• Postacie Przygodne Nowego Testamentu • Uzdrowienia • Piotra Apostoła • Rzymskiego Legionisty I Poncjusza Piłata • Droga Krzyżowa Piotra Czy Judasza? • Droga Krzyżowa Judasza • Pan Twierdzą Moją
(2006) Postacie Przygodne Nowego Testamentu Postacie Z Nowego Testamentu • Samarytanki
Postacie Przygodne Nowego Testamentu • Ojca Wypowiedziana Przed Wyruszeniem Młodszego Syna W Świat • Dziesięciu Panien • Nieurodzajne Drzewo Figowe I Ogrodnik • Siewcy • Natrętnego Przyjaciela • Powrót Ducha Nieczystego • Dwóch Ukrzyżowanych Z Jezusem Łotrów • Karczmarza Z Emaus
Postacie Z Nowego Testamentu • Samarytanka Inwokacja Lustro studni Jakubowej tafla jej przejrzysta zamącona Spokój naruszony głębia precz zabrana Mówi jakby ludzkim głosem kogoś przywołuje Woda ta źródlana Kto jest tym co spokój ten jej zabrał i naruszył jej łagodne drżenie?
Skazanie na śmierć Kto studni tej wody zburzył uderzeniem? Kto wodzie tej studni jest nieprzyjacielem? Źródła też jej zamknął rękę podniósł na nią Albo co innego jej się przydarzyło stało…?
Dźwiganie krzyża Kto studni tej wodzie przydał jej cierpienie? Przestrzeń jej zamącił i wprawił ją w drżenie Pustynią uczynił nie ujął się za Nią Albo co innego jej się przydarzyło stało…?
Pierwszy upadek Kto w studni tej wody rzuca w nią kamieniem? I precz ją odrzuca gardzi jej imieniem Kręgi jej połamał by ją zabolało Albo co innego jej się przydarzyło stało…?
Matka na Jego drodze Kto studni tej wody zabrał jej czerpanie? Srodze upokorzył skazał na wygnanie Nieszczęść jej przysporzył jakby było mało Albo co innego jej się przydarzyło stało…?
Szymon z Cyreny Kto studni tej wody czyni siebie Panem? Ogniem ją poraził głębi jej zabraniem W ugór ją zamienił by nic pozostało Albo co innego jej się przydarzyło stało…?
Chusta Weroniki Kto studni tej wodzie jest zdradliwym drżeniem? Wrogiem ponad miarę cierniem udręczeniem W niczem jej nie wspomógł pozostawił samą Albo co innego jej się przydarzyło stało…?
Drugi upadek Kto w studni tej wody wrzucił kamień czary? W ciemnościach pogrążył co mrokiem bez miary Kręgi jej wyłamał by bardziej bolało Albo co innego jej się przydarzyło stało…?
Płaczące niewiasty i napomnienie Kto przy studni owej wody nie przyzywa? Nieznanym imieniem odmiennie nazywa Z pragnienia ograbił źródeł by nie miało Albo co innego jej się przydarzyło stało…?
Trzeci upadek Kto w studni tej wody rzucił w nią kamieniem? Głęboko utkwione są na samym dnie jej Kręgi jej poniszczył aby zabolało Albo co innego jej się przydarzyło stało…?
Zabranie szaty Kto studni tej wodom jest w sprzeciwie śmiałym? Jak drzewo samotne z kory odzierane Z godności obnażył by taką zostało Albo co innego jej się przydarzyło stało…?
Przybicie do krzyża Kto studni tej wody burzy uderzeniem? Powiązał jej kręgi niecnym zniewoleniem Samą pozostawił by nic ocalało Albo co innego jej się przydarzyło stało…?
Śmierć Kto wodę tej studni zrównał ją z cierpieniem? Kto wodzie tej studni wrogim zamierzeniem Ziemią ją zasypał i zabrał jej miano Albo co innego jej się przydarzyło stało…?
Zdjęcie z krzyża Kto studni tej wodę czyni ukojoną? Z pragnienia ugasił że jest uwolnioną I jej się przygląda jak wód wodospadom Albo co innego jej się przydarzyło stało…?
Złożenie do grobu Kto studni tej wodzie sprawił że uspokojona? Lustrem łagodny w kręgi ułożona Wdzięczne odpoczniecie aby zaznawało Albo co innego jej się przydarzyło stało…?
Zmartwychwstanie Kto wodę tej studni czerpie znów na nowo? I przestrzeń jej wrócił tę nieprzeniknioną Tchnienie już nowe rzucił z mocą na Nią Co też jej się przydarzyło studni Jakubowej stało…? (rok 2006)
Postacie Przygodne Nowego Testamentu • Ojca Wypowiedziana Przed Wyruszeniem Młodszego Syna W Świat Skazanie na śmierć • Pieśń pierwsza ojca Zwróć ku Niemu myśli swoje nim w świat pójdziesz ci nieznany Przemyślenia co dzień cały trapić ciebie będą Bezustannie i podstępnie poszukiwać aby odejść i oszukać znów nachodzić szukać wciąż na nowo przywar z mocą dobrych czynów precz od siebie oddalenia Odrzuć zatem myśli złudne i podstępne co dzień cały męczyć i nachodzić ciebie będą nieustannie I zaniechaj wydać w myślach swoich czynach i wyrokach uroczystych kogoś kto niewinnym będzie jego po kryjomu wbrew twej woli swoim przekonaniom i naukom w twej krainie zdobywanym zdradliwego i błędnego osądzenia • Pieśń pierwsza syna Słów twych wysłuchałem w sercu zatrzymałem
Dźwiganie krzyża • Pieśń druga ojca Kiedy trudy ciebie najdą w świecie oddalonym nie przygarniaj ich do siebie i nie obcuj z nimi Nie odwracaj i nie odchodź precz od siebie Nie oddalaj z miejsca tego i pozostań sam ze sobą bo zabłądzisz i pogubisz siebie w tym co w drogę cię prowadzi i jedyną zrozumienia i pojęcia tego co przyjść ma dziś zstąpić na cię Nie udawaj się na ugór nieużytek żaden i jakowy Nie odbijaj precz od brzegu znajomego Tam nic nie ma w dali nieznajomej i odległej Fałsz i pustka zguba jeno na cię czekać będą Lecz podejmij trudu dnia całego przemyślenia • Pieśń druga syna Mądre twoje słowa i roztropna mowa
Pierwszy upadek • Pieśń trzecia ojca W zaniechaniu dokonania czynu szlachetnego wypełnieniu przyrzeczenia obietnicy co nachodzić ciebie dniem i nocą przez czas cały kiedy i dla dobra twego być wydaje się koniecznym w oddaleniu myśli owych bądź stanowczy Ona ciebie ta wątpliwość pozostawi bezradnego i bezbronnym i opuści i odejdzie Pozostawi Ona w niczem zasług dopełnieniem i uznaniem jest wszelakim Ona jeno zaniechaniem czynu rozproszeniem W tym co tworzysz nie upadasz I wiedź o tym wyobraźnia twoja ci przeszkodą i doświadczeń dawnych też wspomnienia Nie oddalaj się od siebie i nie odchodź precz od tego co samego ciebie jest spełnieniem • Pieśń trzecia syna Dzięki za przestrogę mi świadczoną będzie mi obroną
Matka na Jego drodze • Pieśń czwarta ojca Z matką twoją się pożegnaj ona życie tobie dała Na ramionach cię nosiła kiedyś małym dłońmi swymi śpiewem kołysała i do snu cię układała Byłeś dla niej jesteś dzieciem tym najmłodszym młodszym bratem brata swego Dumna z ciebie zawsze jest i była Ona na cię patrzeć będzie i podziwiać i wspomagać kiedy w świat wyruszysz poznać ludzkie obyczaje W krańce jego dotrzeć jej mieszkańców zjednać by uczynić świat szczęśliwym dobrym urodzajem W tobie mocy wiele umiejętność jest wszelaka zapisana Przez nią matkę twoją umiejętność owa jest ci dana Twą ochroną i powrotu twego będzie też oczekiwała • Pieśń czwarta syna Rada twa natchniona będzie niezmieniona
Szymon z Cyreny • Pieśń piąta ojca Poznasz ziemię lasy wody posiadłości inne od tych co w dzieciństwie i młodości oczy twe cieszyły widywałeś ku nim pobiegałeś zmysły twoje zdobywały Inne lasy i pagórki wzgórza z winnicami dorodnymi które przechadzając i owoce ich zbierałeś Spotkasz ludzi innych co na polach użyźnianych w trudzie plon ich żniwa będzie zdobywany kiedy pora zbiorów przyjdzie ich zbierania I pamiętaj o twej wiedzy co wysiłkiem tutaj zdobywałeś I staraniem ojca twego one nauczone przykazane Przyjdź z pomocą owej ziemi wdowę obdarz ubogiego wspomaganiem • Pieśń piąta syna Nie porzucam porad twoich będą one w sercu moim
Chusta Weroniki • Pieśń szósta ojca Kiedy tam już będziesz w obcej ziemi oddalonej wiedz i o tym zanim wszystko to zobaczysz ujrzysz żeś jest z ziemi najżyźniejszej najbogatszej Tutaj wszystko łatwo nam przychodzi jest inaczej Słońce wschodzi wcześniej i zachodzi o swej porze ale nieco później Jest w dniu swoim przedłużone Ziemia twoja mocą Stwórcy Najwyższego naznaczona Wyróżnienie w niczym jest uzasadnione On tak chciał i tak się stało niech tak będzie My owoce żniwa latorośli by uzyskać w naszej ziemi łatwo nam przychodzi jego uprawianie Nie zaznaje lud nasz jako inne trudu z czoła ocierania • Pieśń szósta syna Zapamiętam każdą radę dla mnie daną tę od ciebie otrzymaną
Drugi upadek • Pieśń siódma ojca Niepowodzeń zaznasz razy wiele boś przybyszem z obcej ziemi czy przechodniem jeno Nie wiem jakim mianem w tej krainie mi nieznanej gdzie osiądziesz się zatrzymasz będziesz pośród ludzi na tej ziemi nazywany Trudu znoju przyjdzie na cię więcej niźli pośród swoich ojca matki twojej a i brata też starszego W twojej ziemi wszystko łatwiej nam przychodzi Rozłożyste lasy pola Łany zboża też dorodne pełne ziarno co rok rocznie rodzi i wydaje Głodu niedostatku myśmy nigdy nie zaznali A po żniwach w obfitości owoc ziemi we spichlerze też składali • Pieśń siódma syna Słowa Twoje juże moje czynem będą potwierdzone
Płaczące niewiasty i napomnienie • Pieśń ósma ojca Kiedy spotkasz gdy w niedoli ktoś tam będzie znajdziesz takowego to pamiętaj że powinność twoja we współczucie winna być ubrana Wspomóc wtedy nie zapomnij słowem czynem gestem jako będzie to możliwe Kiedy trzeba ulecz rany Boś z narodu odmiennego od nich i innego jest przybyszem Naród to waleczny w boju W niedostatku przed wiekami zaprawiony Doświadczany w obcej ziemi Mocną ręką przed lat wielu z ziemi hen odległej był ten lud wyprowadzony Doświadczany wielokrotnie zawsze poległ i niekiedy tylko był zwycięski A przez Boga który Ojcem jego jak ja twoim naród nigdy nie był opuszczony zapomniany odrzucony I pozostał Bogu wierny • Pieśń ósma syna Mowę twoją już poznałem w myślach moich ją zasiałem
Trzeci upadek • Pieśń dziewiąta ojca W smutku jeśli przyjdzie – niech na ciebie nie nachodzi – utrapienie drogi którą dotąd przemierzałeś pokus porzucenie jej się sprzeciw Ale kiedy ponad siły będzie możliwości twoje kiedy uznasz że zbyt wiele na cię naszło ponad miarę twoje utrudzenie wzbudź wspomnienia że w krainie hen dalekiej twej rodzinnej lepsze zamierzchłości zdarzeń w twej pamięci pozostały Wtedy powstań przyjdź do siebie i niech więzy krępujące żadną miarą cię nie zniewalają I pamiętaj że w krainie twej rodzinnej jej mieszkańcy w domach pięknych zamieszkują na twój powrót też czekają • Pieśń dziewiąta syna Mowa twoja mi nakazem będzie dla mnie drogowskazem
Zabranie szaty • Pieśń dziesiąta ojca Bez przyczyny nie czyń też niczego bo to zguby jest początek i mrocznego udręczenia Co w złudzenie jest odziane nawet pozór jego By nie było dzieło czyjeś tak starannie przemyślane a przez ciebie podeptane i na darmo zagubione też zniszczone Abyś nie stał się powodem smutku bezkresnego czy na wieki zagubienia nieszczęsnego Nie rób krzywdy też nikomu nie urągaj mowy nie wygłaszaj uroczystej bez potrzeby Nie zabieraj chleba ziemi nie zatruwaj pomówieniem Nie podeptaj ziem uprawnych nie urągaj wcale Nie zabieraj też niczyjej szaty niczyjego też odzienia • Pieśń dziesiąta syna W niczym słów nie utraciłem skrzętnie w myślach swoich skryłem
Przybicie do krzyża • Pieśń jedenasta ojca Jeśli spotkasz się z nieszczęściem czyimś i wyrokiem nań wydanym co krzywdzący i ku zgubie i cierpieniu jego być się zdaje bo wyrokiem zamierzonym i starannie w swym podstępie jest przydany wtedy jeśli pomóc mu nie możesz odejdź i stań z boku I spoglądaj obyś tylko w tym wyroku i osądzie nań wydanym odrzucenie znalazł sprzeciw żadnej akceptacji i uznania Niechaj gwóźdź ten co połączy ręce jego z próżnym oskarżeniem będzie ich udziałem jeno żadnym twoim z pustką i niemocą się mierzeniem Tacy oni zawsze byli nigdy ich nie zmienisz tacy pozostaną Los okrutny co wyrokiem swoim siebie samych oskarżają • Pieśń jedenasta syna Mowa twa umiłowana Ojcze dzięki za wskazania
Śmierć • Pieśń dwunasta ojca Spotkasz nieszczęść wiele i radości Krzywdy ludzkiej zaznasz i doświadczysz tego nie wiem po to w świat poszedłeś się udałeś Lecz jeżeli krzywdzić będą Kogoś kto przeznaczony jest do tego aby mocą był On czyjąś i obrazem prawa i godności Kogoś Najwyższego gdy nie zdołasz Jemu pomóc i wybawić z tego pokrzywdzenia a starania nie zaniedbaj jakowego wtedy kiedy krzywdy będzie już zbyt wiele i przydawać będzie Jemu nie wiem jako poniżony odrzucony czy na sposób ten najgorszy co na drzewie zawieszony będzie krzyżowany wtedy gdy nie zdołasz Jemu pomóc i wybawić z utrapienia podejdź stań u boku Jego tak choć tym sposobem ulżyj Mu cierpienia • Pieśń dwunasta syna Całym sercem doń przylgnąłem i umysłem ogarnąłem
Zdjęcie z krzyża • Pieśń trzynasta ojca Zatrzymałem w myślach i nakazach moich przeżyć me wspomnienia kiedym w obcej ziemi byłem stamtąd przyszedł co tam wtedy doświadczyłem Wiele tam obrazów i ludzkiego poniżenia i godności także kiedy ciało co poległo uszanować i otulić płaszczem zaniedbano Przykryć ciało to po śmierci Jego i odejściu nie umieli Posiąść umiejętność taką twoim także jest wyzwaniem i upodobaniem wszelkim i to składam trosce obowiązku dopełnienia twego wypełnienia wszelakiego Bo być może dzień nastąpi chwila kiedy zdjąć z szafotu ciała w umęczeniu końca Jego nikt nie będzie w stanie twoją powinnością jest to ciało uszanować i na powrót ziemi oddać Twoje ziemi tej to moje jest posłanie • Pieśń trzynasta syna Tak się stanie z przyzwolenia twego dla dobra mojego
Złożenie do grobu • Pieśń czternasta ojca Kiedyś jeszcze w latach moich kiedym jako ty wędrować chciałem lecz odwagi nie starczyło albo aby iść daleko dalej nim doszedłem nie umiałem bo wiedziałem żem tu w kraju mym rodzinnym domu moim najszczęśliwszym jest i godnie przyjmowanym Kraj jedyny czy kraina w dobro wszelkie przyodziana Prawą ręką mocną dłonią poprzez wieki prowadzona ozdabiana kierowana Odrzucenia porzucenia także nigdy nie zaznała Kiedy zatem ponad siły w utrudzeniach będzie twe podróżowanie wtedy znowu przyjdź do siebie wstań i powróć i tam skąd wyszedłeś sprzed dni wielu znów dostrzegę ciebie wyjdę tobie na spotkanie • Pieśń czternasta syna Tarczą dla mnie rady twoje nauczanie twe staranie
Zmartwychwstanie • Pieśń piętnasta ojca Ta kraina jest wybrana niczym spokój niezmącony Tu doznajesz wszelkich wygód i radości też wszelakiej mądrość jest w uznaniu nikt nie lekceważy mowy twojej Przez nikogo żeś wygnanym żadną miarą odrzucony Nie poczuwaj się żeś obcym pośród swoich zapomnianym Porzucone oskarżenia wszelkie i domysły niestosowne co niepokój jeno rodzą i wątpliwość czy przygany Ta kraina ojca twego wszystkich jej mieszkańców domowników w domu swoim inny zwyczaj obyczaje im nieznane Dom ten w tej krainie domem innym inny jest od pozostałych W tej krainie co i twoją jest ojczyzną matką ojcem domem wszyscy zgodnie w jednym kręgu zgromadzeni zasiadają pogrążeni w myślach swoich zadumani ogarnięci wspólnym stołem • Pieśń piętnasta syna W słów twych przyjmowaniu Ojcze mój i Panie mam upodobanie
• Dziesięciu Panien Skazanie na śmierć Gdzie jest lampa twoja? Wziąć oliwy zapomniałam jak był osądzony tego nie widziałam
Dźwiganie krzyża Lampy wasze światło w nich gasnące pozostało Jak krzyż Jemu nakładano ujrzeć tego wam się nie udało
Pierwszy upadek Lampa twoja jest na ziemi po co tam pozostawiona? Płomień słaby z niej dochodzi próżna bez użytku ona
Matka na Jego drodze Płomień lampy waszej matki Jego smutek twarz Jej ukazuje Lampy wasze już gasnące płomień słaby ulatuje
Szymon z Cyreny Podnieś lampę wyżej a rozświetlisz drogę Jego odkupienia Lecz oliwy w lampie mało nic już prawie nie ma
Chusta Weroniki Ja podchodzę aby czoło Jego otrzeć ulżyć Mu cierpienia Niedostatek już oliwy w lampach waszych światła nie da
Drugi upadek Lampa w ręku moim drogę Mu rozjaśnia w górę jest wzniesiona Lampa twoja bez użytku jest już opuszczona
Płaczące niewiasty i napomnienie Światło lampy mojej ukazuje to oblicze i łez krople moje Lampy wasze już schowane w niczym pogrążone
Trzeci upadek Płomień lampy mojej już zaradzić w trudzie Jego nic nie zdoła W niedostatku lampa twoja niechaj będzie porzucona
Zabranie szaty Lampa moja biel odzienia Jego blasku jej przydaje Wasze gasną bledną tak mi się wydaje
Przybicie do krzyża Ukojone światłem lampy mojej w drzewca groźne uderzenia Gdzie oliwa twoja? Twoje panny młodej zawierzenia?
Śmierć Już na tronie zasiadł i Pan młody światłem lampy rozjaśniony Lampa wasze dogasają płomień ich jest już znikomy
Zdjęcie z krzyża Stoję z lampą moją blask jej jako nigdy rozproszony Lampa twoja już zastygła płomień jej jest już zgaszony
Złożenie do grobu Oblubieniec i Pan młody już na ziemi ułożony Światło lampy mojej blasku Mu przydaje jak w weselne gody
Zmartwychwstanie Lampę moją w grotę ją zaniosłam i tam pozostała Aby kiedy odpoczywać będziesz wnętrze groty rozjaśniała (rok 2006)
• Nieurodzajne Drzewo Figowe I Ogrodnik Inwokacja W drzewie zasadzonym odnajdujesz obraz samego siebie
Skazanie na śmierć Świadczy o tobie i potrafi powiedzieć ci kim jesteś
Dźwiganie krzyża Ma silny konar i mocne gałęzie
Pierwszy upadek Zdolne jest przeciwstawić się mocy wiatru
Matka na Jego drodze Jest na podobieństwo jak matka
Szymon z Cyreny Znajdziesz w nim oparcie
Chusta Weroniki W trudzie ukojenie
Drugi upadek Nie zniszczy go gwałtowna wichura
Płaczące niewiasty i napomnienie Da ci pocieszenie
Trzeci upadek Pozostanie niewzruszone na deszcz i nawałnicę
Zabranie szaty Przyzdabia swoim wyglądem ogród
Przybicie do krzyża Nigdy nie zada bólu
Śmierć Z Panem ogrodu tworzy jedność
Zdjęcie z krzyża Za wyrządzone dobro okazuje wdzięczność
Złożenie do grobu Daje odpoczniecie
Zmartwychwstanie Wydaje dorodne owoce
Epilog Drzewo zasadzone w Ogrodzie jest na podobieństwo jak człowiek (rok 2006)
• Siewcy Skazanie na śmierć Siewca wyszedł na pole aby siać
Dźwiganie krzyża Poniósł ze sobą całą obfitość ziaren zboża
Pierwszy upadek Schylił się po jedno z nich które upadło obok drogi i aby ptaki nie pożarły podniósł je i rzucił na ziemię żyzną
Matka na Jego drodze Uniósł je na podobieństwo jak matka bierze na ręce swoje dziecko
Szymon z Cyreny Zasiewał pole rzucając przed siebie ziarna zboża
Chusta Weroniki Pomimo zmęczenia nie ustawał
Drugi upadek Kiedy jedno z ziaren upadło na miejsce skaliste tam gdzie nie miało głębokiej ziemi i kiedy słońce wzejdzie byłoby spalone bo nie miałoby korzenia i uschłoby uniósł je i na powrót włożył do płachty
Płaczące niewiasty i napomnienie Nie ustawał w obsiewaniu pola
Trzeci upadek Znowu kiedy jedno z ziaren padło pomiędzy ciernie uniósł je Ciernie zadusiłyby je
Zabranie szaty Nic nie powstrzymywało go w pracy nawet obfitości kurzu jego szaty
Przybicie do krzyża Drętwienie dłoni
Śmierć Skwar dnia schodzący z nieba
Zdjęcie z krzyża Po ukończonej pracy usiadł na skraju pola
Złożenie do grobu Zaznał wypocznienia
Zmartwychwstanie Ziarno rzucone na ziemię wzrastało i dało plon jedno trzydziestokrotny inne sześćdziesięcio a inne po stokroć (rok 2006)
Natrętnego Przyjaciela Skazanie na śmierć Nie proszę dla siebie dla mojego przyjaciela
Dźwiganie krzyża Przybył z drogi i jest utrudzony
Pierwszy upadek Proszę pożycz mi trzy chleby Dla niego
Matka na Jego drodze Czy twoje dzieci albo matka nie były kiedyś w potrzebie?
Szymon z Cyreny Wspomóż mnie
Chusta Weroniki Proszę cię raz jeszcze nie zostawiaj mnie takim
Drugi upadek Użycz mi chociaż dwa chleby
Płaczące niewiasty i napomnienie Nic ciebie nie wzruszają moje prośby? Wspomnij będzie głodny
Trzeci upadek Użycz mi przynajmniej jednego chleba Nie proszę dla siebie dla gościa mojego domu
Zabranie szaty Utrudzony długą podróżą Nawet jego szata jest w nieładzie
Przybicie do krzyża Utrudzony ponad miarę swojego człowieczeństwa
Śmierć Głodny i spragniony
Zdjęcie z krzyża Już zaznaje odpocznienia
Złożenie do grobu Zaradziłem jego zmęczeniu i pragnieniu ale jest jeszcze głodny
Zmartwychwstanie Otwórz drzwi twojego domu proszę cię (rok 2006)
• Powrót Ducha Nieczystego Inwokacja To ja demon w sidłach zniewolenia mego i spętania Które już na wieczność i z wyboru mego losu bo tak chciałem Na czas pewien ze spętania mego uwolniony jestem Na czas krótki i przez Niego wyznaczony Siedmiu innych zaprosiłem w miejscu tym się zagnieździłem
Skazanie na śmierć Powróciłem bo spokoju nie zaznaję zaspokoić żądze muszę moim oskarżaniem Tyś jest winien losu mego moim sąd ten jest upodobaniem
Dźwiganie krzyża Powróciłem bo ciężaru mego nic żem jest udźwignąć w stanie Tyś jest winien losu mego bo spokoju mi nie dajesz swoim nauczaniem
Pierwszy upadek Powróciłem bo w mym domu wszystko uporządkowane Tyś jest winien losu mego bo z takiego upadania już się nie powstaje
Matka na Jego drodze Powróciłem bo swe miejsce tu znalazłem odnowione Tyś jest winien losu mego matki mej wspomnienie zagubione
Szymon z Cyreny Powróciłem bo zbyt lekki los cierpiałem Tyś jest winien losu mego bo ciężaru sobie sam przydałem
Chusta Weroniki Powróciłem bo zmęczenie znów spokoju mi nie daje Tyś jest winien losu mego bo wytchnienie na nic się przydaje
Drugi upadek Powróciłem bo tu lepiej i wygodniej tak to mi się zdaje Tyś jest winien losu mego bo w upadku już się pozostaje
Płaczące niewiasty i napomnienie Powróciłem bo i złości we mnie nigdy mało ciągle niedostaje Tyś jest winien losu mego przyjmowanie pocieszenia nie jest mym zwyczajem
Trzeci upadek Powróciłem bo w tym domu jest już wymiecione Tyś jest winien losu mego w upadaniu wszystko jest już zagubione
Zabranie szaty Powróciłem bo przyodziać mi przystoi szatę ubrudzoną moim zaniedbaniem Tyś jest winien losu mego szata w niczym moim jest upodobaniem
Przybicie do krzyża Powróciłem aby ciała z drzewcem ujrzeć zniewalanie Tyś jest winien losu mego próżnym jest to krzyżowanie
Śmierć Powróciłem by oglądać zmarnowane życia posyłanie Tyś jest winien losu mego śmierć ta i tak na nic się przydaje
Zdjęcie z krzyża Powróciłem aby opowiadać jak jest ciało z krzyża zdejmowane Tyś jest winien losu mego myśli rozproszone życie zmarnowane
Złożenie do grobu Powróciłem by doświadczyć że jest na nic to ofiarowanie Tyś jest winien losu mego Tobą moje pogardzanie
Zmartwychwstanie Powróciłem aby przepowiadać Twoje znów do życia powracanie? Tyś jest winien losu mego bo ze śmierci już się nie powstaje
Epilog W sidłach zniewolenia opętania pozostanę bo tak chciałem I na zawsze i nie tylko na czas mi nadany naznaczony Siedmiu innych przywołanych za mną poszło oni przywołani Ze mną i na zawsze bo tak chcieli pozostali W niczym zasług męki Jego czerpać zamierzamy My przeklęci i z wyboru też naszego bo tak chcemy bądźmy zapomniani (rok 2006)
• Dwóch Ukrzyżowanych Z Jezusem Łotrów Skazanie na śmierć Jam jest Twoim sędzią czy o tym wiedziałeś Kiedy wyrok usłyszałeś? Ja to za nim kiedy wyrok orzeczenie to wydawał stałem To ja na śmierć tę krzyżową Ciebie skazywałem
Dźwiganie krzyża Jestem Twoim krzyżem czy o tym wiedziałeś? To mnie Ty dźwigałeś Jam jest tą przyczyną i dla której świat jest uczyniony Odkupiony będzie będę jestem z Twojej woli
Pierwszy upadek Jam jest tym co sprawił Twoje upadanie Jam jest Twoim upadaniem Jam przyczyną tego co się dnia owego stało Aby wszystko co stworzone w poniżeniu pozostało
Matka na Jego drodze Jam jest matką Twoją precz od Ciebie odpędzoną I z przemocą oddaloną Jam jest tą przyczyną co Cię matce Twej zabrała Niechaj będzie gdzie jest teraz niech nie pozostanie sama
Szymon z Cyreny Jam jest Twym ciężarem tobie danym i przydanym Takie imię moje mi nadane Jam jest tą przyczyną poniesienia nazywaniem Niechaj ciężar ten na zawsze próżnym pozostanie
Chusta Weroniki Jestem Twą ochłodą ulgą w opuszczeniu Chusta jest mi dana Jam jest tą przyczyną co cierpienia Ci przydała Aby moc i siła władza Twoja i na zawsze była ukazana
Drugi upadek Jam jest tym co w wygłaszaniu sądów ma upodobanie Ciebie jestem oskarżaniem Jam jest tą przyczyną co sprawiła upadanie Niechaj w zapomnieniu podnoszenie Twoje pozostanie
Płaczące niewiasty i napomnienie Jestem Twoim płaczem Twoim utrudzeniem Przestróg wysłuchaniem Jam jest tym co ziarno w ziemię raz wrzucone Pięknym i dorodnym łanem urodzajnych zbóż się staje
Trzeci upadek Jam jest tym co w nicość obrócone Jego przemienianie I jałowej ziemi ugór Jam jest tym co nigdy i na niego nic nie przyjdzie Zła siedliska i zaprzeczeń wszelkich jam upodobaniem
Zabranie szaty Jestem Twym odzieniem Szatą Twą najmilszą Ciebie okrywaniem Jam jest tym co kiedyś był przez tłumy odrzucony Zaświadczałem żeś niewinnym od narodu pokrzywdzonym
Przybicie do krzyża Jam jest ten co w uderzeniach ma upodobanie I odgłosach razów zadawanych Jam jest tym co odwrócony kiedy imię Jego przywołane Ręce nogi Twoje niechaj będą poranione krwią zbrukane
Śmierć Jam przez Ciebie przywołany Twoim nawróceniem Uczniem co zaniedbał powołanie Jam jest tym co drogę swą odnalazł Wspomnij o mnie w swym Królestwie gdy tam będziesz Panie
Zdjęcie z krzyża Jam jest prochem w popiół przemienionym Porzucony gdzieś bez celu jakowego Jam jest tym co kiedy ciało już bez ducha umęczone Niechaj takim pozostanie powieszone zapomniane opuszczone
Złożenie do grobu Jestem Twoim się ofiarowaniem Wypełnieniem w Pismach zapisanym Jam jest tym co je odczytał nieco później jeno pogubionym Ocalony w zapomnienie nie popadły Twoim przebaczaniem
Zmartwychwstanie Dwóch nas było rozbójników łotrów Pogubionych co swe życie postradało Kary słusznej doznajemy my we wszystkim winni Ale kiedyś już umarłym Bo Twój bok jest już przebitym nogi Twe niepołamane I raz jeszcze proszę Wspomnij na mnie gdy w Królestwie swoim będziesz Raju na mnie Panie (rok 2006)
• Karczmarza Z Emaus Skazanie na śmierć Zasiądź do stołu przechodniu wino podaję i chleb na stół położyłem Wiedziałem że przyjdziesz powrócisz Nie raz tędy wszak przechodziłeś
Dźwiganie krzyża Przy stole zasiadasz z drzewa ten stół ręką Twą uczyniony W warsztacie Twym byłem i po wielokroć Od Ciebie stół ten kupiony
Pierwszy upadek Przy stołach drewnianych życia połowę albo i więcej Krzątałem się i trudziłem W znoju nad siły moje w zmęczeniu dnia ciężar niekiedy znosiłem
Matka na Jego drodze Dnia wczorajszego w mym domu niewiasta Przy stole tym zasiadała była O Synu co jej jedynym a jest umarły opowiadała mówiła
Szymon z Cyreny Bywał tu człowiek co dnia każdego winnicę uprawiał Na roli pracował jej doglądywał Szymon mu było na imię on stół ten do wieczerzy szykował
Chusta Weroniki Była i inna kobieta z niewiastą tą wczoraj W karczmie mej chustę pozostawiła A kiedy w dal odchodziły chustą stół ten kobieta ta druga nakryła
Drugi upadek W karczmie od czasu pewnego dzień jakby cisza i pokój panuje Niczym zmącony i stół ten drewniany Wonnością pachnidłem wydaje się być nasączony
Płaczące niewiasty i napomnienie Niech myśli przywołam o tym że nadejść może mej karczmy Próba zniszczenia I stołu przy którym zasiadasz przestroga unicestwienia
Trzeci upadek Przy stole zasiadasz Tyś go uczynił sporządził Kształt wdzięczny jemu nadałeś Bez gwoździa żadnego skazy najmniejszej stół ten czyniłeś i poskładałeś
Zabranie szaty A kiedy stół ten do karczmy wniosłem i pośród innych zastaw Go postawiłem Szatą okryciem tym najpiękniejszym stół ten dnia tego okryłem
Przybicie do krzyża Kilka dni temu dwa chyba tak mi się zdaje z nakrycia tego Stół ten ograbił ktoś i ogołocił Stół przewrócony nakrycie zdarte legionów oddział tędy przechodził
Śmierć I znowu dnia wczorajszego nikt to do stołu nie podszedł i nie zasiadał Niewiasta jeno Co Syna straciła młodzieniec co w szacie o Synu jej opowiadał
Zdjęcie z krzyża Pustym pozostał i nienakryty przez czas ten stół rękami Twymi Co uczyniony i dwóch młodzieńców W szatach przy nim zasiadło stół ten był przez nich strzeżony
Złożenie do grobu Tych dwóch młodzieńców co w szatach do stołu zasiedli I w biel byli oni odziani Dnia wczorajszego o Tobie mówili Pisma Proroctwa i Psalmy mi wyjaśniali
Zmartwychwstanie Pozostań przy stole przechodniu wino podaję i chleb najprzedniejszy Na stół położyłem Wiedziałem że przyjdziesz powrócisz nie raz tędy wszak przechodziłeś (rok 2006)
(2006) Droga Krzyżowa Nowego Testamentu Uzdrowienia • Uzdrowionych Przez Jezusa • Epileptyka Słowami „I Nic Nie Mogłem Dla Ciebie Zrobić”
Proces Męka Śmierć • Arcykapłana Annasza • Heroda Antypasa • No Właśnie Kogo?
Uzdrowienia • Uzdrowionych Przez Jezusa Skazanie na śmierć Opętany w synagodze Nie oczekiwałem nic więcej ponad to że zostaniesz uniewinniony Nie uczyniłeś przecież niczego złego Uzdrowiłeś mnie z mocy demona Czyżby Twoi sędziowie za ten czyn wymierzyli Ci karę? Czyżby było to przestępstwem Dlaczego skazują Ciebie na śmierć?
Dźwiganie krzyża Uzdrowieni trędowaci Wydawało się nam których oczyściłeś z nieczystości trądu że czyn Twój naznaczony był mocą i we władzy jak nikogo dotąd i dotychczas Czyżby uzdrowienie nas było czymś niestosownym albo uczynione w niewłaściwym czasie? Za to przymuszony jesteś do niesienia krzyża? Czy też inny był tego powód?
Pierwszy upadek Paralityk Niewiele z tego rozumiem Cóż złego uczyniłeś? Czy dlatego że uzdrawiając mnie powiedziałeś jeszcze i to że moje grzechy są mi odpuszczone? Czyżby ktoś wątpił w to że ten który posiadł moc uzdrawiania ma i władzę odpuszczania grzechów? Czy też z innego powodu skazują Ciebie na śmierć?
Matka na Jego drodze Córka Jaira i jej ojciec Matka Twoja nie może do Ciebie dojść Nie dozwalają jej Kiedy ja przyszedłem po pomoc dla mojej umierającej córki nikt nie zabraniał mi do Ciebie dojść Skazany zostałeś na śmierć Czyżby dlatego że uzdrowiłeś tę kobietę cierpiącą na krwotok albo powiedziałeś że moja córka nie umarła a tylko śpi? A może inny jest tego powód Albo czyżby dlatego że dwunastoletnia?
Szymon z Cyreny Uzdrowiony z niewładną ręką Stałem z boku i przysłuchiwałem się Twemu nauczaniu Nakazałeś mi wtedy podnieść się i wyjść na środek izby Uzdrowiłeś mnie dając mi władzę w niewładnej dotychczas ręce Czyżby czyn ten zasługiwał na potępienie? Służył przecież mojemu dobru Dlaczego faryzeusze i herodianie wyszli i naradzali się jakby Ciebie zgładzić? Czy tylko dlatego bo dokonałeś tego w szabat? A może był tego inny powód?
Chusta Weroniki Uzdrowienie sługi setnika Kiedy wyszedłem Ci na spotkanie prosząc abyś uzdrowił mojego sługę wiedziałem że spełnisz tę prośbę Nie widzę w tym nic nagannego Dlaczego teraz przygniatany jesteś ogromem trudu? I tak upokarzany? Tyle zawiści wokół Czyżby za ten jeden gest dobroci wybawienia mojego sługi z niemocy? Bo chyba nie dlatego że powiedziałem iż nie jestem godzien ani ja ani mój dom abyś u mnie się zatrzymał?
Drugi upadek Uzdrowienie niewidomego Bartymeusza Siedziałem przy bramie Jerycha kiedy usłyszałem o Tobie Przechodziłeś tamtędy Uzdrowiłeś mnie Czy za ten czyn ponosisz karę? To dzięki Tobie przejrzałem i mogę teraz oglądać świat A może jest tego inny powód? Czy dlatego że krzyczałem i domagałem się wręcz abyś mnie uzdrowił A może dlatego że nazwałem Ciebie Synem Dawida? A może tylko z tego powodu że prosiłem Cię o to abyś ulitował się nade mną?
Płaczące niewiasty i napomnienie Głuchy opętany Kiedy przyprowadzono mnie do Ciebie byłem pod władzą złego ducha Co więcej nie widziałem ani nie słyszałem Zatem nie posiadłem też i umiejętności mowy Uzdrowiłeś mnie i uwolniłeś z mocy sił nieczystych Czyżby czyn Twój podlegał karze? Dlaczego zostałeś oskarżony? Oskarżano Cię że mocą demona wypędzasz złe duchy A więc i tego który był we mnie Ale kiedy uwalniałeś mnie z jego mocy czułem Twoją władzę nad Szatanem Nie możesz zatem być oskarżony o to że działasz mocą złego ducha Jaki zatem jest powód że teraz cierpisz? A może dlatego że przestrzegałeś swoich prześladowców i przepowiadałeś zniszczenie miasta Jeruzalem? Ale oni nie słuchają Twoich napomnień
Trzeci upadek Kobieta kananejska Prosiłam o uwolnienie mojej córki z mocy opętania Odpowiedziałeś że posłany zostałeś jedynie do tych którzy poginęli z Twojego narodu Nie odmówiłeś jednak moim naleganiom Prosząc oddałam Ci pokłon teraz Ty sam jesteś w upadaniu Czy za wyrządzenie dobra komuś spoza Twojego narodu tak cierpisz? Czyżby było to przeciwne kodeksowi prawa? A jeżeli nie to dlaczego taki spotyka Cię los?
Zabranie szaty Chora na krwotok Stałam blisko Ciebie kiedy on przyszedł prosić o uzdrowienie swojej córki Dotknęłam frędzli Twojego płaszcza bo wierzyłam że tym sposobem dostąpię uzdrowienia Dlaczego ta sam szata której wtedy dotknęłam jest teraz z Ciebie zdzierana? Dlaczego pozostajesz bez okrycia?
Przybicie do krzyża Epileptyk Któż inny mógłby dokonać takiego czynu? Od czasu kiedy uwolniłeś mnie z mocy złego ducha wiedziałem że mam do czynienia z kimś o ogromnym potencjale władzy Wiedziałem że nie ujdzie ci to bezkarnie Ja ich znam to ludzie słabi Ale żeby skazywać na śmierć? Czyżby ich niemoc była aż tak wielka?
Śmierć Uzdrowiony z wodnej puchliny Było to w dzień szabatu Zapytując najpierw zgromadzonych czy można tego dokonać w tym dniu uzdrowiłeś mnie z tej dolegliwości Czy było to nadużyciem prawa? Śmierć za naruszenie prawa szabatu? A gdzie wyświadczone mi dobro? Nie uczyniłeś przecież niczego złego
Zdjęcie z krzyża Pochylona niewiasta Znów uzdrawiałeś w dzień szabatu Tym razem mnie uwolniłeś z mojej słabości a przełożony synagogi był temu przeciwny Kiedy przemówiłeś do nich oni na Twoje słowa pozostali zawstydzeni Tłum zgromadzonych natomiast był pełen podziwu dla Ciebie Gdzie są teraz Twoi przeciwnicy? Nie chcą upewnić się że na pewno umarłeś i nie będziesz dla nich zagrożeniem?
Złożenie do grobu Głuchoniemy Byłem głuchy i ledwo mówiłem a Ty mnie uzdrowiłeś Dobrze też wszystko już słyszałem Oto leżysz bez ducha i życia w sobie Czy i dla Ciebie tak jak dla mnie kiedy wymawiałeś „Effata” niebo już się otwarło? Nie wyrządził nikomu żadnej krzywdy Dlaczego taki spotkał Go los?
Zmartwychwstanie Niewidomy Było to tego dnia kiedy wychodziłeś z Jerycha Przywróciłeś mi wzrok mnie i synowi Tymoteusza W jakiś czas potem skazano Ciebie na śmierć Ale czy za taki czyn można skazywać kogoś na śmierć? Czy przywrócenie wzroku i uzdrowienie dwóch żebraków i niewidomych z których jednym byłem ja byłoby czymś nagannym i przeciwko prawu? Być może poniosłeś taką karę za to że nazwaliśmy Ciebie Synem Dawida? Być może z tego powodu że uznając Twoją moc kiedy zapytałeś nas czego chcemy od Ciebie odpowiedzieliśmy że chcemy abyś nas uzdrowił? Czy też dlatego że poszliśmy wtedy za Tobą stając się Twoimi uczniami przyrzekając że zawsze będziemy już przy Tobie i z Tobą? (rok 2006)
• Epileptyka Słowami; „I Nic Nie Mogłem Dla Ciebie Zrobić” Skazanie na śmierć Wydawano na Ciebie wyrok Byłem bezradny
Dźwiganie krzyża Nie mogłem zapobiec wyrządzeniu Ci krzywdy Brałeś krzyż na ramiona
Pierwszy upadek Upadłeś nie mogłem pomóc
Matka na Jego drodze Stałem blisko Twojej matki kiedy spoglądała na Ciebie
Szymon z Cyreny Chciałem odwdzięczyć Ci się za wyświadczone mi dobro Chciałem ponieść krzyż
Chusta Weroniki Tym razem ta kobieta uprzedziła mnie
Drugi upadek Podniosłeś się z drugiego upadku i zanim to zauważyłem
Płaczące niewiasty i napomnienie Raz tylko jedyny uroniłem łzę Było to w dniu kiedy uzdrowiłeś mnie z choroby epilepsji
Trzeci upadek Uniosłeś się po raz trzeci zanim zdążyłem do Ciebie podejść
Zabranie szaty Po tym jak uzdrowiłeś mnie nosiłem już na sobie piękną tunikę Nigdy nie była mi zabrana
Przybicie do krzyża Dlaczego taki mój los? Nie mogę w niczym Ci pomóc i wyrwać z rąk oprawców?
Śmierć Chciałbym być na Twoim miejscu i przyjąć to cierpienie
Zdjęcie z krzyża Nie odejdę stąd zanim ciało nie będzie zdjęte z krzyża Chociaż tym sposobem Ci się przysłużę
Złożenie do grobu Dlaczego to wszystko na Ciebie przyszło? Uczyniłeś tak wiele dobra Uzdrowiłeś tak wielu A samego siebie nie chciałeś uchronić od śmierci
Zmartwychwstanie A co z tymi którzy potrzebować będą Twego uzdrowienia?
• Proces Męka I Śmierć Magów ze Wschodu Skazanie na śmierć Kiedy Jezus został uwięziony magowie ze Wschodu dotarli do Jerozolimy pytając „Gdzie jest pojmany król Judejczyków? Przybyliśmy ocalić Go”
Dźwiganie krzyża Kiedy nakładano krzyż na Jego ramiona ujrzeli Jego chwałę
Pierwszy upadek Upadającemu po raz pierwszy pod ciężarem krzyża złożyli w darze złoto
Matka na Jego drodze W Betlejem był wtedy na rękach swojej matki
Szymon z Cyreny … w błogim uspokojeniu
Chusta Weroniki … nie zaznawał trudu ani znoju
Drugi upadek Upadającemu po raz drugi złożyli w darze kadzidło
Płaczące niewiasty i napomnienie Nakazał im Herod aby kiedy znajdą dziecię powrócili oznajmiając mu to bo i on chce udać się tam i oddać Mu pokłon
Trzeci upadek Po trzecim upadku ofiarowali Mu mirrę
Zabranie szaty W tego samego koloru szatę był odziany kiedy widzieli Go jako dziecię w na rękach Jego matki
Przybicie do krzyża Jego gwiazda już wschodzi
Śmierć Jaśnieje
Zdjęcie z krzyża Coraz bardziej intensywnym blaskiem
Złożenie do grobu Ujrzawszy Go leżącego na ziemi w objęciach swojej matki uradowali się radością wielką
Zmartwychwstanie W niedzielny poranek ujrzawszy Jego chwałę inną drogą powrócili do swojej krainy (rok 2006)
• Arcykapłana Annasza Wspominam ten dzień raz jeszcze Postąpiłem w ten sposób ponieważ uznałem za stosowne zadać Mu kilka pytań Odesłałem Go następnie do Kajfasza
Zapytałem o Jego uczniów i o Jego naukę Odpowiedział że przemawiał jawnie przed światem uczył w synagodze i w świątyni tam gdzie gromadzą się Żydzi i że nie czynił tego potajemnie Następnie zapytał mnie dlaczego Jego pytam o to a nie tych którzy słuchali Jego mów i że oni wiedzą o czym nauczał Wtedy to jeden z moich sług upomniał Go za sposób w jaki zwraca się do Najwyższej Władzy i uderzył Go Z kolei On upomniał się o swoje prawa mówiąc że jeżeli źle odpowiedział to niech sługa mój Mu to wykaże Zarzucił mu też zasadność uderzenia Go Odesłałem następnie oskarżonego do Kajfasza
Przeanalizowałem zajście/wydarzenie to raz jeszcze: Padały trzy pytania i dwie odpowiedzi Oskarżony dwukrotnie przyznał że przemawiał dwukrotnie że nauczał Powiedział też czego tłumu nauczał Kiedy mój sługa uderzył Go domagał się wyjaśnienia dlaczego tak uczynił Mówił też i o tym że Żydzi gromadzili się wokół Niego że słchali słuchali Jego nauk i wiedzą czego nauczał Daje to liczbę czternastu czynności W zdarzeniu tym widzę też osoby; Jego siebie-arcykapłana i jednego z moich sług Znowu występuje liczba czternaście ogółem; imion osób i ich określeń Liczba czternaście w pojmowaniu Izraele zawiera w sobie pewną prawidłowość uchodzi za liczbą doskonałą i wyraża pełnię jego pokoleń Zatem coś oznacza chce dać czemuś wyraz ujawnić pewną zależność zjawisko prawdę Ale co jaką? Czyżby był to przypadek? A jeżeli nie? Niepokoi mnie to Muszę zatrzeć ślady tego zdarzenia Dodam jeszcze jeden epizod i będzie jako piętnaste Przeczyć będzie prawom liczb Izraela Ale jakie zdarzenie dodać? Wspominam ten dzień jakby był dopiero co Minął kolejny i jest już poranek dnia następnego pierwszy dzień po szabacie Czas zbierać się i odejść z tego miejsca ale gdzie i dokąd mógłbym się udać? Nie za bardzo wiem gdzie mógłbym pójść (liczba piętnaście to ostatnia stacja drogi krzyżowej Zmartwychwstanie) Wielki Post 2009
• Heroda Antypasa Skazanie na śmierć Milczysz i nic nie mówisz Twoje milczenie wskazuje że nie masz niczego na swoją obronę Ogłaszam Twoją winę
Dźwiganie krzyża Odmawiasz odpowiedzi a podejmujesz krzyż Zatem ignorujesz mnie i nie masz dla mnie szacunku Jesteś winny
Pierwszy upadek Upadasz pod ciężarem krzyża a nie oddałeś mi pokłonu Zatem winny
Matka na Jego drodze Twoja matka też nie chciała Ciebie przed tym powstrzymać Też jest winna ale Ją oszczędzam
Szymon z Cyreny Idź prowadzony na śmierć Nic mnie nie obchodzi jakim sposobem Cię tam zaprowadzą Taki los skazańców
Chusta Weroniki Być może już teraz żałujesz swojego czynu nie zmieniam jednak mojego osądu Nawet nie wzrusza mnie ten jej gest
Drugi upadek Upadanie nie umniejsza Twojej winy
Płaczące niewiasty i napomnienie Na płacz i lament kobiet pozostanę głuchy Ty je przestrzegasz? Mnie też? Ale przed czym? Utwierdzasz mnie jedynie w przekonaniu o Twojej winie
Trzeci upadek Gdybyś nie uczynił zamachu na dotychczasowy porządek rzeczy ominąłby Cię taki los
Zabranie szaty Szata jest Ci zabrana ale nie ta w którą ja nakazałem Cię odziać Zatem mogą ją z Ciebie zedrzeć
Przybicie do krzyża Nie mogę ich już powstrzymać przed wykonaniem wyroku Nawet tego nie chcę
Śmierć Będziesz tak pozostawał na krzyżu do czasu aż umrzesz Co powiadasz? Że oddajesz Ducha? Komu?
Zdjęcie z krzyża Powiadają że przebaczałeś Komu i co? Powiedziałeś że nie wiedzą co czynią Kto? Ja wiem co czynię jestem przecież królem Żydów
Złożenie do grobu Słyszę że Piłat pozwolił zabrać ciało i złożyć w grobie No cóż jego prawo
Zmartwychwstanie Niech tylko postawią straże wokół grobu W mieście z tego powodu są niemałe zamieszki Nie chcę żadnych komplikacji Dość tych rewolt Był winien i poniósł zasłużoną karę Gdzie jest moja korona? Kto mi ją zabrał? Czyżby On? O nie już ją znalazłem Leżała porzucona i zapodziana tutaj pod stołem A myślałem że to On mi ją zabrał kiedy przyprowadzono Go od Piłata Już nakładam koronę króla Żydów na moją głowę (rok 2006)
• No Właśnie Kogo? Skazanie na śmierć Zamierzałem już odejść z tego miejsca kiedy usłyszałem „Winien jest śmierci” Zastanowiło mnie to Postanowiłem nie odchodzić i przeanalizować raz jeszcze przebieg tego procesu
Dźwiganie krzyża Włożono krzyż na Jego ramiona Zastanowiła mnie słuszność tego wyroku
Pierwszy upadek Upadał pod ciężarem krzyża Dlaczego taki spotkał Go los?
Matka na Jego drodze Zaintrygowało mnie spotkanie z matką To jej spojrzenie
Szymon z Cyreny Ktoś stojący obok mnie został przywołany przez straże W jakim celu?
Chusta Weroniki Aż tu nagle jedna z kobiet podeszła i otarła chustą Jego twarz Ujrzałem na chuście ogrom Jego zmęczenia
Drugi upadek Upadał po raz drugi Wydawał się być silniejszy i o wiele większej mocy w sobie aniżeli ja Chciałem zobaczyć jak podnosi się
Płaczące niewiasty i napomnienie Płacz i przestroga? Miasto Jerozolima miałoby zostać zburzone a Świątynia zniszczona? Czyżby było to możliwe?
Trzeci upadek Upadł po raz trzeci Powiadał że jest równy Bogu Jeżeli tak to powinien podnieść się z tego upadku
Zabranie szaty Obnażono Go z szat Miałem nadzieję że piękno/urok szaty spowoduje przemianę serc oprawców i odstąpią od wykonania wyroku
Przybicie do krzyża Nic jednak ich od tego nie powstrzymało Przyglądałem się temu
Śmierć Przypomniałem sobie że powiadał iż jest równy Bogu którego to nazwał swoim Ojcem Czyżby Bóg zechciał podzielić ziemski los każdego z nas? Umierał
Zdjęcie z krzyża Był już bez ducha w sobie Jedna z niewiast tych które stały pod krzyżem powiadają Jego matka spojrzała na mnie i skinieniem głowy dała mi przyzwolenie abym podszedł Pomogłem innym mężczyznom zdjąć ciało z krzyża
Złożenie do grobu Zbliżał się ktoś mi znany Był to Nikodem Niósł pokaźny pakunek wonności potrzebnych do namaszczenia ciała Pomogłem mu je przynieść
Zmartwychwstanie Tak wiele razy zamierzałem odejść i pozostawałem Ktoś chciał abym do końca pozostał na drodze Jego krzyża Ale dlaczego właśnie ja? Uznany zostałem przecież za buntownika i uwięziony z mi podobnymi za to że w czasie rozruchów w mieście popełnione zostało zabójstwo Czy na pewno jestem we właściwym miejscu? Co prawda to Jemu zawdzięczam uwolnienie ale czy On sam chce abym był tutaj i przy Nim? Komu potrzebny byłby ktoś taki jak ja? Komu potrzebny byłby Barabasz? (rok 2006)
(2009) Piotra Apostoła • Nie Ja Skazywałem Ciebie Na Śmierć • Kończył Się Już Dzień • To Ja I Nikt Inny • A Później Już Tylko Kres • To Proroctwa Wypełnienie • Odwołałem To Przecież • Wokół Zwycięstw Tak Wiele • Raniąc Się Boleśnie • Dzień Ten Co Wczorajszym Był • I Znów Mogę Być Sobą • Imię Moje Apostoł • Niemoc Moja • Oczekiwanie • Uczyń Mnie Jednym Z Nich • To Moje Zapomnienie • Opowiadanie Czy Też Traktat Ten • Dlaczego Nie Jestem Tam Ja? • Piszę Historię Jego Życia
• Nie Ja Skazywałem Ciebie Na Śmierć Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym Czy to wszystko czego ode mnie oczekujesz?
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów Niczego więcej?
Skazanie przez Sanhedryn Nie ja skazywałem Ciebie na śmierć Życie zabierając
Zaparcie się Piotra Sobie też Jakbym nie był sobą we dni owe
Osąd Piłata On takim też był Nie chciał przydać Ci
Biczowanie i ukoronowanie cierniem Cierpienia
Dźwiganie krzyża Jakowego Dlaczego zatem tak się stało? Czyżby wszystko sprzysięgło się przeciwko mnie Jemu?
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Nawet wtedy nie byłem Ci pomocnym
Niewiasty Jerozolimskie Żadną miara i w niczem
Przybicie do krzyża Takim mam pozostać takim chcesz abym był?
Obietnica dana nawróconemu łotrowi Nie zasługuję na taki los Potraktowanie mnie
Matka i uczeń pod krzyżem Zaradź temu
Śmierć Jak tylko
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu Możesz
Zmartwychwstanie Najlepiej 2009-06-12
• Kończył Się Już Dzień Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym Kończył się już dzień nikt dnia tego nie był poraniony Z wyjątkiem mnie Takim byłem czy też jakimkolwiek mianem nazwiesz dzień ten
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów Mnie Nie jestem nim jednym z uczniów Odszedłem wtedy i opuściłem Go
Skazanie przez Sanhedryn Jakby
Zaparcie się Piotra Zdradą czyn mój zaparciem się
Osąd Piłata W sprzeciwie wobec zła Jakie wytoczyli przeciwko Niemu
Biczowanie i ukoronowanie cierniem Bardziej aniżeli ja w świadczeniu o Nim
Dźwiganie krzyża Kończył się już dzień i zamiast zaznawać odpocznienia
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Wciąż takim samym
Niewiasty Jerozolimskie Dzień ten
Przybicie do krzyża Dzień jak każdy inny nikt dnia tego nie był poraniony Tak jak On
Obietnica dana nawróconemu łotrowi Krew już spływała
Matka i uczeń pod krzyżem Do ziemi samej a tam już tylko
Śmierć Ostatnie tchnienie
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu Kończył się już dzień i następował po nim
Zmartwychwstanie Dzień kolejny 2009-06-11
• To Ja I Nikt Inny Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym To wszystko czego ode mnie oczekiwałeś We dni owe?
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów Wszak nie byłem nim
Skazanie przez Sanhedryn Stałem się jak oni?
Zaparcie się Piotra To ja i nikt inny
Osąd Piłata Takim chciał być i on Rzymianin
Biczowanie i ukoronowanie cierniem Jest w tym bardziej ode mnie stanowczy
Dźwiganie krzyża Zapodziałem się gdzieś we dni owe
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Nie przyszedłem na czas
Niewiasty Jerozolimskie Nie w miejscu gdzie winienem być
Przybicie do krzyża Potem już tylko przysłuchiwanie się Głuchym odgłosom
Obietnica dana nawróconemu łotrowi Słowa obietnicy tej
Matka i uczeń pod krzyżem Takim jak On nie potrafił być nikt
Śmierć Inny
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu Kiedy zapowiadał że po trzech dniach
Zmartwychwstanie Powróci do życia 2009-06-12
• A Później Już Tylko Kres Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym Nie wtajemniczam cię we wszystkie moje plany I to czego zamierzam Ty też nie o wszystkim mówisz Pamiętam jedynie że był to dzień jak żaden inny Dzień mojego tryumfu Stałem z rękami uniesionymi do góry Nie w geście poddania
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów Zwycięstwa
Skazanie przez Sanhedryn Takim wtedy byłem
Zaparcie się Piotra Do czasu jednak kiedy to
Osąd Piłata Uświadomiłem sobie że granica pomiędzy zwycięstwem A przegraną jest bardzo nikła Ledwo zauważalna prawie żadna
Biczowanie i ukoronowanie cierniem Jak smaganie wiatrem czy też bicza Bo jest tym samym
Dźwiganie krzyża Droga ponad siły piechura
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Jeńca co pojmany
Niewiasty Jerozolimskie Pochód bez końca
Przybicie do krzyża A później tego kres
Obietnica dana nawróconemu łotrowi Nieoczekiwany i jakby nie ten Co w mocy Jak zmaganie się z żywiołem słowa Naznaczone
Matka i uczeń pod krzyżem To też już wiem
Śmierć Jak i to co po tym następuje
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu Jest nim wypełnienie tajemnicy tej zapowiedzianej Co inną być nie chce
Zmartwychwstanie Nie może 2009-06-12
• To Proroctwa Wypełnienie Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym Chciałem być uczniem Twoim Stałem się nim Tym najwierniejszym
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów Bo innym
Skazanie przez Sanhedryn Być nie chciałem
Zaparcie się Piotra Po cóż być takim co odchodzi Na zawsze albo i na czas pewien
Osąd Piłata Chociaż Takim był ten czas albo i dzień
Biczowanie i ukoronowanie cierniem To też już wiem
Dźwiganie krzyża Chciałem przy Tobie być
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Jak księga
Niewiasty Jerozolimskie Zapisana
Przybicie do krzyża Co trwa To proroctwa wypełnienie taką ją czyni
Obietnica dana nawróconemu łotrowi Mocą słów tych
Matka i uczeń pod krzyżem Potwierdzona
Śmierć Dlaczego zatem w zaniedbaniu pozostałem
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu Takim mam już być
Zmartwychwstanie Nawet po złożeniu Jego ciała w grobie? 2009-06-12
• Odwołałem To Przecież Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym Zastanawia mnie w czym tkwi moja siła W niczym przecież niedostawałem Raz tylko zawiodłem Było to lat temu kilka wiele
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów Ale raz tylko
Skazanie przez Sanhedryn No dobrze być może zdarzyło się to raz jeszcze I co z tego?
Zaparcie się Piotra Odwołałem to przecież
Osąd Piłata Naszło na mnie po raz kolejny? Tak było
Biczowanie i ukoronowanie cierniem W niczem nie mogłem sobie pomóc Ani tym bardziej temu
Dźwiganie krzyża Zaradzić
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Pozostanie jako wyrzut bezsilności mojej Niemocy Jako naszła na mnie?
Niewiasty Jerozolimskie Jestem a jakby mnie nie było
Przybicie do krzyża Czy tak?
Obietnica dana nawróconemu łotrowi To ostatnie Twoje słowo do mnie?
Matka i uczeń pod krzyżem Jakże zatem zapisana będzie historia naszego spotkania Świadczenie o Tobie
Śmierć Powiadasz że nie jest to czas mój To czas Twój
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu Nasz czas rozpocznie się za trzy dni Począwszy od chwili tej
Zmartwychwstanie O poranku 2009-06-13
• Wokół Zwycięstw Tak Wiele Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym Wokół zwycięstw tak wiele które zawdzięczam sobie?
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów Żadnego z nich?
Skazanie przez Sanhedryn Niech zatem raz jeszcze powrócę do lat kiedy na drodze mojego kapłaństwa
Zaparcie się Piotra Znajdę Spotkam odzianych jedynie we wszelkie dobro tak to zamyślałem
Osąd Piłata Czynów prawość obleczeni takimi będą
Biczowanie i ukoronowanie cierniem Ponad miarę niekiedy
Dźwiganie krzyża Tak wiele zwycięstw Które z nich zawdzięczam Tobie?
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Czynów szlachetnych co dziełem moim
Niewiasty Jerozolimskie Są
Przybicie do krzyża W niczem pogubiony
Obietnica dana nawróconemu łotrowi Jest
Matka i uczeń pod krzyżem Tak to zamyślałem
Śmierć Czynów moich tak wiele
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu Mów wygłoszonych w mocy ku chwale Boga
Zmartwychwstanie A nie są takimi? 2009-06-15
• Raniąc Się Boleśnie Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym Wszystko układało się po mojej myśli Jak tego zamierzyłem
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów Do czasu jednak
Skazanie przez Sanhedryn Kiedy zorientowałem się że sam sobie wyszedłem naprzeciw Niepotrzebnie zresztą bo w tym była
Zaparcie się Piotra Zguba moja Tak jakby samo na mnie to naszło
Osąd Piłata Stałem oszołomiony Mnogością zdarzeń których znaczenia nie mogłem
Biczowanie i ukoronowanie cierniem Pojąć a przede wszystkim przewidzieć
Dźwiganie krzyża Im się przeciwstawić
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Wszystko przebiegało w zgodzie z tym Co sobie przedtem zamyśliłem
Niewiasty Jerozolimskie Aby takim było
Przybicie do krzyża Stało się inaczej Wciąż nie wiem dlaczego?
Obietnica dana nawróconemu łotrowi Czyżbym nie był godzien albo w czymkolwiek niedostawał
Matka i uczeń pod krzyżem Kapłan ofiarowany Matce Twojej
Śmierć Zdajesz się mówić że nie przypadkiem Od lat najwcześniejszych stawałem na czele grupy Przewodziłem
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu Któregoś dnia zaświadczę o Bogu W tym zamysł Twój
Zmartwychwstanie Takim Już od czasu kiedy jako dziecię upadłszy na posadzkę w kościele Raniąc się boleśnie Wstałem ciekaw zobaczyć co kryje się za jednym z obrazów 2009-06-16
• Dzień Ten Co Wczorajszym Był Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym Czy to Ty? Tak zdajesz się mówić
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów Co dalej?
Skazanie przez Sanhedryn Sam pozostałem
Zaparcie się Piotra Nie? Jesteś przy mnie
Osąd Piłata To dlaczego tak się stało
Biczowanie i ukoronowanie cierniem Czy było koniecznym dla mnie dla tych Co po mnie
Dźwiganie krzyża Przyjadą
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Ku chwale czy też zawstydzeniu
Niewiasty Jerozolimskie Mojemu
Przybicie do krzyża Dlaczego takim mnie uczyniłeś?
Obietnica dana nawróconemu łotrowi Wszak pierwszy z apostołów Wybrany Takim też chciałem
Matka i uczeń pod krzyżem Być
Śmierć Od czasu kiedy nakazałeś mi za Tobą pójść
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu Pamiętam jakby wczoraj
Zmartwychwstanie Dzień ten 2009-06-17 – pisane w dniu 20 rocznicy święceń kapłańskich
• I Znów Mogę Być Sobą Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym Był czas że przeklinałem imię Twoje
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów A nie chciałem tego
Skazanie przez Sanhedryn Nie wiem jak
Zaparcie się Piotra Naszło to na mnie
Osąd Piłata Czy jakkolwiek to nazwiesz
Biczowanie i ukoronowanie cierniem Takim był ten czas
Dźwiganie krzyża Teraz już wiem co tak sprawiło
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Nie chcę wymazać tego z pamięci
Niewiasty Jerozolimskie Ani też czynów moich oddalić od siebie Odwołać czy też uczynić je takimi jakby ich nie było
Przybicie do krzyża One takimi są chociaż
Obietnica dana nawróconemu łotrowi Odeszły już w niepamięć
Matka i uczeń pod krzyżem Teraz wiem Ty tak sprawiłeś
Śmierć Wyzwalając mnie ze tego stanu
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu Zabrawszy ode mnie jarzmo owe
Zmartwychwstanie I znów mogę być sobą 2009-06-17 – pisane w dniu 20 rocznicy święceń kapłańskich
• Ja Pierwszy Z Apostołów Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym Cóż z tego że pierwszy z apostołów Jestem Naznaczony jako zastępca co po Tobie Droga pomiędzy zwycięstwem a hańbą jest bardzo
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów Nikła i prawie żadna
Skazanie przez Sanhedryn Przekonałem się o tym po wielokroć Ot chociażby
Zaparcie się Piotra Dnia owego
Osąd Piłata Stałem bezradny jak on
Biczowanie i ukoronowanie cierniem Cóż z tego że w sprzeciwie
Dźwiganie krzyża Niemoc moja
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Pierwszy z apostołów
Niewiasty Jerozolimskie Takim mnie naznaczyłeś czy też chciałeś abym takim był
Przybicie do krzyża A nie stałem się
Obietnica dana nawróconemu łotrowi Odeszło to ode mnie bo jakżeż mogło być inaczej
Matka i uczeń pod krzyżem Pierwszy z apostołów we wszystkim
Śmierć Zawiodłem
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu Zwątpiłem zmysły postradałem czy też co innego naszło na mnie
Zmartwychwstanie We dni owe? 2009-06-17 – pisane w dniu 20 rocznicy święceń kapłańskich
• Imię Moje Apostoł Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym Czyżbym w czymś zaniedbał? Wszak gotów stanąć w obronie ziem ojczystych Wiary
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów Ja Imię moje apostoł
Skazanie przez Sanhedryn Ten co przy Tobie był
Zaparcie się Piotra Powiadasz nie znasz mnie Jakże to imię wszak mi nadałeś
Osąd Piłata Wyrok co ponad pojmowanie wszelkie
Biczowanie i ukoronowanie cierniem Abym poszedł za Tobą i tam gdzie Ty Jesteś
Dźwiganie krzyża Abym był
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż We wszystkim Tobie
Niewiasty Jerozolimskie Pomocnym
Przybicie do krzyża Takim jest moje powołanie
Obietnica dana nawróconemu łotrowi Jam apostoł
Matka i uczeń pod krzyżem Pierwszy z powołanych Gdzie byłem wtedy we dni owe?
Śmierć Plan obmyślałem I to
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu Jak uwolnić Cię ze zniewolenia tego Wybawić od ran zadawanych Mniemałem że nie jesteś w stanie wyzwolić się
Zmartwychwstanie Sam 2009-07-05
• Niemoc Moja Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym Takim mam pozostać w szacie owej
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów Co okrywać mnie będzie Jeno
Skazanie przez Sanhedryn Jakim zatem sposobem uniknę
Zaparcie się Piotra Spojrzenia Twego
Osąd Piłata Tego doświadczyłem
Biczowanie i ukoronowanie cierniem Zraniłeś mnie
Dźwiganie krzyża Czy udźwignę tego znamię?
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Niemoc moja
Niewiasty Jerozolimskie Co w łzę jeno przyodziana być może
Przybicie do krzyża Przemieniona
Obietnica dana nawróconemu łotrowi Kim jestem?
Matka i uczeń pod krzyżem Nie wiem już nawet
Śmierć I tego
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu Pierwszym
Zmartwychwstanie Czy też tym który zdradził z apostołów? 2009-07-09
• Oczekiwanie Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym To moje staranie aby być najlepszym i przed wszystkimi Wcale nie Posługiwać najlepiej jak tylko tego zdołałbym
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów Nie zawieść
Skazanie przez Sanhedryn Nie zawahać się
Zaparcie się Piotra W czasie próby która najdzie
Osąd Piłata Znikąd?
Biczowanie i ukoronowanie cierniem Jesteś a jakby Ciebie nie było
Dźwiganie krzyża Powiadasz Próba ta o niczym nie świadczy bo nawet taką nie jest
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż To jedynie drogi Twojej
Niewiasty Jerozolimskie Dalsze przywołanie
Przybicie do krzyża Takim chciałeś być Ty sam
Obietnica dana nawróconemu łotrowi A teraz tylko
Matka i uczeń pod krzyżem Oczekiwanie
Śmierć Na Twój
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu Powrót
Zmartwychwstanie Do życia 2009-07-11
• Uczyń Mnie Jednym Z Nich Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym Pomieszałem pojęcia i nie wiem kim jestem Pierwszym czy ostatnim z apostołów Poznaję po tym że kiedy napisałem kolejny tekst Nie potrafię nadać temu miana A więc Nie wiem nawet i tego kim jestem
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów Zdrajcą i tym który wydał Go
Skazanie przez Sanhedryn Stawiając przed ludzkim ziemskim trybunałem osądu
Zaparcie się Piotra Czy też tym co w zapomnieniu pozostał Jakby w pomieszaniu myśli co naszły na niego
Osąd Piłata Wyrokodawcą?
Biczowanie i ukoronowanie cierniem Pomieszanie pojęć Brak starania w rozeznaniu kim jestem
Dźwiganie krzyża Ja sam
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Za stan ten winienem winić nie kogokolwiek innego Jak tylko samego siebie?
Niewiasty Jerozolimskie Brak starania mojego raz jeszcze
Przybicie do krzyża Przywołuję
Obietnica dana nawróconemu łotrowi Uczyń mnie jednym z nich
Matka i uczeń pod krzyżem Tym który pozostał
Śmierć W zapomnieniu
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu Przez czas
Zmartwychwstanie Pewien 2009-07-11
• To Moje Zapomnienie Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym Potrafisz mi to wybaczyć?
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów Nie?
Skazanie przez Sanhedryn Jeszcze nie?
Zaparcie się Piotra A kiedy
Osąd Piłata Tak się stanie?
Biczowanie i ukoronowanie cierniem Dopiero po długim okresie próby i oczekiwania Bo tak chcesz Ty czy też tak musi
Dźwiganie krzyża Być?
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Pomnóż moją wiarę
Niewiasty Jerozolimskie Uczyń abym takim jak przedtem
Przybicie do krzyża Powiadasz że w niczym mi niedostaje Jest jak
Obietnica dana nawróconemu łotrowi Być powinno
Matka i uczeń pod krzyżem To dlaczego wahań we mnie tak wiele
Śmierć I ta niepewność
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu Mojego Twojego dalszego
Zmartwychwstanie Losu 2009-07-09
• Opowiadanie Czy Też Traktat? Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym Jest tylko jedno opowiadanie które mógłbym czytać bez końca I na powrót Nie odrzuciłem tej księgi od siebie Czy wiesz co to za księga?
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów Nie jest to tekst opowiadający historię mojego życia Chociaż takim być się zdaje
Skazanie przez Sanhedryn Na pozór
Zaparcie się Piotra Jest to wrażenie złudne A jeżeli nawet to nie ja takim je uczyniłem Nie wiem też kto? Być może inni dzieło owe tworzyli Ale jakim sposobem Są przecież potomkami najdoskonalszej w historii z cywilizacji
Osąd Piłata Rzymem nazwana
Biczowanie i ukoronowanie cierniem Cywilizacja owa
Dźwiganie krzyża Nikt za czasów jej panowania prawa co obowiązującym nie przekroczył Krzywdy jakowej nie zaznawał Bo jakimże sposobem miałoby tak się stać
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Nie o tym chciałem rozprawiać W traktacie przeze mnie pisanym
Niewiasty Jerozolimskie Jaki tytuł dziełu temu miano nadać Jakim oblicze jego przed światem
Przybicie do krzyża Co ujrzy je
Obietnica dana nawróconemu łotrowi Rozprawa moja czy też opowiadanie O tym jak zapragnąłem być najwierniejszym z apostołów Sług Jego Zagubiłem się czy też świat takim mnie uczynił Albo i cokolwiek innego Tego też nie wiem ja apostoł
Matka i uczeń pod krzyżem Kapłan Jej
Śmierć Co księgę ową pisze
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu Opowiada o tym jak stał się na powrót najwierniejszym ze sług
Zmartwychwstanie Jego 2009-09-22
• Piszę Historię Jego Życia Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym Popatrz na nich przyjrzyj im się Stali obok nie mówiąc nic Przyglądali się temu co miałoby Jemu się przydarzyć
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów Może o wiele więcej się wydarzyło
Skazanie przez Sanhedryn Im
Zaparcie się Piotra Jemu też
Osąd Piłata Co potomkiem Rzymu Namiestnikiem co chciał Go od śmierci uchronić
Biczowanie i ukoronowanie cierniem Cierpienia jeno na tyle na ile mógł nie przydać Zadał Ukrzyżowanie stało się jednak wyrokiem
Dźwiganie krzyża Jemu
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Pomimo sprzeciwu
Niewiasty Jerozolimskie Wielu
Przybicie do krzyża Z nich
Obietnica dana nawróconemu łotrowi Tak miała wypełnić się obietnica o tym że cierpiał będzie
Matka i uczeń pod krzyżem Niewinny
Śmierć Bo takim był Zupełnie odmienny od nas samych Mnie
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu Piszę tę historię i jak to się wszystko wydarzyło Miało miejsce zdarzenie owe
Zmartwychwstanie Ja pierwszy z apostołów 2009-09-23
• Dlaczego Nie Jestem Tam Ja? Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym Jakie imię moje Nie wiem jeszcze tego i to kim jestem?
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów Zatem jak poznam imię tych którzy skazali Ciebie
Skazanie przez Sanhedryn O śmierć przyprawiając
Zaparcie się Piotra Pierwszy z apostołów czy sługa ostatni
Osąd Piłata Co w niczem mocny nie był?
Biczowanie i ukoronowanie cierniem Zawiódł
Dźwiganie krzyża I ten co starania nie czynił aby ulżyć w cierpieniu
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Tobie
Niewiasty Jerozolimskie Czy znasz imię moje? Żadną miarą powiadasz Nie chcesz tego
Przybicie do krzyża Wiedzieć
Obietnica dana nawróconemu łotrowi Znać mnie? To dlaczego uczyniłeś mnie pierwszym z apostołów
Matka i uczeń pod krzyżem Nie jestem tam teraz
Śmierć A dopiero
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu W czasie
Zmartwychwstanie Ku temu stosownym? 2009-09-23
(2006) • Rzymskiego Legionisty I Poncjusza Piłata Pieśń pierwsza – skazanie na śmierć Rzymski legionista Tłum wzburzony jest stanowczy widzieć ciebie panie Nie ustaje w domaganiu i ujrzeniu ciebie tam na Litostrosie siedzącego Urząd sprawujący Jest pomiędzy nimi także jeden przez nich oskarżany Na skazanie Go wydają śmierci i to tej krzyżowej Nań się domagają Poncjusz Piłat Kto tym mężem jest przyprowadzonym? Imię Jego i z jakiego rodu? We władaniu w czym jest mocen? Kto jest matką ojcem braćmi i siostrami Jego? Rzymski legionista Jezus Chrystus z Nazaretu Galilejczyk z pochodzenia rodem Poncjusz Piłat Ja słuchałem nauk Jego z mocą też przepowiadania Chleb rozmnażał błogosławił i rozdawał To widziałem Nie ma w mowie słowach Jego też niczego złego osąd mój wydałem
Pieśń druga – dźwiganie krzyża Rzymski legionista Znowu ktoś do ciebie panie zwraca się z pytaniem Czy i jaki rodzaj kary jest dla niego przewidziany? Do podatku dla Cezara nie płacenia ponoć nawoływał Coś tam wspominają że się Królem i Mesjaszem obwoływał To Mu także zarzucają krzyża dlań się domagają Poncjusz Piłat Ja relację o Nim miałem o tym że uzdrawiał też słyszałem Niewidomym wzrok przywrócił Sam widziałem Kiedy w tłum wmieszany stałem A porządku nie zakłócił Do płacenia zaniechania na rzecz Rzymu Danin nic nie nawoływał Do rewolty powstań zbrojnych też nie wzywał Rzymski legionista Przedtem przed ich Trybunałem Sanhedrynem był On oskarżany O to że się Bogiem czyni Synem Bożym siebie uznał Czy też był nazwany I że burzyć tę Świątynię będzie w tym to też był pozwany Poncjusz Piłat W Sanhedrynu sprawy nie mam względu jakowego Nic mi jest do tego niechaj sami winę Jego ogłaszają jeśli taką uznawają
Pieśń trzecia – pierwszy upadek Rzymski legionista Widzę męża tego w upadaniu srogim ale wstaje rusza znów do drogi Tłum wzburzony wiwatuje nie pociesza w niczem nie współczuje Poncjusz Piłat Taka wola ludu tego? Wielu uniósł kiedy opuszczony teraz jest osamotniony
Pieśń czwarta – matka na Jego drodze Rzymski legionista Matce Jego dojść nie dozwalają Ona zasmucona przez żołnierzy twych legionów odrzucona Poncjusz Piłat Matkę uszanować mym wyrokiem nakazuję Upomnieniem srogim W niczym krzywdy czynić nie dozwalam Tak postanowione jest to zabronione
Pieśń piąta – Szymon z Cyreny Rzymski legionista Nikt z pomocą nie przychodzi ponoć w drodze utrudzony I osamotniony Poncjusz Piłat Niech do pomagania wezmą pierwszego lepszego Najlepiej z pola powracającego
Pieśń szósta – chusta Weroniki Rzymski legionista W pocie czoła utrudzony ktoś podchodzi chustą z czoła pot ociera To kobieta z niewiast wielu czy dozwolić uczynkowi temu? Poncjusz Piłat Niech podejdzie niech ociera ona w niczem zagrożeniem O niej mówić będą poprzez wieki pokolenia Ku Rzymowi zawstydzeniu że odważna i że dzielna to kobieta
Pieśń siódma – drugi upadek Rzymski legionista Po raz drugi w upadaniu widzę męża tego zapisana męka Jego Poncjusz Piłat Wstaje czy na ziemi położony?
Pieśń ósma – płaczące niewiasty i napomnienie Rzymski legionista Wiele niewiast wokół zgromadzonych Dostąpiły Przez nie otoczony Łkają płaczą lament wznoszą ich szlochaniem uczyniony I przestrogi wysłuchują i groźnego napomnienia mowy Jego Poncjusz Piłat Niech słuchają O czym mówi? I co przepowiada? Rzymski legionista O ich losie marnym Jeruzalem i zburzeniu miasta tego Głodzie niedostatku co nadchodzi i rozsypce rozproszeniu ludu izraelskiego Poncjusz Piłat Marny los narodu tego bo skazują niewinnego
Pieśń dziewiąta – trzeci upadek Rzymski legionista Upadł znowu Czy powstanie? Poncjusz Piłat Tak powstanie ja znam męża tego kiedyś nie raz Razy wiele już Go widywałem Po tej ziemi chodzącego w mocy słowa nauczającego
Pieśń dziesiąta – zabranie szaty Rzymski legionista Szatę mu zdzierają jest jej niecnie pozbawiony I do cna ogołocony Poncjusz Piłat Tak to już w zwyczaju mają szatę kto na śmierć krzyżową jest skazany Szatę zeń zdzierają Nie ja nakaz ten wydałem nie ja szatę zabrać nakazałem Szatę uchroń proszę i dokonaj tego bez wahania jakowego Prośba mym nakazem jest obwarowana Niechaj będzie wykonana Jak najszybciej zabierz strażom szatę Przynieś tu do domu mego I w porządku jej należnym niechaj będzie ułożona W mych komnatach położona
Pieśń jedenasta – przybicie do krzyża Rzymski legionista Dłonie stopy już do krzyża przyłożone przybijane unieruchomione Poncjusz Piłat On wyzwoli się z ucisku tego mówił że powstanie i powróci dnia pewnego Mocen wyrwać siebie z sideł śmierci i pułapek wszelkich Oskarżenia fałszywego gwałtu Jemu zadanego Wierzę słowom owym i w moc Jego
Pieśń dwunasta – śmierć Rzymski legionista Ducha w mocy całej Ojcu swemu już oddaje I odejścia oczekuje Poncjusz Piłat On powróci znów do życia z martwych też powstanie Takie to przepowiadanie Nację naród Rzymu wielkim też uczyni w mocy całej Nauczaniu Jego naród będzie nasz oddany Jako żaden inny w świat ze słowem Jego i z nakazu będzie też posłany
Pieśń trzynasta – zdjęcie z krzyża Rzymski legionista Z krzyża jest już zdejmowany i na ziemi układany Poncjusz Piłat Juże skonał? Krótkie umieranie niechaj takim będzie pozostanie Rzymski legionista Włócznią ciało przebijane kości w niczym połamane Krew i woda wypłynęły takie było to konanie Poncjusz Piłat Czy przed śmiercią imię wzywał tego co na mękę Jego zgodę wydał? Pozwolenie też tłumowi na zadanie Mu cierpienia Które z woli samej na się przyjął? Czy pomstował i przeklinał Rzym mój naród? Zapytuję tego raz kolejny bo ma dusza w niepokoju pogrążona Ogarnięta jest wątpliwościami czynu tego zagubiona Co na mękę Jego zgodę wydał pozwolenie też tłumowi niewdzięcznemu Rzymski legionista Nie przeklinał nie pomstował życie swoje za nich ofiarował
Pieśń czternasta – złożenie do grobu Rzymski legionista W grobie co ze skały wykuwany ciało Jego ułożone Głazem zatoczone Przedtem też starannie umywane Olejkami wonnościami w obfitości i dostatku namaszczane Poncjusz Piłat Głaz ten będzie odwalony On zaś uwolniony
Pieśń piętnasta – zmartwychwstanie Rzymski legionista Ponoć mówią że powrócił w mocy całej że znów chodzi po tej ziemi i naucza Że jest żywy i ocalał w wielu miejscach był widziany I przez apostołów swoich uczniów Przez tych których że On umarł zginął Co z tą wieścią i do Rzymu do Cezara przez Sanhedryn posyłani A gdy w drodze będąc w Emaus tam się zatrzymali Tam to w karczmie i przy stole przez nich też był rozpoznany Poncjusz Piłat Nie ocalał żadną mocą żadną miarą On prawdziwy w umieraniu Życie swoje oddał i powrócił zmartwychwstały Tak ogłaszał tak też przepowiadał w mocy całej Ja naukę Jego o tym sam słyszałem Choć od śmierci ustrzec Go nie mogłem nie zdołałem Uczniem Jego apostołem legionisto Rzymu zanim wyrok nań wydałem już się stałem (rok 2006)
(2009) • Droga Krzyżowa Piotra Czy Judasza? Gdzie owa moc? Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym Tak wiele mocy we mnie we dni owe Gdzie ona
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów Jest?
Skazanie przez Sanhedryn Moc owa i staranie aby w niczym nie zawieść Pierwszym z apostołów
Zaparcie się Piotra Być
Osąd Piłata Odeszło to ode mnie czy też zabranym Bez żadnego odwołania już
Biczowanie i ukoronowanie cierniem Jest
Dźwiganie krzyża Czymże staranie moje Zapewnienie we wszystkim co tylko uczynić
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Mogłem
Niewiasty Jerozolimskie Jak najlepiej Takim już los mój czy też i wołanie co bez odpowiedzi
Przybicie do krzyża Pozostaje
Obietnica dana nawróconemu łotrowi Głuchym przywoływanie co los ten zmienić mogło Lecz w czasie niestosownym
Matka i uczeń pod krzyżem Ku temu jeszcze
Śmierć Jak odejście ze świata tego co na zawsze postradaniem zmysłów Zaprzeczeniem porządku wszelakiego być się
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu Zdaje
Zmartwychwstanie Ale On powraca do życia 2009-09-19
(2009) Droga Krzyżowa Judasza • Byłbyś Tym Który Pierwszy Wszedł Do Jego Grobu • Dramat Jest Treścią Mojego Życia • Piszę Dramat • Mój Czyn Jest Takim Jaki Był • Nie Nabyło Ciebie Tam Wtedy • Przeszło To Obok Ciebie Jakby Niezauważone • Rozmowa Z Judaszem • Niemoc Moja • Takim Czyn Mój?
• Byłbyś Tym Który Pierwszy Wszedł Grobu Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym Mogłeś być najdzielniejszym z wojowników Decydować o losach bitew wygranych
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów Powiadano by nigdy pomimo przeważającej siły wroga Nie zawahał się nie opuścił pola bitwy
Skazanie przez Sanhedryn Oddziały pod twoim dowództwem nie odstąpiłyby od wykonania Wydanego im rozkazu
Zaparcie się Piotra Takim byłbyś ty i twoje oddziały
Osąd Piłata Zdolne stawić czoła przeważającym oddziałom wroga w sile liczbie Pokonać je
Biczowanie i ukoronowanie cierniem Byłbyś niedoścignionym w sztuce władania zbrojnego oręża Posiadłbyś tego umiejętność Ty i twoje oddziały te pod twoim dowództwem
Dźwiganie krzyża Byłbyś na podobieństwo jak bohater w męstwie i rozumieniu praw wszelkich Bitew
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Jak Szymon z Cyreny
Niewiasty Jerozolimskie Niewiast z miasta świętego Jeruzalem Wystarczyłoby być nazwanym bohaterem tamtych czasów
Przybicie do krzyża Nigdy nie byłbyś tego przywileju pozbawiony
Obietnica dana nawróconemu łotrowi Obietnica dana trwa nie może być zmieniona
Matka i uczeń pod krzyżem Taką jest
Śmierć Inną być nie może
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu Nie można tego zmienić Nawet wtedy gdyby ktokolwiek tego chciał Przeczyłoby naturalnemu porządkowi rzeczy Temu co od Boga pochodzi
Zmartwychwstanie Ty mógłbyś być tym który pierwszy wszedł do Jego grobu 20090509
• Dramat Jest Treścią Mojego Życia Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym Dramat jest treścią mojego życia wyznacza drogę tę którą idę
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów Nie zboczę z niej wiem nie pobłądzę
Skazanie przez Sanhedryn To też wiem
Zaparcie się Piotra Pozostanę temu wierny do końca
Osąd Piłata Wiele czyniłem w tym starania
Biczowanie i ukoronowanie cierniem Trwałem przy tym po dzień dzisiejszy a jest to dzień Jego
Dźwiganie krzyża Tryumfu
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Jakże inaczej nazwać czyn ten
Niewiasty Jerozolimskie Zdarzenie
Przybicie do krzyża Jest jak żadne inne
Obietnica dana nawróconemu łotrowi Zapowiedziane o wiele przedtem Zanim stałem się uczniem Jego
Matka i uczeń pod krzyżem Umiłowanym?
Śmierć Nie takim mogłem być
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu Dopiero po Jego śmierci?
Zmartwychwstanie Nie już przedtem wcześniej i o wiele? 2009-05-14
• Piszę Dramat Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym Piszę dramat postacie są już nazwane Brakuje mi jeszcze tylko jednej
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów Kim ona jest?
Skazanie przez Sanhedryn Zasiąść na piedestale władzy czy też
Zaparcie się Piotra Jak on przy Nim będzie
Osąd Piłata Bo i po cóż być takim jak on Odstąpił przecież od Niego
Biczowanie i ukoronowanie cierniem Bo nie mógł wiele uczynić?
Dźwiganie krzyża A krzyż ponieść?
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Uczynił to ktoś inny
Niewiasty Jerozolimskie W Jego zastępstwie ich?
Przybicie do krzyża Na drzewie krzyża był już On sam
Obietnica dana nawróconemu łotrowi Piszę dramat Brakuje mi jeszcze tylko zakończenia
Matka i uczeń pod krzyżem Tekst układa się w logiczną całość Rymy
Śmierć Zgodność formy z treścią
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu I dokładnie w sposób w jaki zamierzyłem
Zmartwychwstanie Postacie są już nazwane Brakuje mi jeszcze tylko jednej Z nich 2009-05-14
• Mój Czyn Jest Takim Jaki Był? Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym Jestem uczniem Twoim umiłowanym? Mogłem nim być jakkolwiek to nazwiesz
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów Mój czyn jest takim jaki był Nic tego nie zmienia
Skazanie przez Sanhedryn Nawet wyrok Najwyższej Rady
Zaparcie się Piotra Zapomnienie apostoła
Osąd Piłata Słabość Rzymianina
Biczowanie i ukoronowanie cierniem Potwierdzeniem tego jest
Dźwiganie krzyża Zmaganie się z żywiołem Krzyża Jego
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Dlaczego nie było mnie wtedy Tam
Niewiasty Jerozolimskie Albo w chwili owej
Przybicie do krzyża Tej
Obietnica dana nawróconemu łotrowi Albo i teraz
Matka i uczeń pod krzyżem Pod krzyżem z Matką Jego obok ucznia umiłowanego
Śmierć Tak wiele zaniedbałem to już wiem
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu Teraz tylko odgadnąć znaczenie tych zdarzeń Nadać im sens czy tego zdołam?
Zmartwychwstanie Nie nie podołam temu? 2009-05-14
• Nie Było Ciebie Tam Wtedy Inwokacja Żadnemu z twoich słów nie będzie nadane jakiekolwiek znaczenie
Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym Nie było ciebie tam wtedy A powinieneś przy Nim
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów Trwać W sprzeciwie wyrokowi temu
Skazanie przez Sanhedryn Być Na nic twoje zapewnienia Powiadasz że nigdy czegoś takiego nie
Zaparcie się Piotra Miało miejsca Bo i tak próżnym byłoby owe zmaganiem się Z samym sobą Czy tak jak on potrafiłbyś i ty im
Osąd Piłata Się sprzeciwić? O wiele bardziej bólu by Mu to
Biczowanie i ukoronowanie cierniem Umniejszyło Nie chciałeś czy też nie potrafiłeś tego Jemu
Dźwiganie krzyża Nie przydać W zamian za ciebie przystąpił do Niego On Takim pozostał Nie tylko dlatego że do czynu tego był
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Przymuszony Albo one ich pokora w wysłuchaniu napomnienia i ten
Niewiasty Jerozolimskie Żal nad Nim szloch i płacz Co obcy był tym którzy Go w chwili tej
Przybicie do krzyża Ranili Ból zadając Jakimiż słowy do jednego z tych co obok
Obietnica dana nawróconemu łotrowi Przemówił Zapewnił że weźmie go do siebie Jakby uczniem umiłowanym
Matka i uczeń pod krzyżem Był Matka Jego A ponad to już tylko
Śmierć Oddanie życia W tym zawiera się ofiara Co dopełnioną będzie po
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu Odpocznieniu o poranku dnia trzeciego
Zmartwychwstanie Od Jego śmierci
Epilog Takim był ten czas 2009-05-19
• Przeszło To Obok Ciebie Jakby Niezauważone Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym Słowo przechodzi obok ciebie niezauważone i zawiera się w obojętność Przechodzi w
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów Zdradę Spotęgowane wyraża się w wyroku
Skazanie przez Sanhedryn Skazującym Po nim tylko przywołanie godności apostoła A po tym/a tego następstwem…
Zaparcie się Piotra Opamiętanie się A tak niewiele dzieliło go od bezsilności
Osąd Piłata Namiestnika Rzymu Więcej ponad zadanie cierpienia owego przydać Mu
Biczowanie i ukoronowanie cierniem Nie chciał Ani zdarzeniu temu zapobiec
Dźwiganie krzyża Nie zdołał Szymon dopiero z pola pracą na ziemi utrudzony
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Powracał Podobny w trudzie swoim do tych co szły za Nim łzy
Niewiasty Jerozolimskie Wylewając Jakby zdarzeniu temu zapobiec chciały aby tak się nie
Przybicie do krzyża Stało Odmiennie od słów do jednego z nich co obok
Obietnica dana nawróconemu łotrowi Wypowiedzianych Zaświadczyć o tym mogą
Matka i uczeń pod krzyżem Matka Jego i uczeń co przy śmierci
Śmierć Był Świadkiem złożenia do grobu
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu Jest Przeszło to wszystko obok ciebie jakby niezauważone A zawiera się w Jego
Zmartwychwstanie Powrocie do życia 2009-05-21
• Rozmowa Z Judaszem Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym Słowo przechodzi obok ciebie i zamienia się w siłę władczą twojej obojętności Zaradź temu
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów Bo zły tylko czyha dostąpi do cię osaczy Przygarnie do siebie Na służbę? Nie ku zgubie twojej
Skazanie przez Sanhedryn Tam czeka cała gromada i nie po to aby skazać czy też wynagrodzić Ale ogarnąć obojętnym spojrzeniem Jego? Nie ciebie
Zaparcie się Piotra Inny czynić będzie zadośćuczynienie Czynu tego wspomnienie czy też opowiadanie poprzez innych Doprowadzi cię do rozpaczy jeszcze większej aniżeli ta Co od ciebie samego pochodziłaby Nie może być jemu podobna? Nie sam tak wybrałeś
Osąd Piłata Nie będzie mógł wspomóc ciebie on Z narodu co w prawa pojmowania i potędze ponad nacje wszelakie Ponad prawo czyn twój W rozumieniu tego? Niegodziwości
Biczowanie i ukoronowanie cierniem Zaniedbasz wszelką majętność swoją Powracać będziesz w miejsce gdzie nie ma
Dźwiganie krzyża Nic
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Losu mego postradanie? Brak staranie twego
Niewiasty Jerozolimskie Łzy też godzien żeś nie jest
Przybicie do krzyża Co na ziemię upada w perłę przemieniona byłaby
Obietnica dana nawróconemu łotrowi Pustka i rozczarowanie To ma mi wystarczać?
Matka i uczeń pod krzyżem Jakkolwiek nazwiesz czyn swój niczego to nie zmienia Będziesz mógł jedynie temu się
Śmierć Przyglądać
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu Taki los mój znamię? Chwały czynu w których udziału nie masz to
Zmartwychwstanie Nazwanie 2009-07-09
• Niemoc Moja Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym Takim mam pozostać w szacie owej
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów Czy jak to nazwiesz Przebraniu Co skrzętnie okrywać mnie będzie
Skazanie przez Sanhedryn Ale jakim sposobem wymknę się
Zaparcie się Piotra Spojrzeniu Jego
Osąd Piłata Czego doświadczałem
Biczowanie i ukoronowanie cierniem Raniło mnie to na mnie spoglądanie
Dźwiganie krzyża Jak długo znamię tego nosić będę?
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Niemoc moja
Niewiasty Jerozolimskie Co we łzę nawet nie może być
Przybicie do krzyża Przemieniona
Obietnica dana nawróconemu łotrowi Kim jestem?
Matka i uczeń pod krzyżem Nie wiem już nawet
Śmierć I tego
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu Pierwszym
Zmartwychwstanie Czy też tym z apostołów który Go wydał i zdradził? 2009-07-09
Takim Czyn Mój? Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym Było to dawno temu zdarzyło się jednak Nie można wymazać z kart historii
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów Pamięci mojej
Skazanie przez Sanhedryn Zapobiec następstwu zdarzeń owych
Zaparcie się Piotra Następowały po sobie Niekiedy w dziwnym porządku i jakby na przekór Naturalnemu porządkowi rzeczy A przede wszystkim w sprzeciwie wobec samych sobie
Osąd Piłata Bo jakże inaczej nazwać dzień ten
Biczowanie i ukoronowanie cierniem Już tylko to że u jego początku był zamysł zdrady A w tego następstwie niczym nieuzasadnione wydanie wyroku Skazującego Wbrew kanonom prawa co było nadużyciem A cóż dopiero krzywdzenie uderzeniami
Dźwiganie krzyża Przydanie narzędzia śmierci temu co skazany Czynu jakowego co zasługiwałby na takie potraktowanie nie uczynił
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Przyglądałem się jedynie temu
Niewiasty Jerozolimskie Z potrzeby czy też poczucia tryumfu mojego?
Przybicie do krzyża Czy takim czyn mój?
Obietnica dana nawróconemu łotrowi Umierając miał siłę aby obietnicę czynić Zatem miał tego władzę wtedy Połączenie z drzewce krzyża nie zabrało Mu mocy Uczyniło wręcz większym i bardziej potężnym we władzy Sądzenia
Matka i uczeń pod krzyżem Po tym poznałem że być może
Śmierć Prawdą jest co przepowiadał
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu Ma władzę nad śmiercią i po trzech dniach powróci do życia
Zmartwychwstanie Dlatego też Przyrzekałem sobie że nie pójdę w miejsce gdzie złożono Go w grobie 2009-07-10
2006 Pan Twierdzą Moją Teksty te nie wydają mi się najlepsze Napisałem je jednak Był to początek mojego zmagania się z żywiołem słowa Rok 2006 A niech sobie będą Czy wniosą coś nowego? Wątpię Miłej lektury
Droga Krzyżowa Nowego Testamentu Postacie Z Nowego Testamentu • Dwunastu Apostołów • Uczestników Godów W Kanie Galilejskiej • Marii Z Magdali • Niewiasty Namaszczającej Jezusowi Nogi W Domu W Betanii
Postacie Przygodne Nowego Testamentu • Anioła Upadłego I Anioła Oblicza Bożego • Bogatego Młodzieńca
Postacie Z Nowego Testamentu • Dwunastu Apostołów (zawarta w trzydziestu trzech słowach i czasownika być) Juda Iskariota – ten który wydał Jezusa Dajcie mi srebrniki ja wam Go wydam W zamian będę sługą waszym Panem Bo miłość na nic się przydaje i jest
Jan Chrzciciel – prorok znad rzeki Jordan On na siebie przyjął wszystkie nasze winy I ku odkupieniu je zabiera Wiecznemu bo Posłańcem Bożym On jest
Szymon Kananejczyk – apostoł zwany Gorliwym On nasz naród wyprowadzi jak do ziemi Obiecanej ojczyzny w niebie W chwale Boga trwa na wieki i jest
Mateusz – apostoł ewangelista Zabrał ze mnie w czym winny byłem Przed narodem moim i ciężarem życia Uwolniony w mocy Twojej jestem
Jakub Alfeuszowy – apostoł W utrudzeniu wspomógł opuszczonych I chorobach nań zesłanych w ułomności Dzisiaj boleść Twoja wsparta jest
Tadeusz – apostoł Dłonie krzyżem obarczone i niemocą Skrępowany i związany W płótnie uwieńczone oblicze Twoje jest
Bartłomiej – apostoł On już powstał raz do drogi i powstaje Bo zrodzony przed wiekami odległymi Synem Bożym sprawiedliwym jest
Filip – apostoł On wyzwala z utrapienia i pociesza Słuchaj głosu Jego wybawienia Pieśnią zbawczą Sługą Pańskim On jest
Maciej – dołączony do grona 12 apostołów On z wygnania przywrócony poniżenia Gniewu odwrócenie i niegodziwości Męką Boga ofiarą jest
Jakub Zebedeuszowy – apostoł Pozbawiony chwały ziemskiej okradziony I wszelka własność Jemu zabrana Nowym stworzeniem i Zbawicielem jest
Tomasz – apostoł On boleścią nad cierpienie wszelakie Winnicą umiłowaną zmiażdżony Wywyższony i na tronie chwały jest
Andrzej – apostoł On Nowym Przykazaniem i Nowym Przymierzem Przebaczeniem naznaczonym w uzdrowieniu Uwolnieniem grzechu jest
Szymon – apostoł nazwany Piotrem To losu Jego ziemskiego uwieńczenie Bez ducha ciało na ziemię opadłe W ramionach naszych i matki jest
Jan apostoł – ewangelista W samotności człowieczeństwa opuszczony W zjednoczeniu z Ojcem swoim Chwalebny złożony do grobu jest
Maryja – matka Jezusa On w sprawiedliwości przed wszystkimi szedł I mowa jego czysta nieskalana W Ogrodzie Rajskim Światłością jest (rok 2006)
• Uczestników Godów W Kanie Galilejskiej Skazanie na śmierć Jezus przyjęty w domu pary małżonków • Starosta weselny Pozdrowieniem witam Ciebie w progach moich Gościem co najdostojniejszy jesteś Wino najprzedniejsze i stół jest dla Ciebie zastawiony Para młodych w ich radości ona jego on swej młodej żony
Dźwiganie krzyża Jezus zasiada do stołu • Para młodych małżonków Odpocznienia zaznaj i pokoju z przyjmowania weselnego Gościem najprzedniejszym jesteś Niech radością naszą wino będzie i chleb jako znak przymierza Obfitości i zaślubin naszych zapowiedzi nas błogosławienia
Pierwszy upadek Jezus wznosi puchar toastu weselnego • Jeden ze sług Dłonie Twoje kielich ujmujące niech go błogosławią Panie Gościem jako nikt przed Tobą jesteś Puchar wina weselnego jako znak przymierza uniesiony Bądź radością naszą jej małżonka jego młodej żony
Matka na Jego drodze Matka Jezusa • Matka pana młodego Dostojeństwo domu tego okazałość Ciebie tu przyjmuje Gościem co nie wiemy skąd przychodzi jesteś Piękność komnat jako ogród okazały z liśćmi kwitnącymi Matka z Tobą i uczniami wokół stołu weselnego zasiadającymi
Szymon z Cyreny Jezus pomocą w trudach życia pary młodych • Jeden z zaproszonych gości Wszyscy tu wokoło po dnia utrudzeniu w domu tym zebrani Gościem co wytchnienie daje jesteś Ich miłości co ich najdzie będzie ich przepowiadaniem Wspieraj młodych w trudach i zamysłach swoich ich obdarowaniem
Chusta Weroniki Jezus pomocą w trudach życia pary młodych • Kolejny z zaproszonych gości Po dnia utrudzeniu radość młodej pary z nimi podzielamy Gościem który ulgę niesie jesteś Prowadź w pola winnic tych rozległych i pagórków okazałych I bądź z nimi by owoce trudów nie zniszczały
Drugi upadek Jezus po raz drugi wznosi puchar toastu weselnego • Kolejny ze sług Dłonie Twoje stągwi owych napełnionych niechaj dotkną Panie Gościem jako nikt przed Tobą jesteś Puchar wina weselnego znak przymierza uniesiony Bądź radością naszą domowników jej małżonka jego młodej żony
Płaczące niewiasty i napomnienie Ogólna radość zebranych gości • Przyśpiewki młodych dziewcząt Pieśń ta to dla Ciebie jest śpiewana Gościem co psalmami wysławiany jesteś To dla Ciebie strofy te dedykowane w geście dziękczynienia Za przybycie tu do Kany za przyjęcie weselnego zaproszenia
Trzeci upadek Jezus po raz trzeci wznosi puchar toastu weselnego • Jeszcze jeden ze sług weselnych Dłonie Twoje stągwi napełnionych już dotknęły Panie Gościem jako nikt przed Tobą jesteś Puchar wina weselnego znowu uniesiony Bądź radością naszą i gości weselnych jej małżonka jego młodej żony
Zabranie szaty Jezus wręcza parze małżonków weselne szaty • Jedna z drużby dziewcząt Szata z włókna lnu białego w miłość zaślubienia jest utkana Gościem najdostojniej przyodzianym jesteś Uczuć odgadnionych przyzwolenia Twego wzajemnego ich wybrania Szata ta godowa jest przez Ciebie im wręczona darowana
Przybicie do krzyża Para młodych u boku Jezusa • Jezus otoczony całą drużbą Młodość cię otacza Panie i młodości jej pałace Gościem co z uznaniem jesteś postrzegany Puka ktoś w drzwi nasze odgłos nam dochodzi stamtąd znany Nieco inny bardziej delikatny łagodniejszy i błogością naznaczony
Śmierć Jezus w centrum stołu weselnego • Jeden z uczniów Jezusa Wpośród nas zasiadasz bliski choć osamotniony Gościem w godność jako żaden przyodziany Wino to weselne co przez Ciebie jest nam dane przemienione Zebranymi radość daje i nadzieję wino to przez Ciebie uczynione
Zdjęcie z krzyża Jezus wstaje od stołu • Jeden z gości weselnych Czaru życzeń słowa młodej parze już wypowiedziane Gościem w najpiękniejszej krasie żeś obdarowany Zakwitają w żyzność pąków co owocem przemienionym już się stają Pięknem swoim i pędami dorodnymi i żyznością już czarują urzekają
Złożenie do grobu Odpocznienie Jezusa • Kolejny z uczniów Jezusa Raduj się młodością Twoją doznaj w czas ten pocieszenia Gościem co zaznaje odpocznienia jesteś Dłonie Twoje już żadnego z nich nie trzeba dopełnienia Wróć do siebie myśli swoich doznaj tam błogiego wypocznienia
Zmartwychwstanie Zakończenie wesela w Kanie Galilejskiej • Narrator uczestnik godów w Kanie Galiejskiej Mowa wszelka wykonana zapowiedzi czynów wypełnione Gościem co zaślubin dokonywał jesteś Czyje było to przyjęcie i wesele ceremonia uroczyste zaślubiny? Jego Twoje czy małżonków pary młodych zakochanych Kogo i z kim? Kto był gościem a kto Panem młodym kto i kim był ten Oblubieniec? (rok 2006)
• Marii Z Magdali Skazanie na śmierć Za nic życie miałam i w grzech świata popadłam ja Maria z Magdali podstępnie jak jagnię zwiedziona Szaty me rozdarte oszukana byłam i czystości mej dziewczęcej pozbawiona Kiedyś podszedł do mnie kamień odrzucony moc wielką poczułam i wezwanie do życia nowego „Wstań i nie grzesz więcej” wtedy usłyszałam dusza uleczona godność przywrócona nowe bicie serca mego
Dźwiganie krzyża I już wtedy wiedziałam ja Maria z Magdali żeś jest osaczony i że powrozami będą cię krępować I przed sąd prowadzić i tam krzywdy zaznasz o losie twoim będą decydować W nich pozostał kamień gniewu zawiść nie był on na ziemię przez nich dnia tego o brzasku rzucony To Ty będziesz tym kamieniem w zamian za mnie drzewcem krzyża ugodzony
Pierwszy upadek Wstajesz idziesz dalej ciężar krzyża Ci nie straszny godność i niewinność ma dziewczęca przywrócona I na powrót w dal odległą patrzeć mogę od kamienia grzechu uwolniona Najmilejszą Twą zdobyczą jestem ja Maria z Madgdali pośród świata mocy złemu i pyszności poddanemu Z poniżenia mnie dźwignąłeś i z upadku bolesnego i sam wstajesz i podnosisz się do marszu chwalebnego
Matka na Jego drodze Byłam i ja Maria z Madgdali bez miary pragnieniem matczynym dziecię na ramieniu nosić ogarnięta Życie nowe wydać dziecka mową i miłością macierzyńską tak jak matka Twoja być przejęta Lecz odeszło to ode mnie i podstępnie jest zabrane to pragnienie me najskrytsze i najmilsze mi zostało Kto mi wykradł macierzyństwo kamień w zamian pozostawił komu złości i udręki (płaczu) było mało?
Szymon z Cyreny I zdumiona mocą Twoją ja Maria z Magdali kiedyś kamień zabrał precz ode mnie i odrzucił W zamian poszłam ja za Tobą boś Ty godność nową życie radość ziemską mi przywrócił Ugodzona byłam razy wiele widząc tryumf Twój i niewdzięczności tłumu otaczającego Chciałam pójść i krzyż Twój podnieść lecz zbyt słaba byłam jestem aby ulżyć męce i trudowi Twemu
Chusta Weroniki I cóż zrobić mogę ja Maria z Magdali jak Ci ulżyć i jak pomóc i jak wkroczyć w zbrojną tę kohortę wrogą Złość ich miary nie ma dłonie zaciśnięte zwycięzcami oni i zadeptać mnie mogą Ale wiem jak Ci pomogę chustę kiedym na dziedzińcu i od Ciebie w darze dnia tego była mi dana Tej kobiecie oddam która bliżej Ciebie stoi aby trudu poty i krew z czoła Twego ocierała
Drugi upadek Trudu przebaczenia nigdy nie jest mało nigdy nie dostaje jeszcze bardziej kochać niż dotąd bywało Miłość nie zna granic niczym jej nie zamkniesz a Słowo Przedwieczne ciałem się stało Ja Maria z Magdali kamienie odrzucam które na Twej drodze ci co cię prowadzą znów poukładali To te same kamienie i ci sami Ciebie prowadzący rzucać we mnie kamieniami tymi zamierzali
Płaczące niewiasty i napomnienie Mnie z grzechu podniosłeś innym wiarę dałeś słabość uzdrowiłeś i wielu do życia nowego powstało Słowa Twe krzepiły mnie Marię z Magdali jak mieczem obronnym do cna przeszywały Łzy i radości nadziei spełnienia co zawieść nie może bo mocą z wysoka jest już naznaczona Trwać będzie jak kamień i krzyżem przez Ciebie niesionym jest już utrwalona
Trzeci upadek Czy będzie ból większy od bólu mojego ja Maria z Magdali kiedym w grzechu żyła tak siebie pytałam I razu pewnego o brzasku w Świątyni głos Twój i słowa które usłyszałam I że mam się podnieść i że wolna jestem od winy wszelakiej a prawdą która wyzwala jużem napełniona I kamień zabrałeś i precz odrzuciłeś i po raz trzeci do krzyża niesienia dłoń Twoja jest już uniesiona
Zabranie szaty Światłość Cię okrywa a ja ją widziałam ja Maria z Magdali i nic już przede mną tajemne Ja już rozpoznałam żeś Mesjasz Syn Boży i wiem kiedy i za czas jaki szukać Ciebie będę Widziałam ogród kiedyś do mnie mówił a kamień w nim głaz wielki wejście do niego zakrywał I z tą samą Świątynią z Przybytkiem Miasta Świętego Ogród ten mi obraz ukazywał
Przybicie do krzyża Serce me rozdarte i bólu nie starcza mnie Marii z Magdali bo Ciebie w tej chwili tak bardzo krzywdziłam Kamienie na drodze co tam leżały ja idąc przed Tobą precz jeden po drugim w dal już odrzuciłam Jednego nie mogłam bo nie zdążyłam dopadli do mnie i to ci sami co Ciebie w Świątyni o mnie obwiniają I tym samym kamieniem co we mnie rzucać zamierzali Ciebie do krzyża teraz przybijają
Śmierć Na kamieniu rozległym Golgotą imieniem takowym przez wieki bo mianem takowym plac ten nazywany Jezus Syn Boży co godność mi wrócił wobec Ojca swego i przez lud swój jest ukrzyżowany Ja Maria z Magdali do Pana podchodzę i stoję bo wdzięczność a i zdumienie na mnie obficie spływają Jezus odchodzi życie swe oddaje jeszcze coś mi mówi usta już zmęczone i w cierpieniu być się zdają
Zdjęcie z krzyża Na kamień złożony bo ciało opadło i mocy w nim nie ma aby dobro czynić i ze słabości dać też uwolnienia W mej obronie kto stanie gdy Ciebie zabraknie kiedy miłości mojej przy mnie juże nie ma Ja Maria z Magdali przy Tobie zostanę bo kimś najwierniejszym od czasu pewnego dla Ciebie się stałam Od dnia w którym oni i na skazanie mnie prowadzący a ja z nadzieją na Ciebie wejrzałam
Złożenie do grobu Ja Maria z Magdali w skale wykutym na łożu kamiennym ciało bez ducha i z matką Twoją na płótnie złożyłam Wonności przyniosłam a Twe święte ciało ze czcią wielką przedtem starannie obmyłam Ja będę pamiętać coś dla mnie uczynił i w jak wielką dobroć i moc wszelaką jest słowo Twoje nam dane Ja wrócę do Ciebie przyjdę jak mogę najszybciej przy Tobie będę przy Tobie na zawsze już pozostanę
Zmartwychwstanie I kiedy ranek ze snu się już budził Ja Maria z Magdali kamienną drogą do Ciebie zmierzałam I w bramach Ogrodu niebo otwarte i tę samą światłość co wtedy w Świątyni ujrzałam Postać tę samą pełnię godności i władzy w słowach już przemienioną Miłość co z grzechu mnie uwolniła I się podniosłam i Biegnąc jak po Pagórkach ja Maria z Magdali do apostołów pośpieszyłam (rok 2006)
Postacie Przygodne Nowego Testamentu • Anioła Upadłego I Anioła Oblicza Bożego • Bogatego Młodzieńca
• Anioła Upadłego I Anioła Oblicza Bożego Skazanie na śmierć Anioł upadły i Anioł Oblicza Bożego Oto ja spoglądam na Cię moim gniewem wzgardą mym nieurodzajem Wyrok skazujący w myślach moich sądem moim też wydaję Drzewo próchna zasług Twoich winno zostać tym wyrokiem pozbawiane Anioł oblicza Bożego Chwała Tobie za Twe zmartwychwstanie Panie
Anioł upadły Dźwiganie krzyża Ciężar w dłoniach Twoich złudnym i podstępnym zakazanym jest ciężarem Prochem drzewa jeno żadnym pożytecznym jest obdarowaniem Próżne nieprawości świata i zdradziectwa jego Twe nieszczęsne odmienianie Anioł oblicza Bożego Chwała Tobie za twe zmartwychwstanie Panie
Anioł upadły Pierwszy upadek W upadaniu nic nie zyskasz tym szaleńczym i przepadłym upadaniem Zmęczy Cię to z ziemi ciągłe nieustanne i na powrót powstawanie Porzucić z próchnem drzewa to daremne obumarłe złudne wędrowanie Anioł oblicza Bożego Chwała Tobie za Twe zmartwychwstanie Panie
Matka na Jego drodze Anioł upadły Nikt na Ciebie już nie czeka nie wygląda ani też ukazywania wypatruje Losu próchna drzewa nie podziela chwały przypisuje nie współczuje Twe oddanie niechaj będzie w dal rzucone i czeluści otchłań zapomniane Anioł oblicza Bożego Chwała Tobie za Twe zmartwychwstanie Panie
Szymon z Cyreny Anioł upadły Niechaj każdy będzie takim jakim przez się samym był pozostawiony Próchnem drzewa i dźwiganiem porzucenia jego naznaczony Jaka korzyść jest z czynienia komuś wspomożenia trudu mocy pomaganiem? Anioł oblicza Bożego Chwała Tobie za Twe zmartwychwstanie Panie
Chusta Weroniki Anioł upadły W dłoniach dobroć żadna jest odziana ni tym bardziej dobro uczynione W prochu drewna winno zostać raz na zawsze zapomniane pogrążone I nikt tego odwieść zmienić ni odwołać gestem słowem nie jest w stanie Anioł oblicza Bożego Chwała Tobie za Twe zmartwychwstanie Panie
Drugi upadek Anioł upadły Padać pod ciężarem próchna i nicości poniżenia próżne jest to upadanie Drzewo już się zeschło obumarło legło na nic się przydaje Porzuć plan Twój zbawczy przyrzeczenia i stworzeniu Twe oddanie Anioł oblicza Bożego Chwała Tobie za Twe zmartwychwstanie Panie
Płaczące niewiasty i napomnienie Anioł upadły Twardym i opornym serce me się stało i niewiernym z tego też słynąłem W próchno drzewa serce moje przed wiekami przemienione Niechaj takie ono dla mnie oraz z woli mojej i wyboru mego pozostanie Anioł oblicza Bożego Chwała Tobie za Twe zmartwychwstanie Panie
Trzeci upadek Anioł upadły Trudu nie znam znój tworzenia odrzuciłem u początków to wyzwanie Niech tak będzie i na wieki jak przekleństwo pozostanie I w proch drewna zamienione beznamiętne to poddańcze powstawanie Anioł oblicza Bożego Chwała Tobie za Twe zmartwychwstanie Panie
Zabranie szaty Anioł upadły To nie tylko próżne bez znaczenia nędzne jest to umieranie To z godności ludzkiej i prorockiej i wybraństwa Ciebie odzieranie Próchnem drzewa czynię Twoje poświęcenie i udręki zamierzanie Anioł oblicza Bożego Chwała Tobie za Twe zmartwychwstanie Panie
Przybicie do krzyża Anioł upadły Głos uderzeń młota łkanie gwoździ skowyt doskonale jest mi znany W próchno drzewa się zagłębia by przeklinać i zadawać Tobie rany Niech na zawsze w dłoniach Twoich śladu przybijanie owo pozostanie Anioł oblicza Bożego Chwała Tobie za Twe zmartwychwstanie Panie
Śmierć Anioł upadły Kompozycja odzierania z chwały i godności majestatu zakończona Niech na drzewa próchna ciało Twoje umęczone ginie skona Próżne zbędne jest to w godność zbawczą Twoje mnie obdarowanie Anioł oblicza Bożego Chwała Tobie za Twe zmartwychwstanie Panie
Zdjęcie z krzyża Anioł upadły Nie usłyszał nikt wołania i lamentu Twego i błagania wyzwolenia donośnego Cóż to znowu dziś wołałeś? Przyjmij Panie i oswobodź wyzwól ducha mego? Próchnem drzewa Twoje ziemskie królowanie nierozumnym jest to bytowanie Anioł oblicza Bożego Chwała Tobie za Twe zmartwychwstanie Panie
Złożenie do grobu Anioł upadły Z próchna drzewa jest Twe ciało i z udręki zawierzenia pozostanie oddzielone Opuszczeniem zapomnieniem i przekleństwem naznaczone Czym i czyja była ta ofiara? Zapowiedzią? Znakiem? Czasu nowe odmierzanie? Anioł oblicza Bożego Chwała Tobie za Twe zmartwychwstanie Panie
Zmartwychwstanie Anioł upadły Na kamieniu nic nie rośnie nieużytkiem jest ugorem będzie też nieurodzajem Drzewo w próchno się zamieni pyłem prochem bezpowrotnie wnet się stanie A z popiołu wzbudzić życia dać nadzieję wskrzesić nikt to nie jest w stanie Anioł oblicza Bożego Chwała Tobie za Twe zmartwychwstanie Panie (rok 2006)
• Bogatego Młodzieńca Skazanie na śmierć Czymże jestem zniewolony bogactw mam aż nadto I przykazań wszelkich przestrzegałem I wyroku na nikogo też nie wydawałem
Dźwiganie krzyża W czymże jestem zniewolony w trudzie czoła pracowałem I niczego też nie zaniedbałem Domu mego dobra pomnażałem
Pierwszy upadek Czymże jestem zniewolony zawszem prostą kroczył drogą Nie zboczyłem nigdy w niczym Jakiż zarzut jest mi postawiony co zarzucić winić też mi mogą?
Matka na Jego drodze W czymże jestem zniewolony matce mojej synem byłem I jedynym tak jak On jest I we wszystkim wierny i miłością ją darzyłem
Szymon z Cyreny Czymże jestem zniewolony trud w winnicy mi znajomy Gdy rozsądzić wyrok słuszny wydawałem W niczym też nie zawiniłem ani też nie zaniedbałem
Chusta Weroniki W czymże jestem zniewolony w pięknie mam upodobanie Sporu z nikim nie prowadzę I szacunek otoczenia mego wszem uznanie
Drugi upadek Czymże jestem zniewolony wokół przyjaciele moi W niczym też i nikt mi nie dorównał Przywar wszelkich wad jakowych jestem pozbawiony
Płaczące niewiasty i napomnienie W czymże jestem zniewolony upomnienie przyjmowałem Wpływom złego i podszeptom jam w sprzeciwie I złudzeniom też się nie poddałem
Trzeci upadek Czymże jestem zniewolony dostojnikiem jestem uważany W mej pogardzie niegodziwość i ubóstwo Jako prawy i uczciwy jestem postrzegany
Zabranie szaty W czymże jestem zniewolony niepozory i ułudy oddalone Szata moja w dostojeństwie i przepychem ozdobiona Zawszem godny w łachman nigdym przyodziany
Przybicie do krzyża Czymże jestem zniewolony czoło moje uniesione Rany bólu nie zaznałem Mowa moja z sideł przewrotności uwolniona
Śmierć Czymże jestem zniewolony próżnym nie był w zapatrzeniu Cnót mych strzegłem mowy szanowałem Nigdym nie był w porzuceniu posłuszeństwa ojcu dochowałem
Zdjęcie z krzyża W czymże jestem zniewolony albo może zapomniany? W ukrywaniu twarzy mojej? Ziemia moja domem moim nigdym nie był z niej wygnany
Złożenie do grobu W czymże jestem zniewolony w niczym przecież pogardzany Wszystkom miał w poszanowaniu Prawość praworządność nią bez granic napełniony
Zmartwychwstanie Czymże jestem zniewolony wszak przykazań przestrzegałem Prawo wszelkie w sercu moim zachowałem Smutek naszedł na mnie i od czasu Kiedy co mam czynić i co ponad jeszcze Ciebie zapytałem (rok 2006)
Wszelkie Prawa Zastrzeżone: Autor I Opracowanie – o Marek Mularczyk omi Nowy Testament – Teksty Drogi Krzyżowej