OGRÓD OLIWNY

Ogród Oliwny
czyli Teksty Drogi Krzyżowej
• Dramatu – Nowy Układ
• Dramatu – Układ Tradycyjny
• Hioba Dramatopisarza I Proroka
• Kantata Proroka
• Dnia Który Przeminął
• Kończył Się Dzień
• Kwiaty W Moim Ogrodzie
• Łzy Czy Deszcz?
• Nie Zatracaj Siebie
2009
Dramatu – Nowy Układ
• Jedynie Ten Tekst Utkwił Mi W Pamięci
• Treść O Nim Stanowi
• Takim Jest To Moje Pisanie
• Dramat Jest Ponad Wszystko
• Cokolwiek By To Było; Modlitwa Strofy Wiersza Dramat Księga Święta
• Jest To Najpiękniejszy Dramat Jaki Napisano
• Jedynie Ten Tekst Utkwił Mi W Pamięci
Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym
Ze wszystkich strof zapisanych tekstów utkwił mi w pamięci
Tylko jeden
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów
Żaden inny na to nie zasługuje
Skazanie przez Sanhedryn
Rymy pogubione
Zaparcie się Piotra
Składnia jedynie wystarczająco dobra
I to tylko niekiedy
Osąd Piłata
Nic ponad to
Biczowanie i ukoronowanie cierniem
Takim jest ten poemat
Dźwiganie krzyża
Dramat
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż
Czy jakimkolwiek mianem to nazwiesz
Niewiasty Jerozolimskie
On i tak żyje swoim życiem
Przybicie do krzyża
Bo dziełem jest najprzedniejszym
Obietnica dana nawróconemu łotrowi
Nigdy nie był niczego pozbawiony
Powieleniem
Matka i uczeń pod krzyżem
Przywołaniem myśli która odeszłaby w niepamięć
Przeminęła
Śmierć
Wciąż trwa
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu
Zasługuje na to
Zmartwychwstanie
Aby wystawić go na scenie Teatru Dramatycznego
2009-05-17
… … …
Jedynie Ten Tekst Utkwił Mi W Pamięci
Ze wszystkich strof zapisanych tekstów utkwił mi w pamięci
Tylko jeden
Żaden inny na to nie zasługuje
Rymy pogubione
Składnia jedynie wystarczająco dobra
I to tylko niekiedy
Nic ponad to
Takim jest ten poemat
Dramat
Czy jakimkolwiek mianem to nazwiesz
On i tak żyje swoim życiem
Bo dziełem jest najprzedniejszym
Nigdy nie był niczego pozbawiony
Powieleniem
Przywołaniem myśli która odeszłaby w niepamięć
Przeminęła
Wciąż trwa
Zasługuje na to
Aby wystawić go na scenie Teatru Dramatycznego 2009-05-17
• Treść O Nim Stanowi
Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym
Słowo dopełnia myśl
Samo w sobie?
Nie jedynie wtedy kiedy z myślą jest połączone
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów
A jeżeli dzieje się inaczej to co wtedy?
Czy może istnieć samodzielnie?
Tak ale wtedy jest przez myśl opuszczone i brak w nim rymu
Skazanie przez Sanhedryn
Nic nie jest w stanie tego dopełnić
Ani też i zmienić?
Nie chociaż wielokrotnie tego próbowano
Zaparcie się Piotra
W następstwie tego co się ostaje
Jedynie treść i bez wyrazu?
Raz się zdarzyło że powróciło do zamierzonej formy
Osąd Piłata
Nigdy więcej?
Nie
Chociaż on tego usiłował
Biczowanie i ukoronowanie cierniem
Czym zatem jest taki poemat
Czy tylko słowa w oderwaniu od treści?
Tak takimi te słowa pozostają pobłądzone i poranione
Dźwiganie krzyża
Ciągle jednak o nim stanowią
Czy tak?
Zamierzonego dzieła nie można zaniechać zrealizować
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż
Jest to jedyna droga jego ukończenia
Innej być nie może czy też przydać nie wypadałoby?
Dramat żyje swoim życiem
Niewiasty Jerozolimskie
Ciągle jest pisany przez autora
Ten sam?
Tak nie można przecież tekstu tworzyć nieustannie na nowo
Przybicie do krzyża
Jest tym samym co i na początku
A więc w niczym niezmieniony?
I to od czasu kiedy słowo pojawiło się w zamyśle autora
Obietnica dana nawróconemu łotrowi
Kto takimi je uczynił
Słowo a następnie treść samego poematu?
Sam autor on jest twórcą tego dzieła
Matka i uczeń pod krzyżem
A co sprawia że jest ponad wszystkie dzieła co dotychczas
Napisane?
Poemat ten sam w sobie taki już jest
Śmierć
Posiadł tego umiejętność
Czy też takim przedtem go uczyniono?
Takim był teraz następuje jedynie jego wypełnienie
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu
Jest to najdoskonalsza forma jaką mógł przyjąć
Jedyna?
Dramat ten na nowo żyć będzie swoim życiem
Zmartwychwstanie
Zawsze takim będzie
Niezmieniony?
Tak jego treść o nim stanowi 2009-05-24
… … …
Treść O Nim Stanowi
Słowo dopełnia myśl
Samo w sobie?
Nie jedynie wtedy kiedy z myślą jest połączone
A jeżeli dzieje się inaczej to co wtedy?
Czy może istnieć samodzielnie?
Tak ale wtedy jest przez myśl opuszczone i brak w nim rymu
Nic nie jest w stanie tego dopełnić
Ani też i zmienić?
Nie chociaż wielokrotnie tego próbowano
W następstwie tego co się ostaje
Jedynie treść i bez wyrazu?
Raz się zdarzyło że powróciło do zamierzonej formy
Nigdy więcej?
Nie
Chociaż on tego usiłował
Czym zatem jest taki poemat
Czy tylko słowa w oderwaniu od treści?
Tak takimi te słowa pozostają pobłądzone i poranione
Ciągle jednak o nim stanowią
Czy tak?
Zamierzonego dzieła nie można zaniechać zrealizować
Jest to jedyna droga jego ukończenia
Innej być nie może czy też przydać nie wypadałoby?
Dramat żyje swoim życiem
Ciągle jest pisany przez autora
Ten sam?
Tak nie można przecież tekstu tworzyć nieustannie na nowo
Jest tym samym co i na początku
A więc w niczym niezmieniony?
I to od czasu kiedy słowo pojawiło się w zamyśle autora
Kto takimi je uczynił
Słowo a następnie treść samego poematu?
Sam autor on jest twórcą tego dzieła
A co sprawia że jest ponad wszystkie dzieła co dotychczas
Napisane?
Poemat ten sam w sobie taki już jest
Posiadł tego umiejętność
Czy też takim przedtem go uczyniono?
Takim był teraz następuje jedynie jego wypełnienie
Jest to najdoskonalsza forma jaką mógł przyjąć
Jedyna?
Dramat ten na nowo żyć będzie swoim życiem
Zawsze takim będzie
Niezmieniony?
Tak jego treść o nim stanowi 2009-05-24
• Takim To Moje Pisanie
Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym
A może to wszystko nieprawda?
Tylko nie do końca
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów
Dopowiedziane
Skazanie przez Sanhedryn
Nie takim jakie być powinno
Zaparcie się Piotra
Jest
Osąd Piłata
Któż zatem winnym?
Biczowanie i ukoronowanie cierniem
Bo
Dramat rozrywa serce moje na strzępy
Dźwiganie krzyża
Znów mogę być sobą
Pisać dramaty o to pytasz?
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż
Raczej układać myśli w składnię
Niewiasty Jerozolimskie
Nieuporządkowaną
Przybicie do krzyża
Bez ładu jakowego
Obietnica dana nawróconemu łotrowi
Takim jest moje pisanie
Matka i uczeń pod krzyżem
Dramatu
Śmierć
Jednak
Tekst jest wystawiany i aktorzy na scenie
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu
Teatru Dramatycznego
Zmartwychwstanie
Ty i ja pośród nich
2009-07-05
… … …
Takim To Moje Pisanie
A może to wszystko nieprawda?
Tylko nie do końca
Dopowiedziane
Nie takim jakie być powinno
Jest
Któż zatem winnym?
Bo
Dramat rozrywa serce moje na strzępy
Znów mogę być sobą
Pisać dramaty o to pytasz?
Raczej układać myśli w składnię
Nieuporządkowaną
Bez ładu jakowego
Takim jest moje pisanie
Dramatu
Jednak
Tekst jest wystawiany i aktorzy na scenie
Teatru Dramatycznego
Ty i ja pośród nich 2009-07-05
• Dramat Jest Ponad Wszystko
Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym
Czytam tekst i wydaje mi się być dobry
Jedna myśl
Pozostałe zależności też wydają się być poprawnie ułożone
Być może tylko w pewnym momencie następuje
Niepotrzebny zwrot myślowy
Powiadasz dodaje dramaturgii?
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów
Nie wydaje mi się aby takim był
Skazanie przez Sanhedryn
Po raz kolejny niezgodność form składni
Zaparcie się Piotra
Znów potknięcie
Osąd Piłata
Zauważam
Biczowanie i ukoronowanie cierniem
Ileż zależności będzie o nim jeszcze stanowić?
Dźwiganie krzyża
Dramat ma przecież ustaloną formę
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż
Występują w nim osoby
Prowadzą pomiędzy sobą ożywiony
Niewiasty Jerozolimskie
Dialog
Przybicie do krzyża
Akcja sztuki charakteryzuje się tym że jest
Żywa i dynamiczna
– Grają nie tylko aktorzy ale i rekwizyty co na scenie –
Obietnica dana nawróconemu łotrowi
Zaskakujące zakończenie
W zależności co autor chce wyrazić
Może być to finał akcji tragiczny i wtedy mamy do czynienia z tragedią
Może też być zakończenie zupełnie od tego odmienne
Matka i uczeń pod krzyżem
Dramat jest ponad wszelkie pojmowanie rzeczy
Można go porównać jedynie do uczucia matki
Męstwa i odwagi w bitwie wojownika wyborowego
Śmierć
O wartości jego stanowi wystawienie tekstu na deskach Teatru Dramatycznego
Oraz sekwencja aktora doskonałego
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu
On dzieło owe nobilituje
Zmartwychwstanie
Dramat jest najdoskonalszym sposobem ukazania prawdy wszelakiej
2009-07-10
… … …
Dramat Jest Ponad Wszystko
Czytam tekst i wydaje mi się być dobry
Jedna myśl
Pozostałe zależności też wydają się być poprawnie ułożone
Być może tylko w pewnym momencie następuje
Niepotrzebny zwrot myślowy
Powiadasz dodaje dramaturgii?
Nie wydaje mi się aby takim był
Po raz kolejny niezgodność form składni
Znów potknięcie
Zauważam
Ileż zależności będzie o nim jeszcze stanowić?
Dramat ma przecież ustaloną formę
Występują w nim osoby
Prowadzą pomiędzy sobą ożywiony
Dialog
Akcja sztuki charakteryzuje się tym że jest
Żywa i dynamiczna
– Grają nie tylko aktorzy ale i rekwizyty co na scenie –
Zaskakujące zakończenie
W zależności co autor chce wyrazić
Może być to finał akcji tragiczny i wtedy mamy do czynienia z tragedią
Może też być zakończenie zupełnie od tego odmienne
Dramat jest ponad wszelkie pojmowanie rzeczy
Można go porównać jedynie do uczucia matki
Męstwa i odwagi w bitwie wojownika wyborowego
O wartości jego stanowi wystawienie tekstu na deskach Teatru Dramatycznego
Oraz sekwencja aktora doskonałego
On dzieło owe nobilituje
Dramat jest najdoskonalszym sposobem ukazania prawdy wszelakiej 2009-07-10
• Cokolwiek By To Było; Modlitwa Strofy Wiersza Dramat Księga Święta
Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym
Zapisz raz jeszcze słowa modlitwy tej
Na trwałe
Inaczej niż dotychczas
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów
Ulegną rozproszeniu
Skazanie przez Sanhedryn
Zapomnę o nich
Zaparcie się Piotra
Ulecą mojej pamięci
Chciałbym mieć je przy sobie
Tekst ten co o mnie stanowi i mówi kim jestem ja
Bóg
Osąd Piłata
Nawet potwierdza?
Biczowanie i ukoronowanie cierniem
Przez tak wiele trudu przeszedłem
Poświęcenia
Nauczyłem się mowy wielu narodów
Dotarłem do miejsc tak bardzo od siebie oddalonych
I tam gdzie iść nie chciałem
Dźwiganie krzyża
Takim jest tam byłem
Posłanym?
Powracałem zwycięski
Poraniony z podniesioną głową
Zakazu żadnego nie złamałem
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż
W służbie
Pierwszy z apostołów najprzedniejszy ze sług
Niewiasty Jerozolimskie
Pierwsza z dziewic co w chórze
Przybicie do krzyża
Tylko tekst ten ciągle szukam go na nowo
Gdzie jest?
Obiecałem zapisywać wszystko
Myśl każdą co najdzie na mnie
Cokolwiek to będzie strofy wiersza
Obietnica dana nawróconemu łotrowi
Modlitwa
Matka i uczeń pod krzyżem
Dramat
Śmierć
Muszę jeszcze tylko napisać ten tekst
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu
Scena już gotowa i aktorzy co na mnie czekają
Na tekst co przeze mnie ma być napisany
Obiecałem sobie że wszystkie sztuki napisane przeze mnie
Wystawiane na scenie Teatru Dramatycznego
Charakteryzować się będą tym że aktorzy grający
Każdy z nich będzie trzymał w ręku otwartą księgę
Jakby księga święta to była
Może nawet tekst czytać mówić z pamięci
Najważniejsze aby grający w tej sztuce trzymali księgę w dłoni
Zmartwychwstanie
Będzie to znak rozpoznawczy że jest to dzieło napisane przeze mnie
Ja jestem tego autorem cokolwiek by to było
Strofy wiersza modlitwa dramat księga święta 2009-11-07
… … …
Cokolwiek By To Było; Modlitwa Strofy Wiersza Dramat Księga Święta
Zapisz raz jeszcze słowa modlitwy tej
Na trwałe
Inaczej niż dotychczas
Ulegną rozproszeniu
Zapomnę o nich
Ulecą mojej pamięci
Chciałbym mieć je przy sobie
Tekst ten co o mnie stanowi i mówi kim jestem ja
Bóg
Nawet potwierdza?
Przez tak wiele trudu przeszedłem
Poświęcenia
Nauczyłem się mowy wielu narodów
Dotarłem do miejsc tak bardzo od siebie oddalonych
I tam gdzie iść nie chciałem
Takim jest tam byłem
Posłanym?
Powracałem zwycięski
Poraniony z podniesioną głową
Zakazu żadnego nie złamałem
W służbie
Pierwszy z apostołów najprzedniejszy ze sług
Pierwsza z dziewic co w chórze
Tylko tekst ten ciągle szukam go na nowo
Gdzie jest?
Obiecałem zapisywać wszystko
Myśl każdą co najdzie na mnie
Cokolwiek to będzie strofy wiersza
Modlitwa
Dramat
Muszę jeszcze tylko napisać ten tekst
Scena już gotowa i aktorzy co na mnie czekają
Na tekst co przeze mnie ma być napisany
Obiecałem sobie że wszystkie sztuki napisane przeze mnie
Wystawiane na scenie Teatru Dramatycznego
Charakteryzować się będą tym że aktorzy grający
Każdy z nich będzie trzymał w ręku otwartą księgę
Jakby księga święta to była
Może nawet tekst czytać mówić z pamięci
Najważniejsze aby grający w tej sztuce trzymali księgę w dłoni
Będzie to znak rozpoznawczy że jest to dzieło napisane przeze mnie
Ja jestem tego autorem cokolwiek by to było
Strofy wiersza modlitwa dramat księga święta 2009-11-07
• Jest To Najpiękniejszy Dramat Jaki Napisano
Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym
Dobry tekst czy też opowiadanie to takie kiedy dowolne zdanie
Myśl
Wyjęta nawet z kontekstu nadaje się na tytuł tego opowiadania
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów
I nie jest w niczym zaprzeczeniem jego treści
Skazanie przez Sanhedryn
Wręcz kontynuacją i wszystko czyni jasnym i zrozumiałym
Wszystkie te zdarzenia co opisywane
Jest tego kontynuacją
Zaparcie się Piotra
Najbardziej nawet zawiłe sytuacje jakie autor tego opowiadania opisuje
A kiedy jest to dramat przydaje mu jeszcze splendoru
Tytuł ten
Dzieła tego jedno jego zdanie i obojętne jakim ono będzie
Osąd Piłata
„Ja w nim winy nie widzę”
Czy też
„Czyńcie co chcecie”
Nie ma to żadnego znaczenia
Biczowanie i ukoronowanie cierniem
Dzieło takie kiedy zawiera się w nim tego typu stwierdzenie
Po nim następować mogą następują jedynie wydarzenia o wadze
Większej aniżeli te co dotychczas
Dźwiganie krzyża
Opisywane w sztuce tej
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż
A jeżeli ja byłbym autorem takiego dzieła
A jestem nim akurat w tym przypadku
Bo ja je pisałem i jestem jego twórcą
To dalszy ciąg akcji w następstwie kolejnych wydarzeń skupiam
Na kolejnym zdarzeniu
Co po tym następuje
I tak nie pozwoliłbym na to aby cokolwiek co napiszę nie odpowiadało realizmowi sytuacji
W jakiej doszło do zdarzenia tego i jak to miało miejsce w rzeczywistości
Niewiasty Jerozolimskie
Opisałbym je najlepiej jak tylko tego bym zdołał
Potrafił
Przybicie do krzyża
I przydałbym temu dramaturgii nie więcej ani też mniej
Ale na tyle jakimi były
I na ile zasługiwały wydarzenia te co je opisuję
Obietnica dana nawróconemu łotrowi
I dzieło to uczyniłbym dramatem nazwałbym je tak
Wszak inaczej aniżeli dzieła takowego tworzyć nie potrafię
I na miano takowego zasługuje
Dzieło to
Co je napisałem jam jego twórcą i autorem
Matka i uczeń pod krzyżem
Jestem dramatopisarzem
Opisuję wydarzenia z życia mojego i te jakimi były kiedyś
Przedtem
Co opisane na kartach historii w kronikach annałach wszelakich
W księgach zawarte
Śmierć
O tych wydarzeniach czytałem akurat w Ewangeliach
Opisują one historię Jego życia śmierć i to kim i jakim był
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu
Jest to najpiękniejszy dramat jaki
Zmartwychwstanie
Napisano 2009-11-17
… … …
Jest To Najpiękniejszy Dramat Jaki Napisano
Dobry tekst czy też opowiadanie to takie kiedy dowolne zdanie
Myśl
Wyjęta nawet z kontekstu nadaje się na tytuł tego opowiadania
I nie jest w niczym zaprzeczeniem jego treści
Wręcz kontynuacją i wszystko czyni jasnym i zrozumiałym
Wszystkie te zdarzenia co opisywane
Jest tego kontynuacją
Najbardziej nawet zawiłe sytuacje jakie autor tego opowiadania opisuje
A kiedy jest to dramat przydaje mu jeszcze splendoru
Tytuł ten
Dzieła tego jedno jego zdanie i obojętne jakim ono będzie
„Ja w nim winy nie widzę”
Czy też
„Czyńcie co chcecie”
Nie ma to żadnego znaczenia
Dzieło takie kiedy zawiera się w nim tego typu stwierdzenie
Po nim następować mogą następują jedynie wydarzenia o wadze
Większej aniżeli te co dotychczas
Opisywane w sztuce tej
A jeżeli ja byłbym autorem takiego dzieła
A jestem nim akurat w tym przypadku
Bo ja je pisałem i jestem jego twórcą
To dalszy ciąg akcji w następstwie kolejnych wydarzeń skupiam
Na kolejnym zdarzeniu
Co po tym następuje
I tak nie pozwoliłbym na to aby cokolwiek co napiszę nie odpowiadało realizmowi sytuacji
W jakiej doszło do zdarzenia tego i jak to miało miejsce w rzeczywistości
Opisałbym je najlepiej jak tylko tego bym zdołał
Potrafił
I przydałbym temu dramaturgii nie więcej ani też mniej
Ale na tyle jakimi były
I na ile zasługiwały wydarzenia te co je opisuję
I dzieło to uczyniłbym dramatem nazwałbym je tak
Wszak inaczej aniżeli dzieła takowego tworzyć nie potrafię
I na miano takowego zasługuje
Dzieło to
Co je napisałem jam jego twórcą i autorem
Jestem dramatopisarzem
Opisuję wydarzenia z życia mojego i te jakimi były kiedyś
Przedtem
Co opisane na kartach historii w kronikach annałach wszelakich
W księgach zawarte
O tych wydarzeniach czytałem akurat w Ewangeliach
Opisują one historię Jego życia śmierć i to kim i jakim był
Jest to najpiękniejszy dramat jaki
Napisano 2009-11-17
2008
Droga Krzyżowa Dramatu
• Postacie Dramatu
• Aktor I Aktorka Wystawianego Dramatu
• Czy Temu Czegoś Brakuje?
• Wychodząc Na Scenę
• Kto Tworzy Dramat?
• To Aktorzy Tworzą Dramat
• Ten Dramat
• Postacie Dramatu
Skazanie na śmierć
Postacie dramatu nawet jeżeli pozamieniasz je rolami
Sztuka i tak trwać będzie nadal
Dźwiganie krzyża
Tekst wciąż jest ten sam
Pierwszy upadek
One powracają na swoje miejsce
Matka na Jego drodze
Trwać będą jak matka przy swoim dziecku
Szymon z Cyreny
Albo ktokolwiek inny
Chusta Weroniki
Zapewniam cię
Drugi upadek
Nic nie jest w stanie tego zmienić
Płaczące niewiasty i napomnienie
Łzy nienawiść czy też ludzka złość
Trzeci upadek
A nawet trzykrotne tego powtarzanie
Zabranie szaty
Zasłonięcie kurtyny
Przybicie do krzyża
Bo nie może
Śmierć
Dramat trwa
Zdjęcie z krzyża
Nadal jest wystawiany
Złożenie do grobu
Dokończenie go
To wyjście na scenę aktorów po zakończeniu wystawianej sztuki
Zmartwychwstanie
Dopiero wtedy widownia bije brawo (rok 2008)
… … …
Postacie Dramatu
Postacie dramatu nawet jeżeli pozamieniasz je rolami
Sztuka i tak trwać będzie nadal
Tekst wciąż jest ten sam
One powracają na swoje miejsce
Trwać będą jak matka przy swoim dziecku
Albo ktokolwiek inny
Zapewniam cię
Nic nie jest w stanie tego zmienić
Łzy nienawiść czy też ludzka złość
A nawet trzykrotne tego powtarzanie
Zasłonięcie kurtyny
Bo nie może
Dramat trwa
Nadal jest wystawiany
Dokończenie go
To wyjście na scenę aktorów po zakończeniu wystawianej sztuki
Dopiero wtedy widownia bije brawo (rok 2008)
• Aktor I Aktorka Wystawianego Dramatu
Skazanie na śmierć
Postacie dramatu wystawianej sztuki to tak jak ja i ty?
Dźwiganie krzyża
Na scenie obok siebie
Pierwszy upadek
Dla siebie nawzajem
Matka na Jego drodze
Jak najbliższa osoba
Szymon z Cyreny
Upadamy
Chusta Weroniki
Zapominamy tekstu
Drugi upadek
Wspomagamy się
Płaczące niewiasty i napomnienie
Ja i ty ty mi i ja tobie
Trzeci upadek
Po raz kolejny
Zabranie szaty
W końcu stajemy naprzeciw siebie
Przybicie do krzyża
Tak wiele mając sobie do powiedzenia
Śmierć
Spektakl trwa nadal
Zdjęcie z krzyża
Widownia oczekuje następstwa wydarzeń
Złożenie do grobu
W zgodzie z tekstem zapisanym w tej sztuce
Zmartwychwstanie
Tylko niekiedy słowa są zmienione zaskakując wszystkich
Ale to już koniec wystawianego dramatu (rok 2008)
… … …
Aktor I Aktorka Wystawianego Dramatu
Postacie dramatu wystawianej sztuki to tak jak ja i ty?
Na scenie obok siebie
Dla siebie nawzajem
Jak najbliższa osoba
Upadamy
Zapominamy tekstu
Wspomagamy się
Ja i ty ty mi i ja tobie
Po raz kolejny
W końcu stajemy naprzeciw siebie
Tak wiele mając sobie do powiedzenia
Spektakl trwa nadal
Widownia oczekuje następstwa wydarzeń
W zgodzie z tekstem zapisanym w tej sztuce
Tylko niekiedy słowa są zmienione zaskakując wszystkich
Ale to już koniec wystawianego dramatu (rok 2008)
• Czy Temu Czegoś Brakuje?
Skazanie na śmierć
Pisałem dramat
Dźwiganie krzyża
Dzieło wydaje się być ukończone
Potrzebna jest korekta?
Pierwszy upadek
Czegóż tekstowi temu brakowałoby?
Matka na Jego drodze
Wydaje się naprawdę dobry
Szymon z Cyreny
We wszystkich aktach
A jeżeli nie to w czy niedostaje?
Chusta Weroniki
Ten rozdział wydaje się być naprawdę dobry
Drugi upadek
Może ten? Nie jest dopełnieniem poprzedniego
Płaczące niewiasty i napomnienie
Ten? Wzrusza i przestrzega
Trzeci upadek
Kończy jedną z głównych myśli
Zabranie szaty
Całość wydaje się być spójna
Przybicie do krzyża
Postacie z tekstem tworzą jedność
Śmierć
Takimi są na scenie
Zdjęcie z krzyża
Płynność akcji we wszystkich aktach
Złożenie do grobu
Pisząc ten dramat nie zaznawałem zmęczenia
Zmartwychwstanie
Teraz tylko wystawić go na deskach Teatru Dramatycznego (rok 2008)
… … …
Czy Temu Czegoś Brakuje?
Pisałem dramat
Dzieło wydaje się być ukończone
Potrzebna jest korekta?
Czegóż tekstowi temu brakowałoby?
Wydaje się naprawdę dobry
We wszystkich aktach
A jeżeli nie to w czy niedostaje?
Ten rozdział wydaje się być naprawdę dobry
Może ten?
Nie jest dopełnieniem poprzedniego
Ten? Wzrusza i przestrzega
Kończy jedną z głównych myśli
Całość wydaje się być spójna
Postacie z tekstem tworzą jedność
Takimi są na scenie
Płynność akcji we wszystkich aktach
Pisząc ten dramat nie zaznawałem zmęczenia
Teraz tylko wystawić go na deskach Teatru Dramatycznego (rok 2008)
• Kto Tworzy Dramat?
Skazanie na śmierć
Dramat tworzy chwila
Dźwiganie krzyża
Napisany tekst żyje swoim życiem
Pierwszy upadek
Może popaść w zapomnienie
Matka na Jego drodze
Jest odnajdywany
Szymon z Cyreny
Odczytywany na nowo
Chusta Weroniki
Ożywa
Drugi upadek
Znów może popaść w zapomnienie
Płaczące niewiasty i napomnienie
Będą go poszukiwać
Odnajdą i zachwycać się będą jego treścią
Trzeci upadek
Ustawią na półkach
Zabranie szaty
Nadadzą najpiękniejsze oprawy
Przybicie do krzyża
Nakażą aby był czytany w szkołach
Bo będzie na to zasługiwał
Śmierć
Jak żadne inne dzieło
Zdjęcie z krzyża
Ani inna
Złożenie do grobu
Rzecz dotychczas uczyniona
Zmartwychwstanie
Ten dramat (rok 2008)
… … …
Kto Tworzy Dramat?
Dramat tworzy chwila
Napisany tekst żyje swoim życiem
Może popaść w zapomnienie
Jest odnajdywany
Odczytywany na nowo
Ożywa
Znów może popaść w zapomnienie
Będą go poszukiwać
Odnajdą i zachwycać się będą jego treścią
Ustawią na półkach
Nadadzą najpiękniejsze oprawy
Nakażą aby był czytany w szkołach
Bo będzie na to zasługiwał
Jak żadne inne dzieło
Ani inna
Rzecz dotychczas uczyniona
Ten dramat (rok 2008)
• To Aktorzy Tworzą Dramat
Skazanie na śmierć
Dramat tworzą aktorzy
Dźwiganie krzyża
Tekst
Pierwszy upadek
Scena i wystrój wnętrz
Matka na Jego drodze
Imię jakim teatr jest nazwany
Szymon z Cyreny
Ale to nie wszystko
Chusta Weroniki
Jest jeszcze wielu innych
Drugi upadek
Artyści inni od tych co na scenie
Płaczące niewiasty i napomnienie
Czy też oglądający spektakl
Trzeci upadek
Artysta malarz rzeźbiarz kompozytor muzyki
Zabranie szaty
Przygodny poeta i ci którzy scenę tę przygotowali
Przybicie do krzyża
W końcu spektakl się rozpoczyna
Śmierć
Trwa
Zdjęcie z krzyża
Widownia przysłuchuje się słowom
Złożenie do grobu
Dialogom aktorów
Zmartwychwstanie
Wszyscy wtedy są w Teatrze Dramatycznym (rok 2008)
… … …
To Aktorzy Tworzą Dramat
Dramat tworzą aktorzy
Tekst
Scena i wystrój wnętrz
Imię jakim teatr jest nazwany
Ale to nie wszystko
Jest jeszcze wielu innych
Artyści inni od tych co na scenie
Czy też oglądający spektakl
Artysta malarz rzeźbiarz kompozytor muzyki
Przygodny poeta i ci którzy scenę tę przygotowali
W końcu spektakl się rozpoczyna
Trwa
Widownia przysłuchuje się słowom
Dialogom aktorów
Wszyscy wtedy są w Teatrze Dramatycznym (rok 2008)
• Ten Dramat
Skazanie na śmierć
Nadałem ci najpiękniejsze z imion
Dźwiganie krzyża
Przypisałem najbardziej przejmujące słowa
Pierwszy upadek
Oddałem co mogłem
Matka na Jego drodze
Młodość moją
Szymon z Cyreny
Najskrytsze marzenia
Chusta Weroniki
Zawiedzioną miłość
Drugi upadek
Niezrealizowane zamierzenia
Płaczące niewiasty i napomnienie
To co chciałem mieć a było mi zabrane
Trzeci upadek
To kim chciałem być a nigdy tym kimś się nie stałem
Zabranie szaty
Przyodziałem najdostojniej jak tylko mogłem
Przybicie do krzyża
Przymuszając nawet
Śmierć
Bardzo mocno i na stałe
Zdjęcie z krzyża
Tak myślałem
Złożenie do grobu
Uwolniłaś się jednak
Stając się ode mnie niezależną
Nie pozostało mi nic innego jak nadać ci imię
Zmartwychwstanie
Nazwałem cię dramatem (listopad 2008)
… … …
Ten Dramat
Nadałem ci najpiękniejsze z imion
Przypisałem najbardziej przejmujące słowa
Oddałem co mogłem
Młodość moją
Najskrytsze marzenia
Zawiedzioną miłość
Niezrealizowane zamierzenia
To co chciałem mieć a było mi zabrane
To kim chciałem być a nigdy tym kimś się nie stałem
Przyodziałem najdostojniej jak tylko mogłem
Przymuszając nawet
Bardzo mocno i na stałe
Tak myślałem
Uwolniłaś się jednak
Stając się ode mnie niezależną
Nie pozostało mi nic innego jak nadać ci imię
Nazwałem cię dramatem (listopad 2008)
2011
Hioba Dramatopisarza I Proroka
• Nic Mi Bóg Nie Odpowiedział
• Lubię Czytać Księgę Hioba
• Czas Proroka Już Nadszedł
• Nic Mi Bóg Nie Odpowiedział
Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym
Zapytałem Boga o to kim jestem
Nic mi nie odpowiedział
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów
Milczy bo obraziłem Go
Nie dostawało w czymś
Stało się coś o czym nie wiem
Tym razem też nic mi nie odpowiedział
Skazanie przez Sanhedryn
Zapytałem czy takim już będzie
Czy jest mu z tym dobrze
Nie spodziewałem się odpowiedzi
Zaparcie się Piotra
Tym razem też milczał
Osąd Piłata
Nie opuściłem Go
Postanowiłem trwać
Jeżeli nie odpowiada na moje utyskiwania
Oznacza że jestem Mu kimś bliskim
Biczowanie i ukoronowanie cierniem
Apostołem a może kimś więcej
Prorokiem?
Dźwiganie krzyża
Występowałem w imię Boga i po wielokroć
W obronie
W latach szkolnych odbywania służby wojskowej
Przez otoczenie wysłuchany
Podziwiano mnie
Nie było we mnie z tego powodu próżności
Szykan zaznałem tylko niekiedy
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż
On przyszedł mi pomocą
Niewiasty Jerozolimskie
Niekiedy ludzie
W swojej wspaniałomyślności
Ujmowali się za mną
Doceniłem to
Odwagę i bezkompromisowość stawania po mojej stronie
Przybicie do krzyża
Nie wydaje mi się żebym podziękował im za to
Obietnica dana nawróconemu łotrowi
Nie z powodu dumy mojej ignorancji albo zaniedbania
Po prostu nie okazałem wdzięczności
Bo? Uznałem że nie ma takiej potrzeby
Nie wiem dlaczego
Być może dlatego że wydawało mi się czymś oczywistym
Stanąć po stronie Boga
Być może jedynym co mogli było
Stanąć po mojej stronie w mojej obronie
Matka i uczeń pod krzyżem
Być może przed Bogiem miało to większe znaczenie
Aniżeli moje o Nim świadczenie
Śmierć
Tak też mogło być
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu
Wydaje mi się że tak w rzeczywistości było
Zauważam po latach tak wielu
Zmartwychwstanie
Nie pytałem o to Boga 2011-03-14
… … …
Nic Mi Bóg Nie Odpowiedział
Zapytałem Boga o to kim jestem
Nic mi nie odpowiedział
Milczy bo obraziłem Go
Nie dostawało w czymś
Stało się coś o czym nie wiem
Tym razem też nic mi nie odpowiedział
Zapytałem czy takim już będzie
Czy jest mu z tym dobrze
Nie spodziewałem się odpowiedzi
Tym razem też milczał
Nie opuściłem Go
Postanowiłem trwać
Jeżeli nie odpowiada na moje utyskiwania
Oznacza że jestem Mu kimś bliskim
Apostołem a może kimś więcej
Prorokiem?
Występowałem w imię Boga i po wielokroć
W obronie
W latach szkolnych odbywania służby wojskowej
Przez otoczenie wysłuchany
Podziwiano mnie
Nie było we mnie z tego powodu próżności
Szykan zaznałem tylko niekiedy
On przyszedł mi pomocą
Niekiedy ludzie
W swojej wspaniałomyślności
Ujmowali się za mną
Doceniłem to
Odwagę i bezkompromisowość stawania po mojej stronie
Nie wydaje mi się żebym podziękował im za to
Nie z powodu dumy mojej ignorancji albo zaniedbania
Po prostu nie okazałem wdzięczności
Bo? Uznałem że nie ma takiej potrzeby
Nie wiem dlaczego
Być może dlatego że wydawało mi się czymś oczywistym
Stanąć po stronie Boga
Być może jedynym co mogli było
Stanąć po mojej stronie w mojej obronie
Być może przed Bogiem miało to większe znaczenie
Aniżeli moje o Nim świadczenie
Tak też mogło być
Wydaje mi się że tak w rzeczywistości było
Zauważam po latach tak wielu
Nie pytałem o to Boga 2011-03-14
• Lubię Czytać Księgę Hioba
Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym
Lubię czytać tę księgę
Opowiada historię mojego życia
To księga Hioba
Czytałem niedawno po raz kolejny
Wciąż odnajduję siebie tam
Od Boga nigdy nie odszedłem nie opuściłem
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów
Raz tylko tak się zdarzyło ale w dobrej wierze
Wierząc że służę Jemu
Skazanie przez Sanhedryn
Zatem
Zaparcie się Piotra
Nie zaparłem się
Osąd Piłata
Go
Biczowanie i ukoronowanie cierniem
Nie mam żalu do Boga o to że tak bardzo cierpiałem
On był bardziej pokrzywdzony
Dźwiganie krzyża
A nie uronił
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż
Nawet
Niewiasty Jerozolimskie
Łzy
Przybicie do krzyża
Bo? Był Bogiem?
Nie tylko
Takim był
Obietnica dana nawróconemu łotrowi
Nie potrafiłby już inaczej
Matka i uczeń pod krzyżem
Lubię czytać księgę Hioba
Śmierć
To piękne opowiadania o kimś kto był nieomal jako umarły
Takim byłem
A On rzeczywiście umarłym był
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu
Ale powrócił do
Zmartwychwstanie
Życia (2011-03-31)
… … …
Lubię Czytać Księgę Hioba
Lubię czytać tę księgę
Opowiada historię mojego życia
To księga Hioba
Czytałem niedawno po raz kolejny
Wciąż odnajduję siebie tam
Od Boga nigdy nie odszedłem nie opuściłem
Raz tylko tak się zdarzyło ale w dobrej wierze
Wierząc że służę Jemu
Zatem
Nie zaparłem się
Go
Nie mam żalu do Boga o to że tak bardzo cierpiałem
On był bardziej pokrzywdzony
A nie uronił
Nawet
Łzy
Bo? Był Bogiem?
Nie tylko
Takim był
Nie potrafiłby już inaczej
Lubię czytać księgę Hioba
To piękne opowiadania o kimś kto był nieomal jako umarły
Takim byłem
A On rzeczywiście umarłym był
Ale powrócił do
Życia (2011-03-31)
• Czas Proroka Już Nadszedł
Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym
Nikt już nie czyta napisanych przeze mnie ksiąg
Dramatów
Jakim sposobem poznałem zapytasz?
Nie wydaje mi się aby przechodnie a więc ci których mijam na mojej drodze
Byli zadumani
Rozmawiali ze sobą używając zwrotów czy też zapożyczonych z dzieł moich
Cytatów
Byli postacią z moich opowiadań
Chcieliby tego
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów
Tym kimś takim być
Jak główny bohater albo co najmniej jedna z postaci
Narrator
Skazanie przez Sanhedryn
Czyżby kres mojego dramatopisarstwa?
Zaparcie się Piotra
Tak wiele obiecał mi Bóg
Tak wiem pamiętam to
Wiem i to że obiecał mi być mistrzem słowa
Co płonąć będzie jak pochodnia
Słowo jego a więc na podobieństwo najprzedniejszego z proroków
Jam nim?
Tak być najdoskonalszym ze sług Boga
O dar ten prosiłem
Osąd Piłata
Jaki wyrok Jego zapytasz?
Wiem czas mojego oczekiwania kończy się
Księgi moje nie zalegają półek
Nie znaczy to że kiedyś tam były
Opowiadania i dramaty przeze mnie napisane
Na wystawach księgarń i na kiermaszach książek
Biczowanie i ukoronowanie cierniem
Mój czas nadchodzi zbliża się
Dźwiganie krzyża
Bóg upomina się o mnie?
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż
Coraz więcej zapytań dlaczego brak nowych opracowań
Czyżbyś zaniedbywał się
Tobie to nie przystoi
Niewiasty Jerozolimskie
Takiemu jak ty powiadają przechodnie i ci których mijam
Przybicie do krzyża
Odpowiadam że piszę opowiadania na planie stacji
Drogi krzyżowej
Nie ustaję w tym
Znajduję w tym upodobanie
Nie podejmują ze mną rozmowy
Jakby oczekiwali na coś co ponad to
Obietnica dana nawróconemu łotrowi
A nawet że obiecałem im to przedtem
Matka i uczeń pod krzyżem
Wydaje się nie chcieć powiedzieć mi tego wprost
Bo?
Powinienem wiedzieć kiedy czas mój nadchodzi
Śmierć
Takim winienem już być
A ja ciągle spoglądam na witryny księgarń
Przyglądam się tym co mijają mnie bez żadnego zainteresowania
Nie jestem przez nich rozpoznawany
Jednym z nich
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu
Jak to dobrze że czas proroka już
Zmartwychwstanie
Nadszedł (2009-12-27)
… … …
Czas Proroka Już Nadszedł
Nikt już nie czyta napisanych przeze mnie ksiąg
Dramatów
Jakim sposobem poznałem zapytasz?
Nie wydaje mi się aby przechodnie a więc ci których mijam na mojej drodze
Byli zadumani
Rozmawiali ze sobą używając zwrotów czy też zapożyczonych z dzieł moich
Cytatów
Byli postacią z moich opowiadań
Chcieliby tego
Tym kimś takim być
Jak główny bohater albo co najmniej jedna z postaci
Narrator
Czyżby kres mojego dramatopisarstwa?
Tak wiele obiecał mi Bóg
Tak wiem pamiętam to
Wiem i to że obiecał mi być mistrzem słowa
Co płonąć będzie jak pochodnia
Słowo jego a więc na podobieństwo najprzedniejszego z proroków
Jam nim?
Tak być najdoskonalszym ze sług Boga
O dar ten prosiłem
Jaki wyrok Jego zapytasz?
Wiem czas mojego oczekiwania kończy się
Księgi moje nie zalegają półek
Nie znaczy to że kiedyś tam były
Opowiadania i dramaty przeze mnie napisane
Na wystawach księgarń i na kiermaszach książek
Mój czas nadchodzi zbliża się
Bóg upomina się o mnie?
Coraz więcej zapytań dlaczego brak nowych opracowań
Czyżbyś zaniedbywał się
Tobie to nie przystoi
Takiemu jak ty powiadają przechodnie i ci których mijam
Odpowiadam że piszę opowiadania na planie stacji
Drogi krzyżowej
Nie ustaję w tym
Znajduję w tym upodobanie
Nie podejmują ze mną rozmowy
Jakby oczekiwali na coś co ponad to
A nawet że obiecałem im to przedtem
Wydaje się nie chcieć powiedzieć mi tego wprost
Bo?
Powinienem wiedzieć kiedy czas mój nadchodzi
Takim winienem już być
A ja ciągle spoglądam na witryny księgarń
Przyglądam się tym co mijają mnie bez żadnego zainteresowania
Nie jestem przez nich rozpoznawany
Jednym z nich
Jak to dobrze że czas proroka już
Nadszedł (2009-12-27)
2009
Kantata Proroka
• Kto Poznał Tę Tajemnicę?
• I Widownia Co Bije Brawo
• Kantata Doskonała
Kto Poznał Tę Tajemnicę?
Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym
Zapisuję nuty i cóż z tego one i tak wymykają się spod moich
Dłoni
Nie są takimi jakie chciałbym aby
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów
Były
Skazanie przez Sanhedryn
Są inne i odmienne od tych jak zapisałem je na pięciolinii
Zaparcie się Piotra
Czyżby chciały się wymknąć a jeżeli tak to dlaczego
Osąd Piłata
Takimi chcą być pogubione?
Biczowanie i ukoronowanie cierniem
I wciąż takimi są tylko niekiedy się odnajdują
Dźwiganie krzyża
Sprawiają że pomimo tego iż chcę wydobyć z nich dźwięki
I tak wymykają się spod mojej kontroli
Powracając do pierwotnej postaci
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż
Nie chcą w niczym być mi posłuszne
Niewiasty Jerozolimskie
Co tak sprawia takimi je czyni?
Przybicie do krzyża
Mają przecież moc same w sobie
Obietnica dana nawróconemu łotrowi
Niczego wszak im nie brakuje
Matka i uczeń pod krzyżem
Wiem że jedynie muzyk doskonały jest w stanie wydobyć z nich tony
Im przynależne
Wiem też i to że tym kimś nie jestem
Śmierć
Ja
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu
Nie jestem w stanie temu podołać
Kto zatem zna poznał tajemnicę tych
Zmartwychwstanie
Nut? 2009-06-08
… … …
Kto Poznał Tę Tajemnicę?
Zapisuję nuty i cóż z tego one i tak wymykają się spod moich
Dłoni
Nie są takimi jakie chciałbym aby
Były
Są inne i odmienne od tych jak zapisałem je na pięciolinii
Czyżby chciały się wymknąć a jeżeli tak to dlaczego
Takimi chcą być pogubione?
I wciąż takimi są tylko niekiedy się odnajdują
Sprawiają że pomimo tego iż chcę wydobyć z nich dźwięki
I tak wymykają się spod mojej kontroli
Powracając do pierwotnej postaci
Nie chcą w niczym być mi posłuszne
Co tak sprawia takimi je czyni?
Mają przecież moc same w sobie
Niczego wszak im nie brakuje
Wiem że jedynie muzyk doskonały jest w stanie wydobyć z nich tony
Im przynależne
Wiem też i to że tym kimś nie jestem
Ja
Nie jestem w stanie temu podołać
Kto zatem zna poznał tajemnicę tych
Nut? 2009-06-08
• I Widownia Co Bije Brawo
Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym
Podoba mi się ta pieśń
Wydaje się jakoby była dla mnie była
Dedykowana
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów
Nie jest tak jednak
Skazanie przez Sanhedryn
Inaczej i na inny sposób aniżeli
Zaparcie się Piotra
Zamyślałem
Osąd Piłata
Mrokiem cienia zdaje się być okryta
Biczowanie i ukoronowanie cierniem
W nieuporządkowaniu nut i dźwięków
Oddalona
Co bardziej przejmującą ją czyni
Dźwiganie krzyża
Wydaje się jakobym słyszał już tę pieśń
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż
Przedtem
Niewiasty Jerozolimskie
Powiadasz że to nie ta inną tamta była
Przybicie do krzyża
To skąd te nuty znane mi dźwięków brzmienie
Obietnica dana nawróconemu łotrowi
Linia melodyczna
Matka i uczeń pod krzyżem
Akompaniament
Śmierć
Solista
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu
I widownia zgromadzona w Filharmonii
Zmartwychwstanie
Co bije brawo 2009-06-13
… … …
I Widownia Co Bije Brawo
Podoba mi się ta pieśń
Wydaje się jakoby była dla mnie była
Dedykowana
Nie jest tak jednak
Inaczej i na inny sposób aniżeli
Zamyślałem
Mrokiem cienia zdaje się być okryta
W nieuporządkowaniu nut i dźwięków
Oddalona
Co bardziej przejmującą ją czyni
Wydaje się jakobym słyszał już tę pieśń
Przedtem
Powiadasz że to nie ta inną tamta była
To skąd te nuty znane mi dźwięków brzmienie
Linia melodyczna
Akompaniament
Solista
I widownia zgromadzona w Filharmonii
Co bije brawo 2009-06-13
• Kantata Doskonała
Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym
Pieśń ta
Mogę jej słuchać bez końca
Tak jakbym ja sam był jej twórcą
Nie jestem jednak
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów
Nim
Skazanie przez Sanhedryn
Kto zatem jest tym kimś
Jej autorem?
Zaparcie się Piotra
Zapis na pięciolinii to zdradza
Czy też ukazuje
Osąd Piłata
Jakkolwiek to nazwiesz
Biczowanie i ukoronowanie cierniem
Pieśń ta trwa
Dźwiganie krzyża
I jest taką jak w pierwotnym zamyśle samego kompozytora
Twórcy tego poematu
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż
On taką ją uczynił
Niewiasty Jerozolimskie
Pieśń tę
Przybicie do krzyża
Co ponad wszystkie inne dotychczas stworzone
Obietnica dana nawróconemu łotrowi
Nie ma nic ponad nią
Matka i uczeń pod krzyżem
Bo być nie może
Śmierć
Kantata doskonała
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu
Tak jak wszystko co Mu podlega
Zmartwychwstanie
Nawet władza nad śmiercią 2009-06-23
… … …
Kantata Doskonała
Pieśń ta
Mogę jej słuchać bez końca
Tak jakbym ja sam był jej twórcą
Nie jestem jednak
Nim
Kto zatem jest tym kimś
Jej autorem?
Zapis na pięciolinii to zdradza
Czy też ukazuje
Jakkolwiek to nazwiesz
Pieśń ta trwa
I jest taką jak w pierwotnym zamyśle samego kompozytora
Twórcy tego poematu
On taką ją uczynił
Pieśń tę
Co ponad wszystkie inne dotychczas stworzone
Nie ma nic ponad nią
Bo być nie może
Kantata doskonała
Tak jak wszystko co Mu podlega
Nawet władza nad śmiercią 2009-06-23
(2007-2008)
Dnia Który Przeminął
• Księga Napisana Przez Samego Boga
• Artysty Malarza
• Orła
• Dnia Który Przeminął
• Zatrzymać Wiatr Jest Łatwo
• Księga Napisana Przez Samego Boga
Inwokacja
Dzieło dokonane z najmniejszą nawet dozą talentu
Zasługuje na uwagę a cóż dopiero księga napisana przez samego Boga
Skazanie na śmierć
Bólem naznaczone są rany
Słowa mają większą moc zadawania cierpienia
Dźwiganie krzyża
Nałożenie ciężaru nie czyni niewolnikiem
Prawdziwe zniewolenie to odeń odstąpić
Pierwszy upadek
Jeżeli upadasz to jest w tym jakiś cel
Nie odchodź od swojego upadku
Matka na Jego drodze
Wejrzenie matki jest błogim ukojeniem
Nie wyrzekaj się tego przywileju
Szymon z Cyreny
Przymuszenie czyni jeszcze bardziej niezrozumiałym
Do czasu
Chusta Weroniki
Ukojenie pozwala przenikać głębię duszy
Zdobądź tę umiejętność
Drugi upadek
Upadanie czyni doskonalszym
Nie przechodź obojętnie obok siebie upadłego
Płaczące niewiasty i napomnienie
Wszelkie upomnienie powoduje skutek z następstwem
Nie odkładaj tego na później
Trzeci upadek
W upadku jest wiele pouczenia i miejsce na refleksję
Nie pozostaw siebie upadłego samemu sobie
Zabranie szaty
Pozbawienie szaty i odzienia upokarza
Tego którzy szatę zeń zdziera
Przybicie do krzyża
Nawet najpotężniejsze zniewolenie nie jest ponad Boga
Jego moc
Śmierć
Bóg sam sobie zbuduje dom
Niepotrzebne jest stawianie Mu pomników
Zdjęcie z krzyża
Każdy czyn ma swój początek i koniec
Trwa nadal
Złożenie do grobu
Każda burza podlega prawu uśmierzenia
Jedynie Bóg potrafi ją ukoić
Zmartwychwstanie
Ludzkie oczekiwanie może przeciągnąć się w nieskończoność
Nie być nigdy spełnione u Boga jest inaczej
Epilog
Dzieło dokonane z najmniejszą nawet dozą talentu
Godne jest uwagi a cóż dopiero księga napisana przez samego Boga (rok 2007)
… …
Księga Napisana Przez Samego Boga
Inwokacja
Dzieło dokonane z najmniejszą nawet dozą talentu
Zasługuje na uwagę a cóż dopiero księga napisana przez samego Boga
Bólem naznaczone są rany
Słowa mają większą moc zadawania cierpienia
Nałożenie ciężaru nie czyni niewolnikiem
Prawdziwe zniewolenie to odeń odstąpić
Jeżeli upadasz to jest w tym jakiś cel
Nie odchodź od swojego upadku
Wejrzenie matki jest błogim ukojeniem
Nie wyrzekaj się tego przywileju
Przymuszenie czyni jeszcze bardziej niezrozumiałym
Do czasu
Ukojenie pozwala przenikać głębię duszy
Zdobądź tę umiejętność
Upadanie czyni doskonalszym
Nie przechodź obojętnie obok siebie upadłego
Wszelkie upomnienie powoduje skutek z następstwem
Nie odkładaj tego na później
W upadku jest wiele pouczenia i miejsce na refleksję
Nie pozostaw siebie upadłego samemu sobie
Pozbawienie szaty i odzienia upokarza
Tego którzy szatę zeń zdziera
Nawet najpotężniejsze zniewolenie nie jest ponad Boga
Jego moc
Bóg sam sobie zbuduje dom
Niepotrzebne jest stawianie Mu pomników
Każdy czyn ma swój początek i koniec
Trwa nadal
Każda burza podlega prawu uśmierzenia
Jedynie Bóg potrafi ją ukoić
Ludzkie oczekiwanie może przeciągnąć się w nieskończoność
Nie być nigdy spełnione u Boga jest inaczej
Epilog
Dzieło dokonane z najmniejszą nawet dozą talentu
Godne jest uwagi a cóż dopiero księga napisana przez samego Boga (rok 2007)
• Artysty Malarza
Skazanie na śmierć
Wymyślona postać nie odpowiadałaby realizmowi sytuacji
Podda się i zgodzi na kompromis
I nic po takim obrazie
Barwy nie są autentyczne
Dźwiganie krzyża
Gdyby nie podjął krzyża nie mógłby iść dalej
Nie byłoby w tym pochodzie Jego samego
Po co taki obraz?
Barwy byłyby pomieszane
Pierwszy upadek
Nie jest możliwym w namalowanym obrazie
Nie uwypuklić jednej postaci
Ona o nim stanowi
Postaci nadaje barwę szczególną
Matka na Jego drodze
Matczyna dłoń czyni kołyskę dziecka bogatszą o troskę
Jedyną
Postać jej jest w tym obrazie pochylona
Przenika jak barwa moc krzyża
Szymon z Cyreny
Malarz kiedy przystępuje do namalowania obrazu
Poszukuje wzajemnych w nim zależności
Odnajduje je
Wyrażają to układ i zestawienie barw
Chusta Weroniki
Obraz jeżeli nie jest naznaczony cierpieniem artysty
To jedynie płótno i jego ramy
Przechodzi w zapomnienie
Barwy w niczym są zespolone
Drugi upadek
Ustawiczne tworzenie obrazu to powołanie malarza
Nieustanne do niego powracanie
Za cenę wszelaką
Barwy od samego początku się w nim zawierają
Płaczące niewiasty i napomnienie
Jeżeli namalowałaś obraz i zamierzasz dodać coś jeszcze
Odstąp
Pogubisz się w domysłach
Barwy obrazu zwrócą się przeciwko tobie
Trzeci upadek
Przenikaj do głębi znaczenie malowanego obrazu
Kilkakrotnie
Odkryjesz że jest ciągle taki sam
Barwy to powodują
Zabranie szaty
Przedmioty wydobyte z obrazu przyswajają formę
Taką samą jakimi były przedtem
Nawet jeżeli chcesz je tego pozbawić
Barwa je przenika
Przybicie do krzyża
Postać na obrazie powinna tworzyć jedność z tłem
Jeżeli nie to jest to błąd malarza
Obraz nie jest tym samym
Barwy są wtedy od siebie oddalone
Śmierć
Jeżeli postać pozostaje pośrodku a jego forma układa się
W kształcie krzyża
Jest to uniwersalna zasada kompozycji
Barwy czynią ten obraz dopełnionym
Zdjęcie z krzyża
Nie można spierać się o znaczenie namalowanego obrazu
Ono zawiera się już w nim samym
Należy się dziełu przyglądać
Barwa jedynie pozostaje tajemna
Złożenie do grobu
Obraz zawsze pozostaje taki sam
Nawet wtedy kiedy zaznaje odpocznienia
Nie można tego odmienić
Barwa takim go uczyniła
Zmartwychwstanie
Sztuka tworzenia obrazów dostępna jest jedynie artystom
Polega na odnajdywaniu jego formy
Jest to jedyny wymóg
Aby obraz istniał bo barwa już się w nim zawiera (rok 2007)
… … …
Artysty Malarza
Wymyślona postać nie odpowiadałaby realizmowi sytuacji
Podda się i zgodzi na kompromis
I nic po takim obrazie
Barwy nie są autentyczne
Gdyby nie podjął krzyża nie mógłby iść dalej
Nie byłoby w tym pochodzie Jego samego
Po co taki obraz?
Barwy byłyby pomieszane
Nie jest możliwym w namalowanym obrazie
Nie uwypuklić jednej postaci
Ona o nim stanowi
Postaci nadaje barwę szczególną
Matczyna dłoń czyni kołyskę dziecka bogatszą o troskę
Jedyną
Postać jej jest w tym obrazie pochylona
Przenika jak barwa moc krzyża
Malarz kiedy przystępuje do namalowania obrazu
Poszukuje wzajemnych w nim zależności
Odnajduje je
Wyrażają to układ i zestawienie barw
Obraz jeżeli nie jest naznaczony cierpieniem artysty
To jedynie płótno i jego ramy
Przechodzi w zapomnienie
Barwy w niczym są zespolone
Ustawiczne tworzenie obrazu to powołanie malarza
Nieustanne do niego powracanie
Za cenę wszelaką
Barwy od samego początku się w nim zawierają
Jeżeli namalowałaś obraz i zamierzasz dodać coś jeszcze
Odstąp
Pogubisz się w domysłach
Barwy obrazu zwrócą się przeciwko tobie
Przenikaj do głębi znaczenie malowanego obrazu
Kilkakrotnie
Odkryjesz że jest ciągle taki sam
Barwy to powodują
Przedmioty wydobyte z obrazu przyswajają formę
Taką samą jakimi były przedtem
Nawet jeżeli chcesz je tego pozbawić
Barwa je przenika
Postać na obrazie powinna tworzyć jedność z tłem
Jeżeli nie to jest to błąd malarza
Obraz nie jest tym samym
Barwy są wtedy od siebie oddalone
Jeżeli postać pozostaje pośrodku a jego forma układa się
W kształcie krzyża
Jest to uniwersalna zasada kompozycji
Barwy czynią ten obraz dopełnionym
Nie można spierać się o znaczenie namalowanego obrazu
Ono zawiera się już w nim samym
Należy się dziełu przyglądać
Barwa jedynie pozostaje tajemna
Obraz zawsze pozostaje taki sam
Nawet wtedy kiedy zaznaje odpocznienia
Nie można tego odmienić
Barwa takim go uczyniła
Sztuka tworzenia obrazów dostępna jest jedynie artystom
Polega na odnajdywaniu jego formy
Jest to jedyny wymóg
Aby obraz istniał bo barwa już się w nim zawiera (rok 2007)
• Orła
Skazanie na śmierć
Tylko orzeł zdolny jest wzbić się tak wysoko
Jak żaden inny ptak
Dźwiganie krzyża
Poniesie ze sobą siebie samego
Powróci do gniazda
Pierwszy upadek
Największy nawet ptak nie wyrządzi mu krzywdy
Nie jest w stanie
Matka na Jego drodze
Zawsze powraca do piskląt
Co w gnieździe
Szymon z Cyreny
Orzeł zdany jest na samego siebie
Jest tylko on i nikt inny
Chusta Weroniki
Po długim i wyczerpującym locie
Zaznaje odpocznienia
Drugi upadek
Nikt nie jest w stanie stanąć na drodze jego lotu
Nie wzbije się tak wysoko
Płaczące niewiasty i napomnienie
W przestworzach jest panem samego siebie
Rozległej przestrzeni
Trzeci upadek
Jest nieogarniony sam w sobie
Z mocą spada w dół
Zabranie szaty
Nigdy nie stracił żadnego ze swoich piór
Nie było mu też zabrane
Przybicie do krzyża
Nikt nigdy nie dosięgnął go w locie
Nie jest w stanie wyrządzić mu krzywdy
Śmierć
Jest ponad prawem natury
Nie podlega mu
Zdjęcie z krzyża
Nawet wtedy kiedy jego oprawcom wydaje się
Że już go nie ma on jest
Złożenie do grobu
Ciągle trwa oddali się ukryje
Na nowo powraca
Zmartwychwstanie
Orzeł jest Panem przestworzy (rok 2007)
… … …
Orła
Tylko orzeł zdolny jest wzbić się tak wysoko
Jak żaden inny ptak
Poniesie ze sobą siebie samego
Powróci do gniazda
Największy nawet ptak nie wyrządzi mu krzywdy
Nie jest w stanie
Zawsze powraca do piskląt
Co w gnieździe
Orzeł zdany jest na samego siebie
Jest tylko on i nikt inny
Po długim i wyczerpującym locie
Zaznaje odpocznienia
Nikt nie jest w stanie stanąć na drodze jego lotu
Nie wzbije się tak wysoko
W przestworzach jest panem samego siebie
Rozległej przestrzeni
Jest nieogarniony sam w sobie
Z mocą spada w dół
Nigdy nie stracił żadnego ze swoich piór
Nie było mu też zabrane
Nikt nigdy nie dosięgnł go w locie
Nie jest w stanie wyrządzić mu krzywdy
Jest ponad prawem natury
Nie podlega mu
Nawet wtedy kiedy jego oprawcom wydaje się
Że już go nie ma on jest
Ciągle trwa oddali się ukryje
Na nowo powraca
Orzeł jest Panem przestworzy (rok 2007)
• Dnia Który Przeminął
Skazanie na śmierć
Kończył się dzień i zapadał wyrok
Nad tym dniem?
Nie nad tym który dzień ten uczynił
Dźwiganie krzyża
On takim dzień ten uczynił?
Nie
Oni swoim osądem takim go uczynili
Pierwszy upadek
Czy sąd ten był sprawiedliwy?
Nie
Spowodował nawet upadanie
Matka na Jego drodze
Bolesne?
Tak
Cierpiała i matka
Szymon z Cyreny
Czy matka wspomagała Go?
Jak tylko mogła
Szymon z Cyreny też
Chusta Weroniki
Szymon z Cyreny istniał naprawdę?
Tak
Podobnie jak Weronika
Drugi upadek
Ta kobieta ona też Go wspierała?
Tak
Otarła Mu twarz
Płaczące niewiasty i napomnienie
Twarz naznaczona była cierpieniem?
Tak
W swej udręce nauczał
Trzeci upadek
Czy nauczanie było przejmujące?
Tak
Wyrażone nawet powstaniem z upadku
Zabranie szaty
Czy czymś jeszcze?
Tak
Odarciem z szat
Przybicie do krzyża
Nawet odzienie było zabrane?
Tak
Dłonie przygwożdżone do drzewca
Śmierć
Trwał na drzewcu przez czas jakiś?
Tak
Aż do swojej śmierci
Zdjęcie z krzyża
Pozostał tam na zawsze?
Nie
Był z krzyża zdjęty
Złożenie do grobu
Nie mógł tam pozostać?
Nie
Nie zaznałby odpocznienia
Zmartwychwstanie
Odpocznienie jest czymś koniecznym?
Tak
Prowadzi do powstania z martwych (rok 2007)
… … …
Dnia Który Przeminął
Kończył się dzień i zapadał wyrok
Nad tym dniem?
Nie nad tym który dzień ten uczynił
On takim dzień ten uczynił?
Nie
Oni swoim osądem takim go uczynili
Czy sąd ten był sprawiedliwy?
Nie
Spowodował nawet upadanie
Bolesne?
Tak
Cierpiała i matka
Czy matka wspomagała Go?
Jak tylko mogła
Szymon z Cyreny też
Szymon z Cyreny istniał naprawdę?
Tak
Podobnie jak Weronika
Ta kobieta ona też Go wspierała?
Tak
Otarła Mu twarz
Twarz naznaczona była cierpieniem?
Tak
W swej udręce nauczał
Czy nauczanie było przejmujące?
Tak
Wyrażone nawet powstaniem z upadku
Czy czymś jeszcze?
Tak
Odarciem z szat
Nawet odzienie było zabrane?
Tak
Dłonie przygwożdżone do drzewca
Trwał na drzewcu przez czas jakiś?
Tak
Aż do swojej śmierci
Pozostał tam na zawsze?
Nie
Był z krzyża zdjęty
Nie mógł tam pozostać?
Nie
Nie zaznałby odpocznienia
Odpocznienie jest czymś koniecznym?
Tak
Prowadzi do powstania z martwych (rok 2007)
• Zatrzymać Wiatr Jest Łatwo
Skazanie na śmierć
Zatrzymać wiatr jest łatwo i usidlić go w żaglach jachtu
Ludzka złość się wymknie
Dźwiganie krzyża
Jak wspomóc obciążonego ponad miarę?
Bądź przy nim a w przyglądaniu się nie pozostań ponad umiar
Pierwszy upadek
Nawet na najbardziej urodzajnej glebie znajdziesz kamień
Tam już był nie był przez nikogo przyniesiony
Matka na Jego drodze
Najskrytsze nawet marzenie spełnia się
A cóż dopiero wejrzenie matki
Szymon z Cyreny
W zakamarkach zamysłów twoich drzemie wielki skarb
Zdobądź go
Chusta Weroniki
Nic bardziej aniżeli wyświadczone dobro powraca w mocy
Staje się źródłem kolejnego
Drugi upadek
Zniszczyć nienawiść nie udało się nikomu
Zbyt wielu posiadło tego umiejętność
Płaczące niewiasty i napomnienie
Dążąc do prawdy możesz porównywać się z kimś innym
Zawsze wypadnie to na twoją korzyść
Trzeci upadek
Twierdza niezdobyta choć jej mury runęły nigdy nie upadnie
Jej mieszkańcy ocaleli
Zabranie szaty
Możesz zniszczyć ograbić i zabrać z całą mocą
Zgliszcza są tego odzieniem
Przybicie do krzyża
Nienawiść ma swoje imię imię jej bezsilność
Ludzka niemoc imię jej to nadała
Śmierć
Otwarły się już źródła życiodajnych wód?
Nie ciągle i jeszcze wzbierają
Zdjęcie z krzyża
Przekroczyć wszelkie granice można jedynie wobec kogoś
Kto na takie potraktowanie zasługuje
Złożenie do grobu
Odchodząc z miejsca można do niego powrócić
Uczynić niezapomnianym wspomnieniem powracaj tam
Zmartwychwstanie
Wzbić się wyżej niźli obłoki nie jest możliwe
Tam już tylko światłość (rok 2007)
… … …
Zatrzymać Wiatr Jest Łatwo
Zatrzymać wiatr jest łatwo i usidlić go w żaglach jachtu
Ludzka złość się wymknie
Jak wspomóc obciążonego ponad miarę?
Bądź przy nim a w przyglądaniu się nie pozostań ponad umiar
Nawet na najbardziej urodzajnej glebie znajdziesz kamień
Tam już był nie był przez nikogo przyniesiony
Najskrytsze nawet marzenie spełnia się
A cóż dopiero wejrzenie matki
W zakamarkach zamysłów twoich drzemie wielki skarb
Zdobądź go
Nic bardziej aniżeli wyświadczone dobro powraca w mocy
Staje się źródłem kolejnego
Zniszczyć nienawiść nie udało się nikomu
Zbyt wielu posiadło tego umiejętność
Dążąc do prawdy możesz porównywać się z kimś innym
Zawsze wypadnie to na twoją korzyść
Twierdza niezdobyta choć jej mury runęły nigdy nie upadnie
Jej mieszkańcy ocaleli
Możesz zniszczyć ograbić i zabrać z całą mocą
Zgliszcza są tego odzieniem
Nienawiść ma swoje imię imię jej bezsilność
Ludzka niemoc imię jej to nadała
Otwarły się już źródła życiodajnych wód?
Nie ciągle i jeszcze wzbierają
Przekroczyć wszelkie granice można jedynie wobec kogoś
Kto na takie potraktowanie zasługuje
Odchodząc z miejsca można do niego powrócić
Uczynić niezapomnianym wspomnieniem powracaj tam
Wzbić się wyżej niźli obłoki nie jest możliwe
Tam już tylko światłość (rok 2007)
(2003-2008)
Kończył Się Dzień
• Kończył Się Już Dzień
• A Twój Jakim Był Ten Czas?
• Słowami Dnia Który Przeminął
• Jedynie Ludzie Bez Wyobraźni
• A Ty Czy Czytałeś Tę Księgę?
• Pewnego Razu Zapytano Mnie
• Kończył Się Dzień A Ja…
Skazanie na śmierć
… wydałem tak wiele niesprawiedliwych wyroków i osądów
Aż mi wstyd no cóż być może dzień jutrzejszy/kolejny będzie lepszy
Dźwiganie krzyża
ciągle stoję na boku siebie samego
Aż nie wypada tak żyć
Pierwszy upadek
Nie nazbyt wiele tych bezużytecznych przyzwyczajeń?
Nie jest to czymś dobrym
Matka na Jego drodze
Nie widziałem się dzisiaj z moją matką
Pomyślałem tylko o niej
Szymon z Cyreny
Nie rozmawiałem z nikim
Być może ktoś tego potrzebował?
Chusta Weroniki
Nie rozejrzałem się wokoło siebie
Być może ktoś na mnie oczekiwał?
Drugi upadek
Trwam w powielaniu swoich błędów
Czy to dobry znak?
Płaczące niewiasty i napomnienie
Nie uczyniłem niczego aby być lepszym aniżeli dnia wczorajszego
Postanawiam poprawę
Trzeci upadek
Ciągle mniemam że najważniejsze są rzeczy tego świata
A że tak nie jest o tym wiem
Zabranie szaty
Wciąż upadam i to tak samo jak dnia poprzedniego
Muszę coś zmienić nie można tak dalej żyć
Przybicie do krzyża
czy to co zrobiłem dnia dzisiejszego jutro będzie miało jakąś wartość?
Być może będzie bezużyteczne
Śmierć
Ciągle jestem podzielony i tak naprawdę nie wiem kim jestem
I czy to co robię ma jakikolwiek sens?
Być może żadnego
Zdjęcie z krzyża
Nie jestem zmęczony
Czy zatem dobrze i z pożytkiem spędziłem ten czas?
Złożenie do grobu
Chyba ułożę się już do snu
Ale czy sen będzie spokojny?
Zmartwychwstanie
Jest niedziela dzień Pański czy uczestniczyłem we mszy świętej?
Tak byłem przecież dzisiejszego dnia w świątyni
… … …
Kończył Się Dzień A Ja…
… wydałem tak wiele niesprawiedliwych wyroków i osądów
Aż mi wstyd no cóż być może dzień jutrzejszy/kolejny będzie lepszy
ciągle stoję na boku siebie samego
Aż nie wypada tak żyć
Nie nazbyt wiele tych bezużytecznych przyzwyczajeń?
Nie jest to czymś dobrym
Nie widziałem się dzisiaj z moją matką
Pomyślałem tylko o niej
Nie rozmawiałem z nikim
Być może ktoś tego potrzebował?
Nie rozejrzałem się wokoło siebie
Być może ktoś na mnie oczekiwał?
Trwam w powielaniu swoich błędów
Czy to dobry znak?
Nie uczyniłem niczego aby być lepszym aniżeli dnia wczorajszego
Postanawiam poprawę
Ciągle mniemam że najważniejsze są rzeczy tego świata
A że tak nie jest o tym wiem
Wciąż upadam i to tak samo jak dnia poprzedniego
Muszę coś zmienić nie można tak dalej żyć
Czy to co zrobiłem dnia dzisiejszego jutro będzie miało jakąś wartość?
Być może będzie bezużyteczne
Ciągle jestem podzielony i tak naprawdę nie wiem kim jestem
I czy to co robię ma jakikolwiek sens?
Być może żadnego
Nie jestem zmęczony
Czy zatem dobrze i z pożytkiem spędziłem ten czas?
Chyba ułożę się już do snu
Ale czy sen będzie spokojny?
Jest niedziela dzień Pański czy uczestniczyłem we mszy świętej?
Tak byłem przecież dzisiejszego dnia w świątyni
• A Twój Jakim Był Ten Czas?
Skazanie na śmierć
Jesteś już osądzony i skazany
Dźwiganie krzyża
Krzyż już włożony na Twoje ramiona
Nie przyszedłem w czas i nie widziałem jak skazywano Cię i jakich w procesie użyto przeciwko Tobie argumentów
Dlaczego zostałeś skazany?
Kto świadczył przeciwko Tobie i o co Cię oskarżano?
Na czym polega Twoja wina?
Pierwszy upadek
Upadasz
Nie przyszedłem we właściwej porze i nie widziałem jak brałeś krzyż i dźwigałeś go
Opowiadano że w pełni dostojeństwa i powagi i byłeś pogodzony ze swoim losem
Matka na Jego drodze
Jesteś już oddalony od matki
Nie widziałem tego upadku
Przychodzę z opóźnieniem
Szymon z Cyreny
Przymuszają przygodnego przechodnia do ulżenia Ci w niesieniu krzyża
Pogubiłem się dzisiaj nieco
Mogłem być oparciem dla Twojej matki
Chusta Weroniki
Kobieta ociera Ci twarz ze zmęczenia
Nie widziałem tego kogoś który wracając utrudzony pracą na polu przymuszony był do niesienia krzyża
Nie znam też jego imienia
Powiadają że to Szymon z Cyreny
Gdybym był tutaj być może to ja poniósłbym krzyż
Drugi upadek
Znów upadasz Nie widziałem też i tej która otarła Ci czoło
Teraz już wiem imię jej Weronika
Ale kim była?
Przyszedłem zbyt późno aby móc widzieć to zdarzenie
Mógłbym pomóc jej w dojściu do Ciebie
Płaczące niewiasty i napomnienie
Pocieszasz płaczące niewiasty i napominasz swoich oprawców
Kolejnego upadku też nie widziałem i zeń podnoszenia się
Wiem jedynie że wstałeś
Trzeci upadek
Upadasz po raz kolejny
A ja nawet nie słyszałem słów Twojej przestrogi
Napominałeś oprawców i naród nasz że nie poznał czasu swojego nawiedzenia
Przepowiadałeś zburzenie miasta Jeruzalem
A więc i mojego domu?
No cóż ja i tak od pewnego czasu zamierzałem przenieść się z całą rodziną do Rzymu i tam osiąść i już na stałe
Ale jakież to okrutne jeżeli tak się stanie i nasze domostwa zostaną zburzone zniszczone i spalone
Zabranie szaty
Odzierany jesteś z szaty
Ostatnie i jedyne odzienie które masz na sobie jest Ci zabierane
Powstania z upadku też nie widziałem
Upadałeś jak powiadają trzykrotnie
Powiadają że był to trzeci upadek
Przybicie do krzyża
Jesteś przybijany do krzyża
Nie widziałem jak zabierano Ci szatę pozbawiając Cię okrycia
Czy była to ta sama szata w której widywałem Cię nauczającego?
Gdzie szata ta jest teraz?
Kto ją zabrał?
Czyją stała się własnością?
Być może leży gdzieś w zapomnieniu porzucona
Śmierć
Umierasz na krzyżu wypowiadając ostatnie słowa
Nie było mnie i wtedy kiedy przybijano Cię do krzyża
Dlaczego nie przyszedłem pod krzyż?
Zdjęcie z krzyża
Ciało zdejmowane z krzyża
Osuwa się
Kim byli ci którzy zadali Ci śmierć?
Wtedy też mnie tutaj nie było
Złożenie do grobu
Ciało złożone w kamiennym grobowcu
Kim są ci którzy zdejmowali ciało i złożyli je w grobie?
Czy znałem ich?
Tak to Józef z Arymatei
I ten młodzieniec jego też często widywałem u Jego boku
Jest też i matka Jego i jeszcze dwie inne niewiasty
I tłum ludzi powoli odchodzący z tego miejsca
Tylko ja przybyłem zbyt późno
To Józef z Arymatei oddał zmarłemu swój grobowiec
Znam to miejsce wszak to ja wykułem go w skale
I Twoje ciało jest teraz tutaj złożone
A więc to dla Ciebie szykowałem ten grobowiec?
Skończyłem przy nim prace dopiero co wczoraj wieczorem
Zmartwychwstanie i Epilog
Tak wiele zaniedbałem i tak niewiele dla Ciebie uczyniłem
We wszystkim co wydarzyło się na drodze krzyża byłem spóźniony
Nie byłem świadkiem skazania Cię na śmierć nie podzieliłem trudu niesienia krzyża i w niczym nie byłem z Tobą zjednoczony
Zmęczony byłem pracą przy grobowcu
Teraz wiem że dla Ciebie
Józef z Arymatei oddał go Tobie
We wszystkim na drodze krzyża zaniedbałem
Przyszedłem ale zawsze w kilka chwil za późno
Chciałbym temu zadośćuczynić
Pozwolisz że pozostanę przy Tobie do poranka pierwszego dnia po szabacie i wtedy jak to obiecałem mojej rodzinie wyruszę do Rzymu
Chcę osiąść tam i już na stałe
Obiecałem im to
… … …
A Twój Jakim Był Ten Czas?
Jesteś już osądzony i skazany
Krzyż już włożony na Twoje ramiona
Nie przyszedłem w czas i nie widziałem jak skazywano Cię i jakich w procesie użyto przeciwko Tobie argumentów
Dlaczego zostałeś skazany?
Kto świadczył przeciwko Tobie i o co Cię oskarżano?
Na czym polega Twoja wina?
Upadasz
Nie przyszedłem we właściwej porze i nie widziałem jak brałeś krzyż i dźwigałeś go
Opowiadano że w pełni dostojeństwa i powagi i byłeś pogodzony ze swoim losem
Jesteś już oddalony od matki
Nie widziałem tego upadku
Przychodzę z opóźnieniem
Przymuszają przygodnego przechodnia do ulżenia Ci w niesieniu krzyża
Pogubiłem się dzisiaj nieco
Mogłem być oparciem dla Twojej matki
Kobieta ociera Ci twarz ze zmęczenia
Nie widziałem tego kogoś który wracając utrudzony pracą na polu przymuszony był do niesienia krzyża
Nie znam też jego imienia
Powiadają że to Szymon z Cyreny
Gdybym był tutaj być może to ja poniósłbym krzyż
Znów upadasz
Nie widziałem też i tej która otarła Ci czoło
Teraz już wiem imię jej Weronika
Ale kim była?
Przyszedłem zbyt późno aby móc widzieć to zdarzenie
Mógłbym pomóc jej w dojściu do Ciebie
Pocieszasz płaczące niewiasty i napominasz swoich oprawców
Kolejnego upadku też nie widziałem i zeń podnoszenia się
Wiem jedynie że wstałeś
Upadasz po raz kolejny
A ja nawet nie słyszałem słów Twojej przestrogi
Napominałeś oprawców i naród nasz że nie poznał czasu swojego nawiedzenia
Przepowiadałeś zburzenie miasta Jeruzalem
A więc i mojego domu?
No cóż ja i tak od pewnego czasu zamierzałem przenieść się z całą rodziną do Rzymu i tam osiąść i już na stałe
Ale jakież to okrutne jeżeli tak się stanie i nasze domostwa zostaną zburzone zniszczone i spalone
Odzierany jesteś z szaty
Ostatnie i jedyne odzienie które masz na sobie jest Ci zabierane
Powstania z upadku też nie widziałem
Upadałeś jak powiadają trzykrotnie
Powiadają że był to trzeci upadek
Jesteś przybijany do krzyża
Nie widziałem jak zabierano Ci szatę pozbawiając Cię okrycia
Czy była to ta sama szata w której widywałem Cię nauczającego?
Gdzie szata ta jest teraz?
Kto ją zabrał?
Czyją stała się własnością?
Być może leży gdzieś w zapomnieniu porzucona
Umierasz na krzyżu wypowiadając ostatnie słowa
Nie było mnie i wtedy kiedy przybijano
Cię do krzyża
Dlaczego nie przyszedłem pod krzyż?
Ciało zdejmowane z krzyża
Osuwa się
Kim byli ci którzy zadali Ci śmierć?
Wtedy też mnie tutaj nie było
Ciało złożone w kamiennym grobowcu
Kim są ci którzy zdejmowali ciało i złożyli je w grobie?
Czy znałem ich?
Tak to Józef z Arymatei
I ten młodzieniec jego też często widywałem u Jego boku
Jest też i matka Jego i jeszcze dwie inne niewiasty
I tłum ludzi powoli odchodzący z tego miejsca
Tylko ja przybyłem zbyt późno
To Józef z Arymatei oddał zmarłemu swój grobowiec
Znam to miejsce wszak to ja wykułem go w skale
I Twoje ciało jest teraz tutaj złożone
A więc to dla Ciebie szykowałem ten grobowiec?
Skończyłem przy nim prace dopiero co wczoraj wieczorem
Tak wiele zaniedbałem i tak niewiele dla Ciebie uczyniłem
We wszystkim co wydarzyło się na drodze krzyża byłem spóźniony
Nie byłem świadkiem skazania Cię na śmierć nie podzieliłem trudu niesienia krzyża i w niczym nie byłem z Tobą zjednoczony
Zmęczony byłem pracą przy grobowcu
Teraz wiem że dla Ciebie
Józef z Arymatei oddał go Tobie
We wszystkim na drodze krzyża zaniedbałem
Przyszedłem ale zawsze w kilka chwil za późno
Chciałbym temu zadośćuczynić
Pozwolisz że pozostanę przy Tobie do poranka pierwszego dnia po szabacie i wtedy jak to obiecałem mojej rodzinie wyruszę do Rzymu
Chcę osiąść tam i już na stałe
Obiecałem im to
• Słowami Dnia Który Przeminął
Pisane w Wielką Sobotę Roku Pańskiego 2007
Skazanie na śmierć
Dzień jak ten wczorajszy kiedy to nie zrobiłem niczego dobrego ani też pożytecznego powinienem zaliczyć do dni straconych
Być może tak
Dźwiganie krzyża
Czy to że nie służyłem sakramentem spowiedzi w takim wymiarze jak pozostali kapłani oznaczałoby że zaniedbałem czymś w mojej posłudze?
Pierwszy upadek
Czy to że nie pomyślałem nawet o tym że marnuję mój czas nie jest nadużyciem?
Matka na Jego drodze
Czy to że nie pomyślałem o mojej matce o tym jak wiele w życiu wycierpiała i z jakim oddaniem pracowała dla swojej rodziny nie jest z mojej strony aktem niewdzięczności?
Tak na pewno
Szymon z Cyreny
Czy to że kiedy jeden z kapłanów przyszedł spóźniony na liturgię a ja skomentowałem to mówiąc że znów nie przyszedł na czas a okazało się że służył posługą sakramentu pojednania nie jest z mojej strony aktem ludzkiej niedojrzałości?
A gdzie etyka kapłana?
Chusta Weroniki
Czy to że pracowałem mniej aniżeli inni jest czymś nagannym?
Drugi upadek
Czy to że wyłapałem kilka błędów służby liturgicznej zasługuje na naganę?
Hm być może tak chociaż niekoniecznie
Płaczące niewiasty i napomnienie
Czy to że moje myśli w czasie liturgii nieco uleciały świadczyłoby o tym że winien jestem jakiegoś zaniedbania?
A może to tylko ot takie ludzkie rozproszenie
Trzeci upadek
Czy to że spoglądałem z podziwem na solistkę wykonującą sekwencją Matki Bożej w Pasji byłoby z mojej strony czymś nie na miejscu nie w dobrym tonie a może nawet i nagannym?
Jest śpiewaczką operową
Patrzę na nią zawsze z podziwem i czekam na tę chwilę kiedy wyjdzie i wykona partię solową
Każdego roku wykonuje ją nieco inaczej i coraz piękniej
Na przykład w tym roku nie z taką siłą w głosie jak w latach poprzednich za to bardziej melodyjnie
A poza tym jest cudownej urody kobietą
Zabranie szaty
Czy to że tak niewiele miałem do powiedzenia jest oznaką zastoju w rozwoju mojej wiary?
A może wzrostem ludzkiej dojrzałości
Przybicie do krzyża
Czy to że zaniedbałem wypełnienia obietnicy porozmawiania z moją siostrą jest z mojej strony czymś niestosownym?
Obietnic wszak należy dotrzymywać
Jednak przez cały okres Wielkiego Postu byłem bardziej niż zwykle zajęty i to może być moim usprawiedliwieniem
Śmierć
Czy to że żadne z czasopism katolickich nie wydrukowało tekstów moich dróg krzyżowych jest powodem ku temu abym się złościł okazywał pewne niezadowolenie albo czuł się rozżalony?
Czy są one aż tak dobre?
Zdjęcie z krzyża
Czy to że w ogromie zagubienia odmówiłem nakazane modlitwy mniej starannie niż zwykle jest oznaką zaniedbania?
A może to tylko moje wrażenie i nie do końca prawdziwe ani też uzasadnione?
Złożenie do grobu
Czy to że nikt o nic mnie nie zapytał świadczyłoby że nikomu nie byłem w niczym potrzebny?
Zmartwychwstanie
Czy dzień wczorajszy był naprawdę stracony bezużyteczny i w niczym dla mnie z pożytkiem i nie ku chwale Boga?
Być może tak ale niekoniecznie
Uczestniczyłem przecież w liturgii Wielkiego Piątku
… … …
Słowami Dnia Który Przeminął
Pisane w Wielką Sobotę Roku Pańskiego 2007
Dzień jak ten wczorajszy kiedy to nie zrobiłem niczego dobrego ani też pożytecznego powinienem zaliczyć do dni straconych
Być może tak
Czy to że nie służyłem sakramentem spowiedzi w takim wymiarze jak pozostali kapłani oznaczałoby że zaniedbałem czymś w mojej posłudze?
Czy to że nie pomyślałem nawet o tym że marnuję mój czas nie jest nadużyciem?
Czy to że nie pomyślałem o mojej matce o tym jak wiele w życiu wycierpiała i z jakim oddaniem pracowała dla swojej rodziny nie jest z mojej strony aktem niewdzięczności?
Tak na pewno
Czy to że kiedy jeden z kapłanów przyszedł spóźniony na liturgię a ja skomentowałem to mówiąc że znów nie przyszedł na czas a okazało się że służył posługą sakramentu pojednania nie jest z mojej strony aktem ludzkiej niedojrzałości?
A gdzie etyka kapłana?
Czy to że pracowałem mniej aniżeli inni jest czymś nagannym?
Czy to że wyłapałem kilka błędów służby liturgicznej zasługuje na naganę?
Hm być może tak chociaż niekoniecznie
Czy to że moje myśli w czasie liturgii nieco uleciały świadczyłoby o tym że winien jestem jakiegoś zaniedbania?
A może to tylko ot takie ludzkie rozproszenie
Czy to że spoglądałem z podziwem na solistkę wykonującą sekwencją Matki Bożej w Pasji byłoby z mojej strony czymś nie na miejscu nie w dobrym tonie a może nawet i nagannym?
Jest śpiewaczką operową
Patrzę na nią zawsze z podziwem i czekam na tę chwilę kiedy wyjdzie i wykona partię solową
Każdego roku wykonuje ją nieco inaczej i coraz piękniej
Na przykład w tym roku nie z taką siłą w głosie jak w latach poprzednich za to bardziej melodyjnie
A poza tym jest cudownej urody kobietą
Czy to że tak niewiele miałem do powiedzenia jest oznaką zastoju w rozwoju mojej wiary?
A może wzrostem ludzkiej dojrzałości
Czy to że zaniedbałem wypełnienia obietnicy porozmawiania z moją siostrą jest z mojej strony czymś niestosownym?
Obietnic wszak należy dotrzymywać
Jednak przez cały okres Wielkiego Postu byłem bardziej niż zwykle zajęty i to może być moim usprawiedliwieniem
Czy to że żadne z czasopism katolickich nie wydrukowało tekstów moich dróg krzyżowych jest powodem ku temu abym się złościł okazywał pewne niezadowolenie albo czuł się rozżalony?
Czy są one aż tak dobre?
Czy to że w ogromie zagubienia odmówiłem nakazane modlitwy mniej starannie niż zwykle jest oznaką zaniedbania?
A może to tylko moje wrażenie i nie do końca prawdziwe ani też uzasadnione?
Czy to że nikt o nic mnie nie zapytał świadczyłoby że nikomu nie byłem w niczym potrzebny?
Czy dzień wczorajszy był naprawdę stracony bezużyteczny i w niczym dla mnie z pożytkiem i nie ku chwale Boga?
Być może tak ale niekoniecznie
Uczestniczyłem przecież w liturgii Wielkiego Piątku
• Jedynie Ludzie Bez Wyobraźni
Inwokacja
Nauczyciel
Jedynie ludzie bez wyobraźni zgadzają się ze wszystkim
Dają za wygraną
Nie wiedzą jaka siła tkwi w pojęciu wyzwanie
Ty już o tym wiesz
Nie bądź takim jak oni
No tak ale nie można ich za to winić to ludzie bez wyobraźni
Nauczyciel
Oni nawet nie zdobyliby się na to aby wystąpić w Jego obronie i przyglądaliby się temu zajściu przyznając w końcu rację tym którzy wyrok ten wydali
I stanęliby po ich stronie
A kiedy przyjmował wyrok przydaliby Mu jeszcze sroższy wymiar kary
Byliby bardziej okrutni w jej wymierzeniu
Nie wspomogliby Go w trudach jej udźwignięcia
Oddaliliby od tego kogoś Jego najbliższych a więc matkę kogoś z rodziny a nawet tych którzy z nakazu czy też z własnego wyboru chcieliby tego kogoś wspomóc
Uwierz mi pozostawiliby Go ot tak samemu sobie
Pozostaliby głusi i niemi na jakiekolwiek odruch współczucia nie mówiąc już o przyjęciu upomnienia czy też jakiegokolwiek nauczania
A przede wszystkim od tego kogoś kto byłby samym oskarżonym
Trwaliby tak obojętni spoglądający na Niego albo co gorsza wpatrzeni i to nawet wtedy kiedy ległby na ziemi i nie mógłby się już unieść
Takim by Go pozostawili
Uczeń
Zdarliby z Niego ostatnie odzienie i zabraliby Mu wszystko
Nauczyciel
Zabraliby wszystko?
Zdolni są do tak niecnych czynów?
Tak bo On stałby bezbronny a takiego łatwo jest ograbić ze wszystkiego i do końca
I to oni jako pierwsi rzuciliby w Niego kamieniem albo przyprawiliby o śmierć zadając Mu ból przygwożdżeniem do drzewa krzyża
Uczeń
Przyprawiliby o tak okrutną śmierć?
Aż wierzyć się nie chce że człowiek zdolny jest do takiego okrucieństwa
Nauczyciel
Tak człowiek zdolny jest do okazania dobra ale przede wszystkim do wyrządzenia zła jeszcze większego
Uczeń
A po śmierci uszanowaliby jego ciało?
Nauczyciel
Niekoniecznie
Spoglądaliby obojętnie na to co się wydarzyło mówiąc że spotkała Go zasłużona kara że sam wybrał sobie taki los i sam jest wszystkiemu winien
Potrząsaliby głowami naśmiewając się z Niego
Odeszliby z tego miejsca niewzruszeni i obojętni
Uczeń
A gdyby okazało się że tak jak przepowiadał przyprawiony będzie o śmierć a po trzech dniach powstanie do życia i powróci w chwale?
I tak by się rzeczywiście stało to co wtedy?
Nauczyciel
Nic
Też nie uwierzą
Powiedzą że to ktoś inny i że nie jest to ten sam co poprzednio człowiek
Albo że jest ktoś do Niego tylko podobny
Epilog
Nauczyciel
Oni już tacy są
Chcą dotrwać jedynie do dnia jutrzejszego
Niczego więcej nie pragną
Nie są też do tego zdolni
Ty nie jesteś taki jak oni
To ludzie bez wyobraźni
A ty czy czytałeś tę księgę?
Nauczyciel – Ciągle czytasz tę opowieść?
Uczeń – Tak nie skończyłem jeszcze
Chcę zrozumieć motywy postępowania sędziów to dlaczego skazują głównego bohatera na śmierć
A ty czy czytałeś tę powieść?
Nauczyciel – Nie nie czytałem
Uczeń – To nie możesz mi pomóc znaleźć odpowiedzi
Nauczyciel – Owszem mogę
Motywem ludzkiego działania jest przeważnie strach
Uczeń – Strach przed czym?
Czy też o co albo i z jakiego powodu?
Nauczyciel – Obawa że trzeba będzie zmienić dotychczasowe przyzwyczajenia i styl życia
Uczeń – Aha obawa przed czymś nowym i nieznanym
Musieliby poznawać rzeczy nowe i chcieć coś w swoim życiu zmienić
A to wymaga wysiłku i zapobiegliwości
Nauczyciel – Tak właśnie
To obawa przed kolejnym wyzwaniem
Wielu boi się przyjmować rzeczy nowe
Nawet poznawać je bo to jest zobowiązujące
Boją się również i tego że nowe zmieni ich dotychczasowy styl życia i może obalić ich dotychczasową pozycję społeczną że stracą przywileje
Uczeń – Obawy ich są w pewnym stopniu uzasadnione
Każde rzecz nowa niesie ze sobą potrzebę zmiany i zawiera w sobie nieco niepewności
Powoduje niekiedy utratę miejsc pracy
Nauczyciel – Niekoniecznie
Nowe niesie ze sobą samo dobro i daje o wiele więcej niż dotychczas
Pomnaża a nie zubaża
Uczeń – Zatem byłem w błędzie
Nauczyciel – Tak jak najbardziej
Oni są pełni obaw podjęcia ryzyka poznania rzeczy nowych i przystosowania się do nowej sytuacji
Boją się trudności jakie to ze sobą niesie
Wątpią w to że nie podołają ewentualnym niepowodzeniom i nie podniosą się z upadku
Nie chcą przyjmować napomnień i pouczeń odrzucają je
Tak jest im łatwiej
Odrzucają nawet czyjąś najbardziej bezinteresowną pomoc
Uczeń – Aha rozumiem ludzka ograniczoność
Nauczyciel – Nieprawda nie usprawiedliwiaj ich tak łatwo
To tylko ich wina i ich zaniedbanie
Oni po prostu nie chcą
Są pyszni i zadufani w sobie
Bóg zawsze da wystarczająco sił i umiejętności do poznania i przyjęcia rzeczy nowych
A jeżeli odrzucamy je to jest to nasza wina i nasze zaniedbanie
Bóg nie zsyła na nas nic ponad możliwości naszego poznania i sprostania wymogom które dana sytuacja ze sobą niesie
Uczeń – Zatem nie można siebie okłamać ani tym bardziej Boga
To bardzo proste
Bóg nigdy nie zażąda niczego ponad nasze możliwości
Tak też myślałem
Nauczyciel – Tak to prawda twoje rozumowanie jest słuszne
Bóg wymaga ale jeszcze więcej daje w zamian
Uczeń – Zatem ci którzy wyrządzali mu tyle zła w żaden sposób i żadną miarą nie są usprawiedliwieni
A okrucieństwo z jakim zadawali mu śmierć świadczy przeciwko nim
Jest potwierdzeniem nie przyjmowania głosu Boga i świadomego trwania w zatwardziałości grzechu
Nie ma dla nich żadnego usprawiedliwienia
Jesteś srogim sędzią
Nauczyciel – Nie wcale nie jestem kimś srogim
Odkrywam jedynie przed tobą uniwersalne prawa natury to jakimi one są i jakimi je uczyniono
Nie jest to zależne ode mnie
Wiarygodności sądom tym nadaje sam Bóg
I nikt inny
To On jest ich twórcą i dawcą
To On je dopełnia i czyni je zrozumiałymi
Uczeń – Zatem nie znajdujesz dla niech za ten czyn żadnego usprawiedliwienia?
Nauczyciel – Nie to że nie znajduję
Nie ma dla nich żadnego usprawiedliwienia
Gdyby chcieli postępować zgodnie z prawem danym przez Boga nie dokonaliby tego czynu
Na głównego bohatera tej powieści nie wydaliby wyroku skazującego i nie przyprawiliby o śmierć
Wina ich jest ewidentna jest wynikiem ich zaniedbania
Motywem ich postępowania jest pycha i strach są zadufani w sobie
Uczeń – Mówisz jakbyś już kiedyś czytał tę książkę i znał jej treść
A może ty jesteś jej autorem i sam opisałeś tę historię i ukrywasz to przede mną?
Nauczyciel – Nie nie jestem jej autorem i nie ja opisywałem te zdarzenia
Uczeń – A czy czytałeś podobne do tej księgi?
Nauczyciel – Tak czytałem Ewangelię
Uczeń – Muszę i ja sięgnąć po tę księgę
• Pewnego Razu Zapytano Mnie
Skazanie na śmierć
Pewnego razu…
koleżanka z lat szkolnych zapytała mnie czy kiedy służę sakramentem spowiedzi nie męczy mnie wyznawanie przez kogoś jego grzechów i czy nie przytłaczają mnie ludzkie słabości
Odpowiedziałem ja mam ich więcej
Dźwiganie krzyża
jedna z moich uczennic na prowadzonej przeze mnie katechezie zapytała czy kapłaństwo niesie ze sobą wyrzeczenia?
Odpowiedziałem że w moim przypadku żadnych
Pierwszy upadek
jeden z przewodników wycieczki po muzeum przy okazji omawiania jakiegoś obrazu powiedział że po zakończeniu ziemskiego życia księża i zakonnicy ponieważ nie popełniają grzechów dostępują od razu łaski zbawiania grzesznicy są potępieni a my ludzie świeccy też dostępujemy łaski zbawienia ale droga prowadzi poprzez czyściec
Uśmiechnąłem się z wyrozumieniem
Matka na Jego drodze
moja matka w kilka dni po moich święceniach kapłańskich powiedziała że chciałaby abym był takim kapłanem w którego mowie nie byłoby jakiegokolwiek złego słowa zbyt surowego osądu nieuzasadnionego potępiania kogokolwiek ani też żadnego oskarżenia
Pewnego razu w rozmowie z urzędnikiem politycznym z Pekinu przepowiedziałem mu że dni komuny są policzone
Szymon z Cyreny
jedna z najbardziej pobożnych niewiast mojej rodzinnej parafii zauważyła że kapłaństwo to bardzo odpowiedzialne w zrealizowaniu powołanie i przyrównała je do niesienia krzyża
Odpowiedziałem – Ależ gdzież tam – dodając że przynajmniej nie w moim przypadku
Chusta Weroniki
jedna z moich parafianek zauważyła że kapłaństwo niesie ze sobą wiele trudu i wymaga wyrozumienia ze strony parafian
Odpowiedziałem że będąc na misjach i idąc przez busz wylewałem z butów krew
Drugi upadek
pamiętam jeden z moich przełożonych spoglądał na wyniki moich egzaminów i z obawą że być może któregoś z egzaminów nie zaliczyłem i następnie najwyraźniej uradowany i rozluźniony powiedział – dobrze
Wiedziałem że tym razem poszło nieźle
Tak już będzie zawsze – dodałem
Płaczące niewiasty i napomnienie
jedna z moich znajomych powiedziała że Seminarium Duchowne to dobre miejsce ku temu aby nauczyć się ogłady i posiąść sztukę naturalnej grzeczności
Odpowiedziałem że pewnego dnia walnąłem takiego gościa co to przysłali go do Seminarium Duchownego na zlecenie wydziału do spraw wyznań
Trzeci upadek
ten sam przełożony przyniósł mi wyniki kolejnych egzaminów
No niestety tym razem nie było tak dobrze jak poprzednim razem
Zabranie szaty
jeden z moich szkolnych kolegów powiedział że na misjach to wy tam chyba macie biedę
Tak odpowiedziałem a szczególnie trędowaci z którymi tam się spotykałem
A jednemu na ulicy opuszczonemu i drżącemu z zimna a było to w Europie oddałem swój sweter
Przybicie do krzyża
jeden z moich przyjaciół powiedział że na pewno wielokrotnie i tylko z tego powodu że jestem księdzem doznawałem wielu przykrości niezrozumienia zwracano się do mnie niegrzecznie i spotykałem się z uprzedzeniami
Odpowiedziałem że wręcz przeciwnie że świat stał przede mną otworem a to dzięki charyzmatowi Jana Pawła II
Śmierć
mój proboszcz zanim jeszcze wstąpiłem do Seminarium Duchownego nakazał mi zgłębiać teologię krzyża
Posłuchałem jego rad i stosuję się do tej zasady do dzisiaj
Zdjęcie z krzyża
kiedy byłem na misji na Madagaskarze w czasie wieczornego spotkania modlitewnego jeden z katechumenów zauważył że jestem już zmęczony
Rzeczywiście trudem całego dnia byłem wyczerpany do granic możliwości zasypiałem
Złożenie do grobu
na katechezie zapytano mnie czym zajmowałem się przed wstąpieniem do Seminarium Duchownego
Odpowiedziałem że odbyłem zasadniczą służbę wojskową i przez kilka lat pracowałem w kamieniołomach robiąc nagrobki i grobowce
To tak po linii zainteresowań ksiądz dalej idzie usłyszałem w odpowiedzi
Zmartwychwstanie
ojciec mój kiedy zostałem kapłanem powiedział że zawsze chciał abym był księdzem i modlił się o tego spełnienie
Odpowiedziałem że siedziało to we mnie gdzieś tak od piątego roku życia (rok 2008)
… … …
Pewnego Razu Zapytano Mnie
Pewnego razu…
koleżanka z lat szkolnych zapytała mnie czy kiedy służę sakramentem spowiedzi nie męczy mnie wyznawanie przez kogoś jego grzechów i czy nie przytłaczają mnie ludzkie słabości
Odpowiedziałem ja mam ich więcej
jedna z moich uczennic na prowadzonej przeze mnie katechezie zapytała czy kapłaństwo niesie ze sobą wyrzeczenia?
Odpowiedziałem że w moim przypadku żadnych
jeden z przewodników wycieczki po muzeum przy okazji omawiania jakiegoś obrazu powiedział że po zakończeniu ziemskiego życia księża i zakonnicy ponieważ nie popełniają grzechów dostępują od razu łaski zbawiania grzesznicy są potępieni a my ludzie świeccy też dostępujemy łaski zbawienia ale droga prowadzi poprzez czyściec
Uśmiechnąłem się z wyrozumieniem
moja matka w kilka dni po moich święceniach kapłańskich powiedziała że chciałaby abym był takim kapłanem w którego mowie nie byłoby jakiegokolwiek złego słowa zbyt surowego osądu nieuzasadnionego potępiania kogokolwiek ani też żadnego oskarżenia
Pewnego razu w rozmowie z urzędnikiem politycznym z Pekinu przepowiedziałem mu że dni komuny są policzone
jedna z najbardziej pobożnych niewiast mojej rodzinnej parafii zauważyła że kapłaństwo to bardzo odpowiedzialne w zrealizowaniu powołanie i przyrównała je do niesienia krzyża
Odpowiedziałem – Ależ gdzież tam – dodając że przynajmniej nie w moim przypadku
jedna z moich parafianek zauważyła że kapłaństwo niesie ze sobą wiele trudu i wymaga wyrozumienia ze strony parafian
Odpowiedziałem że będąc na misjach i idąc przez busz wylewałem z butów krew
pamiętam jeden z moich przełożonych spoglądał na wyniki moich egzaminów i z obawą że być może któregoś z egzaminów nie zaliczyłem i następnie najwyraźniej uradowany i rozluźniony powiedział – dobrze
Wiedziałem że tym razem poszło nieźle
Tak już będzie zawsze – dodałem
jedna z moich znajomych powiedziała że Seminarium Duchowne to dobre miejsce ku temu aby nauczyć się ogłady i posiąść sztukę naturalnej grzeczności
Odpowiedziałem że pewnego dnia walnąłem takiego gościa co to przysłali go do Seminarium Duchownego na zlecenie wydziału do spraw wyznań
ten sam przełożony przyniósł mi wyniki kolejnych egzaminów
No niestety tym razem nie było tak dobrze jak poprzednim razem
jeden z moich szkolnych kolegów powiedział że na misjach to wy tam chyba macie biedę
Tak odpowiedziałem a szczególnie trędowaci z którymi tam się spotykałem
A jednemu na ulicy opuszczonemu i drżącemu z zimna a było to w Europie oddałem swój sweter
jeden z moich przyjaciół powiedział że na pewno wielokrotnie i tylko z tego powodu że jestem księdzem doznawałem wielu przykrości niezrozumienia zwracano się do mnie niegrzecznie i spotykałem się z uprzedzeniami
Odpowiedziałem że wręcz przeciwnie że świat stał przede mną otworem a to dzięki charyzmatowi Jana Pawła II
mój proboszcz zanim jeszcze wstąpiłem do Seminarium Duchownego nakazał mi zgłębiać teologię krzyża
Posłuchałem jego rad i stosuję się do tej zasady do dzisiaj
kiedy byłem na misji na Madagaskarze w czasie wieczornego spotkania modlitewnego jeden z katechumenów zauważył że jestem już zmęczony
Rzeczywiście trudem całego dnia byłem wyczerpany do granic możliwości zasypiałem
na katechezie zapytano mnie czym zajmowałem się przed wstąpieniem do Seminarium Duchownego
Odpowiedziałem że odbyłem zasadniczą służbę wojskową i przez kilka lat pracowałem w kamieniołomach robiąc nagrobki i grobowce
To tak po linii zainteresowań ksiądz dalej idzie usłyszałem w odpowiedzi
ojciec mój kiedy zostałem kapłanem powiedział że zawsze chciał abym był księdzem i modlił się o tego spełnienie
Odpowiedziałem że siedziało to we mnie gdzieś tak od piątego roku życia (rok 2008)
• A Ty Czy Czytałeś Tę Księgę?
Nauczyciel
Ciągle czytasz tę opowieść?
Uczeń
Tak nie skończyłem jeszcze
Chcę zrozumieć motywy postępowania sędziów to dlaczego skazują głównego bohatera na śmierć
A ty czy czytałeś tę powieść?
Nauczyciel
Nie nie czytałem
Uczeń
To nie możesz mi pomóc znaleźć odpowiedzi
Nauczyciel
Owszem mogę
Motywem ludzkiego działania jest przeważnie strach
Uczeń
Strach przed czym?
Czy też o co albo i z jakiego powodu?
Nauczyciel
Obawa że trzeba będzie zmienić dotychczasowe przyzwyczajenia i styl życia
Uczeń
Aha obawa przed czymś nowym i nieznanym
Musieliby poznawać rzeczy nowe i chcieć coś w swoim życiu zmienić
A to wymaga wysiłku i zapobiegliwości
Nauczyciel
Tak właśnie
To obawa przed kolejnym wyzwaniem
Wielu boi się przyjmować rzeczy nowe
Nawet poznawać je bo to jest zobowiązujące
Boją się również i tego że nowe zmieni ich dotychczasowy styl życia i może obalić ich dotychczasową pozycję społeczną że stracą przywileje
Uczeń
Obawy ich są w pewnym stopniu uzasadnione Każde rzecz nowa niesie ze sobą potrzebę zmiany i zawiera w sobie nieco niepewności
Powoduje niekiedy utratę miejsc pracy
Nauczyciel
Niekoniecznie Nowe niesie ze sobą samo dobro i daje o wiele więcej niż dotychczas
Pomnaża a nie zubaża
Uczeń
Zatem byłem w błędzie
Nauczyciel
Tak jak najbardziej
Oni są pełni obaw podjęcia ryzyka poznania rzeczy nowych i przystosowania się do nowej sytuacji
Boją się trudności jakie to ze sobą niesie
Wątpią w to że nie podołają ewentualnym niepowodzeniom i nie podniosą się z upadku
Nie chcą przyjmować napomnień i pouczeń odrzucają je Tak jest im łatwiej
Odrzucają nawet czyjąś najbardziej bezinteresowną pomoc
Uczeń
Aha rozumiem ludzka ograniczoność
Nauczyciel
Nieprawda nie usprawiedliwiaj ich tak łatwo
To tylko ich wina i ich zaniedbanie
Oni po prostu nie chcą
Są pyszni i zadufani w sobie
Bóg zawsze da wystarczająco sił i umiejętności do poznania i przyjęcia rzeczy nowych
A jeżeli odrzucamy je to jest to nasza wina i nasze zaniedbanie
Bóg nie zsyła na nas nic ponad możliwości naszego poznania i sprostania wymogom które dana sytuacja ze sobą niesie
Uczeń
Zatem nie można siebie okłamać ani tym bardziej Boga
To bardzo proste
Bóg nigdy nie zażąda niczego ponad nasze możliwości
Tak też myślałem
Nauczyciel
Tak to prawda twoje rozumowanie jest słuszne
Bóg wymaga ale jeszcze więcej daje w zamian
Uczeń
Zatem ci którzy wyrządzali mu tyle zła w żaden sposób i żadną miarą nie są usprawiedliwieni
A okrucieństwo z jakim zadawali mu śmierć świadczy przeciwko nim
Jest potwierdzeniem nie przyjmowania głosu Boga i świadomego trwania w zatwardziałości grzechu
Nie ma dla nich żadnego usprawiedliwienia Jesteś srogim sędzią
Nauczyciel
Nie wcale nie jestem kimś srogim
Odkrywam jedynie przed tobą uniwersalne prawa natury to jakimi one są i jakimi je uczyniono
Nie jest to zależne ode mnie
Wiarygodności sądom tym nadaje sam Bóg
I nikt inny
To On jest ich twórcą i dawcą
To On je dopełnia i czyni je zrozumiałymi
Uczeń
Zatem nie znajdujesz dla niech za ten czyn żadnego usprawiedliwienia?
Nauczyciel
Nie to że nie znajduję
Nie ma dla nich żadnego usprawiedliwienia
Gdyby chcieli postępować zgodnie z prawem danym przez Boga nie dokonaliby tego czynu
Na głównego bohatera tej powieści nie wydaliby wyroku skazującego i nie przyprawiliby o śmierć
Wina ich jest ewidentna jest wynikiem ich zaniedbania
Motywem ich postępowania jest pycha i strach są zadufani w sobie
Uczeń
Mówisz jakbyś już kiedyś czytał tę książkę i znał jej treść
A może ty jesteś jej autorem i sam opisałeś tę historię i ukrywasz to przede mną?
Nauczyciel
Nie nie jestem jej autorem i nie ja opisywałem te zdarzenia
Uczeń
A czy czytałeś podobne do tej księgi?
Nauczyciel
Tak czytałem Ewangelię
Uczeń
Muszę i ja sięgnąć po tę księgę
2006
Kwiaty W Moim Ogrodzie
• Kwiaty W Mym Ogrodzie
• Lektorki Służby Liturgicznej
• Płaczącego Dziecka
• Wieszcza
• Kończył Się Już Dzień
• Kwiaty W Moim Ogrodzie
Skazanie na śmierć
Kwiaty życie całe me sadziłam
Wodą podlewałam
Jeden był mi raz zabrany i gdzieś się zagubił nie ocalał
Dźwiganie krzyża
Kwiatom życie me oddałam żaden nie był zaniedbany
Ani też osamotniony
Raz jedynie przygnieciony
Pierwszy upadek
Kwiaty w oknach domu mego
I w donicach ustawiłam
Razu upadł na podłogę i ponownie go na oknie postawiłam
Matka na Jego drodze
Kwiaty od dzieciństwa mego
Pokochałam
Jeden raz zerwałam matce go podarowałam
Szymon z Cyreny
Kwiaty w mym ogrodzie
Troską otaczałam
Ziemię nową im dawałam rosą ranną je zraszałam
Chusta Weroniki
Kwiaty kiedy w słońcu przez czas pewien pozostały
W dłoniach moich chłodu
Orzeźwienia wypocznienia zaznawały
Drugi upadek
Kwiaty moje wiatrem i niekiedy były potargane
Nigdy jednak połamane
Płaczące niewiasty i napomnienie
Kwiaty moje nieraz i niekiedy
Kiedy pieśni im zaśpiewałam
Łzy roniły i płakały zapach miły wydawały
Trzeci upadek
Kwiaty moje
Kiedy ręka na nie podniesiona była
Zawszem je broniła i od złego uchroniła
Zabranie szaty
Kwiaty co dzień kiedy zima przychodziła
Płaszczem otaczałam
Jak o dziecię o nie dbałam mym odzieniem okrywałam
Przybicie do krzyża
Kwiaty
Co w ogrodzie je sadziłam
Też niekiedy je zrywałam w wazon układałam
Śmierć
Kwiaty od dzieciństwa mego polubiłam
Jeden ten pośrodku
Co w ogrodzie moim Jemu go ofiarowałam
Zdjęcie z krzyża
Kwiaty moje nigdy opuszczone
Ani zapodziane nigdy zapomniane
Złożenie do grobu
Kwiaty moje
Gdy zerwane na naręczu ułożone w wazon postawione
Zmartwychwstanie
Kwiaty moje
W każdy ranek znów na nowo zakwitały
Jeden trwał kwitnący przez dzień cały (2006)
• Lektorki Służby Liturgicznej
Skazanie na śmierć
Zamiar czy też zemsta czyje jest to zamierzanie?
Jego? Ich? A może
Całej grupy w szaty obleczonych i zuchwałych
Władców przestraszonych zagubionych i zbłąkanych?
Dźwiganie krzyża
Siła czy też moc czyje jest to siłowanie?
Jego? Ich? A może
Jego tylko w opuszczeniu i samotnie
Zapomniany odrzucony bo to krzyża jest dźwiganie
Pierwszy upadek
Słabość czy też niemoc czyje to niedomaganie?
Jego? Ich? A może
Wszystkich tych wokoło tu zebranych
Panujących zgromadzonych z grzechu winno być powstanie?
Matka na Jego drodze
Matki czy też obcej czyje jest to spoglądanie?
Jej? Ich? A może
Jej cierpienia ponad miarę zrozumienie
Okrucieństwa drapieżności złego niepojęte syna oglądanie?
Szymon z Cyreny
Pomoc czy też przymus czyje jest to pomaganie?
Jego? Ich? A może
Całej grupy tych oprawców w hełmach zbroi przyodzianych
Obleczonych i zakrytych do niesienia krzyża przymuszanie
Chusta Weroniki
Ulga czy też ukojenie czyje jest to ujmowanie?
Jej? Ich? A może
Niewiast w szaty obleczonych tam stojących
Ocalałych i posłanych twarzy trudu ocieranie?
Drugi upadek
Kamień czy też wyłom czym jest to spowodowane?
Jego? Ich? A może
Twardej skały długiej drogi krętej
Wrogiej i wybrukowanej jest to Jego upadanie?
Płaczące niewiasty i napomnienie
Odgłos czy też echo czyje jest to odmierzanie?
Jego? Ich? A może
Wszystkich głosów mędrców i proroczych
Losu przyszłych dziejów doli waszej ukazanie?
Trzeci upadek
Tchnienia czy też woli czyje to wyzwanie?
Jego? Ich? A może
Niebios w mocy zgromadzonych i zebranych
Wspomożeniem w trudzie i pomocy sprzysięganie?
Zabranie szaty
Groźba czy też odruch czyje jest to pojmowanie?
Jego? Ich? A może
Tej gromady i kohorty tych co nigdy
W polu bitwy nie zaznali z szaty jeńca odzieranie?
Przybicie do krzyża
Uderzenie czy też ciosy czyje jest to uderzanie?
Jego? Ich? A może
Strachu i szyderstwa
Grozy losu wybranego swego bezbronnego krzyżowanie?
Śmierć
Skarga czy też lament czyje jest to przemawianie?
Jego? Ich? A może
To ostatnie z wysokości z mocą wielką
I przemożną w przemawianiu z krzyża nauczanie?
Zdjęcie z krzyża
Klęska czy upadek czyje to ofiarowanie?
Jego? Ich? A może
Już od wieków zamierzone przewidziane
W oblubieńczych Twych zamysłach do wolności zamierzanie?
Złożenie do grobu
Ugór czy składanie? Czyje to odpoczywanie?
Jego? Ich? A może
Po bezkresach i bezmiarach zamierzone
Zejście w drodze do otchłani ciała tego wędrowanie?
Zmartwychwstanie
Koniec czy początek czyje jest to trwanie?
Jego? Ich? A może
Całej mocy w sobie przyodzianej chwały
I zwycięstwa szaty przepasaniem tym jest Jego zmartwychwstanie? (rok 2006)
• Płaczącego Dziecka
Tekst napisany pod inspiracją dochodzącego z naprzeciwka okna mojego pokoju przedszkola płaczu dziecka
Skazanie na śmierć
Dziecko płacze bo …
Chce powiedzieć że jest obok i istnieje ono da pocieszenie
Dźwiganie krzyża
Ponad siły to krzyża niesienie przyjdzie ze wspomożeniem
Pierwszy upadek
Upadek to poniżenie da i uniesienie
Matka na Jego drodze
Matce dojść do Ciebie zabraniają jemu też nie pozwalają
Szymon z Cyreny
Widzi utrudzenie że zbyt ciężkie to uniesienie
Chusta Weroniki
Coś się stało trudu z czoła nie ocierało
Drugi upadek
Upadania nie raz doświadczało
Płaczące niewiasty i napomnienie
Wokół zawodzenie ono przyjdzie by dać pocieszenie
Trzeci upadek
Upadając boleść odczuwało i wie jak to bolało
Zabranie szaty
Nie raz zimno odczuwało suknią by Cię okrywało
Przybicie do krzyża
Uderzenia głosy usłyszało uwolnienie by Ci dało
Śmierć
Ciała na krzyżu nie widziało i Cię zapytuje a dlaczego tak się stało?
Zdjęcie z krzyża
Widoku tego nie zaznało chce zobaczyć co to martwe ciało
Złożenie do grobu
Wejście do groty zakryte kamieniem ono dałoby uwolnienie
Zmartwychwstanie
W ramionach wtulone i jest pocieszone (rok 2006)
• Wieszcza
Skazanie na śmierć
Wieszczem jestem i uznanym i w szacunku od narodu mego
Nigdym nie był pogardzany ani też o niecne rzeczy posądzony
A w zamysłach moich było aby być niedocenionym od narodu mego odrzuconym
Dźwiganie krzyża
Wieszczem jestem nigdym jednak nie był ponad miarę oczekiwań od narodu mego
W wymaganiach od nich i dla dobra nacji mojej sprostać ich ideom zaprawiony
Nigdym także nie był mężem ni wybitnym ani także wyróżnionym
Pierwszy upadek
Wieszczem jestem nigdym jednak nie był w odrzuceniu od najbliższych i narodu mego
Ani nawet przepędzonym z granic i dziedzictwa niecnie pozbawiony
A w mych myślach było aby być z narodu mego ziemi owej wygonionym
Matka na Jego drodze
Wieszczem jestem com przeżywał w strofy rymy też dopasowane ujmowałem
O miłości macierzyńskiej i uczuciach tych najgłębszych je wymownie określałem
Nie myślałem jednak że pogubię rymy kiedy pisać mi o matce ziemi mojej mi przystanie
Szymon z Cyreny
Wieszczem jestem i za dobrem wszech ogółu powołaniem moim jest się ujmowanie
Za narodem moim ostać i mocować się o jego i w godności bytowanie
Próżnym jednak jest to moje z samym sobą powołania mego wieszcza się zmaganie
Chusta Weroniki
Wieszczem jestem i w zamysłach moich było aby przystać do obrony granic jego
Pożytecznym i herosem po wsze czasy pokolenia być nazwanym
Nigdym jednak nie był ni wspomożycielem ni herosem takżem nie był określany
Drugi upadek
Wieszczem jestem i nie były znane mi zakazy ujmowanie czy przeszkody
Kiedym dla narodu mego wiersze poematy co oparciem w boju tworzył
A i kiedy ta potrzeba jest wzbudzona tom milczeniem w mym zmaganiu otoczony
Płaczące niewiasty i napomnienie
Wieszczem jestem i niem wyobrażał sobie aby kiedy klęska przyjdzie do obrony kraju
Wspomożenia nie być powołanym pocieszeniem jemu stać się ni wezwanym
Głosy milkły jednak i wołania kiedy susza przyszła i powodzie klęski w urodzaju
Trzeci upadek
Wieszczem jestem i nie wiedzieć i dlaczego po com mej ojczyźnie przywołany
Kiedy jest potrzeba ukazania mocy kraju mego jam był pusty w tym wołaniu
A marzeniem moim było aby służyć mojej ziemi jako żaden inny i jej być w upodobaniu
Zabranie szaty
Wieszczem jestem i pisałem poematy o miłości w zdobne szaty jej obrazy ubierałem
Kwieciem i pięknymi kolorami w przednią formę ze staraniem zawierałem
Wierszy jednak nikt nie czytał jako żebrak co w łachmany jest odziany pozostałem
Przybicie do krzyża
Wieszczem jestem w pismach moich co wydane w słowa najprzedniejsze
Przeżyć jej mieszkańców co w cierpienie zaprawione zapisałem/zawierałem
Nigdym jednak jako inni pobratymcy moi nie cierpiałem
Śmierć
Wieszczem jestem w pismach moich to pragnienie
Rylcem skrzętnie i dyskretnie acz wymownie myśl tę na papierze ukrywałem
Nigdym jednak bardem dla narodu mego nie był rozpoznanym piewcą nie zostałem
Zdjęcie z krzyża
Wieszczem jestem nazywany i pragnąłem aby to oddanie mej ojczyźnie moim było
Tylko się ofiarowaniem i nikogo z nich innego aby tak to się zdarzyło stało
Lecz inaczej i odmiennie od tej zamierzonej i przeze mnie jej historię opisano
Złożenie do grobu
Wieszczem jestem by pozostać wśród narodu mego jako mąż jej
I jedyny jej bohater ponad innych mężów i herosów dobroczyńców zbawicieli rozpoznanym
Lecz pamięci o mnie nie ma w mym narodzie jam we wszystkim pogubiony zapomniany
Zmartwychwstanie
Wieszczem jestem aby ponad wieki dzieła moje jako wieszcza
Co ukochał naród ponad wszystkich jemu był oddany rozpoznany zamierzałem
Lecz innego dzieła są uznane moje na bok odłożone pogrzebane pomijane zapomniane (rok 2006)
• Kończył Się Dzień A Ja…
Skazanie na śmierć
… wydałem tak wiele niesprawiedliwych wyroków i osądów
Aż mi wstyd no cóż być może dzień jutrzejszy/kolejny będzie lepszy
Dźwiganie krzyża
Ciągle stoję na boku siebie samego
Aż nie wypada tak żyć
Pierwszy upadek
Nie nazbyt wiele tych bezużytecznych przyzwyczajeń?
Nie jest to czymś dobrym
Matka na Jego drodze
Nie widziałem się dzisiaj z moją matką
Pomyślałem tylko o niej
Szymon z Cyreny
Nie rozmawiałem z nikim
Być może ktoś tego potrzebował?
Chusta Weroniki
Nie rozejrzałem się wokoło siebie
Być może ktoś na mnie oczekiwał?
Drugi upadek
Trwam w powielaniu swoich błędów
Czy to dobry znak?
Płaczące niewiasty i napomnienie
Nie uczyniłem niczego aby być lepszym aniżeli dnia wczorajszego
Postanawiam poprawę
Trzeci upadek
Ciągle mniemam że najważniejsze są rzeczy tego świata
A że tak nie jest o tym wiem
Zabranie szaty
Wciąż upadam i to tak samo jak dnia poprzedniego
Muszę coś zmienić nie można tak dalej żyć
Przybicie do krzyża
czy to co zrobiłem dnia dzisiejszego jutro będzie miało jakąś wartość?
Być może będzie bezużyteczne
Śmierć
Ciągle jestem podzielony i tak naprawdę nie wiem kim jestem
I czy to co robię ma jakikolwiek sens?
Być może żadnego
Zdjęcie z krzyża
Nie jestem zmęczony
Czy zatem dobrze i z pożytkiem spędziłem ten czas?
Złożenie do grobu
Chyba ułożę się już do snu
Ale czy sen będzie spokojny?
Zmartwychwstanie
Jest niedziela dzień Pański czy uczestniczyłem we mszy świętej?
Tak byłem przecież dzisiejszego dnia w świątyni
2009
Łzy Czy Deszcz?
Tekst pisany na planie stacji drogi krzyżowej – nowy układ W drugiej części znajdziecie tekst pisany z wyróżnieniem kolejnych stacji drogi krzyżowej
• Obietnic Niedotrzymanych Aż Tyle
• Nie Stawiaj Się Na Równi Z Bogiem
• Opuszczenie Czy Też Zdrada?
• Takim Było Jego Słowo
• To Jedynie Kilka Słów
• Wiem Że Tak Się Stanie
• Łzy Czy Deszcz?
• Obietnic Niedotrzymanych Aż Tyle
Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym
Jestem zmęczony
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów
Zmęczeniem wielkim
Czuję się opuszczony zdradzony
Tyle i aż tak wiele obietnic niedotrzymanych
Od innych oszukany
Skazanie przez Sanhedryn
Pozbawiony nadziei na poprawę swojego losu
Zaparcie się Piotra
Nie zasługuję na to takie mnie potraktowanie
Osąd Piłata
W sposób najokrutniejszy
Biczowanie i ukoronowanie cierniem
Ze wszystkich możliwych
Pozostawiony w złym imieniu
Dźwiganie krzyża
Przy własnych siłach wyzwaniu temu nie sprostam
Nie podołam
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż
Tak wiem już o tym
Niewiasty Jerozolimskie
Niczemu innemu też
Przybicie do krzyża
To tak niewiele to tylko gwoździe połączone z drzewcem krzyża
A wyrok jakże wielki
Obietnica dana nawróconemu łotrowi
Nieodwołalny
Jak najdoskonalsza z obietnic
Matka i uczeń pod krzyżem
Obietnica wypełniona
Jak matki słowa do syna swego
Śmierć
O tym że nie będzie w zapomnieniu i przez nią opuszczony
Będzie na Niego czekać
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu
Ona jest na podobieństwo jak Bóg
Zmartwychwstanie
Matka? Tak Ona już taką jest (02 luty 2009)
… … …
Obietnic Niedotrzymanych Aż Tyle
Jestem zmęczony
Zmęczeniem wielkim
Czuję się opuszczony zdradzony
Tyle i aż tak wiele obietnic niedotrzymanych
Od innych oszukany
Pozbawiony nadziei na poprawę swojego losu
Nie zasługuję na to takie mnie potraktowanie
W sposób najokrutniejszy
Ze wszystkich możliwych
Pozostawiony w złym imieniu
Przy własnych siłach wyzwaniu temu nie sprostam
Nie podołam
Tak wiem już o tym
Niczemu innemu też
To tak niewiele to tylko gwoździe połączone z drzewcem krzyża
A wyrok jakże wielki
Nieodwołalny
Jak najdoskonalsza z obietnic
Obietnica wypełniona
Jak matki słowa do syna swego
O tym że nie będzie w zapomnieniu i przez nią opuszczony
Będzie na Niego czekać
Ona jest na podobieństwo jak Bóg
Matka? Tak Ona już taką jest (2009-02-02)
• Nie Stawiaj Się Na Równi Z Bogiem
Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym
Nie stawiaj się na równi z Bogiem
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów
To prowadzi do oddalenia się od siebie samego
Opuszczenia przez innych osamotnienia
Takim pozostaniesz
Skazanie przez Sanhedryn
Pogrążony
Myśląc że przez innych
Tak naprawdę przez samego siebie
Zaparcie się Piotra
Na próżno usiłować będziesz wytłumaczyć sobie wszelkie stany
W których zawiodłeś i nie spełniłeś pokładanych w tobie nadziei
Oddalisz się od Boga
Osąd Piłata
Takim pozostaniesz
Biczowanie i ukoronowanie cierniem
I to cierpienie zaznawanie go
Wcale przez Boga policzone a jedynie ciebie samego oskarżeniem
Dźwiganie krzyża
To nie tak miało być
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż
Sam o tym się przekonasz oby nie zbyt późno i nie na darmo cały twój trud
Niewiasty Jerozolimskie
Troska wszelaka naprawy świata
Zapobiegliwość twoja
Przybicie do krzyża
Oddalisz się od Boga jeszcze bardziej aniżeli dotąd i dotychczas
Obietnica dana nawróconemu łotrowi
Sam dla siebie na niczyj użytek
Nikomu potrzebny pozostaniesz i takim trwać będziesz
Matka i uczeń pod krzyżem
Żadne z twoich słów nie będzie przywoływane przez potomnych
Nikt ci najbliższym
Bo nie będzie tego chciał
Śmierć
Ty sam niezdolny do niczego
A już najbardziej aby zrozumieć samego siebie
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu
A cóż dopiero pojąć sens Jego śmierci
Zmartwychwstanie
Bo ona o wszystkim stanowi (2009 oktawa Wielkiej Nocy)
… … …
Nie Stawiaj Się Na Równi Z Bogiem
Nie stawiaj się na równi z Bogiem
To prowadzi do oddalenia się od siebie samego
Opuszczenia przez innych osamotnienia
Takim pozostaniesz
Pogrążony
Myśląc że przez innych
Tak naprawdę przez samego siebie
Na próżno usiłować będziesz wytłumaczyć sobie wszelkie stany
W których zawiodłeś i nie spełniłeś pokładanych w tobie nadziei
Oddalisz się od Boga
Takim pozostaniesz
I to cierpienie zaznawanie go
Wcale przez Boga policzone a jedynie ciebie samego oskarżeniem
To nie tak miało być
Sam o tym się przekonasz oby nie zbyt późno i nie na darmo cały twój trud
Troska wszelaka naprawy świata
Zapobiegliwość twoja
Oddalisz się od Boga jeszcze bardziej aniżeli dotąd i dotychczas
Sam dla siebie na niczyj użytek
Nikomu potrzebny pozostaniesz i takim trwać będziesz
Żadne z twoich słów nie będzie przywoływane przez potomnych
Nikt ci najbliższym
Bo nie będzie tego chciał
Ty sam niezdolny do niczego
A już najbardziej aby zrozumieć samego siebie
A cóż dopiero pojąć sens Jego śmierci
Bo ona o wszystkim stanowi (2009 oktawa Wielkiej Nocy)
• Opuszczenie Czy Też Zdrada?
Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym
Podobno jest coś ponad wyrządzenie niczym niezasłużonej krzywdy
Co to może być?
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów
Opuszczenie zdrada
A jeżeli nie to czy jest coś jeszcze?
Skazanie przez Sanhedryn
Wyrok w majestacie prawa
A zdarzył się takowy?
Zaparcie się Piotra
Tak? A co go poprzedziło
Próba wierności?
Osąd Piłata
Kolejne sprzeniewierzenie się
Rzymianina?
Biczowanie i ukoronowanie cierniem
Bardzo i w mocy
Po stokroć więcej aniżeli można oczekiwać
Jakie było tego uwiecznienie?
Dźwiganie krzyża
Przyszło dopiero później
Czy wiesz co nim jest?
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż
Najpierw była próba
Wspomożenia
Niewiasty Jerozolimskie
Następnie współczucia i przyjęcia napomnienia
Przybicie do krzyża
O tym wie jedynie Bóg
Po co inni mieliby mieć do tego dostęp
Obietnica dana nawróconemu łotrowi
Może tylko on
Matka i uczeń pod krzyżem
Ona uczeń i te niewiasty
Śmierć
Bo uwiecznienie dzieła zamierzonego przez Boga
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu
Jest inne
Zmartwychwstanie
Od tego jak zapisane byłoby na kartach ludzkiej historii (2009-05-03)
… … …
Opuszczenie Czy Też Zdrada?
Podobno jest coś ponad wyrządzenie niczym niezasłużonej krzywdy
Co to może być?
Opuszczenie zdrada
A jeżeli nie to czy jest coś jeszcze?
Wyrok w majestacie prawa
A zdarzył się takowy?
Tak? A co go poprzedziło
Próba wierności?
Kolejne sprzeniewierzenie się
Rzymianina?
Bardzo i w mocy
Po stokroć więcej aniżeli można oczekiwać
Jakie było tego uwiecznienie?
Przyszło dopiero później
Czy wiesz co nim jest?
Najpierw była próba
Wspomożenia
Następnie współczucia i przyjęcia napomnienia
O tym wie jedynie Bóg
Po co inni mieliby mieć do tego dostęp
Może tylko on
Ona uczeń i te niewiasty
Bo uwiecznienie dzieła zamierzonego przez Boga
Jest inne
Od tego jak zapisane byłoby na kartach ludzkiej historii (2009-05-03)
• Takim Było Jego Słowo
Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym
Bez tych słów nie byłoby mnie
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów
Wiem i to że bez niego byłbym ja
Skazanie przez Sanhedryn
Oni pozostaliby na swoim miejscu
Zresztą są tam do dzisiaj
Jest im z tym dobrze
Zaparcie się Piotra
Jemu z przywołaniem słów że jest mu obcym On
Było źle
Osąd Piłata
W niczym nie zawinił
Uznał wszak że winy nie widzi w Nim żadnej
Biczowanie i ukoronowanie cierniem
Zadał Mu cierpienia tyle na ile musiał
Reszty dokonali oni
Dźwiganie krzyża
I poniósł krzyż
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż
Szedł dalej
Niewiasty Jerozolimskie
Droga ta wiodła na
Przybicie do krzyża
Krzyż i tam był kres
Obietnica dana nawróconemu łotrowi
Nie Jego jeszcze nauczania
Matka i uczeń pod krzyżem
Ostatnim słowem były te do Matki i ucznia
Śmierć
A później już tylko „Wykonało się”
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu
Takim było
Zmartwychwstanie
Jego słowo 2009-05-17
… … …
Takim Było Jego Słowo
Bez tych słów nie byłoby mnie
Wiem i to że bez niego byłbym ja
Oni pozostaliby na swoim miejscu
Zresztą są tam do dzisiaj
Jest im z tym dobrze
Jemu z przywołaniem słów że jest mu obcym On
Było źle
W niczym nie zawinił
Uznał wszak że winy nie widzi w Nim żadnej
Zadał Mu cierpienia tyle na ile musiał
Reszty dokonali oni
I poniósł krzyż
Szedł dalej
Droga ta wiodła na
Krzyż i tam był kres
Nie Jego jeszcze nauczania
Ostatnim słowem były te do Matki i ucznia
A później już tylko „Wykonało się”
Takim było
Jego słowo 2009-05-17
• To Jedynie Kilka Słów
Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym
To tylko słów kilka a moc jaka w nich
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów
Pogubiona?
Skazanie przez Sanhedryn
Bez możliwości
Zaparcie się Piotra
Siebie odnajdywania?
Osąd Piłata
Dopiero teraz jest ich kres
Biczowanie i ukoronowanie cierniem
Ciągłe bezkresnym mianem ich nazywanie
Dźwiganie krzyża
Bo układają się w logiczną całość
Dla tego który twórcą tych słów
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż
Innym pomocą
Niewiasty Jerozolimskie
W odnajdywaniu siebie
Przybicie do krzyża
To jedynie słów kilka utrwalonych na stałe
Bo żadną miarą innymi być nie mogły
Obietnica dana nawróconemu łotrowi
Te są niejako ich lustrzanym odbiciem
Matka i uczeń pod krzyżem
Słowa
Śmierć
Te
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu
To jedynie słów kilka
Zmartwychwstanie
A moc jakże wielka w nich 2009-06-05
… … …
To Jedynie Kilka Słów
To tylko słów kilka a moc jaka w nich
Pogubiona?
Bez możliwości
Siebie odnajdywania?
Dopiero teraz jest ich kres
Ciągłe bezkresnym mianem ich nazywanie
Bo układają się w logiczną całość
Dla tego który twórcą tych słów
Innym pomocą
W odnajdywaniu siebie
To jedynie słów kilka utrwalonych na stałe
Bo żadną miarą innymi być nie mogły
Te są niejako ich lustrzanym odbiciem
Słowa
Te
To jedynie słów kilka
A moc jakże wielka w nich 2009-06-05
• Wiem Że Tak Się Stanie
Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym
Zapłakałem kiedyś było to dawno temu i już nie pamiętam
Dlaczego tak się stało?
Być może to jedynie echo zdarzeń minionych
Których wspomnień nie powinienem wzywać
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów
A jednak
Skazanie przez Sanhedryn
Powracały z siłą zdwojoną po wielokroć
Takimi były one wtedy
Zaparcie się Piotra
Za czas jakiś widziałem je zupełnie inaczej
Odmienione i nie tak samo jak przedtem
Osąd Piłata
Nachodziły mnie co jakiś czas myśli że mogłem tego uniknąć
Ominąć los ten mój
Biczowanie i ukoronowanie cierniem
Cóż stało się
Dźwiganie krzyża
Takim był ten czas albo i ja
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż
Nie ku temu aby sprostać wyzwaniu
Niewiasty Jerozolimskie
Nie dojrzałem do tego
Przybicie do krzyża
Dopiero teraz widzę jak bardzo
Obietnica dana nawróconemu łotrowi
Straciłem tak wiele czy jest szansa powrotu zmiany stanu
Tego w którym jestem?
Matka i uczeń pod krzyżem
Rozmyślam nad tym
Śmierć
Któż mógłby być mi pomocnym
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu
Nie znajduję nikogo
Zmartwychwstanie
Takiego? 2009-06-08
… … …
Wiem Że Tak Się Stanie
Zapłakałem kiedyś było to dawno temu i już nie pamiętam
Dlaczego tak się stało?
Być może to jedynie echo zdarzeń minionych
Których wspomnień nie powinienem wzywać
A jednak
Powracały z siłą zdwojoną po wielokroć
Takimi były one wtedy
Za czas jakiś widziałem je zupełnie inaczej
Odmienione i nie tak samo jak przedtem
Nachodziły mnie co jakiś czas myśli że mogłem tego uniknąć
Ominąć los ten mój
Cóż stało się
Takim był ten czas albo i ja
Nie ku temu aby sprostać wyzwaniu
Nie dojrzałem do tego
Dopiero teraz widzę jak bardzo
Straciłem tak wiele czy jest szansa powrotu zmiany stanu
Tego w którym jestem?
Rozmyślam nad tym
Któż mógłby być mi pomocnym
Nie znajduję nikogo
Takiego? 2009-06-08
• Łzy Czy Deszcz?
Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym
Łzy czy deszcz
Zdrada Judasza i opuszczenie przez uczniów
Co jest
Skazanie przez Sanhedryn
Twoją siłą?
Zaparcie się Piotra
Łez ocieranie?
Osąd Piłata
Słabość czy też brak zdecydowania
To spowodowały?
Biczowanie i ukoronowanie cierniem
Bólu to zadanie?
Dźwiganie krzyża
Drzewca Mu przydanie?
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż
Jemu
Niewiasty Jerozolimskie
Im też w niczem już niedostawało
Przybicie do krzyża
Kto tak sprawił że Go przygwożdżono
Obietnica dana nawróconemu łotrowi
Słów jakoby Jego jeszcze było mało
Matka i uczeń pod krzyżem
To na krzyżu w obecności matki ucznia Jego
Śmierć
Umieranie
Zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu
I to uwolnienie co jakoby znikąd naszło
Zmartwychwstanie
Czyim dziełem było to ze śmierci powstawanie? 2009-07-05
… … …
Łzy Czy Deszcz?
Łzy czy deszcz
Co jest
Twoją siłą?
Łez ocieranie?
Słabość czy też brak zdecydowania
To spowodowały?
Bólu to zadanie?
Drzewca Mu przydanie?
Jemu
Im też w niczem już niedostawało
Kto tak sprawił że Go przygwożdżono
Słów jakoby Jego jeszcze było mało
To na krzyżu w obecności matki ucznia Jego
Umieranie
I to uwolnienie co jakoby znikąd naszło
Czyim dziełem było to ze śmierci powstawanie? 2009-07-05
2008
Nie Zatracaj Siebie
• „W Niczym Nie Był…”
• Korektora Historii
• „Naprawdę Warto…”
• „Nie Zatracaj Siebie Tak Łatwo”
• „A Może On Już O Tym Wie?”
• „W Niczym Nie Był…”
Skazanie na śmierć
W niczym nie był lepszy od Annasza i od Kajfasza
Kto taki Piłat?
Nie jeden z tłumu krzyczących
Dźwiganie krzyża
W niczym nie był lepszy od ciężaru niesionego krzyża
Kto taki jeden z urzędników?
Nie ten stojący w tłumie
Pierwszy upadek
W niczym nie był lepszy od upadłej niewiasty
Kto taki celnik?
Nie ten który pomaga Mu wstać
Matka na Jego drodze
W niczym nie był lepszy od tych pozostałych
Kto taki przepadły?
Nie ten który prowadzi Jego matkę
Szymon z Cyreny
W niczym nie był gorszy od Szymona z Cyreny
Kto taki?
Idący za nimi
Chusta Weroniki
Była równie wiele dobra czyniąca co Weronika
Kto taki służąca?
Nie ta matrona
Drugi upadek
W niczym nie był lepszy od niejednego złoczyńcy
Kto taki ten bluźniący?
Nie ten który unosi krzyż
Płaczące niewiasty i napomnienie
W niczym nie była gorsza od płaczących niewiast
Kto taki ta grzesznica?
Nie ta słuchająca napomnień
Trzeci upadek
W niczym nie był lepszy od bezbożnych
Kto taki ten zatraceniec?
Nie ten który podnosi Go
Zabranie szaty
W niczym nie był lepszy od tych oprawców
Kto taki ten wiarołomca?
Nie ten który chroni szatę
Przybicie do krzyża
W niczym nie był lepszy od zadających Mu ból
Kto taki dowódca wojsk?
Nie ten który odstąpił od krzyżowania Go
Śmierć
W niczym nie był lepszy od urągających Mu
Kto taki ktoś przewrotny?
Nie ten stojący nieopodal krzyża
Zdjęcie z krzyża
W niczym nie był lepszy od tych przyglądających się
Kto taki ktoś płochliwy?
Nie ten który zdejmuje Go z krzyża
Złożenie do grobu
W niczym nie był lepszy od tych którzy już odeszli
Kto taki odszczepieniec?
Nie ten który układa Go w grobie
Zmartwychwstanie
W niczym nie był lepszy od jemu podobnych
Kto taki ten który wydawał się być na to wszystko obojętny?
Nie Jego kolejny uczeń (rok 2007)
… … …
„W Niczym Nie Był…”
W niczym nie był lepszy od Annasza i od Kajfasza
Kto taki Piłat?
Nie jeden z tłumu krzyczących
W niczym nie był lepszy od ciężaru niesionego krzyża
Kto taki jeden z urzędników?
Nie ten stojący w tłumie
W niczym nie był lepszy od upadłej niewiasty
Kto taki celnik?
Nie ten który pomaga Mu wstać
W niczym nie był lepszy od tych pozostałych
Kto taki przepadły?
Nie ten który prowadzi Jego matkę
W niczym nie był gorszy od Szymona z Cyreny
Kto taki?
Idący za nimi
Była równie wiele dobra czyniąca co Weronika
Kto taki służąca?
Nie ta matrona
W niczym nie był lepszy od niejednego złoczyńcy
Kto taki ten bluźniący?
Nie ten który unosi krzyż
W niczym nie była gorsza od płaczących niewiast
Kto taki ta grzesznica?
Nie ta słuchająca napomnień
W niczym nie był lepszy od bezbożnych
Kto taki ten zatraceniec?
Nie ten który podnosi Go
W niczym nie był lepszy od tych oprawców
Kto taki ten wiarołomca?
Nie ten który chroni szatę
W niczym nie był lepszy od zadających Mu ból
Kto taki dowódca wojsk?
Nie ten który odstąpił od krzyżowania Go
W niczym nie był lepszy od urągających Mu
Kto taki ktoś przewrotny?
Nie ten stojący nieopodal krzyża
W niczym nie był lepszy od tych przyglądających się
Kto taki ktoś płochliwy?
Nie ten który zdejmuje Go z krzyża
W niczym nie był lepszy od tych którzy już odeszli
Kto taki odszczepieniec?
Nie ten który układa Go w grobie
W niczym nie był lepszy od jemu podobnych
Kto taki ten który wydawał się być na to wszystko obojętny?
Nie Jego kolejny uczeń (rok 2007)
• Korektora Historii
Skazanie na śmierć
Przepiszę raz jeszcze karty historii i wymarzę to nieszczęsne zdarzenie
A oni?
Nie będą o tym pamiętać
Ileż to razy wydawano podobne wyroki
Dźwiganie krzyża
To co z tego że przyjmował krzyż
Że zbyt ciężki i miał moc zbawczą
Dla kogo?
Ileż to razy dźwigano i cięższe nieraz drzewce
Pierwszy upadek
Upadanie nie czyni niczego większym aniżeli było przedtem
Że co?
Powstanie to jest obrazem mocy Jego oblicza
Czyni doskonalszym w dziele?
Matka na Jego drodze
Nie ma żadnego znaczenia czy jedna z niewiast była Jego matką
Jak powiadacie jest Niepokalanie Poczętą
A co to? Przywilej zaszczyt czy też ujma?
I że to jej Syn jedyny?
Szymon z Cyreny
Jakby i tego było mało potrzebne jest jeszcze to pomaganie
Jemu też nakażę aby nikomu o tym nie rozpowiadał
Krzyż
Był zbyt ciężki?
Chusta Weroniki
Co to za kobieta co przechodziła z chustą niechaj tu podejdzie
Co to za chusta?
Oddasz mi ją czy chcesz zatrzymać dla siebie?
No dobrze możesz ją zatrzymać ale tylko na czas jakiś
Drugi upadek
Nakazuję nie rozpowiadać o kolejnym upadaniu
I chcę aby tak uczyniono
Po co to wszystko?
Upadł i takim pozostał
Tak będzie najlepiej
Płaczące niewiasty i napomnienie
Wolałbym aby nie rozpowiadać o tym zdarzeniu
Jest nam nieporęczne
Dla kogo?
Dla nas
Przestrzegać w chwili zadawania cierpienia ma moc
Trzeci upadek
Pominąć i ten fakt w opisie tego zdarzenia nie wspominać
Tak będzie lepiej
Dlaczego?
Nikt nie uwierzy że po trzecim upadku można się podnieść
Zabranie szaty
Odarty z szat bo tego wymagało prawo i nikt tego nie zmieni
Z każdym skazanym postępowano w ten sposób
Że co? Szata pozostała nieskalana
Niemożliwe cały zbroczony był krwią
Przybicie do krzyża
Fakt ten możemy wytłumaczyć w ten sposób że mógł wszystko odwołać
I nie byłby przybity do krzyża
Że co?
I tak zadano by Mu śmierć?
Śmierć
Śmierć jak każdego kto na mocy oskarżenia
Zasługiwał na takie potraktowanie
Mówisz że był niewinny?
Już skonał nie można niczego odwołać ani też zmienić
Zdjęcie z krzyża
Nawet jeżeli było nadużyciem to co z tego zasłużył na taki los
Upór i stanowczość doprowadziły Go na krzyż
Powiadasz pokora?
Nie uporczywe trwanie przy swoich racjach?
Złożenie do grobu
Pod karą wygnania poza granice zakazuję wspominać o tym przypadku
Przywoływać jakiekolwiek wspomnienia
Mamy to już za sobą
Że co? Mówił iż po trzech dniach powstanie do życia?
Zmartwychwstanie
Powiadasz że śmierć była ofiarowaniem się z grzechy świata
On sam jest Nowym Stworzeniem
Niech zatem opiszą to zdarzenie na sposób w jaki oni je postrzegają
Zepną w księgi i ustawią na półkach zobaczymy czy ktoś po nie sięgnie? (rok 2007)
… … …
Korektora Historii
Przepiszę raz jeszcze karty historii i wymarzę to nieszczęsne zdarzenie
A oni?
Nie będą o tym pamiętać
Ileż to razy wydawano podobne wyroki
To co z tego że przyjmował krzyż
Że zbyt ciężki i miał moc zbawczą
Dla kogo?
Ileż to razy dźwigano i cięższe nieraz drzewce
Upadanie nie czyni niczego większym aniżeli było przedtem
Że co?
Powstanie to jest obrazem mocy Jego oblicza
Czyni doskonalszym w dziele?
Nie ma żadnego znaczenia czy jedna z niewiast była Jego matką
Jak powiadacie jest Niepokalanie Poczętą
A co to?
Przywilej zaszczyt czy też ujma?
I że to jej Syn jedyny?
Jakby i tego było mało potrzebne jest jeszcze to pomaganie
Jemu też nakażę aby nikomu o tym nie rozpowiadał
Krzyż
Był zbyt ciężki?
Co to za kobieta co przechodziła z chustą niechaj tu podejdzie
Co to za chusta?
Oddasz mi ją czy chcesz zatrzymać dla siebie?
No dobrze możesz ją zatrzymać ale tylko na czas jakiś
Nakazuję nie rozpowiadać o kolejnym upadaniu
I chcę aby tak uczyniono
Po co to wszystko?
Upadł i takim pozostał
Tak będzie najlepiej
Wolałbym aby nie rozpowiadać o tym zdarzeniu
Jest nam nieporęczne
Dla kogo?
Dla nas
Przestrzegać w chwili zadawania cierpienia ma moc
Pominąć i ten fakt w opisie tego zdarzenia nie wspominać
Tak będzie lepiej
Dlaczego?
Nikt nie uwierzy że po trzecim upadku można się podnieść
Odarty z szat bo tego wymagało prawo i nikt tego nie zmieni
Z każdym skazanym postępowano w ten sposób
Że co? Szata pozostała nieskalana
Niemożliwe cały zbroczony był krwią
Fakt ten możemy wytłumaczyć w ten sposób że mógł wszystko odwołać
I nie byłby przybity do krzyża
Że co?
I tak zadano by Mu śmierć?
Śmierć jak każdego kto na mocy oskarżenia
Zasługiwał na takie potraktowanie
Mówisz że był niewinny?
Już skonał nie można niczego odwołać ani też zmienić
Nawet jeżeli było nadużyciem to co z tego zasłużył na taki los
Upór i stanowczość doprowadziły Go na krzyż
Powiadasz pokora?
Nie uporczywe trwanie przy swoich racjach?
Pod karą wygnania poza granice zakazuję wspominać o tym przypadku
Przywoływać jakiekolwiek wspomnienia
Mamy to już za sobą
Że co? Mówił iż po trzech dniach powstanie do życia?
Powiadasz że śmierć była ofiarowaniem się z grzechy świata
On sam jest Nowym Stworzeniem
Niech zatem opiszą to zdarzenie na sposób w jaki oni je postrzegają
Zepną w księgi i ustawią na półkach zobaczymy czy ktoś po nie sięgnie? (rok 2007)
• „Naprawdę Warto…”
Skazanie na śmierć
Błędny wyrok wydajesz jedynie wtedy kiedy obawiasz się samego siebie
Nie bój się siebie samego
Dźwiganie krzyża
Nie podnosisz ciężaru jedynie wtedy kiedy wydaje ci się zbyt ciężki
Nie obawiaj się podjąć próby
Pierwszy upadek
W upadku naprawdę nie ma niczego strasznego
Podnieś się
Matka na Jego drodze
Przywołanie obrazu matki prowadzi ku dobremu
Jej myśli są wciąż przy tobie uwierz w to
Szymon z Cyreny
Pomoc wyświadczona komukolwiek nie jest czymś bezużytecznym
Nie jest to tylko ot taka bezinteresowność
Chusta Weroniki
Ulga wyświadczona nawet komuś nieznajomemu to przywilej
Nie popada w zapomnienie
Drugi upadek
Nawet powtórne potknięcie niech cię nie zniechęci do zeń powstania
Nie zaniedbaj tego
Płaczące niewiasty i napomnienie
Przestroga wysłuchana nawet po zwycięstwie ma wartość
Nie odrzucaj jej
Trzeci upadek
Nie ma takiego poniżenia z którego nie można by się podnieść
Bóg tylko czeka na twoje przebudzenie
Zabranie szaty
Nawet kiedy zatracisz majętność wszelką i ludzką godność
Jest to początek odnajdowania Boga
Przybicie do krzyża
Nie wierz tym którzy opowiadają że Bóg umarł i już Go nie ma
On jest
Śmierć
To co z tego że umarł? Taka była wola Jego Ojca
Śmierć jest wyzwoleniem
Zdjęcie z krzyża
Co z tego że wydaje ci się niekiedy że Bóg cię opuścił
On jest
Złożenie do grobu
Zamiary i domysły nie czynią niczego bardziej pojętnym
Pozwól działać Bogu
Zmartwychwstanie
Uczyń to wszystko dla siebie zrozumiałym naprawdę warto… (rok 2007)
… … …
„Naprawdę Warto…”
Błędny wyrok wydajesz jedynie wtedy kiedy obawiasz się samego siebie
Nie bój się siebie samego
Nie podnosisz ciężaru jedynie wtedy kiedy wydaje ci się zbyt ciężki
Nie obawiaj się podjąć próby
W upadku naprawdę nie ma niczego strasznego
Podnieś się
Przywołanie obrazu matki prowadzi ku dobremu
Jej myśli są wciąż przy tobie uwierz w to
Pomoc wyświadczona komukolwiek nie jest czymś bezużytecznym
Nie jest to tylko ot taka bezinteresowność
Ulga wyświadczona nawet komuś nieznajomemu to przywilej
Nie popada w zapomnienie
Nawet powtórne potknięcie niech cię nie zniechęci do zeń powstania
Nie zaniedbaj tego
Przestroga wysłuchana nawet po zwycięstwie ma wartość
Nie odrzucaj jej
Nie ma takiego poniżenia z którego nie można by się podnieść
Bóg tylko czeka na twoje przebudzenie
Nawet kiedy zatracisz majętność wszelką i ludzką godność
Jest to początek odnajdowania Boga
Nie wierz tym którzy opowiadają że Bóg umarł i już Go nie ma
On jest
To co z tego że umarł?
Taka była wola Jego Ojca
Śmierć jest wyzwoleniem
Co z tego że wydaje ci się niekiedy że Bóg cię opuścił
On jest
Zamiary i domysły nie czynią niczego bardziej pojętnym
Pozwól działać Bogu
Uczyń to wszystko dla siebie zrozumiałym naprawdę warto… (rok 2007)
• „Nie Zatracaj Siebie Tak Łatwo”
Skazanie na śmierć
Pozbawiony uczuć jest jedynie ten który niczego nie znajduje
Najbardziej ten co pogubił siebie samego
Nie zatracaj siebie tak łatwo pozwól się odnaleźć
Dźwiganie krzyża
Pozbawiony poczucia przyjęcia obowiązku odchodzi w cień
Nic po nim nie zostaje mrok zmyślony
Podejmij trud chociażby jakowy ot tak dla próby
Pierwszy upadek
Pozbawiony doświadczenia upadku pozostaje w niemocy
Dostępują do niego wszelkie udręki
Nie bój się upadku o wiele łatwiej z niego powstać
Matka na Jego drodze
Pozbawiony spojrzenia matki w chwilach cierpienia jest opuszczony
Jak żaden i nikt inny
Poszukaj jej ona tam jest czeka na ciebie
Szymon z Cyreny
Pozbawiony pomocnej dłoni w opuszczeniu jest osamotniony
wszystko sprzysięga się przeciwko niemu
Nie zapominaj o nim chociaż ty jeden
Chusta Weroniki
Pozbawiony współczucia w opuszczeniu cierpi najbardziej
Wydaje się jakoby był w niemocy
Ta kobieta o nim pamiętała
Drugi upadek
Pozbawiony umiejętności powstawania z upadku pozostaje sam
Nic nie można dla niego zrobić
Taki już jego los?
Płaczące niewiasty i napomnienie
Pozbawiony wrażliwości na ludzką krzywdę obumiera
Warto posiąść tę zdolność
Przestroga nieprzyjęta doprowadzi w lament
Trzeci upadek
Pozbawiony przezwyciężenia słabości będzie roztrzaskany o kamień
Takim pozostanie w swoim upadku
Czy warto pozostać tak na ziemi leżąc?
Zabranie szaty
Pozbawiony okrycia ukazuje prawdziwość swojego oblicza
Jedynie wtedy kiedy jest mu zabrane siłą
Nie pozwól aby odzierano cię z twojej godności
Przybicie do krzyża
Pozbawiony uwolnienia jest jak schwytane polne zwierzę
Lotny ptak w pułapce
Wyfrunie i będzie uwolniony
Śmierć
Pozbawiony okazałości swojej chwały pozostaje w osamotnieniu
Jedynie na czas pewien
Nie masz ty i nikt inny nad Nim władzy
Zdjęcie z krzyża
Pozbawiony oswobodzenia ze spętania oswobodzi się sam
Jego potęga tak uczyni
Będzie temu się jedynie przyglądał
Złożenie do grobu
Pozbawiony wzbogacenia się powraca na łono ziemi
Nie podlega zubożeniu
Wręcz przeciwnie nie ma nic ponad wypocznienie
Zmartwychwstanie
Pozbawiony mocy władca i tak odnajduje drogę powrotną
Powraca do swojego domu
Zasiada do wspólnego stołu z tymi którzy Go oczekiwali (rok 2007)
… … …
„Nie Zatracaj Siebie Tak Łatwo”
Pozbawiony uczuć jest jedynie ten który niczego nie znajduje
Najbardziej ten co pogubił siebie samego
Nie zatracaj siebie tak łatwo pozwól się odnaleźć
Pozbawiony poczucia przyjęcia obowiązku odchodzi w cień
Nic po nim nie zostaje mrok zmyślony
Podejmij trud chociażby jakowy ot tak dla próby
Pozbawiony doświadczenia upadku pozostaje w niemocy
Dostępują do niego wszelkie udręki
Nie bój się upadku o wiele łatwiej z niego powstać
Pozbawiony spojrzenia matki w chwilach cierpienia jest opuszczony
Jak żaden i nikt inny
Poszukaj jej ona tam jest czeka na ciebie
Pozbawiony pomocnej dłoni w opuszczeniu jest osamotniony
Wszystko sprzysięga się przeciwko niemu
Nie zapominaj o nim chociaż ty jeden
Pozbawiony współczucia w opuszczeniu cierpi najbardziej
Wydaje się jakoby był w niemocy
Ta kobieta o nim pamiętała
Pozbawiony umiejętności powstawania z upadku pozostaje sam
Nic nie można dla niego zrobić
Taki już jego los?
Pozbawiony wrażliwości na ludzką krzywdę obumiera
Warto posiąść tę zdolność
Przestroga nieprzyjęta doprowadzi w lament
Pozbawiony przezwyciężenia słabości będzie roztrzaskany o kamień
Takim pozostanie w swoim upadku
Czy warto pozostać tak na ziemi leżąc?
Pozbawiony okrycia ukazuje prawdziwość swojego oblicza
Jedynie wtedy kiedy jest mu zabrane siłą
Nie pozwól aby odzierano cię z twojej godności
Pozbawiony uwolnienia jest jak schwytane polne zwierzę
Lotny ptak w pułapce
Wyfrunie i będzie uwolniony
Pozbawiony okazałości swojej chwały pozostaje w osamotnieniu
Jedynie na czas pewien
Nie masz ty i nikt inny nad Nim władzy
Pozbawiony oswobodzenia ze spętania oswobodzi się sam
Jego potęga tak uczyni
Będzie temu się jedynie przyglądał
Pozbawiony wzbogacenia się powraca na łono ziemi
Nie podlega zubożeniu
Wręcz przeciwnie nie ma nic ponad wypocznienie
Pozbawiony mocy władca i tak odnajduje drogę powrotną
Powraca do swojego domu
Zasiada do wspólnego stołu z tymi którzy Go oczekiwali (rok 2007)
• A Może On Już O Tym Wie?
Skazanie na śmierć
Jestem tym który skazywał na śmierć i przyprawił o nieuzasadnione cierpienie
Obwiniam siebie o to nadużycie i żałuję A może już o tym wie?
Dźwiganie krzyża
Jestem tym który przydał krzyż i przyprawił o trud krzyża niesienia
Żałuję za ten czyn
Pierwszy upadek
Jestem tym który na drodze krzyżowej przyprawiał o bolesne upadanie
Czuję się winnym i żałuję
Matka na Jego drodze
Jestem tym który kiedy niósł krzyż nie stanął przy matce
W tym jestem winien
Szymon z Cyreny
Jestem tym który na drodze krzyżowej nie wspomógł w niesieniu krzyża
Przypisuję sobie w tym winę i żałuję za to zaniedbanie
Chusta Weroniki
Jestem tym który kiedy zmagał się w trudzie niesienia krzyża nie ulżyłem cierpieniu
Jest to moje zaniedbanie
Drugi upadek
Jestem tym który kiedy upadł pod ciężarem krzyża nie wspomógł
Zaniedbaniem i żałuję za ten czyn
Płaczące niewiasty i napomnienie
Jestem tym który nie współczuł i nie wysłuchał napominania
Wiem w tym zaniedbałem
Trzeci upadek
Jestem tym który był powodem upadku na drodze krzyża
Nie znajduję dla siebie usprawiedliwienia i żałuję za ten czyn
Zabranie szaty
Jestem tym który nie zapobiegł ogołoceniu i pozbawienia szaty
Obwiniam siebie za to
Przybicie do krzyża
Jestem tym który nie zapobiegł przygwożdżeniu dłoni i nóg do drzewca krzyża
Ponoszę odpowiedzialność za ten czyn
Śmierć
Jestem tym który nie zdobył się na to aby stanąć pod krzyżem i być pocieszeniem
Sobie przypisuję owe zaniedbanie
Zdjęcie z krzyża
Jestem tym który nie sprostał wezwaniu zdjęcia ciała z krzyża
Czuję się winnym tego zaniedbania
Złożenie do grobu
Jestem tym który zaniedbał powinność dania odpoczniecie umęczonemu ciału i złożenia ciała do grobu
Na tym polega moja wina
Zmartwychwstanie
Jestem tym który we wszystkim zawiódł zaniedbał i pozbawiony jest wszelakiej nadziei na poprawę swojego losu
Jestem tym który oczekuje na Jego powrót do życia
A może już o tym wie? (rok 2007)
… … …
A Może On Już O Tym Wie?
Jestem tym który skazywał na śmierć i przyprawił o nieuzasadnione cierpienie
Obwiniam siebie o to nadużycie i żałuję
A może już o tym wie?
Jestem tym który przydał krzyż i przyprawił o trud krzyża niesienia
Żałuję za ten czyn
Jestem tym który na drodze krzyżowej przyprawiał o bolesne upadanie
Czuję się winnym i żałuję
Jestem tym który kiedy niósł krzyż nie stanął przy matce
W tym jestem winien
Jestem tym który na drodze krzyżowej nie wspomógł w niesieniu krzyża
Przypisuję sobie w tym winę i żałuję za to zaniedbanie
Jestem tym który kiedy zmagał się w trudzie niesienia krzyża nie ulżyłem cierpieniu
Jest to moje zaniedbanie
Jestem tym który kiedy upadł pod ciężarem krzyża nie wspomógł
Zaniedbaniem i żałuję za ten czyn
Jestem tym który nie współczuł i nie wysłuchał napominania
Wiem w tym zaniedbałem
Jestem tym który był powodem upadku na drodze krzyża
Nie znajduję dla siebie usprawiedliwienia i żałuję za ten czyn
Jestem tym który nie zapobiegł ogołoceniu i pozbawienia szaty
Obwiniam siebie za to
Jestem tym który nie zapobiegł przygwożdżeniu dłoni i nóg do drzewca krzyża
Ponoszę odpowiedzialność za ten czyn
Jestem tym który nie zdobył się na to aby stanąć pod krzyżem i być pocieszeniem
Sobie przypisuję owe zaniedbanie
Jestem tym który nie sprostał wezwaniu zdjęcia ciała z krzyża
Czuję się winnym tego zaniedbania
Jestem tym który zaniedbał powinność dania odpoczniecie umęczonemu ciału i złożenia ciała do grobu
Na tym polega moja wina
Jestem tym który we wszystkim zawiódł zaniedbał i pozbawiony jest wszelakiej nadziei na poprawę swojego losu
Jestem tym który oczekuje na Jego powrót do życia
A może już o tym wie? (rok 2007)
Wszelkie Prawa Zastrzeżone: Autor I Opracowanie – o Marek Mularczyk omi
Ogród Oliwny – Teksty Drogi Krzyżowej

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij