LATA 2016-2018

Teksty Z Lat 2016-2018
rok-2016
czyli
teksty pisane w roku 2016
dramat i obraz namalowany przez proroka
jeżeli malując krajobraz spoglądasz na naturę i nie tworzysz z wyobraźni to namalowałeś jedynie to co widzisz
patrz na tę postać oczami wyobraźni w przeciwnym razie namalujesz jedynie jej wizerunek
spójrz na nią najpierw oczami swojej wyobraźni a następnie namalujesz jej portret
co w malarstwie najważniejsze; następstwo barw myśli?
podobnie podejrzewam w sztuce/umiejętności pisania dramatu
czy pisanie dramatu to sztuka czy też umiejętność?
jeżeli dramat nie jest naznaczony cierpieniem samego dramatopisarza to jest to (tylko/jedynie) opowiadanie
jakim będzie kolejny dramat?
namaluję jej portret
nie miał pomysłu na napisanie dramatu
namalował jej portret
zapowiadał się na dobrego aktora dramatycznego
został kapłanem
nie potrafił wygłosić kazania nie czytając z tekstu kartki
już nie mówię o tym aby mówić z pamięci
ciekaw jestem czy niejeden uznany malarz byłby chociażby poczytnym dramatopisarzem
jakim sposobem stał się aż tak poczytnym dramatopisarzem?
nie zwykł zapisywać myśli co niespodziewanie i jakby znikąd na niego nachodziły
jakim sposobem stał się aż tak poczytnym dramatopisarzem?
posiadł umiejętność zapisywania myśli co znikąd i jakby spontanicznie na niego nachodziły
jak się mają do siebie pióro dramatopisarza i paleta barw malarza?
już jako dziecko zauważał że nawet kredki jak wypadły mu z tornistra układały się w jakąś kompozycję
a przede wszystkim w logiczną całość
czy proroctwo można zakwalifikować do któregokolwiek z gatunków i rodzajów literackich?
czy w proroctwie obowiązuje logiczne następstwo zdań?
w niczym co piszesz ostatnio nie zawiera się już geniusz
być może to znak że winieneś zająć się sprawami co bogu przynależne
zauważam że najbardziej zwięzłe w treści teksty pisałem mając lat osiemnaście i na lekcjach w szkole
dramat obraz namalowany winien zawierać coś więcej aniżeli pierwotny zamysł artysty
w dramacie obrazie winno być zawarte coś/zawierać się coś co wymyka się pierwotnemu zamysłowi artysty
fotografia czy namalowany obraz?
zdecydowanie obraz
artysta malarz może przecież zawsze dodać więcej tęsknoty w jej oczach
dramatopisarzu
jeżeli twoje dzieło nie będzie miało charakteru ponadczasowego to dla twojego pokolenia scena łez wzruszenia przez kolejne kwitowana będzie salwą śmiechu
prorok jest na podobieństwo jak malarz co nie ma swoich wernisaży
dzieła jego nie są wystawiane
nie ma ich też w muzeach
gromadzi jednak jakimś tam sposobem największą liczbę oglądających jego obrazy
takim życie proroka
himalaje czy ocean?
są tym samym
mona lisa czy pieta?
zdecydowanie pieta
z którego pokładu sług pańskich jesteś?
w zastępach tam gdzie jestem
bogu służę nie ma takowego rozgraniczenia
to tak jakby domniemywać który malarz
czy też piszący dramaty był tym najwybitniejszym?
każda epoka ma swojego
najbardziej przejmujący widok
sekwencja wirtuoza skrzypiec przy akompaniamencie orkiestry
jakim słowo twoje w czas świadczenia o bogu?
na podobieństwo
jak łagodne pociągnięcie smyczka wirtuoza skrzypiec
kilka pociągnięć pędzla i genialne dzieło artysty zatem pieta
ach to rzeźba
prorok i napisany przez niego dramat to proroctwo/proroctwo; dramat napisany przez proroka
obraz jeżeli nie jest w nim zawarta namiastka chociażby dramatu nazywany jest olej na płótnie
powiedział nie wiem kto to był krytyk literacki czy też przygodny czytelnik że tego co piszę nie można zakwalifikować do żadnej z kategorii
komplement to czy przygana?
co siłą twoją proroku?
dramat odpowiedział
podporządkuj się regułom proroku
zacznij od spokojnego snu
obraz to nie odwzorowanie natury
to umiejętne odczytanie jego ukrytego znaczenia
czy to że wezwałem wzywam imienia boga to mój przywilej?
nie przestawaj z innymi
udziela ci się ich sposób bycia i zachowania
twoje obrazy nie wpisują się w żadne normy geometrię
nie rządzi nimi reguła jakowa
to linia namalowana jednym pociągnięciem pędzla
to nieprawda że do pisania dramatu wymagany jest talent
ja piszę ot tak od niechcenia
ciekaw jestem czy mój pęd do pisania niektórzy nazywają dramatów to wynik frustracji z tego powodu że nie potrafiłem malować obrazów
zauważam że w tym co piszę nie ma już elementu zaskoczenia
może zatem przejdę do innej formy wypowiedzi
w pańskiej pracy/opracowaniu brak najważniejszego bibliografii
komu to potrzebne?
jeżeli chcesz wiedzieć jakim ktoś jest daj mu aparat fotograficzny
niech zrobi zdjęcie albo zacznij recytować fragment dramatu
jeżeli w poezji następuje logiczne następstwo zdań to jest sprawozdanie albo sprawdzenie listy obecności
jeżeli poezja lub dramat wyjaśnia cokolwiek to jest to jedynie usprawiedliwienie za nieobecność na zajęciach szkolnych
powiadają o mnie gdziekolwiek jestem pozostawiam po sobie zniszczenie
a to tylko strofy co niezapisane
rozwinąć i uzasadnić co napisałem to jak dopisać kolejny rozdział do „janko muzykanta”
w odpowiedzi pewnemu wydawcy
jeżeli w namalowanym obrazie nie zawiera się choćby namiastka dramatu to jest to olej na płótnie
co siłą twoją w obrazach przez ciebie namalowanych?
tęsknota w jej oczach
dramat i obraz; czy są tym samym?
nie i to jedynie w przypadku tego samego autora
nie można być malarzem i jednocześnie pisać dramaty
nawet nie potrafię wytłumaczyć dlaczego?
być może dzieje się tak jedynie w moim przypadku
doznałem tego kiedym jako dziecko
w domu moim
artysta malarz na kartach szkolnego bloku
namalował obrazy kilka ich było
następnie dał mi ołówek mówiąc żebym coś narysował
wiedziałem już wtedy a ośmioletni
nie dorównam mu skalą talentu
już wtedy wiedziałem że nie jest mi pisane malowanie obrazów
artysta malarz widząc moje rozczarowanie i żem bliski płaczu
zapytał co widzę na tym obrazie
opisałem mu go
po chwili odkrył drugi
pamiętam namalowane były ustawione w kopki snopki zboża
odpowiedziałem że widzę pojmanych i związanych jeńców
z których każdy z nich chce się wyzwolić ze zniewolenia skrępowania
powrócić w rodzinne strony
do ziem swoich
artysta malarz zadziwiony moimi odpowiedziami
odsłaniał przede mną kolejne namalowane przez siebie obrazy
prosił aby opisywał
je jeden po drugim
tak też uczyniłem
po tym poznałem będę dramatopisarzem
dramat mi pisany
jakie obrazy przemawiają do ciebie najbardziej?
te kreślone ołówkiem vincent van gogha
postacie pracujące na polu
pochylone do ziemi
dlaczego?
być może dlatego bom spośród tych
co na utrzymanie swoje rodzin dzieci
trudnili się wydobywaniem z ziemi granitowego kamienia
znajdujesz w te dni upodobanie w malarstwie
sztuce tworzenia obrazów
ach
zawsze takim byłeś?
mowa proroka to jak namalowany obraz
nie ten co natury odwzorowaniem
nie jeno olej na płótnie
mowa jego to dramat zapisany/zawarty w obrazie
a czy wiesz kiedy poznałem kim jesteś?
o imię zapytano ciebie
odpowiedziałeś
nie mam imienia oto imię moje
obrazy jakie najchętniej oglądasz? van gogh szkice poczynione ołówkiem
te jego dzieła najwcześniejsze
podobnie i ja
najlepsze i najbardziej dojrzałe teksty pisałem mając lat niespełna osiemnaście na lekcjach w latach szkolnych
zajęcia z prefabrykacji budowlanej
jesteś jak vincent van gogh
ty jako prorok
twoje teksty co pisałeś na lekcjach w latach szkolnych i jego obrazy te najwcześniejsze szkice ołówkiem
te są najlepsze
najbardziej do mnie przemawiają
prorok jest na podobieństwo jak van gogh i jego szkice ołówkiem
oglądam obrazy
zaznajamiam się ze sztuką malowania obrazów
obowiązuje schemat
postać element każdy wpisany jest w prawidła geometrii
to reguła zasada
dotychczas tworzyłeś według własnych zasad czas wyjść na pustynię
bądź artystą niejako sam dla siebie ponad wszystkim i wszystkimi
modigliani nie szukał „na siłę” jak picasso
co jest dziełem doskonalszym mona lisa czy pieta?
zdecydowanie pieta
a do tego jeszcze kaplica sykstyńska
wirtuoz skrzypiec
wybitny malarz
geniusz dramatu?
tak chcę tym kimś być
aha jestem już każdym z nich?
zechciej być takim aby koniec każdego dzieła powieści dramatu wiersza symfonii czy też obrazu był napisany przez ciebie opowiadał historię twojego życia
ile z tych kilku tysięcy stron napisanych przez ciebie tekstów nadaje się do druku?
zapytała mnie moja polonistka (na dzień dzisiejszy jest tego ponad cztery tysiące)
może ze dwadzieścia stron odpowiedziałem
nie
pięć tekstów
czy w czymś mi to umniejsza?
jedna z moich uczennic deklamowała napisany przez mnie tekst
odtwarzała pewne zdarzenia z katechezy
otrzymała za ten występ angaż w teatrze dramatycznym w warszawie
ktoś powiedział
nie zazdrości się swojemu dziecku i (byłemu) uczniowi
faust to arcydzieło
co robisz?
zapytałem się słowy tymi sam siebie
zapomniałem się i piszę kolejny aforyzm odpowiedziałem
najbardziej bezsensowne żądanie?
niech zstąpi na mnie natchnienie pisania dramatu
potrafię pisać na wiele tematów
dramat prorok teatr i aktor dramatyczny
nawet o sporcie
nie pisałem zauważam o świętości
przecież o nich nie można powiedzieć nic złego
nie trafiają do mnie takie pojęcia w pisaniu jak kategorie rodzaje gatunki
w tej epoce pisano takim stylem w innej odmiennym
stosowano inną formę wyrażania swoich myśli inny styl malowania
to nie geniusz
geniusz nie podlega określeniom normom
nie podporządkowuje się regułom
mowa prorocka nie utożsamia się z żadnym z gatunków literackich
dlaczego jego przedstawiania były tak chętnie wystawiane i oglądane na deskach teatru dramatycznego?
najwięcej dramaturgii przydał aktorom drugoplanowym a przede wszystkim umiejętnie porozstawiał rekwizyty
dramat to coś takiego co wymyka się wszelakim normom i nie można z niczym utożsamiać
też zakwalifikować
inaczej jest to jedynie sztuka wystawiana na deskach teatru i to nie dramatycznego
po czym poznałem że faust to arcydzieło
po obejrzeniu sztuki przez trzy dni chodziłem mówiąc do siebie wyimaginowanym tekstem
poza tym zupełnie nieświadomie w czasie mojego życia wymówiłem wiele podobnych sentencji co zapisane w tym dramacie
jeżeli po wyjściu ze spektaklu w teatrze dramatycznym nie rodzi się w tobie więcej pytań niż zanim tam się udałeś a na żadne z dotychczasowych nie znalazłeś odpowiedzi to albo sztuka nie dostawała do rangi wystawienia na deskach teatru dramatycznego albo wiń za to swoich współplemieńców
teatr dramatyczny winien być usytuowany w centrum miasta
nie z tego powodu że wszystkie drogi prowadzą do rzymu
poznałem to kiedym jeszcze uczniem w latach szkoły średniej
w legnicy w tym czasie zakładano teatr dramatyczny
na rynku w centrum miasta
pomiędzy dwoma kościołami
w odległości stu metrów od każdego z nich; p/w jana chrzciciela i piotr i pawła
tam jest miejsce teatru dramatycznego
mądrość i głupota znowu zagościła
mądry ma wątpliwości odnośnie swoich możliwości
ignorant nie ma na tyle świadomości ani rozumu aby przekonać się że takim jest
przekonywać go w tym to strata czasu a przede wszystkim do niczego nie prowadzi
ignorant niekiedy w swoim rozumowaniu dochodzi do zdumiewających wniosków
niekiedy to aż dziw bierze skąd taki rozmach w myśleniu i ta niczym nieskrępowana swoboda
a co za pewność siebie i expresja wypowiedzi
ignorant jak tylko zorientuje się że jest możliwość popisania się nie przepuści ku temu okazji
mógłbym tak pisać bez końca o tej ignorancji
skąd mi to?
chęć zemsty?
ale za co i przeciwko komu wymierzone?
przecież ci wszyscy obok mnie niepiśmienni i za co tu się mścić
rewanż brać?
nie mścij się na ignorantach
oni nawet nie wiedzą że piszesz te aforyzmy
oby to twoje pisanie o ignorancji nie stało się nawykiem
nie mogę zaprzestać pisać o ignorancji
czy to wynik naturalnego pragnienia mądrości
pożądania jej?
jako dziecko chciałem być mędrcem
jeszcze jakiś czas temu namiętnie piętnowałem wszelkie oznaki ignorancji później zobojętniałem
teraz znów chęć ta powraca
naturalna potrzeba?
ale czego
rewanżu?
czy też jest to wynik nieudanego poszukiwania mądrości
czym ta moja krytyka ignorancji
próba rewanżu
czy też nieudana próba poszukiwania mądrości?
za mędrca się nie uważam
ignorantem nie jestem
to pewne
skąd zatem ta potrzeba pisania o tym
piszę o ignorancji i nie ustaję w tym kiedy tego kres?
czyżby pisanie o ignorancji sprawiało mi satysfakcję
albo; czyżbym w pisaniu o ignorancji znajdował (już) upodobanie?
obrazy oglądam
refleksja naszła malarstwo zachodnie to interpretacja rzeczywistości nasze rodzime to odwzorowanie
oni malowali nagie kobiety na trawie; monet „śniadanie na trawie”
my w tym czasie tworzyliśmy obrazy skazańców zesłanych na syberię
oglądam obrazy
od razu zauważam że nie jest to dzieło katolika
nie ma w nim/dziele tym ducha pokory
w obrazach namalowanych przez protestantów czy też tych z sekt a przede wszystkim mormonów dominują błyszczące krzykliwe żeby nie powiedzieć wyuzdane kolory
w podobny sposób ukazywane są same postacie
co za śmiałość w relacji do boga
tak jakby osoba sama stawała na równi z bogiem
brak respektu szacunku niemal równy bogu
protestant sekciarz nawet w sztuce malowania obrazów rzuca bogu wyzwanie
chce być na równi z nim
w czym siła twoja?
w pisaniu dramatów
gdybyś był malarzem mówiony by że do obrazu tego ktoś pozował i dlatego jest tak wymowny i udany niekiedy genialny
napisany tekst to jedynie wyobraźnia
umiejętność odgadnięcia myśli
odczytania ich
dramat pisany pod dyktando słów boga nazywamy proroctwem
jezusa uzdrawia niewidomego
to nie jest on zarzucają faryzeusze
jest do niego tylko podobny
uważaj aby i tobie coś podobnego nie przydarzyło się
aby teksty co piszesz nie były ci wykradzione aby ktoś nie podszył się jako ich autor
poszukuję obrazów jako ilustracji do moich tekstów
niektóre podobają mi się
na końcu okazuje się że twórcy to przeważnie protestanci albo mormoni
dochodzę do wniosku że najdoskonalsze dzieło sztuki jakie stworzono dotychczas to pieta michała anioła buonarroti
przy tym pozostańmy
co robisz ostatnimi dniami?
przygotowuję się do wystąpienia przed bogiem
opisuję zdarzenia z mojego życia i opowiadam o tym co bóg dla mnie uczynił
zauważam też najlepsze teksty pisałem w wieku 17 18 lat na lekcjach w latach szkoły średniej
zauważ w jaki sposób pisałeś książkę „władca wielkiej ziemi”
najpierw napisałeś tekst
następnie szukając cytatów z psalmów aby dodać do poszczególnych rozdziałów dotarłeś do psalmu 37
tekst dokładnie nakładał się na ten psalm
zatem kto prowadził rękę twoją?
odkrywasz głębię tekstów które pisałeś w latach szkoły średniej
nie próbuj tego kontynuować
dzisiaj masz inne zadanie
tobie wyznaczone
tamto było jedynie jako danie ci pewności siebie
potwierdzenie że bóg jest z tobą
znak który odczytujesz dzisiaj
nie możesz nadziwić się mądrości słów
kondensacji myśli
jakiś czas temu przyznasz nie widziałeś w nich konkretnej myśli sensu żadnego
usunąłeś ze zbiorów wymazałeś z pamięci
ostały się
zatem
już wtedy jako osiemnastolatek bóg upominał się o ciebie i dał ci znak kim jesteś
nie zaniedbaj tego
jakie obrazy oglądasz i jakie postacie fascynują ciebie najbardziej?
linia dziewczęcego ciała czy postać zanurzona w modlitwie?
te drugie
w namalowanym obrazie winna być zawarta przynajmniej strofa dramatu albo komedii
komediodramatu
płotno i olej to za mało
rama niczego nie przydaje (wrzesień-październik 2016)
deszcz znakiem
poznajesz jakim sposobem i kiedy bóg daje o sobie znać?
tak zaznałem tego
potrafię odczytać
bóg kiedy daje mi znak zsyła deszcz
łagodny w swojej mocy (2016-09-04)
spojrzyj za siebie
nikogo już tam nie ma (2016-08-25)
jeżeli życie proroka nie jest naznaczone cierpieniem to jest to jedynie życiorys wymagany jako załącznik do podania o pracę
jakim powołanie twoje?
uczę się rozmowy z bogiem
droga do świętości? post
zatem umiarkowanie w jedzeniu i piciu (grudzień 2016)
czy jest coś ponad niepewność proroka?
majestat boga (2011-10-30)
w czym siła twoja moc?
pouczaj otoczenie swoim milczeniem
nie okazuj nikomu za wyrządzone dobro dozgonnej wdzięczności
nie ma takiej potrzeby
był dobroczyńcą
wiele mu zawdzięczasz
to przez niego bóg przemówił i stałeś się kapłanem?
może też stać się twoim największym oponentem
szukam ciągle miejsca dla siebie
to najlepsze tam gdzie chce mnie bóg
a jest nim to gdzie jestem teraz
jakże wielkim dobrodziejstwo spokojny i głęboki sen
nie uwolnię cię jeszcze
pozostaniesz tutaj przez czas pewien
może i lepiej pomyślałem
być może w tym czasie dopuściłbym się nadużyć i zaprowadzony na powrót w miejsce to
prorok eliasz i wdowa
wystarczyło mąki i oliwy na tyle aby zaspokoić głód
jedz tylko tyle aby zaspokoić głód
pragnąłem głosić ewangelię w świecie i to tam gdzie nie była jeszcze głoszona
rekolekcje parafialne głosiłem tylko raz
podobnie kazanie odpustowe
raz przewodniczyłem liturgii triduum paschalnego
byłem na misji
przechodziłem przez afrykański busz dżunglę nieomal
tydzień czasu to trwało
bogu tak wystarczyło
czyżby więcej ode mnie nie oczekiwał?
wystarczało mu to?
zapytano mnie co zabrałbyś ze sobą gdybyś wyjeżdżał na misje?
odpowiedziałem
godziny spędzone na nauce obcych języków i modlitw o błogosławieństwo misji
kiedy jesteś zwycięzcą nikt nie pamięta imion twoich wrogów
uczę się twórczego milczenia
nie opowiadaj nikomu o twoich zwycięstwach
i tak nie uwierzą
nie opowiadaj o odkryciach swoich sukcesach
posłuchają jeden uwierzy
kilku pozostanie obojętnymi
wielu zwróci się przeciwko tobie
nie ma we mnie pragnienia oprócz rzymu powrotu w żadne miejsce w którym byłem dotychczas
nie pouczaj już nikogo
niczego też się nie domagaj
teraz ze spokojem i nadzieją oczekuję już tylko na sen
idź do ludzi
w przeciwnym razie pozostaniesz analfabetą
a przede wszystkim nie jakim chce ciebie bóg
im większych rzeczy dokonasz tym bardziej będziesz im obojętny
przeciw tobie?
nie wracaj w miejsca w których byłeś dotychczas
przez całą wieczność będziesz zdobywał tunikę i coraz to doskonalsze wyższe stopnie wtajemniczenia
życie wieczne życie zbawionych to proces ciągłego doskonalenia
czy jest dzieło piękniejsze wykonane rękoma człowieka aniżeli pieta michała anioła?
zastanawiasz się dlaczego jesteś tak osamotniony w swoim zwycięstwie
być może bóg chce żebyś nie musiał się z nikim tym dzielić
mów jak najprostszym językiem
bez porównań przykładów
dotychczas świat kręcił się wokół mnie
tak chciałem
teraz stoję obok i słucham tego co mówią inni
oczekuję na głos od boga
milczy
nadal nie wiem czego ode mnie chce
kiedy zapytałem o to podszedł do mnie ktoś była to dziewczyna i zapytała
co przychodzi ci z największą łatwością?
odpowiedziałem; pisanie tekstów
czytałam je
pisz nadal
najlepsze są te abstrakcyjne i pisane niejako od niechcenia
wcale nieopracowania naukowe komentarze życiorysy świętych czy też recenzje filmowe
ponad to intuicyjne rozpoznanie zła
bądź takim o którym powiedziano by
jesteś jakby wyrzeźbiony z kropli wody
nie zawiedź boga
niepokalana pokłada nadzieję w tobie
doznałeś od niej wszak łaski oczyszczenia czyścowego
siłą twoją milczenie
jeżeli jesteś zwycięzcą nikt nie pamięta imion twoich wrogów
kiedy staniemy przed bogiem i poznamy jego miłosierdzie będziemy zawstydzeni najmniejszym nawet grzechem jaki popełniliśmy/jakiego dopuściliśmy się
a przede wszystkim zawstydzeni przed samym sobą
kiedy staniesz przed bogiem zapewniam cię bo tego zaznałem i stan ten przeżywałem zawstydzony będziesz przed samym sobą za najmniejszy grzech i uchybienie którego się dopuściłeś
teraz siłą twoją w ukryciu pozostać
i pokora
przedtem przebojowość i pierwszy przed wszystkimi
od teraz już tylko milcz albo działaj skutecznie
błąd roberta fischera w pierwszej partii szachowego meczu stulecia i tytuł mistrzowski
jak to ma się do siebie?
„jezu chryste na twoją męczeńską śmierć na krzyżu pomóż mi”
modlitwa którą wzniosłem na misji dwukrotnie
dwa razy to wystarczyło
góry czy ocean
woda cię niesie
w górę musisz iść/pójść sam
ocean odkrywa nowe ziemie lądy
możesz tam osiedlić się
idziesz w góry te najwyższe ktoś musi wnieść twój sprzęt
proszę o autentyczny styl życia
widziałeś piramidy i himalaje co prawda podnóże ale widziałeś
z lotu samolotu i tylko przez chwilę
więcej nie ma potrzeby
wiemy twoja pasja to góry i ocean
i moja misja
zaledwie kilka kroków od brzegu oceanu indyjskiego
czyżby moim powołaniem było już tylko wykonywać najprostsze czynności dnia codziennego
twoje zwycięstwo jest tylko dla ciebie
nie musisz się z nikim tym dzielić
mogę spać
co za ulga odpocznienie
nie masz wcale tak wielu wrogów jak myślisz
posłaniec z nieba powiedział mi
poczekaj na swój czas
nie daj sobie odebrać przywileju danego ci od boga
nawet za cenę otwartej wojny
nie opowiadaj nikomu o swoim zwycięstwie by ktoś inny sobie tego nie przywłaszczył
pamiętaj wszystko zawdzięczasz niepokalanej
nie nawróciłeś na wiarę katolicką nikogo
nie było to twoim zadaniem
liczą się umiejętności i fakty
dobre serce to za mało
nie musisz poprawnie mówić w obcych językach
przed bogiem liczy się ile czasu spędziłeś na nauce/czas spędzony na nauce
być może któregoś dnia przyjdzie ci stanąć naprzeciw zorganizowanym oddziałom zła
przestroga dla ciebie
kobra królewska jest bardzo szybka
jest ktoś szybszy od niej magnusta
niekiedy po zwycięstwo trzeba iść zdecydowanie naprzeciw innym
nie mów nie zapewniaj
dotrzymaj danej obietnicy
zadanie matematyczne aby rozwiązać należy przedtem sprowadzić do najprostszej postaci
niech taką będzie twoja mowa
dawaj celnie niekiedy jeżeli jest konieczność wymijającą odpowiedź
nie daj się rozpoznać
niech milczenie będzie twoją tarczą
słowo rozważne mieczem
czy jesteś wodzem na miarę tego za którym pójdą wojownicy?
czyń zatem w tym staranie
nie mów porównaniami i nie czyń odniesień do niczego
mowa twoja niech ma charakter jednorodny
żalisz się na coś i na kogoś
co mają powiedzieć ci którzy walczyli na wojnie
osadzeni w obozach pracy i tych koncentracyjnych
nie pytaj która cywilizacja jest najwspanialsza
kto najwybitniejszy?
każda epoka ma swoich bohaterów
bohaterstwo honor i zdrada jest w genach
twój największy przyjaciel może stać się twoim najzagorzalszym wrogiem
być może w zamyśle swoim od samego początku takim był
moi mam na myśli tych z mojego otoczenia nie muszą za mną iść
pójdzie za mną świat
co robisz?
zwiedzam świat
siedzę wygodnie przed komputerem i oddaję się mojej pasji
poznaję i zwiedzam świat na google earth
znam już na pamięć wszystkie ulice stolicy grenlandii i te z pierwszeństwem przejazdu w reykjaviku
kiedy nadejdzie czas że bóg będzie chciał abyś mówił nikt nie zapyta o imiona twoich niegdysiejszych wrogów
nawet najbliżsi ci z mojej rodziny nie wiedzą w armii jakiej jestem
to też znak
nie wystarczy dać/ofiarować swoją fortunę
trzeba jeszcze umiejętnie nią zarządzać
rozkradną
zakryta kapturem twarz zakonnika-pokutnika?
takim chciałeś być
bóg daje ci otwarte oblicze proroka
himalaje czy ocean?
są tym samym
mona lisa czy pieta?
zdecydowanie pieta
mowa proroka jest ponad orzeczenie i wyroki sąd ludzkiego prawa
ciągle i nieustannie musisz walczyć o swoje
to że kiedyś odniosłeś zwycięstwo nie zapewni ci bytu ani chleba
brałeś udział w demonstracjach antykomunistycznych internowany w stanie wojennym?
teraz musisz zadbać o chleb i spokojny sen
wojownik oprócz sztuki walki musi posiąść umiejętności przetrwania
a przede wszystkim aby miał z czego żyć
są tacy co zdolni są tylko do tego aby wypowiedzieć słowa przeciwne do wypowiedzi przedmówcy
co jest twoją pasją?
teatr
teatr jest w mojej duszy
masz niezwykły dar rozpoznania kto jest aktorem autentycznym
potrafisz rozpoznać po sposobie mówienia kto jest mistrzem słowa a kto jedynie recytuje wyuczony tekst z pamięci
przyda się owa zdolność
posłańcy co od boga wtajemniczali mnie jak rozpoznać mowę co od boga pochodzi i od ducha złego
a kiedy już będziesz mistrzem słowa niepokalana będzie przez ciebie mówić
miejsce orła przedniego nie jest w klatce
zamysłem moim było być osobą konsekrowaną bogu o czym wiedziałby jedynie bóg i ja
otrzymałem w zamian tunikę najprzedniejszą; kapłaństwo
w zastępach twoich przyjmij wyrok przełożonych
w sprawach kościoła oczekuj na głos od boga
najpiękniejsza prośba?
ta mojego ojca
powiedział idź do zawodówki
ucz się zawodu murarza
maturę zrobisz dla pracujących
pomożesz mi w utrzymaniu rodziny
mówił jak do kogoś dojrzałego
jeżeli nie doznajesz szacunku od innych miej respekt przynajmniej dla samego siebie
czynić dobrze i być odrzuconym idzie w parze
dlaczego wy ludzie krzyczycie?
tunikę zdobądź na widok której niebo spoglądać będzie z zapartym tchem
co za miła niespodzianka
mam nową tunikę
znalazłem stary uniform
jakby porzucony
pozostawiony
zapomniany
pasuje na mnie
a może dla mnie przeznaczony
w twojej potyczce niech nie będzie okrzyku
jedynie prośba co do boga skierowana
przygotuj się do finałowej bitwy
ona nigdy się nie kończy
niekiedy nic nie musisz zrobić
wystarczy że pokonasz pokusę
jestem odpowiedzialny jedynie za to co powiedziałem
nie jak ktoś to zrozumiał
mój koń na którym zasiądę stąpał będzie po przestworzach niebiańskich bezszelestnie
rozpocząłeś naukę na uniwersytecie siadając w ostatniej ławce
na koniec miałeś wiele propozycji prowadzenia wykładów
chyba z siedem
co mnie uspokaja?
szum wód oceanu
prorok jak ogień?
nie porównuj się z nikim
do niczego nie czyń odniesienia
nie brak wiedzy prowadzi na potępienie
pycha
nie zatrzymuj się nad tym co powiedzieli przeciętni
nie bądź ponad osąd przeciętnych
kiedy okaże się że masz rację dotychczasowi przeciwnicy nawet nie wzruszą ramionami
nie ma zwyczaju cieszyć się zwycięstwem innych
niebo to nie samotność
zawsze będziesz szedł przed siebie
oby tej wędrówki nie było kresu
jeżeli o czymś mówiłem nie po to aby mi uwierzyli
nikt tuniki tobie przeznaczonej nie zabierze
nie wdzieje
jedynie podepcze
ale tylko wtedy kiedy zedrze ją z ciebie
nie pozwól na to
czy matematyka jest królową nauk?
nie fizyka
twój czas nadszedł
zajmuj się już tylko sobą
nie ma barier
przeszkody jedynie
usłyszałeś już za życia ziemskiego coś co mógłbyś usłyszeć po śmierci
ja ciebie tu nie chcę
po napisaniu kolejnego tekstu powiedziano mi
daj to co napisałeś do sprawdzenia
pomyślałem komu?
nie informuj nikogo o decyzjach swoich
nie opowiadaj o tym co spotkało cię kiedy zdawałeś test przed bogiem
przywłaszczą to sobie i postawią się przed bogiem mówiąc; to ich dzieło
chciałeś żyć samotnie i na pustkowiu?
masz to
ci co obok ciebie jakby cię nie zauważali przechodzą obok
nie masz wobec nikogo żadnych zobowiązań
zapoznałem się ze znaczeniem imienia hiob
oznacza „prześladowany”
uczynię z was wielki naród
do dzieci w ziemi dalekiej którym nakazano na widok nauczyciela zatrzymać się i skinąć głową
tak im powiedziałem
musisz posiąść umiejętność samodzielnego myślenia
wydalili mnie stamtąd
w czym twoja siła?
pustynia
zacznij więc nią żyć
dotychczas tkwiłeś w oazie
przyglądaj się tylko z lekkim uśmiechem politowania satysfakcji nie ma znaczenia kiedy mówić będą o tobie nie wiedząc że jesteś obok
obficie zastawiony stół
zjedz tyle ile będziesz potrzebował
będzie dzień taki przejdziesz w milczeniu obok swoich oponentów
chciałeś habit
masz tunikę z krzyżem
prorok nie wchodzi z nikim w sojusze
szatan przegrał nie
hiob był zwycięski
bądź jak bikila abebe
zdobył dwa złote medale olimpijskie na dwóch kolejnych olimpiadach
twoje ulubione miejsce przebywania?
pustynia
tak pamiętam te lata sześciomilionowe miasto
tam czułem się doprawdy świetnie i nie ze względu na samotność
dzień mijał jeden za drugim
byłem w swoim żywiole
kolega z rumieńcem na twarzy opowiadał jak to jego kolega w zawodach lekkoatletycznych zajmował jakieś tam dobre lokaty
a ty też brałeś udział w tych zawodach
które miejsce zająłeś?
wygrałem wszystkie konkurencje – odpowiedziałem (lipiec-sierpień 2016)
niektórzy zasługują na przywilej pominięcia ich milczeniem
poranili cię?
skarżysz się z tego powodu ludziom?
przed domem moim druty obozu koncentracyjnego gross rosen (2016-12-23)
dopadnę cię
siłą twoją
otwarta przestrzeń prorok odpowiedział
dopadnę cię
powiedział demonowi
odpowiedział mu
nie dopadniesz mnie
teraz wie że miał rację
dopadł go
zapytasz kiedy i w jakich okolicznościach?
przed chwilą
oddaliwszy od siebie pokusę do popełnienia grzechu
nie możesz spoglądać na księgę świętą
i czerpać natchnienia ze swojego
lustrzanego odbicia
daj mi łaskę starania o świętość
chwałę twojego imienia
i siłę też
sztuki walki nauczę się sam
będziesz się przechadzał po polu bitwy
na sposób
podobieństwo
jak szedłeś wtedy do domu
niepokalana cię prowadziła 2016-11-05
pamiętaj co bóg uczynił dla eliasza
celu nigdy nie osiągnąwszy idąc ot tak przed siebie po wodzie
nie bądź zbyt pewny swojego zwycięstwa
powiedziałeś wydawało ci się coś śmiesznego w obcym języku
zaśmiali się
nie z żartu ale z błędów językowych co popełniłeś
możesz być o wiele bogatszy aniżeli przeznaczył ci to sam bóg
przekrocz wszelkie granice
być zwycięzcą to nie wszystko
nie o wszystkim stanowi
trzeba jeszcze zabiegać o to aby zapewnić sobie egzystencjalny byt
być potulnym i skulonym?
a może wyprostowanym i pewnym siebie i to sprawi że przez otoczenie będziesz nierozpoznany
chcesz tunikę która będzie ci dana czy też taka którą sobie zdobędziesz?
chcę tunikę co sobie wywalczę
o którą bóg pozwoli mi walczyć
czy wiesz jaka będzie?
tak domyślam się
to mój obecny strój zakonny
zatem coś w czego podsiadaniu byłem od początku samego
pamiętaj co bóg uczynił dla eliasza
dzban mąki i oliwy nie wyczerpał się
wystarczyło na ile była tego potrzeba proszę o ducha ascezy
wystarczy co dała ci niepokalana (wrzesień-listopad 2016)
najbardziej upokarzające?
być pokonanym przez analfabetów
jaką była twoja konfrontacja?
nie dałem mu się
to znaczy chciałem powiedzieć; niebo nie dało im żadnych szans
tobie powierzam zagubienie moje
nadzieję na poprawę losu mego pozostawiam sobie
naturalnemu porządkowi rzeczy przemijaniu
ono nie oszukuje w niczym sprzecznością
wystarczy jeno przyglądać się temu
nie nienawidzić
to wystarcza
bezkształtne myśli odnajdują się same
ład natury tak sprawia
co ponad to?
pragnienie powrotu do źródła tam gdzie moc najprzedniejsza pierwotna
jakiego wierzchowca chcesz dosiąść?
wystarczy tunika i krzyż za pasem
nie dosiadłbym konia w wyścigach
nie uderzyłbym nie poganiał
mogę się na nim jedynie przechadzać
przemierzać niebiańskie przestworza
nie dosiadłbym konia w wyścigach w gonitwach
nie uderzyłbym nie poganiał
chyba że w obronie ojczystych ziem (lipiec-sierpień 2016)
pamiętaj co bóg uczynił dla eliasza
dzban mąki i oliwy nie wyczerpał się
wystarczyło tyle na ile było tego potrzeba
proszę o ducha ascezy
dlaczego eliasz ukazywany jest jako starzec?
o co prosisz boga?
prosiłem boga o to aby jeżeli ktoś wzywał będzie jego imienia aby mnie w jego zastępstwie tam posłał
i abym spełnił wszelkie warunki aby takim być
bóg na to przystał?
chcesz być zatem jednym ze sług boga
tak i takim co nie ustanie w staraniu o chwałę boga
pisane na planie drogi krzyżowej – wyjątki
pójdę już spać czas ku temu późno jest
obiecałeś wszak zbudzić się rankiem dnia następnego
do dnia nowego
kto dzień ten wyznacza
takim go czyni
prorok matka boga
czy też sam bóg? 2011-10-29
rozmowa z prorokiem o zwycięstwie jego
lubię kiedy pada deszcz zawsze byłem zwycięski
jakim będzie moje zmaganie z szatanem
czy wtedy był to znak mi dany?
grywałem niekiedy partie szachów z kolegą który grał w klubie
przegrywałem
zagrałem z kimś innym kilka partii nie wiedząc że on stoi za mną
otoczony byłem grupą kolegów
zrobili mi taki żart
było to w czasie odbywania służby wojskowej
pokazywał temu co grał ze mną jakie ruchy ma wykonywać
wygrałem wszystkie partie
zatem z tym co stał za mną
jeżeli w życiu proroka wszystko układa się po jego myśli to już z tego tylko powodu powinien odczuwać niepokój
czy do głoszenia w imię boga winieneś posiąść wszelką wiedzę teologiczną?
raczej zmysł postrzegania jej
czy prorok głosząc w imię boga odziany będzie w tunikę swoją czy też komeżkę i mówił z ambony?
zbyt wiele i zbyt łatwo przyszło mi w życiu a to co należało mi się zbyt łatwo zabrane
ot tak bezprawnie i bez powodu
na powrót oddane niewielkim staraniem moim
największe wyzwanie?
nie dać się oszukać
przejmują mnie słowa jezusa
„tego typu demona można wypędzić jedynie postem i modlitwą”
proszę o ducha modlitwy i ascezy
szukasz czegoś w posiadaniu czego jesteś od dawna tuniki?
to twój strój zakonny
ten krzyż co otrzymałeś w dniu złożenia ślubów zakonnych
pamiętasz dzień ten?
poszedłeś wtedy do grobu św piotra w bazylice w rzymie
nie polemizuj z bogiem
prowadź dialog
za adwokata weź niepokalaną
przed bogiem zgódź się na każde warunki
proś o to
bądź już tylko dla niepokalanej (2016-11-05)
nikomu z ludzi nie musisz okazywać wdzięczności
jedynie matce bożej
co lubisz bardziej góry czy morze?
zwiedzać zamki i fortyfikacje co zbudowane w obronie ziem ojczystych
nie porównuj się z nikim i do niczego nie czyń odniesienia
kiedy nadejdzie czas świadczenia o bogu nie musisz być biegły w nauce kościoła
wystarczy świętość życia umiarkowanie
domów nie przestawiaj
nie poruszaj niczego co winno pozostać statycznym
wszystko postępować będzie w twoim życiu jak być powinno
wystarczy jedynie abyś trwał w staniem łaski uświęcającej
będziesz sługą najgorliwszym z zachowaniem swojej godności
jedynym i jedynej w swoim rodzaju
upomnisz się o wszystko
dla siebie i o innych
słowa proroka nie mieszczą się w żadnych klasyfikacjach nie podlegają im; gatunkom ani rodzajom literackim
odzyskujesz godność na właściwej ziemi
to polska
ach odzyskałeś już
wiedz jeszcze i to bóg w dotychczasowym twoim życiu stawiał cię w miejscach najbardziej odpowiednich
buntowałeś się niekiedy
to też zostało ci policzone
nie zabiegałeś o wolę swoją
wybiegałeś myślą naprzód
chciałeś być już tam gdzie być wydawało ci się powinieneś
bóg tak sprawił i tak uczynił
nieco później w czasie
zawsze tak jak chciałeś tego ty
kiedy nachodzą mnie zwątpienia powtarzam sobie; męka chrystusa na krzyżu miała charakter autentyczny
stała ci się krzywda?
nie
pozbawili mnie jeno życia
godności nie zabrali
wiary nie wyrzekłem się
musisz mówić
być aktywnym
uczestniczyć w życiu publicznym
tylko tym sposobem rozpoznasz kto jest kim w twoim otoczeniu
gdybyś pozostał milczący jest ryzyko że byłbyś zniewolony
jak rozpoznasz kto jest wrogiem kto przyjacielem jeżeli nie wejdziesz z nim w rozmowę?
bądź kimś bez oczekiwań jakowych
ani takim co potrzebuje odsieczy
nie staraj się robić nic ponad to czego oczekuje od ciebie bóg
być może celowo pogrąża cię w iluzyjnej bezczynności
czeka czy będziesz się upominał
bądź rozważny bo możesz upominać się o swoje
nie to co przynależne bogu
nie szukaj siebie
oczekuj na głos od boga
zawsze robiłem coś albo za wcześnie albo zbyt późno
jaki to znak?
zrób najpierw co przynależne twojemu stanowi
uzyskasz spokój ducha
najpierw sprawy życia zakonnego
następnie twoje pasje i praca twórcza
będę mówił przez ciebie
prowadź życie zakonne w umiarze abyś nie miał się czym chlubić ani też wstydzić
jest to droga dla ciebie najłatwiejsza
tyle dobra wokół ciebie
a w niczym twoja zasługa
ma wyważony osąd
nieprawda
nie ma osobowości
nie walcz z nimi
przyglądaj im się tylko
niech twoja mowa nie będzie samoobroną
po powrocie z misji tylko matka moja zapytała; co się stało?
nie miej żalu o nic i do nikogo
usłyszałeś wszak
nakazałem ci przecież nauczyć się sztuki walki
najlepiej stać pod ścianą płaczu i powiedzieć że bóg jest niedostępny niewyobrażalny
przekracza wszystko itd itp
tylko że w osobie jezusa chrystusa stał się człowiekiem i jako jeden z nas przeszedł przez życie ziemskie
zauważam że jeżeli nie wypełnię w pierwszej kolejności spraw przynależnych bogu następnie moich obowiązków z racji przynależności do zakonu przez dzień cały szamoczę się pozostając w złudnej aktywności
wróg nie zaatakuje ot tak znienacka
tak przygotuje pole że pozostaniesz sam
na nic zdadzą się wcześniejsze pakty i sojusze 2016-11-09
najgorsze to zawieść w boju tych co pod dowództwem twoim
najgroźniejsza z przestróg
nie zawiedź tych co pod dowództwem twoim
wojownik boga to nie tylko odwaga
to wszelka zdolność i przymioty sztuki walki
patrzą na ciebie jak na wodza
tego który zasiada na tronie?
nie
sposobi się do walki
odpiera kolejny atak
twoja broń?
otwarta twarz
żadnej zbroi miecza zasłony tarczy
tunika i krzyż za pasem
to ci wystarczy
urodzony przywódca?
nie
samotnie udający się na terytorium wroga
co siłą twoją?
podstęp zdemaskować
jednoczysz w sobie wszelkie cechy wojownika doskonałego
kim jesteś? wojownikiem na powrót którego nikt nie oczekiwał
nie oczekuje
być może dlatego tak skuteczny w boju
jakim chcesz być wojownikiem?
podziwianym przez niebo czy też takim którego obawiać się będzie piekło (wrzesień-październik 2016)
wszyscy zostali posłani na akcję
mnie pominięto
poszli w las zbierać suche drewno usłyszałem
nie przyjmuj na siebie zbyt wiele prześladowań i upokorzenia
są granice
w pewnej chwili winieneś odzyskać utraconą pozycję
godność
jesteś na etapie odzyskiwania osobowości
jeżeli jest ci przewidziana odpowiedzialna misja nie podejmuj dyskusji z najbliższym otoczeniem
pokonany będziesz przez analfabetów
jaką twoja konfrontacja?
nie dałem mu się
to znaczy chciałem powiedzieć; niebo nie dało im żadnych szans (wrzesień-październik 2016)
a kiedy przyjdą?
wyeliminowałem was perfidnie i z zimną krwią
każde zdanie które wypowiedziałem miało zamysł i cel
wszystko co powiedziałem dotychczas przedtem było starannie przemyślane
zrobiłem to perfidnie i z zimną krwią
czas świadczenia o bogu
zechcecie stanąć u mojego boku
odpowiem czas wyboru miał miejsce kilka dekad temu
chrystus był samotny i w opuszczeniu
nabór do wojsk gedeona miał miejsce w czasie tym
gdyby chrystus stanął pomiędzy wami dzisiaj poszlibyście za tymi którzy skazali go na śmierć
chcecie wiedzieć dlaczego?
bo w czasie wyboru wojsk gedeona stanęlibyście nie po stronie prawdy
podobnie jak faryzeusze i saduceusze w czasach chrystusa
wyeliminowałem was perfidnie i z zimną krwią
każde zdanie które wypowiedziałem miało zamysł i cel
wszystko co powiedziałem dotychczas przedtem było starannie przemyślane
zrobiłem to perfidnie i z zimną krwią
przyjdzie czas świadczenia o bogu
zechcecie stanąć u mojego boku
odpowiem czas wyboru miał miejsce kilka dekad temu
chrystus był samotny i w opuszczeniu
nabór do wojsk gedeona miał miejsce w czasie tym
gdyby chrystus stanął pomiędzy wami dzisiaj poszlibyście za tymi którzy skazali go na śmierć
chcecie wiedzieć dlaczego?
bo w czasie wyboru wojsk gedeona stanęlibyście nie po stronie prawdy
podobnie jak faryzeusze i saduceusze w czasach chrystusa
a jeżeli przyjdą i powiedzą chcemy iść z tobą co mam im odpowiedzieć panie?
nie przyjdą proroku
a kiedy przyjdą i powiedzą chcemy iść z tobą co im odpowiem panie
nie przyjdą proroku 2016-12-29
dzielny wojowniku
sdz 612 ukazał mu się anioł pana
«pan jest z tobą – rzekł mu – dzielny wojowniku!»
bądź pozdrowiony dzielny wojowniku
kajdany na dłoniach nogach moich
wojownik odpowiedział
bądź pozdrowiony dzielny wojowniku
kajdany na dłoniach nogach moich
nie bóg ci je zakładał
posłaniec od boga odpowiedział
cierpienie i prześladowanie mnie
upokorzenia jakby mną samym
o mnie stanowiły
nic mi na ten temat nie wiadomo
posłaniec od boga odpowiedział
bądź pozdrowiony dzielny wojowniku
nie w czas przybywasz posłańcze boży
jam zniewolony
posłaniec od boga zawsze w czas przybywa
ja ciebie dopadnę
obiecałeś
słowa dotrzymaj
niebo wspomagać ciebie będzie (29/30 listopad 2016)
my bogu nie zbuntowaliśmy się
kim jesteście?
myśmy się bogu nie zbuntowali
nie oglądamy boga
jesteśmy w jego służbie
to nasz przywilej
nie we wszystko co ciebie dotyczy boga w to wtajemniczamy
jakim sposobem służycie bogu?
wykonujemy polecenia
nakazuje nam to wewnętrzny głos
kim jesteście?
myśmy się bogu nie zbuntowali
dnia pewnego ręką anioła stróża twego
wykreślę wszystko co nie pochodzi od boga
najdoskonalszy sposób działania i postępowania wobec boga?
wypełnić co nakazuje wewnętrzny głos
przeznaczeniem moim stać na czele zwycięskiej armii?
nie?
oddziału udającego się na pole walki (2016-08-19)
milczenie bronią moją od czasu pewnego
uczę się niemal wszystkiego na nowo
a z tego co nauczyłem się dotychczas nic nie zapamiętałem
nic nie pozostało (2016-08-23)
wiem że prowadzony byłem przez życie przez boga drogą tą dla mnie najlepszą
w czym siła twoja?
nie używam słowa pokora
zwykłem mówić mądrość
powinnością twoją iść zawsze naprzód
oscar filmowy twojej epoki dla kolejnej to złota malina
co by było gdyby bóg ciebie nie chronił?
byłbyś jeńcem w obcej ziemi
na lata długie
nie wszyscy muszą cię akceptować i darzyć sympatią
być może przeszkadza im w tym twoja świętość albo ich grzeszny styl życia
poranili mnie panie boże
nic mi o tym nie wiadomo
bóg odpowiedział 2016-11-26
nie pytaj boga o nic i „dlaczego?”
poprowadził cię przez życie najlepszą z możliwych dróg
kiedy nadejdzie czas ostatecznej konfrontacji będziesz sam
wszyscy odejdą albo inaczej
nigdy ich nie było
a po to abyś wiedział że zwycięstwo twoje nie będzie twoim boga
prorok niczego z nikim nie konsultuje nie ustala
nie dąży do konfrontacji
nie prosi o pozwolenie na to aby mówił
czeka na swój czas
czas wyznaczony przez boga
u boga nie ma czegoś danego ot tak i bez żadnej zasługi i starania
jest coś za coś i to po długim okresie przygotowań
przynajmniej w przypadku proroka
po czym poznałem że jest prorokiem?
dopominał się o to co słusznie mu się należało
umiejętnie szukał sobie miejsca
po to tylko aby wypełnić misję w imię boga
nie mów; uwierzcie mi
nie ma takiej potrzeby
wygłoś mowę
w czym siła twoja?
w oczekiwaniu na głos od boga
w czasie kiedy staniesz przed bogiem zdasz sobie sprawę z tego że poprowadził cię przez życie drogą tą najlepszą
nie rozpoczynaj/przystępuj do rozmowy jako pierwszy
nie wiesz jakie są zamiary twojego interlokutora
nie polemizuj z nikim
przedstaw swój punkt widzenia i odejdź (wrzesień-październik 2016)
snajper i jego motto
„nie uciekaj przed snajperem umrzesz zmęczony”
motto a teraz moje
nie poddawaj pokusie proroka padniesz ze zmęczenia
snajper i jego motto
„z nami się nie zadziera
jeżeli chcesz nas zabić popełniasz błąd”
podobnie w przypadku proroka
jak już wszystko zakończone na polu bitwy pozostaje snajper
udziela rozgrzeszenia
wchodzi na pole bitwy jako pierwszy
odchodzi ostatni
zimna i beznamiętna twarz snajpera albo niewzruszona świętego jest tym samym
bądź jak snajper co przygotowuje się do jednego strzału co decydować będzie o losach bitwy
proszę boga o ducha ascezy i modlitwy
nie dbaj co myślą o tobie inni
wojownik snajper takim nie jest
kim chcesz być?
tym kim jest mi to przeznaczone
sługą pana
umiejętności snajpera w bitwie są nieocenione
może przesądzić o jej losach
snajper eliminuje dowódcę
zatem neutralizuje cały oddział
lata służby wojskowej
wystąpiłem po wielokroć w obronie kościoła i jana pawła ii
był to czas jego pierwszej pielgrzymki do polski rok 1979
zastanawiało mnie dlaczego kiedy były zajęcia ze strzelania wypisywano mnie na służbę na kompanii
doszło to do mnie nieco później
domyślaliśmy się że chcesz zostać kapłanem i nie chcieliśmy dać ci do ręki śmiercionośnego narzędzia
tak mi w jakiś czas potem powiedziano
nie daj się sprowokować
snajper jest opanowany
bądź wojownikiem co strzela jedynie wtedy kiedy osiąga cel
jeden strzał jedna ofiara
nie ma przyjaciół
jest w służbie bogu
wojownik snajper
snajper czy arcymistrz gry w szachy?
snajper
nie podlega regułom
może działać według własnych zasad
przewyższać co ogólnie przyjęte i wyuczone
poza tym działa samodzielnie i w ukryciu a ja takim na początku mojego życia zakonnego chciałem być
ktoś konsekrowany bogu o czym wie jedynie on sam i bóg
snajper; najbardziej śmiercionośna w walce broń na ziemi
najbardziej śmiercionośna broń na ziemi snajper
bądź jak najskuteczniejszy snajper na polu bitwy
nie strzelaj na oślep
jeden strzał jedno trafienie
amunicji ci nie zabraknie
bądź skuteczny w działaniu
nie strzelaj na oślep
nie wchodź z każdym napotkanym w dialog
nie mów o wszystkim
przeznaczeniem twoim?
zaminowane pole bitwy
oczyść je
daj drogę tym co za tobą
przed tobą niezliczona ilość ukrytych wrogów
zapytałem powracającego z pola bitwy o to kim jest?
nic mi nie odpowiedział
snajper wybawia od śmierci niewinnych z szeregów swoich wrogów
wyeliminował tego który wysyłał swoich żołnierzy na pewną śmierć
uchronił od śmierci młodych ludzi
oficera co chciał się nimi wysłużyć
był z oddziałów wroga jego
jeżeli armia nie szkoli snajperów jest nieskuteczna w boju
jeżeli na polu walki nie przewidziałeś miejsca dla snajpera to nie jesteś dobrym dowódcą
jeżeli w szyku bojowym nie znalazłeś miejsca dla snajpera to słaby plan
najważniejsze w szyku bojowym umiejętnie ustawić snajpera (2016-12-22)
w czym siła twoja?
misja snajpera
działa samodzielnie
podejmuje decyzje sam
nie podporządkowuje się regułom
działa niekiedy wbrew zaleceniom
cel osiąga
takim byłem na boisku piłki nożnej
dwukrotnie pełniłem funkcję kapitana drużyny
dwukrotnie wybrałem stronę boiska wbrew ogólnie obowiązującym zasadom; pod silny wiatr i pod oślepiające słońce
obydwa mecze były wygrane
wyeliminowałem was
wyeliminowałem was
zrobiłem to perfidnie i z zimną krwią
wszystko
słowo każde wypowiedziane z zamysłem
staraniem
robiłem to celowo
oddaliłem was od siebie
a kiedy zechcecie stanąć przy mnie
w czas świadczenia o bogu
odpowiem
czas wyboru był dawno temu
dokonał się na podobieństwo wojsk gedeona
ten co z godnością pił wodę ze strumienia godzien miecz nosić
jedynie w godność tuniki odziani staną przed bogiem
zatem obok mnie
nie wiesz kiedy wybór dokonał się dokonywał?
na sposób jaki?
kiedy to bóg spoglądał na ciebie pijącego wodę ożywczą ze strumienia?
było to w dniu kiedy powiedziałem ci
byłem poniżony i w opuszczeniu
odpowiedziałeś; nic mu nie udowodniono
nie nawracaj szatana nie usiłuj tego
ześle na ciebie kolejną słabość
zwątpienie w istnienie boga
prorok to nie ten co niszczy otoczenie wokół siebie
był czas piłem wodę na podobieństwo jak odrzuceni z wojsk gedeona
tak było zdarzyło się raz jeden
widzę że prorok posiadł mądrość
jakimże sposobem?
nie przemawiałem do niego nie pouczałem też w tym
w niczym
prorokiem jest się przez chwilę i tylko niekiedy
zakonnikiem przez cały czas
przywilej proroka?
zamknąć bramy królestwa niebiańskiego jego wrogom
tym co bogu urągają
przyglądaj się temu jak oponenci twoi szamoczą się sami w sobie
w niemocy i osamotnieniu pozostają
jeśli ktoś nie akceptuje ciebie nie oznacza w czymś niedostajesz
o niczym też to nie świadczy
milczenie jego mocą
do czasu wystąpienia
milczenie siłą twoją i roztropność słowa
powaga słów odpowiedzialność w postępowaniu
nieprzyjmowanie opinii innych
nieustanna praca nad sobą
kiedy będziesz już zwycięski i bóg powoła cię do świadczenia o nim na nic potrzebna ci będzie/przyda się lista twoich wrogów
czy koniecznym jest abym to ja bóg twój do ciebie przemawiał i powołał na proroka?
nie panie wystarczy przez posłańca
możesz też poprzez sen co mnie w głębokim odpocznieniu pogrążysz
poruszenie serca mego
wnętrzności moich
mowy mojej wejdź w czas ten w jej władanie (październik-listopad 2016)
wszelkie prawa zastrzeżone: autor i opracowanie – o marek mularczyk omi
rok 2016
rok-2017
czyli
teksty pisane w roku 2017
bądź już tylko ze mną
nie odchodź
po cóż burzyć naturalny porządek rzeczy wszelakiej
nie wkładaj sukni żadnej jakowej
po cóż burzyć porządek rzeczy wszelakiej natury ład
kiedy ujrzałem ciebie po raz pierwszy nie zapytałem o imię nawet
po cóż burzyć ład natury wszelakiej
to nic że sprawiłem ci przykrość
bez ciebie byłoby mi lepiej
to wiem
uśmiech w oczach twoich zauważam
nie?
to tylko usta co odwiecznie wciąż i nieustannie kłamią
już nie uwierzę w żadne z twoich słów
ostatnio też nieprawdę mówiłaś
jak zwykle zresztą
pomyśl jak wiele moglibyśmy zrobić razem
powiadasz dokonać 2017-10-16
coś co ciąży na kościele katolickim to „święta klątwa” słów najświętszej dziewicy
„oto ja służebnica pańska”
coś czego szatan nienawidzi w stopniu najwyższym
bóg nie będzie nie jest zobowiązany do niczego
bogu niczego nie zarzucisz
na potwierdzenie pokaże ci jezusa
nikt nie cierpiał bardziej aniżeli on syn boży
jezus cierpiał najbardziej
możne niewiasty uczestniczyły w misji jezusa
tak czytamy w ew łk 81-3
usługiwały ze swojego mienia
rozpoznały w jezusie kogoś wartościowego
mężczyznę z osobowością
mężczyźni są bardziej powściągliwi
w tym przypadku w grę wchodzi rywalizacja zazdrość
podobnie w moim przypadku
czuję obecność matki bożej
inni zawodzą
matka boża porodziła dziecię i pozostałą dziewicą
pamiętam na jednym z wykładów na uniwersytecie gregoriańskim w rzymie kiedy dyskutowaliśmy o dziewictwie maryi prof michelina tenache powiedziała
„bóg otworzył łono matki bożej a następnie je zamknął”
przyjąłem tę tezę bez emocji i nie zwróciłem na to uwagi
dla mnie dziewictwo matki bożej jest oczywiste
wykorzystałem to dopiero w dysputach teologicznych z protestantami i luteranami
zapytałem jednego z nich kiedy negował ten przywilej
bóg wszechświat mógł stworzyć ciebie i twoje dzieci też
czy tak?
tak odpowiedział
tylko nie mógł sprawić aby matka jezusa po jego narodzeniu pozostała dziewicą
to już nie byłoby możliwe?
masz racje odpowiedział a poza tym chciałbym jeszcze powiedzieć że z tym celibatem nie jest głupia sprawa
macie lepiej od nas
duńczyk z pochodzenia swoją drogą fantastyczny człowiek
żona filipinka i trójka dzieci
pozwolił wychować je w katolicyzmie
tylko ta niczym nieuzasadniona nienawiść do matki bożej
kiedyś powiedziałeś; „matko boża nie ma takiej potrzeby
będę sam za siebie myślał”
nadal obowiązuje
do protestantów i anglikanów
oddajesz cześć chrystusowi i negujesz rolę matki bożej
wręcz nienawidzisz jej?
zatem wydaje ci się tylko że oddajesz cześć chrystusowi
w świecie anglosaskim gdzie religią dominującą jest anglikanizm a germańskim protestantyzm a więc matka boża nie zaznaje czci co więcej spotyka się z odrzuceniem i pogardą zdyskredytowano jej imię kreując pewną filmową postać pod imieniem mary
było to działanie celowe
jest to gruba rubaszna kobieta już sam jej widok nie wzbudza sympatii
jak zareagował kościół katolicki?
podobnie jak pan bóg kiedy herod usiłował zabić dziecię jezus
poprzez posłańca nakazał józefowi rodzinie świętej uchodzić do egiptu
tam pozostali aż herod zmarł
w następstwie tych wydarzeń mam na myśli zdyskredytowania imienia maryja kościół zalecił aby w liturgii zastąpić imię maryja innym; nasza pani mary our lady
postępuję podobnie
niekiedy rozmawiając z wiernymi i używam terminu anioł
uśmiechają się
niestety wciąż pokutuje obraz postaci odzianej w długą tunikę ze skrzydłami u ramion
nic bardziej błędnego
widziałem ich wielokrotnie
rozmawiałem z nimi
to pełne godności postacie
odziani w różnego koloru tuniki wskazującą na ich rolę przed bogiem i rangę
nazywam ich słudzy pańscy
otoczenie słucha reagują inaczej 2017-02-02 ofiarowanie pańskie – dzień życia konsekrowanego
zauważam protestanci stawiają się w miejsce boga
katolik odmówi modlitwę i pozostawia pole działania bogu
taka jest różnica pomiędzy dziełem chrystusa a ducha złego
na potwierdzenie jest to jego dzieło podaję argument takowy
nienawidzą matki bożej
to dewiza ich wyznania nie miłość do chrystusa
punkt wyjścia ich rozumowania to ciągła nienawiść wobec słów maryi najpokorniejszej służebnicy przy zwiastowaniu; oto ja służebnica pańska
oto poczniesz… jak to się stanie?
zapytała
nie powiedziała jestem poślubiona józefowi
innymi słowy jestem żoną józefa
odejdź ode mnie
wyznała jedynie; jestem dziewicą
duch święty spocznie na tobie
będziesz matką syna
dobrze odpowiedziała
i nic więcej
poza tym nie kokietowała posłańca jak ma to w zwyczaju dziewczyna
nie zapytała czy ci się podobam?
nie powiedziała też o tym józefowi
on też ją o to jak to się stało że spodziewa się dziecka nie zapytał 2017-10-03
zaprzestałem ostatnio pisania tekstów
nie nachodzi na mnie myśl żadna inspiracja
swego czasu nazywałem to natchnieniem
po co przekonywać się w tym że geniusz ma swoje granice
odnosząc się do tego co napisałem zadaję sobie pytanie jakim zastanie mnie posłaniec od boga kiedy przyniesie mi przesłanie że czas wystąpienia nadszedł
co będę wtedy robił?
czy będę na modlitwie czytaniu mądrych ksiąg
pisał kolejny dramat lub poprawiał po raz kolejny opublikowane już kiedyś teksty?
gedeon elizeusz pracowali na roli
wiem że w życiu moim mogłoby być i tak że posłaniec od boga zastałby mnie z kajdanami na dłoniach albo i jeńcem w krainie dalekiej
tam podstępnie zaprowadzony i zniewolony
cóż odpowiedziałbym gdyby skierował do mnie podobne słowa
bądź pozdrowiony czas twojego świadczenia nadchodzi
kajdany na rękach moich odpowiedziałbym
nie bóg ci je zakładał usłyszałbym w odpowiedzi
prawdziwy wojownik nie mówi jakim orężem walczy
nie opowiadaj o swoim zwycięstwie
to jedynie połowa tryumfu
a nawet nie to
jedna trzecia
a niekiedy nawet nieco mniej
kiedy rozpalasz ogień nigdy nie wiesz czy służyć będzie do ogrzania się czy do obrony
niekiedy nie mogą się nadziwić a po to aby dobrze wypaść wobec otoczenia jak to jakiś tam dokument został starannie i z pietyzmem zredagowany
odpowiedziałem że jestem z borowia a tam mieszkańcy w większości trudnili się wydobyciem z głębin ziem granitu i nie przypominam obie aby kiedykolwiek ktoś z nich idąc do wyrobiska zamiast młota wziął szpadel lub grabie
dodałem jeszcze i to że urzędnicy ci tyle mają do roboty aby dokumenty dobrze opracować
zresztą w przerwach kiedy to nawzajem prawią sobie komplementy
w czasie rozmowy z kolegą zagadnąłem go
jaka jest różnica pomiędzy tobą a mną?
podaję przykład
jeżeli ty zauważysz że drut okalający posiadłość jest zardzewiały wymienisz go
ja będę zastanawiał się i dochodził kiedy został założony
ot duch archeologa i dochodzenia przyczyny pierwszej
niekiedy słyszę opowieści o tym że jakiś tam proboszcz jest lubiany przez swoich parafian
odpowiadam (wtedy) że jestem z borowia gdzie mieszkańcy w większości pracujący w miejscowych kamieniołomach zaczynali pracę o 7 rano i kończyli/kończąc o 15
wszystko po to aby utrzymać siebie i swoje rodziny
nikt się nikogo też nie pytał czy jest lubiany
szatan tak długo oszukiwał mnie?
nie; niebo w końcu do ciebie przystąpiło
tak długo trwałem w stanie błędu
nie
tak szybko niebo ze stanu takowego wyprowadziło cię
naprawdę nikomu niczego nie będziesz zmógł zarzucić 2017-11-16
tak wiele
zła co szerzy się wokoło
pozwalasz na to?
dajesz na to przyzwolenie?
czyń więcej dobra usłyszałem w odpowiedzi
albo zniszcz unicestwij zło 2017-11-18
nie pozwolili ci skrzydeł rozwinąć?
tak panie
reszty dokonasz później
czas w niebie nie istnieje
a co z nimi oponentami moimi co uniemożliwili mi zrealizować za życia ziemskiego moje powołanie?
nic
nie będą jeno świadkami zwycięstwa twojego
a co z moimi wrogami?
zapytał
w zapomnienie popadli
posłaniec od boga odpowiedział
odprawiłem mszę świętą przed rozesłaniem wzywając imienia matki bożej mówiąc; chwała maryi niepokalanej
odsunęli mnie od publicznego sprawowania najświętszej ofiary
jako powód podając w mszale nie jest tekst ten zawarty
najważniejsze w relacji do boga jest aby nie zatrzymać się w półdrogi
celu nie musisz osiągnąć 2017-11-12
bóg i wierzchowiec twój
nie dopominaj się o nic
niczego nie żądaj
dbaj o swoją godność godność proroka a przede wszystkim swoją tę ludzką
będąc w niewoli posiadł sztukę mowy tego narodu
zwyczaje odrzucił
wiarę swoją religię wierzenia i obyczaje zachował
bądź cierpliwy i rozważny w swojej porywczości
czy będąc na misji w chinach byłeś na murze chińskim?
zapytują mnie niekiedy
odpowiadam że byłem na westerplatte tam gdzie nasi żołnierze odpierali atak hitlerowców
a kiedy ponownie zapytują czy będąc na madagaskarze widziałem baobaby odpowiadam że od mojej misji dzieliło mnie 700 km odległości
niekiedy jeszcze dodają
no ale zawsze można było zobaczyć
odchodzę wtedy
przyjmiesz alkoholika lub bezdomnego pod dach
on z domu tego po czasie pewnym ciebie wypędzi
nie zwracam uwagi na przeciwności losu
być może nie tędy winna prowadzić droga
nie przeklinaj niczego najlepiej swojego losu
moja droga życiowa zawsze była kręta nigdy poplątana
mam już dość tego izraela
dlaczego kapłani nie mówią o historii kościoła?
łatwiej jest powiedzieć o tym jak to pan bóg mocną ręką wyprowadził izraela z egiptu i żywił ich manną na pustyni
a gdzie krucjaty w obronie godności grobu pańskiego
coraz bardziej złudzeń pozbywam się już
jeżeli nie masz nadziei na poprawę swego losu to tym bardziej nie powierzaj siebie w ręce innych
czy podołam temu co sobie ostatnio wyznaczyłem?
będziesz cieszył się dobrym zdrowiem dopóki nie będziesz się przejadał i zachowasz dobry apetyt
kiedyś zarywałem noce i pracowałem ponad siły
teraz staram się ułożyć do snu jak najwcześniej i z samego rana rozpoczynam dzień
czy postawić się ponad przeciętność to grzech albo coś złego?
„sztuka jest pocieszeniem dla tych którzy zostali pokonani przez życie” vincent van gogh
dla mnie była początkiem rozeznania prorockiego powołania
stopniowanie geniuszu szał radości aplauz spokojne z uznaniem oklaskiwanie milczenie
wreszcie; nikt nie wie nie wiedział o jego zwycięstwie
ostatnie przynależy prorokowi
złość oblicza i groza słów proroka to nie sprzeciw wobec woli boga
chciałeś uniemożliwić niebu zrealizowanie mojego prorockiego powołania?
źle trafiłeś
konkretnie na najbardziej uzdolnionego wojownika
dlaczego skakać przez przeszkody skoro można galopować drogą?
wierzchowiec chce pokazać co potrafi
kto pokłada w tobie nadzieję największą?
niebo i twój wierzchowiec od chwili kiedy na nim zasiądziesz
przestań w końcu być upominającym się nie wiadomo o co
zatem o cokolwiek chłopcem
jak cię najdzie pokusa zapytaj siebie jak będziesz czuł się po grzechu popełnieniu
jak ci pośród swoich?
omijam ich
zamiast zachodzić w głowę skąd zło czyń dobro
postawić na swoim to nie wszystko
trzeba jeszcze mieć rację i słuszność
a przede wszystkim wykazać że to jednak ja miałem rację
życie jest jak płyta marmurowa
skaza na niej przydaje piękna
wkalkulowane jest to w strukturę kamienia
straciłem przyjaciół
nigdy nimi nie byli
najbardziej ze wszystkich bezużyteczne staranie
zabiegać o czyjąś przyjaźń
poruszam się dosyć swobodnie w sprawach przynależnych niebu już
niebo zawsze wysłucha
proszących?
niekoniecznie
niebo wysłuchuje poszukujących
największy idiotyzm aby geniusz nieustannie trenował a prorok przestrzegał regulaminu dnia
to prowadzi do stagnacji
niemoc co we mnie zakrólowała w oczekiwanie się przemieniła
zapanowała raczej
twórczą wydaję się być już
bezpowrotnie straciłem wszystko
została mi tylko tunika i krzyż
szatan nie zabija
doprowadza do samobójstwa
wprowadzi w stan takowy
to jego sposób działania
moje motto życiowe
„nie wystarczy modlić się i narzekać ale pracować i walczyć”; św biskup józef sebastian pelczar
męczysz otoczenie opowiadaniami o patriotyzmie
co będzie kiedy zaczniesz mówić o niebie?
niebu modlitwy twoje niczego nie przydają
ciebie samego otwierają na działanie
dajesz tym samym do siebie przystęp
zaznałeś przed chwilą mocy prorockiego powołania
zamierzałeś powiedzieć coś i zaniechałeś
jeżeli opowiadasz o czymś i pouczasz przyjmij w gronie obecnych jest ktoś inny być może w pojmowaniu tego rozumowaniu od ciebie lepszy
droga do nieba to nie pasmo niepowodzeń
niekiedy upokorzenie
oddalenie i odrzucenie
w końcu niebo mówi że czas twój nastał
nikt nie podejmuje ze mną rozmowy
w niczym w sprzeciwie
żadnego zainteresowania
kartuzia?
tego chciałeś
co porabiasz?
opracowuję sondaże o stanie psychicznym społeczeństwa
a ty?
stwarzam nowe miejsca pracy odpowiedziałem
nie piszę rozpraw teologicznych
krótkie opowiadania
i to raczej kierowane do młodzieży
okazja pokusa do grzechu nachodzi jakby znienacka
jest jednak staranie przygotowana
pomoc nadchodzi zawsze z tej samej strony
jeżeli wadził będziesz się z bogiem to nic złego
oznacza że szukasz swojego miejsca
szukał nieustannie potwierdzenia nawet wtedy kiedy wiedział już że niebo powołał go na proroka
czas zemsty nadchodzi
wróg u bram miasta twego ziemi
w czym siła jego?
nie wychodził naprzeciw wrogom
nieprzyjacielowi swemu
bezpowrotnie odeszły wszelkie wątpliwości
bez nich wydawał się nieco osamotniony
przez chwilę jeno
łatwiej wrogowi przyznać rację aniżeli walczyć o swoje
o to co słusznie ci się należy
albo wyrzuci mnie stąd szatan albo matka boża postawi we właściwym miejscu
znak wybraństwa żydów to obrzezanie
chrześcijanina znak krzyża świętego na czole
znamię chrztu świętego
walka niejednokrotnie nie rozgrywa się na polu bitwy ale w umysłach oficerów wywiadu i kontrwywiadu
geniusz sam sobie utoruje drogę do sukcesu
nie jest to jednak element jego geniuszu
raczej determinacja wyzwolenia geniusza w nim samym
niejako wewnętrzny nakaz
normalna forma postępowania geniusza
też proroka
w rozmowie z demonem na pięć zdań jedno jest fałszywe
to zamienia wszelki sens
na tym polega jego podstęp
czy są jakiekolwiek reguły konfrontacji z szatanem?
tak te jego
nie zwracaj na to uwagi
co mnie uspokaja i dodaje pewności siebie?
modlitwa brewiarzowa i sekwencja aktora dramatycznego
głupota też ma swoje granice
dla przykładu podam standardowe powiedzenia mojego kolegi
„daj mi dobre buty i wejdę na mount everest”
jeśli myślisz że dokonałeś czegoś wartościowego przyjrzyj się pierwszej lepszej funkcji trygonometrycznej
niekiedy słyszę; wiem ale zatrzymam to dla siebie
tak naprawdę ukrywasz pustkę swoją i bezmyślność
nie wiesz nic
pozory
udajesz
ukrywasz zmarnowany czas
szansę zaprzepaściłeś
gdyby michał anioł ukrywał geniusz swój; „zatrzymywał dla siebie” nie stworzyłby piety
odchodzę od was
pojawi się lepszy ode mnie
to coś też funkcjonować będziecie podobnie jak za mojej obecności i pod moim dowództwem
nawet lepiej jest (już) ktoś taki
ten ktoś pośród was
kapral z lat mojej służby wojskowej
takim był że jeszcze dzisiaj jak rozmawiam z nim mimowolnie staję na baczność
takie świadectwo o swoim dowódcy drużyny z lat służby wojskowej dał mi pewien żołnierz zawodowy
ja mam głosić w imię twoje?
tak niebo odpowiedział
a po czym poznałeś i kiedy w jakich okolicznościach zadecydowałeś ja mam nim tym kimś być?
było to wtedy jak po mszy świętej czytałeś ogłoszenia parafialne
ty nawet tego nie potrafisz i do tego się nie nadajesz
jeżeli ogarną cię wątpliwości w sprawach dotyczących nieba masz niebu do zarzucenia cokolwiek wspomnij męka jezusa na krzyżu miała charakter autentyczny
wydarzyła się naprawdę
chrystus cierpiał najbardziej
potrzebujesz całkowitego uzdrowienia
słyszę niekiedy takie porady
pochodzi od ducha złego
to podstęp fałsz pycha szatana
znam ten sposób mówienia zatem bycia
jeszcze to
jeszcze to i tamto
i raz jeszcze
poradom i obietnicom zarzutom i wymawianiu nie ma końca
upominaniem ponad to
we wszystkim byłeś zbity z tropu
sam doszedłeś do sądu co posiadłeś
we wszystkim przedtem byłeś wprowadzony w błąd
odwiedziony od prawdy
co u ciebie proroku?
niebo zapytało
jak będę gotów do głoszenia powiem o tym
prorok odpowiedział
nie wyprzedzaj nieba w planach zamysłach
kiedy (w końcu) odzyskam pokój ducha?
dlaczego pustynia?
jesteś sam
nie udziela ci się niczyj sposób bycia rozumowania rzeczy postrzegania
to miejsce dla nieba
tam na pustyni może działać
ma do ciebie dostęp
uczyni ciebie na podobieństwo proroka
jakim w zamysłach nieba?
zwróć uwagę dotąd przyjmowałeś sposób bycia innych
skąd ta łatwość w temu ulegania
postrzegałeś to jako zdolności aktorskie
i tu jest zguba
słowo głoszone przez aktora autentycznym nie jest
nawet tego dramatycznego
prorok to inne słowa postrzeganie
w niczym wyuczone
w zamyśle uprzednio
prorok znajduje słowo na pustkowiu
„chodź tu do nas”
głos takowy rozległ się
dwukrotnie
raz było to wezwanie z nieba
innym razem otchłań przywołała mnie do siebie
co nastąpiło zapytasz?
w niebie mogłem wybrać tunikę
tę która podobała mi się najbardziej
tam wyboru nie było
wszyscy odziani w szaty koloru jednolitego
kolor wyblakły popielaty
beznamiętna imitacja złota koloru nieba
oddaliłem ich od siebie
dwukrotnie zapytano mnie; „co się stało?”
było to wtedy kiedy samotnie przebiegłem dystans maratonu
trasa przełajowa
na dodatek padał lekki deszcz grząsko i błotniście
nie miałem odżywek
też i wody
tak naprawdę zamierzałem przebiec trasę maratonu dnia następnego i wyszedłem na rozruch
na dwudziestym kilometrze dobrze mi się biegło zadecydowałem że jednak dokończę dzisiaj
pierwszy raz zdarzyło się tak kiedy wróciłem z misji śmierci
matka moja widząc mnie ledwo przy życiu zapytała; co się stało? 2017-09-01
nie można osiągnąć wszystkiego co zamyślisz
można czego zamierzysz
ciągle o coś zapytywał
już taki nie jest
posiadł pewność siebie
kiedyś chciałem dążyć/dążyłem do doskonałości
następnie przetrwać
teraz już tylko dziwię im się otoczeniu mojemu
chciałem powrotu do ziemi rodzinnej
dlaczego i z jakiego powodu?
już wiem
była to najłatwiejsza droga dla nieba przeprowadzić mnie przez życie ziemskie
postępuj zgodnie z planem zbudujesz most
jeżeli wszystko czego zamierzyłeś przedtem runie rozsypie się w kawałki a po czasie pewnym ułoży się w logiczną całość to wiedz sprawcą tego jest niebo
po co tu do nas powróciłeś?
prorok wobec otoczenia jest wyrozumiały
ja ponad to obojętny
myśl pozytywnie
właśnie to robię
zastanawiam się co tu zrobić żeby gościu w końcu się ode mnie odczepił
myśl pozytywnie
ale on ma skierowaną w moją stronę lufę karabinu maszynowego
nie wadź się z niebem
nigdy taki nie byłem
raz jedynie powiedziałem że dość mam tego narodu wybranego i odchodzę
narodem takowym dla mnie jest kościół chrystusowy
niebo milczało
odszedłem
powróciłem po chwili
usłyszałem; dokonasz więcej aniżeli naród wybrany
odrzuciłem (od siebie) coś co wydawało się być nieodłączną częścią mnie samego
zbyt długo był niewolnikiem zwycięstwa mojego
tryumfu
zaczytuję się w księgach co je kiedyś napisałem
aż dziw bierze jestem ich autorem
pewnych zdań na pewno nie przypominam sobie jakoby ode mnie pochodziły
pozbierał na nowo myśli co upadłe
te co opowiadały o tryumfie jego zwycięstwie
nie opowiadał o tryumfach swoich
a przede wszystkim nie opisywał
niech pozostaną jakimi są
kim byłby dzisiaj gdyby nie jego niegdysiejszy tryumf?
a gdyby nikomu nie opowiadał o tryumfie swoim zwycięstwie niegdysiejszym
czy to że opowiadał o tryumfie niegdysiejszym czemukolwiek urąga niebu?
w tym co powiedział fałsz nie zawierał się
nie uwierzyli
powiedz chciałeś ich dobra
odpowiedzą poradzimy sobie bez ciebie
pominą milczeniem
jeżeli opowiadał o tym co zaszło nie po to aby spotkać się z uznaniem
nie szukał uznania pośród swoich już
niech strzała moja godzi (prosto)w serce wroga
tak często szatan zapytywał go o cięciwę do łuku
nie chybię celu obiecuję
tym razem ugodzę go prosto w czoło wroga mojego
tak obiecał
o to prosił
panie spraw abym nie chybił celu
niech ugodzę prosto w serce wroga mojego
motto snajpera
jeden strzał jedna ofiara jego
jedna potyczka kolejne zwycięstwo
takim bądź
takim chcę być
niebo niczego nie oczekuje
nawet w zamian
poszukuje jedynie kogoś kto nadawałby się do głoszenia słowa
co ciebie uspokaja; skrzypce czy sekwencja aktora doskonałego?
cisza pustyni
zacieram ślady wydarzeń przeszłych
bez nich też można żyć
o wiele lepiej aniżeli będąc ich niewolnikiem
ty już taki jesteś markotny usłyszał
ty już taki jesteś
nie potrafisz inaczej jak tylko zadanie wykonać na najwyższym stopniu trudności
w stopniu doskonałym
ty już taki jesteś
niebo zawyrokowało
kataklizm przyjdzie powódź
zniszczy wszystko i zaleje
stworzenie wszelakie
niebo nie będzie niczego wyjaśniał ani też w niczym pouczał
przekonywać nikogo
kiedy nadejdzie czas świadczenia kto pójdzie z tobą?
naród mój prorok odpowiedział
kiedy nadejdzie czas świadczenia kto chciałbyś aby poszedł z tobą?
naród mój prorok odpowiedział
od czasu kiedy zdał sobie sprawę z tego że rzeczywiście nie pasuje do nich stał się inny
nabrał pewności siebie
nie buntuj się upominaj się jeno o to co tobie przystoi
upominam się o to co niebu przynależne prorok odpowiedział
nie upominał się od żyjących ponad to co prorokowi przystoi
nareszcie postęp
niemoc w godność odziana tę prorocką
nie rzucaj oskarżeń
po wielokroć przekonałeś się że niekoniecznie ty masz rację
to tak jakby napisać; „oskażam” was i „zażucam” wam
wszystko ma swój kres
potwierdzenie twojego powołania też
niebo nie będzie w nieskończoność czuwać nad tobą
maratończykiem możesz się stać
dramatopisarzem; o to zabiegać staranie czynić
prorokiem być
doprawdy nie wiem co w przypadku proroka biegającego maratony piszącego dramaty jest jako priorytet i najważniejsze
nie twoim powołaniem dyskusja spór
sporów rozstrzyganie
wydanie wyroku 2017-10-25
jeżeli ktoś wprowadza w ciebie w stan złości zdenerwowania to wiedz rozmawiasz z duchem złym
polska zawsze w opuszczeniu przez sojuszników
nigdy przez niebo
już jesteś na pustyni
nie wracaj do przeszłości
tam tylko zwycięstwa
nie ma się czym upajać
nawet lauru jakowego nie zatrzymałeś jako wspomnienie
co ludzi pomyślą? słyszysz niekiedy takie opinie
gdybym zważał na to byłbym pomocnikiem magazyniera
kobieta kształtuje świat który tworzy mężczyzna
abraham usłyszał wezwanie aby wyjść ze swojej ziemi
podobnie mój dziadek
otrzymał kartę mobilizacyjną na wojnę bolszewicką
też wyszedł ze swojej ziemi i powrócił zwycięski
odmówił przyjęcia medalu za bohaterstwo
pozbawiałem życia niewinnych ludzi odpowiedział
niemoc moja po raz kolejny zawładnęła mną
niemoc co nie wiem skąd zawładnęła mną
niemoc czy siła moja
co mnie takim uczyniło?
zacznij swoje życie od początku
pomyśl jaki będzie dzień jutrzejszy
może jakim powinien być
namiętność nie jest z nieba
nie pochodzi z nieba
dziwolągów oddal od siebie
z tym poradzisz sobie
fałszywych przyjaciół oddali od ciebie niebo
nie bądź takim z którym chcieliby utożsamiać się
tacy ludzie szybko odchodzą
identyfikował się z jego sukcesem
przegrał częściej aniżeli wygrał
prorok pokoleniu swemu jest wrogiem
nowemu winien ukazać że godzien miana tego
niebo o swoje o siebie upomni się
czas proroka nastaje
prorok upomni się o chwałę nieba
czas proroka nastaje
to co mówisz nie poddawaj w opinię najbliższego otoczenia
nie wiesz nie musisz być niewolnikiem
nie wiecie że nimi jesteście
nie pozwól na to aby po święceniach kapłańskich ktokolwiek położył ręce na twojej głowie
modlił się nad tobą
zasada kolegi kapłana
duch zły działa na bazie grzechu popełnionego w czasach zaprzeszłych
glina glina
na chleb krzyczała
zły duch w niej
nie pozwól nałożyć na głowę koronę
tę cierniową
oddalił pokusę do grzechu przed chwilą
teksty moje?
niekiedy poprawiam bezustannie
innym razem nie czytam i oddaję do druku
dziwne uczucie
rozglądasz się wokół nie wiedząc za czym i dlaczego
jeżeli brak ci słów nie mów nic
być ponad przeciętność nie zaspokajało jego ambicji
nie bądź ponad przeciętność
to zgubne
dlaczego nie chcesz tutaj być?
niebo wzywa mnie w inne miejsce
taras w marolambo
wspomnienie zdarzenia tego
trzykrotnie wezwał imienia nieba
po dwakroć powołując się na męczeńską śmierć na krzyżu imię jezus
imienia niepokalanej wzywał nieustannie
uczył się języków obcych wierząc dnia pewnego pojedzie w świat
najpiękniejsze miejsce na ziemi
taras misji w marolambo
dlaczego nie chcesz tutaj być?
niebo wzywa mnie w inne miejsce do chin
zauważa coraz bardziej/mniej gubi się
jak tylko zaczyna myśleć o czymś wzbudza to w nim pragnienie wielkości
spotkałem je po kilku dniach od rozdania świadectw maturalnych z katechezy
nie chciały ze mną rozmawiać
przychodziłyśmy tylko po to aby otrzymać świadectwa
nie słuchałyśmy co ksiądz mówi czego naucza
spotkałem je po latach dwudziestu
powiedziały; (cytuję dosłownie) wszystkie się rozwiodłyśmy
okazywanie życzliwości to słabość?
kiedyś zamyślałem aby ludzkość uszczęśliwić
następnie zadowolić
teraz jestem już tylko grzeczny
staram się prześliznąć utrzymać na wodzie
w zwycięstwie swoim nie uwzględniaj ran w walce zadanych
nie było ich tak wiele
nie okłamuj nikogo
mów prawdę zastępczą
takim sposobem uratowano grecję przed inwazją perską
nie żal się a przede wszystkim nie upominaj o nic
prezydent jarosław kaczyński kiedy ogłaszano stan wojenny w roku 1981 do południa spał
niebo pogrąża w spokojnym wyzwalającym z trudów dnia poprzedniego śnie
zanim głosić będziesz w imię nieba niebo pogrąża we śnie
przyszedłem żeby wam służyć
tak mi sugerowano powiedzieć do parafian w australii
odpowiedziałem
będziecie tańczyć jak ja wam zagram
oddal od siebie tych wszystkich
którzy nie byli twoimi przyjaciółmi
a wydawało ci się takimi są
policzyłem ich
nie ma takowego prawdziwego przyjaciela
zatem nie muszę nikogo oddalać
co za ulga
zapytasz dlaczego?
nie musiałem nikogo osądzać
policzyłem ich tylko
napisałem do prowincjała i generała zgromadzenia list z misji ołówkiem
taką formę przyjąłem
w odpowiedzi usłyszałem
tak się nie pisze
jestem na krańcu świata nie mam długopisu
idźcie na cały świat i nauczajcie… głoście ewangelię
jestem i piszę do ciebie
przełożeniu upomnieli i list ten wyrzucili
niebo zachowało w archiwum
walcz o swoje
do szatana podejdziesz w sutannę i krzyż odziany
krzyż zniszczyłeś i spaliłeś do wody rzucając
sutannę oddałeś
ocean odkrywa nowe lądy
stwarza perspektywę nowego życia
można się tam osiedlić
góra pozostaje sama dla siebie
pamiętam słowa te
dzień będzie świat pójdzie za tobą
ostatnio za czyn co chlubnym wydawał mi się usłyszałem; wstyd na cały świat
powiedziałbym raczej chluba
najbardziej chlubna zdolność i umiejętność proroka
oczekiwać na swój czas
czy jest coś o co dopominałeś się?
tak o prorockie powołanie
proroka cechuje pokój ducha
wiara w opatrzność bożą ponad to
swego czasu ująłem się za ojczyzną moją byłym internowany
ująłem się z swoimi
zechcieli wykluczyć mnie spośród siebie
głos od nieba nigdy nie zwiódł mnie
na manowce nie sprowadził
kapelan szatana kiedy wyrok na siebie usłyszał był w pałacu kardynalskim
są tacy co lubią poruszać się w kategoriach zakazów i nakazów ograniczeń
tak czują się najpewniej
lubią być zwolnieni z samodzielnego myślenia umiejętności tej
od czego rozpocząłem dokonanie odnowienia w kościele
wyniosłem z zakrystii sanktuarium krzyża świętego dwanaście ilość/liczba dosłowna koszy śmieci
nie będę ustawał w tym
czy wjedziesz do otchłani?
tak raz linię potępionych od zbawionych dzielącą przekroczyłem
innym razem drzwi do piekła prowadzące widziałem
do złudzenia przypominają drzwi do mojego kościoła parafialnego
zatem przekraczałem je każdej niedzieli
w czym zwycięstwo twoje upatrujesz?
pójdę tam sam
samotnie jeden przeciw wszystkim
w tym siła moja moc
drugi przeszkodą
zguba pewna
milczysz proroku
zatkało cię duch bohatera opuścił
prorok to nie bohater
nie podjął rozmowy
jeśli nic nie zyskałeś straciłeś podwójnie
nie zamierzam już spierać się o cokolwiek uzasadniać
pozostawię jak jest
niech mrok to ogarnie albo zabierze niebo
nie będę pastwił się nad sobą już
pozostawiam wszystko naturalnemu biegowi rzeczy
nie zaczynaj niczego od nowa
to już tak wiele razy zdarzyło się
na nic zda się i tym razem
to ułuda to kolejny rozdział
końca tego nie ma
początek też niezbyt klarowny
nie mocuj się z niemocą swoją
wystarczy złudzeń
wiedza książkowa ta dotychczasowa prowadzi do absurdów zahamowania biegu historii
wszak należy należałoby dopisać na przykład nowo odkryty ląd
nie szukam niczego pośród swoich już
po czy poznałem jestem miły niebu?
na znak mojego zwycięstwa zesłało deszcz
jestem zatem częścią stworzenia natury
zbędny głos posłańca?
nie szukaj odpowiedzi w swoim pobłądzonym umyśle
nie szukaj odpowiedzi w umyśle swoim pobłądzonym
cała prawda o mnie we mnie zawiera się
cokolwiek powiem spotyka się z milczeniem
kiedyś czasu owego ze sprzeciwem
otrzymasz coś o co nie upominałeś się
nie oczekiwałeś
widok ten ujrzałem
ile będziecie go jeszcze męczyć?
matka moja zapytał kogoś co obok niej
dzień będzie pojedziesz bardzo daleko
tak daleko że dalej już nie można
najwięcej wycierpisz od swoich
wyrzekną się ciebie
od dziada mego usłyszałem
niebo daje więcej aniżeli zasługujemy i spodziewamy się tego
nie upominaj się o nic jeno co niebu przynależne
imienia niepokalanej wzywał nieustannie
trzykrotnie wezwał imienia nieba po dwakroć powołując się na męczeńską śmierć na krzyżu imienia jezusa imienia niepokalanej wzywał nieustannie…
jeżeli brak ci słów nie mów nic
jak wiele było mi oszczędzone
domniemywałeś winieneś opowiedzieć o tym co zaszło i wydarzyło się
teraz wiesz pozostaje to tylko dla ciebie
takim miało/winno być od początku samego
po pokonaniu pokusy do grzechu świat staje się inny
nie ma powodu bać/obawiać się wroga
wystarczy umiejętnie poruszać się na polu bitwy
sztukę i umiejętność tego pojąć /
wystarczy posiąść sztukę umiejętnego poruszania się z w boju
jeżeli nie jesteś skuteczny na placu boju nie wiń za to nieba
niemoc w przypadku proroka to jedynie chwilowa niedyspozycja i coś co wyróżnia go spośród otoczenia
wszystko sprzysięgło się przeciwko tobie
to znak niebo wkracza
jaki był początek jego kapłaństwa?
jako kilkuletnie dziecko podnosił kielich wyśpiewując; święty święty
na nowicjacie po kilku dniach ubrał albę założył stulę i zaczął odprawiać mszę świętą
przyszedł socjusz i powiedział
nie ma takiej potrzeby
będziesz wyświęcony
po półrocznym pobycie zapragnął zostać kościelnym
bo? chciał poznać tajniki służby liturgicznej
wyniósł z zakrystii sanktuarium krzyża świętego dwanaście i nie jest to symboliczna liczba biblijna koszy śmieci
po złożeniu ślubów wieczystych w wiecznym mieście rzym udał się do bazyliki świętego piotra do grobu jego prosząc o jego ducha
teraz powiadają niech dziękuje niebu że w ogóle jest wyświęcony
gdyby wiedział jak wielkie machiny zła i nienawiści kłamstw i oszczerstw ponad to szatan wytoczył przeciwko niemu
usłyszał słowa te po trzydziestu niemal latach kapłaństwa
teraz wie dlaczego w drodze do kapłaństwa wciąż i nieustannie towarzyszył mu ten podszept
ty kapłanem święcony nie będziesz
posłaniec kiedy czas świadczenia w imię nieba nadejdzie zastanie mnie oby na modlitwie albo piszącego dramat /
oby posłaniec zwiastujący czas głoszenia w imię nieba zastał mnie na modlitwie albo piszącego dramat
prorok postrzega świat jakim świat widzi niebo
papież jest następcą piotra apostoła i zastępcą chrystusa na ziemi
prorok mówi/przemawia/głosi w imię nieba
prorok podniesie się z upadania
wczorajsze niegdysiejsze zwycięstwo puszcza w niepamięć
zachowuje je jednak dla siebie 2017-10-01
czym to twoje zagubienie?
poszukiwaniem nieba
pisz teksty dla młodzieży opowiadania dramaty
swego czasu pisałeś dobre teksty dróg krzyżowych
uczestnicz czynnie w wydarzeniach sportowych
staraj się żyć w stanie łaski uświecającej
sprawujesz sakramenty; eucharystię
posługujesz spowiedzią
to odpowiedzialność
zauważ
życie twoje nakłada się w sposób doskonały na życiorys jednego ze świętych
nie wiesz nigdy kim jesteś dla nieba
to jan vianney
nie słyszałem pokątnie dobrej opinii o mnie
a może oni coś przede mną ukrywają
bo chyba nie knują
siłą twoją?
nienapisany dramat
mowa niewygłoszona
prorok odpowiedział
prorok jest jak dramatopisarz
nie można oczekiwać od niego kiedy i w jakim czasie napisze kolejne dzieło godne uwagi o randze dzieła ponadczasowego
zapytywać go o to też jest bezsensownym
wszystko co zdarzyło się w życiu moim było wydawać się mogło wbrew logice
zgodnie jednak z zamysłem nieba 2017-11-02
dlaczego nie chcę przebywać z wami?
zatraciłbym osobowość
nie odgrażaj się duchowi złemu
w ramach rewanżu otoczy cię fałszywymi przyjaciółmi
jedna droga prowadzi do zbawienia
wiele na potępienie
czy jedną z dróg walki ze złem nie byłoby ignorować jego zakusy i podchody?
mowa proroka to niejedynie następujące po sobie myśli i słowa
zapytają cię o coś
powiedz nie wiem
nie we wszystkich sprawach nawet jeśliś biegłym winieneś wypowiadać się
nie ma potrzeby takowej
szanuj swoją reputację
a przede wszystkim godność proroka
bądź już takim aby mowa twoja osobowość były na podobieństwo jak przystoi prorokowi
bądź jednak nierozpoznany
nie daj się rozpoznać prorokiem ty
a przede wszystkim nie wyjawiaj tego przed światem
najlepiej nie mów o tym nikomu
nie rozpowiadaj
po co mają za wczas wiedzieć kim jesteś
niech nadal lekceważą cię urągają
a przede wszystkim lekceważą
bądź i pozostań niezauważony
nie identyfikuj się z prorokiem zbyt wcześnie
to wymaga czasu
a przede wszystkim starania
nie polega na ilości przeczytanych książek modlitw pokuty postów i wyrzeczeń
to przyjdzie samo niepostrzeżenie z godnością wielką
żyj uczciwie i czyń staranie aby trwać w stanie łaski uświecającej
pozwól działać niebu
jest jeno jedno określenie co nie pasuje do proroka
beztalencie
nigdy takim nie był
może nie jest wytrawnym mówcą
nie był też i orłem na uczelni
nie można go jednak traktować jako beztalencie
prorok chodzi własnymi drogami
nie przesiaduje i nie rozmawia z byle kim i o wszystkim
opowiada o tym kogo wczoraj spotkał o czym rozmawiali
nie przytacza słowo po słowie zdanie po zdaniu kolejnych fraz konwersacji
nie mówi o tym kto był jego kolegą na studiach
ilu ich tam było i co porabiają dzisiaj
to małostkowość
a przede wszystkim bezużyteczne
nie prowadzi do niczego
jest mało twórcze
zabija prorockie powołanie 2017-11-06/07
denerwuje mnie jak powiadają niebo przemawia w ciszy
najlepiej czułem się w zatłoczonym ponad ludzkie tego pojmowanie hong kongu
postać jak mgła
najbardziej władczy posłaniec z nieba 2017-05-04
prorok ze swoimi nie wojuje
odchodzi z miejsca tego
jeżeli jest potrzeba wymierzenia sprawiedliwości niebo pośle tam posłańca swojego
nie jest powołaniem twoim słowo głosić pośród swoich
czy prorok jest ponad sekwencję aktora doskonałego?
wykładowca to nie ten co ma dobre stopnie
ważna jest osobowość
podobnie w przypadku proroka
jeżeli spojrzysz za siebie i znajdziesz cokolwiek czego żałujesz zrealizowania to porzuć myśl powrotu do niej
zrealizowana być już nie może
może być jedynie dopełniona
zatem istnieć w formie o wiele doskonalszej aniżeli postrzegasz ją jako niezrealizowaną
porzuć wszelkie zamysły co nie mogą być zrealizowane
innymi słowy oddaj się swojemu prorockiemu powołaniu
czy lubisz złote myśli?
złota myśl to nie mądrość
trwa (tylko) przez chwilę
bądź w stanie łaski uświecającej
przychodzą do ciebie do spowiedzi
zagubiony jesteś jakiś
to znak dzień prorokowania nachodzi
dzień mój prorok odpowiedział
szykują się do wojny konfrontacji
bez tego żyć nie mogą
takimi są
sami takimi uczynili się
niech się zatem szykują
przygotowania czynią
zmierżą się ze mną
otchłań nie daje spokoju
nie zaznajesz spokoju
ktoś ciągle o coś ma pretensje zarzuca
nie ustaje w oskarżaniu
może to dlatego od dziecka nie zaznawałem spokoju wypocznienia
ciągle szatan absorbował niepokoił mnie
to fantazja która nieustanie nakazuje ci praktykować mówiąc; ćwicz ćwicz
to podszept ducha złego
nieustanne absorbowanie
nie daje spokoju nie zaznajesz wypocznienia
wojownik nieba nie trzyma broni wymierzonej we wroga ale miecz za pasem i przygotowany jest do odparcia ataku
nie zatrzymuj się na przeciętnych
oni mają moc niszczenia ogromną
zdecydowanie większą aniżeli zło samo w sobie przedtem zamierzone
był prorokiem
przez swoich z otoczenia nie był rozpoznany
był geniuszem podobnie
pisał piękne teksty
tak o nim powiadali ci co czytali teksty te
nikt z otoczenia jego
zachowuj się już tak jakbyś nie był z tego świata
to będzie znak
w końcu kim jesteś?
powiedz nam
będziemy oczekiwać ciebie w czasie stosownym albo nie mów nic
po co uprzedzać fakty i to co nieuchronnie stanie się/nadchodzi/nadejdzie
prorok nie wychodzi naprzeciw zdarzeniom
uprzedza je
jakby nie mówił mowa jego i tak będzie niezrozumiała
proroku prowadzi cię matka boża
odkrywam moc w sobie coraz większą
zauważam od czasu pewnego
dziwne spojrzenia w moją stronę
tych słuchających mnie
jakby zadziwienie przestrach niekiedy
jakoby inny głos usłyszeli
odmienny aniżeli ten co moim
w czym zasługa moja bitew wygranych
wszak niekiedy w beztrosce zagubieniu pozostawałem
i jakby naprzeciw sobie samemu wszystkiemu
zatem czyżby i niebu?
czytam księgę i nie odkrywam nic
poza tym co już przedtem znalazłem znajdowałem
przestawiłem jeno szyk nieco w zdaniu
był to tekst natchniony
zatem moc boża w nim
znalazłem odpowiedzi na pytań tak wiele nurtujących mnie
jaki tego znak?
nieznana siła we mnie moc wielka niekiedy we mnie i jakby znikąd nachodziła
reszty dopełnisz ty sam
byłem zagniewany na niebo
powiedziałem mam dość tej sytuacji
hm was samych
a nie zechciałbyś pójść być wysłany na misję najtrudniejszą
zadanie dla nielicznych
prawdę mówiąc jednego
ty nim
nikt takim nie jest
tobie podobny
takich co pobożnie brewiarz odmawiają jest wielu
rozmowa z duchem
złym polega na tym że delektuje się rozdrażnieniem twoim
ciebie pieklącego się
chce takim widzieć
męczył cię tak będzie przez czas cały
mówić nie ustanie; jeszcze to jeszcze to i to
końca tego nie ma
ogarniają cię wątpliwości jakowe?
powiedz sobie
męka chrystusa miała charakter autentyczny
polska położona jest w miejscu szczególnym północna europa pomiędzy dwoma demonami niemcy i rosja
narody co przysporzyły ludzkości najwięcej cierpienia
wyszliśmy z tego zwycięscy
nie przypadkiem prorok co wystąpi w obronie chwały nieba rodem z nacji tej
największa obraza jaką można usłyszeć od misjonarza
nigdy nie chciałbym pracować z tobą na tej samej misji
nigdy nie przyłączył się do zwycięzców
bezczelność to tylko jedna z cech proroka
pozostałe to świętość
szacunek dla nieba i tolerowanie głupoty
przede wszystkim z jego otoczenia
najbliższego zresztą
klucz do wszystkiego co z nieba
post i modlitwa
nie robię niczego i nie postępuję na zasadzie buntu i sprzeciwu
prorok nie może działać na zasadzie definicji negatywnej sprzeciwu
zamiast bać się
nieba i rozmyślać co znowu zrobiłeś źle uczyń niebo swoim przyjacielem
przechadzaj się jakby po niebie
czy stworzony zostałeś do tego aby ciągle czegoś się bać?
nie to podszept ducha złego 2017-02-09
na nic zda się chlubna przeszłość i wspominanie na przykład współpracy z matką teresą z kalkuty jeśli wokół ciebie zgromadzili się fałszywi przyjaciele
pozwoliłeś im na to
nie rozpoznałeś ich prawdziwych intencji
był równie skuteczny wykonując ruchy powolnie szybkie czy też i jakby bez opamiętania
dzisiejszy sposób zwycięskiej walki jutro przynosi nieuchronną klęskę
na czym polegał jego przywilej?
nigdy nie musiał mówić czyim był uczniem
zresztą nikomu niczego nie zawdzięczał
wyuczył się
wyszkolili go
tego typu określenia są mu obce
kształtowało go niebo i pustynia
snajper nie spiera się z nikim i o nic
ma przecież na ramieniu karabin
celne oko i opanowanie to nie wszystko
jest jeszcze nadążająca się okazja
tego nauczyć się nie można
nie oglądaj się za siebie
nie wspominaj
tam tylko sława i uznanie
jednym słowem próżność
prorok nie pyta o to jak go widzą inni
ascetyczny styl życia obowiązuje nadal
czy wyrządzili ci krzywdę?
nie nie wyrządzili mi szkody jakowej
zaszczuli mnie tylko prorok odpowiedział
piszę kolejne opowiadanie
tym razem o sobie
albo jak powiada jedna z moich uczennic jak zwykle o sobie
nie żalę się na los swój
upominam się o to co niebu przynależne
niebo pokłada w tobie nadzieję
nie zawiedź
co porabiasz ostatnimi czasy?
oczekuję na głos od nieba
przyszedłem służyć niebu
nie innym podobać się
tymi słowy odpowiadam kiedy pytają mnie jakie mam relacje z otoczeniem
poczekaj niebo nie posyła cię jeszcze do boju
nie w tym co mówisz teraz oczekuje od ciebie żebyś przemawiał
podejmuj decyzję sam
już o nic nikogo nie pytaj
geniusz cierpi biedę
prorok niezrozumienie
odrzucenie ponad to
nie żalę się na los swój
upominam się o to co niebu przynależne
największe zwycięstwo szatana?
zabrał mi osobowość
największe zwycięstwo nieba?
przywrócił mi godność proroka
nawet jeżeli wszyscy są przeciwko tobie nie oznacza racji nie masz
wszyscy przeciwko mnie
tym lepiej nie będę musiał dzielić się z nikim moim zwycięstwem
jeżeli dziecku będziesz nieustanie zwracał uwagę przez całe życie tkwić będzie w strachu
sterroryzuje otoczenie naród cały
wywoła wojny i zniszczenia
przyprawi o cierpienia miliony
nowe odkrycie przeważnie jest zaskoczeniem
z reguły też przeczy wszelkim dotychczasowym zasadom poszukiwania i klasyfikowania ich
z ciebie niewolnika się nie zrobi
tak mu powiedziano
jest taki typ człowieka co czuje się/funkcjonuje lepiej będąc przez cały czas strofowany i upominany
słuchaj już tylko głosu nieba
udzielał mi się sposób mówienia innych
bycia na sposób jak inni
miałem ku temu podatność
nie to talent aktorski dramatopisarza
też wpływ złego ducha
nie oskarżaj
niebo będzie przez ciebie mówić
już się nie wypowiadaj na żaden temat
nic z opinii zasłyszanych
odzyskaj osobowość usiłuj tego
wszak straciłeś ją kiedyś
kościół katolicki jest kilometr stąd
nie trafiało to do mnie
nie pojmowałem tego
mojemu pokoleniu powiedziano o slumsach w rio de janeiro i świętych krowach w indii
pamiętam lądowanie na lotnisku w delhi
instynktownie rozglądałem się w poszukiwaniu tych krów
dlaczego wybrany na proroka?
nie ma w nim pychy żądzy władzy
sobie zwycięstwa nie przypisze
powołanie na proroka dokonało się nad małą rzeką
a nazwania nawet jakowego nie ma
życie proroka jest takim jakie stworzył mu niebo
nie mów że chciałbyś inne
nie przekonuj w niczym
nie zarzucaj niczego
niebo też testuje nie tylko świętość sługi swego ale i cierpliwość
niekiedy takt
zbyt późno zorientował się że zasługujecie na litość/przywilej pominięcia otoczenia swego milczeniem
nie żyje się po to aby z kimkolwiek porównywać się i wypaść lepiej na jego tle
nie zawsze ten co dokonał przełomowego odkrycia postrzegany był jako zdolny i rokujący nadzieje
niech i tak będzie
oszukać zechciałeś mnie namiętność od nieba nie pochodzi
budowniczy mostów murarz zakuje ciebie w kajdany
niewolnikiem zechciałeś uczynić go
a gdybym przyszedł jako ostatni wspomóc ciebie
czy wtedy też zechciałbyś głosić w imię moje
nie zapomniałem o tobie
czekałem jeno wzywał będziesz imienia mojego
długo czekałem głos od ciebie nie dochodził i nie wiem dlaczego takim jesteś
byłeś
bóg zapytał
prorok milczał
być może nie chciał wzbudzić zadziwienia
wystarczyło posłańca poślesz co z kajanów wyzwoli mnie
być może o tym prorok zamyśliwał
jednego żałuję postępku decyzji jakkolwiek nazwiesz to
w życiu moim
pragnienia czy też życzenia ojca mojego nie spełniłem
zdobądź zawód murarza maturę zrobisz w szkole wieczorowej
pomożesz mi w utrzymaniu rodziny
teraz wiem zamysł nieba inny był
nie mam o to żalu
na jednym z wykładów zapytano mnie jaką szkołę ukończyłem zanim do seminarium duchownego wstąpiłem
odpowiedziałem z zawodu murarzem
ojca wspomagałem w utrzymaniu rodziny
na innym wykładzie z kolei kiedy wszystkich odpowiedzią zadziwiłem
po raz kolejny i tym razem zapytano kim jestem i szkoły jakie ukończyłem
odpowiedziałem szkołę domów wznoszenia i budowania
architekturę dodał czy też zapytał wykład prowadzący
konstrukcje stalowe coś w tym stylu drogi i mosty
ze stali zrobione skonstruowane
tego typu budowle wznosiłem
głos jakiś we mnie i jakby nie ode mnie pochodzący odezwał się w czas ten
wzbudziłem w sobie pragnienie być najlepszy i przed wszystkimi
w służbie niebu czysta i jakby niczym niezmącona intencja moja
ku nieba chwale
niebo milczało
tak wydawało mi się
teraz wiem
tam nie urządzają zawodów sportowych
nie ma plebiscytów rankingów klasyfikacji jakowych
nie poddawaj się pragnieniu chwili
porywowi też zniechęceniu trwaj jeszcze przez czas jakiś dłużej aniżeli chwila ta
podejdziesz jeno i zakujesz szatana w kajdany niebo ciebie do tego przygotuje
ty jeno wejdziesz tam w otchłań kajdany nałożysz mu
ciebie wybrali zwycięstwa sobie nie przypiszesz
czy wiesz kiedy los twój decydował się (w tym)?
było to na jednej z lekcji w latach szkoły średniej
mechanika budowli
oddałeś stopień ten najlepszy za odpowiedz spontaniczną uzyskawszy jednej z koleżanek
wtedy to los mój decydował się niebo wybrało mnie w chwili owej prorok zapytał
nie tak nawet proroku
niebo upomniało się o ciebie w chwili tej
już nie będę nikomu w sprzeciwie
po cóż budzić naturalny porządek we mnie co od niedawna zapanował
czas proroka nadchodzi
obojętność zawładnęła mną ta święta o chwałę nieba zabiegam
modlitwę polubiłem
nie oddaję się jej jeszcze całym sobą czas ten przyjdzie
nadchodzi
niebo zna czas proroka
prorok w niczym głosu tego nie uprzedza umiejętnie czeka na czas swój
nie domaga się o nic a przede wszystkim nie przekonuje w niczym otoczenia swojego
tych jemu najbliższych
wykonuje czynności dnia codziennego
modlitwie oddany to przede wszystkim
pisze teksty czyni minimum tego co powinien nie oskarża siebie o nic
w niczym nie ma pretensji do siebie i do nikogo
w niczym nie wyprzedza zamysłów nieba
gdyby prorok przestrzegał regulaminu dnia byłby jedynie przykładnym zakonnikiem
prorok nigdy nie zaczyna niczego od nowa
coś czego jest jakby za pierwszym razem
nie działa też w pośpiechu
nie wstaje rano budząc się ze snu
odmówi przepisane modlitwy
odprawi mszę świętą i… może już pracować cały dzień
temu oddać się
to iluzja
dlaczego tak bliski niebu jesteś proroku pomyślałeś o tym kiedykolwiek?
tak prorok odpowiedział
prorok zna siebie samego i niebo proroka zna
nie przeklął imienia tego nie złorzeczył w sprzeciwie będąc
nie miał też nic do zarzucenia
raz co prawda miał za złe ale przez chwilę
o rzecz niewielką upominał się
jak okazało się stamtąd nie pochodził
dar ten?
podstępem był
raz też imię owe przeklął
o chwalę nieba dopominał się
nie było to jednak niebo co imię przeklął
szatan co za takiego podawał się
nie słyszałem o kimś takim co bliższy niebu byłby
aniżeli ty
w niczym zasługa moja prorok odpowiedział
a gdyby okazało się nikt nie jest z tobą ani po twojej stronie? 2017-11-26
„nikomu nie uczyniłem nic złego”
zastanawia mnie kiedyś nie zwracałem na to uwagi
będąc w paryżu przez okres dwóch miesięcy każdej niedzieli nieomal udawałem się do muzeum w luwrze
nie przykuwała mojej uwagi jednak mona lisa ani inne arcydzieła obrazy ale coś zupełnie innego
w jednej z początkowych sal natknąłem się na antyczną stelę
już nie pamiętam z którego wieku
znalazłem tam bardzo osobliwy tekst
zawierał przesłanie od jakiegoś antycznego boga
to co pamiętam szczątkowo do dzisiaj
„dałem ci sto bochnów chleba mąki urodzajną glebę ogród z obfitością owoców ożywczą wodę i piwo dla rozweselenia
nikomu nie uczyniłem nic złego”
zapamiętałem te ostatnie słowa
nikomu nie uczyniłem nic złego
poprzednie to jedynie retrospekcja
z jakiego okresu mogła pochodzić ta stela?
być może iv v wiek pne
zatem o wiele wcześniej zanim wkracza na arenę historii bóg jahwe stwórca świata
w sali głównej byłem tylko raz
tam obraz mona lisa
zignorowałem ją samą i obraz ten
zatrzymałem się naprzeciw obrazu jana chrzciciela też autorstwa leonardo da vinci
odmówiłem różaniec
na koniec ujrzałem nad drzwiami wejściowymi z lewej strony obraz „młoda męczennica” i nie mogłem oderwać od niego i postaci na obrazie oczu
jak postrzegam te zdarzenia dzisiaj?
układa się to w kształt trójcy
antyczny bóg jan chrzciciel i modlitwa oraz obraz młodej dziewczyny rzymianki co poniosła śmierć męczeńską
mona lisa? coś co świat wielbi i podziwia ominąłem
spojrzałem na nią tylko
nich się cisną do niej tłumy
ja stałem z różańcem w ręku przed pokutnikiem janem
na męczennicę spoglądałem samotnie
podobnie czytając po raz któryś z kolei ten tekst na antycznej steli
zatrzymałem nawet przygodną parę małżeńską z dzieckiem mówiąc jak piękny tekst jest tutaj wypisany
zachęciłem ich do przeczytania tego tekstu
musiałem z kimś podzielić się tym odkryciem
kilka dni temu ktoś zapytał mnie ile razy tam byłem w sali tej
odpowiedziałem raz
i dopiero wtedy naszła na mnie refleksja
hm w sali głównej byłem raz
obok steli poświęconej antycznemu bogu przechodziłem za każdym razem
wyszedłem na pole bitwy
nie poległ żaden z wojowników z oddziałów moich
nie wiem komu zawdzięczam zwycięstwo to
nie ja wszak nakaz do ataku wydałem kiedy ruszyli przed siebie w szyku zorganizowanym
siła jakaś prowadziła ich
nie wiem kim był ten ktoś kto wolę walki taką dał im
pole bitwy wyznaczył
nie ujawnił się też kim jest
a oni powróciwszy stanęli naprzeciw mnie w geście uznania i honorów oddawania dowódcy swojemu wodzowi
nie ja nakaz ataku wydałem
nie takim sposobem ruszyć na oddziały wroga zamyśliłem
jezus szatana oddalił bo bogiem był
ja plunąłem mu w twarz
siła ducha złego słabnie wraz z upływem dnia
zapytano go jaką szkołę skończył zanim rozpoczął naukę w seminarium
odpowiedział; pracowałem jako murarz na budowie
nie opowiadaj o zwycięstwach swoich już
matka teresa z kalkuty wybrała mnie
nie wzięło się to znikąd
prorok dużo widzi
jeszcze więcej wie
prorok skazany jest na samotność
co tam jeszcze?
niezrozumienie
opuszczenie przez najbliższych
podobnie w przypadku geniusza
nie daj się oszukać
niemożliwe to podszept złego ducha
nawet nie wytwór twojej wyobraźni
a już na pewno nie jest miarą możliwości twoich
niemożliwe to tylko/jedynie to co wydaje się być poza twoim zasięgiem
to iluzja
a przede wszystkim błędne rzeczy pojmowanie
byłbyś zniewolony
trucizna co podawaliby ci źródłem mądrości i łaski od nieba stawałaby się
do czasu jednak
do chwili co niebu sprzeciwiłbyś się
wtedy dostępu do ciebie nie miałby już
trucizna byłaby trucizną
nie sprzeciwiaj się niebu
jezus w czasie życia ziemskiego zarabiał jedynie tyle co wystarczało na bieżące utrzymanie
na kartach pisma czytamy; możne niewiasty towarzyszyły im
one datki łożyły na potrzeby uczniów i jezusa samego
finansowały misje zbawienia
utrzymywały ich
oddaj piłkę słyszałem po wielokroć na boisku piłkarskim będąc w dobrej okazji do strzelenia bramki
teraz wiem dlaczego tak zdarzało się
uprzedzenie tego co mogłoby stać się
innemu miejsce moje oddałbym
wy zostawiliście mnie wtedy
ja was teraz
poranili mnie
nic nam o tym nie wiadomo
niebo odpowiedziało 2016-11-26
rzuciłem wyzwanie niebu o świętość większą jeszcze
nie zabraniaj prorokowi niczego
popatrz na smutek mój
rozczarowanie pozostawiam sobie
pozostań gdzie jesteś
nie dołączaj do grona przeciętnych
najłatwiej jest wierzyć w boga starego testamentu
coś tam jest niepojęte i ponad wyobrażenie wszelkie
„jakaś chmurka”
bóg stał się człowiekiem
przeszedł przez życie pracując
do drzewca krzyża przygwożdżony
uwolnił się z więzów śmierci
refleksja takowa zrodziła się we mnie kiedy byłem w azji
po śmierci będę z moimi przodkami usłyszałem
tak najłatwiej
do niczego mnie to nie zobowiązuje
zechciałem opowiedzieć co przydarzyło mi się
nie chcecie tego jednak
być może nie bylibyście w stanie przyjąć
nie będę was już w niczym pouczał
proszę o najwyższy wymiar świętości
tymi słowy rozpocząłem dzisiejszy dzień
każdy zresztą
od czasu pewnego nauczyłem się funkcjonować
odpowiadam na ich podobieństwo słów kiedyś do mnie kierowanych
„nic mi na ten temat nie wiadomo”
„na pewno nie byłem to ja”
wszyscy zostali posłani na akcję
mnie pominięto
poszli w las zbierać suche drewno usłyszałem w odpowiedzi
powiedz kazanie o bogu zachęcano mnie
podszedłem do pulpitu i nic nie przychodziło mi na myśl
postałem chwilę wezwałem ducha świętego i powiedziałem
bóg jest
tak wielka słabość w was niemoc
w upomnienie przyodziani jeno
nie będę już nikomu nic/niczego wyjaśniał
jakim sposobem wezwany będziesz do głoszenia?
ułożysz się do snu bo myśli co nachodziły na ciebie powieleniem błędów dnia tego
ułożysz się do snu modlitwę różańcową odmawiając
po czasie pewnym nie będzie długa godzina tak wystarczy wstaniesz ze snu wybudzony
doświadczyłeś tego dotychczas
po przebudzeniu myśl nowa nachodziła
prorok nie toczy wojen o wszystko i ze wszystkimi
zadanie zrealizowane
niespełnione jedynie
nie staraj się zachwycić głosem swoim
to warunek
nie zmarnowałem godziny w moim życiu
matka teresa z kalkuty powiedziała mi; założysz sierociniec w szanghaju
nie opowiadaj o tym nikomu
opisz jeno
jesteś jedynie wykonawcą planu nieba
będziesz dla mnie jeździł
jeden z kolarzy mistrz świata
jestem w rękach nieba
tak lepiej i pewniej
nie mówiłem dotychczas że piszę dramaty
teraz wiem
wszystkiego miałem dokonać ja sam
szatan zechciał mi wykraść opowieść o moim niepokalanej zwycięstwie
zrobię z was wielki naród
cały świat odda wam pokłon
tak powiedziałem do dzieci w szkole podstawowej w kraju dalekim
deportowano mnie stamtąd
nie rozpamiętywaj zadanych ran
ślady ran świadczą o randze proroka
szedłeś drogą tą najdoskonalszą
niebo prowadziło ciebie
byłeś poraniony
następnie dopiero oszukany przez ludzi
w przypadku innych jest na odwrót
co czyni ciebie niewidzialnym dla wrogów?
tunika i krzyż prorok odpowiedział
największa zaleta proroka?
nie dać się sprowokować
czas wystąpienia niebo wyznaczy
za czas jaki wystąpienie twoje?
prorok nie zna dnia wystąpienia swojego
przyjdzie prorok i wszystko naprawi
kim jesteś?
tym kimś kim nigdy nie zaniechałem być
co ważniejsze i co sztuką większą uczynić swoje życie szczęśliwym czy pisać piękne i przejmujące wiersze o niezrealizowanej miłości zamiarach i zamysłach?
co sztuką większą i umiejętnością proroku?
prorok powraca do ziem swoich
tęsknota za ojczyzną takim go uczyniła 2017-10-14
w czym siła twoja?
snajper wojownik a przede wszystkim umiejętnie omijał pułapki
co jeszcze jakim zechciałbyś być?
uczyń mnie niewidzialnym dla wrogów moich
idź do ludzi
tam poznasz wartość siebie samego
największa umiejętność proroka
poczekać na swój czas
niebo milczy
oznacza że słucha ciebie
jest jeszcze inna opcja
pokłada nadzieję w tobie że dasz radę ty sam
przed chwilą oddaliwszy pokusę do popełnienia grzechu zdobyłeś rangę wojownika
oskarżasz bo nie potrafisz temu sprostać
ludzie dzielą się na wysokich i niskich są jeszcze średniego wzrostu
są mądrzy i głupi niektórzy niedouczeni
poza tym funkcjonuje jeszcze pojęcie umiesz albo nie umiesz
dochodzą jeszcze głupcy do kwadratu i to niestety im trzeba poświęcać najwięcej czasu
liczyć się z ich opinią
schodzić im z drogi
tak przynajmniej jest w moim środowisku
o w twoim podobnie
zauważam ludzie o stalowych nerwach przeważnie w życiu dają sobie radę
kiedy po raz pierwszy poczułem się dorosły?
dwa razy miejsce to miało zdarzyło się
jak zadałem egzaminy wstępne do szkoły średniej technikum budowlane legnica i kiedy zdałem egzamin na prawo jazdy
te dwa zdarzenia wyróżniam
zwodził cię szatan bronią swoją największą
potrafi wywołać obraz stworzyć coś ponad to
posługuje się pojęciem tak zwanego tworzenia za pomocą punktów
po wielokroć słyszałem zwrot ten
do stworzenia tego potrzebuję tyle i tyle punktów
jest to pewna zdolność przeliczona na wartość punktową
twór ten nie ma wartości trwałej
posiądź zdolność reagowania na tę jego podstępną broń
posiądź umiejętność tego poznania i rozpoznania
sprzeciwienia się temu
czy proroka obowiązują wskazania konferencji episkopatu odnośnie głoszenia kazań w czasie mszy świętej?
władzę posiądziesz nad złem szatanem
masz zdolność takową
tego doświadczyłem
dzieło jego nie ma mocy trwałej
zanika po czasie pewnym
w niebyt przemienione
nie jest ważne kiedy praca jest najbardziej aktywna
najważniejszy jest twórczy wypoczynek
mong kok w hong kongu
najbardziej zatłoczone miejsce na ziemi
to tam w dzielnicy tej dokonała się konfrontacja z złem z szatanem samym
pustynia moja 2017-11-26
gdyby niebo nie był po mojej stronie nie miałbym tego za złe
widocznie musiałem w czymś sprzeciwić się
niepokojąco wielka siła wkradła się we mnie
nie opanowała mnie jednak nie ogarnęła
nie poddałem się jej
nie zawładnęła mną
niebo milczy
oznacza słucha ciebie
jest jeszcze inna opcja
pokłada nadzieję w tobie że dasz radę ty sam
mów nie wygłaszaj
zdziwienia nie okazuj
tym bardziej zadziwienia
sukces a zwycięstwo w przypadku proroka to dwa różne pojęcia
być potępionym to dać się zastraszyć
uwierzyć w czyjąś tak naprawdę niemoc
oszustwo podstęp moc iluzoryczną
nie mam wyboru; albo najdoskonalszy ze sług albo męki przez wieczność całą w dziewiątym pokładzie otchłani
jak jest różnica pomiędzy tobą a mną?
ja piję wodę ze szklanki z karafki ustawionej na talerzu
wy z plastikowej butelki
do dziecka mówisz językiem człowieka dojrzałego; bozia niebo tylko wprowadza zamęt w jego umyśle
nie czyń odniesienia do niczego ani porównań
niech mowa będzie jednorodna
nie wiedzą gdzie usiąść na stołówce (w refektarzu)
miejsca mają przypisane
na polu bitwy też nie wiedzieliby gdzie się ustawić
zresztą miejsce na polu bitwy nie im przewidziane
pozwólcie mi żyć moim życiem
miał w pamięci co przyrzekł i obiecał niepokalanej
„matko boża nie ma takiej potrzeby
ja sam będę za siebie myślał”
spójrz już nikt o nic cię nie zapytuje
nic od ciebie nie chce
nie jest to obojętność
pojęli że czas wyboru w zastępy wojsk najprzedniejszych tych co świadczyć będą minął
oni nie posiedli natury wojownika
zaprzestań pisania
od czasu pewnego nic ponad oskarżanie i pretensje
niekiedy jakby o nic i nieuzasadnione
najlepsze teksty pisałeś na lekcjach w szkole średniej
milczenie przywilejem twoim
jest jednak coś co mogę zachować tylko dla siebie; wspomnienia
masz przywilej kiedy przyjdą i powiedzą chcemy iść z tobą będziesz miał przywilej pominąć to milczeniem
żaden z cytatów co natknąłeś się zapamiętałeś czy też zapisałeś nie ma odniesienia do ciebie
nie miej nadziei nie łudź się
nie obawiaj się też niczego
moje motto jako niedoszłego prezydenta
„posadzę każdego tam gdzie na to zasługuje
jedni na urzędach inni we więzieniu”
pozwól mi panie sądu dokonać nad nieprzyjaciółmi twoimi
co moimi są
niech w bitwach wszelakich zwycięski będę ku chwale imienia twojego
wszak wojownik co przed wszystkimi
takim jestem takim mnie uczyniłeś
przystał na prośbę wezwania moje
dobrze niech i tak będzie
po bitwach zwycięskich wojnie ogień ześlę na zwycięstwa twego dopełnienie wodę co zło wszelakie z sobą zabierze ziemię nową uczyni
czy za złe miałbyś gdyby za życia ziemskiego pozostawionym i nie pozwolono by na to abyś tunikę zdobył co udziałem twoim być mogła?
nie
wieczność całą mam na zdobywanie jej takowej prorok odpowiedział
wracam z bitwy kolejnej co zwycięska
nie czekałaś nie mnie
strzała żadna i jakowa co śmierć zadałaby nie dosięgła mnie
prosiłem o test na najwyższym stopniu trudności
tak też stało się
prowadzony byłem w hong kongu przez najbardziej zagęszczone miejsce na ziemi tłum ludzi
to mong kok
nie wiemy o tym nie dopuszczamy można żyć inaczej
potrzeba tylko odwagi w myśleniu i starania
bardzo łatwo go rozpoznać; szatana
myślami nie to jest daleko od ciebie ale nie jest z tobą
pozbieraj myśli swoje jeno
mogą to być wspomnienia
nie musisz uporządkować w logicznym ani chronologicznym następstwie zdarzeń
jeśli uznasz zachodzi potrzeba takowa wiedz myśli te nie pochodzą z nieba
zatem podszepty
tam czas nie istnieje pojęcie takowe nie funkcjonuje
dla lepszego i bardziej uporządkowanego postrzegania rzeczy wszelakiej
podobnie w przypadku proroka
czas powołania go do przemawiania nie istnieje
nachodzi na niego
nie czyń zatem do czasu odniesienie jakowego
ogarnia go w chwili pewnej potrzeba mówienia o sprawach temu przynależnych
w nieba zastępstwie niejako tak naprawdę samo niebo przemawiać będzie
prorok na wystąpienie swoje czeka dnia owego oczekuje
niebo inaczej dzień ten wyznacza
za czas jakiś albo kiedy to nastąpi nie ma to znaczenia jakowego
tam pojęcie czasu nie istnieje podobnie jak dzień wystąpienia proroka 2017-10-29
pokusa działa w sferze podświadomości jedynie
spotykałem ją w naturze i taką jaka była
uciekała ode mnie
odchodziła na widok mój
zło jest iluzoryczne
tak naprawdę jest bezsilne
zasłania niemoc swoją agresją
słowami wypowiadanymi co zarzutem nieustannym
mowa w strach przyobleczona
tak naprawdę okrywa niemoc swoją
nie obawiaj się tego takiego kogoś
pustka wokół niego
zagrożeniem nie jest
napastliwość i agresja co mu towarzyszy
tak naprawdę nie ma pomysłu na życie
zauważam męczy mnie to
potok słów toczących się z ust przemawiających
nie osądzaj mnie
popatrz na rany moje
buty co świat w nich przemierzałem
nie usiłuj zmieniać obyczajów bądź sobą
to tak wystarcza
nie zmieniaj otoczenia zwyczajów
kolejne będzie inne i zupełnie odmienne od tego
na czas wystąpienia twojego
jeżeli wszystko osły zjednoczą się przeciwko tobie to nie znak jeszcze że jesteś kimś wyjątkowym
nie bój się szatana i nie obawiaj w niczym
za nim pustka jeno
za tobą niebo
zawsze i dotychczas miałem czegoś zbyt wiele lub za mało
obojętnie w czym
umiejętnie szukał sobie miejsca w zakonie kapłaństwie zatem i przed niebem
wypełniał regulamin dnia
żaden wojownik
w czasie działań wojennych to jedynie mięso armatnie
jeżeli zapytają mnie – jak ci pośród potępionych – odpowiem
jak pielęgniarzowi pośród chorych i cierpiących umierających nieomal
być może wyzdrowieją
do życia powrócą nawet
to była klacz
wysłanym na misję śmierci unicestwić oddział co siał spustoszenie w okolicy
domostwa grabił
mieszkańców ziem tych życia pozbawiał cierpienie przedtem zadając
zbiory zbóż ogniem unicestwił
oni takimi
a kiedy dotarłem w miejsce to na wierzchowcu moim z łukiem jako broń moja oddaliłem wierzchowca puszczając go wolno aby oczekiwał powrotu mojego
zapytasz dlaczego i jaki tego powód?
to była klacz
dlaczego idąc na misję śmierci przedtem puściłeś wolno wierzchowca i aby oczekiwał powrotu twojego?
to klacz odpowiedziałem
jesteś niewidzialny
to przywilej twój
w tym siła twoja
dlaczego tak bardzo cię nienawidzą?
nawet wróg takim nie jest
on aby odwrócić od siebie uwagę schlebia (2017-06-17/18 – 28 rocznica święceń kapłańskich)
kiedy zorientowałeś się żeś wojownikiem przeznaczonym do bitew tych zwycięskich?
była to pierwsza twoja bitwa czy też kolejna?
nie brałem udziału w bitwie jakowej jeszcze prorok odpowiedział
deszcz łagodny
to z mojego zrządzenia spadł łagodny deszcz
ulewa co rozszalała nie za przyczyną moją
niebo zesłało deszcz co urodzajny
ja o deszcz łagodny prosiłem jeno
to z mojego zrządzenia spadł łagodny deszcz
zawsze kiedy sprawdzian nachodził na mnie
niebo na potwierdzenie obecności swojej zwycięstwa mego zsyłało deszcz
zechciał abyś upominał się o to co tobie przynależnym
to co najmniejsze dla ciebie samego
nawet takim gdyby było
służyłoby ci jednak
nie chcę sługi co spogląda na naturalny bieg wód rzeki albo co gorsza przegląda się w lustrach wody
dnia pewnego upomnisz się o to co niebu przynależne 2017-04-08
niebo obiecało ci że dotrzesz do portu
nie to że podróż będzie spokojna
niekiedy wystarczy że nieba się nie zapierasz/zaprzesz
nie uczyń samego siebie niewolnikiem
nie żyję już życiem innych
nie interesuje mnie co robi mój niegdysiejszy wróg
fałszywy przyjaciel jak się w następstwie wydarzeń okazało
choć takim wydawał się być już od samego początku
nie żyję już życiem innych
co za ulga
jedno wiem nigdy dotąd nie zaznałem porażki
winienem ci wyjaśnienie
nie jesteś żadnym prorokiem ani też posłanym
to jedynie wyobraźnia twoja wola takim być
to dlaczego tak wiele znaków bożej obecności?
prorok zapytał
zawahał się na chwilę po czym powiedział
zamysłem moim było za czas jakiś dopiero powołać cię na głoszącego w imię moje
odczytałeś to o wiele wcześniej
zaprzestań przyglądać się zwycięstwu swemu
tam już tylko inne pokolenie
oni o tobie nawet słyszeć nie chcą
nijakie to zagubienie moje
nie mogę odnaleźć wciąż drogi powrotnej
na jakim etapie prorockiego powołania jesteś?
odczytuję znaczenie zdarzeń z przeszłości
w tym co pisał nie dokonywał poprawek
zapytasz od czasu jakiego?
nie zważał na to co inni o nim powiadają
nie będę ciebie o nic oskarżał już
oskarżaniem świata nowego nie zbuduję
co najwyżej ulepszyć
to mogę
ale i tak runie
bądź już tylko dla nieba
jak mam im powiedzieć że za to iż jestem z takimi jak wy jest mi wstyd
umiejętność proroka?
nie doprowadzić do konfrontacji z „niepiśmiennym”
nie opowiadaj o bitwach zwycięskich
pokolenie tobie współczesne opowiadań o tryumfach innych nie potrzebuje
kolejne oceniać będzie tego przydatność
powątpiewać zacznie
może nawet odrzuci
na nic się zda utrwalanie na piśmie
i stamtąd gdzie nadano ci ordery i nominacje możesz być przegoniony
zakażą wstępu
przegonią i tak może być
w końcu odchodzisz sam
odejdziesz
co porabiasz (ostatnimi czasy) proroku?
oczekuję na głos od nieba
zbieram plony ziemi obrodziło jak nigdy dotychczas
liczę czy wystarczy mi do końca miesiąca na utrzymanie
szukam pracy firma w której pracowałem upadła
pokonałem kolejne uzależnienie; lęki
szukam miejsca dla siebie
tutaj gdzie jestem nie chcą mnie
nie wiem czy szatan wyrzuca mnie stąd czy matka boża chce postawić mnie na właściwym miejscu
przechodziłem przez pustynię co chwila potykając się o nogi przechodniów
przeciskałem się poprzez ogromny tłum ludzi
nie sztuką jest biec na pewną śmierć
zlokalizuj gdzie twój przeciwnik
snajper wroga
teraz już wiesz dlaczego pustynia?
jesteś ty i niebo
kształtuje i formuje ciebie
będąc wśród ludzi jest niebezpieczeństwo że odbierasz formy zachowania innych
nie jesteś sobą
takim jakim byłeś na samym początku
zły duch zabrał ci osobowość
takim stałeś się w ziemi dalekiej
mówiłeś i myślałeś jak duch zły
nie byłeś to już ty
od czasu jakiegoś jesteś na pustyni
nie przebywaj z ludźmi
stroń od nich
udzieli ci się ich sposób bycia mowy
rozumowania i pojmowania sztuki wszelakiej
mówi do ciebie będzie już tylko niebo
poprzez posłańca swojego posłańców
dotychczas wyrwany byłeś z ziemi swojej
wracasz jak za lat dzieciństwa na pustynię
niebo upomina się o ciebie już
prorok nie poucza nie staje naprzeciw nie dąży do konfrontacji
omija schodzi z drogi wycofa się
powraca
nie odchodzi i nie rezygnuje
świadom jest swojej misji i posłannictwa
dotychczas mówiłeś słowami innych
mowa twoja nie była twoja
od teraz jest inaczej
czas wyjść na pustynię
czas proroka nadszedł nadchodzi
wyjdź na pustynię
odnajdziesz siebie
odzyskasz osobowość
będąc i przebywając pośród ludzi odbierasz ich sposób zachowania
stajesz się jednym z nich
zatracasz osobowość
prorokowi tak nie przystoi
nie wchodź herodowi w drogę
czy beztroska w odczytywaniu rzeczywistości to grzech?
jak ci pośród swoich?
dusza w amazońskiej dżungli pozostała
odrzucenie i niezrozumienie?
to normalna droga proroka
co porabiasz ostatnio?
pogrążam się w świętej bezczynności/próżności
polska naród mój stanie na czele narodów odnowionych
najpierw musi być przez wszystkich zdradzona i opuszczona
nie walcz samotnie ze złem
zjednoczy się przeciwko tobie
jak tego przedtem nie zauważyłem?
kto zakrył to przede mną?
być może nikt? nie spełniałem jedynie warunkowe ku temu aby takim być
nie zachowałem godności proroka rozmawiając z nieomal każdym napotkanym
czyżbym szukał w każdym z nich potwierdzenia siebie samego?
prorok skazany jest na odrzucenie zapomnienie cierpienie wśród swoich
podobnie na ziemi obcej
co tam jeszcze i ponad to?
jest tego wiele i ilość nieomal niezliczona
taki jego przywilej
powiadają los
nie przywilej
abrahamie wyjdź ze swojej ziemi
abraham posłuchał głosu
mój dziadek dostał kartę mobilizacyjną na wojnę bolszewicką
poszedł i wrócił
wyszedł i powrócił do ziemi swojej
odmówił przyjęcia medalu za waleczność
dziad mój inny
stał w szeregi kiedy na wojnę posyłano
podeszła niewiasta i ruchem ręki zabrała go stamtąd mówiąc
twój wnuk będzie o mnie mówił
aby dobro o które staranie czynisz zwyciężyło przedtem otoczenie całe tobie w sprzeciwie
stawiają pomniki
nie tym co potrzeba i na to zasługują
nie sprawował żadnych funkcji w swoim otoczeniu
nie powierzono mu odpowiedzialnego zadania
nie otrzymał głosu na konsultanta dozór czyniącego
przez czas pewien był furtianem
przeznaczony do przewodzenia armią na czas działań wojennych
nie przewodził grupie w najbliższym otoczeniu
nie powierzono mu też odpowiedzialności za nic i za nikogo
był przewidziany jako wódz naczelny wojsk na czas działań wojennych
przewodzić grupie w latach pokoju a stać na czele armii wojsk w czas działań wojennych to dwa różne i odmienne pojęcia
czuję się niekiedy oszukany
nie przez niebo usłyszał
i jakby znikąd słowa te naszły
niebu zarzucasz tak wiele; wojny i głód
gdyby mogło być inaczej tak by było
tak mu odpowiedziałem
rodzic nie oceni dziecka obiektywnie bo albo je przeceni albo nie doceni
służysz złu i szatanowi
on dnia pewnego opuszcza
zdradza
oskarża czyniąc winnym wszystkiemu
w końcu osadza we więzieniu
niekiedy doprowadzi do tego że życie odbierzesz sobie
od nieba otrzymujesz nie to na co zasługujesz
nie na tym to polega
otrzymasz więcej i ponad to czego oczekiwałeś
nie pragnął być przed wszystkimi przed kimkolwiek
niczego dla próżnej chwały
dla siebie niczego nie zapragnął
celem jego chwała nieba
wiedz to
jedynie maratończyk po zakończonym biegu chce pobiec dalej
podobnie wierzchowiec
jeżeli zasiądziesz na nim on chce ponieść ciebie przed siebie do boju
uwierz nie jesteś dla niego ciężarem
nie oszuka cię niebo i wierzchowiec co poniesie do boju
nie wchodź w sojusze
to prowadzi do zguby
wróg tylko czeka na podpisanie kolejnego paktu
to zły duch
jemu sprawia przyjemność niedotrzymanie obietnicy delektuje się tym
zdrada to za mało
musi cię jeszcze upokorzyć
w niewolę zabrać zapędzić tam
co porabiasz?
pogrążam się w próżnej świętości
prorok nie zachodzi w głowę dlaczego jest jak jest
to jemu nie przystoi
milczenie jemu przynależne
dlaczego jestem taki porywczy?
to dla twojego dobra
niebo takim ciebie czyni
a po to aby otoczenie co wszak zna cię wiedziało że kiedy będziesz mówił mowa twoja słowa będą naznaczone spokojem i rozwagą
zamień ziemię urodzajną w pył i piasek
niech zgliszcza jeno pozostaną na drodze twojej
niebo zasadzi tam ogród nowy
tylko łagodność i poprawność obyczajów
to siłą twoją mocą
upodabniaj się już tylko do niepokalanej
we wszystkim zawiodłem
pozostał mi tylko niebo
jego tylko nie zawiodłem
niebo zechce abyś przemawiał w imię jego
bądź dobrze przygotowany
nie sięgaj dnia tego po broń będzie za późno
mogę być pokonany albo inaczej zgodziłem się na to że pokonanym mogę być jedynie w zmagania się o chwałę nieba
niebo pokłada w tobie nadzieję
nie zawiedź go
nie wszyscy muszą iść za mną i być po mojej stronie
największe wyzwolenie?
być przyjacielem nieba
na nic zda się przekonywać w czymś tych co dzieliłeś dotychczasowe życie
możesz mówić o rzeczach wielkich przełomowych i dotychczas nieznanych
powód odrzucenia ciebie zawsze będzie taki sam
powiedzą
przecież my ciebie znamy
kto wyznacza prorokowi czas?
nie to jest ważne
najważniejsze jest to aby przedtem w niczym go nie ograniczać
na wojnę nie idziesz po to aby zginąć ale wrócić zwycięski
nie wchodź pochopnie w rozmowę
przysłuchuj się temu co mówią
bądź pewien swojej mądrości
to co było dotychczas to jedynie twój sprzeciw
niebo nie rozpoczęło jeszcze pracy z tobą
było to jedynie twoje zmaganie się z samym sobą
czas nieba nastaje
zapytałem; czym ta bezczynność co ogarnęła mnie
jak zwykle nic nie odpowiedział
zawsze czegoś pragnąłem
teraz zastanawiam się co to tak naprawdę było; chciałem czy pragnąłem?
jest jeszcze inna opcja
oczekiwałem czegoś co słusznie mi się należy
niekiedy domagałem się
nie dla siebie zresztą
w trosce o chwałę nieba
bądź zuchwały w dopominaniu się o poznawanie prawd bożych
to nic złego
w przypadku proroka pożądane nieomal
chciałbym cię o coś zapytać
nie musisz
panie pytać prowadź mnie
czym była onegdaj moja ówczesna stanowczość?
oby niezacietrzewieniem
zachowuj się jakbyś już wszystko wcześniej wiadomym było ci
snajper precyzyjnym strzałem z trudnej pozycji i dużej odległości zabił porywacza uwalniając tym samym przetrzymywanego przez niego zakładnika
jakim sposobem posiadłeś taką umiejętność zapytałem?
nie przyjęto mnie swego czasu do sekcji strzeleckiej
ci którzy zostali przyjęci i pojechali na igrzyska olimpijskie przepadli w eliminacjach
chciałeś pracować na misjach i głosić ewangelię?
niebo poprowadziło ciebie w samo centrum konfrontacji z szatanem
wróciłeś do siebie ziemi swojej
ze wszystkich obelg jakie usłyszałem żadnej nie zapamiętałem
utkwiło mi w pamięci jedynie kilka
z żadnej z nich nie zrobię użytku
żal do boga o cokolwiek?
nie wszak dał mi życie
pokłada nadzieję we mnie ponad to
co jest największym problemem na misji w amazonii?
wszechobecne robactwo
to po co tam jesteś wracaj do europy
tutaj robactwo przyjęło postać ludzką
łączysz w sobie wiele cech
odwaga rozwaga doskonałe przygotowanie fizyczne
potrafisz rozpoznać podstęp
a to sztuka nie lada
tak potrafią jedynie wojownicy wyborowi ci najlepsi
jesteś wojownikiem najprzedniejszym
choć jeszcze nie teraz
takim dopiero staniesz się
niebo przyjdzie ci z pomocą przychodzi
nie ma we mnie natury wrogości wobec drugiego
dlatego też nigdy nie mógłbym uprawiać na przykład judo
tak mi się kiedyś wydawało
nie byłbym w stanie wytworzyć w sobie tzw sportowej złości
dzisiaj patrzę na to inaczej
wygrywałbym łagodnością
jeżeli niebo milczy to dobry znak
oznacza to że pokłada w tobie nadzieję
jesteś na dobrej drodze odkrywania tego co zdarzyło się już wcześniej a teraz poprzez wzrastanie w łasce u nieba możesz dojść do odkrywania tych prawd ich znaczenia
doznałem tego
niebo nie opuszcza cię
nie opuści usłyszałem; nie obiecał ci spokojnego rejsu jedynie dotarcie do portu
legends of the fall tytuł tego filmu został przetłumaczony jako „wichry namiętności”
motyw powtarzający się to powrót tristana
powraca kilkakrotnie
raz z tabunem koni innym razem ze skalpami żołnierzy niemieckich co pozbawili życia jego brata
była to jego zemsta
po powrocie z i wojny światowej będąc już na swojej ziemi musiał walczyć o swoje i to przeciwko swoim
chcieli go zniszczyć i to ci co w czas wojny siedzieli cicho i skryci w swoich obszernych domach za piecem i przed biurkiem liczyli stan konta bankowego
czy nie taki los proroka? nieustanna walka o swoje?
w czasie mojej posługi kapłańskiej w sakramencie spowiedzi posługiwałem w sześciu językach
ogółem czterdzieści dwie narodowości
van gogh staje mi się bliski ukazuje pracujących na roli uprawiających ziemię
podobnie jak moim współbratymcy trudniący się pracą w kamieniu
mądrość i wiedza wszelaka mam na myśli tę teologiczną i filozoficzną już została zapisana
dokonali tego arystotekles i tomasz z akwinu
to co po nich to już tylko/jedynie pochodna
nie możesz być takim samym każdego dnia
to zastój
a przede wszystkim denerwujące dla otoczenia
nie wymagaj zbyt wiele od innych
to jedynie przechodnie
tym którzy piszą do mnie z prośbą o pomoc w sprawach wiary odpisuję
najlepsze rozwiązanie na problemy związane z zachwianiem wiary?
najbliższy kościół ten w twojej parafii i uczestniczyć we mszy świętej
wystarczy raz w tygodniu w niedzielę
ani odwrót ani śmierć honorowa nie jest ci pisana
takim jesteś proroku
takim winieneś być
nie głoś już słów pośród swoich
nie jest przewidziane pośród osób konsekrowanych wystąpienie twoje
zaproponowała mi terapię
nie ma takiej potrzeby odpowiedziałem
w moim środowisku jeżeli ktoś podlegał przejściowym kłopotom i zmartwieniom brał tabletkę od bólu głowy i szedł do pracy
do kamieniołomów granitu
wcale nie czuję ulgi udzielając wyczerpującej odpowiedzi
jest jeszcze coś takiego jak limitowane rzeczy pojmowanie lub bez wyrazu oblicze słuchającego
we wszystkim byłem najlepszy i przed innymi
w jednym tylko się myliłem
dobór przyjaciół
celowo popełniłem błąd w tym co mówiłem zrobiłem
po to aby poznać jacy jesteście
jakiej podlegać to będzie interpretacji
szukam wojowników do zastępów moich
nie zatrzymuj się na ludziach małych
oni o tobie nic nie wiedzą
wchodzą i zaczynają ją być inni
albo raczej sobą
włączają osobowość zastępczą
tracę wiarę
nie stajesz się nieba przyjacielem
niebo to nie trwoga przed nim
też niezuchwałość
prorok w niczym nie obawia się
w przeciwnym razie nie mógłby głosić
szukam słów na określenie zagubienia mego
opuszczenie oddalenie
nie znajduję
ojciec mój każdego dnia jadł tak samo
nigdy zbyt wiele ponad miarę
we wszelkie święta podobnie
zwykł mawiać
święta nie są po to aby jeść
nie czyń odniesienia do nikogo i do niczego
tak lepiej
tak przynależy prorokowi i tym co zmieniają bieg historii
odkrywają nowe lądy i oceany
przestrzenie życiowe
zły duch zatrzyma cię na sposobie bycia i zachowania analfabetów
a wiedz oni/to niepiśmienni
dokądkolwiek poszedłeś zewsząd byłeś przeganiany
zawsze jednak była to pustynia
zatem miejsce co je wybrałeś
a przedtem przeznaczyło ci niebo
taki był zamysł
ty sam wybór ten zaakceptowałeś
początek prorockiego powołania
nie poczuwaj się do tego że jesteś do czegokolwiek powołany
/kiedy zdasz sobie sprawę z tego że nie wszystkiemu musisz winieneś zaradzić
cóż ponad niemoc niepewność proroka
nieba majestat
niebo przemawia kiedy pokonasz pokusę do grzechu
zapytaj ile ma sierot i alkoholików na terenach jemu podległych
ile rodzin rozbitych i czy dzieci mają drugie śniadanie do szkoły
ozdabia drzwi wejściowe do swojej posesji
przywrócić świątyni średniowieczną świetność czy zadbać o to aby dzieci miały na drugie śniadanie do szkoły
zamieniłam kilka słów z jednym ze mojego otoczenia
odpowiedział; widzę że chcesz wejść do grupy kierującej
polska ojczyzna moja stanie na czele narodów odnowionych
przedtem musi być jednak we wszystkim zdradzona i opuszczona
nie był w staniem łaski uświęcającej
nie mogłem mu pomóc
tylko/jedynie ten co cierpiał biedę i niedostatek niezrozumienie od otoczenia może być wiarygodnym sędzią w imieniu nieba
odejdź od nich
popatrz jak usiłują i czynią staranie w tym aby dopasować swoje postępowanie do twojego
nie przeszkadzaj im
nie zakłócaj naturalnego porządku rzeczy
twoja obecność wprowadza ich w zakłopotanie
męczysz ich sobą
stań obok może tak lepiej
bądź ale już tylko na trasie maratonów
przeprowadź mnie pośród szeregów nieprzyjaciół moich zwycięskim
niech pokonani spoglądają na tryumf twój z opuszczoną głową
głowę pochylą przed tobą
niech nie śmieją patrzeć w twoją stronę
wybieram inne przez niebo mi obiecane
niech spogląda na mnie z zapartym tchem
znak wybraństwa żydów to obrzezanie
my naznaczeni jesteśmy znakiem krzyża na czole
domniemywałem głosił będę w imię prawd nieba
zło zdemaskuję jest inaczej
nie zwykle odmiennie od tego jak postrzega to prorok hiob naszych czasów
niebo przychodzi wcześniej albo później
zawsze jednak w czas
czas nieba nie jest oczekiwaniem proroka
nie jest tym samym
choć wydaje się niekiedy tworzą jedno (2017-06-17/18 – 28 rocznica święceń kapłańskich)
we wszystkim możesz niebu się sprzeciwić
obyś tylko nie postawił się w miejscu nieba
usiłował tego
byłem całkowicie pogrążony przez zło
to pamiętam
dopuściłem się wielu grzechów przeciwko niebu jako prorok
od jednego uchroniony
nie przekląłem imienia tego
niebo postawiło warunek
abym stał się ich sługą
zapytałem jaki to warunek?
wypełniaj co przynależne życiu zakonnemu
czyń to w niewzruszonej świętości
zabiegaj o to i czyń w tym staranie
a jeżeli zechcę stać się sługą twoim tym najwybitniejszym jakie warunki ku temu spełniać winienem?
ześlę na ciebie doświadczenia wszelakie wraz z utratą wiary
opuścisz kapłaństwo stan twój nie z winy swojej woli zamysłu ani przyzwolenia
szatana wola takowa
we wszystkim sprzeciwić możesz się
winieneś wręcz
nieba imienia jeno nie przeklnij
czy tęsknię za niebem?
nie
prorok oczekuje na czas swój
czas nieba
a jeżeli oczekiwanie przeciąga się w czasie nikogo o to nie wini
nie oczekuj na głos z nieba
tam czas inny aniżeli twoje zmaganie się
na tym nie koniec zmagania o godność
bez takich jak ty ziemia obrodzić nie może plonów obfitością
nie będę już rozpamiętywał porażek moich od czasu ostatniego zwycięstwa
nie w tym co myślisz niebo wyróżnia ciebie nadzieję pokłada
nie zapewniaj że od jutra postąpisz w świętości życia zmian dokonasz
ten dzień jutrzejszy był wczoraj
przed niebem/w niebie dekan kilka temu
wszystko ma swój czas gniew też
pozwól czyń się takim albo aby niebo takim cię uczyniło aby dnia pewnego mógł przez ciebie mówić
jak dobrze czuć się opuszczonym wiedząc że jest się miłym niebu
zostań sobie z tym twoim ludem wybranym
w przypływie złości tak mi się powiedziało
zrobisz o wiele więcej dla chwały nieba aniżeli lud wybrany
zdawało mu się usłyszeć w odpowiedzi
idąc nie oglądaj się wstecz
to nie jest już ta (twoja właściwa) droga
idąc nie oglądaj się wstecz… to już było
nie zaczytuj się po raz kolejny w tej samej lekturze
jest wiele dróg na zatracenie
jedna do dobra prowadzi
kim byłbym kiedy posłaniec od nieba stanie przede mną mówiąc czas nastał?
elizeusz pracował na polu
gedeon na polu przy żniwach
apostołowie?
znamy historię powołania każdego z nich z kart ewangelii
gdzie i kim byłbym ja?
przypuszczalnie jako pracownik na budowie
osadzony we więzieniu lub w niewoli jeńcem?
z czego wynika twoje prorockie powołanie?
zwycięstwa sobie nie przypisz
był czas że chciałeś zwrócić uwagę na siebie
w rzeczy nieba jedynie
dostąpiłeś już przywileju co prorokom jeno przynależy
to przywilej milczenia
największe zwycięstwo zła?
zabrał mi osobowość
największe zwycięstwo nieba?
przywróciło mi godność proroka
po czy poznał że jest miły niebu?
ziemia po której przeszedł stała się ziemią żyzną
ziemią uprawną
masz przywilej jako jedyny rozpoczynać od początku wszystko
nie zawiedź mnie niebo powiedziało
hiob imię moje i na jego podobieństwo?
nie muszę takim być
nie jest konieczne abym odzyskał utracone dobra
wystarczy jeśli pełen godności i w tunikę co moja odziany przed niebem
rany nie muszą być zabliźnione
oby niepokalana ode mnie nie odeszła jeno
twoje poczucie piękna czym i jakim jest?
obraz namalowany koncert orkiestry symfonicznej koncert wirtuoza skrzypiec biegnący maratończyk subtelna i niewinna dziewczęca postać pośród łanów zbóż?
nie
tunika co zwykłem zakładać dnia każdego
sutanna i krzyż za pasem prorok odpowiedział
choć to co przedtem też
dlaczego ja panie?
o co pytasz?
wybrany na proroka aby w czas kiedy o niebu świadczyć potrzeba wystąpić?
z nacji wojowników najdzielniejszych narodu najbardziej za wiarę wierność niebu prześladowany
oszczerstw i winy wszelakiej narodowi temu przypisane
upokorzenie bez granic jakowych
naród na podobieństwo syna mojego
na opiekunkę obraliśmy matkę jezusa niepokalaną
odparł prorok ona naród ten wybrała usłyszał
powiadają „krzyża nigdy bym nie znieważył
nie uwierzyłbym też i w to że jezus nie jest bogiem
nie ma trójcy przenajświętszej”
to ludzie bez wyobraźni proroku
co więcej jeden z nich powiedział
wierzę w to że będę zbawiony zatem będzie w niebie ale z tobą nie chcę mieć nic wspólnego
ciebie tam widzieć nie chcę
ja krzyża nigdy nie znieważyłbym
to ludzie bez wyobraźni niebo odpowiedziało
ta potyczka co zmieniła losy historii czym była czy mógłbym tego dowiedzieć się dostąpić?
było to jedynie niewiele znaczące wydarzenie w życiu moim prorok odpowiedział
nie wracasz w miejsce w którym byłeś przedtem
nie ma takiego zwyczaju
przynajmniej w przypadku proroka
czy mam oczekiwać na wroga mego przeciwnika czy też wyjść mu naprzeciw?
poczekaj na głos z nieba
nie podejmuj rozmowy z każdym napotkanym
nie zasługuje na to
a przede wszystkim czy tego oczekuje?
nie zaczytywał się w napisanych przez siebie dramatach
nie wiedział nawet ile tych stron napisał
być może jest ktoś kto jako aktor odegra rolę w napisanej przez ciebie sztuce z większą dozą talentu aniżeli tekst ten twój i o to chodzi
tekst dał mu możliwość taką
niekoniecznie
być może talentem aktorskim przewyższa napisany tekst
nie o to w sztuce chodzi aby licytować się kto nad kim
jedynie pośród moich takimi oni
kto nad kim władzę posiadł sprawuje
napisany tekst i aktor na scenie teatru dramatycznego uzupełniają się
aktor niekiedy nadaje tekstowi nowy wymiar
bywa i tak że potrafi stworzyć od nowa niejako
nowym uczynić tekst ten
wszystko zależy od skali talentu aktora dramatycznego
piszącego ponad to
czy da mu szansę takową aktorowi czy tekstowi samemu?
jest (to ze sobą) tożsame
niebo zawsze wysłucha
proszących?
niekoniecznie
niebo wysłuchuje poszukujących
bezpowrotnie straciłem wszystko
została mi tylko tunika i krzyż
pogmatwane jakieś to życie moje
wszystko układa się w logiczną całość usłyszał
w jednym jeno nie zgadzamy się
we wszystkim niebo zawyrokowało
trwaj przy mnie to mi wystarcza
bez ciebie byłbym jedynie powieleniem siebie samego
wątpliwości swoich?
nie to banalne i oklepane
siebie samego
ze wszystkich sług pozostałeś mi już tylko ty
i jakiś zagubiony
szukałeś miejsca dla siebie pośród oddziałów wyborowych
nie tam miejsce twoje
przeznaczony jesteś do tego aby działać w pojedynkę
główny zarządca zachęcił mnie do tego aby dokonać autocenzury w napisanych tekstach
w pierwszej chwili przystałem
teraz pojawiają się wątpliwości
niech oni dostosują się do wymogów jakie stawiam ja
albo inaczej praw i zasad przebywania na terytorium państwa tego
przejdziesz przez życie tym sposobem że nikogo o nic nie będziesz obwiniał
nikt też nie będzie miał tobie nic do zarzucenia
oddaję to co zabrałem ci wtedy ukradłem
nie dałem tego co słusznie należało ci się
teraz nie ma to znaczenia
wtedy zabierając mi to skazywałeś mnie na śmierć głodową
nie wszystko zawdzięczasz sobie i swojemu staraniu
niebo też czuwa
po ludzku mówiąc niebo też „dba o swoją reputację”
nie może pozwolić na to aby ten co świadczyć będzie w imię nieba „w poniżeniu gnoju grzechu tkwił
takim pozostał”
po porażce zwykle podnosił się ile z tego to zwycięstwa jego ile staraniem nieba?
i ta niczym nieuzasadniona nienawiść do mnie po powrocie z misji śmierci
jakby nie od ludzi a od zła (pochodziła)
nienawiść ludzka nie może sięgać tak daleko
tak niezmierzoną w nienawiści być
jeżeli w kościele spełniasz wolę swoją duchowi złemu służysz
nikomu niczego nie zawdzięczasz
jedynie niepokalanej
postanowiłem nie sprzeciwiać się woli nieba
innymi słowy pozostałem przy swoim
/trwam przy swoim
postawić na swoim to też niekiedy odczytanie woli nieba
w jaki sposób poddać się woli nieba?
oddal z otoczenia twojego co ci w tym przeszkadza
nie ujawniał się jako uzdolniony literacko
dopiero kiedy napisał raport z remontu teatru dramatycznego poznano się na jego zdolnościach w pisaniu
zaproponowano mu pracę w teatrze po godzinach
z zawodu wszak był murarzem
nie chciał z profesji tej rezygnować
musiał mieć jakieś źródło utrzymania
zaproponowano mu etat statysty
z czasem stał się korektorem tekstu wystawianej sztuki
recenzentem
jego teksty były bardzo poczytne
spotkały się z uznaniem i pozytywnym przyjęciem zarówno czytelników jak i redaktorów pism o filmie
dało mu to do myślenia
powrócił do zaszłych zeszytów z lat szkolnych
to tam na lekcjach niekiedy spontanicznie dokonywał zapisków
obojętne czy byłoby to na lekcjach z historii czy też mechaniki budowli prefabrykacji budowlanej
odnalazł je ułożone w koszu
nie wyrzucał ich nie pozbywał się też
zatrzymał
jakaś siła sprawiła to
ale jaka?
spodobały mu się szczególnie dwa
o człowieku okrytym pancerzem i o zapalonej świecy
pozapalam wszystkie lampy na ziemi
oświetlę wszystkie drogi
pójdę ze świecą do wszystkich ludzi na ziemi
będę dźwigał na sobie ciężar ich przewin
a gdy osiągnę cel
na każdym rozwidleniu dróg
postawię koronę cierniową
to będzie znak
człowieku okryty pancerzem
puść wodze konia
niech myśli twe zgrają się ze
wszystkimi marzeniami ludzi
jakiś czas temu zupełnie niedawno daty nie trzymają się mojej pamięci w konkursie literackim recytowałem jeden z moich wierszy
ot tak spontanicznie nie byłem przygotowany
wywołał mnie ktoś z widowni mówiąc ten co wygłosić tekst ten powinien nie przybył na czas a chcielibyśmy twój wiersz usłyszeć
spodobał się zarówno słuchającym jak i jury konkursu
słowom uznania nie było końca
ostatecznie otrzymał jakieś tam wyróżnienie
nie pamiętam już za co
chyba za nowatorska formę konstrukcyjną bo na pewno nie za sposób recytacji
nie kończyłem przecież szkoły teatralnej
w konkursie głównym zająłem trzecie miejsce
po ogłoszeniu wyników podeszło do mnie kilka osób jurorów kolegów po fachu i z pewną i nieukrywaną satysfakcją mówiąc
byli jednak lepsi od ciebie nie jesteś tak doskonały jak postrzegają ciebie inni
może nawet ty sam
odpowiedziałem pierwsza i druga nagroda to też moje teksty
pisałem je nieco wcześniej i pod innym nazwiskiem
nagroda główna to tekst co pośpiesznie napisałem w latach szkoły średniej
to wykłady z prefabrykacji budowlanej
uwieczniłem w zeszycie jakby znikąd i spontanicznie nachodzącą na mnie myśl
nie nazywam tego co piszę natchnieniem
drugi pisałem lat temu kilka i zupełnie niedawno
wychodziłem do kolegi na magazyn piłkarski w tv
coś jednak zatrzymało mnie
pamiętam jeszcze i to
na jednej z lekcji historii opracowałem nowatorski zapis funkcji trygonometrycznej
czy dramat zaspokaja ambicje?
tak ale nie samego dramatopisarza
on tak może pisać bez końca i zawsze będzie miał nowe pomysły
co więcej z poprzedniego tekstu przeważnie jest niezadowolony
znam nawet jednego takiego co kiedy jego tekst był wystawiany na deskach teatru dramatycznego po przedstawieniu kiedy i jego wywołano na scenę powiedział że znalazł się tutaj przez przypadek
wszyscy byli zadowoleni; reżyser aktorzy widownia tylko nie on
dramatopisarz to przeważnie ktoś bardzo skromny uczciwy i prawy życiowo człowiek
dramatopisarz z reguły nie lubi się popisywać
jeżeli coś napisze to tylko po to aby pokazać na co go stać
niby nic a jednak dramat
i to napisany z jaką dozą talentu
siłą dramatu jest nawet i to że niekiedy nieudolna składnia i brak logicznego następstwa zdarzeń doda temu tekstowi uroku
nie daje mi spokoju potrzeba pisania
ciągle piszesz? upominam się o swój geniusz
moje poczucie obowiązku nie daje mi spokoju
twoje poczucie geniuszu zaczyna przybierać rozmiary niepokojące
to tylko potrzeba pisania
zapewniam nic wielkiego
czy nadal taki jesteś?
jaki i co masz na myśli
to moje poczucie geniuszu w końcu mnie wykończy
nie daje mi spokoju
o znowu nachodzi na mnie
piszę o tym
co prawda nie w sposób wskazujący na talent jakikolwiek ale piszę
bezpańska moc zapanowała nade mną
tak trwa ale po co?
tego nie wiem
a może to tylko przyzwyczajenie
moja druga natura
nie będę już pisał o zwycięstwach moich
zachowam je jedynie w pamięci
po cóż dzielić się z innymi
zachłanność?
chciałem dodać jeszcze jedno zdanie do tego co już napisałem
taki miałem zamysł
odstąpiłem jednak
dobrze że w czas
po cóż tworzyć kolejne dzieło
i tak będzie powieleniem moich zaszłych wątpliwości
każdego poranka budzę się w poszukiwaniu czegoś nowego
od lat nic się nie zmienia
to samo ciągle i nieustannie
poszukiwanie chwały nieba zamienia się w miarę upływu dnia w znajdowanie siebie
dopiero przed dnia zakończeniem powracam do rzeczywistości
niekiedy zaprzeczałem sobie samemu w tym co mówiłem
myślom nawet
teraz szukam dla nich wyzwolenia
bezlitosny los
choć „bezlitosne przeznaczenie” brzmi lepiej nieprawdaż?
to dlaczego piszesz i usiłujesz tego skoro od dawna już nie wydaje cie się abyś tworzył coś nowego odkrywczego
wierzysz że w to co napisałeś wkradnie się namiastka chociażby geniuszu
od dawna wątpliwości same
powielanie ponad to
czy na planie zaszłej myśli można stworzyć myśl nową?
nie wiem
nie próbowałem odnajdywać zaszłości
raz jeden tak się zdarzyło
teraz w chwili tej
zaciągnąłem się kiedyś do wojska armii co na bitwę wyrusza
pozbawiona jednak dowódcy co stałby na czele oddziałów
klęska zatem naszłaby nieuchronna
za każdym razem kiedy do boju przystępowaliby i to nawet nie w otwartym polu bitwy nawet znienacka
bo jeżeli dowódcy charyzmatycznego pozbawieni w zasadzkę wpadają to cóż po takich oddziałach zbrojnych
odszedłem i odstąpiłem od nich
nie pisz nic ponad to co myśl przyniesie ci
czy geniusz odpowiada pojęciu sprowadzenia zadania matematycznego do najprostszej postaci?
gdybym odsunął od siebie poczucie geniuszu i obowiązek wyzwolenia go stałbym na życiowo straconej pozycji
czy myśl ta zapisana jest na pewno tą samą co w zamyśle moim na samym początku?
jeżeli tak to żaden/marny z ciebie literat 2017-03-13
bez moich dramatów ludzkość i tak poradziłaby sobie
nie wiedzieliby jednak czym jest umiejętność pisania tekstów w których przejście z łez śmiechu we łzy wzruszenia jest najkrótszy w czasie
czym wyróżniają się twoje teksty od innych i pozostałych?
czas przejścia z łez śmiechu we łzy wzruszenia jest najkrótszy w czasie
jak już napiszę wszystkie dramaty co zamierzałem wezmę się w końcu do czytania zaległych lektur
postać z mojego dramatu a ta na scenie to jednak nie jedna i ta sama osoba
zauważam bardziej dojrzalsza
co sprawiło że taką jest?
tego nie wiem
uwzględniłem nawet wszelkie niezbędne rekwizyty
wskazałem jak winien poruszać się po scenie
gesty przewidziane wykonywać
nawet i to
on sam zatem główny bohater
pozostałym grającym w tym dramacie dałem więcej swobody
zatem wolny wybór
sztuce wystawianej na deskach teatru dramatycznego
pisał wedle obowiązującego w jego latach schematu
trendu w pisania dramatów
sztuk teatralnych
wystawiano te sztuki w czasie jego pokolenia
moje czytali ich dzieci pokolenia kolejne
nie spoglądaj po ludziach nie daj im satysfakcji
domniemywać będą akceptacji potwierdzenia szukasz siebie samego pośród nich
wszystko czego zamierzył przemienione zostało w geniusz
ponoć od dawna przejawiał nieprzeciętne zdolności
w latach szkoły średniej na zajęciach z prefabrykacji budowlanej w zgodnej opinii czytających napisał poezję ponadczasową na lekcji historii opracował nowatorską metodę zapisu funkcji trygonometrycznej
cokolwiek zamierzył jego natura geniusza przemieniła to w arcydzieło
w jednym pozostał za wszystkimi
nie potrafił upominać się o swoje
otrzymywał role jedynie drugoplanowe
za to jakie
okazywały się takimi być dopiero po przedstawieniu
myśl wypowiedziałem
powiedziałem cokolwiek chwila namysłu zastanowienia
powstawało dzieło genialne
najpierw myśl
następnie kolejne zdania frazesy
układało się to w kolejne rozdziały
tak tworzył takim był
musiałem być ostrożny w jego obecności
zwracałem uwagę na to aby kiedy wypowiadam myśl jakową nie burzyć jego natury geniuszu
było niebezpieczeństwo a właściwie brak pewności z mojej strony że myśl moja mogłaby popaść w zapomnienie
nie być przemieniona w dzieło genialne
w jego przypadku ponadczasowe
czy pisanie nudzi cię?
żadnym sposobem
to jedyny sposób na zaspokojenie mojej natury geniuszu
to jeden ze sposobów na uwolnienie mojego wszechobecnego poczucia geniuszu
geniusz mój potrzebuje wyzwoliciela
co w pisaniu dramatu intryguje ciebie najbardziej?
to jak potoczy się akcja i jakie będzie zakończenie
jakim sposobem te dzieła twoje powstają uznawane powszechnie za ponadczasowe genialne arcydzieło?
nawet i coś takiego usłyszałem
napiszę trzy nieporadne zdania
następnie coś tam z nich zrobię
jak już mówiłem zrobię coś z trzech nieporadnie napisanych zdań
innym razem nie czytam co napisałem
oddaję do druku
był pisarzem ponadczasowy
w żadnym z jego dzieł nie odnaleziono postaci co można by porównać z jakąkolwiek z innych napisanych dramatów
tych przez niego też
do nich uczynić jakiekolwiek odniesienia
czytający jego teksty czy też aktorzy grający jego sztuki w teatrze nie zwykli już mówić o tym że grali w jakiejś innej sztuce dramatycznej
czytelnicy że czytali
mówiono tak już tylko w odniesieniu do niego
tych napisanych przez niego tekstów
co było początkiem jego jako proroka
pisał piękne sztuki teatralne
nazwano je dramatem
czy proroctwo jego będzie na podobieństwo dramatu
sztuki wystawianej w teatrze?
kto dał mu takie zdolności pisania dramatów?
niebo powołało go jedynie na proroka
po kolejnej sztuce teatralnej podeszła do niego i zapytała
kim ty jesteś?
dramatopisarzem to wiem
ale kim ty jesteś?
najwybitniejszy krytyk znawca sztuki filmowej w dziejach
jakie były tego początki?
jako dziecko samotnie poszedł do kina
drżącym głosem powiedział
poproszę bilet do kina
był i pozostał autorem ponadczasowym
nikt go w tym nie uświadamiał
miał łatwość pisania o geniuszu
sam za takiego nie uważał się
pisał teksty i to wszystko
myśl genialna twoja ta niegdysiejsza a rzeczywistość dzisiejsza czym jest?
jeżeli dzieło twoje nie jest odpowiedzią na wszelkie niegdysiejsze pytania tym samym takowym w przyszłości nie będzie
dzieło ponadczasowe to takie w którym zawiera się jedynie jedna odpowiedz na wszelkie zadane pytania
w pojmowaniu rzeczy wszelakiej wyprzedzał wszystkich
być może dlatego był nierozpoznany jako dramaturg
uznawany jedynie za pisarza wybitnego
był we wszystkim ponad wszystkich nie jedynie ponad napisany przez siebie dramat
pisał piękne dramaty
polegało to na tym że nie usiłował ukryć swoich stanów emocjonalnych
a wręcz ujawniał je
opisywał na przekór niekiedy
nie pastwił się nad napisanym przez siebie tekście
nikogo w niczym nie przekonywał
nie zabiegał też o nic ani nie domagał się czegokolwiek
jeżeli miał coś do powiedzenia pisał o tym
pisał dramaty
takim sposobem świat pojmował
dramat wyznaczał granice jego samego wszelakie
poza dramat nie sięgało jakiekolwiek/ w czymkolwiek jego pojmowanie
jedynie pojmowanie jego talentu w pisania dramatów wymykało się pojęciowości wszelakiej
dramat i on sam postrzegano/postrzegane było jako coś ze sobą tożsame
nie było jego powołaniem przewodzić grupie
nigdy też tego nie zechciał
w czym przewaga twoja nad innymi w pisaniu dramatów?
ja piszę inni opracowują
chciano go nagrodzić za jakąś tam rolę w przedstawieniu
przyglądał się temu i przysłuchiwał
powiedział sobie
nie pozwolę aby legły w gruzach moje marzenia z dzieciństwa
poza dramat nie sięgały jego możliwości
talent jedynie wykraczał poza wszelkie tego pojmowanie
jego talent wymykał się wszelkim regułom i zasadom rzeczy tego pojmowania
odkrywał pokłady nieskończoności
następnie zagłębiał się w nich
kiedy tego kres?
postanowił być odkrywcą
pisał dramaty
postanowił zaniechać czynić dobro
obróciło się to przeciwko niemu
nie był w stania napisać czegokolwiek co miałoby charakter ponadczasowy
nikt nawet nie chciał czytać jego recenzji filmów czy też sztuk wystawianych w teatrze
zahamowało to naturalny rozwój dramatopisarza
nie upominał się o nic
nie znają go takim nie zapamiętali
nie wydaje się też aby skarżył się na coś cokolwiek
odrzuciłem od siebie poczucie geniuszu już
ponadczasowość (jeno) pozostała
dramat nie napisze się sam
mi się to udało
ale jedynie kilka razy
dramat nie napisze się sam
nie weźmie się też znikąd
nie wiem zatem jakim sposobem to co zapisałem zostało za takowe uznane
pozbieraj to co odrzuciłeś pisząc cokolwiek
najlepiej apelację albo zażalenie o urzędu
to doskonały materiał na dramat
sztuka pisania dramatu to nie kwestia talentu
to umiejętne postrzeganie otocznia świata samego jakim świat być powinien
jak mogę określić uczucie co mi towarzyszy pisząc tekst
ciekawość tekstu zakończenia
nie zakładaj przedtem to co napiszesz wystawiane będzie na deskach teatru
co porabiasz?
poprawiam dzieła te uznane za ponadczasowe
czynię to nieustannie
te moje miałem na myśli dzieła
nie zaczytuj się w dziełach poprzedników
nawet tych najznakomitszych
z dwóch powodów
będziesz miał ich za głupków albo popadniesz we frustrację
pamiętaj jesteś po środku
pomiędzy miernotą i głupotą oraz pomiędzy dziełem genialnym
zatem czymś uznanym za ponadczasowe
co jest trafniejszym określeniem; dzieło ponadczasowe czy genialne?
które z nich bardziej nobilituje autora? 2017-10-14
jeżeli nie wie się jakim mianem nazwać dzieło co przerasta czego ja sam mógłbym dokonać inni ludzkość cała albo nawet ponad wszelkie wyobrażenie pojęć dzieła doskonałego czegoś co wymyka się wszelkim pojęciom na zasadach przyjętych piękna i doskonałości wtedy artystę twórcę dzieła tego określa się jako schizofrenik
byli nimi rzeczywiście i michał anioł buonarroti leonardo da vinci wielu poetów i pisarzy aktorów
jedynie w takich umysłach mogło pojawić się najdoskonalsze dzieło artysty jakim jest pieta
innymi słowy; jakby tu dowartościować siebie
nie mógłbym dokonać dzieła temu podobne ale jak to dobrze że jestem chociaż zdrowy
tylko że schizofrenia to nie choroba to stan
stan ducha geniusza
na czym polega struktura dzieła genialnego ponadczasowego?
nie znajdziesz logicznego następstwa zdań zdarzeń
to wystarcza
całość układa się w pewną kompozycję
ranga dzieła genialnego
podziw i uznanie lub zapomnienie
jakim sposobem powstało to dzieło genialne?
zapisywałem po kolei myśli co nachodziły na mnie
wydawały się być nieuporządkowane
powiadasz genialne
nie czytałem tekstu po napisaniu
oddałem do korekty błędów ortograficznych
niekiedy niezgodność form zapanowała
ponoć było tego nieco
a tych błędów ortograficznych mnogość ilość niezliczona
trzeba jednak coś wybrać albo nie zwracać uwagi na geniusz swój
pozwolić mu rozwijać się samorzutnie albo pracować pieczołowicie nad starannym kształceniem siebie samego
nie chcę robić niczego ponad to co nie byłoby moim
nie z woli nieba pochodziłoby
jesteś geniuszem
tak wiem o tym
sam dla siebie takim jestem
jako dziecko zapytano go kim chciałby być?
odpowiedział uczonym
nie wiedział jeszcze o tym tkwił w nim geniusz
geniusz czego?
postrzegania rzeczy jakowej
nie mogę się ogarnąć w tym moim poczuciu geniuszu
czyżby każdy takim?
wszyscy wokoło stali się nachalni
ciągle czegoś ode mnie chcą a to żebym pisał teksty rymowanki recenzje filmów
dramaty i opowiadania
ostatnio chwalono mnie za zdjęcia te natury i portrety twarzy
podobno zdjęcia te mówią ludzkim głosem
dajcie mi spokój
niedawno to nawet ktoś tam przyznał że ten erotyk co napisałem dawno to było już nie pamiętam komu był dedykowany jest taki subtelny i jakbym opowiadał o kimś mi najbliższym
zapytują komu był dedykowany
dajcie mi spokój
moja domena to demonologia
gdybym od czasu do czasu nie napisał czegoś odmiennego od tego typu tekstów to chyba bym dostał pomieszania zmysłów
czy wiesz dlaczego te jego dzieła uznawane są za genialne?
nigdy nie postawił się ponad swój geniusz
przyznaj twój geniusz sprawia że czujesz się pewniej nieprawdaż?
jedno czego się nie zaparł i nie wyrzekł; poczucia geniuszu (swojego)
geniusz sprawiał że czuł się pewniej
poczujesz się pewniej i wyzwolony kiedy zdasz sobie sprawę z tego że górujesz nad nimi swoim geniuszem
przynajmniej w jednym geniusze są do siebie podobni
nie potrafią zarobić na życie
nie ważne jakie dostatnie czy też zaspokojenie minimum potrzeb
z reguły nie potrafią
poczujesz się pewniej kiedy zorientujesz się że otoczenie nie rozpoznaje ciebie
możesz wtedy całkowicie oddać się swojej pasji
uwolnienia z siebie poczucia geniuszu
co cenisz bardziej geniusz pisania mowy czy też tworzenia na płótnie?
wszystko po trochę
w przerwach lubię też pograć na skrzypcach
sam je skonstruowałem
podobno wyobraźnia wyzwala poczucie geniuszu
raczej tylko pomaga
pozostała część to inwencja piszącego autora
czy pisanie dramatów opowiadań to droga wstępna do zdemaskowania ducha złego?
największe wyzwanie
dziecko w ławce szkolnej z piórem w reku zeszyt rozłożony
oczekuje na to że wiedzę przekażesz mu
zaradź temu
nie zapominaj o geniuszu zawdzięczasz mu wiele
chociażby nieświadomość tego że żyjesz w obecności kogoś takiego jak on
nie wypowiadaj wszystkich myśli genialnych co przychodząc ci na myśl
nie zapisuj ich
być może nie wszystkie takimi są
nie zwracaj uwagi na takich co mówią że jakby chciał to coś tam szczególnego dokonałby
na przykład stworzył nie wiadomo co jakieś ponadczasowe dzieło dramat napisał operę
cokolwiek
nie ważne
niechby chciał
to też część geniuszu niewielka co prawda ale jednak
swego czasu powiedziało mi się że gdyby chciało mi się zapisywać co powiedziałem to takich „panów tadeuszów” napisałbym kilka
i co chciało mi się?
no to nie wymądrzaj się i nie popisuj
poczucie geniuszu pomaga czy przeszkadza?
zależy komu
komuś wybitnemu na pewno pomaga za takowego przecież uznaje się
podobnie artyście uznanemu poczytnemu
bo geniusz ten autentyczny i prawdziwy o tym że jest geniuszem nie zdaje sobie sprawy
ba niekiedy myśli takowej nawet nie dopuszcza
bądź nierozpoznany
tak lepiej
po co udowadniać coś co i tak jest nierozpoznawalne
jestem geniuszem
i co z tego
podobnie jak inni muszę płacić za bilet na mecz
geniusz bez krytyki też mógłby się obejść
jedynie artyści wybitni czekają na kolejne recenzje nagrody i wyróżnienia
zapytaj geniusza czy czyta periodyki kulturalne i oświatowe albo zna grafik festiwali i wernisaży sztuki
mnie na przykład zapytują ile czasu potrzebuję na napisanie tekstu?
odpowiadam; tyle ile tobie na przeczytanie
najgorsze z upokorzeń
być pominiętym przez geniusza
geniusza nie obawiaj się
tylko artyści wybitni posiedli zdolność mścić się na swoich krytykach i recenzentach
z geniuszem nie zaprzyjaźnisz się
nie oznacza to że on sam nie chciałby tego
przyjaźń dla niego to strata czasu
on sam uznaje albo samotność albo miłość
operuje pojęciami jedynie ekstremalnymi
pisać o przyjaźni też nie potrafi
jego wyzwanie to przejście z łez śmiechu we łzy wzruszenia w najkrótszym okresie czasu
tylko on potrafi tak pisać
on sam zresztą nie wie zdolność takową posiadł
napisze tekst i dopiero po przeczytaniu orientuje się co napisał
gdyby tak pozbierać wszystkie te dzieła genialne co sami autorzy wyrzucili uznając za bezwartościowe byłaby z tego niezła kolekcja
o wydawcach którzy takowe odrzucili nie wspominam
wszystko się zmienia i dojrzewa starzeje ulega przemianie
tylko geniusz pozostaje sobą i sam dla siebie
strzeż się geniusza
w nim nie ma poczucia zemsty
geniusza nie poskromisz
jedynie geniusz pominie przeciętność milczeniem
nie słyszałem o czymś takim aby jakakolwiek postać dramatu uznanego za genialny upominała się o to aby takową być nazwana
zamykał się i pisał
nie raczej powstawało to spontanicznie i jakby od niechcenia
przeważnie zamierzał robić coś innego pójść na mecz dokończyć przeglądnąć codzienną prasę
na przykład teraz
wpadłem na pomysł aby zrobić pranie z całego tygodnia
spoglądam niespokojnie na koniec cyklu prania i piszę
beznamiętny ostatnio ten mój geniusz
kiedyś swego czasu rozpływano się w pochwałach nad moimi tekstami
aż mnie to nudziło i doprowadzało do szewskiej pasji
beztroska w pisaniu też ma swoje granice 2017-09-12 – wspomnienie najświętszego imienia maryi
geniusz to pojęcie zrozumiałe jedynie dla nielicznych na pewno nie dla niego samego
on nie zastanawia się kim i jakim jest
tworzy
niekiedy tworząc nie wie jeszcze jakim mianem nazwać dzieło swoje niekiedy bywa na odwrót
pisałem tekst w trakcie pisania zmieniłem tytuł
nie mogłem kontynuować
powróciłem do poprzedniego tytułu
to „opowiadanie bez konkretnego tytułu”
czym to twoje zagubienie?
poszukiwaniem geniuszu dopominaniem się
geniusz to jedyna rzecz o jaką nie można się dopominać
o wszystko inne tak świętość życia poszanowanie godności szacunek dla innych
o geniusz nie
nie można i nie wypada
a przede wszystkim u samego zarania skazane na porażkę
bądź grzeczny i uprzejmy jeżeli z kimś rozmawiasz być może to geniusz lub samo niebo przemawia
geniusz może liczyć tylko na siebie
dramatopisarz nawet ten wybitny na przychylność losu że w końcu zorientują się iż jego dzieła nie są takie złe i będą przychodzić do teatru na te jego sztuki
geniusz natomiast tkwi w osamotnieniu i opuszczeniu
jak sobie radzi?
musi mieć jakiś instynkt samozachowawczy
umiejętności?
o już mam
nie zwraca uwagi na błahostki nie przejmuje się niczym urazy puszcza w niepamięć
żyje z dnia na dzień i niejako dla siebie
inaczej pozbawiony byłby talentu geniusza
co ja opowiadam jakiego talentu?
geniuszem jest się niezależnie od pojęcia talent
to pojęcie samorodne
geniusz przeważnie nie ma z czego żyć
być geniuszem wystarczy
nie ma znaczenie futbolu pióra skrzypiec
mam wielkie zastrzeżenia do mojego geniuszu ostatnio
nie jako takiego i samego geniuszu jedynie do poczucia mojego geniuszu
wspomnień nie zachowuję już
zapominam o wszystkim jak mi się coś przypomni zapisuję
jakim sposobem powstały te twoje dzieła genialne?
po wielokroć zaczynałem pisanie na nowo tekstów tych niejako od początku samego
zamierzałem w sposób jak najbardziej lapidarny trafny i możliwie zrozumiały wyrazić moje poczucie geniuszu
jakoś nic nie przychodzi mi na myśl
kiedy i jakim sposobem powstają te twoje dzieła genialne?
dzieje się zwykle tak wtedy kiedy nie mogę sklecić poprawnie zdania
siadam więc i piszę
choć ktoś wybitny albo autor poczytny powiedziałby oddaje się całkowicie pisaniu
ja tylko piszę
dużo piszesz o sobie
o tym co stało się i wydarzyło
zarzucano mi
nie jest to kierowane w stronę osób konsekrowanych
nie musisz czytać
nieporadnie szła mu konwersacja z żoną
usiadł i zaczął pisać
niepokojąco wielka siła zasiała we mnie niemoc ostatnio
dramat napiszę jeden jeszcze i na tym poprzestanę
w niemoc przeradza się zuchwałość uprzednia moja
zaradź temu
napiszę dramat a ty następnie wystawisz tekst ten na deskach teatru dramatycznego
to będzie znak przymierza słowa pisanego z sekwencją aktora doskonałego
jakby znak przymierza nieba z ludzkością
chwały nieba z prorokiem
sekwencja aktora doskonałego a mowa proroka czy jest tym samym i ze sobą tożsame?
nie zaczytuj się w napisanych przez siebie tekstach
kolejny może być tego powieleniem
nie dokonuję poprawek już w napisanych przeze mnie tekstach
pisanie to sztuka umiejętnego wykreślania tego co się napisało
najpierw chcesz ujawnić wszystko a następnie ukryć
na tym polega dramatopisarstwo
jeśli myślisz nieustannie o czymś jest to znak uzależnienia
możesz być zakochany chory być może twój duch dramatopisarza dopomina się o coś
ujawnia się geniusz
jeżeli ktoś puka do drzwi nie ignoruj tego
być może to posłaniec od nieba albo poczucie geniuszu dramatopisarza
pisał piękne teksty zawsze coś czego nie zamierzył wymknęło mu się spod kontroli i uwiecznione zostało na papierze
przepisuję co przedtem napisałem w innej formie bardziej zrozumiałej
nie czytam tego co napisałem
piszę w pośpiechu i starannie dokonuję poprawek
pośpiesznie zapisuję myśli moje następnie starannie i z wielkim pietyzmem dokonuję poprawek
nie zapisuję słów moich ani wierszem ani w strofy
ot tak
niech odczytują myśli moje jak tego chcą
niech wstawiają znaki interpunkcyjne jak tego zechcą w zależności od tego jak tekst ten postrzegać zechcą i zamierzają
pojmowania tego zdolni
epoka geniusza
czyli… myśli wyjątkowe niespotykane jakkolwiek nazwiesz o geniuszu … zaznaczam nie siebie na myśli mam…
jeżeli geniusz nie będzie w konflikcie z otoczeniem to nic z niego nie będzie/wyrośnie
podobnie jak będzie nieustannie chwalony
geniusz z tego co zauważyłem w latach szkolnych rzadko zgłaszał się do odpowiedzi
a już nigdy jako pierwszy
nie wydaje mi się aby geniusza zgubiła kiedykolwiek zbytnia pewność siebie
niekiedy zdarza się tak w przypadku uczonych i tzw umysłów wybitnych
ponadprzeciętność to nie geniusz
a przede wszystkim daleko jej do geniuszu
geniusza nie poskromisz
możesz go jedynie wysłać na zesłanie
a i tam na pustyni zbuduje drewniany dom
geniusz idąc nie ogląda się za siebie
wie że nikt za nim nie idzie nikogo nie zgubił nikomu niczego nie zawdzięcza
wie i to że nikogo nie ma obok niego
bo gdyby tak było byłby postrzegany jako dobry kompan albo wzór do naśladowania
a oni takimi nie są
przynajmniej ja
geniusz na nikogo i na nic nie obrazi się
bez geniuszu świat i tak dałby sobie radę
nazwałby mianem takowym umysł wybitny
ale to nie geniusz
to nie to samo
geniusz jak tylko znajdzie punkt zaczepienia albo odniesienia przystępuje do działania
umysł wybitny powie mam pomysł
myśl genialna nachodzi sama z siebie czy też należy ją przywołać?
niekiedy to nawet bez przywoływania nachodziły na mnie myśli genialne
myśl genialna jest jak rwący potok
jak się nie zorientujesz że to ona to już po niej
żałowałem jedynie kiedy odchodziła ode mnie myśl genialna
może inaczej taką nie była
natomiast nigdy nie żałowałem że odeszła ode mnie jakakolwiek dziewczyna
kiedyś wokół myśli genialnej budowałem całą mnogość liter wyrazów określeń sytuacji i zdarzeń
ubierałem w epitety nadając coraz to bardziej wyrazisty charakter
teraz już tylko pozostawiam ją jaka jest
innymi słowy samą sobie
napiszę i nic więcej
nie poprawiam
ba nawet nie czytam
jeśli już to okazjonalnie i niezwykle rzadko
geniusz jest niekiedy nie do zniesienia
wybacza się mu jednak
wiele mu zawdzięczamy
jedynie geniusz nie usłyszał; to już było
nie mam oporów co do tego aby nazywać siebie mężczyzną i geniuszem
niekiedy usłyszę opinię typu: „pan to tak chciałby zwrócić na siebie uwagę” albo „pan to tak chce sobą zainteresować”
niekiedy jedynie
mam na myśli usłyszę
nie piszę swoich dzieł dla chwały ani dla poklasku
nie zależy mi na tym aby spotkały się z uznaniem czytających
wiem że takimi będą
kiedy wyda pan kolejną książkę?
zapytują
a po co kupować
ściągnij sobie tekst z mojego bloga odpowiadam
geniuszem trzeba się urodzić
albo nim się jest albo nie
nie można być uznanym za geniusza
podobnie jak drzewo albo kwiat
albo jest to drzewo albo nie jest
podobnie w sporcie
nie można być uznanym za sprintera albo długodystansowca
albo nim się jest albo nie
zapytujesz co sprawiło mi większą satysfakcję to że w końcu wydano moją książkę czy też że tekst został uznany jako genialny
raczej to pierwsze
w końcu po wielu próbach znalazłem wydawcę
nikt jak geniusz nie ustaje w poszukiwaniu uznania swojego talentu i jednocześnie jak nikomu innemu jest mu to obojętne
geniusz to rozpacz i obojętność w poszukiwaniu uznania swojego talentu
czy jest coś ponad oczekiwania geniusza w uznaniu jego nieprzeciętnego talentu?
na określenie pojęcie geniuszu składa się tylko jeden czynnik; geniusz
w odniesieniu do innych określeń należy dodać na przykład genialny piłkarz
ale zaraz zapytamy na jakiej pozycji grał
podobnie genialny aktor
ale jaki dramatyczny czy komediowy?
na czym polega przewaga proroka nad geniuszem
innymi słowy nad określeniem prorok i geniusz?
prorokiem się jest
nie można powiedzieć genialny prorok
w teologii funkcjonuje co prawda pojęcie prorok mniejszy i większy ale odnosi się do ilości przekazanego przesłania nie wartości teologicznej
bez geniuszu życie byłoby nudne i bezbarwnie
a przede wszystkim pozbawione złudzeń
tylko geniusz nie poprawi recenzji jego genialnego dzieła
geniusz nie zwraca uwagi na recenzje jego dzieł
przywilej geniusza; przyglądać się niemocy swoich recenzentów
czy geniusz ma wrogów?
na pewno choć on sam mianem takowym ich nie nazywa
wiem że jestem geniuszem
nie dlatego żeby ktoś tak powiedział
tego nie zrobią
poznałem po tym że jak napiszę jakiś tekst i poprawię po czasie okaże się że pierwsza wersja była najlepsza
bezradność wrogów moich i ta niczym nieuzasadniona pogarda dla mojego geniuszu
niekiedy niechęć
w odniesieniu do geniusza nie przystoi powiedzieć że to ktoś wyjątkowy
geniusz nie spogląda na swoje dzieło z uznaniem
takim miało być
tylko geniusz ma pewność że dzieło jego takim miało być
jedynie geniusza ogarniają wątpliwości czy jego dzieło miało takim być
geniusz jak tworzy nie zastanawia się i nie rozmyśla czy tak ma to być
bo musiałby ciągle coś domalować dopisać
tworzyć kolejne rozdziały i tomy
nie zazdrość nikomu geniuszu
czy tobie ktoś tego zazdrościł?
geniusz zawaha się tylko raz
kiedy i w jakich okolicznościach?
czy odbierać te przyznane mu nagrody wyróżnienia dyplomy?
nie dlatego jakoby nie należały mu się ale czy jest tego potrzeba
kiedyś kiedy przekonany byłem o swojej wyjątkowości przejmowałem się krytyką
teraz już nie
bardzo wcześnie wykazywał/ujawniał oznaki geniuszu
na lekcji w szkole podstawowej odpowiedział na wszystkie pytania pani wizytator z kuratorium i kiedy zapytała go kim chciałby być odpowiedział; uczonym
geniusz potrzebuje chwili
talent czas ku temu stosowny
miernota natomiast we wszystkim pewna jest siebie
na domiar przekonuje o racjach swoich czyniąc to bezustannie i bez wytchnienia
niekiedy ku utrapieniu otoczenie które jest już tak tym zmęczone że w końcu poddaje się temu i w jakiś tam sposób przyjmuje jego punkt widzenia i dzieje się tak ciągle i nieustannie
geniusz niczego nie jest pewien
talent ma nadzieję
miernota z niecierpliwością oczekuje na kolejne wystawy i festiwale ręce zaciera
rozczarowanie towarzyszy jedynie miernocie
geniusz wie że nie żyje w epoce swojej geniusza
bo przecież gdyby tak było to już sama nazwa byłaby inna; epoka geniusza
epoka geniusza naznaczona jest ogromem nieporozumień
niekorzystne zbiegi okoliczności i temu podobne
a przede wszystkim zauważalny jest sprzeciw wobec samej sztuki
i jakby pod prąd wszystko darzy się
w końcu tryumfuje
dzieło takowe winno być podpisane
patrz „pieta” michał anioł buonarroti
powątpiewano on autorem
podpisał je z kaplicą sykstyńską podobnie
papieżowi nie podobały się kolory zbyt piaskowe
dzisiaj nie zgłaszają zwiedzający podobnych pretensji
jeżeli już zabraknie wszelkich argumentów odwołaj się do swojego poczucia geniuszu
nic gorszego/złudnego/mylącego aniżeli pisać tekst wedle założonego przedtem planu
to do niczego nie prowadzi
przekonałem się o tym pisząc „władca wielkiej ziemi”
zamierzałem napisać dwanaście przykładów na katechezę dla dzieci i młodzieży
napisałem tekst dosyć wyczerpujący opowiadający o konfrontacji dobra ze złem
tekst nałożył się na plan psalmu 37
miał poczucie geniuszu
na nic innego uwagi nie zwracał
nic nie absorbowało go
całkowicie temu oddany
niekiedy należało poświęcić temu więcej czasu
niepotrzebnie w jego przypadku
zaniedbywał to może dlatego nie dokonywał poprawek w napisanych przez siebie tekstach
pisać tekst nie zakładając przedtem że będzie najlepszy z dotychczasowych to tak jak pójść na zakupy
wiedz też i to nie będzie to tekst genialny ani też ponadczasowy
geniusz i głupiec naznaczeni są znamieniem szczególnym
żaden z nich nie będzie w stanie z tego się wyzwolić
on jedynie miał przywilej napisać teatr dramatyczny z dużej litery
jakim mianem mógłbym określić siebie?
geniusz kiczu
tej literackiej
siłą jego dramat nienapisany
brak mi słów na opisanie pustki myśli moich rozpaczy niekiedy
nic bardziej oczekiwanego przez krytykę aniżeli kolejne dzieło „autora uznanego”
jedynie dzieło ponadczasowe zasługuje na przywilej pominięcia milczeniem
co przychodzi ci z największą łatwością
co siłą twoją?
napisanie dramatu
intuicyjne rozpoznanie szatańskiego podstępu
najpiękniejsza z tajemnic?
nie opowiadaj o tym że piszesz dramaty
co w obrazie najpiękniejsze?
strofy co niezapisane
z czym staniesz przed bogiem jako prorok z napisaną liryką dramatem opowiadaniami jeden erotyk
co nobilituje? zabrać dramat na emigrację
pracował na budowie
pisał piękne teksty opowiadania i dramaty
powiadano o nim; prawy uczciwy człowiek
ulewa zeszła potok wód ogromny zniszczył domostwo jego
dom na nowo wznieść zamierza
znaku z nieba oczekuje
nawałnica wód ogromnych
był zachłanny na próżność
doprowadziło go to do pustki
stał się nikim
ponoć zawsze takim był
i tak bez końca mógłby opowiadać o tym swoim sukcesie
dostał wyróżnienie na jednym z festiwali
nie porównuj się z nikim
nie czyń też odniesienia
twój obraz nie potrzebuje ram
nie odrzucaj niczego od siebie oprócz grzechu
odłóż na później na bok
przyjrzyj się temu raz jeszcze
za czas pewien tak lepiej
ale nie wyrzucaj
takim sposobem znalazłem moje zapiski z lat szkolnych
nie wyrzucam i nie niszczę zapisków
rzucam je jeno na podłogę
jestem niezniszczalny
przekonałem się o tym kiedy zakazano mi pisać
piszę pod pseudonimem
nie wyrzucaj zapisków
przekonałem się o tym nie raz
o czym?
o mojej niewystarczalności
jak wiele razy jeszcze?
i jaka z tego korzyść że zapisałem myśl tę
na nic więcej nie stać cię
muza zawyrokowała
odbierałem kolejną nagrodę na jakimś tam festiwalu
pisz tym razem o sobie muza zawyrokowała
ale nie ingeruj tym razem
pisał piękne teksty
opowiadania i dramaty
mówiono o nim prawy uczciwy człowiek
najbardziej pochlebna recenzja wobec geniusza
masz talent/największy komplement wobec geniusza
masz talent
czy pisanie dramatu męczy?
nie odpocznienia też nie zaznaję
ciekawość jedynie jak rozwinie się akcja
w jaki sposób potoczą się losy głównego bohatera
tylko pisząc dramat doznajesz odpocznienia
tylko też wtedy nachodzą na mnie uczucia wszelakie; zwątpienie pewność siebie co przechodzi w zuchwałość
jednemu tylko nie podlegam; czy temu podołam
jedynie w przypadku pisania dramatu bezzasadne są obawy o to czy tekst jest dobrze napisany
czy dobrze wypadam
podobnie w przypadku prorockiego powołania
jedynie w przypadku mowy proroka i pisania dramatu nie wszystko od razu możesz pojąć
czy wystawianie dramatu na deskach teatru dramatycznego nie jest tym samym co przysłuchiwaniu się mowie proroka?
tylko pisząc dramat nie oszczędzał się
we wszystkim innym był rozrzutny i zachłanny
tylko w pisaniu dramatu zachowywał umiar
pisząc dramat nie możesz zwracać uwagi na okoliczności
czego?
rzeczy wszelakiej?
błyskotliwość to nie mądrość
to dogłębna analiza
na czym polega geniusz twój?
rzeczy postrzegania wszelakiej zdolność dozą talentu wyższą uczyniona
jeżeli dramat w oczach twoich/opinii przechodzi wszelkie oczekiwania to jest o reportaż
najgorsza rzecz w przypadku literata
wykorzystać zaległe tytuły w pisaniu dramatów/do napisania dramatów
piszesz wtedy kiedy nie umiesz śpiewać albo i malować
obrazów tworzyć
znałem malarza co malował i podśpiewywał
nadał nazwę obrazowi temu 2017-10-31
nie ustaję pisać sentencji o geniuszu
nie są wyjątkowe
nie mają wielkiej wartości słownej
brakuje elementu zaskoczenia
nie różnią się w niczym od relacji z wydarzeń sportowych co też je w porannej gazecie opisuję
choć jeden z czytelników co raz go spotkałem na trybunach przyznał
przekonałem się o jego geniuszu tego piłkarza
jakim sposobem zapytałem?
po tym jak napisał pan redaktorze relację z ostatniego meczu
przyznaję przedtem nie zwróciłem uwagi na te elementy jego gry
zrobił pan to z dużą dozą talentu
pięknie i trafnie ukazane co ja mówię ukazał; wykazał jego geniusz
zdolny z pana dziennikarz
kiedy pojawiło się u ciebie pragnienie geniuszu i kiedy zdałeś sobie sprawę że możesz takim być?
pragnienie geniuszu pojawiło się kiedy w latach szkoły średniej zacząłem czytać poezję ck norwida
kiedy zapragnąłem kimś takim być?
tego nie wiem wiem jeno kiedy nim stałem się już
było to w dniu kiedy odwiedziłem dom rodzinny adama mickiewicza
obecnie jest tam muzeum recytowałem inwokację i epilog z pana tadeusza kustosz i zwiedzający stali zasłuchani
kiedy i w jakich okolicznościach pojawiło się u ciebie domniemywanie twojego geniuszu?
był to proces powolny
najpierw przyglądano mi się
przysłuchiwano temu co mówię
następnie otoczenie stawało się obojętne
nikt nie stanął obok mnie kiedy wydawało się że należałoby
dało mi to do myślenia
wolałbyś być uznany jako ktoś wybitny czy geniusz
postrzeganie niczego nie zmienia
czy krępuje cię postrzegać siebie samego jako geniusza?
odpowiedz jest trudna i nic nie przychodzi mi nam myśl
chociaż poczekaj już mam
to tak jakby zapytać czy utrzymałbyś się na powierzchni wody kiedy wrzuciliby cię tam?
tak umiem przecież pływać
nic geniusza bardziej nie irytuje jak złote myśli o geniuszu
jest wściekły
zauważa że to raczej robota pisarzy/autorów wybitnych
czy geniusz to jedno obszerne dzieło czy krótka lapidarna myśl?
chyba jedno i drugie
nie wiem piszę opowiadania
ot tak dla siebie od niechcenia
nie przestrzegam żadnych norm i zasad struktur zdaniowych
nie rozróżniam gatunków i rodzajów literackich
kiedyś ktoś powiedział że piszę piękne dramaty
zapytał jakie szkoły ukończyłem
odpowiedziałem że z zawodu jestem murarzem
ojciec prosił abym pomógł mu w utrzymaniu rodziny
doradzał zawód murarza mówiąc
w tym zawodzie zawsze znajdziesz pracę
chcę być geniuszem i nic ponad to
mi to wystarcza
niektórzy chcą jeszcze dostatniego życia
nagród na festiwalach pozycji społecznej
to koliduje z moim pojmowaniem i rozumieniem pojęcia geniuszu
geniusz jest panem samego siebie
a jak jeszcze rozpozna go otoczenie
albo i lepiej jak go nie rozpozna
największy przywilej geniusza
być nierozpoznanym przez otocznie
ciekaw jestem czy jak otoczenie uzna kogoś rozpozna geniuszem on sam czy czuje się obnażony zdemaskowany?
a może jeno rozczarowany?
próbować/usiłować obrazić geniusza to jak gwizdać na piłkarza po strzeleniu bramki albo na koszykarkę po dwóch celnych rzutach osobistych
a jak rzuci jeszcze za trzy punkty
ubliżać geniuszowi to bezsens a przede wszystkim nie prowadzi do niczego
ot oglądałem film „amadeus” milosa formana
teściowa zrugała mozarta że znów zapił
i co poszedł i stworzył arcydzieło
nie wkurzaj geniusza i nie ubliżaj mu
on ma już plan na kolejne dzieło
i to już w czasie twojego łajania
nie denerwuj geniusza
on ma już naprawdę wszystkiego dość
był czas że przeklinałem
teraz już nie
uspokoiłem się
raczej czytam aniżeli piszę nie wiem kiedy zabiorę się do pisania
czy rozmawiałeś kiedykolwiek z kimś kto ma duszę ale nie ma ciała?
tak stojąc and brzegiem rzeki niemen rozmawiałem z rzeką tą jej wodami
chciały mnie zabrać ze sobą pochłonąć i abym z nimi pozostał
rzeka ta ponad to krwawi
czy zapłakałeś kiedykolwiek?
tak było to w dniu kiedy po studiach opuszczałem rzym
drugi raz na pogrzebie justyny moniuszko
czy łza o czymś świadczy?
tylko geniusz się nie wymądrza
on nie jest niczego pewien
przede wszystkim obawia się najbardziej o utratę pracy
przeważnie ima się zajęć przejściowych
ja na przykład pracowałem przez czas pewien w kopalni granitu na budowie przy wyrębie lasu
byłem też magazynierem
mam kilka lat do emerytury
zastanawia mnie dlaczego otoczenie jest z jednej strony tak złośliwe wobec mnie a z drugiej obojętne
nie mogę tego pojąć
i jest to jedyny dylemat którego nie mogę pojąć rozstrzygnąć
nie przychodzi mi na myśl żadna odpowiedź
a przede wszystkim nie jest mi pomocne moje poczucie geniuszu
czy moje poczucie geniuszu jest mi pomocne?
odpowiadam zdecydowanie;
nie
dodaje mi pewności siebie
i to tylko niekiedy i wcale nie aż tak wiele
w czym chciałbym być zdecydowanie lepszy?
a geniusz nie wystarcza?
co zrobić ze sobą jak poczucie geniuszu już nie wystarcza?
zastanawia mnie dlaczego w moim poczuciu geniuszu jestem taki opuszczony
niech geniusz mój nie będzie ponad nikogo tego pojmowanie
aby nie wiedzieli o mnie
istnieniu moim
tekstów powiedzeń dramatów i opowiadań moich nie znali
po cóż ujawniać przed światem co mogę zatrzymać tylko dla siebie
genialna myśl nie pojawia się znienacka i jakby znikąd
to wynik wielu zachodzących procesów niekiedy długotrwałych
co najbardziej denerwuje i hamuje rozwój geniuszu?
jak publika nakłania go do pisania kolejnych tekstów zachęca zapytuje o kolejne dzieła
uwierz mi to hamuje jego rozwój
przez otoczenie może być postrzegany jako geniusz
jemu samemu natomiast nie jest wskazane o tym mówić
mnie na przykład unikają
najlepsze dzieła to te napisane jakby od niechcenia
w pośpiechu przed wyjściem gdzieś tam
w moim przypadku było tak przed wyjściem na mecz piłki nożnej
ligowa kolejka rozgrywek transmisja telewizyjna
nie pamiętam nawet kto grał
tekst ten wystawiany jest na deskach teatru dramatycznego; to „dziewczyna na ławce w parku”
pisać na przekór komuś do niczego nie prowadzi
strata czasu
chociaż kilka tekstów co napisałem w takim stanie ducha uznano za wartościowe
co ogranicza geniusz?
głupota krytyki
niezrozumienie otoczenia
brak wystarczającego wsparcia finansowego
bieda kształtuje człowieka i niedostatek
w końcu doprowadza go do odkrycia pokładów geniuszu co w nim drzemią prorockiego powołania
najbardziej denerwuje mnie jak ktoś opowiada o zmarnowanym geniuszu na własne życzenie
jeżeli cokolwiek nie daje ci spokoju to jest to bieda
zatem poczucie niemocy albo geniuszu
jeżeli coś nie daje ci spokoju to jest to twoje poczucie geniuszu
kiedy pojawiła się w tobie potrzeba pisania?
dziesięcioletni napisałem książkę o wojnie wietnamskiej „bohaterowie wietnamscy”
w tym samych chyba wieku przeczytałem „cudowna podróż” selmy lagerlof
chciałem tworzyć rymy na podobieństwo „korsarza” george bayron
później był norwid
to lata szkoły średniej
ziemia wieszcza adama dom jego rodzinny jezioro świteź
chwila kiedy stanąłem nad brzegiem rzeki niemen co ludzkim głosem mówi przemawiając
pochłonąć zabrać mnie ze sobą zechciała
nie lubię sentencji typu geniusz to jeden dziesięć procent talentu
pozostałe to praca
doprawdy nie czyniłem w tym żadnego starania wysiłku
to jakoś samo przyszło
kilka razy to nawet
no nie raz pomogła mi lampka wina
napisałem piękny tekst „krótkie opowiadania”
przywoływać natchnienie i aby było genialne
nie nazwę tego brakiem pokory ale na pewno naznaczone jest brakiem talentu literackiego pisarza
nie można powiedzieć praca uczyniła mnie geniuszem
byli tytani pracy przewyższający; michał anioł buonarroti i leonardo da vinci i co?
jakoś nikt o nich nie słyszał
no bo nie
słuch o nich zaginął
geniusz pracuje tyle samo co inni
niekiedy nawet mniej
ciężka praca geniusza niszczy
a przede wszystkim wpływa destruktywnie na jego rozwój
jak mógłbym stworzyć dzieło genialne kierując się dotychczasowymi trendami sposobem kreślenia linii zapisywania nut na pięciolinii
kiedy dzieło genialne jest już ukończone dopiero wtedy krytyka ukazuje prawidła dzieł uznanego za genialne
oznacza to uczyni odniesienie do tego działa
dzieło genialne dopiero kiedy jest już ukończone wskazuje nowe wzorce w rozwoju sztuki
przedtem prawidła te nie były znane
co towarzyszy powstawaniu dzieła genialnego?
sprzeciw albo brak zainteresowania
czy dzieło genialne może wkomponowywać się w dotychczasowe standardy i normy postrzegania w sztuce?
geniusz jest jak wojna i nieszczęścia
niejednokrotnie da o sobie jeszcze znać
na czym polega powołanie proroka?
odpowiadam
malując obraz bazujesz na pewnym schemacie geometrycznym
wkomponowujesz go w określone normy wykres
podobnie w przypadku pisania tekstów komponowania muzyki
prorok jest ponad to
jest jak amadeo modigliani co kreśli postać dziewczyny jedną linią
i te kolory
co za kompozycja pomieszanie barw łagodność tonu
jak on to robił?
jest coś o czym nie pomyślałem (nigdy)
nie przywołałem myśli o tym (nawet)
same naszły na mnie
rzeczywistością stały się
to geniusz i prorok
głupcy jedynie tęsknią za tym aby uznanym być za geniusza
a jak już domagają się tego to naprawdę szczyt głupoty
mam na myśli sposób
tylko geniusz i biedak nie martwi się (tym) co przyniesie dzień jutrzejszy
geniuszem albo się jest albo nie
ktoś powiedział geniuszem się bywa
chyba norwid
poetą teraz przypominam sobie
tak powiedział
był czas
miałem zapał do pisania
zapał przeszedł
geniusz pozostał
geniusz nachodzi na mnie
ostatnio coraz rzadziej
geniusz to nie najwyższy stopień talentu
to coś co istnieje samodzielnie
może lepiej niezależnie
dzieło genialne wykracza poza dotychczasowe i przyjęte schematy
chyba nie chciałbym uwolnić się od poczucia geniuszu
ze zniewolenia tak
z geniuszu?
zdecydowanie nie
dzieło genialne nie ma nad innym przewagi w trudzie tworzenia wylanego potu i różnych temu podobnych niekiedy bzdurnych i niedorzecznych określeń
wręcz przeciwnie
tworzenie czegoś takiego przychodzi z łatwością i wcale trudem naznaczone nie jest
świadczy o skali talentu artysty w tym przypadku genialnego
przynajmniej tak jest bywa darzy się jak wolicie w moim przypadku
ach nic o mnie nie wiecie
ćwicz ćwicz i ćwicz
nie ma takiej potrzeby
naturalny talent tego nie potrzebuje
nie mów; jestem zapracowany
bądź produktywny
symptom geniusza?
rzuci okiem na temat
zapoznaje się z tematem po czasie pewnym
archiwista i umysł systematyczny „przeora” wszystko od początku samego
typowa rozmowa dwóch słowian
nie ważne mądrze czy głupio najważniejsze odmiennie od rozmówcy interlokutora
od poprzedniego zdania
wzrastałem w obecności obozu koncentracyjnego
może dlatego jestem taki stanowczy w podejmowaniu decyzji i konsekwentny w realizowaniu wszystkiego co/czego sobie zamierzyłem
kiedy my słowianie wyjdziemy poza bariery tego co sądzą o nas inni otoczenie?
najbardziej wartościowe opinie o mnie jakie usłyszałem
co o nim?
nie był zainteresowany pobytem u nas
umiejętnie szukał swojego miejsca w życiu zakonnym
jeden ze znajomych o mnie
podziwiałem sposób w jaki potrafiłeś znaleźć sobie miejsce na boisku
kolega z okresu studiów w rzymie
to o naszych meczach w piłkę nożną (2017-06-17/18 – 28 rocznica święceń kapłańskich)
ze wszelkiej rzeczy na ziemi ostanie się jeno dramat słowa chrystusa ponad to
dramat i ewangelia są ze sobą tożsame
zauważ
podobna struktura mów dobór słów
przebieg akcji
w końcu zakończenie
ewangelia to najdoskonalszy dramat jaki napisano
byłem dzieckiem
ojciec opowiadał mi historie z pisma świętego
najpierw starego a następnie nowego testamentu
szczególne upodobałem sobie opowiadania o jednym z nich
dosyć często o nim wspominał
to ten którego w czasie suszy wspomagała wdowa
żywiła go
przygotowywała mu codzienne podpłomyk
pamiętam te słowa
„dzban mąki nie wyczerpie się i baryłka oliwy nie opróżni się aż do dnia w którym pan spuści deszcz na ziemię”
dało mi to do myślenia
po czasie pewnym zacząłem porównywać życie moje z jego
zauważam wiele podobieństw
nazywany był prorok jak ogień
słowo jego płonęło jak pochodnia
nie miał niekiedy pomysłu na napisanie czegokolwiek
nikt go w niczym nie upominał nie ponaglał
spoglądał tylko na swoje otoczenie badawczo
po sposobie w jaki spoglądali na niego poznał że oczekują od niego pisania kolejnych tekstów i opowiadań
nikt nie chciał burzyć w nim myśli które być może układały się już w pewną składnię zatem naturalnego porządku rzeczy co nachodziła na niego wiedzieli że takim jest
a on wszedł pośród nich jedynie po to aby osiągnąć pewność siebie że rzeczywiście tekst ten warto zapisać i będą go czytać
po ich milczących spojrzeniach rozpoznał że może takim być
i tego oczekują
przychodził w miejsce to powracał i w milczeniu odchodził
wiedział że rozpoznają go
nikt nie podjął z nim rozmowy
nie wiedzieli jakim jest
tak długo przecież nie było go
po co przyszedł powrócił?
na stałe już czy tylko przekonać się czy warto było?
odszedł i wcale nie po to aby przekonać się czy zapytają go jaki tego powód
przysłuchiwał się temu jak dzieła pewnego autora określano jako ponadczasowe
były to jego dzieła
pisał pod pseudonimem
o jego tych które podpisywał się swoim imieniem autorze tekstów tych nie mówiono nawet jako utalentowany
nie były zauważane
zatem on sam i te jego dzieła
sam niekiedy nie potrafił zrozumieć motywów postępowania danej postaci dramatu
sam ją tworzył nadawał rys charakterologiczny
coś na podobieństwo stwarzania świata
tylko w tym przypadku nie był to sam niebo stwórca a jedynie dramatopisarz
pojmował to dopiero wtedy kiedy postacie jego dramatu wychodziły na scenę w teatrze dramatycznym
zdawał sobie sprawę z tego że są takimi jakie one same postacie tego dramatu chciały być na scenie nie jak to on jak to określał swoje teksty w poczynionych przez niego zapiskach
one same jednak nie przypisywały sobie takowych zdolności
mówiły wręcz otwarcie i to będąc na scenie; jesteśmy takimi ponieważ autor tegoż dramatu taką zdolność nadał nam
ponadczasowość jego dzieł polegała na tym że postacie zawarte w tekście a te na scenie nie to że były różne ale siebie dopełnieniem
niekiedy cała sztuka polegała na tym że postacie zatem aktorzy będący na scenie i odtwarzający swoje role wykazywali i to w sposób zupełnie spontaniczny i niezależnie niekiedy od napisanego tekstu w sztuce tej że mogą być inne aniżeli w samym tekście
mają zdolność czy też możliwość sam tekst taką daje im zatem geniusz piszącego tekst ten i tworzącego postacie takimi być
pozwala na to
na tym polegała ponadczasowość autora tegoż tekstu
tworzy postać a ona żyje swoim życiem
niekiedy niezależnie od tekstu samego dramatu
zatem nawet poza sceną
aktor teatru dramatycznego postacie takowe lubi odtwarzać
uważa jest do tego nieomal powołany
jest przecież aktorem dramatycznym a tekst takowy takim go nobilituje
sam dyplom akademii teatralnej to nie wszystko
geniusz dramatopisarza uznawanego za tworzącego dzieła ponadczasowe choć on sam uważa się jedynie za kogoś piszącego teksty wszystko weryfikuje
zatem samego aktora
scena teatru dramatycznego natomiast żyje swoim życiem
jest o jedynie miejsce gdzie następuje dopełnienie i weryfikacja tekstu samej sztuki
jest nim postać tegoż dramatu zatem aktor postać te odtwarzający kreujący ją niejako na nowo 2017-09-27
pozbieraj myśli raz jeszcze
te same co je odrzuciłeś
wczoraj kiedykolwiek przed chwilą
one uwierz/wiedz ułożą się w logiczną całość
zachwycą czytających strofy te upomni się o nie teatr dramatyczny
monolog głównego bohatera stanowić będzie o talencie aktora doskonałego
wypromuje go
a przed wszystkim staniesz się wieszczem narodu tego
ogłoszą ciebie takim
jedyna jego zaleta będąc na scenie nie zapomniał nigdy tekstu
zapominał zamknąć dom na klucz samochód niekiedy na koniec miesiąca nie odebrał wypłaty
będę grał do końca moich dni
pomimo osiągnięcia wieku emerytalnego
taką mam potrzebę
bez teatru nie mogę żyć realizować się
a co z tymi którzy ukończyli studia aktorskie i pracują na stacji benzynowej
zapytuję wtedy
oby wiedza co ją zdobyłeś nie była na zgubę twoją
aktorem być udaje mi się jedynie wtedy kiedy jestem na scenie
recytowałem z pamięci sekwencję aktora doskonałego
pozmieniałem nieomal wszystko
pozostał jedynie wierny tekst autora tego dramatu sekwencji tej
pozostałe elementy ukazałem inaczej aniżeli wydawałoby się należały takimi być
w tym dostrzeżono siłę przedstawienia tego sztuki
nie było moim zamysłem cel takowy osiągnąć
nie upatrywałem w tym siły przebicia przedstawienia tego
mówili o tym oglądający spektakl pisała krytyka
za każdym razem nie tylko w czasie jednego przedstawienia takim byłem na scenie
albo inaczej bohater sztuki tej kreowany przeze mnie
takim był
cóż jeszcze powiedzieć mogę i ponad to?
nie wracałem nigdy to tego w jaki sposób kreowałem postać tę dnia poprzedniego
ani w ogóle w przeszłości
kiedykolwiek
bo i po cóż burzyć naturalny porządek aktora doskonałego co we mnie zamieszkuje od dawna już
jeszcze nie raz zatęsknisz do mnie
odeszłe natchnienie
będę cię nękał nieustannie
zaległe alimenty
chcesz sobą zainteresować zawrócić uwagę
tak mi powiedziały moje uczennice
jak jest różnica pomiędzy dzieckiem beztrosko bawiącym się w piaskownicy a profesorem belwederskim przynajmniej tych których znam osobiście tych z mojego otoczenia?
nie widzę różnicy
ciągle piszesz i nie ustajesz w tym
taki los ponadprzeciętnych
mam na myśli tych piszących dramaty
podobnie jak profesorów belwederskich
przeważnie naiwni życiowo
gdyby przyszło im żyć w normalnym świecie doznaliby biedy
życie jego stało się dramatem
i teraz nie wie; sam chciał aby takim było?
dramat i to co przytrafiło się w życiu moim jest tym samym
czy autorem życia mojego co stało się dramatem ja sam autorem?
czy ten dramat co życiem moim ja sam autorem?
jeszcze nie jeden dramat napiszę
muszę tylko przywołać myśl kiedyś/swego czasu same na mnie nachodziły
dramatopisarz prorok jest tym samym
jedynie w moim przypadku
po co wyjaśniać co zdarzyło się w życiu twoim
dramatu nie można opowiedzieć
nawet czytany to nie to co wystawienie na deskach teatru dramatycznego
tylko tam aktora ogarniają wątpliwości i zarazem pewność siebie
podobnie jak oglądającego spektakl na widowni teatru dramatycznego
dramat spełniony niespełniony?
jest tym samym
to dramat
nie szukam okazji aby popisać się swoją wiedzą
wolę raczej zapisać myśl na papierze
następnego dnia przeważnie wykreślam co napisałem
niekiedy nieco poprawię i zostawiam
po czasie jakimś wracam do tych wykreślonych
co się okazuje?
są niekiedy choć ostatnio zauważam zawsze lepsze od tych poprawianych i uznanych od razu za doskonałe świetne i jakby bez skazy
jaki z tego wniosek?
jestem dobrym pisarzem słabym krytykiem siebie samego nieudolnym cenzorem?
już sam nie wiem
nazbyt surowy wobec siebie?
skąd ta wena w pisaniu dramatu
żadem przecież nie został wystawiony deskach teatru dramatycznego
nie był zaakceptowany do druku
nie pastwiła się nad żadnym z moich tekstów krytyka
nikt nigdy nie ponaglał mnie
nie zabraniał też pisania
nikt nigdy nie oczekiwał niczego ode mnie
a jednak nadal piszę
razu pewnego tylko uznany za jednego z najwybitniejszych pisarzy ostatniego okresu zapytał mnie po kilku słowach rozmowy: czy jestem żydem? odpowiedziałem
nie
szkoda odrzekł
wypromowalibyśmy ciebie i byś dla nas pracował
zatem dobre jest to co piszę i warte uznania czy też nie?
co jest jeszcze potrzebne oprócz tego żeby geniusz zaistniał samodzielnie
łut szczęścia pochodzenie?
ach jeszcze jedna zachęta
no może przestroga
no to brnij nadal w tym
ostatnio okazyjnie sięgam po literaturę
nie pamiętam ale ostatnio nie czytam wiele
mam za to wiele pomysłów na napisanie kolejnego dzieła
nawet kilka przygotowanych tytułów
muszę wybrać jeden z nich
piszę dla młodzieży
zapytujesz dlaczego?
im jeszcze można powiedzieć że osiągną pułapy mądrości wiedzy świętości
co tam jeszcze?
starsi już tacy nie są
i nie mam na myśli ich łatwowierności
ten co tam się wymądrza jestem pewien nie czytał żadnego z moich dzieł
a przede wszystkim aforyzmów
dlatego tak plecie bez sensu
paweł deląg aktor po kilku chwilach rozmowy zapytał; pan recytuje jakiś wyuczony tekst czy mówi ot tak od siebie
tak mówił jedynie gustaw holoubek
pytają mnie czy jak napiszę już jakiś tekst to czytam go i poprawiam
odpowiadam że nie
zostawiam jaki jest
niekiedy po czasie coś wykreślę
nie dodaję nic
raz tylko zdarzyło się że pisząc zmieniłem tytuł zamierzonego tekstu i…?
nie mogłem z tym ujechać
napisałem kilka zdań
musiałem wykreślić
poszło dopiero wtedy jak powróciłem w myślach moich do pierwotnego tytułu
to etiuda dla nieznajomej; opowiadanie bez konkretnego tytułu
kiedy odczuwasz największą pewność siebie
słuchając sekwencji aktora dramatycznego
najbardziej przejmujące słowa do kogoś na łożu śmierci umierającego aktora kogoś kto całe życie spędził na deskach teatru dramatycznego dramatopisarza
wieczorem spektakl
wszystkie bilety wyprzedane
ktoś kto nie cierpiał odrzucenia i niezrozumienia nie może napisać dramatu
a przede wszystkim wygłosić sekwencji aktora doskonałego
w tym co piszesz nie jest ważne logiczne następstwo zdarzeń
to prowadzi niekiedy do złudzeń albo co gorsza do nikąd
najważniejsze nie gubić myśli
niekiedy wydaje się być poplątana
myśl ta
odnajduje się jednak
niekiedy od razu innym razem po pewnym czasie
odnajduje się jednak
powraca?
nie
przestaje być tym co wydawało się esencją pisanego przez ciebie tekstu zatem dramatu
uwierz mi dramat rządzi się swoimi prawami
nie są one porównywalne z niczym innym
zapytują mnie dlaczego w moich tekstach nie operuję dialogami
odpowiadam
widocznie nie mam nic do powiedzenia
zamysłem dramatopisarza winno być napisać jak najlepszy tekst
następnie zakwalifikować go do określonego gatunku literackiego
i to wszystko
jeżeli chodzi o mnie postępuję podobnie choć nieco inaczej
napiszę tekst i takim go zostawiam
rzadko czytam co napiszę
tekstu nie poprawiam
oddaję do druku
złożyłem wiele propozycji wydawniczych ale tylko jedno z wydawnictw zdecydowało się na opublikowanie mojej książki
to „władca wielkiej ziemi”
zaproponowali nawet zmianę tytułu bo w tym okresie czasu na rynku było wiele tych „władców pierścieni” i temu podobnych produkcji
wyjaśniłem że tytuł ten to tłumaczenie z języka malgaskiego terminu mpanjaka ny tany be
jest to określenie odnoszące się do duchowego i charyzmatycznego przywódcy wioski na madagaskarze
jest to taki ktoś kto cieszy się ogólnym szacunkiem i poważaniem we wspólnocie i stąd taki tytuł
wydawca przystał na to
dodałem jeszcze że nadejdą czasy a nadejdą kiedy zapytają dlaczego to ode mnie zapożyczono tę nazwę „władca…”?
jeszcze nie słyszałem aby ktokolwiek powiedział; to jest słaby dramat
powiedzą tak o filmie książce ba aktorce
nie powiedzą natomiast słaby dramat albo słaby mało utalentowany aktor dramatyczny
dlaczego?
odpowiedź jest bardzo prosta
jeżeli tekst jest słaby to nie określamy tekstu tego jako dramat
a co do aktora to jeżeli nie wykazuje talentu aktora dramatycznego zostaje aktorem komediowym albo idzie do burleski
może też pisać ploteczki w tym jak to nazywają pomponiku a tam jest dział dla debili i kretynów tudzież mózgowych pustaków traktujący o tym która z tych pustych łbów bardziej zaszalała z „głębszym dekoltem”
zamysłem dramatopisarza winno być napisać tekst i nic ponad to
jeżeli piszesz dramat i na samym początku zakładasz ile będzie rozdziałów to zostań raczej księgowym albo poszukaj pracy w dziale rozrywki i to koniecznie tam gdzie jest dział tzw „pojedynek na dekolty”
pisanie dramatu to sztuka bardzo poważna i tylko dla dramatopisarza
innymi słowy dla nielicznych
czy w przypadku proroka można mówić o geniuszu?
w żadnym wypadku
na miano geniuszu zasługuje jedynie czas jego przygotowania do wystąpienia
to w jaki sposób przeżył go i spożytkował
użyźnił pole i nawodnił plony zebrał
nie mścij się na idiotach
nie miej im też niczego za złe
pozostaną przy swoich przekonaniach
ty pozostań przy swoich
z idiotą nie idź na kompromis niech pozostanie przy racjach swoich
ty przy swoich
nic bardziej złudnego jak…
przekonywać w czymś idiotę
iść z nim na kompromis
służyć radą
nie zarzucaj niczego idiocie
odwróć się od niego i odejdź
jest tylko niebezpieczeństwo kręcić tak się będziesz nieustannie
niemoc nielimitowana?
próbować obrazić chama
czy też wytłumaczyć cokolwiek
już nie wiem
jeżeli ktoś mówi o tobie źle milcz
być może nic innego nie przychodzi mu na myśl
raz jeno byłem bezsilny
jak tu obrazić chama?
można nawrócić grzesznika ale nie chama
chama nie nawrócisz
odburknie
malując obraz jeśli nie założysz że nałożą się na niego nuty i tekst to namalowałeś krajobraz
jeżeli malując obraz nie założysz tworzył będzie jedność z tekstem i nutami to namalowałeś pejzaż
malując obraz jeśli nie założysz tekst i nuty będą jego dopełnieniem to namalowałeś krajobraz
dopiero kiedy na namalowany obraz wpiszesz tekst ułożony na stenogramie nut jest to dzieło obraz stanowi
jedynie wtedy kiedy namalowany obraz nie wzbudza w tobie pragnienia posiadania go wiedz stworzyłeś arcydzieło
namalowany obraz winno poprzedzać napisania dramatu
po tym następuje opera
dopiero wtedy każde z nich jest tym czym przedtem zamierzyłeś
czym być powinno
dramat obraz opera jest jednym/tym samym
jeżeli odchodząc od namalowanego obrazu nie wzbudza w tobie natchnienia do napisania dramatu albo skomponowania opery to dopiero taki obraz ma wartość
jeżeli inspiruje cię do czegoś na jego podobieństwo namalowania podobnego obrazu to wiedz jesteś utalentowanym dramatopisarzem i muzykiem
natomiast nie artystą malarzem
obraz bezkształtny?
dopełnią nuty opery
tekst uczyni czytelnym
zasada malowania obrazu
dopełnić winien tekst dramatu oraz nuty opery
namalowanemu obrazowi winien dopełnić tekst dramatu oraz nuty opery
bez dopełnień nie można żyć
pozostań przy swoich nutach i sztaludze
ja piszę dramat
pisząc dramat przyglądaj się kompozycji barw i nutom pieśni 2017-10-17
nie potrafił wyrecytować z pamięci żadnego z napisanych przez siebie tekstów
zapomniał z reguły jednego zdania
niekiedy przekręcił
brakowało jednego wyrazu
takim były jego teksty
takim był on sam dramatopisarz
po tym poznali on autorem dzieł tych
najbardziej pochlebna ocena recenzja moich poczynań i badań teologicznych
profesorowie z kul powiedzieli
to co pisze to głupoty
kiedy napiszesz najlepszy tekst?
jak mam wątpliwości namalować obraz czy skomponować symfonię
skąd ta łatwość pisania o geniuszu polot
co za zdolności rzeczywiście wyjątkowe
nie lubię określenia zmarnowany talent na własne życzenie
bo?
bo nie lubię
o czym tu pisać
zaniechać czegoś z własnej winy nie inspiruje do napisania nawet artykułu
a cóż dopiero dramatu
zresztą dramat takim sposobem nie powstaje 2017-10-21
genialne dzieło genialnego pisarza wcale nie musi być od razu zauważone
od czasu pewnego nie nachodzi mnie natchnienie jakowe
już wiem jaka tego przyczyna
zawarłem pokój z moimi namiętnościami i nieokiełzanym charakterem
swoją drogą słyszeliście kiedyś o wybitnym dramatopisarzu co nie byłby tzw trudnym charakterem
jeżeli dramatopisarz byłby pogodzony ze swoim losem i w zgodzie ze wszystkimi to nazwany byłby dziennikarzem popołudniówki
cudowne dziecko tylko niekiedy staje się artystą genialnym
był mozart
kto tam jeszcze?
recepta na napisanie dobrego dramatu zawiera się w tym aby każdy następny rozdział był kontynuacją poprzedniego
jednak inny w treści formie niezależny od następnego
a przede wszystkim zupełnym zaskoczeniem jeżeli chodzi o konkluzję tzn zakończenie
jeżeli chodzi o mnie to nie stosuję się do tej reguły
zresztą sam ją stworzyłem
zapisuję (tylko) myśli co na mnie w danej chwili nachodzą
czy ktoś się na mnie poznał?
jak dotychczas nie
nie szkodzi
bezkształtne myśli nie od razu przybierają konkretny kształt
tym sposobem powstaje dramat
jeżeli po napisaniu tekstu ogarnia cię satysfakcja i zadowolenie bezgraniczne to wiedz nie napisałeś dramatu przynajmniej dobrego
znakiem tego jest ulga 2017-10-25
czy pisanie o geniuszu jest konieczne?
geniusz o nic się nie dopomina
jedynie to ołówek i kilka kartek papieru
ja ponad to aby przestali mnie okradać
geniusza aby nie zmarnował talentu wystarczy jedynie nie okradać
nie identyfikuję się z nikim
jedynie z geniuszem
nie czyń jednak do niego żadnego odniesienia
jedynie do działa genialnego ponadczasowego
geniusz w niczym nie przypomina siebie jeżeli o cokolwiek upomina się
może jedynie o to aby dali mu w końcu spokój
nie przypominam sobie abym kiedykolwiek wzbudził w sobie pragnienie geniuszu
pożądania w ogóle
nie pozwól aby idioci triumfowali nad tobą
no tak ale jakich wobec nich użyć argumentów
a przede wszystkim jak ich się pozbyć
prorok skazany jest na samotność
co tam jeszcze?
niezrozumienie
opuszczenie przez najbliższych
podobnie w przypadku geniusza
jeżeli wszystkie osły zjednoczą się przeciwko tobie to nie znak jeszcze że jesteś geniuszem
nie szastaj swoim geniuszem
miej nieco więcej szacunku do swojego geniuszu
poczucia geniuszu
nie wszystko co genialne może być od razu zauważone
jedynie geniusz udzieli trafnej odpowiedzi
inni poprawną
zachowuj się jak kwiat
niech każdy mnie zapragnie
w taki sposób pojmuję geniusz mój?
nie porównuję się z nikim innym
zakładam ten obok mnie to chwast
w pojmowaniu geniuszu zachowywał się jak kwiat
powiada ci obok to chwast
ten tam i kolejny też
stopniowanie geniuszu
szał radości aplauz spokojne z uznaniem oklaskiwanie milczenie
nikt nie wiedział o jego zwycięstwie
ostatnie przynależy prorokowi
jak na rasowego dramatopisarza przystało nie zaczytał się w dziełach innych piszących
nie pamiętam abym kiedykolwiek zaczytał się w napisanych przeze mnie tekstach
dramat to nic innego jak opisać zdarzenia życia mojego
jak winny wyglądać
/jakimi być winny gdyby nie to że jestem dramatopisarzem
gdyby w świecie zdarzenia zachodziły jak winny wyglądać i jakimi być nie byłoby miejsca dla dramatu/na dramat
dramatopisarz umarłby z głodu
no tak ale przede wszystkim zawód taki profesja nie byłaby nikomu potrzebna
znana nawet
nikt nie zdawałby sobie sprawy z tego że jest potrzeba dramatopisarstwa
zapytujesz co czuję po napisaniu dramatu?
nic po prostu nic
a z czym mógłbym porównać uczuciu to doznanie?
o to już lepsze pytanie
porównuję do tego jak zasiadam do stołu i zjem tylko tyle aby zaspokoić głód
odchodzę od stołu nienapełniony w poczuciu głodu nieomal
w miarę upływu czasu jednak czuję satysfakcję że?
nie dałem się nabrać?
może nawet nie to
dokonałem rzeczy mądrej i roztropnej
podobnie w przypadku piszącego teksty dramatopisarza
napisać dramat to uczucie normalności
odejść od stołu w poczuciu głodu zaspokojenia
nie potrzeba nic ponad to
odmów przynależne modlitwy różaniec
trwaj w stanie łaski uświecającej
napisz dramat stany te są ze sobą tożsame
dramat to coś co nie podlega grzechowi
ci co na życie twoje nastają to ludzi nikczemni a przede wszystkim bezwartościowi
w pustkę odziani
dramatopisarz nie tworzy
wykazuje jeno różnicę pomiędzy tym jakim świat winien być postrzegany a jakim jest
jeżeli piszesz coś i zamierzasz przedtem umieścić w określonych ramach wiedz nie przyczyniasz się do postępu ludzkości
jeżeli zamierzasz dokonać czegokolwiek przedtem zamysłem twoim jest umieścić to w dotychczasowych znanych tobie i ogółowi normach wiedz nie jest to przedsięwzięcie przełomowe
nie przyczyni się do postępu ludzkości
nie będzie to też dramat
dramat to każda forma nowego innego niż dotychczas postrzegania otoczenia świata
jeżeli zamierzasz napisać cokolwiek przedtem nie zamyślaj jaka tego będzie forma
pisz opowiadanie esej reportaż
być może powstania erotyk epopeja podobnie pisałem władca wielkiej ziemi zamysłem moim było napisać kilka przykładów na katechezę dla dzieci i młodzieży
powstał wybitny traktat teologiczny
po napisaniu tekst nałożył się na psalm 37
cokolwiek napiszę i tak sprowadza się do formy dramatu
czy jest coś czemu oddajesz się całym sobą i jakby nieświadomie?
tak to modlitwa i dramat
od czasu kiedy zacząłem pisać dramaty moje życie stało się inne
wcale tego nie chciałem
napisałem tekst został zakwalifikowany jako dramat
ciekaw jestem jak nazwana będzie mowa co wygłoszę w imię nieba
być może proroctwo
oznaka i przepowiednia mojego proroctwa
napisałem przygodny tekst
recenzenci uznali jest to dramat
/zakwalifikowano tekst ten jako dramat 2017-11-06
jaka jest różnica pomiędzy; michał anioł buonarroti a leonardo da vinci?
usłyszałem a nie jest to myśl moja
leonardo był odpowiedzialny za swój geniusz jedynie przed sobą samym
michał anioł poczuwał się do odpowiedzialności przed kościołem i ludzkością
dodaję moje rozróżnienie jaka jest różnica pomiędzy rzeźbą pieta a obrazem mona lisa co jednocześnie doskonale wyraża różnicę pomiędzy nimi dwoma michał anioł „dorzucił” jeszcze malowidła w kaplicy sykstyńskiej
wymagało to bezgranicznego hartu ducha poświęcenia i umiejętności
wysiłku wręcz heroizmu
leonardo siadał wygodnie przed sztalugą i malował
coś tam projektował
geniusz jego uznany jest i definiowany jako myśl inżynieryjna
w wolnych chwilach ponad to oddawał się uciechom życia
nie osądzaj dramatu nie osądzaj dramatopisarza jeżeli nie byłeś na ziemi gdzie piszący wychował się i tekst ten pisał
zaznałem tego będąc w ziemi rodzinnej wieszcza adama i elizy orzeszkowej
stałem przed jego domem rodzinnym
stałem nad brzegiem rzeki niemen i…?
tak rozmawiałem z wodami rzeki tej
ta rzeka mówi ludzkim głosem
jest na podobieństwo jak człowiek
oddycha
chce zabrać ciebie ze sobą jak wierzchowiec i ponieść
po wielokroć kiedy wchodziłem do wody chciały życie zabrać
zdarzało się tak po wielokroć
nie miałbym żalu do nieba tylko w jednym przypadku
gdyby rzeka niemen zabrała mi życie i pochłonęła w odmętach swoich
ale jedynie wtedy jeśli pisana mi śmierć w głębinach wód
udało ci się napisać tekst utrzymany w specyficznej i dotychczas nieosiągalnej tonacji
podobał się tobie i otoczeniu
nie czyń starania pisać w podobnym stylu
to był przejaw geniuszu twojego
przez chwilę trwał
kolejna próba może okazać się niewypałem
będzie kompromitacja 2017-11-07
czeka nas ciężka praca
po co geniuszowi praca ponad siły?
niweczy jego zdolności
co w przypadku geniusza odgrywa większą rolę
talent czy zdolności
namiętność to nie miłość
przeradza się w obojętność
innym być nie mógł
nie chciał
nie potrafiłby zresztą
pozostawił po sobie dzieło jedynie genialne
w latach kiedy czytałem książki pochłaniałem je bez reszty
teraz kiedy sam piszę czytam już tylko biografie świętych
od czasu kiedy sam zacząłem pisać odeszła ode mnie chęć czytania książek
jest niebezpieczeństwo identyfikować się będziesz z innym literatem
najpiękniejsza zemsta dochować tajemnicy
nie zdarzyło mi się aby po zakończonym pisaniu tekstu zmienić jego/tego tytuł
nie wyglądaj końca dramatu… nie licz też rozdziałów
one i tak zamkną się w liczbie o charakterze biblijnym
tak piałem etiudę dla nieznajomej
następnie władca wielkiej ziemi
tekst nałożył mi się na psalm 37
w etiudzie natomiast tekst zamierzałem zawrzeć w liczbie cztery
napisało mi się piąte opowiadanie
nie mogłem poprzestać na liczbie takowej
napisałem szóste
to liczba ducha złego
przyszło natchnienie na opowiadanie siódme
na tym zamyślałem pozostać
i tak przyszła kolej na następne
doszedłem tym sposobem do liczby jedenaście
powiedziałem wtedy koniec
dwunaste będzie ostatnim
myśl najdzie napiszę kolejną książkę
tak sobie powiedziałem
tak też się stało
dodałem jeszcze inwokację i zakończenie
doznałeś upokorzenia
niezrozumienie od otoczenia ponad to
wydalono cię z granic ziem swoich rodzinnych
pozostało ci tylko niebo?
zapomnij o tym wybacz im
opisz to zawrzyj w słowach jak najbardziej prostych jak tylko potrafisz
mogą być nawet nieporadnie ułożone słowa te
zobaczysz czytający tekst ten nazwą dramatem
możesz mówić piszę erotyk opowiadanie epopeję
nie mów piszę dramat
nie mów napisałem dramat
o tym czy jest to dramat decydują czytający tekst ten
dramat tworzysz wtedy jeśli usiłowano zagłuszyć w tobie głos rozpaczy
wołanie o pomoc
opuszczenie co w cierpieniu ponad ludzkie pojmowanie
nie porównuj się z innymi
z nikim
do niczego nie czyń odniesienia
oni nie napiszą dramatu
jeżeli chcesz opisać zdarzenie i co zaszło w życiu twoim i aby nikt o tobie nic nie wiedział co ci się przytrafiło; napisz dramat
najdoskonalsza z umiejętności
omijać głupotę
nawet nie; nie wchodzić w drogę
zapisz co chciałeś powiedzieć myśl tę
zapewniam po przeczytaniu nie przyjdzie ci chęć wygłaszania jej raz jeszcze
innymi słowy uznasz nie było to konieczne
a jakież roztropne
uleciałaby uwadze zarówno twojej jak i otoczenia
zauważ i przyglądaj się temu jak zaczytują się a tym co napisałeś 2017-09-30
zacznij żyć na nowo
to nic trudnego
przypomnij sobie jaką powieść jako dziecko co przeczytałeś chciałbyś powrócić do niej
to czego zamierzysz nie musi być koniecznie uwiecznione
możesz to pominąć
możesz też napisać dramat
nie wszystko co przeżyłeś i zaszło musi być opowiedziane
napisz dramat 2017-10-01
kpina nawet niewinna i błyskotliwe uwagi dobre są do czasu
następnie przychodzi czas na fachową ocenę
złote myśli to nie mądrość 2017-10-08
dlaczego był tak poczytnym autorem?
nie nazywał tego co napisał jakoby z natchnienia pochodziło
dlaczego nie był uznany za krytykę?
nie miał wśród krytyków znajomych był też abstynentem
nie był też pochodzenia semickiego 2017-10-13
kim jesteś?
dramat imię moje
niekiedy nazywają mnie prorokiem
któż to ciebie takim uczynił?
pustynia i dramat 2017-10-16
najłatwiej jest szczytnie i chwalebnie polec
sławnym stać się sposobem tym
można też umiejętnie zwycięstwo odnieść i nikt o tobie/tym nie usłyszy
nie mocuj się już z myślami swoimi
daj chwilę wytchnienia natchnieniu 2017-07-18
poszukuję słów na określenie pustki myśli moich/mych
wyczerpuje się pojęcie geniuszu mojego od czasu pewnego
zauważam to
szukam i poszukuję nieustannie słów na wyrażenie myśli moich
stanu tego
nie znajduję
nie znajduję już nawet słów na opisanie pustki słów moich
zaczynam żyć życiem swoim
od niedawna dopiero takim stałem się
niepokój co wkradł się we mnie ostatnimi czasy nadal takowym pozostaje
nie mogę zrobić z niego użytku jakowego
nie zamierza też odejść
prosiłem o to i zabiegałem aby myśli co nachodzą mnie czasy ostatnimi przybrały kształt jakowy
nie chcą tego
niekiedy zaprzeczałem myślom co nachodziły na mnie
oddalić ich nie zdołałem
był czas z niepokojem spoglądałem na bierność otoczenia
niedowiarstwu ich dziwiłem się
teraz już tylko przyglądam się temu
nawet nie im samym
odwołaj co powiedziałeś
usłyszał słowa owe prorok
bez oglądania się wstecz nie można posiąść umiejętności wyzbycia się lęku
przed tym co nadchodzi
mi się udało
przekomarzałem się niekiedy z samym sobą
dopiero teraz dotarło do mnie że bluźniłem niebu
po co komu to co czynisz tak nieustannie
zabiegasz
bez ciebie co dotychczas zostało uczynione
z wyjątkiem wojen nieszczęść co naszły
próżnego o chwałę i uznanie starań zabiegania
po sposobie w jaki mówił poznałem ducha w nim nie ma tego prawdy
nie przebywał tam duch jakowy
wzrok nieobecny w dal skierowany
obecnością moją niezainteresowany
słowa w pustkę skierowane
nawet nie z pogardą rzucone
kto taki?
szatan
za czyn ten gotów byłem życie oddać
okazało się nie było potrzeby takowej
ułuda jeno nic ponad to
wiedz niebo czekać będzie na ciebie dopóty w pełni wyzwolisz się z uzależnienia wszelakiego
niebo tak sprawi
wiedz i o tym zechcą się z tobą identyfikować jak z każdym naturalnym zwycięzcą
dzieci i inni z narodu twojego świat cały
jakim sposobem powstają te twoje teksty?
przeważnie zamierzam robić coś innego
wyjść na mecz położyć się spać już odpocząć
jakby nowy duch w ciebie wstępował
nie dało ci to do myślenia niebo zapytało proroku?
piszę teksty
raczej odczytuję zdarzenia z przeszłości nadając im sens znaczenie i to jakimi winne być postrzegane
to jakimi je widzę
nadaję im znaczenie czy też to jakimi były już wtedy
brak geniusz w tym co piszę
odzywa się jednak wciąż tego potrzeba
pisania?
nie geniuszu
skąd te zdolności do pisania dramatu
genialne
jakoś samo to przyszło
skąd ta zdolność do pisania dramatu i komedii
nie zależy to w pełni ode mnie samego
albo
nie jest to w pełni ode mnie zależne
zauważyłem opowiadam zdarzenia z mojego życia
interpretuję oceniam wydarzenia dnia codziennego
jedni śmieją się
inni płaczą
jeszcze inni pozostają niewzruszeni
rozglądają się wokół jakby szukali czegoś czym mogliby pogonić mnie
jeden to nawet pukał mi się w czoło
wiedza niepotwierdzona czynem jest jak tekst co nie nadaje się aby wystawić go na deskach teatru dramatycznego
a już na pewno nie jest to dramat
pamiętaj jedna kropla… pierwszy film jaki widziałem w kinie objazdowym
pierwsza klasa szkoły podstawowej
chłopiec usiłował zdobyć lekarstwo krople do oczu dla dziewczynki
groziło jej utrata wzroku
stara wiedźma niejako baba jaga wyrzuca przeznaczoną dla niej buteleczkę z kroplami na strome zbocze góry
on znajduje odszukuje i pokazuje jej tę buteleczkę
odpowiada
pamiętaj jedna kropla nie więcej
czy geniusz potrafi zniżyć się do przeciętności?
gdyby tego zdołał byłby jedynie kimś wybitnym
postrzegany jako talent niewykorzystany
ładniej brzmi zmarnowany
ukazany jako wzór
zorganizowane grono kolesiów na prestiżowych festiwalach i annałach sztuki przyznają mu multum nagród
otrzyma literacką nagrodę nobla
wszystko to służyłoby utrzymaniu ich władzy
naród w ryzach posłuszeństwie uległości władzy
lobby sprawujące nadzór nad zniewolonymi narodem takowym
wykorzystają nawet literata
co ja mówię literata?
raczej piszącego i układającego wyrazy w rymy i zdania w poszeregowanej kolejności
bez myśli głębszej i jakowej
geniusz postrzegany jest inaczej
ale jedynie przez siebie samego
tekstów jego nie można użyć przeciwko godności narodu jego współbratymcom
zapisany tekst kłóciłby się sam ze sobą a przede wszystkim nie pozostawał w zamierzonej przez autora kolejności
ducha w sobie pozbawiony byłby
słowa nie odpowiadałyby myśli pisarza
nie pozostawałyby ze sobą w zgodności
jego natura geniusz w sposób naturalny buntowałaby się temu
także i jego naturalne przywiązanie do ziemi tej
geniusz mój zawiera się w kilku chwilach pisania i kilku godzin poprawiania tekstu
tego samego zresztą
w czym zawiera się geniusz twój i na czym polega
pewne teksty poprawiam nieustannie
inne po napisaniu nie czytam ich nawet
oddaję do druku do publikacji
na czy polega twój geniusz?
nie powtarzam się ani nie naśladuję innych autorów
podpowiadają mi niekiedy aby poprawić tekst
odpowiadam
nich będzie jak napisałem
mam na myśl za pierwszym razem
pierwsza myśl z reguły jest najlepsza
zawsze ma żal do krytyków że cokolwiek napiszę nazwą to dramatem komedią albo tragikomedią
doprawdy cokolwiek napiszę
a piszę tak od niechcenia
powiedziałbym raczej piszę opowiadania
poproszę bilet do kina
to było największe przeżycie mojego życia
zdanie wypowiedziane z największym przejęciem
głębszego wrażenia doznałem jedynie kiedy przeczytałem ogłoszenie o moim zgromadzeniu zakonnym
jakie były początki twojej przygody z kinem?
poproszę bilet do kina
witaj literacie
proszę siadaj
jestem jedną z postaci twojego dramatu
piszę raczej opowiadania odpowiedziałem
jeżeli sztuka jest dobrze napisana to tytuł nie ma znaczenia
czytający i tak zrozumie intencje i zamysł piszącego
piszę dla potomnych nie dla współczesnych
nie wyszczególniam tekstów ani nie gromadzę w określone grupy tematyczne
kolejne pokolenie dokona analizy
teksty usystematyzuje
na czym polega geniusz twój
piszę w wąskiej pojęciowości i doborze słów
nie zapisuję myśli swoich stylem wymyślnym
piszę o tym co przeżyłem nie dokonuję analizy głębokiej ani tym bardziej dogłębnej
spoglądam jeno nieco inaczej na wydarzenia te co zaszły aniżeli za pierwszym razem kiedy nachodziły na mnie
nie dokładam nic nie czynię komentarzy
zatem jak mam odpowiedzieć co podnosi dzieła moje do rangi genialnych
takimi je czyni?
wydaje mi się spoglądam na to co zaszło nieco inaczej aniżeli za pierwszym razem kiedy naszły na mnie
wydarzyły się
jakie były początki twojego geniuszu w pisaniu?
chyba to że nie umiałem ani śpiewać ani malować
w czym siła twoja?
w nienapisanym dramacie
czy wiesz na czym polega zdrada twoja?
zdrajco i odstępco rzeczy wszelakiej człowieku zatracenia
opublikowałeś recenzję dzieła mojego
w tym czasie tekst ten dopiero pisałem
wiesz na czym polega moja wyższość nad tobą
w niczym nie uniemożliwiłeś mi napisania tekstu tego
jesteś niewolnikiem
boisz się upomnieć o więcej o swoje
co należy ci się co niebo chce dać ci
możesz jeszcze o wiele więcej
i ponad to
tobie lepiej jak jest teraz i było dotychczas niewolniku?
niech w mowie twojej słowa nie wyprzedzają myśli
prorok też za życia ziemskiego winien posiąść sztukę pełni mowy tej ludzkiej
wyrzuciłem czasu owego wiele tekstów zbierano je ponoć skrzętnie
mój geniusz kłóci się z tym aby być dobrym tłumaczem
poprawiam po wielokroć
ktoś piszący teksty uznane za ponadczasowe nie będzie dobrym tłumaczem
musi zniżyć się do przeciętności
to nie jego świat
czy geniusz poradzi sobie sam
dać radę to tak
ale żeby mu tego nie zabrali
poprawiam po wielokroć teksty a one takimi ciągle są
czegoś im brakuje
czego?
poprawności stylistycznej domniemywam
logika rozumienia tekstu następstwo zdarzeń zachowane przecie
pisał piękne wiersze czyli sztuka pisania dramatu…
był jakby zaprzeczeniem wojownika
pisał piękne wiersze poezję opowiadania
dramat jego siłą
być może dlatego był taki skuteczny w boju
oni malowali kobiety w otoczeniu mężczyzn; monet „śniadanie na trawie”
my pochody zesłańców na syberię
polska ojczyzna twoja ciągle i nieustannie pomiędzy dwoma wrogami najeźdźcami
jakbyś od lat już najmłodszych przygotowywany do konfrontacji z szatanem
to dlatego tak do ziemi rodzinnej powróciłem
może inaczej; do ziemi rodzinnej na powrót posłany
wiedz być aktorem to odpowiedzialne
widz ma prawo podejść do ciebie w chwili każdej i zapytać o motywy postępowania postaci co kreujesz na scenie teatru dramatycznego
jesteś odpowiedzialny za postać co kreujesz na scenie teatru
w końcu ale to jedynie w przypadku dzieła genialnego tak dzieje się
uznają jednak dzieło owe za rangi takowej
jeżeli czynisz odniesienie do czegokolwiek to niesie zgubę
/nie czyń odniesienie do niczego
to niesie zgubę
ciekaw jestem jak wiele dzieł nie zostało zaliczonych do rangi dzieła genialnego a na to zasługują
nie zaliczyć dzieła do rangi genialnego a zasługuje na takowe jest wynikiem ignorancji czy braku właściwego rozpoznania
nie rozpoznać dzieła jako genialne to ignorancja zawiniona?
w końcu wszystko powraca do stanu pierwotnego
dzieło genialne jest za takowe uznane
wszystko ma swój czas
czesław milosz został już wyrzucony z kanonu szkolnych lektur
zostawmy na później rozważania na temat czy sztuka ta jest dobra czy też nie
nie zależy to od widowni uznania przez krytykę
wszyscy mają już dość „mistrz i małgorzata”
kilka dobrych dialogów głupkowato i powierzchownie nakreślona postać jezusa
nie rozwijasz się
geniusz nie podlega prawom takowym
wszystko sprzymierza się przeciw jedynie przeciętności
autorom poczytnym wybitnym i komu tam jeszcze?
zanim zamierzysz powiedzieć cokolwiek zapisz to najpierw
mówisz o dziele literackim
nie szukaj słów
nie modeluj głosem
nie zaczerpnij sztucznie powietrza
nie zachłystuj się sobą
nie unoś głowy w górę
nie przeciągaj samogłosek
nie powiem nawet nie udawaj mędrca
po prostu nie rób z siebie głupa
czytasz tego tomasz manna i marcela prusta i myślisz jakie będzie kolejne zdanie
okazuje się po latach obydwoje byli homoseksualistami
ja takim nie jestem
nigdy nie miałem tego typu upodobań
do dzisiaj nie lubię książek gdzie dominują dialogi
nie mogłem przejść przez trylogię
może dlatego tak lubiłem prozę lwa tołstoja
sam piszę w podobnej konwencji
jak mówisz nie nabieraj powietrza w płuca to oznaka samoobronna i brak pewności siebie
w pisaniu dramatu nie ustawaj
niekoniecznie musi/winien być to tekst na miarę twojego talentu
może być przeciętny
nie musisz nim/tekstem tym nikogo zachwycić
byłaby to kontynuacja dzieła dotychczasowego co nazwane genialnym
ten akurat takim być nie musi
być może dopiero z czasem za takowy uznany zostanie
ponad przeciętność nic bardziej nie boli
nie naśmiewaj się z tych co piszą teksty
czytasz je i uznajesz za beznamiętne
ten autor akurat to pseudonim literacki tołstoja
tamten dostojewskiego
pisz i nie ustawaj
na wykreślanie niepotrzebnego tekstu przyjdzie czas
niekiedy należałoby wykreślić połowę tekstu aby był zrozumiały
napisałem tekst to etiuda dla nieznajomej
kolega poradził abym skrócił o jedną trzecią aby lepiej się czytało
szedłem pod marcela prousta powiedziałem
odpowiedział zrób z tego ernesta hemingwaya
tak też zrobiłem
kiedy już skończyłem korektę doszedłem do wniosku że dobrze byłoby skrócić tekst o połowę zbędnych i wyrazów i zdań wtedy tekst będzie bardziej zrozumiały
może nawet inaczej zrozumiały
oczyszczam umysł i co na myśl przychodzi mi zapisuję
tym sposobem napisałem wiele tekstów
muszę przyznać czytającym teksty te podobają się
zapytuję zatem jakie myśli zaśmiecały umysł mój
daj ujście myślom swoim
nie wyrażaj ich nie rozgłaszaj wszem i wobec
zapisuj
to nie lata dzieciństwa są najpiękniejsze
to dzień jutrzejszy
pojęcie przeciętny w przypadku proroka nie funkcjonuje
bo albo jest się nim albo tylko odmawia brewiarz
być solidny jest tożsame z przeciętnym?
napisał tekst za który otrzymał wszelkie możliwe nagrody i wyróżnienia
uznany powszechnie za genialny
doczekał się nawet wystawienia na scenie teatru dramatycznego oraz adaptacji filmowej
i tutaj ma dylemat
przed oddaniem do publikacji tekst ten nieustannie poprawiał i dokonywał korekt
pewną część zdecydowanie większą odrzucił
teraz też poprawiałby i po wielokroć tekst ten
zapytuję na czym polega status dzieła genialnego
czy na tym że ma zdolność podlegać nieustannym korektom i zmianom
taki jego status?
oczyszczam umysł i co przychodzi mi na myśl zapisuję
tym sposobem napisałem wiele tekstów
muszę przyznać czytającym teksty te podobają się
zapytuję jakie myśli zaśmiecały umysł mój
daj ujście myślom swoim
nie wyrażaj ich jednak wygłaszając wszem i wobec
zapisuj
być może spotkałaby cię za to przykrość niezrozumienie i w końcu odrzucenie
popadłbyś w konflikt z otoczeniem
a tak możesz teksty te wydać publikując je i nieźle na nich zarobić
prowadzić spokojny dostatni żywot
zamyśliłem odpowiedzieć na wezwanie z paragwaju
zapytywali o misjonarzy i zacząłem uczyć się języka hiszpańskiego
zdumiony byłem
nauka języków obcych przychodzi mi z łatwością
tym razem było jednak nieco hm nieco zupełnie inaczej
po miesiącu osłuchiwania się z językiem zapamiętałem jeden wyraz; chica
oznacza dziewczyna
niekiedy tekst nie potrzebuje wyjaśnienia aby takim był
jakim?
jakim być powinien albo jakim jest zanim go napiszesz
puenta zawarta jest w bajkach
wystąpieniach polityków
pisząc nie zakładam jaki będzie koniec opowiadania
tego co piszę
po cóż burzyć naturalne pojęcie geniuszu
narzucać jakim tekst być winien
akcja rozwijać się postępować
niech geniusz żyje swoim życiem
podobnie jak postacie tego dramatu
kobieta jaką jest?
nie pogardza nikim bardziej aniżeli bawidamkiem
z jakim przesłaniem młoda dziewczyna wkracza w świat?
czy świat się mną zachwyci?
ten wielki świat
napiszesz tekst nie pytaj nikogo o zdanie opinię recenzję nawet o to co myśli jakim tekst ten
dzieło dramatopisarza zna swój czas
tylko dramat potrafi czekać na swój czas
zatem dramatopisarz
jest jeszcze prorok
choć w twoim przypadku wydaje się być tożsame
niekiedy nawet ponad
niektórzy zapytują co miałem na myśli pisząc ten tekst dramat
czy też jakie myśli żeby było bardziej literacko towarzyszyły mi?
odpowiadałem ciekawość jak rozwinie się akcja i jak potoczą się dalsze losy bohaterów tego opowiadania
kiedyś pisałem teksty i dzieliłem na kategorie tematyczne
teraz już tak nie robię jeżeli chcecie poznać powiadacie twórczość moją choć ja sam określam to jako pisanie to sobie to grupujcie i układajcie
myślą że jak będą mówić udając podekscytowanych (tym samym) zbudują swój autorytet
czynić dobro jest niekiedy trudniej aniżeli umiejętnie i skutecznie przeciwstawić się złu
sztuka pisania to umiejętność wykreślania tego co się napisało/napisane
(ktoś to przede mną już napisał chyba lew tołstoj)
czterech profesorów belwederskich z grona moich znajomych to trzech najbardziej niezaradnych życiowo ludzi jakich w życiu spotkałem
geniusz nie obawia się aby popaść w przeciętność
nie myśli o tym nie zastanawia się
nie dlatego że nie jest świadom swojego geniuszu
on taki jest ktoś wybitny i powszechnie uznany jest inny
pełen trosk o wizerunek swój opinię
zawsze zapytuje jak to wypadło
czyta recenzje
wprost zaczytuje się w tym
denerwuje się i rozdrażniony jeśli nie zauważa się co chciał przekazać czytelnikom oglądającym spektakl albo że na opak pojęli ideę dzieła jego
dziwaki i beztalencia
jest ich coraz więcej
liczba geniuszy pozostaje natomiast ciągle taka sama
jakby zbiór liczb zamkniętych
jestem tam ja to wiem
o kimś tam jeszcze razu pewnego mówiono imię czyjeś wzmiankowane
nie pamiętam doprawdy kto to był
zresztą czy to takie ważne
badali strukturę napisanych przez niego tekstów
podobno ma zdolność pisania w kilku płaszczyznach myślowych
bardzo rzadka zdolność
co ja mówię rzadka zdolność
dotychczas nieznana
tak mawiają o dziełach moich
co ja mówię dziełach
napisanych przez mnie tekstach
najpiękniejsza recenzja powiedzieć; wielkość czy też przeciętność nie jest ci pisana
poprawiam tekst a on i tak wydaje się genialny
nieustannie
co nieustanie poprawiasz czy takim tekst jest?
już sam nie wiem
geniusz z kimś wybitnym nie ma szans
przegada go
kiedy pokochałeś literaturę i zapragnąłeś pisać wiersze?
przeczytałem w trzeciej klasie szkoły podstawowej chory byłem leżałem z gorączką powieść dla dzieci „cudowna podróż” selma lagerloff
wiersze natomiast kiedy też jako dziecko ujrzałem rymy „korsarza” george gordon byron
w moim pisaniu nigdy nie zamierzyłem postawić się ponad kimś innym zatem autorem dzieła
nie chciałem też przekraczać granic jakowych
byłoby to bezużyteczne
po cóż wyznaczać miarę dziełu swojemu
może być zawsze lepsze aniżeli tego zamierzyłeś
nie jest wszak powiedziane zamysł twój sztuka pisania jest ponad zdolność odczytania dzieła przez czytających wyobraźnię ich i zdolności interpretacji zdarzeń jakowych
tych przez ciebie opisanych
po czym poznałem że dzieła moje są dobre
żaden z krytyków nie zmusił mnie do spojrzenia na to co napisałem swoimi oczyma
dostojewski swego czasu zauważył że na tym polega też talent
żaden z nich też nie odczytał jakiegokolwiek z dzieł moich prawidłowo
takimi jakie chciałem aby były
na czym polega mój niepowtarzalny geniusz dramatopisarza
nie byłem wykładowcą polonistyki na wyższej uczelni
miałem jedynie z młodzieżą katechezę
wyjaśniam za to pewne sprawy i zjawiska z dnia dzisiejszego i ukazuję w jaki sposób winny być postrzegane
usiłuję i zmierzam ku temu aby spojrzeli na to moimi oczyma
ostatnio przeważnie rozpoczynam konwersację co ja mówię konwersację monolog słowami; gamoniu cmoku palancie i temu podobne
czy wiesz dlaczego zaczytują się tak w moich dziełach?
są niepodobnie do żadnych innych
co więcej każde jest inne i niepodobne do tego drugiego poprzedniego
przyrzekam też sobie że kolejne będzie inne
nie wiem jeszcze o czym będę pisał
zależy to od okoliczności i natchnienia ale będzie inne
nie szkoda ci czasu mógłbyś w tym czasie zrobić coś pożytecznego poczytać książkę napisać artykuł może kolejne opowiadanie kolejny rozdział powieści
patrzę i przyglądam się tobie twojemu talentowi aktora dramatycznego
nie pisz już więcej o sobie
napisz coś o modzie
oto najtrafniejsza recenzja słabego dramatu
nie odwodź mnie od tego co zaczynam robić
niekiedy tym sposobem powstaje coś czego przedtem nie zamierzyłem
ani też uczynić nie zechciałem
niemoc nie jest wkalkulowana w naturę moją
tak o mnie mawiają czytający teksty moje
pozostaw wszystko naturalnemu biegowi rzeczy
ono znajdzie ujście
nie będzie co prawda jakim je zamierzyłeś ale żyć będzie swoim życiem
w przeciwnym razie byłaby/jest jedynie ciebie powieleniem
napisane dzieło wcale takim nie musi być jakim zapisane
oznaczałoby to nadałeś mu kształt ostateczny
pisząc tekst nie możesz założyć że nadasz mu/temu kształt ostateczny
byłaby to jedynie myśl co zapisana albo powielenie dzieła poprzedniego co już napisane
mędrcem jest się przez chwilę niekiedy
głupcem przez całe życie innymi słowy na stałe
najbardziej pochlebna recenzja napisanego dzieła
o czym pisał będziesz w kolejnym opowiadaniu
czy masz już zamysł na kolejny dramat
komu dedukujesz kolejny wiersz niezmiennie oblubienicy? 2017-10-13
napisz cokolwiek nawet nieporadnie
niebo ułoży je myśli twoje we właściwej kolejności nada temu sens
zacznij na nowo żyć dramatem swoim
nie tym napisanym
nie zapisuj kart dramatu pośpiesznie
napiszesz opowiadanie
co wzniosłym bardziej i co sztuką większą uczynić siebie samego pożytecznym i szczęśliwym czy też tkliwym?
pisać piękne wiersze niekiedy przejmujące o niezrealizowanej miłości złudzeniach straconych myślach co odeszłe
co sztuką większą umiejętnością?
najpiękniejsza chwila w życiu kogoś piszącego teksty
w moim przypadku piszącego opowiadania i to raczej dla młodzieży
chcielibyśmy wystawić pański tekst w teatrze dramatycznym
dramat napiszesz jedynie wtedy kiedy w tekstach innych odnajdziesz siebie tam niezrealizowanego
czy czytając teksty innych albo na widowni w teatrze utożsamiasz się z tekstem tym co wystawiany?
żal wyrażasz nie napisałeś czegoś podobnego?
było to na przedstawieniu fausta
odnalazłem wiele myśli co sam swego czasu ot tak spontanicznie wypowiedziałem
przez kilka kolejnych dni chodziłem i mówiłem do siebie tekstem rymowanym
w końcu zacząłem zapisywać
tak powstała kompleta modlitwa na zakończenie dnia
pisząc dramat nie możesz zastanawiać się jakie będzie koleje zdanie
winieneś odczytywać jeno myśli swoje
jeżeli pisząc nie nadążasz za myślami swoimi to napisałeś zażalenie albo dramat
co bardziej nobilituje geniusz czy napisać dobry dramat?
są to pojęcia wydaje mi się tożsame
pozostań milczący na krytykę i pochwały
pozostań przy tym jak jako małe dziecko zaprzestano mówić do ciebie; „jakie zdolne to dziecko”
jakim chciałbyś być dramatopisarzem; uznanym czy też takim co oczekują jego kolejnych tekstów?
nie zapisywałem niczego ponad myśli swoje
nazywasz to dramatem?
jeżeli mówisz mam pomysł na napisanie kolejnego tekstu wiedz nie będzie to dramat
najgorsza z przestróg
nie zaniedbaj powołania proroka i dramatopisarza
co takim ciebie uczyniło proroku pustynia?
dramat prorok odpowiedział
co takim ciebie uczyniło dramatopisarzu?
prorockie powołanie prorok odpowiedział 2017-10-15
maratończykiem możesz się stać
dramatopisarzem o to zabiegać staranie czynić
prorokiem być
doprawdy nie wiem co w przypadku proroka biegającego maratony piszącego dramaty jest jako priorytet i najważniejsze
ty już taki byłeś?
zapytano mnie nie dzieła moje te nazywane ponadczasowymi takimi mnie uczyniły
nie bądź w sprzeciwie niebu
bo nawet w arcydziele co napisałeś znajdziesz błąd
będzie to jedno niepotrzebne zdanie wyraz
zamieni trud twój w banał
jakim mianem określają te twoje dzieła?
różnie
jedni mówią genialne inni ponadczasowe
ktoś tam wspomniał o arcydziele
a czy to ważne?
zwykle nie mam pomysłu na napisanie czegokolwiek i jak nie wiem co ze sobą zrobić siadam i piszę 2017-10-25
nie lubię aktorów którzy na co dzień poza sceną są jakby na scenie
grają nadal
aktorem się nie jest aktorem się bywa
na podobieństwo norwidowskiego; poetą nie jest się poetą się bywa
bądź taki że kiedy mówić będziesz nie rozpoznają czy mówisz od siebie czy od nieba
aktor będący na scenie i udzielając wywiadu jeżeli jest taki sam to nadal odgrywa rolę
nie jest autentyczny
nie mów nawyk zawodowy przyzwyczajenie
nie przyjmuję takiego tłumaczenia
kapłan będący na ambonie niech mówi podobnym głosem jak na co dzień
scena teatru dramatycznego
poproszę bilet do kina
następnie chodził na każdy seans filmowy
w mieście tym były trzy kina; bałtyk piast ognisko
czytał „film” i „ekran” recenzje filmów
była to najważniejsza chwila w tygodniu
cały temu oddawał się
został kapłanem misjonarzem
temu bez reszty oddany
pisał piękne teksty poematy wiersze laurki
jedno z opowiadań chcą wystawić na scenie teatru dramatycznego
napisał wiele aforyzmów złotych myśli najlepsze to te o aktorze teatrze
zaniedbał chodzenia na seanse filmowe
to już inne lata
napisał recenzję filmu „pasja” mela gibsona
z tego co opowiadają kiedy reżyser przeczytał recenzję podobno powiedział
musiałbym raz jeszcze zobaczyć ten film
pozostawił po sobie jedynie dzieło genialne
nad pozostałymi pastwiła się krytyka
dobierali się na różne sposoby
nie byli w stanie jednak sprostać mądrości słów zapisanych tam geniuszowi piszącemu
geniuszowi nie zazdrościsz
on sam nie wie że takim jest niech pozostanie w iluzorycznej nieświadomości
w tym jak wiele niedostaje mu do dzieł innych autorów
jakim sposobem dotarłem do statusu autora genialnego?
nie wzorowałem się na żadnym autorze schemacie
nie zakładałem co pisał będę
o czym pisał będę
tak powstawały wszystkie moje dzieła
zamierzałem napisać dwanaście przykładów na katechezę dla dzieci
powstało dzieło „władca wielkiej ziemi”
dosyć skomplikowane w strukturze
tekst ułożył się na planie psalmu 37
dostrzegłem zależność tę po napisaniu
kilka opowiadań o miłości cztery najwyżej
tyle zamierzyłem
i tak dotarłem do dwunastu i powiedziałem; dość
to „etiuda dla nieznajomej”
wychodziłem do kolegi obejrzeć mecz piłki nożnej w tv
zatrzymało mnie coś
napisałem „dziewczyna na ławce w parku”
wystawiają w teatrze dramatycznym
pytasz jakim sposobem osiągnąłem status autora genialnego?
nic mi nie wiadomo jakobym takim był
zasługiwał na miano owe
wiem powiadają tak o dziełach moich
hm dziełach opowiadaniach co napisałem
otóż słyszałem przyznaję tak o dziełach moich mówili rozmawiali
nikt jednak nie mówił mi o tym
dramat nudny obraz beznamiętny
brak pomysłu na robienie czegokolwiek
pogoda taka sobie
tylko krytycy mają się dobrze
zawsze mają pomysł na napisanie recenzji
porównają tekst z innym z innej epoki i powiedzą że autor stamtąd czerpał natchnienie
co zresztą przeważnie nie jest prawdą bo dany autor akurat tego dzieła nie czytał
przynajmniej tak bywa w moim przypadku
a tak w ogóle zastanawiam się czy krytycy nie mają już przygotowanych schematów recenzji tak jak ja konspektów na wykłady
niekiedy też napiszą recenzję zanim udadzą się do teatru czy też zanim sam tekst przeczytają
takie ich życie
bez nich dramat też by się ostał
ciekaw jestem jakimi słowy nazywany byłby tekst gdyby nie to że piszący to uzdolniony dramatopisarz
uzdolniony literat
mówiono o nim
takim pozostał
nie napisał nic co zasługiwałoby na miano dramatu
uzdolniony dramatopisarz?
ojęcie takowe nie istnieje nie funkcjonuje
dramatopisarzem się jest
piszesz piękne teksty
muszę w sztuce mowy posiąść zdolność mowy języka literackiego
za dużo tych przerywników myślowych westchnień gestów
wpływ otoczenia
zapytano go czy urodził się na scenie
odpowiedział że nie udzielał jeszcze wywiadów i nie odbierał nagród na festiwalach i nie miał okazji wygadywać takich i temu podobnych banałów
marny dramatopisarz
określenie bez sensu
to tak jakby napisać; łódź co nie może utrzymać się na wodzie albo statek kosmiczny co nie jest w stanie wzbić się w przestrzeń
jeżeli choć raz nie byłeś przegoniony z pewnego miejsca nie zaznałeś głodu pragnienia czego tam jeszcze?
zawiedziona miłość?
to akurat niekoniecznie
to możesz pisać jedynie opowiadania
nigdy nie napiszesz dramatu
powrócił z boju zwycięski
kiedy opowiadał o swoim trumfie nie uwierzyli mu
nie wiedział dlaczego?
czy tylko dlatego że nie był ranny
na czym polegało jego zwycięstwo?
przemknął pośród swoich wrogów nieomal niejako niezauważalnie/niezauważony
nie mogłem oderwać od niej oczu
jedna z postaci napisanego przeze mnie dramatu
podeszła do mnie i położyła swoją rękę na mojej i powiedziała; chcę abyś był moim dramatopisarzem
napisał tekst nie mieścił się jednak w normach określanych jako dramat
sposób jego mowy zagmatwany i monotonny
pisał doskonałe dramaty
sposób jego mowy nudny i monotonny
on sam jako osoba bez wyrazu
pisał doskonałe dramaty
już jako dziecko zapragnął pisać dramaty
czytał bajki
a przede wszystkim jego ojciec opowiadał mu historie z pisma świętego
co jest większą pasją pisać dramat czytać czy wystawić w teatrze dramatycznym?
zostawmy to do rozstrzygnięcia dramaturgowi czytelnikowi aktorowi
po czym rozpoznasz swoje zdolności literackie?
będąc na ziemi gdzie wieszcz adam pisał epopeję jakoś spontanicznie nachodziły na mnie napisane przez niego strofy i cytowałem je bez opamiętania
po wyjściu z przedstawienia fausta przez trzy dni chodziłem i mówiłem do siebie rymowanym tekstem
z natury nieśmiały i nieco życiowo wycofany
kiedy jednak zstępował na niego z nieba dramat zmieniał się
teraz już wiem dlaczego tak często sięgał po pióro i pisał
zauważam że pisząc o wątpliwościach swoich jak i o tym czego był zupełnie pewien robił to z porównywalną skalą talentu
zmierzałam pisać już nie wiem co chyba recenzję filmu albo kolejny felieton
no i masz
znów napisałem o sobie
czy zawsze muszę we wszystkim co piszę umieścić wątek o sobie?
siebie czynić jako punkt odniesienia?
dobry to znak czy też nie? nie wiem
podeszła do mnie pytając czy to ja jestem autorem tego aforyzmu
„przez całe życie nie wiedział czy ma być malarzem i malować obrazy czy też muzykiem i komponować symfonie
o jego życiu pisano dramaty”
tak odpowiedziałem ja to napisałem
za to jedno zdanie jest literacka nagroda nobla odpowiedziała
od dnia w którym napisał dramat stał się kimś innym/inny
dramat zmienia człowieka
na lepsze
kto ma większą satysfakcję; piszący dramat czytelnik aktorzy wystawiający sztukę w teatrze czy oglądający na widowni?
tak naprawdę nie znasz mnie jeszcze
nie czytałaś żadnego z moich dramatów
żaden z moich tekstów nie wydawał mi się być lepszy aniżeli ten ostatni
pisać dramaty to wszystko co potrafił
zwykł mówić; stać go jedynie na napisanie dramatu
nic więcej
nie mógł przekroczyć pewnego progu
potrafił jedynie pisać dramaty
niektórzy powiadają genialne
pisać jak on było wielu jemu podobnych
żaden z nich jednak nie był tak utalentowanym dramatopisarzem
jedynie w pisaniu dramatu wyróżniał się czymś szczególnym
poza tym normalny człowiek
nawet jeśli weźmiesz dwa rozdziały z dwóch różnych dramatów to i tak układać się będą w logiczną całość
i co z tego że na każdym nieomal konkursie i festiwalu otrzymywał nagrody i wyróżnienia
wcale nie był tym zachwycony
wiedział każdemu z napisanych tekstów czegoś brakuje
rozpoznawał po tym że statuetki nigdy nie wręczała mu żadna z postaci z jego dramatu/napisanego przez niego dramatu
statuetki nie wręczyła mu postać z jego dramatu
ubolewał nad tym że żadna z postaci z jego dramatu nie chciała się z nim autorem tego tekstu utożsamiać
dramatu nie można napisać i pozostawić ot tak niejako na pastwę losu
wiele ze sztuk teatralnych co obejrzał uznał za bezwartościowe
dlaczego zapytałem?
odpowiedział
rekwizyty nie grały
ułożone ot tak niezdarnie i bez pomysłu
dopominasz się o to w czego posiadaniu jesteś już od dawna
poczucia geniuszu
czy to że nieustannie pisał dramaty uznawane zresztą przez krytykę za genialne było poszukiwaniem swojego geniuszu czy też udowodnienia że takim jest?
czy poczucie geniuszu nachodzi spontanicznie czy też poprzedza to okres wytężonej pracy i starania
jedynie krytyka nie zostawiła na nim suchej nitki
było to w dniu kiedy wystawiono na scenie teatru dramatycznego jego dramat
widownia biła brawo
kolejka chętnych do obejrzenia sztuki ustawiała się przed okienkiem kasy
innym razem jedynie widzowie i czytający jego teksty mieli mu za złe jak oznajmił że kończy z pisaniem dramatów
nie zazdrość nikomu niczego
oni nie posiedli sztuki pisania na podobieństwo jak ty
oni pisząc stosują się do pewnych norm i zasad
ty tego nie przestrzegasz
nawet nie wiesz że takowe są
jakim sposobem zresztą mógłbyś umiejętność tę posiąść nie ukończyłeś wszak żadnych szkół
a i tak tekst co napisałeś uznany/zakwalifikowany został jako dramat
nie można nikogo pozbawić poczucia godności talentu do pisaniu dramatu i prorockiego powołania pozostałe przywileje i umiejętności są nabyte
jedynie prorok i geniusz nie obrazi się na nikogo
a niby dlaczego miałby się obrażać?
dramat to jedynie nic znaczącego w porównaniu z tym co tekst ten czeka
jeżeli na samym początku zamierzysz że będziesz pisał dramaty to przypuszczalnie będą to opowiadania
nie zaczytuj się w napisanym przez siebie dramacie/nie bądź zbyt dumny z napisanego dramatu
kolejny może nie być już tak dobry/poczytny
trzaśnięcie drzwi było dla niego pretekstem do wpadania w furię
było też natchnieniem do napisania dramatu
jak niekiedy zdarzenie jakieś albo okoliczności trafią na uzdolnionego dramatopisarza to nawet świętość nie przeszkodzi
zaniechałem już pytać go o to co ostatnimi dniami porabia
bo albo pisze albo oczekuje natchnienia
powiada połowę życia zabrało mi pisanie dramatów
drugą spędziłem na scenie
jedną część życia spędził pisząc dramaty drugą w teatrze dramatycznym
nic nie zatrzymał dla siebie
jeżeli pisząc dramat zechcesz zatrzymać cokolwiek dla siebie sam tekst cię zdemaskuje
dramat ma taką siłę
dopełnią tego aktorzy poustawiane rekwizyty
czuł się bezpieczny dopiero wtedy kiedy recytował swoją sekwencję
jeżeli piszesz dramat daj pierwszeństwo słowu
następnie myśli
dramat sam w zamyśle swoim wyprzedza myśl
dlatego nazwany jest dramatem
inaczej byłaby to tylko powieść
zastanawia mnie dlaczego wmawiają mi że ta kompleta to dobry utwór
przecież jest głupawy
rymowanki nic więcej
pisałem co prawda po obejrzeniu fausta
czyżby echo tego geniuszu w moich nieudolnych rymowankach
jest „pieta” michała anioła
reszta to nieudolne naśladowanie tego co i tak miernotą
nawet te moje dramaty
zauważył
pisał teksty improwizacyjne
nie było potrzeby poprawiać ani składni ni treści
w dobrze napisanym dramacie nawet brak logicznego następstwa zdarzeń dialogi poplątane to i tak wszystko układa się w logiczną całość
oznaka geniuszu?
poprawiać nieustannie swoje teksty
ilekroć zaczepiłem aktora czy to na ulicy czy na arenie sportowej zaznaczam teatr mam we krwi po kilku chwilach rozmowy kierują mnie do szkoły teatralnej
jeden to nawet zapytał czy recytuję wyuczony fragment z pamięci czy mówię ot tak od siebie i spontanicznie
jakie inne określenia pasowałyby w odniesieniu do wielu gdyby pominięto takie pojęcia jak; geniusz i talent głupiec i cham?
beztalencie ponad to
krążę wokół siebie w poszukiwaniu geniuszu
namiastki chociażby
co sprawia że nieustannie piszę?
poczucie geniuszu czy naturalny obowiązek?
albo czynimy siebie szczęśliwym albo nie
w obydwu tych przypadkach staranie jest takie samo
najwdzięczniejsza z próśb
zapisz mnie na papierze myśl tę
uwiecznij mnie na papierze myśl tę
po to aby napisać dramat potrzebny jest talent i oczywiście natchnienie
ono przychodzi jednak jakby znikąd
a przede wszystkim nie należy tego oczekiwać
przychodzi znienacka
przeważnie jak zamierzamy robić co innego; ułożyć się do snu pójść na mecz
w czym siła twoja?
w nienapisanym dramacie
wyobraźnia to połowa sukcesu dramatopisarza
kolejna to umiejętne przekazanie myśli
ale to nie wszystko
dramatopisarz to nie ten co czeka na natchnienie
utalentowanych poetów dzisiaj jak na lekarstwo
na wagę złota
coraz ich mniej
a przede wszystkim nigdzie ich nie znajdziesz
wszystko szło dobrze do czasu kiedy zorientował się że mogło być lepiej
dokonuję korekt w tym co napisałem
niekiedy okazuje się nie ma potrzeby
napisałem książkę
po napisaniu okazało się tekst nakłada się na psalm 37
czytam o jednym ze świętych
tak wiele epizodów z jego życia podobnych do mojego jan vianney
jedna z koszykarek zapytała mnie natalia w obecnie f
to pan pisze te wierszyki?
co robisz? piszę fraszki i wierszyki
a wolnych chwilach?
nie
całkowicie temu się oddaję
co robisz proroku?
przeglądam raz jeszcze teksty co napisałem
wiele z nich usunąłem wyrzucając
uznałem jako mało wartościowe
po czasie widzę nie wszystkie takimi są
przywracam je na nowo
zamierzam napisać dramat tak mi się powiedziało
zapytali mnie o czym będę pisał
odpowiedziałem:
nie wiem
jeszcze nie zacząłem pisać
będzie to sztuka w sztuce
dramat w dramacie
wychodzą na scenę postacie dramatu i dokonują analizy tekstu co właśnie na scenie ma być wystawiany
prowadzą dysputę czy ma być wystawiony w takiej formie w jakiej jest napisany czy należałoby go przeredagować
innymi słowy
sztuka jak widzą ją widzieliby sami grający aktorzy
postacie tego dramatu
nie potrafię powiedzieć niczego żeby kogoś nie skonfliktować
taki już jestem
geniusz ignorant
nazwij jak chcesz
nie potrafił powiedzieć nic ponad to co dotychczas napisał
wymyśliłem wczoraj coś takiego albo raczej przyszło mi na myśl „mężczyźni wolą blondynki
brunetki (natomiast) wybierają prawdziwych mężczyzn
dobre?”
dlaczego jesteśmy tak uzdolnieni matematycznie?
wynika to ze struktury języka
złożoność gramatyki
moje pokolenie było przygotowywane do obrony granic kraju
nastała epoka wyżelowanych facetów
nikt jak dziewczyna da się nabrać na uczucie i zdemaskuje cię jednocześnie wykaże twoją słabość niekompetencje udawanie niemoc uczuciową niedojrzałość
brak odpowiedzi z twojej strony jak mam rozumieć?
ignorancję jako ignorancję czy też ignorancję z tego powodu że nie nazbyt stanowczo się o ciebie starałem/ubiegałem?
po cóż skarżyć się na los swój przeznaczenie
to niczego nie zmienia
zanim zaczniesz obwiniać innych za swoje niepowodzenia zauważ czy ten ktoś piśmienny
najbardziej nierozważne z powiedzeń
po zachodzie słońca wszystko będzie już jasne/wyjaśni się
pogoda ducha to cecha proroka
zanim zaczniesz mówić w imię nieba rozejrzyj się wokoło czy przypadkiem nie ma gdzieś założonego podsłuchu
proroctwo wymyka się wszelkim normom
nawet tym literackim
po stokroć chciałem je poprawiać
na nic się zdało
nie wystawiaj swojego kapłaństwa na szalę konfrontacji z głupcami
myśl spontaniczna to nie wszystko
należy ją jeszcze zapisać w konkretnej formie literackiej
zapiski to jeszcze nic wielkiego
należy je jeszcze ułożyć w odpowiedniej kolejności zdarzeń
ciekaw jestem czy piszący teksty po napisaniu przyglądają im się z upodobaniem
przechodziłem obok niej
nie spojrzała na mnie
myśl przegrana
zapisałem ostatnią myśl
jak się okazuje zbyt pośpiesznie
zaprzepaszczona szansa boli
a jak jeszcze nie ma odwrotu
polubiłem już ciebie
przeciwności losu
polubiłem już ciebie
myśli przegrana
obym jeno nie popadł w przyzwyczajenie
zaprzepaszczona szansa boli
błąd mniej
przypatrywać się i stać z boku nic nie kosztuje
bez ciebie nie osiągnąłbym tak wiele
rozczarowanie
bez ciebie byłbym niczym
rozczarowanie
bezużyteczne/bezsensowne staranie?
mścić się regułach prawidłach ortografii
tym razem też nie udało mi się ale przysiągłem sobie że to już ostatni raz
nie przystępuj do realizacji czegoś co wydaje ci się nie będzie trwać przez pokolenia
zanim coś zrobisz pomyśl
choć ostatnie dzieło co dokonałem przyszło ot tak spontanicznie i jakby od niechcenia
i znów zabrnąłem w pusty i ciemny zaułek
wpadłem tam jednocześnie na pewien pomysł
wielkie idee i wzniosłe ideały są zwykle realizowane poprzez/ za sprawą zwykłych ludzi
jako literat zebrał wszystkie nagrody
tylko w jednej epoce tej swojej
był najbardziej poczytnym literatem
w swojej epoce
można dodać; jak potem okazało się
pisząc nie przestrzegał żadnych zasad ani form literackich
nie zakładał też że to co napisze będzie miało jakikolwiek sens
czy ktoś będzie chciał to czytać tekst ten?
a przede wszystkim czy znajdzie się wydawca
kiedy po skończeniu szukał na kartach pisma świętego pośród psalmów odpowiednich cytatów aby uwiecznić każdy z rozdziałów dotarł do psalmu 37
okazało się tekst nakłada się na ten psalm
nie zakładał tego przystępując do pisania
nie wiedział nawet o czym będzie pisał
chciał napisać o tak kilka opowiadań dla dzieci i młodzieży
napisał traktat; „władca wielkiej ziemi”
nie będę przywoływał żadnych myśli
wyrzucę je z pamięci
a już na pewno nie będę ich/niczego zapisywał
nie będę już niczego przechowywał w mojej pamięci
zbyt wiele tego
pozbawiasz mnie złudzeń muzo
dobrze że tylko na chwilę
nie chce mnie opuścić
zwątpienie i myśl genialna
najwierniejsza przyjaciółka co nigdy ode mnie nie odeszła porzuciła
myśl genialna
nieustannie w pogoni za nią za mną
myśl genialna
zaśpiewaj pieśń
umiem tylko grać na skrzypcach
kończę tekst i nie zamyślam kiedy zacznę pisać kolejny
byłoby to naruszeniem porządku
nie świata ani kreacji
zatem dzieła stworzenia
tam wszystko następowało w uporządkowanej kolejności
dramat takim nie jest
niekiedy wydaje się dialogi winny być ułożone w innej nieco aniżeli zamyślonej przez autora kolejności
postacie bardziej zróżnicowane
nadmiar rekwizytów co nie pomaga śledzić akcji
niekiedy zdarzy się i tak że akcja winna toczyć się i przebiegać w innej kolejności
zatem akty dramatu winny być ułożone w innej aniżeli i znów powtarzam co poprzednio zamierzonej przez autora kolejności
wtedy wydaje się bardziej zrozumiała
sztuka ta tekst ten
jest to jednak wynikiem ułomności autora
w tym przypadku piszącego tekst
powiadają dzieła
och dzieła
sam nazywam je napisane przez mnie teksty
rozdziały w dziełach moich można ułożyć w dowolnej kolejności a sztuka i tak ma sens i za każdym razem wydaje się być jeszcze lepsza
bardziej zrozumiała i przemawiająca do czytelnika
wreszcie widza na widowni w teatrze dramatycznym
słyszałem o zdolności takowej napisanych tekstów
podobno dzieje się tak i zależność takowa w dziełach pewnych zachodzi
kolejność rozdziałów nie wpływa na rangę sztuki dzieła tego
niewiele takich
jakie zdanie wypowiedziałeś z największym przejęciem
jest takowe?
tak jak najbardziej
powiedziałbym nawet naznaczone niepewnością oczekiwania odpowiedzi iż zostanie spełnione
co to za pytanie?
było to w dniu kiedy po raz pierwszy sam poszedłem do kina
kino bałtyk w legnicy
stanąłem przed kasą i drżącym głosem powiedziałem
poproszę bilet do kina
tak oto narodziła się moja miłość do kina sztuki teatru dramatu
piszę ponad to opowiadania dla młodzieży
z teologii o objawieniach prywatnych
uznaję wiele z nich za fałszywe i przejaw działania złego ducha
nie pochodzą ze zrządzenia bożego
to w mieście tym w kilka lat później zainaugurowano działalność teatru dramatycznego im heleny modrzejewskiej
napiszesz tekst
nie poprawiaj go ani też nie przyglądaj mu się
wcale nie zanadto ale nawet w ogóle
dnia kolejnego ocenisz jakim jest
nie jest o jednak reguła obowiązująca
nie czytałem żadnego z tekstów co napisałem przed oddaniem do druku
w jednym chyba jeno dokonałem poprawek niewielkich zresztą
zapytywali mnie niekiedy czytelnicy i widzowie po obejrzeniu spektaklu czy to ja jestem autorem jak to nazwali sztuki tej
odpowiadałem
tak ja jestem autorem tego tekstu czy też ja tekst ten napisałem już doprawdy nie pamiętam
zapytywali też niekiedy dlaczego w taki sposób ucharakteryzowałem tę konkretną i inne postacie
dlaczego tak ułożone dialogi forma narracji
odpowiadałem że nie za bardzo mogę odpowiedzieć
nie pamiętam tekstu nie czytałem tekstu tego przed oddaniem do publikacji
oddawałem do druku takim jaki był
niekiedy kończyłem pisać nad ranem będąc zmęczony i doprawdy nie pamiętam jak tekst ten kształtował się
jak przebiegała akcja
przypominali mi wtedy kilka faktów szczegółów fragmentów dialogów
niekiedy kojarzyłem fakty
innym razem nie za bardzo
niekiedy nie pamiętałem w ogóle wypowiadanych przez aktorów sekwencji
form osobowych nakreślonych przez mnie postaci
nie znaczy to wątpiłem w to że jestem autorem
nie przywiązywałem wagi do tego co piszę
razu pewnego w trakcie pisania zmieniałem nawet tytuł opowiadania
powód?
jakiś czas przedtem napisałem tekst o podobnym tytule
i co?
odeszło natchnienie
raczej myśl powiedziałbym
pojęcie natchnienie przysługuje pisarzom
ja jestem jedynie piszącym teksty i to sam dla siebie
napisałem przypominam sobie chyba z dziesięć zdań i nie mogłem kontynuować
wykasowałem tekst ten
powróciłem do uprzedniego tytułu i dopiero wtedy mogłem kontynuować pisanie
było to „opowiadanie bez konkretnego tytułu”
muszę przyznać i to kiedy nie mogłem skojarzyć pewnych faktów odnośnie moich tekstów rozmówcy nie zdarzyło się aby powątpiewali w to że ja jestem autorem raczej w to że tekstów tych nie poprawiałem ani też nie czytałem i takimi jakie były pierwotnie napisane oddawałem je do druku
jeżeli myślisz nieustanie o czymś albo nie daje ci spokoju napisz coś o tym
tym sposobem powstało wiele znakomitych dzieł dramatów
dzieło które tworzę na początku w niczym nie wydaje się być doskonale
nawet nie wiem jak potoczy się akcja opowiadania
sam nawet nie jestem tym zainteresowany
nie jestem pasjonatem tego co piszę
odkrywam jakimi bohaterowie opowiadania mojego chcą być
szukał słów jedynie aby wyrazić myśli ich i nastroje
ubieram to jedynie w słowa
z tego powstają dialogi
i to wszystko
nie czytam przedtem opracowań z psychologii o takim czy innym typie osobowości aby następnie nadać im określony i zamierzony rys charakterologiczny
powtarzam raz jeszcze uwalniam myśli postaci opowiadania mojego
następnie wiele teatrów dramatycznych chce wystawiać ten tekst
duch zły groził będzie
rękoma wymachiwał
czyni aktorskie teatralne gesty
oglądam serial tv rosyjskiej „mistrz i małgorzata”
rok 2005
aktorstwo genialne
mówią recytują już nie wiem jak to określić
każdy z nich aktorem doskonałym
inna sztuka aktorska
brak przerysowania form
niepotrzebnej egzaltacji
przeciągania w mowie samogłosek
upajania się swoi głosem
nic z narcyza
odmiennie aniżeli w rodzimej tv
niekiedy tekst nie potrzebuje wyjaśnienia aby takim był
jakim?
jakim być powinien albo jakim jest zanim napiszesz
puenta zawarta jest w bajkach
wystąpieniach polityków
pisząc nie zakładam jaki będzie koniec opowiadania
po cóż burzyć naturę i prawidła dramatu
narzucać jakim tekst być winien
akcja rozwija się postępuje
niech pisarz żyje swoim życiem
podobnie jak postacie jego dramatu
raczej dramat?
jest tym samym
z zawodu był murarzem
w niczym nie różnił się od innych
nie przewyższał nie odstawał
mówiono o nim pisał wiersze
niekiedy zachęcano go do tego aby recytował jakiś fragment
odmawiał mówiąc
nie umie czy też nie jest zdolny do tego aby wobec innych strofy recytować
uczyniłby to inaczej aniżeli zamierzył tego pisząc
wydawało mu się że autor sam nie powinien recytować napisanych przez siebie tekstów
tekst podlega interpretacji czytającego wygłaszającego mowę ową
tekst napisany a wygłoszony to dwie różne sposoby rzeczy pojmowania
winno uczynić tak dwoje różnych ludzi
zatem autor tekstu w jego przypadku dramatopisarz i aktor co tekst ten wygłasza
chociaż w przypadku jego tekstów nie było koniecznym aby był to aktor
równie dobrze mogłaby to być jakakolwiek inna osoba niekiedy zupełnie niezwiązana z teatrem
teksty jego słowa tam zawarte odznaczały się mocą wielką
wyrażały się nieomal samorodnie
taką moc miały w sobie albo to on moc takową im nadawał
pisał dramaty
nie były to teksty obszerne zbyt wiele osób zatem postaci w sztuce tej dialogi nad wyraz proste
w niczym skomplikowane
aktorzy na scenach w teatrze chętnie odtwarzali grając te postacie
nie odznaczały się skomplikowaną osobowością
patriota ubrany był zwykle w odzieniu o białej albo kremowym odcieniu kolorze
kłamcy i zdrajcy narodu oni w strojach głębokiej purpury pomieszanej ze zgniłą zielenią
kobiety te niezamężne zatem dziewicze z rozpuszczonymi włosami w sukniach w kolorze szkarłatnym
zamężne włosy złożone i spięte niejako rzucone jakoby snop zboża takimi były na scenie i w dziełach jego
tak wyglądały
szatan sam a występował w większości napisanych przez niego sztuk w kubraczku w kolorze kawa z mlekiem
kolor mętny i bez wyrazu
sam materiał jakby z drelichu uczyniony
krótki kubraczek spodnie przykrótkie
nieco pochylony w sobie lekko zgarbiony
płochliwy w sposobie bycia i zachowania choć sprawiał wrażenie być śmiałym i pewnym siebie
rozglądał się bojaźliwie wokół siebie
stąpał niepewnie kroki stawiając
i ten gest wzruszenie ramion
w oczy nie spoglądał
wzrok w dal zawieszony
nie był zainteresowany rozmową z partnerem scenicznym
wygłaszał jedynie mowy co jemu przynależne
nie zwracał uwagi też i na to jak odbiera słowa jego zatem wygłaszane sekwencje jego sceniczny partner
nie był tym zainteresowany
mówiąc językiem aktora nie był pomocny w niczym swojemu scenicznemu partnerowi
oddzielony nieobecny wyobcowany
nigdy na czas na scenę nie wszedł
zawsze spóźniony lub zbyt wcześnie sekwencję swoją rozpoczynał
zapytasz dlaczego takie odzienie szatana
karykatura tuniki boga
nie wydawał się być kimś wyjątkowym
uznanym artystą też nie był
nie był z nikim skonfliktowany
nie chcial być zauważony
nie prowokował sytuacji z których czerpał inspirację do pisania tekstów
powiadają o nim potrafił z dużą dozą talentu opowiadać historie ze swojego życia
interpretował je
nadawał nowy kształt
jego sztuki teatralne odznaczały się prostotą dialogów
słów nie było nazbyt wiele
jeżeli mówił o kimś że jest kimś szlachetnym i dobrym jedno określenie wystarczało
mnogość nie była jego siłą
raczej prostota wyrazu
aktorzy chętnie przyjmowali role postaci tego dzieła
dialogi można było opanować z łatwością
nie sięgał on sam jak i aktor postać odtwarzając do ksiąg jakowych gdzie mógłby odszukać jakąkolwiek uprzednią tej postaci podobną
nie mówił o tym że pisanie jest esencją jego życia czy też bez tego nie mógłby żyć
z zawodu był murarzem
tak zarabiał na życie
historie które opisywał nie zawsze odpowiadały rzeczywistości
nie zawsze wydarzyły się
pojawiały się w jego umyśle
i to wszystko
zapisywał je
i to niekiedy ponad to jakimi były w wyobraźni jego
niczego jednak nie dodawał co nie pochodziłoby od niego samego
z natury cichy i zamknięty w sobie
otoczenie nie dopuszczało myśli pisze dramaty
nie utyskiwał na los swój nie był pierwszym który zabierał głos w dyskusji
nie czynił w niczym odniesienia do siebie samego
dzieci zasypiały kiedy matki na dobranoc czytały im strofy z jego tekstów
zakochani wzruszali się
jeńcy i oddaleni od ziem swoich po przeczytaniu kilku wersetów zapragnęli powrotu do ojczyzny
każdy geniusz na swój sposób jest szalony
podobnie ja
na dodatek nieznośny
jakim mianem określają go?
spotkał się z opinią
za ten jeden aforyzm jest literacka nagroda nobla
sam siebie natomiast określa jako geniusz kiczu
niepotrzebnie przed tobą uciekałem
niepotrzebnie uciekałem przed tobą przez czas pewien
życie całe nieomal obawiając się
wczoraj na widok mój wzrok spuściłeś
ogień w oczach
znam go widok ten
zaznałem po wielokroć
przedsionek piekła
cóż z tego piękne słowa
masz pozwolenia wszelakie
mówisz w obecności najświętszego sakramentu
o błogosławieństwo kapłanów poprosiłeś przed wystąpieniem
na słowa co wymawiałeś przykładając krzyż do czoła omdlewali
zaśnięcie w duchu świętym
odpocznienie?
niekonieczne
podstęp szatana
przed niebem upada się na twarz
niebu pokłon oddajesz niebu jeno przynależny
słowa co wymawiałeś przykładając krzyż do czoła
być może było to przekleństwo
oddanie tego kogoś we władzę zła
omdlewali
chciałem podejść powiedzieć
ty albo ja
nie było to miejsce i czas ten wyznaczony przez niebo
czas i miejsce konfrontacji szatana i posłańca z nieba
największe zwycięstwo dni ostatnich
szatan na widok mój wzrok spuścił
nie bój się szatana i nie obawiaj się tego
w końcu kiedy zada ci upokorzenie wszelkie niebo podnieście cię
na widok twój wzrok spuścił
przedtem dostrzegłeś ogień w oczach jego
ogień ten z otchłani
wczoraj spuściłeś wzrok na mój widok
zaniepokoił się
już ciebie znam
dzieci mordować potrafisz
w sprzeciwie niebu
oskarżać
niczego co trwałym stworzyć nie możesz
nie potrafisz
nie zdołasz tego
za tobą pustka jeno i nic
nawet nie pustynia
na pustyni prorok odnajduje pokój ducha
jezus pokonał tam szatana
oddalił go od siebie 2017-05-20
brak odwagi to tchórzostwo?
niekoniecznie
po tym zdarzeniu wiem;
nie
jestem tego pewien
nie podchodziłem do niego
udzielał błogosławieństwa
uzdrowienie i zaśnięcie w duchu
przewracali się do tyłu/ w tył upadali
nie podszedłem do niego
czas mój jeszcze nie nadszedł
dzień konfrontacji z szatanem
wiedziałem o tym kiedy był w zakrystii
poprosił o błogosławieństwo
spojrzał na mnie
ogień w oczach
wzrok wymijający unikający spojrzenia mojego
znam widok ten doświadczyłem
ogień obraz ten
przedsionek piekła otchłań sama 2017-05-24
myśl pozytywnie
właśnie to robię
cały czas
chodzę po dużych miastach w chinach i szukam sierot i opuszczonych
mam nadzieję że nie znajdę
znajduję jednak
nadal staram się kontynuować myślenie pozytywne
uda mi się zebrać wystarczająco żywności aby wystarczyło dla do jutra czy też nie
bez walki nie ma zwycięstwa
ostatnio ignoruję potencjalnych wrogów
nie miałem się w co ubrać
miałem posprzątać w ogrodzie
poszedłem do magazynu i ubrałem stare buty i przechodzoną odzież
dopiero wtedy zdałem sobie sprawę z tego że przez całe życie chodziłem w zbyt ciasnych butach i dopasowanych ciuchach
jakoś lżej mi się teraz
odczuwam większy komfort w byciu i myśleniu
sen lepszy
to co wiedziałeś w niczym nie jest odmienne od tego jakim widzi to niebo jak w niebie jest
mowa proroka to jaką rzecz jest w niebie
co mi powiesz kiedy spotkamy się na rozstajach dróg?
tam droga tylko jedna prorok odpowiedział
na jakim etapie jesteś niebo zapytało
odzyskiwania godności
godności proroka? nie tej ludzkiej prorok odpowiedział
nie oczekuję od nieba niczego więcej ponad to co przysługuje bezdomnemu opuszczonemu wyklętemu głodnemu niesprawiedliwie osądzonemu wydalonemu spośród swoich
jeżeli będzie cokolwiek ponad to nie przyjmę
od nieba przyjmuję jedynie co przynależne prorokowi 2017-08-04 pisane w dniu w którym posłany był do mnie święty kapłan jan vianney
po co walczyć z głupcem
zwycięstwo nie przyniesie chwały porażka hańbę
na temat ekumenizmu powinni wypowiadać się jedynie ci którzy przynamniej przez czas jakiś miesiąc dwa żyli za zarobione przez siebie fundusze
przywilej najprzedniejszy proroka
umiejętność czekać na swój czas
niebo niczego wielkiego od ciebie nie wymaga
oczekuje jeno
przynajmniej ode mnie
niebo spogląda na ciebie i to jak powracasz do normalności
sprowadzasz zadanie matematyczne do najprostszej postaci
porządkujesz życie swoje
winienem ci wyjaśnienie
nie jesteś żadnym prorokiem ani też posłanym
to jedynie wyobraźnia twoja
wola takim być niebo powiedziało
to dlaczego tak wiele znaków tego obecności prorok zapytał
niebo zawahało się na chwilę po czym usłyszał
zamysłem naszym było za czas jakiś dopiero powołać ciebie jako głoszącego
odczytałeś to o wiele wcześniej
zaprzestań przyglądać się zwycięstwu swemu
tam już tylko inne pokolenie
oni o tobie nawet słyszeć nie chcą
nie to nic nie wiedzą
nie chcą słyszeć
nijakie to zagubienie moje
nie mogę odnaleźć wciąż drogi powrotnej
zadbaj o to aby być wiarygodnym
wystarczy odmawiać modlitwę brewiarzową i różaniec
pobożnie i z oddaniem
niebo działa samoczynnie prorok odpowiedział
na jakim etapie prorockiego powołania jesteś?
odczytuję znaczenie zdarzeń z przeszłości
odnajduję raczej
dobrze by tak było
nie zawsze się udaje westchnął
nawet ten nawrócony powraca na drogę sprzeciwu
rzucił ci przecież różaniec pod nogi
w rozmowie nie powołuj się na autorytet
na zdanie kogoś drugiego
nie czyń do niczego odniesienia
porównania ponad to
służysz szatanowi stajesz się jego niewolnikiem
doprowadza do ruiny śmierć zadaje
największe zwycięstwo ducha złego to śmierć samemu sobie zadana
tak wiele sprzeczności we mnie
westchnął prorok i schylił głowę
dopełnień – niebo odpowiedziało
czas dla mnie nie istnieje
nie poruszam się w tych kategoriach już
obóz koncentracyjny
opowiadał mi jeden z byłych więźniów
był taki jeden pomiędzy nami
chodził przechadzał się pomiędzy nami przyglądając się niejako temu
nie stawał w szeregu na apelach zbiórkach wszelakich
był jednak obok nas obok szeregu naszego albo wręcz przed nami
nie był też zatrudniany przy codziennych pracach
niekiedy tylko w kamieniołomach przy wydobywaniu granitu jeżeli ciężar był ponad siły czyjeś wspomagał w tym
nie brał tego kamienia ciężaru od niego
pomagał jeno
chodził i przechadzał się przyglądając się temu
razu pewnego zapytałem go kim jest?
posłanym z nieba odpowiedział
jest nas wielu pośród was
ty widzisz tylko mnie
będziesz się przechadzał pomiędzy zbrodniarzami swobodnie na dowód ich oskarżania
george best piłkarz irlandii północnej
mogłem uratować jego życie ziemskie
uratowałem wieczne
odzyskuję władzę snu
czyżby znak mocy powołania prorockiego
upominałeś się i o to chodziło
niebo takim ciebie chce
zakonników dyżurnych jest na pęczki
to nie typ wojownika
nie daj się szatanowi
on chciał ci zabrać twoje kapłaństwo (umierający kapłan do mnie)
o co prosisz?
czy jest miejsce w które chciałbyś pójść świadomie i dobrowolnie?
tak panie są dwa takie miejsca gdzie chciałbym się udać
co to za miejsca?
jedno tam gdzie jesteś ty drugie ciebie tam nie ma
zdziwiło to nieco niebo same bo wydawało im się władzę nad stworzeniem mają i kontrolę wszelaką
co to za miejsca?
raz kolejny zapytano niepomiernie zdziwieni jego wyborem
niebo i otchłań
w niebie chciałbym być
w otchłani od czasu do czasu przejść się tam i wrócić
zobaczyć tego pokazać mu się co o zakład poszedł że będzie mnie tam miał
dlaczego nikt mnie nie chce?
otchłań nieustannie o to zabiega i czyni w tym staranie niebo odpowiedziało
nie szamocz się nie podejmuj rozmowy z duchem złym
ostatnio nic innego nie robiłeś
częściej i o wiele rozmawiasz z demonem aniżeli z niebem
z czym można porównać strach i obawę przed szatanem?
z obawą że utopisz się na pustyni albo zadusi cię burza piaskowa na oceanie
zły duch jeśli wezwiesz imienia świętego jest bezsilny w swojej niemocy
usiadł naprzeciw mnie i powiedział
on ten ktoś to szatan
nauczanie jego zakamuflowane
poznałem po sposobie mówienia że kłamał
wzrok uniesiony i niewidzialny
w nicość skierowane oczy
beznamiętność twarzy wypowiadanych słów
nieobecnym i jakiś wyobcowany
kolejny podstęp
jeżeli będziesz potępiony to dałeś się oszukać oszustowi i tchórzowi złemu duchowi
nie jest powiedziane konfrontacja z szatanem ze złem wszelakim winna dokonać się za twojego życia
szatana w kajdany zakujesz
brak umiarkowania w jedzeniu i piciu
niekiedy mówisz sam do siebie: muszę właściwie odżywić organizm dlatego zjem więcej niż zwykle częściej
to też podstęp
bądź uważny na podstęp
potrafisz już odróżnić fałszywego przyjaciela od tego prawdziwego
dlaczego nie popędzasz tego konia?
to klacz odpowiedział
zauważam nie nadajesz się do oddziału wojowników wyborowych
skazany jesteś na działanie w pojedynkę
oddział wojowników?
grupa musi zadecydować czy do nich nadajesz się
akceptowany winieneś być przez wszystkich
w twoim przypadku czegoś takiego nie miałoby miejsca
nigdy
jesteś zbyt dużą indywidualnością aby podać się presji
woli i zarządzaniu innych
co prawda jesteś pierwszym który zważa na tego co obok
w boju i na co dzień
wyniesiesz z pola bitwy rannego
zasłonisz ciałem innego uszczerbku jakowego nie odnosząc
wiedz
nie będzie to zauważone ani docenione
nie będzie też zaakceptowane
tacy jak ty skazani są na działanie w pojedynkę
wymykasz się wszelkim zasadom i regułom
na nic nie zasługujesz
wszystko co otrzymasz będzie darem z nieba
staranie twoje żarem rozpalone o chwałę nieba
pierwszy i przed wszystkimi żaden tak innemu oddany jak ty
na końcu pominięty
niebo ciebie jeno wspomni ochrania
nie pozostawi w osamotnieniu
pycha i buta zła szatana to wynik jego bezsilności
jedyna broń zła szatana; bezsilność
w ignorancję bezsilność twoja odziana; szatanie
zły duch demon nawrócony powraca raz jeszcze
gorszy
w mocy swojej i sprzeciwie niebu
doświadczyłem tego
najpierw wzięła ode mnie różaniec dotykała go i gładziła a kiedy powiedziałem i tak się pani zerwie
podałem jej inny mówiąc ten jest lepszy odpowiedziała; to naprawię
dnia następnego z rana podeszła i bluzgając rzuciła ten różaniec pod nogi moje
nie wierz w nawrócenie szatana ducha złego
czy jest coś ponad mękę chrystusa?
nie ma czegoś takiego
jezus cierpiał najbardziej
nie możesz niebu nic niczego zarzucić
tortur gwałtów głodu aktów przemocy mordom popełnianym w obozach koncentracyjnych
chociaż jest coś co temu dorównuje męce chrystusa
nie jest to poprawne teologicznie co powiem
prorok ma takie prawo
nie ma nic ponad mękę chrystusa
dorównuje temu jedynie milczące cierpienie jego matki
zły duch przyjmie ciebie do siebie
następnie nakaże zapłacić za pobyt
wystawi rachunek że nie będziesz mógł temu sprostać
popadniesz w niewolę aby dług ten spłacić
nie dopuść do tego aby wszedł ktokolwiek do twojego domu
„on” stamtąd ciebie wypędzi
gdyby na titaniku byli polacy uratowaliby się wszyscy
powiązaliby łodzie i wszyscy byliby uratowani
angole nie
taką opinię usłyszałem
pozamykali biedaków na pokładach gdzie byli zakwaterowani
idiota jak tylko zorientuje się że jest okazja popisać się zaczyna mówić
i dzieje się tak bez końca dnia każdego
wolna niedziela
trzeba wkręcić ciebie w kierat
aby jeden dzień nie był inny od drugiego
taki sam i podobny
wtedy można tobą manipulować
zatracasz poczucie sacrum
nie zaznajesz wypocznienia
kręcisz się nieustannie wokół siebie
zaznasz dobra dnia wolnego
doświadczysz sam i przekonasz się ktoś ciebie oszukuje
spojrzysz inaczej na świat na siebie
jest taki typ nauczyciela co najpierw mówi o sobie
to kim jest
jaki tego cel?
wzbudzić respekt
nie bądź takim
zdarzenia niefortunne
kurs wakacyjny języka francuskiego w paryżu
powiedziałem jedno zdanie celowo z błędem
wykładowczyni zrozumiała żart i poprawiła mnie mówiąc; niepoprawna wręcz bardzo zła forma gramatyczna
uśmiechnęli się ona i pozostali kursanci
w kilka dni potem powiedziałem podobnie
zamilkła ona sama i publika
powiem byli nawet nieco zniesmaczeni
już więcej do końca kursu nie zapytała mnie o nic
przeprosiłem
na nic zdało się
wniosek
słowiańska beztroska
nie byliśmy nauczeni że możemy coś zdobyć na stałe
na trwale dzięki rzetelnej pracy swoich rąk starania
nie doświadczyliśmy tego w komunistycznym systemie
w latach owych dominowały żarty i tzw kawały
jedyne co wtedy dozwolone
przyjęliśmy to
zaakceptowane zostało
mam pomysł potrzebuję sponsora
już się tego nie chce słuchać
radzę wówczas
weź grabie i widły
idź w pole uprawiaj glebę
za zarobione pieniądze zrealizujesz zamierzone dzieło
„świątynia ta powstała z ofiar biednych i doradztwa bogatych”
cytat na jednej ze świątyni w okolicach mediolanu
bieg narodowy z flagą nie udał się
ktoś tam nagle zasłabł
bieg ekstremalny gdzie uczestnicy upaprani w błocie udał się
w zorganizowaniu tego typu imprezy przeszkód nie było żadnych jakowych
naród który wszystko potrafi obrócić w żart jedynie
brak powagi w działaniu
brak wiary w siebie
zarówno jednostki zatem osoby jak i narodowej
być może jest to wynikiem tego że naród ten nie miał niczego na własność
decydowało o tym położenie geograficzne
usytuowany pomiędzy dwoma mocarstwami wielokrotnie przeżywał nawałnice najazdów
zdradzony przez sojuszników
zabierano jego mieszkańcom co było ich własnością
pozostała mocna wiara w opatrzność bożą wstawiennictwo matki bożej
szkoda że nie mogę się z tobą zaprzyjaźnić
pech
nie wspominam czasu straconego
nie robię z niego też użytku jakowego
odeszło w niepamięć 2017-10-16
fraszki bajki krasickiego kochanowski i rej
niezbyt często mickiewicz
nigdy norwid
teraz wiem było to celowe
miało na celu utrzymywano społeczeństwa na takim poziomie myślenia
nie nauczono nas definiować zjawisk z życia w sposób otwarty
operowaliśmy podtekstami
coś jakby mowa której inne nacje i narody nie znają
opisywanie ale czego?
myśli wyrażanie ale jakich?
abyśmy tylko nie mieli możliwości stanowienia o sobie
takimi chciano abyśmy byli
takimi uczono nas być
donosimy
chcemy przypodobać się jeden drugiemu
nie umiemy i nie potrafimy wziąć odpowiedzialności za siebie samych los swój powierzając innym
łajamy biedaków i żebrzących na ulicach
z nimi nie wygrasz
głupota po ich stronie
głupota jest po stronie większości
większość jest po stronie głupoty bo głupców jest więcej aniżeli mądrych
jakkolwiek zdefiniowałbyś zjawisko to wychodzi na jedno
mądrość jest bo była
głupota nie wiadomo skąd się wzięła
nieznane są jej początki ani pochodzenia
mądrość ma jedną definicję
głupota bez liku 2017-11-18
do jednej z uczennic przed jak się później okazało byli po egzaminie maturalnym czekali na ogłoszenie wyników a po to aby ich rozweselić i rozluźnić atmosferę tak mi się powiedziało
„szkoda że nie możemy być tak blisko jak tego pragnęlibyśmy”
idąc na mecz piłki nożnej do pary małżeńskiej przed kościołem powiedziało mi się
pozdrowienia od lecha
pani młoda zalała się łzami mówiąc że nie zna żadnego lecha
proboszcz nie mógł przeprowadzić zaślubić świadek i pan młody co chwila parskali śmiechem
miałem na myśli klub piłkarski lech poznań
wszelkie prawa zastrzeżone: autor i opracowanie – o marek mularczyk omi
rok-2017
rok-2018
czyli
teksty pisane w roku 2018
pan zna drogę
prowadzi mnie
pójdę po gruzach budowli co zburzone
nowe postawię
nie pałace
a domy modlitwy
ku czci pana boga i stwórcy mego
co na proroka powołał mnie
pan zna drogę prowadzi mnie pójdę po gruzach budowli co zburzone nowe postawię nie pałace a domy modlitwy ku czci pana boga i stwórcy mego co na proroka powołał mnie
urągajcie nadal mi
jeżeli nadal chcecie urągać mi, róbcie to umiejętnie,
wyraźnie wymawiajcie imię moje,
niech bóg usłyszy.
trzykrotnie wezwał imienia boga, po dwakroć powołując się na męczeńską krew na krzyżu imienia jezus.
niepokalanej, wzywał nieustannie.
bogu nie sprzeciw się.
możesz być nawet zniewolony; we więzieniu i w kajdanach.
podawać ci będą truciznę, narkotyk.
bóg przemieni to w siłę, moc i na korzyść twoją.
do czasu jednak.
tego przez boga samego, co wyznaczy.
jeżeli pozostać w sprzeciwie zechciałbyś, bóg nie ma władzy wtedy nad tobą.
nie jest w stanie pomóc ci.
wtedy to w czas ten trucizna będzie już trucizną.
narkotyk jako narkotyk pozostanie.
bóg zawsze chce najlepiej dla ciebie,
uwierz w to.
uwierzyłem.
trudno mnie jakoś w tym przekonać. (uśmiech). 2018-01-12
już niedługo wyjdziesz na pustynię
o co boga prosisz?
o nic, odpowiedziałem.
raz zdarzyło się, jezus o to zapytał.
przedtem odpowiedziałem.
uczyń mnie najgorliwszym w głoszeniu ewangelii.
następnie, aby chiny stały się katolickim krajem i abym tam ewangelię głosić mógł.
oblubienica proroka.
potrafił uczynić się niewidzialnym dla wrogów swoich.
niebo, takim czyniło go.
niektórzy mówią, oblubienica jego.
podobnych jemu było wielu.
ostał się tylko on.
po czasie pewnym, nikt już nie dorównywał mu.
nikt nie był jak on, poraniony.
nie do każdego tekstu pasuje ilustracja.
do moich jedynie nieliczne.
zmieniłeś się.
usłyszałem kilka dni temu.
takim byłem dopóki nie zniewolili mnie, odpowiedziałem.
chciałem mieć głowę zakrytą kapturem, taki zamysł mój.
mam otwarte oblicze i krzyż za cingulum.
nie uzależniaj swojego głoszenia w imię boga od czegokolwiek.
warunków nie stawiaj.
nie czyń też do niczego odniesienia.
nie bój się rzucić wyzwanie, o świętość jeszcze większą,
posłaniec przemówił,
otrzymasz o wiele więcej, aniżeli zasługujesz i tego oczekiwałeś,
nie zawaham się, odpowiedział.
gotów jestem do głoszenia w imię twoje, panie,
już niedługo, za czas pewien na pustynię wyjdziesz. 2018-01-10/13
ksiąg nie czytam już
nie czytam książek,
wolę pozostać w iluzorycznym świecie doskonałości,
stworzonym na użytek geniuszu mojego,
zdolności urojonych,
po cóż przekonywać inni lepsi, gorsi ode mnie,
po cóż rozstrzygać,
nagrody wyróżnienia, poczytność, ilość wydanych egzemplarzy,
o niczym nie świadczy,
każda epoka ma swojego bohatera,
jest narzucony i przyjęty,
nie tworzy, a gdzież tam, tworzy, pisze na przekór systemowi i wartościom w czasie tym,
czasie jego,
regułom obowiązującym,
pozostając jednak w obecności jego i epoki tej,
trudno zachować wartości uniwersalne,
musisz mieć wszak punkt odniesienia, a jest nim teraźniejszość,
i on, ten piszący,
mimo woli budzi się w tobie sprzeciw, wobec tego, co pisze,
i jakim on,
pomocną jest pustynia,
tam wyjdź, tam kształtuje ciebie duch posłańca od boga,
pustynia, nie podlega prawom zmiany,
tam jeno piasek, wydmy i wszechobecny wiatr,
niebo odkryte,
bóg zatem przemawia do takiego kogoś przez czas cały,
a on sam pozostaje w obecności boga,
to dlatego prorok wychodzi na pustynię,
to najlepsze miejsce do tego, aby nie podlegać jakimkolwiek wpływom,
tam pozostaje i narażony jest tylko na jedno,
jest tym pokusa,
tam jednak, najlepiej pogrążając w głębokim śnie,
zwalczyć ją,
tę pokusę,
bo?
jesteś w obliczu boga i jego obecności nieustannie,
spogląda na ciebie i w każdej chwili może obronić posyłając posłańca swojego,
a on przystępuje do ciebie, broni, osłania lub pogrąża,
w głębokim wyzwalającym z trudów śnie,
to broń proroka, a przede wszystkim źródło siły,
po takim śnie, myśli są zupełnie inne,
nie podobne do tych, co przedtem targały nim,
nie zdarzyło się, albo nie jest mi jedynie wiadomym, aby bóg zapytał któregokolwiek z proroków, jaki sposób konfrontacji z szatanem wybiera.
tak stało się w moim przypadku.
zapytał mnie, kiedym na ręku miał księgi, jaki sposób konfrontacji szatanem wybieram; katedrę uczelni czy pustynię, sugerując, abym pustynię, wybrał.
tak, też, stało się.
nie wydaje mi się, abym dotychczas był ponad wybór ten.
rozpoczynałem moją rozmowę o tym, że ksiąg nie czytam, a kończę o pustyni,
tam miejsce twoje proroku, wydawało mi się usłyszeć w odpowiedzi.
potrafiłem oddać celny strzał z karabinu kałasznikowa.
z kbk-esu ucząc rekrutów jak bronią posługiwać się zastrzeliłem starą wronę.
nie moja wina.
usiadła na tarczy i usłyszałem.
no to niech kapral teraz ją sprzątnie.
przymierzyłem i stało się.
stało się.
z łuku, strzałą, podobnie trafiałem w cel.
jako dziecko poprosiłem ojca o cięciwę.
dlaczego szatan tak często zapytywały mnie; co z tą cięciwą i czy to było potrzebne?
pewien łucznik zwykł mawiać, że jego strzała zawsze osiąga zamierzony cel.
z czasem wyznał, ma na myśli kulę ziemską. 2018-01-13
łucznik, czyli potrafił uczynić się niewidzialnym dla wrogów swoich; imienia niepokalanej wzywał nieustannie
test twój zaprzeczeniem rzeczy wszelakiej przez bogiem.
niebo spogląda na ciebie z zapartym tchem.
niech prośba moja będzie, jak łucznika najprzedniejszego,
panie, poślij mnie ze strzałą jedną,
niech cios zadam mu w serce samo ugodziwszy,
takim, uczyń mnie.
nie stawaj na linii strzału łucznika.
strzała ma lot paraboli.
do celu prowadzi inna droga, aniżeli w przypadku snajpera.
na tym polega przewaga łucznika nad snajperem.
cel osiąga lotem paraboli.
snajper, łucznik?
łucznik może śledzić lot strzały.
przewaga łucznika nad snajperem?
może śledzić lot zabójczy strzały.
łucznik, a piłkarz, to dwie odmienne sztuki osiągnięcia celu.
łucznik celuje i trafia w sam środek tarczy, piłkarz z charyzmą cel ten osiąga innym sposobem.
polega to na oddaniu skutecznego strzału, zatem strzelenia bramki tym sposobem, że piłka przechodzi w odległości możliwie najmniejszej zasięgu broniącego. 2018-01-16
w jednym przypadku odpowiedź; nie, nie wymaga wyjaśnienia.
to odpowiedź duchowi złemu.
nie zastanawiaj się zbyt długo w odpowiedzi – nie.
komu zapytasz? szatanowi,
złu wszelakiemu.
jednie w tym przypadku funkcjonuje wyjaśnienie; nie, bo nie, bez uzasadnienia jakowego.
to odpowiedz szatanowi. 2018-01-17
prorok wie ponad to, winien bitwę stoczyć w pojedynkę.
zatem samotnie. bo?
kiedy bitwa skończona, wojownik powraca w oddziały swoje, tam skąd na bitwę udawał się.
wtedy oskarżony jest o śmierć walczących z oddziałów swoich.
dlatego też walczy w pojedynkę.
bóg takim go chce i do boju takim posyła go.
szatan tylko czyha na sposobność takową.
oskarżać bez końca, zamysłem jego.
czyni tak, nieustannie.
wygraną bitwę, przemienia w klęskę.
taką, rozgłasza, bitwa ta była.
winą obarcza przez boga posłanego, zatem proroka.
doznał porażki sromotnej i upokorzony do granic.
kto zapytasz?
szatan.
zemstę, pozbawienia godności i przywileju wojownika, przyrzekł mi.
dlatego też bóg nie umieszcza proroka w zastępach wojsk zorganizowanych.
prorok, działa w pojedynkę.
bitwę zdoła i jest w stanie wygrać sam.
zatrzyma oddział cały i wojska wszelakie przeciwnika.
moc takową ma w sobie.
niebo przychodzi mu z pomocą.
czyni w tym nieustanne staranie.
jest też w tym niestrudzone.
wspomaga go.
nie opuści.
pomaga podstępu uniknąć.
daje rozpoznanie dobra i zła, prawdy i fałszu.
niekiedy, nawet nie wie wszystkiego o potyczkach jego.
jest to niejako zachowane dla proroka samego.
jak chociażby dnia wczorajszego i jeszcze jakiś czas temu.
prorok, wydaje się być osamotniony w swoim zwycięstwie.
w rzeczywistości, nie jest tak.
na potwierdzenie tego, zamysłów i przypuszczeń swoich, osądów i posądzeń, nakazują mu oddalić się i opuścić oddziały ich.
domniemają, zszedł z pola bitwy.
nigdy tam nie był.
tak jednak, nie jest.
pozostaje przez czas pewien w zapomnieniu.
urągają mu.
on wtedy zwraca się do boga, prosząc o wstawiennictwo niepokalanej.
powraca na nowo na pole bitwy.
tak jak poprzednio nikt nie będzie wiedział o kolejnym zwycięstwie jego.
dojrzewa w swoim powołaniu.
nie mówi, jakim tryumf jego.
ten kolejny.
ten, którego, już dokonał.
nie chce narażać się na gniew najbliższych, tych z jego otoczenia.
nie może być przecież w mniemaniu ich, od nich lepszy.
przekroczyć ich iluzorycznego, jakie mają o sobie samych wywyższenia.
po raz kolejny pozostaje niejako w zapomnieniu i osamotniony.
do czasu bitwy, potyczki kolejnej.
i tak bez końca.
przynajmniej za życia ziemskiego.
prorok zawsze i niezmiennie powraca do boga.
bóg też na kolejną akcję posyła go, nikt inny. 2018-01-19
niebo w godność odziane jest
co porabiasz? nadal poszukuję siebie samego.
wartości siebie samego.
wzrastałeś w obecności obozu koncentracyjnego gross rosen.
to zobowiązuje.
zechciałem być najlepszy ze wszystkich.
dlatego jestem, jaki jestem i w miejscu tym.
nie, innym.
nie zakładaj maski na twarz.
masz ją już tam przecież (założoną).
przestańmy bawić się w udawane życie.
jeżeli zdążasz do zamierzonego celu, albo idziesz bez celu, wiedz, dystans niekiedy, jest taki sam.
nie wygłaszaj mów swoich takim samym tonem.
odróżnij, co od ciebie pochodzi, co wiedzą zasłyszaną.
co od boga?
na to przyjdzie czas.
największa umiejętność?
odróżnić w mowie mądrość mędrca i wiedzę zasłyszaną.
teraz wiem, zdolność największa.
posiąść prawdziwego przyjaciela.
usiłowałem tego wiele razy.
za każdym razem chybiłem.
dochodzę do siebie.
powracam do życia.
otoczenie jest mi w tym pomocne.
nikt jednak z osób bogu konsekrowanych.
dwa razy nic nie zrozumiałem z prowadzonej ożywczo konwersacji.
australia, język angielski. hong kong, język kantoński.
byłem wszak już w mowach owych wprawiony.
język włoski?
różnie to bywało.
hiszpański?
po dwóch miesiącach nauki zapamiętałem jeden wyraz, „chica”, oznacza dziewczyna.
rozumiałem zawsze i we wszystkich sytuacjach, francuski.
choć nie do końca jest tak.
niekiedy zapytywano mnie, czy jestem rodowitym anglosasem, włochem albo on biegle mówi po kantońsku.
myśli nie dopuszczałem, na drodze mojej spotkam tak wielu perfidnie wyrafinowanych,
to takim też można być?
nie usiłuj nawracać ich, pouczać w czymkolwiek,
oni tego nie chcą,
a przede wszystkim nie zrozumieją.
pozwoliłem, aby wszystko, co nie jest konieczne, ode mnie odeszło,
nic nie pozostało.
jeżeli na samym początku w czymś zgadzacie się bądź uważny,
mój rekord życiowy w skoku w dal, to 6.32,
mój był podobny, odpowiedziałem,
raz tak zdarzyło się.
teraz jestem bardziej uważny. 2018-01-19
zacznij wszystko od nowa
czyli trzykrotnie wezwał imienia boga, po dwakroć powołując się na męczeńską krew na krzyżu imienia jezus, niepokalanej wzywał nieustannie
matka moja do kogoś, kto obok mnie.
usłyszałem, raz jedynie.
ile wy go jeszcze będziecie męczyć?
zacznij wszystko od nowa,
to podszept szatana,
wiedz, myśl poraniona, co takową wydaje się,
to nic innego jak odniesienie do ran jezusa,
on też był poraniony,
umiejętnie spojrzyj na rany swoje,
nie ocieraj ich, nie zechciej tego.
zatrzymaj myśl, ale, tylko na chwilę,
nie każda takowa warta jest uwagi,
może być jednak inna od tej, co byłą.
nie walcz z szatanem jego broną, co użyje przeciwko tobie, kiedy staniecie przed bogiem.
ty w stroju zakonnym w kapłaństwo odziany, on z miotłą, kijem połamanym. 2018-01-19
przed ludźmi nie musisz już mówić.
przed bogiem?
bóg wie, jakim jesteś.
poradziłem sobie z szatanem w krainie dalekiej.
z kapelanem szatana, co na wzgórzach siedmiu.
was, jemu zostawiam.
poprosił o odprawienie mszy świętej, bo musiałby odprawiać dwie tego dnia.
poszedłem i odprawiłem.
dało mi to w jakiś czas potem do myślenia.
winienem trwać w nieustannej dyspozycji do godnego sprawowania sakramentów.
powinnością moją, wiem to, jest zakuć szatana w kajdany.
nie wiem, w jakiej sytuacji bóg nakaże mi iść tam i tego dokonać.
wiem, powinnością moją, trwać nieustannie w stanie łaski uświęcającej.
jak wojownik, co do akcji posłany.
zauważam, czas boga nastaje.
chcę, jak to w moim zwyczaju dotychczas dokonać oceny, czegoś, kogoś, sytuacji zaistniałej.
nie mogę bez tego żyć.
taka natura; dramatopisarza?
teraz, we dni owe zauważam, mam tego zamysł, ale słów mi brakuje.
jakby bóg nie chciał, abym wypowiadał się już. abym był takim, jak dotychczas.
czas boga nastaje?
czyżby bóg chciał, aby od chwili tej, duch boży jeno przeze mnie przemawiał?
bóg nie chce, nie dozwala, abym był takim, jak dotychczas.
krytyka, to nie proroctwo.
to nie prorokowanie.
nie stawiaj się naprzeciw złu i nie czyń potępionym otwarcie wyzwania.
oni zbawieni być nie chcą.
niebo nie zawsze jest też w obowiązku strzec ciebie, pomagać.
szatan zbawiony być nie chce.
nikomu służył też nie będzie.
to jego dewiza.
sam jednak wie, oszukuje siebie samego.
przypisuje sobie dzieło stworzenia, a wie doskonale, takim, nie jest.
co (brzmi) lepiej; rzuć wyzwanie szatanowi, czy skieruj prośbę do boga?
oddaj mi pokłon – szatan do jezusa na pustyni.
słowa te padły też w moją stronę.
na dzień dzisiejszy, przypominam sobie, czterokrotnie.
na znak jego zwycięstwa bóg zsyłał lekko padający deszcz.
niekiedy nawałnicę wód.
imienia niepokalanej wzywał nieustannie.
deszcz był mu znakiem zwycięstwa.
nigdy porażki.
klęski, nie zaznał nigdy.
odwiódł uwagę moją kierując w stronę dramatu.
wracam do teologii.
zaczynam na nowo przeglądać księgi pisma natchnionego.
odnajduję, czego przedtem niekiedy, nie zauważałem.
zgódź się na to, że życie twoje takim wino być, jakim, było dotychczas.
przed bogiem zgódź się na wszystko.
woda jest mi znakiem zwycięstwa.
niekiedy życie zabrać zechciała.
czyń staranie w tym, aby już tutaj na ziemi osiągnąć stan nieba.
pobytowi tam, nie towarzyszą stany emocjonalne.
nie masz poczucia grzechu.
nie odczuwasz też stanów emocjonalnych jakowych. 2018-01-26
wspólne dna
podobno z hebrajczykami mamy wspólne biblijne korzenie.
pozostali w relacji do boga w modlitwie na poziomie psalmów, typu i słowami, „panie ratuj”.
dokonał tego syn boży, oddając za nas, dla naszego zbawienia, życie na krzyżu.
modlitwa psalmu została spełniona.
nie jednak na wyobrażenie samych żydów.
nie moja wina, inny obraz boga mają, czy też wymyślili sobie.
bo? tak im łatwiej.
pozostać w stanie wyczekiwania.
to do niczego nie zobowiązuje.
bóg jahwe, duch niedostępny i niepojęty, rytualny płacz, nieustanne narzekanie i wyczekiwanie na coś, co i tak spełnione być nie może.
bo?
już wypełniło się.
łatwiej egzystować pod ścianą płaczu odmawiając psalmy i rytualne lamentacje, aniżeli uhonorować chrystusowy krzyż.
w nauce o bogu opieramy się na biblii.
tradycja nie istnieje, nie bierzemy pod uwagę.
slogan protestantów.
opierajcie się nadal.
opierać się będziecie o mur, tam po życiu ziemskim.
mur ten nie prowadzi na zbawienie. – protestantom, anglikanom dedykuję. 2018-01-27
głos usłyszałem na pustyni
głos usłyszałem.
zapytałem, kim jesteś?
odpowiedział, duchem pustyni.
jeżeli choćby w najmniejszej rzeczy nie zgadzasz się z kimś bądź uważny, a przede wszystkim odejdź od niego.
odstąp.
dzień nastanie, oskarżą ciebie o zło wszelakie, co nie popełniłeś.
ten, co wspomogłeś, zeznawał będzie, świadcząc przeciwko tobie.
zły duch zuchwały jest z rana.
w miarę upływu dnia, moc jego słabnie.
wieczorem, wraz z dnia zakończeniem, przemawia bóg.
wyczekaj na czas ten.
doświadczysz mocy boga, bezsilności zła.
postępy w życiu duchowym?
wciąż wlewa w ciebie czarną nalewkę.
czy mógłbym być aktorem?
zdecydowanie, nie.
zabiłoby mnie, wypowiadanie tych samych sekwencji tekstu.
unicestwiłoby ducha proroczego.
bądź uważny, duch pustyni przystąpił do ciebie.
pokonaj pokusy.
być może to pierwsza, a może ostatnia próba, której podlegasz.
rozpoczyna się albo, kończy test, co przed bogiem.
mam żal do ciebie, panie boże.
drzewa dotknąłem.
owocu jednak nie zerwałem.
uczynić tego nie powinienem, ani też nie chciałem.
poddaj mnie próbie kolejnej.
zgadzam się, bóg odpowiedział.
nie dotknij drzewa tym razem, kory, liścia nie podeptaj, owoców nie zerwij.
obiecuję panie boże.
proszę o próbę na wyższym stopniu trudności.
nie zbliżę się na odległość cienia do drzewa, do konara jego.
skąd u mnie ta zdolność operowania kluczami.
zamek do drzwi, jakichkolwiek, nawet ten do tabernakulum, nie stanowi dla mnie przeszkody.
niekiedy podadzą mi inny, to wiem, nie ten właściwy klucz, a i tak otwieram zamek każdy.
przepowiednia, och, jak nie lubię tego określenia, prefigura, tego, w jaki sposób zakuję szatana w kajdany.
wiem, niebo mnie do tego przygotuje.
dlaczego we wszystkim, czego zamierzyłem odniosłem sukces?
nigdy siebie nie postawiłem ponad, cokolwiek albo kogokolwiek.
być może to, dlatego niebo wybrało mnie do tego, aby szatana w kajdany zakuć.
nie działałem dla popisywania się, czegoś, co mi jedynie przypisane, być mogłoby.
niekiedy tylko po to, aby uwiarygodnić pozycję swoją, uzyskać poczucie własnej wartości.
poszukiwanie swojej wartości nie mieści się w kategoriach postawienia, ponad.
rozpaczliwe, niekiedy.
prześmiewcze i nieomal karykaturalne w oczach innych.
był trochę zagubiony.
tak niektórzy go postrzegali.
dobry, grzeczny, uczynny chłopak.
służba wojskowa? nie przeklinał, to wystarczyło.
tak o nim po latach, ci, co dowódcą ich, opowiadali.
nie wchodzisz już w dyskusje.
nie przekonujesz w niczym.
o nic sporu nie prowadź.
przysłuchujesz im się?
też, nie.
czekaj na czas od boga.
nie do wszystkich dyskusji, sporów innymi słowy głosów, dołączaj głos swój.
przyjechali z rekolekcji.
jaka świętość bije z jego oblicza, powiadają.
mieszkańcy mojej osady po wyjściu z wyrobiska okryci byli pyłem kamienia granitowego.
tak im odpowiedziałem. 2018-02-01
zrobię z was wielki naród, musisz jednak myśleć samodzielnie.
tak powiedziałem do dzieci w kraju środka.
powróciłem do ojczyzny mojej.
byłem na kilku kontynentach, krajów i nacji nie liczyłem.
nie spotkałem się z krytyką swojego kraju, ojczyzny, narodu, nacji swojej.
jedyni, co tego typu zachowanie i zwyczaje kultywują, to polacy.
co oni z was zrobi?
dodałem.
zauważam, odzyskujemy godność jako naród.
czyżby słowa moje realizowane tutaj?
dodałem tam będąc jeszcze mówiąc; cały świat odda wam pokłon.
siła męża bożego bierze się nie tylko z modlitwy jego, ale i z tego jak doświadczany, prześladują go i mu urągają.
im więcej, tym bogu milszy.
siła, w nim.
robię, co nakazuje mi bóg.
ty, cień twój.
wrogowie polski zawsze zjednoczą się i będą razem.
nam, przeciwko.
tylko bóg z nami. naród twój ze mną, bóg powiedział.
im więcej urągania, tym głębszy sen.
tym bliżej boga.
tym bardziej bogu milszy.
siła w nim, moc.
już wszystko dobrze, czy tak?
tak, powracam do poziomu istniejącej społeczności.
mówię, jak oni.
jestem, jak oni i zachowuję się na ich podobieństwo.
a co z twoją teorią, ziemia jest kulista.
nadal trwasz przy swoim, czy też uważasz, jak dotychczas domniemywano, przekonani byli i uznawane za pewnik, ziemia płaska, jest?
tak, już wszystko dobrze, uważam jak wy i dotychczasowa wiedza nauczała, ziemia płaska jest.
wersja, druga.
tak, wszystko dobrze.
trwam przy swoim.
ziemia, kulistą.
planeta, ponad to i wiele ich.
wszystko dobrze, odziewam się w łachmany, na każdym kroku urągają mi i wyśmiewają.
śpię spokojnie.
dnia każdego budzę się coraz bardziej wypoczęty. 2018-02-03
tym kimś jesteś?
kim jesteś, co wybawiasz mnie z zakłopotania i ambarasu niemałego?
zawstydzenia nieomal.
i jakobym sam pozostał.
opuszczony przez wszystkich albo w końcu bóg, odnalazł mnie.
przez ciebie?
takim, posłanie twoje?
kim, jesteś?
w rangi takowej tunikę przyodzianego, nie widziałem ani przedtem, ani dotychczas.
po sposobie, w jaki spoglądasz na mnie, odgaduję, czas nadszedł.
ale, czego?
wyjścia na pustynię, zdajesz się mówić.
milczysz, spojrzenie twoje jednak na to wskazuje.
kim, jesteś?
domniemywam, duch pustyni.
czas mój, zatem, nadszedł.
powiedz mi jeno, test ostatni to już, czy pierwszy, dopiero?
jakim przed bogiem teraz i we chwili owej, jestem?
czym, bogu, miły?
a jeżeli tak, to, w czym?
wyprowadź mnie na pustynię, jeśli taka wola twoja.
nie chcesz tego.
zdajesz się mówić, powracasz stamtąd.
czy tak i przesz czas ten cały ze mną tam przebywałeś?
i to zwycięstwo, co moje, twoim?
czas nalewki czarnej w zapomnienie odszedł?
zaniechałem tego.
jestem już przy bogu.
nic mną targać nie będzie, już?
wątpliwości jakowe, zagubienie, sprzeciw nieuzasadniony?
czy, tak?
takim, tym kimś jesteś, takim posłanie twoje? 2018-02-05
duch pustyni jest niewzruszony,
nieprzenikniony, ponad to,
takim, go widziałam,
poznałem,
to nie tak, proroku,
on, takim jest.
duch pustyni przystąpił do mnie.
uważaj, siłę ma rażącą, życia pozbawić może.
gdzie czujesz się najpewniej i w czym siła twoja?
pustynia, prorok odpowiedział.
było to w latach odbywania służby wojskowej.
wronę na zajęciach z rocznikiem poborowych.
uczyłem ich, jak celować do tarczy.
w miejscu tym, w czas jakiś potem pokazał mi się duch zły.
szatan sam to był.
siedział na kamieniu.
domniemywałem, posłaniec od boga, przez czas pewien.
teraz wiem, szatan, to był. 2018-02-07
dzieła raz zaczętego nie kontynuuj
raz zaczętego działa nie kontynuuj,
będzie nieudolne, a przede wszystkim nie odda ducha,
pozbawione ducha będzie,
nie przetrwa próby czasu, czytający odrzucą,
wyprą się piszącego, swego czasu ulubionego poety, autora,
czasów swoich,
powiedzą, nigdy nie znaliśmy go,
obcy nam,
obowiązuje zasada takowa we wszystkich dziedzinach życia,
nie tylko pisania tekstów,
a przede wszystkim, w przypadku proroka,
prorok, nawet, ten największy, wyklęty być może,
i to przez swoich,
pozbawiony przywileju imienia takowego, przez naród swój,
boga, samego,
zaniechaj tego, nie bądź w sprzeciwie,
szatan jedynie takim pozostawać może,
nie bogu i naturalnemu porządkowi rzeczy przynależnej, jedynie prorokowi,
jego niebo prowadzi,
on sam odkrywa to i zauważa,
posłanie jego, polega niekiedy jedynie na tym, aby niebu nie sprzeciwić się,
wewnętrzny głos twój, co porusza ciebie i prowadzi, to staranie nieba,
oni takimi są,
wszelkie dobro innym przekazane,
w tym przypadku prorokowi, zatem tobie,
ku chwale boga samego, co w trójcy przenajświętszej, na tronie chwały, zasiada,
wsłuchuj się w głos ten, co, prowadzi ciebie,
wybiera zawsze wariant, ten najlepszy, zauważam to, prorok odpowiedział,
od ciebie wymagane jest, trwać jedynie w stanie łaski uświecającej,
zatem, miłym bogu, być,
w przeciwnym razie będziesz pomagierem i takim, co wykonuje polecenia doraźne,
będziesz pomagierem i mówił, jak to doprowadziłeś lidera drużyny do mety, a on przegrał albo osłabł na kilka kilometrów i został wyprzedzony przez kogoś, kto jechał sam i bez pomocy z drużyny,
w przeciwnym razie, zatem, kiedy wsłuchany będziesz w głos, od boga,
będziesz, jak wtedy, kiedy zdobywałeś medal na igrzyskach olimpijskich,
otoczony grupą pomagających ci,
a na kilka kilometrów przed metą,
pamiętasz zdarzenie to,
dokładnie cztery, bo czasu swego byłeś mistrzem świata na torze na dystansie tym,
co prawda juniorów, młodzieńcem w czas ten,
i wtedy to z peletony wyskoczyło dwóch innych kolarzy,
jechałeś za nimi,
albo inaczej, wtedy nie wiedziałeś jeszcze o tym,
teraz, jest ci to wiadomym,
prowadzili ciebie przez dystans ten,
a na kilka metrów przed metą, rozjechali się,
albo inaczej, zniknęli i jakby nie było ich,
a ty samotnie przekroczyłeś linię mety, będąc zwycięzcą wyścigu tego,
na tym polega niebo proroku i dobroć boga,
zbawionych,
doprowadzili ciebie do złotego medalu olimpijskiego,
tak naprawdę, nikt przed tobą nie jechał ani nie prowadził ciebie,
przynajmniej,
sprawozdawca/komentator przesz czas ten cały mówił/relacjonował,
piękna, brawurowa ucieczka,
zadając jednocześnie pytanie, czy można tak szybko jechać,
przekraczałeś granice dostępne ludzkim możliwościom,
jechać na rowerze, co prawda wyścigowym po płaskim terenie z szybkością dochodzącą do 100 km na godzinę,
piękna, brawurowa, samotna ucieczka,
przekraczając linie mety, nie ukazałeś oznak radości,
nie podnosiłeś rąk w geście tryumfu,
odpocznienia, raczej,
takim, tryumf twój,
wiedz o tym, doznałeś tego wszak,
raz zdarzyło się,
wtedy, kiedy zdobywałeś medal olimpijski,
to ci wystarczyło,
pozostałe tryumfy, są dziełem twoim. 2018-02-15
zanim wstąpiłem do wyższego duchownego seminarium
po wstąpieniu do seminarium duchownego przez czas pewien byłem przyznam to, nieco zagubiony.
nakazano mi zerwać z dotychczasowym stylem życia i stać się, jak to określano, „nowym człowiekiem”.
inne tego określenie było, kimś, „miłym bogu”.
przyznaję, było to dla nie nieco kłopotliwe.
przez czas pewien nie za bardzo pojąć potrafiłem, na czym miałoby to polegać.
od czasu, kiedy pojawiło się we mnie powołanie do życia zakonnego, codziennie odmawiałem trzy części różańca.
nigdy nie przeklinałem, nie piłem alkoholu, nie chodziłem z dziewczynami.
nie moimi żywiołem były zabawy i dyskoteki, życie towarzyskie ponad to.
uprawiałem ze sporymi sukcesami sport, piłka nożna i lekkoatletyka.
czas służby wojskowej przeszedłem bez uszczerbku, nie przeklinałem, zawsze znalazłem czas na niedzielną mszę świętą.
czytałem książki.
miałem ponad to inne dosyć szerokie zainteresowania, teatr, film.
jak już wspomniałem, odrazą napełniał mnie taniec towarzyski.
w seminarium duchownym nakazano mi zmienić styl życia, zerwać z tym, co było i jakim byłem dotychczas.
w jednym z aforyzmów napisałem.
prorok w początkowym stadium formacji narzeka na brak tzw. formatorów, później/następnie żałuje, że ich nie ignorował.
opinia innych, o kimś, o niczym nie świadczy.
dlaczego występując publicznie w mediach i wszelkie wypowiedzi, podpisywałeś swoim imieniem i nazwiskiem?
niech widzą, jakim sposobem rozwijało się moje prorockie powołanie, odpowiedział.
cel działania ducha złego?
wprowadzić swoją ofiarę w stan poczucia winy.
przedtem, uzależnienia.
na koniec czasów, będzie zamieszanie i pogubienie w rozumieniu prawd wiary, jak nigdy przedtem i dotychczas.
jedynie ty, pozostaniesz w prawym tego pojmowaniu.
ponad to, niewzruszony w pojmowaniu prawd bożych.
duch boży przez ciebie przemawiał będzie.
unikaj powodów do zdyskredytowania ciebie.
zauważ to, jak niekiedy otoczenie bawi się tobą.
wiem, prorok odpowiedział.
zauważam to.
pokazuję im jak szatan będzie dręczył ich przez wieczność całą.
czy uprzejmość, to dobroć?
i kolejne pytanie, czy jest to przymiot, odnoszący się do porządku bożego?
uprzejmość, może być ubrana w fałsz.
dobroć jest, jaką jest.
dlaczego, o tym mówię?
przez czas pewien pozostawałem w iluzorycznym przekonaniu, że pewna osoba, z którą dosyć często zresztą prowadziłem rozmowy, pochodziła z porządku bożego.
teraz wiem, byłem w błędzie.
uprzejmość, nie jest atrybutem boga.
to najdoskonalszy kamuflaż podstępu.
posługuje się tym duch zły.
nie sprzeciw się bogu. zobaczysz, jak wielka siła w tobie.
nie zawsze na pomoc wzywaj nieba.
licz też na siebie.
na swoje rozumowanie, instynkt samozachowawczy, wrodzoną inteligencję.
bardzo szybko adoptowałem się do środowiska, w którym przebywałem.
posyłany, byłem.
zatracałem tym samym osobowość.
odbierał mi to duch zły. 2018-02-16
prorok nie wybacza
bóg może wybaczyć, prorok nie wybacza,
w tym jego siła i moc,
a przede wszystkim, przywilej być prorokiem,
on ponad sprawiedliwość boga i boga gniew,
zagniewanie,
prorok, czyni świat na nowo,
człowieka kanalię i kogoś nikczemnego nazywa po imieniu,
jedynie on, ma prawo i przywilej nazwać kogoś,
czy też powiedzieć o kimś,
nie jesteś już karykaturą człowieka, ale zła,
szatana samego,
zaprowadzę ciebie tam,
gdzie, zapytasz?
tam ciemność i sprzeciw,
a przede wszystkim, miejsce dla zdrajców narodu,
taki, przywilej proroka,
prorok, jest o wiele bardziej zagniewany w wyrokach wydawaniu,
aniżeli bóg,
niekiedy, ponad boga,
ale jedynie w przypadku zdrajców ojczyzny,
tych, co ból ziemi zadali,
swojej, pobratymcom,
w tym przypadku, ziemi krwią zroszonej, nasiąkniętej raczej, w obronie wiary i chwały boga,
wyroki proroka są straszne,
nie ma względu na osobę,
zdrada, jest zdradą, mianem takowym nazwana,
nikczemność ma twarz jedną i wymiar jeden,
prorok zdrady ojczyzny nie wybacza,
nikomu,
ma też przywilej takowych o śmierć przyprawić. 2018-02-16
pustelnik
co nowego proroku, zapytali ci z jego otoczenia, tego najbliższego,
już tylko ja i szatan na polu bitwy pozostaliśmy,
niczym niewzruszony, prorok, odpowiedział.
kiedy szatan wszystko zabrał ci już i pozbawił,
nie jeno, godności,
wtedy wkracza bóg i oddaje w dwójnasób.
życie twoje było, jakim było.
jakim przed bogiem, zależy to od ciebie.
jeżeli, pozostaniesz w zgodzie z zamysłem bożym, wybrane czy też przypisane będą ci warianty, te najlepsze.
tunika, ta najdoskonalsza może być, twoja.
przyodziany, w złoto nieomal.
widziałeś wszak posłańców z nieba i w takie tuniki przyodzianych.
zdaj się na pomoc nieba.
będziesz ośmieszony, jeśli zechcesz działać na swoją odpowiedzialność i z zamysłem, co twoim.
nie powiedzą ci o tym, otoczenie twoje.
zdetronizuje cię przeciwnik boga i ci, co bogu w sprzeciwie.
za kimś innym, pójdą.
powiedzą i rzeczywiście, tak będzie.
on pisze piękniejsze teksty i dramaty, opowiadania.
jego sztuki wystawiane będą na deskach teatrów dramatycznych.
jego dzieła bardziej poczytne.
popadniesz, w zapomnienie.
nie bądź bohaterem jednej, zatem, swojej epoki.
to największe upokorzenie dla dramatopisarza. prorok, takim nie jest.
jakim przed tobą być mam panie,
co czynić ponad to, co dotychczas?
wyborów starałem się dokonywać, tych słusznych,
rozróżnień,
ocen prawidłowych postępowania i zachowania,
innych, moich także,
cóż i co ponad to,
żyj w przyjaźni z bogiem, głos usłyszał.
otchłań jest straszna.
takiego doznajesz uczucia na samym początku zmagania się z żywiołem zła.
następnie, przechodzisz przez kolejne doświadczenia.
w końcu pogarda i śmieszność.
a kiedy dotrzesz już do końca zmagania się z żywiołem zła, zdasz sobie sprawę z tego, że jest żałosne w niemocy swojej.
jeżeli myślisz o czymś nieustannie, to albo zrealizuj zamysł ten, albo daj sobie z tym spokój.
pan jest kochany.
ależ, gdzież, tam.
kawał drania, odpowiedziałem. 2018-02-17
duch, co wyprowadził proroka na pustynię
ujrzałem ją, postać tę.
nakazałem, aby odeszła.
ubrana w piękną tunikę w kolorze delikatnego, głębokiego błękitu.
pozostała, niewzruszona.
po raz kolejny nakazałem odejść jej, domniemając, zły duch pod postacią dziewczyny, do mnie dostąpił.
odejdź.
w końcu zapytałem, kim jesteś?
odpowiedział, duchem pustyni.
czas nastanie, ogień ziemię ogarnie,
płomienie w mocy swojej,
tobie krzywdy jakowej nie wyrządzi/wyrządzał nie będzie,
ogień gniewu bożego.
duch wyprowadził go/proroka na pustynię. była to, oblubienica jego.
czy można prosić o coś więcej, aniżeli głosić w imię boga
tak, proroku,
przygotuj uczniów swoich, aby takimi byli,
przed światem i przed bogiem.
powołanie jego zawierało się we wszelakich czynach, których dokonał, co w godność odziane i naznaczone dobrocią.
bóg nie wymagał od niego czynów heroicznych, ani też przebywania przed najświętszym sakramentem, ponad to, co przez boga ustanowione.
siła jego polegała na intuicyjnym rozpoznaniu obecności boga, odróżnieniu prawdy od fałszu.
podstępu, ponad to.
jakim chce go bóg, kiedy głosić będzie?
niech, sobą będzie.
to, wystarcza.
odzyska, co zabrał mu duch zły.
zatem albo mam na myśli, osobowość.
nic więcej.
niczego też bóg, ponad to, nie oczekuje.
siłą jego?
nie czuł się niewolnikiem boga, ani też sługą.
raczej, posłany.
niczego też w zamian nie oczekiwał.
zapytał bóg proroka raz jedynie; o co prosisz?
prorok odpowiedział; uczyń mnie wojownikiem najwybitniejszym o chwałę boga, zatem twoją.
bóg w geście przyzwolenia milczał. skinął jedynie głową.
aby ziemia, po której przejdę stała się ziemią boga, zatem ziemią świętą.
na to też przystał.
w końcu prorok jako prośbę trzecią, ostatnią już do boga skierował.
o nic.
o nic boga, nie prosił, już.
pokłon oddawał już tylko bogu.
siłą jego.
rozpoznał, kiedy w życiu swoim pokłon oddał bogu, a kiedy szatanowi.
uczyń mnie wojownikiem i sługą najprzedniejszym, wyznał na modlitwie.
bądź sobą, usłyszał w odpowiedzi. 2018-02-19
prosił o ducha proroka eliasza
prosił o ducha proroka eliasza,
teraz wiem, można prosić o coś więcej,
nie przypiszę zwycięstwa sobie,
nie powiem też, jeżeli okaże się, inni godni głosić w imię boga,
ich nie oddalę, podobnie,
podeszły do mnie,
było to po meczu koszykówki,
my chcemy pójść z tobą,
przyrzekamy czystość małżeńską. 2018-02-18
zuchwałość święta
cecha twoja, najszczytniejsza?
pokora w świętej zuchwałości? / pokora, w zuchwałość świętą, zawarta.
jakim chce go bóg, kiedy głosić będzie?
niech sobą będzie.
to wystarcza.
odzyska, co zabrał mu duch zły; zatem osobowość.
nic więcej, niczego też bóg ponad to nie oczekuje.
jakim chce go bóg?
takim, aby był sobą i nikim więcej.
niczym więcej.
kłaniał się już tylko bogu i nikomu innemu.
usłyszał.
nie pasujesz do nas.
po powrocie z misji śmierci; wracaj tam, skąd przyjechałeś.
ja ciebie tutaj nie chcę.
zanim otrzymał święcenia kapłańskie; nie jesteś nam potrzebny.
poradzimy sobie bez ciebie, jest nas wielu. 2018-02-19
wiedza i mądrość z nieba
czas nastanie posłany będzie na ziemię duch proroka z nieba.
będzie to ktoś wyposażony we wiedzę z nieba pochodzącą.
tam stany emocjonalne nie obowiązują, bo?
nie ma czegoś takiego.
tam nie ma narzekania, lamentu, żalenia się, pomstowania.
czego jeszcze?
cóż może być, jeśli nie ma poczucia grzechu.
czasu, ponad to. pouczy, o wszystkim.
nie ma łez, zanoszenia lamentu.
postacie krwią ociekające?
nie jest to, nie pochodzi z porządku bożego.
nic nie robisz.
to mój przywilej.
nie musisz mówić o zjawach płaczących i łzy wylewające.
żalące się nad losem opuszczonego świata.
oczekuj na czas swój.
nadejdzie.
idź na mecz. uczestnicz w wydarzeniach sportowych.
dzień wystąpienia twojego nastanie.
jesteś w posiadaniu wiedzy, o tym, jak w niebie.
nie musisz kłamać i stosować wybiegów, aby egzystować.
niebo o wszystko zadbało.
uprzejmość, wyszukana niekiedy, to atrybut szatana.
bóg, to dobroć i pokój.
bóg przemawia w chwilę po oddaleniu pokusy do grzechu.
wtedy ma do ciebie dostęp.
naiwni życiowo i niedojrzali to ci z twojego otoczenia.
pamiętam tę niewiastę, co pozwoliła mi pójść do spowiedzi.
po odejściu powiedziała mi; będziesz ojcem.
zapytałem, to będę miał żonę i dzieci.
odpowiedziała, będziesz księdzem.
w tym zakonie tak będziecie się nazywać.
szatan będzie chciał wydalić ciebie stamtąd, ale ja mi nie będę pozwalać.
rozglądam się wokół, dzisiaj.
tak, wielu ich. 2018-02-19
gdzie byłeś?
przez czas pewien nie widziałem ciebie,
gdzie byłeś?
tam, gdzie bóg zechciał,
abym był,
przebywał,
co to za miejsce?
pustynia, prorok odpowiedział.
przez czas pewien nie widziałem ciebie,
widział mnie bóg, wystarczy.
wziąłem do ręki krzyż założyciela.
spojrzałem i przekazałem dalej.
inny popatrzył jak na kartofel.
obrócił, podał dalej.
zostaniesz sam.
tym lepiej.
nie będziesz musiał dzielić się z nikim swoim zwycięstwem.
jeżeli chcesz czegoś dokonać, musisz się umiejętnie ukryć.
tak wielka moc matki bożej w zakonie twoim i sprzeciwu wobec zła.
jeżeli głosisz w imię boga, nie oczekuj pozytywnego odzewu, szczególnie od swoich.
nie wypowiadaj się w ich kręgu.
albo bóg, albo przegrana.
stroń od nich.
niczego nie wyjaśniaj tym spośród grona swojego, tobie najbliższych.
oni daleko od ciebie.
w niczym podobni. 2018-02-24/25
prorok jedynie jest nieustraszony
jedynie prorok w głoszeniu słowa, co od boga, jest nieustraszony,
nikt poza nim, o tym, nie wie,
to wyróżnia go spośród innych,
takim, sam dla siebie.
po mowie sądząc jesteś, jak prorok,
z wyglądu, jakoby rzeczy wszelakiej, pozbawiony. 2018-02-25
pozbieraj, co pozostało po porażce ostatniej,
upokorzeniu,
wieczorem spojrzysz na to inaczej,
rankiem ułoży się w logiczną całość,
laur zwycięstwa.
bóg w niczym winić ciebie nie będzie,
takim nie jest,
przyodziewa ciebie, na co dzień płaszczem,
i to tym samym, co oddałeś wtedy temu trzęsącemu się z zimna,
był to środek europy, w strasburgu,
w stolicy madagaskaru tananarovo proszącemu dziecku kupiłeś obwarzanki,
w gwong jau w chinach uniosłeś z ziemi nagie dziecko,
biorąc je na ręce,
godność proroka w niczym tobie niezabrana.
po wielokroć usiłowałem zmieniać naturalny porządek rzeczy,
na nic, zdało się.
nie wydaje mi się, abym na próżno wezwał imienia boga,
kiedykolwiek,
raz przekląłem, okazało się, szatan to był.
nie prowadziłem kroniki wydarzeń, ani też zapisków potyczek moich z szatanem.
zapytasz, dlaczego?
w chwili, kiedy następowały, nie zdawałem sobie z tego sprawy.
nie wiedziałem, takimi one, zdarzenia te. 2018-02-26
mów i pisz tylko pozytywnie.
poradę takową, usłyszałem.
to nie korea północna/reżim korei północnej, odpowiedziałem.
czym moje zmaganie o oblubienicę?
nie chodzi o nią samą, o tego kogoś. raczej, o prestiż.
jest taki ktoś, czy też nie, nie ma to znaczenia.
chodzi o zwycięstwo, co mi pisane.
trwaj w stanie łaski uświęcającej, otrzymasz, co bóg zamierzył.
nawet, jeśli na to nie zasłużyłeś.
mały, ośmioletni chłopiec tony na mojej misji na madagaskarze w ambinanindranu przyszedł na misje mówiąc, że jest głodny, a w domu nie ma nic do jedzenia.
dałem mu kromkę chleba i usiadłem obok.
dla towarzystwa, chociaż nie byłem głodny i ja zjadłem kromkę.
w jakiś czas później, napisałem do prowincjała list, ołówkiem, co prawda informując; jestem na krańcu świata, ewangelia jest głoszona.
po przyjeździe z madagaskaru usłyszałem; nie jesteś nam potrzebny.
mamy wielu.
poradzimy sobie bez ciebie.
zachęcają mnie niekiedy do odbycia rekolekcji.
odpowiadam zwykle, rekolekcje, to ja miałem przez czas pobytu na madagaskarze.
wystarczy, na całe życie.
przez cały dzień byłem do dyspozycji parafian.
pełniłem dyżur w punkcie aptecznym.
był to świeżo wybudowany budynek.
zatem, sechł jeszcze.
spędzałem tam cały dzień wydając leki dla chorych.
pozostała część dnia, to noc.
ciągle w tym samym budynku.
po czasie nabawiłem się zapaści na płucach.
przeniosłem się do innego, drewnianego budynku.
nie opowiadałem o tym nikomu.
zapaść na płucach, nowo wybudowany budynek?
zdziwieniu nie byłoby końca.
zresztą i tak nikt nie uwierzyłby.
a swoją drogą, kogo interesowałoby to.
raz jeszcze.
nie jesteś nam potrzebny. 2018-03-01/02
szanghaj, ziemia nowa
ziemia, przez którą przeszedłem stała się ziemię urodzajną.
popatrz i przyjrzyj się, jakim szanghaj dzisiaj, a jak w dniu, kiedy odwiedzałeś ziemię tę.
wizycie w sanktuarium maryjnym sheshan, na lotnisku już będąc wyszedłem i na pożegnanie, albo i przywitanie ziemi, bo zaniedbałem tego przybywając tam, ukląkłem i ucałowałem ziemię tę.
był rok 1992.
szanghaj we dni owe, to obraz biedy i rozpaczy.
naliczyłem z okna hotelu kilka fabryk w samym mieście, w centrum, roznoszących złowrogi smog i dym z kominów.
drzewa, okryte smołą.
ludzie, co z nimi zasiadałem w autobusie, jak potwory żyjące, chodzące nieomal.
zapytałem jak wam się tutaj żyje.
odpowiedział jeden z nich; dobrze.
my nie chcemy waszego kapitalizmu.
doniosę na ciebie do władz.
tak zrobił.
matka teresa z kalkuty poprosiła mnie o poprowadzenie sierocińca w mieście tym.
nie otrzymała jednak pozwolenia.
jak wygląda miasto to dzisiaj?
czy to twoja zasługa, a może przywilej, proroku?
oaza nowoczesności.
ziemię przeszedłeś, a ona stała się ziemią urodzajną i obfitą w plony wszelakie.
prorok wie, to dzięki niemu.
wie, jaka siła w nim.
wie też, od boga moc i siła ta, błogosławieństwo.
bo któżby inny władzy takowej prorokowi udzielił.
teraz przypominam sobie zdarzenie jedno jeszcze.
błogosławiłem pielgrzymów, co przybyli tam na odpust, święto matki bożej wspomożycielki wiernych.
dwadzieścia tysięcy ich było.
jako jedyny z kapłanów przebywających w czas ten, tam na rekolekcjach, było nas dwudziestu trzech uczestniczących, odważyłem się nosić sutannę i błogosławić pielgrzymów.
ilość wezwań, niezliczona, nieomal.
(szanghaj – w języku chińskim oznacza, „ponad wodą”) 2018-03-06
umiejętnie spójrz na rany swoje.
to zadrapania, jeno.
niezadowolenie z tego, co dotychczas i to, jakim, życie twoje.
przez boga zamierzone.
to, też, wiesz.
dlaczego zatem oskarżasz, pretensje i żale wznosząc nieustanne?
do kogo i o co pretensje te zanosisz?
podobnych mi jest wielu,
ja jedynie wytrwałem w wątpliwościach moich,
zmaganiu, niekiedy nie wiedząc, o co.
zapytasz, po czym poznaję czas mój nastaje,
nie zaczytuję się w księgach przeze mnie napisanych,
dramaty, już tak nie zachwycają,
przysłuchiwać się rymom, com je stworzył, napisałem, ułożyłem, czy też komponowałem,
tego, czynić, także zaprzestałem.
szatan jest cierpliwy, mówi ks. piotr glas, egzorcysta.
powiedziałbym, nieustępliwy.
cierpliwość, to cecha pozytywna i nie można przypisywać jej siłom nieczystym, złu.
jest przymiotem boga samego. 2018-03-09
największe upokorzenia, jakiego doznałbym tam w niebie?
gdyby mi powiedziano,
mogłeś test ten przejść lepiej,
nie dopuść do tego panie,
nie pozwól abym takim był.
na tronie piotrowym zasiądzie
domniemywałem, w buszu brazylijskiej dżungli,
tam będzie,
tam go poznam, w miejscu tym dokona się konfrontacja,
zasiada na piotrowym tronie,
miejsce boga, zajął.
w dni kilka po odejściu z tego świata, ojciec mój, podszedł do mnie i siła jakaś, jakby duch, albo powiew, uniósł mnie i powiesił głową w dół.
to on wybierał dla mnie imię do bierzmowania.
po ceremonii kardynał kominek udzielający mi tego sakramentu, podszedł do mnie i po chwili rozmowy zapytał;
a może chciałbyś być księdzem.
nie pozwól nałożyć na siebie rąk nikomu, oprócz biskupa udzielającego ci święceń kapłańskich.
drugie.
jeżeli powinnością kapłana, jest odprawić jedynie jedną mszę świętą w ciągu dnia, bo akurat dnia tego tak zbiegają się okoliczności, to niech i tak będzie.
tak, też wystarczy.
taka jego powinności i przywilej.
porady, zaliczam je do tych najmądrzejszych, co je usłyszałem od mojego kolegi kapłana, o. kazimierza.
mądry kapłan, swoją drogą.
co robisz?
czekam na czas swój, prorok odpowiedział.
niebo darzy posłańca swego szacunkiem i dba o jego reputację.
nie musisz głosić fałszywej nauki, doceń to.
doceniam.
zabrał mi osobowość.
stałem się, kimś innym.
wracam do siebie.
powróciłem do boga. 2018-03-16
spraw panie, abym żył tak, aby w chwili odejścia z ziemi tej, odróżnić zdołał posłańców od boga, co staną u boku mego i wysłanników piekła, odzianych podstępnie w szaty anioła światłości.
obym panie w chwili odejścia z ziemi, zdołał odróżnić anioła śmierci, od zła, przebranego w szaty dostojne.
nastanie czas jak wtedy, kiedy grano trzy hymny narodowe
jeden po drugim,
igrzyska olimpijskie, tokio, rok 1964,
taką polska będzie pośród narodów i w świecie całym,
za czas niedługi, już,
doświadczyłem tego dzieciem będąc, sześcioletnim,
słuchałem hymnu narodowego, jeden, po drugim,
domniemywałem, takim naród mój, pośród narodów, świata całego,
takim, naród ten uczynisz, usłyszałem w odpowiedzi.
… w zgodzie z tym, co dzieciom w szkole w ziemi dalekiej powiedziałem.
uczynię z was wielki naród wielki, cały świat odda wam pokłon, musisz jednak nauczyć się myśleć samodzielnie.
wydalili mnie stamtąd.
do polski powróciłem.
przekazałem błogosławieństwo matki bożej z ziemi dalekiej ludziom bożym i co boga w sercu mają.
niech oni takim naród ten uczynią.
ja zajmę się sprawami kościoła.
(trzy hymny narodowe, przypominam.
złote medale w boksie w kolejnych kategoriach wagowych, walcząc z zawodnikami radzieckimi.
każdy z nich, zatem z nacji, co okupowała ziemie nasze.
medale zdobyli.
podaję w kolejności; józef grudzień, jerzy kulej i marian kasprzyk.
w klasyfikacji medalowej zajęliśmy drugie miejsce.
srebrny medal zdobył artur olech, brązowe, józef grzesiak, tadeusz walasek i zbigniew pietrzykowski) 2018-03-19
ziemia daleka, najbardziej zaludnione miejsce na świecie, dzielnica, ulica, mong kok.
tam terytorium szatana.
tam w miejscu tym, pierwszą bitwę wygrałeś.
teraz czeka ciebie kolejna i następna.
gdzie?
jak to w twoim zwyczaju na terytorium wroga.
wszak innych warunków, aniżeli na najwyższej skali trudności nie przyjąłbyś.
nie zgodziłbyś się na to.
nie zaakceptował.
w tym, co czynisz i jakim jesteś, nie czyń odniesienia do niczego i do nikogo.
prorok, z nikim, nie porównuje się.
po czym poznałem, miły bogu jestem,
ziemia, po której przeszedłem, stała się ziemią żyzną.
czas twój nadchodzi, proroku, nastał wręcz,
poznajesz to, rozpoznajesz? posłaniec od boga zapytał,
tak, prorok odpowiedział; czas boga nastaje. 2018-03-21
prorok i bóg są jednym
jakim sposobem poznałem, to niebo,
brak poczucia czasu, grzechu,
a na czym grzech polega?
na nieustanym podszepcie złego ducha.
dotychczas żyłeś życiem innych, teraz już tylko dla siebie,
zatem, dla boga.
bóg upominał się o ciebie, już nie będzie,
to jest znak.
prorok wie, kiedy czas jego nastaje,
wsłuchuje się w głos, od boga,
nikt jak on w sztuce tej wprawiony,
po stokroć odrzucił głos dochodzący i nie poddał się podszeptom zła,
choć wydawało mu się, to bóg przemawia,
prorok wie, kiedy czas jego nastaje,
to czas boga,
potrafi to rozpoznać.
po czym poznałem, to wrota do piekła,
powiedziała, ta, co za matkę bożą podawała się,
zwodząc mnie,
poznałem od razu, nie jest nią,
męska w sposobie bycia i naturze swojej,
niewiastą w pełni nie była,
barczysta, szeroka w biodrach,
w chodzie i postawie swojej karykatura, nieomal,
powiedziała do tego, co obok,
chodź mój demonie, idziemy do siebie… objęli się za ramiona … i weszli, tam.
jedynie przed bogiem, prorok odziany jest, w godność.
w godność prorok odziany jest, jedynie przed bogiem,
bóg jedynie takim go postrzega,
otoczenie ma mu za złe, rzeczy wszelakiej postrzeganie,
on,
nie podziela opinii ich, sposobu bycia,
jest sam dla siebie, już.
co wyróżnia go spośród otoczenia,
normalny sposób zachowania.
jan vianney nie uznał wizjonerów z la salette.
nie obawiaj się niczego. bóg po twojej stronie.
pogrążaj się już tylko w umiarkowanej świętości,
nic ponad,
bo być może zechcesz dosięgnąć czegoś, co tobie przewidziane nie jest,
na przykład, iluzorycznej samodzielności,
pamiętaj, pierwszą zmianę sztafety, wtedy na zawodach szkolnych,
pobiegłeś szybciej, aniżeli w biegu indywidualnym.
potrafię zdemaskować drugiego.
taki mam przywilej albo zdolność.
zapytują mnie niekiedy; jakim sposobem posiadłeś wiedzę o tym.
odpowiadam, mówiłeś mi o tym, ty sam.
po czasie poznałem zdolność ową i na czym polega.
słyszę coś, czego ktoś inny powiedzieć, zatem wyjawić, nie chce.
nie zamierzał, tego.
jakim mianem nazwać zdolność tę albo i umiejętność?
zdolność zdekonspirowania zła?
wiem o tym.
sztukę ową posiadłem, już.
teraz winienem wejść, jak to określają posłańcy boży, na wyższy stopień wtajemniczenia.
rozpoznać stan takowy bez potrzeby mówienia, zatem nawet, jeśli ten ktoś pozostanie, milczący.
powiedziano mi.
ty nie zatrzymasz się nigdy.
ty zawsze będziesz spełniał warunki ku temu, aby iść dalej.
czym słowa te? 2018-03-06
zabraniają mówić ci o tym.
być może jest to tylko dla ciebie.
zatrzymaj, zatem już tylko dla siebie.
dnia pewnego staniesz naprzeciw szatana.
tak, chciałeś.
test na najwyższym stopniu trudności.
jest takowy.
o oszustwach i podstępie jego wiesz jedynie ty i wtajemniczony, ty jedynie.
nie opowiadaj o tym nikomu.
nie uwierzą.
wykluczą ciebie spośród siebie.
oni wiedzy takowej nie posiedli.
być może bóg też nie chce, aby takimi byli.
jedynie, ty.
zakujesz go w kajdany.
nikt o tym wiedział nie będzie.
preludium zdarzenia, jak to zwykle przedtem zaznałeś.
bóg znak dał ci.
zapowiedz, tego.
chcieli cię wysłać na odosobnienie, aby uwolnić z niedogodności pewnej, mówiąc; nikt nie będzie o tym wiedział.
podobnie z zakuciem szatana w kajdany, na wieki już.
nikt o tym wiedział nie będzie.
to dlatego tak pogrążony i opuszczony w tryumfie swoim jestem, prorok zapytał.
osamotniony jeno, bóg odpowiedział.
wzbudź we mnie ducha bojaźni bożej.
dotychczas była święta beztroska.
odbierz ode mnie, co z nieba nie jest i od boga nie pochodzi.
a jeśli dojdzie do mnie cokolwiek, co ze zrządzenia boga niepochodzące, nie pozwól, abym temu poddał się.
oddal ode mnie.
a najlepiej spraw, abym to ja sam rozpoznania tego, dokonał.
taktyka ducha złego.
nie odróżnić czasu wolnego od pracy.
wszystko, we wszystkim.
śpiąc, myślisz o pracy.
pracując, zasypiasz.
nie odróżniasz, zatracasz siebie samego.
zagubisz się i odejdziesz od boga.
jeśli chcesz, aby takim był, zabierz temu komuś czas wolny.
dzień wolny, niedzielę.
jeżeli chcesz poznać człowieka, spotkaj się z nim w dzień wolny od pracy.
zobaczysz, jakim jest.
bóg ma wtedy władzę nad nim.
on sam należy do boga.
potrafił uczynić się niewidzialnym.
ciało jego zbudowane było z drzewa życia.
było, zatem niezniszczalne.
nawet anioł śmierci ustępował mu, schodząc z drogi.
tak powiadają pobożni żydzi o eliaszu. 2018-03-25
unikaj nadal ich
co porabiasz proroku, posłaniec zapytał,
czekam na czas swój,
w agencjach wywiadowczych nazywają to śpioch,
jakim czas ten?
posłaniec zapytał,
schodzę z drogi tym, co życia pozbawić mnie mogą.
dokonać tego chcą i zamyślają.
jak bóg przykazał i pouczył mnie, zemsty jakowej okazać nie mogę.
takim, nie mógłbym przed bogiem, być.
wszak posłaniem moim szatana w kajdany zakuć.
to ci, co w imię tego, co posłał ciebie, posługują.
unikaj nadal ich. podobni im, jezusa na śmierć, skazali.
głos takowy, w odpowiedzi, usłyszałem.
zakazał mi zajmować się szatanem.
bo sam duch zły mówi przez niego, to zauważam.
ogranicz się jedynie do śledzenia artykułów na portalach ogólnie zatwierdzonych, zatem bezpiecznych.
to jego porada.
nie wie, świadomości nie mając, sam szatan przez niego mówi.
uniemożliwia mi w imię iluzorycznego bezpieczeństwa mojego dotarcia do materiałów kompromitujących go.
obawia się być zdemaskowanym.
w imię mojego dobra, działa.
zauważam, najbardziej niebezpieczni to tacy, co skrupulatnie przestrzegają planu dnia i zachowują regulamin.
nie wybiorą się odnaleźć nowy kontynent.
zarzucą myśl o tym jakową.
pojawi się, odrzucą.
powrócą do utartych schematów myślenia.
nawet nie to, nie pojawi się w ich umyśle cokolwiek.
ograniczą się do tego, co już wiadome.
ogólnie dostępne i przyjęte, znane.
uznane i zatwierdzone przez autorytet.
a jeśli ktoś tego zechce, uniemożliwi mu w tym i przeszkodzi.
a kiedy ten ktoś odnajdzie ziemie nowe, może być to cokolwiek innego, niekoniecznie ziemia dotychczas nieznana, zaneguje odkrycie owe, wyśmiewając tego kogoś.
o śmierć też przyprawić może.
dzisiejsi inkwizytorzy?
gdzie czułbyś się najlepiej?
centrum wybuchu bomby jądrowej.
posiądzie mądrość nieba. bo?
z nieba przybywa.
posłany na powrót na ziemie, aby świat w boga bojaźni uświadomić i wszystko naprawić. 2018-03-29/30 triduum paschalne
na terytorium wroga posłany
dlaczego on posłany na terytorium wroga,
najdzielniejszy wojowników,
to wiem, co jeszcze,
nie boi się niczego, testowany w tym,
skala odwagi u niego w nieskończoność,
nie ma czegoś takiego, czego obawiałby się, bał,
strach w nim wzbudzałoby,
to wszystko?
nie tylko, potrafi uczynić się niewidzialnym,
ponad to,
ja go widzę,
dla wrogów swoich, takim jest, potrafi uczynić się.
dlaczego bojaźliwi jesteście; jam jest,
wojownik najprzedniejszy,
dzień był, próbie poddany,
próbę ową przeszedłem,
ukazał mim, jakim przed tronem boga, kiedym sługą,
nie zechciałem w chwili owej takim być,
powiedziałem o tym,
nie chciałem trawy podeptać, co na wiosnę,
ptaka, co dni jego policzone, życia pozbawić,
był czas zimy, kończącej się,
mieści się to w granicach, jakim chciałem, a nawet mogłeś być,
jako sługa mój, usłyszałem,
raz zdarzyło się, odchodzę, powiedziałem,
dlaczego i z jakiego powodu?
tym razem jeden ze sług pańskich zapytał,
nie chcę nikogo sobą absorbować,
dobrze; idź, usłyszałem w odpowiedzi,
to też mieści się w granicach błędu – domniemywałem,
wymogiem, nieomal jedynym było, usłyszałem,
stąd przywilej, kiedy przybywam powiedzieć, jeśli zapytają mnie, kim jesteś, odpowiedzieć mogę; jam jest,
bogiem jesteś?
nie; posłanym przez boga, bóg na tronie zasiada,
posłańców swoich posyła,
jam, jednym z nich,
ten, najprzedniejszy, niebo takim uczyniło mnie, nie ja sam,
siebie,
tam, gdzie misja najtrudniejsza i boga pomocy wzywają, jam posłany,
tam i w miejsce to,
bogu w niczem nie zbuntowałem się,
raz jeno imię to przekląłem,
szatan był to, co za stwórcę, podawał się,
raz też powiedziałem, odchodzę, bo mam już dość tego narodu wybranego i odszedłem,
powróciwszy po czasie pewnym głos mówiącego usłyszałem,
zrobisz dla mnie, chwały mojej więcej, aniżeli naród ten,
dzień nastanie, staniesz na czele kościoła,
po wielokroć, albo i razy kilka, może wiele, sprzeniewierzyłem się, zapytując, kim ta, co z pustyni wyłania się i kim ona,
nic nie odpowiedział; pozostał zawsze milczący. 2018-04-27
raz już usłyszałeś słowa te;
nie będziemy w ciebie inwestować,
było to wtedy, kiedy sprzeciwiłeś się, bo nie zechciałeś poddać się grzechowi,
w grzechu trwać, jak oni,
teraz, tego przeciwieństwo,
nie wyrzekaj się tych, co prowadzą ciebie,
powiedzieli ci wszak;
idziesz o wiele lepiej, aniżeli tego, spodziewaliśmy się,
dobrze odczytujesz zdarzenia, co naszły na ciebie,
nie sprzeciwiaj im się,
niebu, niebo prowadzi ciebie,
nie bądź ezawem naszych czasów,
nie stań się, takim,
możesz usłyszeć tak samo,
to cóż; nie będziemy w ciebie inwestować.
w czym siła twoja?
kiedym już na mecie, zatem dzieło ukończone, nie dałem po sobie poznać, jestem zwycięzcą.
albo inaczej, nie zostałem rozpoznany, jako zwycięzca.
jakże, może to być.
czyżbyś mógł i zdołał, co więcej, potrafił ukryć się na linii mety, jako zwycięzca.
nie być rozpoznanym.
nie, nie to mam na myśli.
zdarzyło się to, raz jedynie.
były rozgrywane zawody lekkoatletyczne mistrzostwa szkoły.
wygrałem wszystkie konkurencje.
nie to jest najważniejsze.
jako zwycięzca biegu na 400 metrów, miałem pobiec w sztafecie klasowej, na pierwszej zmianie.
nasz opiekun powiedział; weź pierwszą zmianę, będzie po zawodach.
w biegu indywidualnym w pierwszej szóstce, było pięciu z naszej klasy.
nie mogliśmy tego przegrać.
pobiegłem pierwszą zmianę szybciej, aniżeli w biegu indywidualnym.
na ostatnich stu metrach, pomimo trzykrotnych nalegań opiekuna, trzykrotnie przyśpieszałem.
w tym siła moja.
potrafię uczynić się niewidzialnym.
wtedy w czasie tego biegu, takim stałem się.
takim też uczynić się zechciałem.
trzykrotnie dawano mi znak, abym zwolnił, trzykrotnie przyśpieszałem.
wtedy to stałem się niewidzialnym dla wrogów swoich. niebo, takim, uczyniło mnie.
piszę kolejne opowiadanie.
o sobie, tym razem.
hiob, prorok jak ogień, co stał się ezawem naszych czasów.
poprzestałem na kilku, niedokończonych zresztą, rozdziałach. 2018-04-28
wszystko przed tobą, uwierz w to.
nie zdobyłeś medalu mistrzostw świata, igrzysk olimpijskich.
tytułów na uczelniach, miejsc kierowniczych w swoim środowisku.
nie szkodzi.
przed bogiem być może takim jesteś.
zwycięscy i ci, co przed tobą, być może prowadzili niesportowy sposób rywalizacji.
stosowali środki dopingujące.
miejsca na uczelniach?
zdobywano, dzięki znajomościom.
podobnie w przypadku miejsc kierowniczych.
przed bogiem i tak uznawany jesteś za wojownika najprzedniejszego.
takim, jesteś.
bóg nie tylko pokłada w tobie nadzieję, ale rzeczywiście, takim jesteś.
wiedz, o tym.
opinia środowiska i to, jakim postrzegany jesteś przez nich, o niczym, nie świadczy.
z reguły zresztą tak przeważnie jest i darzy się.
najważniejsze, nie stracić wiary w siebie.
nie zdać się na podszept ducha złego.
on wytrwały w tym.
nieustannie też dręczyć ciebie będzie.
spokoju nie zaznaje on sam, tam, gdzie jest i przebywa.
po to, aby tam mógł egzystować, musi karmić się tym, czym męczy innych.
taka, jest reguła.
ulegając mu, przyczyniasz się do budowania królestwa ciemności.
a nie chcesz przecież takim być.
nie powinieneś, nie możesz.
odrzuć to.
rzecz i umiejętność najważniejsza w relacji z szatanem.
umiejętnie wyczekać.
czas jego kuszenia jest ograniczony.
wydaje się mocny.
sam o sobie mówi, potężny.
wcale takim nie jest. 2018-04-29
mów już tylko o sobie i nie czyń odniesienia do czegokolwiek.
bądź już tylko dla siebie,
inni nie wiedzą, kim jesteś, nawet o tym, że jesteś.
tylko na proroka i na zwierzynę zastawiane są pułapki,
inni wpuszczani w maliny, oszukiwani,
to proroka wyróżnia spośród otoczenia.
nie unoś się gniewem.
to podszept szatana.
a przede wszystkim, w niczym nie przynależne, prorokowi. 2018-04-08
poślij mnie na pole bitwy.
jam, wojownik najprzedniejszy.
a kiedy zapytają mnie, przybywającego z odsieczą, abym powiedzieć mógł; jam jest.
a kiedy zapytają, sam bóg, przybywa?
nie; jam jest w zastępstwie boga, posłany”.
wojownik niebios, co niezwyciężony.
dowódca wojsk naczelnych, co porażki w boju nie zaznał. 2018-04-11
drzewo życia pośrodku rajskiego ogrodu
postawił warunek, jak tego chce, on sam,
usłyszał natychmiast i nieomal od razu,
bóg taki jest, nie zostawia proroka samemu sobie,
a przede wszystkim wątpliwościom jego,
bóg wie, prorok poszukuje,
nie wadzi się z bogiem,
upomina nie o to, co jemu, ale bogu przynależne,
jest,
tron boga wiedziałeś,
po co ci więcej,
„drzewo życia” stanowicie,
ty i ona,
co pośród, pośrodku ogrodu rajskiego, zasadzone,
tam bóg je umiejscowił,
i aby było,
nie czyń poprawek do dzieła tego, zwłaszcza, „drzewa życia”,
co pośród ogrodu rajskiego, ponad wszystko, wyniesione,
nie jeno ponad tron,
na nowo stworzone, bo przecie niezniszczone, drzewo życia,
stanowić je będziecie,
ty i ona w objęciach siebie nawzajem, takimi,
męstwo, odwaga i gorliwość w służbie,
oddanie,
wierność sobie nawzajem, co ślubowaliście,
ponad to,
jak nikt inny przed wami i po was,
pisałeś wszak opowiadanie, powieść o tym,
nie było w historii dwojga, co bardziej kochaliby się, aniżeli, tych dwoje,
nie poprawiaj dzieła boga,
nie domagaj się ponad to, co przez zamyślone,
stworzone,
zamysłem, na nowo zasadzić, „drzewo życia” pośrodku rajskiego ogrodu. 2018-02-14
cisza obudziła mnie
jeżeli sprzeciwisz się w czymś bogu, przez wieczności całą, trwał będziesz w stanie, jaki opisać ci chcę.
oskarżał będziesz o to, że gdyby mikołaj kopernik, nie wstrzymał słońca i poruszył ziemi, żylibyśmy w spokoju.
stąd problemy wszelakie, jak zawroty głowy i temu podobne dolegliwości.
nie tylko oskarżałbyś innych.
ty sam przez innych, też byłbyś o to samo, oskarżany.
powiadano by o tobie; jesteś, wszystkiemu winien.
prowadzilibyśmy spokojny żywot i temu podobne bzdury.
najlepszy tekst napisałem na zajęciach z prefabrykacji budowlanej.
było to w latach szkoły średniej.
jakim będę, kiedy przyjdzie mi głosić w imię boga?
do tych, co licytują się, jakie mają urzędy.
jaki urząd mieć będziecie, jak na granicy staną obce wojska z karabinami maszynowymi skierowanymi w naszą stronę?
szatan jest przeciwnikiem boga jahwe.
ciebie wystawia jako wojownika pierwszego.
niebo, osłaniać ciebie będzie.
czekaj na głos.
czas boga, już nastał.
tunika, jakiej poszukujesz.
masz ją już od dawna.
to biała i czarna sutanna, co ją nosisz, na co dzień.
masz przywilej noszenia tuniki w dwóch kolorach.
jedynie ty i nikt inny.
będziemy się jeszcze widzieć
podszedłem do niego, bo wiedziałem już, kim jest.
oszust i człowiek szatana.
usiadałem obok niego.
nabożeństwo przedłużało się.
powiedziałem mu w jego języku; i will be back.
co może mieć zależnie od kontekstu znaczeń wiele.
wrócę, nie myśl, że odchodzę.
jeszcze tu przyjdę… i temu podobne.
po raz drugi, kiedy wychodził z zakrystii, prosząc o błogosławieństwo kapłanów.
w tym czasie byłem po drugiej stronie.
pośpiesznie podszedłem i rzuciłem mu w twarz bezczelne nieomal spojrzeniem wyzwanie.
nie słowami, ale spojrzeniem: we will see.
co znowu zależnie od kontekstu może być w różnoraki sposób pojmowane.
konkretnie, chciałem powiedzieć; będziemy się jeszcze widzieć.
ogień w oczach jego, ten piekielny albo rodem z piekła, na jedno wychodzi, zauważyłem.
zmieszany, nie powiem upokorzony i przegrany.
choć namiastka tego była.
spuścił wzrok.
spoglądałem, jak padali w tył, nie przed siebie, parafianie i ci, co na nich ręce nakładał.
pomyślałem, podejdę i niech rozegra się w końcu ta konfrontacja, pojedynek tu i teraz.
zaniechałem jednak tego.
wiem, jeszcze nie ten czas.
gdybym podszedł, rzuciłby mnie w tył jak nikogo innego.
przypuszczalnie, rozbiłbym głową posadzkę, a mi samemu nic by się nie stało.
podziwiano by mnie i moją wiarę mówiąc; jaki mocny duch w nim.
jak mocnego ducha otrzymał.
zrobił mi to w ziemi dalekiej, w australii.
kilku świadkiem było.
zaledwie osób kilka.
bóg prowadzi mnie drogą tą najlepszą.
dla mnie i dla nieba.
zło mi wyświadczone i zwycięstwo ducha złego nade mną jest ukryte i dostępnie, jako świadkom, osobom jedynie nielicznym.
tak też było w tym przypadku.
zawsze, tak dzieje się.
uszczerbek mój, jest we wszystkich sytuacjach dla mnie najmniejszy z możliwych.
niebo, swoją drogą, przygotowuje mnie do ostatecznej konfrontacji z szatanem, złem wszelakim.
uszczerbek miał będę, na to zgodziłem się.
będzie to też na świadectwo przeciwko szatanowi samemu.
zgodziłem się też na to.
niebo prowadzić mnie będzie.
niebo zezwala złu na dostęp do mnie, ale szkodę poniosę najmniejszą z możliwych.
a teraz dalsza część.
wracam do tematu uzdrowiciela i wizjonera.
możesz pięknie mówić, o eucharystii, o sakramencie spowiedzi, o tym, że przekazujesz ducha.
sedno tkwi w tym, jaką rzeczywiście masz intencję, kładąc ręce na kimś i komu tego kogoś powierzasz.
nie mówię, nakładasz, ale kładziesz.
jakie słowa wypowiadasz i komu osobę tę oddajesz; chrystusowi, czy szatanowi.
wiem, wiadomym było mi to od początku samego, szatanowi.
to wiem, przez to samo przechodziłem.
wyzwoliłem się z tego.
po ceremonii podszedłem do niego i usiadałem obok.
powiedziałem, przez rok nieomal byłem tam, gdzie ty teraz, w australii, naprzeciw domu twojego nieomal.
najdalej od ludzi oddalone miejsce na ziemi.
nie zareagował.
rozmowy nie podjął.
zapytałem; co to było, to padanie w tył, moc ducha świętego?
tak, odpowiedział, uzdrowienia.
jak zwykle, mowa wymijająca.
zapytałem o moc i obecność ducha, usłyszałem, odpowiedz, nazwijmy to, zastępczą.
obecność, to nie fakt.
przynajmniej w tym przypadku.
w tego typu przypadkach.
prorok nie stawia bogu warunków.
bóg posyła go do boju.
ma ze sobą łuk i nóż.
strzały musi sobie zrobić, wystrugać sam.
nie pytaj boga zatem o nic.
nie wadź się z nim.
nie proś o nic.
nie zarzucaj.
co za ulga.
trafiłem szatana strzałą z łuku w samo serce. 2018-05-02
czym zagubienie w iluzorycznym świecie wartości nijakich, szatanie?
z tobą jest coś nie tak.
mówisz kłamstwo w oczy, prawdę poza plecami.
nigdy nie zawróciłem z raz obranej drogi.
trochę okręgów zaliczyłem.
w końcu jednak przebiłem się.
nie wiń siebie i innych o zło wszelkie, co naszło na ciebie.
to atut w ręku boga.
tak jest przynajmniej w moim przypadku.
szatan wypowiedział bogu wojnę o mnie, wojownika najprzedniejszego.
wie, kim jestem.
bóg dał mu przyzwolenie na naznaczenie mnie uszczerbkiem grzechu.
najmniejszego o z możliwych, to wiem.
daj bogu argument.
jakim zechciałbyś iść zakuć szatana w kajdany?
czysty i bez grzechu?
taką będzie ta, co prowadzić ciebie tam będzie, niepokalana. 2018-05-03
batalia o życie moje, boga chwałę.
batalie w życiu moim?
nie było tego tak wiele; jedna, dwie.
tyle, pamiętam.
być może, było więcej.
wyszedłem zwycięski.
o godność moją i chwałę boga zmaganie, to było.
był to też warunek wyjścia na pustynię.
nie miałem nigdy potrzeby udowadniania czegokolwiek.
kiedy ważyły się losy moje, stworzone były mi warunki, ku temu najlepsze…, aby…?
no sprostać temu…
zdarzało się tak po wielokroć.
opiszę jedno ze takich zdarzeń.
do boga o nic nie mam pretensji, nie mogę mieć.
kiedy ważyły się losy moje o to, jakim będę przed bogiem, biegłem wtedy, a był to test, w sztafecie 4×400 metrów.
były to zawody szkolne, mistrzostwa szkoły.
byłem zwycięzcą biegu indywidualnego.
w pierwszej szóstce, pięciu z naszej klasy.
nie mogliśmy tego przegrać.
chyba tylko przez nieprzewidzianą kontuzję, co i tak było mało prawdopodobne.
wręcz, nierealne.
byliśmy w latach tych wszyscy, nie tylko sportowcy naturalnie wytrenowani.
jedyną rozrywką było boisko i piłka.
jurek, wuefista, powiedział; weź pierwszą zmianę, będzie po zawodach.
tak też się stało.
przebiegłem dystans szybciej, aniżeli w biegu indywidualnym.
na ostatnich stu metrach, to pamiętam, pomimo trzykrotnego nalegania jurka, abym zwolnił, za każdym razem, przyspieszałem.
prorok, czy raczej sympatyk wydarzeń zaprzeszłych,
jakim,
takim, chcesz być?
testy wszelakie wykazały, nie mam cech przywódczych,
stoję na czele armii,
taka wola tych, co pod dowództwem moim.
nie usiłuj naprawiać, co i tak zaczynasz dnia każdego, na nowo.
bóg, wiem, pokłada we mnie nadzieję.
muszę znaleźć sposób, abym tutaj, gdzie jestem, przetrwał.
docierając na pole bitwy, zastawałem ruiny jedynie.
jak, dotychczas.
kim jesteś, aby powiedzieć; to, niemożliwe.
nigdy niczego nie pozbyłem się rozmyślnie i bezsensownie.
zabierano mi, pozbawiano mnie.
niekiedy, podstępnie.
mrok mnie okrywa.
cień zdradza.
może też wskazywać na właściwą drogę, jak iść.
dlaczego pustynia i tam, posłany zostałem?
nie muszę rozglądać się wokół siebie.
na tym polega przewaga moja nad duchem złym.
może zaatakować z każdej strony.
nigdy, przenigdy, motywem postępowania mojego, nie była chęć udowodnienia komuś, czegokolwiek.
na przekór, względnie, na złość.
może to, dlatego, teksty moje podobają się czytającym.
jeden, po napisaniu, nałożył mi się na psalm 37.
było to z mojej strony zupełnie niezamierzone.
nie przyglądał się swoim porażkom.
niewiele ich było.
może, kilka.
teraz wiem, trofea zdobyte w tych zawodach, doprowadziłyby go do ruiny i do zguby.
nie żałuję laurów niezdobytych.
cokolwiek zamierzyłem, osiągnąłem.
nie było tego, aż tak wiele.
nie roztrząsaj, czy można było zrobić coś, cokolwiek, lepiej.
medal, nagroda, laur o niczym nie stanowi.
ci, którzy konkursy te wymyślili, z reguły, nigdy tego typu profesji nie uprawiali.
obawiasz się niemocy swojej; nie?
tchórzostwa swojego, świadomy jesteś; szatanie.
nie przekonuj nikogo w niczym.
zapomni o tym, to tylko, kwestia czasu.
co masz na myśli?
albo przyjmą, albo odrzucą.
nie bądź taki niespokojny.
bóg upomni się o ciebie, to tylko kwestia czasu.
czym było to?
po dwakroć zdarzyło się.
na lekcjach katechezy usiłowałem niekiedy rozbawić młodzież.
nie stwarzałem napiętej atmosfery.
mieliśmy niekiedy ubaw niemały.
nie oznacza to, nie przekazałem potrzebnej i wymaganej wiedzy.
dwa razy zdarzyło się, jakby ktoś inny we mnie był, mówił.
pamiętam, klasy iiic i ivc.
struktury mózgów rodem z kosmosu.
domniemywam, to poczucie humoru, co nam niekiedy towarzyszyło, nie była to prześmiewczość ducha złego.
po lekcji podeszły do mnie zapytując.
dzisiaj ojciec mówił zupełnie inaczej, aniżeli dotychczas.
co się stało?
po czasie dotarło to do mnie.
rzeczywiście w chwili tej czułem, jakby ktoś we mnie był, we mnie przebywał.
odczuwałem ogrom spokoju, jakby z nieba, pochodzący.
spokój, jakiego nigdy przedtem i dotychczas nie zaznałem.
kto był tym, co we mnie w czas ten przebywał? 2018-05-05
księga życia albo nie wiem, nie znam was
nie zabiegaj o zbyt wiele dla siebie samego.
wszak zgodziłeś się na test na pustyni.
zatem minimum potrzeb.
nie dziw się trwasz niejako w odosobnieniu.
to pustynia.
pustynia, nobilituje.
to przywilej tam być, być posłanym.
nie pozostań sam dla siebie, pustynia nobilituje.
jak dotychczas, byłeś zwycięski na terytorium wroga.
dwukrotnie na lekcjach katechezy słuchającym towarzyszyło zadziwienie.
czym było to, czyj był to, głos?
bóg powołał ciebie na proroka.
prorokiem nazwał ciebie.
a ty sam, co o sobie powiesz?
jeśli masz pewne uprzedzenia, możesz, co najwyżej stać się mistrzem gry w szachy.
nie wypłyniesz w dal, na szeroki ocean wód.
to nie mentalność mistrza gry w szachy, czyni odkrywcą.
zbyt wiele tam reguł uprzednich i takich, co należy poznać, aby czegokolwiek dokonać.
popatrz ma mnie, jak rozgrywam partię szachów, czy jak wypływam na ocean.
które z wyzwań, większe?
spojrzałem na ptaka i zapragnąłem być, jak, ptak.
cecha twoja najważniejsza; umiejętność przetrwania.
bądź takim, aby innym pozostało jedynie przyglądać się tobie/tobie/temu się przyglądać.
być prorokiem, to nie współzawodnictwo.
co doprowadziło ciebie, aż do tego punktu, ciekawość?
niekoniecznie.
raczej potrzeba odkrywania.
poczucie obowiązku.
tego, aby nie stać się niewolnikiem.
przede wszystkim, siebie samego.
dlatego też poszedłem tam sprawdzić, czy jest jeszcze w tym konfesjonale, ten, co go tam spotkałem, rok przedtem.
gdybym tego nie zrobił, byłbym niewolnikiem własnych wątpliwości.
a jakim, przed bogiem?
dlaczego taki nerwowy?
zarzucają mi.
twoje pokolenie nie doprowadziłoby do upadku ideologii komunistycznej, obrony kościoła, papieża w czasach ku temu stosownych.
zresztą, jakiejkolwiek wrogiej ideologii.
nie masz przyjaciół, nie licz na nich, na kogoś takiego.
nie możesz ich mieć.
albo bóg, albo przyjaźnie.
coś nie tak ze mną.
najpierw jestem pasjonatem czegoś, następnie nie interesuje mnie to, odrzucam, stając się tego wręcz albo wrogiem nieomal.
tak jest w przypadku szachów.
postęp w pojmowaniu, ale czego albo defekt jakowy?
nie musisz wciąż i w nieskończoność udowadniać, kim jesteś.
prowadząc drużynę piłki nożnej demona od gry odsunąwszy, mecz wygraliście.
po cóż było rozgrywać mecz kolejny, jeśli w turnieju mieliście korzystniejszy bilans bramek.
zły duch nie dawał za wygraną.
nie dałeś mu się.
nie zdołał ciebie przekonać.
to był moment przełomowy.
nie zrezygnuje z prób wprowadzenia ciebie w stan uzależnienia, umniejszenia ci, abyś zwątpił, ponad to.
zwątpić, to gorsze, aniżeli czynu dokonać.
pozostaniesz niewolnikiem czynu niezrealizowanego.
nie odkryjesz przede wszystkim, kim jesteś ty sam.
nie pozwól, aby poraniono cię, ponad miarę.
powiedzą, okaleczyłeś się sam.
ostatnia umiejętność moja.
potrafię przejść, nie zostawiając śladów.
dotychczas zostawiałem ślad obecności mojej.
teraz przeszedłem na wyższy stopień wtajemniczenia.
jestem na pustyni.
wiatr pustyni, ślad wszelki ukrywa.
pustynia i prorok, czy są tym samym?
tak, jak najbardziej.
jeden bez drugiego nie mógłby istnieć.
bo jakimże sposobem, prorok mógłby zmierzyć się, z duchem pustyni.
wybrałem, być prorokiem.
bóg dodał mi więcej umiejętności, z których najbardziej cenię sobie sztukę pisania dramatu.
ależ, to jedno i to samo, proroku.
i ciągle nie potrafię wyjść na tę moją pustynię.
zapomnij, „moją”, duch pustyni odpowiedział.
oby te moje zwycięstwa, nie były wytworem wyobraźni mojej.
porażki, czymś rzeczywistym.
nie dostosowuj się do innych.
oni nie posiedli natury zwycięzcy.
kiedy po raz pierwszy poczułeś się jako ktoś, dorosły.
kiedy wszedłem na drzewo.
nauczyłem się pływać.
po raz trzeci, kiedy zdałem egzaminy wstępne do szkoły średniej.
w latach późniejszych i po tych, co następowały, nie wydaje mi się, aby były temu chwile podobne.
zatem, mając lat piętnaście, stałem się kimś dorosłym?
chyba, tak.
święcenia kapłańskie, przyjąłem jako coś oczywistego.
szachy, teraz wiesz, czym są.
te tysiące różnego rodzaju otwarć partii, manewrów taktycznych, co należy je zapamiętać, aby mieć, nie tylko przyjemność z gry, ale w szachy, grać.
stajesz się więźniem, raczej, aniżeli arcymistrzem.
to trzyma na uwięzi.
takim, byłbyś ty.
ty się do tego nie nadajesz.
nie jest to, duch twój.
potrafisz batalie rozstrzygnąć na korzyść swoją, bitwę prowadząc, wbrew wszelkim dotychczas przyjętym zasadom taktyki, logicznym niekiedy, strategiom.
w tym, siła twoja.
szachy, mają w sobie coś z destrukcji.
winieneś trzymać się utartych zasad.
ty takim nie jesteś.
jesteś typem zwycięzcy.
nie tym, co gromadzi laury i medale.
przed bogiem zwycięzcą jesteś.
to wystarcza, tak niech ci wystarczy.
bóg nie wymaga rejestru zwycięstw.
biegnąc finał 100 metrów na spartakiadzie zająłeś szóste miejsce.
przyznano ci trzecie.
zatem, medal brązowy.
bóg zdolności twoje, te sportowe, przewidział do walki z szatanem.
zwycięzcą byłeś zawsze takim i w tym, jak chciał tego bóg.
poza tym, ty sam też, nigdy nie buntowałeś się, jeżeli zawodów nie wygrałeś.
wiedziałeś, zwycięstwo inne jest ci pisane, nie na arenie sportowej. 2018-05-13
poszukuję wrogów.
odeszli, schronili się.
nie wrócą, już.
kto kogo godzien nie był, czy też, wart?
dotychczas mocen byłeś w słowie.
czas, na czyny. 2018-05-14
czas się wypełnił wcześniej, aniżeli zamierzył tego, bóg.
zawsze nieco wcześniej rozpoczynasz dzieło boże.
ty, już taki jesteś.
to, co dotychczas, to jedynie przygotowanie do tego, co nastąpi.
dlaczego taki jesteś?
kontroluję tego, co we mnie.
wszedł we mnie i dyskredytuje mnie.
pozwalam mu.
do czasu jednak, takim będę.
to, co było dotychczas, to nic w porównaniu z tym, co ciebie czeka.
to jedynie przygotowanie i nic nieznacząca uwertura.
czy zamierzasz o tym mówić?
poczekam na podatny ku temu czas.
czas boga.
czas proroka, a czas boga, nie jest tym samym.
to nie tchórzostwo, wycofanie się.
nie stawiać czoła złu, jest niekiedy lepszym rozwiązaniem.
ilekroć wybierałem się w drogę, wydawało się bez możliwości powrotu, wzywałem na pomoc matkę bożą mówiąc; prowadź mnie, albo przyprowadź mnie na powrót, tutaj, w miejsce to.
dlaczego tak niekiedy męczyłeś się z nimi?
oni nie mają powołania kapłańskiego. 2018-05-15
najlepiej pozostać więźniem samego siebie.
tych, co głowę wystawiali, skazać na powolne umieranie.
bohaterów narodowych, na zapomnienie.
cieszyć się kolejnym urzędem, co nie twoim winien być.
dlaczego nie jesteś z nami, w gronie naszym?
pustelnikowi, nie przystoi wysłuchiwać opowiadań o tym, kto jest, z którego roku studiów, choroba, jaka trawi go i z jakich terenów pochodzi.
z pustyni powraca się po dniach czterdziestu albo nie jest się tam, posłanym.
w moim przypadku, było to lat, czterdzieści.
jedynie jezus na pustynię wyszedł.
ja zostałem tam wysłany.
jak długo będę tam i pozostanę?
lat czterdzieści. dociera to teraz dopiero do mnie.
zbyt wiele zdarzeń miało wymiar lat czterdziestu.
uzależnienie od języków obcych.
niechciana przyjaźń z kolegą z czasów odbywania służby wojskowej.
i teraz to zdarzenie, mąż uzależniony od alkoholu już lat czterdzieści, tak mi powiedziała.
niech odmawia modlitwę do św. filomeny z prośbą o uzdrowienie.
uczyń na czole męża znak krzyża olejem świętej męczennicy.
zobaczymy, co stanie się, kiedy, albo z nałogu tego wyzwolony będzie, czy znów jak na kartach ewangelii o uzdrowionym niewidomym powiecie; to nie on, jest do niego tylko podobny.
po czym poznałem, jest prorokiem.
w dyskusji, na co dzień, na argumentów przytaczanie, był niepokonany.
w każdej opinii wygłoszonej miał słuszność, rację, jakkolwiek, nazwiesz to.
dlaczego pustynia?
znikąd pomocy.
wokół, pustka i piasek. bóg, jedynie pozostał.
jedynie wyzwania wydawałoby się niemożliwe do zrealizowania, ukształtowały go.
wydaje się, wyzwania niemożliwe jedynie do zrealizowania, ukształtowały go.
obym nie prosił boga o to, aby dał mi coś w zamian. 2018-05-16
dotychczas byłeś takim, co wykonał zadanie na najtrudniejszym stopniu trudności, w możliwie najkrótszym okresie czasu.
teraz bądź takim, co czas, zatem i przebieg wypadków uprzedzi. 2018-05-17
ignoruj, jeśli ktoś powie ci, że się na tobie zawiódł, rozczarował.
widocznie, oczekiwał czegoś innego.
zwykłem wtedy, odpowiadać.
ja na sobie nigdy nie zawiodłem się.
sobą nie rozczarowałem się.
nie poddawaj się zwątpieniu.
możesz nawet przekląć imię boga.
raz tak mi się zdarzyło.
nie był to bóg, ale ten, co za boga podawał się.
przekląłem zatem szatana.
zwątpienie, to broń ducha złego.
raczej, narzędzie pokus.
pustynia. jedynie tam możesz zdać się na boga.
podobnie, w ziemi dalekiej.
już tam była pustynia, znikąd pomocy.
czyżbym już wtedy wysłany na pustynię i gdzie chciał mnie, bóg.
miałem tego przekonanie i tego doświadczyłem.
sześciomilionowe miasto.
kilka z dzielnic uznane za najbardziej zagęszczone populacje na ziemi.
mnogość ludzi, a znikąd pomocy.
język, co uznany za najtrudniejszy ze wszystkich sprawiał to.
to, czym czas ten, po powrocie?
czyżbym nadal na pustyni?
tkwię w osamotnieniu, to wiem.
czym jednak czas ten, co teraz, podlegam mu?
po wielokroć zapytywałem boga o to, kiedy czas mój wyjścia na pustynię.
usłyszałem, dopiero co, odpowiedz.
kilka dekad temu stamtąd, powróciłeś. 2018-05-19
„list do tytusa 2.7-8 we wszystkim dawaj wzór dobrych uczynków własnym postępowaniem w nauczaniu okazuj prawość, powagę, mowę zdrową, wolną od zarzutu, ażeby przeciwnik ustąpił ze wstydem, nie mogąc nic złego o nas powiedzieć”.
był rok 1979, głogów.
odbywałem wtedy służbę wojskową.
przyjechał na moje urodziny, zaprosił na obiad.
po zamówieniu powiedział; dziękuję.
przedtem, zamawiając; proszę.
widzisz, tak powinno być.
takim bądź.
taki był mój ojciec.
miał w sobie naturalną grzeczność i kulturę osobistą. 2018-05-20
test mój, co przed bogiem, zawsze był o jeden stopień wyżej, aniżeli, tego domniemywałem.
teraz wiem, pokuta za grzechu popełnienie, był to test o ducha pustyni.
podobnie, jak w latach kapłaństwa.
oparłem się pokusom burzy pustyni, po wielokroć takim będąc.
duch pustyni, jest niewzruszony.
poznałem go już, moc jego.
niebo, wspomożeniem.
odeszło ode mnie pragnienie pogrążonym być piaskiem zawieruchy pustyni.
domniemywałem, pomocą jest.
na zgubę, moją. 2018-04-20
człowiek sam z siebie nie jest w stanie sprowadzić na siebie tyle zła, co inni zdołają mu wmówić.
i co z tego, że powiedziałeś, jestem głópi.
napisałeś nawet o tym.
z błędem.
głupi, pisze się przez, „u”, otwarte.
po czym poznałeś, to tron boga, a ten drugi szatana?
zauważyłem, na jednym zasiadały trzy osoby, na drugim, jedna.
ten pierwszy, odziany w złoto, drugi pogrążony w czerni.
wtedy nie miałem już wątpliwości.
kim jesteś?
duch pustyni upomniał się o ciebie.
od dawna takim był i czynił staranie, abyś tam wyszedł.
pozostał.
tam miejsce twoje.
sam dla siebie niejako.
spełniasz ku temu warunki wszelakie, aby tam wyjść, być już.
motto moje gdybym został prezydentem rzeczypospolitej.
„wszystkich posadzę tam, gdzie na to zasługują”.
innymi słowy; jedni na urzędach, inni we więzieniu.
moja nauczycielka historii przepowiedziała mi, a był to przełom lat 70-tych; będziesz prezydentem rzeczypospolitej.
nie żyj ruinami.
nie poszukuj ich.
nie postępuj emocjonalnie.
nie naśladuj mowy, innych.
jakoś nigdy nie uwierzyłem w to, że jestem głupi, bezużyteczny i że nic ze mnie nie będzie.
nikt zresztą później w tym, nie przekonał mnie.
nikt nie przekonał mnie w tym, że powinienem skończyć z pisaniem.
czymkolwiek, zresztą.
kiedyś tam wyraziłem o sobie opinię, że byłem najlepszy we wszystkim.
człowiekiem sukcesu.
dwukrotnie reprezentowałem europę.
raz na święceniach kapłańskich kolegi.
innym razem w partii brydża.
teraz zauważam, że coś w tym jednak jest. 2018-04-25
duch nowy wstąpił we mnie.
niech pozostanie, jakim jest.
pokój ucha i jakoby wszelkie
zło, odeszło.
sprawowałem mszę świętą pobożnie i bez pośpiechu.
w zgodzie z tym, jak przed bogiem wyglądać, powinna.
siłą twoją?
nikt nie oczekiwał będzie powrotu mojego. 2018-04-26
poprawek nie czyń
nie czyń poprawek do tego, co bóg zamierzył i takim, aby było postanowił.
obóz koncentracyjny; postacie chodzące pomiędzy więźniami, a oprawcami.
kim byli?
teraz wiem, posłańcy z nieba.
ci, co jakoby dokumentacje tego, co wydarza się, zaszło, czynili.
pośród zgliszczy przechadzał się będziesz.
ogień szkody żadnej i jakowej czynił ci nie będzie.
w tym siła moja, moc.
duch mój czuwał będzie nad polem bitwy.
balansujesz pomiędzy bogiem, a tymi, co nie mają powołania.
umiej, znaleźć się.
nie bądź pośród nich.
stań obok.
wizjonerzy umierają z tęsknoty za zjawami.
widziałem matkę bożą, tron boga, ujrzałem.
zapomniałem o tym i na wspomnienia żadnego z wydarzeń tych, nie przywoływałem.
w jakiś czas potem, doszło do mnie, co zdarzyło się.
ujrzałem ją, w kolejce do spowiedzi.
przepuściła mnie widząc, że śpieszę się i chcę powrócić do jednostki wojskowej.
odbywałem w czas ten służbę wojskową.
była tak piękna, że nie mogłem skupić się w czasie samej spowiedzi.
kiedy odchodziłem od konfesjonału, kościół oo. kapucynów w lublinie, rok 1979 powiedziała do mnie; jestem matką bożą.
teraz dotarło do mnie, dlaczego w takim stanie byłem.
był to czas spowiedzi, zatem uświęcony mocą sakramentu.
taka jest moc sakramentu.
wizjonerzy, co doznają widzeń i następnie umierają nieomal z tęsknoty za tymi postaciami.
wiedz, to szatan.
duch zły, takim potrafi być.
taki stan wywołać. takim jest.
takimi ich czyni. bazuje na naszych emocjach, namiętności graniczącej nieomal na granicy zmysłów postradania.
niebo, jest inne.
tam nie ma stanów emocjonalnych.
niebo temu czemuś, stanom takowym, nie podlega. 2018-04-14
wątpliwości szargają mną
wątpliwości mną szargają,
czym one,
poszukiwaniem woli bożej,
boga, samego?
najlepiej zdać się na autorytet i co dotychczas wiadomym,
takim, proroka, aby był, bóg, nie chce.
dlaczego tak i tym sposobem wszystko darzy się i wydarzyło?
niebo innego sposobu postępowania nie posiadło,
nie zna zawiści i podstępu,
nie porusza się w kategoriach takowych,
dobroć jeno i poszanowanie, to wszystko.
niebo wyboru innego nie ma, nie zna.
nie może też poruszać się w kategoriach innych, aniżeli te, co ich zaznając, doświadczyłeś.
postępuje w ramach norm i zasad im znanych, możliwości.
niekiedy, jest to dla nas niepojęte.
usłyszałeś wszak od posłańców, co od boga; myśmy się bogu nie zbuntowali.
nie musisz takim być, wystarczy, takim stąd wyjdziesz.
usłyszałem w głębi serca mego po sakramencie pokuty. 2018-04-02
powiedziałem bogu; nie.
szatanowi, też; nie.
w obydwu przypadkach odpowiedz była poprawna.
bóg zapytał mnie, czy chciałbym być w piekle.
szatan też, tam, z nim.
perfekcja może prowadzić na potępienie.
zarzuciłem bogu, dlaczego dopuściłem się pewnego grzechu.
nie, dlaczego, bóg na to pozwolił/temu dozwoli…. tego, bogu nie zarzuciłem.
okazało się, było to upokorzeniem szatana samego.
to, w czym on zechciał upokorzyć mnie, został upokorzony, on sam.
zdaj się na niebo, tak lepiej.
nie sprzeciw się bogu.
nawet, jeśli wydaje ci się zostałeś upokorzony przez szatana.
może nawet i nie wydaje, ale tak w rzeczywistości było.
bóg pokarze ciebie szatanowi mówiąc; popatrz, to sługa mój.
on z tego podniesie się.
nie sprzeciw się bogu.
być może bóg pokłada w tobie nadzieję, tę największą.
być może jesteś hiobem naszych czasów.
asem w ręku pana boga.
jak rozpoznać, kiedy mówiąc masz rację?
jeden jest po twojej stronie, dwóch przeciwko, pozostali słuchają.
tych przeciwko jest jeden, drugi to ten, co nie potrafi nic innego, oprócz przytakiwania.
to ktoś bez osobowości i dla pewności siebie musi stanąć po stronie kogokolwiek.
w tym przypadku, twojego oponenta.
tak łatwiej i bezpieczniej.
uwierz, ludzie tacy są.
jedynie w jednym przypadku możesz być z siebie dumny i być przekonanym, że masz racje.
jeśli słuchający są podzieleni 3 do 2 lub 51% do 49%.
bądź tam, gdzie jesteś.
tam pozostań.
może być nawet prościej. bez, „tam pozostań”.
bądź tam, gdzie jesteś.
po to, aby okazało się, że masz rację, nie musisz powtarzać tego, dwa razy.
czy powiedzenie sobie, to ja mam rację, jest dowodem na dodanie pewności siebie?
żyj tak, abyś w chwili śmierci, miał tego świadomość.
czego?
tego, że żyłeś.
ze wszystkich porażek wychodziłem zwycięski.
która z porażek boli najbardziej?
nie wiem, zapytaj tych, co przegrywali.
bóg nigdy nie wystawił mnie do walki, jeśli nie byłaby wygrana.
podobnie ja.
nie brałem udziału w zawodach takowych.
jak dotychczas, jestem na poziomie najgłębszego pokładu piekła i pierwszego w niebie.
zemsta, jest domeną sprawiedliwego, czy głupca.
proroka, to wiem.
wojownika, ponad to.
nie będę miał litości dla szatana.
zgodziłem się na wszelkie warunki przed bogiem.
pamiętam dzień ten, niepokalana przedstawiła mnie bogu.
bóg o coś zapytał.
nie chciałem z bogiem rozmawiać.
odpowiedziałem; zrobię, jak zechce tego niepokalana.
uwierz, bóg pokłada w tobie nadzieję. 2018-05-07
czy jest coś ponad proroka na pustyni?
był nieco zagubiony.
za to bardzo bystry.
bóg nigdy o nic nie zapytał mnie. raz, jeno.
w rzymie, zdarzyło się.
wychodziłem z naręczem ksiąg biblijnych z księgarni, naprzeciw bazyliki piotra apostoła.
duch boga jahwe zatrzymał mnie mówiąc; jaki rodzaj konfrontacji z złem wybierasz; katedrę uczelni, czy pustynię.
ale jak ciebie znam, wybierzesz pustynię, dodał.
tak też stało się.
po czym poznałem był to posłaniec boży, nie bóg sam.
nawet gdyby nie powiedział… jak ciebie znam… i tak odpowiedziałbym pustynię wybrałem.
siła i moc pańska nie jeno w księgach zapisana.
jest jeszcze duch pustyni.
on niewzruszony, moc w nim ogromna.
a przede wszystkim, we wszystkim góruje na złem, szatanem samym.
ducha pustyni nie można okiełzać, oswoić.
on żyje swoim życiem, jest ponad to niewzruszony.
czy jest coś ponad proroka na pustyni?
niekiedy trudno mi uwierzyć, bóg nadal pokłada we mnie nadzieję.
gdyby bóg nie przeprowadził mnie przez doświadczenie pustyni, pozostałbym na poziomie wiedzy nazwanej, „dotychczas pewnej, przyjętej, ogólnie i powszechnie obowiązującej”. itd., itp.
jesteś skazany na boga samego.
nikt nie pójdzie za tobą.
nie jesteś z ziem niczyich, ich stron pochodzenia.
pamiętaj, prorok eliasz, przyszedł niejako, znikąd.
prorok zajmuje się jedynie sprawami boga.
nie umieści siebie nawet nie to, na pierwszym miejscu, ale przed wszystkimi.
przemawiając w imię boga o tym nie wie.
nie zdaje sobie z tego sprawy.
nie ma świadomości tego, w chwili tej, głos boga słyszą słuchający go.
nie wie też, jak na nich działa.
jaki ma wpływ.
dlatego też, nie można posądzać proroka o grzech pychy.
mowę wygłosi, wraca do swojej, „biedy, co klepie”.
na żywot takowy skazali go ci z najbliższego otoczenia.
nie bierz pod uwagę opinii tych, co nigdy nie zamierzali w rejs wypłynąć.
w czym siła jego? nigdy nie zaznał porażki.
siłą twoją? bieg w sztafecie.
najlepiej na pierwszej zmianie.
a przede wszystkim nie jako ostatni.
ten, co przekracza linię jako zwycięzca.
największa niespodzianka?
jako młodzieniec uprawiałem wyczynowo piłkę nożną.
grałem na różnych pozycjach.
jako napastnik, następnie, ostatni obrońca.
okazuje się, największym pożytkiem dla drużyny było, kiedy zagrałem jako środkowy rozgrywający.
po moich podaniach padały bramki, a ja sam, przeważnie strzelałem tylko jedną bramkę.
wcale nie przełomową, za to wielokrotnie uznaną jako najbardziej efektowną.
bóg niczego nie zabrał mi.
zabierając, dawał w zamian.
sama wiedza, jest niekiedy zgubna.
winieneś posiąść jeszcze umiejętność odróżnienia, prawdy od fałszu.
podstęp, ponad to.
nie obawiaj się niemocy swojej.
to tylko chwilowe zawahanie.
nawet, nie jest to zagubienie.
u boga, przed bogiem w końcu wszystko wraca do pierwotnego porządku.
tak jest w przypadku proroka.
o innych, prorok, nie wypowiada się.
sztuka władania orężem zbrojnym, a słowem, jest niekiedy, jednym.
w jednym przypadku jedynie góruje nad orężem, to słowo proroka.
czy tworzę cokolwiek?
tego, nie wiem.
wiem, zadaniem moim grzeszników podeptać.
ludzi dobrej woli, w jedno zgromadzić.
wielkim przed bogiem będziesz, jeśli potrafisz zwycięstwo odnieść, nie raniąc nikogo.
niech mi się to już nigdy więcej nie zdarzy.
nie; przytrafi.
zdarzy.
jest tylko jedno, co ciebie ogranicza.
opinia innych.
zdasz sobie z tego sprawę nieco zbyt późno.
wszyscy popełniamy ten sam/podobny błąd.
nigdy nie zawróciłem z raz obranej drogi.
dopóki nie ogarnie cię sen, możesz być jeszcze zwycięzcą/jesteś zwycięzcą.
nie rozdawaj swojego tryumfu innym.
ten laur, należy do ciebie.
inni nie będą wiedzieli, co z tym zrobić.
laur zwycięzcy należy do ciebie.
nie rozdawaj innym.
nie pokazuj.
nie chowaj też.
połóż na należnym, temu miejscu.
nie pouczaj innych, bo albo nie są na twoim poziomie, albo są od ciebie lepsi.
nie w tym, co pouczać ich będziesz.
ignorancja otoczenia najbardziej daje mi się we znaki.
ignoruj tych, co nie znają/posiedli dobrych manier.
ilu z tych, co chcesz ich pouczać, zadało sobie trud, dobrowolnego nauczenia się choćby jednego zwrotu w języku obcym.
być sobą, to więcej, aniżeli być kreatywnym.
najbardziej przykra, najbardziej napawająca mnie dumą chwila.
powiedziałem; dzień nastanie, świat pójdzie za mną.
od obcych; my chcemy pójść z tobą. od moich; my nie.
nie uroniłem łzy.
po raz pierwszy, kiedy rzym opuszczałem.
zacznij żyć teraz. nie czekaj, aż staniesz się wielki.
oto, co usłyszałem od otoczenia mojego.
znieważyłem krzyż.
nigdy tego nie zrobiłbym.
matka boża i pan bóg, to para małżeńska mąż i żona.
nigdy w to nie uwierzyłbym.
miałem za zadanie uciec przed szatanem i nie dać się złapać.
przyrzekł mi zemstę za piekła otwarcie, potępionych uwolnienie.
zabiję go powoli w szpitalu psychiatrycznym.
miałem, uciekając, skoczyć z szóstego piętra budynku.
następnie pokonać barierkę i w, jak najkrótszym okresie czasu.
usłyszałem; nie uciekałbym przed szatanem.
podjąłbym z nim konfrontację na argumenty.
no tak, pomyślałem, ale gdybyś musiał skoczyć na podłogę z krzesła, przypuszczalnie doznałbyś trwałego uszkodzenia kręgosłupa.
taki z ciebie atleta.
orłem na studiach też nie byłeś.
mnie bóg nie zapytał, czy zgadzam się na postawione warunki.
nie zmuszał też do niczego.
pustyni nie pojmiesz.
nie zrozumiesz.
każdego dnia, jest inna.
piasek, pustynię taką czyni.
dlaczego pustynia miejscem konfrontacji proroka z szatanem.
nie pozostawia śladów.
wiatr zaciera ślady pobytu.
wiatr taką na powrót pustynię czyni.
w tym przypadku ślady zwycięstwa proroka.
wraca stamtąd nierozpoznany.
wie o tym, jaki jest, tylko bóg i nikt inny.
zatem, on sam.
piasek pustyni ukrywa i maskuje jego zwycięstwo.
zaciera ślady proroka.
prorok jest nierozpoznany.
nie byłem sobą nigdy rozczarowany.
nie to, byłem mało ambitny.
nie podejmowałem wyzwań, którym nie mógłbym podołać.
nie startowałem w zawodach, co nie byłbym potencjalnym zwycięzcą.
dlatego też nie lubię biegać długich dystansów w zorganizowanych grupach.
raczej sam i to w ekstremalnych warunkach.
ot, tak, dla wyzwania.
nie, przekory.
nigdy też, nie uczyniłem czegokolwiek z myślą o nagrodzie, laurach.
dla poklasku i jakowego uznania.
raz jeno nie wezwałem nieba ani boga samego na pomoc.
było to wtedy, kiedy szatan zaprowadził mnie w dziesiąty pokład piekła i pokazał tron swój, co tam zasiada i zapytał, czy chciałbym zająć jego miejsce.
nie odpowiedziałem mu nawet przekleństwem.
nie mam na myśli tego; idź do…. bo gdzieżbym miał pójść.
nigdy też nie przeklinałem.
pomimo tego, że odbywałem służbę wojskową.
dlaczego pustynia?
nie możesz pozostać na obrzeżach.
dlaczego pustynia?
bóg wie, jakim prorok.
nie będzie narzekał, że mu coś potrzebne.
dolega.
do życia niezbędne.
nie narzeka na słońce, deszcz, brak wody, że z pragnienia umiera.
prorok to taki, co domaga się jedynie tego, co niezbędne.
taki tylko/jeno prorokiem może być.
przeszedł przez życie zaspokajając minimum potrzeb.
nawet już nie oczekuję, że będą mnie szukali.
słuchać, mów moich.
pustynia uczyni ciebie prorokiem.
przedtem takim/tym było boisko piłki nożnej.
wszystkie moje porażki ułożyły się w logiczną całość.
jedność stanowią.
nie to, szukałem przyjaciół, gdzie nie powinienem.
znajdowałem tam, gdzie ich nie było.
nie szukałem zrozumienia ani potwierdzenia tego, co widziałem.
jak i to; czego, dokonałem.
czekam, na czas swój.
najbardziej bezużyteczne słowa do szatana; idź do diabła.
nie rezygnuj z tego, aby być obecnym w swoim życiu. 2018-05-08/10
siłą jego?
otwarta przestrzeń i jak wbiegał w tłum wrogów jego, nieprzyjaciół boga.
niszczył ich, śmierć im zadając.
jednego, po drugim, unicestwiał.
prefigura tego.
boisko piłki nożnej.
poznał siłę swoją na boisku piłkarskim.
raz, zdarzyło się.
to mu wystarcza jako znak dany.
prorokowi, raz jeden znak dany wystarcza.
wbiegł w tłum grających z okrzykiem; panowie, nie kaleczcie futbolu.
i wybiegł stamtąd z piłką.
wojownik, ponad to, nieustraszony.
nie boi się niczego.
moc w nim wielka.
najodważniejszy ze wszystkich.
najbardziej bogu oddany.
takim, on. 2018-06-01
życie zakonne to nie poplątana gmatwanina wyjaśnień. o. marian zawada ocd
niech mnie po zakończeniu życia ziemskiego niepokalana zaprowadzi na miejsce mi przeznaczone.
mi należne.
nie stać cię na lepszych kolegów?
usłyszałem.
i już nie wiem, o co upominam się, o dobro swoje, czy godność proroka.
są jednym? 2018-06-02
będziesz osamotniony.
takim być winieneś w zamysłach moich i przed bogiem.
po trzykroć tak zdarzyło się.
po złożeniu ślubów wieczystych nikt nie usiadł obok ciebie przy stole, z wyjątkiem siostry młodszej twojej.
po południu poszedłeś do bazyliki św. piotra podziękować bogu za dar ślubów wieczystych.
oni pozostali w domu swoim.
po raz drugi coś na tego podobieństwo zdarzyło się w czasie spotkania klasowego z racji jubileuszu trzydziestu lat od egzaminu maturalnego. podeszła do ciebie jedynie jedna z koleżanek.
podejdę do ciebie powiedziała, abyś nie pozostał osamotniony.
po raz trzeci zdarzenie podobne miało miejsce z racji 25-lecia jubileuszu kapłaństwa.
odchodzili od ciebie, ci z twojego roku studiów, jeden po drugim, a kiedy podchodziłeś do grupy kolejnej, też od ciebie odstępowali.
takim przed bogiem wiennieś być.
to znak, jesteś miły bogu.
takim przed światem staniesz.
dzień będzie.
dzień boga i proroka. 2018-06-03
pięknie głosił.
a czy zgodnie z prawdą, tą z nieba.
nie wiem, na czym bitwa, polegać będzie.
wiem jeno, będzie zwycięska.
nie spoglądaj już za siebie w przeszłość.
tam wszystkie bitwy wygrane/zwycięskie.
wiem, czym niebo.
nie jest odziane w płacz, niemoc, rozczarowanie.
namiętność graniczącą ze zmysłów postradaniem, niekiedy.
nieustanne napominanie, ponad to.
ciągle źle i niedobrze. niewystarczająco.
był czas, udawało mi się pokonać każdą przeszkodę.
teraz, nie zwracam na to uwagi.
dlaczego tak ciebie ignorują?
każde zdanie, co wypowiadasz, wszak, pouczające.
ciekaw jestem, czy wystarczy mi mądrości na całe życie.
funduszy, na pewno nie.
był czas dyskutowałem i starałem się przekonać do swoich racji.
następnie, przysłuchiwałem się im tylko.
niekiedy dziwiąc się rozumowaniu ich i rzeczy pojmowaniu.
teraz, już tylko unikam okazji do rozczarowania.
w latach szkoły średniej był czas unikałem zajęć z fizyki.
jeśli przez pierwsze dwa lata bardzo nawet lubiłem ten przedmiot, później stało się inaczej.
unikałem, nie mogłem pojąć tych zjawisk jak pole magnetyczne, natężenie i napięcie prądu elektrycznego i temu pojęcia pochodne.
teraz wiem, jaka tego była przyczyna.
w lat kilka po tym, na drodze mojej, stanął szatan.
raził mnie bólem, co piekielny.
do złudzenia przypomina działanie prądu elektrycznego.
coś na obraz pola magnetycznego, przy tym, ból okropny.
podobnie było, zauważam, na jednej z lekcji w szkole podstawowej.
wniosek?
w jakiś naturalny sposób, nie mogłem przyswoić sobie pojęć, które na pewien sposób, czy też obraz, funkcjonują, albo raczej obecne są, w otchłani. 2018-06-10
na czym polega mowa prorocka.
prorok mówi.
słuchający, słyszą niekiedy, co innego.
słowo proroka i słowo boga, są jednym.
z tą jednak różnicą, prorok mówi od siebie, bóg też.
inne słowa wymawia, on.
inne, słyszą, słuchający.
walcz o swoje. o nic nie zabiegaj. 2018-06-17
kim jestem przed bogiem?
może jako odpowiedz podam pewne zdarzenie.
podeszła do mnie mówiąc, podoba mi się, co pan napisał.
to opowiadanie, zapytałem.
tak, ten dramat, usłyszałem w odpowiedzi.
kim jest bóg? tym kimś, kto zlecił ci w zastępstwie boga przeprowadzić dzieje ludzkości.
bieg historii, jaki zamierzył on sam.
czuwać nad tym.
nie myśl i nie domniemywaj, życie twoje kończy się czasem, tym tutaj, na ziemi spędzonym.
to początek jedynie i przekonasz się, zapewniam, prawie nic nieznaczący.
tam dopiero wszystko rozpoczyna się i ma swój eschatologiczny początek.
tam potrzebni są wojownicy doskonali, zarządcy.
tak wiele znaków przez boga danych.
odczytuj je.
zastępy wojowników z wypraw krzyżowych, co o nich tak chętnie rozprawiałeś.
nie ustawaj w doskonaleniu się.
a jakiż to głos jako ostatni doszedł do ciebie.
daję wam przepaść miłosierdzia mojego.
to głos szatana.
jaki od boga w zastępstwie tego głos usłyszałeś?
grzechu popełnienia, unikaj.
grzechu, wystrzegaj się.
tutaj pułapka.
przepaść miłosierdzia mego, to ciche zezwolenie na grzech.
zadaniem naszym umieścić ciebie przed tronem boga jako zdobycz naszą.
jesteś nadzieją nieba.
niebo pokłada w tobie nadzieję.
po wielokroć słowa te słyszałem.
na czym polegać to będzie?
tego, nie wiem.
był, ale jakby nie było go.
jakby nieustannie ochranianym.
takim był w latach szkoły średniej.
jeśli zabierał głos, to publicznie.
w rozmowach działalności indywidualnej, nie udzielał się.
nie oznacza to, omijaliśmy go.
jakaś siła chroniła go i osłaniała przed potencjalnym
złem.
być może, on sam, wydawał się, czuć odizolowany.
po latach zrozumiał jednak, było to dla jego dobra.
był przez niebo ochraniany.
nadużycie, jakiego dopuścił się i co go dosięgło?
mieściło się w tolerancji czynów tego błędu.
co więcej, minimum pełni oskarżenia szatana i otchłani.
podobnie, tam, gdzie, wychowywał się.
na uboczu i z dala od ludzi.
już tam był początek, jego pustyni.
marzeniem moim, jak każdego, co sport uprawia, było zdobyć złoty medal olimpijski.
mam więcej.
medal zwycięzcy biegu niepodległości luboń – 2016.
podarował mi go błażej brzeziński.
nie wchodź w dialog z szatanem z duchem złym.
nie prowokuj ich.
nie przejmuj się, nienawidzą ciebie, nie dla ciebie samego, ale dlatego, że nie potrafią być, jak ty.
odważni, samodzielni w myśleniu.
oczekującego na głos od boga.
nienawidzą cię? bo nie potrafią być, jak ty.
moja dzisiejsza modlitwa z rana.
przyjmij mój święty sprzeciw.
innymi słowy, domaganie się moje tego, czego ty ode mnie oczekujesz.
przyjmij mój święty sprzeciw.
realizuj, co zamierzyłeś przy moim świętym sprzeciwie.
domagam się tego samego, czego oczekuje ode mnie bóg i jakim chce mnie uczynić, na inny sposób jednak, aniżeli chce i zamierza tego bóg.
sprowadza się to do jednego.
wypełnienia woli boga.
czyżby kolejny sprawdzian.
tracę wiarę.
bądź uważny. nie buntuj się.
bóg wysłał ciebie na pustynię i do puszczy, aby mądrość posiąść.
szatan, też ku zgubie twojej.
nie przyglądam się niczyim zwycięstwom, zanadto.
nie zazdroszczę, ponad to.
jedyne, czego prorok nie może uczynić, to zawiesić działalność.
jakim winienem przed bogiem, być?
po wielokroć proszono mnie, aby odprawić mszę świętą dodatkowo w czyimś zastępstwie.
poszedłem do kaplicy i temu zadośćuczyniłem.
teraz wiem, kolejny znak.
zadaniem twoim, powinnością, trwać w nieustanym stanie łaski uświęcającej.
bądź gotowy i czekaj na głos od boga.
twoje zbawienie jest w zagrożeniu.
po wielokroć musieliśmy ratować dzieci twoje przed śmiercią.
zabiłabyś je, gdyby nie to, że wyrwały się z rąk twoich, albo my zabraliśmy je, stamtąd.
daję wam moje miłosierdzie.
innymi słowy, zezwolenie na grzech.
i tutaj tkwi podstęp.
grzechu, przede wszystkim, nie winieneś popełniać.
wystrzegać się.
jesteś nadzieją nieba.
we wszystkim zawiodłeś, oprócz spraw boga.
są tacy, co lepiej czują się upewniwszy, czy też przekonując się, że tkwili w błędzie.
od rana samego lubią powiedzieć sobie, że czegoś nie wiedzieli, albo trwali w przekonaniu, że jest inaczej.
powiedzą siebie; no to nie wiedziałem, że tak, to jest.
i już jakoś lżej na duchu.
odzyskał pewność siebie. 2018-06-28/30
jakim być chcesz?
jakim chcesz być? bóg zapytał.
najwierniejszym sługą twoim, panie.
to wiem. jakim chcesz być przed oblubienicą twoją?
ona wybrała ciebie, nie ty ją.
ciebie nie zapytuję, czy ją zechcesz.
nie należy to do zakresu kompetencji twoich.
wyborów, jakkolwiek nazwiesz to.
ona ma przywilej dokonać wyboru tego, czego chce i jaką być, tam w niebie i przed bogiem.
wybrała, ciebie.
wojownika najdoskonalszego, co odwagą przewyższa wszelkie oddziały chórów anielskich i w bitwie żadnej nie poległ.
zwycięski.
najpokorniejszy sługa boga.
wiedz i to, przeszła przez życie ziemskie, na sposób bardziej miły bogu, aniżeli ty.
przywilejem jej, dokonać wyboru, jaką przed bogiem, zechce być.
ona chce być z tobą, proroku. 2018-07-03
prosiłem jezusa o znak. dał mi. łk. 18. 1-8.
tekst o modlitwie wytrwałej.
a bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie?
i jakoś lżej.
nie bądź jak protestant i nie mów bogu, jak ma postępować.
to, czego i jak dokonałeś, mieściło się w ramach błędu.
nie ty świat stwarzałeś, aby bogu dyktować, jak postępować winien.
być może i w tym siła twoja.
próba, co poddany jesteś, mieści się w ramach maksimum liczby tolerancji błędu.
nie jest powinnością twoją poróżnić i podziału dokonać.
rozdzielić, ponad to.
przeciwnie.
w jedno zgromadzić.
taki duch w tobie przez boga przewidziany.
a jaki, jest?
dokuczają ci.
nie zwracaj na to uwagi.
na tym wielkość proroka.
niekoniecznie.
zawiera się w tym też zwyczajna, ludzka mądrość.
dobro, mocą, którego działał będziesz, zrodziła się na krzyżu.
dobroć, co w tobie z krzyża chrystusa zrodzona, tam początek jej.
stamtąd, pochodzi.
kobieta postrzega świat inaczej.
jakim być powinien.
jest to jej zemsta za wprowadzenie jej w stan grzechu.
ucz się rozmowy.
czy po zakończeniu rozmowy powiedziałbyś to samo, co powiedziałeś?
nie uprzedzaj rozmówcy.
odniosłeś sukces.
przyjdzie po tobie ktoś, kto będzie dwa razy od ciebie lepszy.
duch zły nie pogrąży ciebie poprzez wroga, ale przyjaciela.
w dobrej woli perswadował będzie i mówił powtarzając; denerwujesz się.
nie przebywaj z ludźmi.
udziela ci się ich sposób mówienia.
bądź i pozostań sam.
pustynia kształtuje ciebie. 2018-07-08
dlaczego życie moje takim, to ziemskie, trudu ponad miarę i nie ma miejsca, gdzie usiąść mógłbym, spokoju zaznać?
prorok, zapytał,
a ponad to, jakbym coraz bardziej od boga oddalał się i wiara opuszczała mnie,
zwątpienie jeno, nie nachodzi,
wiara, zwątpienie,
przyznaj, nieco to pogmatwane, prorok zauważył,
podejmował będziesz w imieniu boga decyzje samodzielnie,
jedynie ty, takowym,
jedyny, co przywilej takowy posiadł, zdobył ponad to,
tyś nim,
w niebie, tam, gdzie zbawieni i słudzy boga, co nie zbuntowali się bogu, tyś spośród nich najwybitniejszy,
duch wojownika ogarnął ciebie, za życia ziemskiego,
takim bądź takim trwaj. 2018-07-16
mam przywilej nie moc czy też zdolności
w boga imieniu wystąpić nie jeno sądu dokonać
decyzję podjąć odnośnie dalszego przebiegu wypadków zdarzeń
co w zamysłach przedwiecznych
boga
posłaniec z nieba zapytał niespodziewanie i jakby znienacka
moc masz takową władzę?
odpowiedziałem; nie moc a władzę przede wszystkim, lecz przywilej
zdolności? raz jeszcze zapytał
po raz kolejny odpowiedziałem przywilej posłańcze co od boga
witaj gnoju.
jaki tam na dzisiaj podstęp przewidziałeś?
zwątpienie, w czym przejawiać winienem, niedowierzać i buntować się.
zwątpić, przede wszystkim, w czym i o co?
słowy takimi witam niekiedy ducha złego w ciągu dnia, po znaku krzyża z rana, uczyniwszy.
wierzgasz z rana.
wieczorem okazuje się maluczki i nic nieznaczący, jesteś.
masz siłę jednak perswazji.
złudnej, a przede wszystkim, nic nieznaczącej. 2018-07-24
jesteś pośmiewiskiem w otoczeniu, powiedziono mi.
to pierwszy stopień prorockiego powołania, odpowiedziałem.
bóg nie odpowiada na prośby.
uprzedza działaniem, czynem.
jesteś dysfunkcyjny.
zobaczymy, kto i jaką funkcję będzie miał w niebie.
i już nie wiem, co powołaniem moim, zgromadzić w jedno, czy podzielić.
odróżnić dobro od zła, czy karę na grzeszników sprowadzić.
odmówię modlitwę brewiarzową.
następnie, różaniec.
nie bądź próżny.
staniesz się zachłanny na nicość.
przez czas pewien śledziłem gniazdo orła.
jest już opuszczone.
nie znaczy to, jest już samodzielny.
będzie siadał i przebywał na okolicznych drzewach, a samiec dostarczał nadal pożywienie.
sporo czasu upłynie, zanim zdolny będzie do tego, aby sam zdobywał pokarm i stał się samodzielny.
podobnie, w przypadku, proroka.
nie zwracaj uwagi na rzeczy zaprzeszłe.
przekonałeś się sam wszak, pamięć jest nieco zawodna.
nie wszystko, o czym mówiłeś, okazało się takim być.
szczegóły, pewne nieścisłości, treść, to najważniejsze zachowana.
w dobie dzisiejszej komunikacji i wiadomości wszelakich mogą sami poznać, o co ciebie zapytywali.
skup się na tym, co bogu przynależne.
tak, wystarczy.
nie pouczaj.
nie komentuj.
być może wcale nie oczekują od ciebie tych informacji.
oczekuj, już tylko na głos od boga.
jak się masz proroku i co u ciebie nowego?
poskramiam naturę moją.
nieco gwałtowna, jak dotychczas.
już nie naprawiaj świata i nie czyń dzieł miłosierdzia, jeśli nie ma tego potrzeby.
wczoraj odstąpiłeś porcję wiśni, a one powiedziały coś, co ciebie denerwuje; pyszne.
gest dobroci obrócił się przeciwko tobie.
posiądź mowę proroka.
dotychczas szatan prześladował ciebie odbierając ci osobowość.
nie poddaj się temu, a przede wszystkim rozpoznaj podstęp ten.
zauważyłeś, odpowiadając na pytania jakowe, albo wyjaśniając cokolwiek podsuwał ci formę zachowania, czy też mowy, zatem wypowiedzi kogoś innego.
tak naprawdę, nie byłeś to ty i twój sposób mówienia.
oddal od siebie myśl tę.
wygłosiłeś dobrą mowę, usłyszałem.
odpowiedziałem, jak to miło usłyszeć słowa uznania od niepiśmiennych.
co u ciebie?
trudno mi poskromić moją naturę proroka.
uczyń mnie prorokiem godnym w słowie i mowie i bycie, czynach wszelakich.
nic nie trwa wiecznie.
z idola możesz stać się wrogiem największym.
przykładem robert fischer i szachy, jego zwycięski pojedynek nad szachistami radzieckimi.
w innej epoce wymiarem konfrontacji będzie coś zupełnie innego.
zapomną o tobie, wrogiem staniesz się.
mogą osadzić cię we więzieniu.
są tacy, co radować się będą z upokorzenia i spoglądać jak zniewolonym bohater poprzedniej epoki pozostaje.
nie potrafili być, takimi jak on.
zemsta satysfakcją, ich.
zadośćuczynieniem za słabość ich i beztalencie/brak talentu. 2018-07-20
poczekaj na głos od boga
jest ich zaledwie kilka albo niewiele wątpliwości, co ogarniają mnie.
oddalam je jednak od siebie jednym tchnieniem, gestem, co wiadomym mi jedynie.
dobro, mocą, którego działasz zrodziło się i ma początek na krzyżu.
pokora, zawiera się w ramach życia zakonnego.
to mądrość z nieba.
nie lubię pojęcia, „pokora”.
kobieta postrzega świat, jakim być powinien.
jest to jej zemsta za wprowadzenie jej w stan grzechu.
nie przebywaj z ludźmi.
udziela ci się ich sposób mówienia i bycia.
bądź już sam.
pustynia niech ciebie kształtuje.
duch zły załatwi ciebie przez przyjaciela.
powie, nie denerwuj się.
ucz się sztuki rozmowy.
nie uprzedzaj.
jak czujesz się po rozmowie?
powiedziałbyś to, co powiedziałeś.
no, nie zawsze.
próżna grzeszność, czy święta aktywność.
masz możliwość ku temu, aby prowadzić życie, jakiego zechciałeś; trapisty.
milczenie i praca, co więcej w twoim przypadku praca twórcza.
oddaj się, temu.
szatan podszedł do mnie i powiedział.
jeszcze będziesz wierzgał przeciw bogu.
co wybierasz, próżna grzeszność, czy święta aktywność?
wzbudź w sobie słowa te, kiedy najdą pokusy.
daj sobie szansę, bogu też.
bądź i pozostań trwając w stanie, w jakim byłeś po powrocie z ziemi dalekiej.
milczący.
nic nie mów.
a przede wszystkim bądź i zechciej być nierozpoznany.
bóg dba o mnie, o moją świętość.
był czas, pisałem drogi krzyżowe.
pewne teksty jako droga krzyżowa judasza.
popsuł mi się komputer i utraciłem, teksty te.
bóg zadecydował, że być może z teologicznego punktu, byłyby nadużyciem.
zbyt pospiesznie odmówiłem brewiarz.
bóg i tak przemówił.
co było fundamentem?
dzień przepracowałem, ponad siły ludzkie.
daj sobie szansę.
pozostań milczący.
odzywa się i jeszcze oskarża ciebie, że się denerwujesz.
nie mów od razu/instynktownie wszystkiego, co wiesz.
nie dziel się z tym innymi.
wszystko ma swój czas.
czekaj na swój czas.
nie buntuj się.
to, co masz, zdobyłeś dotychczas i to, jakim jesteś, jest wynikiem tego, co z nieba otrzymałeś.
nie mówili ci o tym.
warto godnie żyć.
bóg przemówił ostatnim wersetem komplety.
byłem zmęczony, ale przemówił.
nawet pośpiesznie odmówionej, nie godzien byłem słów tych.
jednak przemówił.
nie buntuj się. nawet erotyk, co napisałeś jest niewinny w treści swojej.
mów pośród swoich, nie wygłaszaj.
obróci się to przeciwko tobie.
lepiej pozostać milczącym, aniżeli powiedzieć słowa niepotrzebne.
obserwowałem gniazdo orła i bocianów czarnych.
dnia pewnego orła już nie było.
bociany wznoszą skrzydła i uczą się sztuki latania.
upominają się o to, co im się należy.
na podobieństwo, jak prorok.
przeskakiwać będą z jednej gałęzi drzew na inne.
ciągle wymagać jednak będą, aby para przynosiła im jedzenie.
daleka droga do usamodzielnienia.
jaka satysfakcja w oczach otoczenia, kiedy wprowadzony jesteś w stan zdenerwowania, zauważ.
czynię staranie o siebie.
bóg nakazał im iść naprzód i przed siebie śmiało, odważnie i z podniesionym czołem z poczuciem godności, a przede wszystkim wartości siebie samego.
poniżaliście nas.
dlatego tacy teraz jesteśmy.
co chwila słyszałem słowa te, święcony nie będziesz. 2018-08-04
wyjdziesz zwycięski ze wszelkich bitew.
ty już masz taki nawyk.
jakimi słowy określiłbym nasz sposób zachowania się, ten niegdysiejszy?
może koleżeńska nonszalancja.
gdybyśmy byli inni, nie rzucilibyśmy się na system komunistyczny.
i aby zniszczyć go.
praca daje poczucie pewności siebie.
świat naprawiasz i wyjaśniasz wszystko, usiłujesz tego.
ale czy otoczenie oczekuje tego od ciebie.
a przede wszystkim, czy są to uważni słuchacze.
powiedziała mi.
w miejscu tym odczuwam ciągły niepokój.
coś jakby chodziło po domu tym i przeszkadzało mi.
razu pewnego, kiedym dzieckiem powiedziała do kogoś, kto obok mnie.
ile go jeszcze będziecie dręczyć.
nie wchodź niepotrzebnie w dialog.
wczorajsze słowa pomocy i współczucia, dzisiaj są zbędne.
wzbudzają zniecierpliwienie, drażnią.
dzisiejszy gest dobroci, dnia kolejnego, irytuje.
mnogość czynów, to nie zasada życia zakonnego.
niekiedy, błogosławieństwem jest, głęboki, spokojny sen.
systematyczność i przestrzeganie regulaminu dnia, nie jest odkrywcze.
nie jest to zasada wiodąca życia konsekrowanego. 2018-08-14
nie jest zgodne z nauką winnicy urodzajnej
to, co mówisz nie jest zgodne z nauką winnicy urodzajnej.
nie szkodzi, odpowiadam.
zgodne jest z tym, jak to postrzegane w ogrodzie dorodnym.
co niebu w tobie podoba się najbardziej?
upominał się o świętość proroka.
o to, co z natury samej należałoby mu się/przynależnym mu. 2018-08-05
nie ma co ludziom mącić w głowach.
jeśli im to pomaga.
mam na myśli, modlitwę, tę.
ale czy pomaga, zapytałem. niech duch zły, w tym przypadku szatan króluje. inne pokolenie.
moje pokolenie, ja, walczyliśmy z ideologią komunistyczną.
nie ma w nich ducha sprzeciwu, konfrontacji.
domagania się o godne życie.
nie tylko dla siebie.
dla innych, też.
dla chwały boga, przede wszystkim.
to nie pokolenie wojowników.
odkrywców.
po co ludziom mącić w głowach.
niech będzie, jak jest.
to nie ci, co w latach komunistycznego zniewolenia poszliby na wiec protestacyjny. 2018-09-11
protestanckie pojęcie zadośćuczynienia wydaje się niekiedy wedle relacji ich samych i opowiadań polegałoby na tym jakoby pan jezus nie czekał na nic innego, jak tylko na przebaczanie im grzechów.
był w tym nad wyraz uprzejmy, co więcej nachalny.
w życiu moim zdarzyło się, że powtórzyłem na lekcji katechezy opinię jednego z księży mówiącego o tym, że męka jezusa na krzyżu nie była naznaczona aż tak wielkim cierpieniem.
byli inni ludzie, co cierpieli bardziej.
w czas jakiś później usłyszałem głos mówiący, był to grzech.
zaprowadzonym do kaplicy, a tam krzyżem leżałem przez trzy godziny różaniec odmawiając.
dopiero po czasie tym, kiedy trzykrotnie wypowiedziałem; „jezus cierpiał najbardziej”, uniesiony zostałem i mogłem wrócić do swojego pokoju.
to był twój przywilej, usłyszałem w odpowiedzi.
nie czyń nikomu niczego złego.
niech słowo twoje, jakowe, naznaczone nie będzie osądem.
zdarzyło się po kilkakroć.
słowa takie usłyszałem albo sam je wypowiedziałem.
nie zrobimy ci tego.
zasługujesz na to, aby iść dalej.
możesz już tutaj na ziemi zrobić wszystko, co upoważniałoby ciebie do tego, aby nami przewodzić.
my chcemy, abyś to ty nam przewodził.
stał na czele oddziałów naszych.
tam nie ma miejsca na zemstę.
nie zrobimy ci tego.
masz jedno dobrodziejstwo, spokojny sen.
to powinno ci wystarczyć.
mądrość jest związana/przychodzi z wiekiem.
nie dziwi im się.
w ich wieku, jakim byłeś?
jakimi będą osiągnąwszy wiek twój?
takie są prawidła dzieła stworzenia. 2018-05-26
„jam jest”, czyli jestem, wzywałeś wszak imienia boga
motto moje jako kapłana.
odpowiem, „jam jest”.
nie myśl i nie domniemywaj, stawiam się w miejsce boga.
tak mógł powiedzieć jedynie, jezus.
zatem poprawiam, korekty dokonując i aby przed bogiem być i postrzeganym jak należy.
zatem, raz jeszcze; „jestem, wszak imienia boga wzywałeś”.
dzień był, uchroniłem konia pociągowego przed ciągnięciem ciężaru ponad siły jego.
w chwilę potem, dostąpił do mnie.
był to anioł pana i uniósł mnie na rękach, mówiąc; zdałeś test.
następnie zaniósł mnie do domku małego, chatka była to, a tam pokazał mi wszechświat i to, jakim jest.
posadził mnie następnie na krześle lub taborecie i powiedział; teraz zrobię z ciebie boga.
to pamiętam.
po dwakroć próba została ponowiona.
za pierwszym i drugim razem, doznałem jakoby poruszenia, a nawet porażenia czegoś na odczucie prądu elektrycznego, co przeszedł przeze mnie.
rzuciło mnie wtedy, nieomal.
potrzasnąłem nogami.
nogi moje nie dotykały podłogi.
lat miałem może wtedy, sześć.
czym zdarzenie, to?
wiem, czy też, domyślam się.
szatan domniemywa, dzień będzie albo pretekst będę miał ku temu, aby bogu sprzeciwić się i postawić w miejsce boga.
dlatego to wtedy powiedział słowa te; a teraz zrobię z ciebie boga.
to wtedy i w chwili tej, podobnie zdarzało się po kilkakroć w życiu moim, przejmował mnie zły z rąk anioła pana i próbie poddawał/próbie poddając. chciał mnie zwieść.
zdarzało się to dosyć często.
a nawet, po wielokroć.
podobnie w czas ten, kiedy oddać pokłon bogu, anioł pana, abym uczynić tak zechciał, wezwał mnie.
w chwilę potem, przystąpił sam zły.
stanie się inaczej.
bogu nie zbuntuję się.
nie ma możliwości takowej.
wiedz szatanie.
twoje nieszczęście polega na tym, że trafiłeś na najpokorniejszego sługę boga.
ja nim. kapłan ofiarowany matce niepokalanej.
sprzeciwu wobec boga we mnie nie ma.
być, nie może.
wiem, bóg chroni mnie.
niebo, prowadzi.
odpowiadam złu na słowa te, i to jakim zechciał uczynić mnie i abym był.
obróciło się to przeciwko niemu, ojcu kłamstwa i podstępu, fałszu.
odpowiadam ci słowy temi; „jestem, wszak imienia boga wzywałeś”.
zechciałeś uczynić mnie bogiem.
stałem się sługą boga, tym najwierniejszym i najpokorniejszym.
co więcej, obdarzony siłą i mocą, tą największą.
jedynie ja mogę i mam prawo tak powiedzieć.
jestem w zastępstwie boga.
przywilej mój polega na tym, albo i nawet zadanie, że jeśli ktoś wezwie imienia boga, będę mógł być do niego posłany, mówiąc; jestem, wszak wzywałeś imienia boga.
jestem tutaj w boga zastępstwie.
bóg wie, sobie niczego nie przypiszę.
zasługi żadnej, umiejętności, co nie pochodziłaby ze zrządzenia pana.
bogu to, kim i jakim jestem zawdzięczam.
bóg dał mi siłę i moc takowym, takim stać się.
kiedy zapytują mnie, kim jestem, odpowiadam; jedynym, co w niebie przywilej ma powiedzieć; jestem, imienia boga wzywałeś.
zdarzyło się ukazali mi się posłańcy od boga.
było to, jak powróciłem z pokuty, co za grzechu popełnienie odbywałem.
kim, jesteście?
zapytałem.
myśmy się bogu nie zbuntowali, usłyszałem w odpowiedzi.
w zastępstwie boga przybywam.
tak im odpowiem albo temu komuś, kto imienia boga wezwie.
wiem, mam przywilej takowy. jak sanitariusz rannemu w czas działań wojennych, snajper, jednym celnym strzałem oddział z okrążenia, wyzwolić.
jezusa ujrzałem. o co prosisz, jezus zapytał.
odpowiedziałem.
abym, stał się najwierniejszym sługą boga.
aby, kraj ten stał się krajem katolickim, ojczyzną boga.
bogu najwierniejszy.
wreszcie powiedziałem; o nic. o nic nie proszę.
uczyń mnie, kim zechcesz i jaka wola twoja.
nie było w tym pychy, wyzwania rzuconego bogu.
jest mi to obce, uczucie takowe.
kim jezus i jakim zechce uczynić mnie, tego nie wiem.
wiem tylko to, że szatan chciał uczynić mnie bogiem, domniemając dnia pewnego stanę naprzeciw bogu, w pełni bogu sprzeciwie i miejsce boga zająć, co na tronie.
przeliczył się.
trafił na najpokorniejszego sługę pana, kapłana ofiarowanego maryi niepokalanej.
ja, nim.
a teraz zrobię z ciebie boga.
jestem, odpowiadam.
wzywałeś imienia boga.
oto jestem, w boga zastępstwie.
wojownik niebios, ten najwybitniejszy.
co w niczym bogu nie sprzeciwił się. 2018-07-07
dodatek pisany przed chwilą.
zrobię z ciebie boga.
domniemywasz, postawię się w miejsce boga.
sprzeciwię się bogu w czymkolwiek.
tak, masz rację.
sprzeciwię się bogu, ale tylko w jednym.
jeśli bóg zapyta mnie mówiąc; może pomyślimy o tym, aby szatana na powrót sprowadzić do nieba.
odpowiem bogu; a niech siedzi, tam, gdzie chce.
(dedykuję wszystkim uznanym ekumenistom, którzy to z nieukrywanymi łzami w oczach i wzruszeniem, mówią o tryumfalnym wprowadzeniu szatana na powrót do nieba.
celowo, „niebo”, napisałem z małej litery.
powiadają; bóg mu przebaczy i nawet przy jawnym i zdecydowanym jego sprzeciwie, wprowadzi go do nieba.
dodając, wynika to też z mojego charakteru.
jestem kimś z natury dobrym, o dobrym sercu.
odpowiadam wtedy; szkoda tylko, że brakuje ci rozumu.) 2018-07-08
posłaniec z nieba zapytał niespodziewanie i jakby znienacka
a po to tylko, aby sprawdzić, co w zamysłach moich i aby odpowiedzi te moje, nie z myśli uprzednich, czy też zastanowienia rozwagi, co chwilą nawet niezauważalną naszłyby, ale ta pierwsza, co w sercu i zamysłach moich
przebywa tam zamieszkuje i miejsce znalazła
zatem moc w tobie, co czynić sposobem takowym, pozwala ci
i nakazuje
takim być zdolności, co w tobie zamieszkują i przebywają
siebie uczyniłeś takowym staraniem swoim, modlitwą wytrwałą i oddaniem co dnia każdego z rana czynisz i ponawiasz w ciągu dnia trwania.
słowa starannie dobierasz i aby w niczym wypaczeniem przed światem i otoczeniem nadużyciem nie były.
sądu niesprawiedliwego, aby nie uczynić, a jak przyjdzie do sakramentu pojednania, ktokolwiek, a przede wszystkim osoba bogu konsekrowana, poczytujesz sobie za powinność, a nawet i powołanie, aby od chwili tej już od wyjścia od ciebie z bogiem w relacji świętości zażyłej pozostawała
siebie uczyniłeś i nadal czynisz staraniem takowym, czy tak proroku?
przywilej mój w imię boga historię dziejów poprowadzić.
poznałem po tym, jak razu pewnego jedna z dziewcząt com od początku przy niej, a na arenie sportowej to było i wydarzyło się, usłyszawszy, że dziewczyną życia mego, siłaczka, bohaterka noweli, stefana żeromskiego, ona sama nią, taką i na podobieństwo jej samej, zostać zechciała.
podeszła do mnie i o przywilej ten prosiła i abym imię takowe, nadał jej.
odpowiedziałem, jeśli taka wola twoja, taką bądź.
nadaję ci imię nowe; imię to, siłaczka.
i jestem nią, zapytała.
tak, odpowiedziałem.
dziękuję po raz kolejny odpowiedziała.
jedna z postaci, co obok zapytała; skąd moc owa i umiejętność i jakim sposobem posiadłeś ją?
przywilej, odpowiedziałem.
kim jesteś?
zapytała, po raz kolejny.
odpowiedziałem; jam jest, co stoję przed tronem boga.
posłany w imię boga, jeśli ktoś wzywam imienia boga.
i ku pomocy jego jestem tego, co imienia boga wzywał.
stoisz przed bogiem?
to miejsce przed tronem boga i najbardziej uprzywilejowane?
zapytała.
tego nie wiem, czy uprzywilejowane.
wiem jest to miejsce pierwsze przed tronem boga i przed wszystkimi innymi, co tam są i przebywają.
mam przywilej, ponad to, w imię boga posłanym być, podjąć w imieniu boga decyzję, zupełnie samodzielnie i od woli boga niezależną.
bóg wie, nie będzie sprzeczna i wbrew woli boga.
uczyniłem to teraz w chwili owej i po raz pierwszy.
przed chwilą, wydarzyło się to.
imię nadałem jej, imię nowe.
bo tak zechciała i aby taką, być.
nie była taką w planach i zamysłach boga.
nie jest to jednak w niczym z wolą boga, sprzeczne. 2018-07-16
o co prosisz, bóg zapytał,
o władzę sądzenia narodów w imię boga, księgę zbawionych, odczytać,
przed tronem boga stać,
w imieniu boga i aby przywilej ten, dany był mi,
sądu w imieniu boga dokonasz, władzy takowej udzielam ci, bóg odpowiedział,
o przywilej prosiłem, prorok zauważył.
(tym, od których nieustannie słyszałem, ty święcony nie będziesz, dedykuję)
w ziemi dalekiej dla potrzeb pastoralnych nauczyłeś się języka portugalskiego.
była tam, w mieście tym, społeczność portugalczyków.
poprosiłeś o zwroty i słownictwo potrzebne do posługiwania w sakramencie spowiedzi.
formułę rozgrzeszenia, ponad to.
przyniósł ci tekst ten, o który prosiłeś ktoś i położył na stole.
jakie tego znaczenie i jak to po latach odbieram?
uczyłem się języków obcych wiele, tych potrzebnych do mojej pracy jako posługi kapłańskiej jak i ot tak, dla przyjemności.
odwiedzałem w pierwszy piątek miesiąca społeczność portugalczyków.
ten ktoś przykuwał moją uwagę.
zawsze nienagannie ubrany.
niezwykle grzeczny i uprzejmy.
za nim, na ścianie, ogromnych rozmiarów plakat drużyny piłkarskiej, benfica lizbona, której był oddanym fanem.
to zdjęcie z lat ich świętości, kiedy grał tam eusebio.
do dzisiaj nie daje mi spokoju jego spojrzenie.
spoglądał na mnie jakby z pewnym namaszczeniem i pietyzmem.
odnoszę wrażenie, że w chwili tej, kiedy posługiwałem mu sakramentem pojednania i podawałem komunię świętą, dokonywało się coś na podobieństwo, nazwałbym to, nominacji.
ku czemu i za co, w jakim celu, ponad to?
uczyłem się wielu języków.
z woli własnej, wiedząc dnia pewnego nauczał będę w imię chrystusa.
udawałem się na misję do hong kongu.
tam oczekiwał mnie dwuletni kurs języka kantońskiego.
a tego języka portugalskiego nauczyłem się z własnej, nazwałbym to, woli.
zadałem sobie trud, o tam trud, dla boga, jeśli zechcesz zrobić cokolwiek nie określaj tego jako trud.
przychodzi to z łatwością.
odniosłem wrażenie spoglądając na niego i to jak on sam patrzył na mnie, jakby chciał powiedzieć; spełniasz warunki ku temu, aby test, co przechodzisz, przeprowadzony był, czy też przebiegał, na najwyższym stopniu trudności.
nauczyłeś się tak wielu języków obcych, a wszystkie po to, aby głosić ewangelię.
to, że nauczyłeś się podstaw języka portugalskiego, tych kilkanaście zwrotów w tym języku potrzebnych w posłudze sakramentu pojednania, formułę rozgrzeszenia ponad to, przed bogiem zaliczone zostało, jako nazwałbym to uwieńczenie twojego trudu w nauce języków obcych.
tych zwrotów kilkadziesiąt, plus formułę rozgrzeszenia, co je zresztą pamiętasz do dzisiaj.
tak jest przed bogiem.
chciałbym to jasno i zrozumiale wyrazić.
uczyłem się, chyba ogółem licząc, około piętnastu języków obcych.
przed bogiem, trud tego wyzwania, został uwieczniony jako elementarna znajomość języka portugalskiego.
a zrobiłeś to dobrowolnie i bez jakiegokolwiek przymusu.
wszystko dla skutecznej posługi w sakramencie spowiedzi.
ot, kolejna nominacja na proroka.
to te kilkanaście zdań, co nauczyłeś się dla posługi w konfesjonale w języku portugalskim, decydowały o tym, kim i jakim jesteś, przed bogiem.
nobilitowało cię to.
i ten ktoś, kto przyniósł mi te teksty i położył na stole.
kim był?
nie wiem do dzisiaj.
nie pytałem go o to.
teraz już wiem.
to święty antoni z padwy. 2018-08-02
wszak przepowiedziane ci było
wszak przepowiedziane było ci, zwycięstwo odniesiesz nad wyraz spektakularne 51%, do 49%.
albo mecz wygrałeś 3:2, prowadząc, 2:0.
nie załamuj rąk.
a nie zwątp, przede wszystkim.
tak, wystarczy.
i nie miej bogu za złe tak wiele trudu na ciebie naszło.
każdy nieomal, na pewno wielu chce udział mieć w teście, co przed bogiem przechodzisz.
dołączyć do armii wojsk, co staną w obronie chwały boga.
chciał być jak bóg. sobie przypisuje dzieło stworzenia, gardzi ponad to odkupieńczą i męczeńską krwią jezusa.
bóg dał mu ziemię, co zamieszkujesz w posiadanie.
nie myśl i domniemywaj, opuścił ciebie bóg.
bóg chce, abyś tutaj na ziemi stanął po stronie boga, a w czas ku temu stosowny w bitwie, co o chwałę boga, odbywać się będzie.
zbuntował się bogu.
bóg dał mu ziemię w posiadanie.
przyrzekł, posiądzie ją i zwycięży w bitwie.
stań na czele wojsk, co chwały boga, bronić będą.
czytam w dziele ludwika maria grignion de montfort, że maryja w niebie była ukryta nawet przed aniołami.
zapytywali po wielokroć, kim ta, kim ona.
zauważam, podobnie było w przypadku mojego kapłaństwa.
nie mogłem ujawnić w latach szkoły średniej, że zamierzam wstąpić do wsd.
powołanie pojawiło się na miesiąc przed egzaminem dojrzałości.
a i tak zostałem ze szkoły na dwa tygodnie przed maturą wydalony.
nie wiem do dzisiaj jak i jakim sposobem stało się, zostałem na nowo przywrócony.
w czasie odbywania służby wojskowej powiedziano nam na zajęciach politycznych, jeśli dowiemy się, że któryś za was, zechce wstąpić do wsd, to my go jeszcze, przytaczam dosłownie, „cofniemy”.
powiemy, że w czasie, kiedy pełnił służbę na kompanii zginęła broń.
i pójdzie do więzienia na dwa lata.
być może zakujesz szatana tym sposobem, czy też na podstawie dostępnej wiedzy, ale tylko tobie i nikomu innemu, o jego fałszywej i błędnej, zatem niezgodnej z nauczaniem kościoła, nauce.
wiedza ta, dostępna będzie tylko tobie/tobie, jedynie.
tym argumentem zakujesz go w kajdany.
być może teraz zrozumiałym dla ciebie jest, dlaczego ukrywałeś przed światem swoje powołanie, nie mówiąc o tym nikomu.
nie mów i nie opowiadaj o tym nikomu, aby nie zabrali ci argumentu do zakucia szatana w kajdany.
a przede wszystkim, pozostań milczący.
było zdarzenie takowe, że topiłem się w odmętach morza, nie mogąc mocy fal pokonać i na brzeg wydostać się.
w chwili ostatniego oddechu, co zaczerpnąć mogłem, wezwałem imienia maryi, mówiąc; niepokalana, pomóż mi.
a kiedy na brzeg nieomal wychodziłem, oddany zostałem we władzę szatana.
to pamiętam i na pewno tak było.
po chwili powiedziałem; e tam, matka boża… i na powrót cofnięty zostałem w miejsce, to samo.
po raz kolejny wezwanie to ponowiłem, mówiąc: niepokalana pomóż mi i na brzeg bezpiecznie wydostałem się.
nie opowiadaj o tym, jaką bronią zdemaskujesz szatana.
niech nikt o tym nie wie.
czas proroka nadchodzi, nastaje.
nie mów o kajdanach, bo ci je zabiorą.
wspominają mnie, opowiadając o mnie, że wszędzie było go pełno i jakby go nie było.
jakby ktoś stał obok niego, strzegąc go.
był niejako oddzielony już od samego początku, jakim go znam.
nawet dom jego rodzinny, na uboczu.
moja natura poczucia odpowiedzialności i troski o innych, gubi mnie, obracając się przeciwko mnie.
wydarzeni w życiu twoim zachodzą pewne.
niech każdy interpretuje, jak zechce. jesteś kartą przetargową pomiędzy bogiem, a szatanem.
dzieci tych, co nie wyszli mu na spotkanie, jak wracał ze zwycięskiej bitwy, stanowią o sile jego armii. 2018-08-03
anioła śmierci poślę przed tobą
daj mi znak, jezu. przekładałem karty lekcjonarza, zatrzymałem się na magnificat.
opuściłeś mnie, panie.
wiedziałem, poradzisz sobie.
w niewolę zapędzony.
jak ciebie znam, staniesz się ich przywódcą.
może nie za lat zniewolenia, ale w latach następnych.
ty ze wszystkiego wyjdziesz zwycięski. 2018-08-04
drzwiami trzaskają
pośpiesz się, ponaglano mnie,
wróg nie dotarł jeszcze na pole walki, odpowiedziałem.
jacy oni? zapytano mnie,
trzaskają drzwiami, odpowiedziałem,
chcąc dodać ponad to,
nie ma potrzeby, tak wystarczy, już wiemy, jacy i kim oni, usłyszałem w odpowiedzi.
bądź takim jak wtedy, co powróciłeś z ziemi dalekiej.
zatrzymaj dla siebie, co zdarzyło się tam.
takim winieneś być w pierwotnym zamyśle boga.
w tym siła twoja, moc. 2018-08-12
wyjdź na spotkanie przeznaczeniu. nie zrani ciebie.
pracowitość, to cecha wysoko rozwiniętych cywilizacji.
najbardziej przejmujące w zmaganiu się proroka?
zmęczenie i zwycięstwo.
nie wystarczy modlić się i narzekać, ale pracować i walczyć.
oto dewiza mojego życia.
powiedział te słowa biskup stanisław pelczar. 2018-09-15 – nmp bolesnej
jeśli boga wyprzesz się
i od boga odejdziesz
za złe ci tego mieć nie będzie
poczeka na dzień ten chwilę
kiedy na nowo dostąpić będzie mógł
bóg zna czas swój
zna też ciebie
i to jakim jesteś
jeśli boga wyprzesz się i od boga odejdziesz za złe ci tego mieć nie będzie poczeka na dzień ten chwilę kiedy na nowo dostąpić będzie mógł bóg zna czas swój zna też ciebie i to jakim jesteś
pójdę tam sam, bóg powiedział
zechciałem być tym kimś, o którym bóg nie chciał nawet słyszeć,
prorokiem,
taki sam był szatan,
on też w sprzeciwie,
bogu i mi,
zapytałem boga, dlaczego takim i nie chce powierzyć zadania mi zakucia szatana w kajdany,
bóg odpowiedział,
sam pójdę, to ponad siły twoje,
to podaj próbie mnie, prorok zaproponował,
zgoda, odrzekł bóg, weź łuk i strzałę jedną i udaj się na terytorium wroga.
wyeliminuj go, śmierć w serce samo strzałą zadając mu.
on bogu, zatem mi w sprzeciwie, do grzechu zwodzi, stale czyniąc tak i bez ustanku.
zła wiele wyrządza.
strzałę możesz mieć tylko jedną tę, co weźmiesz ze sobą i tam poniesiesz.
może być ta najprzedniejsza, łuk podobnie, jak i cięciwa.
możesz ponieść tę, co jako dziecię ojciec twój dał ci.
chciałeś, poprosiłeś dratwy kawałek, taki zamysł twój, on, ojciec twój kupił ci tę profesjonalną.
takie są warunki paktu.
winieneś przejść ponad to niepostrzeżenie na terytorium wroga, tam przedostać się.
nóż wystarczy, prorok odpowiedział.
będę szedł przez gęsty las skradając się i przechodząc niepostrzeżenie na terytorium wroga.
tam udam się.
kij na łuk, strzałę wystrugam z drzew gałęzi.
cięciwę przygotuję ze splotu suchych traw. 2018-09-16
jeśli boga wypierasz się i od boga odchodzisz, bóg za złe ci tego mieć nie będzie.
poczeka na dzień ten, chwilę, kiedy na nowo dostąpić będzie mógł.
bóg zna czas swój.
zna też ciebie.
i to, jakim jesteś. 2018-09-17
bóg opowiadał mi historię mojego życia
powołaniem moim pustynia.
wyzwaniem, bóg zawyrokował, miejscem przebywania ponad to.
zwycięstwa nad szatanem,
poraniony jestem i tchu brak mi, sił niedostaje, ciężar niekiedy ponad siły i nie do zniesienia,
już niedługo wyjdziesz na pustynię.
opowiadał mi historię mojego życia.
wydawało mi się, znam ją na pamięć.
nic z tego.
poprawiałem go na każdym kroku.
i teraz nie wiem, czym było to.
czyżbym w czymś niedostawał i życie moje było inne od tego, jakim zamierzył.
albo inaczej.
przeszedłem przez życie lepiej nawet, aniżeli w księgach, co w niebie i tam, zapisane.
czym milczenie twoje, panie?
czym to, co dotychczas?
poszukiwaniem siebie samego.
odrzuceniem, co nie moim było.
milczenie siłą twoją, proroku.
i zesłał bóg wód nawałnicę mówiąc, żałuję, że stworzyłem człowieka,
podobnie…
żałuję, wybrałem go na proroka,
nie bądź już w niczym w sprzeciwie bogu. 2018-09-26
drzewo rajskie
dąb, co w okolicach domu twego
i tam postawiony
kiedy burza naszła
uderzeniem pioruna zniszczony
niech przestrogą będzie
wiedz i o tym
staranie o drzewo rajskie tobie powierzone
ty na straży i ku obronie drzewa tego
tam postawiony
dąb, co w okolicach domu twego
i tam postawiony
kiedy burza naszła
uderzeniem pioruna zniszczony
niech przestrogą będzie
wiedz i o tym
staranie o drzewo rajskie tobie powierzone
ty na straży i ku obronie drzewa tego
tam postawiony
dąb, co w okolicach domu twego i tam postawiony kiedy burza naszła uderzeniem pioruna zniszczony niech przestrogą będzie wiedz i o tym staranie o drzewo rajskie tobie powierzone ty na straży i ku obronie drzewa tego tam postawiony
spójrz i zauważ, jakim sługa mój
dąb, co w okolicach domu twego i tam postawiony, bolko, imieniem takowym nazwany, na cześć i ku pamięci księcia, co on sam zasadził, tak powiadają, kiedy burza naszła uderzeniem pioruna zniszczony,
niech przestrogą to będzie,
wiedz i o tym, staranie o drzewo rajskie tobie powierzone,
ty na straży i ku obronie drzewa tego tam, postawiony. 2018-10-04
takim być nie chciałem,
bogu powiedziałem,
i niejako za zarzut poczytałem to,
bogu,
po chwili modlitwy refleksja naszła,
być może bóg poszedł o zakład z szatanem,
sługa jego wybaczy to,
nie bogu,
ale sobie,
i wtedy bóg powie,
spójrz i zauważ jakim sługa mój.
drzewo życia.
w pobliżu domu mego rósł dąb dorodny.
zniszczył go piorun.
nazywaliśmy drzewo owe bolko.
legenda głosiła, zasadził je książę bolko, na chwilę zatrzymawszy się w podróży. 2018-10-05
pisanie polega nie na ujawnieniu uczuć swoich.
na umiejętnym ich ukrywaniu. 2018-10-17
jakim zastałeś go panie, co przez ciebie powołanym i w czas głoszenia słowa w imię twoje, kiedy czas ku temu nastanie?
pasji swojego życia oddawał się,
na modlitwie i bez reszty w tym pogrążony
temu, oddany,
bogu swojemu,
dramat pisał, bóg odpowiedział. 2018-10-18
zdziwienie w mowie prorokowi nie towarzyszy, a przede wszystkim nie przystoi. 2018-10-18
na jednej z katechez zażartowałem mówiąc, szesnastolatki to były; jeżeli ktoś jest zakochany, to już nie powinien tak nigdzie chodzić.
po co, przecież jest już zakochany.
po chwilowej wewnątrz grupy debacie, racje przyznały mi przechodząc szybko na inny temat.
niech ojciec trwa przy swoich przekonaniach i wykłada pismo święte i naukę o sakramentach, a w tej kwestii my same już sobie kwestię pozostałą dopowiemy.
takie odniosłem wrażenie.
za czas jakiś podszedł do mnie ktoś i powiedział; ksiądz nawet nie wie, co powiedział.
i na mnie naszła refleksja.
przyznałem mu rację.
jeżeli jesteś jest zakochanym, to nie ma potrzeby już szukać dalej i niczego innego.
uszanuj, co masz.
strzeż tego.
zły duch tylko czeka, aby uczucie twoje zniszczyć.
ją tobie zabrać. 2018-10-19
wtedy to wyrzekł się was
(mieszkańcom borowa i gdzie dom mój dedykuję)
przyszli na mszę prymicyjną i pod dom,
powiedział,
nie zapomnę wam tego,
gdziekolwiek był mówił o trudzie mieszkańców osady tej,
granit z ziemi wydobywają,
i widok ten, kiedy pomiędzy domami osady przechodził.
przed domostwami swymi na ławkach zasiadali.
trudem wypocznienia ogarnięci.
pyłem granitowym pokryci.
trud i znój ponad siły niekiedy, ich.
takimi, oni.
gdziekolwiek był o współbratymcach mówił i opowiadał.
jednym z nich.
kapłanem zostać zapragnął.
powiedział jednak.
przedtem i zanim przed ołtarzem pana stanę, trud pracy ich i znoju podzielę.
tego zaznam.
do wyrobiska i tak jak oni zejść zamierzył i tam pracować.
zaniechał jednak.
coś mu mówiło.
o siebie staranie czyń.
być może odprysk ze skały granitowej uszkodzenia ciała spowodowałby i ty niezdolny do kapłaństwa.
porzucił zamysł ten.
pracował jednak w kamieniołomach przez, lat dwa.
a kiedy otchłań cała i szatan w mocy swojej odwieść od kapłaństwa go zechcieli i aby porzucił stan ten, niebo na to przystało.
zły zesłał na niego zwątpienie w wierze przekonując, iż chrystus, bogiem, nie jest.
niebo przystało na próbę tę i aby otchłań w nienawiści swojej zadowolić.
powiedziano mu, wtedy świadom tego jeszcze nie był; my ciebie na, powrót w dom zakonny, przyprowadzimy.
czas dni, czternaście.
tyle, wystarczy.
tak też, stało się.
a kiedy do domu swego prowadzony, to wie, postać za nim.
już wie, kim była.
szedł, to pamięta jakbym pośród i w obłokach niebiańskich.
do domu wszedłszy do ojca i matki słowa te skierował; niepokalana, przyprowadziła mnie.
a kiedy powrócić zechciał ci ze stanu jego odejść nakazali mu i nie wracać, więcej już.
kilku ich było, po kilkakroć tak zdarzyło się.
urąganiu i prześmiewczości końca nie było.
niebo na powrót przyprowadziło go tam, w podwoje domu zakonnego.
a kiedy powrócił do sakramentów sprawowania i do świątyni rodzinnej wychodząc do, ofiary najświętszej sprawowania, do ołtarza pańskiego, uśmieszki na twarzach i każdego z nich ujrzał.
drwina i wszystko, co pogardą nazwane.
zło wszelakie.
i wtedy to i przedtem i zanim do ofiary najświętszej przystąpił, słowa te wypowiedział; nie daruję wam tego.
tak jak czasu owego i przedtem dumny z tego do was należał, wy do niego, jednym z was, w chwili tej was wyrzekł się.
znak krzyża, zanim do rozpoczęcia ofiary najświętszej sprawowania przystąpił, słowa te wypowiedział; wyrzekam się was. 2018-10-21
takim chcę być, takim uczyń mnie.
wojownik, co na terytorium wroga udaje się,
pojmać daje się,
nie poddać,
w twierdzy zła otoczony, co tam ukryte,
szatan pomiędzy nimi na tronie swoim zasiadający,
ręce jego, wojownika, zniewolone w geście pojmania na karku złożone.
wojownik wyborowy w tunice wojennej w kołnierzu nożyki ukryte, tam ma.
broń ostateczna.
bo kiedy pojmany i wydaje się los jego przesądzony, on dopiero wtedy zaczyna być wojownikiem.
do stanu takowego dążył.
wrogowie jego wokoło zgromadzeni.
nie musi szukać ich.
śladem ich podążać, tropić.
gromadzi ich w jedno.
udaje się na terytorium wroga dając tam pojmać się.
tym samym ma możliwość wejść w obecność ich.
inne i pozostałe ostrza w innej części szaty ma ukryte.
sięga po nie.
szybkim i wytrawnym ruchem śmierć w czoło rzucając je zadaje im, każdemu po kolei.
takim chcę być, takim uczyń mnie.
pokutę odbywałeś za grzechu popełnienie.
miało to miejsce w ziemi dalekiej.
otchłań pokazana ci była.
ogień na linii horyzontu.
to otchłań i potępieni, powiedziano ci.
otchłań wypuściłeś teraz zmagasz się z nim.
przyrzekli ci zemstę.
za ich uwolnienie, przyrzekli w akcie zemsty ciebie tam zaprowadzić.
nie siłą, ale podstępem.
siłą, nie poddasz im się.
zapytano ciebie, jaka liczba, ich?
co odpowiedziałeś?
tego nie wiem, liczba jaka.
wiem tylko, odniosłem intuicyjne wrażenie, miriady miriad.
to ci, co wymówili bogu posłuszeństwo albo potępieni.
ogień, jakim?
przejmujący w mocy swojej.
jakby ogień sam do potęgi ognia, podniesiony.
to była linia horyzontu.
ogień sprawiał wrażenie przerażającego w nienawiści swojej.
pogardzie dla boga i wszystkiego, co tym jest. 2018-11-02
gniew proroka jest niszczący
panie, ześlij na mnie swój święty gniew.
niech mnie w końcu ogarnie święty gniew twój, panie.
gniew proroka sam w sobie jest niszczący.
niekiedy bóg nadaje mu charakter twórczy.
to wyjątek.
ja takim jestem.
bogu miłym jesteś dopiero wtedy, kiedy bóg zwraca przeciwko tobie, gniew swój.
do chwili tej, jesteś zwykłym parafianinem.
gniew boży?
dopiero wtedy zaczynasz być miłym bogu.
dopiero wtedy, bóg zauważa twoją obecność.
gniew proroka potrafi zabić.
zdolny jest też do tego, że potrafi uświęcić.
bóg, jeśli skieruje w stronę twoją gniew swój, wiedz, jesteś wielki.
gniew boga zszedł na niego.
poczuł się bezpieczniej.
gniew boży? dopiero od chwili tej możesz ubiegać się o nominację na proroka.
spełniasz ku temu warunki.
to, czym było to, co dotychczas?
przygotowaniem do wyjścia na pustynię.
czym gniew proroka? posłuchaj, co napisane o proroku eliaszu.
nie było boga w wichurze, trzęsieniu ziemi, ogniu.
był za to w łagodnym powiewie.
prorok z natury ma osobowość wybuchową, charakter władczy.
wyróżniają go cechy przywódcze, ponad to.
niekiedy nazywany terrorystą.
czyha na najmniejszy nawet błąd kogoś z otoczenia.
jest nad wyraz wymagający.
przede wszystkim od siebie, ale też i od innych oczekuje tego samego.
powiadają o nim, przy nim nie można pozwolić sobie na chwilę nieuwagi, najmniejszy nawet błąd.
ulubionym jego zajęciem wydaje się jest eliminować innych.
jeśli przyjrzeć się bliżej jego dokonaniom tym dotychczasowym, jako przywódcy i przewodzącemu grupie, to można było dokonać tego lepiej.
on jednak niejako działając na zasadzie zachowań samoobronnych podporządkowywał sobie otoczenie.
tak naprawdę inni byliby w tym od niego lepsi.
dlaczego zatem tak stało się i bóg do tego dopuścił?
aby pokazać, że jeśli bóg będzie przez niego przemawiał, wtedy będzie w działaniu skuteczny.
a przede wszystkim nie będzie ciężarem dla otoczenia.
tak, jak to było dotychczas.
inny, kiedy działa w imieniu swoim. inny, kiedy mówił będzie w imieniu boga.
to, co było dotychczas, to wichura, ogień, nawałnica wód.
czas boga nadchodzi i nastaje, a jest tym łagodny powiew.
gniew boga w tym zawiera się, w łagodnym powiewie. 2018-11-02
gniew boga nie przeraża, jest dobrodziejstwem.
jest jakby drugą naturą proroka.
jedynie gorliwość i staranie o chwałę boga, przewyższa boży gniew.
ponad gniew boga?
gorliwość proroka.
ponad boga majestat?
tak, dopominanie się proroka o służbę w imię boga.
gniew boga, jest niszczący.
w przypadku proroka ma charakter twórczy. 2018-11-08
prorok nie czeka na rozwój wypadków
prorok, kiedy wygłasza mowę w imieniu boga, nie jest tego świadomy.
przyjrzyj mu się uważnie, a zauważysz to.
bóg, tak sprawia.
nie z tego powodu jakoby popaść mógł w pychę, próżność.
prorok, takim nie jest.
gdyby takim był, bóg przyprawiłby go o śmierć.
takie są prawidła.
a on sam w tym pouczony i to zanim bóg powoła go na proroka.
doświadczył tego po wielokroć.
niekiedy zdarzyło się w chwili słabości wymówił posłuszeństwo bogu. i co?
śmierć niechybnie naszłaby na niego.
nie był to zamach na niego, a jedynie ostrzeżenie.
słowa, co niekiedy wypowiada inne, aniżeli usłyszy, on sam.
przepowiadaniu jego, zdarzy się, towarzyszy zdziwienie na twarzach słuchających.
niekiedy przestrach.
a nawet trwoga.
głos zmieniony.
nie ten, jego.
przyjrzyj się jemu uważnie.
przyjrzyj się samemu prorokowi.
bez respektu do nikogo.
z szacunkiem do wszystkich. do każdego.
nie koncentruj się na głupocie.
poszukuj mądrości.
nie poszukuj przeciwników i wrogów.
jeśli nic nie przychodzi ci na myśl, napisz tekst.
być może będzie poczytny.
doświadczyłeś tego po wielokroć.
oczekuj na głos od boga.
nie narzekaj na warunki, w jakich jesteś.
to nie dla ciebie, albo raczej nie ze względu na ciebie, znalazłeś się w takich warunkach i w takiej sytuacji.
niebo, takim ciebie uczyniło.
a czy pamiętasz dzień ten.
miało to miejsce w ziemi dalekiej.
to tam test przechodziłeś.
w chwili, co zdawał się ponad siły twoje i nie do zniesienia łzami zalewając się powiedziałeś; czy na tej ziemi nie ma miejsce, gdzie mógłbym usiąść i odpocząć?
wtedy to posłaniec, co od boga pokazał ci się i powiedział; jeszcze d..a będzie ciebie boleć od siedzenia.
tak jest.
tak też stało się.
siedzę i od czasu do czasu tylko, teraz nawet coraz rzadziej, pójdę na mecz.
kiedyś piłki nożnej.
teraz koszykówki.
nie wpuszczaj nikogo do domu swojego.
wygoni, przegoni ciebie stamtąd.
wszystkie testy, co przechodził przed ludźmi, nie zdał ich.
niebo zwróciło jednak uwagę na jego zdolności ponadprzeciętne.
nawet wyjątkowe i jakich nie posiadał nikt inny.
materiał doskonały na wojownika wyborowego.
wszystkie ćwiczenia, jakie zadano mu, wykonał nie jak tego chciano, ale wedle norm swoich i na sposób swój. 2018-11-02
prorok nie czeka na rozwój wypadków.
uprzedza je.
gdyby takim był, byłby jedynie administratorem parafii albo głoszącym tradycyjne słowo boże.
to za mało, aby bóg o kogoś takiego upominał się.
a przede wszystkim, czynił staranie.
po jakim czasie prorok orientuje się, że bóg do niego przemawiał?
po dniach kilku, niekiedy latach.
gdyby było inaczej, byłby jedynie mistykiem albo kimś dostępującym objawień.
ale to nie prorok. 2018-11-08
chodź tu do nas
po zakończeniu życia ziemskiego wychodzą po ciebie posłańcy z nieba i wysłannicy otchłani.
zależnie od tego, jakim za życia ziemskiego byłeś taka w tobie zdolność rozpoznania, kto jest, kim.
słowo każde twoje wypowiedziane, czyn ponad to, intencja tego jest nazwijmy poddana ocenie i zarchiwizowana.
oczekuje tam na ciebie.
co?
nazwijmy to po raz kolejny terminem kolokwialnym dokumentacja z twojego życia.
kwestia kolejna.
zależnie od tego, jakim byłeś za życia ziemskiego, taką będziesz miał zdolność rozpoznania tych osób.
może lepiej wyrazić to, postaci.
jeśli byłeś człowiekiem uczciwym, prawowitym, bogu oddanych, przestrzegłeś praw i nakazów bożych, posiądziesz dar ich rozróżnienia.
jeśli jednak życie twoje utkane było złośliwością, grzechem, podstępem i czynami niegodziwymi wtedy to otchłań przeważy.
mają nad posłańcami z nieba przewagę.
mogą nawet ukazać się, jako aniołowie światłości, przyodziani w dorodne, świetliste tuniki.
pójdziesz za nimi.
przekonają cię są z, „nieba”.
nawet nie to i nie tak.
nie mają możliwości powiedzieć, pochodzą z nieba, tym razem piszę już bez cudzysłowia i jak niebo pisać należy.
po prostu pójdziesz za nimi, ponieważ domniemywał będziesz, są z nieba.
ci z nieba natomiast mogą być przyodziani w szaty mało atrakcyjne, wręcz pospolite.
szata wysłańców odpowiada nazwijmy to językiem sportowym rankingowi, jakim jesteś, przed bogiem.
mogą być wtedy przyodziani nawet na podobieństwo czegoś w rodzaju kufajek.
obrazu takowego doznałem dwukrotnie.
zawsze w tego typu zdarzeniach wymówili do mnie te same słowa; „chodź tu do nas”.
zarówno ci z nieba, jak i ci z otchłani.
do nieba wchodziłem po trzech schodkach.
ci z otchłani piekielnych stali przede mną nieco niżej.
rozdzielała nas linia w kolorze morskiego piasku.
ci pierwsi, odziani w nieskazitelny spokój, godność, ci drudzy w nieszczery i podstępny, może nawet, nazwijmy to, ironiczny uśmieszek.
takimi byli.
czasy nastaną, nadejdą
rdz 3.15 wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie i niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje, a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę».
uważaj, idziesz po krawędzi.
szatan przestrzegł mnie.
boga zapytałem o znaczenie słów tych, przedtem szatanowi odpowiadając; ja stąpam po ziemi.
odpowiedział bóg słowy tymi: rzekł do niego juda, ale nie iscariota. (jan 14.22)
jesteś pomiędzy juda tadeusz, a ten inny, też juda, ale z kariotu.
a teraz opowiem pewną historię.
graliśmy na zgrupowaniu klubu piłkarskiego jako ćwiczenia uzupełniające w dwa ognie.
w pierwszej turze, kiedy odpadłem jako pierwszy, piłka uderzyła mnie w piętę.
za drugim razem wytrwałem do samego końca i pozostałem, jako jedyny.
nie mogli mnie trafić.
trwało tak przez czas pewien, minut kilka.
koledzy byli już znużeni i zamierzali wymusić zakończenie gry.
jednak wytrawny szkoleniowiec zauważył coś.
powiedział, poczekajmy; ruchy, jakie wykonuje nie są normalne.
człowiek z natury, nie jest, aż tak zwinny i elastyczny.
w chwilę potem, siła jakaś zatrzymała mnie, uniosła do góry i otrzymałem uderzenie piłką w sam środek głowy, w ciemię.
śmiechu i ubawu otoczenia nie było końca.
daje mi to do myślenia.
za pierwszym razem, uderzenie w piętę, ukląkłem przy tym obejmując głowę, albo nawet chroniąc.
był to znak od boga.
sama piłka uderzyła mnie w piętę.
za drugim, od szatana pochodziło zdarzenie owe.
i ten stojący nieco po lewej stronie, co spotkam go jeszcze po wielokroć, co dłoń uniósł, aby tak stało się.
tak też sprawił.
to szatan był.
czym zdarzenie owe?
znak od boga, to wiem.
pozostaniesz w zgodzie z zamysłem boga, będziesz przed bogiem zwycięski.
bogu sprzeciwisz się, czeka cię los, jaki zgotuje ci szatan.
pośmiewiskiem otoczenia staniesz się.
a przede wszystkim, popadniesz w zapomnienie.
to nie wszystko.
dręczeniu ciebie i znęcaniu się nad tobą, końca nie będzie.
a może coś więcej.
być może przygotowany jesteś do zaświadczenia o prawdzie, co od boga.
czasy nastaną takowe.
nie mów o tym nikomu.
zadręczą cię.
nakażą odjeść.
opuścić miejsce to, gdzie ty.
a przede wszystkim, oni.
po wielokroć, takimi byli.
trwaj, gdzie bóg postawił ciebie. 2018-11-17
nie wierzcie im
może nie im, ale w to, co mówią.
tęsknią za widokiem, jakiego doznali.
to omam.
w niebie byłem, niebo widziałem.
jezusa, syna bożego, sługi boże, co aniołami nazwani, też widziałem.
rozmawiałem z nimi, ponad to.
po wielokroć tak zdarzyło się.
nie tęsknię za nimi.
ani za widokiem, postaciami, co ujrzałem.
święci? na dzień dzisiejszy przypominam sobie, że rozmawiałem z jan vianney.
tęsknota nie pochodzi ze zrządzenia boga.
to podstęp, uwierz mi.
tęsknota granicząca niekiedy ze zmysłów postradaniem.
tak zdarzyło się w moim przypadku.
tęsknisz?
ale, za czym, za zjawą, co ją ujrzałeś?
zdarzało się tak po wielokroć w opisach tych, co objawień doznali.
„tęskniłam za grotą, co była całym jej życiem/światem”.
bo?
tam ponoć ujrzała matkę bożą.
nieprawda, „piękna pani”, to nie z nieba widok.
nic z tych rzeczy.
nie dajmy się nabrać.
podobnie tęsknota do postaci, co jako jezus, ponoć był.
zaznałem tego.
matkę bożą widziałem.
przyznaję, nic wyjątkowego.
ot, normalna kobieta, jakich wiele.
może tylko jedno wyróżniało ją spośród wszystkich innych i pozostałych.
ona sama był to ktoś, kto przepuścił mnie w kolejce do konfesjonału.
w czasie samej spowiedzi, nie mogłem skupić się na wrażenie piękna, jakie biło z jej twarzy.
ale stan takowy trwał jedynie w czasie samego sakramentu.
i to wszystko.
później, już nie.
odeszło to ode mnie.
wspomnienie to nie przerodziło się w coś uciążliwego.
nie było uzależnieniem. coś, co przeszkadzałoby mi w normalnym funkcjonowaniu, wtedy jeszcze nie kapłana.
powiem nawet, zapomniałem o tym.
wspomnienie tego naszło w jakiś czas potem.
ujrzałem też matkę bożą tym razem już, jako postać świetlaną.
raz tylko tak się zdarzyło.
innym razem, było tego bardzo wiele i ilość nieomal niezliczona, pokazywał mi się pod tą postacią ducha złego.
być może nawet sam szatan to był.
potrafiłem jednak odróżnić tę postać, od samej matki bożej.
(dla wyjaśnienia, postać podająca się, czy też podszywająca pod matkę bożą, będzie miała charakter nieco męski.
nie będzie w pełni kobieca.
jest jeszcze inna charakterystyka.
o tym w innym opracowaniu.)
osobiście, do niczego nie tęsknię.
zapewniam.
ani do miejsc, gdzie zdarzyło się to, ani też do samych postaci.
w niebie samym byłem, przyznaję.
wchodziłem tam po trzech schodkach.
przedtem, zostałem tam zaproszony lub jak wolicie przywołany przez trzy postacie odziane w dorodne szaty.
wszedłem tam.
to musiało być niebo.
to niebo, było.
nie odczuwałem poczucia czasu, jako również grzechu.
tego tam nie zaznawałem.
opowiadają niekiedy.
byłem z niebie i nie chciałem stamtąd wracać.
nic podobnego.
nie zaznałem takowego uczucia.
tak, przyznaję, stan, w jakim byłem był wyjątkowy i z żadnym innym, jakiego zaznałem tutaj na ziemi porównać nie mogę.
będąc już tam, trzykrotnie zapytałem, czy mogę tutaj być.
miałem na myśli może nie pozostać, ale otrzymać pozwolenie na to.
po trzykroć usłyszałem odpowiedz twierdzącą.
dodali zresztą mówiąc; jesteś jednym z nas.
czy zdarzenie to wywarło na mnie wrażenie jakiekolwiek?
tak, jak najbardziej.
nie zwolniło mnie jednak z odpowiedzialności za życie duchowe.
czy wiarę umocniło?
ciekawe pytanie.
odpowiem raz jeszcze.
staranie o poziom życia duchowego, świętość osobistą, musiałem czynić na sposób jak poprzednio.
nie odczuwałem z tego powodu przywilejów jakowych.
nie tęsknię jednak za stanem tym.
nie odrzucam, ale nie powracam też do nich.
po prostu, nie przywiązuję do tego wagi.
żyję swoim życiem.
zdarzyło się nawet, że sprzeniewierzyłem się woli boga.
może w pewnych sprawach wypowiedziałem bogu służbę, posłuszeństwo.
zrzekłem się czegoś.
już nie wiem, jakim mianem nazwać to.
nie miało to jednak żadnego związku z tymi zdarzeniami.
w żaden sposób też nie wpłynęło to, nazwałbym samoczynnie, na poprawę mojego stanu duchowego.
wizjonerzy, co doznali widzeń i z tego powodu przeżywają stany tęsknoty, niech wiedzą, zostali oszukani.
podobno umierali z tęsknoty za tymi wizjami.
zapewniam, szatan miał z tego powodu satysfakcję.
o to mu chodziło i taki też był jego zamysł.
pogrążyć swoją ofiarę w tym, co on lubi najbardziej.
jakichś tam „przepaściach”, „bezmiarze” i temu podobnych w ekstremalny sposób zbudowanych określeniach.
albo, takie; „nie zazna ludzkość spokoju”.
polityki szatańskiej ciąg dalszy.
przepaść miłosierdzia mego.
prawda, przecież to bezsens.
a może raczej ognia otchłani.
i tam, gdzie on sam.
w żaden sposób wydarzania te nie zdjęły ze mnie odpowiedzialności za mój stan duchowy.
za pracę nad sobą.
o/w tym, zapewniam.
ten, co twierdzi, widział niebo, jezusa, świętych, matkę bożą i umiera za nimi z tęsknoty, to wiedz nie pochodziło to z porządku, ani ze zrządzenia bożego.
to szatan sprawcą tych wizji.
niebo, to nie cudowności.
to bardzo normalny stan zbawienia, inny aniżeli ziemski to przyznaję, ale nic, ponad to.
przede wszystkim pozbawiony wszelakich tzw. przepaści.
zauważ i to.
zapytasz ich, objawienia te, jaki miały charakter.
odpowiedzą, że trwały tylko przez chwilę.
bo?
duch zły nie jest w stanie wywołać widoku o charakterze trwałym.
to bardzo proste.
większość tych objawień, to próba manipulacji.
po to tylko, aby nie zaznawał spokoju.
pozostawał w stanie uzależnienia.
coś na podobieństwo tresury.
tylko, że w tym przypadku szatan ofiary swoje dręczy, zamęczając je.
tęsknota za tymi wizjami, nie pochodzi ze zrządzenia boga.
to próba uzależnienia, uwierz mi. 2018-11-17/18
rydwany kłusaków
nie pozwoliłem, jako dziecko uderzyć kona.
ciężar, jaki mu zaprzęgnięto, był ponad siły jego.
był to, co prawda koń pociągowy, ale być może to jeden z kłusaków rydwanu, co wzięły proroka do nieba.
podobnie, głodny kruk.
ojciec, zima była, przyniósł do domu z pola zmarzniętego kruka.
kiedy podawałem mu kawałek mięsa, omal nie zranił mnie.
odbywając służbę wojskową na ćwiczeniach, kiedy instruowałem żołnierzy jak strzelać, na tarczy usiadła stara wrona.
był koniec zimy.
była stara i wyczerpana.
rekruci rzucili hasło; niech kapral ją sprzątnie.
tak też stało się.
okrzyk śmierci wrony sprawił, że wszystkie wrony i gawrony z pobliskich drzew zleciały się.
zaczęli krążyć and nami i marsz żałobny rozległ się.
wydawanie na nas odchodów, też.
wód nawałnica przeszła nade mną, kiedy z modlitewnego uniżenia uniósłszy się, oznajmiłem potępionym; udało się.
uratowałem was.
w odpowiedzi usłyszałem, zbluźnił.
trzęsienie ziemi.
też, przeżyłem.
nie pamiętam jeno, czy w czasie rekolekcji odbywanych do przyjęcia ślubów wieczystych, czy też diakonatu.
wydaje mi się do diakonatu.
ogień? dzień, kiedy na świat przyszedłem, niebo płonęło jak pochodnia.
była godzina pomiędzy liczbą szatana, a liczbą boga.
może to dlatego szatan tak często ostrzegał mnie mówiąc; uważaj, idziesz po krawędzi.
możesz upaść w prawo lub lewo.
odpowiadałem; stąpam po ziemi.
szmer łagodnego powiewu?
oczekuję na głos od boga.
nie, już tego doznałeś.
to ona na ciebie oczekująca.
jest oddzielona. 2018-11-18
do życia wiecznego powstaniesz z ciałem swoim.
szanuj ciało swoje.
po to, aby ciało moje było zbawione i jak nowe, odnowione, jego, dawcy życia i odkupiciela było zmasakrowane.
nie miej pretensji o to, jakim życie twoje.
wybrałeś wszak, być, na pustyni.
jeżeli robisz coś połowicznie, to strasznie męczysz się.
ludzie są przebiegli.
szatan takimi ich uczynił.
nie mów zbyt wiele o sobie.
zachowaj sferę prywatności.
zubożysz się.
zubażasz się.
jesteś rozgrywką pomiędzy szatanem, a bogiem.
on miał przed bogiem miejsce uprzywilejowane.
pamiętaj o tym.
niewielu będzie zbawionych.
po czym poznałem, jestem nie nazwałbym tego, wyjątkowy, ale taki ktoś, kto nie pasuje do powielania ustalonych wzorców.
do powtarzania wiedzy dotychczas wiadomej.
poznałem to będąc na boisku piłkarskim.
nie stosowałem się do norm i zasad gry, jakie wyznaczał mi szkoleniowiec.
grałem inaczej?
może nie to i nie tak.
cel osiągałem w sposób samoistny.
podobnie, w życiu.
przekłada się to też na moje pojmowanie przynajmniej w niektórych aspektach nauki dotyczącej kościoła.
przywilej twój.
bez przeszkód jakowych poruszać będziesz się mógł pośród pola bitwy.
nie tylko, dlatego nieustraszony jesteś, ale umiejętność walki wszelakiej posiadłeś, ponad to.
poddaj mnie próbie, panie.
zawiodłem we wszystkim, co dotychczas.
poddaj mnie próbie, raz jeszcze.
uczyń mnie wojownikiem doskonałym.
w boju skutecznym.
do boga nie miej pretensji, o nic.
dla boga, wszystko w czas przychodzi.
czas boga, nie jest czasem twoim.
czas boga nie jest ponad to czasem straconym.
mam na myśli czas boga, ten prorokowi ofiarowany.
wezwij imienia mego.
zobaczysz, co będzie.
nie miej żalu do boga, o nic.
w sprawach boga wszystko przychodzi w czas.
czas boga, to nie dzień twój.
wezwij imienia mego nie tylko w chwili zagrożenia.
słowa te od niepokalanej, usłyszałem. 2018-11-23
bóg zaskakuje i zadziwia, ciebie wprowadza w świat dotychczas nikomu niedostępny i nieznany.
nauczasz wbrew oficjalnej nauce kościoła.
przekazuję, co w niebie ujrzałem i jakim niebo jest.
tak im odpowiedziałem. 2018-11-23
o co bogu okażesz wdzięczność największą
modlitw moich, teraz wiem nie były to modlitwy, a jeno nazwanie pewne zamysłów, pragnień, albo tego, co wydawało mi się dla mnie najlepsze.
o chwałę boga, nie inaczej było.
namiętności trawiły umysł mój, zmysły, niepokonywane niekiedy.
do zmysłów postradania doprowadzonym nieomal.
zatem nie modlitw, a wezwań do boga zanoszonych, co bóg nie wysłuchał.
może i nie to, wysłuchiwał modlitw wszelakich, nie zezwolił jednak na to, aby niektóre z nich wypełniły się.
też nie wypełniły, ale zaszły.
od szatana i z woli jego na mnie myśli owe nachodziły.
z podszeptu.
bóg nie zezwolił jednak, abym w niewoli pozostał.
o co w czasie modlitwy boga prosiłem.
na pewno nie o zbawienie.
o to boga nie prosiłem.
prosił nie będę.
pozostanę przy tym, co raz bogu powiedziałem, kiedy zapytał mnie, o co prosisz.
abym mógł głosić ewangelię chrystusową.
następnie, najgorliwszy ze sług.
a jako prośbę trzecią i ostatnią; o nic.
o nic boga nie prosiłem.
teraz wiem, kolejna prośba była konsekwencją, a może następstwem tego, jakim będę przed bogiem i czy wypełnię postawione mi zadanie do wykonania.
następstwem?
może inaczej.
ostatnia i najdoskonalsza forma prośby była właśnie ta.
o nic nie proszę.
być może spełniałem już warunki wszelakie, aby takim przed bogiem być. 2018-11-25
„pieta” michała anioła to arcydzieło
ludzkość nie wybacza talentu i beznamiętnego spoglądania na pietę, michała anioła.
beznamiętnie można spoglądać na mona lisa.
nie na rzeźbę, pieta.
beznamiętnie można spoglądać na (obraz) mona lisa.
nie na (rzeźbę) pieta.
jedynie beznamiętne spoglądanie na szachownicę, wydaje się być kreatywne.
kreatywne, wydaje się być jedynie beznamiętne (wydawać by się mogło) spoglądanie na szachownicę.
spogląda beznamiętnie na szachownicę.
takie sprawia wrażenie.
ale, to iluzja.
ma coś w zanadrzu.
najmniejsza, nikła najbardziej gwarancja czegoś?
zauważyć/dostrzec dzieło genialne.
geniusz?
jakoś to samo przyszło.
spełniasz już warunki ku temu wszelakie, aby powstało dzieło genialne.
najbardziej niebezpieczne.
zaogniać konflikt pomiędzy geniuszem, a kimś postrzeganym, jako ktoś utalentowany.
geniusz mój nie daje mi jedynie spokoju.
ciągle o coś się upomina.
o, na przykład teraz.
z geniuszem w szranki nie wchodź.
zawsze ma coś w zanadrzu.
a przede wszystkim, jest nieprzewidywalny.
dzieła, te jego, takim go uczyniły.
bądź uważny.
być może ten, z którym rozmawiasz, to geniusz.
w konfrontacji z geniuszem jedynie głupiec może być zwycięski.
albo, polec.
jedyna rzecz pewna w konfrontacji z geniuszem to ta, że głupiec bezapelacyjnie wygra.
albo, poniesie sromotną klęskę.
jedynie głupiec przystępując w szranki z geniuszem, już od chwili pierwszej, może być pewien swojego zwycięstwa.
geniusz z byle, kim nie zadaje się.
zaczynam powoli to pojmować.
już nikt o nic mnie nie zapytuje.
zauważam, to.
jedynie w konfrontacji z głupcem, albo z geniuszem, możesz mieć wątpliwości, odnośnie swojego zwycięstwa.
nie daj po sobie poznać, że jesteś geniuszem.
jeśli odkryjesz przed sobą samym, takim jesteś, to wszystko, co stworzysz potem, będzie jedynie powieleniem zdolności, ale już, tych przeciętnych.
nie mów o sobie źle.
nikogo to nie interesuje.
dobrze też, nie spotkasz się z zainteresowaniem.
na scenie, każda z postaci jest częścią ciebie, autora sztuki i aktora odtwarzającego daną rolę.
zostałem już sam.
naprawdę sam.
jeszcze tylko te moje dzieła.
jeszcze tylko jedno dzieło napiszę.
ale na tym nie koniec.
nigdy nie było zamysłem moim zdyskredytować kogoś, czegokolwiek.
taką drogą dochodziłem poznania prawdy.
na pytanie pani kurator z oświaty, kim chciałbym być, odpowiedziałem, uczonym.
miałem wtedy dziesięć lat.
w pierwotnym zamyśle moim miało powstać arcydzieło.
nigdy jednak z myślą takową nie przystępowałem do pisania, zresztą dokonania czegokolwiek innego, też.
to zamysł próżny.
a przede wszystkim, chybiony.
dlaczego zatem z zamysłem takowym przystępowałem?
nawyk, przyzwyczajenie.
dzieło niech będzie takim, jakie było w pierwotnym zamyśle autora.
nie zmieniaj tytułu tekstu tego.
zbuntuje się.
nie powstało na zasadzie tytułu, jaki chcesz nadać mu teraz, już po napisaniu.
czytający sprzeciwią się temu i nie będą dzieła tego czytać.
zbuntuje się też, sam tekst.
tytuł i zamysł pierwotny, dzieło nobilituje.
z dzieł tych genialnych, co napisałem, może raczej za takowe uznane, ułożyłem już kolekcję.
brakuje miejsca na półkach.
oby tylko, nie zmurszały.
szron zrosił szyby w oknach.
ponad to wilgoć wszechobecna, co panuje.
doprawdy trudno niekiedy wytrzymać.
zima nadchodzi.
dopiero będzie się działo.
z dzieł tych genialnych, co napisałem, tylko niektóre z nich, doprawdy nieliczne, zyskały uznanie wśród krytyki.
przechodnie za to, pozdrawiają mnie, zresztą pośród siebie, też, cytatami z moich dzieł.
z czym staniesz przed bogiem i jakim kiedy czas prorokowania nastanie,
z napisanymi tekstami dróg krzyżowych,
opowiadań, dla młodzieży,
kantyków i książki; „władca wielkiej ziemi”,
to warunek, mówił będziesz.
co nobilitować go będzie przed obliczem boga?
dramaty i opowiadania dla młodzieży.
teksty, w których przejście z łez płaczu, w łzy śmiechu, w czasie, jest najkrótsze.
co nobilituje dramatopisarza?
myśl pierwotna i ta przed przystąpieniem do pisania.
jakim sposobem nachodzą na ciebie, myśli te?
jakby, znikąd.
nie oddalam ich od siebie.
to wszystko.
takim bądź.
czas proroka nastanie.
mów wygłaszanie.
opowiadania i dramaty, co napisałeś to, wstęp jedynie.
raczej, słowo wstępne.
a gdzie plan i właściwe, akcji rozwinięcie.
poza tym, dramaturgia samego tekstu tego.
po przeczytaniu kilku moich tekstów poproszono mnie o napisanie słów do hymnu klubu piłkarskiego klubu ekstraklasy.
odmówiłem.
zastanawiałem, jakie dać temu wyjaśnienie.
myślę o tym, nawet do dzisiaj.
to tak, jakby napisać na życzenie panny młodej, tekst oświadczyn.
wszystko, co zdarzyło mi się i przytrafiło, zdarzyło się, też innym.
nie zauważyli tego jednak lub po prostu, nie potrafili umiejętnie przekazać.
a może zlekceważyli i machnęli ręką.
innymi słowy, wedle ich słowy, nic wyjątkowego.
ot, kolejne zdarzenie, jakich wiele.
a szkoda, być może uczyniliby to z większą skalą talentu, aniżeli ja.
mam na myśli, wszak jestem dramatopisarzem, opisaliby.
jedynie wtedy cel osiągam, kiedy niczego przedtem sobie, nie zakładam. 2018-11-25
królestwo moje nie jest z tego świata
odpowiedział jezus: «królestwo moje nie jest z tego świata.
gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się o mnie».
bądź sługą zatem, takim uczyń się.
wystąp w imieniu boga.
nawet, jeśli bóg tego nie chce, nie oczekuje, nie zamierzył w planach swoich.
bóg świat stwarzał.
obroń stworzenie przed dewastacją i zniszczeniem.
nie daj satysfakcji „panu tego świata”.
bóg nie będzie bronił ciebie, jak tego oczekujesz.
z tym winieneś zgodzić się.
powiedział, królestwo jego nie jest stąd.
świat, napisane w piśmie, pysze, władzy zła poddany.
nie jest konieczne, aby bronił mnie.
poraniony staniesz przed bogiem.
nie szkodzi. z czystym sumieniem wojownika.
nie takim w zamysłach bożych miałeś być.
nie szkodzi, takim siebie uczyniłem wbrew wcześniejszym planom i zamysłom boga.
bóg na to przystał.
uczyń mnie wojownikiem o chwałę twoją tutaj na ziemi,
już,
to tyle,
o nic więcej nie proszę,
wodzem naczelnym uczynię siebie sam,
też nie to i nie tak,
ci, co ze mną w obronie chwały nieba wystąpić zechcą, takim mnie uczynią,
wola ich, domniemywam,
po wielokroć zdarzało się, takim byłem,
dowódca i przewodzący,
mnie wybiorą, jako wodza naczelnego,
do boju poprowadzi, strat nie poniesie jakowych,
w walce zwycięski,
takim był, jest,
na śmierć pewną nikogo nie posłał,
rannego z pola bitwy wyniósł,
kto takim go uczynił?
nie, sam siebie i staraniem swoim,
wszak jezus powiedział; gdybym był ze świata tego słudzy moi biliby się o mnie,
on zechciał takim być,
sam, takim uczynił się,
sługa mój,
nie zamierzałem konfrontacji dokonać z szatanem tutaj na ziemi już,
przyznał,
zamysł jego, inny jednak,
prorok mój, co z nieba posłanym konfrontacji ze złem świata tego i co ziemię okrywa dokonać tego chciał tu i teraz.
niebo przystało na jego prośbę.
zbyt wybitnym wojownikiem, oddanym, aby odmówić mu stoczenia wojny w obronie chwały nieba.
pierwotnie w zamysłach, takim, nie był.
niech jednak tak, stanie się.
nie jest to w niczym z wolą nieba sprzeczne.
a ci z oddziałów jego, kim oni?
wojownicy, co do niego przystąpili, przystąpić zechcieli.
na jakim etapie służby bogu jesteś?
odzyskiwania godności, prorok odpowiedział,
tej proroka?
nie, ludzkiej.
ja jestem matka boża
miało to miejsce w czasie, kiedy odbywałem służbę wojskową.
brałem udział w spartakiadzie warszawskiego okręgu wojskowego w lekkiej atletyce, w lublinie.
był rok 1979.
biegłem na 100 metrów.
dostałem dwugodzinną przepustkę.
natknąłem się na kościół.
wszedłem.
ludzie stali w dwustronnej kolejce do konfesjonału.
był to kościół oo. kapucynów.
poprosiłem, aby przepuścili mnie, bo musiałem wrócić do jednostki.
jeden z nich miał, co do tego wątpliwości.
wtedy to odwróciła się kobieta po mojej stronie, była pierwsza w kolejce i powiedziała; idź, ja ciebie puszczam.
już wtedy chciałem być księdzem.
w czasie spowiedzi, to pamiętam, nie mogłem się opanować, takie biło z jej oblicza piękno.
zapragnąłem wtedy nawet i to, aby ta dziewczyna, była moją żoną.
a kapłaństwo, pomyślałem.
chyba nikt poza mną tak bardzo kapłanem nie chciał być.
wstając od konfesjonału rzuciłem w jej stronę słowa; ale ładna dziewczyna.
wtedy to spojrzała na mnie, mówiąc; no popatrz, ledwo odszedł od konfesjonału i już grzeszy.
ja jestem matka boża.
będziesz ojcem, tak powiedziała.
to będę miał żonę i dzieci, zapytałem.
nie, będziesz księdzem, tak w zakonie będziecie się do siebie zwracać, nazywać, usłyszałem.
szatan będzie ciebie chciał stamtąd wyrzucić, ale ja nie będę mu na to pozwalać.
będzie mi ciebie łatwiej bronić.
tak też stało się.
o czym chcę mówić.
biło z niej piękno, z jej oblicza.
sylwetka, bardzo kobieca.
naturalna w sposobie bycia.
ubrana w lekkiego błękitu kostiumik.
piękna postać.
po czasie dopiero zorientowałem się w tajemnicy teologicznej zdarzenia tego.
piękno uderzające biło od niej, ale jedynie, kiedy ja sam odbywałem sakrament spowiedzi.
później już nie.
jaki z tego wniosek?
uwierz mi, te wszystkie zjawy, kiedy to wizjonerzy widzą, tzw. „piękna panią”, to podstęp.
umierają z tęsknoty do widoku tego.
nic bardziej mylnego i zwodniczego.
„tęskniła do groty”, co była cały jej życiem.
słowa jednej z wizjonerek.
to był obraz wywołany przez demona.
ja do widoku tego nie tęskniłem.
o zdarzeniu owym zapomniałem.
było ono, używając pojęcia teologicznego, przede mną zakryte.
po czasie uświadomiłem sobie zdarzenie owe.
wzbudzała we mnie najczystsze uczucie miłości, ale jedynie w czasie sprawowania przez kapłana sakramentu.
i to wszystko, a ja w sakramencie tym uczestniczyłem.
ujrzałem matkę bożą raz jeszcze.
miało to miejsce w ziemi dalekiej, tam, gdzie odbywałem test wiary przed bogiem.
ukazała mi się, jako postać świetlista.
okrywała mnie dłońmi swymi, na podobieństwo jak wodospadem wód.
chroniła przed widokiem szatana i otchłani, co jakiś czas przedtem, modlitwą różańcową, ze zniewolenia uwolniłem.
zemstę przyrzekli mi za to, i że mnie tam zaprowadzą.
odpowiedziałem; matko boża nie ma takiej potrzeby, ja sam za siebie będę myślał.
odeszła wzbijając się jak obłok w stronę nieba. 2018-12-08
jestem aniołem wojny, głodu i zniszczenia
zewsząd mnie przegonili, albo w niesławie odszedłem,
odchodziłem,
jako niespełniony,
co zawiódł,
nadziei w nim pokładanych nie spełnił,
tylko w niebie, kiedym przywołany tam i zapytałem po trzykroć zresztą, czy mogę tutaj zostać, w odpowiedzi usłyszałem,
tak, proszę, jesteś jednym z nas,
na ziemi miejsca dla mnie nie było,
ani, gdzie odpocząć bym mógł,
a kiedy po bitwie zwycięskiej, innych nie było, żadnej z potyczek nie przegrałem, zawsze zwycięski, do ziem rodzinnych powróciłem, odejść stamtąd mi nakazano,
wracaj, skąd przyszedłeś, ja ciebie tutaj nie chcę,
dla ciebie miejsca nie ma,
pośród nas,
jedynie niebu, nie przeszkadzałem.
walczących jest wielu.
wojownik, jeden.
kolejność zdarzeń niekiedy może być myląca.
zwykle też tak bywa. w przypadku spotkania z bogiem, tak to zachodzi.
chronologia zdarzeń nie ma znaczenie.
zadaniem twoim, odczytać właściwie zdarzenia, co zaszły i odkryć ich sens i znaczenie.
w kajdany zakułem go, zapytasz gdzie miejsce miało to?
w kaplicy domu, co teraz jestem i tam przebywam,
w miejscu, co kapłan zajmuje ofiarę najświętszą sprawując,
tam stał, nie jednak w stronę ołtarza twarzą zwrócony,
ręce na pulpicie ułożone,
przez sługi boga, jam tam, doprowadzony,
z kajdanami, co na ręce jego założone, winny być,
w domu zakonnym i tutaj, gdzie jestem, miejsce miało to i zdarzyło się,
tam też, wolę boga, spełniłem.
kiedy nastanie dzień świadczenia o bogu, chcemy pójść z tobą,
to mi powiedziały,
przyrzekamy czystość małżeńską,
miało to miejsce na hali sportowej po meczu koszykówki ekstraklasy.
zapytał mnie; jaką dyscyplinę sportu chciałbym uprawiać?
ustanowić dziesięć rekordów świata w każdej z konkurencji dziesięcioboju, albo być najlepszym graczem najpopularniejszej dyscypliny sportu.
w odpowiedzi usłyszałem; chłopcze, dnia któregoś, świat pójdzie za tobą.
zdarzyło się tym, co obok mnie i dom zamieszkują, tam przebywają powiedziałem; dzień nastanie świat pójdzie za mną.
my nie.
w odpowiedzi, usłyszałem. 2018-12-11
jeśli bóg milczy, oznacza to jesteś bogu miły.
jesteś powołany.
spełniasz warunki ku temu, aby głosić w imię boga.
imienia boga nie przywołuję już
zaprzestałem wzywać imienia boga,
nie będę już przywoływał kogoś takiego jak bóg,
imienia jego nie wymówię,
jahwe,
zdarzyło się razy kilka wezwałem boga imieniem tym,
na dzień dzisiejszy przypominam sobie trzy razy tak zdarzyło się,
po dwakroć imienia tego wzywając,
wczoraj na modlitwie i zanim kompletę na dnia zakończenie odmówiłem, wezwałem boga, aby w końcu niepewności mojej zaradził i powiedział, kim i jakim przed bogiem jestem.
jahwe pomóż mi, rozwiej wątpliwości moje i to, jakim ja.
księgę otwarłem tę, co natchniona i już nie pamiętam chyba dopiero wtedy słowa te wymówiłem; jahwe pomóż mi.
na księgę, stronę jej spojrzałem i pierwsze, co ujrzałem to imię boga jahwe.
była to księga przysłów 8.22.
nie będę już przywoływał imienia boga, imienia jahwe. 2018-12-13
szum wód oceanu nieustanny
misja na madagaskarze w oddaleniu od oceanu indyjskiego sto metrów.
przez cały czas pobytu tam towarzyszył mi szum wód oceanu.
wysoka na dwa metry nieustanna fala.
zapytał jeden z kolegów misjonarzy; takim ten ocean, wody jego widziałeś?
tak, odpowiedziałem.
teraz wiem, było inaczej.
niekiedy wody spokojne były.
ja widziałem nieustannie wysoką falę.
jaki tego znak?
chyba to, co kiedyś, czy posłańcem od boga był, usłyszałem; ty zawsze będziesz szedł naprzód.
ty nigdy nie zatrzymasz się.
zawsze będziesz spełniał warunki ku temu, aby iść naprzód.
czy fala oceanu indyjskiego była tego zapowiedzią, albo potwierdzeniem?
wysoka fala i nieustanny szum wód.
takim widziałem ocean ten.
czy takim moje życie przyszłe?
nie walcz o swoje.
stań po stronie boga.
tyle wystarczy.
przynajmniej na chwilę obecną.
czy na siebie wziąłeś każdy grzech, jezusa zapytałem?
nie, to nie tak.
zgromadziłem grzech wszelki i nieprawości w jedno, odpowiedział.
nie zrezygnuj, wspomnij jak wiele za tobą i jak wiele bóg dla ciebie uczynił, a wystarczy tylko odrzucić czarną nalewkę.
tak też stało się.
nie zaprzeczaj, kiedy zapytają ciebie, czyś prorokiem.
mowa moja zdradzać to będzie?
raczej na to wskazywać.
na bitwę kolejną nie zabierasz/nie zabieraj ze sobą dotychczasowych trofeów.
mam tunikę już, to sutanna pas i krzyż.
więcej, nie ma potrzeby.
gniew boga może być ci przychylnym.
może też obrócić się przeciwko tobie.
razy wiele i ilość niezliczona nieomal bitew, co stoczone.
zwycięskie, wszystkie.
daj mi konia najprzedniejszego, abym mógł galopować po niebie i przybyć jak najszybciej do tych, co imienia boga wzywają.
będą chcieli ciebie stamtąd przegonić, wyrzucić, ale ja nie będę mu na to pozwalać.
będzie mi ciebie łatwiej bronić.
kim jest bóg skoro od niepokalanej słowa te usłyszałem?
będzie mi łatwiej ciebie bronić.
szatan zechce ciebie stamtąd wyrzucić, jako rewanż za piekła otwarcie i słowa prośby o łaskę zbawienia dla wszystkich ludzi.
o to tam w ziemi dalekiej przed modlitwy różańcowej rozpoczęciem boga prosiłem.
mogło być lepiej.
wcale nie przechodzisz testu w sposób najdoskonalszy, usłyszę niekiedy.
nie od boga pochodzą słowa te, w sprawach bożych pośpiechu nie ma.
takie wrażenie odnoszę.
zresztą rywalizacja nie była priorytetem moim nigdy przedtem i dotychczas.
teraz takim też nie jestem.
z natury nie lubię współzawodnictwa.
nie lubię określeń, kto lepszy.
to nie duch proroka.
a przede wszystkim kogoś z nieba, co posłanym. 2018-12-25
udawałem się z pielgrzymką do sanktuarium maryjnego w sheshan w szanghaju … albo … szatanowi widok ukarzę ten
udawałem się z pielgrzymką do sanktuarium maryjnego w sheshan w szanghaju.
wszedłem do autobusu miejskiego, a tam ludzie, co wracali z pracy.
umorusani i brudni.
zmęczeni ponad to, jeśli nie powiedzieć wyczerpani.
pokłon oddałem im i do nich poszedłem.
jeden z nich miejsca ustąpił mi.
przez chwilę, czas pewien jednym z nich, tych zasiadających w autobusie.
szatanowi przedstawię widok ten, jak zaprowadzę go na potępienie i zakuję w kajdany na wieki, już.
w drodze powrotnej, na lotnisku już będąc, wyszedłem i ucałowałem ziemię tę.
na pożegnanie ziemi tej.
powrócę tam z kohortą sług bożych najprzedniejszych i ziemię tę uczynię imieniu boga najmilszą.
z narodów wszelakich, nacja ta, bogu chwałę odda największą.
w szanghaju miało to miejsce i wydarzyło się.
do autobusu miejskiego wszedłem.
tam ci, co z pracy wracali.
umorusani i brudni.
zmęczeni ponad to, jeśli nie powiedzieć wyczerpani.
upokorzeni?
chyba tak.
innego określenia znaleźć nie mogę i nie znajduję.
mieszkańcy i obywatele krainy, co przez nich samych krajem środka nazwana, co dobrobyt komunistyczny budować nakazano im.
rezygnacja w oczach ich i smutek na obliczu.
zapatrzeni, wzrokiem błądzącym przed siebie spoglądali.
tam, nic.
pustka i jakby bezkresna.
zrobię z was naród wielki.
to im przyrzekłem.
na dzień dzisiejszy jedynie pokłon oddaję wam.
tak im powiedziałem.
naród z was zrobię bogu najmilszy.
takimi będziecie.
szatanowi przedstawię widok ten.
niech przez wieki spogląda na dzieło boga, jakim człowiek jest.
a jakim on go, uczynił. 2018-12-25
powiadają o mnie geniusz, ale nie jest to prawdą.
daleko mi do kogoś takiego, a przede wszystkim wiele niedostaje.
nie otrzymałem nigdy nagrody za jakikolwiek tekst, co napisałem.
mowa, co wygłosiłem nie znalazła uznania wśród słuchających.
przechodnie pozdrawiają mnie jedynie cytatami z moich dramatów.
usłyszę niekiedy jak na potwierdzenie słuszności racji swoich przytaczają te moje, zapisane w moich tekstach.
powiadają o mnie geniusz, a ja piszę tylko, ot tak, od niechcenia.
nadzieja, to niekiedy słowo wstępne do rozczarowania,
co prowadzi,
dramat pisałem, tego zamierzyłem,
okazało się, epopeja narodowa.
czegokolwiek zamierzył, jego geniusz przemieniał to w arcydzieło.
nadzieja, kiedy zrealizowana, niekiedy okazuje się w niczym nie przypomina tego, co przedtem zamierzyłeś.
jedynie wątpliwość, jest w stanie stworzyć cokolwiek.
zawahanie?
to już, nie to.
na nic zdolności pisarskie, nawet te genialne, jeśli natura nie jest refleksyjna.
wątpliwościom swoim nadał charakter dramatyczny.
tak powstał dramat.
tak dramat powstaje. 2018-12-15
czym myśl ta?
pisał przejmująco piękne dramaty.
czyżby zemsta komedii za zaniedbanie jej.
był mistrzem w pisaniu komedii.
kimś wręcz, niedoścignionym.
w życiu nie układało mu się.
czyżby zemsta dramatu?
był geniuszem.
wiedziały o tym tylko te jego działa. inni?
nawet tego do siebie nie dopuszczali.
domyślali się jedynie.
myśli takowej do siebie nie dopuszczali.
przeczuwano coś, i to wszystko.
poza tym, cicho sza.
nikt nie zdecydował się na to, aby dokonać czegokolwiek.
po cóż, im to.
mogłoby być z uszczerbkiem dla nich samych.
dla małości ich.
geniusz mój, już nie wiem stał się moją ostoją, czy przekleństwem.
geniusz mój stał się już dla mnie przekleństwem.
wszyscy, unikają mnie.
nikt nie chce rozmawiać, ponad to.
zapytasz, dlaczego?
za chwilę znajduję tekst rozmowy, opublikowany.
geniusz mój stał się już nie do zniesienia.
wszyscy mnie ignorują.
trudno mi jednoznacznie odpowiedzieć skąd wziął się mój pęd do pisania.
czy była to frustracja z tego powodu, że nie potrafiłem malować, ani odróżnić tonów w muzyce, czy też, jest to, jak niektórzy nazywają, talent literacki zupełnie i od niczego niezależny?
nie poprawiam tego, co napiszę, a i tak chcą to wydrukować.
ciekaw jestem, jak potoczyłyby się moje losy, gdybym nie odkrył w sobie geniuszu?
geniusz, to nie jest coś na zawołanie.
geniusz nie przybywa o tak i jakby od niechcenia.
aby ujawnił się geniusz, potrzeba wielu lat pracy.
a przede wszystkim starania.
przez czas pewien nie dawała mi spokoju myśl ta.
stawała się nawet obłędna, doprowadzając mnie do stanu takowego.
odrzuciłem ją.
po czasie powróciła.
i co?
okazało się była to myśl genialna.
geniusz nie staje w zawody, nie rywalizuje.
jego pole walki jest zupełnie inne.
nawet, nie to.
on nie walczy z nikim, nawet o swoje.
gdyby takim był, nie byłby uznany za geniusza.
oni nie mają wykształconych mechanizmów samoobronnych.
geniusz jest bezbronny jedynie wtedy, kiedy oskarżą go o to, że dzieła, co stworzył nie jego, nie on tego twórcą, autorem.
jak zacznie mówić, robi to nieporadnie.
samoobrona, czy też obrona dzieła, a tworzenie ich, to dwie różne rzeczy.
dwie odrębne dziedziny nauki i sztuki.
nazwij to sobie jak chcesz.
jakim sposobem powstawały te twoje dzieła albo, jaka myśl ci towarzyszyła tworząc je?
oby tylko nie sprofanować tym kultury i sztuki.
o zasadach pisania, jakichkolwiek formach literackich, nie wspominam.
nie znałem żadnych.
komuś uczciwemu zawsze coś się przytrafi.
mi geniusz.
stwórz coś, czego nikt nie potrafi, albo coś, o czym wszyscy będą mówić.
co geniusza ogranicza?
na pewno jego niepewność, życiowe zagubienie, niekiedy głód i poniewierka.
ale to staje się źródłem inspiracji.
zapytaj, czy zamieniłby życie swoje na inne.
odpowie, nie.
i wcale nie z tego powodu, jakoby domniemywał, nie będzie w stanie tworzyć dzieł genialnych.
on przede wszystkim nie wie, te dotychczasowe, takimi.
myśl, co tworzy dzieło genialne, czym jest?
to druga natura samego twórcy, dzieła tego?
niektórzy mówią, to jedna osoba.
zatem, natura dramatopisarza, muzyka i artysty malarza.
czy myśl w każdym przypadku taka sama, co go dopada?
wydaje się, że tak.
a może, jest inaczej?
nie rozwikłam tego.
nie potrafię malować, nie odróżniam tonów.
jak mi kazali śpiewać w chórze, brałem pierwszą z brzegu kartkę z nutami, ot tak dla oka, aby nie dopuszczali myśli, że nie będę śpiewał.
słowa, nuty?
mogły być dla basów.
nie rozwikłam tego problemu.
potrafię natomiast pisać o obrazach namalowanych i muzyce, co skomponowana.
nie można być mistrzem wszechrzeczy.
czym jest myśl, co dzieło genialne tworzy, kształtuje?
wydaje się druga natura autora dzieła tego.
a może są jednym?
geniusz mój nachodzi mnie nieustannie i nie daje mi spokoju, natarczywym stał się,
o na przykład teraz,
nie, to tylko poczucie geniuszu? 2018-12-25
nie będę o sobie więcej już opowiadał.
opiszę tylko.
ile tak naprawdę jesteś wart, oprócz zapowiedzi i wspominania tego, co zaszło.
rzecz najtrudniejsza, umiejętność.
żyj swoim życiem i nie życiem innym. 2018-12-29
abym na czele stanął wojsk
o co prosisz? jezus zapytał,
abym na czele wojsk stanął, co z nimi przy świata końcu przychodzisz,
o wiele prosisz, jezus odparł,
wiem, kogo, prorok odpowiedział. 2018-12-29
najpiękniejsze z doznań
najpiękniejsze z doznań. i tak w końcu będę zwycięzcą.
piękne uczucie wiedząc na/w końcu i tak będziesz zwycięzcą.
piękne uczucie, być niezrozumianym wiedząc, że w końcu będziesz zwycięzcą.
w końcu, na przekór wszystkich i wszystkiemu, będziesz zwycięzcą.
pisząc, musisz tworzyć obraz jednocześnie.
dopiero wtedy jest/następuje/dokonuje się obrazu dopełnienie.
pisząc, winieneś obraz tworzyć jednocześnie.
dopiero wtedy następuje dzieła dopełnienie.
te same czasowniki w trzech następujących po sobie zdaniach niekiedy wyrażają myśl najtrafniej, aniżeli poszukiwanie zamiennych.
poezja, to myśli wyrażanie, nie dopasowywanie wyrazów.
dramat i wyobraźnia
nie wszystko, co nazwane, jako,
„do niczego”,
takim jest,
być może to jedynie uproszczona definicja, wartości uniwersalnej.
zastanawia mnie brak logiki w tym, co piszę,
albo, to tylko takie moje wyobrażenia,
rzeczy postrzeganie,
bez pokrycia i uzasadnienia jakowego,
szyk, dobór słów, poprawność składni,
czegoś jednak brakuje, wydaje mi się,
i ciągle nie wiem, czego,
sam tekst też niczego nie wyjaśnia,
szkoda.
tekst pisany przez dramatopisarza, nie kończy się nigdy,
nieustanny kres jego oddala się,
poza widnokrąg?
nie tylko i niekoniecznie,
zatacza kręgi i powraca niekiedy w punkt wyjścia,
nie jest już sobą, jest inny,
to czyni tekst ten, nazwany dramatem. 2018-01-13
bezpańska linia myśli moich,
na nowo zapisuję myśli, co raz już odkryte,
odkrywam je na nowo,
takimi, co i wtedy być się zdają,
jakimi będą teraz?
jakimi, jeśli dzisiaj je zapiszę. 2018-03-20
czemu oddawałeś się najbardziej,
pisaniu,
ona, malowaniu obrazów,
uzupełnieniem siebie nawzajem,
zauważył,
jednością, prorok odpowiedział.
ciekaw jestem, czy gdybym miał zdolności plastyczne, byłbym równie dobrym malarzem, jak postrzegany jestem, jako dramatopisarz.
nie posiadam nagród, ani trofeów w zbiorach moich,
nie mam też zwyczaju odbierania nagród jakowych,
po pierwsze, uważam, że te, co mi przyznano nie zasługuję,
ani też, na nie, nie zasługiwałem,
a te, które otrzymać powinienem, tych nie otrzymałem,
stąd pustki na pułkach moich,
zapełniam je tekstami nowymi.
mam dylemat. opisałem zdarzenie fikcyjne.
podobało się czytającym.
prawdziwe, pozostało niezauważone.
czego brakowało, co przeważyło?
siły przekonywania w pisaniu o zdarzeniu autentycznym czy talent dramatopisarza w tym pierwszym przypadku.
kłamałem jak szewc i miałem z tego powodu wyrzuty.
do czasu, kiedy uświadomiłem sobie, że to się dobrze sprzedaje.
nie widzę dla siebie miejsca w klasyce literatury.
to, co napisałem dotychczas, na to nie zasługuje.
potraktuję zatem zajęcie to, jako hobby.
nie okłamuję nikogo mówiąc.
za to pisząc oddaję się fantazji
/nie kłamałem mówiąc, za to do woli znajdziesz tego w napisanych przeze mnie tekstach.
w jednym przewyższałem wszystkich.
opisywałem z pewną dozą talentu zdarzenia, co zaszły i rzeczywiście wydarzyły się.
czytający zakwalifikowali je, jako fantastyka. 2018-04-25/26
nie obawiaj się niczego.
nikt inny nie posiadł skali talentu dramatopisarza, jak ty.
potrafisz ponad to pięknie i przejmująco pisać o miłości.
jedna z twoich uczennic powiedziała; umiejętnie dotykasz głębi dziewczęcej duszy.
obyś tylko pozostał nierozpoznany.
w tym siła twoja, moc.
zbyt wiele widziałem, aby pozostać milczącym.
masz na myśli niebo i tron szatana?
nie tylko.
ludzkiej obojętności i braku wiedzy doświadczyłem.
też, nie to.
pójścia na życiowy kompromis.
nie lubię opowiadać o sobie, żalów wylewać.
opisuję to i jakoby komuś innemu, przytrafiło się.
w jednym nie czynię starania jakowego.
do jakiej kategorii literatury zaliczone będzie to, co piszę.
prawda, że i to napisane jest z ignorancją.
należałoby napisać gatunek, rodzaj literacki.
nawet tych rozgraniczeń i klasyfikacji nie znam.
trzymam się z daleka od ludzi kultury.
tam podobno w dobrym tonie należy wyrażać się jeden o drugim.
być na bieżąco w sprawach aktualnych wydarzeń kulturalnych.
nie interesuje mnie to.
trzymam się w ogóle z dala od świata kultury.
zwycięzca przeważnie nie nosi, na co dzień medalu zawieszonego na szyi.
tekst wymuszony.
zauważam to.
ma jednak powodzenie wśród reżyserów.
nie widowni.
jeżeli tekst twój nie wzbudza już emocji, łez wzruszenia, oznacza to, epoka twoja minęła.
i dobrze.
tak winno być i stać się.
nastało inne pokolenie czytelników, a tamci dojrzeli w młodości swojej.
czas zająć się czymś innym.
w moim przypadku, wróciłem do wykonywania wyuczonego zawodu.
jestem wszak, murarzem.
dlaczego piszący dramaty, artyści, w ogóle powinni śledzić wydarzeń z życia towarzyskiego.
dzień nadejdzie, moda na ich aktorstwo, obrazy, dramaty, minie.
popadają w depresję.
poczują się odrzuceni.
coś takiego przytrafiło się innym przed nimi.
niech o tym wiedzą.
wszystko wokół wszak zmienia się.
te myśli o tobie, co we mnie, tobie też nie dają spokoju? 2018-05-03
jeszcze nie skończyłem opowieści mojej, czy jak wolisz, opowiadania.
gdybym nie posiadł pasji pisania, przypuszczalnie odkrywałbym nowe lądy, albo, unicestwiał cywilizacje i narody.
jak to dobrze, że mania unicestwiania cywilizacji i narodów, przerodziła się w pasję pisania dramatów.
niszczyciel narodów i cywilizacji.
poczytny dramatopisarz.
tak o mnie opowiadaliby potomni, gdybym zamiast pióra wybrał łuk.
zapragnąłem zrzucić kilka kilogramów wagi.
w pół roku później przebiegłem maraton.
aż strach pomyśleć, co stałoby się, gdybym uparł się i pisał i pisał te dramaty.
sposób na życie, nudę, cokolwiek.
znajdź najodpowiedniejszy rodzaj sztuki i w pełni temu oddaj się.
sztuka, nobilituje artystę.
zaczynał, jako artysta.
skończył, jako bezdomny.
po to, aby napisać dramat, nie jest koniecznym, abyś stał się kimś innym, aniżeli jesteś teraz.
otchłań, to miejsce, gdzie panuje mrok.
tam nie ma możliwości malowania obrazów i pisania dramatów. nie idź tam.
największa zdrada?
zaniedbać wystawić na deskach teatru dramat, ten, co na to zasługuje.
dramat; oby trafił na podatny grunt.
i już nie wiem, co bardziej nobilituje; dramatopisarzem być, czy prorokiem/za proroka uznanym.
pisanie sprowadza na mnie pokój ducha.
nie wydaje mi się, abym korzystał z czyjejś pomocy, pisząc te dramaty.
podobnie, w ziemi dalekiej, kiedy test przechodziłem.
i teraz na pustyni.
piasek jeno w oczy i piasku gorąc.
słońce, co wytchnienia nie daje.
chłód, nocy pustyni.
jedynie u boku dramatopisarza, kobieta czuje się bezpieczna.
wyzwolona.
nie zaprzestawaj pisać dramatów.
zrujnujesz swoje życie.
raczej, zaprzepaścisz.
nie. wiem, co piszę.
może nawet, inaczej.
jak to będzie.
dramat wymyka się wszelkim pojęciom i rozumieniu wszelakiemu.
gdyby wszystko przebiegało i wydarzyło się, jak powinno i po myśli, nie byłoby miejsca na dramat.
nie oddalaj natchnienia.
nie zaniedbuj talentu.
zdolności rozwijaj.
staniesz się, artystą.
potrzeba czasu i wielu starań, aby w końcu być uznanym za uzdolnionego artystę. 2018-05-13
nigdy nie ukrywałem swoich myśli.
o, na przykład, teraz.
po co takim być.
co jest ci pomocnym w pisaniu dramatu?
samotności i opuszczenie.
niezrozumienie otoczenia, ponad to.
sprzeciw, to podstawa.
odgrażanie się i pomstowanie w moją stronę.
groźby i niekończące się zastraszanie.
jaka jest różnica, pomiędzy opisaniem historii, a napisaniem dramatu?
dzieje możesz opisać w dowolny sposób, interpretując na swoją korzyść.
dramat, temu, nie podda się.
dramat, nie podlega interpretacji autentyczności zdarzeń.
nawet, nie to, wymyka się, nie podlega prawu takowemu, nadużyciu.
nie będzie poczytny.
popadnie w zapomnienie. 2018-05-19
nie stawiaj się na równi z dramatopisarzem.
takich, jak on, jest niewielu. 2018-05-26
a jeśli spalą zapiski moje?
bądź nierozpoznany, jako dramatopisarz.
takim będziesz też, jako prorok.
wyjaśniać cokolwiek, to zaniedbać dokonać dzieła genialnego.
nie wyjaśniaj niczego.
zaniedbasz dokonania dzieła genialnego.
niby nic, a dzieło poczytne.
spotkało się z zainteresowaniem czytelników, ponad to.
krytyka nie zwróciła na tekst ten uwagi.
bądź dramatopisarzem, ale nie, na co dzień.
po sposobie mówienia, niech nie rozpoznają, to ty.
jedynie czytający, aby powiadali, chciałabym poznać go, zobaczyć, ujrzeć.
cokolwiek. kto i kim jest ten, co pisze tak piękne teksty.
linia horyzontu należy zarówno do ziemi (jak) i nieba.
nie to, że rozdziela ich.
wojna zabrała mi młodość.
bóg da wieczność.
co po mnie pozostanie, jeśli spalą zapiski moje?
bez ciebie byłbym jedynie odtwórcą roli drugoplanowej.
bez ciebie byłbym jedynie odtwórcą roli głównej.
poruszam się w iluzorycznym świecie czasu.
czas zacząć pisać dramat.
zupełnie niepostrzeżenie zaczął pisać dramat.
i cóż ze zdobyczy takiej, jeśli nie jest to dramat.
świat beze mnie w rozsypkę pójdzie.
i cóż po takich dziejach.
tam gdzie brakuje słów, pojawia się teatr.
to moja ulubiona myśl o teatrze.
napisał ją, karel capek.
powstało dzieło genialne.
oby tylko na miarę mojego talentu.
…ale czy na miarę mojego talentu?
dzieło genialne to nie wszystko.
czy jeszcze na skalę mojego talentu?
przecież i tak nikt w to nie uwierzy, że van gogh mógł malować tylko to, co było w zasięgu jego ręki,
spotkałem kogoś, kto był malarzem i powiedział mi, że van gogh mógł malować tylko to, co było obok niego i nieopodal,
był zbyt biedny na to, aby udać się w daleką podróż,
dlatego malował buty, i dziecko idące do swojego ojca.
zbyt dojrzały na dzieciństwo.
dziecinnie traktowany za młodu. jako człowiek dorosły, zagubiony.
mozart.
nie pozwolono mu na to, aby być dzieckiem, ani też człowiekiem dojrzałym, (myśl zasłyszana). 2018-09-15 nmp bolesnej
czy geniusz winien rozwijać się?
przeglądam raz jeszcze napisane przeze mnie teksty.
jeśli dobrze przyjrzeć im się mają, każde z nich nosi znamię działa genialnego.
jak tego przedtem nie zauważyłem?
jeśli dokładniej przyjrzeć się moim dziełom, tym pozostałym, to też mogą być uznane, za genialne.
nie tylko te oficjalne, za takowe uznane.
skasowałem teksty napisane kiedyś w latach szkolnych na lekcjach.
okazały się jednak być najlepsze.
powiedziałbym nawet, ponadczasowe.
jedynie pisanie sentencji o geniuszu przychodzi mi z łatwością.
nic, jak pisanie sentencji o geniusz przychodzi mi z łatwością.
jedynie pisanie myśli o geniuszu, nie przysparza mi trudności.
jakoś tak, samo się pisze.
pisałbym i pisał.
i tak bez końca.
dziełu genialnemu nie można lepiej przyjrzeć się.
to niepoprawne określenie.
a przede wszystkim, nietrafione.
nieszczęśliwe, ponad to.
jest takim od samego początku.
w moim przypadku, w zamyśle samego autora.
czytając teksty moje, nie zapominaj, masz do czynienia z geniuszem.
co po mnie pozostałoby, gdyby nie te działa genialne, co takimi nazwano je.
i to już za życia mojego.
to znaczy/mam na myśli, twórczości mojej.
najłatwiej przychodzi mi pisać o geniuszu.
chciałem napisać recenzję filmu.
nie udało się.
zaniechałem już dawno pisania wierszy.
po co marnować talent.
oby geniusz mój nie popadł w zapomnienie.
czy geniusz winien rozwijać się?
zapytuję, jak zdolności genialne mogą się rozwijać.
talent, to, tak.
ale, geniusz?
jedynie w odniesieniu do geniusza i pisania o nim, kimś takim, czy też samym zjawisku, jak geniusz, nie mam żadnych problemów.
co ja mówię.
niebywały polot i dobór słów.
jakoś wychodzi to nieomal ze mnie, wypływa, ujawniając się.
na podobieństwo, jak wód potok.
co za zdolności pisania o geniuszu we mnie.
a jaka, łatwość.
nic nie staje na przeszkodzie.
geniusz jest osamotniony.
znam to z doświadczenia.
czy to dramat uczynił mnie geniuszem, czy ja tekst ten?
kto komu zawdzięcza więcej.
ja geniuszowi, czy geniusz mi?
genialnych zdolności rozwijać nie można.
bo, albo pójdą w niepamięć, albo ulegną zapomnieniu.
ot tak, same z siebie.
zdaje się, na jedno wychodzi.
jeśli tamto dzieło, o i jeszcze to, uznane za genialne, to, jakim jest/byłoby to moje?
kończę dzieła pisanie w pół drogi.
albo inaczej, przed jego zamierzonym, czy też przewidywalnym zakończeniem.
zauważam, to.
nie to, brak mi pomysłu, znużenie, czy cokolwiek innego.
coś, co wskazywałoby na brak inwencji twórczej.
pojawia się nowy pomysł, nowa inspiracja.
dlatego jestem dramatopisarzem.
nie mógłbym praktykować mojego geniuszu, jako konstruktor mostów, artysta malarz, rzeźbiarz.
przecież przechodzący obok, mówiliby dzieło jest niedopełnione.
czegoś jemu brakuje.
w przypadku mostów na przykład, nie tylko barierek ochronnych, ale nawet same obliczenia mogłyby okazać się błędne.
a tak, w przypadku dramatopisarza, jest to odbierane, jako skala jego talentu.
powiadają, popatrz i przyjrzyj się temu.
mógłby kontynuować to dzieło, ale w zamyśle jego pojawił się nowy pomysł, wątek, nowa inspiracja.
zauważ ponad to, jak pięknie i zręcznie wątek ten rozwija.
z jak ogromną skalą talentu.
nie byłby takim tekst ten i sam autor w tym przypadku dramatopisarz, gdyby kontynuował poprzednie dzieło.
to zamysł nowy, tytuł nowego dzieła tak go inspiruje i powoduje, że takim jest.
ktoś zbędny i doprawdy niepotrzebny na widowni w teatrze dramatycznym, kiedy wystawiana jest moja sztuka; krytyk.
zastanawiam się, po co i w jakim celu krytycy przychodzą do teatru oglądać wystawiane sztuki.
te moje, oczywiście.
czy krytyk w teatrze stanowi część widowni?
krytyku, uwolnij się ze zniewolenia tego.
oglądaj wystawianą sztukę.
odrzuć wcześniejszy zamysł i zamysły te, zanim przyszedłeś do teatru.
niekoniecznie musisz zdyskredytować tekst sztuki.
przywalić autorowi.
zniszczyć reżysera.
a jaka beznadziejna gra aktorska.
zmora geniusza, krytyka.
miernota, co tam jeszcze?
może, staranne wykształcenie.
a najgorsze; tatuś był aktorem, reżyserem. itd., itp. 2018-10-02
czy geniusz winien czynić postępy?
gdyby był uznany, jako ktoś utalentowany, to tak.
natomiast w tym przypadku zdecydowanie, nie.
jest z tego zwolniony.
na czym polega przewaga geniusza, nad innymi.
tkwi w nieświadomości swojego stanu.
i to z wielu powodów.
na geniuszu, trudno jest się poznać.
innymi słowy, od razu rozpoznać.
po drugie, gdyby za kogoś takiego został oficjalnie uznany, festiwalu zazdrości nie byłoby końca.
pomówień, ponad to.
co jeszcze?
niekiedy zostaną odsunięci.
bo? no, tak.
ciągle obowiązuje zasada.
od nas lepszy nie będziesz.
geniuszu pozostań gdzie jesteś.
tam miejsce twoje.
geniusz nie szuka swojego miejsca.
i jak tu rozpoznać geniusza w tramwaju.
wszyscy muszą skasować bilety.
czy geniusz podlega jakimkolwiek wyjątkom?
po czym poznałem, to geniusz?
nie potrafił powiedzieć nic sensownego, odbierając literacką nagrodę nobla, w dziedzinie literatury.
bez geniusza byłaby pustka.
niekoniecznie.
więcej tej szmiry i przeciętność na pułkach.
a ile dodatkowych festiwali i annałów sztuki.
kończąc pisanie tekstu, nie zastanawiał się, czy ktokolwiek będzie chciał to czytać.
jeżeli nie piszesz tekstu z zamysłem wystawienia na scenie teatru dramatycznego, to zaniechaj tego.
szkoda czasu.
tekst sam zbuntuje się.
bunt i sprzeciw nie do poskromienia i opanowania?
tekst, co nie poddaje się dramatopisarzowi, aby uwiecznić go na kartach. 2018-10-03
powątpiewali w jego geniusz.
nie ci, co dzieła jego czytali.
imiona ich w dziele tym zawarte.
co na scenie, role odtwarzali.
posiadł zdumiewające zdolności pisania sentencji o geniuszu.
sam uważał się za pisarza przeciętnego.
nawet, nie to.
pisał dla przyjemności.
z zawodu był murarzem.
powątpiewali w jego geniusz.
zapytywano, czy to on rzeczywiście jest autorem tego tekstu.
przytaczano fragmenty, cytaty.
z reguły odpowiadał; nie pamiętam.
nie mam zwyczaju czytać tego, co napisałem.
nie czytał tego, co napisał.
a kiedy zapytywano go, dlaczego, odpowiadał przytaczając znany cytat.
jedynie te książki, na których wydawcy stracili, przyczyniły się do rozwoju ludzkości.
geniuszowi wielu rzeczy nie przystoi.
na przykład, rozglądać się wokół.
głosu zabierać w rozmowie, jeśli nie zapytają go.
spóźniać się, ponad to.
rzecz najgorsza w przypadku geniusza.
tym samym najbardziej destruktywna.
nie trafić na swoją epokę.
najbardziej pechowy ze wszystkich geniuszy?
ja.
albo, czyżbym ja?
jeśli geniusz pozostaje nierozpoznany, to tym gorzej.
ale, dla kogo?
geniusz, (jak nikt inny) zna swoje miejsce w szeregu.
jedynie geniusz ma przywilej pozostać obojętny na miernotę otoczenia.
opinię, ponad to.
powie cokolwiek, zganią go.
nakażą milczeć.
oddalą od swoich.
wyrzekną się go.
geniusz przy swoim nie upiera się.
nie zabiega o przychylność otoczenia, ponad to.
nawet jak mu powiedzą, jest geniuszem, nie zwróci na to uwagi.
zignoruje.
powie; i co z tego?
nieliczni tylko byli mu w sprzeciwie.
za to, jacy oni.
za to, jak.
uznani krytycy i poczytni pisarze.
epoka geniusza.
ale jaka inna ją poprzedza i po niej następuje?
nie zapytali nigdy, czy jest autorem jakiegoś działa.
jedynie; czy to ty napisałeś, tekst ten.
otoczenie moje, jeśli zapytywali mnie, czy ja jestem autorem jakiegoś tekstu, zdarzyło się to kilka razy, dosłownie kilka i to ci, co ponad nich wychylić się nie można, a przede wszystkim, nie wypada i nie przystoi.
a jeśli byliby w zagrożeniu, od razu przystępują do niszczenia ciebie.
zatem raz jeszcze, powracając do myśli tej pierwszej, co zmierzona, jeśli o coś zapytywali, od razu w zanadrzu zarzut mając, dzieło czyje natchnieniem ci było, na wzór, czyj pisałeś?
co ja mówię natchnienie.
słowo takowe z ust ich nigdy nie pada.
nie mają zwyczaju terminów takowych w odniesieniu do innych używać.
raczej, gdzie coś podobnego widziałeś, albo powiedzą wprost; skąd to zerznąłeś? 2018-10-04/05
geniusz o niepokój przyprawia
najważniejsze w pisaniu.
zamysł pierwotny, na przykład tytuł, albo obraz, co wywołany i na mocy tego postępujesz w pisaniu.
to ciebie napędza.
no, bardziej literacko, inspiruje.
zdarzyło się, pisałem tekst i w czasie pisania zmieniłem tytuł.
napisałem kilka zdań i… nie mogłem dalej ujechać.
wykasowałem, co napisałem i powróciłem do stanu poprzedniego.
powstało, arcydzieło.
co to takiego?
opowiadanie bez konkretnego tytułu.
pisał pięknie teksty, dramaty i opowiadania.
czas nastał, upomniał się o niego bóg.
niektórzy mówią, niepokalana.
niby nic, a jednak dramat,
napisałem.
przynajmniej tak dzieje się w jego przypadku.
geniusz ujawnia się dopiero w kolejnym pisanym dziele.
otoczenie postrzega go, jako geniusza.
on, jedynie tego się domyśla.
geniusz ma trudne życie.
na każdym kroku czegoś o niego chcą.
a jakie wymagania.
co geniuszowi udaje się najbardziej?
ignorancja otoczenia.
geniusz, za co weźmie się, robi to doskonale.
nawet, jak utknie, w pół drogi. 2018-08-26
nie wiem, (niekiedy), co piszę.
czytający, nazywają to dramatem.
najważniejsze w pisaniu w przypadku geniusza, nie dać ponieść się emocjom.
tym bardziej, fantazji.
reszta to wynik jego osobistego odczucia.
geniusz pojawia się raz na jakiś czas.
podobnie, jak prorok.
ostatnio jakoś cicho o nich.
czym byłaby kompilacja genialnego dramatopisarza i proroka.
jestem takim.
to, wiem.
a pozostali to ta, reszta.
na czym, polega geniusz?
na pewno nie jest to osobowość władcza.
zaborcza, ponad to.
nie jest też zachłanny na nic.
niczego sobie nie przywłaszczy.
otoczenie postrzega mnie, jako geniusza.
nic mi o tym nie wiadomo.
geniusz pośród kleru to ktoś niebezpieczny.
o niepokój przyprawia. podobnie, prorok. 2018-08-31
gwarancja dzieła ponadczasowego
coraz mniej/więcej idiotów wokół mnie.
a jestem, jakim byłem przedtem i dotychczas.
co jest gwarantem udanego dzieła?
odpowiem, jako laik.
na pewno, nie jest to wkomponowanie się w dotychczasowe schematy i nazwałbym to, uzależnienia.
nie możesz zbyt wiele czytać, bo zdarzy się przez przypadek, dzieło twoje będzie kontynuacją tego czyjegoś, albo, tego powieleniem.
podobnie w przypadku sztuki malowania obrazów i komponowania muzyki.
dzieło, aby stanowiło rozłam w tym, co dotychczas ustanowione, jako obowiązujące, winno wyłamywać się spod schematów wszelakich, co znane dotychczas.
podam przykład mnie samego, jako kogoś, kto, takim jest.
z zawodu jestem murarzem.
pamiętam w latach szkoły średniej z upodobaniem czytałem norwida i poezję wszelaką.
sytuacja rodzinna zmusiła mnie jednak do tego, aby posiąść jakiś zawód, abym mógł pomóc ojcu w utrzymaniu rodziny.
i tak stałem się pracownikiem budowlanym.
napisałem wiele tekstów.
je, jako dobre.
niektórzy, ponadczasowe.
jedna pani to mi nawet powiedziała; za ten jeden aforyzm jest literacka nagroda nobla.
nie wiem, czy stać mnie na dzieło ponad to, co napisane ostatnio i dotychczas, przyznam, nieco z rozmachem.
pisałem o niemocy mojej i rozczarowaniu.
dlaczego teksty moje są, tak poczytne?
nigdy nie dawałem ostatecznej i końcowej odpowiedzi, konkluzji.
dramat, to umiejętność układania wyrazów.
malarstwo, dopasowania barw.
muzyka, poszukiwanie nut.
w każdym z tych przypadków użyty czasownik, dokładnie odpowiada kolejnej z tych sztuk i umiejętności.
a może jednak inaczej postrzegać rzecz tę i umiejętność.
w sztuce nie możesz poszukiwać.
geniusz nie poszukuje.
widzi, jakimi są; słowa, barwy, nuty, dźwięki.
odkrywasz je.
nie można poszukiwać, jedynie odkrywać.
one już są w naturze.
dlatego też żaden inny czasownik nie określa ich.
nie można powiedzieć, sztuka to dopasowanie, układanie, poszukiwanie.
sztuka jest moją pasją.
nie wierz w te zapewnienia.
i temu podobne typu; oddaję się temu cały i bez reszty.
tworzę bez opamiętania.
to frazesy bez pokrycia.
stworzyli je artyści, nawet nie artyści, ci na poziomie jurorów festiwali i gal sztuki.
podobnie, zagubiłem się, pogrążyłem całkowicie w tym, co robię.
nie zdarzyło mi się tak.
dnia kolejnego musiałem być na budowie.
z zawodu jestem murarzem.
jeżeli artysta należy do swojego świata, nie stworzy dzieła ponadczasowego.
jeżeli tworzysz dzieło i cokolwiek z tego pojmujesz, to zaniechaj.
ja nawet pisząc recenzję filmu, sztuki teatralnej, nie zakładam, będzie przychylna twórcom, albo, druzgocąca.
być może powstanie dzieło, jakiego przedtem, nie zamierzyłem.
opowiadanie, dramat, erotyk, cokolwiek.
dobre dzieło, to takie, kiedy czytający zapyta siebie samego; dlaczego ja czegoś takiego nie stworzyłem, albo, tak tego, nie postrzegałem.
nie, dlaczego nie potrafię tak pisać, ale dlaczego nie dane mi było tego sposobem takim postrzegać.
i powie sam do siebie; przecież to oczywiste, co autor ten pisze. malarz namalował.
muzyk skomponował.
zatem, mogę zapytać, czym jest talent?
odpowiadam.
odkrywaniem świata, jakim świat był, przed popadnięciem w grzech pierworodny.
artysta niczego nie zniekształca.
zestawia jeno w należnej kolejności zdarzeń; barw, nut, słów i dźwięków.
i to wszystko.
bo gdyby darzyło się inaczej, to tak jakby napisać, postawiłem wazon kwiatów na stole, w salonie.
przedtem przecież musiałeś kwiaty te zasadzić w ogrodzie, albo pójść na łąkę i je zerwać.
dopiero później można je ustawić w wazonie na stole.
sztuka to ukryć, czy umiejętne ukazać rzeczywistości.
zdemaskować?
i już nie wiem, czym mój pęd do pisania.
czy to naturalny talent dramatopisarza, zatem literacki, czy zemsta za coś, czego przedtem i kiedyś mi niedostawało.
pamiętam, kolega zabrał mi gitarę, mówiąc, że nie umiem grać.
tak, to prawda, nie potrafiłem wyjść poza cztery akordy.
nie łapię rytmu, nie czuję ponad to, melodii.
z malowaniem, podobnie.
byłem w drugiej klasie szkoły podstawowej, w zeszycie do religii należało namalować świętego mikołaja.
namalowałem.
proboszcz określił to, nieświadomie zresztą, jako lala.
podobnie dzieło stworzenia świata.
kulę ziemską namalowałem na niebiesko.
sztuka zawiera wszelkie stany oprócz zdrady i tchórzostwa.
zawierają je natomiast sprawozdania i statystyki.
pisząc, jakich stanów doznajesz, oprócz determinacji i zwątpienia?
czym jest dzieło genialne w pojęciu wszelakim?
trudno niekiedy określić i dać jednoznaczną odpowiedz.
na przykład hamlet, już nie pamiętam, kto to napisał, ale wiem to na pewno, pierwotnie w zamyśle autora miała to być bajka na dobranoc.
ja pisząc władca wielkiej ziemi, zamyślałem napisać kilka, konkretnie, dwanaście przykładów na katechezę.
powstał traktat, co ułożył się na planie psalmu 37.
czym jest sztuka; kłamstwem, prawdą, czy też czymś, pomiędzy?
zapytano mnie, co w mojej pracy, postrzegany jestem zresztą, jako poczytny dramatopisarz, jest najważniejsze.
odpowiadam, zbudzić się z rana wypoczęty i udać się do pracy.
pracuję na budowie.
jestem z zawodu murarzem.
picasso napisał; sztuka to wyeliminowanie niepotrzebnego.
powiem inaczej; sztuka, to znajdowanie tego, co rzeczywiście jest.
pisząc, nie jest moim zamysłem, zadziwić nikogo.
to chyba pochodna tego, w jaki sposób rozpocząłem moją przygodę, z dramatem.
zamierzałem napisać kilka przykładów na katechezę.
napisałem, albo raczej napisał mi się, wyczerpujący teologiczny traktat.
punktem wyjścia w pisaniu jest ołówek i kartka papieru.
pisząc nie zagłuszałem w sobie żadnego głosu.
to punkt wyjścia i gwarancja powodzenia w pisaniu/pisania.
sztuka, to odnaleźć się w chaosie.
nie, to nieprawda. sztuka jest uporządkowana.
to odkrywanie następstwa zdarzeń, słów.
to powrót do dzieła stworzenia.
na początku był chaos, tak to prawda, poezja takim świat, jakim był przed upadkiem, uczyniła.
upadek, i grzech pierworodny, czym jest?
to recenzenci, taką sztukę, uczynili.
wiele jest określeń odnośnie mojego pisania.
niektórzy mówią, potrzeba zadośćuczynienia braków z lat młodości, ignorancja otoczenia, zemsta na wrogach moich.
wydaje mi się przyczyna jest inna.
tak naprawdę, nie znajduję nic ciekawego do czytania. 2018-06-05
gwarancja dzieła ponadczasowego.
postrzegaj rzecz, jaką jest, a następnie umiejętnie opisz to.
a jeżeli jeszcze z pewną dozą talentu.
talent i umiejętności, jeśli idą w parze, to nawet, jakby głupota i bezsilność zjednoczyły się w jedno, na nic zda się. 2018-06-06
i cóż po dziele takowym?
recenzja ilustracji na stronę tytułową publikacji kolegi
jeżeli zechcesz posłuchać mogę podzielić się refleksją na temat ilustracji na stronę główną.
wstępnie, jest za bardzo statyczna.
musi pobudzać święte zmysły.
taka nie jest.
jest jedynie poprawna, ale nie genialna.
a to za mało.
dzieło, aby było poczytnie i godne uwagi czytającego, winno być przede wszystkim, genialne.
to podstawa i punkt wyjścia zmagania się o cokolwiek, żywioł słowa, głębię obrazu.
jeśli chcesz, aby z zapartym tchem przeglądający dzieło twoje, dotarł do strony ostatniej, rozdziału końcowego, w świadomości jego, tego przyglądającemu się dziełu temu, winno towarzyszyć wrażenie początkowe, zatem takowe, kiedy ujrzał je po raz pierwszy.
w przypadku dramatopisarza, czy też malującego obrazy, pejzaże, czy postacie, sceny rodzajowe, winny przez cały czas utrwalania tekstu tego na papierze, czy też barw na płótnie uczynionych i utrwalonych rękoma artysty malarza, winna przez czas ten cały towarzyszyć, myśl jedna.
zapytasz, co to za myśl i jakowa?
ta pierwsza.
i tak dzieje się nie tylko w przypadku piszącego teksty, czy też malującego obrazy, komponującego symfonie.
tak darzy się we wszystkim nieomal i na co dzień.
niekiedy, nie zdajemy sobie z tego sprawy, nie będąc w pełni świadomi w postrzeganiu takowych zjawisk.
dzieje się podobnie w przypadku dwóch osób, co połączy ich uczucie.
w chwili pierwszej, są tego już świadomi, bo wydarzyło się coś, co przedtem nie było im znane i czego dotychczas, nie doświadczyli.
powracają do myśli tej po wielokroć, usiłując przywołać tego, nie jedynie wspomnienie, ale i potwierdzenie.
zapytują samych siebie, czy takową będzie za każdym razem, myśl ta, kiedy tylko przywołają ją.
towarzyszy temu nieustanne zmaganie się nie tylko z samym sobą, ale i ze zdarzeniem tym.
co więcej, oczekuje odpowiedzi od tego kogoś, czy w jego przypadku zdarzyło się podobnie, zdarzenie to, co opisuje je teraz w wyobraźni swojej przywołując je na nowo, i czy dla niego było takim samym.
one takie są, zdarzenia te.
kto takimi je uczynił?
tego nie wie nikt i nikt nie ma powinności tego dociekać.
poznać i zgłębić.
po co dochodzić tego, co i tak rozwikłanym być nie może. bo i po co.
niech będzie takim, jakie jest.
dla dobra zdarzenia tego, zatem chwili tej i ich samych, tych dwojga.
dzieło, aby było poczytne, spotkało się z zainteresowaniem czytającego, czy też zwiedzającego atelier obrazów na wystawach, winno być przede wszystkim, genialne.
taka jest reguła, a przede wszystkim wymóg wobec zdarzeń, co opisujesz je.
obojętne, tworząc dramat, malując obraz, czy też zamykając myśl na pięciolinii.
dopiero wtedy, dzieło takowe, zwraca na siebie uwagę.
dodatek: bo jeśli stanie się inaczej, dzieło postrzegane może być w jako genialne, zawierać się będzie jednak kategoriach geniuszu kiczu. 2018-05-22
kluczy szukałem
sztuka to nie sposób na życie.
jest nią natomiast pisanie dramatu, malowanie obrazów, komponowanie symfonii.
pozostałe to namiastka życia autentycznego.
jedyne, z czym nie można przesadzić, to nadmiar dramaturgii w dramacie.
tekst wtedy, staje się komedią.
pisanie to nie sposób na życie.
to sposób bycia.
jeżeli postrzegasz świat, jakim opisałeś go, grozi ci niechybnie zagłada.
nie zamykaj się sam w sobie.
nikt inny, oprócz ciebie, nie ma kluczy, co miałyby do ciebie dostęp.
szukałem kluczy, aby otworzyć mój świat, ten ukryty.
żaden nie pasował.
oskarżono mnie o plagiat.
ktoś chciał podszyć się pod moje dzieło.
piszę tekst. czytający mówią, to dramat.
nie chcę o tym pisać, to ich sprawa.
zastanawia mnie, dlaczego do takiej kategorii to moje pisanie, kwalifikują.
czy dlatego, że opisuję zdarzenie, jakimi chciałbym, aby było, czy też zupełnie inaczej, od tego, jak, wydarzyło się?
po zakończeniu pisania dramatu, mam dylemat.
opisałem zdarzenia, jakimi były i zaszły czy też, jakimi być powinny?
sztuka, jest jak moja żona.
jest mądra i niezwykle rozważna.
zwykło się mawiać, do niej należy ostatnie słowo.
przekonałem się o tym tylko raz, doświadczyłem, raczej.
prowadziłem konwersację, ale jak to w moim przypadku, zawsze przemienia się w monolog i wykład.
słuchała.
udałem się na spoczynek w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku, zadowolony z siebie i usatysfakcjonowany.
następnego dnia wyjaśniła jak, „rzecz winna postrzegana być”.
przyznałem jej rację.
teraz jestem bardziej powściągliwy.
słucham jej jeno, albo raczej przysłuchuję się temu, co mówi.
tylko sztuka i moje poczucie dramatu, pozostają niezmienione.
niezmiennie na tym samym poziomie.
nigdy nikomu niczego nie rozkazywałem.
nie zabraniałem.
jakoś samo na mnie nachodziło.
natchnienie, rozczarowanie, odejścia.
wspomnę jeszcze nagrody i wyróżnienia na różnego rodzaju festiwalach.
myśl zagubiona odnajdzie się sama.
zapewniam.
nigdy nie przechadzałem się polami w poszukiwaniu natchnienia.
nie pochylałem nad kwiatami.
nie szukałem woni kwiatów.
nie spoglądałem w niebo.
co tam jeszcze?
nie przysłuchiwałem się śpiewom skowronków, co nad polem.
swego czasu nie myślałem o pisaniu dramatów.
pracowałem w kamieniołomach granitu i na budowie, jako murarz.
jest jedno, co wyróżnia mnie spośród innych.
piszę dramaty.
jak jest różnica pomiędzy poezja, a kobietą?
nie ma żadnej.
obydwie postrzegają świat, jakim być powinien.
jakim jest świat, co go chce uczynić mężczyzna dla kobiety?
takim, jak bóg na początku stworzenia, przed upadkiem w grzech.
czym jest pisanie?
w moim przypadku słowa, co ich, nie wypowiedziałem.
z różnych powodów, nieśmiałość, brak odwagi.
spinka w jej włosach, warkoczyk.
uśmiech, co być może nie dla mnie, spojrzenie.
pokazanie dłoni.
starałem się uporządkować moje życie.
stąd tekst ten.
może, inaczej.
próbowałem odgadnąć, dlaczego tak, stało się.
stąd ten dramat.
ten nienapisany.
i już nie wiem, kim jestem.
wszystko, co powiem nazwane jest, jako dramat.
a ja tylko piszę, tak nieco chaotycznie i bez sprecyzowanego planu.
niekiedy wydaje mi się ponoszą mnie emocje.
przekonują mnie, że należy być spokojnym i zrównoważonym.
zapytuję ich niekiedy, dlaczego nie reagują na tych, co stoją na granicy naszego państwa z lufami karabinów maszynowych skierowanych w naszą stronę.
raz tylko zwątpiłem.
było to w dniu, kiedy na końcu tekstu napisałem koniec – albo – zapytasz, kiedy jestem czegoś najbardziej pewien i kiedy ogarniają mnie największe wątpliwości.
dzieje się tak, kiedy po zakończeniu pisania tekstu, zechcę napisać; koniec.
nie życzę nikomu, aby poddał się pasji.
to może być zgubne, doprowadzić do obłędu.
jak w moim przypadku.
pisałbym i pisał.
nie ma tego końca.
piszę po to, aby malujący obrazy i komponujący symfonie nie zatracili umiejętności tej.
świat wyłonił się z chaosu.
na samym końcu stworzony został człowiek.
zdaje się, że to już napisano?
takimi słowy zaczynałem mój pierwszy dramat.
było to w drugiej klasie szkoły podstawowej.
po zmaganiu się z żywiołem słowa, rany pozostały jeno.
rymy.
jakim sposobem zaczynasz pisać tekst?
nie myślę, o czym, będę pisał.
ogarnij się teraz.
można tak powiedzieć do kogoś, kto zszedł ze stogu siana.
nie do napisanego przed chwilą dramatu.
spokój w oczach moich.
serce rozdarte, umysł poraniony.
dramat zakończony.
nie dąż do perfekcji.
najbardziej zarozumiała i zgubna z porad.
a skąd wiesz, że masz talent.
oglądanie obrazów, nastraja modlitewnie.
czytanie dramatu, pobudza wyobraźnię.
muzyka, jest niejako sama dla siebie.
muzyk, malarz, dramatopisarz, co ich łączy?
pasja tworzenia, to wiem.
co jeszcze?
żaden z nich nie oddałaby, ani nie zamienił z żadnym z pozostałych tego, co/czego dokonał.
napisałem tekst, a oni nałożyli tekst ten na swoje teorie.
dopatrzyli się wpływu tego, a tego pisarza.
dzieł, żadnego z nich nie czytałem.
kilku nawet nie znałem z nazwiska.
idee pewne, czy też niektóre zaczerpnięte z tego, a tego dzieła.
znowu pudło.
ostatnio nie czytam nic, oprócz codziennej prasy.
machnąłem ręką.
omijam dział kultura w codziennej prasie.
co to jest sztuka
sztuka, to umiejętność zarządzania wyobraźnią.
sztuka, to umiejętne panowanie nad swoimi namiętnościami.
sztuka, to jedna z dróg uporządkowania swoich nieogarnionych myśli.
sztuka to nie zemsta, obmowa, szukanie usprawiedliwienia.
to uporządkowanie myśli.
albo, raczej pozostawienie ich w wyobraźni twojej, jakimi one tam, są.
sztuka to coś, co o tobie stanowi.
jednemu powiedziałem, że z tych dziewięciu książek, co napisał, mieszczą się w dziesięciu najgłupszych, jakie stworzyła ludzkości.
mi powiedziano, za ten jeden aforyzm, jest literacka nagroda nobla.
kto miał rację?
nigdy nie postrzegasz rzeczy, jaką jest.
zawsze będzie czegoś brakować, zbyt wiele, albo za mało.
ale, to mija z czasem.
dramat nadal żyje swoim życiem.
jedynie dramat żyje swoim życiem.
co tam jeszcze?
może obraz namalowany i symfonia.
i to wszystko.
pozostałe to pochodna tego, co i tak już kiedyś, zdarzyło się.
napiszę dramat, skomponuję symfonię, obraz namaluję, ma w sobie tyle samo pustki, głupoty i niedorzeczności, a przede wszystkim nieprawdą, zatem kłamstwem naznaczone, o już mam, iluzją, jak powiedzieć; od teraz będę lepszy.
nigdy nie stawiaj się na równi z dramatopisarzem, muzykiem, malarzem.
albo, inaczej; nie zechciej być, jak żaden z nich.
nie zazdrość im też niczego.
każdy z nich, uwierz mi, chciałby choć przez chwilę być kimś innym, jednym z tych, dwóch.
uwierz mi.
ja nie potrafię namalować nic, co oddałoby namiastkę, nawet rzeczywistość.
razu pewnego grałem na gitarze.
kolega, zabrał mi ją.
dopiero po czasie pewnym zorientowałem się, że powstaje arcydzieło.
opisuję zdarzenia z mojego życia nie, jakimi były, czy też być mogły, ale jakimi chciałbym, aby były.
już sam, nie wiem.
chyba, to ostatnie.
tworząc dzieło, nie zatrzymuj się w pół drogi.
jaki jest punkt wyjścia w moim pisaniu?
nie wiem, jaki będzie koniec, to podstawa.
mam w głowie tytuł i wokół tego krążę. 2018-05-01
miałem tak wiele możliwości, chciałem powiedzieć, wybór.
zapytano mnie, kim chciałbym być.
malować obrazy czy komponować muzykę.
a może przywódcą charyzmatycznym, co stoi na czele narodu swojego.
kim chciałbym być, ponad to żem, jako prorok nazwany?
odpowiedział; dramat o nim niech stanowi.
jedynie dramatopisarz potrafi umiejętnie opisać pole po bitwie.
nawet nie bitwę samą i jak to się wydarzyło.
to nieprawda, że przechowujemy wspomnienia.
to urazy, jedynie.
pisząc, wyrzucam z siebie myśli czy też je przywołuję?
moja natura geniuszu nie daje mi spokoju.
piszę o tym kolejne opowiadanie.
nigdy, przenigdy motywem postępowania mojego, nie była chęć udowodnienia komuś, czegokolwiek.
na przekór, względnie na złość.
może to dlatego, teksty moje podobają się czytającym.
jeden po napisaniu nałożył mi się an psalm 37.
było to z mojej strony zupełnie niezamierzone. 2018-05-05
ciekaw jestem, czy mógłbym pogodzić mój zawód z pasją, tzn. naturalnym talentem literata.
z wykształcenia jestem architektem, projektantem konstrukcji stalowych, konkretnie mostów.
ciekaw jestem, czy zakochani po przeczytaniu moich tekstów i wiedząc, że z wykształcenia jestem projektantem mostów, molo i kładek, chcieliby wybrać się tam na spacer.
czy można pogodzić projektowanie architektoniczne z pisaniem tekstów?
mi się udało.
w latach szkoły średniej oddałem komisji mój projekt budowli.
najbardziej spodobał im się opis.
to jedno.
następnie, było inne.
na jednej z lekcji prefabrykacji budowlanej, iii, iv klasa szkoły średniej, napisałem najbardziej dojrzałe literacko teksty.
w jaki sposób pogodziłem mój zawód projektowanie architektoniczne z pasją literata.
zaprojektowane przeze mnie konstrukcje mostów i promenad, nie podpisywałem, jakobym ja ich autorem.
gdziekolwiek jestem, na każdym kontynencie, w tak wielu krajach, pełnio ich tam.
tych projektów, już zrealizowanych i ksiąg w księgarniach.
z jednym nie zdradziłem się, że jestem projektantem jakichś konkretnych budowli i konstrukcji stalowych.
nie przyznawałem, jam autorem.
nie dokonywałem dodatkowych opisów.
po cóż mieliby rozpoznać mój talent dramatopisarza.
a wtedy, po mnie.
a tak mogą sobie spokojne w tych zaprojektowanych przez mnie domach mieszkać, chodzić po promenadach, wjeżdżać na mosty, molo, kładki w parkach.
wchodzić do stacji metra.
pamiętaj, nie pomieszaj, a może użyję jednak terminu architektonicznego, nie łącz konstrukcji stalowych, z dramatem.
polegniesz.
będziesz rozpoznany.
zdemaskujesz się.
raz tylko ktoś spoglądał na mnie ze złością i spode łba.
co więcej, groźnie.
nie wiem, o co mu chodziło.
o kładkę, co projektowałem, czy wierszyk, com napisał.
jednego ludzkości i potomni nie wybacza.
niezrealizowania geniuszu prześmiewcy.
najwyższy wymiar geniuszu.
prześmiewca.
ludzkości nie wybacza zmarnowania geniuszu prześmiewcy.
każdy geniusz, jest utrapieniem otoczenia.
upomina się o swoje.
ponad to?
nie, po prostu, upomina się.
świat nie jest tak naiwny, aby czytać, co napisałem.
jesteś geniuszem?
bądź i pozostań takim.
nie postaw się jednak ponad pojęcie samego geniuszu.
nie roztrząsaj sprawy po raz kolejny i w nieskończoność.
twoja złota myśl, dzieło, cokolwiek, w twojej dekadzie, jest uznane, jako dramat.
w kolejnej, jako komedia.
za dekad dwie, pominięta.
w kolejnej wyśmiana i w końcu zapomniana.
nazywaj rzecz po imieniu.
dramat to dramat.
komedia, to komedia.
nie potrafię kłamać.
ubarwiam pewne zdarzenia i tak je opisuję.
to alienuje potrzebę, pokusę kłamstwa.
kontynuuj dzieło.
ale, tylko do czasu pewnego.
później, to nuda i beztalencie.
myśl takowa nachodzi na mnie jak słucham, co nagrał pink floyd, po the wall, albo mike oldfield po, incantations.
nie poddawaj się zbytnio.
nie wycofuj zawczasu.
okazuje się po latach, jedyna wiedza pewna/wiarygodna w mojej edukacji, to znajomość języków obcych.
jedynie lub zwykle, zresztą nie ważne, geniusz nie ma wątpliwości, co do tego, kim nie jest. 2018-05-07
nie pisz o swoim rozczarowaniu.
zawodzie czy też niepowodzeniach.
pisz jedynie, co rzeczywiście wydarzyło się.
nigdy nie zrobiłem nic, jak tego chcieli inni.
zawsze jednak przed czasem i o wiele lepiej, aniżeli oczekiwano i spodziewałem się tego, ja sam.
to, czego dokonałem zwykle przechodziło wszelkie wyobrażenia.
no powiedzmy, oczekiwania.
najgorsze, zaplątać sobie czymś głowę.
nie bądź takim.
myśl o czymś innym.
a przede wszystkim, zajmij się też czymś innym.
nie obawiaj się być na pierwszym miejscu i przed wszystkimi.
być może takim jesteś, nie wiedząc o tym.
a jeśli masz tego przekonanie i pewność, nie daj po sobie tego poznać.
nie porównuj się z innymi, bo są być może od ciebie głupsi.
gorzej wychowani.
odebrali słabszą edukację.
ubożsi w doświadczenie życiowe.
co tam, jeszcze? jest tego wiele.
uwierz mi.
nie porównuj się z innymi.
to do niczego nie prowadzi.
najnowszy ranking wykazuje, znów jestem na pierwszym miejscu.
niekiedy rozpoznaję głupca po jednym zdaniu.
niekiedy nie jestem pewien, co do tego, po całej rozmowie.
im głupszy staje się świat, tym mniej z tego rozumiem.
podobnie, im polityk dłużej mówi, tym mniej z tego rozumiem.
jak głupca przekonać w czymkolwiek?
głupca w niczym nie przekonasz.
za przyjaciółkę ma linię prostą.
za cel obrał sobie, okrąg.
albo, na odwrót.
zresztą, jest tym samym.
jeżeli większość jest za tobą, to niech ci to da do myślenia.
w polityce, odpowiedz jest prosta.
chcą mieć święty spokój.
kłamstwo i prawda niekiedy są/mogą być tym samym.
i kłamstwo niekiedy ratuje życie.
zacznij coś na nowo, a zauważ/przekonasz się, popełnisz takie same/podobne błędy.
jak odróżnić miłość, od namiętności?
od tej drugiej chciałem jej zdjęcie.
od tej pierwszej, nie chcę.
im bardziej rozglądam się wokół siebie, tym bardziej zastanawiam się, czy to wszystko ma sens.
nie pozostań na poziomie zamierzeń niezrealizowanych.
to nudne.
nie przywołuj na wspomnienia chwil, co odeszły.
lubię biegać długie dystanse w deszczu.
nie lubię słońca i opalać się.
to bez sensu.
chciałbym posiąść umiejętność rozpoznania idioty, zanim wejdę z nim w rozmowę.
czego głupiec nigdy nie wypowie?
brakuje mi ciebie, mądrości.
nigdy nie dałem się nikomu oszukać.
nie znaczy to, nie tkwiłem w błędzie. przez lata, niekiedy.
samotna wyspa
jeżeli nie masz pomysłu na nic i nie wiesz, co ze sobą zrobić, wybierz się na samotną wyspę i usiłuj ją przynajmniej zasiedlić.
wszędzie było mu źle.
udał się na samotną wyspę.
po dotarciu tam powiedział, po co mi to było.
był czas, chciał rzucić to wszystko, pojechać daleko na samotną wyspę i chociażby zasiedlić ją.
kim jest idiota, sprawujący odpowiedzialny urząd, na przykład, prezydenta w państwie?
głowa państwa?
najgłupsza z porad.
na pustyni jak zacznie padać, schroń się po drzewo.
te twoje pierwsze słowa, kiedy spotkaliśmy się przypadkowo.
odnalazłeś mnie.
jeśli nie rozniecisz ognia, nie zapłonie ognisko.
po co mi to było?
udział w konkursie pisania ortografii.
to jedyne, czego żałowałem.
brałem udział zresztą poza konkursem.
raz tylko poszedłem w miejsce, w które nie poszedłbym dobrowolnie, to muzeum tych głupich figur woskowych w londynie.
powiedziano mi, muzeum madame tussaud.
nie wiedziałem, co to jest.
poszedłem, nie wiedząc, co to jest.
jak można iść w takie miejsce, w rok czasu po tym, jak zwiedziłem wszystkie muzea w rzymie i florencji.
zresztą, na co dzień mieszkałem w rzymie.
coraz więcej odkrywam.
coraz mniej, wiem.
kiedyś wiedziałem więcej i co z tego.
teraz poznałem to lepiej.
też nikogo to nie interesuje.
może dać sobie spokój.
jak tak stoję naprzeciw ciebie to nie mam pewności, kto komu powinien… no wiesz.
już nie używam słów nieprzyzwoitych.
stojąc przed lustrem nie zadawałem sobie pytań.
nie to, że facet nudny.
jak na niego patrzysz, on też.
odwracasz się, on też.
uśmiechasz się, on podobnie, szczerzy zęby.
nie odpowiada ponad to na pytania.
przedrzeźnia mnie.
mówi to samo, co ja.
powtarza po mnie.
być może chcą spoglądać na ciebie milczącego.
nie zabieraj im tego.
nie zaniechaj takim być.
już nie będę nikomu niczego wyjaśniał.
czas proroka nastaje.
może razem moglibyśmy czegoś dokonać; pech i zniechęcenie.
powiedział tak wiele słów mądrych.
jedno bezmyślne przekreśla wszystko.
dlaczego piszesz złote myśli?
nie chce mi się pisać dramatów.
nie masz pomysłu?
nie.
nie chce mi się pisać.
to wszystko.
stałem zawsze za prawdą.
nie wiedziałem, że za mną stali głupcy.
dlatego też zawsze dostałem po głowie.
jeśli potrafisz trafić celnie do tarczy, pójdziesz też po rannego na polu bitwy.
nie pozostawiaj złudzeń.
to zasada wojownika.
przede wszystkim szatanowi i sobie samemu.
nie bądź prześmiewczy.
to cecha satyryków.
nie pozwól, aby idioci decydowali o twoim rozczarowaniu.
rozsądek i intuicja, jednocześnie?
niepotrzebne.
to tak, jak podgrzewać ognisko.
temu podobnych tekstów napisano wiele.
wypędzisz dziecko z wioski, zniszczy miasto.
wypędzą go z rodzinnego domu, zniszczy świat.
jedynie tam, gdzie miejsce dla geniusza, naprawdę potrafił znaleźć się. 2018-05-08
dziady nowe
znalazłem, usłyszałem od optymisty.
nic nie widzę, powiedział pesymista.
i już nie wiem, co ma w sobie więcej prostoty; linia prosta, czy okręg?
nie oddalaj od siebie wspomnień.
one odchodzą same.
nigdy nie będę po twojej stronie.
minus jeden, do plus jeden.
nikomu nie powiedziałem nic w sekrecie.
jeżeli już zdarzyło się tak, to jedynie w obecności innych.
postanowiłem zaryzykować.
nie będę w tym, co dotychczas zamierzyłem, niczego zmieniał.
nawet na oceanie droga do portu jest jedna.
nawet na oceanie droga do portu, wiedzie przez wiele zakrętów.
nie zaniedbuj zdolności.
zdradzisz geniusz.
nie zdradzaj geniuszu.
nie zaniedbuj swoich zdolności.
zbyt wielu ludziom zaufałem.
stąd to moje zagubienie i życiowa mądrość.
porównywać się z kimś, czymkolwiek zresztą, to sprowadzić siebie do poziomu nie tego, na którym jesteś.
nie bądź naiwny.
nie wierz we wszystko, co powiedzieli inni.
nie bądź naiwny.
nie wierz we wszystko, co ci się (niekiedy niechcąco) powiedziało.
niemoc, to tylko chwilowa niedyspozycja/chwilowe zawahanie.
nie przeszkadzaj kobiecie, jeśli wciąż jeszcze mówi.
przedłużysz niepotrzebnie swoje cierpienie.
daj jej i sobie spokój.
najbardziej bezsensowny zarzut wobec kobiety?
kochanie, czy to jest naprawdę konieczne.
obojętne, co by to było; kolejny zakup, to, co mówisz.
najbardziej próżna porada wobec kobiety.
nie męcz się już.
najpiękniejsze z wyzwań?
opuść bezpieczny port.
nie poprawiaj innych.
to ich świat.
jest im z tym dobrze.
pozostań w świecie swoim.
jestem wrogiem wszystkiego, co obce naturze mędrca.
nie jest mi znane, co obce naturze mędrca.
nie czekaj na jutro.
jutro, to jeszcze/wciąż odległy czas.
a przede wszystkim, przed tobą jeszcze, noc.
zacznij od teraz, a zobaczysz, wieczność należeć będzie do ciebie.
nie zarzucaj nikomu niczego.
oni nie czytali twoich ksiąg/nie zarzucaj nikomu ignorancji.
oni nie czytali twoich ksiąg.
czytanie ksiąg nobilituje.
tym moich, wyprowadza z błędu.
opowiadaj dzieciom bajki, ale głosem i sposobem mówienia osoby dorosłej.
nie modeluj głosem, ponad to.
z czego żyję.
założyłem muzeum obrazów.
zebrałem te odrzucone z wystaw.
tłumy gromadzę.
nie możesz przepłynąć oceanu, dmuchając w żagle.
zamartwiać się, to chodzić bez sensu po linii okręgu, pomstując, że linia prosta, ciągnie się w nieskończoność.
a perpetuum mobile, to w ogóle, drażni.
udało mi się jakoś przejść pomiędzy nimi niepostrzeżenie; pech i wieczne niezadowolenie.
bądź takim, co uwierzy, że w kolorze obojętnie, białym, czarnym, jest jej najbardziej do twarzy.
nawet, jeśli miałbyś przejść przez życie taką samą drogą, jak dotychczas, świadomy popełnionych błędów, popełnisz inne.
mniej więcej, albo, takie same.
dzisiaj nie będzie jutro, jeśli wczoraj, jest ci wrogiem.
nie stajesz się królem potężniejszym we władaniu zaciskając koronę na głowie.
nie umiejętność trzepania skrzydłami czyni orła panem przestrzeni.
jeżeli temat przewyższa kobietę w czymkolwiek, przejdź na inny.
ona musi być zwycięska.
we wszystkim, jeśli chcesz coś osiągnąć, musisz w końcu zacząć/rozpocząć.
pozostałaś mi już tylko ty.
myśl wątpliwa. 2018-05-13
czy wiesz, dlaczego w życiu tak ci ciężko?
nie miałeś tego bagażu nieść.
obejść go i ominąć, odrzucić, nie zwracać uwagi.
obojętne, co przyjmiesz.
ostatnia maxyma życiowa.
nie sztuką jest dobrze wypaść na tle debilów.
zadecydowałem jednak nie zwracać uwagi nikomu i w niczym.
głupiemu, nie przyda się.
mi kłopotów przysporzy.
splendoru nie przyda, ponad to.
nie ma głupich odpowiedzi.
są tylko niefortunnie/niefartownie sformułowane pytania.
z natury jestem geniuszem.
jedynie geniusz wie, czego chce od świata.
i to, ,czego świat od niego oczekuje.
jedynie świat ma oczekiwania wobec geniusza.
on sam, nie.
we wszystkim, co zamierza osiąga cel; rzuci, powie, piłkę kopnie, odda strzał z łuku.
nie wiem, co jeszcze miał na myśli.
tak zwykł mawiać.
za ten cel, miał na myśli, kulę ziemską. 2018-05-08/10
jeżeli masz czas, spożytkuj go.
nie zamartwiaj się ponad to rzeczami niepotrzebnymi.
to czasu marnotrawstwo.
winieneś go spożytkować.
i tak wkoło można moralizować i polemizować.
strata czasu, jednym słowem.
nigdy nie będę po twojej stronie; przeciwległy brzeg, odmienna opinia, różnica zdań itd, itp. 2018-05-26
pokaż, co umiesz.
głupocie tak się powiedziało.
nie zastanawiałem się nad tym.
medytacja i zamyślenie.
muszę się nad tym zastanowić.
raz jeszcze przeanalizować.
rozterka i myśli roztrzepane.
nic tu po mnie.
mądrości, głupocie, tak się powiedziało.
świetne pole do popisu.
mądrości, głupocie, tak się powiedziało.
wszystko ma swój czas i miejsce.
przypadek. 2018-06-03
linia horyzontu należy zarówno, do ziemi (jak) i nieba.
nie to, że rozdziela ich. 2018-06-17
talent zmarnowany
i co z tego, że inni, (przeważnie idioci) uważają mnie, za głupka.
i co z tego, mają mnie za głupka.
to idioci.
nie moja wina, ktoś tam pokładała/ł we mnie nadzieje.
talent zmarnowany…
tak siebie nazwałem.
przynajmniej teraz mogę robić to, na co mam ochotę.
to, do czego tak naprawdę nadaję się.
celowo to tego dążyłem.
miałem lepszy start.
dzięki temu, moje naturalne zainteresowania, przerodziły się w pasję.
ujawnił się talent dramatopisarza.
początek jego geniuszu.
mówiono o nim, zmarnowany talent.
lubię to określenie.
do niczego mnie to nie zobowiązuje.
po co ja piszę.
już nie mam/znajduję miejsca na te puchary i nagrody, co mi przyznawane.
więcej zajmują miejsca na półkach, aniżeli te moje dzieła, co je napisałem.
to dopiero początek mojego geniuszu.
co pozostawił po sobie.
tyle nagród, co nieodebrane.
co o mnie pomyślą potomni?
więcej nagród, aniżeli tych dzieł.
co sobie pomyślą o tych, mi współczesnych.
aha, to ich potomkowie nagrody te przyznali mi.
moje poczucie geniuszu przytłacza mnie.
czyni mnie bezsilnym i nie mogę nic napisać.
geniusz nie może się czuć zobowiązany do niczego.
to punkt wyjścia.
czy wy naprawdę nie macie (dobrego) gustu.
tak mi się powiedziało na gali wręczenia (mi kolejnych) oskarów.
miałem inny pomysł na to dzieło.
inny tytuł.
to przede wszystkim.
jeśli jednak otrzymałem nagrodę, może nie było takie złe. 2018-09-11
z natury jestem geniuszem.
z przyzwyczajenia piszę dzieła ponadczasowe.
co tam jeszcze?
zapytują mnie jak długo zajęło mi pisanie kolejnego opowiadania, książki, wiersza, czegokolwiek.
odpowiadam, tyle ile tobie czytanie.
niekiedy wydawcy zarzucają mi błędy ortograficzne.
odpowiadam, nie czytam tego, co napiszę.
zapytują, dlaczego?
odpowiadam, po co się rozczarować.
czytelnicy pytają o kolejne dzieło.
odpowiadam, nie mam natchnienia.
napiszę coś o tym.
to też zwykle chcą wydać.
o prośbach pozwolenie na wystawianie w teatrach moich dramatów i tekstów nie wspominam.
musiałbym codziennie odpowiadać na dziesiątki listów.
wydałem nawet ogólne oświadczenie.
krąży gdzieś tam w sieci.
tej oto treści.
możecie sobie wystawiać, oby tam tylko żadnych jand (krystyna janda), olbrychskich, englertów ( jan englert) nie było.
zaproszeń na festiwale nie przyjmuję.
chciałem powiedzieć, nie czytam.
zawiadomienia o odbiorze nagród na festiwalach i annałach sztuki wyrzucam, względnie odsyłam do nadawcy.
nagród nie przyjmuję.
mój dwupiętrowy leśny dworek nie ma wystarczająco miejsca na to, aby umieścić tutaj te dyplomy i puchary.
w wolnych chwilach udaję się do lasu.
nie wychodzę, a udaję się.
wiem, co piszę, jestem dramatopisarzem.
wychodzi się na spacer.
mój dziadek był drwalem, ojciec też lubił przebywać w lesie.
muszę zadbać o swoje utrzymanie.
daje o sobie znać instynkt samozachowawczy.
przyniosę niekiedy potajemnie nieco drewna i napalę w piecu.
chociaż w zimie niekiedy nie marznę.
dusza artysty.
poza tym, lubię pisać.
z powołania pomagam ludziom. 2018-01-18/19
napisałem, lat temu kilka, ten oto aforyzm.
dramaturg/dramatopisarz żalił się mówiąc, że wydawca przez nieuwagę pozmieniał kolejność rozdziałów w napisanym przez niego dramacie.
dopiero teraz dociera do mnie głębia i mnogość znaczenia tego zdania.
z pozoru wydaje się być banalne i humorystyczne.
ma jednak niesamowitą głębię.
pozmieniał kolejność rozdziałów, … i co?
czytający nie zauważyli tego.
podobnie zasiadający na widowni teatru dramatycznego, krytyka.
jaki zatem wniosek i nauka?
świadczyć może o tym, jest to dzieło genialne.
zatem ponadczasowe.
o treści znaczeniowej, nie stanowi kolejność rozdziałów.
wskazuje na jego uniwersalność; treści, stylu, języka, przesłania.
zrozumiałe i aktualne we wszelkich kontekstach i w każdej epoce.
na wspomnienia raz jeszcze przywołuję słowa te, co kiedyś wypowiedziane.
ty nigdy nie zatrzymasz się.
ty zawsze będziesz spełniał warunki ku temu, aby iść dalej.
widzę to i zauważam.
podobnie z tym tekstem.
odkrywam na nowo jego głębię.
ironia, humor i zadziwiająca głębia mądrości. 2018-04-07
wyobraźnia to jedynie połowa moich możliwości,
pozostałą część pozostawiam mojej inwencji twórczej,
talent na końcu,
nie zwracam na to nawet uwagi,
niektórzy określają mnie nawet, jako geniusza,
to moje pisanie takim nazywają,
zresztą, na samo pisanie, też mają swoją specyficzną nazwę,
mówią o tym, twórczość,
co za głupcy i ignoranci,
w moim pisaniu, zdaję się jedynie na instynkt,
nie mówię nikomu o tym,
bo?
znów nadadzą temu jakąś tam, ideologię.
kiedyś rozmawiałem z uczestnikami spotkań literackich, wymieniałem poglądy,
później, ze swoją muzą,
postaciami z moich dramatów, teraz już tylko z samym sobą,
i to niekiedy,
ostatnio, zdaję się już tylko na sny, kładę się spać ,
wstaję z rana i je opisuję.
mocą twoją, jako dramatopisarza?
nie piszę wedle ustalonych norm i zasad literackich.
nie znam ich.
taki jest powód.
jedyny zresztą.
albo, jak to określaną profesjonaliści, nie ubieram niczego w rymy, strofy.
nie mówię też, że temu, co robię, oddaję się całkowicie i bez reszty.
bez opamiętania.
siadam i piszę.
niekiedy tylko zdarzało się, że poszedłem po odbiór prasy, jak to mam w zwyczaju, przed godziną ósmą.
powiedziano mi, że prasę odbierałem już dzisiaj z rana.
kilka razy tak zdarzyło się, jedynie.
coraz mniej idiotów, zauważam,
to tylko pozór, usłyszałem w odpowiedzi,
za to kretynów coraz więcej.
nie poddawaj się emocjom, najlepiej postaw na swoim i niech tak pozostanie,
nie twórz dzieł ponad miarę, to jedynie jedno z wyobrażeń twojej niedoskonałości,
niewiele znaczącej, zresztą.
po czym poznałem to, co piszesz, pochodzi ze zrządzenia boga.
twój sposób pisania i mowy, na co dzień, jest inny.
nie posługujesz się językiem literackim.
będąc w gronie innych, musisz zniżyć się na najniższej intelektualnej tej grupy.
mowa nijaka, obyczaje.
pisaniu oddawał się do woli.
to jedyne, kiedy takim/w tym był.
nie zawsze ten, co mówi, że nie masz racji, rację ma,
słuszny w osądzie swoim,
w moim przypadku, zazwyczaj, tak nie jest.
chciałem zakamuflować, ukryć coś, co i tak było wiadome wszystkim, albo nikogo nie interesowało. 2018-04-25
z jednego uwolnić się nie był w stanie; geniuszu.
poczucia geniuszu?
zapytały te dzieła.
nie, (samego) geniuszu, odpowiedział głosem stanowczo i z pełnym przekonaniem.
o geniuszu mógłby tak pisać bez końca.
nie są to teksty niekiedy wybitne.
być może nawet nie zasługują na to, aby czytać je.
wystawiać na deskach teatru, tego dramatycznego.
tak on sam uważa.
takimi je postrzega.
jeżeli dzieło genialne, nie jest takowym w zamyśle samego autora, zanim zacznie je tworzyć, w jego przypadku pisać tekst, to nic po takim dziele.
będzie jedynie powieleniem, tych jego dotychczasowych, takich, co na miano takowe, nie zasługiwały.
pisanie w poczuciu, czy też przekonaniu geniuszu, weszło mu już w nawyk.
nie mógł się od tego wyzwolić się/uwolnić.
tylko geniusz ostanie się i arcydzieło.
jest tylko jedno, z czym utożsamiał się.
to geniusz i arcydzieło. 2018-06-03
jeżeli tekst wydaje się nie jest dobry, to nie, że mu czegoś brakuje, ale, jest za dużo.
nie rozpaczaj, że narzekaj mówiąc, jest ci źle.
wielu artystów też cierpiało głód i niedostatek.
niekiedy bardziej, aniżeli ty. 2018-06-10
poproszono mnie o napisane recenzji jakiegoś tam tekstu.
napisałem; nie warto było tego czytać.
tego tekstu oczywiście.
nie, mojej recenzji.
lubię poezję, sam niekiedy piszę.
stawiam nawet ponad zawód wyuczony, murarz.
trzeba z czegoś żyć. 2018-06-17
i nadal nie miał pewności swojego geniuszu.
zmagał się z tym.
pisanie moje było poczytne, ponieważ rzecz ujrzałem, jaką być powinna, nie, jaką jest.
tak wiele zdarzyło się moim życiu.
zapytałem poetę, jak i w jaki sposób, to opisać.
nic mi nie odpowiedział.
tak wiele wspólnego pomiędzy nami.
nić porozumienia.
jestem geniuszem.
mam tego świadomość.
oby teraz tylko te moje dzieła takimi.
czy geniusz definiuje dzieło, czy dzieło geniusza?
co definiuje geniusz?
na pewno nie definicja.
lubię pisać myśli/sentencje o geniuszu.
czym to jest? potrzebą wyzwolenia, czy też zaspokojenie niezrealizowania.
czegoś temu brakuje.
powiedział recenzent.
odpowiedziałem, prostoty.
wiem, nie potrafiłem malować.
sztuki tej, czy też umiejętności, nie posiadłem.
mam jednak satysfakcję, że jeśli obraz jakikolwiek, nawet o nie, największej skali talentu namalowany opisałem, znajdował uznanie.
co więcej, samych nabywców.
zastanawia mnie, co kupowali.
mój opis, zatem mój tekst, czy malowidło.
na pewno, mój tekst.
hm, zatem, kto zarobił na tym.
na pewno nie ja, tylko artysta.
no jakiż tam, nazwijmy to, artysta malarz.
zatem, moje dzieło stało się źródłem zysku, kogoś innego.
zastanawiam się teraz, czy było to wykorzystywanie mnie, czy też czynienie dzieł miłosierdzia. 2018-07-24
moje poczucie geniuszu nie wystarcza mi.
potrzebuję nieustannego tego potwierdzenie.
czy nieustanne potwierdzenie geniuszu, potrzeba tego, w czymkolwiek jest dla pisarza uszczerbkiem?
to nie tak było i wydarzyło się, ale zupełnie inaczej, aniżeli postrzeganie tego, co zapisane na kartach opowieści, tej.
ja dopiero nadam temu kształt właściwy i jakim postrzegany być winien.
zapiszę to na kartach opowieści mojej.
kształt temu nadam, słów wartość i wymiar właściwy.
nie wszystkie zdarzenia zaszły i wydarzyły się na podobieństwo, jak zapisane na kartach tych.
inaczej, aniżeli je zapamiętałem.
nadam im kształt i formę właściwą.
nie kontynuuj raz zaczętego cyklu,
nie powielaj,
wczoraj, to nie dzień dzisiejszy,
jurto, dzień dzisiejszy jest inny. 2018-08-14
zwiedzający i kustosz stali zasłuchani
był dzieckiem, kiedy artysta malarz przyszedł do jego domu.
nakazał mu namalować na kartce bloku szkolnego wizerunek, cokolwiek, ot tak.
zrobił to nieudolnie i bez talentu.
w zamian, artysta malarz pokazywał mu kolejne, namalowane przez siebie obrazy i prosił, aby je opisywał.
tak też zrobił.
zdumiony sposobem i skalą talentu umiejętnościami opisywania jego obrazów, artysta malarz, przekładał kolejne i pokazywał mu.
nie ustawał w opisywaniu i tego, co widzi.
zdumiał się artysta malarz, kiedy chłopiec, snopki zboża ustawione w mendle/sztygi opisał, jako jeńców pojmanych, z których każdy chce wrócić do swojej ojczyzny.
w wieku dojrzałym napisał tekst, nawet traktat teologiczny, co nałożył się po napisaniu na psalm 37.
w wieku młodzieńczym uprawiał sport, czytał iliadę i odyseję.
jego ulubionym poetą był cyprian kamil norwid.
wtedy to ujawnił się jego geniusz literacki.
najlepsze teksty napisał w wieku lat osiemnastu na zajęciach szkolnych.
na prefabrykacji budowlanej poezję.
na lekcji historii, opracował nowatorską metodę zapisu funkcji trygonometrycznej.
rozpisał się po powrocie do kraju z ziemi dalekiej.
nie dbał o to, jakim mianem nazwać, to, co napisał.
określano to zazwyczaj, jako, dramat.
tak też nazwano.
podobno nawet takimi były.
on sam nie przywiązywał do tego wagi.
będąc w zaosiu w muzeum adama mickiewicza recytowała z pamięci fragmenty pana tadeusza, inwokację i epolog.
zwiedzający i kustosz stali zasłuchani.
piszę teksty.
tak niewiele razy byłem w teatrze na wystawianej sztuce.
„proces”, kafki i „mistrz i małgorzata”, wszyscy wiedzą, to bułhakow.
denerwuje mnie jak z wypiekami na ustach podają autora tego dramatu.
to było w warszawie. i „faust”, też w poznaniu.
i to chyba wszystko.
zatem obejrzałem w teatrze jedynie trzy przedstawienia.
trzy wystawiane sztuki, trzy dramaty.
napisałem wiele tekstów.
nie zamierzając przedtem, jaki charakter, mieć będą.
nie znam żadnych gatunków, ani rodzajów literackich.
nie poddaję się aktualnie modnym, trendom.
nie wiem nawet jakowe, to są.
powiadają, to dramat, co piszę.
nie jestem tego świadomy i nie jest w zamyśle moim tekst, takim.
napisałem, „dziewczyna na ławce w parku”.
chcą tekst ten wystawić na scenie.
nie wiem gdzie i w jakim teatrze, na której scenie.
niech wystawiają.
miałem podpisać zgodę na wystawianie.
odpowiedziałem; proszę powiedzieć, że znalazła pani tekst ten, pozostawiony, porzucony niejako w parku na ławce.
kończysz dzieło w pół drogi, zarzucono mi.
nie.
rozpoczynam kolejne, odpowiedziałem.
oby geniusz mój nie popadł w zapomnienie.
zdolności wszelakie zatraciłem do napisania dzieła genialnego.
tak mi się wydaje.
prawda to czy tylko przeczucie złudne.
talent, a zdolności, czy jest tym samym?
od czasu, kiedy wzbudziłem w sobie pragnienie czytania poezji, jakbym zaniechał, poezję pisać.
czym było to, co napisałem dotychczas?
czym było to, co napisałem dotychczas?
czytający nazywają to, dramat,
ja sam,
nie wiem, nie czytam tego, co napiszę,
nie potrafię nawet znaleźć wytłumaczenia
dlaczego,
nie czytam,
być może dlatego, że domniemywałem,
nikt nie będzie chciał tego czytać,
nie czytam tego, co napiszę.
dla kogo piszę, teksty te?
dla niej.
kim, jest? nie wiem. 2018-09-19
być może będzie to nieteologiczne i wbrew oficjalnej nauce kościoła katolickiego, ale zaprezentuję pewne stanowisko.
związane jest to z moim przeżyciem, kiedy to z woli boga dostąpiłem łaski poznania, w jakim stanie trwa szatan.
trwa w świadomym sprzeciwie bogu.
sobie przypisuje dzieło stworzenia świata.
poza tym, świadomie odrzuca jak to sam wyraził, „zbawczą krew”.
co stałoby się, gdyby uznał zwierzchność boga i nie okłamywał siebie?
czy zatem zbawienie zależy od niego samego?
chyba, tak.
trwałem w stanie takowym przez chwil kilka.
dobrze wie, nie jest stwórcą świata.
poza tym inne duchy złe ubliżały mi mówiąc; chodź będziemy mu bluźnić. 2018-02-27
a teraz druga część, a właściwie pierwsza, bo napisałem tekst ten kilka dni wcześniej.
bóg władzy nad piekłem nie ma.
ono ma władzę nad samym sobą.
jest tym, pycha.
szatan, każdy z nich, w każdej chwili może stamtąd wyjść.
jeżeli tego zechce.
powiedział jednak; nie będę nikomu służył.
i tak trwa.
bo takim chce być.
dzień był ze zrządzenia boga duch zły we mnie.
albo i on sam, szatan.
poznałem, jakim on. ja wszechświat stwarzałem.
nie chcę owoców dorodnych jezusa, dosłownie… „twojej p….ej zbawczej krwi”.
oszukuje siebie.
wie o tym.
tak trwa.
wbrew temu, co czuje i przekonaniom swoim.
dobrze wie, takim nie jest i że jest inaczej.
powtarzam po dwakroć, bóg władzy nad piekłem nie ma.
bo mieć nie może.
szatan może stamtąd być uwolniony.
wyjść sam.
nie chce tego.
powiedzieli mi ci, co z nim tam przebywają.
chodź będziemy mu bluźnić.
tak trwają, takimi chcą być.
szatan w każdej chwili może wejść do nieba.
nikt nie jest w stanie mu w tym przeszkodzić.
nawet, sam bóg.
mówi jednak; nie będę nikomu służył.
tak trwa.
wybór jego. 2018-02-20
list otwarty do braci protestantów, albo „braci protestujących”.
niebo widziałem, w niebie byłem,
tron boga ujrzałem,
trzy postacie na tronie zasiadające,
z jezusa sługę, służącego zrobiliście sobie,
„jest przy mnie i mnie strzeże”, to wasza dewiza,
niejako na posyłki,
rzeczywiście, nie miałby nic innego do robienia, jak strzec jednego z was i każdego z osobna,
protestanta,
swoją drogą protestujecie, zapytuję jednak, dlaczego i z jakiego powodu i przeciw komu,
sama nazwa religii waszej, wskazuje na, słowem jakowym nazwać to, może, dosyć osobliwe pochodzenie, ale o tym później w następnej części tekstu,
niebo nie tak funkcjonuje, nie na sposób takowy i wyobrażenia wasze,
niebem zarządzają ci, którzy przebywają tam, zatem zbawieni, sami niejako o sobie stanowiąc,
stanowią,
jedni, dla drugich/drugim wsparciem,
bóg we wszystkim wspomaga ich, też,
w rzeczy wszelakiej odniesienie do boga czynią,
niejako sami dla siebie pomocą jesteśmy.
jeden drugiemu pomaga, wsparciem będąc.
przeprowadzają się na coraz wyższe pokłady nieba.
niebem, to widziałem zarządza niewiasta w tunikę koloru jasnego błękitu, odziana.
nazwijcie ją sobie, jak chcecie.
wiem, kim.
urząd ten powierzony jej w imię słów; „oto ja służebnica pańska”.
to matka jezusa, maryja, niepokalana.
nazwijcie ją sobie, postać tę, jak chcecie.
po raz kolejny powtarzam słowa te.
już sama nazwa wasza, „protestanci”, na pochodzącą od szatana i ducha złego wskazuje.
przeciwko komu i czemu i z powodu, jakiego, protestujecie?
tak was szatan zwiódł?
i jak się czujesz protestując życie całe zapytuję, dobrze ci z tym?
protestował szatan sam, słowy temi.
nie będę służył.
podobnym tutaj i teraz.
protestuj.
wydaje ci się kochasz boga swojego, jezusa poprzez to, że nienawidzisz matki jego. tak, nienawidzisz.
zaznałem tego.
nawet nie to, brak szacunku.
ponoć odbiera chwałę nie jej przynależną.
chwałę jezusowi przysługującą.
nie tak, jest.
w błędzie jesteście, ty i każdy z was.
co więcej. jezusa samego, jako służącego zrobiliście sobie.
na wasze posyłki, zachcianki nieomal.
niepokój we mnie wywołuje obraz jezusa na tle krzyża, co podnosi w górę tancerkę, utrzymując ją w dłoniach swoich.
na bluźnierstwo zakrawa, nieomal.
niebo inaczej ułożone i funkcjonuje, zapewniam was w tym i nie na wyobrażenie wasze i sposób przez was wymyślony.
bóg na tronie w chwale zasiada.
jesus nie obejmuje ciebie na każdym kroku i na każde zawołanie twoje nie jest.
nie przybywa.
takim, nie jest.
posłańców swoich posyła, poprzez nich działa.
tak i takim sposobem niebo funkcjonuje.
byłem tam i widziałem rzeczy wszelakie, zatem i te, co je opisuję i jakimi są.
znając jednak upór wasz i zacietrzewienie, co więcej nienawiść do wszystkiego, co katolicyzmem nazwane, a jest to zapewniam, jedyna religia i wyznanie, jakim bóg chciał, aby religia, zatem pojmowanie boga było, zapewniam was w tym, jak to macie w zwyczaju, powiecie, niewiasta ta, tam w niebie, co społecznością, bo takimi terminami posługujecie się, albo, zborem zarządza, to była siostra zakonna, co zakon opuściła, następnie, żona genialnego reformatora waszej religii, marcina lutra. 2018-03-29 wielki czwartek
nie udało mi się
dano mi możliwości takową; linię namalować bez oderwania ręki na płótnie, aby wyrazić, kim przed bogiem.
nie udało mi się.
nie pozwolił na to, aby emocje nad nim zapanowały.
uczuciom jedynie na pewną dozę swobody.
obyś nie był osamotniony w swojej miłości. 2018-05-05
oblubienica nieco satyrycznie
na jednej z lekcji dokuczałem dziewczętom, mówiąc, że pan jezus w nagrodę za mój ziemski trud da mi w niebie, jako nagrodę piękną dziewczynę i tak sobie tam razem (przytuleni i w objęciach) będziemy.
jedna z nich zapytała, czy nie boję się, że będę potępiony za te głupoty/bzdury, co wygaduję.
napisane jest przecież, że nie będą ani żenić się, ani za mąż wychodzić.
odpowiedziałem, że pan jezus potraktuje mnie na drodze szczególnego wyjątku.
w tej samej klasie, joasia zapytała mnie, czy przed wstąpieniem do wsd miałem dziewczynę i tak sobie z nią chodziłem.
odpowiedziałem, to pamiętam; nie bardzo.
ja to tak bardziej lubiłem w piłkę pograć.
klasa swoją drogą wyjątkowa.
struktura mózgów rodem z kosmosu.
maciej jest karmelitą, misjonarz w burundi.
pozostali, w tym joasia, wybitni wykładowcy wyższych uczelni.
w oczekiwaniu na egzamin, chciałem grono rozweselić, wyszło jak wyszło.
pocieszam się, że może będziesz nieszczęśliwa.
w odpowiedzi małgosi, kiedy to nie dała się namówić na wstąpienie do zakonu.
moim zamysłem było rozbawić grono maturzystów w oczekiwaniu na egzamin.
jak się okazało, jak już wspomniałem, byli po egzaminie i czekali na wyniki.
a skąd wiesz, nie mówiłem tego o sobie,
przez ostatnie dwa lata, o niczym innym nie mówiłeś, jak tylko o sobie,
małgosia, ale inna, tym razem.
wiesz, po czym poznałem jestem ci bliski,
odczytujesz myśli moje,
ależ, to wszystkie odczytują, usłyszałem.
a teraz na poważnie
nie mów o wszystkim, co czujesz do niej,
niech odgadnie,
odgaduje.
zanim podejdziesz do dziewczyny i powiesz jej, że ci się podoba,
ona już o tym wie,
spojrzenie twoje zdradza ciebie.
nie mów wprost o tym, co czujesz do niej.
ubierz to w odpowiednią, najlepiej literacko zakamuflowaną formę. 2018-02-17
do moich uczennic na piątkowym wieczornym spotkaniu
chciałbym być nieszczęśliwie zakochany.
zakochaj się we mnie, usłyszałem. [magdalena, dedykuję]
jak to mawiają, nie od razu wisła płynęła obok krakowa.
poprawiły mnie; nie od razu kraków zbudowano.
już samym wyglądem wydaje się jakoby miał wiele do powiedzenia.
tak mówili o mnie moim przyjaciele.
byłem najlepszym, we wszystkim.
za to, że nie mogę mieć takiej koleżanki, do której mógłbym przytulić się, to będę się mścił.
nie mścić się, upomniały mnie.
nie mścić się?.
tak, po co.
nie jednak będę się mścił, odpowiedziałem nad wyraz pewnym siebie gosem.
jak to, ja.
plus, stanowczo i zdecydowanie. 2018-05-23
jeśli chodzi o mnie, dla mnie jesteś wspaniała,
wręcz doskonała,
doskonale prezentujesz się,
nieco może mniej szminki i wyższe szpilki na nogach,
mam pomysł,
aby prezentować się jeszcze lepiej,
abyś była jeszcze bardziej atrakcyjna,
wylej na siebie wiadro pomyj. 2018-08-19
chłopak powie; znałem wiele dziewcząt.
ty jesteś wyjątkowa.
dziewczyna powie; nie znałam dotąd żadnego chłopaka.
taka jest zasada, zwyczaj, jakkolwiek, nazwiesz to. 2018-08-22
odchodziły ode mnie
teraz już tylko przyglądam się tej naszej miłości,
nie znajduję ciebie tam,
byłaś, czy to tylko wyobraźnia moja,
taką ciebie,
mnie, uczyniła?
wszak o tobie zapominałem,
spojrzałem na księgi, co zapisałem, kiedyś, dawno temu to było,
strofy, co tobie dedykowałem,
nie znajduję niczego,
i nie wiem, bóg je wykreślił, czy cokolwiek innego,
co im stało się?
nie znajduję tam niczego, już.
i po co wykreślać, co i tak napisane.
czy wiesz, ze wszystkich, co je pokochałem jesteś/byłaś mi najbliższa?
nie kłam, mówiąc nieprawdę,
przed chwilą powiedziałaś, że mnie kochasz,
teraz, nienawidzisz,
jak mam to rozumieć, a przede wszystkim, jak to ma się do siebie,
jedno wyklucza drugie,
powiadasz, jest dopełnieniem. 2018-01-13
„jeżeli ktoś jest zakochany to nie powinien tak chodzić.
powinien już siedzieć w domu”.
tak mi się powiedziało, na przekór zresztą moim uczennicom w latach nauki katechezy w lo.
teraz odnajduję głębie tych słów.
dziewczynka chciała mieć pieska.
udzieliłem jej rady takowej.
jak będziesz wybierać, to nie tego, który podobał ci się będzie najbardziej, ale rozpoznaj, który chciałby, abyś go wzięła ze sobą.
nie będzie merdał ogonkiem na widok twój.
rozpoznasz to po sposobie, w jaki patrzył będzie na ciebie, spoglądał.
ten, który podobał ci się najbardziej z czasem stanie się utrapieniem. 2018-03-12
nie piję alkoholu.
będąc w wojsku kolega namówił mnie na butelkę piwa.
wypiłem szybko, bo nie lubiłem tego zapachu, były to lata, kiedy produkowano jeszcze z naturalnego chmielu, a on widząc, że już wypiłem powiedział, że nie umiem pić piwa.
piwo pije się powoli.
kupił mi drugie.
było to ostatnie piwo, jakie wypiłem.
syndrom karola wojtyły.
nie możemy nadal wyzwolić się z syndromu karola wojtyły.
czapkowania narodowi wybranemu, ciąg dalszy.
tak określano w świecie, kiedy, jako misjonarz przebywałem jego relacje do izraela i żydów.
kiedy przyjedzie do niego kolega z lat szkolnych jerzy kluger.
a czy on przyjął wiarę katolicką, zapytywano.2018-04-27
powiedziano mu.
twoja głupota już ciebie przegoniła.
odpowiedział; jak dotychczas z nikim nie ścigałem się. 2018-09-01
czas nastanie, czyli trzy hymny narodowe
nastanie czas jak wtedy, kiedy grano trzy hymny narodowe,
jeden po drugim,
igrzyska olimpijskie tokio, rok 1964,
taką polska będzie pośród narodów i w świecie całym,
za czas niedługi, już,
doświadczyłem tego dzieciem będąc sześcioletnim,
słuchałem hymnu narodowego, jeden po drugim,
domniemywałem, takim naród mój, pośród narodów świata całego,
takim naród swój uczynisz, usłyszałem w odpowiedzi.
… w zgodzie z tym, co dzieciom w szkole w ziemi dalekiej powiedziałem.
uczynię/zrobię z was wielki naród wielki.
cały świat odda wam pokłon.
musisz jednak nauczyć się myśleć samodzielnie.
wydalili mnie stamtąd.
do polski powróciłem.
przekazałem błogosławieństwo matki bożej z ziemi dalekiej prezydentowi andrzejowi duda.
niech on takim naród mój uczyni.
ja zajmę się sprawami kościoła.
(trzy hymny narodowe, przypominam.
złote medale w boksie w kolejnych kategoriach wagowych walcząc z zawodnikami radzieckimi, każdy z nich, zatem z nacji, co okupowała ziemie nasze zdobyli podaje w kolejności; józef grudzień, jerzy kulej i marian kasprzyk.
w klasyfikacji medalowej zajęliśmy drugie miejsce.
srebrny medal zdobył artur olech, brązowe józef grzesiak, tadeusz walasek i zbigniew pietrzykowski) 2018-03-19
oby moje zwycięstwa, nie były wytworem wyobraźni mojej, jedynie.
porażki, czymś rzeczywistym.
nie dostosowuj się do innych.
oni nie posiedli natury zwycięzcy.
kiedy po raz pierwszy poczułeś się, jako ktoś dorosły.
kiedy wszedłem na drzewo, nauczyłem się pływać.
po raz trzeci, kiedy zdałem egzaminy wstępne do szkoły średniej.
w latach późniejszych i po tych, co następowały, nie wydaje mi się, aby były chwile, temu podobne.
zatem, mając lat piętnaście, stałem się kimś dorosłym?
chyba, tak.
święcenia kapłańskie przyjąłem, jako coś normalnego. 2018-05-13/14
siłą moją.
nie strzelałem ogniem ciągłym jedynie strzał pojedynczy.
zawsze celny.
najbardziej zabójcza broń.
strzała z łuku.
podchodzisz i cicho i dyskretnie eliminujesz wroga.
nie szukaj słuchaczy.
nie pozostań też obojętny.
nie odrzucaj nikogo.
nie bądź ignorantem.
nie lekceważ.
nie pogardzaj nikim, ponad to.
„szukajcie głodnym samurajów”.
oglądałem film „siedmiu samurajów”.
wywarły na mnie wrażenie słowa te.
samuraj, mistrz walki, a miałby być głodny.
czyżby nikt nie potrzebował ich, kogoś takiego.
wszak mistrzami walki.
uciszyło to nieco wymagania moje.
wiem wszak, prorokiem jestem z powołania, boga samego.
inni być może mieli o wiele gorzej, aniżeli ja.
z grupy głód cierpiących rekrutowali się wojownicy wyborowi, ci samurajowie?
domagałem się czegoś więcej, aniżeli egzystowania, jedynie.
zawsze, takim byłem.
powtórzyć, co dotychczas wiadomym, nie było naturą moją.
tego, co zapisane i dotychczas wiadomym.
nadal takim jestem.
dlaczego ty i z narodu tego?
naród ten nigdy nie poddał się.
zdrady nie dopuścił.
żywiołem moim jest wojna, konfrontacja.
dlatego też tak wielki pokój we mnie panuje.
zapanował.
wojna, to niekiedy podstęp.
ty pójdziesz w sposób otwarty w tunikę proroka odziany.
tunika, a za pasem krzyż.
wykonywać rozkazy z góry ustalone, te na polecenie czyjeś, nie te wynikające z sytuacji na polu bitwy to nie natura wojownika wyborowego.
to nie dla niego.
winien podejmować decyzje samodzielnie.
tron boga widziałem.
na tronie szatana zasiadłem.
i po co to wadzenie się z bogiem.
bóg zna umysł twój i pragnienia i nie wymaga nic ponad to, co uczynić możesz sam z siebie.
nie jesteś z tych wojowników, co dzień cały ćwiczyć winni i w nieskończoność doskonalić się.
powtarzanie tego samego w nieskończoność.
temu się oddają.
będziesz miał wieczność całą na praktykowanie tej swojej nienawiści.
tam przed tronem szatana.
przez chwilę biegłem w tłumie.
to nie dla mnie.
muszę liczyć się w stawce o zwycięstwo, albo biec samotnie.
w szatanie samym, nie ma nic strasznego.
to jedynie opowiadania o tym, jaki groźny i potężny.
straszny, ponad to.
sam, takim siebie stworzył.
też nie to, uczynił.
stworzył.
to bajki o tej jego potędze, uwierz mi.
nie zachowuj się jak protestanci
musieli ci o mnie coś powiedzieć, świadectwo niewiarygodne i kłamstwa.
pomówienia, ponad to.
bo?
nienawiści, co wobec mnie posiadłeś, nie można wytworzyć ogromu tego samemu z siebie.
albo,
człowiek sam z siebie ogromu takiej nienawiści nie jest w stanie wydobyć, ani tym bardziej posiąść sam z siebie.
widzę obrazek.
jezus chce odebrać dziewczynce małego misia.
za plecami ma większego.
zatem takiego chce jej dać.
podobnie w moim przypadku.
nie wydaje mi się, aby bóg kiedykolwiek opuścił mnie.
zabrał coś, co należałoby mi się, moją własność.
powołany byłem do reprezentacji polski w piłkę nożną.
nie zagrałem.
zagrałbym w reprezentacji italii i to na mistrzostwach świata.
jakim sposobem zapytasz?
będąc na studiach w italii pierwszego dnia wyszedłem na plac we florencji i pokopałem piłkę z chłopcem.
podszedł policjant zapytując, gdzie grałem i czy grałem w reprezentacji swojego kraju?
odpowiedziałem, że nie.
będziesz grał w reprezentacji italii, usłyszałem.
Wszelkie Prawa Zastrzeżone: Autor I Opracowanie – O Marek Mularczyk Omi
Rok-2018
Teksty Z Lat 2016-2018

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij