NOWY TESTAMENT

Nowy Testament
… czyli … Teksty Drogi Krzyżowej
• Postacie Przygodne Nowego Testamentu
• Uzdrowienia
• Piotra Apostoła
• Rzymskiego Legionisty I Poncjusza Piłata
• Droga Krzyżowa Piotra Czy Judasza?
• Droga Krzyżowa Judasza
• Pan Twierdzą Moją
(2006)
Postacie Przygodne Nowego Testamentu
Postacie Z Nowego Testamentu
• Samarytanki
Postacie Przygodne Nowego Testamentu
• Ojca Wypowiedziana Przed Wyruszeniem Młodszego Syna W Świat
• Dziesięciu Panien
• Nieurodzajne Drzewo Figowe I Ogrodnik
• Siewcy
• Natrętnego Przyjaciela
• Powrót Ducha Nieczystego
• Dwóch Ukrzyżowanych Z Jezusem Łotrów
• Karczmarza Z Emaus
Postacie Z Nowego Testamentu
• Samarytanka
Inwokacja
Lustro studni Jakubowej tafla jej przejrzysta zamącona
Spokój naruszony głębia precz zabrana
Mówi jakby ludzkim głosem kogoś przywołuje
Woda ta źródlana
Kto jest tym co spokój ten jej zabrał i naruszył jej łagodne drżenie?
Skazanie na śmierć
Kto studni tej wody zburzył uderzeniem?
Kto wodzie tej studni jest nieprzyjacielem?
Źródła też jej zamknął rękę podniósł na nią
Albo co innego jej się przydarzyło stało…?
Dźwiganie krzyża
Kto studni tej wodzie przydał jej cierpienie?
Przestrzeń jej zamącił i wprawił ją w drżenie
Pustynią uczynił nie ujął się za Nią
Albo co innego jej się przydarzyło stało…?
Pierwszy upadek
Kto w studni tej wody rzuca w nią kamieniem?
I precz ją odrzuca gardzi jej imieniem
Kręgi jej połamał by ją zabolało
Albo co innego jej się przydarzyło stało…?
Matka na Jego drodze
Kto studni tej wody zabrał jej czerpanie?
Srodze upokorzył skazał na wygnanie
Nieszczęść jej przysporzył jakby było mało
Albo co innego jej się przydarzyło stało…?
Szymon z Cyreny
Kto studni tej wody czyni siebie Panem?
Ogniem ją poraził głębi jej zabraniem
W ugór ją zamienił by nic pozostało
Albo co innego jej się przydarzyło stało…?
Chusta Weroniki
Kto studni tej wodzie jest zdradliwym drżeniem?
Wrogiem ponad miarę cierniem udręczeniem
W niczem jej nie wspomógł pozostawił samą
Albo co innego jej się przydarzyło stało…?
Drugi upadek
Kto w studni tej wody wrzucił kamień czary?
W ciemnościach pogrążył co mrokiem bez miary
Kręgi jej wyłamał by bardziej bolało
Albo co innego jej się przydarzyło stało…?
Płaczące niewiasty i napomnienie
Kto przy studni owej wody nie przyzywa?
Nieznanym imieniem odmiennie nazywa
Z pragnienia ograbił źródeł by nie miało
Albo co innego jej się przydarzyło stało…?
Trzeci upadek
Kto w studni tej wody rzucił w nią kamieniem?
Głęboko utkwione są na samym dnie jej
Kręgi jej poniszczył aby zabolało
Albo co innego jej się przydarzyło stało…?
Zabranie szaty
Kto studni tej wodom jest w sprzeciwie śmiałym?
Jak drzewo samotne z kory odzierane
Z godności obnażył by taką zostało
Albo co innego jej się przydarzyło stało…?
Przybicie do krzyża
Kto studni tej wody burzy uderzeniem?
Powiązał jej kręgi niecnym zniewoleniem
Samą pozostawił by nic ocalało
Albo co innego jej się przydarzyło stało…?
Śmierć
Kto wodę tej studni zrównał ją z cierpieniem?
Kto wodzie tej studni wrogim zamierzeniem
Ziemią ją zasypał i zabrał jej miano
Albo co innego jej się przydarzyło stało…?
Zdjęcie z krzyża
Kto studni tej wodę czyni ukojoną?
Z pragnienia ugasił że jest uwolnioną
I jej się przygląda jak wód wodospadom
Albo co innego jej się przydarzyło stało…?
Złożenie do grobu
Kto studni tej wodzie sprawił że uspokojona?
Lustrem łagodny w kręgi ułożona
Wdzięczne odpoczniecie aby zaznawało
Albo co innego jej się przydarzyło stało…?
Zmartwychwstanie
Kto wodę tej studni czerpie znów na nowo?
I przestrzeń jej wrócił tę nieprzeniknioną
Tchnienie już nowe rzucił z mocą na Nią
Co też jej się przydarzyło studni Jakubowej stało…? (rok 2006)
Postacie Przygodne Nowego Testamentu
• Ojca Wypowiedziana Przed Wyruszeniem Młodszego Syna W Świat
Skazanie na śmierć
• Pieśń pierwsza ojca
Zwróć ku Niemu myśli swoje nim w świat pójdziesz ci nieznany
Przemyślenia co dzień cały trapić ciebie będą
Bezustannie i podstępnie poszukiwać aby odejść i oszukać znów nachodzić szukać wciąż na nowo przywar z mocą dobrych czynów precz od siebie oddalenia
Odrzuć zatem myśli złudne i podstępne co dzień cały męczyć i nachodzić ciebie będą nieustannie
I zaniechaj wydać w myślach swoich czynach i wyrokach uroczystych kogoś kto niewinnym będzie jego po kryjomu wbrew twej woli swoim przekonaniom i naukom w twej krainie zdobywanym zdradliwego i błędnego osądzenia
• Pieśń pierwsza syna
Słów twych wysłuchałem w sercu zatrzymałem
Dźwiganie krzyża
• Pieśń druga ojca
Kiedy trudy ciebie najdą w świecie oddalonym nie przygarniaj ich do siebie i nie obcuj z nimi
Nie odwracaj i nie odchodź precz od siebie
Nie oddalaj z miejsca tego i pozostań sam ze sobą bo zabłądzisz i pogubisz siebie w tym co w drogę cię prowadzi i jedyną zrozumienia i pojęcia tego co przyjść ma dziś zstąpić na cię
Nie udawaj się na ugór nieużytek żaden i jakowy
Nie odbijaj precz od brzegu znajomego
Tam nic nie ma w dali nieznajomej i odległej
Fałsz i pustka zguba jeno na cię czekać będą
Lecz podejmij trudu dnia całego przemyślenia
• Pieśń druga syna
Mądre twoje słowa i roztropna mowa
Pierwszy upadek
• Pieśń trzecia ojca
W zaniechaniu dokonania czynu szlachetnego wypełnieniu przyrzeczenia obietnicy co nachodzić ciebie dniem i nocą przez czas cały kiedy i dla dobra twego być wydaje się koniecznym w oddaleniu myśli owych bądź stanowczy
Ona ciebie ta wątpliwość pozostawi bezradnego i bezbronnym i opuści i odejdzie
Pozostawi
Ona w niczem zasług dopełnieniem i uznaniem jest wszelakim
Ona jeno zaniechaniem czynu rozproszeniem
W tym co tworzysz nie upadasz
I wiedź o tym wyobraźnia twoja ci przeszkodą i doświadczeń dawnych też wspomnienia
Nie oddalaj się od siebie i nie odchodź precz od tego co samego ciebie jest spełnieniem
• Pieśń trzecia syna
Dzięki za przestrogę mi świadczoną będzie mi obroną
Matka na Jego drodze
• Pieśń czwarta ojca
Z matką twoją się pożegnaj ona życie tobie dała
Na ramionach cię nosiła kiedyś małym dłońmi swymi śpiewem kołysała i do snu cię układała
Byłeś dla niej jesteś dzieciem tym najmłodszym młodszym bratem brata swego
Dumna z ciebie zawsze jest i była
Ona na cię patrzeć będzie i podziwiać i wspomagać kiedy w świat wyruszysz poznać ludzkie obyczaje
W krańce jego dotrzeć jej mieszkańców zjednać by uczynić świat szczęśliwym dobrym urodzajem
W tobie mocy wiele umiejętność jest wszelaka zapisana
Przez nią matkę twoją umiejętność owa jest ci dana
Twą ochroną i powrotu twego będzie też oczekiwała
• Pieśń czwarta syna
Rada twa natchniona będzie niezmieniona
Szymon z Cyreny
• Pieśń piąta ojca
Poznasz ziemię lasy wody posiadłości inne od tych co w dzieciństwie i młodości oczy twe cieszyły widywałeś ku nim pobiegałeś zmysły twoje zdobywały
Inne lasy i pagórki wzgórza z winnicami dorodnymi które przechadzając i owoce ich zbierałeś
Spotkasz ludzi innych co na polach użyźnianych w trudzie plon ich żniwa będzie zdobywany kiedy pora zbiorów przyjdzie ich zbierania
I pamiętaj o twej wiedzy co wysiłkiem tutaj zdobywałeś
I staraniem ojca twego one nauczone przykazane
Przyjdź z pomocą owej ziemi wdowę obdarz ubogiego wspomaganiem
• Pieśń piąta syna
Nie porzucam porad twoich będą one w sercu moim
Chusta Weroniki
• Pieśń szósta ojca
Kiedy tam już będziesz w obcej ziemi oddalonej wiedz i o tym zanim wszystko to zobaczysz ujrzysz żeś jest z ziemi najżyźniejszej najbogatszej Tutaj wszystko łatwo nam przychodzi jest inaczej
Słońce wschodzi wcześniej i zachodzi o swej porze ale nieco później
Jest w dniu swoim przedłużone
Ziemia twoja mocą Stwórcy Najwyższego naznaczona
Wyróżnienie w niczym jest uzasadnione
On tak chciał i tak się stało niech tak będzie
My owoce żniwa latorośli by uzyskać w naszej ziemi łatwo nam przychodzi jego uprawianie
Nie zaznaje lud nasz jako inne trudu z czoła ocierania
• Pieśń szósta syna
Zapamiętam każdą radę dla mnie daną tę od ciebie otrzymaną
Drugi upadek
• Pieśń siódma ojca
Niepowodzeń zaznasz razy wiele boś przybyszem z obcej ziemi czy przechodniem jeno
Nie wiem jakim mianem w tej krainie mi nieznanej gdzie osiądziesz się zatrzymasz będziesz pośród ludzi na tej ziemi nazywany
Trudu znoju przyjdzie na cię więcej niźli pośród swoich ojca matki twojej a i brata też starszego
W twojej ziemi wszystko łatwiej nam przychodzi
Rozłożyste lasy pola
Łany zboża też dorodne pełne ziarno co rok rocznie rodzi i wydaje
Głodu niedostatku myśmy nigdy nie zaznali
A po żniwach w obfitości owoc ziemi we spichlerze też składali
• Pieśń siódma syna
Słowa Twoje juże moje czynem będą potwierdzone
Płaczące niewiasty i napomnienie
• Pieśń ósma ojca
Kiedy spotkasz gdy w niedoli ktoś tam będzie znajdziesz takowego to pamiętaj że powinność twoja we współczucie winna być ubrana
Wspomóc wtedy nie zapomnij słowem czynem gestem jako będzie to możliwe
Kiedy trzeba ulecz rany
Boś z narodu odmiennego od nich i innego jest przybyszem
Naród to waleczny w boju
W niedostatku przed wiekami zaprawiony
Doświadczany w obcej ziemi
Mocną ręką przed lat wielu z ziemi hen odległej był ten lud wyprowadzony
Doświadczany wielokrotnie zawsze poległ i niekiedy tylko był zwycięski
A przez Boga który Ojcem jego jak ja twoim naród nigdy nie był opuszczony zapomniany odrzucony
I pozostał Bogu wierny
• Pieśń ósma syna
Mowę twoją już poznałem w myślach moich ją zasiałem
Trzeci upadek
• Pieśń dziewiąta ojca
W smutku jeśli przyjdzie – niech na ciebie nie nachodzi – utrapienie drogi którą dotąd przemierzałeś pokus porzucenie jej się sprzeciw
Ale kiedy ponad siły będzie możliwości twoje kiedy uznasz że zbyt wiele na cię naszło ponad miarę twoje utrudzenie wzbudź wspomnienia że w krainie hen dalekiej twej rodzinnej lepsze zamierzchłości zdarzeń w twej pamięci pozostały
Wtedy powstań przyjdź do siebie i niech więzy krępujące żadną miarą cię nie zniewalają
I pamiętaj że w krainie twej rodzinnej jej mieszkańcy w domach pięknych zamieszkują na twój powrót też czekają
• Pieśń dziewiąta syna
Mowa twoja mi nakazem będzie dla mnie drogowskazem
Zabranie szaty
• Pieśń dziesiąta ojca
Bez przyczyny nie czyń też niczego bo to zguby jest początek i mrocznego udręczenia
Co w złudzenie jest odziane nawet pozór jego
By nie było dzieło czyjeś tak starannie przemyślane a przez ciebie podeptane i na darmo zagubione też zniszczone
Abyś nie stał się powodem smutku bezkresnego czy na wieki zagubienia nieszczęsnego
Nie rób krzywdy też nikomu nie urągaj mowy nie wygłaszaj uroczystej bez potrzeby
Nie zabieraj chleba ziemi nie zatruwaj pomówieniem
Nie podeptaj ziem uprawnych nie urągaj wcale
Nie zabieraj też niczyjej szaty niczyjego też odzienia
• Pieśń dziesiąta syna
W niczym słów nie utraciłem skrzętnie w myślach swoich skryłem
Przybicie do krzyża
• Pieśń jedenasta ojca
Jeśli spotkasz się z nieszczęściem czyimś i wyrokiem nań wydanym co krzywdzący i ku zgubie i cierpieniu jego być się zdaje bo wyrokiem zamierzonym i starannie w swym podstępie jest przydany wtedy jeśli pomóc mu nie możesz odejdź i stań z boku
I spoglądaj obyś tylko w tym wyroku i osądzie nań wydanym odrzucenie znalazł sprzeciw żadnej akceptacji i uznania
Niechaj gwóźdź ten co połączy ręce jego z próżnym oskarżeniem będzie ich udziałem jeno żadnym twoim z pustką i niemocą się mierzeniem
Tacy oni zawsze byli nigdy ich nie zmienisz tacy pozostaną
Los okrutny co wyrokiem swoim siebie samych oskarżają
• Pieśń jedenasta syna
Mowa twa umiłowana Ojcze dzięki za wskazania
Śmierć
• Pieśń dwunasta ojca
Spotkasz nieszczęść wiele i radości
Krzywdy ludzkiej zaznasz i doświadczysz tego nie wiem po to w świat poszedłeś się udałeś
Lecz jeżeli krzywdzić będą Kogoś kto przeznaczony jest do tego aby mocą był On czyjąś i obrazem prawa i godności Kogoś Najwyższego gdy nie zdołasz Jemu pomóc i wybawić z tego pokrzywdzenia a starania nie zaniedbaj jakowego wtedy kiedy krzywdy będzie już zbyt wiele i przydawać będzie Jemu nie wiem jako poniżony odrzucony czy na sposób ten najgorszy co na drzewie zawieszony będzie krzyżowany wtedy gdy nie zdołasz Jemu pomóc i wybawić z utrapienia podejdź stań u boku Jego tak choć tym sposobem ulżyj Mu cierpienia
• Pieśń dwunasta syna
Całym sercem doń przylgnąłem i umysłem ogarnąłem
Zdjęcie z krzyża
• Pieśń trzynasta ojca
Zatrzymałem w myślach i nakazach moich przeżyć me wspomnienia kiedym w obcej ziemi byłem stamtąd przyszedł co tam wtedy doświadczyłem Wiele tam obrazów i ludzkiego poniżenia i godności także kiedy ciało co poległo uszanować i otulić płaszczem zaniedbano
Przykryć ciało to po śmierci Jego i odejściu nie umieli
Posiąść umiejętność taką twoim także jest wyzwaniem i upodobaniem wszelkim i to składam trosce obowiązku dopełnienia twego wypełnienia wszelakiego
Bo być może dzień nastąpi chwila kiedy zdjąć z szafotu ciała w umęczeniu końca Jego nikt nie będzie w stanie twoją powinnością jest to ciało uszanować i na powrót ziemi oddać
Twoje ziemi tej to moje jest posłanie
• Pieśń trzynasta syna
Tak się stanie z przyzwolenia twego dla dobra mojego
Złożenie do grobu
• Pieśń czternasta ojca
Kiedyś jeszcze w latach moich kiedym jako ty wędrować chciałem lecz odwagi nie starczyło albo aby iść daleko dalej nim doszedłem nie umiałem bo wiedziałem żem tu w kraju mym rodzinnym domu moim najszczęśliwszym jest i godnie przyjmowanym
Kraj jedyny czy kraina w dobro wszelkie przyodziana
Prawą ręką mocną dłonią poprzez wieki prowadzona ozdabiana kierowana
Odrzucenia porzucenia także nigdy nie zaznała
Kiedy zatem ponad siły w utrudzeniach będzie twe podróżowanie wtedy znowu przyjdź do siebie wstań i powróć i tam skąd wyszedłeś sprzed dni wielu znów dostrzegę ciebie wyjdę tobie na spotkanie
• Pieśń czternasta syna
Tarczą dla mnie rady twoje nauczanie twe staranie
Zmartwychwstanie
• Pieśń piętnasta ojca
Ta kraina jest wybrana niczym spokój niezmącony
Tu doznajesz wszelkich wygód i radości też wszelakiej mądrość jest w uznaniu nikt nie lekceważy mowy twojej
Przez nikogo żeś wygnanym żadną miarą odrzucony
Nie poczuwaj się żeś obcym pośród swoich zapomnianym
Porzucone oskarżenia wszelkie i domysły niestosowne co niepokój jeno rodzą i wątpliwość czy przygany
Ta kraina ojca twego wszystkich jej mieszkańców domowników w domu swoim inny zwyczaj obyczaje im nieznane
Dom ten w tej krainie domem innym inny jest od pozostałych
W tej krainie co i twoją jest ojczyzną matką ojcem domem wszyscy zgodnie w jednym kręgu zgromadzeni zasiadają pogrążeni w myślach swoich zadumani ogarnięci wspólnym stołem
• Pieśń piętnasta syna
W słów twych przyjmowaniu Ojcze mój i Panie mam upodobanie
• Dziesięciu Panien
Skazanie na śmierć
Gdzie jest lampa twoja?
Wziąć oliwy zapomniałam jak był osądzony tego nie widziałam
Dźwiganie krzyża
Lampy wasze światło w nich gasnące pozostało
Jak krzyż Jemu nakładano ujrzeć tego wam się nie udało
Pierwszy upadek
Lampa twoja jest na ziemi po co tam pozostawiona?
Płomień słaby z niej dochodzi próżna bez użytku ona
Matka na Jego drodze
Płomień lampy waszej matki Jego smutek twarz Jej ukazuje
Lampy wasze już gasnące płomień słaby ulatuje
Szymon z Cyreny
Podnieś lampę wyżej a rozświetlisz drogę Jego odkupienia
Lecz oliwy w lampie mało nic już prawie nie ma
Chusta Weroniki
Ja podchodzę aby czoło Jego otrzeć ulżyć Mu cierpienia
Niedostatek już oliwy w lampach waszych światła nie da
Drugi upadek
Lampa w ręku moim drogę Mu rozjaśnia w górę jest wzniesiona
Lampa twoja bez użytku jest już opuszczona
Płaczące niewiasty i napomnienie
Światło lampy mojej ukazuje to oblicze i łez krople moje
Lampy wasze już schowane w niczym pogrążone
Trzeci upadek
Płomień lampy mojej już zaradzić w trudzie Jego nic nie zdoła
W niedostatku lampa twoja niechaj będzie porzucona
Zabranie szaty
Lampa moja biel odzienia Jego blasku jej przydaje
Wasze gasną bledną tak mi się wydaje
Przybicie do krzyża
Ukojone światłem lampy mojej w drzewca groźne uderzenia
Gdzie oliwa twoja? Twoje panny młodej zawierzenia?
Śmierć
Już na tronie zasiadł i Pan młody światłem lampy rozjaśniony
Lampa wasze dogasają płomień ich jest już znikomy
Zdjęcie z krzyża
Stoję z lampą moją blask jej jako nigdy rozproszony
Lampa twoja już zastygła płomień jej jest już zgaszony
Złożenie do grobu
Oblubieniec i Pan młody już na ziemi ułożony
Światło lampy mojej blasku Mu przydaje jak w weselne gody
Zmartwychwstanie
Lampę moją w grotę ją zaniosłam i tam pozostała
Aby kiedy odpoczywać będziesz wnętrze groty rozjaśniała (rok 2006)
• Nieurodzajne Drzewo Figowe I Ogrodnik
Inwokacja
W drzewie zasadzonym odnajdujesz obraz samego siebie
Skazanie na śmierć
Świadczy o tobie i potrafi powiedzieć ci kim jesteś
Dźwiganie krzyża
Ma silny konar i mocne gałęzie
Pierwszy upadek
Zdolne jest przeciwstawić się mocy wiatru
Matka na Jego drodze
Jest na podobieństwo jak matka
Szymon z Cyreny
Znajdziesz w nim oparcie
Chusta Weroniki
W trudzie ukojenie
Drugi upadek
Nie zniszczy go gwałtowna wichura
Płaczące niewiasty i napomnienie
Da ci pocieszenie
Trzeci upadek
Pozostanie niewzruszone na deszcz i nawałnicę
Zabranie szaty
Przyzdabia swoim wyglądem ogród
Przybicie do krzyża
Nigdy nie zada bólu
Śmierć
Z Panem ogrodu tworzy jedność
Zdjęcie z krzyża
Za wyrządzone dobro okazuje wdzięczność
Złożenie do grobu
Daje odpoczniecie
Zmartwychwstanie
Wydaje dorodne owoce
Epilog
Drzewo zasadzone w Ogrodzie jest na podobieństwo jak człowiek (rok 2006)
• Siewcy
Skazanie na śmierć
Siewca wyszedł na pole aby siać
Dźwiganie krzyża
Poniósł ze sobą całą obfitość ziaren zboża
Pierwszy upadek
Schylił się po jedno z nich które upadło obok drogi i aby ptaki nie pożarły podniósł je i rzucił na ziemię żyzną
Matka na Jego drodze
Uniósł je na podobieństwo jak matka bierze na ręce swoje dziecko
Szymon z Cyreny
Zasiewał pole rzucając przed siebie ziarna zboża
Chusta Weroniki
Pomimo zmęczenia nie ustawał
Drugi upadek
Kiedy jedno z ziaren upadło na miejsce skaliste tam gdzie nie miało głębokiej ziemi i kiedy słońce wzejdzie byłoby spalone bo nie miałoby korzenia i uschłoby uniósł je i na powrót włożył do płachty
Płaczące niewiasty i napomnienie
Nie ustawał w obsiewaniu pola
Trzeci upadek
Znowu kiedy jedno z ziaren padło pomiędzy ciernie uniósł je
Ciernie zadusiłyby je
Zabranie szaty
Nic nie powstrzymywało go w pracy nawet obfitości kurzu jego szaty
Przybicie do krzyża
Drętwienie dłoni
Śmierć
Skwar dnia schodzący z nieba
Zdjęcie z krzyża
Po ukończonej pracy usiadł na skraju pola
Złożenie do grobu
Zaznał wypocznienia
Zmartwychwstanie
Ziarno rzucone na ziemię wzrastało i dało plon jedno trzydziestokrotny inne sześćdziesięcio a inne po stokroć (rok 2006)
Natrętnego Przyjaciela
Skazanie na śmierć
Nie proszę dla siebie dla mojego przyjaciela
Dźwiganie krzyża
Przybył z drogi i jest utrudzony
Pierwszy upadek
Proszę pożycz mi trzy chleby
Dla niego
Matka na Jego drodze
Czy twoje dzieci albo matka nie były kiedyś w potrzebie?
Szymon z Cyreny
Wspomóż mnie
Chusta Weroniki
Proszę cię raz jeszcze nie zostawiaj mnie takim
Drugi upadek
Użycz mi chociaż dwa chleby
Płaczące niewiasty i napomnienie
Nic ciebie nie wzruszają moje prośby?
Wspomnij będzie głodny
Trzeci upadek
Użycz mi przynajmniej jednego chleba
Nie proszę dla siebie dla gościa mojego domu
Zabranie szaty
Utrudzony długą podróżą
Nawet jego szata jest w nieładzie
Przybicie do krzyża
Utrudzony ponad miarę swojego człowieczeństwa
Śmierć
Głodny i spragniony
Zdjęcie z krzyża
Już zaznaje odpocznienia
Złożenie do grobu
Zaradziłem jego zmęczeniu i pragnieniu ale jest jeszcze głodny
Zmartwychwstanie
Otwórz drzwi twojego domu proszę cię (rok 2006)
• Powrót Ducha Nieczystego
Inwokacja
To ja demon w sidłach zniewolenia mego i spętania
Które już na wieczność i z wyboru mego losu bo tak chciałem
Na czas pewien ze spętania mego uwolniony jestem
Na czas krótki i przez Niego wyznaczony
Siedmiu innych zaprosiłem w miejscu tym się zagnieździłem
Skazanie na śmierć
Powróciłem bo spokoju nie zaznaję zaspokoić żądze muszę moim oskarżaniem
Tyś jest winien losu mego moim sąd ten jest upodobaniem
Dźwiganie krzyża
Powróciłem bo ciężaru mego nic żem jest udźwignąć w stanie
Tyś jest winien losu mego bo spokoju mi nie dajesz swoim nauczaniem
Pierwszy upadek
Powróciłem bo w mym domu wszystko uporządkowane
Tyś jest winien losu mego bo z takiego upadania już się nie powstaje
Matka na Jego drodze
Powróciłem bo swe miejsce tu znalazłem odnowione
Tyś jest winien losu mego matki mej wspomnienie zagubione
Szymon z Cyreny
Powróciłem bo zbyt lekki los cierpiałem
Tyś jest winien losu mego bo ciężaru sobie sam przydałem
Chusta Weroniki
Powróciłem bo zmęczenie znów spokoju mi nie daje
Tyś jest winien losu mego bo wytchnienie na nic się przydaje
Drugi upadek
Powróciłem bo tu lepiej i wygodniej tak to mi się zdaje
Tyś jest winien losu mego bo w upadku już się pozostaje
Płaczące niewiasty i napomnienie
Powróciłem bo i złości we mnie nigdy mało ciągle niedostaje
Tyś jest winien losu mego przyjmowanie pocieszenia nie jest mym zwyczajem
Trzeci upadek
Powróciłem bo w tym domu jest już wymiecione
Tyś jest winien losu mego w upadaniu wszystko jest już zagubione
Zabranie szaty
Powróciłem bo przyodziać mi przystoi szatę ubrudzoną moim zaniedbaniem
Tyś jest winien losu mego szata w niczym moim jest upodobaniem
Przybicie do krzyża
Powróciłem aby ciała z drzewcem ujrzeć zniewalanie
Tyś jest winien losu mego próżnym jest to krzyżowanie
Śmierć
Powróciłem by oglądać zmarnowane życia posyłanie
Tyś jest winien losu mego śmierć ta i tak na nic się przydaje
Zdjęcie z krzyża
Powróciłem aby opowiadać jak jest ciało z krzyża zdejmowane
Tyś jest winien losu mego myśli rozproszone życie zmarnowane
Złożenie do grobu
Powróciłem by doświadczyć że jest na nic to ofiarowanie
Tyś jest winien losu mego Tobą moje pogardzanie
Zmartwychwstanie
Powróciłem aby przepowiadać Twoje znów do życia powracanie?
Tyś jest winien losu mego bo ze śmierci już się nie powstaje
Epilog
W sidłach zniewolenia opętania pozostanę bo tak chciałem
I na zawsze i nie tylko na czas mi nadany naznaczony
Siedmiu innych przywołanych za mną poszło oni przywołani
Ze mną i na zawsze bo tak chcieli pozostali
W niczym zasług męki Jego czerpać zamierzamy
My przeklęci i z wyboru też naszego bo tak chcemy bądźmy zapomniani
(rok 2006)
• Dwóch Ukrzyżowanych Z Jezusem Łotrów
Skazanie na śmierć
Jam jest Twoim sędzią czy o tym wiedziałeś
Kiedy wyrok usłyszałeś?
Ja to za nim kiedy wyrok orzeczenie to wydawał stałem
To ja na śmierć tę krzyżową Ciebie skazywałem
Dźwiganie krzyża
Jestem Twoim krzyżem czy o tym wiedziałeś?
To mnie Ty dźwigałeś
Jam jest tą przyczyną i dla której świat jest uczyniony
Odkupiony będzie będę jestem z Twojej woli
Pierwszy upadek
Jam jest tym co sprawił Twoje upadanie
Jam jest Twoim upadaniem
Jam przyczyną tego co się dnia owego stało
Aby wszystko co stworzone w poniżeniu pozostało
Matka na Jego drodze
Jam jest matką Twoją precz od Ciebie odpędzoną
I z przemocą oddaloną
Jam jest tą przyczyną co Cię matce Twej zabrała
Niechaj będzie gdzie jest teraz niech nie pozostanie sama
Szymon z Cyreny
Jam jest Twym ciężarem tobie danym i przydanym
Takie imię moje mi nadane
Jam jest tą przyczyną poniesienia nazywaniem
Niechaj ciężar ten na zawsze próżnym pozostanie
Chusta Weroniki
Jestem Twą ochłodą ulgą w opuszczeniu
Chusta jest mi dana
Jam jest tą przyczyną co cierpienia Ci przydała
Aby moc i siła władza Twoja i na zawsze była ukazana
Drugi upadek
Jam jest tym co w wygłaszaniu sądów ma upodobanie
Ciebie jestem oskarżaniem
Jam jest tą przyczyną co sprawiła upadanie
Niechaj w zapomnieniu podnoszenie Twoje pozostanie
Płaczące niewiasty i napomnienie
Jestem Twoim płaczem Twoim utrudzeniem
Przestróg wysłuchaniem
Jam jest tym co ziarno w ziemię raz wrzucone
Pięknym i dorodnym łanem urodzajnych zbóż się staje
Trzeci upadek
Jam jest tym co w nicość obrócone Jego przemienianie
I jałowej ziemi ugór
Jam jest tym co nigdy i na niego nic nie przyjdzie
Zła siedliska i zaprzeczeń wszelkich jam upodobaniem
Zabranie szaty
Jestem Twym odzieniem
Szatą Twą najmilszą Ciebie okrywaniem
Jam jest tym co kiedyś był przez tłumy odrzucony
Zaświadczałem żeś niewinnym od narodu pokrzywdzonym
Przybicie do krzyża
Jam jest ten co w uderzeniach ma upodobanie
I odgłosach razów zadawanych
Jam jest tym co odwrócony kiedy imię Jego przywołane
Ręce nogi Twoje niechaj będą poranione krwią zbrukane
Śmierć
Jam przez Ciebie przywołany Twoim nawróceniem
Uczniem co zaniedbał powołanie
Jam jest tym co drogę swą odnalazł
Wspomnij o mnie w swym Królestwie gdy tam będziesz Panie
Zdjęcie z krzyża
Jam jest prochem w popiół przemienionym
Porzucony gdzieś bez celu jakowego
Jam jest tym co kiedy ciało już bez ducha umęczone
Niechaj takim pozostanie powieszone zapomniane opuszczone
Złożenie do grobu
Jestem Twoim się ofiarowaniem
Wypełnieniem w Pismach zapisanym
Jam jest tym co je odczytał nieco później jeno pogubionym
Ocalony w zapomnienie nie popadły Twoim przebaczaniem
Zmartwychwstanie
Dwóch nas było rozbójników łotrów
Pogubionych co swe życie postradało
Kary słusznej doznajemy my we wszystkim winni
Ale kiedyś już umarłym
Bo Twój bok jest już przebitym nogi Twe niepołamane
I raz jeszcze proszę
Wspomnij na mnie gdy w Królestwie swoim będziesz Raju na mnie Panie (rok 2006)
• Karczmarza Z Emaus
Skazanie na śmierć
Zasiądź do stołu przechodniu wino podaję i chleb na stół położyłem
Wiedziałem że przyjdziesz powrócisz
Nie raz tędy wszak przechodziłeś
Dźwiganie krzyża
Przy stole zasiadasz z drzewa ten stół ręką Twą uczyniony
W warsztacie Twym byłem i po wielokroć
Od Ciebie stół ten kupiony
Pierwszy upadek
Przy stołach drewnianych życia połowę albo i więcej
Krzątałem się i trudziłem
W znoju nad siły moje w zmęczeniu dnia ciężar niekiedy znosiłem
Matka na Jego drodze
Dnia wczorajszego w mym domu niewiasta
Przy stole tym zasiadała była
O Synu co jej jedynym a jest umarły opowiadała mówiła
Szymon z Cyreny
Bywał tu człowiek co dnia każdego winnicę uprawiał
Na roli pracował jej doglądywał
Szymon mu było na imię on stół ten do wieczerzy szykował
Chusta Weroniki
Była i inna kobieta z niewiastą tą wczoraj
W karczmie mej chustę pozostawiła
A kiedy w dal odchodziły chustą stół ten kobieta ta druga nakryła
Drugi upadek
W karczmie od czasu pewnego dzień jakby cisza i pokój panuje
Niczym zmącony i stół ten drewniany
Wonnością pachnidłem wydaje się być nasączony
Płaczące niewiasty i napomnienie
Niech myśli przywołam o tym że nadejść może mej karczmy
Próba zniszczenia
I stołu przy którym zasiadasz przestroga unicestwienia
Trzeci upadek
Przy stole zasiadasz Tyś go uczynił sporządził
Kształt wdzięczny jemu nadałeś
Bez gwoździa żadnego skazy najmniejszej stół ten czyniłeś i poskładałeś
Zabranie szaty
A kiedy stół ten do karczmy wniosłem i pośród innych zastaw
Go postawiłem
Szatą okryciem tym najpiękniejszym stół ten dnia tego okryłem
Przybicie do krzyża
Kilka dni temu dwa chyba tak mi się zdaje z nakrycia tego
Stół ten ograbił ktoś i ogołocił
Stół przewrócony nakrycie zdarte legionów oddział tędy przechodził
Śmierć
I znowu dnia wczorajszego nikt to do stołu nie podszedł i nie zasiadał
Niewiasta jeno
Co Syna straciła młodzieniec co w szacie o Synu jej opowiadał
Zdjęcie z krzyża
Pustym pozostał i nienakryty przez czas ten stół rękami Twymi
Co uczyniony i dwóch młodzieńców
W szatach przy nim zasiadło stół ten był przez nich strzeżony
Złożenie do grobu
Tych dwóch młodzieńców co w szatach do stołu zasiedli
I w biel byli oni odziani
Dnia wczorajszego o Tobie mówili Pisma Proroctwa i Psalmy mi wyjaśniali
Zmartwychwstanie
Pozostań przy stole przechodniu wino podaję i chleb najprzedniejszy
Na stół położyłem
Wiedziałem że przyjdziesz powrócisz nie raz tędy wszak przechodziłeś (rok 2006)
(2006)
Droga Krzyżowa Nowego Testamentu
Uzdrowienia
• Uzdrowionych Przez Jezusa
• Epileptyka Słowami „I Nic Nie Mogłem Dla Ciebie Zrobić”
Proces Męka Śmierć
• Arcykapłana Annasza
• Heroda Antypasa
• No Właśnie Kogo?
Uzdrowienia
• Uzdrowionych Przez Jezusa
Skazanie na śmierć
Opętany w synagodze
Nie oczekiwałem nic więcej ponad to że zostaniesz uniewinniony
Nie uczyniłeś przecież niczego złego
Uzdrowiłeś mnie z mocy demona
Czyżby Twoi sędziowie za ten czyn wymierzyli Ci karę?
Czyżby było to przestępstwem
Dlaczego skazują Ciebie na śmierć?
Dźwiganie krzyża
Uzdrowieni trędowaci
Wydawało się nam których oczyściłeś z nieczystości trądu że czyn Twój naznaczony był mocą i we władzy jak nikogo dotąd i dotychczas
Czyżby uzdrowienie nas było czymś niestosownym albo uczynione w niewłaściwym czasie?
Za to przymuszony jesteś do niesienia krzyża?
Czy też inny był tego powód?
Pierwszy upadek
Paralityk
Niewiele z tego rozumiem
Cóż złego uczyniłeś?
Czy dlatego że uzdrawiając mnie powiedziałeś jeszcze i to że moje grzechy są mi odpuszczone?
Czyżby ktoś wątpił w to że ten który posiadł moc uzdrawiania ma i władzę odpuszczania grzechów?
Czy też z innego powodu skazują Ciebie na śmierć?
Matka na Jego drodze
Córka Jaira i jej ojciec
Matka Twoja nie może do Ciebie dojść
Nie dozwalają jej
Kiedy ja przyszedłem po pomoc dla mojej umierającej córki nikt nie zabraniał mi do Ciebie dojść
Skazany zostałeś na śmierć
Czyżby dlatego że uzdrowiłeś tę kobietę cierpiącą na krwotok albo powiedziałeś że moja córka nie umarła a tylko śpi?
A może inny jest tego powód Albo czyżby dlatego że dwunastoletnia?
Szymon z Cyreny
Uzdrowiony z niewładną ręką
Stałem z boku i przysłuchiwałem się
Twemu nauczaniu
Nakazałeś mi wtedy podnieść się i wyjść na środek izby
Uzdrowiłeś mnie dając mi władzę w niewładnej dotychczas ręce
Czyżby czyn ten zasługiwał na potępienie?
Służył przecież mojemu dobru
Dlaczego faryzeusze i herodianie wyszli i naradzali się jakby Ciebie zgładzić?
Czy tylko dlatego bo dokonałeś tego w szabat?
A może był tego inny powód?
Chusta Weroniki
Uzdrowienie sługi setnika
Kiedy wyszedłem Ci na spotkanie prosząc abyś uzdrowił mojego sługę wiedziałem że spełnisz tę prośbę
Nie widzę w tym nic nagannego
Dlaczego teraz przygniatany jesteś ogromem trudu?
I tak upokarzany?
Tyle zawiści wokół
Czyżby za ten jeden gest dobroci wybawienia mojego sługi z niemocy?
Bo chyba nie dlatego że powiedziałem iż nie jestem godzien ani ja ani mój dom abyś u mnie się zatrzymał?
Drugi upadek
Uzdrowienie niewidomego Bartymeusza
Siedziałem przy bramie Jerycha kiedy usłyszałem o Tobie
Przechodziłeś tamtędy
Uzdrowiłeś mnie
Czy za ten czyn ponosisz karę?
To dzięki Tobie przejrzałem i mogę teraz oglądać świat
A może jest tego inny powód?
Czy dlatego że krzyczałem i domagałem się wręcz abyś mnie uzdrowił
A może dlatego że nazwałem Ciebie Synem Dawida?
A może tylko z tego powodu że prosiłem Cię o to abyś ulitował się nade mną?
Płaczące niewiasty i napomnienie
Głuchy opętany
Kiedy przyprowadzono mnie do Ciebie byłem pod władzą złego ducha
Co więcej nie widziałem ani nie słyszałem
Zatem nie posiadłem też i umiejętności mowy
Uzdrowiłeś mnie i uwolniłeś z mocy sił nieczystych
Czyżby czyn Twój podlegał karze?
Dlaczego zostałeś oskarżony?
Oskarżano Cię że mocą demona wypędzasz złe duchy
A więc i tego który był we mnie
Ale kiedy uwalniałeś mnie z jego mocy czułem Twoją władzę nad Szatanem
Nie możesz zatem być oskarżony o to że działasz mocą złego ducha
Jaki zatem jest powód że teraz cierpisz?
A może dlatego że przestrzegałeś swoich prześladowców i przepowiadałeś zniszczenie miasta Jeruzalem?
Ale oni nie słuchają Twoich napomnień
Trzeci upadek
Kobieta kananejska
Prosiłam o uwolnienie mojej córki z mocy opętania
Odpowiedziałeś że posłany zostałeś jedynie do tych którzy poginęli z Twojego narodu
Nie odmówiłeś jednak moim naleganiom
Prosząc oddałam Ci pokłon teraz Ty sam jesteś w upadaniu
Czy za wyrządzenie dobra komuś spoza Twojego narodu tak cierpisz?
Czyżby było to przeciwne kodeksowi prawa?
A jeżeli nie to dlaczego taki spotyka Cię los?
Zabranie szaty
Chora na krwotok
Stałam blisko Ciebie kiedy on przyszedł prosić o uzdrowienie swojej córki
Dotknęłam frędzli Twojego płaszcza bo wierzyłam że tym sposobem dostąpię uzdrowienia
Dlaczego ta sam szata której wtedy dotknęłam jest teraz z Ciebie zdzierana?
Dlaczego pozostajesz bez okrycia?
Przybicie do krzyża
Epileptyk Któż inny mógłby dokonać takiego czynu?
Od czasu kiedy uwolniłeś mnie z mocy złego ducha wiedziałem że mam do czynienia z kimś o ogromnym potencjale władzy
Wiedziałem że nie ujdzie ci to bezkarnie
Ja ich znam to ludzie słabi
Ale żeby skazywać na śmierć?
Czyżby ich niemoc była aż tak wielka?
Śmierć
Uzdrowiony z wodnej puchliny
Było to w dzień szabatu
Zapytując najpierw zgromadzonych czy można tego dokonać w tym dniu uzdrowiłeś mnie z tej dolegliwości
Czy było to nadużyciem prawa?
Śmierć za naruszenie prawa szabatu?
A gdzie wyświadczone mi dobro?
Nie uczyniłeś przecież niczego złego
Zdjęcie z krzyża
Pochylona niewiasta
Znów uzdrawiałeś w dzień szabatu
Tym razem mnie uwolniłeś z mojej słabości a przełożony synagogi był temu przeciwny
Kiedy przemówiłeś do nich oni na Twoje słowa pozostali zawstydzeni
Tłum zgromadzonych natomiast był pełen podziwu dla Ciebie
Gdzie są teraz Twoi przeciwnicy?
Nie chcą upewnić się że na pewno umarłeś i nie będziesz dla nich zagrożeniem?
Złożenie do grobu
Głuchoniemy
Byłem głuchy i ledwo mówiłem a Ty mnie uzdrowiłeś
Dobrze też wszystko już słyszałem
Oto leżysz bez ducha i życia w sobie
Czy i dla Ciebie tak jak dla mnie kiedy wymawiałeś „Effata” niebo już się otwarło?
Nie wyrządził nikomu żadnej krzywdy
Dlaczego taki spotkał Go los?
Zmartwychwstanie
Niewidomy
Było to tego dnia kiedy wychodziłeś z Jerycha
Przywróciłeś mi wzrok mnie i synowi Tymoteusza
W jakiś czas potem skazano Ciebie na śmierć
Ale czy za taki czyn można skazywać kogoś na śmierć?
Czy przywrócenie wzroku i uzdrowienie dwóch żebraków i niewidomych z których jednym byłem ja byłoby czymś nagannym i przeciwko prawu? Być może poniosłeś taką karę za to że nazwaliśmy Ciebie Synem Dawida?
Być może z tego powodu że uznając Twoją moc kiedy zapytałeś nas czego chcemy od Ciebie odpowiedzieliśmy że chcemy abyś nas uzdrowił?
Czy też dlatego że poszliśmy wtedy za Tobą stając się Twoimi uczniami przyrzekając że zawsze będziemy już przy Tobie i z Tobą? (rok 2006)
• Epileptyka Słowami; „I Nic Nie Mogłem Dla Ciebie Zrobić”
Skazanie na śmierć
Wydawano na Ciebie wyrok
Byłem bezradny
Dźwiganie krzyża
Nie mogłem zapobiec wyrządzeniu Ci krzywdy
Brałeś krzyż na ramiona
Pierwszy upadek
Upadłeś nie mogłem pomóc
Matka na Jego drodze
Stałem blisko Twojej matki kiedy spoglądała na Ciebie
Szymon z Cyreny
Chciałem odwdzięczyć Ci się za wyświadczone mi dobro
Chciałem ponieść krzyż
Chusta Weroniki
Tym razem ta kobieta uprzedziła mnie
Drugi upadek
Podniosłeś się z drugiego upadku i zanim to zauważyłem
Płaczące niewiasty i napomnienie
Raz tylko jedyny uroniłem łzę
Było to w dniu kiedy uzdrowiłeś mnie z choroby epilepsji
Trzeci upadek
Uniosłeś się po raz trzeci zanim zdążyłem do Ciebie podejść
Zabranie szaty
Po tym jak uzdrowiłeś mnie nosiłem już na sobie piękną tunikę
Nigdy nie była mi zabrana
Przybicie do krzyża
Dlaczego taki mój los? Nie mogę w niczym Ci pomóc i wyrwać z rąk oprawców?
Śmierć
Chciałbym być na Twoim miejscu i przyjąć to cierpienie
Zdjęcie z krzyża
Nie odejdę stąd zanim ciało nie będzie zdjęte z krzyża
Chociaż tym sposobem Ci się przysłużę
Złożenie do grobu
Dlaczego to wszystko na Ciebie przyszło?
Uczyniłeś tak wiele dobra
Uzdrowiłeś tak wielu
A samego siebie nie chciałeś uchronić od śmierci
Zmartwychwstanie
A co z tymi którzy potrzebować będą Twego uzdrowienia?
• Proces Męka I Śmierć
Magów ze Wschodu
Skazanie na śmierć
Kiedy Jezus został uwięziony magowie ze Wschodu dotarli do Jerozolimy pytając „Gdzie jest pojmany król Judejczyków? Przybyliśmy ocalić Go”
Dźwiganie krzyża
Kiedy nakładano krzyż na Jego ramiona ujrzeli Jego chwałę
Pierwszy upadek
Upadającemu po raz pierwszy pod ciężarem krzyża złożyli w darze złoto
Matka na Jego drodze
W Betlejem był wtedy na rękach swojej matki
Szymon z Cyreny
… w błogim uspokojeniu
Chusta Weroniki
… nie zaznawał trudu ani znoju
Drugi upadek
Upadającemu po raz drugi złożyli w darze kadzidło
Płaczące niewiasty i napomnienie
Nakazał im Herod aby kiedy znajdą dziecię powrócili oznajmiając mu to bo i on chce udać się tam i oddać Mu pokłon
Trzeci upadek
Po trzecim upadku ofiarowali Mu mirrę
Zabranie szaty
W tego samego koloru szatę był odziany kiedy widzieli Go jako dziecię w na rękach Jego matki
Przybicie do krzyża
Jego gwiazda już wschodzi
Śmierć
Jaśnieje
Zdjęcie z krzyża
Coraz bardziej intensywnym blaskiem
Złożenie do grobu
Ujrzawszy Go leżącego na ziemi w objęciach swojej matki uradowali się radością wielką
Zmartwychwstanie
W niedzielny poranek ujrzawszy Jego chwałę inną drogą powrócili do swojej krainy (rok 2006)
• Arcykapłana Annasza
Wspominam ten dzień raz jeszcze
Postąpiłem w ten sposób ponieważ uznałem za stosowne zadać Mu kilka pytań
Odesłałem Go następnie do Kajfasza
Zapytałem o Jego uczniów i o Jego naukę
Odpowiedział że przemawiał jawnie przed światem uczył w synagodze i w świątyni tam gdzie gromadzą się Żydzi i że nie czynił tego potajemnie
Następnie zapytał mnie dlaczego Jego pytam o to a nie tych którzy słuchali Jego mów i że oni wiedzą o czym nauczał
Wtedy to jeden z moich sług upomniał Go za sposób w jaki zwraca się do Najwyższej Władzy i uderzył Go
Z kolei On upomniał się o swoje prawa mówiąc że jeżeli źle odpowiedział to niech sługa mój Mu to wykaże
Zarzucił mu też zasadność uderzenia Go
Odesłałem następnie oskarżonego do Kajfasza
Przeanalizowałem zajście/wydarzenie to raz jeszcze:
Padały trzy pytania i dwie odpowiedzi
Oskarżony dwukrotnie przyznał że przemawiał dwukrotnie że nauczał
Powiedział też czego tłumu nauczał
Kiedy mój sługa uderzył Go domagał się wyjaśnienia dlaczego tak uczynił
Mówił też i o tym że Żydzi gromadzili się wokół Niego że słchali słuchali Jego nauk i wiedzą czego nauczał
Daje to liczbę czternastu czynności
W zdarzeniu tym widzę też osoby; Jego siebie-arcykapłana i jednego z moich sług
Znowu występuje liczba czternaście ogółem; imion osób i ich określeń
Liczba czternaście w pojmowaniu Izraele zawiera w sobie pewną prawidłowość uchodzi za liczbą doskonałą i wyraża pełnię jego pokoleń
Zatem coś oznacza chce dać czemuś wyraz ujawnić pewną zależność zjawisko prawdę
Ale co jaką?
Czyżby był to przypadek?
A jeżeli nie?
Niepokoi mnie to
Muszę zatrzeć ślady tego zdarzenia
Dodam jeszcze jeden epizod i będzie jako piętnaste
Przeczyć będzie prawom liczb Izraela
Ale jakie zdarzenie dodać?
Wspominam ten dzień jakby był dopiero co
Minął kolejny i jest już poranek dnia następnego pierwszy dzień po szabacie
Czas zbierać się i odejść z tego miejsca ale gdzie i dokąd mógłbym się udać?
Nie za bardzo wiem gdzie mógłbym pójść
(liczba piętnaście to ostatnia stacja drogi krzyżowej Zmartwychwstanie) Wielki Post 2009
• Heroda Antypasa
Skazanie na śmierć
Milczysz i nic nie mówisz
Twoje milczenie wskazuje że nie masz niczego na swoją obronę
Ogłaszam Twoją winę
Dźwiganie krzyża
Odmawiasz odpowiedzi a podejmujesz krzyż
Zatem ignorujesz mnie i nie masz dla mnie szacunku
Jesteś winny
Pierwszy upadek
Upadasz pod ciężarem krzyża a nie oddałeś mi pokłonu
Zatem winny
Matka na Jego drodze
Twoja matka też nie chciała Ciebie przed tym powstrzymać
Też jest winna ale Ją oszczędzam
Szymon z Cyreny
Idź prowadzony na śmierć
Nic mnie nie obchodzi jakim sposobem Cię tam zaprowadzą
Taki los skazańców
Chusta Weroniki
Być może już teraz żałujesz swojego czynu nie zmieniam jednak mojego osądu
Nawet nie wzrusza mnie ten jej gest
Drugi upadek
Upadanie nie umniejsza Twojej winy
Płaczące niewiasty i napomnienie
Na płacz i lament kobiet pozostanę głuchy
Ty je przestrzegasz?
Mnie też?
Ale przed czym?
Utwierdzasz mnie jedynie w przekonaniu o Twojej winie
Trzeci upadek
Gdybyś nie uczynił zamachu na dotychczasowy porządek rzeczy ominąłby Cię taki los
Zabranie szaty
Szata jest Ci zabrana ale nie ta w którą ja nakazałem Cię odziać
Zatem mogą ją z Ciebie zedrzeć
Przybicie do krzyża
Nie mogę ich już powstrzymać przed wykonaniem wyroku
Nawet tego nie chcę
Śmierć
Będziesz tak pozostawał na krzyżu do czasu aż umrzesz
Co powiadasz?
Że oddajesz Ducha?
Komu?
Zdjęcie z krzyża
Powiadają że przebaczałeś
Komu i co?
Powiedziałeś że nie wiedzą co czynią
Kto?
Ja wiem co czynię jestem przecież królem Żydów
Złożenie do grobu
Słyszę że Piłat pozwolił zabrać ciało i złożyć w grobie
No cóż jego prawo
Zmartwychwstanie
Niech tylko postawią straże wokół grobu
W mieście z tego powodu są niemałe zamieszki
Nie chcę żadnych komplikacji
Dość tych rewolt
Był winien i poniósł zasłużoną karę
Gdzie jest moja korona?
Kto mi ją zabrał?
Czyżby On?
O nie już ją znalazłem
Leżała porzucona i zapodziana tutaj pod stołem
A myślałem że to On mi ją zabrał kiedy przyprowadzono Go od Piłata
Już nakładam koronę króla Żydów na moją głowę (rok 2006)
• No Właśnie Kogo?
Skazanie na śmierć
Zamierzałem już odejść z tego miejsca kiedy usłyszałem „Winien jest śmierci”
Zastanowiło mnie to
Postanowiłem nie odchodzić i przeanalizować raz jeszcze przebieg tego procesu
Dźwiganie krzyża
Włożono krzyż na Jego ramiona
Zastanowiła mnie słuszność tego wyroku
Pierwszy upadek
Upadał pod ciężarem krzyża
Dlaczego taki spotkał Go los?
Matka na Jego drodze
Zaintrygowało mnie spotkanie z matką
To jej spojrzenie
Szymon z Cyreny
Ktoś stojący obok mnie został przywołany przez straże
W jakim celu?
Chusta Weroniki
Aż tu nagle jedna z kobiet podeszła i otarła chustą Jego twarz
Ujrzałem na chuście ogrom Jego zmęczenia
Drugi upadek
Upadał po raz drugi
Wydawał się być silniejszy i o wiele większej mocy w sobie aniżeli ja
Chciałem zobaczyć jak podnosi się
Płaczące niewiasty i napomnienie
Płacz i przestroga?
Miasto Jerozolima miałoby zostać zburzone a Świątynia zniszczona? Czyżby było to możliwe?
Trzeci upadek
Upadł po raz trzeci
Powiadał że jest równy Bogu
Jeżeli tak to powinien podnieść się z tego upadku
Zabranie szaty
Obnażono Go z szat
Miałem nadzieję że piękno/urok szaty spowoduje przemianę serc oprawców i odstąpią od wykonania wyroku
Przybicie do krzyża
Nic jednak ich od tego nie powstrzymało
Przyglądałem się temu
Śmierć
Przypomniałem sobie że powiadał iż jest równy Bogu którego to nazwał swoim Ojcem
Czyżby Bóg zechciał podzielić ziemski los każdego z nas?
Umierał
Zdjęcie z krzyża
Był już bez ducha w sobie
Jedna z niewiast tych które stały pod krzyżem powiadają Jego matka spojrzała na mnie i skinieniem głowy dała mi przyzwolenie abym podszedł
Pomogłem innym mężczyznom zdjąć ciało z krzyża
Złożenie do grobu
Zbliżał się ktoś mi znany
Był to Nikodem
Niósł pokaźny pakunek wonności potrzebnych do namaszczenia ciała
Pomogłem mu je przynieść
Zmartwychwstanie
Tak wiele razy zamierzałem odejść i pozostawałem
Ktoś chciał abym do końca pozostał na drodze Jego krzyża
Ale dlaczego właśnie ja?
Uznany zostałem przecież za buntownika i uwięziony z mi podobnymi za to że w czasie rozruchów w mieście popełnione zostało zabójstwo
Czy na pewno jestem we właściwym miejscu?
Co prawda to Jemu zawdzięczam uwolnienie ale czy On sam chce abym był tutaj i przy Nim?
Komu potrzebny byłby ktoś taki jak ja?
Komu potrzebny byłby Barabasz? (rok 2006)
(2009)
Piotra Apostoła
• Nie Ja Skazywałem Ciebie Na Śmierć
• Kończył Się Już Dzień
• To Ja I Nikt Inny
• A Później Już Tylko Kres
• To Proroctwa Wypełnienie
• Odwołałem To Przecież
• Wokół Zwycięstw Tak Wiele
• Raniąc Się Boleśnie
• Dzień Ten Co Wczorajszym Był
• I Znów Mogę Być Sobą
• Imię Moje Apostoł
• Niemoc Moja
• Oczekiwanie
• Uczyń Mnie Jednym Z Nich
• To Moje Zapomnienie
• Opowiadanie Czy Też Traktat Ten
• Dlaczego Nie Jestem Tam Ja?
• Piszę Historię Jego Życia
• Nie Ja Skazywałem Ciebie Na Śmierć
Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym
Czy to wszystko czego ode mnie oczekujesz?
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów
Niczego więcej?
Skazanie przez Sanhedryn
Nie ja skazywałem Ciebie na śmierć
Życie zabierając
Zaparcie się Piotra
Sobie też
Jakbym nie był sobą we dni owe
Osąd Piłata
On takim też był
Nie chciał przydać Ci
Biczowanie i ukoronowanie cierniem
Cierpienia
Dźwiganie krzyża
Jakowego
Dlaczego zatem tak się stało?
Czyżby wszystko sprzysięgło się przeciwko mnie
Jemu?
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż
Nawet wtedy nie byłem Ci pomocnym
Niewiasty Jerozolimskie
Żadną miara i w niczem
Przybicie do krzyża
Takim mam pozostać takim chcesz abym był?
Obietnica dana nawróconemu łotrowi
Nie zasługuję na taki los
Potraktowanie mnie
Matka i uczeń pod krzyżem
Zaradź temu
Śmierć
Jak tylko
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu
Możesz
Zmartwychwstanie
Najlepiej 2009-06-12
• Kończył Się Już Dzień
Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym
Kończył się już dzień nikt dnia tego nie był poraniony
Z wyjątkiem mnie
Takim byłem czy też jakimkolwiek mianem nazwiesz dzień ten
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów
Mnie
Nie jestem nim jednym z uczniów
Odszedłem wtedy i opuściłem Go
Skazanie przez Sanhedryn
Jakby
Zaparcie się Piotra
Zdradą czyn mój zaparciem się
Osąd Piłata
W sprzeciwie wobec zła
Jakie wytoczyli przeciwko Niemu
Biczowanie i ukoronowanie cierniem
Bardziej aniżeli ja w świadczeniu o Nim
Dźwiganie krzyża
Kończył się już dzień i zamiast zaznawać odpocznienia
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż
Wciąż takim samym
Niewiasty Jerozolimskie
Dzień ten
Przybicie do krzyża
Dzień jak każdy inny nikt dnia tego nie był poraniony
Tak jak On
Obietnica dana nawróconemu łotrowi
Krew już spływała
Matka i uczeń pod krzyżem
Do ziemi samej a tam już tylko
Śmierć
Ostatnie tchnienie
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu
Kończył się już dzień i następował po nim
Zmartwychwstanie
Dzień kolejny 2009-06-11
• To Ja I Nikt Inny
Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym
To wszystko czego ode mnie oczekiwałeś
We dni owe?
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów
Wszak nie byłem nim
Skazanie przez Sanhedryn
Stałem się jak oni?
Zaparcie się Piotra
To ja i nikt inny
Osąd Piłata
Takim chciał być i on Rzymianin
Biczowanie i ukoronowanie cierniem
Jest w tym bardziej ode mnie stanowczy
Dźwiganie krzyża
Zapodziałem się gdzieś we dni owe
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż
Nie przyszedłem na czas
Niewiasty Jerozolimskie
Nie w miejscu gdzie winienem być
Przybicie do krzyża
Potem już tylko przysłuchiwanie się
Głuchym odgłosom
Obietnica dana nawróconemu łotrowi
Słowa obietnicy tej
Matka i uczeń pod krzyżem
Takim jak On nie potrafił być nikt
Śmierć
Inny
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu
Kiedy zapowiadał że po trzech dniach
Zmartwychwstanie
Powróci do życia 2009-06-12
• A Później Już Tylko Kres
Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym
Nie wtajemniczam cię we wszystkie moje plany
I to czego zamierzam
Ty też nie o wszystkim mówisz
Pamiętam jedynie że był to dzień jak żaden inny
Dzień mojego tryumfu
Stałem z rękami uniesionymi do góry
Nie w geście poddania
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów
Zwycięstwa
Skazanie przez Sanhedryn
Takim wtedy byłem
Zaparcie się Piotra
Do czasu jednak kiedy to
Osąd Piłata
Uświadomiłem sobie że granica pomiędzy zwycięstwem
A przegraną jest bardzo nikła
Ledwo zauważalna prawie żadna
Biczowanie i ukoronowanie cierniem
Jak smaganie wiatrem czy też bicza
Bo jest tym samym
Dźwiganie krzyża
Droga ponad siły piechura
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż
Jeńca co pojmany
Niewiasty Jerozolimskie
Pochód bez końca
Przybicie do krzyża
A później tego kres
Obietnica dana nawróconemu łotrowi
Nieoczekiwany i jakby nie ten
Co w mocy
Jak zmaganie się z żywiołem słowa
Naznaczone
Matka i uczeń pod krzyżem
To też już wiem
Śmierć
Jak i to co po tym następuje
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu
Jest nim wypełnienie tajemnicy tej zapowiedzianej
Co inną być nie chce
Zmartwychwstanie
Nie może 2009-06-12
• To Proroctwa Wypełnienie
Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym
Chciałem być uczniem Twoim
Stałem się nim
Tym najwierniejszym
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów
Bo innym
Skazanie przez Sanhedryn
Być nie chciałem
Zaparcie się Piotra
Po cóż być takim co odchodzi
Na zawsze albo i na czas pewien
Osąd Piłata
Chociaż
Takim był ten czas albo i dzień
Biczowanie i ukoronowanie cierniem
To też już wiem
Dźwiganie krzyża
Chciałem przy Tobie być
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż
Jak księga
Niewiasty Jerozolimskie
Zapisana
Przybicie do krzyża
Co trwa
To proroctwa wypełnienie taką ją czyni
Obietnica dana nawróconemu łotrowi
Mocą słów tych
Matka i uczeń pod krzyżem
Potwierdzona
Śmierć
Dlaczego zatem w zaniedbaniu pozostałem
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu
Takim mam już być
Zmartwychwstanie
Nawet po złożeniu Jego ciała w grobie? 2009-06-12
• Odwołałem To Przecież
Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym
Zastanawia mnie w czym tkwi moja siła
W niczym przecież niedostawałem
Raz tylko zawiodłem
Było to lat temu kilka wiele
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów
Ale raz tylko
Skazanie przez Sanhedryn
No dobrze być może zdarzyło się to raz jeszcze
I co z tego?
Zaparcie się Piotra
Odwołałem to przecież
Osąd Piłata
Naszło na mnie po raz kolejny?
Tak było
Biczowanie i ukoronowanie cierniem
W niczem nie mogłem sobie pomóc
Ani tym bardziej temu
Dźwiganie krzyża
Zaradzić
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż
Pozostanie jako wyrzut bezsilności mojej
Niemocy
Jako naszła na mnie?
Niewiasty Jerozolimskie
Jestem a jakby mnie nie było
Przybicie do krzyża
Czy tak?
Obietnica dana nawróconemu łotrowi
To ostatnie Twoje słowo do mnie?
Matka i uczeń pod krzyżem
Jakże zatem zapisana będzie historia naszego spotkania
Świadczenie o Tobie
Śmierć
Powiadasz że nie jest to czas mój
To czas Twój
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu
Nasz czas rozpocznie się za trzy dni
Począwszy od chwili tej
Zmartwychwstanie
O poranku 2009-06-13
• Wokół Zwycięstw Tak Wiele
Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym
Wokół zwycięstw tak wiele które zawdzięczam sobie?
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów
Żadnego z nich?
Skazanie przez Sanhedryn
Niech zatem raz jeszcze powrócę do lat kiedy na drodze mojego kapłaństwa
Zaparcie się Piotra
Znajdę
Spotkam odzianych jedynie we wszelkie dobro tak to zamyślałem
Osąd Piłata
Czynów prawość obleczeni takimi będą
Biczowanie i ukoronowanie cierniem
Ponad miarę niekiedy
Dźwiganie krzyża
Tak wiele zwycięstw
Które z nich zawdzięczam Tobie?
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż
Czynów szlachetnych co dziełem moim
Niewiasty Jerozolimskie
Przybicie do krzyża
W niczem pogubiony
Obietnica dana nawróconemu łotrowi
Jest
Matka i uczeń pod krzyżem
Tak to zamyślałem
Śmierć
Czynów moich tak wiele
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu
Mów wygłoszonych w mocy ku chwale Boga
Zmartwychwstanie
A nie są takimi? 2009-06-15
• Raniąc Się Boleśnie
Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym
Wszystko układało się po mojej myśli
Jak tego zamierzyłem
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów
Do czasu jednak
Skazanie przez Sanhedryn
Kiedy zorientowałem się że sam sobie wyszedłem naprzeciw
Niepotrzebnie zresztą bo w tym była
Zaparcie się Piotra
Zguba moja
Tak jakby samo na mnie to naszło
Osąd Piłata
Stałem oszołomiony
Mnogością zdarzeń których znaczenia nie mogłem
Biczowanie i ukoronowanie cierniem
Pojąć a przede wszystkim przewidzieć
Dźwiganie krzyża
Im się przeciwstawić
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż
Wszystko przebiegało w zgodzie z tym
Co sobie przedtem zamyśliłem
Niewiasty Jerozolimskie
Aby takim było
Przybicie do krzyża
Stało się inaczej
Wciąż nie wiem dlaczego?
Obietnica dana nawróconemu łotrowi
Czyżbym nie był godzien albo w czymkolwiek niedostawał
Matka i uczeń pod krzyżem
Kapłan ofiarowany Matce Twojej
Śmierć
Zdajesz się mówić że nie przypadkiem
Od lat najwcześniejszych stawałem na czele grupy
Przewodziłem
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu
Któregoś dnia zaświadczę o Bogu
W tym zamysł Twój
Zmartwychwstanie
Takim
Już od czasu kiedy jako dziecię upadłszy na posadzkę w kościele
Raniąc się boleśnie
Wstałem ciekaw zobaczyć co kryje się za jednym z obrazów 2009-06-16
• Dzień Ten Co Wczorajszym Był
Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym
Czy to Ty?
Tak zdajesz się mówić
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów
Co dalej?
Skazanie przez Sanhedryn
Sam pozostałem
Zaparcie się Piotra
Nie? Jesteś przy mnie
Osąd Piłata
To dlaczego tak się stało
Biczowanie i ukoronowanie cierniem
Czy było koniecznym dla mnie dla tych
Co po mnie
Dźwiganie krzyża
Przyjadą
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż
Ku chwale czy też zawstydzeniu
Niewiasty Jerozolimskie
Mojemu
Przybicie do krzyża
Dlaczego takim mnie uczyniłeś?
Obietnica dana nawróconemu łotrowi
Wszak pierwszy z apostołów
Wybrany
Takim też chciałem
Matka i uczeń pod krzyżem
Być
Śmierć
Od czasu kiedy nakazałeś mi za Tobą pójść
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu
Pamiętam jakby wczoraj
Zmartwychwstanie
Dzień ten 2009-06-17 – pisane w dniu 20 rocznicy święceń kapłańskich
• I Znów Mogę Być Sobą
Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym
Był czas że przeklinałem imię Twoje
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów
A nie chciałem tego
Skazanie przez Sanhedryn
Nie wiem jak
Zaparcie się Piotra
Naszło to na mnie
Osąd Piłata
Czy jakkolwiek to nazwiesz
Biczowanie i ukoronowanie cierniem
Takim był ten czas
Dźwiganie krzyża
Teraz już wiem co tak sprawiło
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż
Nie chcę wymazać tego z pamięci
Niewiasty Jerozolimskie
Ani też czynów moich oddalić od siebie
Odwołać czy też uczynić je takimi jakby ich nie było
Przybicie do krzyża
One takimi są chociaż
Obietnica dana nawróconemu łotrowi
Odeszły już w niepamięć
Matka i uczeń pod krzyżem
Teraz wiem Ty tak sprawiłeś
Śmierć
Wyzwalając mnie ze tego stanu
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu
Zabrawszy ode mnie jarzmo owe
Zmartwychwstanie
I znów mogę być sobą 2009-06-17 – pisane w dniu 20 rocznicy święceń kapłańskich
• Ja Pierwszy Z Apostołów
Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym
Cóż z tego że pierwszy z apostołów
Jestem
Naznaczony jako zastępca co po Tobie
Droga pomiędzy zwycięstwem a hańbą jest bardzo
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów
Nikła i prawie żadna
Skazanie przez Sanhedryn
Przekonałem się o tym po wielokroć
Ot chociażby
Zaparcie się Piotra
Dnia owego
Osąd Piłata
Stałem bezradny jak on
Biczowanie i ukoronowanie cierniem
Cóż z tego że w sprzeciwie
Dźwiganie krzyża
Niemoc moja
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż
Pierwszy z apostołów
Niewiasty Jerozolimskie
Takim mnie naznaczyłeś czy też chciałeś abym takim był
Przybicie do krzyża
A nie stałem się
Obietnica dana nawróconemu łotrowi
Odeszło to ode mnie bo jakżeż mogło być inaczej
Matka i uczeń pod krzyżem
Pierwszy z apostołów we wszystkim
Śmierć
Zawiodłem
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu
Zwątpiłem zmysły postradałem czy też co innego naszło na mnie
Zmartwychwstanie
We dni owe? 2009-06-17 – pisane w dniu 20 rocznicy święceń kapłańskich
• Imię Moje Apostoł
Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym
Czyżbym w czymś zaniedbał?
Wszak gotów stanąć w obronie ziem ojczystych
Wiary
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów
Ja
Imię moje apostoł
Skazanie przez Sanhedryn
Ten co przy Tobie był
Zaparcie się Piotra
Powiadasz nie znasz mnie
Jakże to imię wszak mi nadałeś
Osąd Piłata
Wyrok co ponad pojmowanie wszelkie
Biczowanie i ukoronowanie cierniem
Abym poszedł za Tobą i tam gdzie Ty
Jesteś
Dźwiganie krzyża
Abym był
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż
We wszystkim Tobie
Niewiasty Jerozolimskie
Pomocnym
Przybicie do krzyża
Takim jest moje powołanie
Obietnica dana nawróconemu łotrowi
Jam apostoł
Matka i uczeń pod krzyżem
Pierwszy z powołanych
Gdzie byłem wtedy we dni owe?
Śmierć
Plan obmyślałem
I to
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu
Jak uwolnić Cię ze zniewolenia tego
Wybawić od ran zadawanych
Mniemałem że nie jesteś w stanie wyzwolić się
Zmartwychwstanie
Sam 2009-07-05
• Niemoc Moja
Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym
Takim mam pozostać w szacie owej
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów
Co okrywać mnie będzie
Jeno
Skazanie przez Sanhedryn
Jakim zatem sposobem uniknę
Zaparcie się Piotra
Spojrzenia Twego
Osąd Piłata
Tego doświadczyłem
Biczowanie i ukoronowanie cierniem
Zraniłeś mnie
Dźwiganie krzyża
Czy udźwignę tego znamię?
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż
Niemoc moja
Niewiasty Jerozolimskie
Co w łzę jeno przyodziana być może
Przybicie do krzyża
Przemieniona
Obietnica dana nawróconemu łotrowi
Kim jestem?
Matka i uczeń pod krzyżem
Nie wiem już nawet
Śmierć
I tego
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu
Pierwszym
Zmartwychwstanie
Czy też tym który zdradził z apostołów? 2009-07-09
• Oczekiwanie
Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym
To moje staranie aby być najlepszym i przed wszystkimi
Wcale nie
Posługiwać najlepiej jak tylko tego zdołałbym
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów
Nie zawieść
Skazanie przez Sanhedryn
Nie zawahać się
Zaparcie się Piotra
W czasie próby która najdzie
Osąd Piłata
Znikąd?
Biczowanie i ukoronowanie cierniem
Jesteś a jakby Ciebie nie było
Dźwiganie krzyża
Powiadasz
Próba ta o niczym nie świadczy bo nawet taką nie jest
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż
To jedynie drogi Twojej
Niewiasty Jerozolimskie
Dalsze przywołanie
Przybicie do krzyża
Takim chciałeś być Ty sam
Obietnica dana nawróconemu łotrowi
A teraz tylko
Matka i uczeń pod krzyżem
Oczekiwanie
Śmierć
Na Twój
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu
Powrót
Zmartwychwstanie
Do życia 2009-07-11
• Uczyń Mnie Jednym Z Nich
Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym
Pomieszałem pojęcia i nie wiem kim jestem
Pierwszym czy ostatnim z apostołów
Poznaję po tym że kiedy napisałem kolejny tekst
Nie potrafię nadać temu miana
A więc
Nie wiem nawet i tego kim jestem
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów
Zdrajcą i tym który wydał Go
Skazanie przez Sanhedryn
Stawiając przed ludzkim ziemskim trybunałem osądu
Zaparcie się Piotra
Czy też tym co w zapomnieniu pozostał
Jakby w pomieszaniu myśli co naszły na niego
Osąd Piłata
Wyrokodawcą?
Biczowanie i ukoronowanie cierniem
Pomieszanie pojęć
Brak starania w rozeznaniu kim jestem
Dźwiganie krzyża
Ja sam
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż
Za stan ten winienem winić nie kogokolwiek innego
Jak tylko samego siebie?
Niewiasty Jerozolimskie
Brak starania mojego raz jeszcze
Przybicie do krzyża
Przywołuję
Obietnica dana nawróconemu łotrowi
Uczyń mnie jednym z nich
Matka i uczeń pod krzyżem
Tym który pozostał
Śmierć
W zapomnieniu
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu
Przez czas
Zmartwychwstanie
Pewien 2009-07-11
• To Moje Zapomnienie
Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym
Potrafisz mi to wybaczyć?
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów
Nie?
Skazanie przez Sanhedryn
Jeszcze nie?
Zaparcie się Piotra
A kiedy
Osąd Piłata
Tak się stanie?
Biczowanie i ukoronowanie cierniem
Dopiero po długim okresie próby i oczekiwania
Bo tak chcesz Ty czy też tak musi
Dźwiganie krzyża
Być?
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż
Pomnóż moją wiarę
Niewiasty Jerozolimskie
Uczyń abym takim jak przedtem
Przybicie do krzyża
Powiadasz że w niczym mi niedostaje
Jest jak
Obietnica dana nawróconemu łotrowi
Być powinno
Matka i uczeń pod krzyżem
To dlaczego wahań we mnie tak wiele
Śmierć
I ta niepewność
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu
Mojego Twojego dalszego
Zmartwychwstanie
Losu 2009-07-09
• Opowiadanie Czy Też Traktat?
Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym
Jest tylko jedno opowiadanie które mógłbym czytać bez końca
I na powrót
Nie odrzuciłem tej księgi od siebie
Czy wiesz co to za księga?
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów
Nie jest to tekst opowiadający historię mojego życia
Chociaż takim być się zdaje
Skazanie przez Sanhedryn
Na pozór
Zaparcie się Piotra
Jest to wrażenie złudne
A jeżeli nawet to nie ja takim je uczyniłem
Nie wiem też kto?
Być może inni dzieło owe tworzyli
Ale jakim sposobem
Są przecież potomkami najdoskonalszej w historii z cywilizacji
Osąd Piłata
Rzymem nazwana
Biczowanie i ukoronowanie cierniem
Cywilizacja owa
Dźwiganie krzyża
Nikt za czasów jej panowania prawa co obowiązującym nie przekroczył
Krzywdy jakowej nie zaznawał
Bo jakimże sposobem miałoby tak się stać
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż
Nie o tym chciałem rozprawiać
W traktacie przeze mnie pisanym
Niewiasty Jerozolimskie
Jaki tytuł dziełu temu miano nadać
Jakim oblicze jego przed światem
Przybicie do krzyża
Co ujrzy je
Obietnica dana nawróconemu łotrowi
Rozprawa moja czy też opowiadanie
O tym jak zapragnąłem być najwierniejszym z apostołów
Sług Jego
Zagubiłem się czy też świat takim mnie uczynił
Albo i cokolwiek innego
Tego też nie wiem ja apostoł
Matka i uczeń pod krzyżem
Kapłan Jej
Śmierć
Co księgę ową pisze
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu
Opowiada o tym jak stał się na powrót najwierniejszym ze sług
Zmartwychwstanie
Jego 2009-09-22
• Piszę Historię Jego Życia
Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym
Popatrz na nich przyjrzyj im się
Stali obok nie mówiąc nic
Przyglądali się temu co miałoby Jemu się przydarzyć
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów
Może o wiele więcej się wydarzyło
Skazanie przez Sanhedryn
Im
Zaparcie się Piotra
Jemu też
Osąd Piłata
Co potomkiem Rzymu
Namiestnikiem co chciał Go od śmierci uchronić
Biczowanie i ukoronowanie cierniem
Cierpienia jeno na tyle na ile mógł nie przydać
Zadał
Ukrzyżowanie stało się jednak wyrokiem
Dźwiganie krzyża
Jemu
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż
Pomimo sprzeciwu
Niewiasty Jerozolimskie
Wielu
Przybicie do krzyża
Z nich
Obietnica dana nawróconemu łotrowi
Tak miała wypełnić się obietnica o tym że cierpiał będzie
Matka i uczeń pod krzyżem
Niewinny
Śmierć
Bo takim był
Zupełnie odmienny od nas samych
Mnie
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu
Piszę tę historię i jak to się wszystko wydarzyło
Miało miejsce zdarzenie owe
Zmartwychwstanie
Ja pierwszy z apostołów 2009-09-23
• Dlaczego Nie Jestem Tam Ja?
Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym
Jakie imię moje
Nie wiem jeszcze tego i to kim jestem?
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów
Zatem jak poznam imię tych którzy skazali Ciebie
Skazanie przez Sanhedryn
O śmierć przyprawiając
Zaparcie się Piotra
Pierwszy z apostołów czy sługa ostatni
Osąd Piłata
Co w niczem mocny nie był?
Biczowanie i ukoronowanie cierniem
Zawiódł
Dźwiganie krzyża
I ten co starania nie czynił aby ulżyć w cierpieniu
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż
Tobie
Niewiasty Jerozolimskie
Czy znasz imię moje?
Żadną miarą powiadasz
Nie chcesz tego
Przybicie do krzyża
Wiedzieć
Obietnica dana nawróconemu łotrowi
Znać mnie?
To dlaczego uczyniłeś mnie pierwszym z apostołów
Matka i uczeń pod krzyżem
Nie jestem tam teraz
Śmierć
A dopiero
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu
W czasie
Zmartwychwstanie
Ku temu stosownym? 2009-09-23
(2006)
• Rzymskiego Legionisty I Poncjusza Piłata
Pieśń pierwsza – skazanie na śmierć
Rzymski legionista
Tłum wzburzony jest stanowczy widzieć ciebie panie
Nie ustaje w domaganiu i ujrzeniu ciebie tam na Litostrosie siedzącego
Urząd sprawujący
Jest pomiędzy nimi także jeden przez nich oskarżany
Na skazanie Go wydają śmierci i to tej krzyżowej Nań się domagają
Poncjusz Piłat
Kto tym mężem jest przyprowadzonym?
Imię Jego i z jakiego rodu?
We władaniu w czym jest mocen?
Kto jest matką ojcem braćmi i siostrami Jego?
Rzymski legionista
Jezus Chrystus z Nazaretu Galilejczyk z pochodzenia rodem
Poncjusz Piłat
Ja słuchałem nauk Jego z mocą też przepowiadania
Chleb rozmnażał błogosławił i rozdawał
To widziałem
Nie ma w mowie słowach Jego też niczego złego osąd mój wydałem
Pieśń druga – dźwiganie krzyża
Rzymski legionista
Znowu ktoś do ciebie panie zwraca się z pytaniem
Czy i jaki rodzaj kary jest dla niego przewidziany?
Do podatku dla Cezara nie płacenia ponoć nawoływał
Coś tam wspominają że się Królem i Mesjaszem obwoływał
To Mu także zarzucają krzyża dlań się domagają
Poncjusz Piłat
Ja relację o Nim miałem o tym że uzdrawiał też słyszałem
Niewidomym wzrok przywrócił
Sam widziałem
Kiedy w tłum wmieszany stałem
A porządku nie zakłócił
Do płacenia zaniechania na rzecz Rzymu
Danin nic nie nawoływał
Do rewolty powstań zbrojnych też nie wzywał
Rzymski legionista
Przedtem przed ich Trybunałem Sanhedrynem był On oskarżany
O to że się Bogiem czyni Synem Bożym siebie uznał
Czy też był nazwany
I że burzyć tę Świątynię będzie w tym to też był pozwany
Poncjusz Piłat
W Sanhedrynu sprawy nie mam względu jakowego
Nic mi jest do tego niechaj sami winę Jego ogłaszają jeśli taką uznawają
Pieśń trzecia – pierwszy upadek
Rzymski legionista
Widzę męża tego w upadaniu srogim ale wstaje rusza znów do drogi
Tłum wzburzony wiwatuje nie pociesza w niczem nie współczuje
Poncjusz Piłat
Taka wola ludu tego?
Wielu uniósł kiedy opuszczony teraz jest osamotniony
Pieśń czwarta – matka na Jego drodze
Rzymski legionista
Matce Jego dojść nie dozwalają
Ona zasmucona przez żołnierzy twych legionów odrzucona
Poncjusz Piłat
Matkę uszanować mym wyrokiem nakazuję
Upomnieniem srogim
W niczym krzywdy czynić nie dozwalam
Tak postanowione jest to zabronione
Pieśń piąta – Szymon z Cyreny
Rzymski legionista
Nikt z pomocą nie przychodzi ponoć w drodze utrudzony
I osamotniony
Poncjusz Piłat
Niech do pomagania wezmą pierwszego lepszego
Najlepiej z pola powracającego
Pieśń szósta – chusta Weroniki
Rzymski legionista
W pocie czoła utrudzony ktoś podchodzi chustą z czoła pot ociera
To kobieta z niewiast wielu czy dozwolić uczynkowi temu?
Poncjusz Piłat
Niech podejdzie niech ociera ona w niczem zagrożeniem
O niej mówić będą poprzez wieki pokolenia
Ku Rzymowi zawstydzeniu że odważna i że dzielna to kobieta
Pieśń siódma – drugi upadek
Rzymski legionista
Po raz drugi w upadaniu widzę męża tego zapisana męka Jego
Poncjusz Piłat
Wstaje czy na ziemi położony?
Pieśń ósma – płaczące niewiasty i napomnienie
Rzymski legionista
Wiele niewiast wokół zgromadzonych
Dostąpiły
Przez nie otoczony
Łkają płaczą lament wznoszą ich szlochaniem uczyniony
I przestrogi wysłuchują i groźnego napomnienia mowy Jego
Poncjusz Piłat
Niech słuchają
O czym mówi? I co przepowiada?
Rzymski legionista
O ich losie marnym
Jeruzalem i zburzeniu miasta tego
Głodzie niedostatku co nadchodzi i rozsypce rozproszeniu ludu izraelskiego
Poncjusz Piłat
Marny los narodu tego bo skazują niewinnego
Pieśń dziewiąta – trzeci upadek
Rzymski legionista
Upadł znowu Czy powstanie?
Poncjusz Piłat
Tak powstanie ja znam męża tego kiedyś nie raz
Razy wiele już Go widywałem
Po tej ziemi chodzącego w mocy słowa nauczającego
Pieśń dziesiąta – zabranie szaty
Rzymski legionista
Szatę mu zdzierają jest jej niecnie pozbawiony
I do cna ogołocony
Poncjusz Piłat
Tak to już w zwyczaju mają szatę kto na śmierć krzyżową jest skazany
Szatę zeń zdzierają
Nie ja nakaz ten wydałem nie ja szatę zabrać nakazałem
Szatę uchroń proszę i dokonaj tego bez wahania jakowego
Prośba mym nakazem jest obwarowana
Niechaj będzie wykonana
Jak najszybciej zabierz strażom szatę
Przynieś tu do domu mego
I w porządku jej należnym niechaj będzie ułożona
W mych komnatach położona
Pieśń jedenasta – przybicie do krzyża
Rzymski legionista
Dłonie stopy już do krzyża przyłożone przybijane unieruchomione
Poncjusz Piłat
On wyzwoli się z ucisku tego mówił że powstanie i powróci dnia pewnego
Mocen wyrwać siebie z sideł śmierci i pułapek wszelkich
Oskarżenia fałszywego gwałtu Jemu zadanego
Wierzę słowom owym i w moc Jego
Pieśń dwunasta – śmierć
Rzymski legionista
Ducha w mocy całej Ojcu swemu już oddaje
I odejścia oczekuje
Poncjusz Piłat
On powróci znów do życia z martwych też powstanie
Takie to przepowiadanie
Nację naród Rzymu wielkim też uczyni w mocy całej
Nauczaniu Jego naród będzie nasz oddany
Jako żaden inny w świat ze słowem Jego i z nakazu będzie też posłany
Pieśń trzynasta – zdjęcie z krzyża
Rzymski legionista
Z krzyża jest już zdejmowany i na ziemi układany
Poncjusz Piłat
Juże skonał?
Krótkie umieranie niechaj takim będzie pozostanie
Rzymski legionista
Włócznią ciało przebijane kości w niczym połamane
Krew i woda wypłynęły takie było to konanie
Poncjusz Piłat
Czy przed śmiercią imię wzywał tego co na mękę Jego zgodę wydał?
Pozwolenie też tłumowi na zadanie Mu cierpienia
Które z woli samej na się przyjął?
Czy pomstował i przeklinał Rzym mój naród?
Zapytuję tego raz kolejny bo ma dusza w niepokoju pogrążona
Ogarnięta jest wątpliwościami czynu tego zagubiona
Co na mękę Jego zgodę wydał pozwolenie też tłumowi niewdzięcznemu
Rzymski legionista
Nie przeklinał nie pomstował życie swoje za nich ofiarował
Pieśń czternasta – złożenie do grobu
Rzymski legionista
W grobie co ze skały wykuwany ciało Jego ułożone
Głazem zatoczone
Przedtem też starannie umywane
Olejkami wonnościami w obfitości i dostatku namaszczane
Poncjusz Piłat
Głaz ten będzie odwalony On zaś uwolniony
Pieśń piętnasta – zmartwychwstanie
Rzymski legionista
Ponoć mówią że powrócił w mocy całej że znów chodzi po tej ziemi i naucza
Że jest żywy i ocalał w wielu miejscach był widziany
I przez apostołów swoich uczniów
Przez tych których że On umarł zginął
Co z tą wieścią i do Rzymu do Cezara przez Sanhedryn posyłani
A gdy w drodze będąc w Emaus tam się zatrzymali
Tam to w karczmie i przy stole przez nich też był rozpoznany
Poncjusz Piłat
Nie ocalał żadną mocą żadną miarą
On prawdziwy w umieraniu
Życie swoje oddał i powrócił zmartwychwstały
Tak ogłaszał tak też przepowiadał w mocy całej
Ja naukę Jego o tym sam słyszałem
Choć od śmierci ustrzec Go nie mogłem nie zdołałem
Uczniem Jego apostołem legionisto Rzymu zanim wyrok nań wydałem już się stałem (rok 2006)
(2009)
• Droga Krzyżowa Piotra Czy Judasza?
Gdzie owa moc?
Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym
Tak wiele mocy we mnie we dni owe
Gdzie ona
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów
Jest?
Skazanie przez Sanhedryn
Moc owa i staranie aby w niczym nie zawieść
Pierwszym z apostołów
Zaparcie się Piotra
Być
Osąd Piłata
Odeszło to ode mnie czy też zabranym
Bez żadnego odwołania już
Biczowanie i ukoronowanie cierniem
Jest
Dźwiganie krzyża
Czymże staranie moje
Zapewnienie we wszystkim co tylko uczynić
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż
Mogłem
Niewiasty Jerozolimskie
Jak najlepiej
Takim już los mój czy też i wołanie co bez odpowiedzi
Przybicie do krzyża
Pozostaje
Obietnica dana nawróconemu łotrowi
Głuchym przywoływanie co los ten zmienić mogło
Lecz w czasie niestosownym
Matka i uczeń pod krzyżem
Ku temu jeszcze
Śmierć
Jak odejście ze świata tego co na zawsze postradaniem zmysłów
Zaprzeczeniem porządku wszelakiego być się
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu
Zdaje
Zmartwychwstanie
Ale On powraca do życia 2009-09-19
(2009)
Droga Krzyżowa Judasza
• Byłbyś Tym Który Pierwszy Wszedł Do Jego Grobu
• Dramat Jest Treścią Mojego Życia
• Piszę Dramat
• Mój Czyn Jest Takim Jaki Był
• Nie Nabyło Ciebie Tam Wtedy
• Przeszło To Obok Ciebie Jakby Niezauważone
• Rozmowa Z Judaszem
• Niemoc Moja
• Takim Czyn Mój?
• Byłbyś Tym Który Pierwszy Wszedł Grobu
Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym
Mogłeś być najdzielniejszym z wojowników
Decydować o losach bitew wygranych
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów
Powiadano by nigdy pomimo przeważającej siły wroga
Nie zawahał się nie opuścił pola bitwy
Skazanie przez Sanhedryn
Oddziały pod twoim dowództwem nie odstąpiłyby od wykonania
Wydanego im rozkazu
Zaparcie się Piotra
Takim byłbyś ty i twoje oddziały
Osąd Piłata
Zdolne stawić czoła przeważającym oddziałom wroga w sile liczbie
Pokonać je
Biczowanie i ukoronowanie cierniem
Byłbyś niedoścignionym w sztuce władania zbrojnego oręża
Posiadłbyś tego umiejętność
Ty i twoje oddziały te pod twoim dowództwem
Dźwiganie krzyża
Byłbyś na podobieństwo jak bohater w męstwie i rozumieniu praw wszelkich
Bitew
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż
Jak Szymon z Cyreny
Niewiasty Jerozolimskie
Niewiast z miasta świętego Jeruzalem
Wystarczyłoby być nazwanym bohaterem tamtych czasów
Przybicie do krzyża
Nigdy nie byłbyś tego przywileju pozbawiony
Obietnica dana nawróconemu łotrowi
Obietnica dana trwa nie może być zmieniona
Matka i uczeń pod krzyżem
Taką jest
Śmierć
Inną być nie może
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu
Nie można tego zmienić
Nawet wtedy gdyby ktokolwiek tego chciał
Przeczyłoby naturalnemu porządkowi rzeczy
Temu co od Boga pochodzi
Zmartwychwstanie
Ty mógłbyś być tym który pierwszy wszedł do Jego grobu 20090509
• Dramat Jest Treścią Mojego Życia
Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym
Dramat jest treścią mojego życia wyznacza drogę tę którą idę
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów
Nie zboczę z niej wiem nie pobłądzę
Skazanie przez Sanhedryn
To też wiem
Zaparcie się Piotra
Pozostanę temu wierny do końca
Osąd Piłata
Wiele czyniłem w tym starania
Biczowanie i ukoronowanie cierniem
Trwałem przy tym po dzień dzisiejszy a jest to dzień Jego
Dźwiganie krzyża
Tryumfu
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż
Jakże inaczej nazwać czyn ten
Niewiasty Jerozolimskie
Zdarzenie
Przybicie do krzyża
Jest jak żadne inne
Obietnica dana nawróconemu łotrowi
Zapowiedziane o wiele przedtem
Zanim stałem się uczniem Jego
Matka i uczeń pod krzyżem
Umiłowanym?
Śmierć
Nie takim mogłem być
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu
Dopiero po Jego śmierci?
Zmartwychwstanie
Nie już przedtem wcześniej i o wiele? 2009-05-14
• Piszę Dramat
Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym
Piszę dramat postacie są już nazwane
Brakuje mi jeszcze tylko jednej
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów
Kim ona jest?
Skazanie przez Sanhedryn
Zasiąść na piedestale władzy czy też
Zaparcie się Piotra
Jak on przy Nim będzie
Osąd Piłata
Bo i po cóż być takim jak on
Odstąpił przecież od Niego
Biczowanie i ukoronowanie cierniem
Bo nie mógł wiele uczynić?
Dźwiganie krzyża
A krzyż ponieść?
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż
Uczynił to ktoś inny
Niewiasty Jerozolimskie
W Jego zastępstwie ich?
Przybicie do krzyża
Na drzewie krzyża był już On sam
Obietnica dana nawróconemu łotrowi
Piszę dramat
Brakuje mi jeszcze tylko zakończenia
Matka i uczeń pod krzyżem
Tekst układa się w logiczną całość
Rymy
Śmierć
Zgodność formy z treścią
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu
I dokładnie w sposób w jaki zamierzyłem
Zmartwychwstanie
Postacie są już nazwane
Brakuje mi jeszcze tylko jednej
Z nich 2009-05-14
• Mój Czyn Jest Takim Jaki Był?
Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym
Jestem uczniem Twoim umiłowanym?
Mogłem nim być jakkolwiek to nazwiesz
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów
Mój czyn jest takim jaki był
Nic tego nie zmienia
Skazanie przez Sanhedryn
Nawet wyrok Najwyższej Rady
Zaparcie się Piotra
Zapomnienie apostoła
Osąd Piłata
Słabość Rzymianina
Biczowanie i ukoronowanie cierniem
Potwierdzeniem tego jest
Dźwiganie krzyża
Zmaganie się z żywiołem Krzyża
Jego
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż
Dlaczego nie było mnie wtedy
Tam
Niewiasty Jerozolimskie
Albo w chwili owej
Przybicie do krzyża
Tej
Obietnica dana nawróconemu łotrowi
Albo i teraz
Matka i uczeń pod krzyżem
Pod krzyżem z Matką Jego obok ucznia umiłowanego
Śmierć
Tak wiele zaniedbałem to już wiem
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu
Teraz tylko odgadnąć znaczenie tych zdarzeń
Nadać im sens czy tego zdołam?
Zmartwychwstanie
Nie nie podołam temu? 2009-05-14
• Nie Było Ciebie Tam Wtedy
Inwokacja
Żadnemu z twoich słów nie będzie nadane jakiekolwiek znaczenie
Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym
Nie było ciebie tam wtedy
A powinieneś przy Nim
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów
Trwać
W sprzeciwie wyrokowi temu
Skazanie przez Sanhedryn
Być
Na nic twoje zapewnienia
Powiadasz że nigdy czegoś takiego nie
Zaparcie się Piotra
Miało miejsca
Bo i tak próżnym byłoby owe zmaganiem się
Z samym sobą
Czy tak jak on potrafiłbyś i ty im
Osąd Piłata
Się sprzeciwić?
O wiele bardziej bólu by Mu to
Biczowanie i ukoronowanie cierniem
Umniejszyło
Nie chciałeś czy też nie potrafiłeś tego Jemu
Dźwiganie krzyża
Nie przydać
W zamian za ciebie przystąpił do Niego
On
Takim pozostał
Nie tylko dlatego że do czynu tego był
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż
Przymuszony
Albo one ich pokora w wysłuchaniu napomnienia i ten
Niewiasty Jerozolimskie
Żal nad Nim szloch i płacz
Co obcy był tym którzy Go w chwili tej
Przybicie do krzyża
Ranili
Ból zadając
Jakimiż słowy do jednego z tych co obok
Obietnica dana nawróconemu łotrowi
Przemówił
Zapewnił że weźmie go do siebie
Jakby uczniem umiłowanym
Matka i uczeń pod krzyżem
Był
Matka Jego
A ponad to już tylko
Śmierć
Oddanie życia
W tym zawiera się ofiara
Co dopełnioną będzie po
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu
Odpocznieniu o poranku dnia trzeciego
Zmartwychwstanie
Od Jego śmierci
Epilog
Takim był ten czas 2009-05-19
• Przeszło To Obok Ciebie Jakby Niezauważone
Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym
Słowo przechodzi obok ciebie niezauważone i zawiera się w obojętność
Przechodzi w
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów
Zdradę
Spotęgowane wyraża się w wyroku
Skazanie przez Sanhedryn
Skazującym
Po nim tylko przywołanie godności apostoła
A po tym/a tego następstwem…
Zaparcie się Piotra
Opamiętanie się
A tak niewiele dzieliło go od bezsilności
Osąd Piłata
Namiestnika Rzymu
Więcej ponad zadanie cierpienia owego przydać Mu
Biczowanie i ukoronowanie cierniem
Nie chciał
Ani zdarzeniu temu zapobiec
Dźwiganie krzyża
Nie zdołał
Szymon dopiero z pola pracą na ziemi utrudzony
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż
Powracał
Podobny w trudzie swoim do tych co szły za Nim łzy
Niewiasty Jerozolimskie
Wylewając
Jakby zdarzeniu temu zapobiec chciały aby tak się nie
Przybicie do krzyża
Stało
Odmiennie od słów do jednego z nich co obok
Obietnica dana nawróconemu łotrowi
Wypowiedzianych
Zaświadczyć o tym mogą
Matka i uczeń pod krzyżem
Matka Jego i uczeń co przy śmierci
Śmierć
Był
Świadkiem złożenia do grobu
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu
Jest
Przeszło to wszystko obok ciebie jakby niezauważone
A zawiera się w Jego
Zmartwychwstanie
Powrocie do życia 2009-05-21
• Rozmowa Z Judaszem
Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym
Słowo przechodzi obok ciebie i zamienia się w siłę władczą twojej obojętności
Zaradź temu
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów
Bo zły tylko czyha dostąpi do cię osaczy
Przygarnie do siebie
Na służbę? Nie ku zgubie twojej
Skazanie przez Sanhedryn
Tam czeka cała gromada i nie po to aby skazać czy też wynagrodzić
Ale ogarnąć obojętnym spojrzeniem
Jego? Nie ciebie
Zaparcie się Piotra
Inny czynić będzie zadośćuczynienie
Czynu tego wspomnienie czy też opowiadanie poprzez innych
Doprowadzi cię do rozpaczy jeszcze większej aniżeli ta
Co od ciebie samego pochodziłaby
Nie może być jemu podobna? Nie sam tak wybrałeś
Osąd Piłata
Nie będzie mógł wspomóc ciebie on
Z narodu co w prawa pojmowania i potędze ponad nacje wszelakie
Ponad prawo czyn twój
W rozumieniu tego?
Niegodziwości
Biczowanie i ukoronowanie cierniem
Zaniedbasz wszelką majętność swoją
Powracać będziesz w miejsce gdzie nie ma
Dźwiganie krzyża
Nic
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż
Losu mego postradanie?
Brak staranie twego
Niewiasty Jerozolimskie
Łzy też godzien żeś nie jest
Przybicie do krzyża
Co na ziemię upada w perłę przemieniona byłaby
Obietnica dana nawróconemu łotrowi
Pustka i rozczarowanie
To ma mi wystarczać?
Matka i uczeń pod krzyżem
Jakkolwiek nazwiesz czyn swój niczego to nie zmienia
Będziesz mógł jedynie temu się
Śmierć
Przyglądać
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu
Taki los mój znamię?
Chwały czynu w których udziału nie masz to
Zmartwychwstanie
Nazwanie 2009-07-09
• Niemoc Moja
Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym
Takim mam pozostać w szacie owej
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów
Czy jak to nazwiesz
Przebraniu
Co skrzętnie okrywać mnie będzie
Skazanie przez Sanhedryn
Ale jakim sposobem wymknę się
Zaparcie się Piotra
Spojrzeniu Jego
Osąd Piłata
Czego doświadczałem
Biczowanie i ukoronowanie cierniem
Raniło mnie to na mnie spoglądanie
Dźwiganie krzyża
Jak długo znamię tego nosić będę?
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż
Niemoc moja
Niewiasty Jerozolimskie
Co we łzę nawet nie może być
Przybicie do krzyża
Przemieniona
Obietnica dana nawróconemu łotrowi
Kim jestem?
Matka i uczeń pod krzyżem
Nie wiem już nawet
Śmierć
I tego
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu
Pierwszym
Zmartwychwstanie
Czy też tym z apostołów który Go wydał i zdradził? 2009-07-09
Takim Czyn Mój?
Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym
Było to dawno temu zdarzyło się jednak
Nie można wymazać z kart historii
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów
Pamięci mojej
Skazanie przez Sanhedryn
Zapobiec następstwu zdarzeń owych
Zaparcie się Piotra
Następowały po sobie
Niekiedy w dziwnym porządku i jakby na przekór
Naturalnemu porządkowi rzeczy
A przede wszystkim w sprzeciwie wobec samych sobie
Osąd Piłata
Bo jakże inaczej nazwać dzień ten
Biczowanie i ukoronowanie cierniem
Już tylko to że u jego początku był zamysł zdrady
A w tego następstwie niczym nieuzasadnione wydanie wyroku
Skazującego
Wbrew kanonom prawa co było nadużyciem
A cóż dopiero krzywdzenie uderzeniami
Dźwiganie krzyża
Przydanie narzędzia śmierci temu co skazany
Czynu jakowego co zasługiwałby na takie potraktowanie nie uczynił
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż
Przyglądałem się jedynie temu
Niewiasty Jerozolimskie
Z potrzeby czy też poczucia tryumfu mojego?
Przybicie do krzyża
Czy takim czyn mój?
Obietnica dana nawróconemu łotrowi
Umierając miał siłę aby obietnicę czynić
Zatem miał tego władzę wtedy
Połączenie z drzewce krzyża nie zabrało Mu mocy
Uczyniło wręcz większym i bardziej potężnym we władzy
Sądzenia
Matka i uczeń pod krzyżem
Po tym poznałem że być może
Śmierć
Prawdą jest co przepowiadał
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu
Ma władzę nad śmiercią i po trzech dniach powróci do życia
Zmartwychwstanie
Dlatego też
Przyrzekałem sobie że nie pójdę w miejsce gdzie złożono Go w grobie 2009-07-10
2006
Pan Twierdzą Moją
Teksty te nie wydają mi się najlepsze
Napisałem je jednak
Był to początek mojego zmagania się z żywiołem słowa Rok 2006
A niech sobie będą
Czy wniosą coś nowego?
Wątpię
Miłej lektury
Droga Krzyżowa Nowego Testamentu
Postacie Z Nowego Testamentu
• Dwunastu Apostołów
• Uczestników Godów W Kanie Galilejskiej
• Marii Z Magdali
• Niewiasty Namaszczającej Jezusowi Nogi W Domu W Betanii
Postacie Przygodne Nowego Testamentu
• Anioła Upadłego I Anioła Oblicza Bożego
• Bogatego Młodzieńca
Postacie Z Nowego Testamentu
• Dwunastu Apostołów
(zawarta w trzydziestu trzech słowach i czasownika być)
Juda Iskariota – ten który wydał Jezusa
Dajcie mi srebrniki ja wam Go wydam
W zamian będę sługą waszym Panem
Bo miłość na nic się przydaje i jest
Jan Chrzciciel – prorok znad rzeki Jordan
On na siebie przyjął wszystkie nasze winy
I ku odkupieniu je zabiera
Wiecznemu bo Posłańcem Bożym On jest
Szymon Kananejczyk – apostoł zwany Gorliwym
On nasz naród wyprowadzi jak do ziemi
Obiecanej ojczyzny w niebie
W chwale Boga trwa na wieki i jest
Mateusz – apostoł ewangelista
Zabrał ze mnie w czym winny byłem
Przed narodem moim i ciężarem życia
Uwolniony w mocy Twojej jestem
Jakub Alfeuszowy – apostoł
W utrudzeniu wspomógł opuszczonych
I chorobach nań zesłanych w ułomności
Dzisiaj boleść Twoja wsparta jest
Tadeusz – apostoł
Dłonie krzyżem obarczone i niemocą
Skrępowany i związany
W płótnie uwieńczone oblicze Twoje jest
Bartłomiej – apostoł
On już powstał raz do drogi i powstaje
Bo zrodzony przed wiekami odległymi
Synem Bożym sprawiedliwym jest
Filip – apostoł
On wyzwala z utrapienia i pociesza
Słuchaj głosu Jego wybawienia
Pieśnią zbawczą Sługą Pańskim On jest
Maciej – dołączony do grona 12 apostołów
On z wygnania przywrócony poniżenia
Gniewu odwrócenie i niegodziwości
Męką Boga ofiarą jest
Jakub Zebedeuszowy – apostoł
Pozbawiony chwały ziemskiej okradziony
I wszelka własność Jemu zabrana
Nowym stworzeniem i Zbawicielem jest
Tomasz – apostoł
On boleścią nad cierpienie wszelakie
Winnicą umiłowaną zmiażdżony
Wywyższony i na tronie chwały jest
Andrzej – apostoł
On Nowym Przykazaniem i Nowym Przymierzem
Przebaczeniem naznaczonym w uzdrowieniu
Uwolnieniem grzechu jest
Szymon – apostoł nazwany Piotrem
To losu Jego ziemskiego uwieńczenie
Bez ducha ciało na ziemię opadłe
W ramionach naszych i matki jest
Jan apostoł – ewangelista
W samotności człowieczeństwa opuszczony
W zjednoczeniu z Ojcem swoim
Chwalebny złożony do grobu jest
Maryja – matka Jezusa
On w sprawiedliwości przed wszystkimi szedł
I mowa jego czysta nieskalana
W Ogrodzie Rajskim Światłością jest
(rok 2006)
• Uczestników Godów W Kanie Galilejskiej
Skazanie na śmierć
Jezus przyjęty w domu pary małżonków
• Starosta weselny
Pozdrowieniem witam Ciebie w progach moich
Gościem co najdostojniejszy jesteś
Wino najprzedniejsze i stół jest dla Ciebie zastawiony
Para młodych w ich radości ona jego on swej młodej żony
Dźwiganie krzyża
Jezus zasiada do stołu
• Para młodych małżonków
Odpocznienia zaznaj i pokoju z przyjmowania weselnego
Gościem najprzedniejszym jesteś
Niech radością naszą wino będzie i chleb jako znak przymierza
Obfitości i zaślubin naszych zapowiedzi nas błogosławienia
Pierwszy upadek
Jezus wznosi puchar toastu weselnego
• Jeden ze sług
Dłonie Twoje kielich ujmujące niech go błogosławią Panie
Gościem jako nikt przed Tobą jesteś
Puchar wina weselnego jako znak przymierza uniesiony
Bądź radością naszą jej małżonka jego młodej żony
Matka na Jego drodze
Matka Jezusa
• Matka pana młodego
Dostojeństwo domu tego okazałość Ciebie tu przyjmuje
Gościem co nie wiemy skąd przychodzi jesteś
Piękność komnat jako ogród okazały z liśćmi kwitnącymi
Matka z Tobą i uczniami wokół stołu weselnego zasiadającymi
Szymon z Cyreny
Jezus pomocą w trudach życia pary młodych
• Jeden z zaproszonych gości
Wszyscy tu wokoło po dnia utrudzeniu w domu tym zebrani
Gościem co wytchnienie daje jesteś
Ich miłości co ich najdzie będzie ich przepowiadaniem
Wspieraj młodych w trudach i zamysłach swoich ich obdarowaniem
Chusta Weroniki
Jezus pomocą w trudach życia pary młodych
• Kolejny z zaproszonych gości
Po dnia utrudzeniu radość młodej pary z nimi podzielamy
Gościem który ulgę niesie jesteś
Prowadź w pola winnic tych rozległych i pagórków okazałych
I bądź z nimi by owoce trudów nie zniszczały
Drugi upadek
Jezus po raz drugi wznosi puchar toastu weselnego
• Kolejny ze sług
Dłonie Twoje stągwi owych napełnionych niechaj dotkną Panie
Gościem jako nikt przed Tobą jesteś
Puchar wina weselnego znak przymierza uniesiony
Bądź radością naszą domowników jej małżonka jego młodej żony
Płaczące niewiasty i napomnienie
Ogólna radość zebranych gości
• Przyśpiewki młodych dziewcząt
Pieśń ta to dla Ciebie jest śpiewana
Gościem co psalmami wysławiany jesteś
To dla Ciebie strofy te dedykowane w geście dziękczynienia
Za przybycie tu do Kany za przyjęcie weselnego zaproszenia
Trzeci upadek
Jezus po raz trzeci wznosi puchar toastu weselnego
• Jeszcze jeden ze sług weselnych
Dłonie Twoje stągwi napełnionych już dotknęły Panie
Gościem jako nikt przed Tobą jesteś
Puchar wina weselnego znowu uniesiony
Bądź radością naszą i gości weselnych jej małżonka jego młodej żony
Zabranie szaty
Jezus wręcza parze małżonków weselne szaty
• Jedna z drużby dziewcząt
Szata z włókna lnu białego w miłość zaślubienia jest utkana
Gościem najdostojniej przyodzianym jesteś
Uczuć odgadnionych przyzwolenia Twego wzajemnego ich wybrania
Szata ta godowa jest przez Ciebie im wręczona darowana
Przybicie do krzyża
Para młodych u boku Jezusa
• Jezus otoczony całą drużbą
Młodość cię otacza Panie i młodości jej pałace
Gościem co z uznaniem jesteś postrzegany
Puka ktoś w drzwi nasze odgłos nam dochodzi stamtąd znany
Nieco inny bardziej delikatny łagodniejszy i błogością naznaczony
Śmierć
Jezus w centrum stołu weselnego
• Jeden z uczniów Jezusa
Wpośród nas zasiadasz bliski choć osamotniony
Gościem w godność jako żaden przyodziany
Wino to weselne co przez Ciebie jest nam dane przemienione
Zebranymi radość daje i nadzieję wino to przez Ciebie uczynione
Zdjęcie z krzyża
Jezus wstaje od stołu
• Jeden z gości weselnych
Czaru życzeń słowa młodej parze już wypowiedziane
Gościem w najpiękniejszej krasie żeś obdarowany
Zakwitają w żyzność pąków co owocem przemienionym już się stają
Pięknem swoim i pędami dorodnymi i żyznością już czarują urzekają
Złożenie do grobu
Odpocznienie Jezusa
• Kolejny z uczniów Jezusa
Raduj się młodością Twoją doznaj w czas ten pocieszenia
Gościem co zaznaje odpocznienia jesteś
Dłonie Twoje już żadnego z nich nie trzeba dopełnienia
Wróć do siebie myśli swoich doznaj tam błogiego wypocznienia
Zmartwychwstanie
Zakończenie wesela w Kanie Galilejskiej
• Narrator uczestnik godów w Kanie Galiejskiej
Mowa wszelka wykonana zapowiedzi czynów wypełnione
Gościem co zaślubin dokonywał jesteś
Czyje było to przyjęcie i wesele ceremonia uroczyste zaślubiny?
Jego Twoje czy małżonków pary młodych zakochanych
Kogo i z kim?
Kto był gościem a kto Panem młodym kto i kim był ten Oblubieniec? (rok 2006)
• Marii Z Magdali
Skazanie na śmierć
Za nic życie miałam i w grzech świata popadłam ja Maria z Magdali podstępnie jak jagnię zwiedziona
Szaty me rozdarte oszukana byłam i czystości mej dziewczęcej pozbawiona
Kiedyś podszedł do mnie kamień odrzucony moc wielką poczułam i wezwanie do życia nowego
„Wstań i nie grzesz więcej” wtedy usłyszałam dusza uleczona godność przywrócona nowe bicie serca mego
Dźwiganie krzyża
I już wtedy wiedziałam ja Maria z Magdali żeś jest osaczony i że powrozami będą cię krępować
I przed sąd prowadzić i tam krzywdy zaznasz o losie twoim będą decydować
W nich pozostał kamień gniewu zawiść nie był on na ziemię przez nich dnia tego o brzasku rzucony
To Ty będziesz tym kamieniem w zamian za mnie drzewcem krzyża ugodzony
Pierwszy upadek
Wstajesz idziesz dalej ciężar krzyża Ci nie straszny godność i niewinność ma dziewczęca przywrócona
I na powrót w dal odległą patrzeć mogę od kamienia grzechu uwolniona
Najmilejszą Twą zdobyczą jestem ja Maria z Madgdali pośród świata mocy złemu i pyszności poddanemu
Z poniżenia mnie dźwignąłeś i z upadku bolesnego i sam wstajesz i podnosisz się do marszu chwalebnego
Matka na Jego drodze
Byłam i ja Maria z Madgdali bez miary pragnieniem matczynym dziecię na ramieniu nosić ogarnięta
Życie nowe wydać dziecka mową i miłością macierzyńską tak jak matka Twoja być przejęta
Lecz odeszło to ode mnie i podstępnie jest zabrane to pragnienie me najskrytsze i najmilsze mi zostało
Kto mi wykradł macierzyństwo kamień w zamian pozostawił komu złości i udręki (płaczu) było mało?
Szymon z Cyreny
I zdumiona mocą Twoją ja Maria z Magdali kiedyś kamień zabrał precz ode mnie i odrzucił
W zamian poszłam ja za Tobą boś Ty godność nową życie radość ziemską mi przywrócił
Ugodzona byłam razy wiele widząc tryumf Twój i niewdzięczności tłumu otaczającego
Chciałam pójść i krzyż Twój podnieść lecz zbyt słaba byłam jestem aby ulżyć męce i trudowi Twemu
Chusta Weroniki
I cóż zrobić mogę ja Maria z Magdali jak Ci ulżyć i jak pomóc i jak wkroczyć w zbrojną tę kohortę wrogą
Złość ich miary nie ma dłonie zaciśnięte zwycięzcami oni i zadeptać mnie mogą
Ale wiem jak Ci pomogę chustę kiedym na dziedzińcu i od Ciebie w darze dnia tego była mi dana
Tej kobiecie oddam która bliżej Ciebie stoi aby trudu poty i krew z czoła Twego ocierała
Drugi upadek
Trudu przebaczenia nigdy nie jest mało nigdy nie dostaje jeszcze bardziej kochać niż dotąd bywało
Miłość nie zna granic niczym jej nie zamkniesz a Słowo Przedwieczne ciałem się stało
Ja Maria z Magdali kamienie odrzucam które na Twej drodze ci co cię prowadzą znów poukładali
To te same kamienie i ci sami Ciebie prowadzący rzucać we mnie kamieniami tymi zamierzali
Płaczące niewiasty i napomnienie
Mnie z grzechu podniosłeś innym wiarę dałeś słabość uzdrowiłeś i wielu do życia nowego powstało
Słowa Twe krzepiły mnie Marię z Magdali jak mieczem obronnym do cna przeszywały
Łzy i radości nadziei spełnienia co zawieść nie może bo mocą z wysoka jest już naznaczona
Trwać będzie jak kamień i krzyżem przez Ciebie niesionym jest już utrwalona
Trzeci upadek
Czy będzie ból większy od bólu mojego ja Maria z Magdali kiedym w grzechu żyła tak siebie pytałam
I razu pewnego o brzasku w Świątyni głos Twój i słowa które usłyszałam
I że mam się podnieść i że wolna jestem od winy wszelakiej a prawdą która wyzwala jużem napełniona
I kamień zabrałeś i precz odrzuciłeś i po raz trzeci do krzyża niesienia dłoń Twoja jest już uniesiona
Zabranie szaty
Światłość Cię okrywa a ja ją widziałam ja Maria z Magdali i nic już przede mną tajemne
Ja już rozpoznałam żeś Mesjasz Syn Boży i wiem kiedy i za czas jaki szukać Ciebie będę
Widziałam ogród kiedyś do mnie mówił a kamień w nim głaz wielki wejście do niego zakrywał
I z tą samą Świątynią z Przybytkiem Miasta Świętego Ogród ten mi obraz ukazywał
Przybicie do krzyża
Serce me rozdarte i bólu nie starcza mnie Marii z Magdali bo Ciebie w tej chwili tak bardzo krzywdziłam
Kamienie na drodze co tam leżały ja idąc przed Tobą precz jeden po drugim w dal już odrzuciłam
Jednego nie mogłam bo nie zdążyłam dopadli do mnie i to ci sami co Ciebie w Świątyni o mnie obwiniają
I tym samym kamieniem co we mnie rzucać zamierzali Ciebie do krzyża teraz przybijają
Śmierć
Na kamieniu rozległym Golgotą imieniem takowym przez wieki bo mianem takowym plac ten nazywany
Jezus Syn Boży co godność mi wrócił wobec Ojca swego i przez lud swój jest ukrzyżowany
Ja Maria z Magdali do Pana podchodzę i stoję bo wdzięczność a i zdumienie na mnie obficie spływają
Jezus odchodzi życie swe oddaje jeszcze coś mi mówi usta już zmęczone i w cierpieniu być się zdają
Zdjęcie z krzyża
Na kamień złożony bo ciało opadło i mocy w nim nie ma aby dobro czynić i ze słabości dać też uwolnienia
W mej obronie kto stanie gdy Ciebie zabraknie kiedy miłości mojej przy mnie juże nie ma
Ja Maria z Magdali przy Tobie zostanę bo kimś najwierniejszym od czasu pewnego dla Ciebie się stałam
Od dnia w którym oni i na skazanie mnie prowadzący a ja z nadzieją na Ciebie wejrzałam
Złożenie do grobu
Ja Maria z Magdali w skale wykutym na łożu kamiennym ciało bez ducha i z matką Twoją na płótnie złożyłam
Wonności przyniosłam a Twe święte ciało ze czcią wielką przedtem starannie obmyłam
Ja będę pamiętać coś dla mnie uczynił i w jak wielką dobroć i moc wszelaką jest słowo Twoje nam dane
Ja wrócę do Ciebie przyjdę jak mogę najszybciej przy Tobie będę przy Tobie na zawsze już pozostanę
Zmartwychwstanie
I kiedy ranek ze snu się już budził Ja Maria z Magdali kamienną drogą do Ciebie zmierzałam
I w bramach Ogrodu niebo otwarte i tę samą światłość co wtedy w Świątyni ujrzałam
Postać tę samą pełnię godności i władzy w słowach już przemienioną Miłość co z grzechu mnie uwolniła
I się podniosłam i Biegnąc jak po Pagórkach ja Maria z Magdali do apostołów pośpieszyłam (rok 2006)
Postacie Przygodne Nowego Testamentu
• Anioła Upadłego I Anioła Oblicza Bożego
• Bogatego Młodzieńca
• Anioła Upadłego I Anioła Oblicza Bożego
Skazanie na śmierć
Anioł upadły i Anioł Oblicza Bożego
Oto ja spoglądam na Cię moim gniewem wzgardą mym nieurodzajem
Wyrok skazujący w myślach moich sądem moim też wydaję
Drzewo próchna zasług Twoich winno zostać tym wyrokiem pozbawiane
Anioł oblicza Bożego
Chwała Tobie za Twe zmartwychwstanie Panie
Anioł upadły
Dźwiganie krzyża
Ciężar w dłoniach Twoich złudnym i podstępnym zakazanym jest ciężarem
Prochem drzewa jeno żadnym pożytecznym jest obdarowaniem
Próżne nieprawości świata i zdradziectwa jego Twe nieszczęsne odmienianie
Anioł oblicza Bożego
Chwała Tobie za twe zmartwychwstanie Panie
Anioł upadły
Pierwszy upadek
W upadaniu nic nie zyskasz tym szaleńczym i przepadłym upadaniem
Zmęczy Cię to z ziemi ciągłe nieustanne i na powrót powstawanie
Porzucić z próchnem drzewa to daremne obumarłe złudne wędrowanie
Anioł oblicza Bożego
Chwała Tobie za Twe zmartwychwstanie Panie
Matka na Jego drodze
Anioł upadły
Nikt na Ciebie już nie czeka nie wygląda ani też ukazywania wypatruje
Losu próchna drzewa nie podziela chwały przypisuje nie współczuje
Twe oddanie niechaj będzie w dal rzucone i czeluści otchłań zapomniane
Anioł oblicza Bożego
Chwała Tobie za Twe zmartwychwstanie Panie
Szymon z Cyreny
Anioł upadły
Niechaj każdy będzie takim jakim przez się samym był pozostawiony
Próchnem drzewa i dźwiganiem porzucenia jego naznaczony
Jaka korzyść jest z czynienia komuś wspomożenia trudu mocy pomaganiem?
Anioł oblicza Bożego
Chwała Tobie za Twe zmartwychwstanie Panie
Chusta Weroniki
Anioł upadły
W dłoniach dobroć żadna jest odziana ni tym bardziej dobro uczynione
W prochu drewna winno zostać raz na zawsze zapomniane pogrążone
I nikt tego odwieść zmienić ni odwołać gestem słowem nie jest w stanie
Anioł oblicza Bożego
Chwała Tobie za Twe zmartwychwstanie Panie
Drugi upadek
Anioł upadły
Padać pod ciężarem próchna i nicości poniżenia próżne jest to upadanie
Drzewo już się zeschło obumarło legło na nic się przydaje
Porzuć plan Twój zbawczy przyrzeczenia i stworzeniu Twe oddanie
Anioł oblicza Bożego
Chwała Tobie za Twe zmartwychwstanie Panie
Płaczące niewiasty i napomnienie
Anioł upadły
Twardym i opornym serce me się stało i niewiernym z tego też słynąłem
W próchno drzewa serce moje przed wiekami przemienione
Niechaj takie ono dla mnie oraz z woli mojej i wyboru mego pozostanie
Anioł oblicza Bożego
Chwała Tobie za Twe zmartwychwstanie Panie
Trzeci upadek
Anioł upadły
Trudu nie znam znój tworzenia odrzuciłem u początków to wyzwanie
Niech tak będzie i na wieki jak przekleństwo pozostanie
I w proch drewna zamienione beznamiętne to poddańcze powstawanie
Anioł oblicza Bożego
Chwała Tobie za Twe zmartwychwstanie Panie
Zabranie szaty
Anioł upadły
To nie tylko próżne bez znaczenia nędzne jest to umieranie
To z godności ludzkiej i prorockiej i wybraństwa Ciebie odzieranie
Próchnem drzewa czynię Twoje poświęcenie i udręki zamierzanie
Anioł oblicza Bożego
Chwała Tobie za Twe zmartwychwstanie Panie
Przybicie do krzyża
Anioł upadły
Głos uderzeń młota łkanie gwoździ skowyt doskonale jest mi znany
W próchno drzewa się zagłębia by przeklinać i zadawać Tobie rany
Niech na zawsze w dłoniach Twoich śladu przybijanie owo pozostanie
Anioł oblicza Bożego
Chwała Tobie za Twe zmartwychwstanie Panie
Śmierć
Anioł upadły
Kompozycja odzierania z chwały i godności majestatu zakończona
Niech na drzewa próchna ciało Twoje umęczone ginie skona
Próżne zbędne jest to w godność zbawczą Twoje mnie obdarowanie
Anioł oblicza Bożego
Chwała Tobie za Twe zmartwychwstanie Panie
Zdjęcie z krzyża
Anioł upadły
Nie usłyszał nikt wołania i lamentu Twego i błagania wyzwolenia donośnego
Cóż to znowu dziś wołałeś?
Przyjmij Panie i oswobodź wyzwól ducha mego?
Próchnem drzewa Twoje ziemskie królowanie nierozumnym jest to bytowanie
Anioł oblicza Bożego
Chwała Tobie za Twe zmartwychwstanie Panie
Złożenie do grobu
Anioł upadły
Z próchna drzewa jest Twe ciało i z udręki zawierzenia pozostanie oddzielone
Opuszczeniem zapomnieniem i przekleństwem naznaczone
Czym i czyja była ta ofiara?
Zapowiedzią?
Znakiem?
Czasu nowe odmierzanie?
Anioł oblicza Bożego
Chwała Tobie za Twe zmartwychwstanie Panie
Zmartwychwstanie
Anioł upadły
Na kamieniu nic nie rośnie nieużytkiem jest ugorem będzie też nieurodzajem
Drzewo w próchno się zamieni pyłem prochem bezpowrotnie wnet się stanie
A z popiołu wzbudzić życia dać nadzieję wskrzesić nikt to nie jest w stanie
Anioł oblicza Bożego
Chwała Tobie za Twe zmartwychwstanie Panie (rok 2006)
• Bogatego Młodzieńca
Skazanie na śmierć
Czymże jestem zniewolony bogactw mam aż nadto
I przykazań wszelkich przestrzegałem
I wyroku na nikogo też nie wydawałem
Dźwiganie krzyża
W czymże jestem zniewolony w trudzie czoła pracowałem
I niczego też nie zaniedbałem
Domu mego dobra pomnażałem
Pierwszy upadek
Czymże jestem zniewolony zawszem prostą kroczył drogą
Nie zboczyłem nigdy w niczym
Jakiż zarzut jest mi postawiony co zarzucić winić też mi mogą?
Matka na Jego drodze
W czymże jestem zniewolony matce mojej synem byłem
I jedynym tak jak On jest
I we wszystkim wierny i miłością ją darzyłem
Szymon z Cyreny
Czymże jestem zniewolony trud w winnicy mi znajomy
Gdy rozsądzić wyrok słuszny wydawałem
W niczym też nie zawiniłem ani też nie zaniedbałem
Chusta Weroniki
W czymże jestem zniewolony w pięknie mam upodobanie
Sporu z nikim nie prowadzę
I szacunek otoczenia mego wszem uznanie
Drugi upadek
Czymże jestem zniewolony wokół przyjaciele moi
W niczym też i nikt mi nie dorównał
Przywar wszelkich wad jakowych jestem pozbawiony
Płaczące niewiasty i napomnienie
W czymże jestem zniewolony upomnienie przyjmowałem
Wpływom złego i podszeptom jam w sprzeciwie
I złudzeniom też się nie poddałem
Trzeci upadek
Czymże jestem zniewolony dostojnikiem jestem uważany
W mej pogardzie niegodziwość i ubóstwo
Jako prawy i uczciwy jestem postrzegany
Zabranie szaty
W czymże jestem zniewolony niepozory i ułudy oddalone
Szata moja w dostojeństwie i przepychem ozdobiona
Zawszem godny w łachman nigdym przyodziany
Przybicie do krzyża
Czymże jestem zniewolony czoło moje uniesione
Rany bólu nie zaznałem
Mowa moja z sideł przewrotności uwolniona
Śmierć
Czymże jestem zniewolony próżnym nie był w zapatrzeniu
Cnót mych strzegłem mowy szanowałem
Nigdym nie był w porzuceniu posłuszeństwa ojcu dochowałem
Zdjęcie z krzyża
W czymże jestem zniewolony albo może zapomniany?
W ukrywaniu twarzy mojej?
Ziemia moja domem moim nigdym nie był z niej wygnany
Złożenie do grobu
W czymże jestem zniewolony w niczym przecież pogardzany
Wszystkom miał w poszanowaniu
Prawość praworządność nią bez granic napełniony
Zmartwychwstanie
Czymże jestem zniewolony wszak przykazań przestrzegałem
Prawo wszelkie w sercu moim zachowałem
Smutek naszedł na mnie i od czasu
Kiedy co mam czynić i co ponad jeszcze Ciebie zapytałem (rok 2006)
Wszelkie Prawa Zastrzeżone: Autor I Opracowanie – o Marek Mularczyk omi
Nowy Testament – Teksty Drogi Krzyżowej

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij