Rok-2018
czyli
Teksty Pisane W Roku 2018
wersja poprawiona
pan zna drogę
prowadzi mnie
pójdę po gruzach budowli co zburzone
nowe postawię
nie pałace
a domy modlitwy
ku czci pana i boga stwórcy mego
co na proroka powołał mnie
urągajcie nadal mi
jeżeli nadal chcecie urągać mi róbcie to umiejętnie
wyraźnie wymawiając imię moje
niech bóg usłyszy
trzykrotnie wezwał imienia boga po dwakroć powołując się na męczeńską krew na krzyżu imienia jezus
imienia niepokalanej wzywał nieustannie
bogu nie sprzeciw się
możesz być nawet zniewolony; we więzieniu i w kajdanach
podawać ci będą truciznę narkotyk
bóg przemieni to w siłę moc i na korzyść twoją
do czasu jednak
tego przez boga samego co wyznaczy
jeżeli pozostać w sprzeciwie zechciałbyś bóg nie ma władzy nad tobą
nie jest w stanie pomóc ci
wtedy to w czas ten trucizna będzie już trucizną
narkotyk jako narkotyk pozostanie 2018-01-12
już niedługo wyjdziesz na pustynię
o co boga prosisz?
o nic odpowiedziałem
raz zdarzyło się jezus o to zapytał
przedtem odpowiedziałem;
uczyń mnie najgorliwszym w głoszeniu ewangelii
następnie; aby chiny stały się katolickim krajem i abym tam ewangelię głosić mógł
oblubienica proroka
potrafił uczynić się niewidzialnym dla wrogów swoich
niebo takim czyniło go
powiadają oblubienica jego
podobnych jemu wielu
ostał się on jeno
po czasie pewnym nikt już nie dorównywał mu
nikt też nie był jak on poraniony
nie do każdego tekstu pasuje ilustracja
do moich jedynie nieliczne
zmieniłeś się
usłyszałem kilka dni temu
takim byłem dopóki nie zniewolili mnie odpowiedziałem
chciałem mieć głowę zakrytą kapturem taki zamysł mój
mam otwarte oblicze i krzyż za cingulum
nie uzależniaj swojego głoszenia w imię boga od czegokolwiek
warunków nie stawiaj
nie czyń też do niczego odniesienia
nie obawiaj się rzucić wyzwanie o świętość jeszcze większą
posłaniec przemówił
otrzymasz o wiele więcej aniżeli zasługujesz i tego oczekiwałeś
gotów jestem do głoszenia w imię twoje panie
już niedługo za czas pewien na pustynię wyjdziesz 2018-01-10/13
ksiąg nie czytam już
nie czytam książek
wolę pozostać w iluzorycznym świecie doskonałości
stworzonym na użytek geniuszu mojego
zdolności urojonych
po cóż przekonywać inni lepsi gorsi ode mnie
po cóż rozstrzygać
nagrody wyróżnienia poczytność ilość wydanych egzemplarzy
o niczym nie świadczy
każda epoka ma swojego bohatera
jest narzucony i przyjęty
nie tworzy a gdzież tam tworzy pisze na przekór systemowi i wartościom w czasie tym
czasie jego
regułom obowiązującym
pozostając jednak w obecności jego i epoki tej
trudno zachować wartości uniwersalne
winieneś wszak mieć punkt odniesienia a jest nim teraźniejszość
i on ten piszący
mimo woli budzi się w tobie sprzeciw wobec tego co pisze
i jakim on
pomocną jest pustynia
tam wyjdź tam kształtuje ciebie duch posłańca od boga
pustynia nie podlega prawom zmiany
tam jeno piasek wydmy i wszechobecny wiatr
niebo odkryte
bóg zatem przemawia do takiego kogoś przez czas cały
a on sam pozostaje w obecności boga
to dlatego prorok wychodzi na pustynię
to najlepsze miejsce do tego aby nie podlegać jakimkolwiek wpływom
tam pozostaje i narażony jest tylko na jedno
jest tym pokusa
tam jednak najlepiej pogrążając w głębokim śnie
zwalczyć ją
tę pokusę
bo?
jesteś w obliczu boga i jego obecności nieustannie
spogląda na ciebie i w każdej chwili może obronić posyłając posłańca swojego
a on przystępuje do ciebie broni osłania lub pogrąża
w głębokim wyzwalającym z trudów śnie
to broń proroka a przede wszystkim źródło siły
po takim śnie myśli są stają się zupełnie inne
niepodobne do tych co przedtem targały nim
nie zdarzyło się albo nie jest mi jedynie wiadomym aby bóg zapytał któregokolwiek z proroków
jaki sposób konfrontacji z szatanem wybiera
tak stało się w moim przypadku
zapytał mnie kiedym na ręku miał księgi jaki sposób konfrontacji szatanem wybieram;
katedrę uczelni czy pustynię sugerując abym pustynię wybrał
tak też stało się
nie wydaje mi się abym dotychczas był ponad wybór ten
rozpoczynałem moją rozmowę o tym że ksiąg nie czytam a kończę o pustyni
tam miejsce twoje proroku wydawało mi się usłyszeć w odpowiedzi 2018-01-13
snajper łucznik
niech prośba moja będzie jak łucznika najprzedniejszego
panie poślij mnie ze strzałą jedną
niech cios zadam mu w serce samo ugodziwszy
takim uczyń mnie
nie stawaj na linii strzału łucznika
strzała ma lot paraboli
do celu prowadzi inna droga aniżeli w przypadku snajpera
na tym polega przewaga łucznika nad snajperem
cel osiąga lotem paraboli
snajper łucznik?
łucznik może śledzić lot strzały
przewaga łucznika nad snajperem?
może śledzić lot zabójczy strzały 2018-01-16
w jednym przypadku odpowiedź; nie
nie wymaga wyjaśnienia
to odpowiedź duchowi złemu
nie zastanawiaj się zbyt długo w odpowiedzi – nie
komu zapytasz? szatanowi
złu wszelakiemu
jedynie w tym przypadku funkcjonuje wyjaśnienie; nie bo nie bez uzasadnienia jakowego
to odpowiedz szatanowi 2018-01-17
kiedy bitwa skończona wojownik powraca w oddziały swoje tam skąd na bitwę udawał się
wtedy oskarżony jest o śmierć walczących z oddziałów swoich
dlatego też walczy w pojedynkę
bóg takim go chce i do boju takim posyła go
szatan tylko czyha na sposobność takową
oskarżać bez końca zamysłem jego
czyni tak nieustannie
wygraną bitwę przemienia w klęskę
taką rozgłasza bitwa ta była
winą obarcza przez boga posłanego zatem proroka
doznał porażki sromotnej i upokorzony do granic
kto zapytasz?
szatan
zemstę pozbawienia godności i przywileju wojownika przyrzekł mi
dlatego też bóg nie umieszcza proroka w zastępach wojsk zorganizowanych
prorok działa w pojedynkę
bitwę zdoła i jest w stanie wygrać sam
zatrzyma oddział cały i wojska wszelakie przeciwnika
moc takową ma w sobie
niebo przychodzi mu z pomocą
czyni w tym nieustanne staranie
jest też w tym niestrudzone
wspomaga go
nie opuści
pomaga podstępu uniknąć
daje rozpoznanie dobra i zła prawdy i fałszu
niekiedy nawet nie wie wszystkiego o potyczkach jego
jest to niejako zachowane dla proroka samego
powraca na nowo na pole bitwy
tak jak poprzednio nikt nie będzie wiedział o kolejnym zwycięstwie jego
dojrzewa w swoim powołaniu
nie mówi jakim tryumf jego
ten kolejny
ten którego już dokonał
nie chce narażać się na gniew najbliższych tych z jego otoczenia
nie może być przecież w mniemaniu ich od nich lepszy
przekroczyć ich iluzorycznego jakie mają o sobie samych wywyższenia
po raz kolejny pozostaje niejako w zapomnieniu i osamotniony
do czasu bitwy potyczki kolejnej
i tak bez końca
przynajmniej za życia ziemskiego
prorok zawsze i niezmiennie powraca do boga
bóg podobnie na kolejną akcję jego posyła
kogóż by innego 2018-01-19
nie zakładaj maski na twarz
masz ją już tam przecież (założoną)
przestańmy bawić się w udawane życie
jeżeli zdążasz do zamierzonego celu albo idziesz bez celu wiedz dystans jest taki sam
nie wygłaszaj mów swoich takim samym tonem
odróżnij co od ciebie pochodzi co wiedzą zasłyszaną
największa umiejętność?
odróżnić w mowie mądrość mędrca i wiedzę zasłyszaną
teraz wiem zdolność największa
posiąść prawdziwego przyjaciela
usiłowałem tego wiele razy/po wielokroć/razy wiele
za każdym razem chybiłem
dochodzę do siebie
powracam do życia
otoczenie jest mi w tym pomocne
nikt jednak z osób bogu konsekrowanych
myśli nie dopuszczałem na drodze mojej spotkam tak wielu perfidnie wyrafinowanych
to takim też można być?
pozwoliłem aby co nie jest konieczne ode mnie odeszło
nic nie pozostało 2018-01-19
zacznij wszystko od nowa
czyli trzykrotnie wezwał imienia boga
po dwakroć powołując się na męczeńską krew na krzyżu imienia jezus
niepokalanej imię wzywał nieustannie
matka moja do kogoś kto obok mnie
usłyszałem raz jedynie
ile wy go jeszcze będziecie męczyć?
nie walcz z szatanem jego broną co użyje przeciwko tobie kiedy staniecie przed bogiem 2018-01-19
przed ludźmi nie musisz już mówić
przed bogiem?
bóg wie jakim jesteś
nie stawiaj się naprzeciw złu i nie czyń potępionym otwarcie wyzwania
oni zbawieni być nie chcą
niebo nie zawsze jest też w obowiązku strzec ciebie pomagać
co (brzmi) lepiej; rzuć wyzwanie szatanowi czy skieruj prośbę do boga?
błąd sam jezus szatana oddalił
oddaj mi pokłon – szatan do jezusa na pustyni
słowa te padły/wypowiedział też i w moją stronę
na dzień dzisiejszy przypominam sobie czterokrotnie
na znak jego zwycięstwa bóg zsyłał lekko padający deszcz
niekiedy nawałnicę wód
imienia niepokalanej wzywał nieustannie
deszcz był mu znakiem zwycięstwa
nie jakoby porażki
klęski nie zaznawał
odwiódł uwagę moją kierując w stronę dramatu
wracam do teologii
zaczynam na nowo przeglądać księgi pisma natchnionego
odnajduję czego przedtem i niekiedy nie dostrzegłem
woda jest mi znakiem zwycięstwa
niekiedy życie zabrać zechciała 2018-01-26
wspólne biologiczne dna
podobno z hebrajczykami mamy wspólne biblijne korzenie
pozostali w relacji do boga w modlitwie na poziomie psalmów typu i słowami; „panie ratuj”
dokonał tego syn boży oddając za nas dla naszego zbawienia życie na krzyżu
modlitwa psalmu została spełniona
nie jednak na wyobrażenie samych żydów
nie moja wina inny obraz boga mają czy też wymyślili sobie obmyślili
bo? tak im łatwiej
pozostać w stanie wyczekiwania
do niczego to nie zobowiązuje
bóg jahwe duch niedostępny i niepojęty
rytualny płacz nieustanne narzekanie i wyczekiwanie na coś co i tak spełnione być nie może
bo?
już wypełniło się
bóg duch w dotychczasowym ich pojmowaniu przyjął ludzkie ciało
łatwiej egzystować pod ścianą płaczu odmawiając psalmy i rytualne lamentacje aniżeli uhonorować chrystusowy krzyż
w nauce o bogu opieramy się na biblii
tradycja nie istnieje nie bierzemy pod uwagę
slogan protestantów
opierajcie się nadal
opierać się będziecie o mur tam po życiu ziemskim
mur ten nie prowadzi na zbawienie – protestantom anglikanom dedykuję 2018-01-27
głos usłyszałem na pustyni
głos usłyszałem
zapytałem kim jesteś?
odpowiedział; duchem pustyni
jeżeli choćby w najmniejszej rzeczy nie zgadzasz się z kimś bądź uważny a przede wszystkim odejdź od niego
odstąp
dzień nastanie oskarżą ciebie o zło wszelakie co nie popełniłeś
ten co wspomogłeś go zeznawał będzie świadcząc przeciwko tobie
zły duch zuchwały jest z rana
w miarę upływu dnia moc jego słabnie
wieczorem wraz z dnia zakończeniem przemawia bóg
wyczekaj na czas ten
doświadczysz mocy boga bezsilności zła
czy mógłbym być aktorem?
zdecydowanie nie
zabiłoby mnie wypowiadanie tych samych sekwencji tekstu
unicestwiłoby ducha proroczego
bądź uważny duch pustyni przystąpił do ciebie
pokonaj pokusy
być może to pierwsza a może ostatnia próba której podlegasz
rozpoczyna się albo kończy test co przed bogiem
skąd u mnie ta zdolność operowania kluczami
zamek do drzwi jakichkolwiek nawet ten do tabernakulum nie stanowi dla mnie przeszkody
niekiedy podadzą mi inny to wiem nie ten właściwy klucz a i tak otwieram zamek każdy
przepowiednia och jak nie lubię nazwania jako prefigura tego w jaki sposób zakuję szatana w kajdany
wiem niebo mnie do tego przygotuje
wiem i to we wszystkim czego zamierzyłem temu podołałem
siebie nie postawiłem ponad cokolwiek albo kogokolwiek
być może to dlatego niebo wybrało mnie aby szatana w kajdany zakuć
nie wchodzisz już w dyskusje
nie przekonujesz w niczym
o nic sporu nie prowadź
przysłuchujesz im się?
też nie
czekaj na czas od boga
nie do mowy wszelakiej sporów głosów dołączaj ten swój
przyjechali z rekolekcji
jaka świętość bije z jego oblicza powiadają
mieszkańcy mojej osady po wyjściu z wyrobiska okryci byli pyłem kamienia granitowego
tak im odpowiedziałem 2018-02-01
siła męża bożego bierze się nie tylko z modlitwy
jak doświadczany prześladują go i mu urągają
im więcej tym bogu milszy
siła w nim moc? 2018-02-03
tym kimś jesteś?
kim jesteś co wybawiasz mnie z zakłopotania i ambarasu niemałego?
zawstydzenia nieomal
i jakobym sam pozostał
opuszczony przez wszystkich albo w końcu bóg odnalazł mnie
przez ciebie?
takim posłanie twoje?
kim jesteś?
w rangi takowej tunikę przyodzianego nie widziałem ani przedtem ani dotychczas
po sposobie w jaki spoglądasz na mnie odgaduję czas nadszedł
ale czego?
wyjścia na pustynię zdajesz się mówić
milczysz spojrzenie twoje jednak na to wskazuje
kim jesteś?
domniemywam duch pustyni
czas mój zatem nadszedł
powiedz mi jeno test ostatni to już czy pierwszy dopiero?
jakim przed bogiem teraz i we chwili owej
czym bogu miły
a jeżeli tak to w czym?
wyprowadź mnie na pustynię jeśli taka wola twoja
nie chcesz tego
zdajesz się mówić powracasz stamtąd
czy tak i przesz czas ten cały ze mną tam przebywałeś
i to zwycięstwo co moje twoim
czas nalewki czarnej w zapomnienie odszedł?
zaniechałem tego
jestem już przy bogu
nic mną targać nie będzie już
wątpliwości jakowe zagubienie sprzeciw nieuzasadniony
czy tak
takim tym kimś jesteś takim posłanie twoje? 2018-02-05
duch pustyni jest niewzruszony
nieprzenikniony ponad to
takim go widziałam
poznałem
to nie tak proroku
on takim jest
duch pustyni przystąpił do mnie
uważaj siłę ma rażącą życia pozbawić może
gdzie czujesz się najpewniej i w czym siła twoja?
pustynia prorok odpowiedział
było to w latach odbywania służby wojskowej
wronę na zajęciach z rocznikiem poborowych
uczyłem ich jak celować do tarczy
w miejscu tym w czas jakiś potem pokazał mi się duch zły
szatan sam to był
siedział na kamieniu
domniemywałem posłaniec od boga przez czas pewien
teraz wiem szatan to był 2018-02-07
w jednym z aforyzmów napisałem
prorok w początkowym stadium formacji narzeka na brak tzw formatorów później/następnie żałuje że ich nie ignorował
opinia innych o kimś o tobie o niczym nie świadczy
dlaczego występując publicznie w mediach i wszelkie wypowiedzi podpisywałeś swoim imieniem i nazwiskiem?
niech widzą jakim sposobem rozwijało się moje prorockie powołanie odpowiedział
cel działania ducha złego?
wprowadzić swoją ofiarę w stan poczucia winy
przedtem uzależnienia
unikaj powodów do zdyskredytowania ciebie
zauważ to jak niekiedy otoczenie bawi się tobą
wiem prorok odpowiedział
zauważam to
ukazuję im jak szatan będzie dręczył ich przez wieczność całą
czy uprzejmość to dobroć?
i kolejne pytanie czy jest to przymiot odnoszący się do porządku bożego?
uprzejmość może być odziana w fałsz
dobroć jest jaką jest
dlaczego o tym mówię?
przez czas pewien pozostawałem w iluzorycznym przekonaniu że pewna osoba
z którą dosyć często zresztą prowadziłem rozmowy pochodziła z porządku bożego
teraz wiem byłem w błędzie
uprzejmość nie jest atrybutem boga
to najdoskonalszy kamuflaż podstępu
posługuje się tym duch zły
nie sprzeciw się bogu doświadczysz jak wielka siła w tobie
nie zawsze na pomoc wzywaj nieba
polegaj też na sobie
na swoje rozumowanie instynkt samozachowawczy wrodzoną inteligencję
bardzo szybko adoptowałem się do środowiska w którym przebywałem
posyłany byłem
zatracałem tym samym osobowość
odbierał mi to duch zły 2018-02-16
prorok nie wybacza
bóg może wybaczyć prorok nie wybacza
w tym jego siła i moc
a przede wszystkim przywilej być prorokiem
on ponad sprawiedliwość boga i boga gniew
zagniewanie
prorok czyni świat na nowo
człowieka kanalię i kogoś nikczemnego nazywa po imieniu
jedynie on ma prawo i przywilej nazwać kogoś
czy też powiedzieć o kimś
nie jesteś już karykaturą człowieka ale zła
szatana samego
zaprowadzę ciebie tam
gdzie zapytasz?
tam ciemność i sprzeciw
a przede wszystkim miejsce dla zdrajców narodu
taki przywilej proroka
prorok jest o wiele bardziej zagniewany w wyrokach wydawaniu
aniżeli bóg
niekiedy ponad boga
ale jedynie w przypadku zdrajców ojczyzny
tych co ból ziemi zadali
swojej pobratymcom
w tym przypadku ziemi krwią zroszonej nasiąkniętej raczej w obronie wiary i chwały boga
wyroki proroka są straszne
nie ma względu na osobę
zdrada jest zdradą mianem takowym nazwana
nikczemność ma twarz jedną i wymiar jeden
prorok zdrady ojczyzny nie wybacza
nikomu
ma też przywilej takowych o śmierć przyprawić 2018-02-16
pustelnik
co nowego proroku zapytali ci z jego otoczenia tego najbliższego
już tylko ja i szatan na polu bitwy pozostaliśmy
niczym niewzruszony prorok odpowiedział
kiedy szatan wszystko zabrał ci już i pozbawił
nie jeno godności
wtedy wkracza bóg i oddaje w dwójnasób
nie bądź bohaterem jednej zatem swojej epoki
to największe upokorzenie dla dramatopisarza
prorok takim nie jest
jeżeli myślisz o czymś nieustannie to albo zrealizuj zamysł ten albo daj sobie z tym spokój
pan jest kochany
ależ gdzież tam
kawał drania odpowiedziałem 2018-02-17
duch co wyprowadził proroka na pustynię
ujrzałem ją postać tę
nakazałem aby odszedł
odziany w tunikę w kolorze delikatnego głębokiego błękitu
pozostał niewzruszony
po raz kolejny nakazałem odejść domniemając zły duch pod postacią dziewczyny do mnie dostąpił
odejdź
w końcu zapytałem kim jesteś?
odpowiedział; duchem pustyni
czas nastanie ogień ziemię ogarnie
płomienie w mocy swojej
tobie krzywdy jakowej nie wyrządzi/wyrządzał nie będzie
ogień gniewu bożego
duch wyprowadził go/proroka na pustynię
była tam oblubienica jego
powołanie jego zawierało się we czynach wszelakich co dokonał w godność odziane dobrocią naznaczone
bóg nie wymagał od niego czynów heroicznych ani też przebywania przed najświętszym sakramentem ponad to co przez boga ustanowione
siła jego polegała na intuicyjnym rozpoznaniu obecności boga odróżnieniu prawdy od fałszu
podstępu ponad to
siłą jego?
nie poczuwał się jako niewolnik a i sługa boga
raczej posłany
niczego też w zamian nie oczekiwał
zapytał bóg proroka raz jedynie; o co prosisz?
prorok odpowiedział; uczyń mnie wojownikiem najwybitniejszym o chwałę boga zatem twoją
bóg w geście przyzwolenia milczał skinął jedynie głową
aby ziemia po której przejdę stała się ziemią boga zatem ziemią świętą
na to też przystał
w końcu prorok jako prośbę trzecią ostatnią już do boga skierował
o nic
o nic boga nie prosił już
pokłon oddawał już tylko bogu
siłą jego
rozpoznał kiedy w życiu swoim pokłon oddał bogu a kiedy szatanowi
uczyń mnie wojownikiem i sługą najprzedniejszym wyznał na modlitwie
bądź sobą usłyszał w odpowiedzi 2018-02-19
zuchwałość święta
cecha twoja najszczytniejsza?
pokora w świętej zuchwałości? / pokora w zuchwałość świętą zawarta
jakim chce go bóg kiedy głosił będzie?
niech sobą pozostanie
tak wystarcza
odzyska co zabrał mu duch zły; zatem osobowość 2018-02-19
uprzejmość wyszukana niekiedy to atrybut szatana
bóg to dobroć i pokój
bóg przemawia w chwilę po oddaleniu pokusy do grzechu
wtedy ma do ciebie dostęp
naiwni życiowo i niedojrzali to ci z twojego otoczenia
pamiętam tę niewiastę co pozwoliła mi pójść do spowiedzi
po odejściu powiedziała mi; będziesz ojcem
zapytałem to będę miał żonę i dzieci
odpowiedziała będziesz księdzem
w tym zakonie tak będziecie się nazywać
szatan będzie chciał wydalić ciebie stamtąd ale ja mi nie będę pozwalać
rozglądam się wokół dzisiaj
tak wielu ich
matka boża to była 2018-02-19
gdzie byłeś?
przez czas pewien nie widziałem ciebie
gdzie byłeś?
tam gdzie bóg zechciał
abym był
przebywał
co to za miejsce?
pustynia prorok odpowiedział
przez czas pewien nie widziałem ciebie
widział mnie bóg wystarczy
zostaniesz sam
tym lepiej
nie będziesz musiał dzielić się z nikim swoim zwycięstwem
jeżeli chcesz czegoś dokonać winieneś umiejętnie się ukryć
tak wielka moc matki bożej w zakonie twoim
sprzeciwu zła wobec ciebie 2018-02-24/25
po mowie sądząc prorok
z wyglądu jakoby rzeczy wszelakiej pozbawiony 2018-02-25
pozbieraj co pozostało po porażce ostatniej
upokorzeniu
wieczorem spojrzysz na to inaczej
rankiem ułoży się w logiczną całość
laur zwycięstwa
bóg w niczym winić ciebie nie będzie
takim nie jest
przyodziewa ciebie na co dzień płaszczem
i to tym samym co oddałeś wtedy temu trzęsącemu się z zimna
to środek europy strasburg
w stolicy madagaskaru tananarovo proszącemu dziecku kupiłeś obwarzanki
w gwong jau w chinach uniosłeś z ziemi nagie dziecko
biorąc je na ręce
godność proroka w niczym tobie niezabrana
po wielokroć usiłowałem zmieniać naturalny porządek rzeczy
na nic zdało się
nie wydaje mi się abym na próżno wezwał imienia boga
kiedykolwiek
raz przekląłem okazało się szatan to był
nie prowadziłem kroniki wydarzeń ani też zapisków potyczek moich z szatanem
zapytasz dlaczego?
w chwili kiedy następowały nie zdawałem sobie z tego sprawy
nie wiedziałem takimi one zdarzenia te owe 2018-02-26
mów i pisz tylko pozytywnie
poradę takową usłyszałem
to nie korea północna/reżim korei północnej odpowiedziałem
mały ośmioletni chłopiec tony na mojej misji na madagaskarze w ambinanindranu przyszedł na misje mówiąc że jest głodny a w domu nie ma nic do jedzenia
dałem mu kromkę chleba i usiadłem obok
dla towarzystwa chociaż nie byłem głodny i ja zjadłem kromkę
w jakiś czas później napisałem do prowincjała list ołówkiem co prawda informując;
jestem na krańcu świata ewangelia jest głoszona
po przyjeździe z madagaskaru usłyszałem;
nie jesteś nam potrzebny
mamy wielu
poradzimy sobie bez ciebie
superior generalny podobnie; ołówkiem się nie pisze
zachęcają mnie niekiedy do odbycia rekolekcji
odpowiadam zwykle rekolekcje to ja miałem przez czas pobytu na madagaskarze
wystarczy na całe życie
przez cały dzień do dyspozycji parafian
pełniłem dyżur w punkcie aptecznym
nowo wybudowany budynek
sechł jeszcze
spędzałem tam cały dzień wydając leki dla chorych
pozostała część dnia to noc
nadal w tym samym budynku
po czasie nabawiłem się zapaści na płucach
przeniosłem się do innego drewnianego budynku
nie opowiadałem o tym nikomu
zapaść na płucach nowo wybudowany budynek?
zdziwieniu nie byłoby końca
zresztą i tak nikt nie uwierzyłby
a swoją drogą kogo interesowałoby to
raz jeszcze;
nie jesteś nam potrzebny 2018-03-01/02
szanghaj ziemia nowa
ziemia przez którą przeszedłem stała się ziemię urodzajną
popatrz i przyjrzyj się jakim szanghaj dzisiaj a jak w dniu kiedy odwiedzałeś ziemię tę
wizycie w sanktuarium maryjnym sheshan na lotnisku już będąc wyszedłem i na pożegnanie albo i przywitanie ziemi bo zaniedbałem tego przybywając tam ukląkłem i ucałowałem ziemię tę
był rok 1992
szanghaj we dni owe to obraz biedy i rozpaczy
naliczyłem z okna hotelu kilka fabryk w samym mieście w centrum roznoszących złowrogi smog i dym z kominów
drzewa okryte smołą
ludzie co z nimi zasiadałem w autobusie jak potwory żyjące chodzące nieomal
zapytałem; jak wam się tutaj żyje
odpowiedział jeden z nich; dobrze
my nie chcemy waszego kapitalizmu
doniosę na ciebie do władz
tak zrobił
matka teresa z kalkuty poprosiła mnie o poprowadzenie sierocińca w mieście tym
nie otrzymała jednak pozwolenia
jak wygląda miasto to dzisiaj
czy to twoja zasługa a może przywilej proroku?
oaza nowoczesności
ziemię przeszedłeś a ona stała się ziemią urodzajną i obfitą w plony wszelakie
prorok wie to dzięki niemu
wie jaka siła w nim
wie też od boga moc i siła ta błogosławieństwo
bo któżby inny władzy takowej prorokowi udzielił
teraz przypominam sobie zdarzenie jedno jeszcze
błogosławiłem pielgrzymów co przybyli tam na odpust święto matki bożej wspomożycielki wiernych
dwadzieścia tysięcy ich
jako jedyny z kapłanów przebywających w czas ten tam na rekolekcjach było nas dwudziestu trzech uczestniczących odważyłem się nosić sutannę i błogosławić pielgrzymów
ilość wezwań niezliczona nieomal
(szanghaj – w języku chińskim oznacza „ponad wodą”) 2018-03-06
zapytasz po czym poznaję czas mój nastaje
nie zaczytuję się w księgach przeze mnie napisanych
dramaty już tak nie zachwycają
przysłuchiwać się rymom com je stworzył napisałem ułożyłem czy też skomponowałem
tego czynić także zaprzestałem zaniechałem
szatan jest cierpliwy mówi ksiądz piotr egzorcysta
powiedziałbym nieustępliwy
cierpliwość to cecha pozytywna i nie można przypisywać jej siłom nieczystym złu
jest przymiotem boga samego 2018-03-09
największe upokorzenia jakiego doznałbym tam w niebie?
gdyby mi powiedziano
mogłeś test ten przejść lepiej
nie dopuść do tego panie
nie pozwól abym takim był
w dni kilka po odejściu z tego świata ojciec mój podszedł do mnie i siła jakaś jakby duch albo powiew uniósł mnie i powiesił głową w dół
to on wybierał dla mnie imię do bierzmowania to piotr
staniesz na czele kościoła tak mi przepowiedział
po ceremonii kardynał kominek udzielający mi tego sakramentu podszedł do mnie i po chwili rozmowy zapytał;
a może chciałbyś być księdzem
nie pozwól nałożyć na siebie rąk nikomu oprócz biskupa udzielającego ci święceń kapłańskich
drugie
jeżeli powinnością kapłana jest odprawić jedynie jedną mszę świętą w ciągu dnia bo akurat dnia tego tak zbiegają się okoliczności to niech i tak będzie
tak też wystarczy
taka jego powinności i przywilej
porady zaliczam je do tych najmądrzejszych co je usłyszałem od mojego kolegi kapłana o kazimierza
mądry kapłan swoją drogą
co robisz?
czekam na czas swój prorok odpowiedział
niebo darzy posłańca swego szacunkiem i dba o jego reputację
nie musisz głosić fałszywej nauki doceń to
zauważam prorok odpowiedział 2018-03-16
spraw panie abym takim aby w chwili odejścia z ziemi tej
odróżnić zdołał posłańców od boga co staną u boku mego
od wysłanników piekła odzianych podstępnie w szaty anioła światłości
obym panie w chwili odejścia z ziemi tej zdołał odróżnić anioła żywota wiecznego
od złego co przyodział przebrany w szaty dostojne
nastanie czas jak wtedy kiedy grano trzy hymny narodowe
jeden po drugim
igrzyska olimpijskie tokio rok 1964
taką polska będzie pośród narodów i w świecie całym
za czas niedługi już
doświadczyłem tego dzieciem będąc sześcioletnim
słuchałem hymnu narodowego jeden po drugim
domniemywałem takim naród mój pośród narodów świata całego
takim naród ten uczynisz usłyszałem w odpowiedzi
… w zgodzie z tym co dzieciom w szkole w ziemi dalekiej powiedziałem
uczynię z was naród wielki świat cały odda wam pokłon
winien jednak jesteś nauczyć się myśleć samodzielnie
(trzy hymny narodowe przypominam
złote medale w boksie w kolejnych kategoriach wagowych walcząc z zawodnikami radzieckimi
każdy z nich zatem z nacji co okupowała ziemie nasze
medale zdobyli
podaję w kolejności; józef grudzień jerzy kulej i marian kasprzyk
w klasyfikacji medalowej zajęliśmy drugie miejsce
srebrny medal zdobył artur olech brązowe józef grzesiak tadeusz walasek i zbigniew pietrzykowski) 2018-03-19
ziemia daleka najbardziej zaludnione miejsce dzielnica ulica mong kok
tam terytorium szatana
tam w miejscu tym pierwszą bitwę wygrałeś
teraz czeka ciebie kolejna i następna
gdzie?
jak to w twoim zwyczaju na terytorium wroga
wszak innych warunków aniżeli na najwyższym stopniu trudności nie przyjąłbyś
nie zgodziłbyś się na to
nie zaakceptował
w tym co czynisz i jakim jesteś nie czyń odniesienia do niczego i do nikogo
prorok z nikim nie porównuje się
po czym poznałem miły bogu jestem
ziemia po której przeszedłem stała się ziemią żyzną
czas twój nadchodzi proroku nastał wręcz
poznajesz to rozpoznajesz? posłaniec od boga zapytał
tak prorok odpowiedział; czas boga nastaje 2018-03-21
prorok i bóg są jednym
jakim sposobem poznałem to niebo
brak poczucia czasu grzechu
a na czym grzech polega?
na nieustanym podszepcie złego ducha
dotychczas żyłeś życiem innych teraz już tylko dla siebie
zatem dla boga
bóg upominał się o ciebie już nie będzie
to jest znak
prorok wie kiedy czas jego nastaje
wsłuchuje się w głos od boga
nikt jak on w sztuce tej owej wprawiony
po stokroć odrzucił głos dochodzący i nie poddał się podszeptom zła
choć wydawało mu się to bóg przemawia
prorok wie kiedy czas jego nastaje
to czas boga
potrafi to rozpoznać
po czym poznałem to wrota do piekła
powiedziała ta co za matkę bożą podawała się
zwodząc mnie
poznałem od razu nie jest nią
męska w sposobie bycia i naturze swojej
niewiastą w pełni nie będąc
barczysta szeroka w biodrach
w chodzie i postawie swojej karykatura nieomal
powiedziała do tego co obok
chodź mój demonie idziemy do siebie… objęli się za ramiona … i weszli tam
jedynie przed bogiem prorok odziany jest w godność
w godność prorok odziany jest jedynie przed bogiem
bóg jedynie takim go postrzega
otoczenie ma mu za złe rzeczy wszelakiej postrzeganie
on
nie podziela opinii ich sposobu bycia
jest sam dla siebie już
albo niejako
co wyróżnia go spośród otoczenia
normalny sposób zachowania
jan vianney nie uznał wizjonerów z la salette;
nie obawiaj się niczego bóg po twojej stronie
pogrążaj się już tylko w umiarkowanej świętości
nic ponad
bo być może zechcesz dosięgnąć czegoś co tobie przewidziane nie jest
na przykład iluzorycznej samodzielności
pamiętaj pierwszą zmianę sztafety wtedy na zawodach szkolnych
pobiegłeś szybciej aniżeli w biegu indywidualnym
potrafię zdemaskować
taki mam przywilej albo zdolności
zapytuje mnie; jakim sposobem poznałeś to
odpowiadam; sam mi o tym mówiłeś
powiedziano mi
ty nie zatrzymasz się nigdy
ty zawsze będziesz spełniał warunki ku temu aby iść dalej
czym słowa te? 2018-03-06
wzbudź we mnie ducha bojaźni bożej
dotychczas to święta beztroska
odbierz ode mnie co z nieba nie jest i od boga nie pochodzi
a jeśli dojdzie do mnie cokolwiek co ze zrządzenia boga niepochodzące nie pozwól abym temu poddał się
oddal ode mnie
a najlepiej spraw abym to ja sam poznania tego dokonał
sposób postępowania ducha złego
nie odróżnić czasu wolnego od pracy
wszystko we wszystkim
śpiąc myślisz o pracy
pracując zasypiasz
nie odróżniasz zatracasz siebie samego
zagubisz się i odejdziesz od boga
jeśli chcesz aby takim był zabierz temu komuś czas wolny
dzień wolny niedzielę
jeżeli chcesz poznać człowieka spotkaj się z nim w dzień wolny od pracy
zobaczysz jakim on
bóg ma wtedy władzę nad nim
on zaś sam należy do boga
potrafił uczynić się niewidzialnym
ciało jego zbudowane było z drzewa życia
było zatem niezniszczalne
nawet anioł śmierci ustępował mu schodząc z drogi
tak powiadają pobożni żydzi o eliaszu 2018-03-25
gdzie czułbyś się najpewniej?
centrum wybuchu bomby jądrowej
posiądzie mądrość nieba bo?
z nieba przybywa
posłany na powrót na ziemię aby świat o boga bojaźni uświadomić i wszystko naprawić 2018-03-29/30 triduum paschalne
na proroka i na zwierzynę jeno zastawiane są pułapki
inni wpuszczani w maliny oszukiwani
to proroka wyróżnia spośród otoczenia
nie unoś się gniewem
to podszept szatana
a przede wszystkim w niczym przynależne prorokowi 2018-04-08
cisza obudziła mnie
najlepszy tekst napisałem na zajęciach z prefabrykacji budowlanej
w latach szkoły średniej
jakim kiedy przyjdzie mi głosić w imię boga? 2018-05-02
czym zagubienie w iluzorycznym świecie wartości nijakich szatanie?
nigdy nie zawróciłem z raz obranej drogi
trochę okręgów zaliczyłem
w końcu jednak przebiłem się 2018-05-03
batalia o życie moje boga chwałę
batalie w życiu moim?
nie było tego tak wiele; jedna dwie
tyle pamiętam
być może więcej
wyszedłem zwycięski
o godność moją i chwałę boga zmaganie to było
był to też warunek wyjścia na pustynię
prorok czy raczej sympatyk wydarzeń zaprzeszłych
jakim
takim chcesz być?
testy wszelakie wykazały pozbawionym cech przywódczych wszelakich
stoję na czele armii
taka wola tych co pod dowództwem moim
nie usiłuj naprawiać co i tak zaczynasz dnia każdego na nowo
bóg wiem pokłada we mnie nadzieję
muszę znaleźć sposób abym tutaj gdzie jestem przetrwał
docierając na pole bitwy zastawałem ruiny jedynie
jak dotychczas
kim jesteś aby powiedzieć; to niemożliwe
nigdy niczego nie pozbyłem się rozmyślnie i bezsensownie
zabierano mi pozbawiano mnie
niekiedy podstępnie
mrok mnie okrywa
cień zdradza
może też wskazywać na właściwą drogę jaką winienem iść
pustynia i tam posłanym?
nie muszę rozglądać się wokół siebie
na tym polega przewaga moja nad duchem złym
może dostąpić z każdej strony
nigdy przenigdy motywem postępowania mojego nie była chęć udowodnienia komuś czegokolwiek
na przekór względnie na złość
może to dlatego teksty moje podobają się czytającym
jeden po napisaniu nałożył mi się na psalm 37
było to z mojej strony zupełnie niezamierzone
nie przyglądał się swoim porażkom
niewiele ich było/tego
może kilka
teraz wiem trofea zdobyte w tych zawodach doprowadziłyby go do ruiny i do zguby
nie żałuję laurów niezdobytych
cokolwiek zamierzyłem osiągnąłem
nie było tego aż tak wiele
nie roztrząsaj czy można było zrobić coś cokolwiek lepiej
medal nagroda laur o niczym nie stanowi
ci którzy konkursy te wymyślili z reguły nigdy tego typu profesji nie uprawiali
obawiasz się niemocy swojej; nie?
tchórzostwa swojego świadomy jesteś; szatanie
nie przekonuj nikogo w niczym
zapomni o tym to tylko kwestia czasu
nie bądź taki niespokojny
bóg upomni się o ciebie to tylko kwestia czasu 2018-05-05
nie dziw się trwasz niejako w odosobnieniu
to pustynia
pustynia nobilituje
to przywilej tam być; posłanym
bądź takim aby innym pozostało jedynie przyglądać się tobie/tobie/temu się przyglądać
być prorokiem to nie współzawodnictwo
dlaczego taki nerwowy?
zarzucają mi
twoje pokolenie nie doprowadziłoby do upadku ideologii komunistycznej
nie stanie w obronie godności kościoła wiary nie ustrzeże
nie masz przyjaciół nie licz na nich na kogoś takiego
nie możesz ich mieć
albo bóg albo przyjaźnie
ostatnia umiejętność moja
potrafię przejść nie zostawiając śladów
dotychczas zostawiałem ślad obecności mojej
teraz przeszedłem na wyższy stopień wtajemniczenia
jestem na pustyni
wiatr pustyni ślad wszelki ukrywa
wszelaki
pustynia i prorok czy są tym samym?
tak jak najbardziej
jeden bez drugiego nie mógłby zaistnieć
bo jakimże sposobem prorok mógłby zmierzyć się z duchem pustyni
wybrałem być prorokiem
bóg dodał mi więcej umiejętności a najbardziej cenię sobie sztukę pisania dramatu
ależ to jedno i to samo proroku
ciągle i nadal nie potrafię wyjść na tę moją pustynię
zapomnij „moją” duch pustyni odpowiedział
oby te moje zwycięstwa nie były wytworem wyobraźni mojej
porażki czymś rzeczywistym
nie dostosowuj się do innych
oni nie posiedli natury zwycięzcy
kiedy po raz pierwszy poczułeś się jako ktoś dorosły
kiedy wszedłem na drzewo
nauczyłem się pływać
po raz trzeci kiedy zdałem egzaminy wstępne do szkoły średniej
w latach późniejszych i po tych co następowały nie wydaje mi się aby były temu chwile podobne
zatem mając lat piętnaście stałem się kimś dorosłym?
chyba tak
święcenia kapłańskie przyjąłem jako coś oczywistego
szachy teraz wiesz czym są
te tysiące różnego rodzaju otwarć partii manewrów taktycznych co należy je zapamiętać aby mieć nie tylko przyjemność z gry ale w szachy grać
stajesz się więźniem raczej aniżeli arcymistrzem
to trzyma na uwięzi
takim byłbyś ty
ty się do tego nie nadajesz
nie jest to duch twój
potrafisz batalie rozstrzygnąć na korzyść swoją bitwę prowadząc wbrew wszelkim dotychczas przyjętym zasadom taktyki logicznym niekiedy strategiom
w tym siła twoja
szachy mają w sobie coś z destrukcji
winieneś trzymać się utartych zasad
ty takim nie jesteś
jesteś typem zwycięzcy
nie tym co gromadzi laury i medale
przed bogiem zwycięzcą jesteś
to wystarcza tak niech ci wystarczy
bóg nie wymaga rejestru zwycięstw
biegnąc finał stu metrów na spartakiadzie zająłeś szóste miejsce
przyznano ci trzecie
zatem medal brązowy
bóg zdolności twoje te sportowe przewidział do walki z szatanem
zwycięzcą byłeś zawsze takim i w tym jak chciał tego bóg
poza tym ty sam też nigdy nie buntowałeś się jeżeli zawodów nie wygrałeś
wiedziałeś zwycięstwo inne jest ci pisane nie na arenie sportowej 2018-05-13
czas się wypełnił wcześniej aniżeli zamierzył tego bóg
zawsze nieco wcześniej rozpoczynasz dzieło boże
ty już taki jesteś
to co dotychczas to jedynie przygotowanie do tego co nastąpi
nastanie
to co było dotychczas to nic w porównaniu z tym co ciebie czeka
to jedynie przygotowanie i nic nieznacząca uwertura
czy zamierzasz o tym mówić?
poczekam na podatny ku temu czas
czas boga
czas proroka a czas boga nie jest tym samym
to nie tchórzostwo wycofać się
nie stawiać czoła złu jest niekiedy lepszym rozwiązaniem
ilekroć wybierałem się w drogę wydawało się bez możliwości powrotu
wzywałem na pomoc matkę bożą mówiąc;
prowadź mnie albo przyprowadź mnie na powrót tutaj w miejsce to
dlaczego tak niekiedy męczyłeś się z nimi?
oni nie mają powołania kapłańskiego 2018-05-15
najlepiej pozostać więźniem samego siebie
tych co głowę wystawiali skazać na powolne umieranie
bohaterów narodowych na zapomnienie
cieszyć się kolejnym urzędem co nie twoim winien być
tobie powierzony
dlaczego nie jesteś z nami w gronie naszym?
pustelnikowi nie przystoi wysłuchiwać opowiadań o tym kto jest z którego roku studiów choroba jaka trawi go i z jakich terenów pochodzi
z pustyni powraca się po dniach czterdziestu albo nie jest się tam posłanym
w moim przypadku było to lat czterdzieści
po czym poznałem jest prorokiem
w dyskusji na co dzień na argumentów przytaczanie był niepokonany
w każdej opinii wygłoszonej miał słuszność rację jakkolwiek nazwiesz to
dlaczego pustynia?
znikąd pomocy
wokół pustka i piasek bóg jedynie pozostał
duch pański raczej
jedynie wyzwania wydawałoby się niemożliwe do zrealizowania ukształtowały go
wydaje się wyzwania niemożliwe jedynie do zrealizowania ukształtowały go
obym nie prosił boga o to aby dał mi coś w zamian
cokolwiek 2018-05-16
dotychczas byłeś takim co wykonał zadanie na najtrudniejszym stopniu trudności w możliwie najkrótszym okresie czasu
teraz bądź takim co czas zatem i przebieg wypadków uprzedzi 2018-05-17
ignoruj jeśli ktoś powie ci że się na tobie zawiódł rozczarował
widocznie oczekiwał czegoś innego
zwykłem wtedy odpowiadać
ja na sobie nigdy nie zawiodłem się
sobą nie rozczarowałem się
nie poddawaj się zwątpieniu
możesz nawet przekląć imię boga
raz tak mi się zdarzyło
nie był to bóg ale ten co za boga podawał się
przekląłem zatem szatana
zwątpienie to broń ducha złego
raczej narzędzie pokus 2018-05-19
człowiek sam z siebie nie jest w stanie sprowadzić na siebie tyle zła co inni zdołają mu wmówić
i co z tego że powiedziałeś jestem głópi
napisałeś nawet o tym
z błędem
głupi pisze się przez „u” otwarte
po czym poznałeś to tron boga a ten drugi szatana?
zauważyłem na jednym zasiadały trzy osoby na drugim jedna
ten pierwszy odziany w złoto drugi pogrążony w czerni
wtedy nie miałem już wątpliwości
motto moje gdybym został prezydentem rzeczypospolitej;
„każdego posadzę tam gdzie na to zasługuje
jedni na urzędach inni we więzieniu”
moja nauczycielka historii przepowiedziała mi a był to przełom lat 70-tych; będziesz prezydentem rzeczypospolitej
jakoś nigdy nie uwierzyłem w to że jestem głupi bezużyteczny i że nic ze mnie nie będzie
nikt zresztą następnie w tym nie przekonał mnie
nikt nie przekonał mnie w tym że powinienem skończyć z pisaniem
czymkolwiek zresztą
kiedyś tam wyraziłem o sobie opinię że byłem najlepszy we wszystkim
człowiekiem sukcesu
dwukrotnie reprezentowałem europę
raz na święceniach kapłańskich kolegi
innym razem w partii brydża
teraz zauważam że coś w tym jednak jest 2018-04-25
duch nowy wstąpił we mnie
niech pozostanie jakim jest
pokój ducha i jakoby wszelkie
zło odeszło
sprawowałem mszę świętą pobożnie i bez pośpiechu
w zgodzie z tym jak przed bogiem wyglądać powinna
siłą twoją?
nikt nie oczekiwał będzie powrotu mojego 2018-04-26
poprawek nie czyń
nie czyń poprawek do tego co bóg zamierzył i takim aby było postanowił
obóz koncentracyjny; postacie chodzące pomiędzy więźniami a oprawcami
kim byli?
teraz wiem posłańcy z nieba
ci co jakoby dokumentacje tego co wydarza się zaszło czynili
pośród zgliszczy przechadzał się będziesz
ogień szkody żadnej i jakowej nie wyrządzi ci
w tym siła moja moc
duch mój czuwał będzie nad polem bitwy
balansujesz pomiędzy bogiem a tymi co nie mają powołania
umiej znaleźć się
nie bądź pośród nich
stań obok
wątpliwości szargają mną
wątpliwości mną szargają
czym one
poszukiwaniem woli bożej
boga samego?
najlepiej zdać się na autorytet i co dotychczas wiadomym
takim proroka aby był bóg nie zechce 2018-04-02
powiedziałem bogu; nie
szatanowi też; nie
w obydwu przypadkach odpowiedz była poprawna
bóg zapytał; czy chciałbym być w piekle
szatan też tam z nim
jak rozpoznać kiedy mówiąc masz rację?
jeden jest po twojej stronie dwóch przeciwko pozostali słuchają
tych przeciwko jest jeden drugi to ten co nie potrafi nic innego oprócz przytakiwania
to ktoś bez osobowości i dla pewności siebie musi stanąć po stronie kogokolwiek
w tym przypadku twojego oponenta
tak łatwiej i bezpieczniej
uwierz ludzie tacy są
jedynie w jednym przypadku możesz być z siebie dumny i być przekonanym że masz racje
jeśli słuchający są podzieleni 3 do 2 lub 51% do 49%
po to aby okazało się że masz rację nie musisz powtarzać tego dwa razy
czy powiedzenie sobie „to ja mam rację” jest dowodem na dodanie pewności siebie?
przejdź przez życie tak abyś we chwili odejsciamiał tego świadomość
czego?
tego że żyłeś
ze wszystkich porażek wychodziłem zwycięski
wychodził raczej
która z porażek boli najbardziej?
nie wiem zapytaj tych co przegrywali
bóg nigdy nie wystawił mnie do walki jeśli nie byłaby wygrana
podobnie ja
nie brałem udziału w zawodach takowych rangi takowej
jak dotychczas jestem na poziomie najgłębszego pokładu piekła i pierwszego w niebie
zemsta jest domeną sprawiedliwego czy głupca
proroka to wiem
wojownika ponad to
nie będę miał litości dla szatana
zgodziłem się na wszelkie warunki przed bogiem
pamiętam dzień ten niepokalana przedstawiła mnie bogu
bóg o coś zapytał
nie chciałem z bogiem rozmawiać
odpowiedziałem; zrobię/dokonam tego jak zechce tego niepokalana
uwierz bóg pokłada w tobie nadzieję 2018-05-07
czy jest coś ponad proroka na pustyni?
był nieco zagubiony
bardzo bystry powiadają błyskotliwy w sposobie myślenia
bóg nigdy o nic nie zapytał mnie raz jeno
w rzymie zdarzyło się
wychodziłem z naręczem ksiąg biblijnych z księgarni naprzeciw bazyliki piotra apostoła
duch boga jahwe zatrzymał mnie mówiąc;
jaki rodzaj konfrontacji z złem wybierasz; katedrę uczelni czy pustynię
ale jak ciebie znam wybierzesz pustynię dodał
tak też stało się
czy jest coś ponad proroka na pustyni?
niekiedy trudno mi uwierzyć bóg nadal pokłada we mnie nadzieję
gdyby bóg nie przeprowadził mnie przez doświadczenie pustyni pozostałbym na poziomie wiedzy nazwanej „dotychczas pewnej przyjętej ogólnie i powszechnie obowiązującej” itd itp
jesteś skazany na boga samego
nikt nie pójdzie za tobą
nie jesteś z ziem niczyich ich stron pochodzenia
pamiętaj prorok eliasz przyszedł „niejako znikąd”
nie bierz pod uwagę opinii tych co nigdy nie zamierzali w rejs wypłynąć
w czym siła jego? nie zaznał porażki
siłą twoją? bieg w sztafecie
najlepiej na pierwszej zmianie
a przede wszystkim nie jako ostatni
ten co przekracza linię jako zwycięzca
największa niespodzianka?
jako młodzieniec uprawiałem wyczynowo piłkę nożną
grałem na różnych pozycjach
jako napastnik następnie ostatni obrońca
okazuje się największym pożytkiem dla drużyny było kiedy zagrałem jako środkowy rozgrywający
po moich podaniach padały bramki a ja sam przeważnie strzelałem tylko jedną bramkę
wcale nie przełomową za to wielokrotnie uznaną jako najbardziej efektowną
bóg niczego nie zabrał mi
zabierając obdarował w zamian
sama wiedza jest niekiedy zgubna
winieneś posiąść jeszcze umiejętność odróżnienia prawdy od fałszu
podstęp ponad to
nie obawiaj się niemocy swojej
to tylko chwilowe zawahanie
a nawet nie jest to zagubienie
u boga przed bogiem w końcu wszystko wraca do pierwotnego porządku
tak jest w przypadku proroka
o innych prorok nie wypowiada się
sztuka władania orężem zbrojnym a słowem jest niekiedy jednym
w jednym przypadku jedynie góruje nad orężem to słowo proroka
czy tworzę cokolwiek?
tego nie wiem
wiem zadaniem moim grzeszników podeptać
ludzi dobrej woli w jedno zgromadzić
wielkim przed bogiem będziesz jeśli potrafisz zwycięstwo odnieść nie raniąc nikogo
jest tylko jedno co ciebie ogranicza
opinia innych
nie rozdawaj swojego tryumfu innym
ten laur należy do ciebie
inni nie będą wiedzieli co z tym zrobić
laur zwycięzcy należy do ciebie
nie rozdawaj innym
nie pokazuj
nie chowaj też
połóż/złóż na należnym temu miejscu
nie pouczaj innych bo albo nie są na twoim poziomie albo są od ciebie lepsi
nie w tym pouczać ich będziesz
ignorancja otoczenia najbardziej daje mi się we znaki
ignoruj tych co nie znają/posiedli dobrych manier
ilu z tych co chcesz ich pouczać zadało sobie trud dobrowolnego nauczenia się choćby jednego zwrotu w języku obcym
być sobą to więcej aniżeli być kreatywnym
najbardziej przykra najbardziej napawająca mnie dumą chwila
powiedziałem; dzień nastanie świat pójdzie za mną
od obcych; my chcemy pójść z tobą
od moich; my nie
nie uroniłem łzy
po raz pierwszy kiedy rzym opuszczałem
zacznij żyć teraz nie czekaj aż staniesz się wielki
oto co usłyszałem od otoczenia mojego
znieważyłem krzyż
nigdy tego nie zrobiłbym
matka boża i pan bóg to para małżeńska mąż i żona
nigdy w to nie uwierzyłbym
miałem za zadanie uciec przed szatanem i nie dać się złapać
przyrzekł mi zemstę za piekła otwarcie potępionych uwolnienie
zabiję go powoli w szpitalu psychiatrycznym
miałem uciekając skoczyć z szóstego piętra budynku
następnie pokonać barierkę i w jak najkrótszym okresie czasu
usłyszałem; nie uciekałbym przed szatanem
podjąłbym z nim konfrontację na argumenty
no tak pomyślałem ale gdybyś musiał skoczyć na podłogę z krzesła przypuszczalnie doznałbyś trwałego uszkodzenia kręgosłupa
taki z ciebie atleta
orłem na studiach też nie byłeś
mnie bóg nie zapytał czy zgadzam się na postawione warunki
nie zmuszał też do niczego
pustyni nie pojmiesz
nie zrozumiesz
każdego dnia jest inna
piasek pustynię taką czyni
duch pański
dlaczego pustynia miejscem konfrontacji proroka z szatanem
nie pozostawia śladów
wiatr zaciera ślady pobytu
wiatr taką na powrót pustynię czyni
w tym przypadku ślady zwycięstwa proroka
wraca stamtąd nierozpoznany
wie o tym jaki jest tylko bóg i nikt inny
zatem on sam
piasek pustyni ukrywa i maskuje jego zwycięstwo
zaciera ślady proroka
prorok jest nierozpoznany
nie byłem sobą nigdy rozczarowany
nie to byłem mało ambitny
nie podejmowałem wyzwań którym nie mógłbym podołać
nie startowałem w zawodach co nie byłbym potencjalnym zwycięzcą
dlatego też nie lubię biegać długich dystansów w zorganizowanych grupach
raczej sam i to w ekstremalnych warunkach
ot tak dla wyzwania
nie przekory
nigdy też nie uczyniłem czegokolwiek z myślą o nagrodzie laurach
dla poklasku uznania jakowego
pustynia?
nie możesz pozostać na obrzeżach
pustynia?
bóg wie jakim prorok
nie będzie narzekał że mu coś potrzebne
dolega
do życia niezbędne konieczne
nie narzeka na słońce deszcz brak wody z pragnienia umiera
prorok to taki co domaga się jedynie tego co niezbędne
taki tylko/jeno prorokiem może być
przeszedł przez życie zaspokajając minimum potrzeb
nawet już nie oczekuję że będą mnie poszukiwali
słuchać mów moich
wszystkie moje porażki ułożyły się w logiczną całość
jedność stanowią
nie to szukałem przyjaciół gdzie nie powinienem
znajdowałem tam gdzie ich nie było
nie szukałem zrozumienia ani potwierdzenia tego co widziałem
jak i to; czego dokonałem
czekam na czas swój
najbardziej bezużyteczne słowa do szatana; idź do diabła
nie rezygnuj z tego aby być obecnym w swoim życiu 2018-05-08/10
siłą jego?
otwarta przestrzeń i jak wbiegał w tłum wrogów jego nieprzyjaciół boga
niszczył ich śmierć im zadając
jednego po drugim unicestwiał
prefigura tego
boisko piłki nożnej
poznał siłę swoją na boisku piłkarskim
raz zdarzyło się
to mu wystarcza jako znak dany
prorokowi raz jeden znak dany wystarcza
wbiegł w tłum grających z okrzykiem; panowie nie kaleczcie futbolu
i wybiegł stamtąd z piłką
wojownik ponad to nieustraszony
nie boi się niczego
moc w nim wielka
najodważniejszy ze wszystkich
najbardziej bogu oddany
takim on 2018-06-01
życie zakonne to nie poplątana gmatwanina wyjaśnień; o marian zawada ocd
niech mnie po zakończeniu życia ziemskiego niepokalana zaprowadzi na miejsce mi przeznaczone
mi należne
nie stać cię na lepszych kolegów?
usłyszałem
i już nie wiem o co upominam się o dobro swoje czy godność proroka
jednym jest? 2018-06-02
będziesz osamotniony
takim być winieneś w zamysłach moich i przed bogiem
po trzykroć tak zdarzyło się
po złożeniu ślubów wieczystych nikt nie usiadł obok ciebie przy stole z wyjątkiem siostry młodszej twojej
po południu poszedłeś do bazyliki św piotra podziękować bogu za dar ślubów wieczystych
oni pozostali w domu swoim
po raz drugi coś na tego podobieństwo zdarzyło się w czasie spotkania klasowego z racji jubileuszu trzydziestu lat od egzaminu maturalnego podeszła do ciebie jedynie jedna z koleżanek
podejdę do ciebie powiedziała abyś nie pozostał osamotniony
po raz trzeci zdarzenie podobne miało miejsce z racji 25-lecia jubileuszu kapłaństwa
odchodzili od ciebie ci z twojego roku studiów jeden po drugim a kiedy podchodziłeś do grupy kolejnej też od ciebie odstępowali
takim przed bogiem wiennieś być
to znak jesteś miły bogu
takim przed światem staniesz
dzień nastanie
dzień boga i proroka 2018-06-03
pięknie głosił
a czy zgodnie z prawdą co z nieba
nie wiem na czym bitwa polegać będzie
wiem jeno; zwycięska
nie spoglądaj już za siebie w przeszłość
tam wszystkie bitwy wygrane/zwycięskie
był czas udawało mi się pokonać każdą przeszkodę
teraz nie zwracam na to uwagi
dlaczego tak ciebie ignorują?
każde zdanie co wypowiadasz wszak pouczające
ciekaw jestem czy wystarczy mi mądrości na całe życie
funduszy na pewno nie
był czas dyskutowałem i starałem się przekonać do swoich racji
następnie przysłuchiwałem się im jeno
niekiedy dziwiąc się rozumowaniu ich i rzeczy pojmowaniu
teraz już tylko unikam okazji do rozczarowania
w latach szkoły średniej był czas unikałem zajęć z fizyki
jeśli przez pierwsze dwa lata bardzo nawet lubiłem ten przedmiot później stało się inaczej
unikałem nie mogłem pojąć tych zjawisk jak pole magnetyczne natężenie i napięcie prądu elektrycznego i temu pojęcia pochodne
teraz wiem jaka tego była przyczyna
w lat kilka po tym na drodze mojej stanął szatan
raził mnie bólem co piekielny
do złudzenia przypomina działanie prądu elektrycznego
coś na obraz pola magnetycznego przy tym ból okropny
podobnie było zauważam na jednej z lekcji w szkole podstawowej
wniosek?
w jakiś naturalny sposób nie mogłem przyswoić sobie pojęć które na pewien sposób czy też obraz funkcjonują albo raczej obecne są w otchłani 2018-06-10
na czym polega mowa prorocka
prorok mówi
słuchający słyszą niekiedy słowo od tego odmienne inne
słowo proroka i słowo boga są jednym
z tą jednak różnicą prorok mówi od siebie bóg też
inne słowa wymawia on sam
inne słyszą słuchający
walcz o swoje a i o nic nie zabiegaj 2018-06-17
kim jestem przed bogiem?
jako odpowiedź podam pewne zdarzenie
podeszła do mnie mówiąc; podoba mi się co pan napisał
to opowiadanie zapytałem
tak ten dramat usłyszałem w odpowiedzi
był ale jakby nie było go
jakby nieustannie ochranianym
takim był w latach szkoły średniej
jeśli zabierał głos to publicznie
w rozmowach działalności indywidualnej nie udzielał się
nie oznacza to omijaliśmy go
jakaś siła chroniła go i osłaniała przed potencjalnym
złem
być może on sam wydawał się czuć odizolowany
po latach zrozumiał jednak było to dla jego dobra
był przez niebo ochraniany
nadużycie jakiego dopuścił się i co go dosięgło?
mieściło się w tolerancji czynów tego błędu
co więcej minimum pełni oskarżenia szatana i otchłani
podobnie tam gdzie wychowywał się
na uboczu i z dala od ludzi
już tam był początek jego pustyni
marzeniem moim jak każdego co sport uprawia było zdobyć złoty medal olimpijski
mam więcej
medal zwycięzcy biegu niepodległości luboń – 2016
podarował mi go błażej brzeziński
nie wchodź w dialog z szatanem z duchem złym
nie prowokuj ich
nie przejmuj się nienawidzą ciebie nie dla ciebie samego ale dlatego że nie potrafią być jak ty
odważni samodzielni w myśleniu
oczekującego na głos od boga
nienawidzą cię? bo nie potrafią być jak ty
jedyne czego prorok nie może uczynić to zawiesić działalność
jakim winienem przed bogiem być?
po wielokroć proszono mnie aby odprawić mszę świętą dodatkowo w czyimś zastępstwie
poszedłem do kaplicy i temu zadośćuczyniłem
teraz wiem kolejny znak
zadaniem twoim powinnością trwać w nieustanym stanie łaski uświęcającej
bądź gotowy i czekaj na głos od boga
jesteś nadzieją nieba
we wszystkim zawiodłeś oprócz spraw boga
są tacy co lepiej czują się upewniwszy czy też przekonując się że tkwili w błędzie
od rana samego lubią powiedzieć sobie że czegoś nie wiedzieli albo trwali w przekonaniu że jest inaczej
powiedzą siebie; no to nie wiedziałem że tak to jest
i już jakoś lżej na duchu
odzyskał pewność siebie
następnie jak to sam nazwie; zasiada do pracy 2018-06-28/30
nie bądź jak protestant i nie mów bogu jak ma postępować
to czego i jak dokonałeś mieściło się w ramach błędu
nie ty świat stwarzałeś aby bogu dyktować jak postępować winien
być może i w tym siła twoja
próba co poddany jesteś mieści się w ramach maksimum liczby tolerancji błędu
nie jest powinnością twoją poróżnić i podziału dokonać
rozdzielić ponad to
przeciwnie
w jedno zgromadzić
taki duch w tobie przez boga przewidziany
a jakim ty?
kobieta postrzega świat inaczej
jakim być powinien
jest to jej zemsta za wprowadzenie jej w stan grzechu
widzi jakim świat był przed upadkiem
ucz się rozmowy
czy po zakończeniu rozmowy powiedziałbyś to samo co powiedziałeś?
nie uprzedzaj rozmówcy
odniosłeś sukces
przyjdzie po tobie ktoś kto będzie dwa razy od ciebie lepszy 2018-07-08
mam przywilej nie moc czy też zdolności
w boga imieniu wystąpić nie jeno sądu dokonać
decyzję podjąć odnośnie dalszego przebiegu wypadków zdarzeń
co w zamysłach przedwiecznych
boga
posłaniec z nieba zapytał niespodziewanie i jakby znienacka
moc masz takową władzę?
odpowiedziałem; nie moc a władzę przede wszystkim lecz przywilej
zdolności? raz jeszcze zapytał
po raz kolejny odpowiedziałem przywilej posłańcze co od boga
witaj gnoju
jaki tam na dzisiaj podstęp przewidziałeś?
zwątpienie w czym przejawiać winienem niedowierzać i buntować się
zwątpić przede wszystkim w czym i o co?
słowy takimi witam niekiedy ducha złego w ciągu dnia po znaku krzyża z rana uczyniwszy
wierzgasz z rana
wieczorem okazuje się maluczki i nic nieznaczący jesteś
masz siłę jednak perswazji
złudnej a przede wszystkim nic nieznaczącej 2018-07-24
jesteś pośmiewiskiem w otoczeniu powiedziono mi
to pierwszy stopień prorockiego powołania odpowiedziałem
bóg nie odpowiada na prośby
uprzedza działaniem czynem
jesteś dysfunkcyjny
zobaczymy kto i jaką funkcję będzie miał w niebie
nie bądź próżny
staniesz się zachłanny na nicość
przez czas pewien śledziłem gniazdo orła
jest już opuszczone
nie oznacza to jest już samodzielny
będzie siadał i przebywał na okolicznych drzewach a samiec dostarczał nadal pożywienie
sporo czasu upłynie zanim zdolny będzie do tego aby sam zdobywał pokarm i stał się samodzielny
podobnie w przypadku proroka
jak się masz proroku i co u ciebie nowego?
poskramiam naturę moją
nieco gwałtowna jak dotychczas
już nie naprawiaj świata i nie czyń dzieł miłosierdzia jeśli nie ma tego potrzeby
wczoraj odstąpiłeś porcję wiśni a one powiedziały coś co ciebie denerwuje; pyszne
gest dobroci obrócił się przeciwko tobie
posiądź mowę proroka
dotychczas szatan prześladował ciebie odbierając ci osobowość
nie poddaj się temu a przede wszystkim rozpoznaj podstęp ten
zauważyłeś odpowiadając na pytania jakowe albo wyjaśniając cokolwiek podsuwał ci formę zachowania czy też mowy zatem wypowiedzi kogoś innego
tak naprawdę nie byłeś to ty i twój sposób mówienia
oddal od siebie myśl tę
wygłosiłeś dobrą mowę usłyszałem
odpowiedziałem; jak to miło usłyszeć słowa uznania od niepiśmiennych
co u ciebie?
trudno mi poskromić moją naturę proroka
uczyń mnie prorokiem godnym w słowie i mowie i bycie czynach wszelakich 2018-07-20
pokora zawiera się w ramach życia zakonnego
to mądrość z nieba
nie lubię pojęcia „pokora”
nie przebywaj z ludźmi
udziela ci się ich sposób mówienia i bycia
bądź już sam
pustynia niech ciebie kształtuje
duch zły załatwi ciebie przez przyjaciela
powie; nie denerwuj się
ucz się sztuki rozmowy
nie uprzedzaj
jak czujesz się po rozmowie?
powiedziałbyś to co powiedziałeś
no niekoniecznie
próżna grzeczność czy niekiedy naznaczona błędem święta aktywność
daj sobie szansę
pozostań milczący
odzywa się i jeszcze oskarża ciebie że się denerwujesz
nie buntuj się nawet erotyk co napisałeś jest niewinny w treści swojej
mów pośród swoich nie wygłaszaj
obróci się to przeciwko tobie
lepiej pozostać milczącym aniżeli powiedzieć słowa niepotrzebne
jaka satysfakcja w oczach otoczenia kiedy wprowadzony jesteś w stan zdenerwowania zauważ
czynię staranie o siebie
bóg nakazał im iść naprzód i przed siebie śmiało odważnie i z podniesionym czołem z poczuciem godności a przede wszystkim wartości siebie samego 2018-08-04
wyjdziesz zwycięski ze wszelkich bitew
ty już masz taki nawyk
praca daje poczucie pewności siebie
powiedziała mi
w miejscu tym odczuwam ciągły niepokój
coś jakby chodziło po domu tym i przeszkadzało mi
… słowa matki mojej…
razu pewnego kiedym dzieckiem powiedziała do kogoś kto obok mnie
ile go jeszcze będziecie dręczyć… podobnie
nie wchodź niepotrzebnie w dialog
wczorajsze słowa pomocy i współczucia dzisiaj są zbędne
wzbudzają zniecierpliwienie drażnią
dzisiejszy gest dobroci dnia kolejnego irytuje
mnogość czynów to nie zasada życia zakonnego
niekiedy błogosławieństwem jest głęboki spokojny sen
… wyzwalający z trudów dnia poprzedniego…
systematyczność i przestrzeganie regulaminu dnia nie jest odkrywcze
nie jest to zasada wiodąca życia konsekrowanego 2018-08-14
nie jest zgodne z nauką winnicy urodzajnej
to co mówisz nie jest zgodne z nauką winnicy urodzajnej
nie szkodzi odpowiadam
zgodne jest z tym jak to postrzegane w ogrodzie dorodnym
co niebu w tobie podoba się najbardziej?
upominał się o świętość proroka
o to co z natury samej należałoby mu się/przynależnym mu 2018-08-05
protestanckie pojęcie zadośćuczynienia wydaje się niekiedy wedle relacji ich samych i opowiadań polegałoby na tym jakoby pan jezus nie czekał na nic innego jak tylko na przebaczanie im grzechów
był w tym nad wyraz uprzejmy co więcej nachalny
zdarzyło się powtórzyłem na lekcji katechezy opinię jednego z księży mówiącego o tym że męka jezusa na krzyżu nie była naznaczona aż tak wielkim cierpieniem
byli inni co cierpieli bardziej
w czas jakiś później usłyszałem głos mówiący; był to grzech
zaprowadzonym do kaplicy a tam krzyżem leżałem przez trzy godziny różaniec odmawiając
dopiero po czasie tym kiedy trzykrotnie wypowiedziałem; „jezus cierpiał najbardziej” uniesiony zostałem i mogłem wrócić do swojego pokoju
to był twój przywilej usłyszałem w odpowiedzi
o co prosisz bóg zapytał
o władzę sądzenia narodów w imię boga księgę zbawionych odczytać
przed tronem boga stać
w imieniu boga i aby przywilej ten dany był mi
sądu w imieniu boga dokonasz władzy takowej udzielam ci bóg odpowiedział
o przywilej prosiłem prorok zauważył
(tym od których nieustannie słyszałem ty święcony nie będziesz dedykuję)
w ziemi dalekiej dla potrzeb pastoralnych nauczyłeś się języka portugalskiego
była tam w mieście tym społeczność portugalczyków
poprosiłeś o zwroty i słownictwo potrzebne do posługiwania w sakramencie spowiedzi
formułę rozgrzeszenia ponad to
przyniósł ci tekst ten o który prosiłeś ktoś i położył na stole
jakie tego znaczenie i jak to po latach odbieram?
uczyłem się języków obcych wiele tych potrzebnych do mojej pracy jako posługi kapłańskiej jak i ot tak dla przyjemności
odwiedzałem w pierwszy piątek miesiąca społeczność portugalczyków
ten ktoś przykuwał moją uwagę
zawsze nienagannie ubrany
niezwykle grzeczny i uprzejmy
za nim na ścianie ogromnych rozmiarów plakat drużyny piłkarskiej benfica lizbona której był oddanym fanem
to zdjęcie z lat ich świętości kiedy grał tam eusebio
do dzisiaj nie daje mi spokoju jego spojrzenie
spoglądał na mnie jakby z pewnym namaszczeniem i pietyzmem
odnoszę wrażenie że w chwili tej kiedy posługiwałem mu sakramentem pojednania i podawałem komunię świętą dokonywało się coś na podobieństwo nazwałbym to nominacji
ku czemu i za co w jakim celu ponad to?
uczyłem się wielu języków
z woli własnej wiedząc dnia pewnego nauczał będę w imię chrystusa
udawałem się na misję do hong kongu
tam oczekiwał mnie dwuletni kurs języka kantońskiego
a tego języka portugalskiego nauczyłem się z własnej nazwałbym to woli
zadałem sobie trud o tam trud dla boga jeśli zechcesz zrobić cokolwiek nie określaj tego jako trud
przychodzi to z łatwością
odniosłem wrażenie spoglądając na niego i to jak on sam patrzył na mnie jakby chciał powiedzieć; spełniasz warunki ku temu aby test co przechodzisz przeprowadzony był czy też przebiegał na najwyższym stopniu trudności
nauczyłeś się tak wielu języków obcych a wszystkie po to aby głosić ewangelię
to że nauczyłeś się podstaw języka portugalskiego tych kilkanaście zwrotów w tym języku potrzebnych w posłudze sakramentu pojednania formułę rozgrzeszenia ponad to przed bogiem zaliczone zostało jako nazwałbym to uwieńczenie twojego trudu w nauce języków obcych
tych zwrotów kilkadziesiąt plus formułę rozgrzeszenia co je zresztą pamiętasz do dzisiaj
tak jest przed bogiem
chciałbym to jasno i zrozumiale wyrazić
uczyłem się chyba ogółem licząc około piętnastu języków obcych
przed bogiem trud tego wyzwania został uwieczniony jako elementarna znajomość języka portugalskiego
a zrobiłeś to dobrowolnie i bez jakiegokolwiek przymusu
wszystko dla skutecznej posługi w sakramencie spowiedzi
ot kolejna nominacja na proroka
to te kilkanaście zdań co nauczyłeś się dla posługi w konfesjonale w języku portugalskim decydowały o tym kim i jakim jesteś przed bogiem
nobilitowało cię to
i ten ktoś kto przyniósł mi te teksty i położył na stole
kim był?
nie wiem do dzisiaj
nie pytałem go o to
teraz już wiem
to święty antoni z padwy 2018-08-02
moja natura poczucia odpowiedzialności i troski o innych gubi mnie obracając się przeciwko mnie
dzieci tych co nie wyszli mu na spotkanie jak wracał ze zwycięskiej bitwy stanowią o sile jego armii 2018-08-03
opuściłeś mnie panie
wiedziałem poradzisz sobie
w niewolę zapędzony
jak ciebie znam staniesz się ich przywódcą
może nie za lat zniewolenia ale w latach następnych
ty ze wszystkiego wyjdziesz zwycięski 2018-08-04
drzwiami trzaskają
pośpiesz się ponaglano mnie
wróg nie dotarł jeszcze na pole walki odpowiedziałem 2018-08-12
wyjdź na spotkanie przeznaczeniu nie zrani ciebie
pracowitość to cecha wysoko rozwiniętych cywilizacji
najbardziej przejmujące w zmaganiu się proroka?
zmęczenie i zwycięstwo
nie wystarczy modlić się i narzekać ale pracować i walczyć
oto dewiza mojego życia
powiedział te słowa biskup stanisław pelczar 2018-09-15 – nmp bolesnej
jeśli boga wyprzesz się
i od boga odejdziesz
za złe ci tego mieć nie będzie
poczeka na dzień ten chwilę
kiedy na nowo dostąpić będzie mógł
bóg zna czas swój
zna też ciebie
a i to jakim
jeśli boga wyprzesz się i od boga odejdziesz za złe ci tego mieć nie będzie poczeka na dzień ten chwilę kiedy na nowo dostąpić będzie mógł bóg zna czas swój zna też ciebie i to jakim jesteś
pójdę tam sam bóg powiedział
zechciałem być tym kimś o kim bóg nie chciał nawet słyszeć
prorokiem
taki sam był szatan
on też w sprzeciwie
bogu i mnie samemu
zapytałem boga dlaczego takim i nie chce powierzyć zadania mi zakucia szatana w kajdany
bóg odpowiedział
sam pójdę to ponad siły twoje
to podaj próbie mnie prorok zaproponował
zgoda odrzekł bóg weź łuk i strzałę jedną i udaj się na terytorium wroga
wyeliminuj go śmierć w serce samo strzałą zadając mu
on bogu zatem mi w sprzeciwie do grzechu zwodzi stale czyniąc tak i bez ustanku
zła wiele wyrządza
strzałę możesz mieć tylko jedną tę co weźmiesz ze sobą i tam poniesiesz
może być ta najprzedniejsza łuk podobnie jak i cięciwa
możesz ponieść tę co jako dziecię ojciec twój dał ci
chciałeś poprosiłeś dratwy kawałek taki zamysł twój on ojciec twój kupił ci tę profesjonalną
takie są warunki paktu
winieneś przejść ponad to niepostrzeżenie na terytorium wroga tam przedostać się
nóż wystarczy; prorok odpowiedział
będę szedł przez gęsty las skradając się i przechodząc niepostrzeżenie na terytorium wroga
tam udam się
kij na łuk strzałę wystrugam z drzew gałęzi
cięciwę przygotuję ze splotu suchych traw 2018-09-16
bóg opowiadał mi historię mojego życia
powołaniem moim pustynia
wyzwaniem bóg zawyrokował miejscem przebywania ponad to
zwycięstwa nad szatanem
poraniony jestem i tchu brak mi sił niedostaje ciężar niekiedy ponad siły i nie do zniesienia
już niedługo wyjdziesz na pustynię
opowiadał mi historię mojego życia
wydawało mi się znam ją na pamięć
nic z tego
poprawiałem go na każdym kroku
i teraz nie wiem czym było to
czyżbym w czymś niedostawał innym czego i jakim bóg tego zamierzył
inaczej aniżeli w księgach co w niebie i tam zapisane
czym milczenie twoje panie
czym to co dotychczas?
poszukiwaniem siebie samego
odrzuceniem co nie moim
milczenie siłą twoją proroku
i zesłał bóg wód nawałnicę mówiąc żałuję że stworzyłem człowieka
podobnie…
żałuję wybrałem jego na proroka
ciebie? 2018-09-26
drzewo rajskie
dąb co w okolicach domu twego
i tam postawiony
kiedy burza naszła
uderzeniem pioruna zniszczony
niech przestrogą będzie
wiedz i o tym
staranie o drzewo rajskie tobie powierzone
ty na straży i ku obronie drzewa tego
tam postawiony
dąb co w okolicach domu twego i tam postawiony kiedy burza naszła uderzeniem pioruna zniszczony niech przestrogą będzie wiedz i o tym staranie o drzewo rajskie tobie powierzone ty na straży i ku obronie drzewa tego tam postawiony 2018-10-04
takim być nie chciałem
bogu powiedziałem
i niejako za zarzut poczytałem to
bogu
po chwili modlitwy refleksja naszła
być może bóg poszedł o zakład z szatanem
sługa jego wybaczy to
nie bogu
ale sobie
i wtedy bóg powie
spójrz i zauważ jakim sługa mój
drzewo życia
w pobliżu domu mego dąb dorodny
zniszczył go piorun
nazywaliśmy drzewo owe bolko
legenda głosiła zasadził je książę bolko na chwilę zatrzymawszy się w podróży 2018-10-05
pisanie polega nie na ujawnieniu uczuć swoich
na umiejętnym ich ukrywaniu 2018-10-17
jakim zastałeś go panie co przez ciebie powołanym i w czas głoszenia słowa w imię twoje kiedy czas ku temu nastanie?
pasji swojego życia oddawał się
na modlitwie i bez reszty w tym pogrążony
temu oddany
bogu swojemu
dramat pisał bóg odpowiedział 2018-10-18
zdziwienie w mowie prorokowi nie towarzyszy a przede wszystkim nie przystoi 2018-10-18
na jednej z katechez zażartowałem mówiąc szesnastolatki to były; jeżeli ktoś jest zakochany to już nie powinien tak nigdzie chodzić
po co przecież jest już zakochany
po chwilowej wewnątrz grupy debacie racje przyznały mi przechodząc szybko na inny temat
niech ojciec trwa przy swoich przekonaniach i wykłada pismo święte i naukę o sakramentach a w tej kwestii my same już sobie kwestię pozostałą dopowiemy
takie odniosłem wrażenie
za czas jakiś podszedł do mnie ktoś i powiedział; ksiądz nawet nie wie co powiedział
i na mnie naszła refleksja
przyznałem mu rację
jeżeli jesteś jest zakochanym to nie ma potrzeby już szukać dalej i niczego innego
uszanuj co masz
strzeż tego
zły duch tylko czeka aby uczucie twoje zniszczyć
ją tobie zabrać 2018-10-19
wtedy to wyrzekł się was
(mieszkańcom borowa i gdzie dom mój dedykuję)
przyszli na mszę prymicyjną i pod dom
powiedział;
„przyszliście do mnie nie zapomnę wam tego”
gdziekolwiek był mówił o trudzie mieszkańców osady tej
granit z ziemi wydobywają
i widok ten kiedy pomiędzy domami osady przechodził
przed domostwami swymi na ławkach zasiadali
trudem wypocznienia ogarnięci
pyłem granitowym pokryci
trud i znój ponad siły niekiedy ich
takimi oni
gdziekolwiek był o pobratymcach mówił i opowiadał
jednym z nich
kapłanem zostać zapragnął
powiedział jednak
przedtem i zanim przed ołtarzem pana stanę trud pracy ich i znoju podzielę
tego zaznam
do wyrobiska i tak jak oni zejść zamierzył i tam pracować
zaniechał jednak
coś mu mówiło
o siebie staranie czyń
być może odprysk ze skały granitowej uszkodzenia ciała spowodowałby i ty niezdolny do kapłaństwa
porzucił zamysł ten
pracował jednak w kamieniołomach przez lat dwa
a kiedy otchłań cała i szatan w mocy swojej odwieść od kapłaństwa go zechcieli i aby porzucił stan ten niebo na to przystało
zły zesłał na niego zwątpienie w wierze przekonując iż jezus bogiem nie jest
niebo przystało na próbę tę i aby otchłań w nienawiści swojej zadowolić
powiedziano mu wtedy świadom tego jeszcze nie był;
my ciebie na powrót w dom zakonny przyprowadzimy
czas dni czternaście
tyle wystarczy
tak też stało się
a kiedy do domu swego prowadzony to wie postać za nim
już wie kim była
szedł to pamięta jakbym pośród i w obłokach niebiańskich
do domu wszedłszy do ojca i matki słowa te skierował;
„niepokalana przyprowadziła mnie”
a kiedy powrócić zechciał ci ze stanu jego odejść nakazali mu i nie wracać więcej już
kilku ich po kilkakroć tak zdarzyło się
urąganiu i prześmiewczości końca tego…
niebo na powrót przyprowadziło go tam w podwoje domu zakonnego
a kiedy powrócił do sakramentów sprawowania i do świątyni rodzinnej wychodząc do ofiary najświętszej sprawowania do ołtarza pańskiego uśmieszki na twarzach i każdego z nich
drwina i co pogardą rzecz wszelaka tego nazwanie
zło wszelakie
i wtedy to i przedtem i zanim do ofiary najświętszej przystąpił słowa te wypowiedział;
nie daruję wam tego
tak jak czasu owego i przedtem w godności wszelakiej do was należał wy do niego jednym z was w chwili tej was wyrzekł się
znak krzyża zanim do rozpoczęcia ofiary najświętszej sprawowania przystąpił słowa te wypowiedziałem;
wyrzekam się was 2018-10-21
takim chcę być takim uczyń mnie
wojownik co na terytorium wroga udaje się
pojmać daje się
nie poddać
w twierdzy zła otoczony co tam ukryte
szatan pomiędzy nimi na siedzisku swoim zasiadający
ręce jego wojownika zniewolone w geście pojmania na karku złożone
wojownik wyborowy w tunice wojennej w kołnierzu nożyki ukryte tam ma
broń ostateczna
bo kiedy pojmany i wydaje się los jego przesądzony on dopiero wtedy zaczyna być wojownikiem
do stanu takowego dążył
wrogowie jego wokoło zgromadzeni
nie musi szukać ich
śladem ich podążać tropić
gromadzi ich w jedno
udaje się na terytorium wroga pozwalając tam pojmać się
tym samym ma możliwość wejść w obecność ich i tam gdzie oni
inne i pozostałe ostrza w innej części szaty ma ukryte
sięga po nie
szybkim i wytrawnym ruchem śmierć w czoło rzucając je zadaje im każdemu po kolei
takim chcę być takim uczyń mnie
pokutę odbywałeś za grzechu popełnienie
miało to miejsce w ziemi dalekiej
otchłań pokazana ci była
ogień na linii horyzontu
to otchłań i potępieni powiedziano ci
otchłań wypuściłeś teraz zmagasz się z nim
przyrzekli ci zemstę
za ich uwolnienie przyrzekli w akcie zemsty ciebie tam zaprowadzić
nie siłą ale podstępem
siłą nie poddasz im się
zapytano ciebie jaka liczba ich
co odpowiedziałeś?
tego nie wiem liczba jaka
miriady miriad usłyszałem
to ci co wymówili bogu posłuszeństwo potępieni
ogień jakim?
przejmujący w mocy swojej
jakby ogień sam do potęgi ognia podniesiony w nieskończoność mocy swojej
to była linia horyzontu
ogień sprawiał wrażenie przerażającego w nienawiści swojej
pogardzie dla boga i wszystkiego co bogiem jest 2018-11-02
gniew proroka jest niszczący
panie ześlij na mnie twój święty gniew
niech mnie w końcu ogarnie święty gniew twój panie
bogu miłym jesteś dopiero wtedy kiedy bóg zwraca przeciwko tobie gniew swój
do chwili tej jesteś zwykłym parafianinem
gniew boży?
dopiero wtedy zaczynasz być miłym bogu
dopiero wtedy bóg zauważa twoją obecność
gniew proroka potrafi życia pozbawić
zdolny jest też uświęcić
bóg jeśli skieruje w stronę twoją gniew swój wiedz jesteś wielki
gniew boga zszedł na niego
poczuł się bezpieczniej
gniew boży? dopiero od chwili tej możesz ubiegać się o nominację na proroka
spełniasz ku temu warunki
czym to co dotychczas?
przygotowaniem do wyjścia na pustynię
czym gniew proroka? posłuchaj co napisane o proroku eliaszu
nie było boga w wichurze trzęsieniu ziemi ogniu
był za to w łagodnym powiewie
prorok z natury ma osobowość wybuchową charakter władczy
wyróżniają go cechy przywódcze ponad to
niekiedy nazywany dominującym
czyha na najmniejszy nawet błąd kogoś z otoczenia
jest nad wyraz wymagający
przede wszystkim od siebie ale też i od innych oczekuje tego samego
powiadają o nim przy nim nie można pozwolić sobie na chwilę nieuwagi najmniejszy nawet błąd
ulubionym jego zajęciem wydaje się jest eliminować innych
jeśli przyjrzeć się bliżej jego dokonaniom tym dotychczasowym jako przywódcy i przewodzącemu grupie to można było dokonać tego lepiej
on jednak niejako działając na zasadzie zachowań samoobronnych podporządkowywał sobie otoczenie
tak naprawdę inni byliby w tym od niego lepsi
dlaczego zatem tak stało się i bóg do tego dopuścił?
aby ukazać że jeśli bóg przez niego przemawia w działaniu będzie skuteczny
a przede wszystkim nie jakoby ciężarem dla otoczenia
tak jak dotychczas
inny kiedy działa w imieniu swoim inny kiedy mówił będzie w imieniu boga
to co było dotychczas to wichura ogień nawałnica wód
czas boga nadchodzi i nastaje a jest tym łagodny powiew
gniew boga w tym zawiera się w łagodnym powiewie 2018-11-02
gniew boga nie przeraża jest dobrodziejstwem
jest jakby drugą naturą proroka
jedynie gorliwość i staranie o chwałę boga przewyższa boży gniew
ponad gniew boga?
gorliwość proroka
ponad boga majestat?
tak dopominanie się proroka o służbę w imię boga
gniew boga jest niszczący
w przypadku proroka ma charakter twórczy 2018-11-08
prorok nie oczekuje rozwoju wypadków
mowę wygłaszając w imieniu boga nie jest tego świadomy
przyjrzyj mu się uważnie a zauważysz to
bóg tak sprawia
nie z tego powodu jakoby popaść mógł w pychę próżność
prorok takim nie jest
gdyby takim był bóg przyprawiłby go o śmierć
takie są prawidła
a on sam w tym pouczony i to zanim bóg powoła go na proroka
doświadczył tego po wielokroć
niekiedy zdarzyło się w chwili słabości wymówił posłuszeństwo bogu i co?
śmierć niechybnie naszłaby na niego
nie był to zamach na niego a jedynie ostrzeżenie
słowa co niekiedy wypowiada inne aniżeli usłyszy on sam
przepowiadaniu jego zdarza się i tak towarzyszy zdziwienie na twarzach słuchających
niekiedy przestrach
a nawet trwoga
głos zmieniony
nie ten jego wydaje się takim być
przyjrzyj się jemu uważnie
przyjrzyj się samemu prorokowi
bez respektu do nikogo
z szacunkiem do wszystkich dla każdego
nie koncentruj się na głupocie
poszukuj mądrości
nie wpuszczaj nikogo do domu swojego
wygoni przegoni ciebie stamtąd
na poniewierkę zaprowadzi zatracenie
wszystkie testy co przechodził przed ludźmi nie zdał ich
niebo zwróciło jednak uwagę na jego zdolności ponadprzeciętne
nawet wyjątkowe i jakich nie posiadał nikt inny
materiał doskonały na wojownika wyborowego
wszystkie ćwiczenia jakie zadano mu wykonał nie jak tego chciano ale wedle norm swoich i na sposób swój 2018-11-02
prorok nie czeka na rozwój wypadków
uprzedza je
gdyby takim był byłby jedynie administratorem parafii albo głoszącym tradycyjne słowo boże
to za mało aby bóg o kogoś takiego upominał się
a przede wszystkim czynił staranie
po jakim czasie prorok orientuje się że bóg do niego przemawiał?
po dniach kilku niekiedy latach
gdyby było inaczej byłby jedynie mistykiem albo kimś dostępującym objawień
ale to nie prorok 2018-11-08
rydwany kłusaków
nie pozwoliłem jako dziecko uderzyć konia
ciężar jaki mu zaprzęgnięto był ponad siły jego
był to co prawda koń pociągowy ale być może to jeden z kłusaków rydwanu co wzięły proroka do nieba
podobnie głodny kruk
ojciec zima była przyniósł do domu z pola zmarzniętego kruka
kiedy podawałem mu kawałek wędliny omal nie zranił mnie
odbywając służbę wojskową na ćwiczeniach kiedy instruowałem żołnierzy jak strzelać na tarczy usiadła wrona
był koniec zimy
była wycieńczona
rekruci rzucili hasło; niech kapral ją sprzątnie
tak też stało się
okrzyk śmierci wrony sprawił że wszystkie wrony i gawrony z pobliskich drzew zleciały się
zaczęli krążyć and nami i marsz żałobny rozległ się
wydawanie na nas ptasich odchodów to też…
wód nawałnica przeszła nade mną kiedy z modlitewnego uniżenia uniósłszy się oznajmiłem potępionym;
udało się
uratowałem was
w odpowiedzi usłyszałem; zbluźnił
trzęsienie ziemi
też przeżyłem
nie pamiętam jeno czy w czasie rekolekcji odbywanych do przyjęcia ślubów wieczystych czy też diakonatu
wydaje mi się do diakonatu
ogień? dzień kiedy na świat przyszedłem niebo płonęło jak pochodnia
godzina pomiędzy liczbą szatana a liczbą boga
może to dlatego szatan tak często ostrzegał mnie mówiąc; uważaj idziesz po krawędzi
możesz upaść w prawo lub lewo
odpowiadałem; stąpam po ziemi 2018-11-18
do życia wiecznego powstaniesz z ciałem swoim
szanuj swoje ciało
po to aby ciało moje było zbawione i jak nowe odnowione jego dawcy życia i odkupiciela było zmasakrowane
nie miej pretensji o to jakim życie twoje
wybrałeś wszak być na pustyni
jeżeli robisz coś połowicznie to strasznie męczysz się
ludzie są przebiegli
szatan takimi ich uczynił
nie mów zbyt wiele o sobie
zachowaj sferę prywatności
zubożysz się
zubażasz się
jesteś rozgrywką pomiędzy szatanem a bogiem
on miał przed bogiem miejsce uprzywilejowane
pamiętaj wiedz o tym
niewielu będzie zbawionych
po czym poznałem jestem nie nazwałbym tego wyjątkowy ale taki ktoś kto nie pasuje do powielania ustalonych wzorców
do powtarzania wiedzy dotychczas dostępnej
poznałem to będąc na boisku piłkarskim
nie stosowałem się do norm i zasad gry jakie wyznaczał mi szkoleniowiec
grałem inaczej?
może nie to i nie tak
cel osiągałem w sposób samoistny samorzutny
podobnie w życiu
przekłada się to też na moje pojmowanie przynajmniej w niektórych aspektach nauki dotyczącej kościoła
przywilej twój
bez przeszkód jakowych poruszać będziesz się mógł pośród pola bitwy
nie tylko dlatego nieustraszony jesteś ale umiejętność walki wszelakiej posiadłeś ponad to
poddaj mnie próbie panie
zawiodłem we wszystkim co dotychczas
poddaj mnie próbie raz jeszcze
uczyń mnie wojownikiem doskonałym
w boju skutecznym
do boga nie miej pretensji o nic
dla boga wszystko w czas przychodzi
czas boga nie jest czasem twoim
nie jest ponad to czasem straconym
mam na myśli czas boga ten prorokowi dany 2018-11-23
bóg zaskakuje i zadziwia ciebie wprowadza w świat dotychczas nikomu niedostępny i nieznany
nauczasz wbrew oficjalnej nauce kościoła
przekazuję co w niebie ujrzałem i jakim niebo
tak im odpowiedziałem 2018-11-23
„pieta” michała anioła to arcydzieło
ludzkość nie wybacza talentu i beznamiętnego spoglądania na pietę michała anioła
beznamiętnie można spoglądać na „mona lisa”
nie na rzeźbę „pieta”
beznamiętnie można spoglądać na (obraz) mona lisa
nie na (rzeźbę) pieta
najbardziej niebezpieczne
zaogniać konflikt pomiędzy geniuszem a kimś postrzeganym jako ktoś utalentowany
geniusz mój nie daje mi jedynie spokoju
ciągle o coś się upomina
o na przykład teraz
z geniuszem w szranki nie wchodź
zawsze ma coś w zanadrzu
a przede wszystkim jest nieprzewidywalny
dzieła te jego takim go uczyniły
bądź uważny
być może ten z którym rozmawiasz to geniusz
w konfrontacji z geniuszem jedynie głupiec może być zwycięski
albo polec
jedyna rzecz pewna w konfrontacji z geniuszem to ta że głupiec bezapelacyjnie wygra
albo poniesie sromotną klęskę
jedynie głupiec przystępując w szranki z geniuszem już od chwili pierwszej może być pewien swojego zwycięstwa
geniusz z byle kim nie zadaje się
zaczynam powoli to pojmować
już nikt o nic mnie nie zapytuje
zauważam to
jedynie w konfrontacji z głupcem albo z geniuszem możesz mieć wątpliwości odnośnie swojego zwycięstwa
nie daj po sobie poznać że jesteś geniuszem
jeśli odkryjesz przed sobą samym takim jesteś to wszystko co stworzysz w tego następstwie to powielenie jedynie zdolności ale już tych przeciętnych
nie mów o sobie źle
nikogo to nie interesuje
dobrze też nie spotkasz się z zainteresowaniem
na scenie każda z postaci jest częścią ciebie autora sztuki i aktora odtwarzającego daną rolę
zostałem już sam
naprawdę sam
jeszcze tylko te moje dzieła
jeszcze tylko jedno dzieło napiszę
nigdy nie było zamysłem moim zdyskredytować kogoś czegokolwiek
taką drogą dochodziłem poznania prawdy
na pytanie pani kurator z oświaty kim chciałbym być odpowiedziałem; uczonym
miałem w czas ten lat dziesięć
w pierwotnym zamyśle moim miało powstać arcydzieło
nigdy jednak z myślą takową nie przystępowałem do pisania zresztą dokonania czegokolwiek innego też
to zamysł próżny
a przede wszystkim chybiony
dlaczego zatem z zamysłem takowym przystępowałem?
nawyk przyzwyczajenie
dzieło niech będzie takim jakie było w pierwotnym zamyśle autora
nie zmieniaj tytułu tekstu tego
zbuntuje się
nie powstało na zasadzie tytułu jaki chcesz nadać mu teraz już po napisaniu
czytający sprzeciwią się temu i nie będą dzieła tego czytać
zbuntuje się też sam tekst
tytuł i zamysł pierwotny dzieło nobilituje
z dzieł tych genialnych co napisałem może raczej za takowe uznane ułożyłem już kolekcję
brakuje miejsca na półkach
oby tylko nie zmurszały
szron zrosił szyby w oknach
ponad to wilgoć wszechobecna co panuje
doprawdy trudno niekiedy wytrzymać
zima nadchodzi
dopiero będzie się działo
z dzieł tych genialnych co napisałem tylko niektóre z nich doprawdy nieliczne zyskały uznanie wśród krytyki
przechodnie za to pozdrawiają mnie zresztą pośród siebie podobnie cytatami z moich dzieł
z czym staniesz przed bogiem i jakim kiedy czas prorokowania nastanie
z napisanymi tekstami dróg krzyżowych
opowiadań dla młodzieży
kantyków i książki; „władca wielkiej ziemi”
co nobilitować go będzie przed obliczem boga?
dramaty i opowiadania dla młodzieży
teksty co przejście z łez płaczu w łzy śmiechu w czasie jest najkrótsze
co nobilituje dramatopisarza?
myśl pierwotna i ta przed przystąpieniem do pisania
jakim sposobem nachodzą na ciebie myśli te?
jakby znikąd
nie oddalam ich od siebie
nic ponad to
po przeczytaniu kilku moich tekstów poproszono mnie o napisanie słów do hymnu klubu piłkarskiego klubu ekstraklasy
odmówiłem
zastanawiałem się jakie dać temu wyjaśnienie
myślę o tym nawet do dzisiaj
to tak jakby napisać na życzenie panny młodej tekst oświadczyn
na jakim etapie służby bogu jesteś?
odzyskiwania godności prorok odpowiedział
tej proroka?
nie ludzkiej
jestem aniołem wojny głodu i zniszczenia
zewsząd mnie przegonili albo w niesławie odszedłem
odchodziłem
jako niespełniony
co zawiódł
nadziei w nim pokładanych nie spełnił
tylko w niebie kiedym przywołany tam i zapytałem po trzykroć zresztą czy mogę tutaj zostać w odpowiedzi usłyszałem
tak proszę jesteś jednym z nas
na ziemi miejsca dla mnie nie było
ani gdzie odpocząć bym mógł
a kiedy po bitwie zwycięskiej innych nie było żadnej z potyczek nie przegrałem zawsze zwycięski do ziem rodzinnych powróciłem odejść stamtąd mi nakazano
wracaj skąd przyszedłeś ja ciebie tutaj nie chcę
dla ciebie miejsca nie ma
pośród nas
niebu jedynie nie przeszkadzałem
walczących jest wielu
wojownik jeden
kolejność zdarzeń niekiedy może być myląca
zwykle też tak bywa w przypadku spotkania z bogiem tak to zachodzi
chronologia zdarzeń nie ma znaczenie
zadaniem twoim odczytać właściwie zdarzenia co zaszły i odkryć ich sens i znaczenie
w kajdany zakułem go zapytasz gdzie miejsce miało to?
w kaplicy domu co teraz jestem i tam przebywam
w miejscu co kapłan zajmuje ofiarę najświętszą sprawując
tam stał nie jednak w stronę ołtarza twarzą zwrócony
ręce na pulpicie ułożone
przez sługi boga jam tam doprowadzony
z kajdanami co na ręce jego założone winny być
w domu zakonnym i tutaj gdzie jestem miejsce miało to i zdarzyło się
tam też wolę boga spełniłem
kiedy nastanie dzień świadczenia o bogu chcemy pójść z tobą
to mi powiedziały
przyrzekamy czystość małżeńską
miało to miejsce na hali sportowej po meczu koszykówki ekstraklasy
zapytał mnie; jaką dyscyplinę sportu chciałbym uprawiać?
ustanowić dziesięć rekordów świata w każdej z konkurencji dziesięcioboju albo być najlepszym graczem najpopularniejszej dyscypliny sportu
w odpowiedzi usłyszałem; chłopcze dnia któregoś/dzień nastanie świat pójdzie za tobą
zdarzyło się tym co obok mnie i dom zamieszkują tam przebywają powiedziałem; dzień nastanie świat pójdzie za mną;
my nie
w odpowiedzi usłyszałem 2018-12-11
jeśli bóg milczy oznacza to jesteś bogu miły
jesteś powołany
spełniasz warunki ku temu aby głosić w imię boga 2018-12-13
szum wód oceanu nieustanny
misja na madagaskarze w oddaleniu od oceanu indyjskiego sto metrów
przez cały czas pobytu tam towarzyszył mi szum wód oceanu
wysoka na dwa metry nieustanna fala
zapytał jeden z kolegów misjonarzy; takim ten ocean wody jego widziałeś?
tak odpowiedziałem
teraz wiem było inaczej
niekiedy wody spokojne uspokojone
ja widziałem nieustannie wysoką falę
jaki tego znak?
być może co posłańcem od boga był usłyszałem; ty zawsze będziesz szedł naprzód
ty nigdy nie zatrzymasz się
zawsze będziesz spełniał warunki ku temu/na to aby iść naprzód
czy fala oceanu indyjskiego była tego zapowiedzią albo potwierdzeniem?
wysoka fala i nieustanny szum wód
takim widziałem ocean ten
nie walcz o swoje
stań po stronie boga
czy na siebie wziąłeś każdy grzech jezusa zapytałem?
nie to nie tak
zgromadziłem grzech wszelki i nieprawości w jedno odpowiedział
nie zrezygnuj wspomnij jak wiele za tobą i jak wiele bóg dla ciebie uczynił a wystarczy tylko odrzucić czarną nalewkę
tak też stało się
nie zaprzeczaj kiedy zapytają ciebie czyś prorokiem
mowa moja zdradzać to będzie?
raczej na to wskazywać
na bitwę kolejną nie zabierasz/nie zabieraj ze sobą dotychczasowych trofeów
mam tunikę już to sutanna pas i krzyż
więcej nie ma potrzeby
gniew boga może być ci przychylnym
może też obrócić się przeciwko tobie
razy wiele i ilość niezliczona nieomal bitew co stoczone
zwycięskie każda z nich
będą chcieli ciebie stamtąd przegonić wyrzucić ale ja nie będę mu na to pozwalać
będzie mi ciebie łatwiej bronić
kim jest bóg skoro od niepokalanej słowa te usłyszałem?
będzie mi łatwiej ciebie bronić
szatan zechce ciebie stamtąd wyrzucić jako rewanż za piekła otwarcie i słowa prośby o łaskę zbawienia dla wszystkich ludzi
o to tam w ziemi dalekiej przed modlitwy różańcowej rozpoczęciem boga prosiłem
mogło być lepiej
wcale nie przechodzisz testu w sposób najdoskonalszy usłyszę niekiedy
nie od boga pochodzą słowa te w sprawach bożych pośpiechu nie ma
takie wrażenie odnoszę
zresztą rywalizacja nie była priorytetem moim nigdy przedtem i dotychczas
teraz takim też nie jestem
z natury nie lubię współzawodnictwa
nie lubię określeń kto lepszy
to nie duch proroka
a przede wszystkim kogoś z nieba co posłany 2018-12-25
udawałem się z pielgrzymką do sanktuarium maryjnego w sheshan w szanghaju … albo … szatanowi widok ukarzę ten
udawałem się z pielgrzymką do sanktuarium maryjnego w sheshan w szanghaju
wszedłem do autobusu miejskiego a tam ludzie co wracali z pracy
umorusani i brudni
zmęczeni ponad to jeśli nie powiedzieć wyczerpani
pokłon oddałem im i do nich poszedłem
jeden z nich miejsca ustąpił mi
przez chwilę czas pewien jednym z nich tych zasiadających w autobusie
szatanowi przedstawię widok ten jak zaprowadzę go na potępienie i zakuję w kajdany na wieki już
w drodze powrotnej na lotnisku już będąc wyszedłem i ucałowałem ziemię tę
na pożegnanie ziemi tej
powrócę tam z kohortą sług bożych najprzedniejszych i ziemię tę uczynię imieniu boga najmilszą
z narodów wszelakich nacja ta bogu chwałę odda największą
w szanghaju miało to miejsce i wydarzyło się
do autobusu miejskiego wszedłem
tam ci z pracy wracający
umorusani i brudni
zmęczeni ponad to jeśli nie powiedzieć wyczerpani
upokorzeni?
chyba tak
innego określenia znaleźć nie mogę i nie znajduję
mieszkańcy i obywatele krainy co przez nich samych krajem środka nazwana co dobrobyt komunistyczny budować nakazano im
rezygnacja w oczach ich i smutek na obliczu
zapatrzeni wzrokiem błądzącym przed siebie spoglądali
tam nic
pustka i jakby bezkresna
zrobię z was naród wielki
to im przyrzekłem
na dzień dzisiejszy jedynie pokłon oddaję wam
tak im powiedziałem
naród z was zrobię bogu najmilszy
takimi będziecie
szatanowi przedstawię widok ten
niech przez wieki spogląda na dzieło boga jakim człowiek jest
a jakim on go uczynił 2018-12-25
powiadają o mnie geniusz ale nie jest to prawdą
daleko mi do kogoś takiego a przede wszystkim wiele niedostaje
nie otrzymałem nigdy nagrody za jakikolwiek tekst co napisałem
mowa co wygłosiłem nie znalazła uznania wśród słuchających
przechodnie pozdrawiają mnie jedynie cytatami z moich dramatów
usłyszę niekiedy jak na potwierdzenie słuszności racji swoich przytaczają te moje zapisane w moich tekstach
powiadają o mnie geniusz a ja piszę tylko ot tak od niechcenia
nadzieja to niekiedy słowo wstępne do rozczarowania
co prowadzi
dramat pisałem tego zamierzyłem
okazało się; epopeja narodowa
czegokolwiek zamierzył jego geniusz przemieniał to w arcydzieło
nadzieja kiedy zrealizowana niekiedy okazuje się w niczym nie przypomina tego czego przedtem zamierzyłeś
jedynie wątpliwość jest w stanie stworzyć cokolwiek
zawahanie?
to już nie to
na nic zdolności pisarskie nawet te genialne jeśli natura nie jest refleksyjna
wątpliwościom swoim nadał charakter dramatyczny
tak powstał dramat
tak dramat powstaje 2018-12-15
czym myśl ta?
pisał przejmująco piękne dramaty
czyżby zemsta komedii za zaniedbanie jej
był mistrzem w pisaniu komedii
kimś wręcz niedoścignionym
w życiu nie układało mu się
czyżby zemsta dramatu?
był geniuszem
wiedziały o tym tylko te jego działa inni?
nawet tego do siebie nie dopuszczali
domyślali się jedynie
myśli takowej do siebie nie dopuszczali
przeczuwano coś i to wszystko
poza tym cicho sza
nikt nie zdecydował się na to aby dokonać czegokolwiek
po cóż im to
mogłoby być z uszczerbkiem dla nich samych
dla małości ich
geniusz mój już nie wiem stał się moją ostoją czy przekleństwem
geniusz mój stał się już dla mnie przekleństwem
wszyscy unikają mnie
nikt nie chce rozmawiać ponad to
zapytasz dlaczego?
za chwilę znajduję tekst rozmowy opublikowany
geniusz mój stał się już nie do zniesienia
wszyscy mnie ignorują
trudno mi jednoznacznie odpowiedzieć skąd wziął się mój pęd do pisania
czy była to frustracja z tego powodu że nie potrafiłem malować ani odróżnić tonów w muzyce
czy też jest to jak niektórzy nazywają talent literacki zupełnie i od niczego niezależny?
nie poprawiam tego co napiszę a i tak chcą to wydrukować
ciekaw jestem jak potoczyłyby się moje losy gdybym nie odkrył w sobie geniuszu?
geniusz to nie jest coś na zawołanie
aby ujawnił się geniusz potrzeba wielu lat pracy
a przede wszystkim starania
przez czas pewien nie dawała mi spokoju myśl ta
stawała się nawet obłędna doprowadzając mnie do stanu takowego
odrzuciłem ją
po czasie powróciła
i co?
okazało się była to myśl genialna
geniusz nie staje w zawody nie rywalizuje
jego pole walki jest zupełnie inne
nawet nie to
on nie walczy z nikim nawet o swoje
gdyby takim był nie byłby uznany za geniusza
oni nie mają wykształconych mechanizmów samoobronnych
geniusz jest bezbronny jedynie wtedy kiedy oskarżą go o to że dzieła co stworzył nie jego nie on tego twórcą autorem
jak zacznie mówić robi to nieporadnie
samoobrona czy też obrona dzieła a tworzenie ich to dwie różne rzeczy
dwie odrębne dziedziny nauki i sztuki
nazwij jak chcesz
jakim sposobem powstawały te twoje dzieła albo jaka myśl ci towarzyszyła tworząc je?
oby tylko nie sprofanować tym kultury i sztuki
o zasadach pisania jakichkolwiek formach literackich nie wspominam
nie znałem nie poznałem żadnych
komuś uczciwemu zawsze coś się przytrafi
mi geniusz
stwórz coś czego nikt nie potrafi albo coś o czym wszyscy będą mówić
co geniusza ogranicza?
na pewno jego niepewność życiowe zagubienie niekiedy głód i poniewierka
ale to staje się źródłem inspiracji
zapytaj czy zamieniłby życie swoje na inne
odpowie; nie
i wcale nie z tego powodu jakoby domniemywał nie będzie w stanie tworzyć dzieł genialnych
on przede wszystkim nie wie te dotychczasowe takimi
myśl co tworzy dzieło genialne czym jest?
to druga natura samego twórcy dzieła tego?
niektórzy mówią to jedna osoba
zatem natura dramatopisarza muzyka i artysty malarza
czy myśl w każdym przypadku taka sama co go dopada?
wydaje się że tak
a może jest inaczej?
nie rozwikłam tego
nie potrafię malować nie odróżniam tonów
jak mi kazali śpiewać w chórze brałem pierwszą z brzegu kartkę z nutami ot tak dla oka aby nie dopuszczali myśli że nie będę śpiewał
słowa nuty?
mogły być dla basów
nie rozwikłam tego problemu
potrafię natomiast pisać o obrazach namalowanych i muzyce co skomponowana
nie można być mistrzem wszechrzeczy
czym jest myśl co dzieło genialne tworzy kształtuje?
wydaje się druga natura autora dzieła tego
a może są jednym?
geniusz mój nachodzi mnie nieustannie i nie daje mi spokoju natarczywym stał się
o na przykład teraz
nie to tylko poczucie geniuszu? 2018-12-25
nie będę o sobie więcej już opowiadał
opiszę tylko
ile tak naprawdę jesteś wart oprócz zapowiedzi i wspominania tego co zaszło
rzecz najtrudniejsza umiejętność
żyj żywotem swoim nie życiem innym 2018-12-29
najpiękniejsze z doznań
najpiękniejsze z doznań i tak w końcu będę zwycięzcą
piękne uczucie wiedząc na/w końcu i tak będziesz zwycięzcą
piękne uczucie być niezrozumianym wiedząc że w końcu będziesz zwycięzcą
w końcu na przekór wszystkich i wszystkiemu będziesz zwycięzcą
pisząc musisz tworzyć obraz jednocześnie
dopiero wtedy jest/następuje/dokonuje się obrazu dopełnienie
pisząc winieneś obraz tworzyć jednocześnie
dopiero wtedy następuje dzieła dopełnienie
te same czasowniki w trzech następujących po sobie zdaniach niekiedy wyrażają myśl najtrafniej aniżeli poszukiwanie zamiennych
poezja to myśli wyrażanie nie dopasowywanie wyrazów
dramat i wyobraźnia
nie wszystko co nazwane jako
„do niczego”
takim jest
być może to jedynie uproszczona definicja wartości uniwersalnej
zastanawia mnie brak logiki w tym co piszę
albo to tylko takie moje wyobrażenia
rzeczy postrzeganie
bez pokrycia i uzasadnienia jakowego
szyk dobór słów poprawność składni
czegoś jednak brakuje wydaje mi się
i ciągle nie wiem czego
sam tekst też niczego nie wyjaśnia
szkoda
tekst pisany przez dramatopisarza nie kończy się nigdy
nieustanny kres jego oddala się
poza widnokrąg?
nie tylko i niekoniecznie
zatacza kręgi i powraca niekiedy w punkt wyjścia
nie jest już sobą jest inny
to czyni tekst ten nazwany dramatem 2018-01-13
bezpańska linia myśli moich
na nowo zapisuję myśli co raz już odkryte
odkrywam je na nowo
takimi co i wtedy być się zdają
jakimi będą teraz?
jakimi jeśli dzisiaj je zapiszę 2018-03-20
ciekaw jestem czy gdybym miał zdolności plastyczne byłbym równie dobrym malarzem jak postrzegany jestem jako dramatopisarz
nie posiadam nagród ani trofeów w zbiorach moich
nie mam też zwyczaju odbierania nagród jakowych
po pierwsze uważam że te co mi przyznano nie zasługuję na nie
a te co otrzymać powinienem tych nie otrzymałem
stąd pustki na pułkach moich
zapełniam je tekstami nowymi
mam dylemat opisałem zdarzenie fikcyjne
podobało się czytającym
prawdziwe pozostało niezauważone
czego brakowało co przeważyło?
siły przekonywania w pisaniu o zdarzeniu autentycznym czy talent dramatopisarza w tym pierwszym przypadku
kłamał jak szewc i miał z tego powodu wyrzuty
do czasu kiedy uświadomił sobie że to się dobrze sprzedaje
pisze raczej
nie widzę dla siebie miejsca w klasyce literatury
to co napisałem dotychczas na to nie zasługuje
potraktuję zatem zajęcia te jako hobby
nie okłamuję nikogo mówiąc
za to pisząc oddaję się fantazji
/nie kłamałem mówiąc za to do woli znajdziesz tego w napisanych przeze mnie tekstach
w jednym przewyższałem wszystkich
opisywałem z pewną dozą talentu zdarzenia co zaszły i rzeczywiście wydarzyły się
czytający zakwalifikowali jako fantastyka 2018-04-25/26
nie obawiaj się niczego
nikt inny nie posiadł skali talentu dramatopisarza jak ty
potrafisz ponad to pięknie i przejmująco pisać o miłości
jedna z twoich uczennic powiedziała; umiejętnie dotykasz głębi dziewczęcej duszy
obyś tylko pozostał nierozpoznany
w tym siła twoja moc
zbyt wiele widziałem aby pozostać milczącym
masz na myśli niebo i siedzisko szatana?
nie tylko
ludzkiej obojętności i braku wiedzy doświadczyłem
też nie to
pójścia na życiowy kompromis
nie lubię opowiadać o sobie żalów wylewać
opisuję to i jakoby komuś innemu przytrafiło się
w jednym nie czynię starania jakowego
do jakiej kategorii literatury zaliczone to co piszę
prawda że i to napisane jest z ignorancją
należałoby napisać gatunek rodzaj literacki
nawet tych rozgraniczeń i klasyfikacji nie znam nie poznałem
trzymam się z daleka od ludzi kultury
tam podobno w dobrym tonie należy wyrażać się jeden o drugim
być na bieżąco w sprawach aktualnych wydarzeń kulturalnych
nie interesuje mnie to
trzymam się w ogóle z dala od świata kultury
zwycięzca przeważnie nie nosi na co dzień medalu zawieszonego na szyi
tekst wymuszony
zauważam to
ma jednak powodzenie wśród reżyserów
nie jakoby widowni
jeżeli tekst twój nie wzbudza już emocji łez wzruszenia oznacza to epoka twoja minęła
i dobrze
tak winno być i stać się
nastało inne pokolenie czytelników a tamci dojrzeli w młodości swojej
czas zająć się czymś innym
w moim przypadku wróciłem do wykonywania wyuczonego zawodu
jestem murarzem
te myśli o tobie co we mnie tobie też nie dają spokoju? 2018-05-03
gdybym nie posiadł pasji pisania przypuszczalnie odkrywałbym nowe lądy albo unicestwiał cywilizacje i narody
jak to dobrze że mania unicestwiania cywilizacji i narodów przerodziła się w pasję pisania dramatów
niszczyciel narodów i cywilizacji
poczytny dramatopisarz
tak o mnie opowiadaliby potomni gdybym zamiast pióra wybrał łuk
zapragnąłem zrzucić kilka kilogramów wagi
w pół roku później przebiegłem maraton
aż strach pomyśleć co stałoby się gdybym uparł się i pisał i pisał te dramaty
sposób na życie nudę cokolwiek
znajdź najodpowiedniejszy rodzaj sztuki i w pełni temu oddaj się
sztuka nobilituje artystę
zaczynał jako artysta
skończył jako bezdomny
po to aby napisać dramat nie jest koniecznym abyś stał się kimś innym aniżeli jesteś teraz
otchłań to miejsce gdzie panuje mrok
tam nie ma możliwości malowania obrazów i pisania dramatów; nie idź tam
największa zdrada?
zaniedbać wystawić na deskach teatru dramat ten co na to zasługuje
dramat; oby trafił na podatny grunt
i już nie wiem co bardziej nobilituje; dramatopisarzem być czy prorokiem/za proroka uznanym
pisanie sprowadza na mnie pokój ducha
nie zaprzestawaj pisać dramatów
zrujnujesz swoje życie
raczej zaprzepaścisz
nie wiem co piszę
może nawet inaczej
jak to będzie
dramat wymyka się wszelkim pojęciom i rozumieniu wszelakiemu
gdyby wszystko przebiegało i wydarzyło się jak powinno i po myśli nie byłoby miejsca na dramat
potrzeba czasu i wielu starań aby w końcu być uznanym za uzdolnionego artystę 2018-05-13
nigdy nie ukrywałem swoich myśli
o na przykład teraz
po co takim być
co pomocnym ci w pisaniu dramatu?
samotności i opuszczenie
niezrozumienie otoczenia ponad to
sprzeciw to podstawa
odgrażanie się i pomstowanie
groźby i niekończące się zastraszanie
jaka jest różnica pomiędzy opisaniem historii a napisaniem dramatu?
dzieje możesz opisać w dowolny sposób interpretując na swoją korzyść
dramat temu nie podda się
dramat nie podlega interpretacji autentyczności zdarzeń
nawet nie to wymyka się nie podlega prawu takowemu nadużyciu
nie będzie poczytny
popadnie w zapomnienie 2018-05-19
nie stawiaj się na równi z dramatopisarzem
takich jak on jest niewielu 2018-05-26
a jeśli spalą zapiski moje?
bądź nierozpoznany jako dramatopisarz
takim będziesz też jako prorok
wyjaśniać cokolwiek to zaniedbać dokonać dzieła genialnego
nie wyjaśniaj niczego
zaniedbasz dokonania dzieła genialnego
niby nic a dzieło poczytne
spotkało się z zainteresowaniem czytelników ponad to
krytyka nie zwróciła na tekst ten uwagi
bądź dramatopisarzem ale nie na co dzień
po sposobie mówienia niech nie rozpoznają to ty
jedynie czytający aby powiadali chciałabym poznać go zobaczyć ujrzeć
a i to jakim on sam
cokolwiek kto i kim jest ten co pisze tak piękne teksty
linia horyzontu należy zarówno do ziemi (jak) i nieba
nie to że rozdziela je
co po mnie pozostanie jeśli spalą zapiski moje?
bez ciebie byłbym jedynie odtwórcą roli drugoplanowej
bez ciebie byłbym jedynie odtwórcą roli głównej
poruszam się w iluzorycznym świecie czasu
czas zacząć pisać dramat
zupełnie niepostrzeżenie zaczął pisać dramat
i cóż ze zdobyczy takiej takowej jeśli to nie dramat
świat beze mnie w rozsypkę pójdzie
i cóż po takich dziejach
tam gdzie brakuje słów pojawia się teatr
to moja ulubiona myśl o teatrze
napisał; karel capek
powstało dzieło genialne
oby tylko na miarę mojego talentu
…ale czy na miarę mojego talentu?
dzieło genialne to nie wszystko
czy jeszcze na skalę mojego talentu?
przecież i tak nikt w to nie uwierzy że van gogh mógł malować tylko to co było w zasięgu jego ręki
spotkałem kogoś kto był malarzem i powiedział że van gogh mógł malować tylko to co było obok niego i nieopodal
był zbyt biedny aby udać się w daleką podróż
dlatego malował buty i dziecko idące do swojego ojca
zbyt dojrzały na dzieciństwo
dziecinnie traktowany za młodu jako człowiek dorosły zagubiony
mozart
nie pozwolono mu aby być dzieckiem ani też kimś dojrzałym (myśl zasłyszana) 2018-09-15 nmp bolesnej
czy geniusz winien rozwijać się?
przeglądam raz jeszcze napisane przeze mnie teksty
jeśli dobrze przyjrzeć im się każde z nich nosi znamię działa genialnego
jak tego przedtem nie zauważyłem?
jeśli dokładniej przyjrzeć się moim dziełom tym pozostałym to też mogą być uznane za genialne
nie tylko te oficjalne za takowe uznane
skasowałem teksty napisane kiedyś w latach szkolnych na lekcjach
okazały się być najlepsze
powiedziałbym ponadczasowe
jedynie pisanie sentencji o geniuszu przychodzi mi z łatwością
nic jak pisanie sentencji o geniusz przychodzi mi z łatwością
jedynie pisanie myśli o geniuszu nie przysparza mi trudności
jakoś samo się pisze
pisałbym i pisał
i tak bez końca
dziełu genialnemu nie można lepiej przyjrzeć się
to niepoprawne określenie
a przede wszystkim nietrafione
nieszczęśliwe ponad to
jest takim od samego początku
w moim przypadku w zamyśle samego autora
czytając teksty moje nie zapominaj masz do czynienia z geniuszem
co po mnie pozostałoby gdyby nie te działa genialne co takimi nazwane
i to już za życia mojego
mam na myśli twórczości mojej
najłatwiej przychodzi mi pisać o geniuszu
chciałem napisać recenzję filmu
nie udało się
zaniechałem już dawno pisania wierszy
po co marnować talent
oby geniusz mój nie popadł w zapomnienie
czy geniusz winien rozwijać się?
zapytuję jak zdolności genialne mogą się rozwijać
talent to tak
ale geniusz?
jedynie w odniesieniu do geniusza i pisania o nim kimś takim czy też samym zjawisku jak geniusz nie mam żadnych problemów
co ja mówię
niebywały polot i dobór słów
jakoś wychodzi to ze mnie wypływa ujawniając się
na podobieństwo jak wód potok
co za zdolności pisania o geniuszu we mnie
a jaka łatwość
nic nie staje na przeszkodzie
geniusz jest osamotniony
znam to z doświadczenia
czy to dramat uczynił mnie geniuszem czy ja tekst ten?
kto komu zawdzięcza więcej
ja geniuszowi czy geniusz mi?
genialnych zdolności rozwijać nie można
bo albo pójdą w niepamięć albo ulegną zapomnieniu
ot tak same z siebie
zdaje się na jedno wychodzi
jeśli tamto dzieło o i jeszcze to uznane za genialne to jakim jest/byłoby to moje?
ktoś zbędny i doprawdy niepotrzebny na widowni w teatrze dramatycznym kiedy wystawiana jest moja sztuka; krytyk
zastanawiam się po co i w jakim celu krytycy przychodzą do teatru oglądać wystawiane sztuki
te moje oczywiście
czy krytyk w teatrze stanowi część widowni?
krytyku uwolnij się ze zniewolenia tego
oglądaj wystawianą sztukę
odrzuć wcześniejszy zamysł i ten zanim przyszedłeś do teatru
niekoniecznie musisz zdyskredytować tekst sztuki
przywalić autorowi
zniszczyć reżysera
a jaka beznadziejna gra aktorska 2018-10-02
czy geniusz winien czynić postępy?
gdyby był uznany jako ktoś utalentowany to tak
natomiast w tym przypadku zdecydowanie nie
jest z tego zwolniony
na czym polega przewaga geniusza nad innymi
tkwi w nieświadomości swojego stanu
i to z wielu powodów
na geniuszu trudno jest się poznać
innymi słowy od razu rozpoznać
po drugie gdyby za kogoś takiego został oficjalnie uznany festiwalu zazdrości nie byłoby końca
pomówień ponad to
co jeszcze?
niekiedy zostaną odsunięci
bo? no tak
ciągle obowiązuje zasada
od nas lepszy nie będziesz
geniuszu pozostań gdzie jesteś
tam miejsce twoje
geniusz nie poszukuje swojego miejsca
i jak tu rozpoznać geniusza w tramwaju
wszyscy muszą skasować bilety
czy geniusz podlega jakimkolwiek wyjątkom?
po czym poznałem to geniusz?
nie potrafił powiedzieć nic sensownego odbierając literacką nagrodę nobla w dziedzinie literatury
bez geniusza byłaby pustka
niekoniecznie
więcej tej szmiry i przeciętność na pułkach
a ile dodatkowych festiwali i annałów sztuki
kończąc pisanie tekstu nie zastanawiał się czy ktokolwiek będzie chciał to czytać
jeżeli nie piszesz tekstu z zamysłem wystawienia na scenie teatru dramatycznego to zaniechaj tego
szkoda czasu
tekst sam zbuntuje się
bunt i sprzeciw nie do poskromienia i opanowania?
tekst co nie poddaje się dramatopisarzowi aby uwiecznić go na kartach 2018-10-03
powątpiewali w jego geniusz
nie ci co dzieła jego czytali
imiona ich w dziele tym zawarte
co na scenie role odtwarzali
posiadł zdumiewające zdolności pisania sentencji o geniuszu
sam uważał się za pisarza przeciętnego
nawet nie to
pisał dla przyjemności
z zawodu był murarzem
powątpiewali w jego geniusz
zapytywano czy to on rzeczywiście jest autorem tego tekstu
przytaczano fragmenty cytaty
z reguły odpowiadał; nie pamiętam
nie mam zwyczaju czytać tego co napisałem
nie czytał tego co napisał
a kiedy zapytywano go dlaczego odpowiadał przytaczając znany cytat
jedynie te książki na których wydawcy stracili przyczyniły się do rozwoju ludzkości – zasłyszane
geniuszowi wielu rzeczy nie przystoi
na przykład rozglądać się wokół
głosu zabierać w rozmowie jeśli nie zapytają go
spóźniać się ponad to
rzecz najgorsza w przypadku geniusza
tym samym najbardziej destruktywna
nie trafić na swoją epokę
najbardziej pechowy ze wszystkich geniuszy?
ja
albo czyżbym był to ja?
jeśli geniusz pozostaje nierozpoznany to tym gorzej
ale dla kogo?
geniusz (jak nikt inny) zna swoje miejsce w szeregu
jedynie geniusz ma przywilej pozostać obojętny na miernotę otoczenia
opinię ponad to
powie cokolwiek zganią go
nakażą milczeć
oddalą od swoich
wyrzekną się go
geniusz przy swoim nie upiera się
nie zabiega o przychylność otoczenia ponad to
nawet jak mu powiedzą jest geniuszem nie zwróci na to uwagi
zignoruje
powie; i co z tego?
nieliczni tylko byli mu w sprzeciwie
za to jacy oni
za to jak
uznani krytycy i poczytni pisarze
epoka geniusza
ale jaka inna ją poprzedza i po niej następuje?
nie zapytano czy jest autorem jakiegoś działa
jedynie; czy to ty napisałeś tekst ten
otoczenie moje jeśli zapytywali mnie czy ja jestem autorem jakiegoś tekstu zdarzyło się to kilka razy dosłownie kilka i to ci co ponad nich wychylić się nie można a przede wszystkim nie wypada i nie przystoi
a jeśli byliby w zagrożeniu od razu przystępują do niszczenia ciebie
zatem raz jeszcze powracając do myśli tej pierwszej co zmierzona jeśli o coś zapytywali od razu w zanadrzu zarzut mając dzieło czyje natchnieniem ci było na wzór czyj pisałeś?
co ja mówię natchnienie
słowo takowe od nich nie pada
nie mają zwyczaju terminów takowych w odniesieniu używać
raczej gdzie coś podobnego widziałeś albo powiedzą wprost; skąd to zerznąłeś? 2018-10-04/05
geniusz o niepokój przyprawia
najważniejsze w pisaniu
zamysł pierwotny na przykład tytuł albo obraz co wywołany i na mocy tego postępujesz w pisaniu
to ciebie napędza
no bardziej literacko inspiruje
zdarzyło się pisałem tekst i w czasie pisania zmieniłem tytuł
napisałem kilka zdań i… nie mogłem dalej ujechać
wykasowałem co napisałem i powróciłem do stanu poprzedniego
powstało arcydzieło
co to takiego?
opowiadanie bez konkretnego tytułu
pisał pięknie teksty dramaty i opowiadania
czas nastał upomniał się o niego bóg
niby nic a jednak dramat
napisałem
przynajmniej tak dzieje się w jego przypadku
geniusz ujawnia się dopiero w kolejnym napisanym dziele
otoczenie postrzega go jako geniusza
on jedynie tego się domyśla
geniusz ma trudne życie
na każdym kroku czegoś o niego chcą
a jakie wymagania
co geniuszowi udaje się najbardziej?
ignorancja otoczenia
geniusz za co weźmie się robi to doskonale
nawet jak utknie w pół drogi 2018-08-26
nie wiem (niekiedy) co piszę
czytający nazywają to dramatem
najważniejsze w pisaniu w przypadku geniusza nie dać ponieść się emocjom
tym bardziej fantazji
pozostałe to wynik jego osobistego odczucia
geniusz pojawia się raz na jakiś czas
podobnie jak prorok
ostatnio jakoś cicho o nich
czym byłaby kompilacja genialnego dramatopisarza i proroka
jestem takim
to wiem
a pozostali to ta reszta
na czym polega geniusz?
na pewno nie jest to osobowość władcza
zaborcza ponad to
nie jest też zachłanny na nic
niczego sobie nie przywłaszczy
otoczenie postrzega mnie jako geniusza
nic mi o tym nie wiadomo
geniusz pośród kleru to ktoś niebezpieczny
o niepokój przyprawia podobnie prorok 2018-08-31
gwarancja dzieła ponadczasowego
coraz mniej/więcej idiotów wokół mnie
a jestem jakim byłem przedtem i dotychczas
co jest gwarantem udanego dzieła?
odpowiem jako laik
na pewno nie jest to wkomponowanie się w dotychczasowe schematy i nazwałbym to uzależnienia
nie możesz zbyt wiele czytać bo zdarzy się przez przypadek dzieło twoje będzie kontynuacją tego czyjegoś albo tego powieleniem
podobnie w przypadku sztuki malowania obrazów i komponowania muzyki
dzieło aby stanowiło rozłam w tym co dotychczas ustanowione jako obowiązujące winno wyłamywać się spod schematów wszelakich co znane dotychczas
podam przykład mnie samego jako kogoś kto takim jest
z zawodu jestem murarzem
pamiętam w latach szkoły średniej z upodobaniem czytałem norwida i poezję wszelaką
sytuacja rodzinna zmusiła mnie jednak do tego aby posiąść jakiś zawód abym mógł pomóc ojcu w utrzymaniu rodziny
i tak stałem się pracownikiem budowlanym
napisałem wiele tekstów
nazywają je jako dobre
niektórzy powiedzą przyznają ponadczasowe
jedna pani to mi nawet powiedziała; za ten jeden aforyzm jest literacka nagroda nobla
nie wiem czy stać mnie na dzieło ponad to co napisane ostatnio i dotychczas przyznam nieco z rozmachem
pisałem o niemocy mojej i rozczarowaniu
dlaczego teksty moje są tak poczytne?
nigdy nie dawałem ostatecznej i końcowej odpowiedzi konkluzji
dramat to umiejętność układania wyrazów
malarstwo dopasowania barw
muzyka poszukiwanie nut
w każdym z tych przypadków użyty czasownik dokładnie odpowiada kolejnej z tych sztuk i umiejętności
a może jednak inaczej postrzegać rzecz tę i umiejętność
w sztuce nie możesz poszukiwać
geniusz nie poszukuje
widzi jakimi są; słowa barwy nuty dźwięki
odkrywasz je
nie można poszukiwać jedynie odkrywać
one już są w naturze
dlatego też żaden inny czasownik nie określa ich
nie można powiedzieć sztuka to dopasowanie układanie poszukiwanie
sztuka jest moją pasją
nie wierz w te zapewnienia
i temu podobne typu; oddaję się temu cały i bez reszty
tworzę bez opamiętania
to frazesy bez pokrycia
stworzyli je artyści nawet nie artyści ci na poziomie jurorów festiwali i gal sztuki
podobnie zagubiłem się pogrążyłem całkowicie w tym co robię
nie zdarzyło mi się tak
dnia kolejnego musiałem być na budowie
z zawodu jestem murarzem
jeżeli artysta należy do swojego świata nie stworzy dzieła ponadczasowego
jeżeli tworzysz dzieło i cokolwiek z tego pojmujesz to zaniechaj
ja nawet pisząc recenzję filmu sztuki teatralnej nie zakładam będzie przychylna twórcom albo druzgocąca
być może powstanie dzieło jakiego przedtem nie zamierzyłem
opowiadanie dramat erotyk cokolwiek
dobre dzieło to takie kiedy czytający zapyta siebie samego; dlaczego ja czegoś takiego nie stworzyłem albo tak tego nie postrzegałem
nie dlaczego nie potrafię tak pisać ale dlaczego nie dane mi było tego sposobem takim postrzegać
i powie sam do siebie; przecież to oczywiste co autor ten pisze malarz namalował
muzyk skomponował
zatem mogę zapytać czym jest talent?
odpowiadam
odkrywaniem świata jakim świat był przed popadnięciem w grzech pierworodny
artysta niczego nie zniekształca
zestawia jeno w należnej kolejności zdarzeń; barw nut słów i dźwięków
i to wszystko
bo gdyby darzyło się inaczej to tak jakby napisać postawiłem wazon kwiatów na stole w salonie
przedtem przecież musiałeś kwiaty te zasadzić w ogrodzie albo pójść na łąkę i je zerwać
dopiero później można je ustawić w wazonie na stole
sztuka to ukryć czy umiejętne ukazać rzeczywistości
zdemaskować?
i już nie wiem czym mój pęd do pisania
naturalny talent dramatopisarza zatem literacki czy zemsta za coś czego przedtem i kiedyś mi niedostawało
pamiętam kolega zabrał mi gitarę mówiąc że nie umiem grać
tak to prawda nie potrafiłem wyjść poza cztery akordy
nie łapię rytmu nie czuję ponad to melodii
z malowaniem podobnie
byłem w drugiej klasie szkoły podstawowej w zeszycie do religii należało namalować świętego mikołaja
namalowałem
proboszcz określił to nieświadomie zresztą jako lala
podobnie dzieło stworzenia świata
kulę ziemską namalowałem na niebiesko
sztuka zawiera wszelkie stany oprócz zdrady i tchórzostwa
zawierają je natomiast sprawozdania i statystyki
pisząc jakich stanów doznajesz oprócz determinacji i zwątpienia?
czym jest dzieło genialne w pojęciu wszelakim?
trudno niekiedy określić i dać jednoznaczną odpowiedz
na przykład hamlet już nie pamiętam kto to napisał ale wiem to na pewno pierwotnie w zamyśle autora miała to być bajka na dobranoc
ja pisząc „władca wielkiej ziemi” zamyślałem napisać kilka konkretnie dwanaście przykładów na katechezę
powstał traktat co ułożył się na planie psalmu 37
czym jest sztuka; kłamstwem prawdą czy też czymś pomiędzy?
zapytano mnie co w mojej pracy postrzegany jestem zresztą jako poczytny dramatopisarz jest najważniejsze
odpowiadam zbudzić się z rana wypoczęty i udać się do pracy
pracuję na budowie
jestem z zawodu murarzem
picasso napisał; sztuka to wyeliminowanie niepotrzebnego
powiem inaczej; sztuka to znajdowanie tego co rzeczywiste
pisząc nie jest moim zamysłem zadziwić nikogo
to chyba pochodna tego w jaki sposób rozpocząłem moją przygodę z dramatem
zamierzałem napisać kilka przykładów na katechezę
napisałem albo raczej napisał mi się wyczerpujący teologiczny traktat
punktem wyjścia w pisaniu jest ołówek i kartka papieru
pisząc nie zagłuszałem w sobie żadnego głosu
to punkt wyjścia i gwarancja powodzenia w pisaniu/pisania
sztuka to odnaleźć się w chaosie
nie to nieprawda sztuka jest uporządkowana
to odkrywanie następstwa zdarzeń słów
to powrót do dzieła stworzenia
na początku był chaos tak to prawda poezja takim świat jakim był przed upadkiem uczyniła
upadek i grzech pierworodny czym jest?
to recenzenci taką sztukę uczynili
wiele jest określeń odnośnie mojego pisania
niektórzy mówią potrzeba zadośćuczynienia braków z lat młodości ignorancja otoczenia zemsta na wrogach moich
wydaje mi się przyczyna jest inna
tak naprawdę nie znajduję nic ciekawego do czytania 2018-06-05
gwarancja dzieła ponadczasowego
postrzegaj rzecz jaką jest a następnie umiejętnie opisz to
a jeżeli jeszcze z pewną dozą talentu
talent i umiejętności jeśli idą w parze to nawet jakby głupota i bezsilność zjednoczyły się w jedno na nic zda się 2018-06-06
i cóż po dziele takowym?
recenzja ilustracji na stronę tytułową publikacji kolegi
jeżeli zechcesz posłuchać mogę podzielić się refleksją na temat ilustracji na stronę główną
wstępnie jest za bardzo statyczna
musi pobudzać święte zmysły
taka nie jest
jest jedynie poprawna ale nie genialna
a to za mało
dzieło aby było poczytnie i godne uwagi czytającego winno być przede wszystkim genialne
to podstawa i punkt wyjścia zmagania się o cokolwiek żywioł słowa głębię obrazu
jeśli chcesz aby z zapartym tchem przeglądający dzieło twoje dotarł do strony ostatniej rozdziału końcowego w świadomości jego tego przyglądającemu się dziełu temu winno towarzyszyć wrażenie początkowe zatem takowe kiedy ujrzał je po raz pierwszy
w przypadku dramatopisarza czy też malującego obrazy pejzaże czy postacie sceny rodzajowe winny przez cały czas utrwalania tekstu tego na papierze czy też barw na płótnie uczynionych i utrwalonych rękoma artysty malarza winna przez czas ten cały towarzyszyć myśl jedna
zapytasz co to za myśl i jakowa?
ta pierwsza
i tak dzieje się nie tylko w przypadku piszącego teksty czy też malującego obrazy komponującego symfonie
tak darzy się we wszystkim nieomal i na co dzień
niekiedy nie zdajemy sobie z tego sprawy nie będąc w pełni świadomi w postrzeganiu takowych zjawisk
dzieje się podobnie w przypadku dwóch osób co połączy ich uczucie
w chwili pierwszej są tego już świadomi bo wydarzyło się coś co przedtem nie było im znane i czego dotychczas nie doświadczyli
powracają do myśli tej po wielokroć usiłując przywołać tego nie jedynie wspomnienie ale i potwierdzenie
zapytują samych siebie czy takową będzie za każdym razem myśl ta kiedy tylko przywołają ją
towarzyszy temu nieustanne zmaganie się nie tylko z samym sobą ale i ze zdarzeniem tym
co więcej oczekuje odpowiedzi od tego kogoś czy w jego przypadku zdarzyło się podobnie zdarzenie to co opisuje je teraz w wyobraźni swojej przywołując je na nowo i czy dla niego było takim samym
one takie są zdarzenia te
kto takimi je uczynił?
tego nie wie nikt i nikt nie ma powinności tego dociekać
poznać i zgłębić
po co dochodzić tego co i tak rozwikłanym być nie może bo i po co
niech będzie takim jakie jest
dla dobra zdarzenia tego zatem chwili tej i ich samych tych dwojga
dzieło aby było poczytne spotkało się z zainteresowaniem czytającego czy też zwiedzającego atelier obrazów na wystawach winno być przede wszystkim genialne
taka jest reguła a przede wszystkim wymóg wobec zdarzeń co opisujesz je
obojętne tworząc dramat malując obraz czy też zamykając myśl na pięciolinii
dopiero wtedy dzieło takowe zwraca na siebie uwagę 2018-05-22
kluczy szukałem
sztuka to nie sposób na życie
jest nią natomiast pisanie dramatu malowanie obrazów komponowanie symfonii
pozostałe to namiastka życia autentycznego
jedyne z czym nie można przesadzić to nadmiar dramaturgii w dramacie
tekst wtedy staje się komedią
pisanie to nie sposób na życie
to sposób bycia
jeżeli postrzegasz świat jakim opisałeś go grozi ci niechybnie zagłada
nie zamykaj się sam w sobie
nikt inny oprócz ciebie nie ma kluczy co miałyby do ciebie dostęp
szukałem kluczy aby otworzyć mój świat ten ukryty
żaden nie pasował
oskarżono mnie o plagiat
ktoś chciał podszyć się pod moje dzieło
piszę tekst czytający mówią to dramat
nie chcę o tym pisać to ich sprawa
zastanawia mnie dlaczego do takiej kategorii to moje pisanie kwalifikują
czy dlatego że opisuję zdarzenie jakimi chciałbym aby było czy też zupełnie inaczej od tego jak wydarzyło się?
po zakończeniu pisania dramatu mam dylemat
opisałem zdarzenia jakimi były i zaszły czy też jakimi być powinny?
sztuka jest jak moja żona
jest mądra i niezwykle rozważna
zwykło się mawiać do niej należy ostatnie słowo
przekonałem się o tym tylko raz doświadczyłem raczej
prowadziłem konwersację ale jak to w moim przypadku zawsze przemienia się w monolog i wykład
słuchała
udałem się na spoczynek w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku zadowolony z siebie i usatysfakcjonowany
następnego dnia wyjaśniła jak „rzecz winna postrzegana być”
przyznałem jej rację
teraz jestem bardziej powściągliwy
słucham jej jeno albo raczej przysłuchuję się temu co mówi
tylko sztuka i moje poczucie dramatu pozostają niezmienione
niezmiennie na tym samym poziomie
nigdy nikomu niczego nie rozkazywałem
nie zabraniałem
jakoś samo na mnie nachodziło
natchnienie rozczarowanie odejścia
wspomnę jeszcze nagrody i wyróżnienia na różnego rodzaju festiwalach
myśl zagubiona odnajdzie się sama
zapewniam
nigdy nie przechadzałem się polami w poszukiwaniu natchnienia
nie pochylałem nad kwiatami
nie szukałem woni kwiatów
nie spoglądałem w niebo
co tam jeszcze?
nie przysłuchiwałem się śpiewom skowronków co nad polem
swego czasu nie myślałem o pisaniu dramatów
pracowałem w kamieniołomach granitu i na budowie jako murarz
jest jedno co wyróżnia mnie spośród innych
piszę dramaty
jak jest różnica pomiędzy poezją a kobietą?
nie ma żadnej
obydwie postrzegają świat jakim być powinien
jakim jest świat co go chce uczynić mężczyzna dla kobiety?
takim jak bóg na początku stworzenia przed upadkiem w grzech
czym jest pisanie?
w moim przypadku słowa co ich nie wypowiedziałem
z różnych powodów nieśmiałość brak odwagi
spinka w jej włosach warkoczyk
uśmiech co być może nie dla mnie spojrzenie
pokazanie dłoni ukazanie?
starałem się uporządkować moje życie
stąd tekst ten
może inaczej
próbowałem odgadnąć dlaczego tak stało się
stąd ten dramat
ten nienapisany
i już nie wiem kim jestem
wszystko co powiem nazwane jest jako dramat
oznaczone raczej
a ja tylko piszę tak nieco chaotycznie i bez sprecyzowanego planu
niekiedy wydaje mi się ponoszą mnie emocje
przekonują mnie że należy być spokojnym i zrównoważonym
zapytuję niekiedy co myślą o tych co stoją na granicy naszego państwa z lufami karabinów maszynowych skierowanych w naszą stronę
raz tylko zwątpiłem
było to w dniu kiedy na końcu tekstu napisałem koniec – albo – zapytasz kiedy jestem czegoś najbardziej pewien i kiedy ogarniają mnie największe wątpliwości
dzieje się tak kiedy po zakończeniu pisania tekstu zechcę napisać; koniec
nie życzę nikomu aby poddał się pasji
to może być zgubne doprowadzić do obłędu
jak w moim przypadku
pisałbym i pisał
nie ma tego końca
piszę po to aby malujący obrazy i komponujący symfonie nie zatracili umiejętności tej
świat wyłonił się z chaosu
na samym końcu stworzony został człowiek
zdaje się że to już napisano?
temi słowy zaczynałem mój pierwszy dramat
było to w drugiej klasie szkoły podstawowej
po zmaganiu się z żywiołem słowa rany pozostały jeno
rymy
jakim sposobem zaczynasz pisać tekst?
nie myślę o czym będę pisał
ogarnij się teraz
można tak powiedzieć do kogoś kto zszedł ze stogu siana
nie do napisanego przed chwilą dramatu
spokój w oczach moich
serce rozdarte umysł poraniony
dramat zakończony
nie dąż do perfekcji
najbardziej zarozumiała i zgubna z porad
a skąd wiesz że masz talent
oglądanie obrazów nastraja modlitewnie
czytanie dramatu pobudza wyobraźnię
muzyka jest niejako sama dla siebie
muzyk malarz dramatopisarz co ich łączy?
pasja tworzenia to wiem
co jeszcze?
żaden z nich nie oddałaby ani nie zamienił z żadnym z pozostałych tego co/czego dokonał
napisałem tekst a oni nałożyli tekst ten na swoje teorie
dopatrzyli się wpływu tego a tego pisarza
dzieł żadnego z nich nie czytałem
kilku nawet nie znałem z nazwiska
idee pewne czy też niektóre zaczerpnięte z tego a tego dzieła
znowu pudło
ostatnio nie czytam nic oprócz codziennej prasy
machnąłem ręką
omijam dział kultura w codziennej prasie
co to jest sztuka
sztuka to umiejętność zarządzania wyobraźnią
sztuka to umiejętne panowanie nad swoimi namiętnościami
sztuka to jedna z dróg uporządkowania swoich nieogarnionych myśli
sztuka to nie zemsta obmowa szukanie usprawiedliwienia
to uporządkowanie myśli
albo raczej pozostawienie ich w wyobraźni twojej jakimi one tam są
sztuka to coś co o tobie stanowi
jednemu powiedziałem że z tych dziewięciu książek co napisał mieszczą się w dziesięciu najgłupszych jakie stworzyła ludzkości
mi powiedziano za ten jeden aforyzm jest literacka nagroda nobla
kto miał rację?
nigdy nie postrzegasz rzeczy jaką jest
zawsze będzie czegoś brakować zbyt wiele albo za mało
ale to mija z czasem
dramat nadal żyje swoim życiem
jedynie dramat żyje swoim życiem
co tam jeszcze?
może obraz namalowany i symfonia
i to wszystko
pozostałe to pochodna tego co i tak już kiedyś zdarzyło się
napiszę dramat skomponuję symfonię obraz namaluję ma w sobie tyle samo pustki głupoty i niedorzeczności a przede wszystkim nieprawdą zatem kłamstwem naznaczone o już mam iluzją jak powiedzieć; od teraz będę lepszy
nigdy nie stawiaj się na równi z dramatopisarzem muzykiem malarzem
albo inaczej; nie zechciej być jak którykolwiek z nich
nie zazdrość im też niczego
każdy z nich uwierz mi chciałby choć przez chwilę być kimś innym jednym z tych dwóch
uwierz mi
ja nie potrafię namalować nic co oddałoby namiastkę nawet rzeczywistość
razu pewnego grałem na gitarze
kolega zabrał mi ją
dopiero po czasie pewnym zorientowałem się że powstaje arcydzieło
opisuję zdarzenia z mojego życia nie jakimi były czy też być mogły ale jakimi chciałbym aby były
już sam nie wiem
chyba to ostatnie
tworząc dzieło nie zatrzymuj się w pół drogi
jaki jest punkt wyjścia w moim pisaniu?
nie wiem jaki będzie koniec to podstawa
mam w zamyśle tytuł i wokół tego krążę 2018-05-01
miałem tak wiele możliwości chciałem powiedzieć wybór
zapytano mnie kim chciałbym być
malować obrazy czy komponować muzykę
a może przywódcą charyzmatycznym co stoi na czele narodu swojego
kim chciałbym być ponad to żem jako prorok nazwany?
odpowiedział; dramat o nim niech stanowi
jedynie dramatopisarz potrafi umiejętnie opisać pole po bitwie
nawet nie bitwę samą i jak to się wydarzyło
to nieprawda że przechowujemy wspomnienia
to urazy jedynie
pisząc wyrzucam z siebie myśli czy też je przywołuję?
moja natura geniuszu nie daje mi spokoju
piszę o tym kolejne opowiadanie
nigdy przenigdy motywem postępowania mojego nie była chęć udowodnienia komuś czegokolwiek
na przekór względnie na złość
może to dlatego teksty moje podobają się czytającym
jeden po napisaniu nałożył mi się na psalm 37
przeze mnie zupełnie niezamierzone 2018-05-05
ciekaw jestem czy mógłbym pogodzić mój zawód z pasją tzn naturalnym talentem literata
z wykształcenia jestem architektem projektantem konstrukcji stalowych konkretnie mostów
ciekaw jestem czy zakochani po przeczytaniu moich tekstów i wiedząc że z wykształcenia jestem projektantem mostów molo i kładek chcieliby wybrać się tam na spacer
czy można pogodzić projektowanie architektoniczne z pisaniem tekstów?
mi się udało
w latach szkoły średniej oddałem komisji mój projekt budowli
najbardziej spodobał im się opis
to jedno
następnie było inne
na jednej z lekcji prefabrykacji budowlanej klasa szkoły średniej napisałem najbardziej dojrzałe literacko teksty
w jaki sposób pogodziłem mój zawód projektowanie architektoniczne z pasją literata
zaprojektowane przeze mnie konstrukcje mostów i promenad nie podpisywałem jakobym ja ich autorem
gdziekolwiek jestem na każdym kontynencie w tak wielu krajach pełnio ich tam
tych projektów już zrealizowanych i ksiąg w księgarniach
z jednym nie zdradziłem się że jestem projektantem jakichś konkretnych budowli i konstrukcji stalowych
nie przyznawałem jam autorem
nie dokonywałem dodatkowych opisów
po cóż mieliby rozpoznać mój talent dramatopisarza
a wtedy po mnie
a tak mogą sobie spokojne w tych zaprojektowanych przez mnie domach mieszkać chodzić po promenadach wjeżdżać na mosty molo kładki w parkach
wchodzić do stacji metra
pamiętaj nie pomieszaj a może użyję jednak terminu architektonicznego nie łącz konstrukcji stalowych z dramatem
polegniesz
będziesz rozpoznany
zdemaskujesz się
raz tylko ktoś spoglądał na mnie ze złością i spode łba
co więcej groźnie
nie wiem o co mu chodziło
o kładkę co projektowałem czy wierszyk com napisał
jednego ludzkości i potomni nie wybacza
niezrealizowania geniuszu prześmiewcy
najwyższy wymiar geniuszu
prześmiewca
ludzkości nie wybacza zmarnowania geniuszu prześmiewcy
każdy geniusz jest utrapieniem otoczenia
upomina się o swoje
ponad to?
nie po prostu upomina się
świat nie jest tak naiwny aby czytać co napisałem
jesteś geniuszem?
bądź i pozostań takim
nie postaw się jednak ponad pojęcie samego geniuszu
nie roztrząsaj sprawy po raz kolejny i w nieskończoność
twoja złota myśl dzieło cokolwiek w twojej dekadzie jest uznane jako dramat
w kolejnej jako komedia
za dekad dwie pominięta
w kolejnej wyśmiana i w końcu zapomniana
nazywaj rzecz po imieniu
dramat to dramat
komedia to komedia
nie potrafię kłamać
ubarwiam pewne zdarzenia i tak je opisuję
to alienuje potrzebę pokusę kłamstwa
kontynuuj dzieło
ale tylko do czasu pewnego
później to nuda i beztalencie
myśl takowa nachodzi na mnie jak słucham co nagrał pink floyd po the wall albo mike oldfield po incantations
nie poddawaj się zbytnio
nie wycofuj zawczasu
okazuje się po latach jedyna wiedza pewna/wiarygodna w mojej edukacji to znajomość języków obcych
jedynie lub zwykle zresztą nieważne geniusz nie ma wątpliwości co do tego kim nie jest 2018-05-07
nie pisz o swoim rozczarowaniu
zawodzie czy też niepowodzeniach
pisz jedynie co rzeczywiście wydarzyło się
nigdy nie zrobiłem nic jak tego chcieli inni
zawsze jednak przed czasem i o wiele lepiej aniżeli oczekiwano i spodziewałem się tego ja sam
to czego dokonałem zwykle przechodziło wszelkie wyobrażenia
no powiedzmy oczekiwania
najgorsze zaplątać sobie czymś głowę
nie bądź takim
myśl o czymś innym
a przede wszystkim zajmij się też czymś innym
nie obawiaj się być na pierwszym miejscu i przed wszystkimi
być może takim jesteś nie wiedząc o tym
a jeśli masz tego przekonanie i pewność nie daj po sobie tego poznać
nie porównuj się z innymi bo są być może od ciebie głupsi
gorzej wychowani
odebrali słabszą edukację
ubożsi w doświadczenie życiowe
co tam jeszcze? jest tego wiele
uwierz mi
nie porównuj się z innymi
do niczego nie prowadzi
najnowszy ranking wykazuje znów jestem na pierwszym miejscu
niekiedy rozpoznaję głupca po jednym zdaniu
niekiedy nie jestem pewien co do tego po całej rozmowie
im głupszy staje się świat tym mniej z tego rozumiem
podobny temu polityk; im dłużej mówi tym mniej z tego rozumiem
jak głupca przekonać w czymkolwiek?
głupca w niczym nie przekonasz
za przyjaciółkę ma linię prostą
za cel obrał sobie okrąg
albo na odwrót
zresztą jest tym samym
jeżeli większość jest za tobą to niech ci to da do myślenia
w polityce odpowiedz jest prosta
chcą mieć święty spokój
kłamstwo i prawda niekiedy są/mogą być tym samym
i kłamstwo niekiedy ratuje życie
zacznij coś na nowo a zauważ/przekonasz się popełnisz takie same/podobne błędy
jak odróżnić miłość od namiętności?
od tej drugiej chciałem jej zdjęcie
od tej pierwszej nie chcę
posłowie; można dodać; „już nic”
im bardziej rozglądam się wokół siebie tym bardziej zastanawiam się czy to wszystko ma sens
nie pozostań na poziomie zamierzeń niezrealizowanych
to nudne
nie przywołuj na wspomnienia chwil co odeszły
lubię biegać długie dystanse w deszczu
nie lubię słońca i opalać się
to bez sensu
chciałbym posiąść umiejętność rozpoznania idioty zanim wejdę z nim w rozmowę
czego głupiec nigdy nie wypowie?
brakuje mi ciebie mądrości
nigdy nie dałem się nikomu oszukać
nie znaczy to nie tkwiłem w błędzie przez lata niekiedy
samotna wyspa
jeżeli nie masz pomysłu na nic i nie wiesz co ze sobą zrobić wybierz się na samotną wyspę i usiłuj ją przynajmniej zasiedlić
wszędzie było mu źle
udał się na samotną wyspę
po dotarciu tam powiedział; po co mi to było
był czas chciał rzucić to wszystko pojechać daleko na samotną wyspę i chociażby zasiedlić ją
kim jest idiota sprawujący odpowiedzialny urząd na przykład prezydenta w państwie
głowa państwa?
najgłupsza z porad
na pustyni jak zacznie padać schroń się po drzewo
te twoje pierwsze słowa kiedy spotkaliśmy się przypadkowo;
odnalazłeś mnie
jeśli nie rozniecisz ognia nie zapłonie ognisko
po co mi to było?
udział w konkursie pisania ortografii
to jedyne czego żałowałem
brałem udział zresztą poza konkursem
raz tylko poszedłem w miejsce gdzie nie poszedłbym dobrowolnie to muzeum tych głupich figur woskowych w londynie
powiedziano mi muzeum madame tussaud
nie wiedziałem co to jest
poszedłem nie wiedząc co to jest
jak można iść w takie miejsce w rok czasu po tym jak zwiedziłem wszystkie muzea w rzymie i florencji
zresztą na co dzień mieszkałem w rzymie
coraz więcej odkrywam
coraz mniej wiem
kiedyś wiedziałem więcej i co z tego
teraz poznałem to lepiej
też nikogo to nie interesuje
może dać sobie spokój
jak tak stoję naprzeciw ciebie to nie mam pewności kto komu powinien… no wiesz
już nie używam słów nieprzyzwoitych
stojąc przed lustrem nie zadawałem sobie pytań
nie to że facet nudny
jak na niego patrzysz on też
odwracasz się on też
uśmiechasz się on podobnie szczerzy zęby
nie odpowiada ponad to na pytania
przedrzeźnia mnie
mówi to samo co ja
powtarza po mnie
być może chcą spoglądać na ciebie milczącego
nie zabieraj im tego
nie zaniechaj takim być
już nie będę nikomu niczego wyjaśniał
czas proroka nastaje
może razem moglibyśmy czegoś dokonać; pech i zniechęcenie
posłowie; może innym razem…
powiedział tak wiele słów mądrych
jedno bezmyślne przekreśla wszystko
dlaczego piszesz złote myśli?
nie chce mi się pisać dramatów
nie masz pomysłu?
nie
nie chce mi się pisać
to wszystko
stałem zawsze za prawdą
nie wiedziałem że za mną stali głupcy
dlatego też zawsze dostałem po głowie
jeśli potrafisz trafić celnie do tarczy pójdziesz też po rannego na polu bitwy
nie pozostawiaj złudzeń
to zasada wojownika
przede wszystkim szatanowi i sobie samemu
nie bądź prześmiewczy
to cecha satyryków
nie pozwól aby idioci decydowali o twoim rozczarowaniu
rozsądek i intuicja jednocześnie?
niepotrzebne
to tak jak podgrzewać ognisko
temu podobnych tekstów napisano wiele
wypędzisz dziecko z wioski zniszczy miasto
wypędzą go z rodzinnego domu zniszczy świat
jedynie tam gdzie miejsce dla geniusza naprawdę potrafił znaleźć się 2018-05-08
dziady nowe
znalazłem usłyszałem od optymisty
nic nie widzę powiedział pesymista
i już nie wiem co ma w sobie więcej prostoty; linia prosta czy okręg?
nie oddalaj od siebie wspomnień
one odchodzą same
nigdy nie będę po twojej stronie
minus jeden do plus jeden
nikomu nie powiedziałem nic w sekrecie
jeżeli już zdarzyło się tak to jedynie w obecności innych
postanowiłem zaryzykować
nie będę w tym co dotychczas zamierzyłem niczego zmieniał
nawet na oceanie droga do portu jest jedna
nawet na oceanie droga do portu wiedzie przez wiele zakrętów
nie zaniedbuj zdolności
zdradzisz geniusz
nie zdradzaj geniuszu
nie zaniedbuj swoich zdolności
zbyt wielu ludziom zaufałem
stąd to moje zagubienie i życiowa mądrość
porównywać się z kimś w czymkolwiek zresztą to sprowadzić siebie do poziomu nie tego na którym jesteś
nie bądź naiwny
nie wierz we wszystko co powiedzieli inni
nie bądź naiwny
nie wierz we wszystko co ci się (niekiedy niechcąco) powiedziało
niemoc to tylko chwilowa niedyspozycja/chwilowe zawahanie
nie przeszkadzaj kobiecie jeśli wciąż jeszcze mówi
przedłużysz niepotrzebnie swoje cierpienie
daj jej i sobie spokój
najbardziej bezsensowny zarzut wobec kobiety?
kochanie czy to jest naprawdę konieczne
obojętne co by to było; kolejny zakup to co mówisz
najbardziej próżna porada wobec kobiety
nie męcz się już
najpiękniejsze z wyzwań?
opuść bezpieczny port
nie poprawiaj innych
to ich świat
jest im z tym dobrze
pozostań w świecie swoim
jestem wrogiem wszystkiego co obce naturze mędrca
nie jest mi znane co obce naturze mędrca
nie czekaj na jutro
jutro to jeszcze/wciąż odległy czas
a przede wszystkim przed tobą jeszcze noc
zacznij od teraz a zobaczysz wieczność należeć będzie do ciebie
nie zarzucaj nikomu niczego
oni nie czytali twoich ksiąg/nie zarzucaj nikomu ignorancji
oni nie czytali twoich ksiąg
czytanie ksiąg nobilituje
tym moich wyprowadza z błędu
opowiadaj dzieciom bajki ale głosem i sposobem mówienia osoby dorosłej
nie modeluj głosem ponad to
z czego żyję
założyłem muzeum obrazów
zebrałem te odrzucone z wystaw
tłumy gromadzę
nie możesz przepłynąć oceanu dmuchając w żagle
zamartwiać się to chodzić bez sensu po linii okręgu pomstując że linia prosta ciągnie się w nieskończoność
a perpetuum mobile to w ogóle drażni
udało mi się jakoś przejść pomiędzy nimi niepostrzeżenie; pech i wieczne niezadowolenie
bądź takim co uwierzy że w kolorze obojętnie białym czarnym jest jej najbardziej do twarzy
nawet jeśli miałbyś przejść przez życie taką samą drogą jak dotychczas świadomy popełnionych błędów popełnisz inne
mniej więcej albo takie same
dzisiaj nie będzie jutro jeśli wczoraj jest ci wrogiem
nie stajesz się królem potężniejszym we władaniu zaciskając koronę na głowie
nie to jakoby umiejętność trzepania skrzydłami czyniła orła panem przestrzeni
jeżeli temat przewyższa kobietę w czymkolwiek przejdź na inny
ona musi być zwycięska
we wszystkim jeśli chcesz coś osiągnąć musisz w końcu rozpocząć
pozostałaś mi już tylko ty
myśl wątpliwa 2018-05-13
czy wiesz dlaczego w życiu tak ci ciężko?
nie miałeś tego bagażu nieść
obejść go i ominąć odrzucić nie zwracać uwagi
obojętne co przyjmiesz
ostatnia maxyma życiowa
nie sztuką jest dobrze wypaść na tle debilów
zadecydowałem jednak nie zwracać uwagi nikomu i w niczym
głupiemu nie przyda się
mi kłopotów przysporzy
splendoru nie przyda ponad to
nie ma głupich odpowiedzi
są tylko niefortunnie/niefartownie sformułowane pytania
z natury jestem geniuszem
jedynie geniusz wie czego chce od świata
i to czego świat od niego oczekuje
jedynie świat ma oczekiwania wobec geniusza
on sam nie
we wszystkim co zamierza osiąga cel; rzuci powie piłkę kopnie odda strzał z łuku
nie wiem co jeszcze miał na myśli
tak zwykł mawiać
za ten cel miał na myśli kulę ziemską 2018-05-08/10
jeżeli masz czas spożytkuj go
nie zamartwiaj się ponad to rzeczami niepotrzebnymi
to czasu marnotrawstwo
winieneś go spożytkować
i tak wkoło można moralizować i polemizować
strata czasu jednym słowem
nigdy nie będę po twojej stronie; przeciwległy brzeg odmienna opinia różnica zdań itd itp 2018-05-26
pokaż co umiesz
głupocie tak się powiedziało
nie zastanawiałem się nad tym
medytacja i zamyślenie
muszę się nad tym zastanowić
raz jeszcze przeanalizować
rozterka i myśli roztrzepane
nic tu po mnie
mądrości głupocie tak się powiedziało
świetne pole do popisu
mądrości głupocie tak się powiedziało
wszystko ma swój czas i miejsce
przypadek 2018-06-03
linia horyzontu należy zarówno do ziemi (jak) i nieba
nie to że rozdziela je 2018-06-17
talent zmarnowany
i co z tego że inni (przeważnie idioci) uważają mnie za głupka
i co z tego mają mnie za głupka
to idioci
nie moja wina ktoś tam pokładała/ł we mnie nadzieje
talent zmarnowany…
tak siebie nazwałem
przynajmniej teraz mogę robić to na co mam ochotę
to do czego tak naprawdę nadaję się
celowo to tego dążyłem
miałem lepszy start
dzięki temu moje naturalne zainteresowania przerodziły się w pasję
ujawnił się talent dramatopisarza
początek jego geniuszu
mówiono o nim zmarnowany talent
lubię to określenie
do niczego mnie to nie zobowiązuje
po co ja piszę
już nie mam/znajduję miejsca na te puchary i nagrody co mi przyznawane
więcej zajmują miejsca na półkach aniżeli te moje dzieła co je napisałem
to dopiero początek mojego geniuszu
co pozostawił po sobie
tyle nagród co nieodebrane
co o mnie pomyślą potomni?
więcej nagród aniżeli tych dzieł
co sobie pomyślą o tych mi współczesnych
aha to ich potomkowie nagrody te przyznali mi
moje poczucie geniuszu przytłacza mnie
czyni mnie bezsilnym i nie mogę nic napisać
geniusz nie może się czuć zobowiązany do niczego
to punkt wyjścia
czy wy naprawdę nie macie (dobrego) gustu
tak mi się powiedziało na gali wręczenia (mi kolejnych) oskarów
miałem inny pomysł na to dzieło
inny tytuł
to przede wszystkim
jeśli jednak otrzymałem nagrodę może nie było takie złe 2018-09-11
z natury jestem geniuszem
z przyzwyczajenia piszę dzieła ponadczasowe
co tam jeszcze?
zapytują mnie jak długo zajęło mi pisanie kolejnego opowiadania książki wiersza czegokolwiek
odpowiadam tyle ile tobie czytanie
niekiedy wydawcy zarzucają mi błędy ortograficzne
odpowiadam nie czytam tego co napiszę
zapytują dlaczego?
odpowiadam po co się rozczarować
czytelnicy pytają o kolejne dzieło
odpowiadam nie mam natchnienia
napiszę coś o tym
to też zwykle chcą wydać
o prośbach pozwolenie na wystawianie w teatrach moich dramatów i tekstów nie wspominam
musiałbym codziennie odpowiadać na dziesiątki listów
wydałem nawet ogólne oświadczenie
krąży gdzieś tam w sieci
tej oto treści
możecie sobie wystawiać oby tam tylko żadnych jand (krystyna janda) olbrychskich englertów ( jan englert) nie było
gajosa ponad to
zaproszeń na festiwale nie przyjmuję
chciałem powiedzieć nie czytam
zawiadomienia o odbiorze nagród na festiwalach i annałach sztuki wyrzucam względnie odsyłam do nadawcy
nagród nie przyjmuję
mój dwupiętrowy leśny dworek nie ma wystarczająco miejsca na to aby umieścić tutaj te dyplomy i puchary
w wolnych chwilach udaję się do lasu
nie wychodzę a udaję się
wiem co piszę jestem dramatopisarzem
wychodzi się na spacer
mój dziadek był drwalem ojciec też lubił przebywać w lesie
muszę zadbać o swoje utrzymanie
daje o sobie znać instynkt samozachowawczy
przyniosę niekiedy potajemnie nieco drewna i napalę w piecu
chociaż w zimie niekiedy nie marznę
dusza artysty
poza tym lubię pisać
z powołania pomagam ludziom 2018-01-18/19
wyobraźnia to jedynie połowa moich możliwości
pozostałą część pozostawiam mojej inwencji twórczej
talent na końcu
nie zwracam na to nawet uwagi
niektórzy określają mnie nawet jako geniusza
to moje pisanie takim nazywają
zresztą na samo pisanie też mają swoją specyficzną nazwę
mówią o tym twórczość
co za głupcy i ignoranci
w moim pisaniu zdaję się jedynie na instynkt
nie mówię nikomu o tym
bo?
znów nadadzą temu jakąś tam ideologię
swego czasu rozmawiałem z uczestnikami spotkań literackich wymieniając poglądy
następnie ze swoją muzą
postaciami z moich dramatów teraz już tylko z samym sobą
i to niekiedy
ostatnio zdaję się już tylko na sny te moje kładę się spać
wstaję z rana i je opisuję
mocą twoją jako dramatopisarza?
nie piszę wedle ustalonych norm i zasad literackich
nie znam ich
taki jest powód
jedyny zresztą
albo jak to określaną profesjonaliści nie ubieram niczego w rymy strofy
nie mówię też że temu co robię oddaję się całkowicie i bez reszty
bez opamiętania
siadam i piszę
niekiedy tylko zdarzało się że poszedłem po odbiór prasy jak to mam w zwyczaju przed godziną ósmą
powiedziano mi że prasę odbierałem już dzisiaj z rana
kilka razy tak zdarzyło się jedynie
coraz mniej idiotów zauważam
to tylko pozór usłyszałem w odpowiedzi
za to kretynów coraz więcej/co nie miara
nie poddawaj się emocjom najlepiej postaw na swoim i niech tak pozostanie
nie twórz dzieł ponad miarę to jedynie jedno z wyobrażeń twojej niedoskonałości
niewiele znaczącej zresztą
po czym poznałem to co piszesz pochodzi ze zrządzenia boga
twój sposób pisania i mowy na co dzień jest inny
nie posługujesz się językiem literackim
będąc w gronie innych musisz zniżyć się na najniższej intelektualnej tej grupy
mowa nijaka obyczaje
pisaniu oddawał się do woli
to jedyne kiedy takim/w tym był
nie zawsze ten co mówi że nie masz racji rację ma
słuszny w osądzie swoim
w moim przypadku zazwyczaj tak nie jest
chciałem zakamuflować ukryć coś co i tak było wiadome wszystkim albo nikogo nie interesowało 2018-04-25
z jednego uwolnić się nie był w stanie; geniuszu
poczucia geniuszu?
zapytały te dzieła
nie (samego) geniuszu odpowiedział głosem stanowczo i z pełnym przekonaniem
o geniuszu mógłby tak pisać bez końca
nie są to teksty niekiedy wybitne
być może nawet nie zasługują na to aby czytać je
wystawiać na deskach teatru tego dramatycznego
tak on sam uważa
takimi je postrzega
jeżeli dzieło genialne nie jest takowym w zamyśle samego autora zanim zacznie je tworzyć w jego przypadku pisać tekst to nic po takim dziele
będzie jedynie powieleniem tych jego dotychczasowych takich co na miano takowe nie zasługiwały
pisanie w poczuciu czy też przekonaniu geniuszu weszło mu już w nawyk
nie mógł się od tego wyzwolić się/uwolnić
tylko geniusz ostanie się i arcydzieło
jest tylko jedno z czym utożsamiał się
to geniusz i arcydzieło 2018-06-03
jeżeli tekst wydaje się nie jest dobry to nie że mu czegoś brakuje ale jest za dużo
nie rozpaczaj że narzekaj mówiąc jest ci źle
wielu artystów też cierpiało głód i niedostatek
niekiedy bardziej aniżeli ty 2018-06-10
poproszono mnie o napisane recenzji jakiegoś tam tekstu
napisałem; nie warto było tego czytać
tego tekstu oczywiście
nie mojej recenzji
lubię poezję sam niekiedy piszę
stawiam nawet ponad zawód wyuczony murarz
trzeba z czegoś żyć 2018-06-17
i nadal nie miał pewności swojego geniuszu
zmagał się z tym
pisanie moje było poczytne ponieważ rzecz ujrzałem jaką być powinna nie jaką jest
tak wiele zdarzyło się moim życiu
zapytałem poetę jak i w jaki sposób to opisać
nic mi nie odpowiedział
tak wiele wspólnego pomiędzy nami
nić porozumienia
jestem geniuszem
mam tego świadomość
oby teraz tylko te moje dzieła takimi
czy geniusz definiuje dzieło czy dzieło geniusza?
co definiuje geniusz?
na pewno nie definicja
lubię pisać myśli/sentencje o geniuszu
czym to jest? potrzebą wyzwolenia czy też zaspokojenie niezrealizowania
niezrealizowanego
czegoś temu brakuje
powiedział recenzent
odpowiedziałem prostoty
wiem nie potrafiłem malować
sztuki tej czy też umiejętności nie posiadłem
mam jednak satysfakcję że jeśli obraz jakikolwiek nawet o nie największej skali talentu namalowany opisałem znajdował uznanie
co więcej samych nabywców
zastanawia mnie co kupowali
mój opis zatem mój tekst czy malowidło
na pewno mój tekst
hm zatem kto zarobił na tym
na pewno nie ja a artysta
no jakiż tam nazwijmy to artysta malarz
zatem moje dzieło stało się źródłem zysku kogoś innego
zastanawiam się czy było to wykorzystywanie mnie czy też czynienie dzieł miłosierdzia 2018-07-24
moje poczucie geniuszu nie wystarcza mi
potrzebuję nieustannego tego potwierdzenie
czy nieustanne potwierdzenie geniuszu potrzeba tego w czymkolwiek jest dla pisarza uszczerbkiem?
to nie tak było i wydarzyło się ale zupełnie inaczej aniżeli postrzeganie tego co zapisane na kartach opowieści tej
ja dopiero nadam temu kształt właściwy i jakim postrzegany być winien
zapiszę to na kartach opowieści mojej
kształt temu nadam słów wartość i wymiar właściwy
nie wszystkie zdarzenia zaszły i wydarzyły się na podobieństwo jak zapisane na kartach tych
inaczej aniżeli je zapamiętałem
nadam im kształt i formę właściwą
nie kontynuuj raz zaczętego cyklu
nie powielaj
wczoraj to nie dzień dzisiejszy
jurto dzień dzisiejszy jest inny 2018-08-14
zwiedzający i kustosz stali zasłuchani
był dzieckiem kiedy artysta malarz przyszedł do jego domu
nakazał mu namalować na kartce bloku szkolnego wizerunek cokolwiek ot tak
zrobił to nieudolnie i bez talentu
w zamian artysta malarz pokazywał mu kolejne namalowane przez siebie obrazy i prosił aby je opisywał
tak też zrobił
zdumiony sposobem i skalą talentu umiejętnościami opisywania jego obrazów artysta malarz przekładał kolejne i pokazywał mu
nie ustawał w opisywaniu i tego co widzi
zdumiał się artysta malarz kiedy chłopiec snopki zboża ustawione w mendle/sztygi opisał jako jeńców pojmanych z których każdy chce wrócić do swojej ojczyzny
w wieku dojrzałym napisał tekst nawet traktat teologiczny co nałożył się po napisaniu na psalm 37
w wieku młodzieńczym uprawiał sport czytał iliadę i odyseję
jego ulubionym poetą był cyprian kamil norwid
wtedy to ujawnił się jego geniusz literacki
najlepsze teksty napisał w wieku lat osiemnastu na zajęciach szkolnych
na prefabrykacji budowlanej poezję
na lekcji historii opracował nowatorską metodę zapisu funkcji trygonometrycznej
rozpisał się po powrocie do kraju z ziemi dalekiej
nie dbał o to jakim mianem nazwać to co napisał
określano to zazwyczaj jako dramat
tak też nazwano
podobno nawet takimi były
on sam nie przywiązywał do tego wagi
będąc w zaosiu w muzeum adama mickiewicza recytowała z pamięci fragmenty pana tadeusza inwokację i epolog
zwiedzający i kustosz stali zasłuchani
piszę teksty
tak niewiele razy byłem w teatrze na wystawianej sztuce
„proces” kafki i „mistrz i małgorzata” wszyscy wiedzą to bułhakow
denerwuje mnie jak z wypiekami na ustach podają autora tego dramatu
to było w warszawie i „faust” też w poznaniu
i to chyba wszystko
zatem obejrzałem w teatrze jedynie trzy przedstawienia
trzy wystawiane sztuki trzy dramaty
napisałem wiele tekstów
nie zamierzając przedtem jaki charakter mieć będą
nie znam żadnych gatunków ani rodzajów literackich
nie poddaję się aktualnie modnym trendom
nie wiem nawet jakowe to są
powiadają to dramat co piszę
nie jestem tego świadomy i nie jest w zamyśle moim tekst takim
napisałem; „dziewczyna na ławce w parku”
chcą tekst ten wystawić na scenie
nie wiem gdzie i w jakim teatrze na której scenie
niech wystawiają
miałem podpisać zgodę na wystawianie
odpowiedziałem; proszę powiedzieć że znalazła pani tekst ten pozostawiony porzucony niejako w parku na ławce
kończysz dzieło w połowie drogi zarzucono mi
nie
rozpoczynam kolejne odpowiedziałem
oby geniusz mój nie popadł w zapomnienie
zdolności wszelakie zatraciłem do napisania dzieła genialnego
tak mi się wydaje
prawda to czy tylko przeczucie złudne
talent a zdolności czy jest tym samym?
od czasu kiedy wzbudziłem w sobie pragnienie czytania poezji jakbym zaniechał poezję pisać
czym było to co napisałem dotychczas?
czym było to co napisałem dotychczas?
czytający nazywają to dramat
ja sam
nie wiem nie czytam tego co napiszę
nie potrafię nawet znaleźć wytłumaczenia
dlaczego
nie czytam
być może dlatego że domniemywałem
nikt nie będzie chciał tego czytać
nie czytam tego co napiszę
dla kogo piszę teksty te?
dla niej
kim jest? nie wiem 2018-09-19
oblubienica nieco satyrycznie
na jednej z lekcji dokuczałem dziewczętom mówiąc że pan jezus w nagrodę za mój ziemski trud da mi w niebie jako nagrodę piękną dziewczynę i tak sobie tam razem (przytuleni i w objęciach) będziemy
jedna z nich zapytała czy nie boję się że będę potępiony za te głupoty/bzdury co wygaduję
napisane jest przecież że nie będą ani żenić się ani za mąż wychodzić
odpowiedziałem że pan jezus potraktuje mnie na drodze szczególnego wyjątku
w tej samej klasie joasia zapytała mnie czy przed wstąpieniem do wsd miałem dziewczynę i tak sobie z nią chodziłem
odpowiedziałem to pamiętam; nie bardzo
ja to tak bardziej lubiłem w piłkę pograć
klasa swoją drogą wyjątkowa
struktura mózgów rodem z kosmosu
maciej jest karmelitą misjonarz w burundi
pozostali w tym joasia wybitni wykładowcy wyższych uczelni
w oczekiwaniu na egzamin chciałem grono rozweselić wyszło jak wyszło
pocieszam się że może będziesz nieszczęśliwa
w odpowiedzi małgosi kiedy to nie dała się namówić na wstąpienie do zakonu
moim zamysłem było rozbawić grono maturzystów w oczekiwaniu na egzamin
jak się okazało jak już wspomniałem byli po egzaminie i czekali na wyniki
a skąd wiesz nie mówiłem tego o sobie
przez ostatnie dwa lata o niczym innym nie mówiłeś jak tylko o sobie
małgosia ale inna tym razem
wiesz po czym poznałem jestem ci bliski
odczytujesz myśli moje
ależ to wszystkie odczytują usłyszałem
a teraz na poważnie;
nie mów o wszystkim co czujesz do niej
niech odgadnie
odgaduje
zanim podejdziesz do dziewczyny i powiesz jej że ci się podoba
ona już o tym wie
spojrzenie twoje zdradza ciebie
nie mów wprost o tym co czujesz do niej
ubierz to w odpowiednią najlepiej literacko zakamuflowaną formę 2018-02-17
do moich uczennic na piątkowym wieczornym spotkaniu
chciałbym być nieszczęśliwie zakochany
zakochaj się we mnie usłyszałem [magdalena dedykuję]
jak to mawiają nie od razu wisła płynęła obok krakowa
poprawiły mnie; nie od razu kraków zbudowano
już samym wyglądem wydaje się jakoby miał wiele do powiedzenia
tak mówili/powiadali o mnie moim przyjaciele
byłem najlepszym we wszystkim
za to że nie mogę mieć takiej koleżanki do której mógłbym przytulić się to będę się mścił
… …
nie mścić się upomniały mnie
nie mścić się?
tak po co
po chwili zawahania no namysłu
nie jednak będę się mścił odpowiedziałem nad wyraz pewnym siebie głosem
jak to ja
plus stanowczo i zdecydowanie 2018-05-23
jeśli chodzi o mnie dla mnie jesteś wspaniała
wręcz doskonała
doskonale prezentujesz się
nieco może mniej szminki i wyższe szpilki na nogach
mam pomysł
aby prezentować się jeszcze lepiej
abyś była jeszcze bardziej atrakcyjna
wylej na siebie wiadro pomyj 2018-08-19
chłopak powie; znałem wiele dziewcząt
ty jesteś wyjątkowa
dziewczyna powie; nie znałam dotąd żadnego chłopaka
taka jest zasada zwyczaj jakkolwiek nazwiesz to 2018-08-22
odchodziły ode mnie
teraz już tylko przyglądam się tej naszej miłości
nie znajduję ciebie tam
byłaś czy to tylko wyobraźnia moja
taką ciebie
mnie uczyniła?
wszak o tobie zapominałem
spojrzałem na księgi co zapisałem kiedyś dawno temu to było
strofy co tobie dedykowałem
nie znajduję niczego
i nie wiem bóg je wykreślił czy cokolwiek innego
co im stało się?
nie znajduję tam niczego już
i po co wykreślać co i tak napisane
zapisane raczej
czy wiesz ze wszystkich co je pokochałem jesteś/byłaś mi najbliższa?
dlaczego kłamiesz mówiąc nieprawdę
nie kłam mówiąc nieprawdę
przed chwilą powiedziałaś że mnie kochasz
teraz nienawidzisz
jak mam to rozumieć a przede wszystkim jak to ma się do siebie
jedno wyklucza drugie
powiadasz jest dopełnieniem 2018-01-13
„jeżeli ktoś jest zakochany to nie powinien tak chodzić
powinien już siedzieć w domu”
tak mi się powiedziało na przekór zresztą moim uczennicom w latach nauki katechezy w liceum
teraz odnajduję głębie tych słów
dziewczynka chciała mieć pieska
udzieliłem jej rady takowej
jak będziesz wybierać to nie tego który podobał ci się będzie najbardziej ale rozpoznaj który chciałby abyś go wzięła ze sobą
nie będzie merdał ogonkiem na widok twój
rozpoznasz to po sposobie w jaki patrzył będzie na ciebie spoglądał
ten który podobał ci się najbardziej z czasem stanie się utrapieniem 2018-03-12
nie piję alkoholu
będąc w wojsku kolega namówił mnie na butelkę piwa
wypiłem szybko bo nie lubiłem tego zapachu były to lata kiedy produkowano jeszcze z naturalnego chmielu a on widząc że już wypiłem powiedział że nie umiem pić piwa
piwo pije się powoli
kupił mi drugie
było to ostatnie piwo jakie wypiłem
syndrom karola wojtyły
nie możemy nadal wyzwolić się z syndromu karola wojtyły
czapkowania narodowi wybranemu ciąg dalszy
tak określano w świecie kiedy jako misjonarz przebywałem jego relacje do izraela i żydów
kiedy przyjedzie do niego kolega z lat szkolnych jerzy kluger
a czy on przyjął wiarę katolicką zapytywano 2018-04-27
powiedziano mu
twoja głupota już ciebie przegoniła
odpowiedział; jak dotychczas z nikim nie ścigałem się 2018-09-01
czas nastanie czyli trzy hymny narodowe
nastanie czas jak wtedy kiedy grano trzy hymny narodowe
jeden po drugim
igrzyska olimpijskie tokio rok 1964
taką polska będzie pośród narodów i w świecie całym
za czas niedługi już
doświadczyłem tego dzieciem będąc sześcioletnim
słuchałem hymnu narodowego jeden po drugim
domniemywałem takim naród mój pośród narodów świata całego
takim naród swój uczynisz usłyszałem w odpowiedzi
… w zgodzie z tym co dzieciom w szkole w ziemi dalekiej powiedziałem
uczynię/zrobię z was wielki naród wielki
cały świat odda wam pokłon
musisz jednak nauczyć się myśleć samodzielnie
wydalili mnie stamtąd
do ziemi rodzinnej powróciłem
przekazałem błogosławieństwo matki bożej z ziemi dalekiej prezydentowi andrzejowi duda
niech on takim naród mój uczyni
ja zajmę się sprawami kościoła
(trzy hymny narodowe przypominam
złote medale w boksie w kolejnych kategoriach wagowych walcząc z zawodnikami radzieckimi każdy z nich zatem z nacji co okupowała ziemie nasze zdobyli podaje w kolejności; józef grudzień jerzy kulej i marian kasprzyk
w klasyfikacji medalowej zajęliśmy drugie miejsce
srebrny medal zdobył artur olech brązowe józef grzesiak tadeusz walasek i zbigniew pietrzykowski) 2018-03-19
oby moje zwycięstwa nie były wytworem wyobraźni mojej jedynie
porażki czymś rzeczywistym
nie dostosowuj się do innych
oni nie posiedli natury zwycięzcy
kiedy po raz pierwszy poczułeś się jako ktoś dorosły
kiedy wszedłem na drzewo nauczyłem się pływać
po raz trzeci kiedy zdałem egzaminy wstępne do szkoły średniej
w latach późniejszych i po tych co następowały nie wydaje mi się aby były chwile temu podobne
zatem mając lat piętnaście stałem się kimś dorosłym?
chyba tak
święcenia kapłańskie przyjąłem przyjmowałem jako coś normalnego 2018-05-13/14
siłą moją
nie strzelałem ogniem ciągłym jedynie strzał pojedynczy
zawsze celny
najbardziej zabójcza broń
strzała z łuku
podchodzisz i cicho i dyskretnie eliminujesz wroga
nie szukaj słuchaczy
nie pozostań też obojętny
nie odrzucaj nikogo
nie bądź ignorantem
nie lekceważ
nie pogardzaj nikim ponad to
„szukajcie głodnym samurajów”
oglądałem film; „siedmiu samurajów”
samuraj mistrz walki a miałby być głodny
czyżby nikt nie potrzebował ich kogoś takiego
wszak mistrzami walki
uciszyło to nieco wymagania moje
wiem wszak prorokiem jestem z powołania boga samego
inni być może mieli o wiele gorzej aniżeli ja
z grupy głód cierpiących rekrutowali się wojownicy wyborowi ci samurajowie?
domagałem się czegoś więcej aniżeli egzystowania jedynie
zawsze takim byłem
powtórzyć co dotychczas wiadomym nie było naturą moją
tego co zapisane i dotychczas wiadomym
nadal takim jestem
dlaczego ty i z narodu tego?
naród ten nigdy nie poddał się
zdrady nie dopuścił
żywiołem moim jest wojna konfrontacja
dlatego też tak wielki pokój we mnie panuje
zapanował
wojna to niekiedy podstęp
ty pójdziesz w sposób otwarty w tunikę proroka odziany
tunika a za pasem krzyż
wykonywać rozkazy z góry ustalone te na polecenie czyjeś nie te wynikające z sytuacji na polu bitwy to nie natura wojownika wyborowego
to nie dla niego
winien podejmować decyzje samodzielnie
tron boga widziałem
na tronie szatana zasiadłem
i po co to wadzenie się z bogiem
bóg zna umysł twój i pragnienia i nie wymaga nic ponad to co uczynić możesz sam z siebie
nie jesteś z tych wojowników co dzień cały ćwiczyć winni i w nieskończoność doskonalić się
powtarzanie tego samego w nieskończoność
temu się oddają
będziesz miał wieczność całą na praktykowanie tej swojej nienawiści
tam przed siedziskiem szatana
przez chwilę biegłem w tłumie
to nie dla mnie
muszę liczyć się w stawce o zwycięstwo albo biec samotnie
w szatanie samym nie ma nic strasznego
to jedynie opowiadania o tym jaki groźny i potężny
straszny ponad to
sam takim siebie stworzył
też nie to uczynił
to bajki o tej jego potędze uwierz mi
widzę obrazek
jezus chce odebrać dziewczynce małego misia
za plecami ma większego
zatem takiego chce jej dać
podobnie w moim przypadku
nie wydaje mi się aby bóg kiedykolwiek opuścił mnie
zabrał coś co należałoby mi się moją własność
powołany byłem do reprezentacji polski w piłkę nożną
nie zagrałem
zagrałbym w reprezentacji italii i to na mistrzostwach świata
jakim sposobem zapytasz?
będąc na studiach w italii pierwszego dnia wyszedłem na plac we florencji i pokopałem piłkę z chłopcem
podszedł policjant zapytując; gdzie grałem i czy grałem w reprezentacji swojego kraju?
odpowiedziałem; nie
będziesz grał w reprezentacji italii usłyszałem
Wszelkie Prawa Zastrzeżone: Autor I Opracowanie – O Marek Mularczyk Omi
Rok-2018
Rok-2018 – wersja oryginalna
czyli
Teksty Pisane W Roku 2018
Pan zna drogę
Prowadzi mnie
Pójdę po gruzach Budowli co zburzone
Nowe postawię
Nie pałace
A domy modlitwy
Ku czci Pana Boga i Stwórcy mego
Co na proroka powołał mnie
Pan zna drogę Prowadzi mnie Pójdę po gruzach Budowli co zburzone Nowe postawię Nie pałace A domy modlitwy Ku czci Pana Boga i Stwórcy mego Co na proroka powołał mnie
Urągajcie Nadal Mi
Jeżeli nadal chcecie urągać mi, róbcie to umiejętnie,
Wyraźnie wymawiajcie imię moje,
Niech Bóg usłyszy.
Trzykrotnie wezwał imienia Boga, po dwakroć powołując się na Męczeńską Krew na Krzyżu Imienia Jezus.
Niepokalanej, wzywał nieustannie.
Bogu nie sprzeciw się.
Możesz być nawet zniewolony; we więzieniu i w kajdanach.
Podawać ci będą truciznę, narkotyk.
Bóg przemieni to w siłę, moc i na korzyść twoją.
Do czasu jednak.
Tego przez Boga samego, co wyznaczy.
Jeżeli pozostać w sprzeciwie zechciałbyś, Bóg nie ma władzy wtedy nad tobą.
Nie jest w stanie pomóc ci.
Wtedy to w czas ten trucizna będzie już trucizną.
Narkotyk jako narkotyk pozostanie.
Bóg zawsze chce najlepiej dla ciebie,
Uwierz w to.
Uwierzyłem.
Trudno mnie jakoś w tym przekonać. (uśmiech). 2018-01-12
Już Niedługo Wyjdziesz Na Pustynię
O co Boga prosisz?
O nic, odpowiedziałem.
Raz zdarzyło się, Jezus o to zapytał.
Przedtem odpowiedziałem.
Uczyń mnie najgorliwszym w głoszeniu Ewangelii.
Następnie, aby Chiny stały się katolickim krajem i abym tam Ewangelię głosić mógł.
Oblubienica proroka.
Potrafił uczynić się niewidzialnym dla wrogów swoich.
Niebo, takim czyniło go.
Niektórzy mówią, oblubienica jego.
Podobnych jemu było wielu.
Ostał się tylko on.
Po czasie pewnym, nikt już nie dorównywał mu.
Nikt nie był jak on, poraniony.
Nie do każdego tekstu pasuje ilustracja.
Do moich jedynie nieliczne.
Zmieniłeś się.
Usłyszałem kilka dni temu.
Takim byłem dopóki nie zniewolili mnie, odpowiedziałem.
Chciałem mieć głowę zakrytą kapturem, taki zamysł mój.
Mam otwarte oblicze i krzyż za cingulum.
Nie uzależniaj swojego głoszenia w imię Boga od czegokolwiek.
Warunków nie stawiaj.
Nie czyń też do niczego odniesienia.
Nie bój się rzucić wyzwanie, o świętość jeszcze większą,
Posłaniec przemówił,
Otrzymasz o wiele więcej, aniżeli zasługujesz i tego oczekiwałeś,
Nie zawaham się, odpowiedział.
Gotów jestem do głoszenia w imię Twoje, Panie,
Już niedługo, za czas pewien na pustynię wyjdziesz. 2018-01-10/13
Ksiąg Nie Czytam Już
Nie czytam książek,
Wolę pozostać w iluzorycznym świecie doskonałości,
Stworzonym na użytek geniuszu mojego,
Zdolności urojonych,
Po cóż przekonywać inni lepsi, gorsi ode mnie,
Po cóż rozstrzygać,
Nagrody wyróżnienia, poczytność, ilość wydanych egzemplarzy,
O niczym nie świadczy,
Każda epoka ma swojego bohatera,
Jest narzucony i przyjęty,
Nie tworzy, a gdzież tam, tworzy, pisze na przekór systemowi i wartościom w czasie tym,
Czasie jego,
Regułom obowiązującym,
Pozostając jednak w obecności jego i epoki tej,
Trudno zachować wartości uniwersalne,
Musisz mieć wszak punkt odniesienia, a jest nim teraźniejszość,
I on, ten piszący,
Mimo woli budzi się w tobie sprzeciw, wobec tego, co pisze,
I jakim on,
Pomocną jest pustynia,
Tam wyjdź, tam kształtuje ciebie duch Posłańca od Boga,
Pustynia, nie podlega prawom zmiany,
Tam jeno piasek, wydmy i wszechobecny wiatr,
Niebo odkryte,
Bóg zatem przemawia do takiego kogoś przez czas cały,
A on sam pozostaje w obecności Boga,
To dlatego prorok wychodzi na pustynię,
To najlepsze miejsce do tego, aby nie podlegać jakimkolwiek wpływom,
Tam pozostaje i narażony jest tylko na jedno,
Jest tym pokusa,
Tam jednak, najlepiej pogrążając w głębokim śnie,
Zwalczyć ją,
Tę pokusę,
Bo?
Jesteś w obliczu Boga i jego obecności nieustannie,
Spogląda na ciebie i w każdej chwili może obronić posyłając Posłańca swojego,
A on przystępuje do ciebie, broni, osłania lub pogrąża,
W głębokim wyzwalającym z trudów śnie,
To broń proroka, a przede wszystkim źródło siły,
Po takim śnie, myśli są zupełnie inne,
Nie podobne do tych, co przedtem targały nim,
Nie zdarzyło się, albo nie jest mi jedynie wiadomym, aby Bóg zapytał któregokolwiek z proroków, jaki sposób konfrontacji z Szatanem wybiera.
Tak stało się w moim przypadku.
Zapytał mnie, kiedym na ręku miał księgi, jaki sposób konfrontacji Szatanem wybieram; katedrę uczelni czy pustynię, sugerując, abym pustynię, wybrał.
Tak, też, stało się.
Nie wydaje mi się, abym dotychczas był ponad wybór ten.
Rozpoczynałem moją rozmowę o tym, że ksiąg nie czytam, a kończę o pustyni,
Tam miejsce twoje proroku, wydawało mi się usłyszeć w odpowiedzi.
Potrafiłem oddać celny strzał z karabinu Kałasznikowa.
Z KBK-esu ucząc rekrutów jak bronią posługiwać się zastrzeliłem starą wronę.
Nie moja wina.
Usiadła na tarczy i usłyszałem.
No to niech kapral teraz ją sprzątnie.
Przymierzyłem i stało się.
Stało się.
Z łuku, strzałą, podobnie trafiałem w cel.
Jako dziecko poprosiłem ojca o cięciwę.
Dlaczego Szatan tak często zapytywały mnie; Co z tą cięciwą i czy to było potrzebne?
Pewien łucznik zwykł mawiać, że jego strzała zawsze osiąga zamierzony cel.
Z czasem wyznał, ma na myśli kulę ziemską. 2018-01-13
ŁUCZNIK, czyli Potrafił uczynić się niewidzialnym dla wrogów swoich; Imienia Niepokalanej wzywał nieustannie
Test twój zaprzeczeniem rzeczy wszelakiej przez Bogiem.
Niebo spogląda na ciebie z zapartym tchem.
Niech prośba moja będzie, jak łucznika najprzedniejszego,
Panie, poślij mnie ze strzałą jedną,
Niech cios zadam mu w serce samo ugodziwszy,
Takim, uczyń mnie.
Nie stawaj na linii strzału łucznika.
Strzała ma lot paraboli.
Do celu prowadzi inna droga, aniżeli w przypadku snajpera.
Na tym polega przewaga łucznika nad snajperem.
Cel osiąga lotem paraboli.
Snajper, łucznik?
Łucznik może śledzić lot strzały.
Przewaga łucznika nad snajperem?
Może śledzić lot zabójczy strzały.
Łucznik, a piłkarz, to dwie odmienne sztuki osiągnięcia celu.
Łucznik celuje i trafia w sam środek tarczy, piłkarz z charyzmą cel ten osiąga innym sposobem.
Polega to na oddaniu skutecznego strzału, zatem strzelenia bramki tym sposobem, że piłka przechodzi w odległości możliwie najmniejszej zasięgu broniącego. 2018-01-16
W jednym przypadku odpowiedź; Nie, nie wymaga wyjaśnienia.
To odpowiedź Duchowi Złemu.
Nie zastanawiaj się zbyt długo w odpowiedzi – Nie.
Komu zapytasz? Szatanowi,
Złu wszelakiemu.
Jednie w tym przypadku funkcjonuje wyjaśnienie; Nie, bo nie, bez uzasadnienia jakowego.
To odpowiedz Szatanowi. 2018-01-17
Prorok wie ponad to, winien bitwę stoczyć w pojedynkę.
Zatem samotnie. Bo?
Kiedy bitwa skończona, wojownik powraca w oddziały swoje, tam skąd na bitwę udawał się.
Wtedy oskarżony jest o śmierć walczących z oddziałów swoich.
Dlatego też walczy w pojedynkę.
Bóg takim go chce i do boju takim posyła go.
Szatan tylko czyha na sposobność takową.
Oskarżać bez końca, zamysłem jego.
Czyni tak, nieustannie.
Wygraną bitwę, przemienia w klęskę.
Taką, rozgłasza, bitwa ta była.
Winą obarcza przez Boga posłanego, zatem proroka.
Doznał porażki sromotnej i upokorzony do granic.
Kto zapytasz?
Szatan.
Zemstę, pozbawienia godności i przywileju wojownika, przyrzekł mi.
Dlatego też Bóg nie umieszcza proroka w zastępach wojsk zorganizowanych.
Prorok, działa w pojedynkę.
Bitwę zdoła i jest w stanie wygrać sam.
Zatrzyma oddział cały i wojska wszelakie przeciwnika.
Moc takową ma w sobie.
Niebo przychodzi mu z pomocą.
Czyni w tym nieustanne staranie.
Jest też w tym niestrudzone.
Wspomaga go.
Nie opuści.
Pomaga podstępu uniknąć.
Daje rozpoznanie dobra i zła, prawdy i fałszu.
Niekiedy, nawet nie wie wszystkiego o potyczkach jego.
Jest to niejako zachowane dla proroka samego.
Jak chociażby dnia wczorajszego i jeszcze jakiś czas temu.
Prorok, wydaje się być osamotniony w swoim zwycięstwie.
W rzeczywistości, nie jest tak.
Na potwierdzenie tego, zamysłów i przypuszczeń swoich, osądów i posądzeń, nakazują mu oddalić się i opuścić oddziały ich.
Domniemają, zszedł z pola bitwy.
Nigdy tam nie był.
Tak jednak, nie jest.
Pozostaje przez czas pewien w zapomnieniu.
Urągają mu.
On wtedy zwraca się do Boga, prosząc o wstawiennictwo Niepokalanej.
Powraca na nowo na pole bitwy.
Tak jak poprzednio nikt nie będzie wiedział o kolejnym zwycięstwie jego.
Dojrzewa w swoim powołaniu.
Nie mówi, jakim tryumf jego.
Ten kolejny.
Ten, którego, już dokonał.
Nie chce narażać się na gniew najbliższych, tych z jego otoczenia.
Nie może być przecież w mniemaniu ich, od nich lepszy.
Przekroczyć ich iluzorycznego, jakie mają o sobie samych wywyższenia.
Po raz kolejny pozostaje niejako w zapomnieniu i osamotniony.
Do czasu bitwy, potyczki kolejnej.
I tak bez końca.
Przynajmniej za życia ziemskiego.
Prorok zawsze i niezmiennie powraca do Boga.
Bóg też na kolejną akcję posyła go, nikt inny. 2018-01-19
Niebo W Godność Odziane Jest
Co porabiasz? Nadal poszukuję siebie samego.
Wartości siebie samego.
Wzrastałeś w obecności obozu koncentracyjnego Gross Rosen.
To zobowiązuje.
Zechciałem być najlepszy ze wszystkich.
Dlatego jestem, jaki jestem i w miejscu tym.
Nie, innym.
Nie zakładaj maski na twarz.
Masz ją już tam przecież (założoną).
Przestańmy bawić się w udawane życie.
Jeżeli zdążasz do zamierzonego celu, albo idziesz bez celu, wiedz, dystans niekiedy, jest taki sam.
Nie wygłaszaj mów swoich takim samym tonem.
Odróżnij, co od ciebie pochodzi, co wiedzą zasłyszaną.
Co od Boga?
Na to przyjdzie czas.
Największa umiejętność?
Odróżnić w mowie mądrość mędrca i wiedzę zasłyszaną.
Teraz wiem, zdolność największa.
Posiąść prawdziwego przyjaciela.
Usiłowałem tego wiele razy.
Za każdym razem chybiłem.
Dochodzę do siebie.
Powracam do życia.
Otoczenie jest mi w tym pomocne.
Nikt jednak z osób Bogu konsekrowanych.
Dwa razy nic nie zrozumiałem z prowadzonej ożywczo konwersacji.
Australia, język angielski. Hong Kong, język kantoński.
Byłem wszak już w mowach owych wprawiony.
Język włoski?
Różnie to bywało.
Hiszpański?
Po dwóch miesiącach nauki zapamiętałem jeden wyraz, „Chica”, oznacza dziewczyna.
Rozumiałem zawsze i we wszystkich sytuacjach, francuski.
Choć nie do końca jest tak.
Niekiedy zapytywano mnie, czy jestem rodowitym Anglosasem, Włochem albo on biegle mówi po kantońsku.
Myśli nie dopuszczałem, na drodze mojej spotkam tak wielu perfidnie wyrafinowanych,
To takim też można być?
Nie usiłuj nawracać ich, pouczać w czymkolwiek,
Oni tego nie chcą,
A przede wszystkim nie zrozumieją.
Pozwoliłem, aby wszystko, co nie jest konieczne, ode mnie odeszło,
Nic nie pozostało.
Jeżeli na samym początku w czymś zgadzacie się bądź uważny,
Mój rekord życiowy w skoku w dal, to 6.32,
Mój był podobny, odpowiedziałem,
Raz tak zdarzyło się.
Teraz jestem bardziej uważny. 2018-01-19
Zacznij Wszystko Od Nowa
czyli trzykrotnie wezwał imienia Boga, po dwakroć powołując się na męczeńską krew na krzyżu imienia Jezus, Niepokalanej wzywał nieustannie
Matka moja do kogoś, kto obok mnie.
Usłyszałem, raz jedynie.
Ile wy go jeszcze będziecie męczyć?
Zacznij wszystko od nowa,
To podszept Szatana,
Wiedz, myśl poraniona, co takową wydaje się,
To nic innego jak odniesienie do ran Jezusa,
On też był poraniony,
Umiejętnie spojrzyj na rany swoje,
Nie ocieraj ich, nie zechciej tego.
Zatrzymaj myśl, ale, tylko na chwilę,
Nie każda takowa warta jest uwagi,
Może być jednak inna od tej, co byłą.
Nie walcz z Szatanem jego broną, co użyje przeciwko tobie, kiedy staniecie przed Bogiem.
Ty w stroju zakonnym w kapłaństwo odziany, on z miotłą, kijem połamanym. 2018-01-19
Przed ludźmi nie musisz już mówić.
Przed Bogiem?
Bóg wie, jakim jesteś.
Poradziłem sobie z Szatanem w Krainie Dalekiej.
Z kapelanem Szatana, co na wzgórzach siedmiu.
Was, jemu zostawiam.
Poprosił o odprawienie mszy świętej, bo musiałby odprawiać dwie tego dnia.
Poszedłem i odprawiłem.
Dało mi to w jakiś czas potem do myślenia.
Winienem trwać w nieustannej dyspozycji do godnego sprawowania sakramentów.
Powinnością moją, wiem to, jest zakuć Szatana w kajdany.
Nie wiem, w jakiej sytuacji Bóg nakaże mi iść tam i tego dokonać.
Wiem, powinnością moją, trwać nieustannie w stanie łaski uświęcającej.
Jak wojownik, co do akcji posłany.
Zauważam, czas Boga nastaje.
Chcę, jak to w moim zwyczaju dotychczas dokonać oceny, czegoś, kogoś, sytuacji zaistniałej.
Nie mogę bez tego żyć.
Taka natura; dramatopisarza?
Teraz, we dni owe zauważam, mam tego zamysł, ale słów mi brakuje.
Jakby Bóg nie chciał, abym wypowiadał się już. Abym był takim, jak dotychczas.
Czas Boga nastaje?
Czyżby Bóg chciał, aby od chwili tej, Duch Boży jeno przeze mnie przemawiał?
Bóg nie chce, nie dozwala, abym był takim, jak dotychczas.
Krytyka, to nie proroctwo.
To nie prorokowanie.
Nie stawiaj się naprzeciw Złu i nie czyń potępionym otwarcie wyzwania.
Oni zbawieni być nie chcą.
Niebo nie zawsze jest też w obowiązku strzec ciebie, pomagać.
Szatan zbawiony być nie chce.
Nikomu służył też nie będzie.
To jego dewiza.
Sam jednak wie, oszukuje siebie samego.
Przypisuje sobie dzieło stworzenia, a wie doskonale, takim, nie jest.
Co (brzmi) lepiej; Rzuć wyzwanie Szatanowi, czy skieruj prośbę do Boga?
Oddaj mi pokłon – Szatan do Jezusa na pustyni.
Słowa te padły też w moją stronę.
Na dzień dzisiejszy, przypominam sobie, czterokrotnie.
Na znak jego zwycięstwa Bóg zsyłał lekko padający deszcz.
Niekiedy nawałnicę wód.
Imienia Niepokalanej wzywał nieustannie.
Deszcz był mu znakiem zwycięstwa.
Nigdy porażki.
Klęski, nie zaznał nigdy.
Odwiódł uwagę moją kierując w stronę dramatu.
Wracam do teologii.
Zaczynam na nowo przeglądać księgi pisma natchnionego.
Odnajduję, czego przedtem niekiedy, nie zauważałem.
Zgódź się na to, że życie twoje takim wino być, jakim, było dotychczas.
Przed Bogiem zgódź się na wszystko.
Woda jest mi znakiem zwycięstwa.
Niekiedy życie zabrać zechciała.
Czyń staranie w tym, aby już tutaj na ziemi osiągnąć stan nieba.
Pobytowi tam, nie towarzyszą stany emocjonalne.
Nie masz poczucia grzechu.
Nie odczuwasz też stanów emocjonalnych jakowych. 2018-01-26
Wspólne Dna
Podobno z hebrajczykami mamy wspólne biblijne korzenie.
Pozostali w relacji do Boga w modlitwie na poziomie psalmów, typu i słowami, „Panie ratuj”.
Dokonał tego Syn Boży, oddając za nas, dla naszego zbawienia, życie na krzyżu.
Modlitwa psalmu została spełniona.
Nie jednak na wyobrażenie samych Żydów.
Nie moja wina, inny obraz Boga mają, czy też wymyślili sobie.
Bo? Tak im łatwiej.
Pozostać w stanie wyczekiwania.
To do niczego nie zobowiązuje.
Bóg Jahwe, Duch niedostępny i niepojęty, rytualny płacz, nieustanne narzekanie i wyczekiwanie na coś, co i tak spełnione być nie może.
Bo?
Już wypełniło się.
Łatwiej egzystować pod ścianą płaczu odmawiając psalmy i rytualne lamentacje, aniżeli uhonorować Chrystusowy Krzyż.
W nauce o Bogu opieramy się na Biblii.
Tradycja nie istnieje, nie bierzemy pod uwagę.
Slogan protestantów.
Opierajcie się nadal.
Opierać się będziecie o mur, tam po życiu ziemskim.
Mur ten nie prowadzi na zbawienie. – protestantom, anglikanom dedykuję. 2018-01-27
Głos Usłyszałem Na Pustyni
Głos usłyszałem.
Zapytałem, kim jesteś?
Odpowiedział, Duchem pustyni.
Jeżeli choćby w najmniejszej rzeczy nie zgadzasz się z kimś bądź uważny, a przede wszystkim odejdź od niego.
Odstąp.
Dzień nastanie, oskarżą ciebie o Zło wszelakie, co nie popełniłeś.
Ten, co wspomogłeś, zeznawał będzie, świadcząc przeciwko tobie.
Zły Duch zuchwały jest z rana.
W miarę upływu dnia, moc jego słabnie.
Wieczorem, wraz z dnia zakończeniem, przemawia Bóg.
Wyczekaj na czas ten.
Doświadczysz mocy Boga, bezsilności Zła.
Postępy w życiu duchowym?
Wciąż wlewa w ciebie czarną nalewkę.
Czy mógłbym być aktorem?
Zdecydowanie, nie.
Zabiłoby mnie, wypowiadanie tych samych sekwencji tekstu.
Unicestwiłoby ducha proroczego.
Bądź uważny, duch pustyni przystąpił do ciebie.
Pokonaj pokusy.
Być może to pierwsza, a może ostatnia próba, której podlegasz.
Rozpoczyna się albo, kończy test, co przed Bogiem.
Mam żal do ciebie, Panie Boże.
Drzewa dotknąłem.
Owocu jednak nie zerwałem.
Uczynić tego nie powinienem, ani też nie chciałem.
Poddaj mnie próbie kolejnej.
Zgadzam się, Bóg odpowiedział.
Nie dotknij drzewa tym razem, kory, liścia nie podeptaj, owoców nie zerwij.
Obiecuję Panie Boże.
Proszę o próbę na wyższym stopniu trudności.
Nie zbliżę się na odległość cienia do drzewa, do konara jego.
Skąd u mnie ta zdolność operowania kluczami.
Zamek do drzwi, jakichkolwiek, nawet ten do tabernakulum, nie stanowi dla mnie przeszkody.
Niekiedy podadzą mi inny, to wiem, nie ten właściwy klucz, a i tak otwieram zamek każdy.
Przepowiednia, och, jak nie lubię tego określenia, prefigura, tego, w jaki sposób zakuję Szatana w kajdany.
Wiem, Niebo mnie do tego przygotuje.
Dlaczego we wszystkim, czego zamierzyłem odniosłem sukces?
Nigdy siebie nie postawiłem ponad, cokolwiek albo kogokolwiek.
Być może to, dlatego Niebo wybrało mnie do tego, aby Szatana w kajdany zakuć.
Nie działałem dla popisywania się, czegoś, co mi jedynie przypisane, być mogłoby.
Niekiedy tylko po to, aby uwiarygodnić pozycję swoją, uzyskać poczucie własnej wartości.
Poszukiwanie swojej wartości nie mieści się w kategoriach postawienia, ponad.
Rozpaczliwe, niekiedy.
Prześmiewcze i nieomal karykaturalne w oczach innych.
Był trochę zagubiony.
Tak niektórzy go postrzegali.
Dobry, grzeczny, uczynny chłopak.
Służba wojskowa? Nie przeklinał, to wystarczyło.
Tak o nim po latach, ci, co dowódcą ich, opowiadali.
Nie wchodzisz już w dyskusje.
Nie przekonujesz w niczym.
O nic sporu nie prowadź.
Przysłuchujesz im się?
Też, nie.
Czekaj na czas od Boga.
Nie do wszystkich dyskusji, sporów innymi słowy głosów, dołączaj głos swój.
Przyjechali z rekolekcji.
Jaka świętość bije z jego oblicza, powiadają.
Mieszkańcy mojej osady po wyjściu z wyrobiska okryci byli pyłem kamienia granitowego.
Tak im odpowiedziałem. 2018-02-01
Zrobię z was wielki naród, musisz jednak myśleć samodzielnie.
Tak powiedziałem do dzieci w Kraju Środka.
Powróciłem do ojczyzny mojej.
Byłem na kilku kontynentach, krajów i nacji nie liczyłem.
Nie spotkałem się z krytyką swojego kraju, ojczyzny, narodu, nacji swojej.
Jedyni, co tego typu zachowanie i zwyczaje kultywują, to Polacy.
Co oni z was zrobi?
Dodałem.
Zauważam, odzyskujemy godność jako naród.
Czyżby słowa moje realizowane tutaj?
Dodałem tam będąc jeszcze mówiąc; Cały świat odda wam pokłon.
Siła męża Bożego bierze się nie tylko z modlitwy jego, ale i z tego jak doświadczany, prześladują go i mu urągają.
Im więcej, tym Bogu milszy.
Siła, w nim.
Robię, co nakazuje mi Bóg.
Ty, cień twój.
Wrogowie Polski zawsze zjednoczą się i będą razem.
Nam, przeciwko.
Tylko Bóg z nami. Naród twój ze mną, Bóg powiedział.
Im więcej urągania, tym głębszy sen.
Tym bliżej Boga.
Tym bardziej Bogu milszy.
Siła w nim, moc.
Już wszystko dobrze, czy tak?
Tak, powracam do poziomu istniejącej społeczności.
Mówię, jak oni.
Jestem, jak oni i zachowuję się na ich podobieństwo.
A co z twoją teorią, ziemia jest kulista.
Nadal trwasz przy swoim, czy też uważasz, jak dotychczas domniemywano, przekonani byli i uznawane za pewnik, ziemia płaska, jest?
Tak, już wszystko dobrze, uważam jak wy i dotychczasowa wiedza nauczała, ziemia płaska jest.
Wersja, druga.
Tak, wszystko dobrze.
Trwam przy swoim.
Ziemia, kulistą.
Planeta, ponad to i wiele ich.
Wszystko dobrze, odziewam się w łachmany, na każdym kroku urągają mi i wyśmiewają.
Śpię spokojnie.
Dnia każdego budzę się coraz bardziej wypoczęty. 2018-02-03
Tym Kimś Jesteś?
Kim jesteś, co wybawiasz mnie z zakłopotania i ambarasu niemałego?
Zawstydzenia nieomal.
I jakobym sam pozostał.
Opuszczony przez wszystkich albo w końcu Bóg, odnalazł mnie.
Przez ciebie?
Takim, posłanie twoje?
Kim, jesteś?
W rangi takowej tunikę przyodzianego, nie widziałem ani przedtem, ani dotychczas.
Po sposobie, w jaki spoglądasz na mnie, odgaduję, czas nadszedł.
Ale, czego?
Wyjścia na pustynię, zdajesz się mówić.
Milczysz, spojrzenie twoje jednak na to wskazuje.
Kim, jesteś?
Domniemywam, Duch Pustyni.
Czas mój, zatem, nadszedł.
Powiedz mi jeno, test ostatni to już, czy pierwszy, dopiero?
Jakim przed Bogiem teraz i we chwili owej, jestem?
Czym, Bogu, miły?
A jeżeli tak, to, w czym?
Wyprowadź mnie na pustynię, jeśli taka wola twoja.
Nie chcesz tego.
Zdajesz się mówić, powracasz stamtąd.
Czy tak i przesz czas ten cały ze mną tam przebywałeś?
I to zwycięstwo, co moje, twoim?
Czas nalewki czarnej w zapomnienie odszedł?
Zaniechałem tego.
Jestem już przy Bogu.
Nic mną targać nie będzie, już?
Wątpliwości jakowe, zagubienie, sprzeciw nieuzasadniony?
Czy, tak?
Takim, tym kimś jesteś, takim posłanie twoje? 2018-02-05
Duch pustyni jest niewzruszony,
Nieprzenikniony, ponad to,
Takim, go widziałam,
Poznałem,
To nie tak, proroku,
On, takim jest.
Duch pustyni przystąpił do mnie.
Uważaj, siłę ma rażącą, życia pozbawić może.
Gdzie czujesz się najpewniej i w czym siła twoja?
Pustynia, prorok odpowiedział.
Było to w latach odbywania służby wojskowej.
wronę na zajęciach z rocznikiem poborowych.
Uczyłem ich, jak celować do tarczy.
W miejscu tym, w czas jakiś potem pokazał mi się Duch Zły.
Szatan sam to był.
Siedział na kamieniu.
Domniemywałem, Posłaniec od Boga, przez czas pewien.
Teraz wiem, Szatan, to był. 2018-02-07
Dzieła Raz Zaczętego Nie Kontynuuj
Raz zaczętego działa nie kontynuuj,
Będzie nieudolne, a przede wszystkim nie odda ducha,
Pozbawione ducha będzie,
Nie przetrwa próby czasu, czytający odrzucą,
Wyprą się piszącego, swego czasu ulubionego poety, autora,
Czasów swoich,
Powiedzą, nigdy nie znaliśmy go,
Obcy nam,
Obowiązuje zasada takowa we wszystkich dziedzinach życia,
Nie tylko pisania tekstów,
A przede wszystkim, w przypadku proroka,
Prorok, nawet, ten największy, wyklęty być może,
I to przez swoich,
Pozbawiony przywileju imienia takowego, przez naród swój,
Boga, samego,
Zaniechaj tego, nie bądź w sprzeciwie,
Szatan jedynie takim pozostawać może,
Nie Bogu i naturalnemu porządkowi rzeczy przynależnej, jedynie prorokowi,
Jego Niebo prowadzi,
On sam odkrywa to i zauważa,
Posłanie jego, polega niekiedy jedynie na tym, aby Niebu nie sprzeciwić się,
Wewnętrzny głos twój, co porusza ciebie i prowadzi, to staranie Nieba,
Oni takimi są,
Wszelkie dobro innym przekazane,
W tym przypadku prorokowi, zatem tobie,
Ku chwale Boga samego, co w Trójcy Przenajświętszej, na Tronie Chwały, zasiada,
Wsłuchuj się w głos ten, co, prowadzi ciebie,
Wybiera zawsze wariant, ten najlepszy, zauważam to, prorok odpowiedział,
Od ciebie wymagane jest, trwać jedynie w stanie łaski uświecającej,
Zatem, miłym Bogu, być,
W przeciwnym razie będziesz pomagierem i takim, co wykonuje polecenia doraźne,
Będziesz pomagierem i mówił, jak to doprowadziłeś lidera drużyny do mety, a on przegrał albo osłabł na kilka kilometrów i został wyprzedzony przez kogoś, kto jechał sam i bez pomocy z drużyny,
W przeciwnym razie, zatem, kiedy wsłuchany będziesz w głos, od Boga,
Będziesz, jak wtedy, kiedy zdobywałeś medal na Igrzyskach Olimpijskich,
Otoczony grupą pomagających ci,
A na kilka kilometrów przed metą,
Pamiętasz zdarzenie to,
Dokładnie cztery, bo czasu swego byłeś mistrzem świata na torze na dystansie tym,
Co prawda juniorów, młodzieńcem w czas ten,
I wtedy to z peletony wyskoczyło dwóch innych kolarzy,
Jechałeś za nimi,
Albo inaczej, wtedy nie wiedziałeś jeszcze o tym,
Teraz, jest ci to wiadomym,
Prowadzili ciebie przez dystans ten,
A na kilka metrów przed metą, rozjechali się,
Albo inaczej, zniknęli i jakby nie było ich,
A ty samotnie przekroczyłeś linię mety, będąc zwycięzcą wyścigu tego,
Na tym polega Niebo proroku i dobroć Boga,
Zbawionych,
Doprowadzili ciebie do złotego medalu Olimpijskiego,
Tak naprawdę, nikt przed tobą nie jechał ani nie prowadził ciebie,
Przynajmniej,
Sprawozdawca/komentator przesz czas ten cały mówił/relacjonował,
Piękna, brawurowa ucieczka,
Zadając jednocześnie pytanie, czy można tak szybko jechać,
Przekraczałeś granice dostępne ludzkim możliwościom,
Jechać na rowerze, co prawda wyścigowym po płaskim terenie z szybkością dochodzącą do 100 km na godzinę,
Piękna, brawurowa, samotna ucieczka,
Przekraczając linie mety, nie ukazałeś oznak radości,
Nie podnosiłeś rąk w geście tryumfu,
Odpocznienia, raczej,
Takim, tryumf twój,
Wiedz o tym, doznałeś tego wszak,
Raz zdarzyło się,
Wtedy, kiedy zdobywałeś medal Olimpijski,
To ci wystarczyło,
Pozostałe tryumfy, są dziełem twoim. 2018-02-15
Zanim Wstąpiłem Do Wyższego Duchownego Seminarium
Po wstąpieniu do Seminarium Duchownego przez czas pewien byłem przyznam to, nieco zagubiony.
Nakazano mi zerwać z dotychczasowym stylem życia i stać się, jak to określano, „nowym człowiekiem”.
Inne tego określenie było, kimś, „miłym Bogu”.
Przyznaję, było to dla nie nieco kłopotliwe.
Przez czas pewien nie za bardzo pojąć potrafiłem, na czym miałoby to polegać.
Od czasu, kiedy pojawiło się we mnie powołanie do życia zakonnego, codziennie odmawiałem trzy części różańca.
Nigdy nie przeklinałem, nie piłem alkoholu, nie chodziłem z dziewczynami.
Nie moimi żywiołem były zabawy i dyskoteki, życie towarzyskie ponad to.
Uprawiałem ze sporymi sukcesami sport, piłka nożna i lekkoatletyka.
Czas służby wojskowej przeszedłem bez uszczerbku, nie przeklinałem, zawsze znalazłem czas na niedzielną mszę świętą.
Czytałem książki.
Miałem ponad to inne dosyć szerokie zainteresowania, teatr, film.
Jak już wspomniałem, odrazą napełniał mnie taniec towarzyski.
W Seminarium Duchownym nakazano mi zmienić styl życia, zerwać z tym, co było i jakim byłem dotychczas.
W jednym z aforyzmów napisałem.
Prorok w początkowym stadium formacji narzeka na brak tzw. formatorów, później/następnie żałuje, że ich nie ignorował.
Opinia innych, o kimś, o niczym nie świadczy.
Dlaczego występując publicznie w mediach i wszelkie wypowiedzi, podpisywałeś swoim imieniem i nazwiskiem?
Niech widzą, jakim sposobem rozwijało się moje prorockie powołanie, odpowiedział.
Cel działania Ducha Złego?
Wprowadzić swoją ofiarę w stan poczucia winy.
Przedtem, uzależnienia.
Na koniec czasów, będzie zamieszanie i pogubienie w rozumieniu prawd wiary, jak nigdy przedtem i dotychczas.
Jedynie ty, pozostaniesz w prawym tego pojmowaniu.
Ponad to, niewzruszony w pojmowaniu prawd Bożych.
Duch Boży przez ciebie przemawiał będzie.
Unikaj powodów do zdyskredytowania ciebie.
Zauważ to, jak niekiedy otoczenie bawi się tobą.
Wiem, prorok odpowiedział.
Zauważam to.
Pokazuję im jak Szatan będzie dręczył ich przez wieczność całą.
Czy uprzejmość, to dobroć?
I kolejne pytanie, czy jest to przymiot, odnoszący się do porządku Bożego?
Uprzejmość, może być ubrana w fałsz.
Dobroć jest, jaką jest.
Dlaczego, o tym mówię?
Przez czas pewien pozostawałem w iluzorycznym przekonaniu, że pewna osoba, z którą dosyć często zresztą prowadziłem rozmowy, pochodziła z porządku Bożego.
Teraz wiem, byłem w błędzie.
Uprzejmość, nie jest atrybutem Boga.
To najdoskonalszy kamuflaż podstępu.
Posługuje się tym Duch Zły.
Nie sprzeciw się Bogu. Zobaczysz, jak wielka siła w tobie.
Nie zawsze na pomoc wzywaj Nieba.
Licz też na siebie.
Na swoje rozumowanie, instynkt samozachowawczy, wrodzoną inteligencję.
Bardzo szybko adoptowałem się do środowiska, w którym przebywałem.
Posyłany, byłem.
Zatracałem tym samym osobowość.
Odbierał mi to Duch Zły. 2018-02-16
Prorok Nie Wybacza
Bóg może wybaczyć, prorok nie wybacza,
W tym jego siła i moc,
A przede wszystkim, przywilej być prorokiem,
On ponad sprawiedliwość Boga i Boga Gniew,
Zagniewanie,
Prorok, czyni świat na nowo,
Człowieka kanalię i kogoś nikczemnego nazywa po imieniu,
Jedynie on, ma prawo i przywilej nazwać kogoś,
Czy też powiedzieć o kimś,
Nie jesteś już karykaturą człowieka, ale zła,
Szatana samego,
Zaprowadzę ciebie tam,
Gdzie, zapytasz?
Tam ciemność i sprzeciw,
A przede wszystkim, miejsce dla zdrajców narodu,
Taki, przywilej proroka,
Prorok, jest o wiele bardziej zagniewany w wyrokach wydawaniu,
Aniżeli Bóg,
Niekiedy, ponad Boga,
Ale jedynie w przypadku zdrajców ojczyzny,
Tych, co ból ziemi zadali,
Swojej, pobratymcom,
W tym przypadku, ziemi krwią zroszonej, nasiąkniętej raczej, w obronie wiary i chwały Boga,
Wyroki proroka są straszne,
Nie ma względu na osobę,
Zdrada, jest zdradą, mianem takowym nazwana,
Nikczemność ma twarz jedną i wymiar jeden,
Prorok zdrady ojczyzny nie wybacza,
Nikomu,
Ma też przywilej takowych o śmierć przyprawić. 2018-02-16
Pustelnik
Co nowego proroku, zapytali ci z jego otoczenia, tego najbliższego,
Już tylko ja i Szatan na polu bitwy pozostaliśmy,
Niczym niewzruszony, prorok, odpowiedział.
Kiedy Szatan wszystko zabrał ci już i pozbawił,
Nie jeno, godności,
Wtedy wkracza Bóg i oddaje w dwójnasób.
Życie twoje było, jakim było.
Jakim przed Bogiem, zależy to od ciebie.
Jeżeli, pozostaniesz w zgodzie z zamysłem Bożym, wybrane czy też przypisane będą ci warianty, te najlepsze.
Tunika, ta najdoskonalsza może być, twoja.
Przyodziany, w złoto nieomal.
Widziałeś wszak Posłańców z Nieba i w takie tuniki przyodzianych.
Zdaj się na pomoc Nieba.
Będziesz ośmieszony, jeśli zechcesz działać na swoją odpowiedzialność i z zamysłem, co twoim.
Nie powiedzą ci o tym, otoczenie twoje.
Zdetronizuje cię przeciwnik Boga i ci, co Bogu w sprzeciwie.
Za kimś innym, pójdą.
Powiedzą i rzeczywiście, tak będzie.
On pisze piękniejsze teksty i dramaty, opowiadania.
Jego sztuki wystawiane będą na deskach teatrów dramatycznych.
Jego dzieła bardziej poczytne.
Popadniesz, w zapomnienie.
Nie bądź bohaterem jednej, zatem, swojej epoki.
To największe upokorzenie dla dramatopisarza. Prorok, takim nie jest.
Jakim przed tobą być mam Panie,
Co czynić ponad to, co dotychczas?
Wyborów starałem się dokonywać, tych słusznych,
Rozróżnień,
Ocen prawidłowych postępowania i zachowania,
Innych, moich także,
Cóż i co ponad to,
Żyj w przyjaźni z Bogiem, głos usłyszał.
Otchłań jest straszna.
Takiego doznajesz uczucia na samym początku zmagania się z żywiołem Zła.
Następnie, przechodzisz przez kolejne doświadczenia.
W końcu pogarda i śmieszność.
A kiedy dotrzesz już do końca zmagania się z żywiołem Zła, zdasz sobie sprawę z tego, że jest żałosne w niemocy swojej.
Jeżeli myślisz o czymś nieustannie, to albo zrealizuj zamysł ten, albo daj sobie z tym spokój.
Pan jest kochany.
Ależ, gdzież, tam.
Kawał drania, odpowiedziałem. 2018-02-17
Duch, Co Wyprowadził Proroka Na Pustynię
Ujrzałem ją, postać tę.
Nakazałem, aby odeszła.
Ubrana w piękną tunikę w kolorze delikatnego, głębokiego błękitu.
Pozostała, niewzruszona.
Po raz kolejny nakazałem odejść jej, domniemając, Zły Duch pod postacią dziewczyny, do mnie dostąpił.
Odejdź.
W końcu zapytałem, kim jesteś?
Odpowiedział, Duchem Pustyni.
Czas nastanie, ogień ziemię ogarnie,
Płomienie w mocy swojej,
Tobie krzywdy jakowej nie wyrządzi/wyrządzał nie będzie,
Ogień Gniewu Bożego.
Duch wyprowadził go/proroka na pustynię. Była to, oblubienica jego.
Czy można prosić o coś więcej, aniżeli głosić w Imię Boga
Tak, proroku,
Przygotuj uczniów swoich, aby takimi byli,
Przed światem i przed Bogiem.
Powołanie jego zawierało się we wszelakich czynach, których dokonał, co w godność odziane i naznaczone dobrocią.
Bóg nie wymagał od niego czynów heroicznych, ani też przebywania przed Najświętszym Sakramentem, ponad to, co przez Boga ustanowione.
Siła jego polegała na intuicyjnym rozpoznaniu obecności Boga, odróżnieniu prawdy od fałszu.
Podstępu, ponad to.
Jakim chce go Bóg, kiedy głosić będzie?
Niech, sobą będzie.
To, wystarcza.
Odzyska, co zabrał mu Duch Zły.
Zatem albo mam na myśli, osobowość.
Nic więcej.
Niczego też Bóg, ponad to, nie oczekuje.
Siłą jego?
Nie czuł się niewolnikiem Boga, ani też sługą.
Raczej, posłany.
Niczego też w zamian nie oczekiwał.
Zapytał Bóg proroka raz jedynie; O co prosisz?
Prorok odpowiedział; Uczyń mnie wojownikiem najwybitniejszym o chwałę Boga, zatem Twoją.
Bóg w geście przyzwolenia milczał. Skinął jedynie głową.
Aby ziemia, po której przejdę stała się Ziemią Boga, zatem Ziemią świętą.
Na to też przystał.
W końcu prorok jako prośbę trzecią, ostatnią już do Boga skierował.
O nic.
O nic Boga, nie prosił, już.
Pokłon oddawał już tylko Bogu.
Siłą jego.
Rozpoznał, kiedy w życiu swoim pokłon oddał Bogu, a kiedy Szatanowi.
Uczyń mnie wojownikiem i sługą najprzedniejszym, wyznał na modlitwie.
Bądź sobą, usłyszał w odpowiedzi. 2018-02-19
Prosił O Ducha Proroka Eliasza
Prosił o ducha proroka Eliasza,
Teraz wiem, można prosić o coś więcej,
Nie przypiszę zwycięstwa sobie,
Nie powiem też, jeżeli okaże się, inni godni głosić w imię Boga,
Ich nie oddalę, podobnie,
Podeszły do mnie,
Było to po meczu koszykówki,
My chcemy pójść z tobą,
Przyrzekamy czystość małżeńską. 2018-02-18
Zuchwałość Święta
Cecha twoja, najszczytniejsza?
Pokora w świętej zuchwałości? / Pokora, w zuchwałość świętą, zawarta.
Jakim chce go Bóg, kiedy głosić będzie?
Niech sobą będzie.
To wystarcza.
Odzyska, co zabrał mu Duch Zły; zatem osobowość.
Nic więcej, niczego też Bóg ponad to nie oczekuje.
Jakim chce go Bóg?
Takim, aby był sobą i nikim więcej.
Niczym więcej.
Kłaniał się już tylko Bogu i nikomu innemu.
Usłyszał.
Nie pasujesz do nas.
Po powrocie z misji śmierci; Wracaj tam, skąd przyjechałeś.
Ja ciebie tutaj nie chcę.
Zanim otrzymał święcenia kapłańskie; Nie jesteś nam potrzebny.
Poradzimy sobie bez ciebie, jest nas wielu. 2018-02-19
Wiedza I Mądrość Z Nieba
Czas nastanie posłany będzie na ziemię duch proroka z Nieba.
Będzie to ktoś wyposażony we wiedzę z Nieba pochodzącą.
Tam stany emocjonalne nie obowiązują, bo?
Nie ma czegoś takiego.
Tam nie ma narzekania, lamentu, żalenia się, pomstowania.
Czego jeszcze?
Cóż może być, jeśli nie ma poczucia grzechu.
Czasu, ponad to. Pouczy, o wszystkim.
Nie ma łez, zanoszenia lamentu.
Postacie krwią ociekające?
Nie jest to, nie pochodzi z porządku Bożego.
Nic nie robisz.
To mój przywilej.
Nie musisz mówić o zjawach płaczących i łzy wylewające.
Żalące się nad losem opuszczonego świata.
Oczekuj na czas swój.
Nadejdzie.
Idź na mecz. Uczestnicz w wydarzeniach sportowych.
Dzień wystąpienia twojego nastanie.
Jesteś w posiadaniu wiedzy, o tym, jak w Niebie.
Nie musisz kłamać i stosować wybiegów, aby egzystować.
Niebo o wszystko zadbało.
Uprzejmość, wyszukana niekiedy, to atrybut Szatana.
Bóg, to dobroć i pokój.
Bóg przemawia w chwilę po oddaleniu pokusy do grzechu.
Wtedy ma do ciebie dostęp.
Naiwni życiowo i niedojrzali to ci z twojego otoczenia.
Pamiętam tę niewiastę, co pozwoliła mi pójść do spowiedzi.
Po odejściu powiedziała mi; Będziesz ojcem.
Zapytałem, to będę miał żonę i dzieci.
Odpowiedziała, będziesz księdzem.
W tym zakonie tak będziecie się nazywać.
Szatan będzie chciał wydalić ciebie stamtąd, ale ja mi nie będę pozwalać.
Rozglądam się wokół, dzisiaj.
Tak, wielu ich. 2018-02-19
Gdzie Byłeś?
Przez czas pewien nie widziałem ciebie,
Gdzie byłeś?
Tam, gdzie Bóg zechciał,
Abym był,
Przebywał,
Co to za miejsce?
Pustynia, prorok odpowiedział.
Przez czas pewien nie widziałem ciebie,
Widział mnie Bóg, wystarczy.
Wziąłem do ręki krzyż Założyciela.
Spojrzałem i przekazałem dalej.
Inny popatrzył jak na kartofel.
Obrócił, podał dalej.
Zostaniesz sam.
Tym lepiej.
Nie będziesz musiał dzielić się z nikim swoim zwycięstwem.
Jeżeli chcesz czegoś dokonać, musisz się umiejętnie ukryć.
Tak wielka moc Matki Bożej w zakonie twoim i sprzeciwu wobec Zła.
Jeżeli głosisz w Imię Boga, nie oczekuj pozytywnego odzewu, szczególnie od swoich.
Nie wypowiadaj się w ich kręgu.
Albo Bóg, albo przegrana.
Stroń od nich.
Niczego nie wyjaśniaj tym spośród grona swojego, tobie najbliższych.
Oni daleko od ciebie.
W niczym podobni. 2018-02-24/25
Prorok Jedynie Jest Nieustraszony
Jedynie prorok w głoszeniu słowa, co od Boga, jest nieustraszony,
Nikt poza nim, o tym, nie wie,
To wyróżnia go spośród innych,
Takim, sam dla siebie.
Po mowie sądząc jesteś, jak prorok,
Z wyglądu, jakoby rzeczy wszelakiej, pozbawiony. 2018-02-25
Pozbieraj, co pozostało po porażce ostatniej,
Upokorzeniu,
Wieczorem spojrzysz na to inaczej,
Rankiem ułoży się w logiczną całość,
Laur zwycięstwa.
Bóg w niczym winić ciebie nie będzie,
Takim nie jest,
Przyodziewa ciebie, na co dzień płaszczem,
I to tym samym, co oddałeś wtedy temu trzęsącemu się z zimna,
Był to środek Europy, w Strasburgu,
W stolicy Madagaskaru Tananarovo proszącemu dziecku kupiłeś obwarzanki,
W Gwong Jau w Chinach uniosłeś z ziemi nagie dziecko,
Biorąc je na ręce,
Godność proroka w niczym tobie niezabrana.
Po wielokroć usiłowałem zmieniać naturalny porządek rzeczy,
Na nic, zdało się.
Nie wydaje mi się, abym na próżno wezwał imienia Boga,
Kiedykolwiek,
Raz przekląłem, okazało się, Szatan to był.
Nie prowadziłem kroniki wydarzeń, ani też zapisków potyczek moich z Szatanem.
Zapytasz, dlaczego?
W chwili, kiedy następowały, nie zdawałem sobie z tego sprawy.
Nie wiedziałem, takimi one, zdarzenia te. 2018-02-26
Mów i pisz tylko pozytywnie.
Poradę takową, usłyszałem.
To nie Korea Północna/reżim Korei Północnej, odpowiedziałem.
Czym moje zmaganie o oblubienicę?
Nie chodzi o nią samą, o tego kogoś. Raczej, o prestiż.
Jest taki ktoś, czy też nie, nie ma to znaczenia.
Chodzi o zwycięstwo, co mi pisane.
Trwaj w stanie łaski uświęcającej, otrzymasz, co Bóg zamierzył.
Nawet, jeśli na to nie zasłużyłeś.
Mały, ośmioletni chłopiec Tony na mojej misji na Madagaskarze w Ambinanindranu przyszedł na misje mówiąc, że jest głodny, a w domu nie ma nic do jedzenia.
Dałem mu kromkę chleba i usiadłem obok.
Dla towarzystwa, chociaż nie byłem głodny i ja zjadłem kromkę.
W jakiś czas później, napisałem do prowincjała list, ołówkiem, co prawda informując; Jestem na krańcu świata, Ewangelia jest głoszona.
Po przyjeździe z Madagaskaru usłyszałem; Nie jesteś nam potrzebny.
Mamy wielu.
Poradzimy sobie bez ciebie.
Zachęcają mnie niekiedy do odbycia rekolekcji.
Odpowiadam zwykle, rekolekcje, to ja miałem przez czas pobytu na Madagaskarze.
Wystarczy, na całe życie.
Przez cały dzień byłem do dyspozycji parafian.
Pełniłem dyżur w punkcie aptecznym.
Był to świeżo wybudowany budynek.
Zatem, sechł jeszcze.
Spędzałem tam cały dzień wydając leki dla chorych.
Pozostała część dnia, to noc.
Ciągle w tym samym budynku.
Po czasie nabawiłem się zapaści na płucach.
Przeniosłem się do innego, drewnianego budynku.
Nie opowiadałem o tym nikomu.
Zapaść na płucach, nowo wybudowany budynek?
Zdziwieniu nie byłoby końca.
Zresztą i tak nikt nie uwierzyłby.
A swoją drogą, kogo interesowałoby to.
Raz jeszcze.
Nie jesteś nam potrzebny. 2018-03-01/02
Szanghaj, Ziemia Nowa
Ziemia, przez którą przeszedłem stała się ziemię urodzajną.
Popatrz i przyjrzyj się, jakim Szanghaj dzisiaj, a jak w dniu, kiedy odwiedzałeś ziemię tę.
wizycie w Sanktuarium Maryjnym Sheshan, na lotnisku już będąc wyszedłem i na pożegnanie, albo i przywitanie ziemi, bo zaniedbałem tego przybywając tam, ukląkłem i ucałowałem ziemię tę.
Był rok 1992.
Szanghaj we dni owe, to obraz biedy i rozpaczy.
Naliczyłem z okna hotelu kilka fabryk w samym mieście, w centrum, roznoszących złowrogi smog i dym z kominów.
Drzewa, okryte smołą.
Ludzie, co z nimi zasiadałem w autobusie, jak potwory żyjące, chodzące nieomal.
Zapytałem jak wam się tutaj żyje.
Odpowiedział jeden z nich; Dobrze.
My nie chcemy waszego kapitalizmu.
Doniosę na ciebie do władz.
Tak zrobił.
Matka Teresa z Kalkuty poprosiła mnie o poprowadzenie sierocińca w mieście tym.
Nie otrzymała jednak pozwolenia.
Jak wygląda miasto to dzisiaj?
Czy to twoja zasługa, a może przywilej, proroku?
Oaza nowoczesności.
Ziemię przeszedłeś, a ona stała się ziemią urodzajną i obfitą w plony wszelakie.
Prorok wie, to dzięki niemu.
Wie, jaka siła w nim.
Wie też, od Boga moc i siła ta, błogosławieństwo.
Bo któżby inny władzy takowej prorokowi udzielił.
Teraz przypominam sobie zdarzenie jedno jeszcze.
Błogosławiłem pielgrzymów, co przybyli tam na odpust, święto Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych.
Dwadzieścia tysięcy ich było.
Jako jedyny z kapłanów przebywających w czas ten, tam na rekolekcjach, było nas dwudziestu trzech uczestniczących, odważyłem się nosić sutannę i błogosławić pielgrzymów.
Ilość wezwań, niezliczona, nieomal.
(Szanghaj – w języku chińskim oznacza, „ponad wodą”) 2018-03-06
Umiejętnie spójrz na rany swoje.
To zadrapania, jeno.
Niezadowolenie z tego, co dotychczas i to, jakim, życie twoje.
Przez Boga zamierzone.
To, też, wiesz.
Dlaczego zatem oskarżasz, pretensje i żale wznosząc nieustanne?
Do kogo i o co pretensje te zanosisz?
Podobnych mi jest wielu,
Ja jedynie wytrwałem w wątpliwościach moich,
Zmaganiu, niekiedy nie wiedząc, o co.
Zapytasz, po czym poznaję czas mój nastaje,
Nie zaczytuję się w księgach przeze mnie napisanych,
Dramaty, już tak nie zachwycają,
Przysłuchiwać się rymom, com je stworzył, napisałem, ułożyłem, czy też komponowałem,
Tego, czynić, także zaprzestałem.
Szatan jest cierpliwy, mówi ks. Piotr Glas, egzorcysta.
Powiedziałbym, nieustępliwy.
Cierpliwość, to cecha pozytywna i nie można przypisywać jej siłom nieczystym, Złu.
Jest przymiotem Boga samego. 2018-03-09
Największe upokorzenia, jakiego doznałbym tam w Niebie?
Gdyby mi powiedziano,
Mogłeś test ten przejść lepiej,
Nie dopuść do tego Panie,
Nie pozwól abym takim był.
Na Tronie Piotrowym Zasiądzie
Domniemywałem, w buszu brazylijskiej dżungli,
Tam będzie,
Tam go poznam, w miejscu tym dokona się konfrontacja,
Zasiada na Piotrowym Tronie,
Miejsce Boga, zajął.
W dni kilka po odejściu z tego świata, ojciec mój, podszedł do mnie i siła jakaś, jakby Duch, albo powiew, uniósł mnie i powiesił głową w dół.
To on wybierał dla mnie imię do bierzmowania.
Po ceremonii kardynał Kominek udzielający mi tego sakramentu, podszedł do mnie i po chwili rozmowy zapytał;
A może chciałbyś być księdzem.
Nie pozwól nałożyć na siebie rąk nikomu, oprócz biskupa udzielającego ci święceń kapłańskich.
Drugie.
Jeżeli powinnością kapłana, jest odprawić jedynie jedną mszę świętą w ciągu dnia, bo akurat dnia tego tak zbiegają się okoliczności, to niech i tak będzie.
Tak, też wystarczy.
Taka jego powinności i przywilej.
Porady, zaliczam je do tych najmądrzejszych, co je usłyszałem od mojego kolegi kapłana, O. Kazimierza.
Mądry kapłan, swoją drogą.
Co robisz?
Czekam na czas swój, prorok odpowiedział.
Niebo darzy posłańca swego szacunkiem i dba o jego reputację.
Nie musisz głosić fałszywej nauki, doceń to.
Doceniam.
Zabrał mi osobowość.
Stałem się, kimś innym.
Wracam do siebie.
Powróciłem do Boga. 2018-03-16
Spraw Panie, abym żył tak, aby w chwili odejścia z ziemi tej, odróżnić zdołał Posłańców od Boga, co staną u boku mego i wysłanników Piekła, odzianych podstępnie w szaty Anioła światłości.
Obym Panie w chwili odejścia z ziemi, zdołał odróżnić Anioła śmierci, od Zła, przebranego w szaty dostojne.
Nastanie czas jak wtedy, kiedy grano trzy hymny narodowe
Jeden po drugim,
Igrzyska Olimpijskie, Tokio, rok 1964,
Taką Polska będzie pośród narodów i w świecie całym,
Za czas niedługi, już,
Doświadczyłem tego dzieciem będąc, sześcioletnim,
Słuchałem hymnu narodowego, jeden, po drugim,
Domniemywałem, takim naród mój, pośród narodów, świata całego,
Takim, naród ten uczynisz, usłyszałem w odpowiedzi.
… w zgodzie z tym, co dzieciom w szkole w Ziemi Dalekiej powiedziałem.
Uczynię z was wielki naród wielki, cały świat odda wam pokłon, musisz jednak nauczyć się myśleć samodzielnie.
Wydalili mnie stamtąd.
Do Polski powróciłem.
Przekazałem błogosławieństwo Matki Bożej z Ziemi Dalekiej ludziom Bożym i co Boga w sercu mają.
Niech oni takim naród ten uczynią.
Ja zajmę się sprawami Kościoła.
(Trzy hymny narodowe, przypominam.
Złote medale w boksie w kolejnych kategoriach wagowych, walcząc z zawodnikami radzieckimi.
Każdy z nich, zatem z nacji, co okupowała ziemie nasze.
Medale zdobyli.
Podaję w kolejności; Józef Grudzień, Jerzy Kulej i Marian Kasprzyk.
W klasyfikacji medalowej zajęliśmy drugie miejsce.
Srebrny medal zdobył Artur Olech, brązowe, Józef Grzesiak, Tadeusz Walasek i Zbigniew Pietrzykowski) 2018-03-19
Ziemia Daleka, najbardziej zaludnione miejsce na świecie, dzielnica, ulica, Mong Kok.
Tam terytorium Szatana.
Tam w miejscu tym, pierwszą bitwę wygrałeś.
Teraz czeka ciebie kolejna i następna.
Gdzie?
Jak to w twoim zwyczaju na terytorium wroga.
Wszak innych warunków, aniżeli na najwyższej skali trudności nie przyjąłbyś.
Nie zgodziłbyś się na to.
Nie zaakceptował.
W tym, co czynisz i jakim jesteś, nie czyń odniesienia do niczego i do nikogo.
Prorok, z nikim, nie porównuje się.
Po czym poznałem, miły Bogu jestem,
Ziemia, po której przeszedłem, stała się ziemią żyzną.
Czas twój nadchodzi, proroku, nastał wręcz,
Poznajesz to, rozpoznajesz? Posłaniec od Boga zapytał,
Tak, prorok odpowiedział; czas Boga nastaje. 2018-03-21
Prorok I Bóg Są Jednym
Jakim sposobem poznałem, to Niebo,
Brak poczucia czasu, grzechu,
A na czym grzech polega?
Na nieustanym podszepcie Złego Ducha.
Dotychczas żyłeś życiem innych, teraz już tylko dla siebie,
Zatem, dla Boga.
Bóg upominał się o ciebie, już nie będzie,
To jest znak.
Prorok wie, kiedy czas jego nastaje,
Wsłuchuje się w głos, od Boga,
Nikt jak on w sztuce tej wprawiony,
Po stokroć odrzucił głos dochodzący i nie poddał się podszeptom Zła,
Choć wydawało mu się, to Bóg przemawia,
Prorok wie, kiedy czas jego nastaje,
To czas Boga,
Potrafi to rozpoznać.
Po czym poznałem, to wrota do Piekła,
Powiedziała, ta, co za Matkę Bożą podawała się,
Zwodząc mnie,
Poznałem od razu, nie jest nią,
Męska w sposobie bycia i naturze swojej,
Niewiastą w pełni nie była,
Barczysta, szeroka w biodrach,
W chodzie i postawie swojej karykatura, nieomal,
Powiedziała do tego, co obok,
Chodź mój demonie, idziemy do siebie… objęli się za ramiona … i weszli, tam.
Jedynie przed Bogiem, prorok odziany jest, w godność.
W godność prorok odziany jest, jedynie przed Bogiem,
Bóg jedynie takim go postrzega,
Otoczenie ma mu za złe, rzeczy wszelakiej postrzeganie,
On,
Nie podziela opinii ich, sposobu bycia,
Jest sam dla siebie, już.
Co wyróżnia go spośród otoczenia,
Normalny sposób zachowania.
Jan Vianney nie uznał wizjonerów z La Salette.
Nie obawiaj się niczego. Bóg po twojej stronie.
Pogrążaj się już tylko w umiarkowanej świętości,
Nic ponad,
Bo być może zechcesz dosięgnąć czegoś, co tobie przewidziane nie jest,
Na przykład, iluzorycznej samodzielności,
Pamiętaj, pierwszą zmianę sztafety, wtedy na zawodach szkolnych,
Pobiegłeś szybciej, aniżeli w biegu indywidualnym.
Potrafię zdemaskować drugiego.
Taki mam przywilej albo zdolność.
Zapytują mnie niekiedy; Jakim sposobem posiadłeś wiedzę o tym.
Odpowiadam, mówiłeś mi o tym, ty sam.
Po czasie poznałem zdolność ową i na czym polega.
Słyszę coś, czego ktoś inny powiedzieć, zatem wyjawić, nie chce.
Nie zamierzał, tego.
Jakim mianem nazwać zdolność tę albo i umiejętność?
Zdolność zdekonspirowania Zła?
Wiem o tym.
Sztukę ową posiadłem, już.
Teraz winienem wejść, jak to określają Posłańcy Boży, na wyższy stopień wtajemniczenia.
Rozpoznać stan takowy bez potrzeby mówienia, zatem nawet, jeśli ten ktoś pozostanie, milczący.
Powiedziano mi.
Ty nie zatrzymasz się nigdy.
Ty zawsze będziesz spełniał warunki ku temu, aby iść dalej.
Czym słowa te? 2018-03-06
Zabraniają mówić ci o tym.
Być może jest to tylko dla ciebie.
Zatrzymaj, zatem już tylko dla siebie.
Dnia pewnego staniesz naprzeciw Szatana.
Tak, chciałeś.
Test na najwyższym stopniu trudności.
Jest takowy.
O oszustwach i podstępie jego wiesz jedynie ty i wtajemniczony, ty jedynie.
Nie opowiadaj o tym nikomu.
Nie uwierzą.
Wykluczą ciebie spośród siebie.
Oni wiedzy takowej nie posiedli.
Być może Bóg też nie chce, aby takimi byli.
Jedynie, ty.
Zakujesz go w kajdany.
Nikt o tym wiedział nie będzie.
Preludium zdarzenia, jak to zwykle przedtem zaznałeś.
Bóg znak dał ci.
Zapowiedz, tego.
Chcieli cię wysłać na odosobnienie, aby uwolnić z niedogodności pewnej, mówiąc; Nikt nie będzie o tym wiedział.
Podobnie z zakuciem Szatana w kajdany, na wieki już.
Nikt o tym wiedział nie będzie.
To dlatego tak pogrążony i opuszczony w tryumfie swoim jestem, prorok zapytał.
Osamotniony jeno, Bóg odpowiedział.
Wzbudź we mnie ducha bojaźni Bożej.
Dotychczas była święta beztroska.
Odbierz ode mnie, co z Nieba nie jest i od Boga nie pochodzi.
A jeśli dojdzie do mnie cokolwiek, co ze zrządzenia Boga niepochodzące, nie pozwól, abym temu poddał się.
Oddal ode mnie.
A najlepiej spraw, abym to ja sam rozpoznania tego, dokonał.
Taktyka Ducha Złego.
Nie odróżnić czasu wolnego od pracy.
Wszystko, we wszystkim.
Śpiąc, myślisz o pracy.
Pracując, zasypiasz.
Nie odróżniasz, zatracasz siebie samego.
Zagubisz się i odejdziesz od Boga.
Jeśli chcesz, aby takim był, zabierz temu komuś czas wolny.
Dzień wolny, niedzielę.
Jeżeli chcesz poznać człowieka, spotkaj się z nim w dzień wolny od pracy.
Zobaczysz, jakim jest.
Bóg ma wtedy władzę nad nim.
On sam należy do Boga.
Potrafił uczynić się niewidzialnym.
Ciało jego zbudowane było z drzewa życia.
Było, zatem niezniszczalne.
Nawet Anioł śmierci ustępował mu, schodząc z drogi.
Tak powiadają pobożni Żydzi o Eliaszu. 2018-03-25
Unikaj Nadal Ich
Co porabiasz proroku, Posłaniec zapytał,
Czekam na czas swój,
W agencjach wywiadowczych nazywają to śpioch,
Jakim czas ten?
Posłaniec zapytał,
Schodzę z drogi tym, co życia pozbawić mnie mogą.
Dokonać tego chcą i zamyślają.
Jak Bóg przykazał i pouczył mnie, zemsty jakowej okazać nie mogę.
Takim, nie mógłbym przed Bogiem, być.
Wszak posłaniem moim Szatana w kajdany zakuć.
To ci, co w imię tego, co posłał ciebie, posługują.
Unikaj nadal ich. Podobni im, Jezusa na śmierć, skazali.
Głos takowy, w odpowiedzi, usłyszałem.
Zakazał mi zajmować się Szatanem.
Bo sam Duch Zły mówi przez niego, to zauważam.
Ogranicz się jedynie do śledzenia artykułów na portalach ogólnie zatwierdzonych, zatem bezpiecznych.
To jego porada.
Nie wie, świadomości nie mając, sam Szatan przez niego mówi.
Uniemożliwia mi w imię iluzorycznego bezpieczeństwa mojego dotarcia do materiałów kompromitujących go.
Obawia się być zdemaskowanym.
W imię mojego dobra, działa.
Zauważam, najbardziej niebezpieczni to tacy, co skrupulatnie przestrzegają planu dnia i zachowują regulamin.
Nie wybiorą się odnaleźć nowy kontynent.
Zarzucą myśl o tym jakową.
Pojawi się, odrzucą.
Powrócą do utartych schematów myślenia.
Nawet nie to, nie pojawi się w ich umyśle cokolwiek.
Ograniczą się do tego, co już wiadome.
Ogólnie dostępne i przyjęte, znane.
Uznane i zatwierdzone przez autorytet.
A jeśli ktoś tego zechce, uniemożliwi mu w tym i przeszkodzi.
A kiedy ten ktoś odnajdzie ziemie nowe, może być to cokolwiek innego, niekoniecznie ziemia dotychczas nieznana, zaneguje odkrycie owe, wyśmiewając tego kogoś.
O śmierć też przyprawić może.
Dzisiejsi inkwizytorzy?
Gdzie czułbyś się najlepiej?
Centrum wybuchu bomby jądrowej.
Posiądzie mądrość Nieba. Bo?
Z Nieba przybywa.
Posłany na powrót na ziemie, aby świat w Boga bojaźni uświadomić i wszystko naprawić. 2018-03-29/30 Triduum Paschalne
Na Terytorium Wroga Posłany
Dlaczego on posłany na terytorium wroga,
Najdzielniejszy wojowników,
To wiem, co jeszcze,
Nie boi się niczego, testowany w tym,
Skala odwagi u niego w nieskończoność,
Nie ma czegoś takiego, czego obawiałby się, bał,
Strach w nim wzbudzałoby,
To wszystko?
Nie tylko, potrafi uczynić się niewidzialnym,
Ponad to,
Ja go widzę,
Dla wrogów swoich, takim jest, potrafi uczynić się.
Dlaczego bojaźliwi jesteście; jam jest,
Wojownik najprzedniejszy,
Dzień był, próbie poddany,
Próbę ową przeszedłem,
Ukazał mim, jakim przed Tronem Boga, kiedym sługą,
Nie zechciałem w chwili owej takim być,
Powiedziałem o tym,
nie chciałem trawy podeptać, co na wiosnę,
Ptaka, co dni jego policzone, życia pozbawić,
Był czas zimy, kończącej się,
Mieści się to w granicach, jakim chciałem, a nawet mogłeś być,
Jako sługa mój, usłyszałem,
Raz zdarzyło się, odchodzę, powiedziałem,
Dlaczego i z jakiego powodu?
Tym razem jeden ze Sług Pańskich zapytał,
Nie chcę nikogo sobą absorbować,
Dobrze; Idź, usłyszałem w odpowiedzi,
To też mieści się w granicach błędu – domniemywałem,
Wymogiem, nieomal jedynym było, usłyszałem,
Stąd przywilej, kiedy przybywam powiedzieć, jeśli zapytają mnie, kim jesteś, odpowiedzieć mogę; Jam jest,
Bogiem jesteś?
Nie; Posłanym przez Boga, Bóg na Tronie zasiada,
Posłańców swoich posyła,
Jam, jednym z nich,
Ten, Najprzedniejszy, Niebo takim uczyniło mnie, nie ja sam,
Siebie,
Tam, gdzie misja najtrudniejsza i Boga pomocy wzywają, jam posłany,
Tam i w miejsce to,
Bogu w niczem nie zbuntowałem się,
Raz jeno imię to przekląłem,
Szatan był to, co za Stwórcę, podawał się,
Raz też powiedziałem, odchodzę, bo mam już dość tego narodu wybranego i odszedłem,
Powróciwszy po czasie pewnym głos mówiącego usłyszałem,
Zrobisz dla mnie, chwały mojej więcej, aniżeli naród ten,
Dzień nastanie, staniesz na czele Kościoła,
Po wielokroć, albo i razy kilka, może wiele, sprzeniewierzyłem się, zapytując, kim ta, co z pustyni wyłania się i kim ona,
Nic nie odpowiedział; pozostał zawsze milczący. 2018-04-27
Raz już usłyszałeś słowa te;
Nie będziemy w ciebie inwestować,
Było to wtedy, kiedy sprzeciwiłeś się, bo nie zechciałeś poddać się grzechowi,
W grzechu trwać, jak oni,
Teraz, tego przeciwieństwo,
Nie wyrzekaj się tych, co prowadzą ciebie,
Powiedzieli ci wszak;
Idziesz o wiele lepiej, aniżeli tego, spodziewaliśmy się,
Dobrze odczytujesz zdarzenia, co naszły na ciebie,
Nie sprzeciwiaj im się,
Niebu, Niebo prowadzi ciebie,
Nie bądź Ezawem naszych czasów,
Nie stań się, takim,
Możesz usłyszeć tak samo,
To cóż; Nie będziemy w ciebie inwestować.
W czym siła twoja?
Kiedym już na mecie, zatem dzieło ukończone, nie dałem po sobie poznać, jestem zwycięzcą.
Albo inaczej, nie zostałem rozpoznany, jako zwycięzca.
Jakże, może to być.
Czyżbyś mógł i zdołał, co więcej, potrafił ukryć się na linii mety, jako zwycięzca.
Nie być rozpoznanym.
Nie, nie to mam na myśli.
Zdarzyło się to, raz jedynie.
Były rozgrywane zawody lekkoatletyczne mistrzostwa szkoły.
Wygrałem wszystkie konkurencje.
Nie to jest najważniejsze.
Jako zwycięzca biegu na 400 metrów, miałem pobiec w sztafecie klasowej, na pierwszej zmianie.
Nasz opiekun powiedział; weź pierwszą zmianę, będzie po zawodach.
W biegu indywidualnym w pierwszej szóstce, było pięciu z naszej klasy.
Nie mogliśmy tego przegrać.
Pobiegłem pierwszą zmianę szybciej, aniżeli w biegu indywidualnym.
Na ostatnich stu metrach, pomimo trzykrotnych nalegań opiekuna, trzykrotnie przyśpieszałem.
W tym siła moja.
Potrafię uczynić się niewidzialnym.
Wtedy w czasie tego biegu, takim stałem się.
Takim też uczynić się zechciałem.
Trzykrotnie dawano mi znak, abym zwolnił, trzykrotnie przyśpieszałem.
Wtedy to stałem się niewidzialnym dla wrogów swoich. Niebo, takim, uczyniło mnie.
Piszę kolejne opowiadanie.
O sobie, tym razem.
Hiob, Prorok jak Ogień, co stał się Ezawem naszych czasów.
Poprzestałem na kilku, niedokończonych zresztą, rozdziałach. 2018-04-28
Wszystko przed tobą, uwierz w to.
Nie zdobyłeś medalu mistrzostw świata, Igrzysk Olimpijskich.
Tytułów na uczelniach, miejsc kierowniczych w swoim środowisku.
Nie szkodzi.
Przed Bogiem być może takim jesteś.
Zwycięscy i ci, co przed tobą, być może prowadzili niesportowy sposób rywalizacji.
Stosowali środki dopingujące.
Miejsca na uczelniach?
Zdobywano, dzięki znajomościom.
Podobnie w przypadku miejsc kierowniczych.
Przed Bogiem i tak uznawany jesteś za wojownika najprzedniejszego.
Takim, jesteś.
Bóg nie tylko pokłada w tobie nadzieję, ale rzeczywiście, takim jesteś.
Wiedz, o tym.
Opinia środowiska i to, jakim postrzegany jesteś przez nich, o niczym, nie świadczy.
Z reguły zresztą tak przeważnie jest i darzy się.
Najważniejsze, nie stracić wiary w siebie.
Nie zdać się na podszept Ducha Złego.
On wytrwały w tym.
Nieustannie też dręczyć ciebie będzie.
Spokoju nie zaznaje on sam, tam, gdzie jest i przebywa.
Po to, aby tam mógł egzystować, musi karmić się tym, czym męczy innych.
Taka, jest reguła.
Ulegając mu, przyczyniasz się do budowania królestwa ciemności.
A nie chcesz przecież takim być.
Nie powinieneś, nie możesz.
Odrzuć to.
Rzecz i umiejętność najważniejsza w relacji z Szatanem.
Umiejętnie wyczekać.
Czas jego kuszenia jest ograniczony.
Wydaje się mocny.
Sam o sobie mówi, potężny.
Wcale takim nie jest. 2018-04-29
Mów już tylko o sobie i nie czyń odniesienia do czegokolwiek.
Bądź już tylko dla siebie,
Inni nie wiedzą, kim jesteś, nawet o tym, że jesteś.
Tylko na proroka i na zwierzynę zastawiane są pułapki,
Inni wpuszczani w maliny, oszukiwani,
To proroka wyróżnia spośród otoczenia.
Nie unoś się gniewem.
To podszept Szatana.
A przede wszystkim, w niczym nie przynależne, prorokowi. 2018-04-08
Poślij mnie na pole bitwy.
Jam, wojownik najprzedniejszy.
A kiedy zapytają mnie, przybywającego z odsieczą, abym powiedzieć mógł; Jam jest.
A kiedy zapytają, sam Bóg, przybywa?
Nie; Jam jest w zastępstwie Boga, posłany”.
Wojownik niebios, co niezwyciężony.
Dowódca wojsk naczelnych, co porażki w boju nie zaznał. 2018-04-11
Drzewo Życia Pośrodku Rajskiego Ogrodu
Postawił warunek, jak tego chce, on sam,
Usłyszał natychmiast i nieomal od razu,
Bóg taki jest, nie zostawia proroka samemu sobie,
A przede wszystkim wątpliwościom jego,
Bóg wie, prorok poszukuje,
Nie wadzi się z Bogiem,
Upomina nie o to, co jemu, ale Bogu przynależne,
Jest,
Tron Boga wiedziałeś,
Po co ci więcej,
„Drzewo życia” stanowicie,
Ty i ona,
Co pośród, pośrodku Ogrodu Rajskiego, zasadzone,
Tam Bóg je umiejscowił,
I aby było,
Nie czyń poprawek do dzieła tego, zwłaszcza, „Drzewa życia”,
Co pośród Ogrodu Rajskiego, ponad wszystko, wyniesione,
Nie jeno ponad Tron,
Na nowo stworzone, bo przecie niezniszczone, Drzewo Życia,
Stanowić je będziecie,
Ty i ona w objęciach siebie nawzajem, takimi,
Męstwo, odwaga i gorliwość w służbie,
Oddanie,
Wierność sobie nawzajem, co ślubowaliście,
Ponad to,
Jak nikt inny przed wami i po was,
Pisałeś wszak opowiadanie, powieść o tym,
Nie było w historii dwojga, co bardziej kochaliby się, aniżeli, tych dwoje,
Nie poprawiaj dzieła Boga,
Nie domagaj się ponad to, co przez zamyślone,
Stworzone,
Zamysłem, na nowo zasadzić, „Drzewo życia” pośrodku Rajskiego Ogrodu. 2018-02-14
Cisza Obudziła Mnie
Jeżeli sprzeciwisz się w czymś Bogu, przez wieczności całą, trwał będziesz w stanie, jaki opisać ci chcę.
Oskarżał będziesz o to, że gdyby Mikołaj Kopernik, nie wstrzymał słońca i poruszył ziemi, żylibyśmy w spokoju.
Stąd problemy wszelakie, jak zawroty głowy i temu podobne dolegliwości.
Nie tylko oskarżałbyś innych.
Ty sam przez innych, też byłbyś o to samo, oskarżany.
Powiadano by o tobie; Jesteś, wszystkiemu winien.
Prowadzilibyśmy spokojny żywot i temu podobne bzdury.
Najlepszy tekst napisałem na zajęciach z prefabrykacji budowlanej.
Było to w latach szkoły średniej.
Jakim będę, kiedy przyjdzie mi głosić w Imię Boga?
Do tych, co licytują się, jakie mają urzędy.
Jaki urząd mieć będziecie, jak na granicy staną obce wojska z karabinami maszynowymi skierowanymi w naszą stronę?
Szatan jest przeciwnikiem Boga Jahwe.
Ciebie wystawia jako wojownika pierwszego.
Niebo, osłaniać ciebie będzie.
Czekaj na głos.
Czas Boga, już nastał.
Tunika, jakiej poszukujesz.
Masz ją już od dawna.
To biała i czarna sutanna, co ją nosisz, na co dzień.
Masz przywilej noszenia tuniki w dwóch kolorach.
Jedynie ty i nikt inny.
Będziemy Się Jeszcze Widzieć
Podszedłem do niego, bo wiedziałem już, kim jest.
Oszust i człowiek Szatana.
Usiadałem obok niego.
Nabożeństwo przedłużało się.
Powiedziałem mu w jego języku; I will be back.
Co może mieć zależnie od kontekstu znaczeń wiele.
Wrócę, nie myśl, że odchodzę.
Jeszcze tu przyjdę… i temu podobne.
Po raz drugi, kiedy wychodził z zakrystii, prosząc o błogosławieństwo kapłanów.
W tym czasie byłem po drugiej stronie.
Pośpiesznie podszedłem i rzuciłem mu w twarz bezczelne nieomal spojrzeniem wyzwanie.
Nie słowami, ale spojrzeniem: We will see.
Co znowu zależnie od kontekstu może być w różnoraki sposób pojmowane.
Konkretnie, chciałem powiedzieć; Będziemy się jeszcze widzieć.
Ogień w oczach jego, ten piekielny albo rodem z Piekła, na jedno wychodzi, zauważyłem.
Zmieszany, nie powiem upokorzony i przegrany.
Choć namiastka tego była.
Spuścił wzrok.
Spoglądałem, jak padali w tył, nie przed siebie, parafianie i ci, co na nich ręce nakładał.
Pomyślałem, podejdę i niech rozegra się w końcu ta konfrontacja, pojedynek tu i teraz.
Zaniechałem jednak tego.
Wiem, jeszcze nie ten czas.
Gdybym podszedł, rzuciłby mnie w tył jak nikogo innego.
Przypuszczalnie, rozbiłbym głową posadzkę, a mi samemu nic by się nie stało.
Podziwiano by mnie i moją wiarę mówiąc; Jaki mocny duch w nim.
Jak mocnego ducha otrzymał.
Zrobił mi to w Ziemi Dalekiej, w Australii.
Kilku świadkiem było.
Zaledwie osób kilka.
Bóg prowadzi mnie drogą tą najlepszą.
Dla mnie i dla Nieba.
Zło mi wyświadczone i zwycięstwo Ducha Złego nade mną jest ukryte i dostępnie, jako świadkom, osobom jedynie nielicznym.
Tak też było w tym przypadku.
Zawsze, tak dzieje się.
Uszczerbek mój, jest we wszystkich sytuacjach dla mnie najmniejszy z możliwych.
Niebo, swoją drogą, przygotowuje mnie do ostatecznej konfrontacji z Szatanem, Złem wszelakim.
Uszczerbek miał będę, na to zgodziłem się.
Będzie to też na świadectwo przeciwko Szatanowi samemu.
Zgodziłem się też na to.
Niebo prowadzić mnie będzie.
Niebo zezwala Złu na dostęp do mnie, ale szkodę poniosę najmniejszą z możliwych.
A teraz dalsza część.
Wracam do tematu uzdrowiciela i wizjonera.
Możesz pięknie mówić, o Eucharystii, o sakramencie spowiedzi, o tym, że przekazujesz ducha.
Sedno tkwi w tym, jaką rzeczywiście masz intencję, kładąc ręce na kimś i komu tego kogoś powierzasz.
Nie mówię, nakładasz, ale kładziesz.
Jakie słowa wypowiadasz i komu osobę tę oddajesz; Chrystusowi, czy Szatanowi.
Wiem, wiadomym było mi to od początku samego, Szatanowi.
To wiem, przez to samo przechodziłem.
Wyzwoliłem się z tego.
Po ceremonii podszedłem do niego i usiadałem obok.
Powiedziałem, przez rok nieomal byłem tam, gdzie ty teraz, w Australii, naprzeciw domu twojego nieomal.
Najdalej od ludzi oddalone miejsce na ziemi.
Nie zareagował.
Rozmowy nie podjął.
Zapytałem; Co to było, to padanie w tył, moc Ducha świętego?
Tak, odpowiedział, uzdrowienia.
Jak zwykle, mowa wymijająca.
Zapytałem o moc i obecność Ducha, usłyszałem, odpowiedz, nazwijmy to, zastępczą.
Obecność, to nie fakt.
Przynajmniej w tym przypadku.
W tego typu przypadkach.
Prorok nie stawia Bogu warunków.
Bóg posyła go do boju.
Ma ze sobą łuk i nóż.
Strzały musi sobie zrobić, wystrugać sam.
Nie pytaj Boga zatem o nic.
Nie wadź się z nim.
Nie proś o nic.
Nie zarzucaj.
Co za ulga.
Trafiłem Szatana strzałą z łuku w samo serce. 2018-05-02
Czym zagubienie w iluzorycznym świecie wartości nijakich, Szatanie?
Z tobą jest coś nie tak.
Mówisz kłamstwo w oczy, prawdę poza plecami.
Nigdy nie zawróciłem z raz obranej drogi.
Trochę okręgów zaliczyłem.
W końcu jednak przebiłem się.
Nie wiń siebie i innych o Zło wszelkie, co naszło na ciebie.
To atut w ręku Boga.
Tak jest przynajmniej w moim przypadku.
Szatan wypowiedział Bogu wojnę o mnie, wojownika najprzedniejszego.
Wie, kim jestem.
Bóg dał mu przyzwolenie na naznaczenie mnie uszczerbkiem grzechu.
Najmniejszego o z możliwych, to wiem.
Daj Bogu argument.
Jakim zechciałbyś iść zakuć Szatana w kajdany?
Czysty i bez grzechu?
Taką będzie ta, co prowadzić ciebie tam będzie, Niepokalana. 2018-05-03
Batalia O Życie Moje, Boga chwałę.
Batalie w życiu moim?
Nie było tego tak wiele; jedna, dwie.
Tyle, pamiętam.
Być może, było więcej.
Wyszedłem zwycięski.
O godność moją i chwałę Boga zmaganie, to było.
Był to też warunek wyjścia na pustynię.
Nie miałem nigdy potrzeby udowadniania czegokolwiek.
Kiedy ważyły się losy moje, stworzone były mi warunki, ku temu najlepsze…, aby…?
No sprostać temu…
Zdarzało się tak po wielokroć.
Opiszę jedno ze takich zdarzeń.
Do Boga o nic nie mam pretensji, nie mogę mieć.
Kiedy ważyły się losy moje o to, jakim będę przed Bogiem, biegłem wtedy, a był to test, w sztafecie 4×400 metrów.
Były to zawody szkolne, mistrzostwa szkoły.
Byłem zwycięzcą biegu indywidualnego.
W pierwszej szóstce, pięciu z naszej klasy.
Nie mogliśmy tego przegrać.
Chyba tylko przez nieprzewidzianą kontuzję, co i tak było mało prawdopodobne.
Wręcz, nierealne.
Byliśmy w latach tych wszyscy, nie tylko sportowcy naturalnie wytrenowani.
Jedyną rozrywką było boisko i piłka.
Jurek, wuefista, powiedział; Weź pierwszą zmianę, będzie po zawodach.
Tak też się stało.
Przebiegłem dystans szybciej, aniżeli w biegu indywidualnym.
Na ostatnich stu metrach, to pamiętam, pomimo trzykrotnego nalegania Jurka, abym zwolnił, za każdym razem, przyspieszałem.
Prorok, czy raczej sympatyk wydarzeń zaprzeszłych,
Jakim,
Takim, chcesz być?
Testy wszelakie wykazały, nie mam cech przywódczych,
Stoję na czele armii,
Taka wola tych, co pod dowództwem moim.
Nie usiłuj naprawiać, co i tak zaczynasz dnia każdego, na nowo.
Bóg, wiem, pokłada we mnie nadzieję.
Muszę znaleźć sposób, abym tutaj, gdzie jestem, przetrwał.
Docierając na pole bitwy, zastawałem ruiny jedynie.
Jak, dotychczas.
Kim jesteś, aby powiedzieć; To, niemożliwe.
Nigdy niczego nie pozbyłem się rozmyślnie i bezsensownie.
Zabierano mi, pozbawiano mnie.
Niekiedy, podstępnie.
Mrok mnie okrywa.
Cień zdradza.
Może też wskazywać na właściwą drogę, jak iść.
Dlaczego pustynia i tam, posłany zostałem?
Nie muszę rozglądać się wokół siebie.
Na tym polega przewaga moja nad Duchem Złym.
Może zaatakować z każdej strony.
Nigdy, przenigdy, motywem postępowania mojego, nie była chęć udowodnienia komuś, czegokolwiek.
Na przekór, względnie, na złość.
Może to, dlatego, teksty moje podobają się czytającym.
Jeden, po napisaniu, nałożył mi się na Psalm 37.
Było to z mojej strony zupełnie niezamierzone.
Nie przyglądał się swoim porażkom.
Niewiele ich było.
Może, kilka.
Teraz wiem, trofea zdobyte w tych zawodach, doprowadziłyby go do ruiny i do zguby.
Nie żałuję laurów niezdobytych.
Cokolwiek zamierzyłem, osiągnąłem.
Nie było tego, aż tak wiele.
Nie roztrząsaj, czy można było zrobić coś, cokolwiek, lepiej.
Medal, nagroda, laur o niczym nie stanowi.
Ci, którzy konkursy te wymyślili, z reguły, nigdy tego typu profesji nie uprawiali.
Obawiasz się niemocy swojej; Nie?
Tchórzostwa swojego, świadomy jesteś; Szatanie.
Nie przekonuj nikogo w niczym.
Zapomni o tym, to tylko, kwestia czasu.
Co masz na myśli?
Albo przyjmą, albo odrzucą.
Nie bądź taki niespokojny.
Bóg upomni się o ciebie, to tylko kwestia czasu.
Czym było to?
Po dwakroć zdarzyło się.
Na lekcjach katechezy usiłowałem niekiedy rozbawić młodzież.
Nie stwarzałem napiętej atmosfery.
Mieliśmy niekiedy ubaw niemały.
Nie oznacza to, nie przekazałem potrzebnej i wymaganej wiedzy.
Dwa razy zdarzyło się, jakby ktoś inny we mnie był, mówił.
Pamiętam, klasy IIIc i IVc.
Struktury mózgów rodem z kosmosu.
Domniemywam, to poczucie humoru, co nam niekiedy towarzyszyło, nie była to prześmiewczość Ducha Złego.
Po lekcji podeszły do mnie zapytując.
Dzisiaj ojciec mówił zupełnie inaczej, aniżeli dotychczas.
Co się stało?
Po czasie dotarło to do mnie.
Rzeczywiście w chwili tej czułem, jakby ktoś we mnie był, we mnie przebywał.
Odczuwałem ogrom spokoju, jakby z Nieba, pochodzący.
Spokój, jakiego nigdy przedtem i dotychczas nie zaznałem.
Kto był tym, co we mnie w czas ten przebywał? 2018-05-05
Księga Życia Albo Nie Wiem, Nie Znam Was
Nie zabiegaj o zbyt wiele dla siebie samego.
Wszak zgodziłeś się na test na pustyni.
Zatem minimum potrzeb.
Nie dziw się trwasz niejako w odosobnieniu.
To pustynia.
Pustynia, nobilituje.
To przywilej tam być, być posłanym.
Nie pozostań sam dla siebie, pustynia nobilituje.
Jak dotychczas, byłeś zwycięski na terytorium wroga.
Dwukrotnie na lekcjach katechezy słuchającym towarzyszyło zadziwienie.
Czym było to, czyj był to, głos?
Bóg powołał ciebie na proroka.
Prorokiem nazwał ciebie.
A ty sam, co o sobie powiesz?
Jeśli masz pewne uprzedzenia, możesz, co najwyżej stać się mistrzem gry w szachy.
Nie wypłyniesz w dal, na szeroki ocean wód.
To nie mentalność mistrza gry w szachy, czyni odkrywcą.
Zbyt wiele tam reguł uprzednich i takich, co należy poznać, aby czegokolwiek dokonać.
Popatrz ma mnie, jak rozgrywam partię szachów, czy jak wypływam na ocean.
Które z wyzwań, większe?
Bądź takim, aby innym pozostało jedynie przyglądać się tobie/tobie/temu się przyglądać.
Być prorokiem, to nie współzawodnictwo.
Co doprowadziło ciebie, aż do tego punktu, ciekawość?
Niekoniecznie.
Raczej potrzeba odkrywania.
Poczucie obowiązku.
Tego, aby nie stać się niewolnikiem.
Przede wszystkim, siebie samego.
Dlatego też poszedłem tam sprawdzić, czy jest jeszcze w tym konfesjonale, ten, co go tam spotkałem, rok przedtem.
Gdybym tego nie zrobił, byłbym niewolnikiem własnych wątpliwości.
A jakim, przed Bogiem?
Dlaczego taki nerwowy?
Zarzucają mi.
Twoje pokolenie nie doprowadziłoby do upadku ideologii komunistycznej, obrony Kościoła, papieża w czasach ku temu stosownych.
Zresztą, jakiejkolwiek wrogiej ideologii.
Nie masz przyjaciół, nie licz na nich, na kogoś takiego.
Nie możesz ich mieć.
Albo Bóg, albo przyjaźnie.
Coś nie tak ze mną.
Najpierw jestem pasjonatem czegoś, następnie nie interesuje mnie to, odrzucam, stając się tego wręcz albo wrogiem nieomal.
Tak jest w przypadku szachów.
Postęp w pojmowaniu, ale czego albo defekt jakowy?
Nie musisz wciąż i w nieskończoność udowadniać, kim jesteś.
Prowadząc drużynę piłki nożnej demona od gry odsunąwszy, mecz wygraliście.
Po cóż było rozgrywać mecz kolejny, jeśli w turnieju mieliście korzystniejszy bilans bramek.
Zły Duch nie dawał za wygraną.
Nie dałeś mu się.
Nie zdołał ciebie przekonać.
To był moment przełomowy.
Nie zrezygnuje z prób wprowadzenia ciebie w stan uzależnienia, umniejszenia ci, abyś zwątpił, ponad to.
Zwątpić, to gorsze, aniżeli czynu dokonać.
Pozostaniesz niewolnikiem czynu niezrealizowanego.
Nie odkryjesz przede wszystkim, kim jesteś ty sam.
Nie pozwól, aby poraniono cię, ponad miarę.
Powiedzą, okaleczyłeś się sam.
Ostatnia umiejętność moja.
Potrafię przejść, nie zostawiając śladów.
Dotychczas zostawiałem ślad obecności mojej.
Teraz przeszedłem na wyższy stopień wtajemniczenia.
Jestem na pustyni.
Wiatr pustyni, ślad wszelki ukrywa.
Pustynia i prorok, czy są tym samym?
Tak, jak najbardziej.
Jeden bez drugiego nie mógłby istnieć.
Bo jakimże sposobem, prorok mógłby zmierzyć się, z duchem pustyni.
Wybrałem, być prorokiem.
Bóg dodał mi więcej umiejętności, z których najbardziej cenię sobie sztukę pisania dramatu.
Ależ, to jedno i to samo, proroku.
I ciągle nie potrafię wyjść na tę moją pustynię.
Zapomnij, „moją”, Duch pustyni odpowiedział.
Oby te moje zwycięstwa, nie były wytworem wyobraźni mojej.
Porażki, czymś rzeczywistym.
Nie dostosowuj się do innych.
Oni nie posiedli natury zwycięzcy.
Kiedy po raz pierwszy poczułeś się jako ktoś, dorosły.
Kiedy wszedłem na drzewo.
Nauczyłem się pływać.
Po raz trzeci, kiedy zdałem egzaminy wstępne do szkoły średniej.
W latach późniejszych i po tych, co następowały, nie wydaje mi się, aby były temu chwile podobne.
Zatem, mając lat piętnaście, stałem się kimś dorosłym?
Chyba, tak.
Święcenia kapłańskie, przyjąłem jako coś oczywistego.
Szachy, teraz wiesz, czym są.
Te tysiące różnego rodzaju otwarć partii, manewrów taktycznych, co należy je zapamiętać, aby mieć, nie tylko przyjemność z gry, ale w szachy, grać.
Stajesz się więźniem, raczej, aniżeli arcymistrzem.
To trzyma na uwięzi.
Takim, byłbyś ty.
Ty się do tego nie nadajesz.
Nie jest to, duch twój.
Potrafisz batalie rozstrzygnąć na korzyść swoją, bitwę prowadząc, wbrew wszelkim dotychczas przyjętym zasadom taktyki, logicznym niekiedy, strategiom.
W tym, siła twoja.
Szachy, mają w sobie coś z destrukcji.
Winieneś trzymać się utartych zasad.
Ty takim nie jesteś.
Jesteś typem zwycięzcy.
Nie tym, co gromadzi laury i medale.
Przed Bogiem zwycięzcą jesteś.
To wystarcza, tak niech ci wystarczy.
Bóg nie wymaga rejestru zwycięstw.
Biegnąc finał 100 metrów na Spartakiadzie zająłeś szóste miejsce.
Przyznano ci trzecie.
Zatem, medal brązowy.
Bóg zdolności twoje, te sportowe, przewidział do walki z Szatanem.
Zwycięzcą byłeś zawsze takim i w tym, jak chciał tego Bóg.
Poza tym, ty sam też, nigdy nie buntowałeś się, jeżeli zawodów nie wygrałeś.
Wiedziałeś, zwycięstwo inne jest ci pisane, nie na arenie sportowej. 2018-05-13
Poszukuję wrogów.
Odeszli, schronili się.
Nie wrócą, już.
Kto kogo godzien nie był, czy też, wart?
Dotychczas mocen byłeś w słowie.
Czas, na czyny. 2018-05-14
Czas się wypełnił wcześniej, aniżeli zamierzył tego, Bóg.
Zawsze nieco wcześniej rozpoczynasz dzieło Boże.
Ty, już taki jesteś.
To, co dotychczas, to jedynie przygotowanie do tego, co nastąpi.
Dlaczego taki jesteś?
Kontroluję tego, co we mnie.
Wszedł we mnie i dyskredytuje mnie.
Pozwalam mu.
Do czasu jednak, takim będę.
To, co było dotychczas, to nic w porównaniu z tym, co ciebie czeka.
To jedynie przygotowanie i nic nieznacząca uwertura.
Czy zamierzasz o tym mówić?
Poczekam na podatny ku temu czas.
Czas Boga.
Czas proroka, a czas Boga, nie jest tym samym.
To nie tchórzostwo, wycofanie się.
Nie stawiać czoła Złu, jest niekiedy lepszym rozwiązaniem.
Ilekroć wybierałem się w drogę, wydawało się bez możliwości powrotu, wzywałem na pomoc Matkę Bożą mówiąc; Prowadź mnie, albo przyprowadź mnie na powrót, tutaj, w miejsce to.
Dlaczego tak niekiedy męczyłeś się z nimi?
Oni nie mają powołania kapłańskiego. 2018-05-15
Najlepiej pozostać więźniem samego siebie.
Tych, co głowę wystawiali, skazać na powolne umieranie.
Bohaterów narodowych, na zapomnienie.
Cieszyć się kolejnym urzędem, co nie twoim winien być.
Dlaczego nie jesteś z nami, w gronie naszym?
Pustelnikowi, nie przystoi wysłuchiwać opowiadań o tym, kto jest, z którego roku studiów, choroba, jaka trawi go i z jakich terenów pochodzi.
Z pustyni powraca się po dniach czterdziestu albo nie jest się tam, posłanym.
W moim przypadku, było to lat, czterdzieści.
Jedynie Jezus na pustynię wyszedł.
Ja zostałem tam wysłany.
Jak długo będę tam i pozostanę?
Lat czterdzieści. Dociera to teraz dopiero do mnie.
Zbyt wiele zdarzeń miało wymiar lat czterdziestu.
Uzależnienie od języków obcych.
Niechciana przyjaźń z kolegą z czasów odbywania służby wojskowej.
I teraz to zdarzenie, mąż uzależniony od alkoholu już lat czterdzieści, tak mi powiedziała.
Niech odmawia modlitwę do św. Filomeny z prośbą o uzdrowienie.
Uczyń na czole męża znak krzyża olejem świętej męczennicy.
Zobaczymy, co stanie się, kiedy, albo z nałogu tego wyzwolony będzie, czy znów jak na kartach Ewangelii o uzdrowionym niewidomym powiecie; To nie on, jest do niego tylko podobny.
Po czym poznałem, jest prorokiem.
W dyskusji, na co dzień, na argumentów przytaczanie, był niepokonany.
W każdej opinii wygłoszonej miał słuszność, rację, jakkolwiek, nazwiesz to.
Dlaczego pustynia?
Znikąd pomocy.
Wokół, pustka i piasek. Bóg, jedynie pozostał.
Jedynie wyzwania wydawałoby się niemożliwe do zrealizowania, ukształtowały go.
Wydaje się, wyzwania niemożliwe jedynie do zrealizowania, ukształtowały go.
Obym nie prosił Boga o to, aby dał mi coś w zamian. 2018-05-16
Dotychczas byłeś takim, co wykonał zadanie na najtrudniejszym stopniu trudności, w możliwie najkrótszym okresie czasu.
Teraz bądź takim, co czas, zatem i przebieg wypadków uprzedzi. 2018-05-17
Ignoruj, jeśli ktoś powie ci, że się na tobie zawiódł, rozczarował.
Widocznie, oczekiwał czegoś innego.
Zwykłem wtedy, odpowiadać.
Ja na sobie nigdy nie zawiodłem się.
Sobą nie rozczarowałem się.
Nie poddawaj się zwątpieniu.
Możesz nawet przekląć imię Boga.
Raz tak mi się zdarzyło.
Nie był to Bóg, ale ten, co za Boga podawał się.
Przekląłem zatem Szatana.
Zwątpienie, to broń Ducha Złego.
Raczej, narzędzie pokus.
Pustynia. Jedynie tam możesz zdać się na Boga.
Podobnie, w Ziemi Dalekiej.
Już tam była pustynia, znikąd pomocy.
Czyżbym już wtedy wysłany na pustynię i gdzie chciał mnie, Bóg.
Miałem tego przekonanie i tego doświadczyłem.
Sześciomilionowe miasto.
Kilka z dzielnic uznane za najbardziej zagęszczone populacje na ziemi.
Mnogość ludzi, a znikąd pomocy.
Język, co uznany za najtrudniejszy ze wszystkich sprawiał to.
To, czym czas ten, po powrocie?
Czyżbym nadal na pustyni?
Tkwię w osamotnieniu, to wiem.
Czym jednak czas ten, co teraz, podlegam mu?
Po wielokroć zapytywałem Boga o to, kiedy czas mój wyjścia na pustynię.
Usłyszałem, dopiero co, odpowiedz.
Kilka dekad temu stamtąd, powróciłeś. 2018-05-19
„List do Tytusa 2.7-8 We wszystkim dawaj wzór dobrych uczynków własnym postępowaniem w nauczaniu okazuj prawość, powagę, mowę zdrową, wolną od zarzutu, ażeby przeciwnik ustąpił ze wstydem, nie mogąc nic złego o nas powiedzieć”.
Był rok 1979, Głogów.
Odbywałem wtedy służbę wojskową.
Przyjechał na moje urodziny, zaprosił na obiad.
Po zamówieniu powiedział; dziękuję.
Przedtem, zamawiając; proszę.
Widzisz, tak powinno być.
Takim bądź.
Taki był mój ojciec.
Miał w sobie naturalną grzeczność i kulturę osobistą. 2018-05-20
Test mój, co przed Bogiem, zawsze był o jeden stopień wyżej, aniżeli, tego domniemywałem.
Teraz wiem, pokuta za grzechu popełnienie, był to test o ducha pustyni.
Podobnie, jak w latach kapłaństwa.
Oparłem się pokusom burzy pustyni, po wielokroć takim będąc.
Duch pustyni, jest niewzruszony.
Poznałem go już, moc jego.
Niebo, wspomożeniem.
Odeszło ode mnie pragnienie pogrążonym być piaskiem zawieruchy pustyni.
Domniemywałem, pomocą jest.
Na zgubę, moją. 2018-04-20
Człowiek sam z siebie nie jest w stanie sprowadzić na siebie tyle zła, co inni zdołają mu wmówić.
I co z tego, że powiedziałeś, jestem głópi.
Napisałeś nawet o tym.
Z błędem.
Głupi, pisze się przez, „u”, otwarte.
Po czym poznałeś, to Tron Boga, a ten drugi Szatana?
Zauważyłem, na jednym zasiadały Trzy Osoby, na drugim, jedna.
Ten pierwszy, odziany w złoto, drugi pogrążony w czerni.
Wtedy nie miałem już wątpliwości.
Kim jesteś?
Duch pustyni upomniał się o ciebie.
Od dawna takim był i czynił staranie, abyś tam wyszedł.
Pozostał.
Tam miejsce twoje.
Sam dla siebie niejako.
Spełniasz ku temu warunki wszelakie, aby tam wyjść, być już.
Motto moje gdybym został prezydentem Rzeczypospolitej.
„Wszystkich posadzę tam, gdzie na to zasługują”.
Innymi słowy; Jedni na urzędach, inni we więzieniu.
Moja nauczycielka historii przepowiedziała mi, a był to przełom lat 70-tych; Będziesz prezydentem Rzeczypospolitej.
Nie żyj ruinami.
Nie poszukuj ich.
Nie postępuj emocjonalnie.
Nie naśladuj mowy, innych.
Jakoś nigdy nie uwierzyłem w to, że jestem głupi, bezużyteczny i że nic ze mnie nie będzie.
Nikt zresztą później w tym, nie przekonał mnie.
Nikt nie przekonał mnie w tym, że powinienem skończyć z pisaniem.
Czymkolwiek, zresztą.
Kiedyś tam wyraziłem o sobie opinię, że byłem najlepszy we wszystkim.
Człowiekiem sukcesu.
Dwukrotnie reprezentowałem Europę.
Raz na święceniach kapłańskich kolegi.
Innym razem w partii brydża.
Teraz zauważam, że coś w tym jednak jest. 2018-04-25
Duch nowy wstąpił we mnie.
Niech pozostanie, jakim jest.
Pokój ucha i jakoby wszelkie
Zło, odeszło.
Sprawowałem mszę świętą pobożnie i bez pośpiechu.
W zgodzie z tym, jak przed Bogiem wyglądać, powinna.
Siłą twoją?
Nikt nie oczekiwał będzie powrotu mojego. 2018-04-26
Poprawek Nie Czyń
Nie czyń poprawek do tego, co Bóg zamierzył i takim, aby było postanowił.
Obóz koncentracyjny; postacie chodzące pomiędzy więźniami, a oprawcami.
Kim byli?
Teraz wiem, Posłańcy z Nieba.
Ci, co jakoby dokumentacje tego, co wydarza się, zaszło, czynili.
Pośród zgliszczy przechadzał się będziesz.
Ogień szkody żadnej i jakowej czynił ci nie będzie.
W tym siła moja, moc.
Duch mój czuwał będzie nad polem bitwy.
Balansujesz pomiędzy Bogiem, a tymi, co nie mają powołania.
Umiej, znaleźć się.
Nie bądź pośród nich.
Stań obok.
Wizjonerzy umierają z tęsknoty za zjawami.
Widziałem Matkę Bożą, Tron Boga, ujrzałem.
Zapomniałem o tym i na wspomnienia żadnego z wydarzeń tych, nie przywoływałem.
W jakiś czas potem, doszło do mnie, co zdarzyło się.
Ujrzałem ją, w kolejce do spowiedzi.
Przepuściła mnie widząc, że śpieszę się i chcę powrócić do jednostki wojskowej.
Odbywałem w czas ten służbę wojskową.
Była tak piękna, że nie mogłem skupić się w czasie samej spowiedzi.
Kiedy odchodziłem od konfesjonału, kościół oo. Kapucynów w Lublinie, rok 1979 powiedziała do mnie; Jestem Matką Bożą.
Teraz dotarło do mnie, dlaczego w takim stanie byłem.
Był to czas spowiedzi, zatem uświęcony mocą sakramentu.
Taka jest moc sakramentu.
Wizjonerzy, co doznają widzeń i następnie umierają nieomal z tęsknoty za tymi postaciami.
Wiedz, to Szatan.
Duch Zły, takim potrafi być.
Taki stan wywołać. Takim jest.
Takimi ich czyni. Bazuje na naszych emocjach, namiętności graniczącej nieomal na granicy zmysłów postradania.
Niebo, jest inne.
Tam nie ma stanów emocjonalnych.
Niebo temu czemuś, stanom takowym, nie podlega. 2018-04-14
Wątpliwości Szargają Mną
Wątpliwości mną szargają,
Czym one,
Poszukiwaniem woli Bożej,
Boga, samego?
Najlepiej zdać się na autorytet i co dotychczas wiadomym,
Takim, proroka, aby był, Bóg, nie chce.
Dlaczego tak i tym sposobem wszystko darzy się i wydarzyło?
Niebo innego sposobu postępowania nie posiadło,
Nie zna zawiści i podstępu,
Nie porusza się w kategoriach takowych,
Dobroć jeno i poszanowanie, to wszystko.
Niebo wyboru innego nie ma, nie zna.
Nie może też poruszać się w kategoriach innych, aniżeli te, co ich zaznając, doświadczyłeś.
Postępuje w ramach norm i zasad im znanych, możliwości.
Niekiedy, jest to dla nas niepojęte.
Usłyszałeś wszak od Posłańców, co od Boga; Myśmy się Bogu nie zbuntowali.
Nie musisz takim być, wystarczy, takim stąd wyjdziesz.
Usłyszałem w głębi serca mego po sakramencie pokuty. 2018-04-02
Powiedziałem Bogu; nie.
Szatanowi, też; nie.
W obydwu przypadkach odpowiedz była poprawna.
Bóg zapytał mnie, czy chciałbym być w piekle.
Szatan też, tam, z nim.
Perfekcja może prowadzić na potępienie.
Zarzuciłem Bogu, dlaczego dopuściłem się pewnego grzechu.
Nie, dlaczego, Bóg na to pozwolił/temu dozwoli…. Tego, Bogu nie zarzuciłem.
Okazało się, było to upokorzeniem Szatana samego.
To, w czym on zechciał upokorzyć mnie, został upokorzony, on sam.
Zdaj się na Niebo, tak lepiej.
Nie sprzeciw się Bogu.
Nawet, jeśli wydaje ci się zostałeś upokorzony przez Szatana.
Może nawet i nie wydaje, ale tak w rzeczywistości było.
Bóg pokarze ciebie Szatanowi mówiąc; Popatrz, to sługa mój.
On z tego podniesie się.
Nie sprzeciw się Bogu.
Być może Bóg pokłada w tobie nadzieję, tę największą.
Być może jesteś Hiobem naszych czasów.
Asem w ręku Pana Boga.
Jak rozpoznać, kiedy mówiąc masz rację?
Jeden jest po twojej stronie, dwóch przeciwko, pozostali słuchają.
Tych przeciwko jest jeden, drugi to ten, co nie potrafi nic innego, oprócz przytakiwania.
To ktoś bez osobowości i dla pewności siebie musi stanąć po stronie kogokolwiek.
W tym przypadku, twojego oponenta.
Tak łatwiej i bezpieczniej.
Uwierz, ludzie tacy są.
Jedynie w jednym przypadku możesz być z siebie dumny i być przekonanym, że masz racje.
Jeśli słuchający są podzieleni 3 do 2 lub 51% do 49%.
Bądź tam, gdzie jesteś.
Tam pozostań.
Może być nawet prościej. Bez, „tam pozostań”.
Bądź tam, gdzie jesteś.
Po to, aby okazało się, że masz rację, nie musisz powtarzać tego, dwa razy.
Czy powiedzenie sobie, to ja mam rację, jest dowodem na dodanie pewności siebie?
Żyj tak, abyś w chwili śmierci, miał tego świadomość.
Czego?
Tego, że żyłeś.
Ze wszystkich porażek wychodziłem zwycięski.
Która z porażek boli najbardziej?
Nie wiem, zapytaj tych, co przegrywali.
Bóg nigdy nie wystawił mnie do walki, jeśli nie byłaby wygrana.
Podobnie ja.
Nie brałem udziału w zawodach takowych.
Jak dotychczas, jestem na poziomie najgłębszego pokładu Piekła i pierwszego w Niebie.
Zemsta, jest domeną sprawiedliwego, czy głupca.
Proroka, to wiem.
Wojownika, ponad to.
Nie będę miał litości dla Szatana.
Zgodziłem się na wszelkie warunki przed Bogiem.
Pamiętam dzień ten, Niepokalana przedstawiła mnie Bogu.
Bóg o coś zapytał.
Nie chciałem z Bogiem rozmawiać.
Odpowiedziałem; zrobię, jak zechce tego Niepokalana.
Uwierz, Bóg pokłada w tobie nadzieję. 2018-05-07
Czy Jest Coś Ponad Proroka Na Pustyni?
Był nieco zagubiony.
Za to bardzo bystry.
Bóg nigdy o nic nie zapytał mnie. Raz, jeno.
W Rzymie, zdarzyło się.
Wychodziłem z naręczem ksiąg biblijnych z księgarni, naprzeciw Bazyliki Piotra apostoła.
Duch Boga Jahwe zatrzymał mnie mówiąc; jaki rodzaj konfrontacji z złem wybierasz; katedrę uczelni, czy pustynię.
Ale jak ciebie znam, wybierzesz pustynię, dodał.
Tak też stało się.
Po czym poznałem był to Posłaniec Boży, nie Bóg sam.
Nawet gdyby nie powiedział… jak ciebie znam… i tak odpowiedziałbym pustynię wybrałem.
Siła i Moc Pańska nie jeno w księgach zapisana.
Jest jeszcze Duch Pustyni.
On niewzruszony, moc w nim ogromna.
A przede wszystkim, we wszystkim góruje na Złem, Szatanem samym.
Ducha pustyni nie można okiełzać, oswoić.
On żyje swoim życiem, jest ponad to niewzruszony.
Czy jest coś ponad proroka na pustyni?
Niekiedy trudno mi uwierzyć, Bóg nadal pokłada we mnie nadzieję.
Gdyby Bóg nie przeprowadził mnie przez doświadczenie pustyni, pozostałbym na poziomie wiedzy nazwanej, „dotychczas pewnej, przyjętej, ogólnie i powszechnie obowiązującej”. Itd., itp.
Jesteś skazany na Boga samego.
Nikt nie pójdzie za tobą.
Nie jesteś z ziem niczyich, ich stron pochodzenia.
Pamiętaj, prorok Eliasz, przyszedł niejako, znikąd.
Prorok zajmuje się jedynie sprawami Boga.
Nie umieści siebie nawet nie to, na pierwszym miejscu, ale przed wszystkimi.
Przemawiając w imię Boga o tym nie wie.
Nie zdaje sobie z tego sprawy.
Nie ma świadomości tego, w chwili tej, głos Boga słyszą słuchający go.
Nie wie też, jak na nich działa.
Jaki ma wpływ.
Dlatego też, nie można posądzać proroka o grzech pychy.
Mowę wygłosi, wraca do swojej, „biedy, co klepie”.
Na żywot takowy skazali go ci z najbliższego otoczenia.
Nie bierz pod uwagę opinii tych, co nigdy nie zamierzali w rejs wypłynąć.
W czym siła jego? Nigdy nie zaznał porażki.
Siłą twoją? Bieg w sztafecie.
Najlepiej na pierwszej zmianie.
A przede wszystkim nie jako ostatni.
Ten, co przekracza linię jako zwycięzca.
Największa niespodzianka?
Jako młodzieniec uprawiałem wyczynowo piłkę nożną.
Grałem na różnych pozycjach.
Jako napastnik, następnie, ostatni obrońca.
Okazuje się, największym pożytkiem dla drużyny było, kiedy zagrałem jako środkowy rozgrywający.
Po moich podaniach padały bramki, a ja sam, przeważnie strzelałem tylko jedną bramkę.
Wcale nie przełomową, za to wielokrotnie uznaną jako najbardziej efektowną.
Bóg niczego nie zabrał mi.
Zabierając, dawał w zamian.
Sama wiedza, jest niekiedy zgubna.
Winieneś posiąść jeszcze umiejętność odróżnienia, prawdy od fałszu.
Podstęp, ponad to.
Nie obawiaj się niemocy swojej.
To tylko chwilowe zawahanie.
Nawet, nie jest to zagubienie.
U Boga, przed Bogiem w końcu wszystko wraca do pierwotnego porządku.
Tak jest w przypadku proroka.
O innych, prorok, nie wypowiada się.
Sztuka władania orężem zbrojnym, a słowem, jest niekiedy, jednym.
W jednym przypadku jedynie góruje nad orężem, to słowo proroka.
Czy tworzę cokolwiek?
Tego, nie wiem.
Wiem, zadaniem moim grzeszników podeptać.
Ludzi dobrej woli, w jedno zgromadzić.
Wielkim przed Bogiem będziesz, jeśli potrafisz zwycięstwo odnieść, nie raniąc nikogo.
Niech mi się to już nigdy więcej nie zdarzy.
Nie; przytrafi.
Zdarzy.
Jest tylko jedno, co ciebie ogranicza.
Opinia innych.
Zdasz sobie z tego sprawę nieco zbyt późno.
Wszyscy popełniamy ten sam/podobny błąd.
Nigdy nie zawróciłem z raz obranej drogi.
Dopóki nie ogarnie cię sen, możesz być jeszcze zwycięzcą/jesteś zwycięzcą.
Nie rozdawaj swojego tryumfu innym.
Ten laur, należy do ciebie.
Inni nie będą wiedzieli, co z tym zrobić.
Laur zwycięzcy należy do ciebie.
Nie rozdawaj innym.
Nie pokazuj.
Nie chowaj też.
Połóż na należnym, temu miejscu.
Nie pouczaj innych, bo albo nie są na twoim poziomie, albo są od ciebie lepsi.
Nie w tym, co pouczać ich będziesz.
Ignorancja otoczenia najbardziej daje mi się we znaki.
Ignoruj tych, co nie znają/posiedli dobrych manier.
Ilu z tych, co chcesz ich pouczać, zadało sobie trud, dobrowolnego nauczenia się choćby jednego zwrotu w języku obcym.
Być sobą, to więcej, aniżeli być kreatywnym.
Najbardziej przykra, najbardziej napawająca mnie dumą chwila.
Powiedziałem; Dzień nastanie, świat pójdzie za mną.
Od obcych; My chcemy pójść z tobą. Od moich; My nie.
Nie uroniłem łzy.
Po raz pierwszy, kiedy Rzym opuszczałem.
Zacznij żyć teraz. Nie czekaj, aż staniesz się wielki.
Oto, co usłyszałem od otoczenia mojego.
Znieważyłem krzyż.
Nigdy tego nie zrobiłbym.
Matka Boża i Pan Bóg, to para małżeńska mąż i żona.
Nigdy w to nie uwierzyłbym.
Miałem za zadanie uciec przed Szatanem i nie dać się złapać.
Przyrzekł mi zemstę za Piekła otwarcie, potępionych uwolnienie.
Zabiję go powoli w szpitalu psychiatrycznym.
Miałem, uciekając, skoczyć z szóstego piętra budynku.
Następnie pokonać barierkę i w, jak najkrótszym okresie czasu.
Usłyszałem; Nie uciekałbym przed Szatanem.
Podjąłbym z nim konfrontację na argumenty.
No tak, pomyślałem, ale gdybyś musiał skoczyć na podłogę z krzesła, przypuszczalnie doznałbyś trwałego uszkodzenia kręgosłupa.
Taki z ciebie atleta.
Orłem na studiach też nie byłeś.
Mnie Bóg nie zapytał, czy zgadzam się na postawione warunki.
Nie zmuszał też do niczego.
Pustyni nie pojmiesz.
Nie zrozumiesz.
Każdego dnia, jest inna.
Piasek, pustynię taką czyni.
Dlaczego pustynia miejscem konfrontacji proroka z Szatanem.
Nie pozostawia śladów.
Wiatr zaciera ślady pobytu.
Wiatr taką na powrót pustynię czyni.
W tym przypadku ślady zwycięstwa proroka.
Wraca stamtąd nierozpoznany.
Wie o tym, jaki jest, tylko Bóg i nikt inny.
Zatem, on sam.
Piasek pustyni ukrywa i maskuje jego zwycięstwo.
Zaciera ślady proroka.
Prorok jest nierozpoznany.
Nie byłem sobą nigdy rozczarowany.
Nie to, byłem mało ambitny.
Nie podejmowałem wyzwań, którym nie mógłbym podołać.
Nie startowałem w zawodach, co nie byłbym potencjalnym zwycięzcą.
Dlatego też nie lubię biegać długich dystansów w zorganizowanych grupach.
Raczej sam i to w ekstremalnych warunkach.
Ot, tak, dla wyzwania.
Nie, przekory.
Nigdy też, nie uczyniłem czegokolwiek z myślą o nagrodzie, laurach.
Dla poklasku i jakowego uznania.
Raz jeno nie wezwałem Nieba ani Boga samego na pomoc.
Było to wtedy, kiedy Szatan zaprowadził mnie w dziesiąty pokład Piekła i pokazał tron swój, co tam zasiada i zapytał, czy chciałbym zająć jego miejsce.
Nie odpowiedziałem mu nawet przekleństwem.
Nie mam na myśli tego; Idź do…. Bo gdzieżbym miał pójść.
Nigdy też nie przeklinałem.
Pomimo tego, że odbywałem służbę wojskową.
Dlaczego pustynia?
Nie możesz pozostać na obrzeżach.
Dlaczego pustynia?
Bóg wie, jakim prorok.
Nie będzie narzekał, że mu coś potrzebne.
Dolega.
Do życia niezbędne.
Nie narzeka na słońce, deszcz, brak wody, że z pragnienia umiera.
Prorok to taki, co domaga się jedynie tego, co niezbędne.
Taki tylko/jeno prorokiem może być.
Przeszedł przez życie zaspokajając minimum potrzeb.
Nawet już nie oczekuję, że będą mnie szukali.
Słuchać, mów moich.
Pustynia uczyni ciebie prorokiem.
Przedtem takim/tym było boisko piłki nożnej.
Wszystkie moje porażki ułożyły się w logiczną całość.
Jedność stanowią.
Nie to, szukałem przyjaciół, gdzie nie powinienem.
Znajdowałem tam, gdzie ich nie było.
Nie szukałem zrozumienia ani potwierdzenia tego, co widziałem.
Jak i to; Czego, dokonałem.
Czekam, na czas swój.
Najbardziej bezużyteczne słowa do Szatana; Idź do diabła.
Nie rezygnuj z tego, aby być obecnym w swoim życiu. 2018-05-08/10
Siłą jego?
Otwarta przestrzeń i jak wbiegał w tłum wrogów jego, nieprzyjaciół Boga.
Niszczył ich, śmierć im zadając.
Jednego, po drugim, unicestwiał.
Prefigura tego.
Boisko piłki nożnej.
Poznał siłę swoją na boisku piłkarskim.
Raz, zdarzyło się.
To mu wystarcza jako znak dany.
Prorokowi, raz jeden znak dany wystarcza.
Wbiegł w tłum grających z okrzykiem; Panowie, nie kaleczcie futbolu.
I wybiegł stamtąd z piłką.
Wojownik, ponad to, nieustraszony.
Nie boi się niczego.
Moc w nim wielka.
Najodważniejszy ze wszystkich.
Najbardziej Bogu oddany.
Takim, on. 2018-06-01
Życie zakonne to nie poplątana gmatwanina wyjaśnień. O. Marian Zawada OCD
Niech mnie po zakończeniu życia ziemskiego Niepokalana zaprowadzi na miejsce mi przeznaczone.
Mi należne.
Nie stać cię na lepszych kolegów?
Usłyszałem.
I już nie wiem, o co upominam się, o dobro swoje, czy godność proroka.
Są jednym? 2018-06-02
Będziesz osamotniony.
Takim być winieneś w zamysłach moich i przed Bogiem.
Po trzykroć tak zdarzyło się.
Po złożeniu ślubów wieczystych nikt nie usiadł obok ciebie przy stole, z wyjątkiem siostry młodszej twojej.
Po południu poszedłeś do Bazyliki św. Piotra podziękować Bogu za dar ślubów wieczystych.
Oni pozostali w domu swoim.
Po raz drugi coś na tego podobieństwo zdarzyło się w czasie spotkania klasowego z racji jubileuszu trzydziestu lat od egzaminu maturalnego. Podeszła do ciebie jedynie jedna z koleżanek.
Podejdę do ciebie powiedziała, abyś nie pozostał osamotniony.
Po raz trzeci zdarzenie podobne miało miejsce z racji 25-lecia jubileuszu kapłaństwa.
Odchodzili od ciebie, ci z twojego roku studiów, jeden po drugim, a kiedy podchodziłeś do grupy kolejnej, też od ciebie odstępowali.
Takim przed Bogiem wiennieś być.
To znak, jesteś miły Bogu.
Takim przed światem staniesz.
Dzień będzie.
Dzień Boga i proroka. 2018-06-03
Pięknie głosił.
A czy zgodnie z prawdą, tą z Nieba.
Nie wiem, na czym bitwa, polegać będzie.
Wiem jeno, będzie zwycięska.
Nie spoglądaj już za siebie w przeszłość.
Tam wszystkie bitwy wygrane/zwycięskie.
Wiem, czym Niebo.
Nie jest odziane w płacz, niemoc, rozczarowanie.
Namiętność graniczącą ze zmysłów postradaniem, niekiedy.
Nieustanne napominanie, ponad to.
Ciągle źle i niedobrze. Niewystarczająco.
Był czas, udawało mi się pokonać każdą przeszkodę.
Teraz, nie zwracam na to uwagi.
Dlaczego tak ciebie ignorują?
Każde zdanie, co wypowiadasz, wszak, pouczające.
Ciekaw jestem, czy wystarczy mi mądrości na całe życie.
Funduszy, na pewno nie.
Był czas dyskutowałem i starałem się przekonać do swoich racji.
Następnie, przysłuchiwałem się im tylko.
Niekiedy dziwiąc się rozumowaniu ich i rzeczy pojmowaniu.
Teraz, już tylko unikam okazji do rozczarowania.
W latach szkoły średniej był czas unikałem zajęć z fizyki.
Jeśli przez pierwsze dwa lata bardzo nawet lubiłem ten przedmiot, później stało się inaczej.
Unikałem, nie mogłem pojąć tych zjawisk jak pole magnetyczne, natężenie i napięcie prądu elektrycznego i temu pojęcia pochodne.
Teraz wiem, jaka tego była przyczyna.
W lat kilka po tym, na drodze mojej, stanął Szatan.
Raził mnie bólem, co piekielny.
Do złudzenia przypomina działanie prądu elektrycznego.
Coś na obraz pola magnetycznego, przy tym, ból okropny.
Podobnie było, zauważam, na jednej z lekcji w szkole podstawowej.
Wniosek?
W jakiś naturalny sposób, nie mogłem przyswoić sobie pojęć, które na pewien sposób, czy też obraz, funkcjonują, albo raczej obecne są, w otchłani. 2018-06-10
Na czym polega mowa prorocka.
Prorok mówi.
Słuchający, słyszą niekiedy, co innego.
Słowo proroka i słowo Boga, są jednym.
Z tą jednak różnicą, prorok mówi od siebie, Bóg też.
Inne słowa wymawia, on.
Inne, słyszą, słuchający.
Walcz o swoje. O nic nie zabiegaj. 2018-06-17
Kim jestem przed Bogiem?
Może jako odpowiedz podam pewne zdarzenie.
Podeszła do mnie mówiąc, podoba mi się, co pan napisał.
To opowiadanie, zapytałem.
Tak, ten dramat, usłyszałem w odpowiedzi.
Kim jest Bóg? Tym kimś, kto zlecił ci w zastępstwie Boga przeprowadzić dzieje ludzkości.
Bieg historii, jaki zamierzył On sam.
Czuwać nad tym.
Nie myśl i nie domniemywaj, życie twoje kończy się czasem, tym tutaj, na ziemi spędzonym.
To początek jedynie i przekonasz się, zapewniam, prawie nic nieznaczący.
Tam dopiero wszystko rozpoczyna się i ma swój eschatologiczny początek.
Tam potrzebni są wojownicy doskonali, zarządcy.
Tak wiele znaków przez Boga danych.
Odczytuj je.
Zastępy wojowników z wypraw krzyżowych, co o nich tak chętnie rozprawiałeś.
Nie ustawaj w doskonaleniu się.
A jakiż to głos jako ostatni doszedł do ciebie.
Daję wam przepaść miłosierdzia mojego.
To głos Szatana.
Jaki od Boga w zastępstwie tego głos usłyszałeś?
Grzechu popełnienia, unikaj.
Grzechu, wystrzegaj się.
Tutaj pułapka.
Przepaść miłosierdzia mego, to ciche zezwolenie na grzech.
Zadaniem naszym umieścić ciebie przed Tronem Boga jako zdobycz naszą.
Jesteś nadzieją Nieba.
Niebo pokłada w tobie nadzieję.
Po wielokroć słowa te słyszałem.
Na czym polegać to będzie?
Tego, nie wiem.
Był, ale jakby nie było go.
Jakby nieustannie ochranianym.
Takim był w latach szkoły średniej.
Jeśli zabierał głos, to publicznie.
W rozmowach działalności indywidualnej, nie udzielał się.
Nie oznacza to, omijaliśmy go.
Jakaś siła chroniła go i osłaniała przed potencjalnym
Złem.
Być może, on sam, wydawał się, czuć odizolowany.
Po latach zrozumiał jednak, było to dla jego dobra.
Był przez Niebo ochraniany.
Nadużycie, jakiego dopuścił się i co go dosięgło?
Mieściło się w tolerancji czynów tego błędu.
Co więcej, minimum pełni oskarżenia Szatana i otchłani.
Podobnie, tam, gdzie, wychowywał się.
Na uboczu i z dala od ludzi.
Już tam był początek, jego pustyni.
Marzeniem moim, jak każdego, co sport uprawia, było zdobyć złoty medal olimpijski.
Mam więcej.
Medal zwycięzcy Biegu Niepodległości Luboń – 2016.
Podarował mi go Błażej Brzeziński.
Nie wchodź w dialog z Szatanem z Duchem Złym.
Nie prowokuj ich.
Nie przejmuj się, nienawidzą ciebie, nie dla ciebie samego, ale dlatego, że nie potrafią być, jak ty.
Odważni, samodzielni w myśleniu.
Oczekującego na głos od Boga.
Nienawidzą cię? Bo nie potrafią być, jak ty.
Moja dzisiejsza modlitwa z rana.
Przyjmij mój święty sprzeciw.
Innymi słowy, domaganie się moje tego, czego ty ode mnie oczekujesz.
Przyjmij mój święty sprzeciw.
Realizuj, co zamierzyłeś przy moim świętym sprzeciwie.
Domagam się tego samego, czego oczekuje ode mnie Bóg i jakim chce mnie uczynić, na inny sposób jednak, aniżeli chce i zamierza tego Bóg.
Sprowadza się to do jednego.
Wypełnienia woli Boga.
Czyżby kolejny sprawdzian.
Tracę wiarę.
Bądź uważny. Nie buntuj się.
Bóg wysłał ciebie na pustynię i do puszczy, aby mądrość posiąść.
Szatan, też ku zgubie twojej.
Nie przyglądam się niczyim zwycięstwom, zanadto.
Nie zazdroszczę, ponad to.
Jedyne, czego prorok nie może uczynić, to zawiesić działalność.
Jakim winienem przed Bogiem, być?
Po wielokroć proszono mnie, aby odprawić mszę świętą dodatkowo w czyimś zastępstwie.
Poszedłem do kaplicy i temu zadośćuczyniłem.
Teraz wiem, kolejny znak.
Zadaniem twoim, powinnością, trwać w nieustanym stanie łaski uświęcającej.
Bądź gotowy i czekaj na głos od Boga.
Twoje zbawienie jest w zagrożeniu.
Po wielokroć musieliśmy ratować dzieci twoje przed śmiercią.
Zabiłabyś je, gdyby nie to, że wyrwały się z rąk twoich, albo my zabraliśmy je, stamtąd.
Daję wam moje miłosierdzie.
Innymi słowy, zezwolenie na grzech.
I tutaj tkwi podstęp.
Grzechu, przede wszystkim, nie winieneś popełniać.
Wystrzegać się.
Jesteś nadzieją Nieba.
We wszystkim zawiodłeś, oprócz spraw Boga.
Są tacy, co lepiej czują się upewniwszy, czy też przekonując się, że tkwili w błędzie.
Od rana samego lubią powiedzieć sobie, że czegoś nie wiedzieli, albo trwali w przekonaniu, że jest inaczej.
Powiedzą siebie; No to nie wiedziałem, że tak, to jest.
I już jakoś lżej na duchu.
Odzyskał pewność siebie. 2018-06-28/30
Jakim Być Chcesz?
Jakim chcesz być? Bóg zapytał.
Najwierniejszym sługą twoim, Panie.
To wiem. Jakim chcesz być przed oblubienicą twoją?
Ona wybrała ciebie, nie ty ją.
Ciebie nie zapytuję, czy ją zechcesz.
Nie należy to do zakresu kompetencji twoich.
Wyborów, jakkolwiek nazwiesz to.
Ona ma przywilej dokonać wyboru tego, czego chce i jaką być, tam w Niebie i przed Bogiem.
Wybrała, ciebie.
Wojownika najdoskonalszego, co odwagą przewyższa wszelkie oddziały chórów anielskich i w bitwie żadnej nie poległ.
Zwycięski.
Najpokorniejszy sługa Boga.
Wiedz i to, przeszła przez życie ziemskie, na sposób bardziej miły Bogu, aniżeli ty.
Przywilejem jej, dokonać wyboru, jaką przed Bogiem, zechce być.
Ona chce być z tobą, proroku. 2018-07-03
Prosiłem Jezusa o znak. Dał mi. Łk. 18. 1-8.
Tekst o modlitwie wytrwałej.
A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie?
I jakoś lżej.
Nie bądź jak protestant i nie mów Bogu, jak ma postępować.
To, czego i jak dokonałeś, mieściło się w ramach błędu.
Nie ty świat stwarzałeś, aby Bogu dyktować, jak postępować winien.
Być może i w tym siła twoja.
Próba, co poddany jesteś, mieści się w ramach maksimum liczby tolerancji błędu.
Nie jest powinnością twoją poróżnić i podziału dokonać.
Rozdzielić, ponad to.
Przeciwnie.
W jedno zgromadzić.
Taki duch w tobie przez Boga przewidziany.
A jaki, jest?
Dokuczają ci.
Nie zwracaj na to uwagi.
Na tym wielkość proroka.
Niekoniecznie.
Zawiera się w tym też zwyczajna, ludzka mądrość.
Dobro, mocą, którego działał będziesz, zrodziła się na krzyżu.
Dobroć, co w tobie z krzyża Chrystusa zrodzona, tam początek jej.
Stamtąd, pochodzi.
Kobieta postrzega świat inaczej.
Jakim być powinien.
Jest to jej zemsta za wprowadzenie jej w stan grzechu.
Ucz się rozmowy.
Czy po zakończeniu rozmowy powiedziałbyś to samo, co powiedziałeś?
Nie uprzedzaj rozmówcy.
Odniosłeś sukces.
Przyjdzie po tobie ktoś, kto będzie dwa razy od ciebie lepszy.
Duch Zły nie pogrąży ciebie poprzez wroga, ale przyjaciela.
W dobrej woli perswadował będzie i mówił powtarzając; denerwujesz się.
Nie przebywaj z ludźmi.
Udziela ci się ich sposób mówienia.
Bądź i pozostań sam.
Pustynia kształtuje ciebie. 2018-07-08
Dlaczego życie moje takim, to ziemskie, trudu ponad miarę i nie ma miejsca, gdzie usiąść mógłbym, spokoju zaznać?
Prorok, zapytał,
A ponad to, jakbym coraz bardziej od Boga oddalał się i wiara opuszczała mnie,
Zwątpienie jeno, nie nachodzi,
Wiara, zwątpienie,
Przyznaj, nieco to pogmatwane, prorok zauważył,
Podejmował będziesz w imieniu Boga decyzje samodzielnie,
Jedynie ty, takowym,
Jedyny, co przywilej takowy posiadł, zdobył ponad to,
Tyś nim,
W Niebie, tam, gdzie zbawieni i słudzy Boga, co nie zbuntowali się Bogu, tyś spośród nich najwybitniejszy,
Duch wojownika ogarnął ciebie, za życia ziemskiego,
Takim bądź takim trwaj. 2018-07-16
Mam przywilej nie moc czy też zdolności
W Boga imieniu wystąpić nie jeno sądu dokonać
Decyzję podjąć odnośnie dalszego przebiegu wypadków zdarzeń
Co w zamysłach przedwiecznych
Boga
Posłaniec z Nieba zapytał niespodziewanie i jakby znienacka
Moc masz takową władzę?
Odpowiedziałem; Nie moc a władzę przede wszystkim, lecz przywilej
Zdolności? Raz jeszcze zapytał
Po raz kolejny odpowiedziałem przywilej Posłańcze co od Boga
Witaj gnoju.
Jaki tam na dzisiaj podstęp przewidziałeś?
Zwątpienie, w czym przejawiać winienem, niedowierzać i buntować się.
Zwątpić, przede wszystkim, w czym i o co?
Słowy takimi witam niekiedy Ducha Złego w ciągu dnia, po znaku krzyża z rana, uczyniwszy.
Wierzgasz z rana.
Wieczorem okazuje się maluczki i nic nieznaczący, jesteś.
Masz siłę jednak perswazji.
Złudnej, a przede wszystkim, nic nieznaczącej. 2018-07-24
Jesteś pośmiewiskiem w otoczeniu, powiedziono mi.
To pierwszy stopień prorockiego powołania, odpowiedziałem.
Bóg nie odpowiada na prośby.
Uprzedza działaniem, czynem.
Jesteś dysfunkcyjny.
Zobaczymy, kto i jaką funkcję będzie miał w Niebie.
I już nie wiem, co powołaniem moim, zgromadzić w jedno, czy podzielić.
Odróżnić dobro od zła, czy karę na grzeszników sprowadzić.
Odmówię modlitwę brewiarzową.
Następnie, Różaniec.
Nie bądź próżny.
Staniesz się zachłanny na nicość.
Przez czas pewien śledziłem gniazdo orła.
Jest już opuszczone.
Nie znaczy to, jest już samodzielny.
Będzie siadał i przebywał na okolicznych drzewach, a samiec dostarczał nadal pożywienie.
Sporo czasu upłynie, zanim zdolny będzie do tego, aby sam zdobywał pokarm i stał się samodzielny.
Podobnie, w przypadku, proroka.
Nie zwracaj uwagi na rzeczy zaprzeszłe.
Przekonałeś się sam wszak, pamięć jest nieco zawodna.
Nie wszystko, o czym mówiłeś, okazało się takim być.
Szczegóły, pewne nieścisłości, treść, to najważniejsze zachowana.
W dobie dzisiejszej komunikacji i wiadomości wszelakich mogą sami poznać, o co ciebie zapytywali.
Skup się na tym, co Bogu przynależne.
Tak, wystarczy.
Nie pouczaj.
Nie komentuj.
Być może wcale nie oczekują od ciebie tych informacji.
Oczekuj, już tylko na głos od Boga.
Jak się masz proroku i co u ciebie nowego?
Poskramiam naturę moją.
Nieco gwałtowna, jak dotychczas.
Już nie naprawiaj świata i nie czyń dzieł miłosierdzia, jeśli nie ma tego potrzeby.
Wczoraj odstąpiłeś porcję wiśni, a one powiedziały coś, co ciebie denerwuje; pyszne.
Gest dobroci obrócił się przeciwko tobie.
Posiądź mowę proroka.
Dotychczas Szatan prześladował ciebie odbierając ci osobowość.
Nie poddaj się temu, a przede wszystkim rozpoznaj podstęp ten.
Zauważyłeś, odpowiadając na pytania jakowe, albo wyjaśniając cokolwiek podsuwał ci formę zachowania, czy też mowy, zatem wypowiedzi kogoś innego.
Tak naprawdę, nie byłeś to ty i twój sposób mówienia.
Oddal od siebie myśl tę.
Wygłosiłeś dobrą mowę, usłyszałem.
Odpowiedziałem, jak to miło usłyszeć słowa uznania od niepiśmiennych.
Co u ciebie?
Trudno mi poskromić moją naturę proroka.
Uczyń mnie prorokiem godnym w słowie i mowie i bycie, czynach wszelakich.
Nic nie trwa wiecznie.
Z idola możesz stać się wrogiem największym.
Przykładem Robert Fischer i szachy, jego zwycięski pojedynek nad szachistami radzieckimi.
W innej epoce wymiarem konfrontacji będzie coś zupełnie innego.
Zapomną o tobie, wrogiem staniesz się.
Mogą osadzić cię we więzieniu.
Są tacy, co radować się będą z upokorzenia i spoglądać jak zniewolonym bohater poprzedniej epoki pozostaje.
Nie potrafili być, takimi jak on.
Zemsta satysfakcją, ich.
Zadośćuczynieniem za słabość ich i beztalencie/brak talentu. 2018-07-20
Poczekaj Na Głos Od Boga
Jest ich zaledwie kilka albo niewiele wątpliwości, co ogarniają mnie.
Oddalam je jednak od siebie jednym tchnieniem, gestem, co wiadomym mi jedynie.
Dobro, mocą, którego działasz zrodziło się i ma początek na Krzyżu.
Pokora, zawiera się w ramach życia zakonnego.
To mądrość z Nieba.
Nie lubię pojęcia, „pokora”.
Kobieta postrzega świat, jakim być powinien.
Jest to jej zemsta za wprowadzenie jej w stan grzechu.
Nie przebywaj z ludźmi.
Udziela ci się ich sposób mówienia i bycia.
Bądź już sam.
Pustynia niech ciebie kształtuje.
Duch Zły załatwi ciebie przez przyjaciela.
Powie, nie denerwuj się.
Ucz się sztuki rozmowy.
Nie uprzedzaj.
Jak czujesz się po rozmowie?
Powiedziałbyś to, co powiedziałeś.
No, nie zawsze.
Próżna grzeszność, czy święta aktywność.
Masz możliwość ku temu, aby prowadzić życie, jakiego zechciałeś; trapisty.
Milczenie i praca, co więcej w twoim przypadku praca twórcza.
Oddaj się, temu.
Szatan podszedł do mnie i powiedział.
Jeszcze będziesz wierzgał przeciw Bogu.
Co wybierasz, próżna grzeszność, czy święta aktywność?
Wzbudź w sobie słowa te, kiedy najdą pokusy.
Daj sobie szansę, Bogu też.
Bądź i pozostań trwając w stanie, w jakim byłeś po powrocie z Ziemi Dalekiej.
Milczący.
Nic nie mów.
A przede wszystkim bądź i zechciej być nierozpoznany.
Bóg dba o mnie, o moją świętość.
Był czas, pisałem drogi krzyżowe.
Pewne teksty jako droga krzyżowa Judasza.
Popsuł mi się komputer i utraciłem, teksty te.
Bóg zadecydował, że być może z teologicznego punktu, byłyby nadużyciem.
Zbyt pospiesznie odmówiłem brewiarz.
Bóg i tak przemówił.
Co było fundamentem?
Dzień przepracowałem, ponad siły ludzkie.
Daj sobie szansę.
Pozostań milczący.
Odzywa się i jeszcze oskarża ciebie, że się denerwujesz.
Nie mów od razu/instynktownie wszystkiego, co wiesz.
Nie dziel się z tym innymi.
Wszystko ma swój czas.
Czekaj na swój czas.
Nie buntuj się.
To, co masz, zdobyłeś dotychczas i to, jakim jesteś, jest wynikiem tego, co z Nieba otrzymałeś.
Nie mówili ci o tym.
Warto godnie żyć.
Bóg przemówił ostatnim wersetem komplety.
Byłem zmęczony, ale przemówił.
Nawet pośpiesznie odmówionej, nie godzien byłem słów tych.
Jednak przemówił.
Nie buntuj się. Nawet erotyk, co napisałeś jest niewinny w treści swojej.
Mów pośród swoich, nie wygłaszaj.
Obróci się to przeciwko tobie.
Lepiej pozostać milczącym, aniżeli powiedzieć słowa niepotrzebne.
Obserwowałem gniazdo orła i bocianów czarnych.
Dnia pewnego orła już nie było.
Bociany wznoszą skrzydła i uczą się sztuki latania.
Upominają się o to, co im się należy.
Na podobieństwo, jak prorok.
Przeskakiwać będą z jednej gałęzi drzew na inne.
Ciągle wymagać jednak będą, aby para przynosiła im jedzenie.
Daleka droga do usamodzielnienia.
Jaka satysfakcja w oczach otoczenia, kiedy wprowadzony jesteś w stan zdenerwowania, zauważ.
Czynię staranie o siebie.
Bóg nakazał im iść naprzód i przed siebie śmiało, odważnie i z podniesionym czołem z poczuciem godności, a przede wszystkim wartości siebie samego.
Poniżaliście nas.
Dlatego tacy teraz jesteśmy.
Co chwila słyszałem słowa te, święcony nie będziesz. 2018-08-04
Wyjdziesz zwycięski ze wszelkich bitew.
Ty już masz taki nawyk.
Jakimi słowy określiłbym nasz sposób zachowania się, ten niegdysiejszy?
Może koleżeńska nonszalancja.
Gdybyśmy byli inni, nie rzucilibyśmy się na system komunistyczny.
I aby zniszczyć go.
Praca daje poczucie pewności siebie.
Świat naprawiasz i wyjaśniasz wszystko, usiłujesz tego.
Ale czy otoczenie oczekuje tego od ciebie.
A przede wszystkim, czy są to uważni słuchacze.
Powiedziała mi.
W miejscu tym odczuwam ciągły niepokój.
Coś jakby chodziło po domu tym i przeszkadzało mi.
Razu pewnego, kiedym dzieckiem powiedziała do kogoś, kto obok mnie.
Ile go jeszcze będziecie dręczyć.
Nie wchodź niepotrzebnie w dialog.
Wczorajsze słowa pomocy i współczucia, dzisiaj są zbędne.
Wzbudzają zniecierpliwienie, drażnią.
Dzisiejszy gest dobroci, dnia kolejnego, irytuje.
Mnogość czynów, to nie zasada życia zakonnego.
Niekiedy, błogosławieństwem jest, głęboki, spokojny sen.
Systematyczność i przestrzeganie regulaminu dnia, nie jest odkrywcze.
Nie jest to zasada wiodąca życia konsekrowanego. 2018-08-14
Nie Jest Zgodne Z Nauką Winnicy Urodzajnej
To, co mówisz nie jest zgodne z nauką Winnicy Urodzajnej.
Nie szkodzi, odpowiadam.
Zgodne jest z tym, jak to postrzegane w Ogrodzie Dorodnym.
Co Niebu w tobie podoba się najbardziej?
Upominał się o świętość proroka.
O to, co z natury samej należałoby mu się/przynależnym mu. 2018-08-05
Nie ma co ludziom mącić w głowach.
Jeśli im to pomaga.
Mam na myśli, modlitwę, tę.
Ale czy pomaga, zapytałem. Niech Duch Zły, w tym przypadku Szatan króluje. Inne pokolenie.
Moje pokolenie, ja, walczyliśmy z ideologią komunistyczną.
Nie ma w nich ducha sprzeciwu, konfrontacji.
Domagania się o godne życie.
Nie tylko dla siebie.
Dla innych, też.
Dla Chwały Boga, przede wszystkim.
To nie pokolenie wojowników.
Odkrywców.
Po co ludziom mącić w głowach.
Niech będzie, jak jest.
To nie ci, co w latach komunistycznego zniewolenia poszliby na wiec protestacyjny. 2018-09-11
Protestanckie pojęcie zadośćuczynienia wydaje się niekiedy wedle relacji ich samych i opowiadań polegałoby na tym jakoby Pan Jezus nie czekał na nic innego, jak tylko na przebaczanie im grzechów.
Był w tym nad wyraz uprzejmy, co więcej nachalny.
W życiu moim zdarzyło się, że powtórzyłem na lekcji katechezy opinię jednego z księży mówiącego o tym, że męka Jezusa na krzyżu nie była naznaczona aż tak wielkim cierpieniem.
Byli inni ludzie, co cierpieli bardziej.
W czas jakiś później usłyszałem głos mówiący, był to grzech.
Zaprowadzonym do kaplicy, a tam krzyżem leżałem przez trzy godziny różaniec odmawiając.
Dopiero po czasie tym, kiedy trzykrotnie wypowiedziałem; „Jezus cierpiał najbardziej”, uniesiony zostałem i mogłem wrócić do swojego pokoju.
To był twój przywilej, usłyszałem w odpowiedzi.
Nie czyń nikomu niczego złego.
Niech słowo twoje, jakowe, naznaczone nie będzie osądem.
Zdarzyło się po kilkakroć.
Słowa takie usłyszałem albo sam je wypowiedziałem.
Nie zrobimy ci tego.
Zasługujesz na to, aby iść dalej.
Możesz już tutaj na ziemi zrobić wszystko, co upoważniałoby ciebie do tego, aby nami przewodzić.
My chcemy, abyś to ty nam przewodził.
Stał na czele oddziałów naszych.
Tam nie ma miejsca na zemstę.
Nie zrobimy ci tego.
Masz jedno dobrodziejstwo, spokojny sen.
To powinno ci wystarczyć.
Mądrość jest związana/przychodzi z wiekiem.
Nie dziwi im się.
W ich wieku, jakim byłeś?
Jakimi będą osiągnąwszy wiek twój?
Takie są prawidła dzieła stworzenia. 2018-05-26
„Jam Jest”, Czyli Jestem, Wzywałeś Wszak Imienia Boga
Motto moje jako kapłana.
Odpowiem, „Jam jest”.
Nie myśl i nie domniemywaj, stawiam się w miejsce Boga.
Tak mógł powiedzieć jedynie, Jezus.
Zatem poprawiam, korekty dokonując i aby przed Bogiem być i postrzeganym jak należy.
Zatem, raz jeszcze; „Jestem, wszak Imienia Boga wzywałeś”.
Dzień był, uchroniłem konia pociągowego przed ciągnięciem ciężaru ponad siły jego.
W chwilę potem, dostąpił do mnie.
Był to Anioł Pana i uniósł mnie na rękach, mówiąc; Zdałeś test.
Następnie zaniósł mnie do domku małego, chatka była to, a tam pokazał mi wszechświat i to, jakim jest.
Posadził mnie następnie na krześle lub taborecie i powiedział; Teraz zrobię z ciebie Boga.
To pamiętam.
Po dwakroć próba została ponowiona.
Za pierwszym i drugim razem, doznałem jakoby poruszenia, a nawet porażenia czegoś na odczucie prądu elektrycznego, co przeszedł przeze mnie.
Rzuciło mnie wtedy, nieomal.
Potrzasnąłem nogami.
Nogi moje nie dotykały podłogi.
Lat miałem może wtedy, sześć.
Czym zdarzenie, to?
Wiem, czy też, domyślam się.
Szatan domniemywa, dzień będzie albo pretekst będę miał ku temu, aby Bogu sprzeciwić się i postawić w miejsce Boga.
Dlatego to wtedy powiedział słowa te; A teraz zrobię z ciebie Boga.
To wtedy i w chwili tej, podobnie zdarzało się po kilkakroć w życiu moim, przejmował mnie zły z rąk Anioła Pana i próbie poddawał/próbie poddając. Chciał mnie zwieść.
Zdarzało się to dosyć często.
A nawet, po wielokroć.
Podobnie w czas ten, kiedy oddać pokłon Bogu, Anioł Pana, abym uczynić tak zechciał, wezwał mnie.
W chwilę potem, przystąpił sam zły.
Stanie się inaczej.
Bogu nie zbuntuję się.
Nie ma możliwości takowej.
Wiedz Szatanie.
Twoje nieszczęście polega na tym, że trafiłeś na najpokorniejszego sługę Boga.
Ja nim. Kapłan ofiarowany Matce Niepokalanej.
Sprzeciwu wobec Boga we mnie nie ma.
Być, nie może.
Wiem, Bóg chroni mnie.
Niebo, prowadzi.
Odpowiadam złu na słowa te, i to jakim zechciał uczynić mnie i abym był.
Obróciło się to przeciwko niemu, ojcu kłamstwa i podstępu, fałszu.
Odpowiadam ci słowy temi; „Jestem, wszak imienia Boga wzywałeś”.
Zechciałeś uczynić mnie Bogiem.
Stałem się sługą Boga, tym najwierniejszym i najpokorniejszym.
Co więcej, obdarzony siłą i mocą, tą największą.
Jedynie ja mogę i mam prawo tak powiedzieć.
Jestem w zastępstwie Boga.
Przywilej mój polega na tym, albo i nawet zadanie, że jeśli ktoś wezwie imienia Boga, będę mógł być do niego posłany, mówiąc; Jestem, wszak wzywałeś imienia Boga.
Jestem tutaj w Boga zastępstwie.
Bóg wie, sobie niczego nie przypiszę.
Zasługi żadnej, umiejętności, co nie pochodziłaby ze zrządzenia Pana.
Bogu to, kim i jakim jestem zawdzięczam.
Bóg dał mi siłę i moc takowym, takim stać się.
Kiedy zapytują mnie, kim jestem, odpowiadam; Jedynym, co w Niebie przywilej ma powiedzieć; Jestem, imienia Boga wzywałeś.
Zdarzyło się ukazali mi się Posłańcy od Boga.
Było to, jak powróciłem z pokuty, co za grzechu popełnienie odbywałem.
Kim, jesteście?
Zapytałem.
Myśmy się Bogu nie zbuntowali, usłyszałem w odpowiedzi.
W zastępstwie Boga przybywam.
Tak im odpowiem albo temu komuś, kto imienia Boga wezwie.
Wiem, mam przywilej takowy. Jak sanitariusz rannemu w czas działań wojennych, snajper, jednym celnym strzałem oddział z okrążenia, wyzwolić.
Jezusa ujrzałem. O co prosisz, Jezus zapytał.
Odpowiedziałem.
Abym, stał się najwierniejszym sługą Boga.
Aby, kraj ten stał się krajem katolickim, ojczyzną Boga.
Bogu najwierniejszy.
Wreszcie powiedziałem; O nic. O nic nie proszę.
Uczyń mnie, kim zechcesz i jaka wola Twoja.
Nie było w tym pychy, wyzwania rzuconego Bogu.
Jest mi to obce, uczucie takowe.
Kim Jezus i jakim zechce uczynić mnie, tego nie wiem.
Wiem tylko to, że Szatan chciał uczynić mnie Bogiem, domniemając dnia pewnego stanę naprzeciw Bogu, w pełni Bogu sprzeciwie i miejsce Boga zająć, co na tronie.
Przeliczył się.
Trafił na najpokorniejszego sługę pana, kapłana ofiarowanego Maryi Niepokalanej.
Ja, nim.
A teraz zrobię z ciebie Boga.
Jestem, odpowiadam.
Wzywałeś Imienia Boga.
Oto jestem, w Boga zastępstwie.
Wojownik Niebios, ten najwybitniejszy.
Co w niczym Bogu nie sprzeciwił się. 2018-07-07
Dodatek pisany przed chwilą.
Zrobię z ciebie Boga.
Domniemywasz, postawię się w miejsce Boga.
Sprzeciwię się Bogu w czymkolwiek.
Tak, masz rację.
Sprzeciwię się Bogu, ale tylko w jednym.
Jeśli Bóg zapyta mnie mówiąc; Może pomyślimy o tym, aby Szatana na powrót sprowadzić do Nieba.
Odpowiem Bogu; A niech siedzi, tam, gdzie chce.
(dedykuję wszystkim uznanym ekumenistom, którzy to z nieukrywanymi łzami w oczach i Wzruszeniem, mówią o tryumfalnym wprowadzeniu Szatana na powrót do nieba.
Celowo, „niebo”, napisałem z małej litery.
Powiadają; Bóg mu przebaczy i nawet przy jawnym i zdecydowanym jego sprzeciwie, wprowadzi go do nieba.
Dodając, wynika to też z mojego charakteru.
Jestem kimś z natury dobrym, o dobrym sercu.
Odpowiadam wtedy; Szkoda tylko, że brakuje ci rozumu.) 2018-07-08
Posłaniec Z Nieba Zapytał Niespodziewanie I Jakby Znienacka
A po to tylko, aby sprawdzić, co w zamysłach moich i aby odpowiedzi te moje, nie z myśli uprzednich, czy też zastanowienia rozwagi, co chwilą nawet niezauważalną naszłyby, ale ta pierwsza, co w sercu i zamysłach moich
Przebywa tam zamieszkuje i miejsce znalazła
Zatem moc w tobie, co czynić sposobem takowym, pozwala ci
I nakazuje
Takim być zdolności, co w tobie zamieszkują i przebywają
Siebie uczyniłeś takowym staraniem swoim, modlitwą wytrwałą i oddaniem co dnia każdego z rana czynisz i ponawiasz w ciągu dnia trwania.
Słowa starannie dobierasz i aby w niczym wypaczeniem przed światem i otoczeniem nadużyciem nie były.
Sądu niesprawiedliwego, aby nie uczynić, a jak przyjdzie do sakramentu pojednania, ktokolwiek, a przede wszystkim osoba Bogu konsekrowana, poczytujesz sobie za powinność, a nawet i powołanie, aby od chwili tej już od wyjścia od ciebie z Bogiem w relacji świętości zażyłej pozostawała
Siebie uczyniłeś i nadal czynisz staraniem takowym, czy tak proroku?
Przywilej mój w imię Boga historię dziejów poprowadzić.
Poznałem po tym, jak razu pewnego jedna z dziewcząt com od początku przy niej, a na arenie sportowej to było i wydarzyło się, usłyszawszy, że dziewczyną życia mego, Siłaczka, bohaterka noweli, Stefana Żeromskiego, ona sama nią, taką i na podobieństwo jej samej, zostać zechciała.
Podeszła do mnie i o przywilej ten prosiła i abym imię takowe, nadał jej.
Odpowiedziałem, jeśli taka wola twoja, taką bądź.
Nadaję ci imię nowe; imię to, Siłaczka.
I jestem nią, zapytała.
Tak, odpowiedziałem.
Dziękuję po raz kolejny odpowiedziała.
Jedna z postaci, co obok zapytała; Skąd moc owa i umiejętność i jakim sposobem posiadłeś ją?
Przywilej, odpowiedziałem.
Kim jesteś?
Zapytała, po raz kolejny.
Odpowiedziałem; jam jest, co stoję przed Tronem Boga.
Posłany w imię Boga, jeśli ktoś wzywam imienia Boga.
I ku pomocy jego jestem tego, co imienia Boga wzywał.
Stoisz przed Bogiem?
To miejsce przed Tronem Boga i najbardziej uprzywilejowane?
Zapytała.
Tego nie wiem, czy uprzywilejowane.
Wiem jest to miejsce pierwsze przed Tronem Boga i przed wszystkimi innymi, co tam są i przebywają.
Mam przywilej, ponad to, w imię Boga posłanym być, podjąć w imieniu Boga decyzję, zupełnie samodzielnie i od woli Boga niezależną.
Bóg wie, nie będzie sprzeczna i wbrew woli Boga.
Uczyniłem to teraz w chwili owej i po raz pierwszy.
Przed chwilą, wydarzyło się to.
Imię nadałem jej, imię nowe.
Bo tak zechciała i aby taką, być.
Nie była taką w planach i zamysłach Boga.
Nie jest to jednak w niczym z wolą Boga, sprzeczne. 2018-07-16
O Co Prosisz, Bóg Zapytał,
O władzę sądzenia narodów w imię Boga, księgę zbawionych, odczytać,
Przed Tronem Boga stać,
W Imieniu Boga i aby przywilej ten, dany był mi,
Sądu w imieniu Boga dokonasz, władzy takowej udzielam ci, Bóg odpowiedział,
O przywilej prosiłem, prorok zauważył.
(Tym, od których nieustannie słyszałem, Ty święcony nie będziesz, dedykuję)
W Ziemi Dalekiej dla potrzeb pastoralnych nauczyłeś się języka portugalskiego.
Była tam, w mieście tym, społeczność Portugalczyków.
Poprosiłeś o zwroty i słownictwo potrzebne do posługiwania w sakramencie spowiedzi.
Formułę rozgrzeszenia, ponad to.
Przyniósł ci tekst ten, o który prosiłeś ktoś i położył na stole.
Jakie tego znaczenie i jak to po latach odbieram?
Uczyłem się języków obcych wiele, tych potrzebnych do mojej pracy jako posługi kapłańskiej jak i ot tak, dla przyjemności.
Odwiedzałem w pierwszy piątek miesiąca społeczność Portugalczyków.
Ten ktoś przykuwał moją uwagę.
Zawsze nienagannie ubrany.
Niezwykle grzeczny i uprzejmy.
Za nim, na ścianie, ogromnych rozmiarów plakat drużyny piłkarskiej, Benfica Lizbona, której był oddanym fanem.
To zdjęcie z lat ich świętości, kiedy grał tam Eusebio.
Do dzisiaj nie daje mi spokoju jego spojrzenie.
Spoglądał na mnie jakby z pewnym namaszczeniem i pietyzmem.
Odnoszę wrażenie, że w chwili tej, kiedy posługiwałem mu sakramentem pojednania i podawałem komunię świętą, dokonywało się coś na podobieństwo, nazwałbym to, nominacji.
Ku czemu i za co, w jakim celu, ponad to?
Uczyłem się wielu języków.
Z woli własnej, wiedząc dnia pewnego nauczał będę w imię Chrystusa.
Udawałem się na misję do Hong Kongu.
Tam oczekiwał mnie dwuletni kurs języka kantońskiego.
A tego języka portugalskiego nauczyłem się z własnej, nazwałbym to, woli.
Zadałem sobie trud, o tam trud, dla Boga, jeśli zechcesz zrobić cokolwiek nie określaj tego jako trud.
Przychodzi to z łatwością.
Odniosłem wrażenie spoglądając na niego i to jak on sam patrzył na mnie, jakby chciał powiedzieć; spełniasz warunki ku temu, aby test, co przechodzisz, przeprowadzony był, czy też przebiegał, na najwyższym stopniu trudności.
Nauczyłeś się tak wielu języków obcych, a wszystkie po to, aby głosić Ewangelię.
To, że nauczyłeś się podstaw języka portugalskiego, tych kilkanaście zwrotów w tym języku potrzebnych w posłudze sakramentu pojednania, formułę rozgrzeszenia ponad to, przed Bogiem zaliczone zostało, jako nazwałbym to uwieńczenie twojego trudu w nauce języków obcych.
Tych zwrotów kilkadziesiąt, plus formułę rozgrzeszenia, co je zresztą pamiętasz do dzisiaj.
Tak jest przed Bogiem.
Chciałbym to jasno i zrozumiale wyrazić.
Uczyłem się, chyba ogółem licząc, około piętnastu języków obcych.
Przed Bogiem, trud tego wyzwania, został uwieczniony jako elementarna znajomość języka portugalskiego.
A zrobiłeś to dobrowolnie i bez jakiegokolwiek przymusu.
Wszystko dla skutecznej posługi w sakramencie spowiedzi.
Ot, kolejna nominacja na proroka.
To te kilkanaście zdań, co nauczyłeś się dla posługi w konfesjonale w języku portugalskim, decydowały o tym, kim i jakim jesteś, przed Bogiem.
Nobilitowało cię to.
I ten ktoś, kto przyniósł mi te teksty i położył na stole.
Kim był?
Nie wiem do dzisiaj.
Nie pytałem go o to.
Teraz już wiem.
To święty Antoni z Padwy. 2018-08-02
Wszak Przepowiedziane Ci Było
Wszak przepowiedziane było ci, zwycięstwo odniesiesz nad wyraz spektakularne 51%, do 49%.
Albo mecz wygrałeś 3:2, prowadząc, 2:0.
Nie załamuj rąk.
A nie zwątp, przede wszystkim.
Tak, wystarczy.
I nie miej Bogu za złe tak wiele trudu na ciebie naszło.
Każdy nieomal, na pewno wielu chce udział mieć w teście, co przed Bogiem przechodzisz.
Dołączyć do armii wojsk, co staną w obronie chwały Boga.
Chciał być jak Bóg. Sobie przypisuje dzieło stworzenia, gardzi ponad to odkupieńczą i męczeńską krwią Jezusa.
Bóg dał mu ziemię, co zamieszkujesz w posiadanie.
Nie myśl i domniemywaj, opuścił ciebie Bóg.
Bóg chce, abyś tutaj na ziemi stanął po stronie Boga, a w czas ku temu stosowny w bitwie, co o chwałę Boga, odbywać się będzie.
Zbuntował się Bogu.
Bóg dał mu ziemię w posiadanie.
Przyrzekł, posiądzie ją i zwycięży w bitwie.
Stań na czele wojsk, co chwały Boga, bronić będą.
Czytam w dziele Ludwika Maria Grignion de Montfort, że Maryja w Niebie była ukryta nawet przed Aniołami.
Zapytywali po wielokroć, kim ta, kim ona.
Zauważam, podobnie było w przypadku mojego kapłaństwa.
Nie mogłem ujawnić w latach szkoły średniej, że zamierzam wstąpić do WSD.
Powołanie pojawiło się na miesiąc przed egzaminem dojrzałości.
A i tak zostałem ze szkoły na dwa tygodnie przed maturą wydalony.
Nie wiem do dzisiaj jak i jakim sposobem stało się, zostałem na nowo przywrócony.
W czasie odbywania służby wojskowej powiedziano nam na zajęciach politycznych, jeśli dowiemy się, że któryś za was, zechce wstąpić do WSD, to my go jeszcze, przytaczam dosłownie, „cofniemy”.
Powiemy, że w czasie, kiedy pełnił służbę na kompanii zginęła broń.
I pójdzie do więzienia na dwa lata.
Być może zakujesz Szatana tym sposobem, czy też na podstawie dostępnej wiedzy, ale tylko tobie i nikomu innemu, o jego fałszywej i błędnej, zatem niezgodnej z nauczaniem Kościoła, nauce.
Wiedza ta, dostępna będzie tylko tobie/tobie, jedynie.
Tym argumentem zakujesz go w kajdany.
Być może teraz zrozumiałym dla ciebie jest, dlaczego ukrywałeś przed światem swoje powołanie, nie mówiąc o tym nikomu.
Nie mów i nie opowiadaj o tym nikomu, aby nie zabrali ci argumentu do zakucia Szatana w kajdany.
A przede wszystkim, pozostań milczący.
Było zdarzenie takowe, że topiłem się w odmętach morza, nie mogąc mocy fal pokonać i na brzeg wydostać się.
W chwili ostatniego oddechu, co zaczerpnąć mogłem, wezwałem Imienia Maryi, mówiąc; Niepokalana, pomóż mi.
A kiedy na brzeg nieomal wychodziłem, oddany zostałem we władzę Szatana.
To pamiętam i na pewno tak było.
Po chwili powiedziałem; E tam, matka Boża… i na powrót cofnięty zostałem w miejsce, to samo.
Po raz kolejny wezwanie to ponowiłem, mówiąc: Niepokalana pomóż mi i na brzeg bezpiecznie wydostałem się.
Nie opowiadaj o tym, jaką bronią zdemaskujesz Szatana.
Niech nikt o tym nie wie.
Czas proroka nadchodzi, nastaje.
Nie mów o kajdanach, bo ci je zabiorą.
Wspominają mnie, opowiadając o mnie, że wszędzie było go pełno i jakby go nie było.
Jakby ktoś stał obok niego, strzegąc go.
Był niejako oddzielony już od samego początku, jakim go znam.
Nawet dom jego rodzinny, na uboczu.
Moja natura poczucia odpowiedzialności i troski o innych, gubi mnie, obracając się przeciwko mnie.
Wydarzeni w życiu twoim zachodzą pewne.
Niech każdy interpretuje, jak zechce. Jesteś kartą przetargową pomiędzy Bogiem, a Szatanem.
Dzieci tych, co nie wyszli mu na spotkanie, jak wracał ze zwycięskiej bitwy, stanowią o sile jego armii. 2018-08-03
Anioła Śmierci Poślę Przed Tobą
Daj mi znak, Jezu. Przekładałem karty lekcjonarza, zatrzymałem się na Magnificat.
Opuściłeś mnie, Panie.
Wiedziałem, poradzisz sobie.
W niewolę zapędzony.
Jak ciebie znam, staniesz się ich przywódcą.
Może nie za lat zniewolenia, ale w latach następnych.
Ty ze wszystkiego wyjdziesz zwycięski. 2018-08-04
Drzwiami Trzaskają
Pośpiesz się, ponaglano mnie,
Wróg nie dotarł jeszcze na pole walki, odpowiedziałem.
Jacy oni? Zapytano mnie,
Trzaskają drzwiami, odpowiedziałem,
Chcąc dodać ponad to,
Nie ma potrzeby, tak wystarczy, już wiemy, jacy i kim oni, usłyszałem w odpowiedzi.
Bądź takim jak wtedy, co powróciłeś z Ziemi Dalekiej.
Zatrzymaj dla siebie, co zdarzyło się tam.
Takim winieneś być w pierwotnym zamyśle Boga.
W tym siła twoja, moc. 2018-08-12
Wyjdź na spotkanie przeznaczeniu. Nie zrani ciebie.
Pracowitość, to cecha wysoko rozwiniętych cywilizacji.
Najbardziej przejmujące w zmaganiu się proroka?
Zmęczenie i zwycięstwo.
Nie wystarczy modlić się i narzekać, ale pracować i walczyć.
Oto dewiza mojego życia.
Powiedział te słowa biskup Stanisław Pelczar. 2018-09-15 – NMP Bolesnej
Jeśli Boga wyprzesz się
I od Boga odejdziesz
Za złe ci tego mieć nie będzie
Poczeka na dzień ten chwilę
Kiedy na nowo dostąpić będzie mógł
Bóg zna czas swój
Zna też ciebie
I to jakim jesteś
Jeśli Boga wyprzesz się I od Boga odejdziesz Za złe ci tego mieć nie będzie Poczeka na dzień ten chwilę Kiedy na nowo dostąpić będzie mógł Bóg zna czas swój Zna też ciebie I to jakim jesteś
Pójdę Tam Sam, Bóg Powiedział
Zechciałem być tym kimś, o którym Bóg nie chciał nawet słyszeć,
Prorokiem,
Taki sam był Szatan,
On też w sprzeciwie,
Bogu i mi,
Zapytałem Boga, dlaczego takim i nie chce powierzyć zadania mi zakucia Szatana w kajdany,
Bóg odpowiedział,
Sam pójdę, to ponad siły twoje,
To podaj próbie mnie, prorok zaproponował,
Zgoda, odrzekł Bóg, weź łuk i strzałę jedną i udaj się na terytorium wroga.
Wyeliminuj go, śmierć w serce samo strzałą zadając mu.
On Bogu, zatem mi w sprzeciwie, do grzechu zwodzi, stale czyniąc tak i bez ustanku.
Zła wiele wyrządza.
Strzałę możesz mieć tylko jedną tę, co weźmiesz ze sobą i tam poniesiesz.
Może być ta najprzedniejsza, łuk podobnie, jak i cięciwa.
Możesz ponieść tę, co jako dziecię ojciec twój dał ci.
Chciałeś, poprosiłeś dratwy kawałek, taki zamysł twój, on, ojciec twój kupił ci tę profesjonalną.
Takie są warunki paktu.
Winieneś przejść ponad to niepostrzeżenie na terytorium wroga, tam przedostać się.
Nóż wystarczy, prorok odpowiedział.
Będę szedł przez gęsty las skradając się i przechodząc niepostrzeżenie na terytorium wroga.
Tam udam się.
Kij na łuk, strzałę wystrugam z drzew gałęzi.
Cięciwę przygotuję ze splotu suchych traw. 2018-09-16
Jeśli Boga wypierasz się i od Boga odchodzisz, Bóg za złe ci tego mieć nie będzie.
Poczeka na dzień ten, chwilę, kiedy na nowo dostąpić będzie mógł.
Bóg zna czas swój.
Zna też ciebie.
I to, jakim jesteś. 2018-09-17
Bóg Opowiadał Mi Historię Mojego Życia
Powołaniem moim pustynia.
Wyzwaniem, Bóg zawyrokował, miejscem przebywania ponad to.
Zwycięstwa nad Szatanem,
Poraniony jestem i tchu brak mi, sił niedostaje, ciężar niekiedy ponad siły i nie do zniesienia,
Już niedługo wyjdziesz na pustynię.
Opowiadał mi historię mojego życia.
Wydawało mi się, znam ją na pamięć.
Nic z tego.
Poprawiałem go na każdym kroku.
I teraz nie wiem, czym było to.
Czyżbym w czymś niedostawał i życie moje było inne od tego, jakim zamierzył.
Albo inaczej.
Przeszedłem przez życie lepiej nawet, aniżeli w księgach, co w Niebie i tam, zapisane.
Czym Milczenie Twoje, Panie?
Czym to, co dotychczas?
Poszukiwaniem siebie samego.
Odrzuceniem, co nie moim było.
Milczenie siłą twoją, proroku.
I zesłał Bóg wód nawałnicę mówiąc, żałuję, że stworzyłem człowieka,
Podobnie…
Żałuję, wybrałem go na proroka,
Nie bądź już w niczym w sprzeciwie Bogu. 2018-09-26
Drzewo Rajskie
Dąb, co w okolicach domu twego
I tam postawiony
Kiedy burza naszła
Uderzeniem pioruna zniszczony
Niech przestrogą będzie
Wiedz i o tym
Staranie o Drzewo Rajskie tobie powierzone
Ty na straży i ku obronie drzewa tego
Tam postawiony
Dąb, co w okolicach domu twego
I tam postawiony
Kiedy burza naszła
Uderzeniem pioruna zniszczony
Niech przestrogą będzie
Wiedz i o tym
Staranie o Drzewo Rajskie tobie powierzone
Ty na straży i ku obronie drzewa tego
Tam postawiony
Dąb, co w okolicach domu twego I tam postawiony Kiedy burza naszła Uderzeniem pioruna zniszczony Niech przestrogą będzie Wiedz i o tym Staranie o Drzewo Rajskie tobie powierzone Ty na straży i ku obronie drzewa tego Tam postawiony
Spójrz I Zauważ, Jakim Sługa Mój
Dąb, co w okolicach domu twego i tam postawiony, Bolko, imieniem takowym nazwany, na cześć i ku pamięci księcia, co on sam zasadził, tak powiadają, kiedy burza naszła uderzeniem pioruna zniszczony,
Niech przestrogą to będzie,
Wiedz i o tym, staranie o Drzewo Rajskie tobie powierzone,
Ty na straży i ku obronie Drzewa tego tam, postawiony. 2018-10-04
Takim być nie chciałem,
Bogu powiedziałem,
I niejako za zarzut poczytałem to,
Bogu,
Po chwili modlitwy refleksja naszła,
Być może Bóg poszedł o zakład z Szatanem,
Sługa jego wybaczy to,
Nie Bogu,
Ale sobie,
I wtedy Bóg powie,
Spójrz i zauważ jakim sługa mój.
Drzewo życia.
W pobliżu domu mego rósł dąb dorodny.
Zniszczył go piorun.
Nazywaliśmy drzewo owe Bolko.
Legenda głosiła, zasadził je książę Bolko, na chwilę zatrzymawszy się w podróży. 2018-10-05
Pisanie polega nie na ujawnieniu uczuć swoich.
Na umiejętnym ich ukrywaniu. 2018-10-17
Jakim zastałeś go Panie, co przez ciebie powołanym i w czas głoszenia słowa w imię Twoje, kiedy czas ku temu nastanie?
Pasji swojego życia oddawał się,
Na modlitwie i bez reszty w tym pogrążony
Temu, oddany,
Bogu swojemu,
Dramat pisał, Bóg odpowiedział. 2018-10-18
Zdziwienie w mowie prorokowi nie towarzyszy, a przede wszystkim nie przystoi. 2018-10-18
Na jednej z katechez zażartowałem mówiąc, szesnastolatki to były; Jeżeli ktoś jest zakochany, to już nie powinien tak nigdzie chodzić.
Po co, przecież jest już zakochany.
Po chwilowej wewnątrz grupy debacie, racje przyznały mi przechodząc szybko na inny temat.
Niech ojciec trwa przy swoich przekonaniach i wykłada Pismo święte i naukę o sakramentach, a w tej kwestii my same już sobie kwestię pozostałą dopowiemy.
Takie odniosłem wrażenie.
Za czas jakiś podszedł do mnie ktoś i powiedział; Ksiądz nawet nie wie, co powiedział.
I na mnie naszła refleksja.
Przyznałem mu rację.
Jeżeli jesteś jest zakochanym, to nie ma potrzeby już szukać dalej i niczego innego.
Uszanuj, co masz.
Strzeż tego.
Zły duch tylko czeka, aby uczucie twoje zniszczyć.
Ją tobie zabrać. 2018-10-19
Wtedy To Wyrzekł Się Was
(Mieszkańcom Borowa i gdzie dom mój dedykuję)
Przyszli na mszę prymicyjną i pod dom,
Powiedział,
Nie zapomnę wam tego,
Gdziekolwiek był mówił o trudzie mieszkańców osady tej,
Granit z ziemi wydobywają,
I widok ten, kiedy pomiędzy domami osady przechodził.
Przed domostwami swymi na ławkach zasiadali.
Trudem wypocznienia ogarnięci.
Pyłem granitowym pokryci.
Trud i znój ponad siły niekiedy, ich.
Takimi, oni.
Gdziekolwiek był o współbratymcach mówił i opowiadał.
Jednym z nich.
Kapłanem zostać zapragnął.
Powiedział jednak.
Przedtem i zanim przed ołtarzem Pana stanę, trud pracy ich i znoju podzielę.
Tego zaznam.
Do wyrobiska i tak jak oni zejść zamierzył i tam pracować.
Zaniechał jednak.
Coś mu mówiło.
O siebie staranie czyń.
Być może odprysk ze skały granitowej uszkodzenia ciała spowodowałby i ty niezdolny do kapłaństwa.
Porzucił zamysł ten.
Pracował jednak w kamieniołomach przez, lat dwa.
A kiedy Otchłań cała i Szatan w mocy swojej odwieść od kapłaństwa go zechcieli i aby porzucił stan ten, Niebo na to przystało.
Zły zesłał na niego zwątpienie w wierze przekonując, iż Chrystus, Bogiem, nie jest.
Niebo przystało na próbę tę i aby Otchłań w nienawiści swojej zadowolić.
Powiedziano mu, wtedy świadom tego jeszcze nie był; My ciebie na, powrót w dom zakonny, przyprowadzimy.
Czas dni, czternaście.
Tyle, wystarczy.
Tak też, stało się.
A kiedy do domu swego prowadzony, to wie, postać za nim.
Już wie, kim była.
Szedł, to pamięta jakbym pośród i w obłokach niebiańskich.
Do domu wszedłszy do ojca i matki słowa te skierował; Niepokalana, przyprowadziła mnie.
A kiedy powrócić zechciał ci ze stanu jego odejść nakazali mu i nie wracać, więcej już.
Kilku ich było, po kilkakroć tak zdarzyło się.
Urąganiu i prześmiewczości końca nie było.
Niebo na powrót przyprowadziło go tam, w podwoje domu zakonnego.
A kiedy powrócił do sakramentów sprawowania i do świątyni rodzinnej wychodząc do, Ofiary Najświętszej sprawowania, do Ołtarza Pańskiego, uśmieszki na twarzach i każdego z nich ujrzał.
Drwina i wszystko, co pogardą nazwane.
Zło wszelakie.
I wtedy to i przedtem i zanim do Ofiary Najświętszej przystąpił, słowa te wypowiedział; Nie daruję wam tego.
Tak jak czasu owego i przedtem dumny z tego do was należał, wy do niego, jednym z was, w chwili tej was wyrzekł się.
Znak krzyża, zanim do rozpoczęcia Ofiary Najświętszej sprawowania przystąpił, słowa te wypowiedział; Wyrzekam się was. 2018-10-21
Takim Chcę Być, Takim Uczyń Mnie.
Wojownik, co na terytorium wroga udaje się,
Pojmać daje się,
Nie poddać,
W twierdzy zła otoczony, co tam ukryte,
Szatan pomiędzy nimi na tronie swoim zasiadający,
Ręce jego, wojownika, zniewolone w geście pojmania na karku złożone.
Wojownik wyborowy w tunice wojennej w kołnierzu nożyki ukryte, tam ma.
Broń ostateczna.
Bo kiedy pojmany i wydaje się los jego przesądzony, on dopiero wtedy zaczyna być wojownikiem.
Do stanu takowego dążył.
Wrogowie jego wokoło zgromadzeni.
Nie musi szukać ich.
Śladem ich podążać, tropić.
Gromadzi ich w jedno.
Udaje się na terytorium wroga dając tam pojmać się.
Tym samym ma możliwość wejść w obecność ich.
Inne i pozostałe ostrza w innej części szaty ma ukryte.
Sięga po nie.
Szybkim i wytrawnym ruchem śmierć w czoło rzucając je zadaje im, każdemu po kolei.
Takim chcę być, takim uczyń mnie.
Pokutę odbywałeś za grzechu popełnienie.
Miało to miejsce w ziemi dalekiej.
Otchłań pokazana ci była.
Ogień na linii horyzontu.
To Otchłań i Potępieni, powiedziano ci.
Otchłań wypuściłeś teraz zmagasz się z nim.
Przyrzekli ci zemstę.
Za ich uwolnienie, przyrzekli w akcie zemsty ciebie tam zaprowadzić.
Nie siłą, ale podstępem.
Siłą, nie poddasz im się.
Zapytano ciebie, jaka liczba, ich?
Co odpowiedziałeś?
Tego nie wiem, liczba jaka.
Wiem tylko, odniosłem intuicyjne wrażenie, miriady miriad.
To ci, co wymówili Bogu posłuszeństwo albo Potępieni.
Ogień, jakim?
Przejmujący w mocy swojej.
Jakby ogień sam do potęgi ognia, podniesiony.
To była linia horyzontu.
Ogień sprawiał wrażenie przerażającego w nienawiści swojej.
Pogardzie dla Boga i wszystkiego, co tym jest. 2018-11-02
Gniew Proroka Jest Niszczący
Panie, ześlij na mnie swój święty gniew.
Niech mnie w końcu ogarnie święty gniew twój, Panie.
Gniew proroka sam w sobie jest niszczący.
Niekiedy Bóg nadaje mu charakter twórczy.
To wyjątek.
Ja takim jestem.
Bogu miłym jesteś dopiero wtedy, kiedy Bóg zwraca przeciwko tobie, gniew swój.
Do chwili tej, jesteś zwykłym parafianinem.
Gniew Boży?
Dopiero wtedy zaczynasz być miłym Bogu.
Dopiero wtedy, Bóg zauważa twoją obecność.
Gniew proroka potrafi zabić.
Zdolny jest też do tego, że potrafi uświęcić.
Bóg, jeśli skieruje w stronę twoją gniew swój, wiedz, jesteś wielki.
Gniew Boga zszedł na niego.
Poczuł się bezpieczniej.
Gniew Boży? Dopiero od chwili tej możesz ubiegać się o nominację na proroka.
Spełniasz ku temu warunki.
To, czym było to, co dotychczas?
Przygotowaniem do wyjścia na pustynię.
Czym gniew proroka? Posłuchaj, co napisane o proroku Eliaszu.
Nie było Boga w wichurze, trzęsieniu ziemi, ogniu.
Był za to w łagodnym powiewie.
Prorok z natury ma osobowość wybuchową, charakter władczy.
Wyróżniają go cechy przywódcze, ponad to.
Niekiedy nazywany terrorystą.
Czyha na najmniejszy nawet błąd kogoś z otoczenia.
Jest nad wyraz wymagający.
Przede wszystkim od siebie, ale też i od innych oczekuje tego samego.
Powiadają o nim, przy nim nie można pozwolić sobie na chwilę nieuwagi, najmniejszy nawet błąd.
Ulubionym jego zajęciem wydaje się jest eliminować innych.
Jeśli przyjrzeć się bliżej jego dokonaniom tym dotychczasowym, jako przywódcy i przewodzącemu grupie, to można było dokonać tego lepiej.
On jednak niejako działając na zasadzie zachowań samoobronnych podporządkowywał sobie otoczenie.
Tak naprawdę inni byliby w tym od niego lepsi.
Dlaczego zatem tak stało się i Bóg do tego dopuścił?
Aby pokazać, że jeśli Bóg będzie przez niego przemawiał, wtedy będzie w działaniu skuteczny.
A przede wszystkim nie będzie ciężarem dla otoczenia.
Tak, jak to było dotychczas.
Inny, kiedy działa w imieniu swoim. Inny, kiedy mówił będzie w imieniu Boga.
To, co było dotychczas, to wichura, ogień, nawałnica wód.
Czas Boga nadchodzi i nastaje, a jest tym łagodny powiew.
Gniew Boga w tym zawiera się, w łagodnym powiewie. 2018-11-02
Gniew Boga nie przeraża, jest dobrodziejstwem.
Jest jakby drugą naturą proroka.
Jedynie gorliwość i staranie o Chwałę Boga, przewyższa Boży gniew.
Ponad gniew Boga?
Gorliwość proroka.
Ponad Boga majestat?
Tak, dopominanie się proroka o służbę w imię Boga.
Gniew Boga, jest niszczący.
W przypadku proroka ma charakter twórczy. 2018-11-08
Prorok Nie Czeka Na Rozwój Wypadków
Prorok, kiedy wygłasza mowę w imieniu Boga, nie jest tego świadomy.
Przyjrzyj mu się uważnie, a zauważysz to.
Bóg, tak sprawia.
Nie z tego powodu jakoby popaść mógł w pychę, próżność.
Prorok, takim nie jest.
Gdyby takim był, Bóg przyprawiłby go o śmierć.
Takie są prawidła.
A on sam w tym pouczony i to zanim Bóg powoła go na proroka.
Doświadczył tego po wielokroć.
Niekiedy zdarzyło się w chwili słabości wymówił posłuszeństwo Bogu. I co?
Śmierć niechybnie naszłaby na niego.
Nie był to zamach na niego, a jedynie ostrzeżenie.
Słowa, co niekiedy wypowiada inne, aniżeli usłyszy, on sam.
Przepowiadaniu jego, zdarzy się, towarzyszy zdziwienie na twarzach słuchających.
Niekiedy przestrach.
A nawet trwoga.
Głos zmieniony.
Nie ten, jego.
Przyjrzyj się jemu uważnie.
Przyjrzyj się samemu prorokowi.
Bez respektu do nikogo.
Z szacunkiem do wszystkich. Do każdego.
Nie koncentruj się na głupocie.
Poszukuj mądrości.
Nie poszukuj przeciwników i wrogów.
Jeśli nic nie przychodzi ci na myśl, napisz tekst.
Być może będzie poczytny.
Doświadczyłeś tego po wielokroć.
Oczekuj na głos od Boga.
Nie narzekaj na warunki, w jakich jesteś.
To nie dla ciebie, albo raczej nie ze względu na ciebie, znalazłeś się w takich warunkach i w takiej sytuacji.
Niebo, takim ciebie uczyniło.
A czy pamiętasz dzień ten.
Miało to miejsce w Ziemi Dalekiej.
To tam test przechodziłeś.
W chwili, co zdawał się ponad siły twoje i nie do zniesienia łzami zalewając się powiedziałeś; Czy na tej ziemi nie ma miejsce, gdzie mógłbym usiąść i odpocząć?
Wtedy to Posłaniec, co od Boga pokazał ci się i powiedział; Jeszcze d..a będzie ciebie boleć od siedzenia.
Tak jest.
Tak też stało się.
Siedzę i od czasu do czasu tylko, teraz nawet coraz rzadziej, pójdę na mecz.
Kiedyś piłki nożnej.
Teraz koszykówki.
Nie wpuszczaj nikogo do domu swojego.
Wygoni, przegoni ciebie stamtąd.
Wszystkie testy, co przechodził przed ludźmi, nie zdał ich.
Niebo zwróciło jednak uwagę na jego zdolności ponadprzeciętne.
Nawet wyjątkowe i jakich nie posiadał nikt inny.
Materiał doskonały na wojownika wyborowego.
Wszystkie ćwiczenia, jakie zadano mu, wykonał nie jak tego chciano, ale wedle norm swoich i na sposób swój. 2018-11-02
Prorok nie czeka na rozwój wypadków.
Uprzedza je.
Gdyby takim był, byłby jedynie administratorem parafii albo głoszącym tradycyjne słowo Boże.
To za mało, aby Bóg o kogoś takiego upominał się.
A przede wszystkim, czynił staranie.
Po jakim czasie prorok orientuje się, że Bóg do niego przemawiał?
Po dniach kilku, niekiedy latach.
Gdyby było inaczej, byłby jedynie mistykiem albo kimś dostępującym objawień.
Ale to nie prorok. 2018-11-08
Chodź Tu Do Nas
Po zakończeniu życia ziemskiego wychodzą po ciebie Posłańcy z Nieba i wysłannicy otchłani.
Zależnie od tego, jakim za życia ziemskiego byłeś taka w tobie zdolność rozpoznania, kto jest, kim.
Słowo każde twoje wypowiedziane, czyn ponad to, intencja tego jest nazwijmy poddana ocenie i zarchiwizowana.
Oczekuje tam na ciebie.
Co?
Nazwijmy to po raz kolejny terminem kolokwialnym dokumentacja z twojego życia.
Kwestia kolejna.
Zależnie od tego, jakim byłeś za życia ziemskiego, taką będziesz miał zdolność rozpoznania tych osób.
Może lepiej wyrazić to, postaci.
Jeśli byłeś człowiekiem uczciwym, prawowitym, Bogu oddanych, przestrzegłeś praw i nakazów Bożych, posiądziesz dar ich rozróżnienia.
Jeśli jednak życie twoje utkane było złośliwością, grzechem, podstępem i czynami niegodziwymi wtedy to Otchłań przeważy.
Mają nad Posłańcami z Nieba przewagę.
Mogą nawet ukazać się, jako aniołowie światłości, przyodziani w dorodne, świetliste tuniki.
Pójdziesz za nimi.
Przekonają cię są z, „nieba”.
Nawet nie to i nie tak.
Nie mają możliwości powiedzieć, pochodzą z Nieba, tym razem piszę już bez cudzysłowia i jak Niebo pisać należy.
Po prostu pójdziesz za nimi, ponieważ domniemywał będziesz, są z Nieba.
Ci z Nieba natomiast mogą być przyodziani w szaty mało atrakcyjne, wręcz pospolite.
Szata wysłańców odpowiada nazwijmy to językiem sportowym rankingowi, jakim jesteś, przed Bogiem.
Mogą być wtedy przyodziani nawet na podobieństwo czegoś w rodzaju kufajek.
Obrazu takowego doznałem dwukrotnie.
Zawsze w tego typu zdarzeniach wymówili do mnie te same słowa; „Chodź tu do nas”.
Zarówno ci z Nieba, jak i ci z otchłani.
Do Nieba wchodziłem po trzech schodkach.
Ci z otchłani piekielnych stali przede mną nieco niżej.
Rozdzielała nas linia w kolorze morskiego piasku.
Ci pierwsi, odziani w nieskazitelny spokój, godność, ci drudzy w nieszczery i podstępny, może nawet, nazwijmy to, ironiczny uśmieszek.
Takimi byli.
Czasy Nastaną, Nadejdą
Rdz 3.15 Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie i niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje, a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę».
Uważaj, idziesz po krawędzi.
Szatan przestrzegł mnie.
Boga zapytałem o znaczenie słów tych, przedtem Szatanowi odpowiadając; Ja stąpam po ziemi.
Odpowiedział Bóg słowy tymi: Rzekł do niego Juda, ale nie Iscariota. (Jan 14.22)
Jesteś pomiędzy Juda Tadeusz, a ten inny, też Juda, ale z Kariotu.
A teraz opowiem pewną historię.
Graliśmy na zgrupowaniu klubu piłkarskiego jako ćwiczenia uzupełniające w dwa ognie.
W pierwszej turze, kiedy odpadłem jako pierwszy, piłka uderzyła mnie w piętę.
Za drugim razem wytrwałem do samego końca i pozostałem, jako jedyny.
Nie mogli mnie trafić.
Trwało tak przez czas pewien, minut kilka.
Koledzy byli już znużeni i zamierzali wymusić zakończenie gry.
Jednak wytrawny szkoleniowiec zauważył coś.
Powiedział, poczekajmy; Ruchy, jakie wykonuje nie są normalne.
Człowiek z natury, nie jest, aż tak zwinny i elastyczny.
W chwilę potem, siła jakaś zatrzymała mnie, uniosła do góry i otrzymałem uderzenie piłką w sam środek głowy, w ciemię.
Śmiechu i ubawu otoczenia nie było końca.
Daje mi to do myślenia.
Za pierwszym razem, uderzenie w piętę, ukląkłem przy tym obejmując głowę, albo nawet chroniąc.
Był to znak od Boga.
Sama piłka uderzyła mnie w piętę.
Za drugim, od Szatana pochodziło zdarzenie owe.
I ten stojący nieco po lewej stronie, co spotkam go jeszcze po wielokroć, co dłoń uniósł, aby tak stało się.
Tak też sprawił.
To Szatan był.
Czym zdarzenie owe?
Znak od Boga, to wiem.
Pozostaniesz w zgodzie z zamysłem Boga, będziesz przed Bogiem zwycięski.
Bogu sprzeciwisz się, czeka cię los, jaki zgotuje ci Szatan.
Pośmiewiskiem otoczenia staniesz się.
A przede wszystkim, popadniesz w zapomnienie.
To nie wszystko.
Dręczeniu ciebie i znęcaniu się nad tobą, końca nie będzie.
A może coś więcej.
Być może przygotowany jesteś do zaświadczenia o prawdzie, co od Boga.
Czasy nastaną takowe.
Nie mów o tym nikomu.
Zadręczą cię.
Nakażą odjeść.
Opuścić miejsce to, gdzie ty.
A przede wszystkim, oni.
Po wielokroć, takimi byli.
Trwaj, gdzie Bóg postawił ciebie. 2018-11-17
Nie Wierzcie Im
Może nie im, ale w to, co mówią.
Tęsknią za widokiem, jakiego doznali.
To omam.
W Niebie byłem, Niebo widziałem.
Jezusa, Syna Bożego, sługi Boże, co Aniołami nazwani, też widziałem.
Rozmawiałem z nimi, ponad to.
Po wielokroć tak zdarzyło się.
Nie tęsknię za nimi.
Ani za widokiem, postaciami, co ujrzałem.
Święci? Na dzień dzisiejszy przypominam sobie, że rozmawiałem z Jan Vianney.
Tęsknota nie pochodzi ze zrządzenia Boga.
To podstęp, uwierz mi.
Tęsknota granicząca niekiedy ze zmysłów postradaniem.
Tak zdarzyło się w moim przypadku.
Tęsknisz?
Ale, za czym, za zjawą, co ją ujrzałeś?
Zdarzało się tak po wielokroć w opisach tych, co objawień doznali.
„Tęskniłam za grotą, co była całym jej życiem/światem”.
Bo?
Tam ponoć ujrzała Matkę Bożą.
Nieprawda, „Piękna Pani”, to nie z Nieba widok.
Nic z tych rzeczy.
Nie dajmy się nabrać.
Podobnie tęsknota do postaci, co jako Jezus, ponoć był.
Zaznałem tego.
Matkę Bożą widziałem.
Przyznaję, nic wyjątkowego.
Ot, normalna kobieta, jakich wiele.
Może tylko jedno wyróżniało ją spośród wszystkich innych i pozostałych.
Ona sama był to ktoś, kto przepuścił mnie w kolejce do konfesjonału.
W czasie samej spowiedzi, nie mogłem skupić się na wrażenie piękna, jakie biło z jej twarzy.
Ale stan takowy trwał jedynie w czasie samego sakramentu.
I to wszystko.
Później, już nie.
Odeszło to ode mnie.
Wspomnienie to nie przerodziło się w coś uciążliwego.
Nie było uzależnieniem. Coś, co przeszkadzałoby mi w normalnym funkcjonowaniu, wtedy jeszcze nie kapłana.
Powiem nawet, zapomniałem o tym.
Wspomnienie tego naszło w jakiś czas potem.
Ujrzałem też Matkę Bożą tym razem już, jako postać świetlaną.
Raz tylko tak się zdarzyło.
Innym razem, było tego bardzo wiele i ilość nieomal niezliczona, pokazywał mi się pod tą postacią Ducha Złego.
Być może nawet sam Szatan to był.
Potrafiłem jednak odróżnić tę postać, od samej Matki Bożej.
(Dla wyjaśnienia, postać podająca się, czy też podszywająca pod Matkę Bożą, będzie miała charakter nieco męski.
Nie będzie w pełni kobieca.
Jest jeszcze inna charakterystyka.
O tym w innym opracowaniu.)
Osobiście, do niczego nie tęsknię.
Zapewniam.
Ani do miejsc, gdzie zdarzyło się to, ani też do samych postaci.
W Niebie samym byłem, przyznaję.
Wchodziłem tam po trzech schodkach.
Przedtem, zostałem tam zaproszony lub jak wolicie przywołany przez trzy postacie odziane w dorodne szaty.
Wszedłem tam.
To musiało być Niebo.
To Niebo, było.
Nie odczuwałem poczucia czasu, jako również grzechu.
Tego tam nie zaznawałem.
Opowiadają niekiedy.
Byłem z Niebie i nie chciałem stamtąd wracać.
Nic podobnego.
Nie zaznałem takowego uczucia.
Tak, przyznaję, stan, w jakim byłem był wyjątkowy i z żadnym innym, jakiego zaznałem tutaj na ziemi porównać nie mogę.
Będąc już tam, trzykrotnie zapytałem, czy mogę tutaj być.
Miałem na myśli może nie pozostać, ale otrzymać pozwolenie na to.
Po trzykroć usłyszałem odpowiedz twierdzącą.
Dodali zresztą mówiąc; Jesteś jednym z nas.
Czy zdarzenie to wywarło na mnie wrażenie jakiekolwiek?
Tak, jak najbardziej.
Nie zwolniło mnie jednak z odpowiedzialności za życie duchowe.
Czy wiarę umocniło?
Ciekawe pytanie.
Odpowiem raz jeszcze.
Staranie o poziom życia duchowego, świętość osobistą, musiałem czynić na sposób jak poprzednio.
Nie odczuwałem z tego powodu przywilejów jakowych.
Nie tęsknię jednak za stanem tym.
Nie odrzucam, ale nie powracam też do nich.
Po prostu, nie przywiązuję do tego wagi.
Żyję swoim życiem.
Zdarzyło się nawet, że sprzeniewierzyłem się woli Boga.
Może w pewnych sprawach wypowiedziałem Bogu służbę, posłuszeństwo.
Zrzekłem się czegoś.
Już nie wiem, jakim mianem nazwać to.
Nie miało to jednak żadnego związku z tymi zdarzeniami.
W żaden sposób też nie wpłynęło to, nazwałbym samoczynnie, na poprawę mojego stanu duchowego.
Wizjonerzy, co doznali widzeń i z tego powodu przeżywają stany tęsknoty, niech wiedzą, zostali oszukani.
Podobno umierali z tęsknoty za tymi wizjami.
Zapewniam, Szatan miał z tego powodu satysfakcję.
O to mu chodziło i taki też był jego zamysł.
Pogrążyć swoją ofiarę w tym, co on lubi najbardziej.
Jakichś tam „przepaściach”, „bezmiarze” i temu podobnych w ekstremalny sposób zbudowanych określeniach.
Albo, takie; „nie zazna ludzkość spokoju”.
Polityki szatańskiej ciąg dalszy.
Przepaść miłosierdzia mego.
Prawda, przecież to bezsens.
A może raczej ognia otchłani.
I tam, gdzie on sam.
W żaden sposób wydarzania te nie zdjęły ze mnie odpowiedzialności za mój stan duchowy.
Za pracę nad sobą.
O/W tym, zapewniam.
Ten, co twierdzi, widział Niebo, Jezusa, świętych, Matkę Bożą i umiera za nimi z tęsknoty, to wiedz nie pochodziło to z porządku, ani ze zrządzenia Bożego.
To Szatan sprawcą tych wizji.
Niebo, to nie cudowności.
To bardzo normalny stan zbawienia, inny aniżeli ziemski to przyznaję, ale nic, ponad to.
Przede wszystkim pozbawiony wszelakich tzw. przepaści.
Zauważ i to.
Zapytasz ich, objawienia te, jaki miały charakter.
Odpowiedzą, że trwały tylko przez chwilę.
Bo?
Duch Zły nie jest w stanie wywołać widoku o charakterze trwałym.
To bardzo proste.
Większość tych objawień, to próba manipulacji.
Po to tylko, aby nie zaznawał spokoju.
Pozostawał w stanie uzależnienia.
Coś na podobieństwo tresury.
Tylko, że w tym przypadku Szatan ofiary swoje dręczy, zamęczając je.
Tęsknota za tymi wizjami, nie pochodzi ze zrządzenia Boga.
To próba uzależnienia, uwierz mi. 2018-11-17/18
Rydwany Kłusaków
Nie pozwoliłem, jako dziecko uderzyć kona.
Ciężar, jaki mu zaprzęgnięto, był ponad siły jego.
Był to, co prawda koń pociągowy, ale być może to jeden z kłusaków rydwanu, co wzięły proroka do Nieba.
Podobnie, głodny kruk.
Ojciec, zima była, przyniósł do domu z pola zmarzniętego kruka.
Kiedy podawałem mu kawałek mięsa, omal nie zranił mnie.
Odbywając służbę wojskową na ćwiczeniach, kiedy instruowałem żołnierzy jak strzelać, na tarczy usiadła stara wrona.
Był koniec zimy.
Była stara i wyczerpana.
Rekruci rzucili hasło; Niech kapral ją sprzątnie.
Tak też stało się.
Okrzyk śmierci wrony sprawił, że wszystkie wrony i gawrony z pobliskich drzew zleciały się.
Zaczęli krążyć and nami i marsz żałobny rozległ się.
Wydawanie na nas odchodów, też.
Wód nawałnica przeszła nade mną, kiedy z modlitewnego uniżenia uniósłszy się, oznajmiłem potępionym; Udało się.
Uratowałem was.
W odpowiedzi usłyszałem, zbluźnił.
Trzęsienie ziemi.
Też, przeżyłem.
Nie pamiętam jeno, czy w czasie rekolekcji odbywanych do przyjęcia ślubów wieczystych, czy też diakonatu.
Wydaje mi się do diakonatu.
Ogień? Dzień, kiedy na świat przyszedłem, niebo płonęło jak pochodnia.
Była godzina pomiędzy liczbą Szatana, a liczbą Boga.
Może to dlatego Szatan tak często ostrzegał mnie mówiąc; Uważaj, idziesz po krawędzi.
Możesz upaść w prawo lub lewo.
Odpowiadałem; Stąpam po ziemi.
Szmer łagodnego powiewu?
Oczekuję na głos od Boga.
Nie, już tego doznałeś.
To ona na ciebie oczekująca.
Jest oddzielona. 2018-11-18
Do życia wiecznego powstaniesz z ciałem swoim.
Szanuj ciało swoje.
Po to, aby ciało moje było zbawione i jak nowe, odnowione, Jego, dawcy życia i odkupiciela było zmasakrowane.
Nie miej pretensji o to, jakim życie twoje.
Wybrałeś wszak, być, na pustyni.
Jeżeli robisz coś połowicznie, to strasznie męczysz się.
Ludzie są przebiegli.
Szatan takimi ich uczynił.
Nie mów zbyt wiele o sobie.
Zachowaj sferę prywatności.
Zubożysz się.
Zubażasz się.
Jesteś rozgrywką pomiędzy Szatanem, a Bogiem.
On miał przed Bogiem miejsce uprzywilejowane.
Pamiętaj o tym.
Niewielu będzie zbawionych.
Po czym poznałem, jestem nie nazwałbym tego, wyjątkowy, ale taki ktoś, kto nie pasuje do powielania ustalonych wzorców.
Do powtarzania wiedzy dotychczas wiadomej.
Poznałem to będąc na boisku piłkarskim.
Nie stosowałem się do norm i zasad gry, jakie wyznaczał mi szkoleniowiec.
Grałem inaczej?
Może nie to i nie tak.
Cel osiągałem w sposób samoistny.
Podobnie, w życiu.
Przekłada się to też na moje pojmowanie przynajmniej w niektórych aspektach nauki dotyczącej Kościoła.
Przywilej twój.
Bez przeszkód jakowych poruszać będziesz się mógł pośród pola bitwy.
Nie tylko, dlatego nieustraszony jesteś, ale umiejętność walki wszelakiej posiadłeś, ponad to.
Poddaj mnie próbie, Panie.
Zawiodłem we wszystkim, co dotychczas.
Poddaj mnie próbie, raz jeszcze.
Uczyń mnie wojownikiem doskonałym.
W boju skutecznym.
Do Boga nie miej pretensji, o nic.
Dla Boga, wszystko w czas przychodzi.
Czas Boga, nie jest czasem twoim.
Czas Boga nie jest ponad to czasem straconym.
Mam na myśli czas Boga, ten prorokowi ofiarowany.
Wezwij imienia mego.
Zobaczysz, co będzie.
Nie miej żalu do Boga, o nic.
W sprawach Boga wszystko przychodzi w czas.
Czas Boga, to nie dzień twój.
Wezwij imienia mego nie tylko w chwili zagrożenia.
Słowa te od Niepokalanej, usłyszałem. 2018-11-23
Bóg zaskakuje i zadziwia, ciebie wprowadza w świat dotychczas nikomu niedostępny i nieznany.
Nauczasz wbrew oficjalnej nauce Kościoła.
Przekazuję, co w Niebie ujrzałem i jakim Niebo jest.
Tak im odpowiedziałem. 2018-11-23
O Co Bogu Okażesz Wdzięczność Największą
Modlitw moich, teraz wiem nie były to modlitwy, a jeno nazwanie pewne zamysłów, pragnień, albo tego, co wydawało mi się dla mnie najlepsze.
O chwałę Boga, nie inaczej było.
Namiętności trawiły umysł mój, zmysły, niepokonywane niekiedy.
Do zmysłów postradania doprowadzonym nieomal.
Zatem nie modlitw, a wezwań do Boga zanoszonych, co Bóg nie wysłuchał.
Może i nie to, wysłuchiwał modlitw wszelakich, nie zezwolił jednak na to, aby niektóre z nich wypełniły się.
Też nie wypełniły, ale zaszły.
Od Szatana i z woli jego na mnie myśli owe nachodziły.
Z podszeptu.
Bóg nie zezwolił jednak, abym w niewoli pozostał.
O co w czasie modlitwy Boga prosiłem.
Na pewno nie o zbawienie.
O to Boga nie prosiłem.
Prosił nie będę.
Pozostanę przy tym, co raz Bogu powiedziałem, kiedy zapytał mnie, o co prosisz.
Abym mógł głosić Ewangelię Chrystusową.
Następnie, najgorliwszy ze sług.
A jako prośbę trzecią i ostatnią; O nic.
O nic Boga nie prosiłem.
Teraz wiem, kolejna prośba była konsekwencją, a może następstwem tego, jakim będę przed Bogiem i czy wypełnię postawione mi zadanie do wykonania.
Następstwem?
Może inaczej.
Ostatnia i najdoskonalsza forma prośby była właśnie ta.
O nic nie proszę.
Być może spełniałem już warunki wszelakie, aby takim przed Bogiem być. 2018-11-25
„Pieta” Michała Anioła To Arcydzieło
Ludzkość nie wybacza talentu i beznamiętnego spoglądania na Pietę, Michała Anioła.
Beznamiętnie można spoglądać na Mona Lisa.
Nie na rzeźbę, Pieta.
Beznamiętnie można spoglądać na (obraz) Mona Lisa.
Nie na (rzeźbę) Pieta.
Jedynie beznamiętne spoglądanie na szachownicę, wydaje się być kreatywne.
Kreatywne, wydaje się być jedynie beznamiętne (wydawać by się mogło) spoglądanie na szachownicę.
Spogląda beznamiętnie na szachownicę.
Takie sprawia wrażenie.
Ale, to iluzja.
Ma coś w zanadrzu.
Najmniejsza, nikła najbardziej gwarancja czegoś?
Zauważyć/dostrzec dzieło genialne.
Geniusz?
Jakoś to samo przyszło.
Spełniasz już warunki ku temu wszelakie, aby powstało dzieło genialne.
Najbardziej niebezpieczne.
Zaogniać konflikt pomiędzy geniuszem, a kimś postrzeganym, jako ktoś utalentowany.
Geniusz mój nie daje mi jedynie spokoju.
Ciągle o coś się upomina.
O, na przykład teraz.
Z geniuszem w szranki nie wchodź.
Zawsze ma coś w zanadrzu.
A przede wszystkim, jest nieprzewidywalny.
Dzieła, te jego, takim go uczyniły.
Bądź uważny.
Być może ten, z którym rozmawiasz, to geniusz.
W konfrontacji z geniuszem jedynie głupiec może być zwycięski.
Albo, polec.
Jedyna rzecz pewna w konfrontacji z geniuszem to ta, że głupiec bezapelacyjnie wygra.
Albo, poniesie sromotną klęskę.
Jedynie głupiec przystępując w szranki z geniuszem, już od chwili pierwszej, może być pewien swojego zwycięstwa.
Geniusz z byle, kim nie zadaje się.
Zaczynam powoli to pojmować.
Już nikt o nic mnie nie zapytuje.
Zauważam, to.
Jedynie w konfrontacji z głupcem, albo z geniuszem, możesz mieć wątpliwości, odnośnie swojego zwycięstwa.
Nie daj po sobie poznać, że jesteś geniuszem.
Jeśli odkryjesz przed sobą samym, takim jesteś, to wszystko, co stworzysz potem, będzie jedynie powieleniem zdolności, ale już, tych przeciętnych.
Nie mów o sobie źle.
Nikogo to nie interesuje.
Dobrze też, nie spotkasz się z zainteresowaniem.
Na scenie, każda z postaci jest częścią ciebie, autora sztuki i aktora odtwarzającego daną rolę.
Zostałem już sam.
Naprawdę sam.
Jeszcze tylko te moje dzieła.
Jeszcze tylko jedno dzieło napiszę.
Ale na tym nie koniec.
Nigdy nie było zamysłem moim zdyskredytować kogoś, czegokolwiek.
Taką drogą dochodziłem poznania prawdy.
Na pytanie pani kurator z oświaty, kim chciałbym być, odpowiedziałem, uczonym.
Miałem wtedy dziesięć lat.
W pierwotnym zamyśle moim miało powstać arcydzieło.
Nigdy jednak z myślą takową nie przystępowałem do pisania, zresztą dokonania czegokolwiek innego, też.
To zamysł próżny.
A przede wszystkim, chybiony.
Dlaczego zatem z zamysłem takowym przystępowałem?
Nawyk, przyzwyczajenie.
Dzieło niech będzie takim, jakie było w pierwotnym zamyśle autora.
Nie zmieniaj tytułu tekstu tego.
Zbuntuje się.
Nie powstało na zasadzie tytułu, jaki chcesz nadać mu teraz, już po napisaniu.
Czytający sprzeciwią się temu i nie będą dzieła tego czytać.
Zbuntuje się też, sam tekst.
Tytuł i zamysł pierwotny, dzieło nobilituje.
Z dzieł tych genialnych, co napisałem, może raczej za takowe uznane, ułożyłem już kolekcję.
Brakuje miejsca na półkach.
Oby tylko, nie zmurszały.
Szron zrosił szyby w oknach.
Ponad to wilgoć wszechobecna, co panuje.
Doprawdy trudno niekiedy wytrzymać.
Zima nadchodzi.
Dopiero będzie się działo.
Z dzieł tych genialnych, co napisałem, tylko niektóre z nich, doprawdy nieliczne, zyskały uznanie wśród krytyki.
Przechodnie za to, pozdrawiają mnie, zresztą pośród siebie, też, cytatami z moich dzieł.
Z czym staniesz przed Bogiem i jakim kiedy czas prorokowania nastanie,
Z napisanymi tekstami dróg krzyżowych,
Opowiadań, dla młodzieży,
Kantyków i książki; „Władca wielkiej ziemi”,
To warunek, mówił będziesz.
Co nobilitować go będzie przed obliczem Boga?
Dramaty i opowiadania dla młodzieży.
Teksty, w których przejście z łez płaczu, w łzy śmiechu, w czasie, jest najkrótsze.
Co nobilituje dramatopisarza?
Myśl pierwotna i ta przed przystąpieniem do pisania.
Jakim sposobem nachodzą na ciebie, myśli te?
Jakby, znikąd.
Nie oddalam ich od siebie.
To wszystko.
Takim bądź.
Czas proroka nastanie.
Mów wygłaszanie.
Opowiadania i dramaty, co napisałeś to, wstęp jedynie.
Raczej, słowo wstępne.
A gdzie plan i właściwe, akcji rozwinięcie.
Poza tym, dramaturgia samego tekstu tego.
Po przeczytaniu kilku moich tekstów poproszono mnie o napisanie słów do hymnu klubu piłkarskiego klubu ekstraklasy.
Odmówiłem.
Zastanawiałem, jakie dać temu wyjaśnienie.
Myślę o tym, nawet do dzisiaj.
To tak, jakby napisać na życzenie panny młodej, tekst oświadczyn.
Wszystko, co zdarzyło mi się i przytrafiło, zdarzyło się, też innym.
Nie zauważyli tego jednak lub po prostu, nie potrafili umiejętnie przekazać.
A może zlekceważyli i machnęli ręką.
Innymi słowy, wedle ich słowy, nic wyjątkowego.
Ot, kolejne zdarzenie, jakich wiele.
A szkoda, być może uczyniliby to z większą skalą talentu, aniżeli ja.
Mam na myśli, wszak jestem dramatopisarzem, opisaliby.
Jedynie wtedy cel osiągam, kiedy niczego przedtem sobie, nie zakładam. 2018-11-25
Królestwo Moje Nie Jest Z Tego Świata
Odpowiedział Jezus: «Królestwo moje nie jest z tego świata.
Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się o mnie».
Bądź sługą zatem, takim uczyń się.
Wystąp w imieniu Boga.
Nawet, jeśli Bóg tego nie chce, nie oczekuje, nie zamierzył w planach swoich.
Bóg świat stwarzał.
Obroń stworzenie przed dewastacją i zniszczeniem.
Nie daj satysfakcji „panu tego świata”.
Bóg nie będzie bronił ciebie, jak tego oczekujesz.
Z tym winieneś zgodzić się.
Powiedział, królestwo jego nie jest stąd.
Świat, napisane w piśmie, pysze, władzy zła poddany.
Nie jest konieczne, aby bronił mnie.
Poraniony staniesz przed Bogiem.
Nie szkodzi. Z czystym sumieniem wojownika.
Nie takim w zamysłach Bożych miałeś być.
Nie szkodzi, takim siebie uczyniłem wbrew wcześniejszym planom i zamysłom Boga.
Bóg na to przystał.
Uczyń mnie wojownikiem o chwałę Twoją tutaj na ziemi,
Już,
To tyle,
O nic więcej nie proszę,
Wodzem naczelnym uczynię siebie sam,
Też nie to i nie tak,
Ci, co ze mną w obronie Chwały Nieba wystąpić zechcą, takim mnie uczynią,
Wola ich, domniemywam,
Po wielokroć zdarzało się, takim byłem,
Dowódca i przewodzący,
Mnie wybiorą, jako wodza naczelnego,
Do boju poprowadzi, strat nie poniesie jakowych,
W walce zwycięski,
Takim był, jest,
Na śmierć pewną nikogo nie posłał,
Rannego z pola bitwy wyniósł,
Kto takim go uczynił?
Nie, sam siebie i staraniem swoim,
Wszak Jezus powiedział; gdybym był ze świata tego słudzy moi biliby się o mnie,
On zechciał takim być,
Sam, takim uczynił się,
Sługa mój,
Nie zamierzałem konfrontacji dokonać z Szatanem tutaj na ziemi już,
Przyznał,
Zamysł jego, inny jednak,
Prorok mój, co z Nieba posłanym konfrontacji ze Złem świata tego i co ziemię okrywa dokonać tego chciał tu i teraz.
Niebo przystało na jego prośbę.
Zbyt wybitnym wojownikiem, oddanym, aby odmówić mu stoczenia wojny w obronie chwały Nieba.
Pierwotnie w zamysłach, takim, nie był.
Niech jednak tak, stanie się.
Nie jest to w niczym z wolą Nieba sprzeczne.
A ci z oddziałów jego, kim oni?
Wojownicy, co do niego przystąpili, przystąpić zechcieli.
Na jakim etapie służby Bogu jesteś?
Odzyskiwania godności, prorok odpowiedział,
Tej proroka?
Nie, ludzkiej.
Ja Jestem Matka Boża
Miało to miejsce w czasie, kiedy odbywałem służbę wojskową.
Brałem udział w Spartakiadzie Warszawskiego Okręgu Wojskowego w lekkiej atletyce, w Lublinie.
Był rok 1979.
Biegłem na 100 metrów.
Dostałem dwugodzinną przepustkę.
Natknąłem się na kościół.
Wszedłem.
Ludzie stali w dwustronnej kolejce do konfesjonału.
Był to kościół oo. Kapucynów.
Poprosiłem, aby przepuścili mnie, bo musiałem wrócić do jednostki.
Jeden z nich miał, co do tego wątpliwości.
Wtedy to odwróciła się kobieta po mojej stronie, była pierwsza w kolejce i powiedziała; Idź, ja ciebie puszczam.
Już wtedy chciałem być księdzem.
W czasie spowiedzi, to pamiętam, nie mogłem się opanować, takie biło z jej oblicza piękno.
Zapragnąłem wtedy nawet i to, aby ta dziewczyna, była moją żoną.
A kapłaństwo, pomyślałem.
Chyba nikt poza mną tak bardzo kapłanem nie chciał być.
Wstając od konfesjonału rzuciłem w jej stronę słowa; Ale ładna dziewczyna.
Wtedy to spojrzała na mnie, mówiąc; No popatrz, ledwo odszedł od konfesjonału i już grzeszy.
Ja jestem Matka Boża.
Będziesz ojcem, tak powiedziała.
To będę miał żonę i dzieci, zapytałem.
Nie, będziesz księdzem, tak w zakonie będziecie się do siebie zwracać, nazywać, usłyszałem.
Szatan będzie ciebie chciał stamtąd wyrzucić, ale ja nie będę mu na to pozwalać.
Będzie mi ciebie łatwiej bronić.
Tak też stało się.
O czym chcę mówić.
Biło z niej piękno, z jej oblicza.
Sylwetka, bardzo kobieca.
Naturalna w sposobie bycia.
Ubrana w lekkiego błękitu kostiumik.
Piękna postać.
Po czasie dopiero zorientowałem się w tajemnicy teologicznej zdarzenia tego.
Piękno uderzające biło od niej, ale jedynie, kiedy ja sam odbywałem sakrament spowiedzi.
Później już nie.
Jaki z tego wniosek?
Uwierz mi, te wszystkie zjawy, kiedy to wizjonerzy widzą, tzw. „Piękna panią”, to podstęp.
Umierają z tęsknoty do widoku tego.
Nic bardziej mylnego i zwodniczego.
„Tęskniła do groty”, co była cały jej życiem.
Słowa jednej z wizjonerek.
To był obraz wywołany przez demona.
Ja do widoku tego nie tęskniłem.
O zdarzeniu owym zapomniałem.
Było ono, używając pojęcia teologicznego, przede mną zakryte.
Po czasie uświadomiłem sobie zdarzenie owe.
Wzbudzała we mnie najczystsze uczucie miłości, ale jedynie w czasie sprawowania przez kapłana sakramentu.
I to wszystko, a ja w sakramencie tym uczestniczyłem.
Ujrzałem Matkę Bożą raz jeszcze.
Miało to miejsce w Ziemi Dalekiej, tam, gdzie odbywałem test wiary przed Bogiem.
Ukazała mi się, jako postać świetlista.
Okrywała mnie dłońmi swymi, na podobieństwo jak wodospadem wód.
Chroniła przed widokiem Szatana i otchłani, co jakiś czas przedtem, modlitwą różańcową, ze zniewolenia uwolniłem.
Zemstę przyrzekli mi za to, i że mnie tam zaprowadzą.
Odpowiedziałem; Matko Boża nie ma takiej potrzeby, ja sam za siebie będę myślał.
Odeszła wzbijając się jak obłok w stronę Nieba. 2018-12-08
Jestem Aniołem Wojny, Głodu I Zniszczenia
Zewsząd mnie przegonili, albo w niesławie odszedłem,
Odchodziłem,
Jako niespełniony,
Co zawiódł,
Nadziei w nim pokładanych nie spełnił,
Tylko w Niebie, kiedym przywołany tam i zapytałem po trzykroć zresztą, czy mogę tutaj zostać, w odpowiedzi usłyszałem,
Tak, proszę, jesteś jednym z nas,
Na ziemi miejsca dla mnie nie było,
Ani, gdzie odpocząć bym mógł,
A kiedy po bitwie zwycięskiej, innych nie było, żadnej z potyczek nie przegrałem, zawsze zwycięski, do ziem rodzinnych powróciłem, odejść stamtąd mi nakazano,
Wracaj, skąd przyszedłeś, ja ciebie tutaj nie chcę,
Dla ciebie miejsca nie ma,
Pośród nas,
Jedynie Niebu, nie przeszkadzałem.
Walczących jest wielu.
Wojownik, jeden.
Kolejność zdarzeń niekiedy może być myląca.
Zwykle też tak bywa. W przypadku spotkania z Bogiem, tak to zachodzi.
Chronologia zdarzeń nie ma znaczenie.
Zadaniem twoim, odczytać właściwie zdarzenia, co zaszły i odkryć ich sens i znaczenie.
W kajdany zakułem go, zapytasz gdzie miejsce miało to?
W kaplicy domu, co teraz jestem i tam przebywam,
W miejscu, co kapłan zajmuje Ofiarę Najświętszą sprawując,
Tam stał, nie jednak w stronę ołtarza twarzą zwrócony,
Ręce na pulpicie ułożone,
Przez Sługi Boga, jam tam, doprowadzony,
Z kajdanami, co na ręce jego założone, winny być,
W domu zakonnym i tutaj, gdzie jestem, miejsce miało to i zdarzyło się,
Tam też, wolę Boga, spełniłem.
Kiedy nastanie dzień świadczenia o Bogu, chcemy pójść z tobą,
To mi powiedziały,
Przyrzekamy czystość małżeńską,
Miało to miejsce na hali sportowej po meczu koszykówki ekstraklasy.
Zapytał mnie; jaką dyscyplinę sportu chciałbym uprawiać?
Ustanowić dziesięć rekordów świata w każdej z konkurencji dziesięcioboju, albo być najlepszym graczem najpopularniejszej dyscypliny sportu.
W odpowiedzi usłyszałem; Chłopcze, dnia któregoś, świat pójdzie za tobą.
Zdarzyło się tym, co obok mnie i dom zamieszkują, tam przebywają powiedziałem; Dzień nastanie świat pójdzie za mną.
My nie.
W odpowiedzi, usłyszałem. 2018-12-11
Jeśli Bóg milczy, oznacza to jesteś Bogu miły.
Jesteś powołany.
Spełniasz warunki ku temu, aby głosić w imię Boga.
Imienia Boga Nie Przywołuję Już
Zaprzestałem wzywać imienia Boga,
Nie będę już przywoływał kogoś takiego jak Bóg,
Imienia jego nie wymówię,
Jahwe,
Zdarzyło się razy kilka wezwałem Boga imieniem tym,
Na dzień dzisiejszy przypominam sobie trzy razy tak zdarzyło się,
Po dwakroć imienia tego wzywając,
Wczoraj na modlitwie i zanim kompletę na dnia zakończenie odmówiłem, wezwałem Boga, aby w końcu niepewności mojej zaradził i powiedział, kim i jakim przed Bogiem jestem.
Jahwe pomóż mi, rozwiej wątpliwości moje i to, jakim ja.
Księgę otwarłem tę, co natchniona i już nie pamiętam chyba dopiero wtedy słowa te wymówiłem; Jahwe pomóż mi.
Na księgę, stronę jej spojrzałem i pierwsze, co ujrzałem to imię Boga Jahwe.
Była to księga Przysłów 8.22.
Nie będę już przywoływał imienia Boga, imienia Jahwe. 2018-12-13
Szum Wód Oceanu Nieustanny
Misja na Madagaskarze w oddaleniu od Oceanu Indyjskiego sto metrów.
Przez cały czas pobytu tam towarzyszył mi szum wód oceanu.
Wysoka na dwa metry nieustanna fala.
Zapytał jeden z kolegów misjonarzy; takim ten ocean, wody jego widziałeś?
Tak, odpowiedziałem.
Teraz wiem, było inaczej.
Niekiedy wody spokojne były.
Ja widziałem nieustannie wysoką falę.
Jaki tego znak?
Chyba to, co kiedyś, czy Posłańcem od Boga był, usłyszałem; Ty zawsze będziesz szedł naprzód.
Ty nigdy nie zatrzymasz się.
Zawsze będziesz spełniał warunki ku temu, aby iść naprzód.
Czy fala Oceanu Indyjskiego była tego zapowiedzią, albo potwierdzeniem?
Wysoka fala i nieustanny szum wód.
Takim widziałem ocean ten.
Czy takim moje życie przyszłe?
Nie walcz o swoje.
Stań po stronie Boga.
Tyle wystarczy.
Przynajmniej na chwilę obecną.
Czy na siebie wziąłeś każdy grzech, Jezusa zapytałem?
Nie, to nie tak.
Zgromadziłem grzech wszelki i nieprawości w jedno, odpowiedział.
Nie zrezygnuj, wspomnij jak wiele za tobą i jak wiele Bóg dla ciebie uczynił, a wystarczy tylko odrzucić czarną nalewkę.
Tak też stało się.
Nie zaprzeczaj, kiedy zapytają ciebie, czyś prorokiem.
Mowa moja zdradzać to będzie?
Raczej na to wskazywać.
Na bitwę kolejną nie zabierasz/nie zabieraj ze sobą dotychczasowych trofeów.
Mam tunikę już, to sutanna pas i krzyż.
Więcej, nie ma potrzeby.
Gniew Boga może być ci przychylnym.
Może też obrócić się przeciwko tobie.
Razy wiele i ilość niezliczona nieomal bitew, co stoczone.
Zwycięskie, wszystkie.
Daj mi konia najprzedniejszego, abym mógł galopować po Niebie i przybyć jak najszybciej do tych, co Imienia Boga wzywają.
Będą chcieli ciebie stamtąd przegonić, wyrzucić, ale ja nie będę mu na to pozwalać.
Będzie mi ciebie łatwiej bronić.
Kim jest Bóg skoro od Niepokalanej słowa te usłyszałem?
Będzie mi łatwiej ciebie bronić.
Szatan zechce ciebie stamtąd wyrzucić, jako rewanż za Piekła otwarcie i słowa prośby o łaskę zbawienia dla wszystkich ludzi.
O to tam w Ziemi Dalekiej przed modlitwy różańcowej rozpoczęciem Boga prosiłem.
Mogło być lepiej.
Wcale nie przechodzisz testu w sposób najdoskonalszy, usłyszę niekiedy.
Nie od Boga pochodzą słowa te, w sprawach Bożych pośpiechu nie ma.
Takie wrażenie odnoszę.
Zresztą rywalizacja nie była priorytetem moim nigdy przedtem i dotychczas.
Teraz takim też nie jestem.
Z natury nie lubię współzawodnictwa.
Nie lubię określeń, kto lepszy.
To nie duch proroka.
A przede wszystkim kogoś z Nieba, co Posłanym. 2018-12-25
Udawałem Się Z Pielgrzymką Do Sanktuarium Maryjnego W Sheshan W Szanghaju … albo … Szatanowi widok ukarzę ten
Udawałem się z pielgrzymką do Sanktuarium Maryjnego w Sheshan w Szanghaju.
Wszedłem do autobusu miejskiego, a tam ludzie, co wracali z pracy.
Umorusani i brudni.
Zmęczeni ponad to, jeśli nie powiedzieć wyczerpani.
Pokłon oddałem im i do nich poszedłem.
Jeden z nich miejsca ustąpił mi.
Przez chwilę, czas pewien jednym z nich, tych zasiadających w autobusie.
Szatanowi przedstawię widok ten, jak zaprowadzę go na potępienie i zakuję w kajdany na wieki, już.
W drodze powrotnej, na lotnisku już będąc, wyszedłem i ucałowałem ziemię tę.
Na pożegnanie ziemi tej.
Powrócę tam z kohortą Sług Bożych najprzedniejszych i ziemię tę uczynię imieniu Boga najmilszą.
Z narodów wszelakich, nacja ta, Bogu chwałę odda największą.
W Szanghaju miało to miejsce i wydarzyło się.
Do autobusu miejskiego wszedłem.
Tam ci, co z pracy wracali.
Umorusani i brudni.
Zmęczeni ponad to, jeśli nie powiedzieć wyczerpani.
Upokorzeni?
Chyba tak.
Innego określenia znaleźć nie mogę i nie znajduję.
Mieszkańcy i obywatele krainy, co przez nich samych Krajem Środka nazwana, co dobrobyt komunistyczny budować nakazano im.
Rezygnacja w oczach ich i smutek na obliczu.
Zapatrzeni, wzrokiem błądzącym przed siebie spoglądali.
Tam, nic.
Pustka i jakby bezkresna.
Zrobię z was naród wielki.
To im przyrzekłem.
Na dzień dzisiejszy jedynie pokłon oddaję wam.
Tak im powiedziałem.
Naród z was zrobię Bogu najmilszy.
Takimi będziecie.
Szatanowi przedstawię widok ten.
Niech przez wieki spogląda na dzieło Boga, jakim człowiek jest.
A jakim on go, uczynił. 2018-12-25
Powiadają o mnie geniusz, ale nie jest to prawdą.
Daleko mi do kogoś takiego, a przede wszystkim wiele niedostaje.
Nie otrzymałem nigdy nagrody za jakikolwiek tekst, co napisałem.
Mowa, co wygłosiłem nie znalazła uznania wśród słuchających.
Przechodnie pozdrawiają mnie jedynie cytatami z moich dramatów.
Usłyszę niekiedy jak na potwierdzenie słuszności racji swoich przytaczają te moje, zapisane w moich tekstach.
Powiadają o mnie geniusz, a ja piszę tylko, ot tak, od niechcenia.
Nadzieja, to niekiedy słowo wstępne do rozczarowania,
Co prowadzi,
Dramat pisałem, tego zamierzyłem,
Okazało się, epopeja narodowa.
Czegokolwiek zamierzył, jego geniusz przemieniał to w arcydzieło.
Nadzieja, kiedy zrealizowana, niekiedy okazuje się w niczym nie przypomina tego, co przedtem zamierzyłeś.
Jedynie wątpliwość, jest w stanie stworzyć cokolwiek.
Zawahanie?
To już, nie to.
Na nic zdolności pisarskie, nawet te genialne, jeśli natura nie jest refleksyjna.
Wątpliwościom swoim nadał charakter dramatyczny.
Tak powstał dramat.
Tak dramat powstaje. 2018-12-15
Czym Myśl Ta?
Pisał przejmująco piękne dramaty.
Czyżby zemsta komedii za zaniedbanie jej.
Był mistrzem w pisaniu komedii.
Kimś wręcz, niedoścignionym.
W życiu nie układało mu się.
Czyżby zemsta dramatu?
Był geniuszem.
Wiedziały o tym tylko te jego działa. Inni?
Nawet tego do siebie nie dopuszczali.
Domyślali się jedynie.
Myśli takowej do siebie nie dopuszczali.
Przeczuwano coś, i to wszystko.
Poza tym, cicho sza.
Nikt nie zdecydował się na to, aby dokonać czegokolwiek.
Po cóż, im to.
Mogłoby być z uszczerbkiem dla nich samych.
Dla małości ich.
Geniusz mój, już nie wiem stał się moją ostoją, czy przekleństwem.
Geniusz mój stał się już dla mnie przekleństwem.
Wszyscy, unikają mnie.
Nikt nie chce rozmawiać, ponad to.
Zapytasz, dlaczego?
Za chwilę znajduję tekst rozmowy, opublikowany.
Geniusz mój stał się już nie do zniesienia.
Wszyscy mnie ignorują.
Trudno mi jednoznacznie odpowiedzieć skąd wziął się mój pęd do pisania.
Czy była to frustracja z tego powodu, że nie potrafiłem malować, ani odróżnić tonów w muzyce, czy też, jest to, jak niektórzy nazywają, talent literacki zupełnie i od niczego niezależny?
Nie poprawiam tego, co napiszę, a i tak chcą to wydrukować.
Ciekaw jestem, jak potoczyłyby się moje losy, gdybym nie odkrył w sobie geniuszu?
Geniusz, to nie jest coś na zawołanie.
Geniusz nie przybywa o tak i jakby od niechcenia.
Aby ujawnił się geniusz, potrzeba wielu lat pracy.
A przede wszystkim starania.
Przez czas pewien nie dawała mi spokoju myśl ta.
Stawała się nawet obłędna, doprowadzając mnie do stanu takowego.
Odrzuciłem ją.
Po czasie powróciła.
I co?
Okazało się była to myśl genialna.
Geniusz nie staje w zawody, nie rywalizuje.
Jego pole walki jest zupełnie inne.
Nawet, nie to.
On nie walczy z nikim, nawet o swoje.
Gdyby takim był, nie byłby uznany za geniusza.
Oni nie mają wykształconych mechanizmów samoobronnych.
Geniusz jest bezbronny jedynie wtedy, kiedy oskarżą go o to, że dzieła, co stworzył nie jego, nie on tego twórcą, autorem.
Jak zacznie mówić, robi to nieporadnie.
Samoobrona, czy też obrona dzieła, a tworzenie ich, to dwie różne rzeczy.
Dwie odrębne dziedziny nauki i sztuki.
Nazwij to sobie jak chcesz.
Jakim sposobem powstawały te twoje dzieła albo, jaka myśl ci towarzyszyła tworząc je?
Oby tylko nie sprofanować tym kultury i sztuki.
O zasadach pisania, jakichkolwiek formach literackich, nie wspominam.
Nie znałem żadnych.
Komuś uczciwemu zawsze coś się przytrafi.
Mi geniusz.
Stwórz coś, czego nikt nie potrafi, albo coś, o czym wszyscy będą mówić.
Co geniusza ogranicza?
Na pewno jego niepewność, życiowe zagubienie, niekiedy głód i poniewierka.
Ale to staje się źródłem inspiracji.
Zapytaj, czy zamieniłby życie swoje na inne.
Odpowie, nie.
I wcale nie z tego powodu, jakoby domniemywał, nie będzie w stanie tworzyć dzieł genialnych.
On przede wszystkim nie wie, te dotychczasowe, takimi.
Myśl, co tworzy dzieło genialne, czym jest?
To druga natura samego twórcy, dzieła tego?
Niektórzy mówią, to jedna osoba.
Zatem, natura dramatopisarza, muzyka i artysty malarza.
Czy myśl w każdym przypadku taka sama, co go dopada?
Wydaje się, że tak.
A może, jest inaczej?
Nie rozwikłam tego.
Nie potrafię malować, nie odróżniam tonów.
Jak mi kazali śpiewać w chórze, brałem pierwszą z brzegu kartkę z nutami, ot tak dla oka, aby nie dopuszczali myśli, że nie będę śpiewał.
Słowa, nuty?
Mogły być dla basów.
Nie rozwikłam tego problemu.
Potrafię natomiast pisać o obrazach namalowanych i muzyce, co skomponowana.
Nie można być mistrzem wszechrzeczy.
Czym jest myśl, co dzieło genialne tworzy, kształtuje?
Wydaje się druga natura autora dzieła tego.
A może są jednym?
Geniusz mój nachodzi mnie nieustannie i nie daje mi spokoju, natarczywym stał się,
O na przykład teraz,
Nie, to tylko poczucie geniuszu? 2018-12-25
Nie będę o sobie więcej już opowiadał.
Opiszę tylko.
Ile tak naprawdę jesteś wart, oprócz zapowiedzi i wspominania tego, co zaszło.
Rzecz najtrudniejsza, umiejętność.
Żyj swoim życiem i nie życiem innym. 2018-12-29
Abym Na Czele Stanął Wojsk
O co prosisz? Jezus zapytał,
Abym na czele wojsk stanął, co z nimi przy świata końcu przychodzisz,
O wiele prosisz, Jezus odparł,
Wiem, kogo, prorok odpowiedział. 2018-12-29
Najpiękniejsze Z Doznań
Najpiękniejsze z doznań. I tak w końcu będę zwycięzcą.
Piękne uczucie wiedząc na/w końcu i tak będziesz zwycięzcą.
Piękne uczucie, być niezrozumianym wiedząc, że w końcu będziesz zwycięzcą.
W końcu, na przekór wszystkich i wszystkiemu, będziesz zwycięzcą.
Pisząc, musisz tworzyć obraz jednocześnie.
Dopiero wtedy jest/następuje/dokonuje się obrazu dopełnienie.
Pisząc, winieneś obraz tworzyć jednocześnie.
Dopiero wtedy następuje dzieła dopełnienie.
Te same czasowniki w trzech następujących po sobie zdaniach niekiedy wyrażają myśl najtrafniej, aniżeli poszukiwanie zamiennych.
Poezja, to myśli wyrażanie, nie dopasowywanie wyrazów.
Dramat I Wyobraźnia
Nie wszystko, co nazwane, jako,
„Do niczego”,
Takim jest,
Być może to jedynie uproszczona definicja, wartości uniwersalnej.
Zastanawia mnie brak logiki w tym, co piszę,
Albo, to tylko takie moje wyobrażenia,
Rzeczy postrzeganie,
Bez pokrycia i uzasadnienia jakowego,
Szyk, dobór słów, poprawność składni,
Czegoś jednak brakuje, wydaje mi się,
I ciągle nie wiem, czego,
Sam tekst też niczego nie wyjaśnia,
Szkoda.
Tekst pisany przez dramatopisarza, nie kończy się nigdy,
Nieustanny kres jego oddala się,
Poza widnokrąg?
Nie tylko i niekoniecznie,
Zatacza kręgi i powraca niekiedy w punkt wyjścia,
Nie jest już sobą, jest inny,
To czyni tekst ten, nazwany dramatem. 2018-01-13
Bezpańska linia myśli moich,
Na nowo zapisuję myśli, co raz już odkryte,
Odkrywam je na nowo,
Takimi, co i wtedy być się zdają,
Jakimi będą teraz?
Jakimi, jeśli dzisiaj je zapiszę. 2018-03-20
Czemu oddawałeś się najbardziej,
Pisaniu,
Ona, malowaniu obrazów,
Uzupełnieniem siebie nawzajem,
Zauważył,
Jednością, prorok odpowiedział.
Ciekaw jestem, czy gdybym miał zdolności plastyczne, byłbym równie dobrym malarzem, jak postrzegany jestem, jako dramatopisarz.
Nie posiadam nagród, ani trofeów w zbiorach moich,
Nie mam też zwyczaju odbierania nagród jakowych,
Po pierwsze, uważam, że te, co mi przyznano nie zasługuję,
Ani też, na nie, nie zasługiwałem,
A te, które otrzymać powinienem, tych nie otrzymałem,
Stąd pustki na pułkach moich,
Zapełniam je tekstami nowymi.
Mam dylemat. Opisałem zdarzenie fikcyjne.
Podobało się czytającym.
Prawdziwe, pozostało niezauważone.
Czego brakowało, co przeważyło?
Siły przekonywania w pisaniu o zdarzeniu autentycznym czy talent dramatopisarza w tym pierwszym przypadku.
Kłamałem jak szewc i miałem z tego powodu wyrzuty.
Do czasu, kiedy uświadomiłem sobie, że to się dobrze sprzedaje.
Nie widzę dla siebie miejsca w klasyce literatury.
To, co napisałem dotychczas, na to nie zasługuje.
Potraktuję zatem zajęcie to, jako hobby.
Nie okłamuję nikogo mówiąc.
Za to pisząc oddaję się fantazji
/Nie kłamałem mówiąc, za to do woli znajdziesz tego w napisanych przeze mnie tekstach.
W jednym przewyższałem wszystkich.
Opisywałem z pewną dozą talentu zdarzenia, co zaszły i rzeczywiście wydarzyły się.
Czytający zakwalifikowali je, jako fantastyka. 2018-04-25/26
Nie obawiaj się niczego.
Nikt inny nie posiadł skali talentu dramatopisarza, jak ty.
Potrafisz ponad to pięknie i przejmująco pisać o miłości.
Jedna z twoich uczennic powiedziała; Umiejętnie dotykasz głębi dziewczęcej duszy.
Obyś tylko pozostał nierozpoznany.
W tym siła twoja, moc.
Zbyt wiele widziałem, aby pozostać milczącym.
Masz na myśli Niebo i tron Szatana?
Nie tylko.
Ludzkiej obojętności i braku wiedzy doświadczyłem.
Też, nie to.
Pójścia na życiowy kompromis.
Nie lubię opowiadać o sobie, żalów wylewać.
Opisuję to i jakoby komuś innemu, przytrafiło się.
W jednym nie czynię starania jakowego.
Do jakiej kategorii literatury zaliczone będzie to, co piszę.
Prawda, że i to napisane jest z ignorancją.
Należałoby napisać gatunek, rodzaj literacki.
Nawet tych rozgraniczeń i klasyfikacji nie znam.
Trzymam się z daleka od ludzi kultury.
Tam podobno w dobrym tonie należy wyrażać się jeden o drugim.
Być na bieżąco w sprawach aktualnych wydarzeń kulturalnych.
Nie interesuje mnie to.
Trzymam się w ogóle z dala od świata kultury.
Zwycięzca przeważnie nie nosi, na co dzień medalu zawieszonego na szyi.
Tekst wymuszony.
Zauważam to.
Ma jednak powodzenie wśród reżyserów.
Nie widowni.
Jeżeli tekst twój nie wzbudza już emocji, łez wzruszenia, oznacza to, epoka twoja minęła.
I dobrze.
Tak winno być i stać się.
Nastało inne pokolenie czytelników, a tamci dojrzeli w młodości swojej.
Czas zająć się czymś innym.
W moim przypadku, wróciłem do wykonywania wyuczonego zawodu.
Jestem wszak, murarzem.
Dlaczego piszący dramaty, artyści, w ogóle powinni śledzić wydarzeń z życia towarzyskiego.
Dzień nadejdzie, moda na ich aktorstwo, obrazy, dramaty, minie.
Popadają w depresję.
Poczują się odrzuceni.
Coś takiego przytrafiło się innym przed nimi.
Niech o tym wiedzą.
Wszystko wokół wszak zmienia się.
Te myśli o tobie, co we mnie, tobie też nie dają spokoju? 2018-05-03
Jeszcze nie skończyłem opowieści mojej, czy jak wolisz, opowiadania.
Gdybym nie posiadł pasji pisania, przypuszczalnie odkrywałbym nowe lądy, albo, unicestwiał cywilizacje i narody.
Jak to dobrze, że mania unicestwiania cywilizacji i narodów, przerodziła się w pasję pisania dramatów.
Niszczyciel narodów i cywilizacji.
Poczytny dramatopisarz.
Tak o mnie opowiadaliby potomni, gdybym zamiast pióra wybrał łuk.
Zapragnąłem zrzucić kilka kilogramów wagi.
W pół roku później przebiegłem maraton.
Aż strach pomyśleć, co stałoby się, gdybym uparł się i pisał i pisał te dramaty.
Sposób na życie, nudę, cokolwiek.
Znajdź najodpowiedniejszy rodzaj sztuki i w pełni temu oddaj się.
Sztuka, nobilituje artystę.
Zaczynał, jako artysta.
Skończył, jako bezdomny.
Po to, aby napisać dramat, nie jest koniecznym, abyś stał się kimś innym, aniżeli jesteś teraz.
Otchłań, to miejsce, gdzie panuje mrok.
Tam nie ma możliwości malowania obrazów i pisania dramatów. Nie idź tam.
Największa zdrada?
Zaniedbać wystawić na deskach teatru dramat, ten, co na to zasługuje.
Dramat; oby trafił na podatny grunt.
I już nie wiem, co bardziej nobilituje; dramatopisarzem być, czy prorokiem/za proroka uznanym.
Pisanie sprowadza na mnie pokój ducha.
Nie wydaje mi się, abym korzystał z czyjejś pomocy, pisząc te dramaty.
Podobnie, w ziemi dalekiej, kiedy test przechodziłem.
I teraz na pustyni.
Piasek jeno w oczy i piasku gorąc.
Słońce, co wytchnienia nie daje.
Chłód, nocy pustyni.
Jedynie u boku dramatopisarza, kobieta czuje się bezpieczna.
Wyzwolona.
Nie zaprzestawaj pisać dramatów.
Zrujnujesz swoje życie.
Raczej, zaprzepaścisz.
Nie. Wiem, co piszę.
Może nawet, inaczej.
Jak to będzie.
Dramat wymyka się wszelkim pojęciom i rozumieniu wszelakiemu.
Gdyby wszystko przebiegało i wydarzyło się, jak powinno i po myśli, nie byłoby miejsca na dramat.
Nie oddalaj natchnienia.
Nie zaniedbuj talentu.
Zdolności rozwijaj.
Staniesz się, artystą.
Potrzeba czasu i wielu starań, aby w końcu być uznanym za uzdolnionego artystę. 2018-05-13
Nigdy nie ukrywałem swoich myśli.
O, na przykład, teraz.
Po co takim być.
Co jest ci pomocnym w pisaniu dramatu?
Samotności i opuszczenie.
Niezrozumienie otoczenia, ponad to.
Sprzeciw, to podstawa.
Odgrażanie się i pomstowanie w moją stronę.
Groźby i niekończące się zastraszanie.
Jaka jest różnica, pomiędzy opisaniem historii, a napisaniem dramatu?
Dzieje możesz opisać w dowolny sposób, interpretując na swoją korzyść.
Dramat, temu, nie podda się.
Dramat, nie podlega interpretacji autentyczności zdarzeń.
Nawet, nie to, wymyka się, nie podlega prawu takowemu, nadużyciu.
Nie będzie poczytny.
Popadnie w zapomnienie. 2018-05-19
Nie stawiaj się na równi z dramatopisarzem.
Takich, jak on, jest niewielu. 2018-05-26
A Jeśli Spalą Zapiski Moje?
Bądź nierozpoznany, jako dramatopisarz.
Takim będziesz też, jako prorok.
Wyjaśniać cokolwiek, to zaniedbać dokonać dzieła genialnego.
Nie wyjaśniaj niczego.
Zaniedbasz dokonania dzieła genialnego.
Niby nic, a dzieło poczytne.
Spotkało się z zainteresowaniem czytelników, ponad to.
Krytyka nie zwróciła na tekst ten uwagi.
Bądź dramatopisarzem, ale nie, na co dzień.
Po sposobie mówienia, niech nie rozpoznają, to ty.
Jedynie czytający, aby powiadali, chciałabym poznać go, zobaczyć, ujrzeć.
Cokolwiek. Kto i kim jest ten, co pisze tak piękne teksty.
Linia horyzontu należy zarówno do ziemi (jak) i nieba.
Nie to, że rozdziela ich.
Wojna zabrała mi młodość.
Bóg da wieczność.
Co po mnie pozostanie, jeśli spalą zapiski moje?
Bez ciebie byłbym jedynie odtwórcą roli drugoplanowej.
Bez ciebie byłbym jedynie odtwórcą roli głównej.
Poruszam się w iluzorycznym świecie czasu.
Czas zacząć pisać dramat.
Zupełnie niepostrzeżenie zaczął pisać dramat.
I cóż ze zdobyczy takiej, jeśli nie jest to dramat.
Świat beze mnie w rozsypkę pójdzie.
I cóż po takich dziejach.
Tam gdzie brakuje słów, pojawia się teatr.
To moja ulubiona myśl o teatrze.
Napisał ją, Karel Capek.
Powstało dzieło genialne.
Oby tylko na miarę mojego talentu.
…ale czy na miarę mojego talentu?
Dzieło genialne to nie wszystko.
Czy jeszcze na skalę mojego talentu?
Przecież i tak nikt w to nie uwierzy, że Van Gogh mógł malować tylko to, co było w zasięgu jego ręki,
Spotkałem kogoś, kto był malarzem i powiedział mi, że Van Gogh mógł malować tylko to, co było obok niego i nieopodal,
Był zbyt biedny na to, aby udać się w daleką podróż,
Dlatego malował buty, i dziecko idące do swojego ojca.
Zbyt dojrzały na dzieciństwo.
Dziecinnie traktowany za młodu. Jako człowiek dorosły, zagubiony.
Mozart.
Nie pozwolono mu na to, aby być dzieckiem, ani też człowiekiem dojrzałym, (myśl zasłyszana). 2018-09-15 NMP Bolesnej
Czy Geniusz Winien Rozwijać Się?
Przeglądam raz jeszcze napisane przeze mnie teksty.
Jeśli dobrze przyjrzeć im się mają, każde z nich nosi znamię działa genialnego.
Jak tego przedtem nie zauważyłem?
Jeśli dokładniej przyjrzeć się moim dziełom, tym pozostałym, to też mogą być uznane, za genialne.
Nie tylko te oficjalne, za takowe uznane.
Skasowałem teksty napisane kiedyś w latach szkolnych na lekcjach.
Okazały się jednak być najlepsze.
Powiedziałbym nawet, ponadczasowe.
Jedynie pisanie sentencji o geniuszu przychodzi mi z łatwością.
Nic, jak pisanie sentencji o geniusz przychodzi mi z łatwością.
Jedynie pisanie myśli o geniuszu, nie przysparza mi trudności.
Jakoś tak, samo się pisze.
Pisałbym i pisał.
I tak bez końca.
Dziełu genialnemu nie można lepiej przyjrzeć się.
To niepoprawne określenie.
A przede wszystkim, nietrafione.
Nieszczęśliwe, ponad to.
Jest takim od samego początku.
W moim przypadku, w zamyśle samego autora.
Czytając teksty moje, nie zapominaj, masz do czynienia z geniuszem.
Co po mnie pozostałoby, gdyby nie te działa genialne, co takimi nazwano je.
I to już za życia mojego.
To znaczy/Mam na myśli, twórczości mojej.
Najłatwiej przychodzi mi pisać o geniuszu.
Chciałem napisać recenzję filmu.
Nie udało się.
Zaniechałem już dawno pisania wierszy.
Po co marnować talent.
Oby geniusz mój nie popadł w zapomnienie.
Czy geniusz winien rozwijać się?
Zapytuję, jak zdolności genialne mogą się rozwijać.
Talent, to, tak.
Ale, geniusz?
Jedynie w odniesieniu do geniusza i pisania o nim, kimś takim, czy też samym zjawisku, jak geniusz, nie mam żadnych problemów.
Co ja mówię.
Niebywały polot i dobór słów.
Jakoś wychodzi to nieomal ze mnie, wypływa, ujawniając się.
Na podobieństwo, jak wód potok.
Co za zdolności pisania o geniuszu we mnie.
A jaka, łatwość.
Nic nie staje na przeszkodzie.
Geniusz jest osamotniony.
Znam to z doświadczenia.
Czy to dramat uczynił mnie geniuszem, czy ja tekst ten?
Kto komu zawdzięcza więcej.
Ja geniuszowi, czy geniusz mi?
Genialnych zdolności rozwijać nie można.
Bo, albo pójdą w niepamięć, albo ulegną zapomnieniu.
Ot tak, same z siebie.
Zdaje się, na jedno wychodzi.
Jeśli tamto dzieło, o i jeszcze to, uznane za genialne, to, jakim jest/byłoby to moje?
Kończę dzieła pisanie w pół drogi.
Albo inaczej, przed jego zamierzonym, czy też przewidywalnym zakończeniem.
Zauważam, to.
Nie to, brak mi pomysłu, znużenie, czy cokolwiek innego.
Coś, co wskazywałoby na brak inwencji twórczej.
Pojawia się nowy pomysł, nowa inspiracja.
Dlatego jestem dramatopisarzem.
Nie mógłbym praktykować mojego geniuszu, jako konstruktor mostów, artysta malarz, rzeźbiarz.
Przecież przechodzący obok, mówiliby dzieło jest niedopełnione.
Czegoś jemu brakuje.
W przypadku mostów na przykład, nie tylko barierek ochronnych, ale nawet same obliczenia mogłyby okazać się błędne.
A tak, w przypadku dramatopisarza, jest to odbierane, jako skala jego talentu.
Powiadają, popatrz i przyjrzyj się temu.
Mógłby kontynuować to dzieło, ale w zamyśle jego pojawił się nowy pomysł, wątek, nowa inspiracja.
Zauważ ponad to, jak pięknie i zręcznie wątek ten rozwija.
Z jak ogromną skalą talentu.
Nie byłby takim tekst ten i sam autor w tym przypadku dramatopisarz, gdyby kontynuował poprzednie dzieło.
To zamysł nowy, tytuł nowego dzieła tak go inspiruje i powoduje, że takim jest.
Ktoś zbędny i doprawdy niepotrzebny na widowni w teatrze dramatycznym, kiedy wystawiana jest moja sztuka; krytyk.
Zastanawiam się, po co i w jakim celu krytycy przychodzą do teatru oglądać wystawiane sztuki.
Te moje, oczywiście.
Czy krytyk w teatrze stanowi część widowni?
Krytyku, uwolnij się ze zniewolenia tego.
Oglądaj wystawianą sztukę.
Odrzuć wcześniejszy zamysł i zamysły te, zanim przyszedłeś do teatru.
Niekoniecznie musisz zdyskredytować tekst sztuki.
Przywalić autorowi.
Zniszczyć reżysera.
A jaka beznadziejna gra aktorska.
Zmora geniusza, krytyka.
Miernota, co tam jeszcze?
Może, staranne wykształcenie.
A najgorsze; tatuś był aktorem, reżyserem. Itd., itp. 2018-10-02
Czy geniusz winien czynić postępy?
Gdyby był uznany, jako ktoś utalentowany, to tak.
Natomiast w tym przypadku zdecydowanie, nie.
Jest z tego zwolniony.
Na czym polega przewaga geniusza, nad innymi.
Tkwi w nieświadomości swojego stanu.
I to z wielu powodów.
Na geniuszu, trudno jest się poznać.
Innymi słowy, od razu rozpoznać.
Po drugie, gdyby za kogoś takiego został oficjalnie uznany, festiwalu zazdrości nie byłoby końca.
Pomówień, ponad to.
Co jeszcze?
Niekiedy zostaną odsunięci.
Bo? No, tak.
Ciągle obowiązuje zasada.
Od nas lepszy nie będziesz.
Geniuszu pozostań gdzie jesteś.
Tam miejsce twoje.
Geniusz nie szuka swojego miejsca.
I jak tu rozpoznać geniusza w tramwaju.
Wszyscy muszą skasować bilety.
Czy geniusz podlega jakimkolwiek wyjątkom?
Po czym poznałem, to geniusz?
Nie potrafił powiedzieć nic sensownego, odbierając literacką nagrodę Nobla, w dziedzinie literatury.
Bez geniusza byłaby pustka.
Niekoniecznie.
Więcej tej szmiry i przeciętność na pułkach.
A ile dodatkowych festiwali i annałów sztuki.
Kończąc pisanie tekstu, nie zastanawiał się, czy ktokolwiek będzie chciał to czytać.
Jeżeli nie piszesz tekstu z zamysłem wystawienia na scenie teatru dramatycznego, to zaniechaj tego.
Szkoda czasu.
Tekst sam zbuntuje się.
Bunt i sprzeciw nie do poskromienia i opanowania?
Tekst, co nie poddaje się dramatopisarzowi, aby uwiecznić go na kartach. 2018-10-03
Powątpiewali w jego geniusz.
Nie ci, co dzieła jego czytali.
Imiona ich w dziele tym zawarte.
Co na scenie, role odtwarzali.
Posiadł zdumiewające zdolności pisania sentencji o geniuszu.
Sam uważał się za pisarza przeciętnego.
Nawet, nie to.
Pisał dla przyjemności.
Z zawodu był murarzem.
Powątpiewali w jego geniusz.
Zapytywano, czy to on rzeczywiście jest autorem tego tekstu.
Przytaczano fragmenty, cytaty.
Z reguły odpowiadał; Nie pamiętam.
Nie mam zwyczaju czytać tego, co napisałem.
Nie czytał tego, co napisał.
A kiedy zapytywano go, dlaczego, odpowiadał przytaczając znany cytat.
Jedynie te książki, na których wydawcy stracili, przyczyniły się do rozwoju ludzkości.
Geniuszowi wielu rzeczy nie przystoi.
Na przykład, rozglądać się wokół.
Głosu zabierać w rozmowie, jeśli nie zapytają go.
Spóźniać się, ponad to.
Rzecz najgorsza w przypadku geniusza.
Tym samym najbardziej destruktywna.
Nie trafić na swoją epokę.
Najbardziej pechowy ze wszystkich geniuszy?
Ja.
Albo, czyżbym ja?
Jeśli geniusz pozostaje nierozpoznany, to tym gorzej.
Ale, dla kogo?
Geniusz, (jak nikt inny) zna swoje miejsce w szeregu.
Jedynie geniusz ma przywilej pozostać obojętny na miernotę otoczenia.
Opinię, ponad to.
Powie cokolwiek, zganią go.
Nakażą milczeć.
Oddalą od swoich.
Wyrzekną się go.
Geniusz przy swoim nie upiera się.
Nie zabiega o przychylność otoczenia, ponad to.
Nawet jak mu powiedzą, jest geniuszem, nie zwróci na to uwagi.
Zignoruje.
Powie; I co z tego?
Nieliczni tylko byli mu w sprzeciwie.
Za to, jacy oni.
Za to, jak.
Uznani krytycy i poczytni pisarze.
Epoka geniusza.
Ale jaka inna ją poprzedza i po niej następuje?
Nie zapytali nigdy, czy jest autorem jakiegoś działa.
Jedynie; Czy to ty napisałeś, tekst ten.
Otoczenie moje, jeśli zapytywali mnie, czy ja jestem autorem jakiegoś tekstu, zdarzyło się to kilka razy, dosłownie kilka i to ci, co ponad nich wychylić się nie można, a przede wszystkim, nie wypada i nie przystoi.
A jeśli byliby w zagrożeniu, od razu przystępują do niszczenia ciebie.
Zatem raz jeszcze, powracając do myśli tej pierwszej, co zmierzona, jeśli o coś zapytywali, od razu w zanadrzu zarzut mając, dzieło czyje natchnieniem ci było, na wzór, czyj pisałeś?
Co ja mówię natchnienie.
Słowo takowe z ust ich nigdy nie pada.
Nie mają zwyczaju terminów takowych w odniesieniu do innych używać.
Raczej, gdzie coś podobnego widziałeś, albo powiedzą wprost; Skąd to zerznąłeś? 2018-10-04/05
Geniusz O Niepokój Przyprawia
Najważniejsze w pisaniu.
Zamysł pierwotny, na przykład tytuł, albo obraz, co wywołany i na mocy tego postępujesz w pisaniu.
To ciebie napędza.
No, bardziej literacko, inspiruje.
Zdarzyło się, pisałem tekst i w czasie pisania zmieniłem tytuł.
Napisałem kilka zdań i… nie mogłem dalej ujechać.
Wykasowałem, co napisałem i powróciłem do stanu poprzedniego.
Powstało, arcydzieło.
Co to takiego?
Opowiadanie bez konkretnego tytułu.
Pisał pięknie teksty, dramaty i opowiadania.
Czas nastał, upomniał się o niego Bóg.
Niektórzy mówią, Niepokalana.
Niby nic, a jednak dramat,
Napisałem.
Przynajmniej tak dzieje się w jego przypadku.
Geniusz ujawnia się dopiero w kolejnym pisanym dziele.
Otoczenie postrzega go, jako geniusza.
On, jedynie tego się domyśla.
Geniusz ma trudne życie.
Na każdym kroku czegoś o niego chcą.
A jakie wymagania.
Co geniuszowi udaje się najbardziej?
Ignorancja otoczenia.
Geniusz, za co weźmie się, robi to doskonale.
Nawet, jak utknie, w pół drogi. 2018-08-26
Nie wiem, (niekiedy), co piszę.
Czytający, nazywają to dramatem.
Najważniejsze w pisaniu w przypadku geniusza, nie dać ponieść się emocjom.
Tym bardziej, fantazji.
Reszta to wynik jego osobistego odczucia.
Geniusz pojawia się raz na jakiś czas.
Podobnie, jak prorok.
Ostatnio jakoś cicho o nich.
Czym byłaby kompilacja genialnego dramatopisarza i proroka.
Jestem takim.
To, wiem.
A pozostali to ta, reszta.
Na czym, polega geniusz?
Na pewno nie jest to osobowość władcza.
Zaborcza, ponad to.
Nie jest też zachłanny na nic.
Niczego sobie nie przywłaszczy.
Otoczenie postrzega mnie, jako geniusza.
Nic mi o tym nie wiadomo.
Geniusz pośród kleru to ktoś niebezpieczny.
O niepokój przyprawia. Podobnie, prorok. 2018-08-31
Gwarancja Dzieła Ponadczasowego
Coraz mniej/więcej idiotów wokół mnie.
A jestem, jakim byłem przedtem i dotychczas.
Co jest gwarantem udanego dzieła?
Odpowiem, jako laik.
Na pewno, nie jest to wkomponowanie się w dotychczasowe schematy i nazwałbym to, uzależnienia.
Nie możesz zbyt wiele czytać, bo zdarzy się przez przypadek, dzieło twoje będzie kontynuacją tego czyjegoś, albo, tego powieleniem.
Podobnie w przypadku sztuki malowania obrazów i komponowania muzyki.
Dzieło, aby stanowiło rozłam w tym, co dotychczas ustanowione, jako obowiązujące, winno wyłamywać się spod schematów wszelakich, co znane dotychczas.
Podam przykład mnie samego, jako kogoś, kto, takim jest.
Z zawodu jestem murarzem.
Pamiętam w latach szkoły średniej z upodobaniem czytałem Norwida i poezję wszelaką.
Sytuacja rodzinna zmusiła mnie jednak do tego, aby posiąść jakiś zawód, abym mógł pomóc ojcu w utrzymaniu rodziny.
I tak stałem się pracownikiem budowlanym.
Napisałem wiele tekstów.
je, jako dobre.
Niektórzy, ponadczasowe.
Jedna pani to mi nawet powiedziała; Za ten jeden aforyzm jest literacka nagroda Nobla.
Nie wiem, czy stać mnie na dzieło ponad to, co napisane ostatnio i dotychczas, przyznam, nieco z rozmachem.
Pisałem o niemocy mojej i rozczarowaniu.
Dlaczego teksty moje są, tak poczytne?
Nigdy nie dawałem ostatecznej i końcowej odpowiedzi, konkluzji.
Dramat, to umiejętność układania wyrazów.
Malarstwo, dopasowania barw.
Muzyka, poszukiwanie nut.
W każdym z tych przypadków użyty czasownik, dokładnie odpowiada kolejnej z tych sztuk i umiejętności.
A może jednak inaczej postrzegać rzecz tę i umiejętność.
W sztuce nie możesz poszukiwać.
Geniusz nie poszukuje.
Widzi, jakimi są; słowa, barwy, nuty, dźwięki.
Odkrywasz je.
Nie można poszukiwać, jedynie odkrywać.
One już są w naturze.
Dlatego też żaden inny czasownik nie określa ich.
Nie można powiedzieć, sztuka to dopasowanie, układanie, poszukiwanie.
Sztuka jest moją pasją.
Nie wierz w te zapewnienia.
I temu podobne typu; Oddaję się temu cały i bez reszty.
Tworzę bez opamiętania.
To frazesy bez pokrycia.
Stworzyli je artyści, nawet nie artyści, ci na poziomie jurorów festiwali i gal sztuki.
Podobnie, zagubiłem się, pogrążyłem całkowicie w tym, co robię.
Nie zdarzyło mi się tak.
Dnia kolejnego musiałem być na budowie.
Z zawodu jestem murarzem.
Jeżeli artysta należy do swojego świata, nie stworzy dzieła ponadczasowego.
Jeżeli tworzysz dzieło i cokolwiek z tego pojmujesz, to zaniechaj.
Ja nawet pisząc recenzję filmu, sztuki teatralnej, nie zakładam, będzie przychylna twórcom, albo, druzgocąca.
Być może powstanie dzieło, jakiego przedtem, nie zamierzyłem.
Opowiadanie, dramat, erotyk, cokolwiek.
Dobre dzieło, to takie, kiedy czytający zapyta siebie samego; Dlaczego ja czegoś takiego nie stworzyłem, albo, tak tego, nie postrzegałem.
Nie, dlaczego nie potrafię tak pisać, ale dlaczego nie dane mi było tego sposobem takim postrzegać.
I powie sam do siebie; Przecież to oczywiste, co autor ten pisze. Malarz namalował.
Muzyk skomponował.
Zatem, mogę zapytać, czym jest talent?
Odpowiadam.
Odkrywaniem świata, jakim świat był, przed popadnięciem w grzech pierworodny.
Artysta niczego nie zniekształca.
Zestawia jeno w należnej kolejności zdarzeń; barw, nut, słów i dźwięków.
I to wszystko.
Bo gdyby darzyło się inaczej, to tak jakby napisać, postawiłem wazon kwiatów na stole, w salonie.
Przedtem przecież musiałeś kwiaty te zasadzić w ogrodzie, albo pójść na łąkę i je zerwać.
Dopiero później można je ustawić w wazonie na stole.
Sztuka to ukryć, czy umiejętne ukazać rzeczywistości.
Zdemaskować?
I już nie wiem, czym mój pęd do pisania.
Czy to naturalny talent dramatopisarza, zatem literacki, czy zemsta za coś, czego przedtem i kiedyś mi niedostawało.
Pamiętam, kolega zabrał mi gitarę, mówiąc, że nie umiem grać.
Tak, to prawda, nie potrafiłem wyjść poza cztery akordy.
Nie łapię rytmu, nie czuję ponad to, melodii.
Z malowaniem, podobnie.
Byłem w drugiej klasie szkoły podstawowej, w zeszycie do religii należało namalować świętego Mikołaja.
Namalowałem.
Proboszcz określił to, nieświadomie zresztą, jako lala.
Podobnie dzieło stworzenia świata.
Kulę ziemską namalowałem na niebiesko.
Sztuka zawiera wszelkie stany oprócz zdrady i tchórzostwa.
Zawierają je natomiast sprawozdania i statystyki.
Pisząc, jakich stanów doznajesz, oprócz determinacji i zwątpienia?
Czym jest dzieło genialne w pojęciu wszelakim?
Trudno niekiedy określić i dać jednoznaczną odpowiedz.
Na przykład Hamlet, już nie pamiętam, kto to napisał, ale wiem to na pewno, pierwotnie w zamyśle autora miała to być bajka na dobranoc.
Ja pisząc Władca wielkiej ziemi, zamyślałem napisać kilka, konkretnie, dwanaście przykładów na katechezę.
Powstał traktat, co ułożył się na planie Psalmu 37.
Czym jest sztuka; kłamstwem, prawdą, czy też czymś, pomiędzy?
Zapytano mnie, co w mojej pracy, postrzegany jestem zresztą, jako poczytny dramatopisarz, jest najważniejsze.
Odpowiadam, zbudzić się z rana wypoczęty i udać się do pracy.
Pracuję na budowie.
Jestem z zawodu murarzem.
Picasso napisał; sztuka to wyeliminowanie niepotrzebnego.
Powiem inaczej; Sztuka, to znajdowanie tego, co rzeczywiście jest.
Pisząc, nie jest moim zamysłem, zadziwić nikogo.
To chyba pochodna tego, w jaki sposób rozpocząłem moją przygodę, z dramatem.
Zamierzałem napisać kilka przykładów na katechezę.
Napisałem, albo raczej napisał mi się, wyczerpujący teologiczny traktat.
Punktem wyjścia w pisaniu jest ołówek i kartka papieru.
Pisząc nie zagłuszałem w sobie żadnego głosu.
To punkt wyjścia i gwarancja powodzenia w pisaniu/pisania.
Sztuka, to odnaleźć się w chaosie.
Nie, to nieprawda. Sztuka jest uporządkowana.
To odkrywanie następstwa zdarzeń, słów.
To powrót do dzieła stworzenia.
Na początku był chaos, tak to prawda, poezja takim świat, jakim był przed upadkiem, uczyniła.
Upadek, i grzech pierworodny, czym jest?
To recenzenci, taką sztukę, uczynili.
Wiele jest określeń odnośnie mojego pisania.
Niektórzy mówią, potrzeba zadośćuczynienia braków z lat młodości, ignorancja otoczenia, zemsta na wrogach moich.
Wydaje mi się przyczyna jest inna.
Tak naprawdę, nie znajduję nic ciekawego do czytania. 2018-06-05
Gwarancja dzieła ponadczasowego.
Postrzegaj rzecz, jaką jest, a następnie umiejętnie opisz to.
A jeżeli jeszcze z pewną dozą talentu.
Talent i umiejętności, jeśli idą w parze, to nawet, jakby głupota i bezsilność zjednoczyły się w jedno, na nic zda się. 2018-06-06
I Cóż Po Dziele Takowym?
Recenzja Ilustracji Na Stronę Tytułową Publikacji Kolegi
Jeżeli zechcesz posłuchać mogę podzielić się refleksją na temat ilustracji na stronę główną.
Wstępnie, jest za bardzo statyczna.
Musi pobudzać święte zmysły.
Taka nie jest.
Jest jedynie poprawna, ale nie genialna.
A to za mało.
Dzieło, aby było poczytnie i godne uwagi czytającego, winno być przede wszystkim, genialne.
To podstawa i punkt wyjścia zmagania się o cokolwiek, żywioł słowa, głębię obrazu.
Jeśli chcesz, aby z zapartym tchem przeglądający dzieło twoje, dotarł do strony ostatniej, rozdziału końcowego, w świadomości jego, tego przyglądającemu się dziełu temu, winno towarzyszyć wrażenie początkowe, zatem takowe, kiedy ujrzał je po raz pierwszy.
W przypadku dramatopisarza, czy też malującego obrazy, pejzaże, czy postacie, sceny rodzajowe, winny przez cały czas utrwalania tekstu tego na papierze, czy też barw na płótnie uczynionych i utrwalonych rękoma artysty malarza, winna przez czas ten cały towarzyszyć, myśl jedna.
Zapytasz, co to za myśl i jakowa?
Ta pierwsza.
I tak dzieje się nie tylko w przypadku piszącego teksty, czy też malującego obrazy, komponującego symfonie.
Tak darzy się we wszystkim nieomal i na co dzień.
Niekiedy, nie zdajemy sobie z tego sprawy, nie będąc w pełni świadomi w postrzeganiu takowych zjawisk.
Dzieje się podobnie w przypadku dwóch osób, co połączy ich uczucie.
W chwili pierwszej, są tego już świadomi, bo wydarzyło się coś, co przedtem nie było im znane i czego dotychczas, nie doświadczyli.
Powracają do myśli tej po wielokroć, usiłując przywołać tego, nie jedynie wspomnienie, ale i potwierdzenie.
Zapytują samych siebie, czy takową będzie za każdym razem, myśl ta, kiedy tylko przywołają ją.
Towarzyszy temu nieustanne zmaganie się nie tylko z samym sobą, ale i ze zdarzeniem tym.
Co więcej, oczekuje odpowiedzi od tego kogoś, czy w jego przypadku zdarzyło się podobnie, zdarzenie to, co opisuje je teraz w wyobraźni swojej przywołując je na nowo, i czy dla niego było takim samym.
One takie są, zdarzenia te.
Kto takimi je uczynił?
Tego nie wie nikt i nikt nie ma powinności tego dociekać.
Poznać i zgłębić.
Po co dochodzić tego, co i tak rozwikłanym być nie może. Bo i po co.
Niech będzie takim, jakie jest.
Dla dobra zdarzenia tego, zatem chwili tej i ich samych, tych dwojga.
Dzieło, aby było poczytne, spotkało się z zainteresowaniem czytającego, czy też zwiedzającego atelier obrazów na wystawach, winno być przede wszystkim, genialne.
Taka jest reguła, a przede wszystkim wymóg wobec zdarzeń, co opisujesz je.
Obojętne, tworząc dramat, malując obraz, czy też zamykając myśl na pięciolinii.
Dopiero wtedy, dzieło takowe, zwraca na siebie uwagę.
Dodatek: Bo jeśli stanie się inaczej, dzieło postrzegane może być w jako genialne, zawierać się będzie jednak kategoriach geniuszu kiczu. 2018-05-22
Kluczy Szukałem
Sztuka to nie sposób na życie.
Jest nią natomiast pisanie dramatu, malowanie obrazów, komponowanie symfonii.
Pozostałe to namiastka życia autentycznego.
Jedyne, z czym nie można przesadzić, to nadmiar dramaturgii w dramacie.
Tekst wtedy, staje się komedią.
Pisanie to nie sposób na życie.
To sposób bycia.
Jeżeli postrzegasz świat, jakim opisałeś go, grozi ci niechybnie zagłada.
Nie zamykaj się sam w sobie.
Nikt inny, oprócz ciebie, nie ma kluczy, co miałyby do ciebie dostęp.
Szukałem kluczy, aby otworzyć mój świat, ten ukryty.
Żaden nie pasował.
Oskarżono mnie o plagiat.
Ktoś chciał podszyć się pod moje dzieło.
Piszę tekst. Czytający mówią, to dramat.
Nie chcę o tym pisać, to ich sprawa.
Zastanawia mnie, dlaczego do takiej kategorii to moje pisanie, kwalifikują.
Czy dlatego, że opisuję zdarzenie, jakimi chciałbym, aby było, czy też zupełnie inaczej, od tego, jak, wydarzyło się?
Po zakończeniu pisania dramatu, mam dylemat.
Opisałem zdarzenia, jakimi były i zaszły czy też, jakimi być powinny?
Sztuka, jest jak moja żona.
Jest mądra i niezwykle rozważna.
Zwykło się mawiać, do niej należy ostatnie słowo.
Przekonałem się o tym tylko raz, doświadczyłem, raczej.
Prowadziłem konwersację, ale jak to w moim przypadku, zawsze przemienia się w monolog i wykład.
Słuchała.
Udałem się na spoczynek w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku, zadowolony z siebie i usatysfakcjonowany.
Następnego dnia wyjaśniła jak, „rzecz winna postrzegana być”.
Przyznałem jej rację.
Teraz jestem bardziej powściągliwy.
Słucham jej jeno, albo raczej przysłuchuję się temu, co mówi.
Tylko sztuka i moje poczucie dramatu, pozostają niezmienione.
Niezmiennie na tym samym poziomie.
Nigdy nikomu niczego nie rozkazywałem.
Nie zabraniałem.
Jakoś samo na mnie nachodziło.
Natchnienie, rozczarowanie, odejścia.
Wspomnę jeszcze nagrody i wyróżnienia na różnego rodzaju festiwalach.
Myśl zagubiona odnajdzie się sama.
Zapewniam.
Nigdy nie przechadzałem się polami w poszukiwaniu natchnienia.
Nie pochylałem nad kwiatami.
Nie szukałem woni kwiatów.
Nie spoglądałem w Niebo.
Co tam jeszcze?
Nie przysłuchiwałem się śpiewom skowronków, co nad polem.
Swego czasu nie myślałem o pisaniu dramatów.
Pracowałem w kamieniołomach granitu i na budowie, jako murarz.
Jest jedno, co wyróżnia mnie spośród innych.
Piszę dramaty.
Jak jest różnica pomiędzy poezja, a kobietą?
Nie ma żadnej.
Obydwie postrzegają świat, jakim być powinien.
Jakim jest świat, co go chce uczynić mężczyzna dla kobiety?
Takim, jak Bóg na początku stworzenia, przed upadkiem w grzech.
Czym jest pisanie?
W moim przypadku słowa, co ich, nie wypowiedziałem.
Z różnych powodów, nieśmiałość, brak odwagi.
Spinka w jej włosach, warkoczyk.
Uśmiech, co być może nie dla mnie, spojrzenie.
Pokazanie dłoni.
Starałem się uporządkować moje życie.
Stąd tekst ten.
Może, inaczej.
Próbowałem odgadnąć, dlaczego tak, stało się.
Stąd ten dramat.
Ten nienapisany.
I już nie wiem, kim jestem.
Wszystko, co powiem nazwane jest, jako dramat.
A ja tylko piszę, tak nieco chaotycznie i bez sprecyzowanego planu.
Niekiedy wydaje mi się ponoszą mnie emocje.
Przekonują mnie, że należy być spokojnym i zrównoważonym.
Zapytuję ich niekiedy, dlaczego nie reagują na tych, co stoją na granicy naszego państwa z lufami karabinów maszynowych skierowanych w naszą stronę.
Raz tylko zwątpiłem.
Było to w dniu, kiedy na końcu tekstu napisałem koniec – albo – Zapytasz, kiedy jestem czegoś najbardziej pewien i kiedy ogarniają mnie największe wątpliwości.
Dzieje się tak, kiedy po zakończeniu pisania tekstu, zechcę napisać; koniec.
Nie życzę nikomu, aby poddał się pasji.
To może być zgubne, doprowadzić do obłędu.
Jak w moim przypadku.
Pisałbym i pisał.
Nie ma tego końca.
Piszę po to, aby malujący obrazy i komponujący symfonie nie zatracili umiejętności tej.
Świat wyłonił się z chaosu.
Na samym końcu stworzony został człowiek.
Zdaje się, że to już napisano?
Takimi słowy zaczynałem mój pierwszy dramat.
Było to w drugiej klasie szkoły podstawowej.
Po zmaganiu się z żywiołem słowa, rany pozostały jeno.
Rymy.
Jakim sposobem zaczynasz pisać tekst?
Nie myślę, o czym, będę pisał.
Ogarnij się teraz.
Można tak powiedzieć do kogoś, kto zszedł ze stogu siana.
Nie do napisanego przed chwilą dramatu.
Spokój w oczach moich.
Serce rozdarte, umysł poraniony.
Dramat zakończony.
Nie dąż do perfekcji.
Najbardziej zarozumiała i zgubna z porad.
A skąd wiesz, że masz talent.
Oglądanie obrazów, nastraja modlitewnie.
Czytanie dramatu, pobudza wyobraźnię.
Muzyka, jest niejako sama dla siebie.
Muzyk, malarz, dramatopisarz, co ich łączy?
Pasja tworzenia, to wiem.
Co jeszcze?
Żaden z nich nie oddałaby, ani nie zamienił z żadnym z pozostałych tego, co/czego dokonał.
Napisałem tekst, a oni nałożyli tekst ten na swoje teorie.
Dopatrzyli się wpływu tego, a tego pisarza.
Dzieł, żadnego z nich nie czytałem.
Kilku nawet nie znałem z nazwiska.
Idee pewne, czy też niektóre zaczerpnięte z tego, a tego dzieła.
Znowu pudło.
Ostatnio nie czytam nic, oprócz codziennej prasy.
Machnąłem ręką.
Omijam dział kultura w codziennej prasie.
Co To Jest Sztuka
Sztuka, to umiejętność zarządzania wyobraźnią.
Sztuka, to umiejętne panowanie nad swoimi namiętnościami.
Sztuka, to jedna z dróg uporządkowania swoich nieogarnionych myśli.
Sztuka to nie zemsta, obmowa, szukanie usprawiedliwienia.
To uporządkowanie myśli.
Albo, raczej pozostawienie ich w wyobraźni twojej, jakimi one tam, są.
Sztuka to coś, co o tobie stanowi.
Jednemu powiedziałem, że z tych dziewięciu książek, co napisał, mieszczą się w dziesięciu najgłupszych, jakie stworzyła ludzkości.
Mi powiedziano, za ten jeden aforyzm, jest literacka nagroda Nobla.
Kto miał rację?
Nigdy nie postrzegasz rzeczy, jaką jest.
Zawsze będzie czegoś brakować, zbyt wiele, albo za mało.
Ale, to mija z czasem.
Dramat nadal żyje swoim życiem.
Jedynie dramat żyje swoim życiem.
Co tam jeszcze?
Może obraz namalowany i symfonia.
I to wszystko.
Pozostałe to pochodna tego, co i tak już kiedyś, zdarzyło się.
Napiszę dramat, skomponuję symfonię, obraz namaluję, ma w sobie tyle samo pustki, głupoty i niedorzeczności, a przede wszystkim nieprawdą, zatem kłamstwem naznaczone, o już mam, iluzją, jak powiedzieć; Od teraz będę lepszy.
Nigdy nie stawiaj się na równi z dramatopisarzem, muzykiem, malarzem.
Albo, inaczej; Nie zechciej być, jak żaden z nich.
Nie zazdrość im też niczego.
Każdy z nich, uwierz mi, chciałby choć przez chwilę być kimś innym, jednym z tych, dwóch.
Uwierz mi.
Ja nie potrafię namalować nic, co oddałoby namiastkę, nawet rzeczywistość.
Razu pewnego grałem na gitarze.
Kolega, zabrał mi ją.
Dopiero po czasie pewnym zorientowałem się, że powstaje arcydzieło.
Opisuję zdarzenia z mojego życia nie, jakimi były, czy też być mogły, ale jakimi chciałbym, aby były.
Już sam, nie wiem.
Chyba, to ostatnie.
Tworząc dzieło, nie zatrzymuj się w pół drogi.
Jaki jest punkt wyjścia w moim pisaniu?
Nie wiem, jaki będzie koniec, to podstawa.
Mam w głowie tytuł i wokół tego krążę. 2018-05-01
Miałem tak wiele możliwości, chciałem powiedzieć, wybór.
Zapytano mnie, kim chciałbym być.
Malować obrazy czy komponować muzykę.
A może przywódcą charyzmatycznym, co stoi na czele narodu swojego.
Kim chciałbym być, ponad to żem, jako prorok nazwany?
Odpowiedział; dramat o nim niech stanowi.
Jedynie dramatopisarz potrafi umiejętnie opisać pole po bitwie.
Nawet nie bitwę samą i jak to się wydarzyło.
To nieprawda, że przechowujemy wspomnienia.
To urazy, jedynie.
Pisząc, wyrzucam z siebie myśli czy też je przywołuję?
Moja natura geniuszu nie daje mi spokoju.
Piszę o tym kolejne opowiadanie.
Nigdy, przenigdy motywem postępowania mojego, nie była chęć udowodnienia komuś, czegokolwiek.
Na przekór, względnie na złość.
Może to dlatego, teksty moje podobają się czytającym.
Jeden po napisaniu nałożył mi się an Psalm 37.
Było to z mojej strony zupełnie niezamierzone. 2018-05-05
Ciekaw jestem, czy mógłbym pogodzić mój zawód z pasją, tzn. naturalnym talentem literata.
Z wykształcenia jestem architektem, projektantem konstrukcji stalowych, konkretnie mostów.
Ciekaw jestem, czy zakochani po przeczytaniu moich tekstów i wiedząc, że z wykształcenia jestem projektantem mostów, molo i kładek, chcieliby wybrać się tam na spacer.
Czy można pogodzić projektowanie architektoniczne z pisaniem tekstów?
Mi się udało.
W latach szkoły średniej oddałem komisji mój projekt budowli.
Najbardziej spodobał im się opis.
To jedno.
Następnie, było inne.
Na jednej z lekcji prefabrykacji budowlanej, III, IV klasa szkoły średniej, napisałem najbardziej dojrzałe literacko teksty.
W jaki sposób pogodziłem mój zawód projektowanie architektoniczne z pasją literata.
Zaprojektowane przeze mnie konstrukcje mostów i promenad, nie podpisywałem, jakobym ja ich autorem.
Gdziekolwiek jestem, na każdym kontynencie, w tak wielu krajach, pełnio ich tam.
Tych projektów, już zrealizowanych i ksiąg w księgarniach.
Z jednym nie zdradziłem się, że jestem projektantem jakichś konkretnych budowli i konstrukcji stalowych.
Nie przyznawałem, jam autorem.
Nie dokonywałem dodatkowych opisów.
Po cóż mieliby rozpoznać mój talent dramatopisarza.
A wtedy, po mnie.
A tak mogą sobie spokojne w tych zaprojektowanych przez mnie domach mieszkać, chodzić po promenadach, wjeżdżać na mosty, molo, kładki w parkach.
Wchodzić do stacji metra.
Pamiętaj, nie pomieszaj, a może użyję jednak terminu architektonicznego, nie łącz konstrukcji stalowych, z dramatem.
Polegniesz.
Będziesz rozpoznany.
Zdemaskujesz się.
Raz tylko ktoś spoglądał na mnie ze złością i spode łba.
Co więcej, groźnie.
Nie wiem, o co mu chodziło.
O kładkę, co projektowałem, czy wierszyk, com napisał.
Jednego ludzkości i potomni nie wybacza.
Niezrealizowania geniuszu prześmiewcy.
Najwyższy wymiar geniuszu.
Prześmiewca.
Ludzkości nie wybacza zmarnowania geniuszu prześmiewcy.
Każdy geniusz, jest utrapieniem otoczenia.
Upomina się o swoje.
Ponad to?
Nie, po prostu, upomina się.
Świat nie jest tak naiwny, aby czytać, co napisałem.
Jesteś geniuszem?
Bądź i pozostań takim.
Nie postaw się jednak ponad pojęcie samego geniuszu.
Nie roztrząsaj sprawy po raz kolejny i w nieskończoność.
Twoja złota myśl, dzieło, cokolwiek, w twojej dekadzie, jest uznane, jako dramat.
W kolejnej, jako komedia.
Za dekad dwie, pominięta.
W kolejnej wyśmiana i w końcu zapomniana.
Nazywaj rzecz po imieniu.
Dramat to dramat.
Komedia, to komedia.
Nie potrafię kłamać.
Ubarwiam pewne zdarzenia i tak je opisuję.
To alienuje potrzebę, pokusę kłamstwa.
Kontynuuj dzieło.
Ale, tylko do czasu pewnego.
Później, to nuda i beztalencie.
Myśl takowa nachodzi na mnie jak słucham, co nagrał Pink Floyd, po The Wall, albo Mike Oldfield po, Incantations.
Nie poddawaj się zbytnio.
Nie wycofuj zawczasu.
Okazuje się po latach, jedyna wiedza pewna/wiarygodna w mojej edukacji, to znajomość języków obcych.
Jedynie lub zwykle, zresztą nie ważne, geniusz nie ma wątpliwości, co do tego, kim nie jest. 2018-05-07
Nie pisz o swoim rozczarowaniu.
Zawodzie czy też niepowodzeniach.
Pisz jedynie, co rzeczywiście wydarzyło się.
Nigdy nie zrobiłem nic, jak tego chcieli inni.
Zawsze jednak przed czasem i o wiele lepiej, aniżeli oczekiwano i spodziewałem się tego, ja sam.
To, czego dokonałem zwykle przechodziło wszelkie wyobrażenia.
No powiedzmy, oczekiwania.
Najgorsze, zaplątać sobie czymś głowę.
Nie bądź takim.
Myśl o czymś innym.
A przede wszystkim, zajmij się też czymś innym.
Nie obawiaj się być na pierwszym miejscu i przed wszystkimi.
Być może takim jesteś, nie wiedząc o tym.
A jeśli masz tego przekonanie i pewność, nie daj po sobie tego poznać.
Nie porównuj się z innymi, bo są być może od ciebie głupsi.
Gorzej wychowani.
Odebrali słabszą edukację.
Ubożsi w doświadczenie życiowe.
Co tam, jeszcze? Jest tego wiele.
Uwierz mi.
Nie porównuj się z innymi.
To do niczego nie prowadzi.
Najnowszy ranking wykazuje, znów jestem na pierwszym miejscu.
Niekiedy rozpoznaję głupca po jednym zdaniu.
Niekiedy nie jestem pewien, co do tego, po całej rozmowie.
Im głupszy staje się świat, tym mniej z tego rozumiem.
Podobnie, im polityk dłużej mówi, tym mniej z tego rozumiem.
Jak głupca przekonać w czymkolwiek?
Głupca w niczym nie przekonasz.
Za przyjaciółkę ma linię prostą.
Za cel obrał sobie, okrąg.
Albo, na odwrót.
Zresztą, jest tym samym.
Jeżeli większość jest za tobą, to niech ci to da do myślenia.
W polityce, odpowiedz jest prosta.
Chcą mieć święty spokój.
Kłamstwo i prawda niekiedy są/mogą być tym samym.
I kłamstwo niekiedy ratuje życie.
Zacznij coś na nowo, a zauważ/przekonasz się, popełnisz takie same/podobne błędy.
Jak odróżnić miłość, od namiętności?
Od tej drugiej chciałem jej zdjęcie.
Od tej pierwszej, nie chcę.
Im bardziej rozglądam się wokół siebie, tym bardziej zastanawiam się, czy to wszystko ma sens.
Nie pozostań na poziomie zamierzeń niezrealizowanych.
To nudne.
Nie przywołuj na wspomnienia chwil, co odeszły.
Lubię biegać długie dystanse w deszczu.
Nie lubię słońca i opalać się.
To bez sensu.
Chciałbym posiąść umiejętność rozpoznania idioty, zanim wejdę z nim w rozmowę.
Czego głupiec nigdy nie wypowie?
Brakuje mi ciebie, mądrości.
Nigdy nie dałem się nikomu oszukać.
Nie znaczy to, nie tkwiłem w błędzie. Przez lata, niekiedy.
Samotna Wyspa
Jeżeli nie masz pomysłu na nic i nie wiesz, co ze sobą zrobić, wybierz się na samotną wyspę i usiłuj ją przynajmniej zasiedlić.
Wszędzie było mu źle.
Udał się na samotną wyspę.
Po dotarciu tam powiedział, po co mi to było.
Był czas, chciał rzucić to wszystko, pojechać daleko na samotną wyspę i chociażby zasiedlić ją.
Kim jest idiota, sprawujący odpowiedzialny urząd, na przykład, prezydenta w państwie?
Głowa państwa?
Najgłupsza z porad.
Na pustyni jak zacznie padać, schroń się po drzewo.
Te twoje pierwsze słowa, kiedy spotkaliśmy się przypadkowo.
Odnalazłeś mnie.
Jeśli nie rozniecisz ognia, nie zapłonie ognisko.
Po co mi to było?
Udział w konkursie pisania ortografii.
To jedyne, czego żałowałem.
Brałem udział zresztą poza konkursem.
Raz tylko poszedłem w miejsce, w które nie poszedłbym dobrowolnie, to muzeum tych głupich figur woskowych w Londynie.
Powiedziano mi, muzeum Madame Tussaud.
Nie wiedziałem, co to jest.
Poszedłem, nie wiedząc, co to jest.
Jak można iść w takie miejsce, w rok czasu po tym, jak zwiedziłem wszystkie muzea w Rzymie i Florencji.
Zresztą, na co dzień mieszkałem w Rzymie.
Coraz więcej odkrywam.
Coraz mniej, wiem.
Kiedyś wiedziałem więcej i co z tego.
Teraz poznałem to lepiej.
Też nikogo to nie interesuje.
Może dać sobie spokój.
Jak tak stoję naprzeciw ciebie to nie mam pewności, kto komu powinien… no wiesz.
Już nie używam słów nieprzyzwoitych.
Stojąc przed lustrem nie zadawałem sobie pytań.
Nie to, że facet nudny.
Jak na niego patrzysz, on też.
Odwracasz się, on też.
Uśmiechasz się, on podobnie, szczerzy zęby.
Nie odpowiada ponad to na pytania.
Przedrzeźnia mnie.
Mówi to samo, co ja.
Powtarza po mnie.
Być może chcą spoglądać na ciebie milczącego.
Nie zabieraj im tego.
Nie zaniechaj takim być.
Już nie będę nikomu niczego wyjaśniał.
Czas proroka nastaje.
Może razem moglibyśmy czegoś dokonać; pech i zniechęcenie.
Powiedział tak wiele słów mądrych.
Jedno bezmyślne przekreśla wszystko.
Dlaczego piszesz złote myśli?
Nie chce mi się pisać dramatów.
Nie masz pomysłu?
Nie.
Nie chce mi się pisać.
To wszystko.
Stałem zawsze za prawdą.
Nie wiedziałem, że za mną stali głupcy.
Dlatego też zawsze dostałem po głowie.
Jeśli potrafisz trafić celnie do tarczy, pójdziesz też po rannego na polu bitwy.
Nie pozostawiaj złudzeń.
To zasada wojownika.
Przede wszystkim Szatanowi i sobie samemu.
Nie bądź prześmiewczy.
To cecha satyryków.
Nie pozwól, aby idioci decydowali o twoim rozczarowaniu.
Rozsądek i intuicja, jednocześnie?
Niepotrzebne.
To tak, jak podgrzewać ognisko.
Temu podobnych tekstów napisano wiele.
Wypędzisz dziecko z wioski, zniszczy miasto.
Wypędzą go z rodzinnego domu, zniszczy świat.
Jedynie tam, gdzie miejsce dla geniusza, naprawdę potrafił znaleźć się. 2018-05-08
Dziady Nowe
Znalazłem, usłyszałem od optymisty.
Nic nie widzę, powiedział pesymista.
I już nie wiem, co ma w sobie więcej prostoty; linia prosta, czy okręg?
Nie oddalaj od siebie wspomnień.
One odchodzą same.
Nigdy nie będę po twojej stronie.
Minus jeden, do plus jeden.
Nikomu nie powiedziałem nic w sekrecie.
Jeżeli już zdarzyło się tak, to jedynie w obecności innych.
Postanowiłem zaryzykować.
Nie będę w tym, co dotychczas zamierzyłem, niczego zmieniał.
Nawet na oceanie droga do portu jest jedna.
Nawet na oceanie droga do portu, wiedzie przez wiele zakrętów.
Nie zaniedbuj zdolności.
Zdradzisz geniusz.
Nie zdradzaj geniuszu.
Nie zaniedbuj swoich zdolności.
Zbyt wielu ludziom zaufałem.
Stąd to moje zagubienie i życiowa mądrość.
Porównywać się z kimś, czymkolwiek zresztą, to sprowadzić siebie do poziomu nie tego, na którym jesteś.
Nie bądź naiwny.
Nie wierz we wszystko, co powiedzieli inni.
Nie bądź naiwny.
Nie wierz we wszystko, co ci się (niekiedy niechcąco) powiedziało.
Niemoc, to tylko chwilowa niedyspozycja/chwilowe zawahanie.
Nie przeszkadzaj kobiecie, jeśli wciąż jeszcze mówi.
Przedłużysz niepotrzebnie swoje cierpienie.
Daj jej i sobie spokój.
Najbardziej bezsensowny zarzut wobec kobiety?
Kochanie, czy to jest naprawdę konieczne.
Obojętne, co by to było; kolejny zakup, to, co mówisz.
Najbardziej próżna porada wobec kobiety.
Nie męcz się już.
Najpiękniejsze z wyzwań?
Opuść bezpieczny port.
Nie poprawiaj innych.
To ich świat.
Jest im z tym dobrze.
Pozostań w świecie swoim.
Jestem wrogiem wszystkiego, co obce naturze mędrca.
Nie jest mi znane, co obce naturze mędrca.
Nie czekaj na jutro.
Jutro, to jeszcze/wciąż odległy czas.
A przede wszystkim, przed tobą jeszcze, noc.
Zacznij od teraz, a zobaczysz, wieczność należeć będzie do ciebie.
Nie zarzucaj nikomu niczego.
Oni nie czytali twoich ksiąg/Nie zarzucaj nikomu ignorancji.
Oni nie czytali twoich ksiąg.
Czytanie ksiąg nobilituje.
Tym moich, wyprowadza z błędu.
Opowiadaj dzieciom bajki, ale głosem i sposobem mówienia osoby dorosłej.
Nie modeluj głosem, ponad to.
Z czego żyję.
Założyłem muzeum obrazów.
Zebrałem te odrzucone z wystaw.
Tłumy gromadzę.
Nie możesz przepłynąć oceanu, dmuchając w żagle.
Zamartwiać się, to chodzić bez sensu po linii okręgu, pomstując, że linia prosta, ciągnie się w nieskończoność.
A perpetuum mobile, to w ogóle, drażni.
Udało mi się jakoś przejść pomiędzy nimi niepostrzeżenie; pech i wieczne niezadowolenie.
Bądź takim, co uwierzy, że w kolorze obojętnie, białym, czarnym, jest jej najbardziej do twarzy.
Nawet, jeśli miałbyś przejść przez życie taką samą drogą, jak dotychczas, świadomy popełnionych błędów, popełnisz inne.
Mniej więcej, albo, takie same.
Dzisiaj nie będzie jutro, jeśli wczoraj, jest ci wrogiem.
Nie stajesz się królem potężniejszym we władaniu zaciskając koronę na głowie.
Nie umiejętność trzepania skrzydłami czyni orła panem przestrzeni.
Jeżeli temat przewyższa kobietę w czymkolwiek, przejdź na inny.
Ona musi być zwycięska.
We wszystkim, jeśli chcesz coś osiągnąć, musisz w końcu zacząć/rozpocząć.
Pozostałaś mi już tylko ty.
Myśl wątpliwa. 2018-05-13
Czy wiesz, dlaczego w życiu tak ci ciężko?
Nie miałeś tego bagażu nieść.
Obejść go i ominąć, odrzucić, nie zwracać uwagi.
Obojętne, co przyjmiesz.
Ostatnia maxyma życiowa.
Nie sztuką jest dobrze wypaść na tle debilów.
Zadecydowałem jednak nie zwracać uwagi nikomu i w niczym.
Głupiemu, nie przyda się.
Mi kłopotów przysporzy.
Splendoru nie przyda, ponad to.
Nie ma głupich odpowiedzi.
Są tylko niefortunnie/niefartownie sformułowane pytania.
Z natury jestem geniuszem.
Jedynie geniusz wie, czego chce od świata.
I to, ,czego świat od niego oczekuje.
Jedynie świat ma oczekiwania wobec geniusza.
On sam, nie.
We wszystkim, co zamierza osiąga cel; rzuci, powie, piłkę kopnie, odda strzał z łuku.
Nie wiem, co jeszcze miał na myśli.
Tak zwykł mawiać.
Za ten cel, miał na myśli, kulę ziemską. 2018-05-08/10
Jeżeli masz czas, spożytkuj go.
Nie zamartwiaj się ponad to rzeczami niepotrzebnymi.
To czasu marnotrawstwo.
Winieneś go spożytkować.
I tak wkoło można moralizować i polemizować.
Strata czasu, jednym słowem.
Nigdy nie będę po twojej stronie; przeciwległy brzeg, odmienna opinia, różnica zdań itd, itp. 2018-05-26
Pokaż, co umiesz.
Głupocie tak się powiedziało.
Nie zastanawiałem się nad tym.
Medytacja i zamyślenie.
Muszę się nad tym zastanowić.
Raz jeszcze przeanalizować.
Rozterka i myśli roztrzepane.
Nic tu po mnie.
Mądrości, głupocie, tak się powiedziało.
Świetne pole do popisu.
Mądrości, głupocie, tak się powiedziało.
Wszystko ma swój czas i miejsce.
Przypadek. 2018-06-03
Linia horyzontu należy zarówno, do ziemi (jak) i nieba.
Nie to, że rozdziela ich. 2018-06-17
Talent Zmarnowany
I co z tego, że inni, (przeważnie idioci) uważają mnie, za głupka.
I co z tego, mają mnie za głupka.
To idioci.
Nie moja wina, ktoś tam pokładała/ł we mnie nadzieje.
Talent Zmarnowany…
Tak siebie nazwałem.
Przynajmniej teraz mogę robić to, na co mam ochotę.
To, do czego tak naprawdę nadaję się.
Celowo to tego dążyłem.
Miałem lepszy start.
Dzięki temu, moje naturalne zainteresowania, przerodziły się w pasję.
Ujawnił się talent dramatopisarza.
Początek jego geniuszu.
Mówiono o nim, zmarnowany talent.
Lubię to określenie.
Do niczego mnie to nie zobowiązuje.
Po co ja piszę.
Już nie mam/znajduję miejsca na te puchary i nagrody, co mi przyznawane.
Więcej zajmują miejsca na półkach, aniżeli te moje dzieła, co je napisałem.
To dopiero początek mojego geniuszu.
Co pozostawił po sobie.
Tyle nagród, co nieodebrane.
Co o mnie pomyślą potomni?
Więcej nagród, aniżeli tych dzieł.
Co sobie pomyślą o tych, mi współczesnych.
Aha, to ich potomkowie nagrody te przyznali mi.
Moje poczucie geniuszu przytłacza mnie.
Czyni mnie bezsilnym i nie mogę nic napisać.
Geniusz nie może się czuć zobowiązany do niczego.
To punkt wyjścia.
Czy wy naprawdę nie macie (dobrego) gustu.
Tak mi się powiedziało na gali wręczenia (mi kolejnych) Oskarów.
Miałem inny pomysł na to dzieło.
Inny tytuł.
To przede wszystkim.
Jeśli jednak otrzymałem nagrodę, może nie było takie złe. 2018-09-11
Z Natury Jestem Geniuszem.
Z przyzwyczajenia piszę dzieła ponadczasowe.
Co tam jeszcze?
Zapytują mnie jak długo zajęło mi pisanie kolejnego opowiadania, książki, wiersza, czegokolwiek.
Odpowiadam, tyle ile tobie czytanie.
Niekiedy wydawcy zarzucają mi błędy ortograficzne.
Odpowiadam, nie czytam tego, co napiszę.
Zapytują, dlaczego?
Odpowiadam, po co się rozczarować.
Czytelnicy pytają o kolejne dzieło.
Odpowiadam, nie mam natchnienia.
Napiszę coś o tym.
To też zwykle chcą wydać.
O prośbach pozwolenie na wystawianie w teatrach moich dramatów i tekstów nie wspominam.
Musiałbym codziennie odpowiadać na dziesiątki listów.
Wydałem nawet ogólne oświadczenie.
Krąży gdzieś tam w sieci.
Tej oto treści.
Możecie sobie wystawiać, oby tam tylko żadnych Jand (Krystyna Janda), Olbrychskich, Englertów ( Jan Englert) nie było.
Zaproszeń na festiwale nie przyjmuję.
Chciałem powiedzieć, nie czytam.
Zawiadomienia o odbiorze nagród na festiwalach i annałach sztuki wyrzucam, względnie odsyłam do nadawcy.
Nagród nie przyjmuję.
Mój dwupiętrowy leśny dworek nie ma wystarczająco miejsca na to, aby umieścić tutaj te dyplomy i puchary.
W wolnych chwilach udaję się do lasu.
Nie wychodzę, a udaję się.
Wiem, co piszę, jestem dramatopisarzem.
Wychodzi się na spacer.
Mój dziadek był drwalem, ojciec też lubił przebywać w lesie.
Muszę zadbać o swoje utrzymanie.
Daje o sobie znać instynkt samozachowawczy.
Przyniosę niekiedy potajemnie nieco drewna i napalę w piecu.
Chociaż w zimie niekiedy nie marznę.
Dusza artysty.
Poza tym, lubię pisać.
Z powołania pomagam ludziom. 2018-01-18/19
Napisałem, Lat Temu Kilka, Ten Oto Aforyzm.
Dramaturg/dramatopisarz żalił się mówiąc, że wydawca przez nieuwagę pozmieniał kolejność rozdziałów w napisanym przez niego dramacie.
Dopiero teraz dociera do mnie głębia i mnogość znaczenia tego zdania.
Z pozoru wydaje się być banalne i humorystyczne.
Ma jednak niesamowitą głębię.
Pozmieniał kolejność rozdziałów, … i co?
Czytający nie zauważyli tego.
Podobnie zasiadający na widowni teatru dramatycznego, krytyka.
Jaki zatem wniosek i nauka?
Świadczyć może o tym, jest to dzieło genialne.
Zatem ponadczasowe.
O treści znaczeniowej, nie stanowi kolejność rozdziałów.
Wskazuje na jego uniwersalność; treści, stylu, języka, przesłania.
Zrozumiałe i aktualne we wszelkich kontekstach i w każdej epoce.
Na wspomnienia raz jeszcze przywołuję słowa te, co kiedyś wypowiedziane.
Ty nigdy nie zatrzymasz się.
Ty zawsze będziesz spełniał warunki ku temu, aby iść dalej.
Widzę to i zauważam.
Podobnie z tym tekstem.
Odkrywam na nowo jego głębię.
Ironia, humor i zadziwiająca głębia mądrości. 2018-04-07
Wyobraźnia to jedynie połowa moich możliwości,
Pozostałą część pozostawiam mojej inwencji twórczej,
Talent na końcu,
Nie zwracam na to nawet uwagi,
Niektórzy określają mnie nawet, jako geniusza,
To moje pisanie takim nazywają,
Zresztą, na samo pisanie, też mają swoją specyficzną nazwę,
Mówią o tym, twórczość,
Co za głupcy i ignoranci,
W moim pisaniu, zdaję się jedynie na instynkt,
Nie mówię nikomu o tym,
Bo?
Znów nadadzą temu jakąś tam, ideologię.
Kiedyś rozmawiałem z uczestnikami spotkań literackich, wymieniałem poglądy,
Później, ze swoją muzą,
Postaciami z moich dramatów, teraz już tylko z samym sobą,
I to niekiedy,
Ostatnio, zdaję się już tylko na sny, kładę się spać ,
Wstaję z rana i je opisuję.
Mocą twoją, jako dramatopisarza?
Nie piszę wedle ustalonych norm i zasad literackich.
Nie znam ich.
Taki jest powód.
Jedyny zresztą.
Albo, jak to określaną profesjonaliści, nie ubieram niczego w rymy, strofy.
Nie mówię też, że temu, co robię, oddaję się całkowicie i bez reszty.
Bez opamiętania.
Siadam i piszę.
Niekiedy tylko zdarzało się, że poszedłem po odbiór prasy, jak to mam w zwyczaju, przed godziną ósmą.
Powiedziano mi, że prasę odbierałem już dzisiaj z rana.
Kilka razy tak zdarzyło się, jedynie.
Coraz mniej idiotów, zauważam,
To tylko pozór, usłyszałem w odpowiedzi,
Za to kretynów coraz więcej.
Nie poddawaj się emocjom, najlepiej postaw na swoim i niech tak pozostanie,
Nie twórz dzieł ponad miarę, to jedynie jedno z wyobrażeń twojej niedoskonałości,
Niewiele znaczącej, zresztą.
Po czym poznałem to, co piszesz, pochodzi ze zrządzenia Boga.
Twój sposób pisania i mowy, na co dzień, jest inny.
Nie posługujesz się językiem literackim.
Będąc w gronie innych, musisz zniżyć się na najniższej intelektualnej tej grupy.
Mowa nijaka, obyczaje.
Pisaniu oddawał się do woli.
To jedyne, kiedy takim/w tym był.
Nie zawsze ten, co mówi, że nie masz racji, rację ma,
Słuszny w osądzie swoim,
W moim przypadku, zazwyczaj, tak nie jest.
Chciałem zakamuflować, ukryć coś, co i tak było wiadome wszystkim, albo nikogo nie interesowało. 2018-04-25
Z jednego uwolnić się nie był w stanie; geniuszu.
Poczucia geniuszu?
Zapytały te dzieła.
Nie, (samego) geniuszu, odpowiedział głosem stanowczo i z pełnym przekonaniem.
O geniuszu mógłby tak pisać bez końca.
Nie są to teksty niekiedy wybitne.
Być może nawet nie zasługują na to, aby czytać je.
Wystawiać na deskach teatru, tego dramatycznego.
Tak on sam uważa.
Takimi je postrzega.
Jeżeli dzieło genialne, nie jest takowym w zamyśle samego autora, zanim zacznie je tworzyć, w jego przypadku pisać tekst, to nic po takim dziele.
Będzie jedynie powieleniem, tych jego dotychczasowych, takich, co na miano takowe, nie zasługiwały.
Pisanie w poczuciu, czy też przekonaniu geniuszu, weszło mu już w nawyk.
Nie mógł się od tego wyzwolić się/uwolnić.
Tylko geniusz ostanie się i arcydzieło.
Jest tylko jedno, z czym utożsamiał się.
To geniusz i arcydzieło. 2018-06-03
Jeżeli tekst wydaje się nie jest dobry, to nie, że mu czegoś brakuje, ale, jest za dużo.
Nie rozpaczaj, że narzekaj mówiąc, jest ci źle.
Wielu artystów też cierpiało głód i niedostatek.
Niekiedy bardziej, aniżeli ty. 2018-06-10
Poproszono mnie o napisane recenzji jakiegoś tam tekstu.
Napisałem; Nie warto było tego czytać.
Tego tekstu oczywiście.
Nie, mojej recenzji.
Lubię poezję, sam niekiedy piszę.
Stawiam nawet ponad zawód wyuczony, murarz.
Trzeba z czegoś żyć. 2018-06-17
I nadal nie miał pewności swojego geniuszu.
Zmagał się z tym.
Pisanie moje było poczytne, ponieważ rzecz ujrzałem, jaką być powinna, nie, jaką jest.
Tak wiele zdarzyło się moim życiu.
Zapytałem poetę, jak i w jaki sposób, to opisać.
Nic mi nie odpowiedział.
Tak wiele wspólnego pomiędzy nami.
Nić porozumienia.
Jestem geniuszem.
Mam tego świadomość.
Oby teraz tylko te moje dzieła takimi.
Czy geniusz definiuje dzieło, czy dzieło geniusza?
Co definiuje geniusz?
Na pewno nie definicja.
Lubię pisać myśli/sentencje o geniuszu.
Czym to jest? Potrzebą wyzwolenia, czy też zaspokojenie niezrealizowania.
Czegoś temu brakuje.
Powiedział recenzent.
Odpowiedziałem, prostoty.
Wiem, nie potrafiłem malować.
Sztuki tej, czy też umiejętności, nie posiadłem.
Mam jednak satysfakcję, że jeśli obraz jakikolwiek, nawet o nie, największej skali talentu namalowany opisałem, znajdował uznanie.
Co więcej, samych nabywców.
Zastanawia mnie, co kupowali.
Mój opis, zatem mój tekst, czy malowidło.
Na pewno, mój tekst.
Hm, zatem, kto zarobił na tym.
Na pewno nie ja, tylko artysta.
No jakiż tam, nazwijmy to, artysta malarz.
Zatem, moje dzieło stało się źródłem zysku, kogoś innego.
Zastanawiam się teraz, czy było to wykorzystywanie mnie, czy też czynienie dzieł miłosierdzia. 2018-07-24
Moje poczucie geniuszu nie wystarcza mi.
Potrzebuję nieustannego tego potwierdzenie.
Czy nieustanne potwierdzenie geniuszu, potrzeba tego, w czymkolwiek jest dla pisarza uszczerbkiem?
To nie tak było i wydarzyło się, ale zupełnie inaczej, aniżeli postrzeganie tego, co zapisane na kartach opowieści, tej.
Ja dopiero nadam temu kształt właściwy i jakim postrzegany być winien.
Zapiszę to na kartach opowieści mojej.
Kształt temu nadam, słów wartość i wymiar właściwy.
Nie wszystkie zdarzenia zaszły i wydarzyły się na podobieństwo, jak zapisane na kartach tych.
Inaczej, aniżeli je zapamiętałem.
Nadam im kształt i formę właściwą.
Nie kontynuuj raz zaczętego cyklu,
Nie powielaj,
Wczoraj, to nie dzień dzisiejszy,
Jurto, dzień dzisiejszy jest inny. 2018-08-14
Zwiedzający I Kustosz Stali Zasłuchani
Był dzieckiem, kiedy artysta malarz przyszedł do jego domu.
Nakazał mu namalować na kartce bloku szkolnego wizerunek, cokolwiek, ot tak.
Zrobił to nieudolnie i bez talentu.
W zamian, artysta malarz pokazywał mu kolejne, namalowane przez siebie obrazy i prosił, aby je opisywał.
Tak też zrobił.
Zdumiony sposobem i skalą talentu umiejętnościami opisywania jego obrazów, artysta malarz, przekładał kolejne i pokazywał mu.
Nie ustawał w opisywaniu i tego, co widzi.
Zdumiał się artysta malarz, kiedy chłopiec, snopki zboża ustawione w mendle/sztygi opisał, jako jeńców pojmanych, z których każdy chce wrócić do swojej ojczyzny.
W wieku dojrzałym napisał tekst, nawet traktat teologiczny, co nałożył się po napisaniu na Psalm 37.
W wieku młodzieńczym uprawiał sport, czytał Iliadę i Odyseję.
Jego ulubionym poetą był Cyprian Kamil Norwid.
Wtedy to ujawnił się jego geniusz literacki.
Najlepsze teksty napisał w wieku lat osiemnastu na zajęciach szkolnych.
Na prefabrykacji budowlanej poezję.
Na lekcji historii, opracował nowatorską metodę zapisu funkcji trygonometrycznej.
Rozpisał się po powrocie do kraju z ziemi dalekiej.
Nie dbał o to, jakim mianem nazwać, to, co napisał.
Określano to zazwyczaj, jako, dramat.
Tak też nazwano.
Podobno nawet takimi były.
On sam nie przywiązywał do tego wagi.
Będąc w Zaosiu w muzeum Adama Mickiewicza recytowała z pamięci fragmenty Pana Tadeusza, Inwokację i Epolog.
Zwiedzający i kustosz stali zasłuchani.
Piszę teksty.
Tak niewiele razy byłem w teatrze na wystawianej sztuce.
„Proces”, Kafki i „Mistrz i Małgorzata”, wszyscy wiedzą, to Bułhakow.
Denerwuje mnie jak z wypiekami na ustach podają autora tego dramatu.
To było w Warszawie. i „Faust”, też w Poznaniu.
I to chyba wszystko.
Zatem obejrzałem w teatrze jedynie trzy przedstawienia.
Trzy wystawiane sztuki, trzy dramaty.
Napisałem wiele tekstów.
Nie zamierzając przedtem, jaki charakter, mieć będą.
Nie znam żadnych gatunków, ani rodzajów literackich.
Nie poddaję się aktualnie modnym, trendom.
Nie wiem nawet jakowe, to są.
Powiadają, to dramat, co piszę.
Nie jestem tego świadomy i nie jest w zamyśle moim tekst, takim.
Napisałem, „Dziewczyna na ławce w parku”.
Chcą tekst ten wystawić na scenie.
Nie wiem gdzie i w jakim teatrze, na której scenie.
Niech wystawiają.
Miałem podpisać zgodę na wystawianie.
Odpowiedziałem; Proszę powiedzieć, że znalazła pani tekst ten, pozostawiony, porzucony niejako w parku na ławce.
Kończysz dzieło w pół drogi, zarzucono mi.
Nie.
Rozpoczynam kolejne, odpowiedziałem.
Oby geniusz mój nie popadł w zapomnienie.
Zdolności wszelakie zatraciłem do napisania dzieła genialnego.
Tak mi się wydaje.
Prawda to czy tylko przeczucie złudne.
Talent, a zdolności, czy jest tym samym?
Od czasu, kiedy wzbudziłem w sobie pragnienie czytania poezji, jakbym zaniechał, poezję pisać.
Czym było to, co napisałem dotychczas?
Czym było to, co napisałem dotychczas?
Czytający nazywają to, dramat,
Ja sam,
Nie wiem, nie czytam tego, co napiszę,
Nie potrafię nawet znaleźć wytłumaczenia
Dlaczego,
Nie czytam,
Być może dlatego, że domniemywałem,
Nikt nie będzie chciał tego czytać,
Nie czytam tego, co napiszę.
Dla kogo piszę, teksty te?
Dla niej.
Kim, jest? Nie wiem. 2018-09-19
Być może będzie to nieteologiczne i wbrew oficjalnej nauce Kościoła katolickiego, ale zaprezentuję pewne stanowisko.
Związane jest to z moim przeżyciem, kiedy to z woli Boga dostąpiłem łaski poznania, w jakim stanie trwa Szatan.
Trwa w świadomym sprzeciwie Bogu.
Sobie przypisuje dzieło stworzenia świata.
Poza tym, świadomie odrzuca jak to sam wyraził, „Zbawczą Krew”.
Co stałoby się, gdyby uznał zwierzchność Boga i nie okłamywał siebie?
Czy zatem zbawienie zależy od niego samego?
Chyba, tak.
Trwałem w stanie takowym przez chwil kilka.
Dobrze wie, nie jest stwórcą świata.
Poza tym inne Duchy Złe ubliżały mi mówiąc; Chodź będziemy mu bluźnić. 2018-02-27
A teraz druga część, a właściwie pierwsza, bo napisałem tekst ten kilka dni wcześniej.
Bóg władzy nad piekłem nie ma.
Ono ma władzę nad samym sobą.
Jest tym, pycha.
Szatan, każdy z nich, w każdej chwili może stamtąd wyjść.
Jeżeli tego zechce.
Powiedział jednak; Nie będę nikomu służył.
I tak trwa.
Bo takim chce być.
Dzień był ze zrządzenia Boga Duch Zły we mnie.
Albo i on sam, Szatan.
Poznałem, jakim on. Ja wszechświat stwarzałem.
Nie chcę owoców dorodnych Jezusa, dosłownie… „twojej p….ej zbawczej krwi”.
Oszukuje siebie.
Wie o tym.
Tak trwa.
Wbrew temu, co czuje i przekonaniom swoim.
Dobrze wie, takim nie jest i że jest inaczej.
Powtarzam po dwakroć, Bóg władzy nad piekłem nie ma.
Bo mieć nie może.
Szatan może stamtąd być uwolniony.
Wyjść sam.
Nie chce tego.
Powiedzieli mi ci, co z nim tam przebywają.
Chodź będziemy mu bluźnić.
Tak trwają, takimi chcą być.
Szatan w każdej chwili może wejść do Nieba.
Nikt nie jest w stanie mu w tym przeszkodzić.
Nawet, sam Bóg.
Mówi jednak; Nie będę nikomu służył.
Tak trwa.
Wybór jego. 2018-02-20
List Otwarty Do Braci Protestantów, Albo „Braci Protestujących”.
Niebo widziałem, w Niebie byłem,
Tron Boga ujrzałem,
Trzy Postacie na Tronie zasiadające,
Z Jezusa sługę, służącego zrobiliście sobie,
„Jest przy mnie i mnie strzeże”, to wasza dewiza,
Niejako na posyłki,
Rzeczywiście, nie miałby nic innego do robienia, jak strzec jednego z was i każdego z osobna,
Protestanta,
Swoją drogą protestujecie, zapytuję jednak, dlaczego i z jakiego powodu i przeciw komu,
Sama nazwa religii waszej, wskazuje na, słowem jakowym nazwać to, może, dosyć osobliwe pochodzenie, ale o tym później w następnej części tekstu,
Niebo nie tak funkcjonuje, nie na sposób takowy i wyobrażenia wasze,
Niebem zarządzają ci, którzy przebywają tam, zatem zbawieni, sami niejako o sobie stanowiąc,
Stanowią,
Jedni, dla drugich/drugim wsparciem,
Bóg we wszystkim wspomaga ich, też,
W rzeczy wszelakiej odniesienie do Boga czynią,
Niejako sami dla siebie pomocą jesteśmy.
Jeden drugiemu pomaga, wsparciem będąc.
Przeprowadzają się na coraz wyższe pokłady Nieba.
Niebem, to widziałem zarządza niewiasta w tunikę koloru jasnego błękitu, odziana.
Nazwijcie ją sobie, jak chcecie.
Wiem, kim.
Urząd ten powierzony Jej w imię słów; „Oto ja Służebnica Pańska”.
To Matka Jezusa, Maryja, Niepokalana.
Nazwijcie ją sobie, postać tę, jak chcecie.
Po raz kolejny powtarzam słowa te.
Już sama nazwa wasza, „protestanci”, na pochodzącą od Szatana i Ducha Złego wskazuje.
Przeciwko komu i czemu i z powodu, jakiego, protestujecie?
Tak was Szatan zwiódł?
I jak się czujesz protestując życie całe zapytuję, dobrze ci z tym?
Protestował Szatan sam, słowy temi.
Nie będę służył.
Podobnym tutaj i teraz.
Protestuj.
Wydaje ci się kochasz Boga swojego, Jezusa poprzez to, że nienawidzisz Matki Jego. Tak, nienawidzisz.
Zaznałem tego.
Nawet nie to, brak szacunku.
Ponoć odbiera chwałę nie Jej przynależną.
Chwałę Jezusowi przysługującą.
Nie tak, jest.
W błędzie jesteście, ty i każdy z was.
Co więcej. Jezusa samego, jako służącego zrobiliście sobie.
Na wasze posyłki, zachcianki nieomal.
Niepokój we mnie wywołuje obraz Jezusa na tle krzyża, co podnosi w górę tancerkę, utrzymując ją w dłoniach swoich.
Na bluźnierstwo zakrawa, nieomal.
Niebo inaczej ułożone i funkcjonuje, zapewniam was w tym i nie na wyobrażenie wasze i sposób przez was wymyślony.
Bóg na Tronie w chwale zasiada.
Jezus nie obejmuje ciebie na każdym kroku i na każde zawołanie twoje nie jest.
Nie przybywa.
Takim, nie jest.
Posłańców swoich posyła, poprzez nich działa.
Tak i takim sposobem Niebo funkcjonuje.
Byłem tam i widziałem rzeczy wszelakie, zatem i te, co je opisuję i jakimi są.
Znając jednak upór wasz i zacietrzewienie, co więcej nienawiść do wszystkiego, co katolicyzmem nazwane, a jest to zapewniam, jedyna religia i wyznanie, jakim Bóg chciał, aby religia, zatem pojmowanie Boga było, zapewniam was w tym, jak to macie w zwyczaju, powiecie, niewiasta ta, tam w Niebie, co społecznością, bo takimi terminami posługujecie się, albo, zborem zarządza, to była siostra zakonna, co zakon opuściła, następnie, żona genialnego reformatora waszej religii, Marcina Lutra. 2018-03-29 Wielki Czwartek
Nie Udało Mi Się
Dano mi możliwości takową; linię namalować bez oderwania ręki na płótnie, aby wyrazić, kim przed Bogiem.
Nie udało mi się.
Nie pozwolił na to, aby emocje nad nim zapanowały.
Uczuciom jedynie na pewną dozę swobody.
Obyś nie był osamotniony w swojej miłości. 2018-05-05
Oblubienica Nieco Satyrycznie
Na jednej z lekcji dokuczałem dziewczętom, mówiąc, że Pan Jezus w nagrodę za mój ziemski trud da mi w Niebie, jako nagrodę piękną dziewczynę i tak sobie tam razem (przytuleni i w objęciach) będziemy.
Jedna z nich zapytała, czy nie boję się, że będę potępiony za te głupoty/bzdury, co wygaduję.
Napisane jest przecież, że nie będą ani żenić się, ani za mąż wychodzić.
Odpowiedziałem, że Pan Jezus potraktuje mnie na drodze szczególnego wyjątku.
W tej samej klasie, Joasia zapytała mnie, czy przed wstąpieniem do WSD miałem dziewczynę i tak sobie z nią chodziłem.
Odpowiedziałem, to pamiętam; Nie bardzo.
Ja to tak bardziej lubiłem w piłkę pograć.
Klasa swoją drogą wyjątkowa.
Struktura mózgów rodem z kosmosu.
Maciej jest karmelitą, misjonarz w Burundi.
Pozostali, w tym Joasia, wybitni wykładowcy wyższych uczelni.
W oczekiwaniu na egzamin, chciałem grono rozweselić, wyszło jak wyszło.
Pocieszam się, że może będziesz nieszczęśliwa.
W odpowiedzi Małgosi, kiedy to nie dała się namówić na wstąpienie do zakonu.
Moim zamysłem było rozbawić grono maturzystów w oczekiwaniu na egzamin.
Jak się okazało, jak już wspomniałem, byli po egzaminie i czekali na wyniki.
A skąd wiesz, nie mówiłem tego o sobie,
Przez ostatnie dwa lata, o niczym innym nie mówiłeś, jak tylko o sobie,
Małgosia, ale inna, tym razem.
Wiesz, po czym poznałem jestem ci bliski,
Odczytujesz myśli moje,
Ależ, to wszystkie odczytują, usłyszałem.
A Teraz Na Poważnie
Nie mów o wszystkim, co czujesz do niej,
Niech odgadnie,
Odgaduje.
Zanim podejdziesz do dziewczyny i powiesz jej, że ci się podoba,
Ona już o tym wie,
Spojrzenie twoje zdradza ciebie.
Nie mów wprost o tym, co czujesz do niej.
Ubierz to w odpowiednią, najlepiej literacko zakamuflowaną formę. 2018-02-17
Do Moich Uczennic Na Piątkowym Wieczornym Spotkaniu
Chciałbym być nieszczęśliwie zakochany.
Zakochaj się we mnie, usłyszałem. [Magdalena, dedykuję]
Jak to mawiają, Nie od razu Wisła płynęła obok Krakowa.
Poprawiły mnie; Nie od razu Kraków zbudowano.
Już samym wyglądem wydaje się jakoby miał wiele do powiedzenia.
Tak mówili o mnie moim przyjaciele.
Byłem najlepszym, we wszystkim.
Za to, że nie mogę mieć takiej koleżanki, do której mógłbym przytulić się, to będę się mścił.
Nie mścić się, upomniały mnie.
Nie mścić się?.
Tak, po co.
Nie jednak będę się mścił, odpowiedziałem nad wyraz pewnym siebie Gosem.
Jak to, ja.
Plus, stanowczo i zdecydowanie. 2018-05-23
Jeśli chodzi o mnie, dla mnie jesteś wspaniała,
Wręcz doskonała,
Doskonale prezentujesz się,
Nieco może mniej szminki i wyższe szpilki na nogach,
Mam pomysł,
Aby prezentować się jeszcze lepiej,
Abyś była jeszcze bardziej atrakcyjna,
Wylej na siebie wiadro pomyj. 2018-08-19
Chłopak powie; Znałem wiele dziewcząt.
Ty jesteś wyjątkowa.
Dziewczyna powie; Nie znałam dotąd żadnego chłopaka.
Taka jest zasada, zwyczaj, jakkolwiek, nazwiesz to. 2018-08-22
Odchodziły Ode Mnie
Teraz już tylko przyglądam się tej naszej miłości,
Nie znajduję ciebie tam,
Byłaś, czy to tylko wyobraźnia moja,
Taką ciebie,
Mnie, uczyniła?
Wszak o tobie zapominałem,
Spojrzałem na księgi, co zapisałem, kiedyś, dawno temu to było,
Strofy, co tobie dedykowałem,
Nie znajduję niczego,
I nie wiem, Bóg je wykreślił, czy cokolwiek innego,
Co im stało się?
Nie znajduję tam niczego, już.
I po co wykreślać, co i tak napisane.
Czy wiesz, ze wszystkich, co je pokochałem jesteś/byłaś mi najbliższa?
Nie kłam, mówiąc nieprawdę,
Przed chwilą powiedziałaś, że mnie kochasz,
Teraz, nienawidzisz,
Jak mam to rozumieć, a przede wszystkim, jak to ma się do siebie,
Jedno wyklucza drugie,
Powiadasz, jest dopełnieniem. 2018-01-13
„Jeżeli ktoś jest zakochany to nie powinien tak chodzić.
Powinien już siedzieć w domu”.
Tak mi się powiedziało, na przekór zresztą moim uczennicom w latach nauki katechezy w LO.
Teraz odnajduję głębie tych słów.
Dziewczynka chciała mieć pieska.
Udzieliłem jej rady takowej.
Jak będziesz wybierać, to nie tego, który podobał ci się będzie najbardziej, ale rozpoznaj, który chciałby, abyś go wzięła ze sobą.
Nie będzie merdał ogonkiem na widok twój.
Rozpoznasz to po sposobie, w jaki patrzył będzie na ciebie, spoglądał.
Ten, który podobał ci się najbardziej z czasem stanie się utrapieniem. 2018-03-12
Nie piję alkoholu.
Będąc w wojsku kolega namówił mnie na butelkę piwa.
Wypiłem szybko, bo nie lubiłem tego zapachu, były to lata, kiedy produkowano jeszcze z naturalnego chmielu, a on widząc, że już wypiłem powiedział, że nie umiem pić piwa.
Piwo pije się powoli.
Kupił mi drugie.
Było to ostatnie piwo, jakie wypiłem.
Syndrom Karola Wojtyły.
Nie możemy nadal wyzwolić się z syndromu Karola Wojtyły.
Czapkowania narodowi wybranemu, ciąg dalszy.
Tak określano w świecie, kiedy, jako misjonarz przebywałem jego relacje do Izraela i Żydów.
Kiedy przyjedzie do niego kolega z lat szkolnych Jerzy Kluger.
A czy on przyjął wiarę katolicką, zapytywano.2018-04-27
Powiedziano mu.
Twoja głupota już ciebie przegoniła.
Odpowiedział; Jak dotychczas z nikim nie ścigałem się. 2018-09-01
Czas nastanie, czyli Trzy hymny narodowe
Nastanie czas jak wtedy, kiedy grano trzy hymny narodowe,
Jeden po drugim,
Igrzyska Olimpijskie Tokio, rok 1964,
Taką Polska będzie pośród narodów i w świecie całym,
Za czas niedługi, już,
Doświadczyłem tego dzieciem będąc sześcioletnim,
Słuchałem hymnu narodowego, jeden po drugim,
Domniemywałem, takim naród mój, pośród narodów świata całego,
Takim naród swój uczynisz, usłyszałem w odpowiedzi.
… w zgodzie z tym, co dzieciom w szkole w Ziemi Dalekiej powiedziałem.
Uczynię/Zrobię z was wielki naród wielki.
Cały świat odda wam pokłon.
Musisz jednak nauczyć się myśleć samodzielnie.
Wydalili mnie stamtąd.
Do Polski powróciłem.
Przekazałem błogosławieństwo Matki Bożej z Ziemi Dalekiej prezydentowi Andrzejowi Duda.
Niech on takim naród mój uczyni.
Ja zajmę się sprawami Kościoła.
(Trzy hymny narodowe, przypominam.
Złote medale w boksie w kolejnych kategoriach wagowych walcząc z zawodnikami radzieckimi, każdy z nich, zatem z nacji, co okupowała ziemie nasze zdobyli podaje w kolejności; Józef Grudzień, Jerzy Kulej i Marian Kasprzyk.
W klasyfikacji medalowej zajęliśmy drugie miejsce.
Srebrny medal zdobył Artur Olech, brązowe Józef Grzesiak, Tadeusz Walasek i Zbigniew Pietrzykowski) 2018-03-19
Oby moje zwycięstwa, nie były wytworem wyobraźni mojej, jedynie.
Porażki, czymś rzeczywistym.
Nie dostosowuj się do innych.
Oni nie posiedli natury zwycięzcy.
Kiedy po raz pierwszy poczułeś się, jako ktoś dorosły.
Kiedy wszedłem na drzewo, nauczyłem się pływać.
Po raz trzeci, kiedy zdałem egzaminy wstępne do szkoły średniej.
W latach późniejszych i po tych, co następowały, nie wydaje mi się, aby były chwile, temu podobne.
Zatem, mając lat piętnaście, stałem się kimś dorosłym?
Chyba, tak.
Święcenia kapłańskie przyjąłem, jako coś normalnego. 2018-05-13/14
Siłą moją.
Nie strzelałem ogniem ciągłym jedynie strzał pojedynczy.
Zawsze celny.
Najbardziej zabójcza broń.
Strzała z łuku.
Podchodzisz i cicho i dyskretnie eliminujesz wroga.
Nie szukaj słuchaczy.
Nie pozostań też obojętny.
Nie odrzucaj nikogo.
Nie bądź ignorantem.
Nie lekceważ.
Nie pogardzaj nikim, ponad to.
„Szukajcie głodnym samurajów”.
Oglądałem film „Siedmiu samurajów”.
Wywarły na mnie wrażenie słowa te.
Samuraj, mistrz walki, a miałby być głodny.
Czyżby nikt nie potrzebował ich, kogoś takiego.
Wszak mistrzami walki.
Uciszyło to nieco wymagania moje.
Wiem wszak, prorokiem jestem z powołania, Boga samego.
Inni być może mieli o wiele gorzej, aniżeli ja.
Z grupy głód cierpiących rekrutowali się wojownicy wyborowi, ci samurajowie?
Domagałem się czegoś więcej, aniżeli egzystowania, jedynie.
Zawsze, takim byłem.
Powtórzyć, co dotychczas wiadomym, nie było naturą moją.
Tego, co zapisane i dotychczas wiadomym.
Nadal takim jestem.
Dlaczego ty i z narodu tego?
Naród ten nigdy nie poddał się.
Zdrady nie dopuścił.
Żywiołem moim jest wojna, konfrontacja.
Dlatego też tak wielki pokój we mnie panuje.
Zapanował.
Wojna, to niekiedy podstęp.
Ty pójdziesz w sposób otwarty w tunikę proroka odziany.
Tunika, a za pasem krzyż.
Wykonywać rozkazy z góry ustalone, te na polecenie czyjeś, nie te wynikające z sytuacji na polu bitwy to nie natura wojownika wyborowego.
To nie dla niego.
Winien podejmować decyzje samodzielnie.
Tron Boga widziałem.
Na tronie Szatana zasiadłem.
I po co to wadzenie się z Bogiem.
Bóg zna umysł twój i pragnienia i nie wymaga nic ponad to, co uczynić możesz sam z siebie.
Nie jesteś z tych wojowników, co dzień cały ćwiczyć winni i w nieskończoność doskonalić się.
Powtarzanie tego samego w nieskończoność.
Temu się oddają.
Będziesz miał wieczność całą na praktykowanie tej swojej nienawiści.
Tam przed tronem Szatana.
Przez chwilę biegłem w tłumie.
To nie dla mnie.
Muszę liczyć się w stawce o zwycięstwo, albo biec samotnie.
W Szatanie samym, nie ma nic strasznego.
To jedynie opowiadania o tym, jaki groźny i potężny.
Straszny, ponad to.
Sam, takim siebie stworzył.
Też nie to, uczynił.
Stworzył.
To bajki o tej jego potędze, uwierz mi.
Nie Zachowuj Się Jak Protestanci
Musieli ci o mnie coś powiedzieć, świadectwo niewiarygodne i kłamstwa.
Pomówienia, ponad to.
Bo?
Nienawiści, co wobec mnie posiadłeś, nie można wytworzyć ogromu tego samemu z siebie.
Albo,
Człowiek sam z siebie ogromu takiej nienawiści nie jest w stanie wydobyć, ani tym bardziej posiąść sam z siebie.
Widzę obrazek.
Jezus chce odebrać dziewczynce małego misia.
Za plecami ma większego.
Zatem takiego chce jej dać.
Podobnie w moim przypadku.
Nie wydaje mi się, aby Bóg kiedykolwiek opuścił mnie.
Zabrał coś, co należałoby mi się, moją własność.
Powołany byłem do reprezentacji Polski w piłkę nożną.
Nie zagrałem.
Zagrałbym w reprezentacji Italii i to na Mistrzostwach świata.
Jakim sposobem zapytasz?
Będąc na studiach w Italii pierwszego dnia wyszedłem na plac we Florencji i pokopałem piłkę z chłopcem.
Podszedł policjant zapytując, gdzie grałem i czy grałem w reprezentacji swojego kraju?
Odpowiedziałem, że nie.
Będziesz grał w reprezentacji Italii, usłyszałem.
Wszelkie Prawa Zastrzeżone: Autor I Opracowanie – Marek Mularczyk
Rok-2018