MARATON

Maraton Bieg Królewski
VI Edycja Narodowego Biegu Niepodległości – Luboń 2016
Każdego roku uczestniczę jako widz w kolejnej edycji Lubońskiego Biegu Niepodległości
W latach szkoły średniej z niemałymi sukcesami uprawiałem piłkę nożną a jeszcze do niedawna biegałem długie dystanse
Podszedłem do zwycięzcy Błażej Brzeziński z Bydgoszczy gratulując zwycięstwa
Poprosiłem o wspólne zdjęcie
Zdjął medal i wręczył mi go
Cóż mam powiedzieć?
Zawsze leżało mi na sercu dobro mojej ojczyzny
W latach szkoły średniej czynnie uczestniczyłem jeżeli tak mógłbym to nazwać w ruchu oporu
Może inaczej otwarcie sprzeciwiałem się ówczesnemu komunistycznemu systemowi władzy
Po wielokroć występowałem w obronie wolności mojego narodu jak i Kościoła
Pewnego razu na spotkaniu w szkole Technikum Budowlane w Legnicy sprzeciwiłem się ówczesnemu ministrowi do spraw wyznań
Dwa tygodnie przed maturą zostałem za to usunięty ze szkoły
Tylko dzięki wstawiennictwu kilku nauczycieli zostałem przywrócony
W czasie odbywania służby wojskowej lata 1979-81 wielokrotnie występowałem w obronie Jana Pawła II poszanowania dnia świętego mszy świętej Kościoła
Nagonki płatnych zdrajców-oficerów wojskowych szczególnie w czasie pierwszej pielgrzymki rok 1979 nie było końca
Aż wstyd że to synowie tej ziemi
Po odbyciu służby wojskowej gdyby nie to że wstąpiłem już do nowicjatu byłbym internowany
Byłem na liście internowanych
Jakimi słowy nazwać to czego zaznałem dzisiaj?
Gotów byłem cierpieć dla ojczyzny być może nawet potrzebna byłaby ofiara wyższa
Otrzymałem medal od zwycięzcy Narodowego Biegu Niepodległości
Najpiękniejszy dar jaki otrzymałem w życiu był to krzyż który odebrałem w dniu złożenia ślubów wieczystych
Miało to miejsce w Rzymie
Udałem się wtedy z pielgrzymką do Bazyliki św Piotra do grobu pierwszego z apostołów
Medal który otrzymałem dzisiaj to drugi najcenniejszy dar mojego życia
To jakby ukoronowanie mojego życia tego jako gorliwego patrioty
Chciałbym podziękować zwycięzcy za ten gest
Ten medal to wynagrodzenie za wszelki trud jaki złożyłem mojej ojczyźnie
Zwycięzca biegu nawet nie wie co medal ten dla mnie znaczy Poznań 2016-11-11
[Nie myślałem…że mały gest aż tak dużym może być – odpowiedz Błażeja]
Biegnij moim rytmem
Przyjmij mój krok wygrasz
Krok Proroka jak Ogień
Moc największa w tobie?
Trzydziesty kilometr maratonu
Chcesz biec nie możesz
Z czy mógłbym porównać pragnienie głoszenia w Imię Boga
To trzydziesty kilometr maratonu
Chcesz biec i nie możesz
Biegnij moim rytmem
Krokiem proroka jak ogień
Który z nich bardziej zmęczony biegacz po przebiegnięciu dystansu maratonu czy prorok po wygłoszonej mowie
Nie ustawaj w pisaniu o maratonie
Co z moim prorockim powołaniem prorok zapytał?
Nie ustawaj w pisaniu dramatów wierszy analizuj zaszłe wydarzenia sportowe
Pisz opowiadań dla młodzieży
Bóg odpowiedział
Nie opowiadaj przygotowuję się do biegu maratońskiego
Na starcie staje wielu takich jak ty Podobnych tobie
Tobie podobnych
Największy sukces życiowy
Przebiegłem maraton nie zatrzymując się ani na chwilę w trakcie biegu
W pamięci uwierz mi kibiców zatem potomnych we wspomnieniach jako tryumfator Igrzysk Olimpijskich pozostanie zwycięzca maratonu
Jest jeszcze miejsce dla takich sportsmenów jak Nadia Comaneci
Ale zapewniam pamiętać będą że jako pierwsza gimnastyczka otrzymała ocenę marzeń zatem 10
Niekoniecznie pamiętać będą na której Olimpiadzie
Jeżeli zaś chodzi o maraton przywołają na wspomnienia zwycięzcę i na których Igrzyskach
Niekiedy podadzą kilka z tym związanych ciekawostek niekiedy czas zwycięzcy
W moim przypadku wydarzyło się jeszcze coś więcej
Potrafię niekiedy przewidzieć czas zwycięzcy
Tak było na Igrzyskach w Londynie 2012 kolega wiedząc biegam maratony zapytał
Jaki będzie czas zwycięzcy?
Nie kto wygra ale jaki czas tego dnia jest w stanie osiągnąć zwycięzca
Odpowiedziałem
Po zapoznaniu się z konfiguracją trasy biorąc pod uwagę wilgotność powietrza wydaje mi się można ten dystans dzisiaj przebiec w 208
Zwycięzca Stephen Kiprotichz Ugandy uzyskał czas 2.08.01
Maratończykiem możesz się stać
Dramatopisarzem o to zabiegać staranie czynić
Prorokiem być
Doprawdy nie wiem co w przypadku proroka biegającego maratony piszącego dramaty jest jako priorytet i najważniejsze
Kiedy poznałem ją biegała już maratony 2017-10-25
Bieg Maratoński Ciąg Dalszy…
Zwierzyłem się jej tymi słowy
Biegnąc maraton najlepiej czujesz się na 20 kilometrze
Na 30 kilometrze jest kryzys i pytasz po co mi to było odgrażasz się i pomstujesz na tego który to wymyślił czy też ustanowił jako jedną z dyscyplin sportu na pamiątkę zwycięstwa Greków nad Persami
Odpowiedziała że przecież w każdej chwili możesz zrezygnować z biegu
Zejść z trasy
Nie wytrzymałem i powiedziałem
Zaniechać biec maraton to tak jak nie dać córce jeść (ma dziesięcioletnią córkę) albo wygonić męża za domu
Nic dodać nic ująć
JAKIE MYŚLI NACHODZĄ NA CIĘ W CZASIE BIEGU MARATOŃSKIEGO:
Ja ciebie kiedyś dopadnę; do tego który chciał abym biegł ten maraton (dla wyjaśnienia nikt mnie nie nakłaniał do biegu nie nakazywał nie zmuszał)
Ja ciebie kiedyś dopadnę; do tego co to wymyślił ten maraton albo raczej ustanowił na pamiątkę zwycięstwa Greków nad Persami
No dobrze przebiegnę ten dystans ale tylko ten jeden raz i nigdy więcej
Pojawia się wizja wanny wypełnionej po brzegi wodą (ok trzydziestego kilometra)
Po co zakładałem koszulkę 2XL mogłem wziąć jak najmniejszy rozmiar te kilka gramów materiału extra nasiąkniętego potem ciąży niemiłosiernie (teraz zakładam koszulkę rozmiar S i na dodatek uciętą)
Dobiec do 30 kilometra
Deszcz Sprzymierzeńcem
Wyszedłem z domu na krótką przebieżkę
Następnego dnia zamierzałem przebiec maraton
W intencji obradującej w Rzymie Kapituły Generalnej mojego Zgromadzenia
O dobry wybór Generała i jego radnych
Obiecałem to im
Czterdzieści kilka kilometrów zmagania się z dystansem
Wszak maraton to orędzie zwycięstwa
Greków nad armią Persów
Dnia tego było mokro zimno padał deszcz
Ja ubrany w dres i kurtkę przeciwdeszczową
Czapkę rękawice
Zamierzałem przebiec ten dystans w sobotę
Wszak to dzień Maryjny
Był piątek czas południowy kiedy Chrystus umiera na krzyżu oddając za nas swoje życie
Dobrze mi się tego dnia biegło
Tak powiedziałem po tym biegu
Wyszedłem na krótką rozgrzewkę a przebiegłem dystans trzydziestu sześciu kilometrów
Dalej biec już nie mogłem
Nie miałem przy sobie wody zresztą przez cały dystans nie wypiłem ani jednej kropli
I wtedy pomyślałem jak wielki jest Bóg
Pozwolił mi albo nawet chciał tego
Aby ofiara w intencji której trud ten podjąłem była na podobieństwo męki Chrystusa Jego Syna
Na krzyżu
Moim zamysłem było przebiec dystans maratonu
A przebiegłem trzydzieści pięć kilometrów
Wtedy myślałem że trzydzieści trzy
Tyle ile lat miał Chrystus w czasie swojego ziemskiego życia
I to dlatego wtedy zatrzymałem się
Nie chciałem biec dalej czy też nie mogłem
Już
Bogu taka ofiara wystarczała
Była przyjęta
Gdybym biegł dalej wtedy byłbym to ciągle ja
Byłoby to zrealizowaniem a nie wypełnieniem tego co sobie zamierzyłem
Komuś przyrzekłem
Obiecałem
Przebiec dystans maratonu
Przebiegłem ten dystans w niecałe trzy godziny
W czasie południowym
Chrystus wtedy na krzyżu
Umiera oddając za nas swoje życie
Raz tylko zatrzymałem się biegnąc bo rozwiązało mi się sznurowadło w bucie
Ukląkłem aby je zawiązać
Wszak nie zamierzałem biec tak długiego dystansu
Wymowny gest nieprawdaż?
Jedna tylko osoba a spotkałem ich kilka zapytała mnie o coś
Zainteresował się tym co robię
Inni spoglądali obojętnie
Był to ktoś ogarnięty
A może nawet i całkowicie pogrążony w niewoli nałogu alkoholu
I wtedy pomyślałem że najbliżej Jezusa byli ci co w największym opuszczeniu
I to oni przychodzili garnąc się do Niego
Które to już okrążenie?
Zapytał
Nic mu nie odpowiedziałem pokazując jedynie na palcach dłoni
Chciałem przebiec ten dystans w milczeniu
Jak Chrystus na krzyżu
Odmawiałem różaniec
A kiedy doskwierał mi brak wody wtedy wystawiałem dłonie
Aby złapać choć kilka kropel deszczu
Na próżno
Deszcz zawsze był moim sprzymierzeńcem
I to Bóg na znak mojego zwycięstwa po zakończonej próbie zawsze zsyłał deszcz
Nie tym razem jednak
Ani jedna kropla nie ostała się w dłoniach moich
A kiedy spragniony chciałem uchwycić choć jedną
Wnętrzności moje napełniły się kroplami gorzkiego potu
Co na dłoniach moich
Tak wiele w mojej ofierze z ofiary Chrystusa na krzyżu
I to że mogę skończyć ten bieg odebrałem jako przywilej od Boga
Więcej nie było potrzeby
Już
Możesz wracać ofiara przyjęta
Chciałeś przebiec dystans maratonu
Wystarczyło tyle ile lat żył Chrystus na ziemi
Trzydzieści trzy
Teraz wiem było więcej
Trzydzieści sześć
A kiedy wracałem już do domu Bóg jak to miał w zwyczaju na znak mojego zwycięstwa zsyłał deszcz
Wtedy to
Rozpadał się na w nowo łagodny deszcz
Towarzyszył mi w drodze powrotnej do samego domu przez cały ten czas 2010-10-17
Dziecko Stanu Wojennego
Wybrałem się na mecz koszykówki
Do poznańskiej Areny
A tam biuro Maratonu
Przeszedłem wszystkie stoiska
Na wielu z nich odzież sportowa
Na innym wielokrotny mistrz i rekordzista Polski podpisuje swoje książki
Jeszcze na innym jeden z biegających pokazuje
A może bardziej demonstruje w jaki sposób biegnący maratony winien być wyposażony
Zegarek-pulsomierz
Odżywki przypięte do pasa
Czapeczka
Odpowiedni strój
Bo inaczej nie przebiegniesz dystansu maratonu
Zapewnia
Przestrzega
Pomyślałem wtedy że kilkanaście dni temu przebiegłem niemal dystans maratonu
Beż żadnych odżywek
Kropli wody
Biegnąc po błocie i w deszczu
A co najważniejsze był to bieg w terenie
Pokonałem wtedy dystans trzydziestu pięciu kilometrów
I gdybym tylko bardzo zechciał mógłbym ukończyć dystans maratonu
Nie chciałem jednak tego
I w tym dniu
Dlaczego?
Nie chcę teraz o tym mówić
Przebiegłem ten dystans w trzy godziny
Pomyślałem sobie wtedy o tym
Kimś
Który pokazywał jakim na trasie maratonu trzeba być
Jesteś dzieckiem stanu wojennego
Albo i lat nieco późniejszych
A więc lat kiedy rodzice twoi odejmowali sobie od ust aby dać swoim dzieciom
I przeżyli
Przeszli przez swój życiowy maraton
Podobnie jak moi rodzice oni z pokolenia wojny
Cierpieli głód
A ja sam
Cóż ja?
Chciałem mieć piłkę do grania miałem piłkę
Dżinsy magnetofon wszystko to też miałem
Nie chciałem być gorszy od innych
Rower wyczynowy
Jak wtedy moi rodzice patrzyli na mnie
Czy podobnie jak ja na tego młodzieńca dziecko stanu wojennego?
Jeszcze Dwa Kilometry Będziesz Nieśmiertelna
Do dziewczyny na czterdziestym kilometrze prowadził ją jej narzeczony powiedziała
Już nie mogę Odpowiedziałem
Wytrzymaj już niedaleko jeszcze dwa kilometry
Po chwili kiedy oddaliła się kilkanaście metrów duch co we mnie… Jeszcze dwa kilometry będziesz nieśmiertelna
Jeszcze dwa kilometry będziesz nieśmiertelna
Żeby wiedzieć cokolwiek o maratonie musisz dobiec do trzydziestego kilometra
Kiedy poznałeś jak wielka siła w tobie?
Nie było to po ukończeniu maratonu
W połowie na 20 kilometrze
Siła wielka we mnie
Przebiegłem wtedy kilka kilometrów tempem 20 km na godzinę
Była to trasa przełajowa
Padał deszcz było błotniście kałuże wody wzniesienia i pagórki
Jedynie w dwóch przypadkach nie można czegoś robić na pokaz: modlić się i pobiec maraton
W innych przypadkach jesteś we wszystkim usprawiedliwiony
Przebiegnięcie maratonu nobilituje
Czy przebiegnięcie maratonu nobilituje?
Na pewno uspokaja dodaje pewności siebie
Uczy szacunku do innych do siebie
Co czułem po przebiegnięciu maratonu?
Odpowiem potwierdzenie mojego prorockiego powołania
Tak naprawdę dobiegłem do trzydziestego szóstego kilometra
Głos co we mnie usłyszałem: Więcej nie trzeba
Stanął przede mną ktoś i powiedział: Nie bój się
W chwilę potem głos inny mówiący: Uważaj to jest Szatan będziemy ci pomagać
Poradzę sobie odpowiedziałem
Nie poradzisz będziemy ci pomagać
Pozwólcie mi zrobić jak najwięcej samemu wszystko – odpowiedziałem
Dobrze będziemy ci pomagać po raz kolejny usłyszałem w odpowiedzi
Jakim sposobem możesz pomóc biegnącemu maraton?
Pewnej Afrykance powiedziałem: Wygraj to dla mnie
Innym razem do grupy otaczających dziewczynę krzyknąłem: Brawo chłopcy prowadźcie ją
Do innej dziewczyny kiedy nie mogła kroku już zrobić a do prowadzącego ją powiedziała: Już nie mogę
Krzyknąłem do niej: Już niedaleko jeszcze tylko dwa kilometry będziesz nieśmiertelna
Największa hańba
Doczekać zdrady od kogoś kto przebiegł maraton
Być zdradzonym przez kogoś kto przebiegł maraton porównywalne jest tylko z tym aby dopuścić się zdrady ojczyzny
Być z maratończykiem na linii mety i tam go oczekiwać jest bardzo łatwo
Bądź z nim na czterdziestym kilometrze
Biegać maratony i być maratończykiem czy jest ze sobą tożsame?
Nie
Maratończyk to ktoś kto wyniósł rannego z pola bitwy osłaniał swoim ciałem
Poszedł/Udał się na misję śmierci i wrócił
Przebiegnij maraton; będziesz nieśmiertelny /
Przebiegnij maraton; zapragniesz nieśmiertelności
Do biegnącego maraton na czterdziestym kilometrze
Jeszcze dwa kilometry będziesz nieśmiertelny
Czy po przebiegnięciu maratonu można być dumnym?
A czy jesteś takim po zwycięskiej bitwie w obronie ojczyzny
Maratończyk biegnąc nikogo nie odpycha rękami
Piękna dziewczyna zasugerowała abym wziął udział w biegu na pięć kilometrów
To nie jest tak wiele dodała
Odpowiedziałem że po pięciu kilometrach to łapie się rytm oddechu a dopiero po dziesięć odczuwa się przyjemności biegu
Tylko na trasie maratonu ból i cierpienie nie jest tym samym
Tylko maratończyk nie zazdrości nikomu przebiegnięcia dystansu maratonu
Dwa razy przebiegłem dystans królewski
Za pierwszym razem był to maraton innym razem w sztafecie 4x 400m
Jako zwycięzcę biegu indywidualnego trener wystawił mnie na pierwszej zmianie mówiąc: Weź pierwszą zmianę będzie po zawodach
W pierwszej szóstce biegu indywidualnego było pięciu z naszej klasy VA
(lata szkoły średniej; TB Legnica rok 1978)
Zakonniku oddalisz od siebie myśli nieczyste myśli wszelakie co niepotrzebne
Przebiegnij maraton
Grająca w koszykówkę niekiedy po nieudanej akcji przeklnie
Piłkarze robią to nagminnie
Maratończyk nikomu nawet nie złorzeczy
Tylko wracający z pola bitwy w obronie ojczyzny i maratończyk nie oczekuje na uznanie odznaczenia
Nie domaga się niczego w zamian
Tylko biegnąc maraton niczego nie musisz jedynie możesz i tego chcesz
Biegnący maraton nikomu nie zagradza drogi nikogo nie blokuje nikomu nie wyrządza krzywdy
Maratończyk nie mówi „pokonałem dystans maratonu” powie „przebiegłem maraton”
Podobnie wojownik
Nie powie „pokonałem wroga” „obroniłem ojczyznę moją”
Coś co zawsze nie będzie dawać ci spokoju
Czy przebiegłbym maraton?
Dwie sprawy nie będą dawać ci spokoju przez wieczność całą
Pierwsza to potępienie
Zadawać sobie będziesz pytanie: Dlaczego tutaj jestem?
Druga dotyczy tych którzy za życia ziemskiego nie zmierzyli się z dystansem maratonu
Zapytywać się będą: Czy przebiegłbym maraton?
Nie pytaj maratończyka czy ukończył dystans maratonu
Jeżeli zechce powie ci sam
Możesz zapytać o czas natomiast nie pytaj czy ukończył
Razy kilka konkretnie dwa razy oznajmiłem biegnącym maraton że biegłem ten dystans na Igrzyskach Olimpijskich
Nie jest to prawdą
Raz nawet że biegłem na Olimpiadzie w Moskwie
Zaprosili mnie do swojego grona
Biegłem z nimi po przeciwnej stronie ulicy (Dolna Wilda Poznań)
Dwa kilometry zdołałem pobiec ich tempem
Nachodzi na mnie niekiedy refleksja dlaczego tak powiedziałem?
Teraz wiem
Ta moja troska o ojczyznę i staranie o dobro jej
Będąc w II klasie szkoły średniej na pochodzie pierwszomajowym Legnica rok 1976 przed główną trybuną krzyknąłem z całych sił: „Śmierć komunie”
Za postępek ten jak również i za to że sprzeciwiłem się ministrowi do spraw wyznań w czasie jego wizyty w naszej szkole na dwa tygodnie przed maturą zostałem ze szkoły usunięty
Zapytasz kiedy największa siła we mnie?
Było to na dwudziestym kilometrze maratonu i dnia następnego o godzinie czwartej o poranku
Spierać się o to kto jest lepszym maratończykiem to tak jakby domniemywać czyja modlitwa jest przez Boga bardziej wysłuchana
Bóg biegnącemu maraton czy też modlącemu się przygląda się z większą uwagą uznaniem?
Bóg bardziej wysłuchuje próśb modlącego się czy biegnącego dystans maratonu?
Nie wypada sugerować i zarzucić dwóch rzeczy
Pierwsza
A może chciałbyś biegać maratony?
Druga
Po co biegłeś ten maraton?
Jak tylko w sobie wzbudzisz pragnienie biegania maratonów to już nie ma od tego odwołania
Natrętnemu przyjacielowi możesz odmówić oddalić od siebie
Dystansowi maratonu już nie
Tylko maraton nie wzbudza złych myśli i natręctw
Zapytasz kim zapragnąłem być po przebiegnięciu maratonu?
Odpowiadam
Pobiec na pierwszej zmianie zwycięskiej sztafety
Jeżeli nie chcesz zapragnąć już niczego więcej co nie byłoby konieczne przebiegnij maraton
Jezus wyszedł na pustynię aby zmierzyć się z demonem
Pościł czterdzieści dni i nocy
Mi przebiegnięcie maratonu zajęło trzy godziny
Tyle ile Syn Boży cierpiał na krzyżu
Pamiętam ten dzień
Był piątek przed południem
Wyszedłem na rozgrzewkę dystans maratonu zamierzałem przebiec dnia następnego w sobotę w dniu poświęconym Matce Bożej Była to trasa przełajowa zatem pagórki i wzniesienia
Padał lekki deszcz
Było błoto i woda
Nie miałem odżywek wody
Ubrany byłem w ciężki dres i kurtkę przeciwdeszczową
Każdy gram odzieży ciążył
Łapałem krople wody do dłoni ale przydały mi jeszcze więcej goryczy
Co czułem po przebiegnięciu maratonu?
Ulgę satysfakcję?
Nie wiem jak to nazwać
Coś na podobieństwo Chrystusowego Zmartwychwstania
Biegłam wszak w godzinach Jego Męki na krzyżu
Kiedy wróciłem do domu napotkałem przypadkowo grupę znajomych
Na mój widok przejęci wykrzyknęli: Co się stało?
Uśmiechnąłem się i odpowiedziałem
Przebiegłem maraton
Tylko jeńcowi wziętemu do niewoli i maratończykowi urągać nie przystoi
Maratończycy? Nie jest ich aż tak wielu
Nigdy ich jednak nie zliczysz
Pamiętam byłem w Hong Kongu
Wybudowali tam nowe osiedle mieszkaniowe
Zapytałem czy zdaje to egzamin
Odpowiedzieli
Typowy sposób myślenia białego człowieka
Najpierw coś zrobi a później pyta się czy ma to sens
Jakby nie zdawało egzaminu to nie byłoby zbudowane
Tu są Chiny
Podobną analogię widzę w pytaniu
Po co ci te maratony
Prawda pytanie bez sensu
A na dodatek bardzo głupie
Czy takim będzie moje powołanie prorockie jak sposób w jaki przebiegłem maraton?
Z przekazów biblijnych wynika że tak
Prorok przygotowywany jest przez Boga do głoszenia słowa w Jego imię od dziecka od „zawsze”
Podobnie było z moim przebiegniętym dystansem maratonu
Wyszedłem na rozgrzewkę i przebiegłam maraton
Tak dzieje się w przypadku proroka
Natchnienie od Boga przyjdzie niespodziewanie
Nie jak zamierzył tego prorok ale sam Bóg
Winien być do tego przygotowany
Tylko dwie rzeczy można zrobić w sposób naturalny i jakby od niechcenia
Podać rękę tonącemu i przebiec maraton
Powołanie prorockie w niczym koliduje z bieganiem dystansu maratonu
A jak do tego jesteś jeszcze człowiekiem prawym
Najlepszy sposób przebaczyć wrogom tym którzy nawet nie pomyśleli o tym że kiedykolwiek zranili cię doznałeś od nich uszczerbku
Przebiegnij maraton
Oni do tego zdolni nie są
Nigdy o tym nawet nie pomyśleli
Nie wypominaj nikomu że zszedł z trasy maratonu
Być może nie miał już sił
Chciałbym aby pomiędzy nami było tak jak dawniej
Naprawdę przyrzekam
Podejmę próbę wyjścia z nałogu
Nie jest to moja w pełni wina
Odziedziczyłem tę słabość Od jutra zacznę biegać maratony
Tylko biegnąc maraton nie można się zapędzić za daleko
Tylko ci sprinterzy po przekroczeniu linii mety nie mogą się zatrzymać czy jak tam powiadają wyhamować
Popisują się czy mało im
To niech sobie biegają nieco dłuższe dystanse
Wkurza mnie niekiedy jak sprawozdawcy albo słuchający mówią że jeszcze kilka metrów i ten co za nim ten drugi wygrałby
Odpowiadam wtedy że nie jest to bieg na 104 metry ale na 100 metrów
Podobnie nie bieg na 1510 metrów tylko 1500
Natomiast nie słyszałem podobnych bredni w odniesieniu do maratonu
Uśmiech na twarzy maratończyka po przebiegnięciu linii mety jest inny niż sprintera
Domyślałem się kim jest
Nigdy nie żalił się jakich krzywd doznał będąc więźniem w obozie koncentracyjnym
Nie opowiadał o tym
Maraton dystans królewski
Jedyny koronowany król który na takowego nie był wybierany poprzez głosowanie
To nieprawda że biegnącego maraton ktoś w czymkolwiek oszukuje
Jest mu we wszystkim sprzymierzeńcem
Nawet niemoc i łzy bezsilności na trzydziestym kilometrze wraz z upływem dystansu odchodzą w zapomnienie
Nie zatrzymuję wspomnień po przebiegniętym maratonie
Jeżeli upominasz biegnącego maraton że biegnie zbyt wolno to jeszcze nic złego
Gorzej gdybyś nakazał mu przyśpieszyć
Przyjmuję wszystkie uwagi z dodatkiem ty głupku… oprócz: Dlaczego głupku biegasz te maratony
Jeszcze nie widziałem aby ktokolwiek chcąc przyłączyć się do biegu maratońskiego był stamtąd przegoniony
Jeżeli kiedykolwiek biegnąc maraton ktoś zechce przyłączyć się do ciebie nie zabraniaj mu
Być może kiedyś musiał uciekać ratując swoje życie
Szedł na pomoc drugiemu
Biec przed siebie nie czyni maratończykiem
Dobiec do mety niekiedy też nie
Biec maraton ma niewiele wspólnego z siłą fizyczną wytrenowaniem
W pewnej chwili na trasie doznajesz bólu kręgosłupa
Tak dzieje się na trzydziestym kilometrze
Chcesz biec i nie możesz
Tego wyćwiczyć nie można
Największa niespodzianka w czasie biegu maratońskiego
Na trzydziestym którymś tam kilometrze zauważasz jak wokół bioder jakoś lżej jakbyś stracił ze cztery pięć kilogramów
Jakoś lżej się biegnie tylko ten ból w kręgosłupie
Jeszcze nie słyszałem aby ktoś kto przebiegł maraton oczekiwał czegokolwiek w zamian
Zejść z trasy maratonu nie jest tym samym co zejść z pola bitwy
Nie lubię w odniesieniu do maratonu zwrotów typu: musisz pokonaj samego siebie doświadczysz jak wielka siła w tobie
Tak rozumowałem na początku mojej przygody z bieganiem
Teraz kiedy jestem wytrawnym maratończykiem już nie
Biegnąc maraton nie proszę Boga aby pomagał mi na trasie
A tak w ogóle rzadko Boga o coś proszę
Prawie nigdy Oddaję Bogu co Bogu należne
Staranie o świętość mojego życia
Jeżeli chcesz się zemścić na swoich wrogach w chwili największej mocy zaniechaj biegu maratońskiego i zejdź z trasy
Nic bardziej ich nie zadowoli
Ciebie też to że w chwili tej była w tobie moc największa
Przygoda z bieganiem zaczyna się przeważeni w ten sposób że winieneś pozbyć się pewnej choroby uzależnienia wykorzystano już wszystkie metody i nie ma się na lepsze
Narzekaniom i pomstowaniu otoczenia nie ma końca
W końcu dla świętego spokoju wychodzisz z domu na spacer
Spacer przeradza się w chód następnie lekki trucht bieg i tak to już zostaje
Tylko maratończyk nie zagalopuje się a politycy tak
Jeżeli nie zmierzysz się z dystansem maratonu uwierz mi
Doświadczysz że coś bezpowrotnie straciłeś
Maraton nie zawiera się w trzech poleceniach: biegaj biegaj i biegaj
To coś więcej
W życiu zakonnym obowiązuje zasada módl się i pracuj
W życiu narodu kochaj Boga i ojczyznę
Nigdy nie czułem upokorzenia ani wyrzutów sumienia kiedy schodziłem z trasy maratonu
Nie znam uczucia zaniechać biec maraton
Zdarzyło się kilka razy w czasie treningu że nie dawałem rady
W czasie biegu maratońskiego nigdy
Biec maraton to nie kwestia siły mentalności czy też motywacji
To wybór
Swego czasu zmagałem się z dystansem maratonu
Teraz jest mi we wszystkim przyjazny
Maraton? Jakoś samo odeszło to ode mnie
Maratończyk jest na podobieństwo świętego jest też jak matka czy ojciec
Ostatnio w X Półmaratonie Poznańskim rok 2017 towarzyszyłem przez kilka kilometrów czołówce biegu
Było to zbędne Nie dali mi tego odczuć
Jeden tylko ruchem ręki dał mi do zrozumienia że nie jest to konieczne
Rzeczywiście instynktownie czułem że nie jestem im potrzebny
Powiedziałem że biegałem maratony
Poznali nie było to prawdą
Gdybym biegał nie zachowywałbym się w ten sposób
Czym zatem jest cierpliwość maratończyka jego klasa jako sportowca i człowieka?
Mogli użyć wulgarnego słowa nakazać służbom porządkowym spławić mnie Nie zrobili tego
Maratończyk jest ponad to
Nawet prowadzący zawody arbiter podjechał do mnie mówiąc: Może lepiej ich nie dekoncentrować
Wiedzą jak biec znają trasę
Maratończyk jest na podobieństwo zakonnika
Zauważam jak wiele rzeczy zawiera się w liczbie trzy
Trójca Przenajświętsza Rodzina święta
Męka Jezusa na krzyżu też trwała trzy godziny
Składam jako zakonnik trzy śluby zakonne
Wreszcie maraton
Nawet dla biegaczy wyborowych zawiera się w trzech godzinach biegu
Nie wypada spierać się o to kto jest lepszym maratończykiem
Maraton to nie zmaganie się z głosem że to nie ma sensu czy też już wystarczy
Tylko maratończyk po przebiegnięciu linii mety wie/uzna że takich jak on jest wielu
Biegnąc maraton wiedz o tym że chodziarz może przejść ten dystans szybciej aniżeli ty
Aha on też jest maratończykiem
Jeszcze nie słyszałem aby komukolwiek udało się odwieść maratończyka od biegania maratonów
Jest powiedzenie
Jak żona milczy to jej nie przeszkadzaj
Jeżeli ktoś biega maratony nie odwódź go od tego
Pracuj ciężko i nieustanie
To do studenta zresztą płatnych studiów Marketingu i Zarządzania
Do tych co to w przyszłości będą wciskać kit swoim klientom wmawiając że bez tego produktu nie można się obejść
Pracuj ciężko i nieustannie
To wezwanie do biznesmena maratończyk wie co i jak ma robić
Zamierzałem pisać kolejny komentarz biblijny i jakoś zatrzymałem się na biegu maratońskim 2017-05-11
Maratończyk
Czy jest ktoś bardziej samotny aniżeli maratończyk?
W pogoni za chwałą zmaganiu się z czasem
Dystansem
Jarzmem co nie staje się lżejsze
Przyjacielem mu nie jest
W niczym
Coraz cięższym staje się los biegnącego
Dlatego nazwany jest maratończykiem?
To nie tak
Maratończyk biega maratony
Bo tego chce
Nikomu nie złorzeczy on takim jest
Czy jest coś ponad samotność maratończyka
Cierpienie Jezusa to wiem
Wygnanie z ziem ojczystych
Tęsknota za domem rodzinnym
Są jeszcze zesłani na Syberię i na wieczną poniewierkę na ziemi
Aniołami tam
Ostatnio przyglądałem się zmaganiom maratończyków
Kiedy przebiegali obok mnie i nieopodal
Powiedziałem do nich
Grupy Afrykańczyków
Niech Bóg błogosławi Afrykę
Zaprosili mnie do siebie
Przebiegłem kilometr dystansu ich tempem
Tylko maratończyk nie obawia się że będzie doścignięty
Jego celem jest dobiec do mety
Każdy z nich jest bohaterem
Bo dotarł do celu
Ilu z nich w to wątpiło albo zwątpiło w czasie biegu
Żaden z nich
To wiem
Tylko maratończyk o tym wie
Czym jest maraton?
Zmaganiem się z samym sobą
Z dystansem
Słabością swoją
Raczej poznaniem jak wielka moc w tobie
Siła
Maratończyk jest jak najdoskonalszy z wojowników
Jak wielka moc w tobie
Doznasz tego kiedy przebiegniesz maraton
Pewnego razu napotkałem biegnącego
Zapytasz po czym poznałem że to maratończyk
Był zmęczony
Jak wojownik co wraca z pola bitwy
Poraniony
Nie wydaje mi się aby ktoś kto zmagał się z dystansem maratonu
Był złym człowiekiem
Nie wiedział czym jest dobro a czym zło
Prawda i fałsz
Cierpienie Chrystusa
Nie opowiadaj nikomu że biegasz maratony
Tylko jeden z uprawiających sport nie wydaje się być poraniony i nie mieć nikomu nic za złe
To biegający maratony
Zapytasz kiedy byłem z siebie najbardziej dumny
Było to w dniu w którym wyniosłem na plecach na najwyższą górę w okolicy
Dziewczynkę
Co u podnóża góry skręciła nogę
Kiedy dotarłem na sam szczyt
Zmęczony i cały spocony
Jedna z moich uczennic nie wiedząc o niczym
I że tylko ja się tego podjąłem
Chyba jedyny który zdołałby tego dokonać
Powiedziała
No cóż starość nie radość
Nic jej wtedy nie odpowiedziałem
(do Sanktuarium Krzyża świętego wniosłem na plecach „na barana” dosyć mocną w sobie dziewczynkę doznała skręcenia kostki
Wniosłem ją Drogą Królewską zatem od strony Nowej Słupi)
Byłem na wykładzie zaproszonego przez władze uczelni naukowca
Podszedł wtedy do mnie ktoś i podając rękę powiedział
Witaj
A kiedy zapytałem czy kiedykolwiek spotkaliśmy się
A jeżeli tak to przypomnij mi kiedy to było
I przy jakiej okazji
Odpowiedział
Biegaliśmy na pewno maratony
Wyglądasz na maratończyka
Nie biegłem jeszcze dystansu maratonu
Jedynie ci którzy biegli dystans maratonu
Mogą się równać z tymi co zaznali w bitwie ran 2010-10-19
Czy maratończyk biegnąc myśli o czymś innym aniżeli aby dobiec do mety
Bieg ukończyć
Tak
Chciałby być jak najdłużej na trasie królem wtedy on
Czego po ukończeniu biegu maratończyk pragnie najbardziej?
Pobiec dalej
Tylko maratończyk po ukończeniu biegu chce pobiec dalej
Tylko dystans maratonu jest przyjazny biegnącemu
Zapytujesz co czuję biegnąc maraton?
Jakbym wynosił rannego z pola bitwy
Zapytujesz co czuję po ukończeniu maratonu?
Jakbym wyniósł rannego z pola bitwy
Użalał się nad sobą że nie może pobiec maratonu
Odniósł kontuzję
Złorzecząc nieomal
A kiedy zapytałem dlaczego takim jest?
Odpowiedział
Samochód jest do wygrania
Jako nagroda dla jednego z tych co bieg ten ukończą
Pomyślałem nie jesteś godzien biegać maratonów 2010-10-31
Pobiegnijmy maraton
Najpiękniejsza z obietnic? Pobiegniemy maraton
Najbardziej przejmujące ze wszelkich planów i zamierzeń
Na przyszły rok pobiegnę maraton
Nie możesz już dalej biec?
Nie płacz
To tylko maraton 2010-11-01
Tylko nielicznym przystoi pobiec maraton 2010-11-09
Maratończyk ma w sobie coś z zakonnika
Asceza wytrwałość w treningu
Samozaparcie
Inaczej jest tylko biegaczem 2010-12-14
Zapytujesz w jakich okolicznościach chciałbym ją poznać
Biegnąc maraton 2010-12-21
Czy jest coś ponad zmęczenie maratończyka
Może jedynie zmaganie się proroka
O prawdę co Bogu przynależne
Bo nie męka Chrystusa na krzyżu
Maraton I Biblijny Hiob
Biegnącemu maraton przysługuje odpoczynek
Jak nikomu innemu
Nie chce jednak z tego skorzystać
Nie korzysta
Podobnie prorok
Po to aby zrozumieć kim jest prorok przebiegnij maraton
Rzecz najbardziej niekonieczna czy też zbędna coś czego ten ktoś ani nie chce ani nie potrzebuje
Podać rękę biegnącemu maraton wspomóc proroka
Samotność maratończyka jest tym samym co samotność proroka?
Chyba tak
Biegłem maraton
Samotnie bo tak lubię
Nie lubię biegać w zorganizowanych grupach
Była to trasa przełajowa zatem błotnista padał lekki deszcz
Na trasie tylko raz jeden ktoś odezwał się do mnie pozdrowił
Zauważył że biegnę już trzecią godzinę
To ci sami którzy przychodzili słuchać nauk Jezusa
On sam wiem to był alkoholikiem
Być może życie oszukało go i takim stał się
Tylko on zauważył proroka zmagającego się z dystansem maratonu
Po ukończonym biegu nie pytaj maratończyka o to czy będzie jeszcze kiedykolwiek ten dystans biegł
Odpowiedzi wiedz są dwie
Pierwsza to taka że w czasie biegu po wielokroć zaprzysięgał się że to ostatni raz i już nigdy więcej
Druga że chciałby pobiec jeszcze dalej
Nie myślałem o tym aby biegać maratony
To samo przyszło
Maratończyk zawsze dobiega do mety w czas
Do biegu maratońskiego przygotowywałem się przez dwa lata
Do tego co naszło na mnie w ziemi dalekiej gdzie jako prorok zdawałem test przed Bogiem i miała miejsce moja Niepokalanej konfrontacja z Szatanem przez całe życie
Tylko maratończyk zauważyłem nigdy nie ogląda się wstecz podobnie prorok
Robią to natomiast nagminnie sprinterzy
Przede wszystkim ci biegający dystanse najkrótsze
Ten ich pełen ironii uśmiech wobec tych co za nim
Te lekceważące spojrzenia
Nie zdradzi cię prorok i biegnący dystans maratonu
Do przebiegnięcia maratonu przygotowywałem się dwa lata
Co chciałbym zaznaczyć
W roku w którym przebiegłem maraton miało to miejsce we wrześniu w kwietniu zaniemogłem
Dokładnie w miesiącu w którym miał miejsce zamach Smoleński
Mój organizm był totalnie wyczerpany i miałem zdiagnozowana głęboką anemię
W pięć miesięcy później bez problemów przebiegłem maraton
Maraton należy przebiec nie tylko ukończyć
Chód nie czyni maratończykiem
Limit czasu nie czyni maratończykiem
Podobnie w przypadku proroka
Zapytasz kiedy czułem największą satysfakcję?
Po przebiegnięciu maratonu czy też po wygranym sprinterskim biegu indywidualnym?
Odpowiadam po przebiegnięciu maratonu
Biegam samotnie
Nie lubię biec w zorganizowanych grupach
Pamiętam wyszedłem wtedy na przebieżkę rozruch jakkolwiek to nazwiesz bo dystans maratonu zamierzałem przebiec dnia następnego i tak truchtając jedną sześciokilometrową pętlę przebiegłem kolejną i jeszcze jedną już szybszym tempem a będąc na dwudziestym kilometrze powiedziałem sobie po co odkładać do jutra co mogę zrobić dzisiaj i dokończyłem dystans
Nie miałem wody odżywek
Padał deszcz biegłem w błocie
Nie było konkurencji jedynie ból w kręgosłupie
Większość biegów sprinterskich z tego powodu że jestem z natury bardzo szybki wygrałem jednak satysfakcję większą dało mi pokonanie dystansu maratonu
Wyróżniam jeszcze jedno zdarzenie
Miało to miejsce na zawodach lekkoatletycznych o mistrzostwo szkoły klasa maturalna rok 1978
Z biegów wygrałem sprint 100 m i bieg na 400 m plus skok w dal i wzwyż
W sztafecie biegło nas czterech z pierwszej szóstki biegu indywidualnego
Musieliśmy to wygrać
Biegłem na pierwszej zamianie bo tak uznał nasz opiekun
Weź pierwszą zmianę i będzie po zawodach powiedział
Co chciałbym zaznaczyć
Biegnąc w sztafecie przebiegłem dystans szybciej aniżeli w biegu indywidualnym i kiedy na ostatniej prostej opiekun nakazywał zwolnić zresztą trzykrotnie trzykrotnie przyspieszałem
Dlaczego o tym piszę?
Jakby trzy rodzaje tryumfu
Bieg indywidualny samotnie i bieg zespołowy
Najwięcej jednak serca dałem temu biegowi w sztafecie
Nie mówię o doznanej satysfakcji ale o daniu czegoś od siebie zaparciu determinacji 2017-04-20/21
Maraton I Moja Żona Moja Dziewczyna Niekiedy Była…
Od dziewczyny przyjąłbym tylko jedno wytłumaczenie gdyby odmówiła mi randki mówiąc;
Jutro biegnę maraton
Gdyby moja dziewczyna po przebiegnięciu maratonu zapytała: Po co ci to było?
Już nie byłaby moją dziewczyną
Gdyby powiedziała to samo moja żona nic bym nie odpowiedział pomyślałbym tylko: Po co mi to było?
Dla wyjaśnienia … taka żona
Oznajmić jedynie dwa wydarzenia wydaje się godne i taktowne
Datę kiedy bierzemy ślub i kiedy biegniesz maraton Ba w przypadku maratonu konieczne
Przepraszam że zawiodłam
Powiedziała mi była reprezentantka Polski w koszykówce
Opowiadała że jako mała dziewczynka nie mogła wyjść z wody topiła się
Podszedł do niej ktoś ubrany w długą sutannę za pasem miał krzyż i podał jej rękę
Wydostał ją na brzeg
Powiedział do niej
Będzie dzień ty pomożesz mi
Ona sama nie mówiła mi o tym
Nie myśl tak
Przebiegłem przecież dystans maratonu
Poza tym napisałem dla ciebie piękną lirykę; Deszczowe opowiadania Spinka w jej włosach Tryptyk miłosny
Dwa wydarzenia które godzi się przypomnieć
Jutro o czwartej po południu bierzemy ślub
I druga
Za tydzień biegniesz maraton
To drugie to raczej konieczność
Próżne przekonywanie
Kochanie po co tym razem to kupiłaś
I drugie
Po co ci te maratony?
Nie zapytałaś (nigdy) czy biegam maratony
Było to dla ciebie czymś oczywistym?
Będę o tobie pamiętał biegnąc maraton
Nie ma takiej potrzeby
Maraton rządzi się swoimi prawami
Chciałem ci to już od dawna powiedzieć
Jesteś wyjątkowa niezwykle urocza
Poza tym biegasz maratony
Zapytałbym dziewczynę czy darzy mnie uczuciem natomiast nie zapytałbym czy biega maratony
Zapytać czy chciałabyś być moją żoną i usłyszeć w odpowiedzi nie
Zapytać ukończyłeś maraton? Nie Nie jest tym samym
Jedynie oznajmienie dwóch wydarzeń wydaje się być oczywiste
Przypomnieć datę ślubu i kiedy biegniesz maraton
Dziewczyna biegająca maratony nie przyjmuje komplementów typu że jest zgrabna Ładne są wszystkie
Towarzyszka życiowa mojego kolegi na pytanie jakiego przedmiotu uczy w szkole prężąc się w sobie odpowiedziała: Jak myślisz czego uczę? Popatrzyłem na nią i pomyślałem w duchu nie powiedziałem jej tego zmieniając temat: Przystosowanie do życia w rodzinnie (miałem na myśli pożycie małżeńskie) zajęcia praktyczno-techniczne
Nie pomyślałbym podobnie jedynie w odniesieniu do biegającej maratony
Zresztą jeżeli dziewczę biega maratony jest to zauważalne
Ta pewność w oczach śmiałe spojrzenie nic z próżnej zalotności
Po co w ogóle pytać? 2017-05-11
Mowa W Imieniu Boga
Co zapamiętamy z minionej epoki?
Ile było światowych konfliktów militarnych kolejnych papieży
Kto był prezydentem Stanów Zjednoczonych
Ile było Igrzysk Olimpijskich
Biegający maraton zapamiętają i to kto był zwycięzcą biegu na kolejnych Igrzyskach
Podobnie prorok zatem ja
W tym jesteśmy też podobni
Co czułem po przebiegnięciu maratonu?
Jakbym wygłosił mowę w Imieniu Boga
Poza tym nic szczególnego
Jakbym podał dziecku coś do jedzenia żonie powiedział że ją kocham
Ojczyzny bronił będę i nie zdradzę
Co jeszcze?
Potrzebującego wspomogę
Zaradzę dziecku co zasiada w ławie szkolnej i czeka na coś co uważa należy mu się wiedzę posiąść otrzymać
Jeżeli budzi się w tobie naturalna złość nadajesz się do biegania maratonów
Na trasie przechodzisz naturalną metamorfozę
Stajesz się kimś innym
Po przebiegnięciu maratonu uwierz mi nie funkcjonują takie pojęcia jak zarzucanie Panu Bogu dlaczego są wojny dzieci cierpią głód I temu podobne
Jedynie maratończyk wydaje się być uczciwym w tym co robi
Może jeszcze prorok zatem ja
Ponad to obydwoje są pożyteczni
Idę dalej w rozumowaniu moim
Nie znam innego proroka aniżeli ja
Jestem zatem jedynym powołanym przez Boga który dystans ten przebiegł
Kiedy mam dla siebie najwięcej szacunku?
Jak myślę o zbawieniu moim zatem Niebie i o tym jak przygotować się do kolejnego biegu maratońskiego
Nie ubliżaj biegnącemu maraton
Jest to równoznaczne z rzucaniem obelg Bogu
W czasie modlitwy zatem przed Bogiem i biegnąc maraton odczuwam największy szacunek do siebie
Po przebiegnięciu maratonu bądź sobą
Takim jakim byłeś dotychczas
Bieg ten ma coś w sobie z życia proroka
Po powrocie z ziemi dalekiej gdzie dokonała się konfrontacja z Szatanem a wyszedłem z niej zwycięski nie dano temu wiary
Wiedziałem tak będzie dlatego też o tym nie opowiadałem
Obelgom i ubliżaniu mi nie ustawali w tym
W końcu opowiedziałem co przytrafiło mi się i naszło na mnie
Nie dali temu wiary
Odejść nakazali odwołać co powiedziałem
Opuścić miejsce to
Wtedy to zacząłem biegać maratony
Można przejść przez życie na tak zwaną osobowość zastępczą
Udawać jest ci dobrze grać oszukiwać
Życie podwójne prowadzić
Biegnąc maraton winieneś zmieścić się w limicie czasowym
Tam oszukiwać nie można tam musisz być autentyczny
Moja konfrontacja z Szatanem dokonała się w Hong Kongu w najbardziej zatłoczonym miejscu na świecie
Była to dzielnica Mong Kok
Może to dlatego tak bardzo lubię przyglądać się biegnącym maraton
Tak wielu przywilejów nie można ciebie pozbawić
Jesteś kapłanem złożyłeś w zakonie śluby wieczyste Bóg powołał ciebie na proroka Przebiegłeś maraton
Władzę nad maratonem dzierży tylko sam Bóg i maratończyk
Przebiegłem dystans maratonu
Chciałem aby wiedział o tym tylko Bóg
Jako kapłan jaką pokutę zadałbyś najchętniej?
Przebiegnij maraton 2017-11-20
Nie Płacz Albo Co Się Stało?
Nie możesz już dalej biec?
Nie płacz
To tylko maraton
Nie płacz to tylko maraton
Co się stało?
Przebiegłem maraton
Widzieli mnie o godzinie dziewiątej rano
Wyszedłem na przebieżkę
Bo?
Następnego dnia zamierzałem przebiec maraton
Po raz kolejny ujrzeli mnie przed godziną piętnastą
Przerażenie na twarzy i w oczach ich
Co się stało zapytali?
Uśmiechnąwszy się po chwili powiedziałem
Przebiegłem maraton
Największe zdziwienie jest na 25 kilometrze maratonu
Zauważasz brakuje ci około czterech kilogramów ciężaru wokół pasa
Jakoś lżej się biegnie
Do czasu do trzydziestego kilometra
Później przeklinasz los swój
Tego który dyscyplinę sportu tego wymyślił ustanowił jako upamiętnienie zwycięstwa nad Peresami
Masz wizję wanny błogiego odpocznienia
Żałujesz że nie założyłeś lżejszej koszulki
O mniejszym rozmiarze
Mówisz sobie
No dobrze teraz ale już nigdy więcej
W końcu dobiegasz do mety 2017-09-11
Niemoc nie możesz biec
Trzydziesty kilometr maratonu chcesz biec i nie możesz
Nikogo za to nie winisz
Jeżeli chcesz zrozumieć na czym polega dobroć Boga dzieło stworzenia odkupienie zacznij biegać maratony
Jedynie maratończyk jest w stanie tego pojąć istoty Boga
Tę od strony trudu jaki Bóg włożył w swoje dzieło
Nie w przypadku świata stwarzania
Stworzenie świata wskazuje na to sam czasownik nie sprawiło Bogu trudu jakowego
Dlatego też po dziele stworzenia jaki Bóg dokonał trafniejszym i bardziej odpowiednim określeniem byłoby zamiast Bóg „odpoczął” Bóg „wstrzymał” się od pracy
Trudem natomiast naznaczone jest samo życie ziemskie Odkupiciela Jezusa Chrystusa i Jego Męka na Krzyżu
Pojmiesz to na trasie biegi maratońskiego
Za metą wszystko wraca do porządku ładu pierwotnego
Świat staje się takim jaki był w pierwotnych zamysłach Boga Stwórcy
To poranek pierwszy dzień po szabacie
Dzień Chrystusowego powrotu do życia Jego zmartwychwstanie
Odejdź od nich
Popatrz jak usiłują i czynią staranie w tym aby dopasować swoje postępowanie do twojego
Nie przeszkadzaj im
Nie zakłócaj naturalnego porządku rzeczy
Twoja obecność wprowadza ich w zakłopotanie
Męczysz ich sobą
Stań obok może tak lepiej
Bądź ale już tylko na trasie maratonów 2017-09-30
Nie Zamierzałem Biec Maratonu
Część I
Wcale nie zamierzałem
Zastanawiam się dlaczego tak chętnie biegam długie dystanse bez odżywek
Wody w czasie biegu
Albo inaczej
Nie zwracam na to uwagi
Nie myślę o tym nie wydaje mi się też aby było koniecznym
Bo nie to że zapominam
I nie jest mi to przeszkodą
Pewnego razu przebiegłem tym sposobem dystans nieomal maratonu
A wyszedłem na rozgrzewkę
Bo maraton zamierzałem przebiec dnia następnego
Zastanawiam się nad tym i już nieomal znam odpowiedź
Czy nie dlatego że za oknem domu mojego
Albo inaczej
W niedalekim oddaleniu od domu mojego
Druty obozu koncentracyjnego
Gross Rosen
Część II
Piszę część drugą a wcale tego nie zamierzałem
Dlatego też nie zaznaczam tekstu poprzedniego jako część pierwsza
Bo?
Liczy się pierwsza myśl pierwszy zamysł
Zamierzałem napisać jedno najwyżej dwa zdania
Być może aforyzm
Piszę część drugą
Czy tym sposobem powstawały najdoskonalsze dzieła w dziejach ludzkości
Historii literatury
Czy tak pisali Szekspir i Dostojewski
Mozart czy tym sposobem komponował swoje opery
Albo marynarz co wypłynął na wody mórz a żeglował poprzez oceany
I po opłynięciu ich powrócić do macierzystego portu?
Być może
Wyszedłem na rozgrzewkę a przebiegłem dystans nieomal maratonu
W trzy godziny
W błocie i deszczu bez kropli wody
Nie byłem zmęczony
Dnia następnego ani nawet w dni kolejne
Brałem nawet udział w dwóch wyścigach kolarskich
Wygrywając oczywiście ach oczywiście ta moja pewność siebie wszystkie górskie premie
A jeden z tych wyścigów wygrałem
No dobrze
Być może w końcu rozwinę tę myśl
Wyszedłem na rozgrzewkę a przebiegłem dystans nieomal maratonu
Ilu z tych w obozie koncentracyjnym co nieopodal domu mojego zmarło tam
Z wycieńczenia
Zagłodzeni
Wyziębnięci
Wyszli dnia pewnego z domu
Nie wrócili już
Albo wrócili po długim czasie będąc w miejscu tym zagłady co nieopodal domu mojego
Woda odżywki w czasie biegu maratońskiego
Wiem że to konieczne
Bo?
Inaczej nie przebiegniesz dystansu maratonu
Jest to prawdą
Albo zapłacisz za to ceną wycieńczenia organizmu
To też prawda
Woda i gotowana lebioda to było ich pożywienie
W obozach pracy czy też obozach koncentracyjnych
Spoglądałem jako dziecko poprzez druty na miejsce to
Ilu z tych co poginęli tam przyglądało się mi
Małemu chłopcu co nie mógł nadziwić się okrucieństwu aniołów upadłych
Część III
Jakoś nie mogę przebrnąć przez słowa te
Odżywki woda suszone owoce rodzynki
Wychodzę i biegnę
Ostatnio takim sposobem przebiegłem dystans półmaratonu
To dla uczczenia imienin Jana Pawła II
Miało to zatem miejsce dnia czwartego listopada
Jest to jednocześnie dzień moich urodzin
A drugie moje imię to Karol
Chciałem też i tym sposobem uczcić dzień moich urodzin
I jakoś nie mogę przebrnąć poprzez słowa przestrogi tej
– Nie przebiegniesz maratonu jeśli –
Wychodzę i biegnę
I zawsze zdołam przebiec dystans jaki sobie wyznaczę
Oczywiście przez czas ten nieomal cały odmawiam modlitwę różańcową
Część IV
Spoglądam na druty obozu koncentracyjnego co nieopodal domu mojego
Albo w bliskim oddaleniu
A tam anioły upadłe i tak wielu ich
I ci inni drudzy
Zakończenie
Maratończycy? 2010-11-19
Niebo Milknie Niebo Zamilkło
Lubię biegać maratony albo Maraton jest na podobieństwo Drzewa Oliwnego
Jedynie maratończyk nie narzeka na los swój
Wymówek nie szuka; kontuzja z formą nie trafiłem
Jest jak drzewo w lesie albo Drzewo Oliwne w Ogrodzie w Getsemani gdzie Jezus modlił się przed Męką na Krzyżu
O deszcz nie prosi o promienie słoneczne
Deszczu i słońca nie jest mu ani zbyt wiele ani za mało
Drzewu Oliwnemu wszystko w czas przychodzi
Nie chce też być osłaniane od nadmiaru światła deszczu
Maratończyk jest na podobieństwo drzewa oliwnego
Takim Jesus modlił się przed męką swoją na Krzyżu z drzewa uczynionym też zawisł
Maratończyk o nic nie dopomina się chce jedynie biec
Niekiedy dobiec do mety
Nie to czyni go maratończykiem
Biegnąc maraton zatrzymałem się na trzydziesty szóstym kilometrze
Niebo powiedziało wystarczy
Czy takim sposobem stanę się prorokiem?
Być może miało to miejsce właśnie wtedy
Zamierzałem dystans ten przebiec w dniu poświęconym Matce Bożej przebiegłem dzień wcześniej był piątek godziny męki Jezusa na Krzyżu
Sam maraton przebiegłem jeszcze po kilkakroć
Samotnie nie lubię biegać w zorganizowanych grupach
Czym dla mnie maraton?
Kolejny etap mojego prorockiego powołania
Bieganie maratonu raczej powiedziałbym przebiegnięcie dystansu tego nie może stać się nawykiem
Nie postrzegaj tego jako coś oczywistego
To tak jakby być wobec żony każdego dnia takim samym
Wiedz kobieta tego nie lubi
Dnia każdego bądź inny i odmienny jakim byłeś dnia poprzedniego
Dzisiaj przytulisz jutro zadumany skoncentrowany na sobie pracy swojej
Ona wie robisz to dla niej
Bo dla kogo innego
Innym razem bądź stanowczy
Kobieta takim mężczyznę lubi
Akceptuje wręcz lubi jak upomnisz uwagę zwrócisz
Możesz gwałtowny nawet być przez chwilę jeno
Ona to zaakceptuje
Postrzega to też jako ku dobru jej
Kobieta jest jak dystans maratonu
Niebo milknie jedynie wtedy kiedy biegniesz maraton
Zdarzyło się tak jeszcze dwukrotnie
Miało tyto miejsce kiedy Jezus oddawał życie na krzyżu
Podobnie dnia trzeciego o poranku w chwili Jego zmartwychwstania
Niebo zamilkło
Teraz na wspomnienie wydarzenia tego Niebo milknie kiedy maratończyk mierzy się z dystansem tym 2017-11-20
Milknie też i wtedy kiedy udajesz się na wojnę w obronie ojczyzny swojej 2017-12-20
Zauważam niekiedy biegający maraton z wypiekami na twarzy mówią; Złamałem granicę trzech czterech godzin
Albo; Nie udało mi się złamać tej granicy
Proponuję wtedy użyć innego zwrotu o charakterze mniej militarnym
Nie udało mi się pobiec przebiec dystansu poniżej tego czasu względnie udało mi się
Sport ma swoją dramaturgię działania wojenne swoją
Taki co z wypiekami na twarzy mówi o złamaniu bariery czasowej w biegu nie pójdzie w czas wojny po rannego na pole bitwy 2018-10-17
Kiedy Niebo tobie przychylne?
Jest tego kilka przypadków
Kiedy starasz się o względy dziewczyny głosisz w imię Boga biegniesz maraton
Niebo w największym dziękczynieniu?
Po zejściu z ambony kiedy głosiłeś naukę w imię Boga z mównicy w imieniu narodu i w staraniu o jego dobro
Po ukończeniu maratonu 2018-10-24
Niebo Temu Dopełni
Będzie taki dzień
Noc
Wstaniesz z posłania i będziesz chodził
Nie zorientujesz się w pierwszej chwili
Odzyskasz władzę w nogach
Przyrzeknij teraz
Nie wydobędę z siebie głosu
Twój krzyk mógłby obudzić ze snu innych 2017-05-18
Po to aby być maratończykiem nie musisz maratonu przebiec
Wystarczy wysiłek maratończyka
On takim czyni
Nie dystans ale trud
Aby stać się maratończykiem maratonu nie musisz przebiec
Ukończyć
Wystarczy trud biegnącego
Jakbyś dystans ten ukończył
Reszty Niebo dopełni
Z czym porównać mogę trud proroka
Z biegnącym dystans maratonu
Niekoniecznie bieg ten musi/winien przebiec
Wystarczy trud i jakoby tego dokonał
Reszty Niebo dopełni 2017-07-29
Nie możesz już dalej biec?
Nie płacz to tylko maraton
Nie płacz to tylko maraton 2017-09-08
Tak wielu was sług złego i Szatana a ja tylko jeden
Zawyrokował prorok
Zachowałem sobie jeszcze siedem tysięcy innych mężów
Eliaszu
To ci co biegną z tobą w maratonie/maraton
Prorok Eliasz skarży się Bogu mówiąc
„Panie proroków Twoich pozabijali ołtarze Twoje powywracali
Ja sam tylko pozostałem a oni na życie moje czyhają”
Bóg mu odpowiedział
Pozostawiłem sobie siedem tysięcy mężów którzy nie zgięli kolan przed fałszywym bogiem
Oni też świadczyć o Mnie będą
A kiedy zapytał Boga kim są?
Bóg odpowiedział że to ci co biegną z nim w maratonie
Kim są ci co pozostali Tobie wiernymi Panie Boże
I w czasie który nadchodzi świadczyć o Tobie będą?
To ci co biegną z tobą w maratonie
Bóg odpowiedział
Któż są ci wierni coś ich zachował dla siebie na czasy stosowne
Zapytał Boga prorok Eliasz
To ci co biegają maratony Bóg odpowiedział 2010-11-04 dzień moich urodzin
Niech Bóg Błogosławi Afrykę
W ubiegłą niedzielę 7 kwietnia na ulicach miasta Poznania rozgrywany był 6 Półmaraton
Na starcie stanęło ponad 6 tyś biegaczy rolkarzy i wózkarzy z 24 państw
Byliśmy pełni obaw czy przedłużająca się zima nie umniejszy piękna zawodów ale pogoda dopisała warunki były bardzo dobre do biegania
Publiczność poznańska rozkochana w tego typu imprezach rozgrywany jest przecież na ulicach tego miasta tradycyjnie w drugą niedzielę października maraton żywiołowo dopingowała biegaczy
Oklaskiwano przebiegających zawodników towarzyszyło im na trasie również kilka kapel muzycznych
Służby porządkowe też spisały się bardzo dobrze zadbano o staranne wytyczenie trasy i zabezpieczanie jej
Zgłosiło się wielu wolontariuszy
Cóż mogę dodać ze swojej strony
Też jestem maratończykiem ale tym razem ze względu na chorobę nie mogłem wziąć udziału
Podobnie jak inni dopingowałem biegnących
Pośród biorących udział zauważyłem księdza w sutannie oraz młodą dziewczynę biegnącą z różańcem w ręku
Kiedy przebiegała przede mną czołówka Afrykańskich biegaczy wszyscy byli Kenijczykami krzyknąłem; „Niech Bóg błogosławi Afrykę”
Wtedy jeden z nich się odwrócił
Uczyniłem podobnie przed przebiegającymi przede mną zawodniczkami z Kenii
Jedna z nich odpowiedziała „Dziękuję”
Obydwoje ta która mi podziękowała i ten który się odwrócił wygrali tę edycję półmaratonu
Pozdrawiam z Bogiem
Do następnego biegu maratońskiego (2016-08-30)
Oni Nie Biegali Maratonów
Bieganie nieustanne nie czyni maratończykiem
Maratończyk to nie ten który jedynie biega bez opamiętania
I wcale nie są to ci którzy wygrywają zdobywają laury
Prawdziwy maratończyk nie zasłania swojej słabości bieganiem wysiłkiem ponad miarę
Ja dla przykładu zaliczyłem kilka maratonów biegnąc samotnie
Bieganie maratonów nie czyni naturalnym wojownikiem
Nie musisz oddawać maratonowi wszystkiego
Nie ma takiej potrzeby
Nawet Bogu nie oddaję
Pewną część rezerwuję dla siebie
Po przebiegnięciu pierwszego maratonu nie odczuwałem żadnym emocji
Po kolejnych też nie
Przyjmuje to teraz jako coś oczywistego
Bądź maratończykiem na podobieństwo jak Andrzej Zawada himalaistą
Nigdy nie wszedł na wysokość powyżej osiem tysięcy metrów a i tak wszelkie wyprawy chciały aby to on był kierownikiem wypraw
Dla wyjaśnienia był kilkanaście metrów poniżej co w niczym nie zmienia pojęcia być w warunkach powyżej 8 tyś metrów)
Wszystko przemija
Tylko szacunek dla Boga i dystansu maratonu pozostaje niezmienny
Miałem naderwane ścięgno Achillesa i nie mogłem chodzić
Jak pan dojdzie do domu zapytano mnie na hali sportowej
Pobiegnę odpowiedziałem
Jak to nie może pan przecież chodzić ma pan uszkodzone ścięgno
W czasie biegu pracują inne mięśnie odpowiedziałem
Maratończyk nie może być oszukany przez maratończyka
Mi tak się zdarzyło
Nie to nie było tak
Przez obsługę maratonu?
Też nie Przez socjologów i tych co robią badania sondy i zestawienia
Maratonu nie biegasz na pokaz i nie po to aby komukolwiek cokolwiek udowodnić
Każdy sport rozpoczyna się od biegu nawet szachy trucht wielu z nich zostaje maratończykami
Czym ta niemoc we mnie w czasie biegu maratońskiego
To nic wielkiego to nie zwątpienie
Nie zwątpiłem jedynie w Boga Matkę Bożą i w to że ukończę maraton
Ukończenie maratonu nie ma nic wspólnego z wiarą w to że tego dokonasz
Ilu z tych którzy w niedzielę biegli maraton uczestniczyło w niedzielnej mszy świętej
W uprawianie jakiejkolwiek dyscypliny sportu wkalkulowany jest bieg
W uprawianie każdej dyscypliny sportu wkalkulowany jest bieg
Nawet w szachach
Wielu z nich porzuca dotychczasową dyscyplinę sportu i zostają maratończykami
Niebo I Bieg Maratoński Jest Tym Samym
Nie widziałem aby ktoś zamierzając przebiec maraton jak i chcący być zbawionym zatem wejść do nieba i w obydwu tych przypadkach spełniałby ku temu warunki byłby stamtąd przegoniony
Możesz tam wejść jeśli tylko zechcesz
To jednak nie wystarcza
Musisz na to zasługiwać tak jest w przypadku Nieba
Podobnie aby maraton przebiec winieneś być do tego odpowiednio przygotowany
Nie można być tego uczestnikiem i mieć w tym udziału ot tak bo mi się tak chce i podoba
Odkrywam pokłady możliwości w sobie myśląc o zbawieniu wiecznym i o biegu maratońskim
Wtedy dopiero mam do siebie szacunek
Ilu z tych co biegli tej niedzieli maraton uczestniczyło tego dnia we mszy świętej
Linę mety maratonu czy można porównać z drzwiami do Nieba?
Zauważam Niebo i maraton są ze sobą tożsame
Przynajmniej bardzo podobne
Linia maratonu
Przedsionek Nieba? 2017-11-20
Po Przebiegnięciu Maratonu
Idę na maraton zwykłem mówić
Zapytywali mnie czy pobiegnę
Odpowiadałem różnie tak lub tym razem nie
Teraz jestem inny
Odpowiadam tak
Przyglądać się zmaganiu maratończyka czy biec jest tym samym
Nie wybaczam zdrady ojczyzny i łajania maratończyka
Biegnij szybciej mogłeś uzyskać lepszy czas szkoda zmarnowanej szansy
Zabrakło kilka sekund do minimum
Wzbudza największy respekt i szacunek; weteran wojenny i maratończyk
Nie stawaj na starcie maratonu jeśli zamysłem twoim na początku samym nie jest dystans ten przebiec w pełni
Na przykład połowę
I takie głosy słyszałem
To nie ma sensu
Nie oszukuj przyglądających się zmaganiu maratończyków a przede wszystkim samych biegnących
To nieuczciwe
Jedynie maratończykowi nie wybaczam stosowania środków dopingujących
Inni niech sobie biorą co chcą i ile tego są w stanie władować w swoje ciało
Żadna inna dyscyplina sportu nie została ustanowiona na pamiątkę wydarzenia historycznego bitwy zwycięskiej
W jednym był ułomny
Nie wiedział nic o maratonie
Zarówno o bitwie jak i o samym biegu
Odgrażanie się typu ja wam pokażę udowodnię czy też przekonacie się nie funkcjonuje w przypadku maratonu
To nie ekshibicjonizm nic nie musisz pokazywać
Pokochał maraton i ją biegnącą dystans ten
Co za szczęście a przede wszystkim zbieg okoliczności
W jednym tylko przypadku nie można mówić że to zbieg okoliczności
Jeśli dwoje poznało się na trasie maratonu to jest to przeznaczenie
We wszelkich innych sytuacjach zbieg okoliczności powiedzenie to funkcjonuje
Swoją drogą bardzo głupie
Na szczęście nie dotyczy maratonu
Bądź taktowny wobec swojego rozmówcy być może to były więzień obozu koncentracyjnego weteran wojenny maratończyk
Jedynie w przypadku maratończyka nie funkcjonuje uczucie jak zazdrość i zawiść kiedy ktoś mija go na trasie
Może nawet minąć go na linii mety
Uczucie takowe nie jest wkalkulowane i nie należy do natury maratończyka
Bieg maratoński to nie wybór Miss Piękności
Nikt nikomu niczego nie zazdrości
To nieprawda że już niczego nie zapragniesz jak przebiegniesz dystans maratonu
Rany zadane w czasie bitwy i te po maratońskim biegu są tym samym
Jedynie rany zadane w obronie ojczyzny i biegu maratońskiego nie bolą
Uczucie jakiego doznałem po przebiegnięciu maratonu jest porównywalne do tego kiedy ujrzałem ją po raz pierwszy
Wzbudziłem w sobie wtedy westchnienie tak to ona
Jeżeli po przebiegnięciu maratonu wzbudzisz w sobie uczucie że jesteś w czymkolwiek lepszy od innych to jest to reakcja nieprawidłowa
Błędne ponad to rozumowanie
Oni nie czynili przygotowań aby dystans ten przebiec
Czy robisz odniesienie do rówieśników którzy godzinami siedzieli u fryzjera chodzili na sale gimnastyczna i trenowali aby uzyskać tzw rzeźbę ciała?
Takich też spotykałem
Swoją drogą zapytałem młodzieńca urodziwego takim siebie uczynił co to ta rzeźba a przede wszystkim po co ci to?
Moje pokolenie było wybiegane
Sylwetka naturalnie pochylona
Ścięgna i mięsnie grama niepotrzebnego tłuszczu
Od rana do wieczora byliśmy w nieustannym ruchu
Jako rozrywkę mieliśmy boisko i piłkę do gry
Albo rówieśniczek co są na płatnych studiach i przesiadują godzinami w kawiarniach z koleżankami tocząc rozmowy na temat jak myślisz czy ja jemu się podobam?
Albo poznaj mnie z nim
Powiedz mu że jestem super i bardzo dobrze prowadzę się
Zrewanżuję się ci się
Urządzimy imprezkę będą chłopaki nikt nie będzie wiedział będzie fajnie zapewniam
Kiedy wszyscy odejdą już od ciebie i opuszczą idź do kaplicy i oddaj się modlitwie albo włóż dres i wyjdź na rozruch
Zapewniam cię nie skończy się to na jednej przebieżce
Takim sposobem narodziło się wielu mistrzów
Nie tylko maratonu
Punktem wyjścia maratonu jest „przebiegnę się”
Powiedziałbym nawet wszelakich sportu dyscyplin
Przecież przebiegnę się prowadzi do tego że stajesz się sportowcem zaczynasz uprawiać jakąkolwiek dyscyplinę sportu
Natomiast nie słyszałem aby ktoś zszedł z motocykla bo się wysypał na torze żużlowym i stał się maratończykiem
Frustracja i niepowodzenie życiowe nie powoduje że stajesz się maratończykiem
Maraton to coś więcej aniżeli tylko dyscyplina sportu
Nie wiń maratonu że to tylko czterdzieści dwa kilometry przywileju
Jeszcze nie raz zatęsknisz przebiec maraton
Biegła maraton
Po sposobie w jaki spojrzałem na nią poznała że mi się podoba
To mi powiedziała
Jedynie kiedy stoję na starcie biegu maratońskiego nie wzbudzam w sobie pragnienia aby być najlepszy i przed wszystkimi
We wszelkich pozostałych sytuacjach tak
Maratończyk czyta w myślach
Jego nie oszukasz
Dystans maratonu to jedna trasa niekiedy dwie pętle
Nie skrócisz dystansu nie oszukasz na liczbie pętli
Biegnąc maraton nie masz pretekstu aby oszukiwać nieuczciwym być
Co za łatwość pisania o maratonie
Raz jedynie dystans ten przebiegłem
Maraton jest mi przyjazny
Bądź już jak dystans maratonu
Nie ma potrzeby dodać ani ująć temu niczego
Nie wydaje mi się aby maraton biegnący wzbudził w sobie myśl; Kiedy to się skończy
Można w odniesieniu do wojny okupacji zniewolenia klęski głodu
Nie konfrontuj maratonu z czymkolwiek
Obyś uczył czyjeś dzieci
To najbardziej bezsensowne przekleństwo
Lubiłem uczyć to pasja mojego życia i powołanie
Nie przekląłbym nikogo mówiąc obyś nie przebiegł maratonu
Skąd ta łatwość pisania o maratonie i z czego to wynika
Na pewno nie z frustracji zawodu życiowego
Niespełnionych oczekiwań i nadziei
Maraton prawami takowymi nie rządzi się
Zbrodnia największa
Wyznaczyć przez Federację Narodową minimum uprawniające do startu na Igrzyskach Olimpijskich w maratonie z czasem bardziej wymagającym aniżeli podała Federacja światowa Lekkiej Atletyki 2017-11-20
Przemknęła Przede Mną
Pamiętam czytałem kiedyś literaturę Marcela Prousta
Podobało mi się jego operowanie słowem
Teksty jego czyta się ot tak bez powodu i jakby dla przyjemności czytania
Przyglądałem się ostatnio biegnącym maraton
Przemknęła przede mną w grupie rowerzystów
Po drugiej stronie ulicy
Zgrabna jak łania
Siedemnastoletnią mogła być
Zapytasz co mnie w niej urzekło
Dynamika i to w jaki sposób poruszała się na rowerze
Jej sylwetka smukła
Nad wyraz wysportowana
Noga to mięśnie i ścięgna
Jak łania co po pagórkach skacze
I ta z „Pieśni nad Pieśniami”
I pomyśleć że i ja kiedyś mogłem jeździć na rowerze
W sekcji kolarskiej
A nalegał na to sam mistrz świata
I abym jeździł z nim
I jeszcze razu pewnego powiedziano mi że mogę być tym
Co zdetronizuje mistrza
On z nacji co stosowała niedozwolony doping
A ja dokonałbym tego uczciwie jak na prawdziwego sportowca przystało
Proroka
Otoczona grupą chłopców co zapatrzeni w nią
Nią oczarowani
Pomknęła
A może było to kilku Sług Bożych
Co dnia pewnego przyprowadzą ją do mnie
Lubię czytać literaturę Marcela Prusta
Napisał w jednym z tomów „W poszukiwaniu straconego czasu”
Przechodził ulicą i ujrzał piękną dziewczynę
I to wszystko
A później przeczytałem jeszcze te siedem tomów tego dzieła
I nie znalazłem wzmianki
Potwierdzenia
Aby odnalazł ją spotkał na nowo
Zapytasz co mnie w niej urzekło
Wydawało się że potrąci kogoś bo wszedł jej w drogę
Ale odbiła kierownicę wprawnym ruchem ręki
Pomknęła dalej
Pomyślałem wtedy że ja zatrzymałbym się
Przepraszał
Dobrze że nic się nie stało
Tak przypuszczalnie skomentowałbym to zajście
Zresztą otoczenie chyba też
Nawiązałbym przyjacielski kontakt z tą osobą
Tym kimś
Ale komu byłoby to potrzebne?
Ona pomknęła dalej
Lubię czytać literaturę Marcela Prusta
Zresztą nie tylko
Podobała mi się też „Czarodziejska Góra” Tomasza Manna
Pamiętam zaczynałem czytać kilka razy
I odkładałem
I znów sięgałem na nowo
Potrafił pięknie pisać o miłości
O uczuciu
Pewnego razu oczekiwał na nią nie przyszła 2010-10-14
Dodatek:
Nie jesteś nią ty
Oblubienicą co da mi ją Bóg
Teraz już to wiem
Ten dzień należał do maratończyków
Należało zatrzymać się i przyglądać ich zmaganiu z trasą
Zmęczeniem
Co tylko im biegnącym dystans maratonu przystoi 2010-10-18
Szachy I Maraton
Możesz nie ukończyć maratonu
Przegrać partię szachów
Nie wejść na szczyt góry i niekoniecznie tej najwyższej
Otoczenie i tak darzyć cię będzie szacunkiem
Taka jest potęga gór
Czterdziestu dwóch kilometrów dystansu
Szachów
Zatem himalaisty
Arcymistrza gry w szachy
Maratończyka
I już nie wiem co sprawia mi większą satysfakcję
Przebiec maraton
Czy też przeanalizować jedną z partii granych przez Roberta Fischera?
Zapisałem się na maraton
W chwilę później zasiadłem do partii szachów
Rozłożyłem system komputerowy na najwyższej skali trudności
Czyżby takowa była zależność pomiędzy szachami
A biegiem maratońskim
No nie znowu wygrałem i to na najwyższym stopniu trudności
Ci którzy przebiegli maraton są dla siebie jak bracia
Zwracają się do siebie już od pierwszej chwili znajomości po imieniu
Pamiętam moją partię szachów graną z Robertem Fischerem
Podszedłem i zapytałem
Możemy zagrać?
Odpowiedział
Tak bardzo proszę siadaj Marku
Co nie może stać się na szachownicy znajduje swoje dopełnienie w maratonie
I już nie wiem co jest bardziej godne przebiec maraton czy zwycięska partia szachów
Grać w szachy przebiec maraton tylko nielicznym to przystoi
Pewnego razu kiedy pion zbił mi hetmana pełen złości wyrzuciłem z siebie
A biegałeś kiedyś maratony?
Pobiegnijmy maraton szachy do mnie
Najpiękniejsza z nagród po ukończeniu maratonu Szachy
Niemożliwe zdarza się jedynie przy szachownicy i w maratonie
Wygrać los na loterii to radość i szczęście
Ugrać coś na szachownicy przebiec maraton
To jest dopiero coś
Chcesz zaznać prawdziwego smaku zwycięstwa?
Graj w szachy biegaj maratony
Osiągnąć niemożliwe można jedynie na szachownicy i w maratonie
Partia szachów ma w sobie coś z wejścia na najwyższą górę świata
Opłynięcia samotnie kuli ziemskiej
Wynieść rannego z pola bitwy
Albo przebiec maraton 2010-11-09
Czy pobiegłbym w maratonie z Haile Gebrselassie?
Tak
Bo w szachy z Robertem Fischerem już grałem
Kto nie zagrał partii szachów i nie przebiegł maratonu
Temu wszystko wydaje się być proste
Jasne
I zrozumiałe 2010-11-12
Tylko szachy i bieg maratoński nie muszą nikomu niczego udowadniać
Świadectwem rozegranej partii szachów jest zapis radość lub rozczarowanie
Maratonu?
Czas ale przede wszystkim jego ukończenie
Po biegu maratońskim organizm potrzebuje czasu aby się zregenerować
Po kolejnej rozegranej partii szachów?
Niekiedy potrzeby zatarcia wspomnień 2010-11-14
Łzy bezsilności przy szachownicy
Łzy bezsilności w czasie biegu maratońskiego są czymś innym/
Łzy maratonu i te przy szachownicy są czymś innym 2010-12-05
Zastanawiam się co bardziej mi jako prorokowi przystoi
Grać w szachy grę królewską
Czy przebiec maraton dystans królewski zmierzyć się z nim 2010-12-21
Zapytują kiedy w biegu maratońskim pojawia się kryzys
Jedni odpowiadają wraz z pierwszym krokiem
Ja widzę to inaczej
Po przebiegnięciu pierwszego kilometra mówię sobie
Jeszcze czterdzieści takich kawałków
I jest mi jakoś lżej 2011-05-22
Jedynie z jednego nie musisz się tłumaczyć; przegrana partia szachów i zaniechać biec maraton
Jedynie nie potrzebuje wyjaśnień; nie ukończyć maratonu przegrać partię szachów
Zapytujesz w jakich okolicznościach chciałbym poznać moją przyszłą żonę odpowiadam
Jest kilka opcji
Gdyby powiedziała po mszy świętej albo po rozegranym meczu
Odprowadź mnie do domu
Zagrajmy partię szachów pobiegnijmy maraton 2017-10-20
Wyszedłem Na Przebieżkę; Wróciłem Maratończykiem
Zapytujesz kogo chciałbym mieć przy sobie kiedy nadejdzie czas świadczenia o Bogu
Próby wiary
Odpowiadam
Tych którzy przebiegli maraton zmagali się z dystansem tym
Każdego dnia nieomal zapytuję się siebie samego
Czy biegać maratony
Znam siebie i wiem że prorok inaczej nie potrafi
Zatem ja
On musi zmierzyć się z czymś co wydaje się być nieosiągalne
Niedostępne
I ponad siły nieomal
Pamiętam dzień kiedy zmusiłem Szatana do wyznania jego imienia
I to dwukrotnie
Przysiągł mi zemstę za czyn ten
Dnia pewnego wiem to stanę naprzeciw niego
Ale przedtem przebiegnę dystans maratonu 2010-10-18
Zapytujesz czy czegoś mi niedostaje jeszcze
Bo wydawało się że nikt ponad mnie
W odwadze i służeniu Bogu
Bezkompromisowy w walce ze złem
Przyrzekłem sobie że w tym roku przebiegnę dystans maratonu
Coś jednak mi w tym przeszkodziło
A muszę dokonać tego co sobie zamierzyłem
Nie musisz wystarczy myśl takowe w tobie pojawiła się
Na tym polega magia maratonu 2010-10-18
Będąc dzieckiem postrzegany byłem jako talent do gry w piłkę nożną
Albo biegania sprintów
W przyszłym roku pobiegnę swój pierwszy maraton 2010-10-28
Lubię biegać długie dystanse
Jeszcze nie zmierzyłem się z dystansem maratonu
A byłem już blisko tak bardzo blisko
Na trzydziestym piątym kilometrze
I mogłem biec dalej
Nie chciałem jednak tego
I wcale tego nie żałuję
Po cóż biec jeżeli przedtem nie założyłem sobie że przebiegnę dystans maratonu
Wyszedłem na przebieżkę
A powróciłbym jako maratończyk
Mogłoby tak stać się
Ale po co?
Wyszedłem przecież ot tak pobiegać
Bo dystans maratonu zamierzałem przebiec dnia następnego
A był to dzień i godzina w której Chrystus umiera na krzyżu
I wtedy mógłbym stać się maratończykiem
To nie tak proroku
Teraz to wiem
Czas ten dzień ten pora tego dnia należała do Boga
Był On krzyż i Jego umieranie
I ci co stali obok
Oprawcy i ci którzy nie opuścili Go trwając przy Nim
A ty będziesz maratończykiem staniesz się nim
Będzie to miało jednak swój czas miejsce swój dzień
Inny aniżeli ten co wtedy
I wiem że nie powiesz
– Przebiegłem dystans maratonu –
Nie powiesz o tym nikomu
To do ciebie niepodobne
Podobnie jak wtedy kiedy powróciłeś zwycięski z misji
Wiedziałeś o tym wtedy tylko ty i Ja twój Bóg 2010-12-15
Zapytał mnie czy nie przebiegłbym dystans maratonu?
Odpowiedziałem że nie wiem czy pozwoli mi na to przewlekły uraz
Ból nogi w kostce odnawia się po przebiegnięciu trzydziestu kilometrów
I jest tak za każdym razem
Resztę dojdziesz odpowiedział
Odpowiedziałem że jak będę chciał iść przejść się
Pójdę do sklepu albo na przechadzkę
Jeżeli pobiegnę dystans maratonu przygotowany będę do tego
Jak wojownik Sparty do bitwy 2010-12-25
Czy jest coś ponad zmęczenie maratończyka
Może jedynie zmaganie się proroka
O prawdę
I to co Bogu przynależne
Bo nie męka Chrystusa na krzyżu
Tyle wątpliwości zanim zdecydujesz przebiec maraton
Skąd myśli te? 2010-12-26
Złoty Medal Olimpijski
Czy jest coś bardziej zaszczytnego aniżeli złoty medal olimpijski czy też ustanowiony rekord świata?
Tak ukończenie maratonu
Maratończyk w niczym nie przypomina kogoś pokonanego
Tylko głupiec odważy się nazwać maratończyka głupcem kimś lekkomyślnym
Po co się wychylać po co stanąć po stronie prawdy po co biegać maratony
Jedynie maratończyk nie ogłada się za siebie na linii mety
Nagminnie robią to sprinterzy
Jedynie maratończyk potrafi zrozumieć nierozwiązywalność zadań matematycznych perpetuum mobile nieskończoność linii prostej
Co tam jeszcze?
Jedynie ktoś kto biegał maratony przyjmie pewna rzecz bez potrzeby wyjaśnienia
Trud ponad siły jedynie maratończyk zdolny jest pojąć to
Czy jest coś ponad trud maratończyka?
Jedynie wypoczniecie proroka
Jeżeli chcesz być widoczny i zauważony na trasie maratonu to wiedz miejsce twoje nie jest tam
Idź na wybieg dla modeli
W czasie biegu maratońskiego pojąłem czego oczekuje ode mnie Bóg
To praca zespołowa
Ty do takiej stworzony jesteś
Lider grupy wojowników wybitnych
Najdzielniejszy z nich
Nawet nie to nie lider
Nim nie jesteś cechy przywódcze to ułuda
Po wielokroć tego doświadczałeś
Wojownik co sam idzie zadanie końcowe wykonać
Zaleta twoja
Niczego nie przypiszesz sobie nie boisz się niczego
Już dawno chciałem powiedzieć ci że biegam maratony
I jak mam powiedzieć ci przestałem biegać maratony
Masz Do Niej Sto Metrów Albo Nie Poganiaj Biegnącego Długie Dystanse
Dawaj dawaj to nie dopingowanie długodystansowców
On jest podobny do proroka
Zna swój czas czas ten wyznacza Bóg
Długodystansowiec biegnie swoim rytmem
Jego krok wyraża szacunek do dystansu
W tym przypadku a wczoraj tego zaznałem było to dziesięć kilometrów
Obserwowałem bieg na ulicach naszego miasta
Swego czasu biegałem długie dystanse
Zasada ta obowiązuje we wszystkich dystansach czy to maraton czy też półmaraton
Biegnącego długie dystanse nie dopingujesz pokrzykując typu; dawaj dawaj
Raczej przyglądasz się jemu
I tyle i tak wystarczy
Możesz zachęcić go oklaskami
I to wszystko
Okrzyk rozprasza go burzy harmonię duszy biegnącego
Deprymuje go
On pogrążony jest cały w sobie
Wie kiedy ma przyspieszyć
Wszystko w jego umyśle przed biegiem jest starannie ułożone
Po raz kolejny powiem biegnący maraton długodystansowiec jest na podobieństwo proroka
Proroka prowadzi Bóg i on sam
W przypadku długodystansowca jest to on sam i dystans co winien przebiec
Taka jedynie pomiędzy nimi różnica
Przebiegła obok mnie na rozpoczęcie samego biegu
Dziewczyna o anielskiej urodzie piękne blond włosy piękny krok
Następnie na trasie kiedy do mety było jeszcze tysiąc metrów krzyknąłem do niej; Do Etiopki masz dwieście metrów
Chciałem jej pomóc
Nie wydzierałem się mówiąc; Przyspiesz i temu podobne
Teraz wiem mogłem zrobić to lepiej Mogłem powiedzieć; Masz do niej sto metrów Tak byłoby lepiej
Tak wiele podobieństw pomiędzy długodystansowcem a prorokiem
Nauczyło mnie to czegoś
Powróciłem z ziemi dalekiej zwycięski i… no właśnie milczący
Nie podejmowałem tematu o tym co i jak wydarzyło się tam
Dopiero kiedy dokuczanie mi i pastwienie się Szatana nade mną było nie do zniesienia wtedy to zacząłem się bronić
Opowiedziałem o tym co zaszło i jak wydarzyło się
Piekło otwarłem mocą modlitwy różańcowej pokutę w miejscu odosobnienia wypełniłem
Szatana do wyznania imienia swego zmusiłem
Nie dali temu wiary
Osoby Bogu konsekrowane co dnia każdego Ofiarę Eucharystyczna sprawują
Odsunęli mnie od siebie nakazując odejść
Prorok jest na podobieństwo długodystansowca
Możesz jedynie przyglądać się temu co robi
Nie możesz w żadem sposób mu pomóc
Nawet tego nie zechciałby przeszkadzasz mu jeno
Musisz też wiedzieć co powiedzieć i jak jeśli zechcesz przyjść mu z pomocą
Czas jakiś temu tego doznałem wczoraj dokonałem
Masz do niej dwieście metrów a powinienem powiedzieć sto
Tak byłoby lepiej
Prorok przed Bogiem i przed ludem któremu głosił będzie słowo od Boga jest na podobieństwo jak biegnący zmagający się z dystansem
Ale i w tym są pewne limity czy też granice jakkolwiek nazwiesz to
Wystarczy przebiec dystans maratonu dłuższego dystansu nie ma potrzeby
Ultramaraton?
To tak jakby sobie przypisać wszystko co od Boga pochodziłoby
W tym przypadku nie byłby to prorok
Proroka upomnieć może jedynie Bóg
Prorok jest na podobieństwo długodystansowca
Nie poganiaj go nie dopinguj
Nie wnoś okrzyków typu szybciej szybciej dawaj dawaj
On zna swój rytm swój czas
Dla niego podobnie jak dla proroka wszystko przychodzi w czas
Chciałem jej pomóc
Sam przebiegłem kilka dystansów maratonu co prawda samotnie nie lubię biegać w zorganizowanych grupach i wiem czym zmaganie z tym dystansem
Ujrzałem ją przedtem dziewczynę tę na rozgrzewce i jak przygotowywała się do biegu
Oczarowała mnie pięknem oblicza swojego
A kiedy po kilku kilometrach biegu ujrzałem ją na czele stawki pomyślałem muszę jej jakoś pomóc
Tak też zrobiłem
Na kilometr przed metą ujrzałem ją ponownie
Wtedy powiedziałem; Do Etiopki masz dwieście metrów
Nie powiedziałem przyspiesz
Mogłem to zrobić jedynie lepiej nieco
Mogłem powiedzieć; Masz do niej sto metrów
Tak byłoby lepiej
Szanuj wysiłek i trud długodystansowca
Długodystansowiec jest na podobieństwo jak prorok
Nie poganiaj go
Nie poczuwaj się do tego aby w jakikolwiek sposób pomóc mu
On zna siebie i to kim i jakim Bóg jakim dystans maratonu
Masz do niej sto metrów tak wystarczy 2019-03-11
Przeklęty Dzień Blondynki … czyli Pisane na kanwie 12 Półmaraton Poznań
Wiesz co mam na myśli To organizowany na terenie miasta bieg maratoński i półmaraton
Związane jest to ze zmianą komunikacji miejskiej co powoduje pewne utrudnienia
I tutaj daje o sobie znać mentalność Słowian
Wszystko im przeszkadza
Nie wystarczy ogłosić że dna tego będą konieczne związane z tym wydarzeniem zmiany w komunikacji miejskiej musi to przybrać wymiar dramatyczny ponad to
Nie można powiedzieć zmiany w komunikacji należy powiedzieć utrudnienia
Na dzień ten akurat ktoś zaplanował zakupy jak to było w obecnej edycji bo to Niedziela Palmowa i trzeba zrobić zakupy na święta
Słowianie nie rozumieją tego a byłem na wielu kontynentach poznając przy tym mentalność wielu nacji i wiem w jaki sposób wydarzenie takowe i temu podobne jest tam postrzegane
Nikt nie lamentuje i nie narzeka
Cieszmy się i my z kolejnej edycji biegu
Niech przebiegną przez centrum
Radujmy się z tego że tak wielu biegaczy też z zagranicy zawitało do nas do naszego miasta
Jaki sens mają te wszem i wobec wygłaszane nielogiczne zresztą opinie że mogą sobie biegać po obrzeżach albo po lasach
A jak widziałbyś logistyczne tego zabezpieczenie zapytuję?
Dlatego też i z tego powodu dzień ten rozgrywania tego typu imprez nazywam „przeklętym dniem blondynki”
W tym dniu o tej porze blondynka akurat chce zamierza zaplanowała nazwij to jakkolwiek chcesz wizytę w centrum handlowym miasta
Impreza ta przeszkadza jej
Zakupy są podobno konieczne a przede wszystkim ważniejsze
Dziewczyna Biegnąca Maraton
Jeżeli widzisz dziewczynę biegnącą maraton przyłącz się do niej zejdź z drogi lub pojmij za żonę
Jedno wiedz nie próbuj jej omamić
Stoisz na straconej pozycji 2018-04-18
Tekst ten wysłałem do znajomych maratończyków
Komentarz biegu maratońskiego kobiet Tokio – 2020 – kanał TVP Sport
Jakim to sposobem komentator może wyrazić opinię o biegnących maraton będących już na trzydziestym ósmym kilometrze zawodniczkach biegły w tym czasie w czołówce cztery słowami; Zobaczymy która z nich będzie „wielką przegraną”
Poza tym jak można w rywalizacji sportowej a szczególnie w maratonie czwarte miejsce określać mianem jak to podobno zwykli nazywać uczestniczący w zawodach jako „drewniany medal”
Wszak już samo uczestnictwo w IO nobilituje a cóż dopiero w biegu maratońskim
Sam biegam ten dystans i wiem czym jest trzydziesty kilometr
I to jeszcze tego typu określenie w odniesieniu do kobiet
Tego nie można tak zostawić
To brak szacunku dla etyki sportu w ogóle i nie tylko w odniesieniu do zawodnika
Niech związek PZLA w tej sprawie interweniuje
Pozdrowienia 2021-08-09
Nie wiedziałem ten co przebiegał obok biegł dystans maratonu 2022-03-27
WINGS FOR LIFE … albo… na podobieństwo Strażników Tronu Pańskiego
Bieg dla elity
(tekst pisany jak to ostatnimi czasy zlepkiem spontanicznych myśli… nie chce mi się czy też inny tego powód… tylko jaki…? Bo przecież/wszak wena twórcza pozostała…)
Nie wydaje mi się to coś dla mnie
Do tego potrzebny jest charakter
Nie tylko jako biegacza ale i człowieka
Zatem decyduje coś takiego jak osoba
Ja bym się zbuntował
Po raz pierwszy obserwowałem Wings for Life
Nie znałem zasad tego biegu
Na początku samym byłem przerażony zasadami
Teraz patrzę na to inaczej
Bieg dla wybranych
Dla elity
Dla ludzi pokornych i mądrych
Nie tylko sportowo ale i w sensie życiowym
Biegniesz dojeżdża do ciebie samochód co czas jakiś zwiększając szybkość… i co? …Oznajmia ci bieg zakończyłeś
To upokarzające
Zasiada wygodnie w fotelu kierowcy i tryumfalnym klaksonem ogłasza że właśnie twoja przygoda z biegiem kończy się
Maszyna dogoniła cię Ja bym tego nie zniósł
Teraz patrzę na to inaczej
Towarzyszy temu mam na myśli ten sławetny klakson że raz jeszcze do myśli tej powrócę tryumfalny i pełen satysfakcji może nawet zadowolenia z siebie ojejku jak wiele tych pejoratywnych określeń uśmiech prowadzącego samochód oznajmiający ni mniej ni więcej twoja przygoda z biegiem nie bieganiem to brzmi łagodniej się kończy
Cóż za satysfakcja
Dogoniliśmy go
Tak to odbierałem
Teraz patrzę na to inaczej
Zastanawiam się raz jeszcze i powracam do myśli poprzedniej a może stanu co mi towarzyszył że tego typu sytuacja może spowodować negatywne emocje
Można popaść w stany depresyjne
A ze stanu tego trudno niekiedy wybrnąć
To niebezpieczne
Jednak w miarę postępu śledzenia tego biegu zacząłem pojmować tego ideę
Bieg dla wytrawnych
Zawody dla elity
Tych wybranych
Żaden z nich nie pomstował nie uwłaczał nikomu i niczemu nie wygrażał kiedy bieg należało zakończyć
W każdym przypadku towarzyszył temu pogodny uśmiech
I jakby uznanie z obydwu stron
Biegnącego i tych w samochodzie
I jakby ten ci w samochodzie mówiący; Dopiero teraz dojechaliśmy do ciebie
Cóż takie zasady biegu zawodów
Zgodziliśmy się na to
Na coś takiego
Wojownik wyborowy
Biegnie Elita
Zawody rozgrywane o tym samym czasie na różnych kontynentach
Trzeba albo należało wymyślić może nawet wykreować coś nowego
Zmasowany bieg maratoński z kilkudziesięcioma tysiącami biegaczy już nie wystarcza
Muszę być oddzielony
Jestem inny
Jestem ponad innych
Należą mi się takim jak my zawody innej rangi
Nie mieścimy się już w konwencjonalnych zasadach tego co i jak dotychczas
Maraton to za mało
Należało stworzyć coś ponad zmasowany tłum biegnących z których wielu bieg ten po prostu tylko albo aż zaliczy
Terminologia nie ma tu znaczenia
I to wszystko
Zauważ nie nazywam tego tylko zaliczy sam wszak biegam maratony i zaznałem czym jest nazywana tak przez maratończyków ta sławetna na trzydziestym kilometrze ściana
Chcesz biec i nie możesz
Płaczesz
Leją się łzy
Pomstujesz na tego co Bieg ten Ukonstytuował
Solennie przyrzekasz sobie że bieg ten dokończę ale już nigdy więcej
Swoją drogą na próżno
Po czasie wracasz do biegania
Ale nie o tym chcę pisać
Wracam do myśli poprzedniej
Można bieg maratoński zaliczyć można zmagać się z czasem
To bieg dla wybranych
Hm Bieg nie dla mnie
Dla wybranych pomyślałem
Na reguły takowe należy wyrazić zgodę
To dla kogoś o mocnej psychice
Nie dla mnie
Po chwili jednak oddaliłem myśli te
Albo nawet i odeszły same
Pojazd mechaniczny dopędza mnie i wszem i wobec tryumfalnie ogłasza że moja przygoda z biegiem się kończy
A jeśli pojawi się myśl „z bieganiem”
To nie wśród elity biegających
I ten tryumfalny klakson i pełen satysfakcji uśmiech prowadzącego samochód
Jak to odbieram?
Dopędziliśmy ciebie czy też słowa uznania że tak długo byłeś biegłeś przed nami
Interpretacja zależy od ciebie
Nie wiem jak ja sam zachowałbym się w podobnej sytuacji Biegam wszak maratony
Choć tego typu biegu jeszcze nie zaliczyłem
Zadaję pytanie po raz kolejny a znam odpowiedz
Zaznaczyłem jednak na początku samych tekst ten to kompilacja mysli co spontanicznie an mnie nachodzą
Dojeżdża do ciebie samochód
Ulga satysfakcja i słowa i gesty uznania z obydwu stron
Oklaski temu towarzyszą
Tych w samochodzie
Z jednej strony wysiłek ludzki z drugiej komfortowa sytuacja tych w samochodzie
Ogłasza koniec mojej przygody
Przygody z biegiem
A może z bieganiem
Ot i myśli co nachodziły na mnie kiedy obserwowałem ten bieg
Po raz pierwszy zresztą przyznaje
Słowa uznania dla biegających
To elita
Rzeczywiście to nie zawody dla początkujących biegaczy
Na twarzach ich nie dostrzegam rozczarowania ani też ulgi że bieg się kończy
Nogi poniosłyby dalej ale nie przy takiej szybkości
Towarzyszył temu zawsze uśmiech
Uśmiech pogodny zresztą
To zawody dla Wybranych Biegaczy z Charakterem
Ulga zawiść coś niespełnionego po tym jak samochód ogłasza koniec twojego zmagania się z żywiołem trasy
Nic z tego
Serdeczny uśmiech i jakby wdzięczność i podziękowanie za towarzyszenie na trasie
To prawdziwi maratończycy
Gwardia przyboczna Tronu Pańskiego
Na ich podobieństwo
Jak Serafini i Cherubini strażnicy Tronu Boga
Epilog… albo Motto
Ja czułbym się niekomfortowo gdyby klakson samochodu oznajmił mi koniec mojego biegu To bieg dla Elity…
Biegającym maratony przyjaciołom moim dedykuję 2023-05-11
Na Kanwie Maratonu Poznań 2023
Po Przebiegnięciu Maratonu Jesteś Innym Człowiekiem
Stajesz Się Kimś Innym
Powoduje To Kryzysowy Trzydziesty Kilometr
Linia Mety?
To Jedynie Dodatek Do Dystansu Maratonu
I Nawet Nie Tego Uwiecznienie
Po Przebiegnięciu Linii Maratonu Wiedz Bieg Ten Nie Zakończył Się
Maraton To Coś Więcej Aniżeli Sam Bieg
To Impreza Zorganizowana Dla Potrzeb I Tutaj Możesz Dodać; Miasta Organizatora Biegnących Siebie Samego
Maraton Jedynie I To Sam W Sobie Zasługuje Na Miano Wydarzenia
Podobnym Jemu Albo Temu Bo Jak Już Zaznaczyłem Maraton Jedynie Pojmowany Jako Sam W Sobie Zasługuje Na Miano Zjawiska Są Igrzyska Olimpijskie
Bieg Maratoński Wchodzi Jednak W Skład Dyscyplin Igrzysk Olimpijskich Zatem Na Miano Wydarzenia I To W Pojęciu Jako Coś Występującego W Sposób Samodzielny I Od Niczego Niezależny Na Miano Takowe Zasługuje Jedynie Bieg Maratoński 2023-10-23
Najbardziej upokarzające dla maratończyka
Jeśli stojący na trasie wydzierają się słowy temi; „Dawaj dasz radę”
Nie ma nic bardziej upokarzającego jak słowa te
Ktoś kto wyszedł na trasę czterdziestu kilku kilometrów i takie wobec niego okrzyki wznosić to hańba a przede wszystkim siebie poniżenie
No dobrze dość tych inwektyw najbardziej niestosowne
Maratończykiem niekoniecznie trzeba się urodzić
On takim staje się
A to coś więcej
Zdarzyło się do mety było już niedaleko do prowadzącego ją wyrzuciła; Już nie mogę”
Z całych sił wykrzyczałem; „Już niedaleko jeszcze dwa kilometry (wytrzymaj); Będziesz nieśmiertelna”
Zechciała abym słowa te powtórzył
Podobnie jakiś czas temu do prowadzącej samotnie bieg maratoński
Podobnie wykrzyczałem; Piękny krok
Podobnie zechciała aby słowa te powtórzyć
[Maratończykom dedykuję 2024-12-14]
Refleksje Po Kolejnym Biegu Maratońskim…
Tak jakbyśmy sami sobie w sprzeciwie I jakoby inaczej czy też innym sposobem nie potrafili funkcjonować Niech sobie organizują bieg w lesie albo na obrzeżach miasta To jedynie usłyszysz
Nacja o mentalności niewolniczej Zawsze zniewoleni i wypełniać winni co nakazane przez obce narody Nie zostało wykształcone poczucie dumy narodowej i odpowiedzialność za dzieło wspólne
Jakby sami sobie w sprzeciwie Sam sobie robi na złość
Podobnie w postrzeganiu Kościoła We wszystko uwierzą co propaganda Kościołowi zarzuci
I to ciągłe i upokarzające; W związku z organizowanym biegiem maratońskim będą utrudnienia w komunikacji W innych cywilizacjach na inny sposób to funkcjonuje
Podaję jak W związku z organizowanym Biegiem Maratońskim następują zmiany w organizacji ruchu
Utrudnienia…? Definicja funkcjonująca w społeczności niewolniczej Ludzie wolni i z poczuciem dumy i odpowiedzialności narodowej nazywają to zmiany w organizacji ruchu
Pretensje bo akurat tego dnia zechciała pojechać na drugą stronę miasta na zakupy są wszak nieuzasadnione Takie głosy też usłyszałem Przyznaję dosyć często Niech organizują bieg w parku albo na obrzeżach miasta A gdzie logiczne tego uzasadnienie Ze względów chociażby logistycznych łatwiej jest organizować zawody w centrum Albo jakim sposobem pomieścić kilka tysięcy biegaczy w parku miejskim
Nacja Słowian funkcjonuje na zasadzie sprzeciwu
W Melbourne podczas biegu maratońskiego jeśli zatrzymany zostanie samochód zresztą jest to społeczność wychowana w poczuciu odpowiedzialności zbiorowej i nikt nikomu nie robi na złość i jeśli w sposób wyczerpująco logiczny nie potrafi uzasadnić wyjazdu na miasto właśnie w chwili tych zawodów zapłaci mandat a może nawet być zabrane prawo jazdy Ale to inny świat Nacja Anglosasów
Podobnie Rzym Londyn Boston… Tam nikomu nie jest przeszkodą że maratończycy biegną obok Colosseum
W naszej społeczności nadal dominuje mentalność niewolnicza
Naturalny sprzeciw Bo? Dotychczasowy nakaz rozporządzenia nazwij jak chcesz pochodziło to od okupanta
Dzieje nasze jako narodu zapisane zostały zgłoskami sprzeciwu wobec woli zatem i nakazom zaborcy… tak było tak funkcjonuje to nadal Albo jeszcze z tego się nie wyzwoliliśmy… ale czy nauczymy się samodzielnego myślenia… wydaje się jeśli mogę odpowiedzieć że nie… jeszcze nie… Nie po prostu; Nie
Perspektyw nie wiedzę… zawsze oglądać się będziemy na boku niekoniecznie szukać pomocy ale oczekiwać opinii i tego jak nas widzą…
Zlepek myśli jak zauważasz… ot tak zbieram myśli i układam jedna po drugiej… oby w logicznie porządkową i zrozumiałą całość…
Pomyśl sam i rozważ…
Jeśli ktoś biegnie maraton wczuj się w sytuację samego biegnącego to on wedle oficjalnej i podanej publicznie informacji nie wiadomości informacji będzie tego dnia przeszkodą i utrudnieniem
Nie sam bieg ale sam on
A może nawet i zagrożeniem…
Biegnący maraton jest ni mniej ni więcej przeszkodą…
A jaki Intruz…
Biegnący maraton będzie utrudniał… tylko co…
Wyjdź na ulice i dopinguj go innych biegnących
Po to aby przebiec taki dystans sam jestem maratończykiem potrzeba kilku lat przygotowań
Doceń to
Wszystko nam nacji Słowian przeszkoda
Rzecz wszelaka w przeszkodzie… utrudnienia jeno
Tak łatwiej w mentalności niewolniczej funkcjonować
Należałoby czegoś dokonać
Nie można nie mogę wszak wszem i wobec same utrudnienia
Mi rzecz wszelaka w sprzeciwie…
Samodzielne myślenie nie funkcjonuje
Sprzeciw jedynie
Tak łatwiej i do niczego to nie zobowiązuje
Nie bo nie…
Całe lata historii pod zaborami…
Tak czuli się najlepiej najpewniej… bo…?
Już nic więcej zabrane im nie będzie
Pozbawieni już niczego więcej nie będą
Wszystko im zabrano
Pozostałe dobrowolnie oddano… stąd nasza sławetna słowiańska gościnność
Zanim zabiorą
Tak naprawdę oddajemy
Pozbawiamy się Bo…? Mniej boli…
Socjologiczne wytłumaczenie naszej gościnności
I to upokarzające; Niskie progi i Czym chata bogata…
Weź zanim mi zabiorą… Daję zanim pozbawiony tego będę…
Niech sobie biegają w parku albo poza miastem
A ty sam co…?
Dosypiasz po całotygodniowym jałowym tygodniu pracy…
Uzasadnij dlaczego tak
Tego nie potrafisz Nie bo nie…
Naturalny czy też nabyty sprzeciw niewolniczej natury…
Nie chcą myśleć samodzielnie
Nie potrafią
Już nie mówię nie chcą się nauczyć
Obawa przed samodzielnością samodzielnym myśleniem
Odpowiedzialność za dobro wspólne narodowe obca im
I czy kiedykolwiek tego nauczymy się…
Chyba nie…
Usłyszałem wedle przepowiedni księdza Klimuszko; Polska stanie na czele odnowionych narodów Europy
Na Uniwersytetach wszelakich wykładać będą nasz rodzimy język…
Płakać się czy śmiać… bo na pewno nie powtarzać…
A może sam świat maratonu rozpocznie kampanię na rzecz innego traktowania tego typu imprez
Nie musi wszak być postrzegana jako przeszkoda
A przede wszystkim uciążliwa w organizacji
I to chyba już wszystko 2023-04-27
Rok 2025
Możesz prowadzić podwójne życie
Jednak takim sposobem maratonu nie przebiegniesz 2025-02-08
Przepraszam że zawiodłam; Nie biegnąc maraton 2025-02-11
Po Przebiegnięciu Maratonu
Bieg Samotny
Wyszedłem Na Przebieżkę Dnia Następnego Zamierzałem Przebiec Ten Dystans
W Połowie Biegu Gdzieś Tak Na Dwudziestym Kilometrze Powiedziało Mi Się; Po Co Zaczynać Jutro Od Nowa Dzisiaj Bieg Ten Dokończę
Zaznaczam Bieg Samotny Bieg Crossowy W Deszczu I Błocie Bez Odżywek
Bez Kropli Wody
Czas 3.45 Min
Zaznaczam Bieg Samotny
Był Rok 2010 Październik 2025-02-27
Inny jesteś kiedy przebiegniesz maraton
Kimś innym staniesz się …
Nie ważne jakim innym …
Maraton przebiegniesz rzecz wszelaką inaczej sposobem innym ujmować zaczniesz rozpoczniesz
Najbardziej niestosowne powiedzieć;
Nikt ci nie nakazywał biegać maratonów w szachy grać
Najpiękniejsze Od Dziewczyny;
Zagrajmy Partię Szachów Pobiegniemy Pobiegnijmy Maraton 2025-10-22
Wszelkie Prawa Zastrzeżone: Autor I Opracowanie – o Marek Mularczyk omi
Maraton

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij