JUSTYNA MONIUSZKO

Justynie Moniuszko
justynie moniuszko jednej z ofiar zamachu pod smoleńskiem przyjaciółce mojej dedykuję
ofiarom zamachu pod smoleńskiem
obiecałem ci tak wiele
boś wojownikiem co ponad wszystkich
uczynić dowódcą oddziałów przednich
na czele zwycięskich oddziałów
co stanie w zastępstwie moim
mnie wodza naczelnego
a ty we wszystkim przede mną
i kiedy nieśli cię
nie do mnie
na spotkanie oblubienicy
wystąpić z szeregu chciałem
aby honory oddać ci bo życia nie mogłem 2010-04-16
wróg znów wyszedł z ukrycia
on
inaczej nie potrafi
takim już jest
stworzony czy też sam takim siebie uczynił
bóg żadnego z narodów nie czyni zabójcami
nie stawia nacji ponad inną
ujawnił się już od tak dawna nie kąsał
pożarł kolejne ofiary
znów żyje sobą jest 2010-09-02
nic nie mówisz nic nie odpowiadasz
czyżbyś rany odniosła
albo ktoś skrzywdził cię?
to do ciebie niepodobne
dlaczego nie wracasz wojowniku?
pamiętam ten dzień
skakałem ze spadochronem
spadochron nie otworzył się
tuż nad ziemią
ktoś ujął mnie za rękę
myślałem to mój anioł stróż
rozejrzałem się wokoło
nikogo nie dostrzegłem czyżbyś była to ty?
czy teraz wojska
te pod dowództwem moim
bardziej sprawne w boju
ty tak sprawisz
bo jakiż inny byłby powód twojego ode mnie odejścia?
jednego mniej wojownika z oddziałów moich
nie poległ on
miałem ci tak wiele do powiedzenia
przekazać kolejny no właśnie co
polecenie?
jak to się stało nie ma ciebie w oddziałach moich
wszak nie wydawałem
polecenia jakowego
wojowniku
wydaje mi się wiedziałem o tobie wiele
wszak wojownikiem z oddziałów moich
byłaś
jesteś
czy już tak będzie bez ciebie w oddziałach moich?
niemoc we mnie zaradź temu 2010-04-17
jak już będziesz tam
odezwij się
chciałbym powierzyć ci kolejne zadanie do wykonania
czy wiesz; nie zapłakałem w dniu pożegnania mojego ojca
łzy nie uroniłem
i to od czasu kiedy dowiedziałem się o odejściu jego
do teraz
przewodniczyłem obrzędom pogrzebowym od początku
do końca samego
zapłakałem uroniwszy łzę kiedy niesiono ciebie
bez życia już
muszę opowiedzieć o tym…
bogu?
odchodziły ode mnie wszystkie które pokochałem
ty taką nie jesteś 2010-04-18
wojowniku jaką bronią władasz
teraz
we dni owe?
nie mógłbym powierzyć ci zadania
z którego nie byłoby powrotu
dlaczego zatem nie wracasz
czyżby ktoś posłał ciebie i tam
gdzie nic mi o tym nie jest byłoby wiadome
dlaczego nie powiedziałaś to ponad twoje siły?
poszedłbym tam ja sam
zamiast ciebie w zastępstwie twoim
dlaczego nie wracasz wojowniku?
dlaczego nie wracasz wojowniku?
wyruszam na kolejną wyprawę
to nic że tak się stało
wszak
bóg nie obiecał mi
nie zginie żaden z wojowników z oddziałów moich
jak to się stało najdzielniejszy z wojowników z oddziałów moich
poległ
powiadasz w boju to się zdarzyło
bądź u mojego boku w bitwie tej
co przede mną
przed nami
jeszcze nie raz wezwę imienia twego
kiedy najdą na mnie
oddziały moje
przeważające siły wroga
kiedy najdą na mnie przeważające siły wroga
bądź wtedy przy mnie
odwagą i umiejętnościami sztuki walki przewyższałaś wszystkich
nie jedynie wodza swojego
jam nim
teraz pragnę już tylko bitew zwycięskich
odeszłaś ode mnie
nie?
poszłaś jedynie ziem naszych bronić
nie mogłaś zapodziać się na polu bitwy
byłaś zbyt wybitnym wojownikiem
dlaczego zatem nie wracasz do wojsk
oddziałów
tych pod dowództwem moim?
pozostanę na polu bitwy do czasu
aż powrócisz
do wojsk tych pod dowództwem moim
…a kiedy oczekiwanie przedłużać będzie się w czasie
wtedy wyjdę po ciebie
to nic to tylko pole bitwy taką cię uczyniło 2010-04-19
jeszcze wiele bitew
zwycięskich co przed nami
oto pole bitwy wojownicy moi w zorganizowanych szeregach
brakuje jednego z nich
uznawałem ciebie za najwybitniejszego z wojowników
moich
taką ciebie znałem
taką byłaś
jakie imię twoje? 2010-04-20
nie pamiętam abym obiecywał ci cokolwiek
ponad godność wojownika
tobie to nie wystarczyło
obiecałem ci doskonałość tobie to nie wystarczało
jakby luka w szyku w oddziałach moich
co w boju
wróg nie zyskuje tam przewagi
tak wiele ci obiecałem
słowa dotrzymałem
byłem tam we dniu pożegnania ciebie 2010-04-21
„witaj w domu justynko” 2010-08-26
przyrzekłem zemstę tym co życie zabrali ci 2010-08-31
czy wiesz że na liście ofiar
jeżeli ułożona w porządku alfabetycznym
byłbym za tobą
też miałem być w tym samolocie
na śmierć zdradziecką posłany
pewnego dnia powiedziałem że to ja rządzę europą
decyduję o tym jaką ona
zamysłem moim było zorganizować imprezę z krajem sąsiednim
a po to aby osłabić wspólnego wroga
on nam w sprzeciwie
innym narodom podobnie
w jakiś czas potem zaproponowano mi abym i ja przyłączył się do tych
co opłakują tych co polegli na ziemi obcej
wrogiej
za czas jakiś zorganizowany w miejsce to wyjazd
rocznica śmierci ich
siedemdziesiąta
godnie reprezentowałbym stan mój
kościół
w tunice mojej z krzyżem co jako broń za pasem założona
tak mi powiedziano
czyżby bóg uchronił mnie przed losem tym
bo gdyby nawet zamysłem moim było udać się tam
we dni owe zaniemogłem
jakobym bez życia nieomal
bóg uchronił mnie przed niechybną śmiercią
albo czyżbyś była to ty? 2010-09-06
być może uczyłbym cię skoków na spadochronie
och jakże nie lubię „ze spadochronem”
na spadochronie wszak to on niesie cię
w dół ku ziemi zatem do mnie
opowiem ci tę historię
lata szkoły średniej
nie mogłem oderwać oczu od połaci materiału
co stanowiła część spadochronu
na pokazie skoków spadochronowych zdarzyło się
jeden ze skaczących wylądował obok mnie
a kiedy był już na ziemi i składał czaszę spadochronu podszedłem do niego
i tak mierzyliśmy się wzrokiem
spoglądałem na niego jego muskularną posturę ale przedtem na czaszę spadochronu
ogień nieomal w oczach moich
który z nich bardziej niezłomny niezniszczalny
szorstkość tego materiału czy też moc jego
tego kogoś kto skakał na spadochronie
komandos
wojownik
nie mogłem oderwać oczu od spadochronu
od niego
mierzyliśmy się wzrokiem
tak przez dłuższą chwilę
on spadochroniarz komandos spadochron
i ja
wtedy wyciągnął rękę dając mi ten spadochron
i abym miał go na własność
wtedy podeszła jakby z zaświatów dziewczyna o brunatnych włosach
i wzięła ten spadochron
to byłaś ty
[internat technikum budowlanego w legnicy
podeszłaś do mnie i wzięłaś ode mnie ten spadochron
był to rok 1976/77]
czy wiesz że i ja miałem dnia tego udać się na tę wyprawę
co przez zwierza złowrogiego zamyślona
jak pułapka na sarnę niewinną
jagnię jej
ciebie
mnie
tak wielu co najznamienitsi z narodu
naród ten niezwyciężony bogu miłym jak żaden inny
narodu tego nie zniszczysz
nie pokonasz
możesz jedynie sidła zastawiać
pułapki
na synów i córki narodu tego
bóg da narodowi temu bohaterów w dwójnasób
im katom naszym pan ich ten któremu służą pętlę na szyję zakłada 2010-10-25
bogu powiedziałem
zemsta przeznaczeniem moim
bóg
nic mi nie odpowiedział 2010-10-28
pozwól raz jeszcze zapytać
po wielokroć podobno zapytałaś o mnie
kapłana co w krainie dalekiej
opowiadano mi o tym
kto zapytasz?
rodzice twoi ojciec i matka
nie raz jeszcze skakać będziemy na spadochronach
na pole bitwy
przeważające siły wroga 2010-11-08
kim byłaś?
nie mogłem poznać ciebie nie było mi to dane
kim byłaś to wiem
jednym z wojowników z oddziałów moich
przypominam sobie ciebie
uśmiechnięta szczupła brunetka
nie zapytałaś o nic
każde ze ćwiczeń co przygotowaniem do boju
wykonałaś jakbyś poznała je już przedtem
miecz w dłoniach i sprawność w użyciu
tarcza?
po wielokroć zapominałaś o niej
czy też celowo nie zabierałaś w bój
miecz ci wystarczał
pamiętam ten dzień
w czas bitwy raz jedynie ujrzałem cię z tarczą w dłoni
powstrzymałaś nią cios co mi wymierzony
śmiertelny
a następnie odrzuciwszy tarczę jakby nie była ci już potrzebna
śmierć zadałaś temu co wodza twojego życia pozbawić zamierzył
rękę podniósł na niego
wojowniku
co rany w boju nie zaznałaś
stanąłem kiedyś przed bogiem i zapytałem
co mi przeznaczone jaki los mój
bóg milczał
narodu mojego
podobnie nic nie odpowiedział
nacji co syna twego wyznawcami
bóg odpowiedział; ześle dwóch wojowników
co świadczyć będą o nim
zatem o bogu
czas taki a już nastaje
spoglądam na ciebie w boju
skąd ta sprawność w poruszaniu się i władność miecza
śmiałość w oczach
dla śmierci pogarda
wiara a i przekonanie; zło nie jest dosięgnąć cię w stanie
czy też umiejętność sztuki walki
co ją posiadłaś
przewyższałaś nią wszystkich z zastępów
nie jeno wodza twojego
jakby duch wojownika w tobie co bohaterem wieków zamierzchłych
niedościgniony w sztuce walki na polu bitwy
co nigdy nie poległ
nie ja wszak umiejętności tej ciebie nauczyłem
kto zatem?
bóg mi powiedział jeszcze i to
kiedy przed bogiem stanąłem
pośle dwóch co o bogu zaświadczą
wojowników co pod sztandarem jednym do boju staną
przed światem całym a świat słuchać będzie słów ich
co jak miecz wprawny w boju
mowa ich
jam prorok i naczelny wódz wojsk
wiem jednym z nich jestem ja
bo gdyby było inaczej po cóż powiedziałby mi o tym bóg 2010-10-22
tak wiele podobieństw pomiędzy konduktem żałobnym
co ty tam i bez życia już
a biegiem maratońskim
przyglądałem się ostatnio zmaganiom maratończyków
zbliżali się moją stronę
powoli jak armia co wychodzi naprzeciw najeźdźcom
ziem swoich bronić
dostrzegłem tam ciebie 2010-10-19
to naród mój
czy to wszystko na co naród stać mój
kolejny kondukt żałobny
niczego więcej od narodu tego
mojego nie oczekujesz?
to naród mój umiłowany
na nim siłę moją opieram nie wadź się ze mną
naród ten wybrałem sobie zanim wezwałem ciebie na proroka –
bóg odpowiedział
ziemia com przeszedłem stała się ziemią uprawną
oby plony jeno wydała
ale jakie owoce wydać może ziemia krwią poorana
miłą bogu to wiem
a ofiara syna twojego nie wystarcza ci?
razu pewnego boga zapytałem
nic mi nie odpowiedział 2010-09-08
zemsta na katach narodu jego
tylko prorok ma taki przywilej
jam nim 2010-10-17
pochód armii co pod dowództwem moim
zbliżają się w moją stronę
jako defilada tych co w bitwie polegli
wojownicy moi
zwierz wyszedł z legowiska swojego
sił musiał nabrać
zaśnie na czas pewien albo udawać będzie iż w bezczynności tkwi
pozostaje
obmyśla jakim sposobem cios zadać kolejny
pułapkę zastawić na zwierzę
ścieżką wydeptaną nie pójdzie bo tam?
ludzie chodzą i nie chce być rozpoznany
natknąć się na nich
w ukryciu stale
naród ten
niepokój panem ich i ojczyzną
krainą raczej
brudu kłamstwa i niegodziwości wszelakiej
na wolnych jeno i takich jak naród mój
spoglądają spode łba
podejrzliwie
spokoju nie zaznając
przenigdy
obmyśla jakby tu życia pozbawić
nie ważne jak i kogo
roślinę podeptać
ciągle takimi
oni
zboże co przed żniwami w kłosy dojrzałe łan ten ogień temu podłoży
pułapkę zastawić na zwierza sarnę młodą
jagnię
owocu z drzewa nie zerwie gałązkę łamać będzie
ptaka co zasiadł na gałęzi nieopodal przegoni (2010-10-22)
tak ty wszystko wiesz najlepiej
zamach smoleński
na wieść o katastrofie samolotu rządowego spontanicznie wypowiedziałem słowa;
„no to ruscy pokazali nam gdzie jest nasze miejsce”
w odpowiedzi usłyszałem
„tak ty wiesz wszystko najlepiej
bracia prawosławni nigdy by tego nie zrobili”
modlitwa powszechna
módlmy się w intencji ofiar zamachu smoleńskiego
w intencji ofiar – delegacji rządowej zmierzającej na obchody 70-rocznicy mordu katyńskiego – zamordowanych przez rosyjskie służby specjalne
módlmy się o pokój boży dla nich oraz sprawiedliwą karę dla ich morderców
ciebie prosimy… (2016-08-26)
zemstę przysiągłem tym co życie zabrali ci [2026-03-01]
wszelkie prawa zastrzeżone: autor i opracowanie – o marek mularczyk omi
Justynie Moniuszko

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij