VI Edycja Narodowego Biegu Niepodległości – Luboń 2016 Każdego roku uczestniczę jako widz w kolejnej edycji Lubońskiego Biegu Niepodległości W latach szkoły średniej z niemałymi sukcesami uprawiałem piłkę nożną a jeszcze do niedawna biegałem długie dystanse Podszedłem do zwycięzcy Błażej Brzeziński z Bydgoszczy gratulując zwycięstwa Poprosiłem o wspólne zdjęcie Zdjął medal i wręczył mi go
Cóż mam powiedzieć? Zawsze leżało mi na sercu dobro mojej ojczyzny W latach szkoły średniej czynnie uczestniczyłem jeżeli tak mógłbym to nazwać w ruchu oporu Może inaczej otwarcie sprzeciwiałem się ówczesnemu komunistycznemu systemowi władzy Po wielokroć występowałem w obronie wolności mojego narodu jak i Kościoła Pewnego razu na spotkaniu w szkole Technikum Budowlane w Legnicy sprzeciwiłem się ówczesnemu ministrowi do spraw wyznań Dwa tygodnie przed maturą zostałem za to usunięty ze szkoły Tylko dzięki wstawiennictwu kilku nauczycieli zostałem przywrócony W czasie odbywania służby wojskowej lata 1979-81 wielokrotnie występowałem w obronie Jana Pawła II poszanowania dnia świętego mszy świętej Kościoła Nagonki płatnych zdrajców-oficerów wojskowych szczególnie w czasie pierwszej pielgrzymki rok 1979 nie było końca Aż wstyd że to synowie tej ziemi Po odbyciu służby wojskowej gdyby nie to że wstąpiłem już do nowicjatu byłbym internowany Byłem na liście internowanych
Jakimi słowy nazwać to czego zaznałem dzisiaj? Gotów byłem cierpieć dla ojczyzny być może nawet potrzebna byłaby ofiara wyższa Otrzymałem medal od zwycięzcy Narodowego Biegu Niepodległości Najpiękniejszy dar jaki otrzymałem w życiu był to krzyż który odebrałem w dniu złożenia ślubów wieczystych Miało to miejsce w Rzymie Udałem się wtedy z pielgrzymką do Bazyliki św Piotra do grobu pierwszego z apostołów Medal który otrzymałem dzisiaj to drugi najcenniejszy dar mojego życia To jakby ukoronowanie mojego życia tego jako gorliwego patrioty
Chciałbym podziękować zwycięzcy za ten gest Ten medal to wynagrodzenie za wszelki trud jaki złożyłem mojej ojczyźnie Zwycięzca biegu nawet nie wie co medal ten dla mnie znaczy Poznań 2016-11-11
[Nie myślałem…że mały gest aż tak dużym może być – odpowiedz Błażeja]
Biegnij moim rytmem Przyjmij mój krok wygrasz Krok Proroka jak Ogień Moc największa w tobie? Trzydziesty kilometr maratonu Chcesz biec nie możesz Z czy mógłbym porównać pragnienie głoszenia w Imię Boga To trzydziesty kilometr maratonu Chcesz biec i nie możesz Biegnij moim rytmem Krokiem proroka jak ogień Który z nich bardziej zmęczony biegacz po przebiegnięciu dystansu maratonu czy prorok po wygłoszonej mowie Nie ustawaj w pisaniu o maratonie Co z moim prorockim powołaniem prorok zapytał? Nie ustawaj w pisaniu dramatów wierszy analizuj zaszłe wydarzenia sportowe Pisz opowiadań dla młodzieży Bóg odpowiedział Nie opowiadaj przygotowuję się do biegu maratońskiego Na starcie staje wielu takich jak ty Podobnych tobie Tobie podobnych Największy sukces życiowy Przebiegłem maraton nie zatrzymując się ani na chwilę w trakcie biegu W pamięci uwierz mi kibiców zatem potomnych we wspomnieniach jako tryumfator Igrzysk Olimpijskich pozostanie zwycięzca maratonu Jest jeszcze miejsce dla takich sportsmenów jak Nadia Comaneci Ale zapewniam pamiętać będą że jako pierwsza gimnastyczka otrzymała ocenę marzeń zatem 10 Niekoniecznie pamiętać będą na której Olimpiadzie Jeżeli zaś chodzi o maraton przywołają na wspomnienia zwycięzcę i na których Igrzyskach Niekiedy podadzą kilka z tym związanych ciekawostek niekiedy czas zwycięzcy W moim przypadku wydarzyło się jeszcze coś więcej Potrafię niekiedy przewidzieć czas zwycięzcy Tak było na Igrzyskach w Londynie 2012 kolega wiedząc biegam maratony zapytał Jaki będzie czas zwycięzcy? Nie kto wygra ale jaki czas tego dnia jest w stanie osiągnąć zwycięzca Odpowiedziałem Po zapoznaniu się z konfiguracją trasy biorąc pod uwagę wilgotność powietrza wydaje mi się można ten dystans dzisiaj przebiec w 208 Zwycięzca Stephen Kiprotichz Ugandy uzyskał czas 2.08.01 Maratończykiem możesz się stać Dramatopisarzem o to zabiegać staranie czynić Prorokiem być Doprawdy nie wiem co w przypadku proroka biegającego maratony piszącego dramaty jest jako priorytet i najważniejsze Kiedy poznałem ją biegała już maratony 2017-10-25
Bieg Maratoński Ciąg Dalszy… Zwierzyłem się jej tymi słowy Biegnąc maraton najlepiej czujesz się na 20 kilometrze Na 30 kilometrze jest kryzys i pytasz po co mi to było odgrażasz się i pomstujesz na tego który to wymyślił czy też ustanowił jako jedną z dyscyplin sportu na pamiątkę zwycięstwa Greków nad Persami Odpowiedziała że przecież w każdej chwili możesz zrezygnować z biegu Zejść z trasy Nie wytrzymałem i powiedziałem Zaniechać biec maraton to tak jak nie dać córce jeść (ma dziesięcioletnią córkę) albo wygonić męża za domu Nic dodać nic ująć
JAKIE MYŚLI NACHODZĄ NA CIĘ W CZASIE BIEGU MARATOŃSKIEGO: Ja ciebie kiedyś dopadnę; do tego który chciał abym biegł ten maraton (dla wyjaśnienia nikt mnie nie nakłaniał do biegu nie nakazywał nie zmuszał) Ja ciebie kiedyś dopadnę; do tego co to wymyślił ten maraton albo raczej ustanowił na pamiątkę zwycięstwa Greków nad Persami No dobrze przebiegnę ten dystans ale tylko ten jeden raz i nigdy więcej Pojawia się wizja wanny wypełnionej po brzegi wodą (ok trzydziestego kilometra) Po co zakładałem koszulkę 2XL mogłem wziąć jak najmniejszy rozmiar te kilka gramów materiału extra nasiąkniętego potem ciąży niemiłosiernie (teraz zakładam koszulkę rozmiar S i na dodatek uciętą) Dobiec do 30 kilometra
Deszcz Sprzymierzeńcem Wyszedłem z domu na krótką przebieżkę Następnego dnia zamierzałem przebiec maraton W intencji obradującej w Rzymie Kapituły Generalnej mojego Zgromadzenia O dobry wybór Generała i jego radnych Obiecałem to im Czterdzieści kilka kilometrów zmagania się z dystansem Wszak maraton to orędzie zwycięstwa Greków nad armią Persów Dnia tego było mokro zimno padał deszcz Ja ubrany w dres i kurtkę przeciwdeszczową Czapkę rękawice Zamierzałem przebiec ten dystans w sobotę Wszak to dzień Maryjny Był piątek czas południowy kiedy Chrystus umiera na krzyżu oddając za nas swoje życie Dobrze mi się tego dnia biegło Tak powiedziałem po tym biegu Wyszedłem na krótką rozgrzewkę a przebiegłem dystans trzydziestu sześciu kilometrów Dalej biec już nie mogłem Nie miałem przy sobie wody zresztą przez cały dystans nie wypiłem ani jednej kropli I wtedy pomyślałem jak wielki jest Bóg Pozwolił mi albo nawet chciał tego Aby ofiara w intencji której trud ten podjąłem była na podobieństwo męki Chrystusa Jego Syna Na krzyżu Moim zamysłem było przebiec dystans maratonu A przebiegłem trzydzieści pięć kilometrów Wtedy myślałem że trzydzieści trzy Tyle ile lat miał Chrystus w czasie swojego ziemskiego życia I to dlatego wtedy zatrzymałem się Nie chciałem biec dalej czy też nie mogłem Już Bogu taka ofiara wystarczała Była przyjęta Gdybym biegł dalej wtedy byłbym to ciągle ja Byłoby to zrealizowaniem a nie wypełnieniem tego co sobie zamierzyłem Komuś przyrzekłem Obiecałem Przebiec dystans maratonu Przebiegłem ten dystans w niecałe trzy godziny W czasie południowym Chrystus wtedy na krzyżu Umiera oddając za nas swoje życie Raz tylko zatrzymałem się biegnąc bo rozwiązało mi się sznurowadło w bucie Ukląkłem aby je zawiązać Wszak nie zamierzałem biec tak długiego dystansu Wymowny gest nieprawdaż? Jedna tylko osoba a spotkałem ich kilka zapytała mnie o coś Zainteresował się tym co robię Inni spoglądali obojętnie Był to ktoś ogarnięty A może nawet i całkowicie pogrążony w niewoli nałogu alkoholu I wtedy pomyślałem że najbliżej Jezusa byli ci co w największym opuszczeniu I to oni przychodzili garnąc się do Niego Które to już okrążenie? Zapytał Nic mu nie odpowiedziałem pokazując jedynie na palcach dłoni Chciałem przebiec ten dystans w milczeniu Jak Chrystus na krzyżu Odmawiałem różaniec A kiedy doskwierał mi brak wody wtedy wystawiałem dłonie Aby złapać choć kilka kropel deszczu Na próżno Deszcz zawsze był moim sprzymierzeńcem I to Bóg na znak mojego zwycięstwa po zakończonej próbie zawsze zsyłał deszcz Nie tym razem jednak Ani jedna kropla nie ostała się w dłoniach moich A kiedy spragniony chciałem uchwycić choć jedną Wnętrzności moje napełniły się kroplami gorzkiego potu Co na dłoniach moich Tak wiele w mojej ofierze z ofiary Chrystusa na krzyżu I to że mogę skończyć ten bieg odebrałem jako przywilej od Boga Więcej nie było potrzeby Już Możesz wracać ofiara przyjęta Chciałeś przebiec dystans maratonu Wystarczyło tyle ile lat żył Chrystus na ziemi Trzydzieści trzy Teraz wiem było więcej Trzydzieści sześć A kiedy wracałem już do domu Bóg jak to miał w zwyczaju na znak mojego zwycięstwa zsyłał deszcz Wtedy to Rozpadał się na w nowo łagodny deszcz Towarzyszył mi w drodze powrotnej do samego domu przez cały ten czas 2010-10-17
Dziecko Stanu Wojennego Wybrałem się na mecz koszykówki Do poznańskiej Areny A tam biuro Maratonu Przeszedłem wszystkie stoiska Na wielu z nich odzież sportowa Na innym wielokrotny mistrz i rekordzista Polski podpisuje swoje książki Jeszcze na innym jeden z biegających pokazuje A może bardziej demonstruje w jaki sposób biegnący maratony winien być wyposażony Zegarek-pulsomierz Odżywki przypięte do pasa Czapeczka Odpowiedni strój Bo inaczej nie przebiegniesz dystansu maratonu Zapewnia Przestrzega Pomyślałem wtedy że kilkanaście dni temu przebiegłem niemal dystans maratonu Beż żadnych odżywek Kropli wody Biegnąc po błocie i w deszczu A co najważniejsze był to bieg w terenie Pokonałem wtedy dystans trzydziestu pięciu kilometrów I gdybym tylko bardzo zechciał mógłbym ukończyć dystans maratonu Nie chciałem jednak tego I w tym dniu Dlaczego? Nie chcę teraz o tym mówić Przebiegłem ten dystans w trzy godziny Pomyślałem sobie wtedy o tym Kimś Który pokazywał jakim na trasie maratonu trzeba być Jesteś dzieckiem stanu wojennego Albo i lat nieco późniejszych A więc lat kiedy rodzice twoi odejmowali sobie od ust aby dać swoim dzieciom I przeżyli Przeszli przez swój życiowy maraton Podobnie jak moi rodzice oni z pokolenia wojny Cierpieli głód A ja sam Cóż ja? Chciałem mieć piłkę do grania miałem piłkę Dżinsy magnetofon wszystko to też miałem Nie chciałem być gorszy od innych Rower wyczynowy Jak wtedy moi rodzice patrzyli na mnie Czy podobnie jak ja na tego młodzieńca dziecko stanu wojennego?
Jeszcze Dwa Kilometry Będziesz Nieśmiertelna Do dziewczyny na czterdziestym kilometrze prowadził ją jej narzeczony powiedziała Już nie mogę Odpowiedziałem Wytrzymaj już niedaleko jeszcze dwa kilometry Po chwili kiedy oddaliła się kilkanaście metrów duch co we mnie… Jeszcze dwa kilometry będziesz nieśmiertelna
Jeszcze dwa kilometry będziesz nieśmiertelna
Żeby wiedzieć cokolwiek o maratonie musisz dobiec do trzydziestego kilometra
Kiedy poznałeś jak wielka siła w tobie? Nie było to po ukończeniu maratonu W połowie na 20 kilometrze Siła wielka we mnie Przebiegłem wtedy kilka kilometrów tempem 20 km na godzinę Była to trasa przełajowa Padał deszcz było błotniście kałuże wody wzniesienia i pagórki
Jedynie w dwóch przypadkach nie można czegoś robić na pokaz: modlić się i pobiec maraton W innych przypadkach jesteś we wszystkim usprawiedliwiony
Przebiegnięcie maratonu nobilituje
Czy przebiegnięcie maratonu nobilituje? Na pewno uspokaja dodaje pewności siebie Uczy szacunku do innych do siebie
Co czułem po przebiegnięciu maratonu? Odpowiem potwierdzenie mojego prorockiego powołania Tak naprawdę dobiegłem do trzydziestego szóstego kilometra Głos co we mnie usłyszałem: Więcej nie trzeba Stanął przede mną ktoś i powiedział: Nie bój się W chwilę potem głos inny mówiący: Uważaj to jest Szatan będziemy ci pomagać Poradzę sobie odpowiedziałem Nie poradzisz będziemy ci pomagać Pozwólcie mi zrobić jak najwięcej samemu wszystko – odpowiedziałem Dobrze będziemy ci pomagać po raz kolejny usłyszałem w odpowiedzi
Jakim sposobem możesz pomóc biegnącemu maraton? Pewnej Afrykance powiedziałem: Wygraj to dla mnie Innym razem do grupy otaczających dziewczynę krzyknąłem: Brawo chłopcy prowadźcie ją Do innej dziewczyny kiedy nie mogła kroku już zrobić a do prowadzącego ją powiedziała: Już nie mogę Krzyknąłem do niej: Już niedaleko jeszcze tylko dwa kilometry będziesz nieśmiertelna
Największa hańba Doczekać zdrady od kogoś kto przebiegł maraton Być zdradzonym przez kogoś kto przebiegł maraton porównywalne jest tylko z tym aby dopuścić się zdrady ojczyzny
Być z maratończykiem na linii mety i tam go oczekiwać jest bardzo łatwo Bądź z nim na czterdziestym kilometrze
Biegać maratony i być maratończykiem czy jest ze sobą tożsame? Nie Maratończyk to ktoś kto wyniósł rannego z pola bitwy osłaniał swoim ciałem Poszedł/Udał się na misję śmierci i wrócił
Do biegnącego maraton na czterdziestym kilometrze Jeszcze dwa kilometry będziesz nieśmiertelny
Czy po przebiegnięciu maratonu można być dumnym? A czy jesteś takim po zwycięskiej bitwie w obronie ojczyzny
Maratończyk biegnąc nikogo nie odpycha rękami
Piękna dziewczyna zasugerowała abym wziął udział w biegu na pięć kilometrów To nie jest tak wiele dodała Odpowiedziałem że po pięciu kilometrach to łapie się rytm oddechu a dopiero po dziesięć odczuwa się przyjemności biegu
Tylko na trasie maratonu ból i cierpienie nie jest tym samym
Tylko maratończyk nie zazdrości nikomu przebiegnięcia dystansu maratonu
Dwa razy przebiegłem dystans królewski Za pierwszym razem był to maraton innym razem w sztafecie 4x 400m Jako zwycięzcę biegu indywidualnego trener wystawił mnie na pierwszej zmianie mówiąc: Weź pierwszą zmianę będzie po zawodach W pierwszej szóstce biegu indywidualnego było pięciu z naszej klasy VA (lata szkoły średniej; TB Legnica rok 1978)
Zakonniku oddalisz od siebie myśli nieczyste myśli wszelakie co niepotrzebne Przebiegnij maraton
Grająca w koszykówkę niekiedy po nieudanej akcji przeklnie Piłkarze robią to nagminnie Maratończyk nikomu nawet nie złorzeczy
Tylko wracający z pola bitwy w obronie ojczyzny i maratończyk nie oczekuje na uznanie odznaczenia Nie domaga się niczego w zamian
Tylko biegnąc maraton niczego nie musisz jedynie możesz i tego chcesz
Biegnący maraton nikomu nie zagradza drogi nikogo nie blokuje nikomu nie wyrządza krzywdy
Maratończyk nie mówi „pokonałem dystans maratonu” powie „przebiegłem maraton” Podobnie wojownik Nie powie „pokonałem wroga” „obroniłem ojczyznę moją”
Coś co zawsze nie będzie dawać ci spokoju Czy przebiegłbym maraton?
Dwie sprawy nie będą dawać ci spokoju przez wieczność całą Pierwsza to potępienie Zadawać sobie będziesz pytanie: Dlaczego tutaj jestem? Druga dotyczy tych którzy za życia ziemskiego nie zmierzyli się z dystansem maratonu Zapytywać się będą: Czy przebiegłbym maraton?
Nie pytaj maratończyka czy ukończył dystans maratonu Jeżeli zechce powie ci sam Możesz zapytać o czas natomiast nie pytaj czy ukończył
Razy kilka konkretnie dwa razy oznajmiłem biegnącym maraton że biegłem ten dystans na Igrzyskach Olimpijskich Nie jest to prawdą Raz nawet że biegłem na Olimpiadzie w Moskwie Zaprosili mnie do swojego grona Biegłem z nimi po przeciwnej stronie ulicy (Dolna Wilda Poznań) Dwa kilometry zdołałem pobiec ich tempem Nachodzi na mnie niekiedy refleksja dlaczego tak powiedziałem? Teraz wiem Ta moja troska o ojczyznę i staranie o dobro jej Będąc w II klasie szkoły średniej na pochodzie pierwszomajowym Legnica rok 1976 przed główną trybuną krzyknąłem z całych sił: „Śmierć komunie” Za postępek ten jak również i za to że sprzeciwiłem się ministrowi do spraw wyznań w czasie jego wizyty w naszej szkole na dwa tygodnie przed maturą zostałem ze szkoły usunięty
Zapytasz kiedy największa siła we mnie? Było to na dwudziestym kilometrze maratonu i dnia następnego o godzinie czwartej o poranku
Spierać się o to kto jest lepszym maratończykiem to tak jakby domniemywać czyja modlitwa jest przez Boga bardziej wysłuchana
Bóg biegnącemu maraton czy też modlącemu się przygląda się z większą uwagą uznaniem?
Bóg bardziej wysłuchuje próśb modlącego się czy biegnącego dystans maratonu?
Nie wypada sugerować i zarzucić dwóch rzeczy Pierwsza A może chciałbyś biegać maratony? Druga Po co biegłeś ten maraton?
Jak tylko w sobie wzbudzisz pragnienie biegania maratonów to już nie ma od tego odwołania
Natrętnemu przyjacielowi możesz odmówić oddalić od siebie Dystansowi maratonu już nie
Tylko maraton nie wzbudza złych myśli i natręctw
Zapytasz kim zapragnąłem być po przebiegnięciu maratonu? Odpowiadam Pobiec na pierwszej zmianie zwycięskiej sztafety
Jeżeli nie chcesz zapragnąć już niczego więcej co nie byłoby konieczne przebiegnij maraton
Jezus wyszedł na pustynię aby zmierzyć się z demonem Pościł czterdzieści dni i nocy Mi przebiegnięcie maratonu zajęło trzy godziny Tyle ile Syn Boży cierpiał na krzyżu Pamiętam ten dzień Był piątek przed południem Wyszedłem na rozgrzewkę dystans maratonu zamierzałem przebiec dnia następnego w sobotę w dniu poświęconym Matce Bożej Była to trasa przełajowa zatem pagórki i wzniesienia Padał lekki deszcz Było błoto i woda Nie miałem odżywek wody Ubrany byłem w ciężki dres i kurtkę przeciwdeszczową Każdy gram odzieży ciążył Łapałem krople wody do dłoni ale przydały mi jeszcze więcej goryczy Co czułem po przebiegnięciu maratonu? Ulgę satysfakcję? Nie wiem jak to nazwać Coś na podobieństwo Chrystusowego Zmartwychwstania Biegłam wszak w godzinach Jego Męki na krzyżu Kiedy wróciłem do domu napotkałem przypadkowo grupę znajomych Na mój widok przejęci wykrzyknęli: Co się stało? Uśmiechnąłem się i odpowiedziałem Przebiegłem maraton
Tylko jeńcowi wziętemu do niewoli i maratończykowi urągać nie przystoi
Maratończycy? Nie jest ich aż tak wielu Nigdy ich jednak nie zliczysz
Pamiętam byłem w Hong Kongu Wybudowali tam nowe osiedle mieszkaniowe Zapytałem czy zdaje to egzamin Odpowiedzieli Typowy sposób myślenia białego człowieka Najpierw coś zrobi a później pyta się czy ma to sens Jakby nie zdawało egzaminu to nie byłoby zbudowane Tu są Chiny Podobną analogię widzę w pytaniu Po co ci te maratony Prawda pytanie bez sensu A na dodatek bardzo głupie
Czy takim będzie moje powołanie prorockie jak sposób w jaki przebiegłem maraton? Z przekazów biblijnych wynika że tak Prorok przygotowywany jest przez Boga do głoszenia słowa w Jego imię od dziecka od „zawsze” Podobnie było z moim przebiegniętym dystansem maratonu Wyszedłem na rozgrzewkę i przebiegłam maraton Tak dzieje się w przypadku proroka Natchnienie od Boga przyjdzie niespodziewanie Nie jak zamierzył tego prorok ale sam Bóg Winien być do tego przygotowany
Tylko dwie rzeczy można zrobić w sposób naturalny i jakby od niechcenia Podać rękę tonącemu i przebiec maraton
Powołanie prorockie w niczym koliduje z bieganiem dystansu maratonu A jak do tego jesteś jeszcze człowiekiem prawym
Najlepszy sposób przebaczyć wrogom tym którzy nawet nie pomyśleli o tym że kiedykolwiek zranili cię doznałeś od nich uszczerbku Przebiegnij maraton Oni do tego zdolni nie są Nigdy o tym nawet nie pomyśleli
Nie wypominaj nikomu że zszedł z trasy maratonu Być może nie miał już sił
Chciałbym aby pomiędzy nami było tak jak dawniej Naprawdę przyrzekam Podejmę próbę wyjścia z nałogu Nie jest to moja w pełni wina Odziedziczyłem tę słabość Od jutra zacznę biegać maratony
Tylko biegnąc maraton nie można się zapędzić za daleko Tylko ci sprinterzy po przekroczeniu linii mety nie mogą się zatrzymać czy jak tam powiadają wyhamować Popisują się czy mało im To niech sobie biegają nieco dłuższe dystanse
Wkurza mnie niekiedy jak sprawozdawcy albo słuchający mówią że jeszcze kilka metrów i ten co za nim ten drugi wygrałby Odpowiadam wtedy że nie jest to bieg na 104 metry ale na 100 metrów Podobnie nie bieg na 1510 metrów tylko 1500 Natomiast nie słyszałem podobnych bredni w odniesieniu do maratonu
Uśmiech na twarzy maratończyka po przebiegnięciu linii mety jest inny niż sprintera
Domyślałem się kim jest Nigdy nie żalił się jakich krzywd doznał będąc więźniem w obozie koncentracyjnym Nie opowiadał o tym
Maraton dystans królewski Jedyny koronowany król który na takowego nie był wybierany poprzez głosowanie
To nieprawda że biegnącego maraton ktoś w czymkolwiek oszukuje Jest mu we wszystkim sprzymierzeńcem Nawet niemoc i łzy bezsilności na trzydziestym kilometrze wraz z upływem dystansu odchodzą w zapomnienie
Nie zatrzymuję wspomnień po przebiegniętym maratonie
Jeżeli upominasz biegnącego maraton że biegnie zbyt wolno to jeszcze nic złego Gorzej gdybyś nakazał mu przyśpieszyć
Przyjmuję wszystkie uwagi z dodatkiem ty głupku… oprócz: Dlaczego głupku biegasz te maratony
Jeszcze nie widziałem aby ktokolwiek chcąc przyłączyć się do biegu maratońskiego był stamtąd przegoniony
Jeżeli kiedykolwiek biegnąc maraton ktoś zechce przyłączyć się do ciebie nie zabraniaj mu Być może kiedyś musiał uciekać ratując swoje życie Szedł na pomoc drugiemu
Biec przed siebie nie czyni maratończykiem Dobiec do mety niekiedy też nie
Biec maraton ma niewiele wspólnego z siłą fizyczną wytrenowaniem W pewnej chwili na trasie doznajesz bólu kręgosłupa Tak dzieje się na trzydziestym kilometrze Chcesz biec i nie możesz Tego wyćwiczyć nie można
Największa niespodzianka w czasie biegu maratońskiego Na trzydziestym którymś tam kilometrze zauważasz jak wokół bioder jakoś lżej jakbyś stracił ze cztery pięć kilogramów Jakoś lżej się biegnie tylko ten ból w kręgosłupie
Jeszcze nie słyszałem aby ktoś kto przebiegł maraton oczekiwał czegokolwiek w zamian
Zejść z trasy maratonu nie jest tym samym co zejść z pola bitwy
Nie lubię w odniesieniu do maratonu zwrotów typu: musisz pokonaj samego siebie doświadczysz jak wielka siła w tobie Tak rozumowałem na początku mojej przygody z bieganiem Teraz kiedy jestem wytrawnym maratończykiem już nie
Biegnąc maraton nie proszę Boga aby pomagał mi na trasie A tak w ogóle rzadko Boga o coś proszę Prawie nigdy Oddaję Bogu co Bogu należne Staranie o świętość mojego życia
Jeżeli chcesz się zemścić na swoich wrogach w chwili największej mocy zaniechaj biegu maratońskiego i zejdź z trasy Nic bardziej ich nie zadowoli Ciebie też to że w chwili tej była w tobie moc największa
Przygoda z bieganiem zaczyna się przeważeni w ten sposób że winieneś pozbyć się pewnej choroby uzależnienia wykorzystano już wszystkie metody i nie ma się na lepsze Narzekaniom i pomstowaniu otoczenia nie ma końca W końcu dla świętego spokoju wychodzisz z domu na spacer Spacer przeradza się w chód następnie lekki trucht bieg i tak to już zostaje
Tylko maratończyk nie zagalopuje się a politycy tak
Jeżeli nie zmierzysz się z dystansem maratonu uwierz mi Doświadczysz że coś bezpowrotnie straciłeś
Maraton nie zawiera się w trzech poleceniach: biegaj biegaj i biegaj To coś więcej W życiu zakonnym obowiązuje zasada módl się i pracuj W życiu narodu kochaj Boga i ojczyznę
Nigdy nie czułem upokorzenia ani wyrzutów sumienia kiedy schodziłem z trasy maratonu
Nie znam uczucia zaniechać biec maraton Zdarzyło się kilka razy w czasie treningu że nie dawałem rady W czasie biegu maratońskiego nigdy
Biec maraton to nie kwestia siły mentalności czy też motywacji To wybór
Swego czasu zmagałem się z dystansem maratonu Teraz jest mi we wszystkim przyjazny
Maraton? Jakoś samo odeszło to ode mnie
Maratończyk jest na podobieństwo świętego jest też jak matka czy ojciec Ostatnio w X Półmaratonie Poznańskim rok 2017 towarzyszyłem przez kilka kilometrów czołówce biegu Było to zbędne Nie dali mi tego odczuć Jeden tylko ruchem ręki dał mi do zrozumienia że nie jest to konieczne Rzeczywiście instynktownie czułem że nie jestem im potrzebny Powiedziałem że biegałem maratony Poznali nie było to prawdą Gdybym biegał nie zachowywałbym się w ten sposób Czym zatem jest cierpliwość maratończyka jego klasa jako sportowca i człowieka? Mogli użyć wulgarnego słowa nakazać służbom porządkowym spławić mnie Nie zrobili tego Maratończyk jest ponad to Nawet prowadzący zawody arbiter podjechał do mnie mówiąc: Może lepiej ich nie dekoncentrować Wiedzą jak biec znają trasę Maratończyk jest na podobieństwo zakonnika
Zauważam jak wiele rzeczy zawiera się w liczbie trzy Trójca Przenajświętsza Rodzina święta Męka Jezusa na krzyżu też trwała trzy godziny Składam jako zakonnik trzy śluby zakonne Wreszcie maraton Nawet dla biegaczy wyborowych zawiera się w trzech godzinach biegu
Nie wypada spierać się o to kto jest lepszym maratończykiem
Maraton to nie zmaganie się z głosem że to nie ma sensu czy też już wystarczy
Tylko maratończyk po przebiegnięciu linii mety wie/uzna że takich jak on jest wielu
Biegnąc maraton wiedz o tym że chodziarz może przejść ten dystans szybciej aniżeli ty Aha on też jest maratończykiem
Jeszcze nie słyszałem aby komukolwiek udało się odwieść maratończyka od biegania maratonów
Jest powiedzenie Jak żona milczy to jej nie przeszkadzaj Jeżeli ktoś biega maratony nie odwódź go od tego
Pracuj ciężko i nieustanie To do studenta zresztą płatnych studiów Marketingu i Zarządzania Do tych co to w przyszłości będą wciskać kit swoim klientom wmawiając że bez tego produktu nie można się obejść
Pracuj ciężko i nieustannie To wezwanie do biznesmena maratończyk wie co i jak ma robić
Zamierzałem pisać kolejny komentarz biblijny i jakoś zatrzymałem się na biegu maratońskim 2017-05-11
Maratończyk Czy jest ktoś bardziej samotny aniżeli maratończyk? W pogoni za chwałą zmaganiu się z czasem Dystansem Jarzmem co nie staje się lżejsze Przyjacielem mu nie jest W niczym Coraz cięższym staje się los biegnącego Dlatego nazwany jest maratończykiem? To nie tak Maratończyk biega maratony Bo tego chce Nikomu nie złorzeczy on takim jest
Czy jest coś ponad samotność maratończyka Cierpienie Jezusa to wiem Wygnanie z ziem ojczystych Tęsknota za domem rodzinnym Są jeszcze zesłani na Syberię i na wieczną poniewierkę na ziemi Aniołami tam Ostatnio przyglądałem się zmaganiom maratończyków Kiedy przebiegali obok mnie i nieopodal Powiedziałem do nich Grupy Afrykańczyków Niech Bóg błogosławi Afrykę Zaprosili mnie do siebie Przebiegłem kilometr dystansu ich tempem
Tylko maratończyk nie obawia się że będzie doścignięty Jego celem jest dobiec do mety Każdy z nich jest bohaterem Bo dotarł do celu Ilu z nich w to wątpiło albo zwątpiło w czasie biegu Żaden z nich To wiem Tylko maratończyk o tym wie
Czym jest maraton? Zmaganiem się z samym sobą Z dystansem Słabością swoją Raczej poznaniem jak wielka moc w tobie Siła Maratończyk jest jak najdoskonalszy z wojowników
Jak wielka moc w tobie Doznasz tego kiedy przebiegniesz maraton
Pewnego razu napotkałem biegnącego Zapytasz po czym poznałem że to maratończyk Był zmęczony Jak wojownik co wraca z pola bitwy Poraniony
Nie wydaje mi się aby ktoś kto zmagał się z dystansem maratonu Był złym człowiekiem Nie wiedział czym jest dobro a czym zło Prawda i fałsz Cierpienie Chrystusa
Nie opowiadaj nikomu że biegasz maratony
Tylko jeden z uprawiających sport nie wydaje się być poraniony i nie mieć nikomu nic za złe To biegający maratony
Zapytasz kiedy byłem z siebie najbardziej dumny Było to w dniu w którym wyniosłem na plecach na najwyższą górę w okolicy Dziewczynkę Co u podnóża góry skręciła nogę Kiedy dotarłem na sam szczyt Zmęczony i cały spocony Jedna z moich uczennic nie wiedząc o niczym I że tylko ja się tego podjąłem Chyba jedyny który zdołałby tego dokonać Powiedziała No cóż starość nie radość Nic jej wtedy nie odpowiedziałem (do Sanktuarium Krzyża świętego wniosłem na plecach „na barana” dosyć mocną w sobie dziewczynkę doznała skręcenia kostki Wniosłem ją Drogą Królewską zatem od strony Nowej Słupi)
Byłem na wykładzie zaproszonego przez władze uczelni naukowca Podszedł wtedy do mnie ktoś i podając rękę powiedział Witaj A kiedy zapytałem czy kiedykolwiek spotkaliśmy się A jeżeli tak to przypomnij mi kiedy to było I przy jakiej okazji Odpowiedział Biegaliśmy na pewno maratony Wyglądasz na maratończyka Nie biegłem jeszcze dystansu maratonu
Jedynie ci którzy biegli dystans maratonu Mogą się równać z tymi co zaznali w bitwie ran 2010-10-19
Czy maratończyk biegnąc myśli o czymś innym aniżeli aby dobiec do mety Bieg ukończyć Tak Chciałby być jak najdłużej na trasie królem wtedy on
Czego po ukończeniu biegu maratończyk pragnie najbardziej? Pobiec dalej
Tylko maratończyk po ukończeniu biegu chce pobiec dalej
Tylko dystans maratonu jest przyjazny biegnącemu
Zapytujesz co czuję biegnąc maraton? Jakbym wynosił rannego z pola bitwy Zapytujesz co czuję po ukończeniu maratonu? Jakbym wyniósł rannego z pola bitwy
Użalał się nad sobą że nie może pobiec maratonu Odniósł kontuzję Złorzecząc nieomal A kiedy zapytałem dlaczego takim jest? Odpowiedział Samochód jest do wygrania Jako nagroda dla jednego z tych co bieg ten ukończą Pomyślałem nie jesteś godzien biegać maratonów 2010-10-31
Pobiegnijmy maraton
Najpiękniejsza z obietnic? Pobiegniemy maraton
Najbardziej przejmujące ze wszelkich planów i zamierzeń Na przyszły rok pobiegnę maraton
Nie możesz już dalej biec? Nie płacz To tylko maraton 2010-11-01
Tylko nielicznym przystoi pobiec maraton 2010-11-09
Maratończyk ma w sobie coś z zakonnika Asceza wytrwałość w treningu Samozaparcie Inaczej jest tylko biegaczem 2010-12-14
Zapytujesz w jakich okolicznościach chciałbym ją poznać Biegnąc maraton 2010-12-21
Czy jest coś ponad zmęczenie maratończyka Może jedynie zmaganie się proroka O prawdę co Bogu przynależne Bo nie męka Chrystusa na krzyżu
Maraton I Biblijny Hiob Biegnącemu maraton przysługuje odpoczynek Jak nikomu innemu Nie chce jednak z tego skorzystać Nie korzysta Podobnie prorok
Po to aby zrozumieć kim jest prorok przebiegnij maraton
Rzecz najbardziej niekonieczna czy też zbędna coś czego ten ktoś ani nie chce ani nie potrzebuje Podać rękę biegnącemu maraton wspomóc proroka
Samotność maratończyka jest tym samym co samotność proroka? Chyba tak Biegłem maraton Samotnie bo tak lubię Nie lubię biegać w zorganizowanych grupach Była to trasa przełajowa zatem błotnista padał lekki deszcz Na trasie tylko raz jeden ktoś odezwał się do mnie pozdrowił Zauważył że biegnę już trzecią godzinę To ci sami którzy przychodzili słuchać nauk Jezusa On sam wiem to był alkoholikiem Być może życie oszukało go i takim stał się Tylko on zauważył proroka zmagającego się z dystansem maratonu
Po ukończonym biegu nie pytaj maratończyka o to czy będzie jeszcze kiedykolwiek ten dystans biegł Odpowiedzi wiedz są dwie Pierwsza to taka że w czasie biegu po wielokroć zaprzysięgał się że to ostatni raz i już nigdy więcej Druga że chciałby pobiec jeszcze dalej
Nie myślałem o tym aby biegać maratony To samo przyszło
Maratończyk zawsze dobiega do mety w czas
Do biegu maratońskiego przygotowywałem się przez dwa lata Do tego co naszło na mnie w ziemi dalekiej gdzie jako prorok zdawałem test przed Bogiem i miała miejsce moja Niepokalanej konfrontacja z Szatanem przez całe życie
Tylko maratończyk zauważyłem nigdy nie ogląda się wstecz podobnie prorok Robią to natomiast nagminnie sprinterzy Przede wszystkim ci biegający dystanse najkrótsze Ten ich pełen ironii uśmiech wobec tych co za nim Te lekceważące spojrzenia
Nie zdradzi cię prorok i biegnący dystans maratonu
Do przebiegnięcia maratonu przygotowywałem się dwa lata Co chciałbym zaznaczyć W roku w którym przebiegłem maraton miało to miejsce we wrześniu w kwietniu zaniemogłem Dokładnie w miesiącu w którym miał miejsce zamach Smoleński Mój organizm był totalnie wyczerpany i miałem zdiagnozowana głęboką anemię W pięć miesięcy później bez problemów przebiegłem maraton
Maraton należy przebiec nie tylko ukończyć Chód nie czyni maratończykiem Limit czasu nie czyni maratończykiem Podobnie w przypadku proroka
Zapytasz kiedy czułem największą satysfakcję? Po przebiegnięciu maratonu czy też po wygranym sprinterskim biegu indywidualnym? Odpowiadam po przebiegnięciu maratonu Biegam samotnie Nie lubię biec w zorganizowanych grupach Pamiętam wyszedłem wtedy na przebieżkę rozruch jakkolwiek to nazwiesz bo dystans maratonu zamierzałem przebiec dnia następnego i tak truchtając jedną sześciokilometrową pętlę przebiegłem kolejną i jeszcze jedną już szybszym tempem a będąc na dwudziestym kilometrze powiedziałem sobie po co odkładać do jutra co mogę zrobić dzisiaj i dokończyłem dystans Nie miałem wody odżywek Padał deszcz biegłem w błocie Nie było konkurencji jedynie ból w kręgosłupie Większość biegów sprinterskich z tego powodu że jestem z natury bardzo szybki wygrałem jednak satysfakcję większą dało mi pokonanie dystansu maratonu Wyróżniam jeszcze jedno zdarzenie Miało to miejsce na zawodach lekkoatletycznych o mistrzostwo szkoły klasa maturalna rok 1978 Z biegów wygrałem sprint 100 m i bieg na 400 m plus skok w dal i wzwyż W sztafecie biegło nas czterech z pierwszej szóstki biegu indywidualnego Musieliśmy to wygrać Biegłem na pierwszej zamianie bo tak uznał nasz opiekun Weź pierwszą zmianę i będzie po zawodach powiedział Co chciałbym zaznaczyć Biegnąc w sztafecie przebiegłem dystans szybciej aniżeli w biegu indywidualnym i kiedy na ostatniej prostej opiekun nakazywał zwolnić zresztą trzykrotnie trzykrotnie przyspieszałem Dlaczego o tym piszę? Jakby trzy rodzaje tryumfu Bieg indywidualny samotnie i bieg zespołowy Najwięcej jednak serca dałem temu biegowi w sztafecie Nie mówię o doznanej satysfakcji ale o daniu czegoś od siebie zaparciu determinacji 2017-04-20/21
Maraton I Moja Żona Moja Dziewczyna Niekiedy Była… Od dziewczyny przyjąłbym tylko jedno wytłumaczenie gdyby odmówiła mi randki mówiąc; Jutro biegnę maraton
Gdyby moja dziewczyna po przebiegnięciu maratonu zapytała: Po co ci to było? Już nie byłaby moją dziewczyną Gdyby powiedziała to samo moja żona nic bym nie odpowiedział pomyślałbym tylko: Po co mi to było? Dla wyjaśnienia … taka żona
Oznajmić jedynie dwa wydarzenia wydaje się godne i taktowne Datę kiedy bierzemy ślub i kiedy biegniesz maraton Ba w przypadku maratonu konieczne
Przepraszam że zawiodłam Powiedziała mi była reprezentantka Polski w koszykówce Opowiadała że jako mała dziewczynka nie mogła wyjść z wody topiła się Podszedł do niej ktoś ubrany w długą sutannę za pasem miał krzyż i podał jej rękę Wydostał ją na brzeg Powiedział do niej Będzie dzień ty pomożesz mi Ona sama nie mówiła mi o tym Nie myśl tak Przebiegłem przecież dystans maratonu Poza tym napisałem dla ciebie piękną lirykę; Deszczowe opowiadania Spinka w jej włosach Tryptyk miłosny
Dwa wydarzenia które godzi się przypomnieć Jutro o czwartej po południu bierzemy ślub I druga Za tydzień biegniesz maraton To drugie to raczej konieczność
Próżne przekonywanie Kochanie po co tym razem to kupiłaś I drugie Po co ci te maratony?
Nie zapytałaś (nigdy) czy biegam maratony Było to dla ciebie czymś oczywistym?
Będę o tobie pamiętał biegnąc maraton Nie ma takiej potrzeby Maraton rządzi się swoimi prawami
Chciałem ci to już od dawna powiedzieć Jesteś wyjątkowa niezwykle urocza Poza tym biegasz maratony
Zapytałbym dziewczynę czy darzy mnie uczuciem natomiast nie zapytałbym czy biega maratony
Zapytać czy chciałabyś być moją żoną i usłyszeć w odpowiedzi nie Zapytać ukończyłeś maraton? Nie Nie jest tym samym
Jedynie oznajmienie dwóch wydarzeń wydaje się być oczywiste Przypomnieć datę ślubu i kiedy biegniesz maraton
Dziewczyna biegająca maratony nie przyjmuje komplementów typu że jest zgrabna Ładne są wszystkie
Towarzyszka życiowa mojego kolegi na pytanie jakiego przedmiotu uczy w szkole prężąc się w sobie odpowiedziała: Jak myślisz czego uczę? Popatrzyłem na nią i pomyślałem w duchu nie powiedziałem jej tego zmieniając temat: Przystosowanie do życia w rodzinnie (miałem na myśli pożycie małżeńskie) zajęcia praktyczno-techniczne Nie pomyślałbym podobnie jedynie w odniesieniu do biegającej maratony Zresztą jeżeli dziewczę biega maratony jest to zauważalne Ta pewność w oczach śmiałe spojrzenie nic z próżnej zalotności Po co w ogóle pytać? 2017-05-11
Mowa W Imieniu Boga Co zapamiętamy z minionej epoki? Ile było światowych konfliktów militarnych kolejnych papieży Kto był prezydentem Stanów Zjednoczonych Ile było Igrzysk Olimpijskich Biegający maraton zapamiętają i to kto był zwycięzcą biegu na kolejnych Igrzyskach Podobnie prorok zatem ja W tym jesteśmy też podobni Co czułem po przebiegnięciu maratonu? Jakbym wygłosił mowę w Imieniu Boga Poza tym nic szczególnego Jakbym podał dziecku coś do jedzenia żonie powiedział że ją kocham Ojczyzny bronił będę i nie zdradzę Co jeszcze? Potrzebującego wspomogę Zaradzę dziecku co zasiada w ławie szkolnej i czeka na coś co uważa należy mu się wiedzę posiąść otrzymać Jeżeli budzi się w tobie naturalna złość nadajesz się do biegania maratonów Na trasie przechodzisz naturalną metamorfozę Stajesz się kimś innym Po przebiegnięciu maratonu uwierz mi nie funkcjonują takie pojęcia jak zarzucanie Panu Bogu dlaczego są wojny dzieci cierpią głód I temu podobne Jedynie maratończyk wydaje się być uczciwym w tym co robi Może jeszcze prorok zatem ja Ponad to obydwoje są pożyteczni Idę dalej w rozumowaniu moim Nie znam innego proroka aniżeli ja Jestem zatem jedynym powołanym przez Boga który dystans ten przebiegł Kiedy mam dla siebie najwięcej szacunku? Jak myślę o zbawieniu moim zatem Niebie i o tym jak przygotować się do kolejnego biegu maratońskiego Nie ubliżaj biegnącemu maraton Jest to równoznaczne z rzucaniem obelg Bogu W czasie modlitwy zatem przed Bogiem i biegnąc maraton odczuwam największy szacunek do siebie Po przebiegnięciu maratonu bądź sobą Takim jakim byłeś dotychczas Bieg ten ma coś w sobie z życia proroka Po powrocie z ziemi dalekiej gdzie dokonała się konfrontacja z Szatanem a wyszedłem z niej zwycięski nie dano temu wiary Wiedziałem tak będzie dlatego też o tym nie opowiadałem Obelgom i ubliżaniu mi nie ustawali w tym W końcu opowiedziałem co przytrafiło mi się i naszło na mnie Nie dali temu wiary Odejść nakazali odwołać co powiedziałem Opuścić miejsce to Wtedy to zacząłem biegać maratony Można przejść przez życie na tak zwaną osobowość zastępczą Udawać jest ci dobrze grać oszukiwać Życie podwójne prowadzić Biegnąc maraton winieneś zmieścić się w limicie czasowym Tam oszukiwać nie można tam musisz być autentyczny Moja konfrontacja z Szatanem dokonała się w Hong Kongu w najbardziej zatłoczonym miejscu na świecie Była to dzielnica Mong Kok Może to dlatego tak bardzo lubię przyglądać się biegnącym maraton Tak wielu przywilejów nie można ciebie pozbawić Jesteś kapłanem złożyłeś w zakonie śluby wieczyste Bóg powołał ciebie na proroka Przebiegłeś maraton Władzę nad maratonem dzierży tylko sam Bóg i maratończyk Przebiegłem dystans maratonu Chciałem aby wiedział o tym tylko Bóg Jako kapłan jaką pokutę zadałbyś najchętniej? Przebiegnij maraton 2017-11-20
Nie Płacz Albo Co Się Stało? Nie możesz już dalej biec? Nie płacz To tylko maraton Nie płacz to tylko maraton Co się stało? Przebiegłem maraton Widzieli mnie o godzinie dziewiątej rano Wyszedłem na przebieżkę Bo? Następnego dnia zamierzałem przebiec maraton Po raz kolejny ujrzeli mnie przed godziną piętnastą Przerażenie na twarzy i w oczach ich Co się stało zapytali? Uśmiechnąwszy się po chwili powiedziałem Przebiegłem maraton Największe zdziwienie jest na 25 kilometrze maratonu Zauważasz brakuje ci około czterech kilogramów ciężaru wokół pasa Jakoś lżej się biegnie Do czasu do trzydziestego kilometra Później przeklinasz los swój Tego który dyscyplinę sportu tego wymyślił ustanowił jako upamiętnienie zwycięstwa nad Peresami Masz wizję wanny błogiego odpocznienia Żałujesz że nie założyłeś lżejszej koszulki O mniejszym rozmiarze Mówisz sobie No dobrze teraz ale już nigdy więcej W końcu dobiegasz do mety 2017-09-11
Niemoc nie możesz biec Trzydziesty kilometr maratonu chcesz biec i nie możesz Nikogo za to nie winisz Jeżeli chcesz zrozumieć na czym polega dobroć Boga dzieło stworzenia odkupienie zacznij biegać maratony Jedynie maratończyk jest w stanie tego pojąć istoty Boga Tę od strony trudu jaki Bóg włożył w swoje dzieło Nie w przypadku świata stwarzania Stworzenie świata wskazuje na to sam czasownik nie sprawiło Bogu trudu jakowego Dlatego też po dziele stworzenia jaki Bóg dokonał trafniejszym i bardziej odpowiednim określeniem byłoby zamiast Bóg „odpoczął” Bóg „wstrzymał” się od pracy Trudem natomiast naznaczone jest samo życie ziemskie Odkupiciela Jezusa Chrystusa i Jego Męka na Krzyżu Pojmiesz to na trasie biegi maratońskiego Za metą wszystko wraca do porządku ładu pierwotnego Świat staje się takim jaki był w pierwotnych zamysłach Boga Stwórcy To poranek pierwszy dzień po szabacie Dzień Chrystusowego powrotu do życia Jego zmartwychwstanie Odejdź od nich Popatrz jak usiłują i czynią staranie w tym aby dopasować swoje postępowanie do twojego Nie przeszkadzaj im Nie zakłócaj naturalnego porządku rzeczy Twoja obecność wprowadza ich w zakłopotanie Męczysz ich sobą Stań obok może tak lepiej Bądź ale już tylko na trasie maratonów 2017-09-30
Nie Zamierzałem Biec Maratonu Część I Wcale nie zamierzałem Zastanawiam się dlaczego tak chętnie biegam długie dystanse bez odżywek Wody w czasie biegu Albo inaczej Nie zwracam na to uwagi Nie myślę o tym nie wydaje mi się też aby było koniecznym Bo nie to że zapominam I nie jest mi to przeszkodą Pewnego razu przebiegłem tym sposobem dystans nieomal maratonu A wyszedłem na rozgrzewkę Bo maraton zamierzałem przebiec dnia następnego Zastanawiam się nad tym i już nieomal znam odpowiedź Czy nie dlatego że za oknem domu mojego Albo inaczej W niedalekim oddaleniu od domu mojego Druty obozu koncentracyjnego Gross Rosen
Część II Piszę część drugą a wcale tego nie zamierzałem Dlatego też nie zaznaczam tekstu poprzedniego jako część pierwsza Bo? Liczy się pierwsza myśl pierwszy zamysł Zamierzałem napisać jedno najwyżej dwa zdania Być może aforyzm Piszę część drugą Czy tym sposobem powstawały najdoskonalsze dzieła w dziejach ludzkości Historii literatury Czy tak pisali Szekspir i Dostojewski Mozart czy tym sposobem komponował swoje opery Albo marynarz co wypłynął na wody mórz a żeglował poprzez oceany I po opłynięciu ich powrócić do macierzystego portu? Być może Wyszedłem na rozgrzewkę a przebiegłem dystans nieomal maratonu W trzy godziny W błocie i deszczu bez kropli wody Nie byłem zmęczony Dnia następnego ani nawet w dni kolejne Brałem nawet udział w dwóch wyścigach kolarskich Wygrywając oczywiście ach oczywiście ta moja pewność siebie wszystkie górskie premie A jeden z tych wyścigów wygrałem No dobrze Być może w końcu rozwinę tę myśl Wyszedłem na rozgrzewkę a przebiegłem dystans nieomal maratonu Ilu z tych w obozie koncentracyjnym co nieopodal domu mojego zmarło tam Z wycieńczenia Zagłodzeni Wyziębnięci Wyszli dnia pewnego z domu Nie wrócili już Albo wrócili po długim czasie będąc w miejscu tym zagłady co nieopodal domu mojego Woda odżywki w czasie biegu maratońskiego Wiem że to konieczne Bo? Inaczej nie przebiegniesz dystansu maratonu Jest to prawdą Albo zapłacisz za to ceną wycieńczenia organizmu To też prawda Woda i gotowana lebioda to było ich pożywienie W obozach pracy czy też obozach koncentracyjnych Spoglądałem jako dziecko poprzez druty na miejsce to Ilu z tych co poginęli tam przyglądało się mi Małemu chłopcu co nie mógł nadziwić się okrucieństwu aniołów upadłych
Część III Jakoś nie mogę przebrnąć przez słowa te Odżywki woda suszone owoce rodzynki Wychodzę i biegnę Ostatnio takim sposobem przebiegłem dystans półmaratonu To dla uczczenia imienin Jana Pawła II Miało to zatem miejsce dnia czwartego listopada Jest to jednocześnie dzień moich urodzin A drugie moje imię to Karol Chciałem też i tym sposobem uczcić dzień moich urodzin I jakoś nie mogę przebrnąć poprzez słowa przestrogi tej – Nie przebiegniesz maratonu jeśli – Wychodzę i biegnę I zawsze zdołam przebiec dystans jaki sobie wyznaczę Oczywiście przez czas ten nieomal cały odmawiam modlitwę różańcową
Część IV Spoglądam na druty obozu koncentracyjnego co nieopodal domu mojego Albo w bliskim oddaleniu A tam anioły upadłe i tak wielu ich I ci inni drudzy
Zakończenie Maratończycy? 2010-11-19
Niebo Milknie Niebo Zamilkło Lubię biegać maratony albo Maraton jest na podobieństwo Drzewa Oliwnego Jedynie maratończyk nie narzeka na los swój Wymówek nie szuka; kontuzja z formą nie trafiłem Jest jak drzewo w lesie albo Drzewo Oliwne w Ogrodzie w Getsemani gdzie Jezus modlił się przed Męką na Krzyżu O deszcz nie prosi o promienie słoneczne Deszczu i słońca nie jest mu ani zbyt wiele ani za mało Drzewu Oliwnemu wszystko w czas przychodzi Nie chce też być osłaniane od nadmiaru światła deszczu Maratończyk jest na podobieństwo drzewa oliwnego Takim Jesus modlił się przed męką swoją na Krzyżu z drzewa uczynionym też zawisł Maratończyk o nic nie dopomina się chce jedynie biec Niekiedy dobiec do mety Nie to czyni go maratończykiem Biegnąc maraton zatrzymałem się na trzydziesty szóstym kilometrze Niebo powiedziało wystarczy Czy takim sposobem stanę się prorokiem? Być może miało to miejsce właśnie wtedy Zamierzałem dystans ten przebiec w dniu poświęconym Matce Bożej przebiegłem dzień wcześniej był piątek godziny męki Jezusa na Krzyżu Sam maraton przebiegłem jeszcze po kilkakroć Samotnie nie lubię biegać w zorganizowanych grupach Czym dla mnie maraton? Kolejny etap mojego prorockiego powołania Bieganie maratonu raczej powiedziałbym przebiegnięcie dystansu tego nie może stać się nawykiem Nie postrzegaj tego jako coś oczywistego To tak jakby być wobec żony każdego dnia takim samym Wiedz kobieta tego nie lubi Dnia każdego bądź inny i odmienny jakim byłeś dnia poprzedniego Dzisiaj przytulisz jutro zadumany skoncentrowany na sobie pracy swojej Ona wie robisz to dla niej Bo dla kogo innego Innym razem bądź stanowczy Kobieta takim mężczyznę lubi Akceptuje wręcz lubi jak upomnisz uwagę zwrócisz Możesz gwałtowny nawet być przez chwilę jeno Ona to zaakceptuje Postrzega to też jako ku dobru jej Kobieta jest jak dystans maratonu
Niebo milknie jedynie wtedy kiedy biegniesz maraton Zdarzyło się tak jeszcze dwukrotnie Miało tyto miejsce kiedy Jezus oddawał życie na krzyżu Podobnie dnia trzeciego o poranku w chwili Jego zmartwychwstania Niebo zamilkło Teraz na wspomnienie wydarzenia tego Niebo milknie kiedy maratończyk mierzy się z dystansem tym 2017-11-20
Milknie też i wtedy kiedy udajesz się na wojnę w obronie ojczyzny swojej 2017-12-20
Zauważam niekiedy biegający maraton z wypiekami na twarzy mówią; Złamałem granicę trzech czterech godzin Albo; Nie udało mi się złamać tej granicy Proponuję wtedy użyć innego zwrotu o charakterze mniej militarnym Nie udało mi się pobiec przebiec dystansu poniżej tego czasu względnie udało mi się Sport ma swoją dramaturgię działania wojenne swoją Taki co z wypiekami na twarzy mówi o złamaniu bariery czasowej w biegu nie pójdzie w czas wojny po rannego na pole bitwy 2018-10-17
Kiedy Niebo tobie przychylne? Jest tego kilka przypadków Kiedy starasz się o względy dziewczyny głosisz w imię Boga biegniesz maraton
Niebo w największym dziękczynieniu? Po zejściu z ambony kiedy głosiłeś naukę w imię Boga z mównicy w imieniu narodu i w staraniu o jego dobro Po ukończeniu maratonu 2018-10-24
Niebo Temu Dopełni Będzie taki dzień Noc Wstaniesz z posłania i będziesz chodził Nie zorientujesz się w pierwszej chwili Odzyskasz władzę w nogach Przyrzeknij teraz Nie wydobędę z siebie głosu Twój krzyk mógłby obudzić ze snu innych 2017-05-18
Po to aby być maratończykiem nie musisz maratonu przebiec Wystarczy wysiłek maratończyka On takim czyni Nie dystans ale trud
Aby stać się maratończykiem maratonu nie musisz przebiec Ukończyć Wystarczy trud biegnącego Jakbyś dystans ten ukończył Reszty Niebo dopełni
Z czym porównać mogę trud proroka Z biegnącym dystans maratonu Niekoniecznie bieg ten musi/winien przebiec Wystarczy trud i jakoby tego dokonał Reszty Niebo dopełni 2017-07-29
Nie możesz już dalej biec? Nie płacz to tylko maraton
Nie płacz to tylko maraton 2017-09-08
Tak wielu was sług złego i Szatana a ja tylko jeden Zawyrokował prorok Zachowałem sobie jeszcze siedem tysięcy innych mężów Eliaszu To ci co biegną z tobą w maratonie/maraton
Prorok Eliasz skarży się Bogu mówiąc „Panie proroków Twoich pozabijali ołtarze Twoje powywracali Ja sam tylko pozostałem a oni na życie moje czyhają” Bóg mu odpowiedział Pozostawiłem sobie siedem tysięcy mężów którzy nie zgięli kolan przed fałszywym bogiem Oni też świadczyć o Mnie będą A kiedy zapytał Boga kim są? Bóg odpowiedział że to ci co biegną z nim w maratonie
Kim są ci co pozostali Tobie wiernymi Panie Boże I w czasie który nadchodzi świadczyć o Tobie będą? To ci co biegną z tobą w maratonie Bóg odpowiedział
Któż są ci wierni coś ich zachował dla siebie na czasy stosowne Zapytał Boga prorok Eliasz To ci co biegają maratony Bóg odpowiedział 2010-11-04 dzień moich urodzin
Niech Bóg Błogosławi Afrykę W ubiegłą niedzielę 7 kwietnia na ulicach miasta Poznania rozgrywany był 6 Półmaraton Na starcie stanęło ponad 6 tyś biegaczy rolkarzy i wózkarzy z 24 państw Byliśmy pełni obaw czy przedłużająca się zima nie umniejszy piękna zawodów ale pogoda dopisała warunki były bardzo dobre do biegania Publiczność poznańska rozkochana w tego typu imprezach rozgrywany jest przecież na ulicach tego miasta tradycyjnie w drugą niedzielę października maraton żywiołowo dopingowała biegaczy Oklaskiwano przebiegających zawodników towarzyszyło im na trasie również kilka kapel muzycznych Służby porządkowe też spisały się bardzo dobrze zadbano o staranne wytyczenie trasy i zabezpieczanie jej Zgłosiło się wielu wolontariuszy Cóż mogę dodać ze swojej strony Też jestem maratończykiem ale tym razem ze względu na chorobę nie mogłem wziąć udziału Podobnie jak inni dopingowałem biegnących Pośród biorących udział zauważyłem księdza w sutannie oraz młodą dziewczynę biegnącą z różańcem w ręku Kiedy przebiegała przede mną czołówka Afrykańskich biegaczy wszyscy byli Kenijczykami krzyknąłem; „Niech Bóg błogosławi Afrykę” Wtedy jeden z nich się odwrócił Uczyniłem podobnie przed przebiegającymi przede mną zawodniczkami z Kenii Jedna z nich odpowiedziała „Dziękuję” Obydwoje ta która mi podziękowała i ten który się odwrócił wygrali tę edycję półmaratonu Pozdrawiam z Bogiem Do następnego biegu maratońskiego (2016-08-30)
Oni Nie Biegali Maratonów Bieganie nieustanne nie czyni maratończykiem
Maratończyk to nie ten który jedynie biega bez opamiętania
I wcale nie są to ci którzy wygrywają zdobywają laury
Prawdziwy maratończyk nie zasłania swojej słabości bieganiem wysiłkiem ponad miarę
Ja dla przykładu zaliczyłem kilka maratonów biegnąc samotnie
Bieganie maratonów nie czyni naturalnym wojownikiem
Nie musisz oddawać maratonowi wszystkiego Nie ma takiej potrzeby Nawet Bogu nie oddaję Pewną część rezerwuję dla siebie
Po przebiegnięciu pierwszego maratonu nie odczuwałem żadnym emocji Po kolejnych też nie Przyjmuje to teraz jako coś oczywistego
Bądź maratończykiem na podobieństwo jak Andrzej Zawada himalaistą Nigdy nie wszedł na wysokość powyżej osiem tysięcy metrów a i tak wszelkie wyprawy chciały aby to on był kierownikiem wypraw Dla wyjaśnienia był kilkanaście metrów poniżej co w niczym nie zmienia pojęcia być w warunkach powyżej 8 tyś metrów)
Wszystko przemija Tylko szacunek dla Boga i dystansu maratonu pozostaje niezmienny
Miałem naderwane ścięgno Achillesa i nie mogłem chodzić Jak pan dojdzie do domu zapytano mnie na hali sportowej Pobiegnę odpowiedziałem Jak to nie może pan przecież chodzić ma pan uszkodzone ścięgno W czasie biegu pracują inne mięśnie odpowiedziałem
Maratończyk nie może być oszukany przez maratończyka Mi tak się zdarzyło Nie to nie było tak Przez obsługę maratonu? Też nie Przez socjologów i tych co robią badania sondy i zestawienia
Maratonu nie biegasz na pokaz i nie po to aby komukolwiek cokolwiek udowodnić
Każdy sport rozpoczyna się od biegu nawet szachy trucht wielu z nich zostaje maratończykami
Czym ta niemoc we mnie w czasie biegu maratońskiego To nic wielkiego to nie zwątpienie
Nie zwątpiłem jedynie w Boga Matkę Bożą i w to że ukończę maraton
Ukończenie maratonu nie ma nic wspólnego z wiarą w to że tego dokonasz
Ilu z tych którzy w niedzielę biegli maraton uczestniczyło w niedzielnej mszy świętej
W uprawianie jakiejkolwiek dyscypliny sportu wkalkulowany jest bieg
W uprawianie każdej dyscypliny sportu wkalkulowany jest bieg Nawet w szachach Wielu z nich porzuca dotychczasową dyscyplinę sportu i zostają maratończykami
Niebo I Bieg Maratoński Jest Tym Samym Nie widziałem aby ktoś zamierzając przebiec maraton jak i chcący być zbawionym zatem wejść do nieba i w obydwu tych przypadkach spełniałby ku temu warunki byłby stamtąd przegoniony
Możesz tam wejść jeśli tylko zechcesz To jednak nie wystarcza Musisz na to zasługiwać tak jest w przypadku Nieba Podobnie aby maraton przebiec winieneś być do tego odpowiednio przygotowany
Nie można być tego uczestnikiem i mieć w tym udziału ot tak bo mi się tak chce i podoba
Odkrywam pokłady możliwości w sobie myśląc o zbawieniu wiecznym i o biegu maratońskim Wtedy dopiero mam do siebie szacunek
Ilu z tych co biegli tej niedzieli maraton uczestniczyło tego dnia we mszy świętej
Linę mety maratonu czy można porównać z drzwiami do Nieba?
Zauważam Niebo i maraton są ze sobą tożsame Przynajmniej bardzo podobne
Linia maratonu Przedsionek Nieba? 2017-11-20
Po Przebiegnięciu Maratonu Idę na maraton zwykłem mówić Zapytywali mnie czy pobiegnę Odpowiadałem różnie tak lub tym razem nie Teraz jestem inny Odpowiadam tak Przyglądać się zmaganiu maratończyka czy biec jest tym samym Nie wybaczam zdrady ojczyzny i łajania maratończyka Biegnij szybciej mogłeś uzyskać lepszy czas szkoda zmarnowanej szansy Zabrakło kilka sekund do minimum Wzbudza największy respekt i szacunek; weteran wojenny i maratończyk Nie stawaj na starcie maratonu jeśli zamysłem twoim na początku samym nie jest dystans ten przebiec w pełni Na przykład połowę I takie głosy słyszałem To nie ma sensu Nie oszukuj przyglądających się zmaganiu maratończyków a przede wszystkim samych biegnących To nieuczciwe Jedynie maratończykowi nie wybaczam stosowania środków dopingujących Inni niech sobie biorą co chcą i ile tego są w stanie władować w swoje ciało Żadna inna dyscyplina sportu nie została ustanowiona na pamiątkę wydarzenia historycznego bitwy zwycięskiej W jednym był ułomny Nie wiedział nic o maratonie Zarówno o bitwie jak i o samym biegu Odgrażanie się typu ja wam pokażę udowodnię czy też przekonacie się nie funkcjonuje w przypadku maratonu To nie ekshibicjonizm nic nie musisz pokazywać Pokochał maraton i ją biegnącą dystans ten Co za szczęście a przede wszystkim zbieg okoliczności W jednym tylko przypadku nie można mówić że to zbieg okoliczności Jeśli dwoje poznało się na trasie maratonu to jest to przeznaczenie We wszelkich innych sytuacjach zbieg okoliczności powiedzenie to funkcjonuje Swoją drogą bardzo głupie Na szczęście nie dotyczy maratonu Bądź taktowny wobec swojego rozmówcy być może to były więzień obozu koncentracyjnego weteran wojenny maratończyk Jedynie w przypadku maratończyka nie funkcjonuje uczucie jak zazdrość i zawiść kiedy ktoś mija go na trasie Może nawet minąć go na linii mety Uczucie takowe nie jest wkalkulowane i nie należy do natury maratończyka Bieg maratoński to nie wybór Miss Piękności Nikt nikomu niczego nie zazdrości To nieprawda że już niczego nie zapragniesz jak przebiegniesz dystans maratonu Rany zadane w czasie bitwy i te po maratońskim biegu są tym samym Jedynie rany zadane w obronie ojczyzny i biegu maratońskiego nie bolą Uczucie jakiego doznałem po przebiegnięciu maratonu jest porównywalne do tego kiedy ujrzałem ją po raz pierwszy Wzbudziłem w sobie wtedy westchnienie tak to ona Jeżeli po przebiegnięciu maratonu wzbudzisz w sobie uczucie że jesteś w czymkolwiek lepszy od innych to jest to reakcja nieprawidłowa Błędne ponad to rozumowanie Oni nie czynili przygotowań aby dystans ten przebiec Czy robisz odniesienie do rówieśników którzy godzinami siedzieli u fryzjera chodzili na sale gimnastyczna i trenowali aby uzyskać tzw rzeźbę ciała? Takich też spotykałem Swoją drogą zapytałem młodzieńca urodziwego takim siebie uczynił co to ta rzeźba a przede wszystkim po co ci to? Moje pokolenie było wybiegane Sylwetka naturalnie pochylona Ścięgna i mięsnie grama niepotrzebnego tłuszczu Od rana do wieczora byliśmy w nieustannym ruchu Jako rozrywkę mieliśmy boisko i piłkę do gry Albo rówieśniczek co są na płatnych studiach i przesiadują godzinami w kawiarniach z koleżankami tocząc rozmowy na temat jak myślisz czy ja jemu się podobam? Albo poznaj mnie z nim Powiedz mu że jestem super i bardzo dobrze prowadzę się Zrewanżuję się ci się Urządzimy imprezkę będą chłopaki nikt nie będzie wiedział będzie fajnie zapewniam Kiedy wszyscy odejdą już od ciebie i opuszczą idź do kaplicy i oddaj się modlitwie albo włóż dres i wyjdź na rozruch Zapewniam cię nie skończy się to na jednej przebieżce Takim sposobem narodziło się wielu mistrzów Nie tylko maratonu Punktem wyjścia maratonu jest „przebiegnę się” Powiedziałbym nawet wszelakich sportu dyscyplin Przecież przebiegnę się prowadzi do tego że stajesz się sportowcem zaczynasz uprawiać jakąkolwiek dyscyplinę sportu Natomiast nie słyszałem aby ktoś zszedł z motocykla bo się wysypał na torze żużlowym i stał się maratończykiem Frustracja i niepowodzenie życiowe nie powoduje że stajesz się maratończykiem Maraton to coś więcej aniżeli tylko dyscyplina sportu Nie wiń maratonu że to tylko czterdzieści dwa kilometry przywileju Jeszcze nie raz zatęsknisz przebiec maraton Biegła maraton Po sposobie w jaki spojrzałem na nią poznała że mi się podoba To mi powiedziała Jedynie kiedy stoję na starcie biegu maratońskiego nie wzbudzam w sobie pragnienia aby być najlepszy i przed wszystkimi We wszelkich pozostałych sytuacjach tak Maratończyk czyta w myślach Jego nie oszukasz Dystans maratonu to jedna trasa niekiedy dwie pętle Nie skrócisz dystansu nie oszukasz na liczbie pętli Biegnąc maraton nie masz pretekstu aby oszukiwać nieuczciwym być Co za łatwość pisania o maratonie Raz jedynie dystans ten przebiegłem Maraton jest mi przyjazny Bądź już jak dystans maratonu Nie ma potrzeby dodać ani ująć temu niczego Nie wydaje mi się aby maraton biegnący wzbudził w sobie myśl; Kiedy to się skończy Można w odniesieniu do wojny okupacji zniewolenia klęski głodu Nie konfrontuj maratonu z czymkolwiek Obyś uczył czyjeś dzieci To najbardziej bezsensowne przekleństwo Lubiłem uczyć to pasja mojego życia i powołanie Nie przekląłbym nikogo mówiąc obyś nie przebiegł maratonu Skąd ta łatwość pisania o maratonie i z czego to wynika Na pewno nie z frustracji zawodu życiowego Niespełnionych oczekiwań i nadziei Maraton prawami takowymi nie rządzi się Zbrodnia największa Wyznaczyć przez Federację Narodową minimum uprawniające do startu na Igrzyskach Olimpijskich w maratonie z czasem bardziej wymagającym aniżeli podała Federacja światowa Lekkiej Atletyki 2017-11-20
Przemknęła Przede Mną Pamiętam czytałem kiedyś literaturę Marcela Prousta Podobało mi się jego operowanie słowem Teksty jego czyta się ot tak bez powodu i jakby dla przyjemności czytania Przyglądałem się ostatnio biegnącym maraton Przemknęła przede mną w grupie rowerzystów Po drugiej stronie ulicy Zgrabna jak łania Siedemnastoletnią mogła być Zapytasz co mnie w niej urzekło Dynamika i to w jaki sposób poruszała się na rowerze Jej sylwetka smukła Nad wyraz wysportowana Noga to mięśnie i ścięgna Jak łania co po pagórkach skacze I ta z „Pieśni nad Pieśniami” I pomyśleć że i ja kiedyś mogłem jeździć na rowerze W sekcji kolarskiej A nalegał na to sam mistrz świata I abym jeździł z nim I jeszcze razu pewnego powiedziano mi że mogę być tym Co zdetronizuje mistrza On z nacji co stosowała niedozwolony doping A ja dokonałbym tego uczciwie jak na prawdziwego sportowca przystało Proroka Otoczona grupą chłopców co zapatrzeni w nią Nią oczarowani Pomknęła A może było to kilku Sług Bożych Co dnia pewnego przyprowadzą ją do mnie
Lubię czytać literaturę Marcela Prusta Napisał w jednym z tomów „W poszukiwaniu straconego czasu” Przechodził ulicą i ujrzał piękną dziewczynę I to wszystko A później przeczytałem jeszcze te siedem tomów tego dzieła I nie znalazłem wzmianki Potwierdzenia Aby odnalazł ją spotkał na nowo
Zapytasz co mnie w niej urzekło Wydawało się że potrąci kogoś bo wszedł jej w drogę Ale odbiła kierownicę wprawnym ruchem ręki Pomknęła dalej Pomyślałem wtedy że ja zatrzymałbym się Przepraszał Dobrze że nic się nie stało Tak przypuszczalnie skomentowałbym to zajście Zresztą otoczenie chyba też Nawiązałbym przyjacielski kontakt z tą osobą Tym kimś Ale komu byłoby to potrzebne? Ona pomknęła dalej
Lubię czytać literaturę Marcela Prusta Zresztą nie tylko Podobała mi się też „Czarodziejska Góra” Tomasza Manna Pamiętam zaczynałem czytać kilka razy I odkładałem I znów sięgałem na nowo Potrafił pięknie pisać o miłości O uczuciu Pewnego razu oczekiwał na nią nie przyszła 2010-10-14
Dodatek: Nie jesteś nią ty Oblubienicą co da mi ją Bóg Teraz już to wiem Ten dzień należał do maratończyków Należało zatrzymać się i przyglądać ich zmaganiu z trasą Zmęczeniem Co tylko im biegnącym dystans maratonu przystoi 2010-10-18
Szachy I Maraton Możesz nie ukończyć maratonu Przegrać partię szachów Nie wejść na szczyt góry i niekoniecznie tej najwyższej Otoczenie i tak darzyć cię będzie szacunkiem Taka jest potęga gór Czterdziestu dwóch kilometrów dystansu Szachów Zatem himalaisty Arcymistrza gry w szachy Maratończyka
I już nie wiem co sprawia mi większą satysfakcję Przebiec maraton Czy też przeanalizować jedną z partii granych przez Roberta Fischera?
Zapisałem się na maraton W chwilę później zasiadłem do partii szachów Rozłożyłem system komputerowy na najwyższej skali trudności Czyżby takowa była zależność pomiędzy szachami A biegiem maratońskim No nie znowu wygrałem i to na najwyższym stopniu trudności
Ci którzy przebiegli maraton są dla siebie jak bracia Zwracają się do siebie już od pierwszej chwili znajomości po imieniu Pamiętam moją partię szachów graną z Robertem Fischerem Podszedłem i zapytałem Możemy zagrać? Odpowiedział Tak bardzo proszę siadaj Marku
Co nie może stać się na szachownicy znajduje swoje dopełnienie w maratonie
I już nie wiem co jest bardziej godne przebiec maraton czy zwycięska partia szachów
Grać w szachy przebiec maraton tylko nielicznym to przystoi
Pewnego razu kiedy pion zbił mi hetmana pełen złości wyrzuciłem z siebie A biegałeś kiedyś maratony?
Pobiegnijmy maraton szachy do mnie
Najpiękniejsza z nagród po ukończeniu maratonu Szachy
Niemożliwe zdarza się jedynie przy szachownicy i w maratonie
Wygrać los na loterii to radość i szczęście Ugrać coś na szachownicy przebiec maraton To jest dopiero coś
Chcesz zaznać prawdziwego smaku zwycięstwa? Graj w szachy biegaj maratony
Osiągnąć niemożliwe można jedynie na szachownicy i w maratonie
Partia szachów ma w sobie coś z wejścia na najwyższą górę świata Opłynięcia samotnie kuli ziemskiej Wynieść rannego z pola bitwy Albo przebiec maraton 2010-11-09
Czy pobiegłbym w maratonie z Haile Gebrselassie? Tak Bo w szachy z Robertem Fischerem już grałem
Kto nie zagrał partii szachów i nie przebiegł maratonu Temu wszystko wydaje się być proste Jasne I zrozumiałe 2010-11-12
Tylko szachy i bieg maratoński nie muszą nikomu niczego udowadniać
Świadectwem rozegranej partii szachów jest zapis radość lub rozczarowanie Maratonu? Czas ale przede wszystkim jego ukończenie
Po biegu maratońskim organizm potrzebuje czasu aby się zregenerować Po kolejnej rozegranej partii szachów? Niekiedy potrzeby zatarcia wspomnień 2010-11-14
Łzy bezsilności przy szachownicy Łzy bezsilności w czasie biegu maratońskiego są czymś innym/ Łzy maratonu i te przy szachownicy są czymś innym 2010-12-05
Zastanawiam się co bardziej mi jako prorokowi przystoi Grać w szachy grę królewską Czy przebiec maraton dystans królewski zmierzyć się z nim 2010-12-21
Zapytują kiedy w biegu maratońskim pojawia się kryzys Jedni odpowiadają wraz z pierwszym krokiem Ja widzę to inaczej Po przebiegnięciu pierwszego kilometra mówię sobie Jeszcze czterdzieści takich kawałków I jest mi jakoś lżej 2011-05-22
Jedynie z jednego nie musisz się tłumaczyć; przegrana partia szachów i zaniechać biec maraton Jedynie nie potrzebuje wyjaśnień; nie ukończyć maratonu przegrać partię szachów Zapytujesz w jakich okolicznościach chciałbym poznać moją przyszłą żonę odpowiadam Jest kilka opcji Gdyby powiedziała po mszy świętej albo po rozegranym meczu Odprowadź mnie do domu Zagrajmy partię szachów pobiegnijmy maraton 2017-10-20
Wyszedłem Na Przebieżkę; Wróciłem Maratończykiem Zapytujesz kogo chciałbym mieć przy sobie kiedy nadejdzie czas świadczenia o Bogu Próby wiary Odpowiadam Tych którzy przebiegli maraton zmagali się z dystansem tym
Każdego dnia nieomal zapytuję się siebie samego Czy biegać maratony Znam siebie i wiem że prorok inaczej nie potrafi Zatem ja On musi zmierzyć się z czymś co wydaje się być nieosiągalne Niedostępne I ponad siły nieomal Pamiętam dzień kiedy zmusiłem Szatana do wyznania jego imienia I to dwukrotnie Przysiągł mi zemstę za czyn ten Dnia pewnego wiem to stanę naprzeciw niego Ale przedtem przebiegnę dystans maratonu 2010-10-18
Zapytujesz czy czegoś mi niedostaje jeszcze Bo wydawało się że nikt ponad mnie W odwadze i służeniu Bogu Bezkompromisowy w walce ze złem Przyrzekłem sobie że w tym roku przebiegnę dystans maratonu Coś jednak mi w tym przeszkodziło A muszę dokonać tego co sobie zamierzyłem Nie musisz wystarczy myśl takowe w tobie pojawiła się Na tym polega magia maratonu 2010-10-18
Będąc dzieckiem postrzegany byłem jako talent do gry w piłkę nożną Albo biegania sprintów W przyszłym roku pobiegnę swój pierwszy maraton 2010-10-28
Lubię biegać długie dystanse Jeszcze nie zmierzyłem się z dystansem maratonu A byłem już blisko tak bardzo blisko Na trzydziestym piątym kilometrze I mogłem biec dalej Nie chciałem jednak tego I wcale tego nie żałuję Po cóż biec jeżeli przedtem nie założyłem sobie że przebiegnę dystans maratonu Wyszedłem na przebieżkę A powróciłbym jako maratończyk Mogłoby tak stać się Ale po co? Wyszedłem przecież ot tak pobiegać Bo dystans maratonu zamierzałem przebiec dnia następnego A był to dzień i godzina w której Chrystus umiera na krzyżu I wtedy mógłbym stać się maratończykiem To nie tak proroku Teraz to wiem Czas ten dzień ten pora tego dnia należała do Boga Był On krzyż i Jego umieranie I ci co stali obok Oprawcy i ci którzy nie opuścili Go trwając przy Nim A ty będziesz maratończykiem staniesz się nim Będzie to miało jednak swój czas miejsce swój dzień Inny aniżeli ten co wtedy I wiem że nie powiesz – Przebiegłem dystans maratonu – Nie powiesz o tym nikomu To do ciebie niepodobne Podobnie jak wtedy kiedy powróciłeś zwycięski z misji Wiedziałeś o tym wtedy tylko ty i Ja twój Bóg 2010-12-15
Zapytał mnie czy nie przebiegłbym dystans maratonu? Odpowiedziałem że nie wiem czy pozwoli mi na to przewlekły uraz Ból nogi w kostce odnawia się po przebiegnięciu trzydziestu kilometrów I jest tak za każdym razem Resztę dojdziesz odpowiedział Odpowiedziałem że jak będę chciał iść przejść się Pójdę do sklepu albo na przechadzkę Jeżeli pobiegnę dystans maratonu przygotowany będę do tego Jak wojownik Sparty do bitwy 2010-12-25
Czy jest coś ponad zmęczenie maratończyka Może jedynie zmaganie się proroka O prawdę I to co Bogu przynależne Bo nie męka Chrystusa na krzyżu
Tyle wątpliwości zanim zdecydujesz przebiec maraton Skąd myśli te? 2010-12-26
Złoty Medal Olimpijski Czy jest coś bardziej zaszczytnego aniżeli złoty medal olimpijski czy też ustanowiony rekord świata? Tak ukończenie maratonu Maratończyk w niczym nie przypomina kogoś pokonanego Tylko głupiec odważy się nazwać maratończyka głupcem kimś lekkomyślnym Po co się wychylać po co stanąć po stronie prawdy po co biegać maratony Jedynie maratończyk nie ogłada się za siebie na linii mety Nagminnie robią to sprinterzy Jedynie maratończyk potrafi zrozumieć nierozwiązywalność zadań matematycznych perpetuum mobile nieskończoność linii prostej Co tam jeszcze? Jedynie ktoś kto biegał maratony przyjmie pewna rzecz bez potrzeby wyjaśnienia Trud ponad siły jedynie maratończyk zdolny jest pojąć to Czy jest coś ponad trud maratończyka? Jedynie wypoczniecie proroka Jeżeli chcesz być widoczny i zauważony na trasie maratonu to wiedz miejsce twoje nie jest tam Idź na wybieg dla modeli W czasie biegu maratońskiego pojąłem czego oczekuje ode mnie Bóg To praca zespołowa Ty do takiej stworzony jesteś Lider grupy wojowników wybitnych Najdzielniejszy z nich Nawet nie to nie lider Nim nie jesteś cechy przywódcze to ułuda Po wielokroć tego doświadczałeś Wojownik co sam idzie zadanie końcowe wykonać Zaleta twoja Niczego nie przypiszesz sobie nie boisz się niczego Już dawno chciałem powiedzieć ci że biegam maratony I jak mam powiedzieć ci przestałem biegać maratony
Masz Do Niej Sto Metrów Albo Nie Poganiaj Biegnącego Długie Dystanse Dawaj dawaj to nie dopingowanie długodystansowców On jest podobny do proroka Zna swój czas czas ten wyznacza Bóg Długodystansowiec biegnie swoim rytmem Jego krok wyraża szacunek do dystansu W tym przypadku a wczoraj tego zaznałem było to dziesięć kilometrów Obserwowałem bieg na ulicach naszego miasta Swego czasu biegałem długie dystanse Zasada ta obowiązuje we wszystkich dystansach czy to maraton czy też półmaraton Biegnącego długie dystanse nie dopingujesz pokrzykując typu; dawaj dawaj Raczej przyglądasz się jemu I tyle i tak wystarczy Możesz zachęcić go oklaskami I to wszystko Okrzyk rozprasza go burzy harmonię duszy biegnącego Deprymuje go On pogrążony jest cały w sobie Wie kiedy ma przyspieszyć Wszystko w jego umyśle przed biegiem jest starannie ułożone Po raz kolejny powiem biegnący maraton długodystansowiec jest na podobieństwo proroka Proroka prowadzi Bóg i on sam W przypadku długodystansowca jest to on sam i dystans co winien przebiec Taka jedynie pomiędzy nimi różnica Przebiegła obok mnie na rozpoczęcie samego biegu Dziewczyna o anielskiej urodzie piękne blond włosy piękny krok Następnie na trasie kiedy do mety było jeszcze tysiąc metrów krzyknąłem do niej; Do Etiopki masz dwieście metrów Chciałem jej pomóc Nie wydzierałem się mówiąc; Przyspiesz i temu podobne Teraz wiem mogłem zrobić to lepiej Mogłem powiedzieć; Masz do niej sto metrów Tak byłoby lepiej Tak wiele podobieństw pomiędzy długodystansowcem a prorokiem Nauczyło mnie to czegoś Powróciłem z ziemi dalekiej zwycięski i… no właśnie milczący Nie podejmowałem tematu o tym co i jak wydarzyło się tam Dopiero kiedy dokuczanie mi i pastwienie się Szatana nade mną było nie do zniesienia wtedy to zacząłem się bronić Opowiedziałem o tym co zaszło i jak wydarzyło się Piekło otwarłem mocą modlitwy różańcowej pokutę w miejscu odosobnienia wypełniłem Szatana do wyznania imienia swego zmusiłem Nie dali temu wiary Osoby Bogu konsekrowane co dnia każdego Ofiarę Eucharystyczna sprawują Odsunęli mnie od siebie nakazując odejść Prorok jest na podobieństwo długodystansowca Możesz jedynie przyglądać się temu co robi Nie możesz w żadem sposób mu pomóc Nawet tego nie zechciałby przeszkadzasz mu jeno Musisz też wiedzieć co powiedzieć i jak jeśli zechcesz przyjść mu z pomocą Czas jakiś temu tego doznałem wczoraj dokonałem Masz do niej dwieście metrów a powinienem powiedzieć sto Tak byłoby lepiej Prorok przed Bogiem i przed ludem któremu głosił będzie słowo od Boga jest na podobieństwo jak biegnący zmagający się z dystansem Ale i w tym są pewne limity czy też granice jakkolwiek nazwiesz to Wystarczy przebiec dystans maratonu dłuższego dystansu nie ma potrzeby Ultramaraton? To tak jakby sobie przypisać wszystko co od Boga pochodziłoby W tym przypadku nie byłby to prorok Proroka upomnieć może jedynie Bóg Prorok jest na podobieństwo długodystansowca Nie poganiaj go nie dopinguj Nie wnoś okrzyków typu szybciej szybciej dawaj dawaj On zna swój rytm swój czas Dla niego podobnie jak dla proroka wszystko przychodzi w czas Chciałem jej pomóc Sam przebiegłem kilka dystansów maratonu co prawda samotnie nie lubię biegać w zorganizowanych grupach i wiem czym zmaganie z tym dystansem Ujrzałem ją przedtem dziewczynę tę na rozgrzewce i jak przygotowywała się do biegu Oczarowała mnie pięknem oblicza swojego A kiedy po kilku kilometrach biegu ujrzałem ją na czele stawki pomyślałem muszę jej jakoś pomóc Tak też zrobiłem Na kilometr przed metą ujrzałem ją ponownie Wtedy powiedziałem; Do Etiopki masz dwieście metrów Nie powiedziałem przyspiesz Mogłem to zrobić jedynie lepiej nieco Mogłem powiedzieć; Masz do niej sto metrów Tak byłoby lepiej Szanuj wysiłek i trud długodystansowca Długodystansowiec jest na podobieństwo jak prorok Nie poganiaj go Nie poczuwaj się do tego aby w jakikolwiek sposób pomóc mu On zna siebie i to kim i jakim Bóg jakim dystans maratonu Masz do niej sto metrów tak wystarczy 2019-03-11
Przeklęty Dzień Blondynki … czyli Pisane na kanwie 12 Półmaraton Poznań Wiesz co mam na myśli To organizowany na terenie miasta bieg maratoński i półmaraton Związane jest to ze zmianą komunikacji miejskiej co powoduje pewne utrudnienia I tutaj daje o sobie znać mentalność Słowian Wszystko im przeszkadza Nie wystarczy ogłosić że dna tego będą konieczne związane z tym wydarzeniem zmiany w komunikacji miejskiej musi to przybrać wymiar dramatyczny ponad to Nie można powiedzieć zmiany w komunikacji należy powiedzieć utrudnienia Na dzień ten akurat ktoś zaplanował zakupy jak to było w obecnej edycji bo to Niedziela Palmowa i trzeba zrobić zakupy na święta Słowianie nie rozumieją tego a byłem na wielu kontynentach poznając przy tym mentalność wielu nacji i wiem w jaki sposób wydarzenie takowe i temu podobne jest tam postrzegane Nikt nie lamentuje i nie narzeka Cieszmy się i my z kolejnej edycji biegu Niech przebiegną przez centrum Radujmy się z tego że tak wielu biegaczy też z zagranicy zawitało do nas do naszego miasta Jaki sens mają te wszem i wobec wygłaszane nielogiczne zresztą opinie że mogą sobie biegać po obrzeżach albo po lasach A jak widziałbyś logistyczne tego zabezpieczenie zapytuję? Dlatego też i z tego powodu dzień ten rozgrywania tego typu imprez nazywam „przeklętym dniem blondynki” W tym dniu o tej porze blondynka akurat chce zamierza zaplanowała nazwij to jakkolwiek chcesz wizytę w centrum handlowym miasta Impreza ta przeszkadza jej Zakupy są podobno konieczne a przede wszystkim ważniejsze
Dziewczyna Biegnąca Maraton Jeżeli widzisz dziewczynę biegnącą maraton przyłącz się do niej zejdź z drogi lub pojmij za żonę Jedno wiedz nie próbuj jej omamić Stoisz na straconej pozycji 2018-04-18
Tekst ten wysłałem do znajomych maratończyków Komentarz biegu maratońskiego kobiet Tokio – 2020 – kanał TVP Sport Jakim to sposobem komentator może wyrazić opinię o biegnących maraton będących już na trzydziestym ósmym kilometrze zawodniczkach biegły w tym czasie w czołówce cztery słowami; Zobaczymy która z nich będzie „wielką przegraną” Poza tym jak można w rywalizacji sportowej a szczególnie w maratonie czwarte miejsce określać mianem jak to podobno zwykli nazywać uczestniczący w zawodach jako „drewniany medal” Wszak już samo uczestnictwo w IO nobilituje a cóż dopiero w biegu maratońskim Sam biegam ten dystans i wiem czym jest trzydziesty kilometr I to jeszcze tego typu określenie w odniesieniu do kobiet Tego nie można tak zostawić To brak szacunku dla etyki sportu w ogóle i nie tylko w odniesieniu do zawodnika Niech związek PZLA w tej sprawie interweniuje Pozdrowienia 2021-08-09
Nie wiedziałem ten co przebiegał obok biegł dystans maratonu 2022-03-27
WINGS FOR LIFE … albo… na podobieństwo Strażników Tronu Pańskiego Bieg dla elity (tekst pisany jak to ostatnimi czasy zlepkiem spontanicznych myśli… nie chce mi się czy też inny tego powód… tylko jaki…? Bo przecież/wszak wena twórcza pozostała…) Nie wydaje mi się to coś dla mnie Do tego potrzebny jest charakter Nie tylko jako biegacza ale i człowieka Zatem decyduje coś takiego jak osoba Ja bym się zbuntował Po raz pierwszy obserwowałem Wings for Life Nie znałem zasad tego biegu Na początku samym byłem przerażony zasadami Teraz patrzę na to inaczej Bieg dla wybranych Dla elity Dla ludzi pokornych i mądrych Nie tylko sportowo ale i w sensie życiowym Biegniesz dojeżdża do ciebie samochód co czas jakiś zwiększając szybkość… i co? …Oznajmia ci bieg zakończyłeś To upokarzające Zasiada wygodnie w fotelu kierowcy i tryumfalnym klaksonem ogłasza że właśnie twoja przygoda z biegiem kończy się Maszyna dogoniła cię Ja bym tego nie zniósł Teraz patrzę na to inaczej Towarzyszy temu mam na myśli ten sławetny klakson że raz jeszcze do myśli tej powrócę tryumfalny i pełen satysfakcji może nawet zadowolenia z siebie ojejku jak wiele tych pejoratywnych określeń uśmiech prowadzącego samochód oznajmiający ni mniej ni więcej twoja przygoda z biegiem nie bieganiem to brzmi łagodniej się kończy Cóż za satysfakcja Dogoniliśmy go Tak to odbierałem Teraz patrzę na to inaczej Zastanawiam się raz jeszcze i powracam do myśli poprzedniej a może stanu co mi towarzyszył że tego typu sytuacja może spowodować negatywne emocje Można popaść w stany depresyjne A ze stanu tego trudno niekiedy wybrnąć To niebezpieczne Jednak w miarę postępu śledzenia tego biegu zacząłem pojmować tego ideę Bieg dla wytrawnych Zawody dla elity Tych wybranych Żaden z nich nie pomstował nie uwłaczał nikomu i niczemu nie wygrażał kiedy bieg należało zakończyć W każdym przypadku towarzyszył temu pogodny uśmiech I jakby uznanie z obydwu stron Biegnącego i tych w samochodzie I jakby ten ci w samochodzie mówiący; Dopiero teraz dojechaliśmy do ciebie Cóż takie zasady biegu zawodów Zgodziliśmy się na to Na coś takiego Wojownik wyborowy Biegnie Elita Zawody rozgrywane o tym samym czasie na różnych kontynentach Trzeba albo należało wymyślić może nawet wykreować coś nowego Zmasowany bieg maratoński z kilkudziesięcioma tysiącami biegaczy już nie wystarcza Muszę być oddzielony Jestem inny Jestem ponad innych Należą mi się takim jak my zawody innej rangi Nie mieścimy się już w konwencjonalnych zasadach tego co i jak dotychczas Maraton to za mało Należało stworzyć coś ponad zmasowany tłum biegnących z których wielu bieg ten po prostu tylko albo aż zaliczy Terminologia nie ma tu znaczenia I to wszystko Zauważ nie nazywam tego tylko zaliczy sam wszak biegam maratony i zaznałem czym jest nazywana tak przez maratończyków ta sławetna na trzydziestym kilometrze ściana Chcesz biec i nie możesz Płaczesz Leją się łzy Pomstujesz na tego co Bieg ten Ukonstytuował Solennie przyrzekasz sobie że bieg ten dokończę ale już nigdy więcej Swoją drogą na próżno Po czasie wracasz do biegania Ale nie o tym chcę pisać Wracam do myśli poprzedniej Można bieg maratoński zaliczyć można zmagać się z czasem To bieg dla wybranych Hm Bieg nie dla mnie Dla wybranych pomyślałem Na reguły takowe należy wyrazić zgodę To dla kogoś o mocnej psychice Nie dla mnie Po chwili jednak oddaliłem myśli te Albo nawet i odeszły same Pojazd mechaniczny dopędza mnie i wszem i wobec tryumfalnie ogłasza że moja przygoda z biegiem się kończy A jeśli pojawi się myśl „z bieganiem” To nie wśród elity biegających I ten tryumfalny klakson i pełen satysfakcji uśmiech prowadzącego samochód Jak to odbieram? Dopędziliśmy ciebie czy też słowa uznania że tak długo byłeś biegłeś przed nami Interpretacja zależy od ciebie Nie wiem jak ja sam zachowałbym się w podobnej sytuacji Biegam wszak maratony Choć tego typu biegu jeszcze nie zaliczyłem Zadaję pytanie po raz kolejny a znam odpowiedz Zaznaczyłem jednak na początku samych tekst ten to kompilacja mysli co spontanicznie an mnie nachodzą Dojeżdża do ciebie samochód Ulga satysfakcja i słowa i gesty uznania z obydwu stron Oklaski temu towarzyszą Tych w samochodzie Z jednej strony wysiłek ludzki z drugiej komfortowa sytuacja tych w samochodzie Ogłasza koniec mojej przygody Przygody z biegiem A może z bieganiem Ot i myśli co nachodziły na mnie kiedy obserwowałem ten bieg Po raz pierwszy zresztą przyznaje Słowa uznania dla biegających To elita Rzeczywiście to nie zawody dla początkujących biegaczy Na twarzach ich nie dostrzegam rozczarowania ani też ulgi że bieg się kończy Nogi poniosłyby dalej ale nie przy takiej szybkości Towarzyszył temu zawsze uśmiech Uśmiech pogodny zresztą To zawody dla Wybranych Biegaczy z Charakterem Ulga zawiść coś niespełnionego po tym jak samochód ogłasza koniec twojego zmagania się z żywiołem trasy Nic z tego Serdeczny uśmiech i jakby wdzięczność i podziękowanie za towarzyszenie na trasie To prawdziwi maratończycy Gwardia przyboczna Tronu Pańskiego Na ich podobieństwo Jak Serafini i Cherubini strażnicy Tronu Boga Epilog… albo Motto Ja czułbym się niekomfortowo gdyby klakson samochodu oznajmił mi koniec mojego biegu To bieg dla Elity… Biegającym maratony przyjaciołom moim dedykuję 2023-05-11
Na Kanwie Maratonu Poznań 2023 Po Przebiegnięciu Maratonu Jesteś Innym Człowiekiem Stajesz Się Kimś Innym Powoduje To Kryzysowy Trzydziesty Kilometr Linia Mety? To Jedynie Dodatek Do Dystansu Maratonu I Nawet Nie Tego Uwiecznienie Po Przebiegnięciu Linii Maratonu Wiedz Bieg Ten Nie Zakończył Się Maraton To Coś Więcej Aniżeli Sam Bieg To Impreza Zorganizowana Dla Potrzeb I Tutaj Możesz Dodać; Miasta Organizatora Biegnących Siebie Samego Maraton Jedynie I To Sam W Sobie Zasługuje Na Miano Wydarzenia Podobnym Jemu Albo Temu Bo Jak Już Zaznaczyłem Maraton Jedynie Pojmowany Jako Sam W Sobie Zasługuje Na Miano Zjawiska Są Igrzyska Olimpijskie Bieg Maratoński Wchodzi Jednak W Skład Dyscyplin Igrzysk Olimpijskich Zatem Na Miano Wydarzenia I To W Pojęciu Jako Coś Występującego W Sposób Samodzielny I Od Niczego Niezależny Na Miano Takowe Zasługuje Jedynie Bieg Maratoński 2023-10-23
Najbardziej upokarzające dla maratończyka Jeśli stojący na trasie wydzierają się słowy temi; „Dawaj dasz radę” Nie ma nic bardziej upokarzającego jak słowa te Ktoś kto wyszedł na trasę czterdziestu kilku kilometrów i takie wobec niego okrzyki wznosić to hańba a przede wszystkim siebie poniżenie No dobrze dość tych inwektyw najbardziej niestosowne
Maratończykiem niekoniecznie trzeba się urodzić On takim staje się A to coś więcej
Zdarzyło się do mety było już niedaleko do prowadzącego ją wyrzuciła; Już nie mogę” Z całych sił wykrzyczałem; „Już niedaleko jeszcze dwa kilometry (wytrzymaj); Będziesz nieśmiertelna” Zechciała abym słowa te powtórzył
Podobnie jakiś czas temu do prowadzącej samotnie bieg maratoński Podobnie wykrzyczałem; Piękny krok Podobnie zechciała aby słowa te powtórzyć [Maratończykom dedykuję 2024-12-14]
Refleksje Po Kolejnym Biegu Maratońskim… Tak jakbyśmy sami sobie w sprzeciwie I jakoby inaczej czy też innym sposobem nie potrafili funkcjonować Niech sobie organizują bieg w lesie albo na obrzeżach miasta To jedynie usłyszysz Nacja o mentalności niewolniczej Zawsze zniewoleni i wypełniać winni co nakazane przez obce narody Nie zostało wykształcone poczucie dumy narodowej i odpowiedzialność za dzieło wspólne Jakby sami sobie w sprzeciwie Sam sobie robi na złość Podobnie w postrzeganiu Kościoła We wszystko uwierzą co propaganda Kościołowi zarzuci I to ciągłe i upokarzające; W związku z organizowanym biegiem maratońskim będą utrudnienia w komunikacji W innych cywilizacjach na inny sposób to funkcjonuje Podaję jak W związku z organizowanym Biegiem Maratońskim następują zmiany w organizacji ruchu Utrudnienia…? Definicja funkcjonująca w społeczności niewolniczej Ludzie wolni i z poczuciem dumy i odpowiedzialności narodowej nazywają to zmiany w organizacji ruchu Pretensje bo akurat tego dnia zechciała pojechać na drugą stronę miasta na zakupy są wszak nieuzasadnione Takie głosy też usłyszałem Przyznaję dosyć często Niech organizują bieg w parku albo na obrzeżach miasta A gdzie logiczne tego uzasadnienie Ze względów chociażby logistycznych łatwiej jest organizować zawody w centrum Albo jakim sposobem pomieścić kilka tysięcy biegaczy w parku miejskim Nacja Słowian funkcjonuje na zasadzie sprzeciwu W Melbourne podczas biegu maratońskiego jeśli zatrzymany zostanie samochód zresztą jest to społeczność wychowana w poczuciu odpowiedzialności zbiorowej i nikt nikomu nie robi na złość i jeśli w sposób wyczerpująco logiczny nie potrafi uzasadnić wyjazdu na miasto właśnie w chwili tych zawodów zapłaci mandat a może nawet być zabrane prawo jazdy Ale to inny świat Nacja Anglosasów Podobnie Rzym Londyn Boston… Tam nikomu nie jest przeszkodą że maratończycy biegną obok Colosseum W naszej społeczności nadal dominuje mentalność niewolnicza Naturalny sprzeciw Bo? Dotychczasowy nakaz rozporządzenia nazwij jak chcesz pochodziło to od okupanta Dzieje nasze jako narodu zapisane zostały zgłoskami sprzeciwu wobec woli zatem i nakazom zaborcy… tak było tak funkcjonuje to nadal Albo jeszcze z tego się nie wyzwoliliśmy… ale czy nauczymy się samodzielnego myślenia… wydaje się jeśli mogę odpowiedzieć że nie… jeszcze nie… Nie po prostu; Nie Perspektyw nie wiedzę… zawsze oglądać się będziemy na boku niekoniecznie szukać pomocy ale oczekiwać opinii i tego jak nas widzą… Zlepek myśli jak zauważasz… ot tak zbieram myśli i układam jedna po drugiej… oby w logicznie porządkową i zrozumiałą całość… Pomyśl sam i rozważ… Jeśli ktoś biegnie maraton wczuj się w sytuację samego biegnącego to on wedle oficjalnej i podanej publicznie informacji nie wiadomości informacji będzie tego dnia przeszkodą i utrudnieniem Nie sam bieg ale sam on A może nawet i zagrożeniem…
Biegnący maraton jest ni mniej ni więcej przeszkodą… A jaki Intruz… Biegnący maraton będzie utrudniał… tylko co… Wyjdź na ulice i dopinguj go innych biegnących Po to aby przebiec taki dystans sam jestem maratończykiem potrzeba kilku lat przygotowań Doceń to Wszystko nam nacji Słowian przeszkoda Rzecz wszelaka w przeszkodzie… utrudnienia jeno Tak łatwiej w mentalności niewolniczej funkcjonować Należałoby czegoś dokonać Nie można nie mogę wszak wszem i wobec same utrudnienia Mi rzecz wszelaka w sprzeciwie… Samodzielne myślenie nie funkcjonuje Sprzeciw jedynie Tak łatwiej i do niczego to nie zobowiązuje Nie bo nie… Całe lata historii pod zaborami… Tak czuli się najlepiej najpewniej… bo…? Już nic więcej zabrane im nie będzie Pozbawieni już niczego więcej nie będą Wszystko im zabrano Pozostałe dobrowolnie oddano… stąd nasza sławetna słowiańska gościnność Zanim zabiorą Tak naprawdę oddajemy Pozbawiamy się Bo…? Mniej boli… Socjologiczne wytłumaczenie naszej gościnności I to upokarzające; Niskie progi i Czym chata bogata… Weź zanim mi zabiorą… Daję zanim pozbawiony tego będę… Niech sobie biegają w parku albo poza miastem A ty sam co…? Dosypiasz po całotygodniowym jałowym tygodniu pracy… Uzasadnij dlaczego tak Tego nie potrafisz Nie bo nie… Naturalny czy też nabyty sprzeciw niewolniczej natury… Nie chcą myśleć samodzielnie Nie potrafią Już nie mówię nie chcą się nauczyć Obawa przed samodzielnością samodzielnym myśleniem Odpowiedzialność za dobro wspólne narodowe obca im I czy kiedykolwiek tego nauczymy się… Chyba nie… Usłyszałem wedle przepowiedni księdza Klimuszko; Polska stanie na czele odnowionych narodów Europy Na Uniwersytetach wszelakich wykładać będą nasz rodzimy język… Płakać się czy śmiać… bo na pewno nie powtarzać… A może sam świat maratonu rozpocznie kampanię na rzecz innego traktowania tego typu imprez Nie musi wszak być postrzegana jako przeszkoda A przede wszystkim uciążliwa w organizacji I to chyba już wszystko 2023-04-27
Rok 2025 Możesz prowadzić podwójne życie Jednak takim sposobem maratonu nie przebiegniesz 2025-02-08
Przepraszam że zawiodłam; Nie biegnąc maraton 2025-02-11
Po Przebiegnięciu Maratonu Bieg Samotny Wyszedłem Na Przebieżkę Dnia Następnego Zamierzałem Przebiec Ten Dystans W Połowie Biegu Gdzieś Tak Na Dwudziestym Kilometrze Powiedziało Mi Się; Po Co Zaczynać Jutro Od Nowa Dzisiaj Bieg Ten Dokończę Zaznaczam Bieg Samotny Bieg Crossowy W Deszczu I Błocie Bez Odżywek Bez Kropli Wody Czas 3.45 Min Zaznaczam Bieg Samotny Był Rok 2010 Październik 2025-02-27
Inny jesteś kiedy przebiegniesz maraton Kimś innym staniesz się … Nie ważne jakim innym …
Maraton przebiegniesz rzecz wszelaką inaczej sposobem innym ujmować zaczniesz rozpoczniesz
Najbardziej niestosowne powiedzieć; Nikt ci nie nakazywał biegać maratonów w szachy grać
Najpiękniejsze Od Dziewczyny; Zagrajmy Partię Szachów Pobiegniemy Pobiegnijmy Maraton 2025-10-22
Wszelkie Prawa Zastrzeżone: Autor I Opracowanie – o Marek Mularczyk omi Maraton